podkocem
08.09.13, 07:47
Prawda to co tu napisano? Emamy polonistki/ historyczki wypowiedzcie się. Naprawdę czołowi pisarze i poeci pisali te wiersze ku pamięci Stalina?
„Były to dni największego poniżenia polskiej inteligencji twórczej. Godność narodową uratowała nieliczna, bohaterska redakcja „Tygodnika Powszechnego”, która odmówiła zamieszczenia nekrologu i wspomnienia pośmiertnego, w skutek czego pismo zostało z miejsca zamknięte” – dodawał Nowak Jeziorański. (J. Nowak Jeziorański „Wojna w eterze”
Ogół obywateli polskich o śmierci Stalina dowiedział się 6 marca tuż po godzinie 5 rano. Informację o tym za Moskwą podało Polskie Radio. Godzinę później zaczęto odczytywać oficjalne komunikaty sowieckiego kierownictwa, które powtarzano co pół godziny. W przerwach nadawano muzykę żałobną.
Od następnego dnia w całej Polsce zaczęły ukazywać się artykuły i wypowiedzi związane ze śmiercią Stalina, m. in. Władysława Broniewskiego, Mieczysława Jastruna, Juliana Przybosia, Jarosława Iwaszkiewicza, Tadeusza Konwickiego, Zofii Nałkowskiej, Jerzego Putramenta, Marii Dąbrowskiej, Juliana Tuwima i Wiktora Woroszylskiego.
Adam Ważyk w „Trybunie Ludu” pisał: „Niczyje słowo nie wypowie do dna tego bólu, niczyje pióro nie ogarnie tej żałoby serca. Miliony prostych ludzi na całym świecie, każdy z oddzielna, straciły ojca”.
Publikowano okolicznościowe wiersze żegnające „obrońcę”, „nauczyciela”, „prawodawcę sumień” i „ukochanego brata”, pisali je m.in. Konstanty Ildefons Gałczyński, Wisława Szymborska, Anatol Stern, Włodzimierz Słobodnik, Jan Sztaudynger i Adam Włodek.
Julian Tuwim w tekście dla sowieckiej „Prawdy” stwierdzał: „On jest nasz! – powie ludzkość krocząc w przyszłość z jego imieniem na ustach. Od Łaby po Ocean Spokojny, wszędzie imię Stalina będzie imieniem żywym, najdroższym”.
Z kolei Leon Kruczkowski pisał w „Życiu Warszawy”: „Kochaliśmy Go. Jak Ojca i jak Przyjaciela. Jego czyny należą do historii, której maleńką cząstką jest i nasze życie – ale Jego myśli, Jego słowa, Jego książki – były i są także naszym dobrem osobistym, światłem codziennym dla naszych umysłów i ożywczym źródłem wiary dla naszych serc”.
W „Trybunie Ludu” rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Teodor Marchlewski oświadczał: „Geniusz Stalina opromieniał naukę, uskrzydlił ją, wytyczył jej nowe szlaki rozwoju. Nieoceniony jest wkład towarzysza Stalina w rozwój ekonomii, językoznawstwa, biologii, fizjologii, fizyki i innych dziedzin nauki. Wnikliwe studiowanie Jego dzieł pomoże nauce w rozwiązaniu trudnych problemów”.
„Na palcach jednej ręki można policzyć, kogo po śmierci 'największego przyjaciela Polski' nie zagarnęła fala rozpaczy, utrwalonej prozą bądź wierszem”