Dziecko wyjechało:(

03.08.04, 14:56
Pierwszy raz moja prawie 3 letnia córeczka pojechała na 2 dni do mojej mamy.
Minęła 1 noc a ja dzwoniłam juz milion razy i strasznie tęsknię i mam ochote
jechać po nią . A ona świetnie sie bawi i nawet przez telefon nie ma czasu ze
mna rozmawiąc . Może mnie juz nie kocha smile
    • justyna62 Re: Dziecko wyjechało:( 03.08.04, 15:09
      Mój 4-letni synek pierwszy raz wyjechał w tym roku na działkę z teściami,
      najpierw byłam z nim razem na działce tydzień a potem on został sam z dziadkami
      na 2 tyg. Jak wyjeżdżałam spłakałam się jak bóbr, natomiast muszę stwierdzić że
      synek bawił się znakomicie, zupełnie sprawiał wrażenie jakby nie tęsknił, miał
      dużo atrakcji, jak dzwoniłam do niego opowiadał mi co robi mówiąc potem
      grzecznie - do widzenia mamo i to by było na tyle. Nie płakał, nie dopytywał
      się. Ja też się dziwnie czułam, nawet było mi troszkę przykro że tak łatwo
      został sam beze mnie. Po kilku dniach zaczęłam i ja doceniać tą sytuację
      i "wolność", miałam dużo czasu wreszcie dla siebie itd. Właśnie w tej chili po
      2 tyg spędzonych z nami nad morzem, zawieźliśmy znowu synka na działkę na
      tydzień. On się wybiega na powietrzu a my sobie odpoczniemy.

      pozdrawiam
      Justyna
      • verdana Re: Dziecko wyjechało:( 03.08.04, 16:48
        To ja wyrodek jestem. Jak dzieci wyjezdżaly to bylam cala szczęśliwa. Czym
        mniejsze tym bardziej!
        • karu.zella Re: Dziecko wyjechało:( 03.08.04, 20:24
          Wyjazd do babci to betka, uwierzcie. Ja wczoraj po raz pierwszy wysłałam moją 8
          letnią córeczkę na kolonie! Kolonia jest zaledwie 80 km ode mnie, ona bardzo
          chciała, ja też, pojechała razem z koleżanką z klasy, miało byc pięknie a tu
          wieczorem zadzwoniła z płaczem i pytaniem czy na pewno przyjedziemy w
          odwiedziny. Pani mnie pocieszała, że blues pierwszego wieczoru bez mamy to
          normalne, dziś rozmawiałam z nią i wszystko jest OK. Serce mi sie kroi, ale
          doświadczone kolonijnie mamy wokół twierdzą to, co pani, że to tylko pierwsze
          dni. Ja wiem, rozumiem, ale co z tego? Gryze paluchy i czekam.
          Za to jak pięknie pokazało się uczucie między siostrami, w domu została 6latka.
          Po odjeździe siostry przepłakała pół godziny, zaciągnęła mnie na pocztę i od
          razu podyktowała list do siostry. Wieczorem, po telefonie starszej był w domu
          wielki płacz (mamo, zabierzmy ją stamtąd, ja chcę do siostry itd), dziś rano
          jeszcze w pizamie pół godziny majstrowała własnoręcznie pocztówkę dla
          siostrzyczkismile) A z kolei jak mi starsza beczała w słuchawkę, to na wieść o
          wysłanym już liście od siostry wyraźnie się uspokoiła i stwierdziła, że idzie
          też napisać.
          W sumie to podnosi mnie to na duchu, bo normalnie bywa że dziewczyny walczą jak
          lwice, lecą wyzwiska, ciosy, tylko krew się jeszcze nie leje smile A tu jednak,
          tęsknią do siebie. Ale cały czas nie mogę sobie miejsca znaleźć, nieswojo jak
          diabli, choć przedtem nieraz dzieci były dłuższy czas z dziadkami.
          Pozdrawiam wszystkie mamy smile
        • judytak Re: Dziecko wyjechało:( 04.08.04, 09:11
          mnie też zaczyna ich brakować dopiero po dwóch tygodniach ;o)
          na początku - lepiej, niż na wczasach :o)))

          pozdrawiam
          Judyta
    • dorotadu Re: Dziecko wyjechało:( 03.08.04, 20:26
      a moja córcia - 20m - wyjechała z tata do Niemiec - 1000km
      co Ty na to??
      na tydzień!!!
      • ewa2233 Re: Dziecko wyjechało:( 04.08.04, 08:37
        Ja mam już staż w wysyłanie dziecka (obecnie 10-letniego)
        z dziadkami na miesiąc, na Węgry.
        Tęskniliśmy za synem, dzwoniliśmy bardzo często,
        ale z każdym rokiem coraz rzadziej.
        Wychodzi raz w tygodniu + SMSy.

        Ale mimo, że tęsknimy, staramy się tego zbytnio nie okazywać
        i nie "zatruwać" tym dziecku wakacji.
        Wiemy z opowiadań, że się dobrze bawi, spędza wakacje tak jak lubi,
        ma dobrą opiekę, atrakcje ...

        Dajmy dzieciom trochę LUZU, od nas - zakochanych w nich - rodziców ! smile
    • weronikarb Re: Dziecko wyjechało:( 04.08.04, 09:33
      Ojej widze ze ni tylko ja taka jestem, a juz myslalam ze jestem przewrazliwona,
      bo niechcialam jechac sama na wczasy a dziecka zotawic z dziadkami (may wtedy
      mial 8 mcy), bo szwagierka wyjechala z mezem w gory na tydzien a mala (4,5 m-ca
      zostawila w domu. Caly czas mi trabia przez to ze jestem nadopiekuncza smile
Pełna wersja