Co to za konstrukcja psychiczna?

22.06.13, 13:00
Pomozcie mi to jakos zrozumiec, bardzo prosze.

Mezczyzna - lat okolo 50-tki, samodzielna mala firma, pracuje bez olewania, ale tez bez wielkiego poswiecania sie. Domator i odludek, ale lubiany przez ludzi, szanowany a nawet podziwiany. W domu spokojny, nigdy nie narzeka, nie wymawia, kompletnie bez pretensji i czepiania sie, ale sam niczego nie zrobi, nie zauwazy, ze sepsute, nie mowiac juz o naprawieniu. Chetnie pomoze jak sie go poprosi, ale prace wykonuje mechanicznie, bez zaangazowania. Uwaza, ze jedna glowa mysli, a inni wykonuja polecenia. Nie lubi angazowac sie w nieswoje sprawy, jedynie w co sie angazuje sam, to praca w firmie i sparwy corki, poznej nastolatki, ktora jest kopia ojca tzn. zrobi wszystko o co sie ja poprosi, ale kompletnie bez emocjonalnego angazowania sie w te prace. Jesli jednak robi cos sama np. smazy placki i sa to placki wg jej pomyslu, angazuje sie nawet zbyt bardzo.
Dodac trzeba, ze wlasciwie angazuje sie tylko w te placki jesli chodzi o prace domowe. Dobrze sie uczy. Ma problem socjalne tzn. nie umie sie wkoponowac w grupe klasowych rowiesnikow, ale ma chlopaka i grupke znajomych. Nie domaga sie kasy czy ubran, ale lubi sie fajnie ubrac i cieszy sie z prezentow. Jest bezpretensjonalna ale nie jest mila czy uprzejma, raczej obojetna lub lekliwa w stosunku do ludzi. Nie ma w nich obojgu ciekawosci innych ludzi i spraw, mie ma ciekawosci swiata i wnikliwosci. Nie zadaja innym pytan o przeszlosc ani uczucia. Niby sa troskliwi, ale znow - bez zbytniego angazowania, z dystansem Ma sie wrazenie, ze swiat wokol jakby dla nich nie istnieje, a ludzie sa niewidzialni. Trzeba przyznac, ze od czasu do czasu on zachwyci sie jakims kwiatkiem, a ona zauwazy jakiegos ptaszka. Ale gdyby zaszla do nich sasiadka z wezem boa na glowie, nie zauwazyliby niczego dziwnego. Oboje sa strasznymi niechlujami, ale kapia sie codziennie.

    • antyideal Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 13:26
      Cyborgi...
      • barbibarbi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:31
        a mnie się takie skojarzenie nasunęło z plastikowym manekinem.
    • gazeta_mi_placi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 13:48
      To Twój mąż i córka (lub pasierbica) czy współlokatorzy?
    • podkocem Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 14:18
      No, dla mnie zupełnie normalni ludzie. Osobowość niebieska

      https://www.bankier.pl/static/att/36000/1660572_rys1.JPG
      • zuzanna_anna Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 14:51
        Zupelne, ale to zupelne niedbanie o swoje otoczenie to jest normalne?
        Brak checi jakiekolwiek pomocy, tylko na wyrana prosbe. to tez normalne?

        • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:05
          a co ty bys chciala? jakij konkretnie pomocy ?
          zeby ci w myslach zgadywali ?

          zeby ci cukier sypali do filizanki jak tylko zobacza ze sobie kawe robisz czy co ?
          • totorotot Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 21:54
            smile smile smile
        • podkocem Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:19
          To znaczy jakiej?
          Ktoś umiera na ich oczach, to się nie przejmą? Czy może nie przejmą się tym, że ktoś niesie ciężkie siaty z zakupami?
    • zurekgirl Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 14:24
      Mistrzowie wdupiemania, moi idole smile Dbaja o to na czym im zalezy, a reszte maja tam gdzie maja. Z opisu wydaja sie szczesliwi.
      • zuzanna_anna Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:03
        No tak, dbaja tylko o to na czym im zalezy, ale inni musza dbac o cala reszte. Oni sa ugodowi i nie wnosza zadnych pretensji, ale sami nie zrobia nic, co jest ponad, to na czym im zalezy.
        • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:07
          ale jaka reszte ?

          maja kibel 10 razy pucowac na blysk bo ty tak chcesz
          robic to wg twojego przepisu i co najwazniejsze maja sie "sami domyslec " ??
          • mindtriper Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:19
            Co ci się stało? Strasznie się podnieciłaś.
            • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:27
              oo wrozka pelna geba big_grin
              normalnym ludziom jakies dysfunkcje wywrozylas a mi podniecienie :d

              cos jeszcze ?big_grin
              • morgen_stern Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:31
                Ale ona ma rację, niepotrzebnie się gorączkujesz.
                • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:44
                  nie tak jak ty balerinkami
                  • morgen_stern Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:13
                    Nikogo w moim wątku tak nie atakowałam, jak ty, więc nie wymyślaj.
                    • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:18
                      juz nawet zadawanie pytan to dla ciebie atak ?big_grin
                      nie pierwszy raz zreszta
                      • morgen_stern Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:21
                        Posłuchaj, jak widać nie tylko ja zauważyłam, że tak, było to niepotrzebnie agresywne. Pytania można zadawać na wiele różnych sposobów. Więc zamiast wymyślać kolejną błyskotliwą ripostę zastanów się chwilę nad tym, że być może mamy odrobinę racji.
                        • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:24
                          moze zamiast po raz milionowy raz czepiac sie mnie
                          idz potrop jakies starszne balerinki czy inne modowe wpadki
                          lepiej ci to wychodzi
                          i moze sie wyluzujesz troche
                          podopisujesz co tam z kim jest nie tak na podstawie kolory nog czy rajstop czy tego tam jeszcze
                          idz
                          dobrze ci to zrobi
                          • morgen_stern Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:27
                            Nie wiem, co się z tobą porobiło, ale nie jest to fajne. A to podobno ja jestem agresywna... ematka ci nie służy, z sympatycznej, trochę zwariowanej dziewuszki zrobiła się z ciebie agresywna jędza. Przykro patrzeć.
                            • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:33
                              chyba z ciebie raczej

                              od jakiegos czasu jedyne co robisz to tropisz wrogow
                              i w kazdym watku uznajesz twoje zdaniej za najtwojsze i najwazniejsze
                              a reszta jak sie nie dostosuje to jest glupia niemodna za modna ograniczona nie zna sie i tak dalej i tak dalej

                              zyj sobie jak chcesz czepiaj sie kogo chcesz
                              ode mnie sie w koncu odwal
                              eot
                            • gryzelda71 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:04
                              Będzie,że się przypie.....
                              Nie jesteś agresywna,ale nie uznajesz we własnych i nie tylko wątkach innego zdania, niż sama zapodasz.Kto napisze coś,co tobie się nie podoba jest taki , śmaki ,przypier...albo ie zrozumiał zagadnienia. Ewentualnie cham.(bo jakże babka po 40 może czuć się fajnie w swoim ciele,jak ty po 30 odczuwasz dyskomfort,to przykład za co co zjeba... ś mniesmile )
                              • morgen_stern Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:36
                                No już bez jaj. Czarna jak ma inne zdanie, to potrafi przez pół wątku powtarzać jedno i to samo jak zdarta płyta, ty gryzelda, o czym już pisałam do ciebie parę lat temu jak coś napiszesz na forum to zawsze jest to przypierd..e się albo krytyka, czy ty kiedykolwiek napisałaś komuś coś miłego? Zabawnego bez wyśmiewania? Nie przypominam sobie. No ale MORGEN, wiadomo, to ja jestem zawsze ta najbardziej agresywna i działam na co poniektórych jak płachta na byka, sam mój nick wystarczy, żeby ze zwykłego wątku zrobić jatkę, dajcie spokój.
                                • gazeta_mi_placi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 16:57
                                  Morgenka, chłopa Ci trzeba i bachora (kot może zostać, trudno) to byś znormalniała.
      • memphis90 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:49
        > Mistrzowie wdupiemania, moi idole smile
        O to to! Lepiej ująć się tego nie da. Jak dla mnie normalni ludzie.
    • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 14:34
      to takie sptaszne ze nie sa plotkarzami przezywajacymi jak stonka wykopki kazda pie...?

      ps
      co jest dziwnego w tym ze sasiadka przyszlaby z boa na glowie?
      jej glowa jej boa jej sprawa
      • zuzanna_anna Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 14:57
        > rhaenyra napisała:

        ps
        > co jest dziwnego w tym ze sasiadka przyszlaby z boa na glowie?
        > jej glowa jej boa jej sprawa

        Troche przerysowane, ale chodzi o to, ze oni tego weza nie zauwaza. Maja bardzo duzy problem z postrzeganiem otoczenia.

        • gulcia77 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:24
          Mam wrażenie, że to nie jest problem z postrzeganiem otoczenia. Raczej mają to otoczenie kompletnie gdzieś. I bardzo dobrze, nie przejmowanie się pierdołami to w dzisiejszym świecie objaw zdrowia psychicznego big_grin.
          Z twojego opisu w pierwszym poście przebija bardzo wiele moich własnych cech big_grin Choć oplułam monitor, kiedy przeczytałam, że dziewczyna ma swoje stałe grono znajomych, ale wg Ciebie jest osobowością dyssocjalną. To co, liczą się tylko miss szkoły, czy jak?
          • m_incubo Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 23:23
            > Mam wrażenie, że to nie jest problem z postrzeganiem otoczenia. Raczej mają to
            > otoczenie kompletnie gdzieś. I bardzo dobrze, nie przejmowanie się pierdołami

            Trafiłaś w sedno. Widzą i boa na głowie, i nową fryzurę teściowej, i postawiony kołnierzyk w polo plus japonki.
            I wali im to totalnie smile
        • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:28
          podaj konkretne przyklady co oni takiego strasznego robia ?
        • madzioreck Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 23:22
          > Troche przerysowane, ale chodzi o to, ze oni tego weza nie zauwaza. Maja bardzo
          > duzy problem z postrzeganiem otoczenia.

          A może raczej to otoczenie ma problem z nimi...
    • mindtriper Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 14:49
      Osobowość schizoidalna.
      • zuzanna_anna Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:08
        Znasz takich ludzi?

        • mindtriper Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:18
          Towarzysko - nie.
          Zawodowo - tak.
          • oldrena1 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:29
            A często stawiasz diagnozę przez internet lub na podstawie czyjegoś skrótowego opisu?
            • mindtriper Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:33
              Jakoś reszcie nie przeszkadzało, żeby napisać co myślą, to i ja sobie napisałam.
              Masz z tym jakiś problem?
              • oldrena1 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:38
                Mam. Mogę prosić o diagnozę?
                • gazeta_mi_placi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:41
                  Swoją drogą skąd ludzie wiedzą co ile ktoś się kąpie o ile nie jest współlokatorem tej osoby lub rodziną mieszkającą pod wspólnym dachem.
                  Czy to ktoś z rodziny autorki wątku?
        • totorotot Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 21:32
          zuzanna_anna napisała:
          > Znasz takich ludzi?


          Tak, mój mąż. Mogłabym przyjść z wężem boa na głowie i by nie zauważył smile) Robi wszystko, co mi do łba strzeli, ale sam nie ma kretyńskich pomysłów (ja mam). Wspaniały człowiek, mało mówi, dużo robi i tylko to, co trzeba. Lubi ładnie wyglądać, nie lubi robić zakupów. Starannie dobiera sobie przyjaciół, jak kogoś nie lubi to jest burkliwy, jak kogoś lubi to jest dla odmiany burkliwy.
          Gdyby nam w ogrodzie wylądowało ufo, to by spokojnie dokończył swoją robotę i... zabrał się za wykonywanie reszty planu. Obejrzeć statek by poszedł na wyraźną prośbę żony, powtórzona ze dwa razu i burczac po drodze, ze ciągle zmieniam zdanie, bo my wcześniej kazałam przecież zrobić coś tam smile człowiek mur, opoka.
          • zuwka Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 23:45
            Eeeej to mój mąż! Chociaż nie- mój by poszedł po namowach obejrzeć to UFO w ogrodzie, po czym wzruszając ramionami powiedzialłby " No jest UFO... I co z tego?"
    • gryzelda71 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 14:57
      Najlepsze kawałki to:
      Chetnie pomoze jak sie go popros
      > i, ale prace wykonuje mechanicznie, bez zaangazowania

      i to:
      Ma problem socjalne tzn. nie umie sie wkoponowac w gru
      > pe klasowych rowiesnikow, ale ma chlopaka i grupke znajomych. Nie domaga sie ka
      > sy czy ubran, ale lubi sie fajnie ubrac i cieszy sie z prezentow.
    • naplaze Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:37
      Znam takich, właśnie w układzie ojciec i córka.

      Ich dom funkcjonował dobrze tylko dzięki heroicznej pracy organizacyjnej matki. To były czasy głębokiej komuny, więc nieustannie trzeba było kombinować: żeby kupić pralkę, żeby upolować materiał na sukienkę dla tej córki, wymienić kartki na papierosy na kartki na cukier, z cukru zrobić wino i wymienić wino na farbę, którą pracownik przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej na boku odleje ze służbowego wiadra... Ojciec tylko chodził do pracy, przynosił pieniądze i nic więcej go nie obchodziło. Tzn. wykonywał wydane mu przez żonę polecenia, bez słowa sprzeciwu, bez grama entuzjazmu ale właśnie: trzeba było wydania polecenia, żeby się za coś zabrał. Gdyby nie specyficzne warunki PRLu, pewnie nikt by tego nie zauważył.

      Wszystko się załamało, gdy matka poważnie zaniemogła. Ani ojciec, ani córka nie zajęli się matką, bo nikt im nie powiedział, że mają. Dawali jej jeść - stawiali talerz z zupą przed nią na stole, a że prawie nie jadła - to wylewali, coraz bardziej poirytowani, że matka wybrzydza przy jedzeniu. I właśnie: z czasem, we własnym gronie, potem wśród zaufanych osób zaczęli z niej szydzić. Na początku zdawkowo, potem coraz bardziej ochoczo, wyśmiewać dolegliwości, na które się skarżyła; po pewnym czasie maż zaczął być wobec niej brutalny. Ten łagodny człowiek, który w powszechnej opinii muchy by nie skrzywdził, no i był pracowity, zaczął znęcać się nad żoną-staruszką. Z w/w względów długo nikt w to nie wierzył. Gdy kobieta trafiła do szpitala w stanie skrajnego wyczerpania, obydwoje z córką byli wyraźnie zaskoczeni, i przekonywali lekarzy, że strasznie się o nią martwią.

      Z czasem zaczęły wychodzić na światło dzienne jakieś inne sprawki. Okazało się, że ta dwójka (tzn. ojciec i córka) mają swoje sekrety, jakieś tajne konta bankowe, ukryte przed matką i utrzymywane w tajemnicy przez lata, że córka regularnie donosi ojcu wszystkie powierzone jej przez rodzeństwo w sekrecie informacje.




    • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 15:39
      napisalas ze maz nie widzi jak cos jest zepsute
      wiec dam ci przyklad z odkurzaczem ( autentyczny tongue_out) a ty mi powiedz gdzie stoisz ty maz i corka

      jest sobie odkurzacz , naciska sie wlacznik zapala sie swiatelko i odkurzacz odkurza

      1. osoba naciska wlacznik lampeczka sie nie zapala ale odkurzacz dziala ( ssie) normalnie
      osoba odkurza i nawet nie zauwaza ze cos jest nie tak ze swiatelkiem
      2 osoba w tej samej sytuacji twierdzi ze odkurzacz sie zepsul , lamentuje i nie odkurza
      3 osoba naciska wlacznik , odkurzacz dziala ( lampeczka sie nie pali) ale po puszczeniu wlacznika przestaje wiec osoba odkurza przyciskajac wlacznik noga
      4 osoba w syt 3 stwierdza sie odkurzacz nie dziala i nie odkurza
      5 odkurzacz nie dziala ( nie ssie) osoba tego nie zauwaza i jezdzi po dywanie niedzialajacym odkurzaczem
      6 osoba stwierdza ze odkurzacz nie dziala ( nie ssie) i kupuje nowy albo naprawia stary
      • totorotot Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 21:56
        1 i 3
        Połowa urządzeń u mnie qa domu tak działasmile
    • dziennik-niecodziennik Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:08
      a moze powiedz dokładnej czego nie rozumiesz, bo to tak ciezko wytłumaczyc...

      jak tak aptrzę to widze mojego męża w pewnym sensie. zrobi wszystko o co go poproszę, ale sam z siebie nie widzi wielu rzeczy, bo po prostu nie zwraca na to uwagi badź nie uwaza za istotne. jak coś tam robi to tez sie nie angazuje, ale kurcze, angazowac sie do odkurzania cy koszenia trawy? po co?...
      u dziewczyny nie widze problemów socjalnych. ma chlopaka, ma swoich znajomych, jest OK.
      ze nie wnikają w przeszłość czy uczucia - nie kazdy to lubi. niektórzy są skryci, nie lubią ujawniac swoich uczuc i krepuje ich słuchanie o czyichs.
      tak wiec musisz sprecyzowac co dokładnie Cie niepokoi...
      • memphis90 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:58
        Mój małżonek też potrafi z podziwu godnym uporem ignorować pewne elementy otoczenia. Pięć razy potknie się o brudną skarpetę, ale pozostanie ona poza zakresem jego postrzegania aż do momentu, kiedy włączy misję sprzątanie... Znajoma psycholog kazała mi odpuścić i nie wymagać niemożliwego...

        A co do zaangażowania, to rzeczywiście, trudno oczekiwać entuzjazmu przy szorowaniu kabiny prysznicowej. Jak w dowcipie:
        -Dlaczego chce pani dostać rozwód z mężem? Nie pomaga w domu?
        - Pomaga.
        -Nie wykonuje męskich prac przy domu?
        -Wykonuje.
        -Do roboty nie chodzi?
        -Chodzi.
        - Dziećmi się nie zajmuje?
        -Zajmuje.
        -No to o co chodzi? Skąd ten rozwód?
        -Bo, wysoki sądzie, z jaką miną on to wszystko robi!
        • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:59
          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • joanna35 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 20:48
          Jak w dowcipie:
          > -Dlaczego chce pani dostać rozwód z mężem? Nie pomaga w domu?
          > - Pomaga.
          > -Nie wykonuje męskich prac przy domu?
          > -Wykonuje.
          > -Do roboty nie chodzi?
          > -Chodzi.
          > - Dziećmi się nie zajmuje?
          > -Zajmuje.
          > -No to o co chodzi? Skąd ten rozwód?
          > -Bo, wysoki sądzie, z jaką miną on to wszystko robi
          Jesssu, to o nassmile
    • inguszetia_2006 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:38
      Witam,
      Przekonuje mnie ta osobowość schizoidalna. Z opisu Zuzanny to nie wygląda jak zwyczajny stoicyzm. Stoicyzm stoicyzmem,ale obserwacja otoczenia to atawizm, coś bardzo ludzkiego.
      I ten chłód uczuciowy, zachowania robotyczne. Może są szczęśliwi, bo nie znają innej opcji, ale "normalnie" to nie wygląda. Brakuje odrobiny żaru. Pytanie tylko, i co z tego?
      Pzdr.
      Ing

    • barbibarbi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 16:55
      Moim zdaniem to osobowość zaburzona, pewnie psycholog/psychiatra znalazłby odpowiednią nazwę - introwertyk, socjopata, autyk? Jakkolwiek by się to nie nazywało, nie zazdroszczę osobom które muszą na co dzień żyć za takimi ludźmi. Ja cenię w ludziach zaangażowanie, empatię, troskliwość, ciekawość świata, ciepło i bezpośredniość - a to o czym piszesz jest dokładnym przeciwieństwem.
      • joanna35 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:18
        Jakkolwiek by się to nie nazywało, nie zazdroszczę osobom które muszą na co dzień żyć za takimi ludźmi.

        Dlaczego MUSZĄ?

        Czy Ci ludzie wyrządzają komuś krzywdę?
        • barbibarbi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:28
          muszą albo nie muszą, no ktoś tam pewnie z nimi żyje, chyba że oboje sobie żyją. Nikt nie twierdzi, że komuś krzywdę robią, ale taka osobowość wyprana z emocji, obojętność i oziębłość to naprawdę nie jest atrakcyjny partner w jakimkolwiek wymiarze.
          • joanna35 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:31
            I dlatego mają na siłę się zmieniać/leczyć, żeby inni byli zadowoleni?
            • barbibarbi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:37
              A gdzie ktoś tu twierdzi, że mają ściemniać? Autorka próbuje określić co to za osobowość, a my sobie spekulujemy co to może być.
              • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:44
                tylko jak na razie autorka nie przedstawila zadnych przykladow ich nienormalnego zachowania
                wiec jak tu mozna diagnozowac osobowosc

                • barbibarbi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:51
                  Moim zdaniem napisała wystarczająco dużo, aby ocenić, że są co najmniej nietuzinkowi:

                  "Nie ma w nich obojgu ciekawosci innych ludzi i spraw, mie ma ciekawosci swiata i wnikliwosci. Nie zadaja innym pytan o przeszlosc ani uczucia. Niby sa troskliwi, ale znow - bez zbytniego angazowania, z dystansem Ma sie wrazenie, ze swiat wokol jakby dla nich nie istnieje, a ludzie sa niewidzialni"


                  • rhaenyra Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 17:58
                    nie napisala zadnych faktow
                    tylko swoje odczucia
                  • dziennik-niecodziennik Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 22:10
                    ale wiesz, to są tylko słowa. określenia. bez żadnych przykładów. a rozumieć je mozna różnie.
                    co te słowa konkretnie znaczą - "nie ma w nich ciekawości innych ludzi i spraw"? mogą znaczyć ze inni ludzie są im obojętni, że wręcz nimi gardzą - ale bardziej prawdopodobnie znaczą że nie są wścibscy, nie wypytują, nie dociekają.
                    "nie zadają innym pytań o przeszłość ani uczucia" - no i chwała im za to!!...
                    "niby są troskliwi ale (...) z dystansem" - no ale są. nie kazdy potrafi zalewać opiekuńczością.
                    kazde okreslenie mozna zrozumiec dwojako tutaj. i jeszcz - mowa o ludziach - jak o ludziach, o wszystkich ludziach? czy o autorce wątku tylko? skoro dziewczyna ma chłopaka i kumpli to raczej istnieje dla niej świat wokół i widzialni ludzie.

                    mam jakies takie silne wrażenie że autorka wątku opisuje faceta z ktorym próbuje tworzyc związek...
          • memphis90 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 18:03
            ale taka osobowość wyprana z emocj
            > i, obojętność i oziębłość
            O, to ematka już nawet doszła do tego, że dziewczę jest oziębłe big_grin Jak autorka pisze, dziewczyna ma chłopaka (więc zapewne oziębła nie jest, chłopcy w tym wieku nie chodzą z zakonnicami wink ) i swoje grono znajomych, więc widać ci, co ją znają bliżej nie widzą problemu.
            • barbibarbi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 18:28
              Oj, właśnie sobie przypomniałam jak to jest na ematce. Szkoda nerwów, i tak zawsze znajdzie się jakaś mądrzejsza, co będzie ci objaśniać jak masz rozumieć tekst i świat, bo ona taka objawiona i zrozumiała inaczej. Ty sobie odbierasz po swojemu, a ja po swojemu, ten sam tekst a można mieć zupełnie inne odczucia. Ja nadinterpretuję twoim zdaniem, a ty moim nie umiesz czytać między wierszami. Oziębłość ma szersze znaczenie niż tylko oziębłość seksualna.

              Dodam jeszcze, że bardzo jest to widoczne, że więcej energii poświęcacie na dokopywanie sobie nawzajem aniżeli wyciągnięcie jakiegoś pożytku z forum. Moim zdaniem powinna być to rozrywka, przerywnik na kawę, podzielenie się własnym zdaniem, ciekawostkami - ale niestety najczęściej jest jątrzenie, przywalanie sobie i pospolite wymądrzanie się. Ja nie zamierzam brać w tym udziału.
              • dziennik-niecodziennik Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 22:11
                ale ona tez nie pisze o oziębłości SEKSUALNEJ. ostatecznie mowa jest o grupie znajomych, a nie wyłącznie o chłopaku.
                chyba ze jakis tam gruppensex odchodzi...
                w co wątpię wink
          • totorotot Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 21:51
            To nie jest osobowość wyprana z emocji, a przeżywająca do środka, ale te intensywniejsze bodźce.
            O uczucia nie pyta, bo to intymna sprawa, szanuje czyjeś prawo do prywatności, daje przestrzeń, jest w potrzebie, na prośbę. A jak kogoś nie lubi, to jest takim uprzejmym, acz obojętnym manekinem. Tak, wkurzajacym, bo trudno go sprowokować do kłótni smile
            Siedzi, patrzy tymi slepiami i nie chce się kłócić big_grin
            • dziennik-niecodziennik Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 22:12
              o totototo....
              wypisz wymaluj mój mąż. i moja bratowa big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 16:59
          Wyrządzają, są inni.
      • memphis90 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 18:00
        Introwertyk to osobowość zaburzona???
        • gazeta_mi_placi Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 17:00
          Co wymagać od tej prostaczki Barbibarbi?
    • 18lipcowa3 Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 22.06.13, 22:18
      ktoś tu napisał - mistrzowie'' wd,,,piemania'', coś jak mniej więcej z 80% facetów i pare kobiet wink
      Mój dziadek, mój ojciec, mój szwagier, mój tesc, mój mąz, też by był tylko że czasem mu śrube dokręcam. Sama taka byłam przed dziecmi, teraz tez jestem skupiona na 2-3 sprawach w zyciu i reszta mnie mało obchodzi.
      Nie jest fajne użeranie się z takimi ludzmi ale jak mam wybrać miedzy nimi a tzw ''przy.p.i.e.r.d.alaczami'' jak moja matka, jej brat czy mój brat lub teściowa ( wszystko widzą, wiedzą, wszystko ich obchodzi, angazuja całe otoczenie w ich sprawy, emocje, zycie ) to wolę ich.
    • figrut Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 21:05
      W większości jakbym czytała o sobie samej, ale nie wiem jaką konstrukcję psychiczną mam.
      • totorotot Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 23:12
        Złą, bardzo złą.
    • m_incubo Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 23:17
      No, opisałaś mnie i mojego starego. Ale jaki jest problem, bo nie kumam?
    • madzioreck Re: Co to za konstrukcja psychiczna? 23.06.13, 23:37
      Ale czego nie rozumiesz? Ludzie są różni.

      Domator i odludek, ale lubiany przez ludzi
      > , szanowany a nawet podziwiany. W domu spokojny, nigdy nie narzeka, nie wymawia
      > , kompletnie bez pretensji i czepiania sie, ale sam niczego nie zrobi, nie zauw
      > azy, ze sepsute, nie mowiac juz o naprawieniu. Chetnie pomoze jak sie go popros
      > i, ale prace wykonuje mechanicznie, bez zaangazowania.

      Ale w co się ma angażować, jaka to pomoc? A Ty się wczuwasz w zmywanie garów na przykład albo naprawianie płotu? No błagam...

      > ktora jest kopia ojca tzn. zrobi wszystko o co sie ja poprosi, ale kompletnie b
      > ez emocjonalnego angazowania sie w te prace.

      A jakie prace Twoim zdaniem wymagają "emocjonalnego zaangażowania"?

      Nie ma w nich obojgu ciekawosci innych ludzi i spraw, mie ma ciekaw
      > osci swiata i wnikliwosci. Nie zadaja innym pytan o przeszlosc ani uczucia.

      W przeciwieństwie do tłumów "normalnych" ludzi, którzy nie umieją się zając sobą i swoimi sprawami, tylko muszą wsadzać nos w cudze...

      Nib
      > y sa troskliwi, ale znow - bez zbytniego angazowania, z dystansem

      I bardzo dobrze. Ci, co nie mają dystansu, lądują u psychologa.

      Ale gdyby zaszla do nich sasiadka z wezem boa na glowie, n
      > ie zauwazyliby niczego dziwnego

      No i co z tego...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja