Skrzyżowanie-kto ma rację?

22.06.13, 23:23
Skrzyżowanie, jadę drogą z pierwszeństwem, która na tym skrzyżowaniu skręca w lewo. Natomiast prosto i w prawo mam drogi podporządkowane. Dojeżdżam do skrzyżowania i dalej chcę jechać prosto, czyli zjechać z głównej na podporządkowaną. Czy powinnam włączyć kierunkowskaz prawy??? Przecież jadę prosto, a włączając prawy zasygnalizuję, że skręcam w prawo na podporządkowaną. I np w sytuacji gdy np. z podporządkowanej prawej nadjedzie samochód i kierowca widząc mój prawy migacz pomyśli, że skręcam w prawo, czyli w jego drogę i, ruszy i stłuczka gotowa sad Gdyby nie było tej podporządkowanej w prawo to intuicyjnie kierunkowskaz bym dawała nawet jadąc prosto, bo zjeżdżam z głównej, a tak to ... ????
Mam rację, czy nie?
    • krejzimama Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 22.06.13, 23:31
      Zadnego kierunkowskazu.
    • elske Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 22.06.13, 23:39
      Jadac na wprost dajesz kierunkowskaz ?
      • edorota2 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 22.06.13, 23:51
        No ja właśnie nie daję i dziś się pokłóciłam z mężem o to smile Będzie mnie jutro musiał przeprosić, drogo go to będzie kosztowało smile smile smile
        • krejzimama Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 07:50
          Spotkałam się z takim podejściem do sprawy jakie ma twój mąż.
          Ta osoba nie potrafiła mi w jaki sposób zasygnalizować zamiar jazdy prosto.
          • figrut Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 21:18
            > Spotkałam się z takim podejściem do sprawy jakie ma twój mąż.
            > Ta osoba nie potrafiła mi w jaki sposób zasygnalizować zamiar jazdy prosto.

            No jak to ? Daje się awaryjne tongue_out
        • annajustyna Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 09:34
          Gdyby przebieg drogi byl esofloresowaty, to nie dajesz kierunkowskazu (droga ma luk badz skreca w prawo, ale bez odnog). W Twoim przypadku zadnego kierunkowskazu! Natomiast, gdybys skrecala w lewo, to dalabys kierunkowskaz, bo skrecasz! Teraz juz wiem, skad sie takie sieroty biora (mam na mysli meza), co albo wcale nie pokazuja kierunkowskazu, albo pokazuja go tam, gdzie nie trzeba uncertain.
    • dziennik-niecodziennik Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 00:06
      kierunkowskaz to sygnalizator skrętu. nie skręcasz, jedziesz prosto. po kiego gwizdka tam migac?...
    • ven-ge Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 01:01
      Jedziesz prosto - nie włączasz.
    • kk345 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 01:45
      Temat niestety nie jest oczywisty, bo zjeżdązjąc z głównej, powinnaś to zasygnalizować kierunkowskazem. Werdykt- i ty i maz macie racjębig_grin
      • kondolyza Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 02:35
        nieprawda że zjeżdżając z głównej dajesz kierunek. kierunkowskaz służy do sygnalizowania zmiany kierunku a nie zmany drogi-skoro nie zmieniasz kierunku tylko jedziesz prosto-nie używasz kierunkowskazu.

        ta samo denerwują mnie mośki wszelkie którzy nie potrafią używać właściwie kierunkowskazów zbliżając się do ronda! a przecież powinno się sygnalizować przed skrzyżowanie zamiar dokładnie tak samo jak przed normalnym-to i przed rondem. a większość mośków nie włącza kierunkowskazów wogóle, nie wspominając już o takich ewenementach co zawsze mają włączony lewy....
        • krejzimama Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 07:49
          Jeśli ktoś dojeżdża do ronda i włącza lewy kierunkowskaz to ja odbiorę to jako zamiar jazdy pod prąd.
          • a.nancy Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 09:12
            włączają lewy, migają przez cały czas jazdy po rondzie, a jak postanawiają z niego zjechać to wyłączają kierunkowskaz. uwielbiam to smile

            krejzimama napisał:

            > Jeśli ktoś dojeżdża do ronda i włącza lewy kierunkowskaz to ja odbiorę to jako
            > zamiar jazdy pod prąd.

            hehe smile no właśnie smile
        • elske Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 09:04
          Wjezdzajac na rondo, nie dajesz kierunku. Dopiero zjezdzajac z ronda wlaczasz kierunek. Tak mowia przepisy.
          • landora Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 11:55
            Zależy do jakiego ronda. W Poznaniu większość rond ma osobne pasy do jazdy na wprost, do prawo i lewoskretu. Stojąc na pasie do skrętu w lewo migamy lewym kierunkowskazem. Tak mnie uczyli na kursie, tak robiłam na egzaminie i tak robię nadal.
            • aknaszilak Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 22:47
              mnie też tak uczyli, egzamin w 2008r. Prosto- daję dopiero przy zjeździe z ronda, w prawo od razu przy wjeździe, w lewo - najpierw w lewo, przy zjeździe w prawo.

              2 niezależnych instruktorów, 1 egzaminator z wordu
            • a.nancy Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 09:18
              stojąc na pasie do skrętu nie migamy - jeżeli jest nakaz jazdy w lewo, to oczywiste, że jedziemy w lewo, nie musimy tego sygnalizować.
              • lusitania2 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 09:37
                a.nancy napisała:

                > stojąc na pasie do skrętu nie migamy - jeżeli jest nakaz jazdy w lewo, to oczyw
                > iste, że jedziemy w lewo,


                oczywiste to jest dla ciebie, stojącej na tym pasie. Dla osób z innych kierunków oczywiste to wcale być nie musi (bo danej trasy ze wszystkich kierunków znać nie muszą).
                Kierunkowskazów nie używasz dla siebie (zakładamy, że sama wiesz, co robisz), tylko dla zasygnalizowania innym swoich zamiarów - to prosta zasada, przyjmij do wiadomości i nie pisz więcej bzdur.
                • a.nancy Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 10:25
                  od tego są znaki drogowe tongue_out
                  • lusitania2 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 10:55
                    a.nancy napisała:

                    > od tego są znaki drogowe tongue_out

                    oł, rili?
                    To oświeć nas wszystkich, jak rozpoznać z boku/tyłu czy ten okrągły znak, to na pewno znak c-4 (nakaz skrętu w lewo), a nie c-2 (nakaz skrętu w prawo) czy np. żaden z grupy b (znaki zakazu).

                    "Od tyłu" czy "z boku" to możesz rozpoznać drogę z pierwszeństwem przejazdu (znak w kształcie rombu) czy "stop" (sześciokąt), ale nie jakikolwiek znak nakazu/zakazu.
              • iwles Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 16:26
                a.nancy napisała:

                > stojąc na pasie do skrętu nie migamy - jeżeli jest nakaz jazdy w lewo, to oczyw
                > iste, że jedziemy w lewo, nie musimy tego sygnalizować.


                Naprawdę ?
                pierwsze słyszę.
      • abdullah_abdullah Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 02:40
        nie ma ze jedno i drugie ma racje, jedzie prosto, jaki kierunkowskaz ?!! A gdyby miala jechac w lewo na glownej to by miala nie uzyc kierunkowskazu??? Potem sie dziwic ze tyle wypadkow na drodze.
    • mayaalex Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 09:08
      Ty masz racje, nie wlaczasz zadnego kierunkowskazu bo jedziesz prosto. Kierunkowskaz sygnalizuje zamiar skretu.
    • sylki Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 09:39
      oczywiście, że nie dajesz w takim wypadku.
      co do ronda, to owszem sygnalizuje przed wyjazdem chęć skrętu w prawo, gdy zaraz po wjeździe mam zjazd w 2 ulicę, gdy ten zjazd jest dalej i musze po rondzie jechać chwile dłużej, to tego nie robię. Czy dobrze nie wiem, tak szczerze powiedziawszy
    • kadfael Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 09:46
      Bardzo często popełnianym błędem jest nie włączanie kierunkowskazu na skrzyżowaniu o pierwszeństwie łamanym oraz włączanie kierunkowskazu w przypadku przejazdu na wprost przez tego typu skrzyżowanie. Zgodnie z przepisami sygnalizujemy każdą zmianę kierunku jazdy. Oznacza to, że jadąc drogą z pierwszeństwem łamanym w lewo włączamy lewy kierunkowskaz, jeżeli jedziemy drogą z pierwszeństwem w lewo. Nie włączamy kierunkowskazu, jeżeli jedziemy przez takie skrzyżowanie na wprost

      www.calisia.pl/articles/11203-kiedy-wlaczac-kierunkowskaz
    • baltycki Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 09:51
      edorota2 napisała:

      > Mam rację, czy nie?
      Nie
      5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

      > I np w sytuacji gdy n
      > p. z podporządkowanej prawej nadjedzie samochód i kierowca widząc mój prawy mig
      > acz pomyśli, że skręcam w prawo, czyli w jego drogę

      Wlaczenie przez Ciebie prawego migacza nie daje mu pierszenstwa na tym skrzyzowaniu
      • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 09:57
        A pas ruchu to nie podłużny pas jezdni, na drodze wielopasmowej?

        Wtedy jak zmieniasz pas ruchu, włączasz kierunkowskaz.
      • solaris31 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:31
        pas ruchu to pas na drodze wielopasmowej w jednym kierunku - wtedy rzeczywiście trzeba sygnalizować zmianę pasa ruchu - na przykład z prawego pasa na lewy.

        autorka nie zmienia pasa ruchu, jedzie na wprost - ale zmienia kierunek jazdy i rzeczywiście powinno się to sygnalizować - ale jak to robić przy jeździe na wprost? jak da kierunek lewy, to wprowadzi w błąd innych uczestników ruchu.

        moim zdaniem przy tego typu krzyżówkach / nazywa się to z łamanym pierwszeństwem/ , nie powinno się dawać kierunku przy jeździe na wprost, nawet, jeśli się zmienia kierunek jazdy. kierunkowskaz wskazuje zmianę kierunku jazdy - a tej nie ma przy jeździe na wprost.

        • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:35
          Bosz... jak zmienia kierunek? Jedzie na wprost, więc nie zmienia kierunku. Ludzie.
          • solaris31 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 17:16
            źle się wyraziłam, ale chodzi mi o przecięcie pasów jezdni - jadąc na wprost przecina się pas jezdni, i może stąd pomysł z kierunkowskazem.
            • solaris31 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 17:24
              dodam jeszcze dla wyjaśnienia, że przy skrzyżowaniu i pierwszeństwie łamanym skręt za drogą główną nie jest zmianą kierunku jazdy - logicznie więc jazda na wprost po tego typu skrzyżowaniu jest zmianą kierunku, bo przecina się pas jezdni i zjeżdża w podporządkowaną. mimo to przy jeździe na wprost mimo zmiany kierunku nie uzywa się żadnego kierunkowskazu.
            • kondolyza Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 17:35
              solaris31 napisała:

              > źle się wyraziłam, ale chodzi mi o przecięcie pasów jezdni - jadąc na wprost
              > przecina się pas jezdni, i może stąd pomysł z kierunkowskazem.

              ja pierdziele, nie od dzis wiadomo ze laski maja z zasady problemy z okreslenie prawo-lewo...

              jesli masz skrzyzowanie i droge z pierwszenstwem prowadzaca w lewo to jadac na wprost nie przecinasz pasa...
              no chyba ze wyobrazilas sobie sytuacje odwrotną, kiedy skrecasz w lewo a droga z pierwszenstwem prowadzi w prawo-wtedy przecinasz pas jadacych drogą z pierwszenstwem z naprzeciwka.
              ale wtedy tez nie wlaczasz kierunkowskazu, bo to nie łuk drogi, tylko jedziesz prosto wiec zblizasz sie do srodka jezdni i czekasz az nic z naprzeciwka nie bedzie jechalo, bo musisz ustapic pierwszenstwa.
              • solaris31 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 17:53
                radzę jednak poczytać o skrzyżowaniu z łamanym pierwszeństwem przejadu smile
            • aneta-skarpeta Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 01:46
              ale jak przecinasz skrzyzowanie jadąc na wprost ot też nie włączasz kierunkowskazu, choc przecinasz pasy ruchu
              • aneta-skarpeta Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 01:58
                całe szczęscie, że nie rozpatrujemy tego przypadku z drugiej strony

                jesteś na podporządkowane i chcesz jechać prosto

                bo by niektórym migaczy zabrakło;D
              • solaris31 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 10:33
                dokładnie.
    • aalex7 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:14
      Oczywiście że kierunkowskaz - zmieniasz pas jezdni - jezdnia prowadzi w lewo (główna) zmieniając kierunek jazdy czyli zjeżdżając z głównej osi sygnalizujesz zmianę jezdni.
      • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:25
        nie zmienia kierunku jazdy
        • aalex7 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:30
          zmienia - dodatkowo zmienia pas ruchu
          • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:34
            Nie zmienia kierunku ruchu, pasa też nie zmienia. To są rzeczy niezależne od drogo podporządkowanej i z pierwszństwem
        • aalex7 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:36
          Zmiana kierunku jazdy to manewr, który polega na zmianie kierunku poruszania się pojazdu w prawą lub lewą stronę względem jego dotychczasowego toru jazdy (tor jazdy wyznacza ulica główna niezależnie od tego czy skręca ona w prawo czy w lewo). Zatem w omawianym przypadku nie tylko jadąc prosto zmienisz kierunek jazdy względem ulicy głównej to dodatkowo zmienisz pas jazdy. Obowiązkowo kierunkowskaz
          • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:38
            Sama sobie zaprzeczasz.

            www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=6833&komentarz=6833
            • aalex7 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:42
              Nie - już bardziej prosto wytłumaczyć się nie da.
              I owszem oznaczenie drogi głównej i podporządkowanej (czyli oznaczenie znakami i liniami) ma istotne znaczenie dla konieczności używania kierunkowskazów
              • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:46
                Nie w przypadku, gdy jedziesz prosto. Jeśli włączysz kierunkowskaz, wprowadzisz błąd osobę z przeciwka.
                • aalex7 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 13:55
                  Dotyczy to każdego przypadku zmiany kierunku jazdy jak i pasa (nawet jadąc prosto tzn z głównej w podporządkowaną).
                  I nie wprowadzę w błąd - chyba że tak jak Ty (i większość) błędnie zna zasady ruchu drogowego
                  Nie ukrywam, że przerażająca jest niewiedza kierowców.
                  Zrozumcie czym jest zmiana kierunku jazdy (a kierunek jazdy wyznacza ulica główna), czym jest zmiana pasa ruchu (kiedy zjeżdżasz z głównej) itd.
                  I bez znaczenia jest planowany kierunek jazdy tzn - prosto, który według Was wyłączałby konieczność stosowania kierunkowskazu.
                  Istotne jest oznaczenie drogi (znaki i linie poziome) - która jest główną, która podporządkowaną, jaki jest kierunek jazdy ulicy głównej.
                  No i również istotna jest interpretacja i znaczenie przepisu prawa.
                  A kierunkowskaz należy włączyć ten w kierunku którego - od kierunku jazdy ulicy głównej - następuje zmiana kierunku jazdy. Proste jak.......
                  • najma78 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 14:08
                    aalex7 napisała:

                    > Dotyczy to każdego przypadku zmiany kierunku jazdy jak i pasa (nawet jadąc pros
                    > to tzn z głównej w podporządkowaną).
                    > I nie wprowadzę w błąd - chyba że tak jak Ty (i większość) błędnie zna zasady r
                    > uchu drogowego
                    > Nie ukrywam, że przerażająca jest niewiedza kierowców.
                    > Zrozumcie czym jest zmiana kierunku jazdy (a kierunek jazdy wyznacza ulica głów
                    > na), czym jest zmiana pasa ruchu (kiedy zjeżdżasz z głównej) itd.
                    > I bez znaczenia jest planowany kierunek jazdy tzn - prosto, który według Was wy
                    > łączałby konieczność stosowania kierunkowskazu.

                    Odroznijmy czym jest zjazd z drogi glownej w podporzadkowana, to jest zmiana kierunku, bo zmienia zke droge i predkosc przygotowujac sie do zjazdu wiec sie to sygnalizuje. Zmiana pasa to takze manewr wymagajacy zmian w predkosci takze innych pojazdow to sa ruchy ktore nalezy zasygnalizowac innym uzytkownikom dla bezpieczenstwa. Nie ma jednak zadnego powodu aby na skrzyzowaniu zwlaszcza na drodze z pierwszenstewm sygnalizowac kierunkowskazem jazde na wprost bo to jest nieuzasadnione i wprowadza w blad.


                    > Istotne jest oznaczenie drogi (znaki i linie poziome) - która jest główną, któ
                    > ra podporządkowaną, jaki jest kierunek jazdy ulicy głównej.

                    Oczywiscie ze istotne.

                    > No i również istotna jest interpretacja i znaczenie przepisu prawa.
                    > A kierunkowskaz należy włączyć ten w kierunku którego - od kierunku jazdy ulicy
                    > głównej - następuje zmiana kierunku jazdy. Proste jak.......

                    Jaki kierunkowskaz wlaczysz jadac droga z pierwszenstwem przejezdzajac na wprost skrzyzowanie?
                    • aalex7 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 14:17
                      potwierdziłaś moje stanowisko,
                      w opisanym przypadku (bo do niego się odnosimy) kierująca zjeżdżajac z głównej w podkorządkowaną musiała włączyć kierunkowskaz,
                      Zgodnie z tym co pisałam i z tym co potwierdziłaś w przypadku jazdy " droga z pierwszeństwem przejezdzajac na wprost skrzyzowanie" nie włączam kierunkowskazu - nie zmieniam bowiem ani kierunku jazdy (dalej jestem na głównej ) ani pasa jazdy (nie przekraczam żadnych linii poziomych)
                      • najma78 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 14:26
                        aalex7 napisała:

                        > potwierdziłaś moje stanowisko,
                        > w opisanym przypadku (bo do niego się odnosimy) kierująca zjeżdżajac z głównej
                        > w podkorządkowaną musiała włączyć kierunkowskaz,

                        Nie potwierdzilam twojego stanowiska, bo ona jechala prosto droga i dojechala do skrzyzowania, na skrzyzowaniu nie zmieniala kierunku tylko miala zamiar jechac prosto ale w droge podporzadkowana czyli jedyne co musiala zrobic to ustapic pierwszenstwa zgodnie z przepisami obowiazujacymi. Kierunkowskaz jest niepotrzebny bo ona nie skrecala.

                        > Zgodnie z tym co pisałam i z tym co potwierdziłaś w przypadku jazdy " droga z p
                        > ierwszeństwem przejezdzajac na wprost skrzyzowanie" nie włączam kierunkowskazu
                        > - nie zmieniam bowiem ani kierunku jazdy (dalej jestem na głównej ) ani pasa ja
                        > zdy (nie przekraczam żadnych linii poziomych)

                        Ale jej sytuacja byla inna. J.w
                      • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 15:01
                        Rozumiem, że jak jedziesz prosto z drogi z pierwszeństwem przejazdu włączasz kierunkowskaz w prawo i jak skręcasz w prawo z drogi z pierwszeństwem przejazdu też włączasz kierunkowskaz w prawo. Przy założeniu,że droga z pierwszeństwem skręca w lewo, a prosto i w prawo są podporządkowane.
                        • tanebo Blondyn? 23.06.13, 16:27
                          Nie. Skręcając w lewo z nadrzędnej w podporządkowaną naciskasz go dwa razy albo mocniej. Wg tej logiki jadąc drogą z pierwszeństwem w lewo nie powinna tego sygnalizować. Czy mąż jest blondynem?
                          • oqoq74 Re: Blondyn? 23.06.13, 16:39
                            A co mam mój mąż do tego? smile
                      • aneta-skarpeta Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 01:49
                        czyli jeśli jade prosto na skrzyzowaniu to muszę wlączyc kierunkowskaz?wink zakładam że jadę z podporządkowanej na główną
                  • zielonakratka Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 17:14
                    > Nie ukrywam, że przerażająca jest niewiedza kierowców.

                    No z tym się faktycznie pewnie wszyscy zgodzimy wink , a przekonanie o własnej nieomylności jest jeszcze bardziej przerażające.
      • krejzimama Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 13:31
        Zatem jaki kierunkowskaz ma włączyć skoro jedzie prosto?
        Może awaryjnymi pomigać?
        • najma78 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 13:52
          krejzimama napisał:

          > Zatem jaki kierunkowskaz ma włączyć skoro jedzie prosto?

          Najlepiej taki do jazdy na wprost wink
      • najma78 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 14:14
        aalex7 napisała:

        > Oczywiście że kierunkowskaz - zmieniasz pas jezdni - jezdnia prowadzi w lewo (g
        > łówna) zmieniając kierunek jazdy czyli zjeżdżając z głównej osi sygnalizujesz z
        > mianę jezdni.

        ??? Jesli droga prowadzi na lewo i staje sie jednym z pasow innej drogi ale rownorzednym i znaki o tym mowia to nie wlaczasz kierunkowskazu bo po co? Podobnie przy jezdzie prosto przez skrzyzowanie droga z pierwszenstwem, co chcesz sygnalizowac?
    • oqoq74 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:24
      www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=6833&komentarz=6833
      Tutaj jest ten przykład omówiony na rysunkach
    • lampka_witoszowska Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:26
      bo mężczyźni uogólniając nie potrafią jeździć, tylko pokazują, jak pewnie czują się z akółkiem

      trafiłam już na asów, którzy dyskutowali ze mną o tym, że nie patrzą na wprost przy wyprzedzaniu, tylko na kierowcę wyprzedzanego auta, bo "muszą wiedzieć, co on zamierza zrobić i czy mnie widzi" wink
      podobnie jak z tym, że przy cofaniu nie patrzy się w lusterka, tylko TRZEBA się obejrzeć, znaczy głowę przekręcić możliwie o 180 stopni, bo tylko wtedy można ruszyć do tyłu mając pewność, żę nic nei stoi na przeszkodzie - na pytanie, od czego są lusterka wsteczne, nie uzyskałam odpowiedzi, bo jestem babą, która się wymądrza

      i pomijam, że co prawda w auto wjechała mi kobieta, która potem się awanturowała do czasu, aż policjant zaczął wypisywać jej mandat, ale większość niebezpiecznych sytuacji na drodze powodują meżczyźni właśnie, te asy kierownicy... hehe

      ale powtarzam - są wyjątki
      np. Hołowczyc
      • najma78 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 14:35
        lampka_witoszowska napisała:

        >
        > podobnie jak z tym, że przy cofaniu nie patrzy się w lusterka, tylko TRZEBA się
        > obejrzeć, znaczy głowę przekręcić możliwie o 180 stopni, bo tylko wtedy można
        > ruszyć do tyłu mając pewność, żę nic nei stoi na przeszkodzie - na pytanie, od
        > czego są lusterka wsteczne, nie uzyskałam odpowiedzi, bo jestem babą, która się
        > wymądrza

        Lusterko daje ci tylko pewien obraz, ja np wycofujac na mojej ulicy gdy bawia sie male dzieci wysiadam ide sprawdzic czy nie ma za nim malego dziecka. Patrzec tylko w lusterko nie mialabym mozliwosci go zobaczyc, tak samo jak sa sekundy gdy otwierasz drzwi, wsiadasz a w tym czasie dziecko podbiega za samochod bo mu sie potoczyla pilka. Wtedy mowie maluchowi zeby stanal lub staneli tak abym ich widziala. Przy cofaniu samo lusterko nie zawsze wystarczy.

        • lampka_witoszowska Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 22:40
          więc logika nakazuje, żebyś nie w cofała póki nie zobowiążesz kogoś do pilnowania dzieci w kazdym miejscu, gdzie chcesz cofać smile albo cofała będąc poza autem wink

          nie wiem, mnie uczono na kursie korzystać tylko i wyłącznie z lusterek, prowadzący kurs miał bzika na punkcie lusterek, bo to najbardziej zapamiętałam - jego każdorazowe: a lusterka? zawsze sprawdzajcie, jak macie ustawione lusterka, macie w nich widzieć wszystko

          hmmm... powiem więcej - rzadko widuję kierowców, którzy wysiadają przed cofaniem big_grin

          ale cóż, co kraj to obyczaj big_grin

          rozumiem, ale nie pochwalam
          • najma78 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 22:51
            lampka_witoszowska napisała:

            > więc logika nakazuje, żebyś nie w cofała póki nie zobowiążesz kogoś do pilnowan
            > ia dzieci w kazdym miejscu, gdzie chcesz cofać smile albo cofała będąc poza autem
            > wink
            Nie, logika nakuzuje aby wycofac gdy jest bezpiecznie, po upewnieniu sie, ze nikogo ani niczgo sie nie potraci ani nie uszkodzi. Jesli nie jest sie pewnym nie mozna cofac.

            > nie wiem, mnie uczono na kursie korzystać tylko i wyłącznie z lusterek, prowadz
            > ący kurs miał bzika na punkcie lusterek, bo to najbardziej zapamiętałam - jego
            > każdorazowe: a lusterka? zawsze sprawdzajcie, jak macie ustawione lusterka, mac
            > ie w nich widzieć wszystko

            Ustawienie i korzystanie z lusterek jest wazne, ale nie mozna w kazdej sutuacji tylko lusterkom ufac, bo moze dojsc do nieszczescia.

            > hmmm... powiem więcej - rzadko widuję kierowców, którzy wysiadają przed cofanie
            > m big_grin

            Wszystko zalezy od sytuacji, od okolicznosci. Cofac mozna dopiero po upewnieniu sie ze napewno jest to mozliwe. W lusterku nie zawsze zobaczy sie wszystko. Radze wiec uwazac przy wykonywaniu manewrow autem ograniczajac sie tylko do lusterek.

            > ale cóż, co kraj to obyczaj big_grin
            Kraj nie ma tu znaczenia

            > rozumiem, ale nie pochwalam

            Nie rozumiesz i w tym problem. Nie zycze nikomu ani tobie zawiesc sie na lusterkach uncertain
            • aneta-skarpeta Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 01:52
              no to ja widze wiecej na lusterka (3), niz się odwracając i się kręcąc
            • crises Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 07:55
              >Nie, logika nakuzuje aby wycofac gdy jest bezpiecznie, po upewnieniu sie, ze nikogo ani
              > niczgo sie nie potraci ani nie uszkodzi. Jesli nie jest sie pewnym nie mozna cofac.

              Czyli nigdy, albo wyłącznie z osobą, która stoi za samochodem i macha, że można jechać, bo przecież zawsze istnieje teoretyczna możliwość, że zza krzaka wyskoczy jakiś dwulatek i kucnie za samochodem.
            • lampka_witoszowska Re: :) 24.06.13, 14:09
              najma78 napisała:

              > Nie, logika nakuzuje aby wycofac gdy jest bezpiecznie, po upewnieniu sie, ze
              > nikogo ani niczgo sie nie potraci ani nie uszkodzi. Jesli nie jest sie pewnym
              > nie mozna cofac.

              z tego, co się orientuję, po to są lusterka smile


              > Ustawienie i korzystanie z lusterek jest wazne, ale nie mozna w kazdej sutuacji
              > tylko lusterkom ufac, bo moze dojsc do nieszczescia.

              można, jeśli są dobrze ustawione, natomiast nie w każdej sytuacji można cofać smile

              >
              > > ale cóż, co kraj to obyczaj big_grin
              > Kraj nie ma tu znaczenia


              to przysłowie smile

              >
              > > rozumiem, ale nie pochwalam
              >
              > Nie rozumiesz i w tym problem. Nie zycze nikomu ani tobie zawiesc sie na luster
              > kach uncertain

              przepraszam, jeśli to dla Ciebie tak duży problem, niemniej: rozumiem - ale nei pochwalam smile
    • maniaczytania kierunkowskazy przed rondem 23.06.13, 10:34
      tak tylko podrzuce, bo pojawil sie problem w dyskusji:

      prawko-torun.pl/jak-prawidlowo-uzywac-kierunkowskazu
    • morgen_stern Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 10:53
      Wiecie co, od lat nie jeżdżę (właściwie od zrobienia prawka nie jeździłam), ale nawet mnie nie przyszłoby do głowy wrzucać migacza big_grin przecież to może doprowadzić do jakiejś tragedii. Mąż niech się puknie w głowę i powtórzy przepisy.
    • najma78 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 12:15
      edorota2 napisała:

      > Skrzyżowanie, jadę drogą z pierwszeństwem, która na tym skrzyżowaniu skręca w l
      > ewo. Natomiast prosto i w prawo mam drogi podporządkowane. Dojeżdżam do skrzyżo
      > wania i dalej chcę jechać prosto, czyli zjechać z głównej na podporządkowaną. C
      > zy powinnam włączyć kierunkowskaz prawy???

      Kierunkowskazy sluza do zmiany kierunku, jadac prosto go nie zmieniasz wiec niczego nie sygnalizujesz. Znaki mowia czy i komu nalezy ustapic.

      Osobiscie jezdze prawie codzinnie droga ktora skreca tzn nie mozna nia jechac prosto bo wjezdza sie nia na pas innej drogi ale obie sa rownorzedne i ja nie ustepuje wiec nie wlaczam kierunkowskazu. Na drodze ktora jest na wprost odpowiednio wczeniej jest znak ktory informuje o tym ze ta droga bedzie miala za chwile jeszcze jeden pas ale ronorzedny bez ustap i niektorzy to ignoruja zmieniajac pas zbyt wczesnie wymuszajac tym samym hamowanie tych ze skretu. Jedni przepraszaja a inni trabia. Co trabiacy nie maja racji bo to oni zmieniajac pas musza uwazac gdyz wykonuja manewr.
      Wjezdzajac na rondo nie wlacza sie kierunkowskazu, dopiero zjezdzajac ale to glownie sluzy lepszej plynnosci ruchu.
    • kamunyak Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 15:33
      Kiedy włączać kierunkowskaz?
      Instruktor

      11/07/2011 16:03
      Niektórzy kierowcy mają problem z prawidłowym posługiwaniem się kierunkowskazami. Zdarza się, że kierujący nie sygnalizują swoich zamiarów na drodze, przez co stwarzają poważne zagrożenie w ruchu drogowym. Często błędy pojawiają się na skrzyżowaniach o pierwszeństwie łamanym, na rondach, podczas wyprzedzania. Wielu wypadków udałoby się uniknąć gdyby jazda była czytelna i przejrzysta.
      Pierwszeństwo_łamane_articlewww.calisia.pl/photos/0038/1795/Pierwsze%C5%84stwo_%C5%82amane_article.jpg?1310393836" border="0" alt="https://www.calisia.pl/photos/0038/1795/Pierwsze%C5%84stwo_%C5%82amane_article.jpg?1310393836">


      Na tego typu skrzyżowaniach sygnalizujemy lewym kierunkowskazem zamiar skrętu w lewo, prawym zamiar skrętu w prawo. Jazdy na wprost nie sygnalizujemy.

      Kodeks drogowy mówi, że kierujący pojazdem musi zawczasu i wyraźnie sygnalizować ZAMIAR zmiany pasa ruchu lub zmiany kierunku jazdy. Kierunkowskaz jak sama nazwa wskazuje ma wskazywać kierunek jazdy innym uczestnikom ruchu drogowego jak również pieszym. Pamiętajmy więc o tym, że sygnalizujemy ZAMIAR wykonania jakiegoś manewru, a nie to, że go wykonujemy. Włączenie kierunkowskazu dopiero w trakcie skręcania lub zmieniania pasa ruchu jest już zbędne, bo wszyscy i tak już widzą, co robimy. Sygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy na skrzyżowaniu odpowiednio wcześnie poprawia płynność jazdy, osoby jadące za nami mają czas na reakcję, na zmianę pasa ruchu. Wczesne włączenie kierunkowskazu daje czas innym kierowcom na przygotowanie się do ewentualnego hamowania. Jeżeli w bliskiej odległości są dwa skrzyżowania, a zamierzamy skręcić w drugą ulicę, kierunkowskaz włączamy dopiero po minięciu pierwszego. W przeciwnym razie kierowca próbujący wyjechać z pierwszej ulicy uzna, że nie wymusi na nas pierwszeństwa przejazdu.

      Bardzo często popełnianym błędem jest nie włączanie kierunkowskazu na skrzyżowaniu o pierwszeństwie łamanym oraz włączanie kierunkowskazu w przypadku przejazdu na wprost przez tego typu skrzyżowanie. Zgodnie z przepisami sygnalizujemy każdą zmianę kierunku jazdy. Oznacza to, że jadąc drogą z pierwszeństwem łamanym w lewo włączamy lewy kierunkowskaz, jeżeli jedziemy drogą z pierwszeństwem w lewo. Nie włączamy kierunkowskazu, jeżeli jedziemy przez takie skrzyżowanie na wprost. Nie wiedzieć czemu wielu kierowców w takiej sytuacji nie włącza kierunkowskazu, jeżeli jedzie w lewo, a włącza go jeżeli jedzie prosto. Jest to poważny BŁĄD. Taka sama sytuacja z pierwszeństwem łamanym w prawo. Włączamy prawy kierunkowskaz, jeżeli skręcamy w prawo, nie włączamy kierunkowskazu, jeżeli jedziemy prosto. Taka samo zachowujemy się na skrzyżowaniach w kształcie litery „Y”, sygnalizujemy każdą zmianę kierunku jazdy, niezależnie od przebiegu drogi z pierwszeństwem. Kierowcy często zapominają o sygnalizowaniu zamiaru skrętu, gdy obowiązuje nakaz jazdy w danym kierunku. Taki skręt również sygnalizujemy. Jest to ważna informacja dla pieszych oraz kierowców nadjeżdżających z przeciwka. jeśli np. stoimy na pasie ruchu przeznaczonego do skrętu w lewo kierowcy stojący za nami wiedzą w którą stronę pojedziemy, jednak kierujący stojący po przeciwnej stronie nie muszą tego wiedzieć, podobnie piesi, dlatego w takich sytuacjach mamy OBOWIĄZEK włączyć kierunkowskaz.

      Pamiętajmy o włączaniu kierunkowskazów przed rozpoczęciem wyprzedzania. Będzie to sygnał dla kierowców jadących z tyłu, że za chwilę zmienimy pas ruchu i nie można nas wyprzedzać.

      Zdania co do używania kierunkowskazów na rondzie są podzielone. Większość ekspertów twierdzi, że rondo to zwykłe skrzyżowanie i należy używać lewy lub prawy kierunkowskaz. Jest to logiczna interpretacja stosowana w praktyce. Jeżeli na rondzie chcemy skręcić w lewo lub zawrócić włączamy lewy kierunkowskaz przed rondem i przełączamy go na prawy przed zjazdem. Jeżeli na rondzie chcemy skręcić w prawo włączamy prawy kierunkowskaz. Jazdy na wprost nie sygnalizujemy, kierunkowskaz prawy włączamy dopiero przed zjazdem z ronda. Stosowanie kierunkowskazów usprawnia ruch na rondach, bo kierowca, jeśli widzi włączony kierunkowskaz może wjechać na rondo z zachowaniem SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI oraz zasady OGRANICZONEGO ZAUFANIA.
      • kondolyza tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 16:18
        a jak nie zajarzysz to jeszcze raz przeczytaj powyzszy post i looknij do załączonych opisów sytuacyjnych w kilku postach z rana-tam nawet na rysunkach rozrysowane jest ze jadąc prosto (gdy pierwszenstwo prowadzi w lewo) NIE WLACZAMY kierunkowskazu!
        i nie ma tu znaczenia ze to pasy ruchu bo to nie autostrada, to nie slimaki w san francisko, tylko normalne skrzyżowanie w polsce, kazda droga ma po jendym pasie ruchu w kazda strone. koniec tematu.
        kierunkowskazu nie wlaczamy jadac prosto. gdybys go włączył/a to mogłby w ciebie przywalic bezapelacyjnie ktos wyjezdzający z prawej skręcający w swoje prawo czyli w to twoje prosto.
        • oqoq74 Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 16:24
          Myślę, że niektórych nic nie przekona smile
          • aalex7 Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 21:11
            Cóż porażająca niewiedza
            Prosty przepis:
            “Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru" ( art. 22. ust.5 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym).
            Zatem każda zmiana pasa ruchu jak i zmiana kierunku jazdy wymaga stosownego kierunkowskazu.
            Zobacz jak wygląda oznaczenie liniowe na skrzyrzowaniu (w poście tytułowym) na którym jadąc drogą główną skręca ona w lewo - linie poziome prowadzą pas w kierunku lewym a na wprost i z prawej strony masz drogi podporządkowane. Linie poziome drogi podporządkowanej "idącej" prosto dochodzą do lini drogi głównej. Zatem chcąc pojechać prosto musisz przeciąć linie poziome drogi głównej, którą jechałes - i to już jest wystarczajace dla konieczności użycia prawego kierunkowskazu.
            Zjeżdżając z drogi głównej obowiązkowo sygnalizuje się zarówno zamiar zmiany kierunku jazdy wyznaczony przez kierunek pasa na drodze głównej jak również zmianę pasa ruchu (przy założeniu że pasy na drodze głównej są wyznaczone i i zorganizowane w sposób klasyczy tzn. wyznaczony jest tor jazdy drogi głownej).
            Podczas jazdy po ulicy głownej i zmianie pasa ruchu (przecinasz linie poziome drogi głównej) musisz użyć kierunkowskazu.
            I tego zawsze będę się trzymała - i niestety przytoczony przykład instruktora jest błędny.
            Proszę pamiętać że podczas dojeżdżania do skrzyżowania i podczas poruszania się po nim jest obowiązek poruszania się odpowiednimi pasami ruch - zgodnie z ustawą przed wykonaniem zmiany pasa ruchu mamy obowiązek uzyć kierunkowskazu.
            Prościej się już nie da
            Jeżdżę ponad 20 lat, zdałam za pierwszym razem i zawsze miałam rację przy ocenie przepisów ruchu drogowego - to dla tych co podważają moje umiejętności zamiast odnieścć sie do sedna sprawy.
            Powodzenia na drodze.
            • krejzimama Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 21:21
              > u]Zatem chcąc pojechać prosto musisz przeciąć linie poziome drogi głównej, któ
              > rą jechałes - i to już jest wystarczajace dla konieczności użycia prawego kier
              > unkowskazu. [/u]

              Zatem skoro chcesz w tym przypadku sygnalizować jazdę prosto prawym kierunkowskazem to jak zasygnalizujesz zamiar skrętu w prawo?

              > Jeżdżę ponad 20 lat, zdałam za pierwszym razem i zawsze miałam rację przy oceni
              > e przepisów ruchu drogowego
              smile)))))))))) Jeśli tak jak przy stosowaniu ortografii to nie chce spotkać cię na drodze.
              "> Zobacz jak wygląda oznaczenie liniowe na skrzyrzowaniu (w poście tytułowym) na
              > którym jadąc drogą główną skręca ona w lewo "
            • figrut Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 21:24
              > u]Zatem chcąc pojechać prosto musisz przeciąć linie poziome drogi głównej, któ
              > rą jechałes - i to już jest wystarczajace dla konieczności użycia prawego kier
              > unkowskazu. [/u]
              O matko. Już teraz wiem, dlaczego tak się wczoraj w długiej trasie wkurzałam na kobiety za kierownicą. Swoją drogą, aż mi wstyd za nas, kobiety, bo muszę przyznać, że jednak sporo kobiet nie powinna mieć prawa jazdy, choć jest też dużo takich, dzięki którym jeździ się łatwiej (uprzejme) niż wśród męskiej części kierowców. Po wczorajszej trasie do Warszawy wywnioskowałam, że wszyscy powolni, niezdecydowani kierowcy, to kobiety niestety.
            • oqoq74 Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 21:30
              Zapytałam kolejnego instruktora i również uważa, że nie włącza się kierunkowskazu.

              Co do kierunku jazdy, to zmieniasz go, gdy skręcasz, bądź zawracasz. W tym wypadku nie ma to miejsca.
              Co do pasa ruchu, skrzyżowanie powoduje, że przecinają się pasy ruchu w różnych kierunkach, a tym samym obojętnie z jakiej strony jedziesz, przecinasz pas ruchu.
              Z Twojego wywodu wynika, że pas ruchu i kierunek jazdy to to samo.
            • kondolyza Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 22:32
              ty alex widze ze jednak nie zajarzysz.
              beton i koniec.
              piszesz w tym
              opisie instruktor sie myli. a rozumiem ze w przytoczonych chyba 3 innych s tum watku zrodlach rowniez eksperci sie mylą?
              ty masz prawko od 20 lat i tak jezdzisz-stary wyjadacz zamiast logiki a argument BO TAK rządzi...
              wiec wytlumacz mi jedno-wrzucasz prawy kierunek zblizajac sie do tegoz skrzyzowania i jedziesz prosto. a co robisz gdy chcesz skrecic w prawo? i jak wytlumaczysz swoje postepowanie jesli nadjezdzajacy z prawej widzac Reoj zamiar skretu w prawo (czyli w droge z ktorej on nadjezdza) gdy on bezstresowo wjedzie na skrzyzowanie bo no bedzie jechal w swoje prawo lub swoje prosto (przy zalozeniu ze innych pojazdow nie ma)
              pewnie odpowiesz ze nie bedzie Twojej winy itp
            • dziennik-niecodziennik Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 23.06.13, 22:48
              > {u]Zatem chcąc pojechać prosto musisz przeciąć linie poziome drogi głównej, któ
              > rą jechałes - i to już jest wystarczajace dla konieczności użycia prawego kier
              > unkowskazu. [/u]

              co zatem mam zrobić jesli chcę na tym skrzyżowaniu skręcić w prawo? i jak towarzyszący mi na drodze kierowcy innych pojazdów, piesi przy pasach i generalnie wszyscy użytkownicy drogi mają rozszyfrowac moje zamiary?...

              chociaz moze 20 lat temu tak uczyli.
            • kamunyak Re: tylko czy alex7 w końcu zajarzy... 24.06.13, 00:12
              > Zatem każda zmiana pasa ruchu jak i zmiana kierunku jazdy wymaga stosownego kie
              > runkowskazu.
              > Zobacz jak wygląda oznaczenie liniowe na skrzyrzowaniu (w poście tytułowym) na
              > którym jadąc drogą główną skręca ona w lewo - linie poziome prowadzą pas w kie
              > runku lewym a na wprost i z prawej strony masz drogi podporządkowane. Linie p
              > oziome drogi podporządkowanej "idącej" prosto dochodzą do lini drogi głównej. [
              > u]Zatem chcąc pojechać prosto musisz przeciąć linie poziome drogi głównej, któ
              > rą jechałes - i to już jest wystarczajace dla konieczności użycia prawego kier
              > unkowskazu. [/u]

              Owszem, masz rację, każda zmiana pasa, i kierunku, ruchu wymaga kierunkowskazu.
              Problem u ciebie jest chyba taki, że ty nie rozumiesz, iż chodzi tu o pasy namalowane a nie wirtualne, które wyznaczają pierwszeństwo.
              Jesli jesteś na skrzyżowaniu, na którym są namalowane pasy, wyznaczjące kierunek jazdy, to wtedy przekraczając tę namalowana (przerywaną ) linię musisz włączyć kierunkowskaz.
              Jeśli zaś takie linie są tylko w twojej główce to musisz zapamiętać, że nie zmieniajac kierunku jazdy i nie przecinając namalowanej białej linii (uwaga! czasami żółtej) na skrzyżowaniu, nie włączasz kierunkowskazu.
              W przeciwnym razie dajesz mylne informacje innym kierowcom i skończyć może się kolizją.
              Jesli jedziesz na wprost i włączasz kierunkowskaz to co włączasz jeśli chcesz skręcić w prawo? światła awaryjne? klakson?
              To proste - postaw się w sytuacji kierowcy, który stoi na drodze podporządkowanej, po prawej, i czeka aż przejadą samochody z drogi z pierwszeństwem. Widzisz samochod, który włączył prawy kierunkowskaz, jaka to dla ciebie informacja? co zrobisz?
              Przy czym, nigdzie nie jest powiedziane, ze "pasy na drodze głównej są wyznaczone" liniami.
              Nigdzie takich skrzyzowań nie ma, pierwszeństwo wyznacza tylko znak pionowy T6
              https://tempus.metal.agh.edu.pl/~ablaszcz/znaki/mt6a.gif
              oraz znak A7 na jezdni podporządkowanej.
              Widziałaś gdzies powyższe skrzyżowanie z namalowanym (wyznaczonym) łamanym pierwszeństwem?

              Ja nie wiem, jak ty jeżdzisz z taką wiedzą 20 lat, jeździsz albo mało, albo nie trafiasz na takie skrzyżowania, albo masz duzo szczęścia i spotykasz rozsądnych kierowców obok.
              Ja, na szczęście, wyznaje podstawowa zasadę - ograniczonego zaufania. Juz nie raz śmignął przede mna samochód, który nie powinien.
              Tak nawiasem, takie własnie skrzyzowanie jest na moim osiedlu, na jezdni wylotowej do centrum a więc dosyc uczęszczane. Sama przejeżdżam tam często, mieszkańcy znają je dobrze. Gorzej z "obcymi". Często tam są dzwony, mnie samej taka długowłosa dziunia za kierownicą chciała wjechać w samochód. Na szczęście zdążyłam zahamować bo, jak wspomniałam, mieszkańcy, w tym ja, dobrze znają to miejsce i szczególnie tam uważają.
              Mam nadzieję, że po Warszawie nie jeździsz.
    • adellante12 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 17:02
      kierunkowskaz bym dawała nawet jadąc prosto, bo zjeżdżam z głównej, a tak to ... ????

      Kto ci sprzedał prawo jazdy???? No łapy opadaja...
      • morgen_stern Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 09:05
        Co się jej czepiasz? To przedstawiciel twojej płci, czyli jej mąż właśnie tak twierdzi, dziewczyna robiła dobrze.
        • adellante12 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 15:53
          No z pierwszego postu nijak nie wynikneło...
          • iwles Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 16:20

            dlatego najlepiej czytać calość.
            • adellante12 Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 22:03
              eeee....tam. Lepiej od razu opowiedzieć całość a nie później dopowiadać usprawiedliwienia wink
    • mynia_pynia Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 21:15
      Jak zdawałam na prawo jazdy to też o tym słyszałam ( jadąc główną - skręcając w główną nie włącza się kierunkowskazu), ba nawet przez 2 lat tak jeździłam (na szczęście rzadko się takie skręty zdarzały, bom z miasta i na większości skrzyżowań światła albo równorzędne). Ale po kilku akcjach, gdy chciałam wyjechać z drogi podporządkowanej (tej na wprost z opisu), szlak mnie trafił i teraz zawsze jak jest skrzyżowanie to zaznaczam w którą stronę zmierzam.
    • madzioreck Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 23.06.13, 22:53
      Przecież jadę prosto, a włączając pr
      > awy zasygnalizuję, że skręcam w prawo na podporządkowaną.

      Masz rację. Droga z pierwszeństwem czy bez nie ma nic do sygnalizowania skrętu. Skręcasz, włączasz migacz, jedziesz prosto - nie włączasz.
    • iwles Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 00:40

      A gdyby droga z pierwszenstwem skręcala w prawo, to jadąc prosto mąz wrzuciłby ktory kierunkowskaz ? Tez prawy, czy lewy ? Spytaj go.
    • abdullah_abdullah Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 04:36
      aalex7 myli chyba dwie rzeczy. wlaczyc kierunkowskaz powinna kiedy droga glowna prowadzi po luku w lewo - i na szczycie luku ma odbicie prosto. ale to zupelnie inna sytuacja niz przejazd przez skrzyzowanie jak opisane w watku.
    • crises Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 10:10
      Oczywiście z punktu widzenia przepisów - jedziesz prosto, nie włączasz.

      Z pragmatycznego punktu widzenia - mam takie samo skrzyżowanie w okolicy i włączam kierunkowskaz, kiedy jadę prosto. Z czystej uprzejmości - bo to oznacza, że NA PEWNO NIE JADĘ W LEWO i czekający naprzeciwko nie muszą czekać, aż ja przejadę, mogą sobie przejechać. Oczywiście tylko wtedy, jak nie mam nikogo z prawej, kto mógłby mi wyjechać, myśląc, że skręcam przed nim.

      Tak, wiem, w idealnym świecie wyglądałoby tak, że jadący prosto nie wrzucają kierunkowskazu, jadący w lewo wrzucają i wszyscy wiedzą, gdzie kto jedzie. Niestety, w praktyce jest tak, że skręcający w lewo NIE wrzucają kierunkowskazu w ogóle albo wrzucają go w ostatniej chwili, już wykonując manewr, zapewne uznając, że "mam pierwszeństwo, więc mogę mieć w dooopie". Po zaliczeniu paru sytuacji niebezpiecznych przy wyjeżdżaniu z podporządkowanej nie robię już żadnych założeń co do tego, czy jadący z przeciwka pojedzie prosto, czy skręci - jak się w niego wrąbię, to ja byłam na podporządkowanej, a kwestia jego kierunkowskazu lub jego braku lub jego momentu włączenia będzie w najlepszym razie piątorzędna, i po prostu NIE JADĘ, dopóki nie mam absolutnej jasności, jak pojedzie ten z przeciwka, a jak jestem na drodze z pierwszeństwem, to włączam kierunkowskaz w prawo, bo to zwykła uprzejmość - a durne skrzyżowanie, pozostałość z czasów, kiedy tam, gdzie się jedzie prosto, niczego nie było, udaje się szybciej rozładować.
    • mia_siochi Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 10:11
      Masz racje, z mąż-geniusz niech się zapisze na kurs prawa jazdy, bo o poruszanie się na drodze ma takie pojęcie, jak o dojeniu kóz.
      Chociaż może nawet o kozach ma większe...
    • zofijkamyjka Re: Skrzyżowanie-kto ma rację? 24.06.13, 20:37
      Nie należy włączać kierunkowskazu jak sie nie zmienia kierunku jazdy niezaleznie od pierwszeństwa.

      Ciekawe czy małżonek wie kto ma pierwszeństwo na rondzie..... smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja