Zaćmienia umysłu i przepalone styki

16.07.13, 10:28
Ponieważ miewam opóźnione reakcje i obwody mi często nie stykają oraz szybciej mówię niż myślę, zdarza mi się walnąć niezłe babole smile
Wczoraj chłop grając w czołgi objaśniał mi grę: "Widzisz, to jest mój czołg i czołgi z mojej drużyny. Tu jest mapka, tu ja jestem, tam nasi wrogowie, tu jest baza, która mamy zdobyć".
Jem sobie czereśnie, słucham uważnie i całkiem serio wypalam: "A dlaczego ty nigdy nie jesteś wrogiem?"
Popłakaliśmy się ze śmiechu big_grin

Mój były mąż lubił mnie nabierać, w drodze na Śnieżkę wkręcił mnie, że na tej wysokości nie ma już ptaków, bo nie mogą oddychać rozrzedzonym powietrzem. Przez 20 sekund poważnie ten problem rozkminiałam hehehe

Z forum nigdy nie zapomnę oznaczania gotujących się jajek markerem (to jest absolutny hit wszechczasów) oraz odkręcania mleka w kartonach w sklepie big_grin
Macie takie zaćmienia na koncie?
Za odpowiedzi "nie, nie mam" forumowym ideałom z mietłą w tyłku serdecznie dziękuję tongue_out
    • zlotarybka_1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:32
      morgen_stern napisała:
      Macie takie zaćmienia na koncie?

      jasne, że tak, chociaż wielu już nie pamiętam.

      Z przyrodniczych: w marcu jedziemy z dzieckiem na wycieczkę, widzimy stado saren. Mój komentarz: zobacz córeczko, wiosna idzie, sarny się wybudziły ze snu zimowego....
      • kietka Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:39
        wczoraj zrobiłam na pietrze w biurowcu awanture, ko smiał wziac moj kubeczek z motocyklami....a stal, gotowy do pracy na ekspresie, sama go tam postawilam 5 min wczesniej, co sie stalo, ze stal sie niewidoczny na 10 min, nie wiem smile
        przynajmniej juz wiedza, ze mojego kubeczka w motocykle sie nie rusza smile

        mam tez inne kwiatki, oj mam na koncie smile
    • aneta-skarpeta Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:39
      jajka i mleko były fenomenalnebig_grin czały czas wspominam
      • aneta-skarpeta Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:44
        aha- my z meżem mamy- np ostatnio mąż sie popisał lotnością

        był program o weteranach wojennych w USA i o tym jak ich traktuje społeczeństwo
        mój mąż szczerze zdziwiony propagowaniem fałszu stwierdził
        -jasne, przeciez w "urodzony 4 lipca" było zupełnie inaczej!!!!
        rozbawił mnie tym do łez, a ze miałam akurat jasność umysłu to powiedziałam mu- no ale wiesz, że dinozaury wymarły, mimo, że nakręcili Park Jurajski?!

        ja np czasem sie zawieszam jak robie muffinki i mam 2 identyczne miski i się ZASTANAWIAM, do której wsypac sypkie, a do której wlać mokre składniki
      • kk345 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:45
        Daj linkęsmile
        • morgen_stern Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:49
          Tu masz o jajkach z markerem smile
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,128148091,128150755,Re_Oczywista_oczywistosc_.html
          i Tajemnicze Otwarte Mleko: forum.gazeta.pl/forum/w,567,138815163,138815163,Kto_otwiera_mleko_w_sklepach_.html
    • nihiru Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:42
      Jak najbardziej mam opóźnione reakcje i często daję się nabierać, zanim zaskoczę że to podpucha. mam jednak również kurzą pamięć, więc przykładów nie podamwink.

