mama, dom opieki i rodzina...

24.06.13, 10:45
Parę miesięcy temu umieściłam mamę w domu opieki. Z powodu postępującego alzheimera. Kosztowało mnie to (i kosztuje nadal) sporo rozterek, wątpliwości, bicia się z myślami i ogólnie znacznego dyskomfortu psychicznego (pisałam o tym tu na forum), ale w końcu uznałam to za rozwiązanie optymalne.
Mama czuje się bardzo dobrze fizycznie (lepiej niż w domu), psychicznie też nieźle, chociaż u niej to nieraz trudno wyczuć, bo ona całe życie była marudą i malkontentką, nikt nigdy od niej nie usłyszał, że jest jej dobrze i jest zadowolona.
Rodzina na początku trochę oniemiała, ale po szczegółowym zapoznaniu się z sytuacją przyznała mi rację.
Oprócz jednej kuzynki, siostrzenicy mojej mamy, mojej siostry ciotecznej. Ostatnio palnęła mi przez telefon taki wykład, że z nerwów nie spałam w nocy. Pouczającym tonem nauczycielki wyłuszczyła mi co powinnam zrobić i co będzie, jak tego nie zrobię.
To co wg niej powinnam, to przede wszystkim poświęcić się, nieważne jaki będzie to dla mnie koszt psychiczny, fizyczny i materialny. Kiedy próbowałam jej racjonalnie wytłumaczyć, czemu tego nie zrobię, uraczyła mnie podniosłymi stwierdzeniami typu „wszystko wraca”, „Bóg ci wynagrodzi” itp. pierdoły. W sensie, że los się na mnie zemści, jak matki nie zabiorę do domu. Poczułam się niemal jakby klątwę na mnie rzucała…
Niedługo jest rodzinna impreza, na którą mam jechać, ale po tej przemowie mi się odechciało. Cieszyłam się na to spotkanie, ale teraz obawiam się, że moja siostra (a może też i inne osoby, które nie miały jeszcze okazji wygłosić do mnie swojego zdania) będą mi ciosać kołki na głowie.
Z drugiej strony – nie mogę przecież wiecznie unikać rodziny… Jechać czy nie jechać ????
    • triss_merigold6 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:47
      Jechać i głośno mówić, że jeśli ktoś z rodziny pragnie przejąć całodobową opiekę nad starszą panią, to nie będziesz zabraniać.
      • marzeka1 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:52
        Się podpiszę pod radą Triss.
        Moją 93-letnią babcią zajmuje się jej bratanica, ile razy tak jadę, widzę zadbaną babcią, widzę, ile trudu zajmuje opieka nad osobą z demencją, jestem jej głęboko wdzięczna za to - i twój wybór rozumiem, szczególnie w przypadku takiej choroby. Bo to tak fajnie mówić o rzeczach, które nas bezpośrednio nie dotykają.
    • allatatevi1 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:52
      czy ja dobrze przeczytałam??? twoja siostra też wg ciebie mogłaby mieć do ciebie pretensje???

      to czemu sama się nie zajmie własną matką???

      a na to, że na starość sama wylądujesz w domu opieki powinnaś się nastawić - i powinien się nastawić każdy człowiek - dzietny czy bezdzietny - takie życie niestety.
      • triss_merigold6 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:54
        Jej siostra cioteczna, a nie rodzona.
      • joanna29 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:58
        Ja mam nadzieje, ze moje dzieci w takim domu mnie umieszcza, beda mnie odwiedzac i milo wspominac, a nie poswiecac swoje zycie, dreczyc sie psychicznie i fizycznie, nie jeden z braku sil zastanawiac sie jak jeszcze dlugobede zyc.
        • mamusia1999 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 13:41
          WLASNIE!
    • joanna29 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:54
      Wiem ze to bedzie trudne psychicznie i fizycznie, ale zabierz ze soba mame. Popros o opieke na chwile kuzynke i osoby, ktore maja poglad taki jak ona i niech sie Twoja mama zajmuja i cala impreze. Podchodz i mow ze jeszcze tylko chwile zaraz wracasz, ale nue zapomnij im robic uwag co do opieki. Zawsze mozesz mame zabrac i wyjechac z imprezy.
      • allatatevi1 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 11:00
        ale wiesz to jest świetny pomysł - zostawić mamę kuzynce na 2 tygodnie - czym są 2 tygodnie w porównaniu do wielu lat?
        Niech ma malutki przedsmak tego poświęcenia...
    • wuika Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:55
      Jej cudowny bóg jej wynagrodzi takie sączenie jadu i wbijanie ludzi w bezzasadne poczucie winy. Nienawidzę słodkopierdzących moralizatorek, które dla dobra wyimaginowanych idei udupiają ludzi. Z pieśnią o bogu na ustach.
    • wuika Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:56
      Odpowiadając na pytanie: jechać. I tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć tępym ludziom, że bardzo łatwo się pomaga cudzymi rękami, cudzym poczuciem winy i cudzym sumieniem.
    • lauren6 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:57
      Jakie to cudowne, gdy ktoś radzi komuś by poświęcił swoje życie. Jakie to łatwe i przyjemne jest udzielanie tego typu rad.
      Posłać panią na drzewo.
    • jowita771 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 10:59
      Jak łatwo jest poświęcić życie, cudze zwłaszcza.
    • default Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 11:32
      O tym, żeby mamę zabrać nawet pomyślałam przez chwilę, ale to 400 km w jedną stronę, w dodatku dzień po dniu - w sobotę wyjazd, w niedzielę powrót. Zbyt ryzykowne, nie na siły mojej mamy i trudno przewidzieć jak by się w drodze zachowała.
      Ale nieustannie zapraszam moje kuzynki do mnie, by odwiedziły kochaną ciocię. Im się ciągle wydaje, że ona po prostu ma "kłopoty z pamięcią" sad (cytat : "przesadzasz - nasza mama też pod koniec życia miała słabą pamięć, czasem nawet zapominała imienia któregoś wnuczka" - dla ułatwienia dodam, że wnuczków miała 12 sztuk).
      • 77kunda Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 12:16
        bo osoby które nie mają takich problemów nigdy nie zrozumieją a pomagać czyimiś rękami jest bardzo prosto...powiedz kuzynce że przywieziesz jej mamę na 2 tyg wakacji i czy mogłaby się wtedy nią zaopiekować
      • dziennik-niecodziennik Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 12:52
        durne ludzie nie widza na czym polega choroba. mozesz tłumaczyc, a mozesz zaproponować zeby sami sie dokształcili bo NIC nie wiedzą o tym co przeszłaś i co bys dalej przechodziła.
        owszem, ja tez jestem za tym ze dzieci powinny sie opiekowac rodzicami - ale nie zawsze to oznacza ze mają to robic osobiscie. w Twoim przypadku - uwazam ze postąpiłas jak najsłuszniej.
        moja babcia Alzheimera nie ma tylko normalne starcze otepienie a i tak umęcze sie z nią nieraz tak ze zyć sie odechciewa. nie fizycznie, choc tez - ale psychicznie to koszmar.
    • gazeta_mi_placi Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 12:18
      Mądre osoby zrozumieją, a niemądrymi nie warto sobie zawracać głowy.
    • aka667 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 12:43
      Nie powinnaś się chować przed takimi ludźmi. To tylko poprawianie swojego wizerunku w oczach swoich i rodziny (kuzynka pewnie dumna jest ze swojej opieki nad mało uciążliwą matką która imienia wnuków zapomniała? Czy może zniszczyła swoje życie poświęcając się dla innych wbrew swojej woli?) Tak czy owak nie ty się powinnaś wstydzić. Jak się boisz patetycznych odwołań do Boga to przygotuj sobie cytaty z Biblii o ocenianiu.
      • default Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 13:06
        aka667 napisała:

        > kuzynka pewnie dumna jest ze swojej opieki nad
        > mało uciążliwą matką która imienia wnuków zapomniała? Czy może zniszczyła swoje
        > życie poświęcając się dla innych wbrew swojej woli?

        Mama kuzynki zmarła, zanim zaczęła wymagać opieki i do końca pomagała córkom w opiece nad wnukami. Niemniej - moja kuzynka to taki typ "matki Teresy", ona uwielbia się poświęcać, wyręcza córki w wychowaniu dzieci, prowadzi dom dla trzech rodzin, ma zacięcie społecznikowskie (udziela darmowych korepetycji dzieciom w trudnej sytuacji) - słowem Siłaczka i Doktor Judym w jednym.
        Tyle że brak jej zrozumienia dla faktu, że nie każdy się nadaje na męczennika.
        • aka667 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 13:45
          Wychowywanie wnuków to inny rodzaj poświęcenia niż opieka nad osobą z Alzheimerem. A nawet jeśli miałaby takie doświadczenie na swoim koncie to i tak nie uprawnia ją ono do tego żeby żądać tego samego od innych.
          Znam to uczucie gdy ktoś obcy czuje się uprawniony do krytykowania trudnych wyborów i wypowiada na głos twoje własne obawy. Wyjściem z tego jest zaakceptowanie przed samym sobą tej decyzji. Wtedy żadne wścibskie matki teresy nie będą ci przeszkadzały.
          • default Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 14:13
            aka667 napisała:

            > Znam to uczucie gdy ktoś obcy czuje się uprawniony do krytykowania trudnych wyb
            > orów i wypowiada na głos twoje własne obawy. Wyjściem z tego jest zaakceptowani
            > e przed samym sobą tej decyzji. Wtedy żadne wścibskie matki teresy nie będą ci
            > przeszkadzały.

            Masz rację, dokładnie tak jest. Pracuję nad tym smile
    • dynema Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 12:45
      Odpowiedz ze niestety jest to najlepsze obecnie rozwiazanie, ale jestes gotowa przywiezc mame siostrze ciotecznej na 3 miesiace wakacji jesli tak poleca codzienna opieke w srodowisku rodzinnym.
    • dziennik-niecodziennik Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 12:45
      OLAĆ.
      kuzynce zaproponowac zeby sie sama poświęciła jak taka mądra.
      mama nie musi być do Ciebie przyspawana żeby miec dobrą opiekę. w przypadku Alzheimera dobry dom opieki z wykwalifikowanym personelem medycznym i opiekuńczym to skarb.
      dbasz o mame najlepiej jak umiesz i nie daj sobie wmówić ze jest inaczej!
      • niutaki Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 12:49
        jedz i niczego sie nie obawiaj, zrobilas dobrze, jak sie komus nie podoba - zaproponuj przejecie opieki, zapewne bedzie las rak....
    • attiya Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 13:08
      odpowiedz kobiecie, że jak chce się poświęcać, to może twoją matkę do siebie zabrać
      a poza tym od razu zakończ rozmowę, mówiąc, że to nie jej sprawa i żeby ie wtrącała się i przy tym pozostań
    • polifonia1983 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 14:41
      Ja w dzieciństwie "przerobiłam" Alzheimera mojej babci - jej ciągłe ucieczki z domu i wielogodzinne błąkanie się po okolicy, dopóki rodzice lub sąsiedzi jej nie znaleźli, załatwianie się na podłogę, albo w zrywie sił przeniesienie wszystkich mebli (wystarczyło wyjść na chwilę, babcia miała wtedy poczucie, że jest w swoim starym gospodarstwie i "gospodarzyła) itd. itd. Zapominanie z kim rozmawia to najmniejszy problem. Nigdy nikomu nie życzyłabym tego, co ona sama przechodziła, a wraz z nią cała nasza rodzina. Moja mama jest dumna z siebie, że "matki nie oddała" i ok, to była jej decyzja i ona poniosła największy koszt tego. Ja wiem, że moja decyzja będzie taka, jak twoja.
    • oqoq74 Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 14:42
      Wiem, że to trudne do zrobienia, ale nie przejmuj się tym co ktoś mówi.

      Byłam w podobnej sytuacji, tylko chodziło o mojego dziadka. Też córki i kuzynki były oburzone, że dziadek poszedł do domu opieki. Tu akurat to była jego decyzja.

      Na imprezę jedź. A kuzynce jak będzie poruszać ten temat powiedz, że to nie jej sprawa i nie ma się wtrącać.
      • bi_scotti Re: mama, dom opieki i rodzina... 24.06.13, 14:52
        Na impreze jedz. Z niczego sie nie tlumacz! Podjelas decyzje. Sluszna (moim zdaniem, choc moje zdanie nic nie znaczy) i rozsadna. Jesli ktos ma cos do powiedzenia, to powie. Ty nie musisz sie wdawac w zadne tlumaczenia. Kuzynka nad kotletem wyglosi swoje kazanie, mozesz jej grzecznie podziekowac za wyraznie opinii i zaproponowac kolejna lyzke salatki. To nie sa decyzje kuzynki! Jak chcesz byc bardzo dla niej wyrozumiala i zyczliwa, na nastepna rodzinna impreze mozesz jej zakupic w prezencie jakas madra ksiazke o zyciu z czlowiekiem dotknietym Alzheimerem albo chociaz cos do poogladania w temacie (np. piekny film "Away from her" www.imdb.com/title/tt0491747/), moze ja oswieci ... A jak nie osiweci to trudno, jak w starym dowcipie - umrze nieuswiadomiona.
        Default, jest madra, kochajaca corka, ktora zrobila to co najlepsze dla swojej mamy w sytuacji, ktora wlasciwie nie ma tak naprawde dobrych wyjsc. Nie daj sie wciznac w pulapke uzasadniania swoich decyzji reszcie swiata. What's done is done. I to byl dobry ruch. Dla wszystkich zainteresowanych. Milego imprezowania z rodzina smile
    • michal.inaaaa Re: mama, dom opieki i rodzina... 10.07.13, 14:32
      zupełnie nie masz się czym przejmować/obwiniać! nasza mama też jest w Geriamedzie akurat pod Lublinem. Skoro nikt nie kwapił się do pomocy w opiece, to jasne jest, że jedna osoba nie podoła. a w takim ośrodku starsi ludzie mają doskonałą opiekę całodobowo plus jeszcze terapię, jeśli wymaga tego ich stan zdrowia.
    • gulcia77 Re: mama, dom opieki i rodzina... 10.07.13, 14:51
      Jedź na imprezę z podniesionym czołem, uśmiechaj się do wszystkich, a jeśli ktoś (kuzynka) pozwoli sobie na jakieś uwagi, to zaproponuj, żeby sama przejęła opiekę nad ciocią, zaznaczając jednocześnie, że oczywiście pieniążkami z emerytury/renty będzie gospodarzyć. Ciekawe, czy się będzie rwała do opieki.
      Wiem, co piszę, bo u mnie w rodzinie właśnie jest drugi Alzek, i z przykrością stwierdzam, że rodzinę najbardziej boli, co też się dzieje z pieniędzmi osób chorych.
    • ichi51e2 Re: mama, dom opieki i rodzina... 10.07.13, 15:45
      Wybacz kuzynce nie wie co gada. Wie ten co przezyl. Jedz noe masz zadnego powodu zeby sie przed rodzina ukrywac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja