Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po?

26.06.13, 08:56
Takie rewelacje dziecko wynosi z przedszkola(siedmiolatka kończąca zerówkę):
- Monster High są okropne, to złe zabawki i jak się nimi będziesz bawić to będziesz zła, bo niegrzeczne dziewczynki się nimi bawią...
- w szkole to będziecie siedzieć w ławkach nad książkami cały dzień
- w szkole to w ogóle nie będziecie się mogli bawić
- w szkole starsze dzieci napadają na młodsze i zabierają im pieniądze
- jak będziesz się tak zachowywał to pójdziesz do piekła
- tatuaże to robią sobie złoczyńcy, siedzieli w wiezieniach i się nudzili i sobie tatuaże robili

komu? nauczycielowi? dyrekcji od razu?
    • oqoq74 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:00
      Ale kto to mówi?
      • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:03
        oqoq74 napisał(a):

        > Ale kto to mówi?

        Jakie ma znaczenie kto to mówi? Bez względu na to kto klepie takie bzdury - powinno to być zgłoszone.
        • mindtriper Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:06
          Na tym forum jest jakaś mania wokół słowa "zgłosić to do..."
          Wyjątkowa, nie wiem, wiara, w siłę tajemniczych zwierzchników, a może brak pewności, ze można niektóre sprawy samemu ogarnąć. "Jesteś u pani!" - obowiązuje, jak widzę i u dorosłych.
          Zgłosić, zgłosić, zgłosić!
          • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:11
            Ja akurat mam w d*pie jaka jest mania, gdyby moje dzieci coś takiego usłyszały od nauczyciela to zgłosiłabym dyrektorce. Może ty lubisz jak twoje dzieci są straszone, ja nie lubię.
            • mindtriper Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:14
              Ja dbam o swoje dzieci tak by nie musieć odwoływać się do inszych instancji, ty musisz prosić o pomoc, bo sama nie dajesz rady?
              • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:16
                Tu nie chodzi wyłącznie o dbanie o swoje dzieci.
              • olena.s Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 10:25
                Ale nie tylko twoje dzieci sa wazne i nie tylko jeden rodzaj tekstow wyglaszanych tu jest karygodny.
                Dlatego - zdecydowanie zglosic, bez wzgledu na to, czy mamy umiejetnosc konfrontacji, czy nie.
                Zeby pani nie powtarzala szkodliwych idiotyzmow za rok, za dwa...
            • kolteta Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:19
              Moje dziecko usłyszało w szkole, że ma donosić na rodziców, gdzie mam to zgłosić? Co za bzdury tu wypisujecie. Wasze dzieci mają przecież matki (i to całkiem wyszczekane jak widać po forum) i ojców. Nie jesteście w stanie dziecku wytłumaczyć podstawowych rzeczy??
            • nihiru Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:21
              Mindtriper zapewne też nie lubi, ale nie o to chodzi.
              On zauważył po prostu to samo co ja: kobiety nie lubią same załatwiać swoich problemów i wchodzić w konfrontacje; wolą to załatwiać za czyimś pośrednictwem.
              Kłopoty w szkole - zgłosić do dyrektora;
              Kłopoty z równouprawnieniem w pracy - zamiast rozmówić się osobiście - albo żalić się na policję/do rzecznika albo w ogóle zmieniać prawo;
              Kłopoty z dzieckiem - postraszyć dziecko mężem.

              Tylko na kłopoty z mężem nie można żadnej stosownej instytucji znaleźć, więc najczęstsza rada to "rozwieść się"big_grin
              • mindtriper Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:23
                Weź, no, nie dorabiaj mi jaj - jestę kobietom.
                • nihiru Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:36
                  sorry - odbieram zatem jajasmile
          • oqoq74 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:13
            Są sytuacje, kiedy nieodpowiednie zachowanie czy działanie w jednostce tzw. publicznej należy zgłosić przełożonemu. To, że Ty tego nie stosujesz, czy nie umiesz, nie oznacza, że jest to zachowanie typu "jesteś u pani!".
            • mindtriper Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:16
              A tak - ty byś do wójtów i innych latała z wiarą, ze PAN załatwi sprawę.
              • oqoq74 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:20
                Nie, w tym wypadku, jest inna droga, jeśli faktycznie takie zachowanie miało miejsce.
        • oqoq74 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:10
          Znaczenie o tyle, czy mówi to koleżanka córki, czy nauczyciel. Bo chyba w obu przypadkach reakcja może być różna.
          • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:13
            O koleżance w ogóle nie pomyślałam, jakoś byłam przekonana, że to albo nauczycielka albo katechetka. Forma zdań jakoś mi nie pasowała do dziecka.
            • chipsi Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 11:00
              Dzieci lubią takie formułki za rodzicami powtarzać. Jak mi młoda z lalkami wyjechała i niegrzecznymi dziewczynkami po tekstach koleżanki to ją odpowiednio przyuczyłam do ripostowania. Jakby to powiedziała nauczycielka - interweniowałabym u niej samej najpierw, szczególnie w przedszkolu.
      • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:03
        dziecko twierdzi, że nauczyciel
        • oqoq74 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:09
          Zdaje się, że za 3 dni problem się rozwiąże, bo koniec przedszkola.
          W pierwszej kolejności wyjaśniłabym sprawę z nauczycielką, ew. powiedziałabym, że nie życzę sobie straszenia dziecka. W zależności od reakcji, rozważyłabym inne kroki.
          • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:16

            > Zdaje się, że za 3 dni problem się rozwiąże, bo koniec przedszkola.
            ano własnie i tak tłumaczą się rodzice którzy nie chcą potwierdzić że też takie rewelacje ich dzieci do domu przyniosły-po co robić aferę, zaraz koniec przedszkola-znaczy rodzice przyznają w nieformalnych sytuacjach typu urodziny czy spotkania poza przedskzolem, że tak ich dziecko też twierdzi, że pan itak mówiła..
            Mnie gryzło to od jakiegoś czasu, mam młodsze dziecko w tym przedszkolu i pewnie dlatego bardziej, miarka się przebrała jak moja córka na wieść o chęci zrobienia tatuażu przez tatę dostała histerii, że ojciec pójdzie do więzienia. Burzę rozpętała mama innego dziecka która ma również młodsze dziecko w przedszkolu a którego wychowawczynią będzie ta pani. Ja jednak zostalam głównym "świadkiem" bo nikt inny nie chciał "zeznawać"wink. No i cóka tej kobiety chciała zrobić urodziny Monste High gdzie moje dziekco jako pierwsze stwierdziło ,ze nie przyjdzie bo monstr high są złe-podchwyciły to inne dzieci i urodziny sie nie odbyły-matka(znamy się od podstawówki) powiedziała mi o sytuacji i jak bardzo przeżyło ją jej dziecko i tak się zgadałyśmy...
            • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:21
              acha do tej pory nie było z panią żadnych kompletnie problemów, córka nigdy nie wracała z takimi tekstami, dzieci ją uwielbiały(ale też wiem, że popsuły się stosunki kilkorga dzieci z nią i nie chcą chodzić do przedszkola jak jest ona), moje dziecko ją uwielbia, nigdy bezpośrednio do mojego dziecka nie padło z jej ust żadne złe słowo
              Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu coś sie z nią dzieje. Nie wiem może się wypaliła.
            • oqoq74 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:26
              W takiej sytuacji porozmawiałabym o problemie z dyrektorem. Pytanie, jakie poglądy ma pani dyrektor.smile
              Z tego co opisujesz, rzeczywiście może dochodzić do straszenia dzieci. A tego nie powinno być. Niestety, ludzie wolą udać, że problemu nie ma. Zobaczycie jak zareaguje dyrektor.
    • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:01
      Poszłabym od razu do dyrekcji, ale ja wybitnie nie trawię straszenia dzieci, ani wywoływania w nich poczucia strachu. Demonizowanie szkoły szczególnie mną ruszyło, ale generalnie nie dopuszczam do siebie myśli, że ktokolwiek w przedszkolu/szkole czy gdziekolwiek indziej mógł bezkarnie straszyć dzieci takimi kłamstwami.
    • mindtriper Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:03
      Na początku tego roku zapytałam kolegę syna, który poszedł do I klasy jak jest w tej szkole i powiedział, że w klasie jest 78 dzieci i do nocy odrabia lekcje, a nawet czasem wcale nie śpi bo odrabia.
      Komu to zgłosić... suspicious
      • morgen_stern Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:20
        Nie zrozumiałaś za wiele, prawda?
        • mindtriper Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:25
          Zdanie, że to mówi pani padło później, nie czepiaj się dla samego czepiania.
          • morgen_stern Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:31
            To raczej ty się czepiasz. Kobieta z pierwszego postu mówi dużo więcej, niż to o szkole, więc nie wiem, co chciałaś wnieść i do czego uderzyć.
            • mindtriper Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:33
              To już nie mój problem, ze ty nie wiesz.
    • gryzelda71 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:07
      Takie rzeczy prostuje na bieżąco w domu osobiście.
    • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:08
      Uszczegółowienie sytuacji.
      Rewelacje sprzedaje dziecku pani którą ono uwielbia a wiec co pani mówi to jest święte. Pani również uwielbia dziecko, ba faworyzuje je nawet. Rewelacje nie są kierowane bezpośrednio do mojego dziecka, tylko do kogoś albo do grupy ale moje dziecko jest tego świadkiem.
      Dziecko nigdy nie było zainteresowane Monster High więc tekst nie uderza w nie bezpośrednio. Dziecko bardzo przeżywa pójście do szkoły-jest bardzo nieśmiałe, nie znosi zmian, idzie do szkoły w której nie będzie znało kompletnie nikogo, wiedząc że wszystkie koleżanki z przedszkola idą do innej razem.
    • mx3_sp Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:08
      a przypadkiem te twierdzenia nie są wyrwane z kontekstu? Jak masz zamiar zgłosić te wiadomości, w takiej formie jak tutaj wyłuszczyłaś? Bez sensu. Oprócz tatuowania to trochę prawdy w tych zarzutach jest.
      • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:12
        Tak jest najprawdopodobniej-przynajmniej tak tłumaczy nauczyciel. Wierzę, że nie chciała źle-chociaż swoich opinii na temat lalek czy tatuaży nie powinna przedstawiać chyba na forum grupy a zachować je dla siebie.
        Faktem jest, że grupa dzieci nagle zaczęła bać się szkoły i te rewelacje potwierdzają także inne dzieci.
      • morgen_stern Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:12
        Trochę prawdy??? Że jak będzie niegrzeczne to pójdzie do piekła? Że tylko złe dzieci bawią się określonymi zabawkami? Ktoś się chyba dziś uderzył w głowę.
        • mx3_sp Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:14
          jasne, wierz dalej w te bujdy.
        • morgen_stern Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:19
          Jakie bujdy? Ja w nie właśnie nie wierzę big_grin
      • kikimora78 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:13
        tak! szczegolnie w tym:
        "- jak będziesz się tak zachowywał to pójdziesz do piekła "
        big_grinbig_grinbig_grin
        • guderianka Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:34
          To nie jest śmieszne
          Dla dziecka wierzącego, które ma dużą wrażliwość i jest emocjonalne takie karmienie opowieściami o piekle mogą być traumą
          Już nie wspomnę, że to nie pedagogiczne
      • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:14
        mx3_sp napisała:

        > Oprócz tatu
        > owania to trochę prawdy w tych zarzutach jest.

        Pokaż w którym miejscu jest te trochę prawdy.
        • mx3_sp Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:21
          - Monster High są okropne, to złe zabawki i jak się nimi będziesz bawić to będziesz zła, bo niegrzeczne dziewczynki się nimi bawią... wizualnie wg mnie

          - w szkole to będziecie siedzieć w ławkach nad książkami cały dzień
          - w szkole to w ogóle nie będziecie się mogli bawić - uogólniając w szkole się uczy, a bawi w przedszkolu
          - w szkole starsze dzieci napadają na młodsze i zabierają im pieniądze - niestety, ale zdarz się
          - jak będziesz się tak zachowywał to pójdziesz do piekła - ludzie chrześcijanie w uproszczony sposób w to wierzą

          - tatuaże to robią sobie złoczyńcy, siedzieli w wiezieniach i się nudzili i sobie tatuaże robili - tu nie zgadzam się
          • beataj1 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:40
            Z tatuażami też częściowo prawda. W subkulturze więziennej tatuaże są popularne i niosą ze sobą wiele informacji dla grypserki. Stereotyp że wytatuowany człowiek to prawdopodobnie były więzień nie wziął się z niczego.
            • morgen_stern Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:45
              Tyle że ktoś, kto nadal tak twierdzi przespał ostatnie 20 lat.
            • guderianka Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:51
              Grypserka i więzienne tatuowanie się to relikt sprzed 20 lat
              • beataj1 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 10:45
                Ależ ja wcale nie twierdzę że tak jest. Szkopuł w tym że każde zdanie powyżej zawiera ziarenko prawdy jednocześnie będąc nieprawdziwym.
          • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:45
            mx3_sp napisała:

            > - Monster High są okropne, to złe zabawki i jak się nimi będziesz bawić
            > to będziesz zła, bo niegrzeczne dziewczynki się nimi bawią... wizualnie wg mn
            > ie

            "Monster High są cudne" tak słyszałam, zatem to też prawda. Nieważne, że to tylko czyjaś subiektywna opinia.

            > - w szkole to będziecie siedzieć w ławkach nad książkami cały dzień
            > - w szkole to w ogóle nie będziecie się mogli bawić - uogólniając w szkole się
            > uczy, a bawi w przedszkolu

            Bzdura, bo nad książkami w szkole nie siedzi się cały dzień. W szkole też jest czas i na zabawę i na naukę. I nie siedzi się cały dzień w ławce. Uogólniając - wersja nauczycielki nie jest zgodna z prawdą.

            > - w szkole starsze dzieci napadają na młodsze i zabierają im pieniądze - niest
            > ety, ale zdarz się

            Niestety ale pani "zapomniała" powiedzieć, że coś takiego może się zdarzyć ale nie musi. Z powyższych słów wynika, że wg pani to norma, a jednak normą to nie jest.

            > - jak będziesz się tak zachowywał to pójdziesz do piekła - ludzie chrześcijan
            > ie w uproszczony sposób w to wierzą

            Dla Ciebie to, że ktoś w coś wierzy jest tożsame z prawdą? Zatem ja wierzę, że dzisiaj porwą cię kosmici, uznaj to za prawdę.
            • mx3_sp Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:50
              to już Twoja sprawa. Ale moja prawda jest najmojsza, prawda?
              • aurinko Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:59
                Dla ciebie niech będzie i najtwojsza, mnie to lotto.
    • guderianka Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:18
      Zgłosiłabym-najpierw porozmawiałabym z panią żeby się upewnić na temat jej zdania w tych kwestiach, bo może być tak ze dzieci gadają między sobą i stąd te rewelacje-np. są to opinie o szkole usłyszane od starszych kolegów na podwórku.. Jeśli jednak pani potwierdzi, że tak, mówiła takie rzeczy-uprzedziłabym ją że pójdę do dyrekcji i poszłabym na rozmowę do dyrekcji.
      To co mówi corka nie mieści mi się w głowie,nie pasuje do słów pedagoga, który ma przygotować dzieci na nowy etap życia. Zdania wartościujące ludzi -dzieci bawiące się lalkami, ludzi którzy mają tatuaże, dzieci szkolne-w ogóle nie są do zaakceptowania (szkoda że nie trafiło na moją bo by powiedziała że jej mama ma kilka tatuaży a w wiezieniu nie była tongue_out)
      • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:33
        Na bieżąco prostowałam w domu.
        Przelało się po tatuażu, mąż poszedł do pani ale okazała się być niedostena, podobnie przez kilka kolejnych dni, nie było jej albo nie mogła akurat rozmawiać. Chciał rozmawiać o tatuażu nie o tej całej reszcie. Na zakończeniu przedszkola wyszła w trakcie rozmowy z koleżanką akcja z urodzinami monster high i koleżanka sie dowiedziała, że pani będzie wychowawcą jej syna i nie wytrzymała w tym momencie-od razu powiedziała dyrektorce.
        Czemu mi głupio? bo na zakończeniu nie było tej pani-miała ponoć jakieś nagłe sprawy rodzinne, wiec nie mogła się bronić, nie było to powiedziane przy niej, przyszła po weekendzie do przedszkola i dostała reprymendę od dyrekcji. Do sprawy z tatuazęm i monster high się przyznała-no ale w sumie nie miała wyjścia, nie czai jednak klimatu i ciągle twierdzi, że takie jest jej zdanie i ma prawo takie mieć, nie ogarnia, że powinna je trzymać dla siebie. Stwierdziła tylko, że gdyby wiedziała, że mąz ma i chce zrobić sobie tatuaż to by tego nie mówiła no ale nie wiedziała i to jest według niej wytłumaczenie....reszta dotyczy pogadanek o szkole-była rozmowa o zbierających pieniądze ale była w formie ostrzeżenia i uśiwadomiensia dzieciom że to złe zachowania i jak mają postępować-w to wierzę akurat, moja mogla sie nakręcić. Pani przyznaje, e rzeczywiście mogło jej się wyrwać jak chłopcy rozrabiali przy zadaniach coś w stylu: no tu nie możecie 5 minut usiedzieć to jak w szkole cały dzień w ławkach wytrzymacie-tam będzie trzeba siedzieć przy książkach cały czas-tak też mogło być.
        Koleżanka miała jeszcze zarzuty które bezpośrednio dotyczyły jej dziecka(szarpanie za ręce i teksty w stylu jesteś wstetną nieznośną dziewuchą)-do szarpania sie nie przyznaje, twierdzi, że złapała tylko za rękę, nieznośna dziewucha mogła jej się wyrwać...
        • guderianka Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:37
          No właśnie, część wypowiedzi tych z kontekstem (jak o siedzeniu 5 min)-brzmi całkiem inaczej niż wyrwane z kontekstu.
          Ale 'swoje zdanie' na pewne tematy to może pani mieć ale w domu-a nie w PRACY, nie jest jej rolą wyważanie swojego zdania w kwestiach zabawek, ozdób ciała itp.
          Czemu się źle czujesz-bo ludzie na ogół nie lubia jakichkolwiek sytuacji, w których muszą konfrontować się z innymi, gdy mają inne zdanie, gdy sprawa dotyczy osób które nie zawiniły celowo ale dały plamę przez po prostu brak pomyślunku-i chyba tak było w tym wypadku.
        • oqoq74 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:41
          No cóż. Może Pani przydałby się urlop na poratowanie zdrowia?
          Bo z tego co piszesz, to ja też miałabym wątpliwości, czy Pani nadaje się do prowadzenia zajęć z małymi dziećmi.
          A już stwierdzenia, że coś mogło jej się wymsknąć, tylko złapała za rękę, nieznośna dziewucha potwierdzone przez nauczycielkę dowodzi, że pani ma jakiś problem.

          A to mnie rozbawiło:
          Stwierdziła tylko, że g
          > dyby wiedziała, że mąz ma i chce zrobić sobie tatuaż to by tego nie mówiła no a
          > le nie wiedziała i to jest według niej wytłumaczenie...
          Znaczy, rodzice mają uzgadniać z panią swoje prywatne pomysły, żeby pani dzieciom pierdół nie opowiadała?
    • koza_w_rajtuzach Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:20
      A kto to mówi?
      Moje dziecko też kończy zerówkę i nigdy takich rewelacji nie przyniosła do domu, no, ale fakt, że ona też nie jest naiwna i nie wierzy we wszystko co się jej mówi.
      • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 09:47
        No moje wierzy w to co mówi ktoś kto jest dla niej autorytetem a największym są rodzice dziadkowie i ukochane nauczycielki z przedszkola - wydaje mi się że tak być powinno. I ja akurat uważam, że to nie jest naiwność. Moje dziecko nie wie jak będzie w szkole bo do niej nigdy nie chodziło-przyjmuje więc to co usłyszało od człowieka którego szanuje i na którego opiniach między innymi powinna się opierać.
        • kategemi Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 10:08
          Ja powiedziałabym dziecku, zresztą tak mówię, że każdy ma prawo sie mylić, nawet jego autorytet w postaci przedszkolanki jak i ja sama. Więc tu przede wszystkim rozmowa z dzieckiem i wyjaśnianie po tysiąckrot różnych sytuacji. Dzieci potrafią przeinaczyć, przekręcić, a do nas należy rozwiewać ich wątpliwości. Np: Kochanie lalki Monster mogą się komuś nie podobać tak jak nam nie podobają się Transformersy wink, bo są kanciaste smile. W szkole nie siedzimy ciągle w ławce. Bawimy się, śpiewamy , tańczymy a nawet pani pozwala biegać co sił na sali gimnastycznej. Jednak w szkole będzie trzeba czasem się skupic nad literkami czy rysunkiem, ale spokojnie sobie z tym poradzisz, bo bedziesz już większa i jestes dzielna prawda ? smile Gdyby ktokolwiek ganiał za Tobą w szkole lub próbowałby Ci cokolwiek zabrać to pamiętaj , że ja zawsze się o tym dowiem i zareaguję. Nie martw się będziesz bezpieczna. A takie rzeczy moga się zdarzyć , ale zdarzają bardzo rzadko....itd..itp...

          Rozmowa z panią jak widać wiele wyjaśnia i to jest pierwsza rzecz, którą również trzeba zrobić.
          • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 10:21
            Wbijamy jej do głowy szacunek dla czyichś przekonań, nie zgadzam się z ocenianiem innych po wyglądzie. Staram się przedstawić szkołę w pozytywnie choć jej nie okłamuję i nie wmawiam, że to będzie sielanka a potem jedno głupie zdanie wprowadza chaos w jej myśli i ona nie wie w co wierzyć i mimo, że chce wierzyć mi to jednak zasiane jest ziarno niepokoju-zwłaszcza że dotyczy czegoś czego ona się boi. I o ile wierzę, że nauczyciel nie chciał źle w tych przypadkach to jednak własne przekonania tego typu powinien zostawić dla siebie, ja mówię dziecku że mi coś sie nie podoba i czegoś nie lubię ale jednocześnie nie odbieram prawa do lubienia tego komuś innemu, pedagog przedstawił tutaj swoją opinię na temat czegoś jako prawdę objawioną...
            Tak zgadzam sie, że powinna być rozmowa z panią albo pani powinna być przy tej z dyrektorem bo rzeczywiście wyszło to niefajnie.Znaczy skłaniam się ku temu żeby dyrekcja jednak miała świadomość, że takie rzeczy się zadziały bo mam wrażenie, ze kobiecie coś odpaliło ostatnio...wiem, że ma jakieś problemy rodzinne-no cóż każdy jakieś ma...
        • koza_w_rajtuzach Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 10:31
          Okej, większość dzieci jest ufna, sama taka byłam. Dziecko powinno zdawać sobie sprawę, że czasem plecie się głupoty, że kogoś ponosi wyobraźnia, własne uprzedzenia i nie brać wszystkiego do siebie, warto wytłumaczyć to dziecku. Oczywiście łatwo się mówi, a tak naprawdę nie ma się wpływu na ufność małych dzieci. Moja córka zastanawia się i analizuje wszystko, co się jej mówi. Nie wiem z czego to wynika, może dlatego, że jej tata lubi fantazjować, raczyć ją głupawymi opowieściami typu "ten obiadek, który jesz, to twój królik", na co córka odpowiada "przecież widzę, że to kurczak". Nawet jak była całkiem mała, to nie wierzyła we wszystko w 100%.
          Najlepiej by było, żeby dziecko w razie wątpliwości przyszło do Ciebie i ostatecznie Twoje zdanie uważało za najważniejsze. Moja córka wie, że może ze mną poważnie porozmawiać i powiem jej prawdę, a staram się być obiektywna, nie subiektywna. Innym nie wierzy do końca.
          • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 10:42
            Ja nie spodziewałam, ze nauczyciel może dzieciom mówić takie rzeczy i zawsze wbijałam dzieciom do głowy, że mają nauczyciela słuchać, bo to ktoś mądry kto ma ich wielu rzeczy nauczyć, że w przedszkolu on jest zastępstwem dla rodzica.
            Moje dziecko przyszło z wątpliwościami do mnie bo te rzeczy o szkole wychodziły wczesniej kilkakrotnie-nie zmienia to jednak faktu, ze ukochana pani powiedziała coś co dało jej do myślenia..młoda wie, że ja tez nie lubię tatuaży ale też wie, ze tata jest dorosły i ma prawo sobie taki zrobić a ja go nie będę mniej kochać w związku z tym ani nie przestanie być jej tatą a już zwłaszcza ze nie pójdzie do więzienia, nie wpadłam na to aby ją informować wcześniej o tym wszystkim bo nie wpadłabym na to, że ktoś może jej w taki sposób tatuaż w przedszkolu przedstawić....
            Moje dziecko do przedszkola będzie chodziło jeszcze tydzień i to nie o nie głownie tutaj chodziło tak naprawdę ale o stwierdzenia które nie powinny paść z ust pedagoga. Jakie mogą być następne rewelacje...wiesz za 2-3 lata może mieć w grupie dziecko które ma dwie mamusie na przykład, czy ojca w więżeniu-też się zdarza..brakuje tylko żeby coś o rozwodzie i in vitro pani chlapnęła...
    • ewcia1980 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 10:27
      Jeśli w przedszkolu dzieje się coś do czego mamy zastrzeżenia - to oczywiście, że trzeba reagować.
      tyle, że reagować OD RAZU
      i u osoby do której mamy jakieś "ale"
      a jeśli interwencja nie pomoże lub podobne sytuacje zaczną się powtarzać - "uderzamy" wyżej (czyli dyrekcja)

      co do MH - rozumiem, że dla pani mogą być okropne i ma prawo wyrazić swoje zdanie. natomiast dalszy komentarz powinna zostawić dla siebie.
      w przedszkolu mojej córki jest szał na punkcie MH.
      pani nie komentuje i nie zabrania przynoszenia ksiażeczek, gazetek czy innych drobiazgów z tymi upiorkami.

      co do szkoły - część rzeczy to prawda i nie oszukujmy sie.
      natomiast ważna to jest też forma w jakiej dane treści zostały pzrekazane.
      z postu wygląda to troche na straszenie dziecka
      nie wiem jak było w realu

      co do tatuażu - to częściowo prawda co mówiła pani.
      tyle, że pani pewne informacje powinna podawać bez emocjonalnego stusunku do tego.

      jak dla mnie pani za bardzo narzuca dzieciom swoje poglądy.


    • slonko1335 Re: Zgłosiłybyście? i czemu czuję się niezbyt po? 26.06.13, 11:14
      Acha i jeszcze jedno-to są rzeczy które wyszły na światło dzienne. Ile z nich nie wylazło? Rozmowa o tatuażach w przedszkolu była dawno temu a wyszła w naszym domu ostatnio tylko dlatego, że akurat sprawa tatuażu taty na topie u nas, gdyby nie to nie miałabym pojęcia o tym nawet...

      Co wiem jeszcze od innych rodziców oprócz rewelacji szkolnych? takie teksty na przykład:"ale brzydko się ścięłaś-wyglądasz jak stara baba a nie dziecko" i akcja dziecka w domu po przedszkolu, że chce iść do fryzjera zrobić dziecięcą fryzurę...."a po co Ci dokładka-już wystarczająco gruba jesteś" i oczywiście nie jedzenie przez tydzień bo się dziecko odchudzać musi...tylko, że rodzice Ci nie chcą robić afery na koniec a więc to są rzeczy które wiem ale muszę zostawić dla siebie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja