memphis90 Re: Mierzyć w sklepie, kupić przez net. Nieetyczn 07.07.13, 19:34 Jeśli chodzi o ciuchy, to nie chyba nie zdarzyło mi się mierzyć w sklepie tylko po to, żeby kupić gdzie indziej. Jak dla mnie szkoda zachodu i jak nie kupię od razu, to potem już mi się nie chce. Ale bywa tak, że podczas oglądania coś mi się spodoba, myślę o tym intensywnie, coraz bardziej przekonuję się, że chcę to mieć- i ostatecznie kupuję, ale niekoniecznie w ty samym sklepie. Czasem tam, gdzie mam bliżej, czasem przez net, różnie. Nie widzę powodu, żeby wracać do sklepu nr.1, gdzie pierwszy raz zobaczyłam towar, bo tak nakazuje dziwnie pojęta "etyka". Oczywiście miliony razy wchodziłam do sklepu z założeniem, że absolutnie nic dzisiaj nie kupię- bo miałam ochotę pooglądać, powłóczyć się, poplanować sobie zakupy na kiedyś, poznać rynek. Wiele razy byłam w ikei, teraz intensywnie eksploruję meblowe, budowlane, z podłogami, z dywanami itd, wszędzie zagadując sprzedawców, zmuszając ich do pokazywania towaru, objaśniania, tłumaczenia, pytam o rabaty i zniżki- i absolutnie nie zamierzam niczego kupować wchodząc do takiego sklepu, bo mam taką fanaberię, żeby najpierw obejrzeć sobie sto wykładzin i dopiero wybrać jedną. Albo nie wybrać żadnej i zrobić sobie parkiet. Albo ostatecznie zamówić coś w ncie. I bynajmniej nie czuję się oszustem, bo zajęłam czas sprzedawcy, bo pomacałam jego kafelek czy usiadłam na kanapie. Jego ryzyko. Dziś pooglądam, spodoba mi się, jest szansa, że wrócę po to albo coś innego. Więc skoro oglądam meble, wykładziny, armaturę łazienkową z założeniem, że dzisiaj nie kupuję, a może kupię gdzie indziej lub przez net, to czemu miałabym oceniać osoby, które z takim założeniem przymierzą sukienkę? A może stwierdzą, że sukienka jest tak ładna, a cena sensowna i kupią od razu? Czy w takiej sytuacji sprzedanie im sukienki byłoby nieetyczne ze strony sprzedawcy (bo nie planowały, a kupiły). I jeszcze wyznam Wam, że próbuję na promocji jogurtów czy ciasteczek, czasem z pełną świadomością, że na 100% nie kupię. Wiem, jestem oszustem i złodziejem... Powinnam powiedzieć "daj pani tego jogurta komuś innemu, na mnie szkoda czasu i środków". I jeszcze maziam się cieniami czy szminkami, również zakładając, że nie będę kupować (choć czasem się łamię ). Odpowiedz Link Zgłoś
amoreska Zrobiłam to ;-) 11.07.13, 17:59 Zmierzyłam w sklepie, kupiłam przez internet. Jutro spodziewam się kuriera z przesyłką. Ponad 60 zł taniej. Jakoś dziwnie nie czuję się winna. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek0403 Re: Zrobiłam to ;-) 11.07.13, 19:02 a mnie pokarało zmierzyłam, zamowiłam w necie, przyszło i sie okazało, ze jednak za duzeeeee i musze odesłac, a cenowy weekend -30% juz sie skonczył. musze wrocic do sklepu stacjonarnego Odpowiedz Link Zgłoś
amoreska Re: Zrobiłam to ;-) 11.07.13, 19:07 Jakim cudem? Przysłali inny model czy zmierzyłaś "niedokładnie" ? Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek0403 Re: Zrobiłam to ;-) 15.07.13, 20:07 amoreska napisała: > Jakim cudem? > Przysłali inny model czy zmierzyłaś "niedokładnie" ? zmierzyłam niedokładnie. na długosc dobre, ale po dłuzszym spacerze po mieszkaniu okazały sie za szerokie. a ze to buty wspinaczkowe, to bryndza. muszą byc dopasowane. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Mierzyć w sklepie, kupić przez net. Nieetyczn 11.07.13, 19:27 przyznam szczerze,że nigdy tak nie robiłam.A czy zrobię?nie sądzę.Nie mam czasu latac po sklepach,przymierzać a potem siadać do kompa i zamawiać.Czy nieetyczne?Nie wiem,ale nie powiem też ,że to w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
oldmaryjane32 Re: Mierzyć w sklepie, kupić przez net. Nieetyczn 11.07.13, 19:55 Jak dla mnie nieetyczne nieco. Pracowałam kiedyś w sklepie obuwniczym, którego właściciel po pewnym czasie otworzyl sklep internetowy. Przykro się robiło, gdy klientki po zmierzeniu kilkunastu nieraz par radośnie oznajmiały:"to ja przez internet sobie kupię". Szefowi było wszystko jedno (pieniądze trafiały na jego konto), nam nie-najpierw straciłyśmy premie od utargu, potem pracę...Pan pozamykał wszystkie sklepy stacjonarne, by zarabiać na świetnie prosperującym e-sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolina01 Re: Mierzyć w sklepie, kupić przez net. Nieetyczn 15.07.13, 15:47 Hm, w tym roku porazila mnie marza sklepu firmowego Bartek w Galerii w Krakowie Zawsze, szukając butów dzieciom - najpierw oglądam katalogi, sklepy internetowe , zeby wiedziec gdzie uderzyc i co mierzyc. NIe nastawiam sie , ze kupie przez Neta, ale tez nie wykluczam, jezeli roznica dochodzi do 100%!!! W sklepie w Galerii , znalazlam te oto buty : www.sklep.bartek.com.pl/pl/product/20572/w-87887043.html W sklepie internetowym Bartka, w marcu/kwietniu - byly w 3 klolorach (kupilam fuksje), we wsszystkich rozmiarach. W cenie takiej samej jak teraz - 149. W sklepie Bartka w Galerii - byly tylko czarne, ktore sie corce nie podobaly, w rozmiarze tylko 33 i 35 ! - Z czego 33 byly "na styk", a 35 za duze, w cenie 259 zl. !!!. Nie mialam wyrzutow sumienia, ze tylko upewnilam sie, ze 34 powinno byc dobre. Sprzedająca tylko mnie upewnila, swoim twierdzeniem, ze powinnam brac co jest, bo nic nowego juz nie bedzie, bo co bylo juz sie sprzedalo, a teraz tylko sandaly juz beda Łaski bez, zamowilam w sklepie internetowym Bartka, nawet mi sie nie chcialo jezdzic i szukac po Kraku gdzies indziej, a 100pln zostalo na sandaly Odpowiedz Link Zgłoś
sky-shop.pl Re: Mierzyć w sklepie, kupić przez net. Nieetyczn 27.09.13, 18:53 Nie od dziś wiadomo, że sklepy internetowe stały się zagrożeniem dla sklepów tradycyjnych. Trzeba jednak pamiętać, że badania potwierdzają, iż o lojalność klientów trudno także w tych stacjonarnych - często konsumenci gonią za ceną. Takimi prawami rządzi się rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Mierzyć w sklepie, kupić przez net. Nieetyczn 20.05.14, 03:45 To nie tylko o pieniadze chodzi, ale rowniez o czas. Jezeli sklep internetowy oferuje podonbe ceny co stacjonarmy, za to lepszy wybor towaru i rozmiarow z mozliwoscia bezplatnej wymiany to jsne, ze ten wybiore zeby czasu nie tracic na latanie po sklepach czego szczerze nienawidze. Ostatnio zamowilam 5 par butow, przymierzylam, zadna nie pasowala, odeslalam, na rachunek sklepu, zamowilam kolejne 5 par. Jedna spasowala, 4 odeslalam. Wszystko nie ruszjac sie z domu. Moglabym wszystkie 10 par odeslac na rachunek sklepu i mnie nie kosztuje nc, sklep i owszem. Podobnie zamowilam synowi 3 marynarki, jedna byla dobra, 2 odeslane na koszt sklepu. Firma nazywa sie zappos.com Odpowiedz Link Zgłoś