Dodaj do ulubionych

Spadek energii życiowej- jakieś porady?

06.08.13, 13:11
Jak w temacie, od dłuższego czasu nic mi się nie chce. Mam dwoje dzieci, w tym młodsze ma 1,5 roku, wykonuję wolny zawód i prowadzę swoją działalność wspólnie z mężem, więc nie zapracowuję się na etacie a większość obowiązków związanych z prowadzeniem firmy spoczywa na mężu, a jednak kurczę od kilku tygodni a może nawet i miesięcy nie jestem w stanie wykrzesać z siebie więcej energii. Co może być tego przyczyną i jak sobie z tym poradzić?
Dodam, ze nie mam depresji, powodów do zmartwienia, jestem urodzoną optymistką, mam udane życie, nie mam problemów finansowych, o ile wiem jestem zdrowa. Nie dosypiam od narodzin drugiego dziecka, to fakt, ale też nie pracuję ponad siły, żeby nie móc tego zrównoważyć. Wracam z pracy ok. godz. 16.00 i spędzam czas z dziećmi dość bezproduktywnie w mojej ocenie, tzn. słucham niekończących się opowieści starszego dziecka i zajmuję się dość wymagającym młodszym, ale nie wymyślam zabaw bo mi się nie chce. A gdy nareszcie pójdą spać to ja trochę ogarnę dom, nie gotuję codziennie, a potem siedzę na necie albo coś czytam i tak mija dzień za dniem.
A mi brakuje tego kopa rano, tego poczucia, ze można góry przenosić, bo ... nic mi się nie chce. Teraz jest upał, więc tym bardziej czuję się zmęczona. Na pewno wpływ na to ma młodsze dziecko i jego upór w dążeniu do swojego celu, wymuszanie wielu rzeczy płaczem i właściwie częsty płacz z byle powodu.
Zastanawiam się czy zmuszenie się do wysiłku fizycznego rzeczywiście pomaga odzyskać wigor? Czy poprawienie diety również ma na to wpływ? Odżywiam się średnio, są okresy, ze dużo jem w fastfoodach, są ze wymyślam różne fajne potrawy, ogólnie chyba za mało jem warzyw i owoców, ryb, nasion czy roślin strączkowych. Ale czy zmiana tych nawyków ma rzeczywisty wpływ na samopoczucie??
No chciałabym się ruszyć, wprowadzić jakieś zmiany żeby znowu poczuć MOC, ale ... no właśnie... znowu mi się nie chce.
Czuję się też źle zorganizowana, odkładam załatwienie wielu spraw, choć gdy się już za nie zabiorę to okazują się łatwe i szybkie do załatwienia, ale zanim do tego dojrzeję to się na siebie wkurzam. W tym chyba jestem obciążona genetycznie uncertain

Macie jakieś rady na to?
Obserwuj wątek
    • nowi-jka Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 13:15
      zacznij biegać
      moze sie wydawac absyrdalne bo Tobei si enic nei chec a ja ci z beiganiem ale to daje energie do wszystkiego
    • mamameg Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 14:08
      Wyspać się, wyspać się i jeszcze raz wyspać. Miałam tak samo przy każdym z mojej dwójki dzieci, dopóki kiepsko sypiały, to ja miałam połowę normalnej energii i sił. Też szłam programem minimum i odkładałam co się dało na później. Odkąd normalnie przesypiam całe noce jest zupełnie inaczej, lepszy humor, więcej energii, sił i w ogóle.
    • ewaewawa Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 14:29
      Najlepiej udac sie do lekarza i opisac objawy trzeba by zbadac napewno hormony tarczycy i zrobic podstawowe badania krwi, moczu, ekg. Kup tez sobie zestaw witamin i mineralow. Wprowadzilabym do diety duzo ryb- kwasy omega i wystawiala sie od czasu do czasu na slonce- wit D-> podobno wit D i kwasy omega chronia przed depresja, a mimo wszystko nie wiadomo czy cos sie dziac u ciebie nie zaczyna w tym kierunku. Sport- bieganie, jazda na rowerze, wyjscia nad wode z dziecmi. I odpowiednia dawka snu. Niech maz przejmie raz w tyg calkowita opieke nad dziecmi, niech wstaje w nocy do dzieci. Ty wtedy odpoczywaj, wybierz sie sama do spa albo do kolezanki na kawę. I opowiedz mu o swoich problemach, ktore tu opisujesz bo wsparcie sie przyda. A moze to tylko te upaly i lekkie przemeczenie. Mimo wszystko nie bagatelizuj tylko sie sobie przygladaj.
    • gazeta_mi_placi Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 14:32
      Przebadaj tarczycę, zacznij sama piec chleb, wyprowadź się do domku z ogródkiem, zapisz się na zumbę i zatrudnij Panią sprzątającą.
    • allatatevi1 Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 14:38
      o boże jak przeczytałam twój post to się całkiem załamałam.
      Bo ja nie mam dzieci, dosypiam, a mimo to żadnego kopa energii z rana nie mam sad((
      • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 15:10
        Badania zrobię profilaktycznie, ale tak poza tym to ja jestem przekonana, ze problem leży tylko i wyłącznie w fizyczności, mnie się tak FIZYCZNIE nie chce nic robić, nie psychicznie w sensie że brakuje mi motywacji czy coś w tym stylu. Prawdą jest, ze od dawna nie dosypiam, młodsze dziecko słabo śpi, budzi się kilka razy w nocy i i nawet gdy raz na jakiś czas wstaje do niego mąż, nawet po to by tylko dać pić czy podać smoczka, bo wtedy dziecko zasypia dalej z reguły, to ja i tak się budzę bo mam bardzo słaby sen. Jakoś nie mam serca budzić męża, żeby wstal skoro on śpi i dziecka nie słyszy a ja i tak już się obudziłam. Poza tym on mi pomaga w opiece nad dziećmi, a sam dużo więcej ode mnie pracuje, często wieczorami również. Mieszkam w domku z ogródkiem i popołudnia w ogrodzie spędzam, na urlopy jeźdżę, ciężko mi się do czegoś konkretnie przyczepić w swoim życiu co mogłoby powodować taki stan.
        Do ruchu się zmobilizuję, od dawna to sobie obiecuję, choć bywa to trudne z uwagi na to, że właśnie mąż często pracuje w domu wieczorem, a gdy dzieci pójdą już spać to jest za późno na samotne bieganie po lesie. Ale powiedzmy, ze 2 razy w tygodniu udałoby mi się wykroić taki czas na ruch. Plus zmiana diety. TYlko czy to wystarczy?? Ciężko mi uwierzyć, że ruch plus odpowiednia dieta może dać kopa. Wiem, powinnam spróbować i się przekonać.
        Ale pytanie też jest drugie- jakie macie sposoby na dobrą organizację czasu? robicie listy spraw do załatwienia? nie ruszacie się bez kalendarza? No rozwala mnie moja rozlazłość ostatnio, nie byłam taka.
        • maggorlo Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 20:46
          Znużenie i stagnacja? Dzień za dniem taki sam, kolejne czynności powtarzane jak maszyna, prawie bezreflekcyjnie?
        • zurekgirl Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 21:00
          Kompleks witamin polecam, popijac zielona herbate w ramach porannego kopa. Zbadaj tarczyce jak juz ktos radzil. Do tego zmien rutyne. Moze jeden dzien zamien z mezem, ty prowadz firme, on wychodzi wczesniej do dzieci. Albo odstaw dzieci na weekend do babci i jedz z mezem na wycieczke rowerowa albo na jakis basen. Zrobcie przez dwa dni cos zupelnie innego niz zwykle. Dieta moze bardzo duzo zmienic, jedz tak, zeby poczuc sie lzej, mniej czerwonego miecha polozonego na bule z maslem, podgryzaj za to pomidory z mozarella, salatke cesarska, rybe z grilla a na sniadanie owsianke ze swiezymi owocami. Mi nanspadek energii pomaga tez czasem rozpoczecie wielkiego sprzatania w domu. Jak cos rozwale, to czuje przymus, zeby skonczyc i energie po prostu musze wykrzesac. A potem to juz jakos idzie.
        • run_away83 Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 21:12
          Moje drugie dziecko przez dwa lata spało z nami, bo jakbym miała wstawać po kilka razy każdej nocy do niego, to bym padła na twarz. A tak, jak się zaczynał wiercić to reagowałam w półśnie i byłam całkiem nieźle wyspana.

          Fizyczne oslabienie i taki właśnie brak energii życiowej zazwyczaj oznaczał u mnie anemię i szybko mijał po skorygowaniu diety lub suplementacji żelaza.
          • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Spadek energii życiowej- jakieś porady? 06.08.13, 22:06
            Dzięki dziewczyny za dobre rady smile Chyba rzeczywiście trochę rutyna mi dokucza też, choć w życiu zawodowym w zasadzie same zmiany, na lepsze, z ciepłej posadki przeszłam na własną działalność, 4 razy w tygodniu pracuję u klientów, więc i kontakt z ludźmi mam i różnorodność tematów. TYlko popołudnia i weekendy takie same od miesięcy. Kiedyś często wyjeżdżaliśmy, nawet na krótkie weekendowe wycieczki, jestem zapalonym fotografem amatorem, a poza urlopem aparatu ostatnio praktycznie nie wyciągam, wychodzi mi, ze to drugie dziecię nas usadziło w domu smile Z pierwszym zdobywaliśmy świat, drugie dało nam popalić. Traktuję to jako okres przejściowy, wiem że minie, ale do tej minimalnej aktywności po pracy chciałabym się zmobilizować, a fizycznie nie mogę się zmusić.

            Co do spania z dzieckiem- u mnie odpada. Nie potrafię i efekt jest jeszcze gorszy niż to kilkukrotne nocne wstawanie.
            Zastanawiam się tylko czasem skąd te kobiety, które aktywnie pracują, mają dzieci, znajdują jeszcze czas i chęci i siły przede wszystkim na sport, zainteresowania, panowanie nad domem itp. Ja się chyba starzeję wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka