Spieszyli się kochać Stalina?

08.09.13, 07:47
Prawda to co tu napisano? Emamy polonistki/ historyczki wypowiedzcie się. Naprawdę czołowi pisarze i poeci pisali te wiersze ku pamięci Stalina?

„Były to dni największego poniżenia polskiej inteligencji twórczej. Godność narodową uratowała nieliczna, bohaterska redakcja „Tygodnika Powszechnego”, która odmówiła zamieszczenia nekrologu i wspomnienia pośmiertnego, w skutek czego pismo zostało z miejsca zamknięte” – dodawał Nowak Jeziorański. (J. Nowak Jeziorański „Wojna w eterze”wink

Ogół obywateli polskich o śmierci Stalina dowiedział się 6 marca tuż po godzinie 5 rano. Informację o tym za Moskwą podało Polskie Radio. Godzinę później zaczęto odczytywać oficjalne komunikaty sowieckiego kierownictwa, które powtarzano co pół godziny. W przerwach nadawano muzykę żałobną.

Od następnego dnia w całej Polsce zaczęły ukazywać się artykuły i wypowiedzi związane ze śmiercią Stalina, m. in. Władysława Broniewskiego, Mieczysława Jastruna, Juliana Przybosia, Jarosława Iwaszkiewicza, Tadeusza Konwickiego, Zofii Nałkowskiej, Jerzego Putramenta, Marii Dąbrowskiej, Juliana Tuwima i Wiktora Woroszylskiego.

Adam Ważyk w „Trybunie Ludu” pisał: „Niczyje słowo nie wypowie do dna tego bólu, niczyje pióro nie ogarnie tej żałoby serca. Miliony prostych ludzi na całym świecie, każdy z oddzielna, straciły ojca”.

Publikowano okolicznościowe wiersze żegnające „obrońcę”, „nauczyciela”, „prawodawcę sumień” i „ukochanego brata”, pisali je m.in. Konstanty Ildefons Gałczyński, Wisława Szymborska, Anatol Stern, Włodzimierz Słobodnik, Jan Sztaudynger i Adam Włodek.

Julian Tuwim w tekście dla sowieckiej „Prawdy” stwierdzał: „On jest nasz! – powie ludzkość krocząc w przyszłość z jego imieniem na ustach. Od Łaby po Ocean Spokojny, wszędzie imię Stalina będzie imieniem żywym, najdroższym”.

Z kolei Leon Kruczkowski pisał w „Życiu Warszawy”: „Kochaliśmy Go. Jak Ojca i jak Przyjaciela. Jego czyny należą do historii, której maleńką cząstką jest i nasze życie – ale Jego myśli, Jego słowa, Jego książki – były i są także naszym dobrem osobistym, światłem codziennym dla naszych umysłów i ożywczym źródłem wiary dla naszych serc”.

W „Trybunie Ludu” rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Teodor Marchlewski oświadczał: „Geniusz Stalina opromieniał naukę, uskrzydlił ją, wytyczył jej nowe szlaki rozwoju. Nieoceniony jest wkład towarzysza Stalina w rozwój ekonomii, językoznawstwa, biologii, fizjologii, fizyki i innych dziedzin nauki. Wnikliwe studiowanie Jego dzieł pomoże nauce w rozwiązaniu trudnych problemów”.

„Na palcach jednej ręki można policzyć, kogo po śmierci 'największego przyjaciela Polski' nie zagarnęła fala rozpaczy, utrwalonej prozą bądź wierszem”
    • plater-2 Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 07:55
      Umarł Stalin

      Do pół zwieszona flaga
      flagę wiatr przedwiosenny targa
      To nie wiatr, to szloch na wszystkich kontynentach i archipelagach.
      Umarł Stalin.
      Jakby nagły grad zboża pogiął
      Jakby w biały dzień noc w okno.
      Dzisiaj słońce jest żałobną chorągwią.
      Umarł Stalin
      Płaczą ludzie na ulicach. Ciężko.
      Taki ciężar zwalił się na ręce.
      Płaczą ludzie zwyczajni jak ziarno piasku.
      A ci go kochali najgoręcej.
      Krzyczy Wołga. Szlocha Sekwana.
      Woła Dunaj. Jęczą rzeki chińskie.
      Broczy Wisła jak otwarta rana.
      Lamentują potoki gruzińskie.
      Krzyczy Aragwa: Stalin! Chmury całego globu
      wiatr zeszył w jedną chorągiew żałobną.
      O, poeci, rozpowiadajcie
      w każdej wiosce, w każdej krainie
      ból nasz wielki po wielkim Stalinie.
      Umarł Przyjaciel.
      Cień padł na ziemię od tej śmierci,
      od oceanu do oceanu,
      od Gibraltaru do Uralu.
      Ale niech wróg nie liczy na cień i nieszczęście,
      ale niech wróg nie myśli, że przez ten cień przejdzie.
      Nie pożywi się wróg na naszym bólu i żalu.

      Konstanty Ildefons Gałczyński
    • noname2002 Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 08:30
      Tuwim nie pisał wierszy na cześć Stalina, najwyżej jeden wers:
      www.wprost.pl/ar/55043/Klatwa-Tuwima/
      • plater-2 Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 14:19
        To mam pytania do Ciebie:

        1. Czy coś wiesz o okolicznościach w jakich wille Tuwima przekazano tow. Jaroszewiczowi ?

        2. Czy znasz ten wiersz ?

        Julian Tuwim "W Poroninie"

        Na małej stacji, w wiosce Poronin,
        Gdzie pociąg stanął przy zgrzycie szyn,
        Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
        Raźno na peron wyskoczył syn.
        Wyszli na drogę, wesoło idąc,
        Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
        Ojciec przystanął, spojrzał na syna,
        Pomyślał chwilę i tak mu rzekł:
        "Tu na tej ziemi, dawno już temu,
        Za moich młodych dziecinnych lat
        Chodził po świecie człowiek, któremu
        Nową epokę zawdzięcza świat.
        Wiesz o kim mówię?"
        "Wiem o Leninie"
        "Czy tutaj mieszkał?
        Czy tutaj śnił?"
        "Tak na tej ziemi, tu w Poroninie
        Przed żandarmami Cara się krył."
        Potem umilkli i w zamyśleniu
        W wielkim skupieniu gdzieś dalej szli,
        Tą samą ścieżką po której Lenin
        Być może chodził za tam tych dni.


    • kochamruskieileniwe Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 08:34
      uważasz, ze strona o muzeum i Jan Nowak Jeziorański kłamią?


      Wisława Szymborska

      Ten dzień
      o śmierci Józefa Stalina

      Jaki rozkaz przekazuje nam
      na sztandarach rewolucji profil czwarty?
      - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
      Wzmocnić warty u wszystkich bram!
      Oto Partia - ludzkości wzrok.
      Oto Partia: siła ludów i sumienie.
      Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
      Jego Partia rozgarnia mrok.
      Niewzruszony drukarski znak
      drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
      nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
      A to słusznie. A to nawet lepiej tak.


      Jest też wiersz, którego zwrotki ustawione w jednej kolumnie brzmały zupełnie inaczej niż ustawione w dwóch...
      • semihora Re: Spieszyli się kochać Stalina? 10.09.13, 22:12

        > Jest też wiersz, którego zwrotki ustawione w jednej kolumnie brzmały zupełnie i
        > naczej niż ustawione w dwóch

        Ano jest:

        www.karpaty.pl/ciekawostki/wiersz/wiersz_milosza.htm
    • panpaniscus Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 08:36
      Mój Boże, no pewnie że się spieszyli. Z przymusu zewnętrzno-wewnętrznego, czyli wywołanego wiedzą, co będzie, jeśli się nie pospieszą. Podobnie jak zwykli ludzie - może dzieci w przedszkolach płakały naprawdę, bo już im zdążono wyprać mózgi, ale dorośli wiedzieli, jaka kara ich spotka, jeśli nie okażą smutku. To były czasy, kiedy za opowiedzenie dowcipu o władzy szło się do więzienia. Może też pomagało im poczucie ogólnego zagrożenia - w 1953 było naprawdę świeżo po wojnie, ludzie pełni traumy, ZSRR było gwarancją zachodniej granicy Polski - śmierć Stalina oznaczała zwiększenie niepewności.

      Nie wiem co w tym dziwnego. Denerwuje mnie anachroniczne podchodzenie do historii, ocenianie według współczesnych realiów i zasad, zwłaszcza przez ludzi, którzy żeby nie utracić pracy/stołka politycznego/innej korzyści są dziś dużo większymi oportunistami niż tamci wtedy (chroniący przecież życie/wolność swoją i swojej rodziny/podstawową egzystencję).
      • iwles Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 19:50

        Dzieciom w szkole i przedszkolu, żeby plakaly powiedziano: "dzieci, umarl nasz wielki ojciec towarzysz Stalin". Dzieci nic, nie płacza, więc "mądrzy" wychowawcy dalej: wyobraźcie sobie, gdyby umarl wasz ukochany tata. Dzieci w płacz. Nauczycielka odetchnęla z ulgą.
        Kurtyna sad
    • morgen_stern Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 08:42
      Sorry, ale czy ty dopiero teraz zaczęłaś się interesować historią Polski? Ja o tych wierszach słyszałam gdzieś w okolicach liceum, więc dziwi mnie, że dorosła kobieta może TERAZ robić z tego sensację. No takie czasy były, ogólnie mówiąc ciężkie, nigdy nie odważyłabym się z pozycji "siedzę sobie i popijam kawkę przed kompem w 21 wieku" oceniać ludzi z tamtych mrocznych, stalinowskich czasów oraz ich wybory. Ach, zapomniałam, że ematka wtedy na pewno działałaby w opozycji oraz nigdy nie zniżyłaby się do takich niecnych czynów! To jakieś pomieszanie buty i ignorancji.
    • mindtriper Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 08:51
      Sue, kiedy ty się urodziłaś???
      Albo inaczej, co robiłaś w szkole?
      • mondovi Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 16:18
        ano właśnie big_grin
    • ruscello Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 08:59
      Pisali. W 1953 niektorzy jeszcze wierzyli w komunizm - zreszta zalozenia mial szczytne, tylko realizacja...

      Wiekszosc juz nie wierzyla, ale powojenne debiuty mozna podzielic na "pokolenie pryszczatych", ktorzy dzieki pisaniu w duchu socrealizmu (polski okres literacki 1948-55) mogli wydawac swoje utwory, np. Braun, Woroszylski, Wirpsza.
      Wielu oficjalnie debiutowalo od ok.1955 w tzw. przelomie pazdziernikowym. W duzej mierze byli to ludzie, ktorzy nie pisali pochwal komunizmu i dlatego nie mogli wczesniej publikowac.
    • vilez Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 09:45
      Myślę, że Twój wątek niebezpiecznie równa do wątku, w którym autorka dziwuje się kredytobiorcom. Tyle rozumiecie z rzeczywistości, że są ludzie, którzy biorą kredyty i są ludzie, którzy pisali wiersze o pewnej tematyce.
    • atojaxxl Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 09:58
      Akurat zajmuję się tym zagadnieniem, przejrzyj sobie Życie Literackie z 15. 03.1953 mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=14392&from=FBC i Przekrój (wydanie specjalne) z tego samego okresu, w Małopolskiej Bibliotece Cyfrowej . Życie Literackie nie zmieściło wszystkich chętnych w tym numerze, więc zamieszczano ich teksty w następnych wydaniach, również tłumaczenia z innych języków. Na przykład Świrszczyńska tłumaczyła wiersze chińskie opłakujące Stalina. Kilka lat później Ci sami w większości poeci opłakiwali wierszami śmierć Leopolda Staffa.
      A Tuwim ?
      Proszę bardzo:
      DO NARODU RADZIECKIEGO
      Ludzi wielkich – nic nie uchroni
      Przed poezją historii: legendą.
      Już za życia zapowiedź im dzwoni
      O tej pieśni, co śpiewać im będą.
      Dzisiaj – cisi, strudzeni i skromni
      W prozie dnia pogrążeni są szarej,
      Ale tli się już płomyk potomny,
      Co wybuchnie błękitnym pożarem.

      I tak samo jest z wielkim narodem:
      Aż do klechdy podniosą go dzieje,
      Idącego upartym pochodem
      W blask zwycięstwa, co w dali widnieje.
      Szary trud – złote baśnie oprzędą,
      Struny o nim dźwięczące – zakwitną,
      Ludy świata wspominać go będą
      Nie zwyczajną pamięcią – błękitną!

      I już tli się, czekając, ta łuna
      Legend przyszłych o Wiośnie, o Wschodzie,
      I zakwitniesz, zakwitniesz na strunach,
      Twórco ery, radziecki narodzie!
      Wieki dadzą ci rangę bajeczną:
      Epos – jakąś wszechludzką Bylinę,
      Z Rewolucją, krasawicą wieczną,
      Z wiecznie żywym herosem Stalinem.

      I jeszcze tu:
      "Słowo Stalina dawno już było i dzisiaj jest – i zawsze będzie słowem o uniwersalnym znaczeniu, słowem pełnym żarliwej treści. Istotą tej treści jest moc zespalająca, moc łącząca, potęga, której nic nie złamie."
      Julian Tuwim po śmierci Józefa Stalina (Trybuna Ludu, 1953, nr 66.)

      A jeszcze wcześniej:
      Julian Tuwim do Stalina w grudniu 1949 z okazji 70-rocznicy urodzin Generalissimusa. Oto fragment tej depeszy:
      "Marksizm – to było ziarno posiane w glebie historii [...] Stalin – mądry, spokojny, nieugięty i zwycięski sprawił rozkwit i owocowanie. I odtąd – wciąż nowe ziarna tych owoców będą zapładniać ziemię (Archiwum Akt Nowych, Oddz. VI, Archiwum Lewicy Polskiej, sygn. 237/VII-343, k. 38-39)

      No chyba, że to "klątwa Tuwima" i ktoś się pod niego podszył i spreparował fałszywkę.

      Dla mnie, dziś, to taka ciekawostka, ani ich nie potępiam, ani nie pochwalam.

      Mrożek opisał tamten stan ducha najtrafniej, przyznając, że z dnia na dzień pokochał Stalina: "Dano mi pierścień magiczny, różdżkę czarodziejską, zaklęcie, które rozwiązało mój kryzys i zastąpiło poczuciem wszechmocy i wszechwiedzy. Jest rzeczywiście coś magicznego w tym, jak totalitaryzm zmienia nieszczęsnego, niedouczonego, sfrustrowanego, zabiedzonego gó...arza w mędrca i giganta" ("S. Mrożek "Popiół?Diament? W: Kultura, Paryż 1983, przedruk w GW)


    • kosheen4 Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 10:17
      Tak sobie myślę, że lepiej jednak odnajdujesz się w tematach typu "jak zdzierać nalepki".
    • totorotot Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 14:02
      Słońce, nawet nie wiesz, jaki talent by się w Tobie urodził do składania rzewnych rymów, gdybyś miała dzieci i zawód: poeta w tamtych czasach. Wszyscy byli upodleni.

      Tak, wiem, Szymborska nie miała dzieci, ale też nie uśmiechał jej się pewnie gułag. Wiesz, taki gułag, w którym kibluje teraz zespół muzyczny pussy riot. Albo taki pierdl, do którego trafili ludzie, którzy nie zanosili się płaczem podczas pogrzebu kim dzong ila.
      • verdana Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 14:11
        A królowa Bona umarła.
        Poza tym Tygodnik Powszechny zamieścił informacje o śmierci Stalina, ale nie na pierwszej stronie i petitem. Pismo nie zostało zamknięte, tylko przekazane innej redakcji.
        Co więcej w 1953 roku sporo osób - i to nie tylko wielkich poetów, wierzyło, że Stalin wygrał wojnę, wiec jest doby. No i ciekawa jestem ile osób teraz kochałoby jakikolwiek rząd, który by całkowicie zlikwidował bezrobocie, dał darmowe wczasy, opiekę zdrowotną na sporo wyższym poziomie - nawet kosztem terroru... Podejrzewam, że sporo.
        • atojaxxl Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 17:58
          To może ja jeszcze raz w tej kwestii:
          W 1953 roku ukazało się tylko 8 numerów Tygodnika Powszechnego (między 4 a 5 nastąpiła dwutygodniowa przerwa). Ostatni numer nosi niedzielna datę 8 marca 1953 i w sprzedaży ukazał się kilka dni wcześniej.
          Stalin zmarł 5 marca i władze zażądały od Tygodnika, by oprócz urzędowego nekrologu zamieścić także odredakcyjne pożegnanie dyktatora. Zdecydowana odmowa stała się pretekstem do zawieszenia pisma. Wielotygodniowe negocjacje nie przyniosły efektu i w czerwcu 1953 roku Tygodnik Powszechny został ostatecznie zamknięty.
          Wkrótce potem pojawiło się pismo pod tym samym tytułem wydawane przez PAX , zachowujące numerację, ale redagowane przez zupełnie inny zespół, nikt z zespołu sprzed 8 marca nie wszedł do nowego kolegium redakcyjnego.
          Pismo PAXu zostało zawieszone z kolei w 1956 i tytuł wrócił do poprzednich wydawców, Nowy-stary Tygodnik Powszechny ukazał się na Boże Narodzenie 1956.
          Mam przed sobą Tygodnik Powszechny z 8 marca 1953 i nigdzie nie ma najmniejszej nawet wzmianki o śmierci Stalina, bo siłą rzeczy być nie mogło, z kolei numer, w którym miał być nekrolog czyli z dnia 15 marca po prostu się nie ukazał.
          • verdana Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 18:06
            Ja masz przed oczami ten numer, to mam prośbę - sprawdź czy na pewno w tym z 8 marca nie znajduje się - w środku, w rubryce z wydarzeniami z ostatniego tygodnia wzmianka o śmierci Stalina. Nie jako oddzielny artykuł czy notatka, tylko w spisie wydarzeń. Byłabym wdzięczna.
            • atojaxxl Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 19:23
              Po prostu napiszę strona po stronie co jest:
              str. 1 - Zofia Starowieyska Morstinowa " Na przecięciu dwu rzeczywistości" (art. całostronicowy)
              str.2 - cd. Z. Morstinowej,
              Czy Joanna d'Arc została spalona (autor A.Ż)
              Rubryka " Z dnia" a tu: pierwsza warszawska stacja telewizyjna, posiedzenia rady konserwatorskiej i rady muzealnej, plenum Związku Polskich Art.Plastyków, nowy numer Znaku, śmierć Siemiona Gudzenki, nowy numer "Teatru", rocznica urodzin Konstantego Stanisławskiego,
              wystepy Marii Fołtyn, nowe przeliczenie liczby pi, nowy numer Les Lettres Francaises, wystawa kalichromii w Paryzu, rocznica Colette i Academii Goncourtów, wykopaliska w Turcji i wystawa architektury w Brukseli.
              str. 3 Duchowieństwo polskie w zyciu własnego narodu ( instrukcje księzy biskupów) - art. całostronicowy
              str. 4 - dokończenie instrukcji
              Zbigniew Herbert - Arijon
              Jan Marek - Kraina trudnej turystyki,
              str. 5 - Raissa Maritain - Sens i nonsens w poezji - art. całostronicowy
              reklama paschałów smile
              str.6 - Stefan Kisielewski - Zycie muzyczne (art)
              Majoliki w Zielonkach (zdjęcia)
              Tydzień prasy polskiej - kilkanaście ciekawych tytułów z poprzednich tygodni,
              str.7 - JMS - Istota powołania kapłańskiego
              Wiesław Szymański - Poemat o mowie polskiej (recenzja Jastruna)
              AB - Eksperyment hinduski
              str. 8 i ostatnia - AMM - Z teatrów krakowskich - Kruku Becqua,
              Kronika religijna ( 7 notatek, w tym smierć Karola Du Monta)
              JJS - Na ekranie (dwie recenzje)
              Nekrolog ks. Józefa Krysowskiego
              Reklama Veritasu
              Stopka redakcyjna
              Mam nadzieję, że teraz mi wierzysz smile
              • verdana Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 20:02
                To nie o to chodziło, że nie wierzę! Chciałam tylko zweryfikować informacje z paru książek, które podawały, że była wzmianka o śmierci, a nie zgodzono się tylko na nekrolog. O ile pamiętam taka informacja (że o smierci Stalina jest własnie w rubryce "Z dnia") jest w paru miejscach i podręcznikach akademickich. Dlatego interesuje mnie, jak było naprawdę, żebym na wykładzie bzdur nie mówiła, a do biblioteki nie chce mi się specjalnie iśćsmile
                To jeszcze jedno pytanie - czy nie wiesz przypadkiem, czy nakład kolejnego numeru skonfiskowano, czy go w ogóle nie było?
                --
                • atojaxxl Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 20:21
                  Numer był w przygotowaniu, władza nakazała co nakazała, procedura wówczas wyglądała tak:
                  redakcja składała maszynopisy do ocenzurowania, następnie do składu zecerskiego w drukarni, robiono pierwszą odbitkę tzw. szczotkę i znowu do cenzury, a skład zecerski czekał. Po zatwierdzeniu przez cenzurę tzw. szczotki przystępowano do druku, przy czym dwa pierwsze egzemplarze umyślny wiózł lub niósł do cenzury. Dopiero po otrzymaniu zgody cenzury rozpowszechniano czasopismo. Z tego co ja wiem, materiał był na etapie gotowego składu, po czym został po prostu rozsypany, skoro nie było zgody władz na wydanie numeru 9 bez ciepłego komentarza redakcyjnego i okolicznościowych wypowiedzi ludzi związanych z Kościołem krakowskim.
                  A wzmiankowany numer 8 Tygodnika Powszechnego możesz bez wychodzenia z domu przeczytać tu mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=2456&dirids=1
                  Pozdrawiam i służę ewentualnie informacjami, akurat przygotowuję monografię poety z tamtego okresu więc siedzę na bieżąco w tamtych czasach. A podręczniki akademickie są pisane czasami w tzw. dobrej wierze smile
                  • verdana Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 22:20
                    Mechanizm znam, własnie o to mi chodziło, czy rozsypano skład, czy w ogóle zakazano robienia numeru. Dzięki za informacje i za link.
      • plater-2 Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 14:35
        A Szymborskiej grozili gułagiem, czy jak ?????


        Wisława Szymborska o Leninie (z wiersza "Lenin")

        Że w bój poprowadził krzywdzonych,
        że trwałość zwycięstwu nadał,
        dla nadchodzących epok
        stawiając mocny fundament -
        grób, w którym leżał ten
        nowego człowieczeństwa Adam,
        wieńczony będzie kwiatami
        z nieznanych dziś jeszcze planet.
        Szymborska Wisława

        Na powitanie budowy socjalistycznego miasta

        Z asfaltu i woli wytrwałej
        będzie szerokość ulic.
        Z cegieł i dumnej odwagi
        będzie wysokość budynków.
        Z żelaza i świadomości
        powstaną przęsła mostów.
        Z nadziei będzie drzew zieleń/
        Z radości - świeża biel tynku.

        Miasto socjalistyczne -
        miasto dobrego losu.
        Bez przedmieść i bez zaułków.
        W przyjaźni z każdym człowiekiem.
        Najmłodsze z miast, które mamy.
        Najstarsze z miast, które będą.
        Najmłodsze na jutro bliskie.
        Najstarsze na jutro dalekie. Uśmiech Stalin

        Bohaterowie węglowych nocy
        i soczystego blasku hut,
        bohaterowie stu lokomotyw,
        bohaterowie buraczanych pól,

        których po węgiel, nikiel i mleko,
        żelazo, ogień, wodę i chleb
        przez lat trzydzieści
        w kraju uśmiechu
        pędziły naprzód
        płonące serca, płonąca krew,

        z mojej ojczyzny chciałbym serdecznie
        zagadać do was, przyjaciele,
        i chciałbym długo gawędzić z wami,
        aż świt na niebie zacznie bieleć.

        Wiesz - rzekłby tęgi Wania - kołchoźnik
        i miły Iwan z "Dynamo" - wiesz,
        jakże tu, bracie, nie być radzieckim,
        kiedy sam Józef Wissarionowicz
        to nasze serce
        i nasza krew.

        Kombajn się zżyma, kombajn stalowy
        w tępym uporze zęby zacina -
        już żujesz, bracie, ziarenko zwątpienia,
        wtem nagle
        czujesz uśmiech Stalina.
        Wtedy naprawdę, o gawędzący,
        możemy wolą naszą ujarzmiać
        bieg syberyjskich, siwych rzek.

        I jakże, bracie, nie być radzieckim,
        kiedy sam Józef Wissarionowicz
        to nasze serce
        i nasza krew.

        Oto już gadka mknie sobie nocą
        od ust radzieckich do polskich ust,
        już świt na niebo łuną się wspina.
        I nagle,
        nagle czujemy, bracia,
        dobry, serdeczny uśmiech Stalina.



        Nienawidzą naszego węgla.
        Nienawidzą naszych cegieł i przędzy.
        Nienawidzą tego,co już jest
        Nienawidzą wszystkiego,co będzie.
        Naszych okien i kwiatów w oknach
        Naszych lasów i ciszy leśnej
        Nawet wiosny,bo to nasza wiosna
        Nawet szkoły z wesołymi dziećmi
        Rozpruli atom jak pancerną kasę
        lecz nic prócz strachu nie znalezli w kasie
        O,gdyby mogli,gdyby mogli tym strachem
        uderzyć w domy i fabryki nasze.
        • verdana Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 15:02
          A na historii na klasówkach pisałaś o inwazji radzieckiej 17 IX i o okupacji sowieckiej, czy raczej nie? Podejrzewam, że raczej nie.
        • totorotot Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 15:39
          Nie sądzę, by ktoś jej powiedział: pisz, albo jutro jedziesz do gułagu.
    • plater-2 Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 14:24
      "Marsz"
      J. Brzechwa
      Bije godzina niezapomniana
      zakręt historii - druga zmiana
      Trzeba zwycięstwu drogę torować,
      Marsz rozpoczęty, Partio prowadź!...

      Chowa spekulant worki w sklepie,
      Kołtun z trwogi pacierze klepie...

      Wiedźmy po domach straszą dzieci,
      Masła nie ma, wzięli "Sowieci"...

      Pasibrzuch wiejski chłopów judzi
      Na Sybir będą wywozić ludzi
      Żyje, mąci, knowa podziemie,
      Walka trwa dalej, wróg nie drzemie,
      Kto nie z nami, będzie z nami,
      Kto przeciw nam - piła go złamie!

      Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
      Twoja partia ludu roboczy
      Wspólnie pracować, wspólnie budować
      maszerować! Partio, prowadź!




      "O wielkim Stalinie"
      L. Krzemieniecka

      ...Józef Stalin - już to imię znacie.
      Ludowej Polski - wielki przyjaciel.
      Jego armia, jego wola wzniosła
      krwi ofiarą wolność nam przyniosła.

      W pierwszych latach, gdy nam zbrakło zboża,
      Stalin spichrze radzieckie otworzył,
      słał transporty surowca i maszyn,
      żeby przemysł ruszył w kraju naszym.

      W Polsce szkoły i fabryki rosną,
      rośnie szczęście i socjalizm rośnie.
      Imię wodza pokoju - Stalina -
      ludzie nasi powtarzają z ufnością.




      Jan Brzechwa
      GŁOS AMERYKI

      Fala czterdzieści cztery,
      Dwudziesta pierwsza trzydzieści.
      Słyszycie Głos Ameryki!
      Dobre lub złe, ale prawdziwe wieści! (...)
      Chwal się gumą do żucia, chwal się Coca-Colą
      Niektórzy Coca-Colę od wolności wolą,
      Niektórych wolność cieszy, a niektórych złości:
      Fast przez kraty spogląda na Posąg Wolności.

      Trudno. Truman i trumna - dwa podobne słowa,
      Zmieści się między nimi bomba atomowa.
      Za żelazną kurtyną nikt o niczym nie wie,
      A tu wie nawet Murzyn wiszący na drzewie

      I każdy bezrobotny, i największy tuman:
      Dobrobyt, prawda, wolność - to Marshall i Truman. (...)

      Leżą imperialiści na pokładach yachtów,
      Chcą agresji, chcą wojny, zyskownych konszachtów,
      A tu Apel Sztokholmski: stek złośliwych szykan!
      Kwakrzy i metodyści liczą na Watykan,
      Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi,
      Wiedział Hitler, co warci Polacy i Czesi,
      Wiedział, jak trzeba walczyć z czerwoną zakałą.(...)

      Tu mówi Nowy Jork! Słyszcie Głos Ameryki!
      Głos tej Ameryki co świat dolarem mierzy, (...)

      Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata,
      Którzy głoszą, że wojna ludzkość uszlachetni.
      My - walczymy o pokój. Plan nasz - sześcioletni.
      ________________________________________



      Stanisław J. Lec
      STALIN

      Którą poeci wyśpiewali
      ojczyzna, co to od Kamczatki
      po szynach pędzi aż po San,
      którą jak mleka pełny dzban
      podają dzieciom czule matki,
      - to Stalin!

      Którą wykuło stu kowali
      w pieśni i w czasie i w przestrzeni,
      w węglu i w miedzi, w srebrze wód,
      ojczyzna, której żaden knut
      już swoim świstem nie ocieni
      - to Stalin!

      Wschód słońca, co się w piecach pali,
      który zastyga w przęsłach mostów,
      co się zaciska w groźbie kul,
      ojczyzna, jak jesienny ul,
      w pożodze wojny cichy ostrów,
      - to Stalin!

      I moja lira z nowej stali
      i dumnie przemieniona muza,
      obywateli jasny wzrok
      i głos, i oddech, myśl i krok
      i wolność, która nas odurza,
      - to Stalin!



      A. Ważyk
      NA CIEBIE

      Od tajgi, od tundry siwej,
      od gór i fabryk i sztolni,
      gdzie co dzień śpiew pracy wolnej
      jak morze bije przypływem,
      z pociągów pędzących przez mosty
      i z miast i z okrętów i zewsząd
      przez kraj nasz radosny śpieszą
      oddawane na Ciebie głosy.
      Na Ciebie, Stalinie, z chwastów i gąszczy
      kwitnące wydrzesz ogrody,
      Wodzu nasz wiecznie młody,
      Nasz przyjacielu najdroższy
      Niech się o Tobie pieśń rozkołysze
      jak wiosną szumią jabłonie w sadzie -
      głosem Ojczyzny do Rady Najwyższej
      gwiaździsty nasz wejdź kandydacie!
      Twoim imieniem gwiazdosiejnym w niebie
      nawołują się lotnicy nawzajem -
      na Ciebie, nasz miły, na Ciebie
      Ojczyzna głos swój oddaje.




      PRZED MAUZOLEUM LENINA

      Ten dzień widzę znowu i znowu -
      ten dzień - nigdy nie zapomnę o nim:
      wiatr surowy i rześki dął
      i śnieg leżał na Placu Czerwonym.

      Pamiętam, że zachodziło słońce
      nad Mauzoleum, po pięknym dniu.
      Grzeszny człowiek, po latach błądzeń
      wreszcie dotarłem tu.

      Ileż by jeszcze trzeba trąb, żałobnych nut!
      Bo, że umarł, to ciągle boli
      ten, który centrum globu przesunął na wschód
      ramieniem proletariackiej woli.

      Przysięgam, już nigdy nie będę słaby,
      Pióro w promień przemienię i niech się promieni
      Oto nowe stulecie. A tylko dwie sylaby:
      LENIN.

      Konstanty Ildefons Gałczyński





      Kłaniaj się górom, córeczko, kłaniaj się górom,
      Śniegom słonecznie kipiącym, świtom tatrzańskim,
      Olśniewającym lazurom, olśnionym chmurom,
      Kłaniaj się, córko, wysokim dniom zakopiańskim!

      Kłaniaj się ptakom i źródłom, ludziom i świerkom,
      I gwiazdom nisko wiszącym w pustce przeźroczej!
      Twoje to wszystko, już twoje, obywatelko
      Rzeczypospolitej młodej - Polski Roboczej!

      ...Kłaniaj się szczytom podniebnym, hardym i pięknym!
      To swoje "czuwaj!" im krzyknij, harcerko mała!
      A zawsze kłaniaj się, córko, ludziom maleńkim,
      Bo to są ludzie ogromni. Żebyś wiedziała.

      ...Wysoki Giewont, wysoki! A pod nim płynie
      Potokiem, córko, potokiem historia wieków.
      Na górach, córko, na górach - myśl o nizinie!
      Śród głazów, córko, wśród głazów - myśl o człowieku!

      Mocno i pewnie chodząca po polskiej ziemi,
      Umiłuj lud sprawiedliwy, co Polskę zbudził.
      A tam, kochanie, gdzie mieszkał Włodzimierz Lenin,
      Złóż kwiatek. To był przyjaciel tych prostych ludzi...
      Julian Tuwim


      Adam Ważyk
      RZEKA

      Mądrość Stalina
      rzeka szeroka,
      w ciężkich turbinach
      przetacza wody,
      płynąc wysiewa
      pszenicę w tundrach,
      zalesia stepy,
      stawia ogrody.

      W gmachu imperium strop się ugina:
      pękła kolumna.
      Wstępuje z głębin
      mądrość Stalina,
      rzeka podskórna.

      Góry wysokie
      w kraju poety
      Mao Tse-Tunga -
      zgryzła opokę,
      panów zwaliła
      i nawodniła
      biedniackie grunta.

      Ludzie zbudzeni
      na ziemi swojej,
      łamią się chlebem,
      dzielą pokojem.

      Ty ich opływasz,
      rzeko rozumna,
      ty wiejesz zdrowiem,
      wiatrem urody;
      przebijasz góry
      rzeko podskórna,
      łączysz narody.

      Bój to jest nasz ostatni 1953

    • woman_in_love a "patrioci" z WiN* skumali się po wojnie z UPA, 08.09.13, 14:53
      dodajmy bandytami z UPA i dokonywali z nimi napadów na terenie Lubelszczyzny (np. atak UPA i WiN na Hrubieszów 28 maja 1946). To kto jest lepszy? Pismak, który napisał bzdetny wierszyk o Stalinie, czy były AK-owiec który sprzymierzył się z mordercami z UPA i walczył z nimi ramię w ramię tongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
      • bi_scotti Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 08.09.13, 15:43
        ... w polskich szkolach ... w okreslonych latach?
        Skad ten "szok" i "weszenie sensacji" zarowno u autorki watku jak i autorow cytowanego w pierwszym poscie artykulu? Naprawde tego sie nie uczy w ramach standard curriculum na polskim, historii, czyms co kiedys bylo wychowaniem obywatelskim, chocby i etyce? W domach tez sie o tym nie rozmawia z mlodymi? Poczulam sie dinozaurem ... oddam swoje kosci do muzeum uncertain
        • verdana Re: Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 08.09.13, 16:07
          Uczy się, stąd ten szok.
          • maadzik3 Re: Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 08.09.13, 16:20
            co do wysylania do gulagu - Solzenicyn poszedl siedziec wlasnie za "Pruskie noce" wyslane w prywatnym liscie, to na marginesie dyskusji, bo co do meritum to juz powiedziano co bylo do powiedzenia.
            • nangaparbat3 Re: Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 08.09.13, 18:00
              dodam jeszcze ten wiersz:
              "Żyjemy tu, nie czując pod stopami ziemi,
              Nie słychać i na dziesięć kroków, co szepczemy,
              A w półsłówkach, półrozmówkach naszych
              Cień górala kremlowskiego straszy.
              Palce tłuste jak czerwie, w grubą pięść układa,
              Słowo mu z ust pudowym ciężarem upada.
              Śmieją się karalusze wąsiska
              I cholewa jak słońce rozbłyska.

              Wokół niego hałastra cienkoszyich wodzów:
              Bawi go tych usłużnych półludzików mozół.
              Jeden łka, drugi czka, trzeci skrzeczy,
              A on sam szturcha ich i złorzeczy.
              I ukaz za ukazem kuje jak podkowę –
              Temu w pysk, temu w kark, temu w brzuch, temu w głowę.
              Miodem kapie każda nowa śmierć
              Na szeroką osetyńską pierś." Listopad 1933

              Ten wiersz spowodował ,że Osip Mandelsztam na osobisty rozkaz Stalina został zesłany. Na przesłuchaniu zarecytował ten wiersz i został on zanotowany w protokole, który po dziś dzień znajduje się w rosyjskich archiwach. Na pierwszym zesłaniu spędził kilka lat na Kołymie.
              Urodzony w Warszawie Osip w rok póżniej znowu został aresztowany i zesłany. Zchorowany poeta już tego nie przeżył.

              Jednakowoż sadzano Rosjan, i za pisanie, nie za niepisanie.
              Pomyślalam, ze Jasieńskiego też Stalin wykończył - ale mozna uznać, że to "czlowiek radziecki" wtedy był.

              Opowiedzenie sie za komunizmem polskich wybitnych pisarzy podsumowal Trznadel w swojej "Hańbie domowej" - że dla zysków i pozycji. Nie sądzę. Niektorzy byli zdecydowanie lewicowi jeszcze przed wojną (jak Tuwim), inni bardzo młodzi (jak Szymborska). Wszyscy mieli za sobą wojnę. ważyk zaraz po wierszu o stalinie napisal genialny "Poemat dla doroslych". Myśle, ze wszelkie uogolnienia muszą być tutaj blędem.
          • bi_scotti Re: Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 10.09.13, 22:50
            verdana napisała:

            > Uczy się, stąd ten szok.

            smile Ale to jakis spozniony szok w wydaniu autorki watku - szok winien sie zdarzyc w klasie szkolnej gdy zaczela docierac prawda, ze "odwaga nigdy tak naprawde nie tanieje", ze czlowiek to nie pomnik i rozne tego typu odkrycia nastoletnich lat durnych i chmurnych wink
        • gyba Re: Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 10.09.13, 23:25
          bi-scotti - mature pisalam w 96, potem studiowalam polonistyke ( zaocznie) i gdyby nie to, ze sama sie tematem troche interesowalam, to byloby cienko. W lo najzwyczajniej nie bylo czasu, literatura powojenna to byl maraton po lebkach.
          Na studiach literatura wspolczesna byla, ale szkoda gadac na jakim poziomie
          wiec nie dziwie sie, ze sa osoby ktore sie dziwia
          • bi_scotti Re: Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 10.09.13, 23:51
            gyba napisała:

            > wiec nie dziwie sie, ze sa osoby ktore sie dziwia

            OK, OK ... mea culpa smile Poki sie dziwimy/pytamy, poty jestesmy mlodzi, tak? Odszczekuje moje zdziwienie ... chociaz ... nie, nie odszczekam - ja tez chce byc mloda tongue_out
            • gyba Re: Czy ten watek to zwierciadlo nauczania w ... 11.09.13, 00:07
              smile smile pozostaje miec nadzieje, ze edukacja w XXIw braki w tym zakresie nadrobi wink
      • plater-2 Re: a "patrioci" z WiN* skumali się po wojnie z U 08.09.13, 17:39
        Brzechwa

        Byli sobie dwaj faceci
        Zbudowani jak atleci
        Gdy przyjechał sędzia z Warki
        Pokrajali go w talarki.
        W mieście bojąc się odwetu,
        Na noc szli do NSZ-tu,
        I szerzyli terror w lesie,
        Jak to pisze się w " Expresie "
        Ale szedł milicjant pieszy
        I wygarnął w nich z pepeszy
        Byli sobie dwaj faceci,
        Dwóch facetów zabił trzeci,
        Nad ich grobem słonko świeci.



        "Wracać czy też nie wracać?"

        Nadto na emigracji są również i tacy
        Którzy lubią pieniądze, a nie lubią pracy
        Warszawa cała w gruzach, Polska cała w zgliszczach,
        Praca przy odbudowie męczy i wyniszcza,
        Niech inni wykonają tę czarną robotę,
        Wtedy oni zmieniwszy swe funty na złote
        Wjadą na białych koniach i obejmą władzę (... ) Gdzie czeka nań już Kiernik w kajdany zakuty.
        Takie to u nas życie, drogi Panie Janie,
        Zatem lepiej dla Pana, jeśli Pan Zostanie,
        A gryps ten proszę spalić .


        Marian Hemar (z Londynu). W wierszu "Odpowiedź" :

        (... ) Niech mi p. Brzechwa za złe nie policzy,
        Że ja się włączę do tej konwersacji.
        Gryps, acz nie do mnie, wszystkich nas dotyczy
        Wszystkich poetów polskiej emigracji,
        Którym do kraju tęskno - a nie spieszno,
        Chociaż p. Brzechwa z ironią prześmieszną
        Wykpiwa, szydzi, w parodię obraca,
        Że nasza " Greuel propaganda " - bzdura,
        Kiep, kto nie wraca i tchórz, kto nie wraca,
        Żeby pracować w narodzie, z narodem,

        Kiedy już w kraju pełna wolność pióra,
        Sumienia, prasy-najlepszym dowodem
        "Szpilki"! Satyra, swoboda, odwaga,
        Nieskrępowanie, z jakim tam się smaga
        Sanację, faszyzm, warszawskie powstanie,
        Armię Krajową i W Brytanię.

        Panie poeto, co w kraju Traugutta,
        Okrzei, Ziuka i księdza Skorupki,
        Stajesz w obronie jakiegoś Bieruta,
        Wykpiwasz wrogów jakiegoś Osóbki
        I to co starcza za wolność, i taka
        Twoja poety duma i Polaka -



        "Marianowi Hemarowi - odpowiedź" Brzechwa :

        (... ) Ściga Pan swoją wzgardą "żołdactwo " sowieckie,
        Chciałby widzieć Pan inne stosunki sąsiedzkie,
        Może Pan wobec tego zmieni geografię,
        Tej części Europy? Boja - nie potrafię. (... )

        W Londynie, oczywiście, myśli się inaczej,
        Tam nie wie się, co dla nas wyzwolenie znaczy
        Stamtąd manifestuje Pan swoją odwagę.
        Jak ten, co krzyknął " veto" i uciekł na Pragę. (... )

        Napisał Pan o rządzie dosyć obelżywie.
        Mamy to przedrukować? Ja się Panu dziwię,
        Czyż możność znieważania naszych mężów stanu
        Ma stać się tą wolnością, co dogadza Panu? (... )
        Niech Pan wraca do domu, Ojczyzna przebaczy


        "Tak wiele się zmieniło" :

        I tylko Hemar wieszczy
        Z Londynu na mnie wrzeszczy
        Żem marna jest osóbka,
        A on - to ksiądz Skorupka.
        • verdana Re: a "patrioci" z WiN* skumali się po wojnie z U 08.09.13, 17:50
          Mas zamiar cytować cały internet? Naprawdę, my to znamy.
          • plater-2 Re: a "patrioci" z WiN* skumali się po wojnie z U 08.09.13, 22:14
            Skąd wiesz, że wszyscy znają ?
            • verdana Re: a "patrioci" z WiN* skumali się po wojnie z U 08.09.13, 22:33
              Jak nie znają wierszy, to potrafią korzystać z googla. Chcą, to sobie znajdą.
              • plater-2 Re: a "patrioci" z WiN* skumali się po wojnie z U 08.09.13, 22:34
                Na forum mozna pisac, co sie chce - aby na temat. I nie wolno nikogo odrażac. Nie chcesz - nie czytaj.
        • woman_in_love po co cytujesz te zgrabne rymy? 08.09.13, 18:39

          • nangaparbat3 Re: po co cytujesz te zgrabne rymy? 08.09.13, 18:47
            Dowodzi że konflikt tutejsze/emigrantki (znany nam skądinąd dość dobrze) ma długą tradycję?
      • mmk9 Re: a "patrioci" z WiN* skumali się po wojnie z U 09.09.13, 08:57
        woman_in_love napisała:

        > dodajmy bandytami z UPA i dokonywali z nimi napadów na terenie Lubelszczyzny (n
        > p. atak UPA i WiN na Hrubieszów 28 maja 1946). To kto jest lepszy? Pismak, któr
        > y napisał bzdetny wierszyk o Stalinie, czy były AK-owiec który sprzymierzył się
        > z mordercami z UPA i walczył z nimi ramię w ramię tongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_out

        I NKWD-zistow troche poszarpali przy niewielkich stratach własnych i WOPu.
        Chwała bohaterom.
        >
        • woman_in_love tacy patrioci,ze nawet nasi chłopi musieli do nich 11.09.13, 00:16
          strzelać haha, aż pogonili precz
    • mia_siochi Re: Spieszyli się kochać Stalina? 08.09.13, 17:58
      Nie wierzę, że ktoś kto skończył podstawówkę może zadawać takie pytania...
      • marzeka1 Re: Spieszyli się kochać Stalina? 09.09.13, 09:38
        Polecam tę książkę, sporo pozawala zrozumieć, by nie popełniać też błędu ahistoryczności- w szoku byłam, że Amerykanka tak świetnie potrafi oddać polskie realia:
        Kawior i popiół - naprawdę pozwala pojąć, czym było to zachłyśnięcie komunizmem i jak wielką cenę przyszło płacić niektórym.
Pełna wersja