Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach?

24.06.13, 20:02
Czy uwazacie za cos dziwnego chęć zatrzymania tylko dla siebie informacji takich jak stan finansów domowych, zakup sprzętów, rzeczy większych lub mniejszych, rowniez tzw inwestycje w przyjemnosc jak wyjazdy, czy wakacje. Pytam bo z pewnych względów ja oraz mój mąż nie mówimy o powyzszym jego rodzinie w tym teściowej. Usłyszałam ostatnio ze jestem dziwna od osoby trzeciej.
Tesciowa uwaza nas za osoby przy kasie jest z natury wscibska lubi wiedziec i puszczac info dalej i widzę że męczy ją że nie wie nic o naszych finansach zakupach i wydatkach,przyznaje ze robie to z premedytacją. Dlaczego niby jestem dziwna ?
    • iwoniaw Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 20:56
      Nie wiem, dlaczego jesteś dziwna wink, ale o ile normalnie po prostu nie opowiadam o takich rzeczach na prawo i lewo, to przy osobie ciekawskiej i puszczającej takie wieści w obieg ukrywałabym z premedytacją.
    • jagienka75 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:10
      nie.
      nie rozmawiam z nikim. zresztą nienawidzę gadać o zakupach, bo mnie ten temat w ogóle nie interesuje.
      • marzeka1 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:15
        Jak dla mnie nie jesteś dziwna, nie rozmawiam na temat naszych finansów z innymi osobami niż mąż. Odpowiem czasami, ile coś kosztowało , gdy zostanę zapytana, ale nie prowadzę z reguły takich rozmów.
    • ziarenko-piasku Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:18
      Nie uznaję zupełnie opowiadania komukolwiek o takich sprawach, a przede wszystkim teściowej właśnie i rodzinie męża, bo sa dość wścibscy i opowiadają potem na lewo i prawo tworząc opowieści dziwnej treści.

      No dobra, czasem mówię mamie, tzn rozmawiamy, ale ona jest taka, ze nie powie nikomu, nie komentuje, nie podwaza moich/naszych decyzji.
    • eliszka25 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:20
      wprawdzie nie latam do rodziny czy znajomych chwalic sie kazdym wiekszym zakupem czy wyjazdem, ale tez nie utrzymuje tego w tajemnicy. ostatnio np. urzadzilismy pokoj starszemu synowi, wyplynelo to w rozmowie i znajomi chcieli nowy pokoj zobaczyc. nie ma sprawy, prosze bardzo. obejrzeli meble, niektore sie podobaly i chcieli wiedziec, gdzie kupilismy. dla mnie to normalne. syn pokazywal swoj nowy pokoj dziadkom przez skypa. tylko, ze ja nie mam w rodzinie czy wsrod znajomych takiej typowej papli, ktora wszystko poda dalej i do tego wyolbrzymi i dopowie. gdyby moja matka czy tesciowa miala takie zdolnosci, to tez ograniczalabym przeplyw informacji miedzy nami. nie widze w tym nic dziwnego.
    • m_incubo Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:27
      Ani się tymi informacjami nie dzielę, ani ich nie ukrywam, po prostu o tym nie rozmawiam, bo i po jaką cholerę mam opowiadać teściowej o mojej lodówce?
      • elizaj1 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:34
        A jesli ktos pyta wprost odpowiadacie? Bo moja tesciowa zadawala mi takie pytania ale ze ja nie odpowiadalam na nie raz drugi i trzysetny, przestała.
        • m_incubo Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:38
          Ale jakie pytania? Jeśli zapytał ktoś czy to nowa lodówka, ile kosztowała i co się stało ze starą, to ja chętnie odpowiadałam, raz mi się zdarzyło samej do brata wyskoczyć z gadką o lodówce, bo się chciałam poradzić.
          Natomiast na co dzień nie dzwonię do matki i po pytaniu "co tam u ciebie" nie mówię a wiesz, kupiłam sobie bla bla bla.
          • elizaj1 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:40
            Pytanie czy np gdzies byliscie (wyjazd)i co kupowaliscie ostatnio, tego typu pytania wprost.
            • m_incubo Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:45
              No to nie wiem, nikt mi takich pytań nie zadawał, a gdyby nawet, olałabym.
    • lafiorka2 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:40
      no o to własnie czasami kłócę się z mężem.Bo on to by wszystko mówił,zwłaszcza rodzinie swojej.Tłumaczę mu,że on nie wie ile teściowa wyciąga ,czy teściu i jego rodzeństwo.Choć przyznam szczerze,że jak mówi jednemu ze swoich braci nie mam mu za złe,bo zawsze jest szczera rozmowa i jego brat też nie ukrywa co i jak.Ale to jest na zasadzie baaardzo bliskich kontaktów.
      A nie lubię,bo moi teście wypytują się go o zarobki jego,moje,ile mamy opłat i w ogóle.Ile na wakacje wydaliśmy i takie tam...A mnie to po prostu wqrwia takie wypytywanie i opowiadanie.
      Mam tez przyjaciół z którymi normalnie rozmawiamy na tematy kasy,ale to też jest sytaucja inna,ponieważ nie tyle co się wypytujemy,co po prostu często wychodzi w rozmowach naszych.
    • fomica Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:49
      U mnie w pracy był ostatnio kwas. Koleżanka A zapytała koleżankę B, mimochodem, podczas obiadu i luźnych pogaduszek o nieruchomościach, o cenę kupionego niedawno domu. Koleżanka B nabrała wody w usta i dała do zrozumienia że nie życzy sobie wścibstwa i takich osobistych pytań. Koleżanka A tez urażona, bo nie ma poczucia żeby przekroczyła jakąś granicę i uważa koleżanke B za obrażalską histeryczkę smile.
      Generalnie swobodnie mówię o cenach zakupionych sprzętów, ubrań, wyjazdów, biletów lotniczych. Bez przesadnej wylewności, ale jeśli kogos to interesuje i pyta - odpowiadam. Nie opowiadam o poczynionych inwestycjach i wysokości pensji. Jednym słowem - mogę mówić o wydatkach, trudniej o przychodach smile
      • volta2 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 22:56
        Generalnie swobodnie mówię o cenach zakupionych sprzętów, ubrań, wyjazdów, bile
        > tów lotniczych. Bez przesadnej wylewności, ale jeśli kogos to interesuje i pyta
        > - odpowiadam. Nie opowiadam o poczynionych inwestycjach i wysokości pensji. Je
        > dnym słowem - mogę mówić o wydatkach, trudniej o przychodach smile

        mam identycznie
        mało tego, bardzo lubię słuchać kto i co sobie zakupił, nawet też za ile.
        o wpływy na konto nie pytam, natomiast kto gdzie plażował i jak drogie były bilety lotnicze do tych rajów pytam chętnie, wiadomo, że w necie mogłabym sprawdzić cenę, więc nie ma co tajemnic robić.
        tak samo z lodówkami i innymi przedmiotami - po co nabierać wody w usta, cenę domu w okolicy też można sprawdzić, wielkie mi halo...
        • elizaj1 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 07:52
          No tak to prawda zawsze ewnetualnie cene mozesz sobie sprawdzić, tyle tylko że najpierw trzeba poinformowac ze sie wogole cos kupiło,za cos zapłaciło, moje pytanie nie brzmi czy mowicie ile co kosztuje ale czy wogole mowicie o zakupach, wyjazdach, zakladajac ze ktos nie odwiedza was wcale albo bardzo rzadko,nie reguralnie i nie sprawdza ile sprzetow co dokladnie przybylo w waszym domu.
          Ja np mam kuzynkę z ktora mam glownie kontakt telefoniczny, nigdy u niej nie byłam, nie wiem co ma w domu, bo mieszka poza krajem ale jak przyjezdza, spotyka sie ze mna czy rodziną zawsze opowiada o swoich zakupach o wyjazdach, wiesz od razu ze maz jej kupil kolczyki z jakims tam kamieniem, kupila zestaw drogich rowerow i zmywarkę do naczyn opowiada takze o drobniejszych rzeczach, nie tylko swojej tesciowej ale ogolnie ludziom, wiec pytam czy wy tez tak robicie.I jesli ktos nie robi czy to dziwne rzeczywiscie. Z drugiej strony moja tesciowa czy rodzina męza wie ze mamy pieniadze i juz dwukrotnie dotarlo do mnie że snują domysły co robimy z kasą.Ludzi to poprostu interesuje tak bylo zawsze zauwazylam i to nawet niezaleznie czy mowa o rodzinie czy nie.
          • default Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 08:17
            elizaj1 napisała:

            >> moja tesciowa czy rodzina męza wie ze mamy pieniadze i juz dwukrotnie dotarlo do mnie
            > że snują domysły co robimy z kasą.Ludzi to poprostu interesuje tak bylo zawsze zauwazyl
            > am i to nawet niezaleznie czy mowa o rodzinie czy nie.

            OJP... Może ja gdzieś na Księżycu mieszkam, ale ja takich ludzi nie znam. Albo może po prostu nie zauważam, że tak mają...
            • elizaj1 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 08:37
              Ja zyje na ziemi nie na księzycu i juz dawno zauwazylam i jestem przekonaan ze nie tylko ja, ze ludzi interesują portfele innych a takze to jak wydają swoje pieniądze, chcesz czy nie taka jest prawda.
              • kropkacom Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 08:42
                Samo zainteresowanie to pan pikuś. Nawet do przejścia. Gorzej, ze często można liczyć na bezinteresowne rady, oceny i tak dalej...
          • volta2 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 11:27
            nigdy u niej nie by
            > łam, nie wiem co ma w domu, bo mieszka poza krajem ale jak przyjezdza, spotyka
            > sie ze mna czy rodziną zawsze opowiada o swoich zakupach o wyjazdach, wiesz od
            > razu ze maz jej kupil kolczyki z jakims tam kamieniem, kupila zestaw drogich r
            > owerow i zmywarkę do naczyn opowiada takze o drobniejszych rzeczach, nie tylko
            > swojej tesciowej ale ogolnie ludziom, wiec pytam czy wy tez tak robicie.

            tak, też tak robię - właśnie dlatego, że ja mieszkając za granicą nie miałam szansy ugościć moich kuzynów, i nie miałam jak inaczej podzielić się tą częścią mojego życia. zdjęć na fejsie nie publikuję, więc poopowiadałam. oni nie musieli - bo widziałam jak żyją i co mają w domu, bo ich odwiedzałam osobiście(oczywiście też mówili o remoncie, ja pytałam i podziwiałam od razu, dla nas takie rozmowy należą do normalnych - bardzo żałuję, że nie mogę pogadać o jeziorze łabędziem - i różnicach w wykonaniu baletu moskiewskiego do tego w warszawie, to dopiero by było pretensjonalne z mojej strony, bo oni na balet nie chodzą a zakupy robią, to sobie o tym gadamy)

            jeśli nudzą cię te rozmowy to je ukróć, lub zmień temat, a jeśli już koniecznie nie chcesz słuchać jaką biżu kupuje mąż swej żonie, bo cię to drażni - to zerwij i tak już ograniczone przez odległość kontakty.
    • nihiru Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 24.06.13, 21:52
      no cóż, jak mąż miał w rodzinie jedną plotkarską ciotkę, to sam pierwszy ograniczył z nią kontaktysmile
      jest bardziej ostrożny ode mnie

      ja nie mam oporów, żeby w zwykłej rozmowie takie informacje ujawniać, ale też nie zdarzyło mi się żeby mnie ktoś nachalnie wypytywał
    • mw144 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 08:14
      Nikt z mojej rodziny nie wie ile zarabiam, nawet mążsmile A co dopiero teściowabig_grin
    • mamusia1999 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 08:19
      mam przyjaciolke, ktorej moglabym PIT wypelnic. wsrod pozostalych blizszych i dalszych znajomych kwoty wymienia sie rzadziej, ale nowych zakupow, wyjazdow etc nie ukrywa.
      niemniej na potrzeby negocjacji wiemy gdzie, za co, ile sie zarabia. tak jakos wychodzi w praniu.

      ale to wsyzstko dobrowolnie, nikt jakos specjalnie nie indaguje.
    • kropkacom Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 08:24
      > Czy uwazacie za cos dziwnego chęć zatrzymania tylko dla siebie informacji takic
      > h jak stan finansów domowych, zakup sprzętów,

      Nie. Gdyby nie to, ze ludzie lubią się wtrącać, a pytania często (nie zawsze) mają jakieś drugie dno, pewnie panowała by większa swoboda w tym temacie.
      • aga_sama Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 09:16
        Nasze dochody zna moja mama - robi nam pita, brat męża i moja siostra mniej więcej, teściowie nie. Teściowa chciałaby wiedzieć, ale mąż nie chce jej mowić i dobrze.
        Ile zarabiamy wiedzą też mniej więcej najbliżsi przyjaciele. To nam ułatwia znajomość, bo nie pożyczamy sobie kasy - wiemy, że ci drudzy nie mają z czego pożyczyć...
        • hugo43 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 09:51
          gadam o zakupach w stylu:a w h&m jest przecena itd.o stanie konta itd raczej nie.niedawno z sasiadka rozmawialam o zasadach oplat za koncesje alkoholowasmilebyla ciekawa jak to sie zalatwia,ile placi no i ogolnie zeszlo na to,ze kupe kasy na tym panstwo zarabiasmileza to moja mama jak prokurator,weszy,podpytuje,komentuje,wiec jej malo mowie,badz ja w maliny wpuszczam.
    • yuka12 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 11:17
      Nasi rodzice wiedza o naszych wyjazdach, bo najczesciej przyjezdzamy wlasnie do nich. Zdarzylo sie nam kupic im wieksze prezenty i o ile moja mama mniej wiecej zna nasze dochody, bo kilka razy byla u nas, to tesciowie zupelnie mylnie oceniaja nasza sytuacje finansowa. Zreszta dla nich kazdy kto ma w miare ladnie urzadzone wlasne mieszkanie, samochod i ubiera sie czasem w nowe ciuchy (a nie tylko z lumpeksu), to ktos z bardzo dobra pensja. Podobnie mysli reszta rodziny meza. Moja jest bardziej realistyczna, bo bardziej rozsiana po swiecie.
      Generalnie nie opowiadamy rodzinie, jakie organizujemy wypady, czy chodzimy do restauracji i jakie robimy zakupy. Staramy sie nie szastac pieniedzmi i w miare oszczednie zyc, ale nie widzimy powodu wtajemniczac kogokolwiek poza najblizszymi przyjaciolmi w detale naszego zycia.
      • elizaj1 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 11:24
        Masz rację bywa ze sie mylnie ocenia czyjas sytuacje finansową,rzeczywiscie inaczej gdy ktos zobaczyl troche swiata inaczej gdy ktos zyje cale zycie na wsi czy w miasteczku.
    • dziennik-niecodziennik Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 11:22
      nie spowiadam sie, ale nie ukrywam specjalnie.
    • agaja5b Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 11:27
      Ja kiedyś nie widziałam w tym problemu, nie to żeby się spowiadać, ale tak w normalnej rozmowie czasem mówiłam. Np.: przyjeżdżała teściowa z siostrą męża, zauważały nowy dywan, chwile o tym dywanie , niby nie zobowiązująco, teściowa nic nie komentowała, a męża siostra: a to naprawdę był taki nie do użycia?
      Mówię: no tak (był spadkowy po kimś, dzieciaki go i zasikały się zdarzało, nie chciał się odpierać).
      Ona: ale może dałoby się odeprać, trzeba było uzyc tego i tego, ja to bym nie wyrzuciła. Tego typu sytuacje. Ja chcąc być miłą i kulturalną olewałam tego typu gadki. Jak się okazało potem zostałam oceniona jako rozrzutna, niegospodarna, leniwa, co w sumie nie miało żadnego znaczenia, tylko wyartykułowane zostalo w bardzo niefajnym momencie, jako argument przeciwko mnie. Więc dziś uważam ze nie zawsze to popłaca, i im mniej wiedzą o nas tym lepiej. Dziwne ale prawdziwe.
      • agaja5b Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 11:29
        ..."o tym starym dywanie" miało być, żeby zachować sens wypowiedzi
    • chipsi Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 11:52
      Jak wszędzie nie lubię przesady w żadną stronę. Jak ktoś pyta o każdy wydany grosz (vide moja/twoja teściowa) to nie mówię. Jak ktoś zapyta bo np. byłby sam zainteresowany zakupem konkretnej rzeczy - nie widzę powodu do ukrywania ceny. Wkurza mnie też w druga stronę, gdy ciekawi mnie cena danego produktu a ktoś z oburzeniem odmawia i kręci jakbym mu miała zębami wytargać kasę. Nadmierne chwalenie typu "przyklejam cenę do wszystkiego byście widzieli jakie drogie było" także mnie irytuje. No i jeszcze często spotykana opcja "zawyżam/zaniżam ceny" - debilizm.
    • asia_i_p Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 12:33
      Mówię swobodnie. Problem mam przy zarobkach męża, bo zawsze się zastanawiam, czy on przypadkiem nie podpisywał, że nie będzie o nich mówił, więc na wszelki wypadek nie mówię, zapamiętuję, że mam go o to spytać i zapominam, więc następnym razem znów się zastanawiam... No i z premedytacją wymijałam pytania rodziny, ile kosztowało przyjęcie komunijne, bo w moim odczuciu nie wypada, żeby goście wiedzieli, za ile ich goszczę. Ale już koleżance, która tego potrzebowała jako argumentu w rozmowie z mężem, powiedziałam bez oporu.

      Ale dalej uważam, że nie jesteś dziwna. Dziwne to jest sugerowanie komuś, że jest dziwny, bo gada o czym innym niż my.
      • nihiru Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 12:43
        > Ale dalej uważam, że nie jesteś dziwna. Dziwne to jest sugerowanie komuś, że je
        > st dziwny, bo gada o czym innym niż my.

        smile Mam koleżankę z byłej pracy, która ma takiego hopla na punkcie prywatności, że jej obecne współpracownice nie wiedzą nawet, czy ma chłopaka/męża czy niesmile. oczywiście, wkurza je to niepomiernie big_grin. Ze mną się zaprzyjaźniła m.in. dlatego, że nigdy nie zadałam jej żadnego osobistego pytaniasmile.
        Ja się trochę podśmiewuję z tej skrytości, ona nie ma mi tego za złe i tak sobie żyjemy w pełnej zgodzie, mimo tych różnic charakterologicznychsmile
    • princy-mincy Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 12:56
      Nas o zarobki nikt nie pyta, czasami ktoś zapyta o coś w naszym domu, np - ale super ten sprzęt, dużo taka przyjemność kosztuje? I jest to pytanie nie we wscibstwa ale ciekawości, bo moze sam rozważa zakup.
      Swoimi zakupami rzadko sie chwale, no chyba ze udało mi sie upolowac jakieś super buty czy kiecke, wtedy pokazuje sąsiadce czy koleżankom, ale nie wymieniam przy tym ceny jesli same nie pytają.
      Ostatnio odbieralam przesyłkę od kuriera dla sąsiadki, gdy przeszła ja zabrać, pokazała mi swoje buty więc spytałam o cenę bo fajne były. Nie uważam tego za wscibstwo, bo nie idę do drugiej sąsiadki i nie odpowiadam drugiej co pierwsza kupiła i za ile.

      Mam jednak taka jedna ciotke w rodzinie (siostra mojej mamy) która wlasnie wscibska jest i zawsze chce wszystko wiedzieć, łącznie z zarobkami i cenami, by sie pózniej 'pochwalić' dalej, więc jej z zasady nie mówię nic.
    • zolla78 Re: Opowiadacie o swoich wydatkach i zakupach? 25.06.13, 16:11
      Ja mówię, ale u mnie w rodzinie to żaden problem. Tj. ani nie ma pytań o wszystko i zawsze, ani pytania o to nie są wścibskie, ani nikt nie wykorzystuje takich informacji niecnie, ani nie ukrywa, ani nie obraża się jak nie powiem jednak co i za ile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja