kalinan
25.06.13, 14:42
Nadchodzi sezon urlopowy i co roku jestem oblozona a to zwierzetami mojej matki ( 2 psy), a to kotem i kwiatkami tesciowej. Naprawdę mnie to męczy a odmawianie pomocy powoduje krzywe klimaty, bo one nie mają co zrobic a koniecznie chca wyjezdzac. Zeby bylo jasne sama nie podrzucam nikomu ani dzieci ani zwierzat ani roslin, nie angazuje osob trzecich w tego typu pomoc.A jak jest u was?pomagacie korzystacie z pomocy?