Dodaj do ulubionych

Jestem gruba i źle mi z tym :(

20.08.13, 13:16
I nie mam pojęcia jak schudnać. Metodę MŻ stosuję od dawna ale nie działa. Słodyczy nie jem. I co? I waga stoi w miejscu a samopoczucie spada sad
Zaczęłam pic Colon C ale nie wiem czy potrzebnie. Jaka jest wasza opinia.
Nie pracuję zawodowo. Zajmuję się domem i dziećmi. Co prawda nie bardzo mi się chce i mam energię do zajęć domowych, ale mam posprzątane. Postanowiłam zacząć ćwiczyć. Ale też mi nie idzie. Zrobię kilka brzuszków i już nie mam do nich siły. Wykonam jakeś inne ćwiczenie i też opadam z siłsad
Doradźcie co mogę zrobić? Jak się zmotywować?

Obserwuj wątek
    • nenharma Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 13:26
      Wyjść na zajęcia. Jestem szczupła ale siedzący tryb życia zaczął odkładać mi się w boczkach i innych warstwach. Też próbowałam zmotywować się w domu ale nic z tego. Dopiero jak poszłam na fitness to pomimo tego, że jestem zmęczona, leje się ze mnie itd. to widzę, że nabieram kondycji no i mam motywacje do ćwiczeń. Ja osobiście polecam Zumbę, oprócz tego, że się spala kalorie, modeluje sylwetkę to przy okazji jest to świetna zabawa a i nawet trochę kroków tanecznych można się nauczyć.
    • chipsi Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 13:28
      Jak potrzebujesz motywacji do ruchu a nie możesz np. wyjść z domu na dłuższy spacer bo dzieci - to zainwestuj w kinecta czy coś w ten deseń. O ile masz miejsce w domu. Ja nie mam, czasem gram u kumpla i wtedy mimo głęboko zakorzenionego lenia zaiwaniam tak, że mam zakwasy przez kilka dni (wiem, przesadzam w druga stronę).
    • noemi123 Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 13:31
      Z moim mężem było tak samo.
      Zawiozłam go do dietetyczki, dostał bardzo fajną, przyjazną dietę, posiłki 5 razy dziennie, nie może chodzić głodny, jeść może prawie wszystko, od 24 czerwca schudł 8 kg a nie uprawia żadnych sportów oprócz brydża smile
    • default Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 13:36
      Widać jeszcze nie tak bardzo Ci źle, skoro brak Ci motywacji do schudnięcia smile Odchudzanie jest przede wszystkim w głowie, jak powiedziała kiedyś pewna pani i to jest - moim zdaniem - najprawdziwsza prawda i podstawa odchudzania. Tak jak alkoholik przestaje pić dopiero gdy osiągnie jakieś tam swoje dno - tak otyły musi dojść do ściany i się od niej odbić, a wtedy odchudzanie staje się proste i łatwe.
      Colon, ziółka, preparaty na odwodnienie - to oczywiście cenne wspomagacze, ale tylko wspomagacze. Ćwiczenia jak najbardziej, ale akurat brzuszki są dość ciężkie do robienia przez osoby mało usportowione, lepszy jest rower, stepper czy choćby intensywne marsze (nie biegi, bo też się zazipiesz i zniechęcisz od razu).
      MŻ też, ale takie naprawdę mniej - nie "na oko", tylko licz kalorie, a niektórych nie tykaj w ogóle (tłuszcz, cukier, białe pieczywo).
    • ciastko_z_kota Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 13:48
      1. Czy nie masz problemów ze zdrowiem, tarczycą?
      2. Czy w ramach MŻ nie dojadasz jednak po dzieciach, lub skubniesz co nieco gotując?
      3. Czy jesz regularnie?
      4. Czy nie przesadzasz z węglowodanami na niekorzyść białek?
      5. Czy nie przeginasz z ilością owoców?
      6. Czemu suplementujesz błonnik? Dostarczaj go sobie w diecie - będąc w domu masz czas na przygotowywanie posiłków.
      7. Odrobina słodyczy, raz na tydzień, czy dwa nie będzie zbrodnią. Nie traktuj diety jak kary, tylko postaraj się zmienić nawyki żywieniowe.
      8. Jedz porządne śniadanie, małe drugie śniadanie, sycący obiad, malutki podwieczorek i lekką, białkowo-warzywną kolację. Najlepiej z zegarkiem w ręku o tych samych porach.
      9. Pij dużo wody. Możesz dodać cytryny i mięty do smaku.
      10. Jeżeli żołądek Ci pozwala - używaj ostrych przypraw.
      11. Nie fiksuj się na produktach light. Często lepiej zjeść mniej tych zwyczajnych.
      12. Czytaj etykiety produktów, porównuj. Być może nie wiesz ile tak naprawdę zjadasz i jak zbilansowane są Twoje posiłki.

      No, to tak na szybko mi przyszło do głowy.

      Co do ruchu, ja też polecam Xboxa i fitness. Najlepiej jak najbliżej domu, żebyś w razie niepogody nie miała wymówki smile
    • ira_07 Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 13:55
      Po pierwsze odżywianie. Żadne tam MŻ, tylko racjonalne żywienie. Nie mniej frytek i czekolad, tylko zero frytek i czekolad, ewentualnie kilka kostek w tygodniu. Nie pięć pierożków zamiast piętnastu, bo się nimi raczej nie najesz, tylko kawał ryby, micha sałaty, ew. trochę kaszy, makaronu czy ziemniaków. Dużo warzyw, trochę owoców jak najdzie ochota na słodycze, dużo białka, zdrowe tłuszcze, żadnych lightów.

      Po drugie ruch. Brzuszki to akurat kiepski pomysł - to ćwiczenia na mięśnie, nie na redukcję. Co prawda więcej mięśni=większe spalanie, ale same mięśnie same w sobie tłuszczu przecież nie spalą. Na redukcję tłuszczu trening aerobowy - bieganie, pływanie, skakanka, marsz.

      Nic więcej nie zrobisz i nikt się za Ciebie nie zmotywuje. Dobrze ktoś napisał - to się zaczyna w głowie. Nie traktuj odchudzania jak walkę z sobą! Traktuj je jako dbanie o siebie. Nie myśl "nie lubię siebie, muszę zrzucić to cielsko" tylko myśl "kocham siebie, jestem wartościowym człowiekiem, więc muszę zadbać o swoje opakowanie".

      Jest dobry czas - czas pomidorów, cukinii, papryki za grosze. Ciepło, ale już nie upalnie, idealna pogoda na szybki spacer.
      • kiddy Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 14:35
        No właśnie, żadne tam MŻ. Są rzeczy, których się nie je, jak człowiek chce schudnąć, no niestety. Jeśli masz dużą nadwagę, to idź do dietetyka. Zawsze też możesz poszperać w internecie i ułożyć sobie sensowną dietę. Tylko żadne tam 1000 kalorii, minimum 1500, a najlepiej jak wyliczysz spoczynkową przemianę materii i nie będziesz absolutnie schodzić poniżej tego zapotrzebowania. No i potrzeba cierpliwości. W miesiąc nie zrzucisz zapasów z wielu lat i nie staniesz się superfitnesską.
    • irmaaa Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 14:22
      jak-nie-ja-to-kto napisała:

      > I nie mam pojęcia jak schudnać. Metodę MŻ stosuję od dawna ale nie działa.

      W takim razie jedz połowę ze swojego MŻ (wobec Twojego lenistwa organizm kalorii potrzebuje niewiele). I ruch,żeby tkanki mięśniowej nie stracić.
    • pfegele Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 14:36
      Nie wiem czy juz ktos rzucil temat, ale: zbadaj tarczyce.
      W ogole zrob sobie wyniki, bo czasem tycie wynika np.z zaburzen hormonalnych.
      Sama to przerabiam i wiem jak trudno jest schudnac.
      Poza tym brzuszki to nie sa dobre cwiczenia, na poczatek lepiej robic kardio smile Biegaj, tancz, plywaj! wink
      No i nie poddawaj sie - pomimo nadwagi dbaj o to, by czuc sie piekna - fryzjer, kosmetyczka i nowy ciuch nie zaszkodzi wink
    • megdelle Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 15:14
      Twoja metoda MŻ, to nie metoda na schudnięcie, skoro ani nie chudniesz ani nie tyjesz- co i tak jest sporym osiągnięciem przy mało mobilnym trybie życia- po prostu dopiero teraz spożywasz optymalną ilość kalorii. Nie masz wyjścia, do jeszcze większego ograniczeń w diecie musisz dodać RD- czyli brzydko mówiąc Rusz D..upę. Nie dość, że szybciej schudniesz to unikniesz zwisów skórnych po diecie, inaczej zaczniesz się ruszać i czuć.
      Parę lat temu schudłam 15kg w 3 mies. na bardzo restrykcyjnej diecie, absolutnie nie polecanej przez dietetyków i na własną odpowiedzialność:600kcal dziennie, 4x w tyg. fitness+ dbanie o skórę (balsamy, masaż), witaminy. potem nie jadłam słodyczy, smażonego, fitness 2xtyg. i utrzymałam wagę. Ale byłam całkowicie zdrowa, parę lat młodsza i zdesperowana- opcja 5 posiłków dziennie była powolna torturą, wolałam zjeść jeden zdrowy posiłek dziennie i czuć się sytą choć raz na dobę. Teraz tak pięknie i bez konsekwencji pewnie by nie poszło.
    • izab_27 Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 15:31
      Ja problemy z nadwagą mam od dzieciństwa. Bardzo dużo przytyłam w ciąży i dopiero po trzech latach udało mi się wszystko zrzucić. Tyle miałam silnej woli i samozaparcia wtedy sad Udało mi się utrzymać wagę przez 2 lata. Niestety w 2012 roku miałam tyle stresów i niepowodzeń, że zaczęłam się objadać. Szybko wróciłam do starej wagi. Im więcej miałam kilogramów, tym bardziej byłam zła na siebie. Ale jakoś nie potrafiłam wziąć się za odchudzanie. Dopiero w maju tego roku przypadkowo spotkana znajoma sprawiła, że powiedziałam "dość" własnemu obżarstwu. Nie będę przytaczać jej słów,ale to co wtedy usłyszałam wcale nie było miłe. Odchudzam się od 15 maja. Jem o stałych porach i w małych ilościach. Nie patrzę na słodycze, białe pieczywo i wszelkie smażone rzeczy. Mój ostatni posiłek jem o 16. Ćwiczę z Ewą Chodakowską. Przez pierwszy tydzień padałam na twarz ze zmęczenia, ale później było już tylko lepiej. Nie ma lepszej motywacji, niż każdy kolejny zrzucony kilogramsmile
      • hipinka Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 15:43
        podpisuję się pod tą wypowiedzią
        diabeł tkwi w szczegółach - wszystko zależy od tego W JAKI SPOSÓB SIĘ ODŻYWIASZ
        - czyli, czy jesz często a mało, czy też rzadko a większe ilości na raz
        - czy Twoje posiłki są codziennie w regularnych odstępach (ja jem co 4 godziny i naprawdę rzadko pozwalam sobie na odstępstwa, chociaż nie mam problemów z wagą)
        - CO jesz i PIJESZ
        - czy nie podjadasz między posiłkami itp
        musiałabyś napisać, jak wygląda Twoje żywienie

    • majenkir A ja Cie rozumiem!!!! 20.08.13, 15:48
      Tez mi sie przytylo i cala radosc zycia przepadla! Nie lubie kupowac ciuchow, bo jaki sens "sie ubierac", kiedy czlowiek gruby? Nie mam silnej woli za grosz, za to apetyt jak u chlopa. Nie lubie sie gimnastykowac, kupilam zestaw DVDs z Zumba ze dwa tygodnie temu i jeszcze nawet pudelka nie otworzylam uncertain. Jestem do niczego! A do tego dzisiaj sa moje 42 urodziny.
      Stara i gruba......
        • verdana Re: A ja Cie rozumiem!!!! 20.08.13, 16:53
          Idż do dietetyka. Jeśli jedząc sporo mniej niz zwykle sie nie chudnie, to zazwyczaj nic nie dadzą dobre rady "jedz jeszcze mniej", albo "nie jedz cukru, mąki, tłuszczu, owoców i 45 innych rzeczy" W takim wypadku ktoś kompetentny powinien zastanowić sie, w czym tkwi problem. Czasem w braku ruchu, czasem w jedzeniu zbyt rzadko, czasem w zdrowiu.
          Ok 50% osób mających problemy z tyciem je za mało, nie za dużo - i one nie odchudza sie jedząc mniej, tylko inaczej.
          --
      • hexella Re: A ja Cie rozumiem!!!! 20.08.13, 16:52
        Majenkir, no weź! Zumba jest super! Nie dość, że spalasz kalorie zarąbiście się bawiąc, to jeszcze ładujesz dobrą energię na resztę dnia. Weź rozpakuj te DVD, walnij 2 lampki wina za swoje zdrowie i potańcz trochę. No i masz imprezę urodzinowa jak ta lalasmile
        Sto lat!!!! Od dziś każdego dnia będziesz piękniejszasmile
    • solaris31 Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 20.08.13, 17:06
      coś jest z Tobą nie tak, skoro waga stoi. albo masz kłopot zdrowotny /koniecznie przebadaj tarczycę!/, albo faktycznie tylko Ci się wydaje, że dobrze jesz.

      można zacząć chudnięcie bez ćwiczenia fizycznego - zamiast katowac się na siłowni, idź na spacer. to naprawdę wystarczy. jak waga ruszy, dostaniesz takiego kopa, ze sama siebie zadziwisz wink

      a co zrobić, żeby się ruszyło? tak, otyłośc to paskudna choroba, jak alkoholizm i narkomania.. nie zrozumie jej nigdy ten, który nie miał takiego problemu. poszukaj u siebie ludzi, którzy mają podobny kłopot, może jakiś klub kwadransowych grubasów? oni Cię zrozumieją, będa wspierać i napędzą do działania. bo faktycznie, odchudzanie to przede wszystkim głowa i psychika.

      a w domu zapisuj co jesz, o których godzinach, jeśli faktycznie nie przekraczasz 1400-1500 kcali dziennie, no to coś jest nie tak. jedz regularnie, i bardzo pilnuj tego, co i jak jesz. jeśli nie dasz rady sama - idź do dietetyka. polecam Centra Leczenia Otyłości- w większych miastach mają swoje przychodnie i otaczają pacjenta opieką.

      ja na razie zrezygnowałam z odchudzania - jestem gruba, musiałam się z tym pogodzić, chociaż walczyłam dlugo, wiedziałam jak / odchudzałam się skutecznie 3 razy , traciłam powyzej 10 kg., i z efektem powyżej 5 lat wink /, ale mimo to był zastój, a ja tylko traciłam siły psychiczne na walkę. odpuściłam, godząc się z tym jaka jestem, i płacząc przez to w poduszkę.

      nie było nic gorszego jak ktoś mi mówił - nie możesz schudnąć? po prostu jedz mniej! żryj mniej ! to najlepsza dieta. super, tylko nikt nie siedział we mnie i nie wiedział, gdzie jest problem. ja też nie wiedziałam.

      po 4 latach męki zdiagnozowałam się sama - mam chorą tarczycę. organizm zrujnowany niedoborami różnych hormonów, pierwiastków, witamin itd. niby okaz zdrowia, a jednak wyniki jak u anemika, TSH za wysokie, wolne hormony szalejące po dolnych i górnych granicach normy. a ja nie dość, że gruba, to jeszcze płaczliwa, nerwowa i na skraju załamania nerwowego.

      dzisiaj wciąż jestem gruba, ale zaczynam żyć. leczę się od stycznia i powoli wracam do siebie. i co najważniejsze - już nie tyję smile jak ustabilizuję hormony, rozpocznę jeszcze jedną próbę. przez te 4 lata nie wiedziałam, że jestem chora, nie wiedziałam, że każda moja próba i tak nie będzie miała szansy na powodzenie, bo to tarczyca i przysadka blokują moją przemianę materii.

      zrób więc badania, coraz więcej moich koleżanek ma jakąś formę choroby tarczycy, zwykle jest to hashimoto. to także i moja przypadłość - ale jak ją opanuję, to zaświeci jeszcze dla mnie słońce, i kiedyś ubiorę się w normalnej sieciówce wink

      powodzenia!
    • natalinek.j Gorąco Ci polecam... 20.08.13, 17:46
      przeczytać książeczkę dr Dabrowskiej "Ciało i ducha ratować żywieniem". Może zdecydujesz się przeprowadzić jej dietę i zmienić całkowicie sposób odżywiania. Naprawdę warto. Więcej szczegółów tzn. z moich doświadczeń mogę podać na priv. Ja stosowałam dietę z innego powodu, chciałam oczyścić organizm i pozbyć się kilku problemów zdrowotnych.
      P.S. Pani Dabrowska jest bardzo wierzącą osobą i w książce jest to bardzo wyczuwalne, ale można to pominąć czytając, jak komuś przeszkadza.
    • kocianna Re: Jestem gruba i źle mi z tym :( 23.08.13, 08:30
      Jak miałam do zrzucenia parę kilo, to kupiłam sobie stepperek taki najtańszy na allegro, i Młoda siedziała w piaskownicy, a ja obok na stepperku. Ludzie się trochę dziwnie patrzyli, ale komentarze były przyjazdne smile Mocno ograniczyłam węglowodany. Efekt był szybki i w końcu sprzedałam stepperek.

      Jak miałam do zrzucenia dychę to też myślałam, że mi tak łatwo pójdzie, a tu guzik. Odchudzam się 9 tydzień, -6 kg. Przybyło mi mięśni, więc może przez to waga w pewnym momencie stanęła. Ale... ale to jest minimum 2 godziny na fitnessie dziennie i 1600 kcal...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka