szarin
31.08.13, 17:07
Nie rozumiem tego i brzydzi mnie to. W żadnej innej zbrodni nie próbuje się aż tak przerzucać odpowiedzialności na ofiarę, jak przy gwałcie. Zadziwiające, że robią to zarówno mężczyźni, jak i kobiety.
Wyobraźcie sobie sytuację:
Jest sobota. 25-letnia dziewczyna wraca z imprezy. Jest godzina 2 w nocy, dziewczyna ubrana dosyć skąpo - krótka spódnica, duży dekolt. Dziewczyna wypiła sporo, idzie zataczając się. Przed chwilą wysiadła z autobusu, ma jakieś 500 metrów do domu. Idzie obok parku. W parku siedzi mężczyzna, który podnosi się na widok dziewczyny, dobiega do niej, wciąga między drzewa i brutalnie gwałci.
A teraz druga sytuacja: Jest sobota. 25-letnia dziewczyna, samotna matka, wraca o godzinie 2 w nocy do domu ze szpitala po tym, jak jej dziecko wylądowało w nim po poparzeniu. Dziewczyna ma chwilę na dojechanie do domu, wzięcie ubrań i trochę jedzenia, bo wie, że teraz dziecko śpi, a od rana będzie musiała sama z nim siedzieć. Przed chwilą wysiadła z autobusu, ma jakieś 500 metrów do domu. Idzie obok parku. W parku siedzi mężczyzna, który podnosi się na widok dziewczyny, dobiega do niej, wciąga między drzewa i brutalnie gwałci.
I trzecia sytuacja: Jest sobota. 25-letnia dziewczyna wraca o godzinie 2 po południu do domu po zajęciach na basenie. Ma na sobie dres, czapkę z daszkiem, sportowe buty i plecak. Przed chwilą wysiadła z autobusu, ma jakieś 500 metrów do domu. Idzie obok parku. W parku siedzi mężczyzna, który podnosi się na widok dziewczyny, dobiega do niej, wciąga między drzewa i brutalnie gwałci.
Dlaczego tak wiele osób zapłacze nad sytuacją trzeciej dziewczyny, zrozumie tę drugą, a pierwszą... No pierwsza mogła pomyśleć. Mogła się nie upijać, nie ubierać skąpo. No a jak już to głupia zrobiła, to niech do końca życia nie zapomni, co by było gdyby. Niech wyrzuca sobie, że to jej wina. Niech się wstydzi i niech wymyśla, że dano jej pigułkę gwałtu, bo bez tego wszyscy ją potępią.
A przecież w każdym przypadku całkowita wina leżała po stronie tego mężczyzny i on i tak by zgwałcił, niezależnie od stroju dziewczyny, od jej trzeźwości, od pory dnia. Prędzej czy później.
Ja byłam tą trzecią dziewczyną. I przez wiele lat nie miałam sobie do zarzucenia nic. Aż do pewnego dnia, kiedy przeczytałam słynny wątek "Jak można zgwałcić kobietę oralnie? Bez jej przyzwolenia nie można!"