Singielka w okolicy

    • bei Re: Singielka w okolicy 24.07.13, 09:00
      Gdy ktoś ma zalety, to jego singielstwo nie jest zadną przeszkodą by mial przyjaciół. Często singielstwo okazuje się zaletą - przyjdzie bez wad.iqego partnera smilesmile
      Miła, piękna, mądra, zadbana - to dobrze !
      Mobilizuje żonę, by też dbała i to nie tylko o fizys smile.
      • bei Re: Singielka w okolicy 24.07.13, 09:01
        Mialo byc -" przyjdzie bez wadliwego partnera "
    • esr-esr Re: Singielka w okolicy 24.07.13, 09:49
      ja bym nic nie zrobiła, za to dwie panie z mojego towarzystwa zabiłyby wzrokiem już na wejściu, tak na wszelki wypadek smile bo ich misie to dobro tak wielkie, że każda przecież marzy o łysiejącym facecie z brzuszkiem. a gdyby mnie ktoś spytał, czy może iść z moim mężem na siatkówkę to bym chyba zabiła śmiechem, w drugą stronę tak samo (jeżdżę na rowerze z singlami czasem).
      BTW ja też uważam, że to znudzone mężatki częściej pożyczają cudzych mężów. i dlatego owe dwie panie z mojego towarzystwa nigdzie mężów samych nie puszczają, nawet na nasze wspólne spotkania (wewnątrz grupy ludzi, która się zna od lat).
      • rosapulchra-0 Re: Singielka w okolicy 24.07.13, 11:30
        Bo mężatka to może być albo znudzona albo głupia. Inne nie istnieją, prawda? suspicious
        • esr-esr Re: Singielka w okolicy 24.07.13, 11:37
          nie, mężatka znudzona swoim pożyciem szuka kogoś na chwilę, kto potem nie będzie chciał nic więcej. analogicznie w drugą stronę - żonaci faceci wolą mężatki, które nie będą się potem za nimi snuły. a single chcą wyjść z kimś na imprezę, pokazać się w towarzystwie, czego osoby zamężne zrobić nie mogą. ale to mój tok rozumowania, nie musisz się z nim zgadzać.
          • foringee Re: Singielka w okolicy 24.07.13, 11:56
            Dokładnie tak. Żonaty na romans woli mężatkę bo oboje się tak samo ukrywają przed otoczeniem i oboje "są winni", obojgu zależy by ich nikt nie przyłapał i nie zaczął się czegoś domyślać. A nawet jak wpadka się trafi to dziecko będzie przypisane mężowi, można to zakamuflować. A singielka po jakimś czasie zacznie mieć pretensje, namawiać do rozwodu, a gdy wpadnie to zacznie się publiczne szukanie ojca i niechybnie sprawa się rypnie.
            Mam znajomą, która zaczęła zdradzać męża będąc pełnoetatową mężatką. Intensywny układ z żonatym kolegą z pracy, ściemniania co niemiara, że otoczenie się domyślało ale nie miało dowodów. Zadowolona, że jest żonaty i ją rozumie, a równocześnie ma rodzinę więc nie wymaga by była bardziej dyspozycyjne, oboje sobie na swoich małżonków narzekali. Później ona się rozwiodła a kochanek nie. I zaczął się problem, bo ona ma czas, bo ona by chciała by kupili razem mieszkanie, bo on znowu z żoną pojechał na urlop, bo on twierdzi że ma prace w domu i nie przyjedzie, bo niby dlaczego on żonie kuchnię urządza zamiast z kochanka czas spędzić jak wie że ona czeka, itd. Znaleźli się w innych sytuacjach i układ zaczął szwankować.
            • foringee Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 12:08
              Hihi, po drodze do kłębka znalazłam odpowiedź na pierwszy post autorki:

              Singielka jest zagrożeniem dla związku, bo gdy mężatka zdradza z żonatym 'to zostaje w tym momencie do dyspozycji jej mąż, więc na tę krótką chwilę może go pożyczyć np żona kochanka (w większym towarzystwie te wymiany żon i męzów bardziej się krzyżują).
              A taka singielka nie wnosi do towarzystwa faceta z którym męzatka się może bzyknąć, za to potencjalnie zabiera stałych żonatych bzykaczy. tongue_out
              • wies-baden Re: Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 12:38
                No więc już wiesz, brawo za dedukcję...a poza tym to forum głównie dla ematek, zdarza się, że jakieś Józki się wpisują i dzielą się z ematkami swoimi spostrzeżeniami, ale ich wpisy są traktowane z przymrużeniem oka - zastanawia mnie skąd tu tyle bezdzietnych singielek, nie żebym coś do nich miała, ale towarzystwo dzieciatych nie byłoby dla mnie interesujące ( bo nie było, gdy dzieci nie miałam).
                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 13:05
                  Forum emama może i miało być w założeniach dla ematek, ale nie jest.
                  Ja, wredna singielka siedzę sobie tutaj od lat, bo to najciekawsze forum wszędzie ever.
                  Totalnie nie kupuję tego, że towarzystwo dzieciatych jest dla singielek nieinteresujące.
                  Ok, rozmowa o dzieciach jest dla mnie nieinteresująca, ale na ematce się o dzieciach nie rozmawia. No ok, jeśli już, to bardzo bardzo rzadko. Można sobie popatrzeć na nazwy wątków, od razu widać.
                  • rosapulchra-0 Re: Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 13:14
                    wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

                    > Forum emama może i miało być w założeniach dla ematek, ale nie jest.

                    > Ok, rozmowa o dzieciach jest dla mnie nieinteresująca, ale na ematce się o dzie
                    > ciach nie rozmawia. No ok, jeśli już, to bardzo bardzo rzadko. Można sobie popa
                    > trzeć na nazwy wątków, od razu widać.

                    Akurat wątki około dziecięce są trzonem tego forum i tylko złą wolą trzeba się wykazać, żeby ich nie widzieć.
                    • aneta-skarpeta Re: Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 13:18
                      ja mysle że trzonem emamy są rozmowy o mężach, potem o dzieciach, ale jest tez duzo o domu, zakupach, ciuchach, seksie, co sie dzieje na swiecie

                      też nie uważam, zeby tu sie specjalnie duzo o dzieciach - nie mówie o tematach typu- katarzyna W
                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 13:23
                      Rosa, nie prz...laj się.
                      Wątków stricte dzieciowych jest naprawdę mało, a jak nawet są, to często przenosi się ja na f. Małe Dziecko, Niemowlę itp.
                      Wątki pt. Czy zdecydować się na drugie dziecko, Księżna Kate urodziła itp. nie traktuję jako wątki dzieciowe.
                  • claudel6 Re: Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 16:29
                    ale na ematce się o dzie
                    > ciach nie rozmawia.

                    to bylo dla mnie zaskakujące odkrycie! smile
                    • riki_i Re: Wiem czemu singielka jest 'be!' 24.07.13, 19:19
                      claudel6 napisała:

                      > ale na ematce się o dzie
                      > > ciach nie rozmawia.
                      >
                      > to bylo dla mnie zaskakujące odkrycie! smile

                      ja odkryłem to już daaawno ! tongue_out
    • landora Re: Singielka w okolicy 26.07.13, 17:50
      My mamy towarzystwo mieszane - trochę par, większość singli i singielek. Jest mi doskonale obojętne, co robią singielki, obchodzi mnie wyłącznie zachowanie mojego męża, a co do tego nie mam póki co zarzutów.
    • shellerka Re: Singielka w okolicy 27.07.13, 09:12
      ja czuję pewien rodzaj politowania dla takich singielek. może, gdybym sama była jakąś niedorobioną, zapyziałą i zapuszczoną matroną, czułabym się niekomfortowo w towarzystwie drugiej pani tylko z powodu jej bycia bezparową, ale w mojej sytuacji, nie bardzo wiem, czemu miałabym się obawiać jej bardziej niż równie zadbanej koleżanki mężatki, której tez może przecież odbić kryzys wieku średniegowink

      dlatego:
      a) jestem zawsze czujna, nieważne czy mężatka, czy singielka
      b) okazuję mężowi moje zainteresowanie, tak żeby nagle nie poczuł że ktoś się nim w kooooońcu zainteresował
      c) współczuję samotnym 35 latkom, bo rozumiem że to musi być trudne w tym wieku znaleźć kogoś rozgarniętego, wolnego, miłego, zaradnego i bez zobowiązań alimentacyjnych tongue_out
Pełna wersja