zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety

23.06.13, 01:45
czyli jak sie do tego zabrac?
co daje bieganie?
jak sylwetka moze na tym skorzystać?
jak zminimalizowac ryzyko urazów czy efektów ubocznych, które potem wyjda po latach? (podobno na stawy nie jest to zalecane)

i w ogóle jak sie za to zabrać?

bo ..... nie ukrywam, że srednio mnie to bieganie pasjonuje, basen mi sie wydaje lepszy (ale jeszcze nie umiem pływać), wole nordic walking (ale sama po lesie nie bede popylać).

Bieganie jest łatwiejsze do wykonania, bo moge temu poswiecic ze 4 razy w tyg. po 15-20 min., biegac raczej bede po asfalcie, albo po chodniku. Do trawy czy lesnej sciezki mam kawałek drogi.
Bede biegac sama, wieczorem, kiedy pan mój wróci z pracy.



Czekam tu zwłaszcza na jedna zapalona forumowiczkę-biegaczke. Kiedys pisała, że moze każdego zarazic. Chciałabym sie za to zabrac, bo mam jeszcze 3 kg do zrzucenia (i bede w swoim mniemaniu wagowo idealna wink
    • myelegans Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 02:08
      Jak chcesz biegac tylko dla utraty 3kg to szybko sie zniechecisz, bo na poczatku mozesz nie tylko nie zgubic, ale przybyc na wadze.
      Poza tym bieganie 15-20min dziennie niewiele Ci da i od tego sie pewnie nie zarazisz.

      Ja jestem zarazona i u mnie to idzie troche w druge strone, ze musze triche wyhamiwywac.
      Kontuzje? No coz, zycie jest kontuzja, najwiecej kontuzji i urazow zwlaszcza kregosluoa nabawiamu sie siedzac na tylku.
      Znam ludzi starszych 70+ biegajacych od dziesiatek lat i to nie u nich wymieniaja biodra i kolana.

      Wejdz na strone bieganie.pl i poczytaj forum dla poczatkujacych, albo poszukaj tu starych watkow, bo troche tego bylo.

      Powiem Ci tylko, ze weekend w ktorym zaliczam, 20+km biegu i 50-80km roweru jest dobrym weekendem, pozniej dopiero moge sie rozwalic na lezaku :0)

      Powodzenia

    • redheadfreaq Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 11:07
      U mnie zarażenie wymagało kilku rzeczy:

      Po pierwsze kupiłam buty do biegania. Nie Lidl, nie GoSport, wybrane po kolorze, tylko sklep dla biegaczy, zmierzenie stopy, by sprawdzić, które jej części powinny być lepiej podparte. Kosztowały trochę ponad 300 zł, ale nie żałuję - są świetne, a ich cena dla mnie była tak szokująca, że jak już wydałam tę kasę, to szkoda nie biegać...

      Po drugie - plan treningowy. Prawdę powiedziawszy bez planu biegać mi się za bardzo nie chciało, a tak teraz tłukę sobie te kilometry. Plany możesz pobrać z tej strony.

      Kolejna rzecz, ale to już bardziej jako motywator, jest aplikacja na smartfona - Endomondo. Zlicza Ci ona spalone kalorie, za pomocą GPSa zlicza kilometry, wylicza prędkość, tempo i przebiegnięty dystans. Szalenie przydatna rzecz smile

      I taka rzecz na sam koniec, o której mnóstwo ludzi, skuszonych pięknymi motywacyjnymi obrazkami z paniami biegnącymi jak gazele, nie wie: to tak nie wygląda (przynajmniej na początku). Zacznij od bardzo, bardzo wolnego tempa, takiego ledwie truchciku i wyczuj, jakie tempo jest dla Ciebie najwłaściwsze. Inaczej po kilkuset metrach czeka Cię ogień w płucach i ołów w nogach. Lepiej biec wolniej i dłużej, niż paść po kilometrze, bo się człowiek zarżnął na pierwszym odcinku smile
    • myelegans Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 19:29
      Wiesz co , moze lepiej zacznij czwiczyc w domu np. przy Jill Michaels, duzo ma programow cwiczeniowych na YT. Sa to interwaly cardio z ogolnorozwojowka na wszystkie partie miesni. Jak sobie zbudujesz wydolnisc to mozesz zaczac biegac w jesieni. Zaczynanie w upaly moze Cie szybko zniecheci,c, bo trzeba miec na prawde spora wydolnosc zeby bieganie w wyzszej temperaturze i wilgotnosci sprawialo przyjemnosc.
      • kamelia04.08.2007 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 21:43
        sprawa wyglada tak, ze w domu za bardzo nie mam warunków na cwiczenia.
        Druga rzecz, tutaj nie ma upalów, tu leje i wieje.

        Podobno biegac moze kazdy, a ja do grubych sie nie zaliczam, raz w tygodniu mam gym tonique, no i staram sie nie uzywac samochodu, tylko własnych nóg.

        Moze inaczej postawie pytanie: ile i jak czesto nalezy biegac, żeby to miało sens? czy lepiej jest czesciej, a krócej, czy rzadziej,a dłuzej?

        I na jakie partie miesni moge liczyc (ze sie poprawią, albo wysmukla)?
        • eliszka25 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 22:02
          ja zaczynalam przygode z biedaniem calkiem niedawno, wiec ci opowiem, jak to ze mna bylo.

          zachecil mnie maz, ktory biega juz od jakiegos czasu. najlepiej jest zaczac od marszobiegow. ja realizowalam plan pumy: bieganie.pl/?show=1&cat=19&id=547 dokladnie ten. jesli nigdy wczesniej nie biegalas, zacznij od samego poczatku. ja kiedys, dawno temu biegalam, pozniej mialam tez jakies proby biegania, wiec zaczelam od 2 min. biegu. ogolna zasada jest taka, ze lepiej wolniej, a dluzej. przynajmniej dla poczatkujacych, bo jak zarzniesz sie na amen na samym poczatku, to cie to raczej zniecheci do biegania.

          dzieki temu, ze zaczynalam powoli, nie mialam specjalnie zakwasow i moge biegac nawet mimo tego, ze mam wade kregoslupa. wazna jest po prostu rozgrzewka (rozgrzanie stawow) oraz rozciganie po bieganiu. no i dostosowanie tempa oraz dystansu do swoich mozliwosci. zdecydowanie lepiej jest w razie potrzeby bieg zamienic na marsz niz pasc ze zmeczenia na koncu treningu.

          teraz biegam srednio 5,5 km, a moj rekord dotychczasowy, to 7 km. biegam po gorach i moje tempo nie powala z nog wink, ale ja sie ciesze, ze bez problemu jestem w stanie te 5-6 km pokonac i miec z tego radoche. z czasem przyjdzie i tempo. regularnie biegam od polowy kwietnia.
        • myelegans Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 23:28
          Jak czesto?

          Znalezc jakis plan np. 6-tygodniowy Pumy, ktory stosuje z moimi kursantami, ktory doprowadza do przebiegniecia 30min bez przerwy.
          To jest dobra podstawa. Pozniej trzeba systematycznie przynajmniej 4 razy w tygodniu 45-60min zebys po jakims czasie zobaczyla efekty, glownie skurczenie sie w obwodach, i ten efekt utrzymala.
    • klubgogo Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 22:08
      Zabrać się od kupienia butów (zaczynałam od decathlonu, bo nie wiedziałam, czy się zarażę) i dobrego sportowego biustonosza.
      Nie musisz mieć planu treningowego, choć wszyscy na początku polecają marszobiegi - minuta biegu 4 minuty marszu, zwiększając czas biegu, ale ja z zegarkiem nie biegałam. Zaczęłam od 2 km - biegłam, zmęczyłam się - szybko maszerowałam. Teraz przebiegnę do 5 km, po 2,5 miesiącach treningu.
      Nie możesz się przeforsować - unikniesz kontuzji, biegasz lekko, truchtem, nie sprintem, sama wyczujesz. Coś boli, przerywasz, ot, zdrowy rozsądek.
      A co daje? Satysfakcję, że się ruszasz, że jesteś zdrowsza, wysportowana, że jesteś piękniejsza.
    • ira_07 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 23.06.13, 22:50
      > czyli jak sie do tego zabrac?

      Ubrać wygodne ciuchy i wyjść z domu smile Na początek można w zwykłych adidasach, ale lepiej oczywiście zainwestować w buty do biegania. Możesz zacząć z jakimś gotowym planem lub ułożyć go sobie sama. Ja zaczynałam od 1 minuta biegu+marsz, nie pamiętam już ile. I tak pół godziny.

      > co daje bieganie?

      Szczęście smile Do tego poprawia kondycję, wysmukla nogi, spala tłuszcz, ujędrnia ciało, poprawia postawę i wymusza zdrowszy tryb życia. Chcesz biegać lepiej, więc musisz dbać o swoje ciało. To przychodzi samo. No i daje wielką satysfakcję. Bo jak biegasz, to nawet jak nie zależy ci na wynikach, z czasem idzie coraz lepiej, biegniesz coraz szybciej. Wzmacnia psychikę i dodaje pewności siebie.

      > jak sylwetka moze na tym skorzystać?

      Tak: biegaczzpolnocy.blogspot.com/2012/11/moje-bieganie.html

      Sylwetka na pewno skorzysta, bo się wysmukli. Zarysują się mięśnie nóg - nie rozrosną, jak niektóre kobiety nie wiedzieć czemu się boją, a ładnie zarysują. Jak masz problem z tłuszczem to zleci, jeśli oczywiście będziesz dobrze jadła.

      > jak zminimalizowac ryzyko urazów czy efektów ubocznych, które potem wyjda po la
      > tach? (podobno na stawy nie jest to zalecane)

      Dobre buty, odpowiedni trening, rozciąganie po treningu, posiłek po treningu węgle+białko, regeneracja.

      > bo ..... nie ukrywam, że srednio mnie to bieganie pasjonuje

      No to może być ciężko, ale może akurat się wciągniesz. Bo na początku przyjemnie nie jest - boli, kłuje, brakuje tchu. Wracasz do domu i nie masz siły się rozciągnąć nawet. Ale jesteś zadowolona, że dałaś radę i wytrwałaś. Jest ci dobrze i wychodzisz znowu i znowu się męczysz i zastanawiasz po co ci to. I tak w kółko, aż w końcu udaje ci się przebiec godzinę bez marszu i wcale nie sapiesz, czujesz, ze mogłabyś sobie jeszcze pobiegać. Z czasem po prostu staje się przyjemne, choć bywają i gorsze dni.

      > Bieganie jest łatwiejsze do wykonania, bo moge temu poswiecic ze 4 razy w tyg.
      > po 15-20 min.

      Trochę za krótko. Spróbuj minimum 30 minut.

      Nie zarazisz się bieganiem na forum, buty na nogi i w drogę wink Polecam Ci forum bieganie.pl, dużo tam początkujących i życzliwych wyjadaczy.
    • malila Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 24.06.13, 16:03
      Buty. Jak chcesz biegać po asfalcie, musisz mieć dobre buty.
      Ja zaczęłam biegać bez żadnego planu, ale też bez napinki, że muszą schudnąć albo zmieścić się w czasie, bo nie po to biegam. Biegam więc tak, żeby mi się przyjemnie biegało i żeby się nie przeforsować. To się czuje. A potem to bieganie robi się trochę dłuższe, szybsze...
    • aniazm Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 24.06.13, 17:23
      do pośmiania sięsmile i przemyślenia... www.facebook.com/MateuszJasinskiBieganie/posts/546034912104414 (uwaga, dużo wulgaryzmów)
      ps - ja nie biegamtongue_out
      • majuszka77 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 24.06.13, 17:51
        uwaga zarażam .....4 kilo w dwa tygodnie ,dupa się podnosi znaczy walczy z grawitacją ,zaznaczają się mięśnie na nogach -widocznie. siostra powiedziała ....łał ale ty SCHUDŁĄŚ ....hmmmmm co tam jeszcze . A wiem nerwy jak mam ochotę zamordować moje dzieci to idę pobiegać i mi przechodzi .

        Same zalety nie ma co się zastanawiać ....adidaski i w drogę !! Powodzenia

        bieganie boli tylko przez chwilę potem jest tylko z górkismile
        Biegam codziennie 5 kilometrów bez wymówek smile
        • doral2 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 24.06.13, 20:02
          czas poświęcony na bieganie należy tylko i wyłącznie do ciebie.
          nikt nic od ciebie nie chce, nie jęczy, nie mędzi, nie zawraca dupy, zakładasz buty, włączasz muzykę i heja do przodu.
          jesteś sama ze sobą smile
          • eliszka25 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 24.06.13, 20:50
            oooo, dla mnie to tez glowna zaleta biegania smile. przez godzine nie musze sluchac "mamooooo" powtarzanego z czestotliwoscia co 5 minut. taka godzinka oddechu strasznie koi nerwy smile
            • kamelia04.08.2007 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 25.06.13, 09:16
              dzieki dziewczyny, odpalam w tym tygodniu.
              Zobaczymy co wyjdzie. Od wrzesnia mam zaplanowany nordic walking, a i tak przydaloby mi sie jeszcze troche wiecej ruchu niz gym tonic.
              • majuszka77 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 25.06.13, 14:14
                czekanie na dobrą okazję żeby zacząć biegać jest tzw wymówką .......dziś proponuję zacząć dziś......
                • kamelia04.08.2007 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 25.06.13, 16:13
                  dzis nie moge, bo nie kto popilnowac dzieci, jutro ide na moj sport. Moge dopiero w czwartek
    • katriel Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 25.06.13, 14:18
      A ja jednej rzeczy nie rozumiem.
      Skoro
      > srednio mnie to bieganie pasjonuje,
      i
      > wole nordic walking
      - to czemu uparłaś się na bieganie, zamiast trzymać się nordic walkingu.
      Piszesz:
      > (ale sama po lesie nie bede popylać)
      i planujesz biegać po asfalcie albo chodniku.
      Jak dla mnie, bieganie po twardym jest nieprzyjemne i szalenie kontuzjogenne.
      (Dla ciebie może okazać się mniej kontuzjogenne, bo jesteś duzo lżejsza.)
      Poza tym istotną częścią przyjemności z biegania jest dla mnie obcowanie
      z przyrodą. 30 minut marszobiegu po łące to jak wycieczka za miasto w pigułce.
      Jasne, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma - ale skoro już (z uwagi na
      bezpieczeństwo czy wygodę) rezygnujesz z lasu na rzecz asfaltu, to po co jeszcze
      rezygnować z preferowanego nordic walkingu na rzecz biegania? Przecież równie
      dobrze możesz łazić z kijami po tym asfalcie, są końcówki do takich nawierzchni.
      Czy może chodzi o czas treningu, bo piszesz że chcesz biegać 15-20 minut,
      a chodziłabyś pewnie dłużej?
      Ale to już ci dziewczyny pisały, że z punktu widzenia odchudzania bez sensu,
      a i dla przyjemności lepiej biegać na tyle długo, żeby endorfiny uruchomić.
      • ira_07 Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 25.06.13, 17:16
        > Ale to już ci dziewczyny pisały, że z punktu widzenia odchudzania bez sensu,

        Że co? Jak się nie lubi biegać to właśnie główny sens smile
      • pinkdot Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 14.08.13, 10:07
        Zgadzam sie z katriel - ja polecam las. Sama bieganie zarzuciłam choć bardzo je lubiłam, bo znalazłam aktywność fizyczną, która mnie jeszcze bardziej kręci, a niestety trochę się wyklucza z bieganiem. Znam jednak parę osób, właśnie z jogi, które biegały prawie wyczynowo w biegach ulicznych (czyli głównie asfalt) po 10-15 lat i zgodnie twierdzą, że gdyby mogli cofnąć się w czasie nie zrobiliby tego swoim kolanom. Gdybym kiedykolwiek miała wrócić do biegów to tylko na nieutwardzonej nawierzchni.
    • pochodnia_nerona Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 25.06.13, 20:01
      Ja tam nie zarażę, bo sama nie lubię biegać, uważam ten rodzaj aktywności za urazowy i nudny, przy okazji nie zobaczy się niczego ciekawego, a mnie głównie do tego służy sport smile Wolę "emeryckie" kije - i dużo się przejdzie, i coś zobaczy, i bezpieczniejsze dla stawów.
    • odsrodkowa Re: zaraźcie mnie bieganiem, dobre kobiety 14.08.13, 01:45
      Serio, trzeba było wykopać wątek sprzed 2 miesięcy, żeby zaspamować?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja