O co macie żal do swoich rodziców?

29.06.13, 18:45
Podobno jak byśmy się nie starali, dzieci i tak nam wszystko wypomną... Z perspektywy dorosłych już ludzi i rodziców zarazem o co Wy macie żal do swoich rodziców?
    • drinkit Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 19:47
      o nic
    • zofijkamyjka Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 19:52
      fajnababka3 napisała:

      > Podobno jak byśmy się nie starali, dzieci i tak nam wszystko wypomną... Z persp
      > ektywy dorosłych już ludzi i rodziców zarazem o co Wy macie żal do swoich rodzi
      > ców?

      Ja o to /trochę/ że zawsze bardziej przejmowali sie moja siostrą, która sprawiała wiecej problemów wychowawczych. W dorosłym życiu tez jej bardziej pomagają no bo ja to sobie zawsze poradzę a ona taka niezaradna wink
    • hiacynta333 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 19:58
      Zaczynając wątek to Ty powinnaś wywalić wszystkie żale.
      Ja urodziłam się w 68, mam zacząć od początku, czy tylko najważniejsze ?
      gdy miałam 17 lat konkubent matki mnie z domu wrzucił .
      wcześniej i później też ekscesy się zdarzały sadmolestowana też byłam sad
    • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 20:06
      O wiele rzeczy sad Przemoc fizyczna i psychiczna, alkoholizm, robienie za służącą dla braci, umniejszanie....
      Nie starczy mi słów, żeby opisać. Z dobrego domu niestety nie pochodzę. Nie wiem co by ze mną było, gdyby nie babcia.
    • doral2 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 20:55
      o nic.
      mam fajnych rodziców.
    • gretchen184 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 21:03
      najbardziej mam żal o:
      - ojciec mnie lał i wyzywał a matka biernie się temu przyglądała. w efekcie jako dorosła kobieta muszę chodzić na terapię
      -nie pozwolili mi iść po podstawówce do wymarzonego liceum medycznego co tak naprawdę rzutuje na moje życie do dziś
      • mysz1978 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 21:06
        o nic smile

        wspierali i wspieraja mnie w dalszym ciagu - bez ich pomocy byloby mi niestety bardzo ciezko sad
    • 3-mamuska Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 21:12
      O co ??? Chyba o to ze nie wspierali mnie w dążeniu do realizacji marzeń.
      No a wiadomo ze jako dziecko uzależniona była finansowo i na niektórych marzeniach sie skończyło, inne realizuje sama, na niektóre jest juz za późno.
    • redheadfreaq Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 21:19
      Do matki w gruncie rzeczy o to, że urodziła mnie, by "mieć coś do kochania" i odrzuciła, gdy urodził się mój brat, 2,5 roku później.

      Do ojca - że, niestety, wtedy, kiedy go potrzebowałam, to go nie było. Dobrze, że jest teraz.

      Ten żal jest już prawie nieobecny, kończę terapię, jej błędów na pewno nie popełnię (za to narobię na stówę masę własnych, ale przynajmniej będę gotowa przyznać się do nich i wziąć to na klatę).
      • totorotot Re: O co macie żal do swoich rodziców? 08.07.13, 00:44
        > Do matki w gruncie rzeczy o
        to, że urodziła mnie, by "mieć
        coś do kochania" i o
        > drzuciła, gdy urodził się mój
        brat, 2,5 roku później.


        Możesz napisać coś bliżej? Jeśli to nie nazbyt intymne oczywiście.
        • redheadfreaq Re: O co macie żal do swoich rodziców? 08.07.13, 13:51
          Moja mama liczyła na bezwarunkową miłość posłusznego i uległego zwierzątka. Dopóki byłam jedynaczką, było super - kolorowanki, spacerki, sielanka. Potem urodził się mój brat - i nagle okazało się, że posłuszne zwierzątko jest zazdrosne, stroi fochy, nie chce wcale kochać swojego braciszka, domaga się uwagi na wszelkie możliwe sposoby. Mój brat był wymagający, a ja stałam się problemową zawalidrogą. Nie było ważne, że mam 3 lata - z automatu stałam się starszą siostrą, która "musi być mądrzejsza", "umieć ustępować". No i stałam się tym niedobrym dzieckiem. Mój brat spełniał oczekiwania - ja nie. Najpierw próbowałam zasłużyć, potem stwierdziłam, że choćbym zdobyła Nobla, to i tak usłyszę, że można było to zrobić lepiej, więc sobie odpuściłam.

          Aktualnie, po zbudowaniu od zera swojego poczucia własnej wartości, nauczeniu się od nowa czucia i wyrażania emocji, doszłam do etapu, w którym nawet swojej matce współczuję i w 100% pogodziłam się z tym, że ona się nie zmieni.
    • ismenamalena Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 21:46
      Ojciec - za niechęć do swoich własnych dzieci, traktowanie jak kuli o nogi i ciężaru na całe życie, zupełne nie interesowanie się naszym życiem, edukacją i przyszłością, wypominanie swego rzekomego poświęcenia dla rodziny, brak wsparcia i obojętność w najtrudniejszym czasie, kiedy zmarła mama, wymuszanie obowiązków ponad nasz wiek i możliwości, uwolnienie się od nas jak najszybciej było to możliwe i zostawienie zupełnie samych, brak chęci na kontakty w życiu dorosłym - w sumie za brak miłości.
      Mama - raczej nic, może to, że nie pomyślała, żeby zorganizować nam inny dom po swoim odejściu, choć wiedziała, jakie ojciec ma do nas podejście.
      • bbuziaczekk Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 22:03
        Ze nie mam rodzenstwa. A miec moglam.
        • annakate Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 23:08
          jak bbuziaczekk - że nie mam rodzeństwa oraz o niedopilnowanie mojego leczenia ortodontycznego, możliwości, choć nieporównywalne z dzisiejszymi, jednak były -za skutki tego zaniedbania płacę do dziś (w sensie finansowym także)
      • auto.auto Re: O co macie żal do swoich rodziców? 08.07.13, 17:28
        ismenamalena napisała:

        > Ojciec - za niechęć do swoich własnych dzieci, traktowanie jak kuli o nogi i ci
        > ężaru na całe życie, zupełne nie interesowanie się naszym życiem, edukacją i pr
        > zyszłością, wypominanie swego rzekomego poświęcenia dla rodziny, brak wsparcia
        > i obojętność w najtrudniejszym czasie, kiedy zmarła mama, wymuszanie obowiązków
        > ponad nasz wiek i możliwości,
        uwolnienie się od nas jak najszybciej było to mo
        > żliwe i zostawienie zupełnie samych, brak chęci na kontakty w życiu dorosłym -
        > w sumie za brak miłości.
        > Mama - raczej nic, może to, że nie pomyślała, żeby zorganizować nam inny dom po
        > swoim odejściu, choć wiedziała, jakie ojciec ma do nas podejście.

        Większością tego co napisałaś, mogłabym się spokojnie podpisać. Od nas ojciec nie odszedł, cały czas kręci się w pobliżu i nadal czegoś chce. Mama nie wiedziała że umrze krótko po 30. chciała mieć rodzinę (jej ojciec zmarł jak miała 4 lata) i niestety trafił na faceta, który nigdy nie powinien mieć dzieci.
    • makurokurosek Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 22:01
      Do mamy o to, że nigdy nie widziała we mnie dziecka tylko oczko w głowie ojca. U ojca zawsze miałam fory za to moja mama do tej pory nie potrafi mi wybaczyć decyzji ( błędów) które popełniłam mając 7 czy 8 lat. Gdyby kiedykolwiek widziała we mnie dziecko, łatwiej byłoby jej zrozumieć to co się stało, a tak przepaść która już wtedy powstała tylko się pogłębiała. Mam z nią poprawne kontakty, ale nigdy nie byłyśmy ze sobą blisko.
    • eliszka25 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 22:06
      nigdy nie rozpamietywalam i nie rozkladalam swojego dziecinstwa na czynniki pierwsze w celu znalezienia "winy rodzicow". idealnymi rodzicami nie byli, bo nikt nie jest, ale swoje dziecinstwo wspominam po prostu milo. moich rodzicow na wiele nie bylo stac, a na inne rzeczy nie mogli sobie pozwolic czasowo. jednak teraz z perspektywy czasu nie mam do nich zalu wlasciwie o nic. do dzis zaluje tylko, ze nie moglam chodzic do szkoly muzycznej, bo to bylo moje ogromne marzenie, potegowane do tego przez nauczycielke muzyki, ktora mi ciagle powtarzala, ze mam piekny glos. do dzis zaluje, ze nie mialam wtedy szansy, ale nie mam o to zalu do rodzicow, bo z perspektywy wlasnie doroslego czlowieka i rodzica rozumiem, ze po prostu nie bylo ich stac i nie mieli mnie jak do tej szkoly wozic. byli rolnikami, jedynym pojazdem byl traktor, a do szkoly muzycznej musialabym dojezdzac 25 km do miasta.

      teraz mam z rodzicami duzo lepsze stosunki, niz kiedy mieszkalam w rodzinnym domu. nasza wiez jest duzo bardziej serdeczna i ciepla. nie hoduje do nich zadnej urazy.
    • triss_merigold6 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 29.06.13, 22:09
      Żal to za mocno powiedziane, ale własnym dzieciom bym tego nie zrobiła tj. nie zafundowałabym im dwóch potężnych szoków kulturowych, wywracających całe środowisko społeczne do góry nogami w odstępie niespełna 3 lat.
      • szamanta Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 11:42
        > Żal to za mocno powiedziane, ale własnym dzieciom bym tego nie zrobiła tj. nie
        > zafundowałabym im dwóch potężnych szoków kulturowych, wywracających całe środow
        > isko społeczne do góry nogami w odstępie niespełna 3 lat


        Troche zdolowal mnie ten wpis.Mam nadzieje,ze moje dzieci tak tego nie odbierają,bo tez nie jednokrotnie zmienilismy miejsca zamieszkania, w tym szok kulturowy takze zaliczony.Co prawda bardzo szybko sie przystosowują do nowego otoczenia,ale nie mam gwarancji czy tego za złe nam kiedys w doroslosci niebedą miec

        Co do tematu to wiadomo inaczej spostrzega sie rozne sytuacje za dzieciaka, za nastolatka i kiedy jest sie już doroslą osobą.Cofając sie wtecz to jedyne co mi sie niezbyt podobalo w postepowaniu rodziców, to bylo nie równe traktowanie.
        Oczywiscie gdy bylam dzieckiem nie przeszkadzalo mi to, bo ja bylam ta "nietykalna" a siostra miala wycisk, ale teraz jako dorosla osoba i matka jednak definitywnie nie popieram tego i wstyd mi za siebie ,że w dzieciństwie i etapie dorastania odczuwalam satysfacje bycia "lepszą" córką.
        Chociaz charakteru wcale nie mialam lepszego,ani bardziej grzeczna tez nigdy nie bylam,mimo to ze strony ojca faworyzacje dało sie odczuć,z ojcem stanowczo najmocniejsze więzi mialam,mama zawsze byla dla mnie nie do odkrycia pod względme jej usposobienia
        • triss_merigold6 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 14:01
          Zależy jakiego kalibru szok kulturowy masz na myśli.
          Miałam 8 lat kiedy w czasie stanu wojennego, z głębokiego przaśnego PRL trafiłam do kraju będącego kwintesencją kapitalizmu i z zerową znajomością języka poszłam tam do szkoły. Byłam nieśmiałym dzieckiem i nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami kosztowało mnie dużo stresu. To w sumie był drobiazg, porozumiewałam się jako tako już po 3 miesiącach. Dużo gorszy był powrót do realiów ojczyzny po niespełna 3 latach i znalezienie się w kolejnej nowej szkole. Adaptacja to był hard core. Po roku kolejna przeprowadzka i zmiana środowiska rówieśniczego i szkoły, i nareszcie spokój, jakaś stabilizacja.
          Aha, pozornie wyglądało to tak, że faktycznie szybko się przystosowywałam. Cóż, nie miałam wyjścia.
          Dziś na samą myśl o przeprowadzce i poważnych zmianach otoczenia dostaję drgawek, mogę zmienić mieszkanie najwyżej w obrębie mojej części dzielnicy, praca wyjazdowa czy związana z podróżami jest wykluczona - wyjazdy lubię wyłącznie wakacyjne i dla relaksu.
          Dla równowagi, moja siostra nie ma żadnego problemu z pracą wyjazdową czy pracą czasową w innym kraju.
    • lolinka2 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 00:18
      W tej chwili już o nic. Już sobie odżałowałam i odpłakałam to, co do nich miałam.
      A teraz sobie po prostu żyję z faktem posiadania matki takiej, jaką mam (i relacje nam od paru lat się poprawiły wydatnie), z faktem nieposiadania ojca (którego sobie również dość niedawno opłakałam wreszcie i zrobilo się lżej w życiu) oraz z faktem posiadania ojczyma (który na szczęście zdecydowanie nie był i nie jest powodem do płaczu). Terapię znaczy przeszłam wink
    • beverly1985 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 00:35
      o to, ze się do tej pory nie rozwiedli
    • exina Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 00:40
      Juz o nic, to były inne czasy i inne okolicznosci. Widziałam zawsze i widzę teraz, ze matka się starała ze szczerzego serca, ewentualne błędy to słabość ludzka. Ojciec pił, na jego pogrzebie się usmiechałam i byłam szczęśliwa.
      Matka starała się na tyle, na ile pozwalała jej własna mentalność i wychowanie, nigdy np. nie byłam wspierana jesli chodzi o szkołe, jestem pierwszym pokoleniem ze szkołami (i to od razu prestizowymi), matka podchodzaiła do tego po prostu jak do czegos, czego nie zna, chyba nawet bała sie mojej determinacji i wyborów, to nas oddaliło bardziej niz to, ze nic nie robiła, gdy ojciec pił i sie awanturował. A przeciez skąds te geny mam, a wydaje mi sie, jakbym była adoptowana, bo siostra moja, choc podobna fizycznie, też i nna całkowicie i doskonale rozumiejąca się z matką, płakała na pogrzebie ojca (przez którego ma nerwicę).
      Mimo tego nie jestem w stanie matki obwiniac, a nawet ojca. Ojciec to było po prostu wyrosniete dziecko, które było zaskoczone, ze czas skonczyc z imprezami, bo pojawiła sie zona i dzieci, teraz tez pełno takich facetów. Ot zwyczajny debil do odstrzału, nigdy nie pozwoliłabym, aby miał wpływ na moją psychikę, nawet gdy musiałam sie czaic w kącie z nożem w samoobronie.
    • thanksgiving Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 01:54
      Za dużo by wymieniać. Jedna dziewczyna napisała, ze na pogrzebie swojego ojca się uśmiechała, w moim przypadku pewnie będzie tak samo.
      • bi_scotti Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 02:34
        Teraz to juz chyba tylko o to, ze nie dbali za bardzo o siebie (papierosy!!! kiepska dieta, stresy etc.) i umarli zbyt wczesnie, mogli jeszcze pare lat tu pobyc ...
    • zebra12 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 07:59
      Do matki i wiele rzeczy. Tatę mam superowego.
      • mamaoskarka18 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 08:59
        Matkę mam najlepszą na świecie, u ojca na pogrzebie nawet nie byłam i na cmentarz do niego też nie chadzam - po prostu tak jak on się mną interesował tak teraz ja nim się interesuje.
    • zuwka Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 09:07
      Że nie przypilnowali mnie, żebym należycie dbała o swoje zęby. Wydaję kupę kasy teraz za naprawienie błędów z dzieciństwa. I tak od czasów liceum, kiedy zaczęłam być świadoma sprawy
    • memphis90 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 09:16
      Żal to pewnie za dużo powiedziane, mam dobrych rodziców. Trudności były, kiedy miałam lat -naście, mój tata zupełnie nie potrafił poradzić sobie z obecnością dwóch prawie dorosłych kobiet w domu i uparcie chciał widzieć w nas 5-latki, które głosu i zdania nie mają. Teraz jest ok. Ostatnio w czasie rozmowy powiedziałam ostrzejszym tonem "Przestań krzyczeć". Mój tata zrobił głupią minę, zamilkł i po chwili przepraszającym tonem "ale przecież ja wcale nie krzyczałem". Zaczęłam się śmiać, bo ja mówiłam do mojego synka, który wrzeszczał i nas zagłuszał! To mi pokazało, jak wiele się zmieniło, bo kiedyś za powiedzenie czegoś takiego i to takim tonem wylądowałabym po awanturze w swoim pokoju big_grin
      Poza tym od dziecka byłam zaangażowana w opiekę nad młodszym rodzeństwem, robiłam za trzeciego rodzica - na wakacje jeździłam ja, na wywiadówki chodziłam ja, popołudniami zajmowałam się ja, lekcje- znów ja. Nie mogłam wychodzić popołudniami i wieczorami w tygodniu, nie mogłam jeździć ze znajomymi na wakacje. Dzięki temu prowadzenie domu i opiekę nad dzieckiem mam w małym palcu, jestem zorganizowana i odpowiedzialna, ale nie zdążyłam się wyszaleć, nie miałam za bardzo tej studenckiej wolności. Czasem mi tego brakuje, bo teraz muszę poczekać na odchowanie moich dzieci, żeby znów "poszaleć" smile
    • olena.s Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 09:27
      Nie mam żalu - postępowali jak najlepiej mogli, dysponując wiedzą ówczesną, a nie dzisiejszą, i mając na względzie dobro dzieci, szanując nas, dając swobodę i pomoc.
      Ale żałuję, że nie wpadło im do głowy, że mieszkając z dwiema osobmi bilingwalnymi, ba, trójęzycznymi, mogą zafundować nam biegłą i wrodzoną znajomość języków obcych.
    • drosetka Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 09:28
      o nic, czasem dudrają jak to rodzice, o pracę, o budowę itp,ale to , jak sami mówią dla naszego dobra, chca nas zmotywować , zmobilizować. Jedynie czasami ciut mi żal , że inni moi rówieśnicy mieli łatwiejszy start w życiu, bo dostali mieszkanie, dom w spadku itp. ale to tak mam w chwilach słabości, jak mam deprechę. A tak wiem ze mogę zawsze na nich liczyć i pomagają jak mogą a wnuki ubóstwiająsmileza to jeśłi chodzi o teściów to lista byłaby dłuuuugaaatongue_out
    • madame_edith Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 09:30
      Mam bardzo fajnych rodziców i mogę na nich zawsze liczyć. Pokazali, że można się rozstać z klasą, pozakładać nowe rodziny i pozostać dobrymi rodzicami w normalnych ze sobą relacjach.
      Gdyby jednak w jednym aspekcie zadbali bardziej o moje zdrowie to nie borykałabym się teraz z problemami, które mam. Więc trochę czasem myślę, co by było gdyby... byłabym zdrowa.
      Za mało ode mnie wymagali i pozwalali pójść po najmniejszej linii oporu, przez co nie nauczyłam się grać na pianinie, czego do dziś bardzo żałuję. Ja moim dzieciom nie pozwolę łatwo i od pierwszego zniechęcenia zmieniać hobby (oczywiście na siłę zmuszać też nie będę do niczego).
      • verdana Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 09:34
        No i Twoje dzieci napiszą, ze mają żal o nieuwzględnianie ich wyborówsmile Mam wrażenie, ze poza oczywistymi rzeczsami, jak przemoc, alkoholizm, zaniedbywanie, albo brak wolności - nie ma co pielegnować w sobie żalu do rodziców. Rodzice są ludźmi i popełniają błędy, albo robią coś w dobrej wierze, co nam nie odpowiada, albo robią coś, o co mamy pretensję - a gdyby nie zrobili, też byśmy mieli.
        • madame_edith Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 11:53
          Uwzględnię ich wybory, serio. Tylko nie pozwalam się wypisać z zajęć przy pierwszym "nie chce mi się", a moi pozwalali smile
    • bei Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 10:20
      Cale szczęście wyrosłam z żalu ( mialam prze moment taki etap), wychowywali nas, tak jak umieli, szybkodoszłam do wniosku, ze nie powinnam miec o to żalu.
      Starałam się unikac błędow moich rodzicow, zycie pozwolilo mi na komfort popelniania swoich błędów, dorosli synowie odnieśli się do nich z pobłażaniem smilesmile
      • eryk2601 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 11:44
        Wpoili mi skutecznie,że nie jestem wiele warta.To niestety ukształtowało całe moje życie.
        • azja001 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 11:59
          Żal to może za duże słowo, po prostu mam świadomość pewnych błędów, które popełniali.
          z jednej strony ja i mój brat nigdy nie doświadczyliśmy przemocy słownej czy fizycznej, nigdy nikt mnie nie uderzył ani źle się do mnie nie odezwał a z drugiej strony nikt mnie nie chwalił, nie dopingował, zapominali o moich urodzinach, czułam się mało ważna czasami. Efekt był taki, że długo miałam małe wymagania wobec innych ludzi i tego co od nich dostawałam , jakoś tak zadowalałam się byle czym. Trochę czasu mi zajęło aby to dostrzec i co nieco pozmieniać. Moja mama zmarła b. młodo miałam 22 lata, nigdy się tak naprawdę nie poznałyśmy a ona nie inicjowała babskich rozmów gdy zaczęłam dorastać , nie mówiła mi jak to jest w życiu, nic o facetach i ewentualnych zagrożeniach. Żałuję że tak to się potoczyło i czasem myślę że gdyby trochę mną pokierowała to nie popełniłabym takiej masy błędów.
    • inguszetia_2006 Re: O co macie żal do swoich rodziców? 30.06.13, 11:51
      Witam,
      Nie mam żalu. Nic, zero. Chciałam w sobie jakiś żal wzbudzić na okoliczność wątku, ale nie udało mi się;-P
      Pzdr.
      Ing
Pełna wersja