      Raz zdarzyło mi się takie faux-paux, że do dzisiaj pamiętam i jak wspomnę, to się rumienię ze wstydu.
      Na studiach znajomi zaprosili mnie na urodziny. Nie wiem co za pomroczność jasna mnie dopadła, ale uznałam, że to tylko pretekst to jednej z wielu imprez i wystarczy prezent symboliczny. no i przyniosłam jakiegoś zupełnego pierda. znajomi okazali klasę - nic nie skomentowali, ale jak robiłam parapetówę, to przynieśli podobnego pierdabig_grin.
      jakże bym chciała o tym zdarzeniu zapomniećuncertain

      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • kk345 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:48
      Moje nie, ale kolegi: wyszedł z pracy, wsiadł do samochodu i pojechał do domu. Pod domem coś go zastanowiło, więc nie wysiadając zawrócił i pojechał do firmy. Pytanie brzmi: czego zapomniał?
      No jak to- kluczyków do samochodu!big_grin
      Obserwowaliśmy go z okna, jak siedzi pod firmą w tym odpalonym samochodzie i się śmiejebig_grin
      • jamesonwhiskey Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:01
        i pojechal samochodem bez kluczykow ?
        • zlotarybka_1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:06
          jamesonwhiskey napisał:

          > i pojechal samochodem bez kluczykow ?

          big_grin
          przynajmniej nie musisz nam opisywać swojego przypadku....
          Właśnie zaliczyłeś przepalony styk.
          • morgen_stern Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:07
            big_grin big_grin big_grin
          • jamesonwhiskey Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:21

            pojechal do domu i wrocil bo zapomnial kluczykow do samochodu
            moze mi wyjasnij mozgu bo nie rozumiem tej sytuacji
            • aneta-skarpeta Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:24
              miał kluczyki, ale myslał, ze nie ma- mimo ze samochód jechał

              tak jak ja np jak nie było pradu w pracy i nic nie działało uznałam, że skoro nie ma prądu, to może w tym czasie pokseruję


              takkkk- xero też jest na prąd
              • jamesonwhiskey Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:36
                > miał kluczyki, ale myslał, ze nie ma- mimo ze samochód jechał


                aha
                • aneta-skarpeta Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:37
                  myslę, że zyskasz 3 miejsce koło jajka i mleka i bedziesz wiecznie żywysmile
                  • misiowamama-2 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:30
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > myslę, że zyskasz 3 miejsce koło jajka i mleka i bedziesz wiecznie żywysmile<

                    oj tak ! big_grin big_grin big_grin
            • zlotarybka_1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:26
              jamesonwhiskey napisał:

              >
              > pojechal do domu i wrocil bo zapomnial kluczykow do samochodu
              > moze mi wyjasnij mozgu bo nie rozumiem tej sytuacji

              jameson - może dla własnego dobra już nie pisz nic więcej, kawę wypij albo idź na spacer big_grin
            • nanuk24 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 21:40
              Bylo oczywsite zes, kretyn, ale nikt sie nie spodziewal, ze do tego stopnia.
              • misterni Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 17.07.13, 17:23
                I to na dodatek pozbawiany cienia poczucia humoru i dystansu do siebie.
            • attiya Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 18.07.13, 07:50
              jamesonwhiskey napisał:

              >
              > pojechal do domu i wrocil bo zapomnial kluczykow do samochodu
              > moze mi wyjasnij mozgu bo nie rozumiem tej sytuacji

              jezus maria......uncertain
          • aneta-skarpeta Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:22
            i to jakibig_grinbig_grin
      • misiowamama-2 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:29
        Ja miałam z samochodem:
        Pewnego pięknego dnia udałam się na zakupy. Wielce zadowolona z udanych zakupów załadowałam towar i w euforii, wielkiej radości wsiadłam do samochodu żeby odjechać. (oczywiście byłam kierowcą). No więc wsiadłam. Po chwili zorientowałam sie, że siedzę... w tyle za kierowcą tongue_out Ze śmiechu nie ruszyłam z miejsca przez kolejne 15 min. a potem całą drogę dalej po prostu zanosiłam się od śmiechu. Do dziś jak wspomnę to wraz z mężem i znajomymi mamy ubaw po same pachy big_grin

        ot, przepalone styki... oj zdarzyło się nie raz big_grin tongue_out
      • mazelka Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 18.07.13, 14:51
        u mnie było odwrotnie: pojechałam samochodem do pracy, ale jako że wtedy rzadko mi się to zdarzało, to jakoś ten fakt mi umknął i wróciłam do domu tramwajem. Jakież było moje zdziwienie jak wysiadając z tramwaju włożyłam rękę do kieszeni i znalazłam tam kluczyki od pięknie zaparkowanego pod pracą samochodu
        • martha_marcy_may_marlene Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 18.07.13, 22:23
          Ostatnio przydarzył mi się podobny samochodowy przypałwink.
          Wróciłam z pracy samochodem służbowym i zaparkowałam go centralnie pod moją klatką schodową. A ponieważ rano zwykle bywam nieprzytomna (dopiero po pierwszej kawie można się do mnie odzywać, a po drugiej odpowiadamwink), zakodowałam sobie w pamięci, że mam nie brać rano własnego samochodu.
          Rano obudziłam się jak zwykle w niedoczasie i coś mi tam świtało, że mam nie jechać swoim samochodem, więc niewiele się zastanawiając zadzwoniłam po taksówkę i pojechałam do pracy.
          Po pracy poszłam na pracowy parking i dopiero do mnie dotarło, że mój prywatny samochód stoi w garażu przy domu, służbowy pod domem, a ja nie mam czym wracać.
    • zlotarybka_1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 10:59
      przypomniałam sobie jeszcze wtopę matematyczną (btw jestem z wykształcenia fizykiem).
      Przeprowadzałam kiedyś szkolenie, do którego potrzebnych mi było 70 piłeczek pingpongowych (wiem, dziwne - ale tak było).
      Poszłam do sklepu sportowego i znalazłam takie piłeczki w opakowaniach po 7 szt. Obliczyłam, że w związku z tym potrzebuję 7 opakowań i tyleż zakupiłam. Tak zaopatrzona przyjechałam na szkolenie...
    • martha_marcy_may_marlene Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:06
      Miałam tak ostatnio, kiedy chciałam wykupić wycieczkę z biura podróży. A ponieważ termin był dość bliski, a ja nie posiadam karty kredytowej, jedyną możliwością na którą liczyłam był przelew elektroniczny. No i sprawdzam, szukam ikonki mojego banku i cholera nie ma. No to jak niepyszna wybieram opcję - płatność w biurze podróży. Lecę po pracy do blue city (nienawidzę parkingu przy blue city), a tam okazuje się, że mają jakąś awarię i nie wiadomo, kiedy naprawią, ale raczej nieprędko.
      Więc wkurzona szukam samochodu na parkingu (nienawidzę parkingu przy blue city), i jadę na drugą stronę do reduty (nienawidzę parkingu i wjazdu do reduty). Tam natykam się na mnóstwo ludzi, ale w końcu wkurzona i zadowolona załatwiam nawet bungalow z widokiem na morze.
      A następnego dnia czytam artykuł o różnych usługach bankowych i olśniewa mnie, że nie ma już mojego banku, bo został kupiony przez inny i teraz istnieje pod nazwą tego innego.
      Wracam na stronę biura podróży, sprawdzam banki, które są dostępne do przelewu elektronicznego, i jak byk stoi tam mój nowy bank.
      smile
    • nenia1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:25
      Byłam wtedy mała - niech to będzie usprawiedliwieniemsmile
      Mama zaprowadziła mnie do sklepu mięsnego, ustawiła na końcu kolejki i powiedziała "to stój i nie ruszaj się" bo czym wyszła ze sklepu by stać w 2 kolejce do jarzynowego. Sklep w którym stałam miał dużą witrynę szklaną przez która mama mnie widziała, a ja ją. Grzecznie stoję tam gdzie stałam, ludzie mnie wymijają i tym sposobem byłam ciągle na końcu kolejki. Mama do mnie macha i robi jakieś miny, to ja jej też macham choć trochę mnie dziwi co taka nerwowa. W końcu sama powiedział "tu stój i nie ruszaj się" a ja przecież grzecznie wykonuję polecenie smile
      • bei Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:37
        Nawet teraz mam takie zaćmienie, mimo, ze tych zaćmień to mialam na kopy, to nie mogę sobie przypomniec smile

        O, mam jedno-
        U medyka- na pytanie, jakie tabletki zazywam, odparlam, ze bialo-zielone kapsulki.

        W przymierzalni odkladalam na jeden wieszak garderobę, ktorej rozmiar pasowal na mnie, na drugi te rzeczy, ktore źle lezaly.
        Kupilam rzeczy z tego drugiego sad

        Zrobilam kawę i dolalam sobie mleka.
        Kwasna ta kawa....pomyslalam, ze za duzo wspypalam ..
        Zrobilam drugą, trzymam karton by zabielic i dopiero mnie olśnilo- trzymam karton z maslanką!

        Odcedzając warzywa i mięsko z rosolu wstawilam cedzak do zlewu. Wylalam rosol i wielkie zdziwienie, ze garnka pod durszlakiem nie ma- ani rosolu smile

        Czasy kompotow wisniowych.
        Na kuchni garnek z zupą, garnek z zagotowaną wodą na kompot.
        Trzeba bylo tylko wrzucic do niego zawartośc dwoch sloikow z pasteryzowanymi wisniami.
        Wrzucilam do zupy.
        • misiowamama-2 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:37
          bei napisała:

          > U medyka- na pytanie, jakie tabletki zazywam, odparlam, ze bialo-zielone kapsul
          > ki.<

          U medyka... przypomniało mi się. Numer 10-lecia!!!
          Jednego dnia poszłam do ginekologa tylko po receptę. Ale ten uparł się, że musi mnie zbadać. Tak nudził, że w końcu myślę sobie: "dobra, Grażynkę mam czysta, to się dam zbadać tongue_out" Tyle, że nie byłam przygotowana tj. nie miałam na sobie spódnicy ale spodnie, w dodatku krótki sweterek. No dobra, rozebrałam co trzeba i nie chcąc paradować z gołym tyłkiem naciągnęłam sweterek... Tyle, że naciągnęłam go tak, że cycki wyszły na wierzch big_grin Zauważyłam dopiero, gdy lekarz zrobił dziwna minę. Ponieważ znaliśmy się już dobrych kilkanaście lat wink po chwili oboje śmialiśmy się w głos. Do dziś z tego leję... on pewnie też "miło" wspomina jako niejedną anegdotkę w karierze zawodowej wink
          Cóż, pewnie niejedno widział... big_grin big_grin big_grin
    • elle_hivernale1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:27
      Z wczoraj - oglądam sobie zdjęcia krakowskich ulic. Ulica Grodzka współcześnie - bzzzt suwaczkiem - z czasów okupacji, obwieszona flagami ze swastykami, podczas jakiejś nazistowskiej parady. Przez chwilę zastanawiałam się na poważnie gdzie musiało stać auto Google Street View.
      • aneta-skarpeta Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:36
        big_grin
        • bei Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:39
          Zima, zdejmuję plaszcz w szatni a wokol wszyscy w smiech.
          Mam na sobie bluzke, zakiet, majtki, rajstopy, kozaki, tylko spodnicy brakuje !
          • nihiru Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 11:49
            o rany! mam nadzieję że choć majtki były eleganckiebig_grin

            mój ojciec kiedyś na wakacjach nie miał pod ręką swoich majtek, założył mamy i radośnie pobiegł do znajomych pochwalić się jakie ma ładne, koronkowebig_grin.
            znajomy popatrzył i wysunął pretensję do swojej żony "A Ty to w takich barchanach chodzisz!"big_grin

            ------------------------------------------------------
            forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
          • mindtriper Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 20:31
            Przynajmniej zgrabniej w płaszczu wyglądałaś.
          • joxanna Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 17.07.13, 09:03
            Moja babcia opowiadała historię. Musiały to być lata 50, pewnie nie w 40. A może?
            W każdym razie pojechała do teatru (musiał to być Poznań), wielka wyprawa, szykowanie strojów itp. I w jakimś momencie schodzi ze schodów, jest mnóstwo ludzi, ona trzyma pod ramię dziadka (swojego męża), taka elegancka para wśród eleganckich widzów teatru - i coś jej się plącze koło nóg. A była to osoba szybka i spontaniczna, więc zniecierpliwiona machnęła nogą - i zobaczyła jak jej halka wylatuje w powietrze i ląduje na głowach ludzi przed nią....
    • alpha.sierra Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 12:09
      Stałam przy zlewozmywaku dobre 5 minut: w jednej ręce pomidor, w drugiej czajnik z wrzątkiem, w głowie ciężki proces myślowy, jak tego pomidora sparzyć, żeby nie poparzyć sobie ręki... Nie było to bynajmniej moje pierwsze sparzanie pomidora. Moja mama popłakała się ze śmiechu big_grin.
    • antyideal Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 12:14
      Zdarza mi sie, zdarza, ale najbardziej pamietam pięękne zacmienie w wyk.bylego i
      czesciowo moim.
      Chory byl, wiec nagotowal sobie na wzmocnienie rosołku, napracowal sie, nawrzucal
      czego sie dalo, po czym w celu odcedzenia calą zawartosc wylał zamiast do garnka do zlewu.
      Zreszta bylam przy tym i dopiero pod koniec zareagowalam zdziwionym "co robisz ??",
      ale bylo juz za pozno wink
      • misiowamama-2 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:41
        antyideal napisała:

        >...po czym w celu odcedzenia calą zawartosc wylał zamiast do garnka do zlewu.<

        Andzia to ty?
        Moja kuzynka tak odcedziła ziemniaczki na obiad smile Tyle, że pomyliła z ziemniakami ... rosół big_grin
    • sofija_biala Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 12:14
      Skradziono mi torebkę "na wyrwę". Na komisariacie spisujemy protokół. Policjant standardowo pyta, co miałam w środku. Na moje żałosne - "szminkę" 3 funkcjonariuszy padło ze śmiechu na biurka.
      Na swoje usprawiedliwienie dodam, że to naprawdę była dobra markowa i droga szminkawink

      Akcja 2
      Po stłuczce jadę do ubezpieczyciela. Na pytanie, z jakim autem miałam stłuczkę, bez zastanowienia odpowiedziałam " z czerwonym". Pan był twardszy niż gliny... bez mrugnięcia okiem drążył temat dalej wink

      • morgen_stern Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 12:15
        Już pewnie nie takie historie słyszał, przywykł smile
    • mytka82 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 12:50
      Mój chłop też gra w czołgi. A co do zaćmień - szukałam kiedyś w markecie numerka na drzwi od mieszkania. Były 6. Idę do chłopa i pytam a gdzie 9??? big_grin
    • mea8 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 12:57
      Ja kiedys strasznie glodna wzielam sie za gotowanie makaronu. Gotuje i gotuje, w brzuchu burczy. I moja mysl " kiedy ten skurkowany makaron zacznie wyplywac ..." Pomylilo mi sie z pierogami, makaron sie rozgotowal ale i tak zjadlamsmile Na obrone dodam, ze w ciazy bylamtongue_out
      • niutaki Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 13:27
        Mam mnostwo takich rzeczy, ale nie pamietam, na pewno z kluczykami od auta setki razy - jade i nagle panika, zostawilam kluczyki (tiaaaa) Hit moj zyciowy to kawe zalalam pomidorowka, bo czekalam na wode i zeby zupa zawrzala, bo smietane dodalam, wiec wiadomo trzeba pilnowac bo wyskoczyc lubi - zagotowala sie zupa, zagotowala sie woda w czajniczku wiec siup chochelke i kawka zalana. Moj maz tez gra w czolgi, a wlasciwie to juz nie gra, bo przeszedl na samoloty, a ostatnio na pociagi.... ja w ogole musze mu niedowierzac cale zycie, bo on tak mnie ciagle wkreca, a ja nie chce lyknac wiec w stresie zyjewink Ostatnio zdjelam noge ze sprzegla (auto na biegu, stoje pod chalupa) i zdziwiona co mi zgasl, kiedys odpalilam odpalone - matko bosko co to byl za zgrzyt, kiedys z trojki ruszylam...
    • twoj_aniol_stroz Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 13:21
      Na śniadanie robiłam jajecznicę ze szczypiorkiem. Jajówa na talerzach, konsumujemy z chłopem, spieszymy się, bo każde do pracy pędzi i nagle on pyta: ty! a po co ci taka góra szczypiorku na desce do krojenia?
      • marzeka1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 13:29
        Na święta u siostry i szwagra robiłam swój popisowy sernik , który wychodził ZAWSZE, po prostu zawsze, jest pyszny i chwalony- no i sernik już się piecze, gdy okazało się, ze nie dodałam proszku do pieczenia, ale na kartce, co dodałam, skrupulatnie odznaczyłam, że dodałam. Wyszła sernikowa breja.
    • vivyan Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 13:38
      Mnie się styki przepalają regularnie, czasem nawet dosłownie. Kiedyś gadałam przez telefon i nastawiałam równocześnie wodę na herbatę, wody oczywiście nie wlałam do czajnika.Czajnik włączyłam. Skończyłam gadać, stałam i gapiłam się na czajnik. Czajnik zaczął się pięknie świecić na czerwono od dołu. Zawołałam do męża że "ooooo, chodź zobacz, jak się czajnik faaaaajnie świeci, ta lampka była chyba wcześniej zepsuta!!" Małżonek wszedł do kuchni i zobaczył czajnik z rozgrzaną do czerwoności grzałką i uczynił co było trzeba żeby zapobiec pożarowi mieszkania.

    • kosc_ksiezyca Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 15:33
      > Za odpowiedzi "nie, nie mam" forumowym ideałom z mietłą w tyłku serdecznie dzię
      > kuję tongue_out

      Morgen, love. big_grin
    • redheadfreaq Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 15:48
      Jakoś w piątek spożywałam czereśnie, a pestki wypluwałam do kubka. W drugim kubku (identycznym) miałam kawę. No i nietrudno zgadnąć, do którego kubka ostatecznie wyplułam kolejną pestkę...
      • misiowamama-2 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:46
        Z pluciem miał m,oj mąż. Jadąc samochodem zachciało mu się splunąć przez otwarte okno. Tyle, że było zamknięte...tongue_out
        • pod.sufitka Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 19.07.13, 21:48
          dobrze mu tak oblech,
          tak wiem, czepiam sie
          • misiowamama-2 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 22.07.13, 11:42
            pod.sufitka napisała:

            > dobrze mu tak oblech,<

            dobrze że tego nie widziałam, bo by się prawdy dowiedział tongue_out
    • edelstein Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:04

      Spektakularnych nie mialam,albo nie pamietam.Za to moj chlop mial ostatnio,przyszlismy z ogrodu i okazalo sie,ze go cos ugryzlo( wewnetrzna strona nogi na wysokosci kostki)Po jakichs 15minutach wola mnie,wyciagnal nogi przed siebir i pokatuje,popatrz Jak spuchlo,kostki nie widac juz wcale.
      Odpowiedzialam:
      Nie wiedzialam,ze masz dwie prawe nogi.Popatrzyl,pomyslal,olsnilo gobig_grin


      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest M.
    • marianna72 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:08
      na wycieczce z pracy jestesmy nad jeziorem bokiem do mnie siedzi kolezanka i mowi:
      A pozniej co masz zamiar robic?
      Ja: wezme prysznic a pozniej sobie troche poleze
      Ona : A dziewczynki pojechaly na rowery
      Ja: jak fajnie , tez lubie taki wycieczki z moimi dzieciakami
      I tak dalej w ten desen przez jakies 5 minut

      Z tylu ryja moje dwie kolezanki i nic mi nie mowia dziewczyna gadal przez telefon ja wlaczylam sie do rozmowy na trzeciegowink))
      • na_pustyni Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 22:11
        mistrz!!
      • attiya Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 18.07.13, 07:56
        też tak kiedyś miałam uncertain
        tylko zamiast koleżanek rył z tyłu mój mąż uncertain
    • dziennik-niecodziennik Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:33
      taka kulinarna pierdóła - robiąc ogórkową wylałam sok z ogórków kiszonych do zlewu cały czas intensywnie podczas tej czynnosci mysląc o tym, zeby bron Boze go nie wylac bo moze się przydac do dosmaczenia zupy. i oczywiscie okazało sie ze przydałby się...
      • dziennik-niecodziennik Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:38
        drugie ulubione zacmienie, choc tym razem nie moje - moj były miał wziąc do pracy dysk twardy z komputera zeby cos tam zgrac (dawno temu, przenosników z dużą pamięcią nie było). wiedząc ze ma sklerozę, a sprawa wazna była, zapakowałam mu ten dysk w siatkę i położyłam na butach - no wszak na pewno nie zapomni wtedy, nie?
        owszem, nie zapomniał. zabrał i...wyrzucił do śmietnika, bo przeciez zawsze mu tak śmieci stawiałam. uświadomił sobie co zrobił jak juz w pracy chciał ów dysk do kompa podłączać.
        szukał po powrocie w śmietniku, ale sprzętu juz nie było. bylismy ładną kwotkę w plecy plus utrata wszystkich danych...
        • twoj_aniol_stroz Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 20:11
          W ten deseń zrobiła córka sąsiadki smile Stała sobie siatka ze śmieciami na podłodze. Sąsiadka wróciła z zakupami i postawiła je na podłodze a sama padła na kanapę, bo była bardzo zmęczona. Krzyknęła tylko do córki do drugiego pokoju żeby wyniosła śmieci, które stoją na podłodze. No i dziecię wyniosło posłusznie siatkę ze śmieciami do zsypu. No tyle że jak chciały zjeść kolację to okazało się, że zakupy wcięło, ale za to mają piękną reklamówkę śmieci do wywalenia big_grin
    • kruche_ciacho Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:34
      w mojej torbie panuje artystyczny nielad prawie zawsze
      czsem w biegu wrzucam cos do niej przed wyjsciem do pracy

      ostatnio wrzucilam luzem wkladki Always o zapachu rumiankowym wink bo sobie przypomnialam ze pudelko ktore trzymam w pracy jest juz puste

      przychodzi petent do podpisania umowy o prace, siegam do torby po dlugopis i podaje go chlopu ..... wraz z przyklejona do niego wkladka o zapachu rumiankowym
      chlop nawet nie mrugnal, ja zachowalam profesjonalizm i zimna krew.....

      (oczywiscie wkladke szybkim ruchem odkleilam)

      • misiowamama-2 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 16:44
        kruche_ciacho napisała:

        > przychodzi petent do podpisania umowy o prace, siegam do torby po dlugopis i po
        > daje go chlopu ..... wraz z przyklejona do niego wkladka o zapachu rumiankowym<

        big_grin big_grin

        >
    • maggi9 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 17:11
      Ide do apteki po plastry. Za ladą młody chłopak. Mówię "poproszę plaster bez przylepca". Pan się na mnie patrzy z dziwną miną. Ja się patrze na niego z pytającą miną. To powtarzam bo może nie dosłyszał. On oczy jak pięciozłotówki. Myślę, sobie, że może nie wie o co chodzi więc tłumacze na piechotę, że chcę plaster bez ten-tego no jak mu tam. On- "bez opatrunku"? Taaaak.

      Najśmieszniejsze było, że potem opowiadałam to jakiejś kobiecie, chyba mamie, i jej reakcja była "co on głupi nie zrozumiał? ja zrozumiałam od razu, że chodzi o plaster bez opatrunku"
      • ella_nl Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 18:55
        maggi9 napisała:

        > Ide do apteki po plastry. Za ladą młody chłopak. Mówię "poproszę plaster bez pr
        > zylepca". Pan się na mnie patrzy z dziwną miną. Ja się patrze na niego z pytają
        > cą miną. To powtarzam bo może nie dosłyszał. On oczy jak pięciozłotówki. Myślę,
        > sobie, że może nie wie o co chodzi więc tłumacze na piechotę, że chcę plaster
        > bez ten-tego no jak mu tam. On- "bez opatrunku"? Taaaak.
        >
        > Najśmieszniejsze było, że potem opowiadałam to jakiejś kobiecie, chyba mamie, i
        > jej reakcja była "co on głupi nie zrozumiał? ja zrozumiałam od razu, że chodzi
        > o plaster bez opatrunku"
        big_grinbig_grinbig_grin
    • elle_hivernale1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 17:32
      Przypomniało mi się jeszcze, sprzed kilku lat. Stoję sobie z mamą w kolejce do kasy muzeum, stoję i się nudzę. Rozglądam się dookoła, mama stoi lekko przede mną. Patrzę na jej kremowe spodnie i zauważam, że przebijają jej majtki - ciemne w grochy. Więc pytam: "A tobie co tak te majty przebijają?", cały czas na nie patrząc i słyszę "No, takie założyłam...", więc drążę dalej "widzę kropki na twoim tyłku". Podnoszę wzrok. Stoję i paczę. Przecież rozmawiam z matką, dlaczego moja matka nie ma twarzy mojej matki. W końcu - dużo dłużej niż bym chciała - mózg wyrzuca wynik, że matka.exe not found. W czasie kiedy ja się rozglądałam moja mama odeszła pooglądać sobie jakieś gablotki. Byłam tak strasznie skołowana i tak zakręcona, że nie pamiętam nawet czy przeprosiłam tę kobietę, ale zmylił mnie również jej ton, zupełnie spokojny i rzeczowy, jakby była perfekcyjnie przygotowana na maglowanie w sprawie majtek w grochy przez nieznajomą.
      • redheadfreaq Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 17:41
        MISTRZ!
      • bei Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 17:43

        -bylam w ciąży koncowka, upalne letnie południe. Wsiadam do autobusu, stawiam nogę na stopniu a na nodze jakiś kawalek bibuły.
        Kopnęłam, papier poderwal wiatr pod autobus.
        Wsiadam i uzmysławiam sobie, ze to były moje dolne niewymowne.
        Gumokoronki to była jeszcze rzadkość w bieliźniarstwie, tym jedwabnym majtkom pękła gumka.
        Glupio mi bylo podróżowac bez niczego, czasy byly takie, ze bielizna nie czekala w sklepach na klienta.

        -
        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
        • mindtriper Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 20:53
          Nie mogłam tego przeczytac na głos mężowi, bo tak się śmiałam.
      • niutaki elle_hivernale1 16.07.13, 18:08
        o matko umarlam, autentycznie splakalam sie ze smiechu, jestes MISTRZEM bez dwoch zdan!!!
        • bei Re: elle_hivernale1 16.07.13, 20:34

          TAK< TAK- Oscar dla Ellesmilesmile
      • marusia_ogoniok_102 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 18:34
        And the Oscar goes to... elle_hivernale! big_grinbig_grinbig_grin
        • elle_hivernale1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 22:22
          Powiedzmy, że oskar za przepalone styki to średnia nobilitacja, ale co mi tam, biorę wink
          • dziennik.odchudzania Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 22:49
            Ten oskar jest za doskonale opowiedzianą anegdotę i dystans do się, jak mniemam. Śmiałam się tak, że nie mogłam złapać powietrza, o przeczytaniu mężowi nie mogło być mowy. Genialnie w kilku zdaniach oddałaś scenkę. smile
      • morgen_stern Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 17.07.13, 08:55
        O k... popłakałam się big_grin
      • joxanna Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 17.07.13, 09:15
        cudowne! jeszcze drążyłaś!
      • lilly_about Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 17.07.13, 09:39
        Ha ha ha wygrywasz!
      • anomalia_pogodowa81 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 17.07.13, 10:33
        O rety, porządnie się obśmiałam big_grin
      • peggy_su Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 17.07.13, 13:56
        Ryłam z tego wczoraj po nocy big_grin mistrzostwo big_grin
      • aniorek Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 19.07.13, 00:30
        elle_hivernale1 napisała:

        Przecież rozmawiam z matką, dlaczego
        > moja matka nie ma twarzy mojej matki. W końcu - dużo dłużej niż bym chciała -
        > mózg wyrzuca wynik, że matka.exe not found.

        wlasnie opanowalam sztuke bezglosnego wybuchu smiechu, bo chlop spi obok. big_grin boskie, poryczalam sie rzesistemi lzami.
      • oldrena1 Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 19.07.13, 22:42
        Poza Oskarem, Pulitzerem, to jeszcze w niebiesiech dobry uczynek Ci zapisano.
        Dzisiaj rano cofnęłam rękę znad majt w grochy, pomna opowieści.
    • guderianka Re: Zaćmienia umysłu i przepalone styki 16.07.13, 18:26
      pewnie mam, ale teraz mam zaćmienie wink
      a WOT chyba nigdy nie zrozumiem wink
Pełna wersja