Dodaj do ulubionych

Rozczarowujące nagrody

22.06.13, 16:15
Tak nawiązując do wątku o konkursie w utrzymywaniu porządku.

Czasem bierze się udział w jakichś konkursach - szkolnych, w pracy, krzyżówkowych, loteriach, no w ogóle. I czasem nagrody okazują się takie, że faktycznie, tylko sobie w łeb strzelić.

Brałam sobie parę lat temu udział w konkursie o epoce i twórczości Kochanowskiego. Pierwsze miejsce zajęłam, fajnie, patrzę - drugie i trzecie dostały w nagrodę jakieś książki ze wspomnieniami z Sybiru. Ma się do renesansu jak pięść do nosa, ale dobrze, uwielbiam XX wiek. Czekam co mi dadzą, patrzę...
"Co z tym życiem?" - wywiad-rzeka z Kingą Rusin.
No cudownie.
Półtora roku nie mogłam się tego pozbyć z domu. W antykwariatach nie chcieli, na allegro aż przesyt, w klasie też nikt się tym splamić nie chciał. Moja polonistka złapała się za głowę jak jej to pokazałam.
W końcu wywiozłam do Krakowa i dyskretnie zostawiłam na półce na dworcu autobusowym. Takiej specjalnej na książki, których nikt nie chce.
Jak dzisiaj tam przechodziłam to już jej nie było, więc ktoś jednak się ulitował.
To była największa z nagrodowych porażek. Już chyba tony bezwartościowych słowników i albumów za ortograficzne i literackie były lepsze. Nie mówię - niektóre nawet dobre. "Leksykon rzeczy minionych i przemijających" jest świetny i bardzo lubię do niego zaglądać. Ale jednak większość to właśnie kolejny słownik symboli/motywów/synonimów/antonimów/ortograficzny/cokolwiek, co to stoi na półce i się kurzy, bo po drodze wynaleziono internety.

Ematki, też dostałyście kiedyś w nagrodę takie coś, co to nie wiadomo co z chłamem zrobić? smile
Obserwuj wątek
    • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:22
      lol z ta kinga rusin to pojechali big_grin

      nagrod zbyt wielu nie zebralam big_grin
      ale pamietam ze w szkole byly to zawsze najbadziewniejsze ksiazki
      najdurniejsza to byla jakas ksiazka przygodowa o matematyce big_grin
      cos w stylu matplanety tylko o wiele wiele gorsze
      • memphis90 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 18:21
        Hmm, ja miałam w dzieciństwie jakąś "komiksową" o matematyce, jakiś punkt chyba tam był bohaterem albo może ołówek i linijka (?), ale całość fantastyczna. Kurczę, dziś już chyba nie odkopię w pamięci tytułu, a szkoda...
        • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 18:28
          dobrze tego nie pamietam
          nawet do polowy nie doczytalam
          ale postacie to byly ludzie albo ludziopodobni koszmarnie zreszta wg mnie narysowane jak jakies trolle polaczone z rumcajsem tongue_out
        • alanta1 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 21:40
          A nie to przypadkiem? Z ilustracjami Butenki?

          allegro.pl/listing/listing.php?string=Geometria+dla+najm%C5%82odszych
          • podkocem Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 09:44
            Oooo, geometrię dla najmłodszych mam do tej pory!
    • dziennik-niecodziennik Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:24
      nie, u mnie to klasyk, słownik ortograficzny za pierwsze miejsce w konkursie ortograficznym. po kiego mi słownik jak widac ze nie mam problemów z ortografią?...
    • gryzelda71 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:25
      Byłam w pierwszej ciąży(16 lat temu).Nie pamiętam na czym konkurs polegał w "Twoi dziecku" o ile pamięć nie zawodzi,ale wygrałam nawilżacz do powietrza,dość wypasiony jak na tamte czasy.Kurier przyniósł ,odpakowałam i okazało się,że brakuje zakrętki do pojemnika z wodą(napełniało się go od spodu,bez zakrętki woda się lała)hehehehe
      • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:34
        big_grin
        • gryzelda71 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:54
          A wiesz jaką miałam minę?Zima,kaloryfery,noworodek w chałupie i jak na zamówienie ten nawilżacz i co?Pstro hahahaha. Po jakichś 3 latach wywaliłam,nie napisałam,że niekompletny wysłali.
    • poecia1 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:27
      Od razu przypomniała mi się książka jaką dostała za wysoką średnią w liceum. Życie i twórczość Marii Antoniny, nawet nauczycielka wręczająca to dzieło miała przepraszającą minę i chyba a coś wspomniała, że tylko na to wystarczyło funduszy.
      Usiłowałam przeczytać, niestety nie dało rady.
      • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:35
        tak swoja droga to kto i na jakich zasadach te nagrody szkolne wybiera?
        przeciez te ksiazki z nieba chyba nie spadaja
        ktos to musi pojsc wybrac i kupic
        • marusia_ogoniok_102 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:37
          Najtańsze na stoisku z przeceną w miejscowej Biedronce/hurtowe odpady z antykwariatów tongue_out
          • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:40
            za moich czasow nie bylo biedronki a ksiazki nowe a nie z antykwariatu
            to takie glupie i beznadzieje ?


            a zreszta teraz nawet w biedronce mozna chociaz jakiegos grishama dostac czy cos w tym stylu
            to po co jakas marie antonine czy rusinowa szukac ?
            • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:41
              ze o slownikach ortograficznych nie wsponme
              to chyba jakis zlosliwy zart ogranizatorow
            • marusia_ogoniok_102 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:45
              No to takie, których w bibliotece nie chcieli, bo uznali, że nikt tego nigdy nie wypożyczy smile
            • marychna31 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 17:01
              > a zreszta teraz nawet w biedronce mozna chociaz jakiegos grishama dostac czy co
              > s w tym stylu
              > to po co jakas marie antonine czy rusinowa szukac ?
              Sto razy bardziej wolałabym Marię Antoninę niż Grishama smile
              • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 17:03
                ale teraz czy jako nastolatka?
          • sarah_black38 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 17:16
            marusia_ogoniok_102 napisała:

            > Najtańsze na stoisku z przeceną w miejscowej Biedronce/hurtowe odpady z antykwa
            > riatów tongue_out

            Zważywszy , że na Radę Rodziców wpłaca aż 15 % rodziców to nie dziwota ,że szkoły nie stać na najnowsze bestselery i wypasione albumy, o tabletach nie pomnę wink. Czytaj jeden z wątków na pierwszej stronie o nagrodach w szkole.
            • burina Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 23:37
              „Nie pomnę...” znaczy 'Nie pamiętam...'. „Nie wspomnę...” znaczy 'Nie powiem...' lub 'Nie przypomnę sobie...'. Pierwszy z tych czasowników już myszką trąci.
              — Mirosław Bańko
              • sarah_black38 Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 08:18
                burina napisała:

                > „Nie pomnę...” . Pierwszy z tych czasown
                > ików już myszką trąci.

                Właśnie takie założenie było smile
        • antyideal Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:42
          No wlasnie... na zakonczenie 2 kl.podstawowki jako wzorowa wowczastongue_out
          uczennica dostalam ksiazke, która docenic i zrozumiec moglam w pelni dopiero gdzies w
          okolicach liceum i zastanawiam sie, jakim cudem ktos wpadl na pomysl, by ja
          podarowac 8letniemu dziecku smile
        • rozwielitka3 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:46
          najtańsze - niechciane na rynku to co nie sprzedają -ochłapy, przywożą u nas do szkoły z hurtowni, próbowałam namówić dyrektora abym sama wybrała w innej hurtowni i zakupiła - nie ma szans, nie wiem czemu. Są to specjalne paczki "dla szkół" jedna paczka zwiera kilka słownikow, jakieś kiepskie powieści dla dzieci, albumy 10-20 kartkowe na poziomie 6 latka, mówię tu o sp, w gimnazjum jest trochę lepiej.
        • kub-ma Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 18:43
          To jakiegoś pecha miałyście. Ja zawsze dostawałam fajne książki (niedrogie) i teraz też wręczam całkiem niezłe książki (choć nie ja decyduję co kupić).
    • ira_07 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 16:46
      Nie chłam, ale rozczarowująca nagroda.

      I klasa SP. Pasowanie na czytelnika w bibliotece. Dzieci dostają małe, disneyowskie bajeczki, gdzie więcej obrazków niż terści. Tylko Irusia i dziecko z równoległej klasy dostają normalne książki, z dedykacją "Za piękne czytanie dla..." - w nagrodę za to, że ładnie i płynnie czytają.

      Jaka ja byłam smutna, bo dostałam INNĄ książkę niż reszta dzieci. Do teraz pamiętam. Miała być nagroda, a mnie było tak przykro...
      • heca7 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 17:11
        Nie nagroda tylko wygrana na loterii fantowej w przedszkolu, nie moja tylko córki (wtedy 4-letniej)- MĘSKI PARASOL uncertain
        • rhaenyra Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 17:15
          no to sie postarali...
        • mama_kotula Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 01:21
          heca7 napisała:

          > Nie nagroda tylko wygrana na loterii fantowej w przedszkolu, nie moja tylko cór
          > ki (wtedy 4-letniej)- MĘSKI PARASOL uncertain

          Moje dzieci wygrały na takiej loterii komplet ściereczek z mikrofibry i komplet salaterek, były zachwycone i prosiły o kupienie kolejnych losów. W kolejnym losowaniu wygrały wieszaki na ubrania i piały z radości.
          Bo generalnie chodziło tylko o to, aby COŚ wygrać. Nieważne co smile
          • heca7 Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 08:17
            Tu ma znaczenie jeszcze co losowały inne dzieci. To był jedyny taki parasol (wstrętny kolor, wielki). Pozostałe fanty to były małe gry lego, zabawki, lalki i książeczki. Dodatkowo losy były podzielone na droższe i tańsze. To był droższy los uncertain Ona co roku coś losuje czy to w szkole czy wcześniej w przedszkolu( kubki, smycze, cuda wianki). I nigdy nie rozpaczała tak jak wtedy- cóż, to subiektywne odczucie, ma do niego prawo.
        • ichi51e2 Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 04:02
          Loteria fantowa w kosciele. (Dziecko mniej ok 8letnie)szarobury pluszoey slon recznie uszyty. Sam slon byl super i za boga nie dalam wywalic. A wywaluc moja mama chciala bo slon mial taki feler ze niemilosiernie walil petami. I nic sie na ten zapach zrobic nie dalo. Od Papierosnicy (tak mial na imie) cale mieszkanie jechalo jak sie czlowiek w niego wtulil to sie w glowie krecilo. Az sie poplakalam jak mi sie przypomnial...
    • kerri31 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 18:16
      Dostała za darmo i jeszcze kręci nosem...
    • memphis90 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 18:25
      Moje dziecię dostało w przedszkolu książkę o biedronce. Pięknie zilustrowana, z bajerkiem typu pluszowa biedrona na okładce. Ale ten tekst! Pal sześć, że był bardzo religijny (biedronka leci do nieba, a tam anioły, Pan Jezus, Matka Boska itd)- bo autorem był jakiś ksiądz - ale był tak strasznie grafomański! Od niektórych rymów bolały zęby... Rytm co chwila się gubił, tak, że podczas czytania automatycznie zmieniałam szyk zdania albo jakiś wyraz, żeby lepiej pasowało. Kurczę, zupełnie, jakby tekst nie miał korekty....
    • memphis90 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 18:28
      A ja do dzisiaj pamiętam, jak wszyscy dostali nagrody za pracę w szkolnej gazetce. Wszyscy- tylko nie ja i nie moja siostra, a udzielałyśmy się sporo, pisałyśmy do każdego numeru. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego zostałyśmy wtedy pominięte... (Rodzice płacili na RR wink ).
    • redheadfreaq Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 19:01
      Może nie tyle rozczarowująca, co dość dziwna.

      Na zakończenie i któreśtam górne miejsce w konkursie ortograficznym dostałam miniaturową lornetkę. Ja tam akurat od dziecka lubiłam przyrodę, ale koleżanki miny miały nieciekawe.
      • kroliczyca80 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 19:16
        Dom wypoczynkowy nad morzem, wczasy z rodzicami, ja ok 7-8 lat. Zorganizowano konkurs piosenki dla mieszkających w ośrodku dzieci. Wygrałam, drugie miejsce zajął jakiś chłopak w podobnym wieku. On dostał auto zdalnie sterowane, wtedy szałowe. A ja, za pierwsze miejsce, takie coś. Ryczałamwink
        https://img09.allegroimg.pl/photos/oryginal/31/61/02/24/3161022466
        • marzanna_2015 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 21:23
          Ja w ubiegłym roku brałam udział w konkursie na najpiękniejszy ogród,zgłosiło się 6 osób, 1 miejsce 500 zł, 2 miejsce 400 zł, 3 miejsce 300 zł, pozostali po dyplomiku, żal mi było, liczyłam chociaż na jakiś album, tak na pocieszenie. Pierwsze miejsce zajął ogródek w 3/4 składający się z betonu, kostka,murki itd i pewnie dlatego nie miałam szans bo u mnie tylko zieleń i kwiaty.
    • mika_p Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 23:01
      Album o twórczości Grunewalda, zdaje się, ze to średniowieczny malarz czy rzeźbiarz. Ponure dzieło.
      Ale chyba tylko jedno takie badziewie dostałam, bo poza tym mam "Przeminęło z wiatrem" w trzech tomach (za młoda byłam trochę) i "Cesarzową" P.Buck (tez za młoda).

      Bardziej rozczarowywały mnie nagrody dziecięcia.
      "W pustyni i w puszczy", beznadziejne wydanie Grega, samo w sobie kicha, ale nagroda na zakonczenie tego roku, w którym tę lekturę omawiali.
      A wcześniej w jakimś konkursie ksiazka z wierszykami dla dzieci, tak koszmarnymi, że trzylatkom nie da się tego czytać, a to była jakaś II-III klasa podstawówki, jak nie wyżej.
    • iwoniaw Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 23:38
      No fakt, niektóre moje książki - stare nagrody na koniec roku to wyglądają, jakby były z jakichś odpadów z hurtowni, co to już nikt kupić nie chciał. Prym wiodła otrzymana bodaj w V klasie podstawówki powieść S-F jakiegoś radzieckiego autora, która generalnie była dość nudna, ale to nie było jeszcze najgorsze - część stron była w ogóle niewydrukowana, tylko puste kartki...
      • marusia_ogoniok_102 Re: Rozczarowujące nagrody 22.06.13, 23:53
        > - część stron była w ogóle niewydrukowana, tylko puste kartki...

        Może to było tak specjalnie, żeby czytelnik sam dopisał sobie takie zakończenie, jakie mu się podoba? big_grin
        • iwoniaw Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 00:07
          To nie było zakończenie, to było w środku - w kilku miejscach po kilka stron big_grin
          • marusia_ogoniok_102 Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 00:10
            No to przez analogię - dopisać sobie, jak z sytuacji spisanej na kartkach przed Białą Dziurą doszło do tej na kartkach za Białą Dziurą smile W takiej Białej Dziurze można bardzo wiele zdarzeń upchnąć!
    • podkocem Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 09:43
      Wszystkie ksiązkowe nagrody na koniec roku szkolnego zarówno w podstawówce jak i w liceum były do luftu. Książek się u mnie w domu nie pozbywało żadnych. Dziadek miał bzika na ich punkcie, każda była ważna, Mama przejęła konika. Półki się uginały. Do tej pory w moim domu rodzinnym stoi na półce np "Jak hartowała się stal". Wyrzucić nie wolno.
    • 77kunda Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 10:22
      ja kiedyś takie dostawałam przez dwa lata ta samą książkę nawet się tego wymienić nie dało bo dedykacja w środku
    • rozaly Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 11:23
      Wczesna podstawówka - za dobre wyniki w nauce dostałam książkę o rodzinie, która adoptowała grupkę dzieci z domu dziecka. Książka może nawet ciekawa, problem polegał na tym, że kilka miesięcy wcześniej zmarł mój ojciecsad Pani sobie chyba tego nie przemyślała, delikatnie powiedziawszy....
      • ponis1990 Re: Rozczarowujące nagrody 23.06.13, 12:54
        Na odpuście w loterii fantowej jako dziewięciolatka wylosowałam biały obrusik na stółwink Nie byłam zadowolona, bo chciałam wylosować jakąś zabawkę.
        W SP co roku dostawałam parę nagród bo kujon byłam;p Ale większość tych książek to nawet tytułów nie pamiętam, jedynie Pan Tadzio mi został i Musierowicz bo ją uwielbiam. Aa, dostałam raz za wzorowe zachowanie album Chełmońskiego - i tak sobie leży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka