dziennik-niecodziennik Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 11:06 mój mąż deklaruje że woli mnie bez makijażu. tym niemniej jak sie pomaluje to widzi różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 11:06 Mój mąż nie lubi zbyt mocno umalowanych kobiet. Nie zauważa podkładu i pudru czy delikatnie umalowanych oczu i rzęs. Ale mocniejszy, "wieczorowy" makijaż z mocniej zaznaczonymi oczami czy ustami nie odpowiada mu. Poza tym nie podobają mu sie jaskrawo pomalowane paznokcie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 11:14 Mój zaś rozróżnia między "normalnym" makijażem (w standardzie), a makijażem "wizerunkowym" (mówiącym). Podobnie w stroju. Czasem fajnie się "przebrać" makijażem (powiedzmy z górna: kreacja artystyczna ) I lubi to drugie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
duola77 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:16 jak Tobie zakaże tuszu do rzęs to napisz ten wątek to dla mnie raczej nie o makijażu ale jakimś nakazowo - zakazowym związku i ruch chyba jednokierunkowy tam obowiązuje , patryiarchalny czy jak to tam zwą Odpowiedz Link Zgłoś
eilian Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 11:16 Wiesz, od jakiegoś czasu zaczęłam kojarzyć Twój nick i z każdym Twoim wpisem utwierdzam się w przekonaniu, że żyjesz na jakiejś innej planecie, bynajmniej nie takiej, którą chciałabym choć na chwilę odwiedzić. Aż dziw, że internetem się posługujesz, bo to trochę do tego forumowego wizerunku nie pasuje, no chyba, że to tylko kreacja (oby!). Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 11:51 Moj maz uwaza makijaz za jedno z wielu nieszkodliwych kobiecych dziwactw (takich jak np meska milosc do pilki noznej). Na szczescie nie wie, ile te wszystkie male pudeleczka, buteleczki i kredki moga kosztowac bo pewnie natychmiast by zszedl na zawal Ale - i za to jestem mu bardzo wdzieczna - mowi mi jak mu sie moj makijaz szczegolnie podoba albo jak cos robie zle. To dzieki niemu przerzucilam sie na trwale eyelinery na gorna powieke (przedtem uzywalam zwyklych kredek i zawsze mi sie rozmazywaly i odbijaly na powiekach i chodzilam z takimi malunkami, az nie zobaczylam sie w jakims lustrze). Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 13:37 Chyba sobie robisz jaja, nie możesz być prawdziwa Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 15:33 Ta kwestia zaczyna być nudna Naprawdę macie takie wąskie horyzonty? Rzeczy o jakich niektóre z was piszą też dla mnie brzmią jak s-f, a mimo to nie wątpię w ich prawdziwość. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 15:47 Trudno mi uwierzyć, że w miarę inteligentna, dorosła kobieta zaglądająca do internetu, a więc w pewien sposób skomunikowana ze światem zewnętrznym odmiennym od swojego środowiska może spokojnie reagować na takie teksty, jakie mówi twój mąż na temat makijażu oraz na pogląd, że makijaż ogólnie kojarzy się z dziwkami. To się po prostu w pale nie mieści, że się tak kolokwialnie wyrażę. To o tym, że wszyscy mężczyźni nie lubią makijażu u kobiet ci wybaczam i rozumiem, bo o makijażu masz dokładnie takie pojęcie, jak owi mężczyźni, co już ci dziewczyny wyżej wytłumaczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 15:52 morgen_stern napisała: może spokojnie reagować na takie teksty, jakie mówi twój m > ąż na temat makijażu oraz na pogląd, że makijaż ogólnie kojarzy się z dziwkami. A jak mam reagować? Histerią? Ostatecznie, jak sama wspomniałaś, jestem dorosła i w miarę inteligentna. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 15:58 To ci się tylko kojarzy z kobiecą reakcją? Histeria? Tak nazywa twój mąż każdą twoją pretensję? Należy spojrzeć na pana z pogardą i z politowaniem i zapytać, czy upadł na głowę. A następnie zaznaczyć stanowczo, że nie życzysz sobie takich porównań. Następnie po cichutku zastanowić się, czy pan, który nazywa umalowane kobiety dziwkami był na pewno dobrym wyborem na partnera. Nie ma to nic wspólnego z histerią. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:03 Morgen, a jak twój mąż na takie teksty reaguje? kaja się i przeprasza? Długo jesteście małżeństem? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:05 Po pierwsze, nie mam męża. Po drugie na jakie teksty, nie rozumiem. Miewamy różne problemy, ale on nie uważa, że malują się tylko dziwki, na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:12 A dlaczego właściwie indagujesz tylko mnie, cały wątek jest zawalony dziewczynami, które są zaszokowane podejściem twojego męża. Zapytaj ich, może ci lepiej wytłumaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:16 Ale żadna mi złotych rad, co należy powiedziec mężowi nie dawała. Poza tym większośc z nich jest mężata i dzieciata, więc jakies pojęcie o życiu rodzinnym ma. Więc dlatego akurtat do ciebie się "przyczepiłam", ale to nic osobistego, lubię cię Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:18 Byłam mężatką, dzieci nie mają tu nic do rzeczy. Po rozwodzie traci się ew, doświadczenie życiowe z tego wynikające, czy jak? Rad ci nie dawały, bo tu właściwie tylko ręce można załamać. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:23 Wybacz, ale rozwód jest kiepską rekomendacją umiejętności wyboru partnera i mądrego postępowania w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:24 bywa, że brak rozwodu również. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:27 Oj andaba, andaba. Rzeczywiście jesteś z innej planety. Czasem rozwód może być dowodem jedynego rozsądnego wyjścia z sytuacji, a trwanie w nieudanym małżeństwie dowodem na wygodnictwo i tchórzostwo. Oczywiście może być i odwrotnie, ludzie potrafiący myśleć dostrzegają takie niuanse. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:35 A czy ja twierdzę, że moje małżeństwo jest nieudane? Owszem, mój mąż ma wstawki niekonwencjonalne i bywa, że doprowadza mnie do białej gorączki, ale w sumie tylko słowami, czyny są ok. Nauczyłam się, że jednak te ostatnie są ważniejsze niż bezmyślne, albo nawet czasem celowo raniące, lecz tylko słowa. I przyjęłam do wiadomści, że znani mi faceci sa jedynymi, którzy nie lubia makijażu u kobiet. Może ich powinnam na jarmarku pokazywać? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:00 Andabo, przykro mi to pisać, ale jak się prześledzi twoje posty to nie wyłania się z nich obraz szczęśliwej rodziny. Raczej jakiejś zaściankowej enklawy, gdzie ludziom przyczepia się łatki w stylu "ci co nie puszczają dzieci na religię", "ta się maluje więc dziwka", mąż i ojciec rodziny ma bez przerwy fochy, a dzieciom nie należy się nic więcej niż chińskie podkoszulki z bazaru. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:22 Yyyy, co chodzi z koszulkami z bazaru? A co do pani, która dzieci na religię nie puszcza, to samej mi się głupio zrobiło, że to taki znak rozpoznawczy. No ale co poradzę? To było napisane raczej w obronie tych nieposyłających, że w niektórych srodowiskach się to rzuca w oczy i nie ma ma co temu zaprzeczać. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:07 Tak z ciekawości spytam: jakie jeszcze rodzaje aktywności niewieściej poza upiększaniem twarzy sekuje twój mąż? Wysokie obcasy, farbowanie włosów, odważne fryzury, flirtowanie, inicjowanie seksu, ekspresyjne przeżywanie zbliżeń? To nie jest złośliwe pytanie, po prostu pewne męskie poglądy chadzają w gromadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:12 Dołączam do pytań. W sumie teraz do mnie dotarło, że nigdy mi nie przyszło do głowy konsultowanie makijażowych kwestii z żadnym facetem, a maluję się circa about od 15. roku życia. Sylwestrowe makijaże, takie z brokatem i toną błyszczącego pudru rejestrowali, takie na halloween też rejestrowali, a takich codziennych nie. No jeszcze może mocny wieczorowy makijaż. I jak pisałam, jak sobie położę wyrazistą czerwoną szminkę, to chłop zauważa i chyba tylko dlatego, że nie maluję się tak regularnie. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:19 aandzia43 napisała: > Tak z ciekawości spytam: jakie jeszcze rodzaje aktywności niewieściej poza upię > kszaniem twarzy sekuje twój mąż? Wysokie obcasy, farbowanie włosów, odważne fry > zury, flirtowanie, inicjowanie seksu, ekspresyjne przeżywanie zbliżeń? To nie j > est złośliwe pytanie, po prostu pewne męskie poglądy chadzają w gromadzie. Szczerze ci powiem, że nie mam pojęcia, nie probowałam żadnej z wymienionych przez ciebie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:21 Ok, to już trolling level hard. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:25 A czemu? Mój mąz innymi kobietami się nie zajmuje raczej, o ile nie robią czegoś naprawdę kuriozalnego. Komentuje najwyżej moje zachowania, tusz na rzęsach zauważył, to komentował, koński ogon czy warkocz trudno nazwać odważną fryzurą, więc nie mam tu nic do powiedzenia, bo i on nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:58 > Mój mąz innymi kobietami się nie zajmuje raczej, o ile nie robią czegoś naprawd > ę kuriozalnego. Tusz na rzęsach jest kuriozalny...? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:04 CZytaj ze zrozumieniem. Napisałam, że mąz ten tusz dstrzega u mnie, a u żony to się źdźbło w oku dojrzy, a co dopiero tusz na rzęsach Pozostałe wmienione mnie nie dotyczą, więc nie znam zdania męża na ich temat. Nawet jak ma wyrobione zdanie na temat obcasów, czy fryzur, to się ze mną nim nie dzieli. Jedynie czego jeste pewna, to że nie lubi rudych włosów, jak widzi kobietę na rudo ufarbowaną to trudno mu ukryć obrzydzenie. Ufarbowane na blond raczej mu nie przeszkadzają, choc niekoniecznie dotyczyłoby to mnie czy córek Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:46 > Jedynie czego jeste pewna, to że nie lubi rudych włosów, jak widzi kobietę na r > udo ufarbowaną to trudno mu ukryć obrzydzenie. Uff, no to całe szczęście, że jestem ruda. Karesy i adoracje takiego pana mi nie grożą Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:49 jesli rudy kolor chroni przed takimi facetami to odstawiam indygo Odpowiedz Link Zgłoś
merit_p Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:01 Obawiam się, że lista kobiet które są OK wg twojego męża jest bardzo krótka. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:33 > Szczerze ci powiem, że nie mam pojęcia, nie probowałam żadnej z wymienionych pr > zez ciebie rzeczy. Nie inicjowałaś seksu z mezem, a podczas stosunku zawsze leżysz jak kłoda?! Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:39 W sumie nie muszę na takie intymne pytania odpowiadać, ale zważywszy na ilość dzieci nikt w moje dziewictwo nie uwierzy, więc co mi szkodzi odpisać. Więc odpisuję - a jakie są alternatywy? Odpowiedz Link Zgłoś
merit_p Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:58 Jeśli cię w czymś krzywdzi, wypadałoby powiedzieć "nie". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:59 > > Więc odpisuję - a jakie są alternatywy? Nie, nie ma żadnych. Nie dawaj się wkręcać desperatkom z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
merit_p Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:03 Ewentualnie jak zacznie lać, można się nauczyć padów ze sztuk walki. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:16 > Więc odpisuję - a jakie są alternatywy? Alternatywy czego? Inicjowania seksu ze ślubnym i czerpania wyraźnej przyjemności z owego seksu? Nie inicjować seksu a podczas stosunku leżeć nieruchomo, proste chyba? Zadałam takie intymne pytanie dlatego, ze pewne męskie przywary chadzają stadami. Jak facet ma jakiś problem z kobiecą kokieterią i podkreślaniem urody, to zazwyczaj ma problem z przejawami kobiecej seksualności. Więc chciałam złożyć sobie obraz mężczyzny z twojego świata do kupy. Ponieważ odpowiedziałaś, że nie robiłaś żadnej z tych rzeczy, które wymieniłam i wydało mi się to nieprawdopodobne z punktu widzenai moich doświadczeń i obserwacji postanowiłam dopytać jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:25 Ja jeszcze seks uprawiałam to wystarczającą przyjemnością z niego było pojawiające się 8-9 miesięcy później dziecko. Nie no, żartuję, ostatecznie seks nie boli i może być, ale nie widze konieczności jakiegoś angażowania się w to. A jeżeli przez inicjowanie masz na myśli zaczynanie pierwszej, to nigdy bym tego nie zrobiła. Do dziś mam w uszach mamine nauki, że to chłop powinien się starać, a żona co najwyżej może pozwolić. W sumie to akurat jest zgodne z moimi zapatrywaniami, więc przyjęłam bez szemrania. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:31 Zrozumiałam, dziękuję za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:36 A w sumie dlaczego teraz nie uprawiasz? Mężowi abstynencja też jest obojetna? Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana OJP do entej 26.09.13, 22:30 andaba napisała: > A jeżeli przez inicjowanie masz na myśli zaczynanie pierwszej, to nigdy bym teg > o nie zrobiła. Do dziś mam w uszach mamine nauki, że to chłop powinien się star > ać, a żona co najwyżej może pozwolić. W sumie to akurat jest zgodne z moimi zap > atrywaniami, więc przyjęłam bez szemrania. * O chmurwa, to jest trolling czy łodefak? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: OJP do entej 26.09.13, 22:44 Jesli trolling to konsekwentny, bo ja kojarze andabe z taka postawa, np z watku o masturbacji nastolatkow, gdzie napisala, ze nie rozumie, jak ktos moze sobie TAM grzebac... Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: OJP do entej 26.09.13, 23:02 No ale co się dziwisz? Moja mama, wykształcona i atrakcyjna kobieta, też mi zawsze tak mówiła, co nie znaczy, że jej słuchałam Mało tego, mam koleżankę, w moim wieku, żyjącą w naprawdę dobrym związku, która nie jest w stanie przeskoczyć tej bariery - bardzo lubi seks, ale sama nigdy go nie zainicjuje - całe szczęście jej mąż nie ma z tym problemu, bo inaczej pewnie ich małżeństwo nie byłoby tak udane. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: OJP do entej 27.09.13, 06:47 Ja się dziwię, bo takich poglądów to nawet dziadkowie nie prezentują - ponoć mamy XXI wiek, a tu "umalowane rzęsy - prostytutka!" [ damn, masy prostyttutek na ulicach muszą być ], seksu się nie inicjuje NIGDY, dziecko może powielać pokopane poglądy tatuńcia i się nie koryguje tego tylko "hihihi", z seksu przyjemności nie. Ona się dziwuje, że chłopy nie wytykają palcami umalowanych, a ja się dziwuję, że takie ośrodki, prawda, poglądowe, się ostały. Takie moje zdziwienie na wczoraj było Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:36 "A czy ja twierdzę, że moje małżeństwo jest nieudane?" Raczej kobieta,ktora twierdzi,ze gdyby maz znalazl kochanke i poszedl w diably to byloby lepiej,nie tkwi w udanym zwiazku. Zapamietalam to,bo to bylo serio szokujace wyznanie. "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst" Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:54 Akurat byłam na niego wściekła A wtedy snuję czarowne plany pozbycia się strupa. W efekcie dochodzę do tego, że musiałabym sama palić w piecu, jeździć autem, wychowywać dzieci, może i zarabiać pieniądze i myślę sobie, a chrzanię, niech dogaduje, jakby go szlag trafił, to miałabym gorzej. Bardzo dobrze to robi na jakość pożycia Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:53 teraz sezon sromotnikowy w pelni i latwo o (nie)szczesliwy wypadek po trupie bedzie renta, a do palenia dzieci zagonisz Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:00 Tylko jest jeden szkopuł. Nie cierpi grzybów. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:47 Wybacz, Andabo, ale to co teraz zrobiłaś to pełna dyskwalifikacja. Odpowiedz Link Zgłoś
merit_p Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 17:50 Jako osoba jednomężata, dzieciata i generalnie w temacie zorientowana oświadczam, że taki tekst ze strony narzeczonego na moment przed ślubem byłby dla mnie powodem, dla którego ten konkretny osobnik nie zostałby moim mężem. Z tego co piszesz nie jest to jedyny "przykry" komunikat z jego strony i nauczyłaś się "nie histeryzować" ale z pokorą znosić swój los. Obiektywnie - tak zupełnie nie powinno być między dobrymi, szanującymi się (miłość to bzdura, nieprawdaż?) małżonkami. Abstrahując zupełnie od tego, czy rodzina jest "tradycyjna", czy nie. Np mój bardzo tradycyjny dziadek babcię nosił dosłownie na rękach, kobieta była damą, skarbem (chociaż skarb miał mnóstwo ograniczeń, często samonakładanych). Gdyby ktoś zasugerował, że babcia wygląda jak dziwka, w lustrze by się nie poznał przez miesiąc. To, żeby dziadek ultras coś takiego powiedział, zwłaszcza w oczy, byłoby zupełnie niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
duola77 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:31 Gdyby ktoś zasugerował, że babcia wygląda jak d > ziwka, w lustrze by się nie poznał przez miesiąc. To, żeby dziadek ultras coś t > akiego powiedział, zwłaszcza w oczy, byłoby zupełnie niemożliwe. ja znam z bliska ultra katolicka rodzine o bardzo konserwatywnych zasadach ale takie teksty jak sewuje mąż Andabie nie występują prosiłam ja o wyjaśnienia ale chyba za szara mysza forumowa jestem bo się nie doczekałam fascynująca mroczność tam więc czytam co tam jeszcze napisze , chwatit Odpowiedz Link Zgłoś
credaq Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 15:52 99% mężczyzn nie rozpozna dobrze zrobionego makijażu. Oni patrzą całościowo. Umalowana panna to dla nich tona tapety, czerwona szminka bądź mocno wymalowane oczy. Delikatny podkład czy krem koloryzujący, wyrównujący koloryt skóry, delikatne podkreślenie oczu, to nie makijaż tylko naturalna uroda Pewnie jest jakiś 1% - jak mąż Andaby, któremu źle się kojarzy. Bez urazy Andaba, ale mam dużo rodziny na wsi i kobiety tam na prawdę nie potrafią się malować. Głównie dlatego że nie ma tam zbyt dużo okazji do makijażu, bo nikt przecież nie będzie robił wyjściowego makijażu do dojenia krów czy innych robót. Może mąż Andaby napatrzył się w kościele na wypacykowane sąsiadki i stwierdził że woli kobiety bez makijażu. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 15:54 To ja Cię zapytam wprost , Andaba: naprawdę uważasz, ze wszystko jest ok, gdy czynicie(Ty i Twój mąż) taką korelację: umalowana- spod latarni? Uważasz, że tak wolno? Przecież to obrażanie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:00 Vilez, a przeczytałaś, co ja na temat makijażu sądzę? Poglądy mojego męża, ojca, czy syna niekoniecznie są moimi poglądami. Co do syna to nawet mam zlośliwą satysfakcję, że może mu kiedyś te "plastikowe koczkodany" wypomnę, jak taką do domu przyprowadzi. Najlepiej przy niej Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:26 Niby niekoniecznie są Twoimi, ale jakoś wyczuwa się, że są. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:01 Już nie wspominając, że to nielogiczne, ponieważ oznaczałoby, że świat jest właściwie wypełniony dziwkami hmm, może niedobre porównanie, chyba sporo nieudaczników tak myśli... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 15:43 Jak się z siostrą stroiłyśmy i malowałyśmy na imprezę, to tata zawsze mówił, że wyglądamy wspaniale. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 16:25 Znalam takiego jednego - ucieklam gdzie pieprz rosnie. Moj maz lubi mnie umalowana, bo co tu ukrywac - wygladam o niebo lepiej. Uwielbia tez moje dlugie, krecone, farbowane na wyrazisty kolor wlosy(takie wlosy to sie dopiero moga z k kojarzyc, na szczescie dla mojego meza puszczalska i dziwka nie istnieja w slowniku, wiec mnie sie upieklo). Jego mama maluje sie i ma zawsze zadbany manicure(o! moj maz zwraca uwage na kobiece rece) i eksperymentuje z fryzurami, wiec nie wyniosl dziwnych wzorcow z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:01 Mój tusz jakoś znosi. Za to się nie depiluję i nie golę nóg - po co kusić los? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:14 Andabo, no ale ja jestem starą mężatką i w szoku czytam, co piszesz. Bo ok.- gdybyś napisała, ze nie malujesz się,bo wolisz siebie w wersji mocno naturalnej itp., ALE ty nie zaznałaś całego mnóstwo fajnych kobiecych rzeczy-a malowanie się, makijaż (i nie wersji cyrkowego klowna ) to przyjemność, malowanie paznokcie- także. Wychodzi na to, ze Ty tego nie robisz, bo mąż zapyta: czy jesteś spod latarni, co jest okropne po prostu. W sumie nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, aby sprawy makijażu, farbowania, malowania paznokcie konsultować z mężem. Za to nie raz, nie dwa słyszałam od męża komplementy z powodu zadbania, ładnego makijażu. No i tak wątek ten w szoku poczytuję sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:31 Marzeka, ale doczytaj - ja nie malowałam się również przed poznaniem męża, więc w sumie nic to w moim życiu nie zmieniło, co najwyżej mam dodatkowa motywację, żeby tego nie robić. Nie odnajduję przyjemności w malowaniu się, podobnie jak w żadnych innych zabiegach upiększająco pielęgnujących. Po prostu jest to dla mnie nudne i niepotrzebne, gdybym miała inne zdanie, to pewnie bym sie buntowała, ale mój obojętny stosunek do tego pozwolił mi na założenie tego wątku z czystej ciekawości, nie był żadną skargą. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:35 A nie miałaś kiedyś potrzeby umalowania się z ciekawości? Tak żeby sprawdzić jak wyglądasz wylaszczona, z podkreśloną urodą. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:43 Nie. Jestem śliczna i bez tego Ja w ogóle mało kobieca jestem, pewne rzeczy związane z urodą, ciuchami i podobaniem sie do mnie nie docierają. Odpowiedz Link Zgłoś
duola77 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:38 > Ja w ogóle mało kobieca jestem, pewne rzeczy związane z urodą, ciuchami i podob > aniem sie do mnie nie docierają. to by wiele wyjaśniało a mąż podtrzymuje status quo = spokojny związek aspekt kto zarabia kasę litościwie pominę Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:04 malowanie paznokci to zdecydowanie nie dla kazdego jest przyjemnosc Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:21 mojemu podobam się w makijażu. nie lubi tylko szminki i błyszczyka. tych zresztą używam baardzo rzadko. jeśli chodzi o córkę, to chyba raczej taka zazdrość samcza o ukochaną istotkę i rodzaj zaborczości, żeby czasami nie była zbyt wyzywająca, czy atrakcyjna dla innego niż tatuś mężczyzny, który zaraz ją weźmie i uprowadzi dziwne zestawienie zresztą. inaczej facet traktuje zonę i inaczej córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:40 andaba napisała: > Podoba im się, gdy wy czy córki się malujecie, jest obojętne, czy protestują i > wybrzydzają Mój uwielbia , cierpliwie czeka aż wyszykowana wyjdę z łazienki .Lubi się mną chwalić . Córka się jeszcze nie maluje , ale ostatnio mówi do mnie "mamo zetrzyj już wąsy , jak będę duża to też będę je malować" , a wąsy to rzęsy , oczywiście. Poprawiam , poprawiam a ona nic , co za dziecko > Bo ja chyba nie znam żadnego faceta, któremu by twierdził, że lubi umalowane dz > iewczyny, czy kobiety - albo są obojętni albo wrogo (nawet bardzo) nastawieni. Ten wątek wprawił mnie w osłupienie i ledwo się powstrzymałam przed niecenzurowanymi ripostami . Powiem szczerze , że ci panowie co najwięcej skrzeczą , że żonka się maluje zazwyczaj zaraz po pracy korzystają z usług kobiet lekkich obyczajów , na zdrowie im , nie powiem , ale ich zakłamanie woła o pomstę do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:53 Andaba jest piękną dziewczyną, oczy, wlosy, cera, rysy- nie ma się do czego przyczepić, mozna tylko zachwycać. Komentarze Jej Męża nie są złośliwe, w Jego pojęciu ta dziewczyna jest w makijażu ZBYT atrakcyjna, zapewne w specyficzny sposob droczy się z Żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 18:56 Z całym szacunkiem, ale kobieta koło czterdziestki, niezależnie od poziomu urody, zwykle wygląda lepiej w lekkim makijażu niż bez. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:04 Cóż, Triss, teraz to jestem panią PO 40 , ale zawsze i jako 20+, 30+ i teraz w ładnym makijażu zawsze wyglądam lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:10 Ja dobijam 40-tki i się maluję. Ale w sumie zawsze z przerwami weekendowo-wakacyjnymi się malowałam, to odruch jak oddychanie. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:14 To, że zawsze się malowałyście nie jest bez znaczenia. Twarz, która zawsze jest otynkowana jest wyblakła i nawet obce osoby to widzą, tym bardziej wy same w lustrze. Myślicie skąd w szpitalach tyle bladych widm, bynajmniej nie z ciężkiej chroby, mężczyźni na równorzędnym oddziale wyglądają normalnie, tyle że w pizamach, kobiety jak półnieboszczki. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:23 Ja sie nie malowalam zawsze a jak sie malowalam to innych kosmetykow uzywalam jako 20latka a innych jako 30tka. Do pewnego wieku sie nie malowalam codzienie i nie uzywalam wcale korektora pod oczy ani podkladu, nie byly mi potrzebne, jak juz sie malowalam to typowo kolorowymi kosmetykami. Po 30 lepiej wygladam w podkladzie niz bez a od niedawna z korektorem pod oczami lepiej niz bez. Co nie znaczy ze to jest tynk, ani podkladu ani korektora ani rozu nie widac. I nie znam zadnej kobiety ktora po 30 wygladalaby tak samo lub rownie dobrze bez makijazu co i z makijazem. A ty kiedy sobie te kilka razy nalozylas te maskare to maz do ciebie ze wygladasz jak lafirynda? Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:26 O czym ty mówisz dziewczyno?! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:41 Twarz, która zawsze jest otynkowana jest wyblakła i nawet obce osoby to widzą, > tym bardziej wy same w lustrze. O rany..... Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:54 Ona trolluje. Nie ma innego wytłumaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:59 Amiszka,tylko skąd net? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:03 Ale że co? Że skóra pod makijażem blaknie z czasem? I stąd mężczyźni mają normalną cerę, a kobiety makijażujące się bledszą? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:25 czy istnieją jakieś naukowe dowody na blaknięcie otynkowanych twarzy? z wielką chęcią się zapoznam. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:04 Bei, wiem, że mnie lubisz, ale nie przesadzaj Bo mi jeszcze sobie pomyślą, że faktycznie jakaś piękność ze mnie i co będzie, jak w realu spotkam? Żeby sprostać opinii jeszcze bym się musiała umalować... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:11 Miejmy nadzieję , że przynajmniej się goli, w miejscach intymnych również,chyba że mąż twierdzi , że ze szczeciną jest naturalnie piękna . Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:17 kkalipso napisała: > Miejmy nadzieję , że przynajmniej się goli, w miejscach intymnych również,chyba > że mąż twierdzi , że ze szczeciną jest naturalnie piękna . No dobra, zabiłaś mnie. Pozwólcie, że teraz ja to napiszę. OJP Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:18 Naprawde klopoczesz sie tym co Andaba ma w majtkach ? Piszesz o tym w taki sposob, jakby to byl Twoj osobisty problem. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:31 Rany, KKalipso, ale to już chyba zbyt intymne? Naprawdę interesują Cie upodobania męża Andaby i czy ona im stara się sprostać? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:02 Kij ma dwa końce. Sama prowokuje , "mój mąż TO mój mąż TAMTO" Więc ja ją sobie tak wyobraziłam totalnie naturalną kobietę coby się mężowi podobać , co na to pocznę ? Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:06 ale wiesz ze depilacja intymna to nie obowiazek ? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:14 Boże, co kobiety są słonne zrobić, żeby zadowolić samca. Znoszenie chamskich komentarzy to jest pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:21 andaba napisała: > Boże, co kobiety są słonne zrobić, żeby zadowolić samca. Naprawdę myślisz , że tylko po to kobiety się golą ? Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:25 A po co jeszcze? Żeby je gryzło? Rodziłam jeszcze w czasach, gdy golenie było obowiązkowe, dziękuję, wolę poród. Przy młodszych juz na szczęście nie wymagali. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:28 żeby co gryzło?... kobiety nie golą się li ze względu na facetów, ale choćby dlatego, że tak czują się lepiej. serio. ja tak mam. (btw, panowie też się golą. i niekoniecznie ze względu na chęć - używając Twojej terminologii - zadowolenia samic). Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:29 No np po to, żeby kłaki spod stroju na basenie nie wystawały. Ale,wiem na basen nie trzeba chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:32 No to współczuję takiego gąszczu, mnie nic nie wyłazi, abstrahując od tego, że na basenie nie byłam od czasów licealnych. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:39 Żaden gąszcz. I tak myślałam,że na basen nie chadzasz. I faktycznie,jak nie masz owłosienie to nie ma co golić.Tylko po co krytykować te co takowe posiadają i je usuwają? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:45 Nie ja zaczęłam temat, tylko któraś inna, piszac to w takim tonie, jakby niegolenie stref intymnych było równoznaczne z mordowaniem niemowląt. Więc wyjaśniłam, dlaczego tego nie robię, między innymi oczywiście, bo tak ogólnie to dlatego, że nie widzę potrzeby jeszcze bardziej niż nakładania makijażu. Makijaż przynajmniej ktoś ogląda. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:51 I makijaż i golenie robię dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 21:06 Gąszcz u kobiet w miejscach intymnych nie odbiega od standardów , czym chciałaś niby zagiąć wcześniejszą forumowiczkę , że masz pas startowy od dojrzewania ? Z drugiej strony to ,że nie pokazujesz się w miejscach publicznych typu basen , plaża nie zwalnia cię od zachowania podstawowych zabiegów higienicznych . Nie wiem jakie majtasy musisz nosić żeby to JAKOŚ wyglądało , bez wystawania krzaków . No i najbardziej interesująca mnie sprawa jak zapodajesz pieroga mężowi takiego nieogolonego , bo ja bym się wstydziła w tych czasach tak się pokazać .Zero przyjemności z seksu oralnego , nie dbasz o męża widzę , brzydko z twojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 21:12 KKalipso, czy ty się z choinki urwałaś? Bo dotychczas sprawiałas wrażenie normalnej, natomiast twoje ostatnie posty nawet trudno skomentować? Skąd ty na litość boską takie standardy higieny wzięłas??? Nawet odeszło się od golenia przy porodach, a co dopiero w normalnych warunkach? Nie wiem jak ty, ale ja mam wykształcenie medyczne i zgoła czego innego mnie uczyli na temat higieny intymnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 21:44 andaba napisała: > KKalipso, czy ty się z choinki urwałaś? > Bo dotychczas sprawiałas wrażenie normalnej, natomiast twoje ostatnie posty naw > et trudno skomentować? Nie wiem takie głupoty piszesz , że musiałam się z tobą przedrzeźniać. > Skąd ty na litość boską takie standardy higieny wzięłas??? > Nawet odeszło się od golenia przy porodach, a co dopiero w normalnych warunkach > ? Pewnie dlatego bo same ogolone przychodzą , nie pomyślałaś o tym? > Nie wiem jak ty, ale ja mam wykształcenie medyczne i zgoła czego innego mnie uc > zyli na temat higieny intymnej. Czasy się zmieniają , książki z których się uczymy mają "termin ważności " niestety . Oczywiście to nie ma większego znaczenia co do wyglądu twojego krocza . Możesz się nosić jak ci się podoba i nie malować , a jak u ciebie z nogami?Golisz? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 21:55 Weź, nie czepiaj się. Depilacja na szczęście nie jest obowiązkowa, jak komuś nie przeszkadza to szczęść Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 21:57 A weź się Kalipso tą depilwcją krocza wypchaj. Mnie brzydzą gołe łona u dorosłych ludzi, mojego starego też, modę mamy w dupie, a na deser jeszcze przyjemność z seksu oralnego. Boczkii przystrzyc, żeby z gaci na plaży nie wylazily, trawnik ciut przystrzyc i wystarczy. Gołe jest aseksualne Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:08 Jest wielu facetów, których całkowicie wydepilowana kobieta odstręcza, bo ich zdaniem wygląda jak oskubany kurczak albo zbyt dziewczynkowato. Mnie też się całkiem gołe nie podobają, kojarzą mi się z Azjatkami z pornoli udającymi dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 23:36 scena z californication mi sie przypomniala jak corka znalazla w pokoju hanka jakas babke i zapytala czy ona jest chora, bo nie ma wlosow lonowych Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 23:44 Mnie się Gorzkie wino Krügerowej przypomina, "moja malutka dziewczynko", bleee. I Agatha Raisin, jak sie oburzała, że Kylie dla Zaka sobie bikini przed ślubem depiluje. Jedna normalna, może dlatego, że w średnim wieku Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:03 kkalipso napisała: > Pewnie dlatego bo same ogolone przychodzą , nie pomyślałaś o tym? Nie. Gdy rodziłam najmłodszą córke oprócz mnie były na porodówce dwie kobiety, jedna rodziła przede mną, połozna chciała ja ogolić, tamta sie nie zgodziła, inna rodziła po mnie, ta nie śmiała protestować, położna ją goliła. Mnie nie zdążyła, za późno się za to wzięla, a ja szybko rodzę. Nie było to w czasach zamierzchłych, lecz niespełna 6 lat temu. W czasach, gdy miałam praktyki na połoznictwie absolutnie wszystkie kobiety były do golenia, wiem to doskonale, bo sama je goliłam niejednkrotnie. > Czasy się zmieniają , książki z których się uczymy mają "termin ważności " nies > tety . Z tego co wiem większość ginekologów zdania na temat ochronnego znaczenia włosów na sromie nie zmieniła. Podarowałabym sobie tę dyskusję, ale piszesz takie kosmiczne głupoty, że nie wytrzymałam. W dodatku w sposób nie mający nic wspólnego z kulturą, ale w sumie treść do formy pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:42 Poczytaj wcześniej siebie i dostaniesz odpowiedz . Co do reszty nie chce mi się już wnikać , wiem swoje. Dla mnie zarośnięte krocze to jak zarośnięte pachy , czy nogi ,nic na to nie poradzę . Nie znam kobiet które w tych czasach nie golą się na zero w miejscach intymnych . Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:55 kkalipso napisała: Nie znam kobiet które w tych czasach nie golą się na zero w miejscach intymnych. Zaglądasz im w majty? Myślisz, że każda szczerze ci powie, czy się goli na zero, po usłyszeniu twojej pogardliwej oceny? Odpowiedz Link Zgłoś
violent_green Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 22:56 Kalipso, a ty zaglądasz wszystkim koleżankom w majtki i wiesz, że się golą? )) Ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 23:04 Mam dość sporo znajomych, koleżanek, kilka przyjaciółek i naprawdę nie mam pojęcia, która się goli na zero, a która nie Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 07:41 A ja np nie zaglądam w majtki znajomym kobietom. Pojęcia nie mam jak cytuję ciebie pieroga podają. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Kkalipso 26.09.13, 21:16 Nie przeginaj, to ostatecznie ich sprawa jak, co sobie zapodają i w jakim stopniu są tym usatysfakcjonowani. Wyobraź sobie, że wiele mężczyzn woli owłosione kobiety, nie mówiąc już o tym, że każdy ginekolog Ci powie, że całkowite golenie pozbawia bariery ochronnej i sprzyja infekcjom pochwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Kkalipso 26.09.13, 21:53 misterni napisała: Wyobraź sobie, że wiele mężczyzn woli owło > sione kobiety Jesteś pewna ? Bo ja nie , udają bo muszą . nie mówiąc już o tym, że każdy ginekolog Ci powie, że całkowite > golenie pozbawia bariery ochronnej i sprzyja infekcjom pochwy. Jeśli kobieta dba o higienę to żadne infekcje jej nie grożą , a wiara , że zarost ją uratuje jest co najmniej śmieszna w tych czasach . Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Kkalipso 26.09.13, 22:13 kkalipso napisała: Jesteś pewna ? Bo ja nie , udają bo muszą . Masz jakiś problem ze zrozumieniem, że są różne preferencje seksualne? Jeśli kobieta dba o higienę to żadne infekcje jej nie grożą , a wiara , że zarost ją uratuje jest co najmniej śmieszna w tych czasach . Porozmawiaj o tej śmieszności z ginekologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 21:50 Ludowa nazwa damskiego przrodzenia. Po staropolsku byłby babi kiep albo kuciapa. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 21:17 ale na zero nie trzeba sie golic do kostiumu Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:25 To golenie takie straaaaszne? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:30 Golenie jak golenie, choc za pierwszym razem mnie ponacinała, przy goleniu, nie przy porodzie, ale najgorsze jest potem, gryzie jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:19 Codziennego nie zauważa, wieczorowy, mocniejszy lubi, "czerwona szminka-czerwony pazur" i mam wariactwo w domu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 19:21 U mnie jest tak,że jak się wymaluje to mąż (tak samo ówczesny,ale tak samo reagował pierwszy ex mąż) mówi-ale zajebiscie wygladasz! Więc albo jestem brzydka bez makijazu albo robie taki makijaż,że jest taki szok Dodam,że mój makijaż ze studniówki,który robiłam sama przy pomocy cieni za jakies grosze-do dziś ,na zdjęciach WSZYSCY komplementują.ostatnio zaczełam się tak samo malować Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 20:19 Mój lubi mnie umalowaną. Lubi też pomalowane paznokcie. Lubi się mną chwalić, uwielbia jak wbiję się w jakąś kieckę i włożę obcasy Ewentualnego focha w kwestii mojego wizerunku zbyłabym śmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Faceci, a makijaż żon i córek 26.09.13, 23:22 OJP!!!!!! Myślałam, że na emamie nic, ale to nic już mnie nie zdziwi, widziałam tu najdziwniejsze jatki, czytałam, że tylko prostytutki się golą, ale to, że kobieta, która ma tusz na rzęsach to q**rwa spowodowało opad szczeny. Naprawdę, nie zdawałam sobie sprawy, że ludzie w XXI w. żyją w takim ciemnogrodzie. Chyba nawet wielodzietni z wyboru nie są tak odjechani Moi wszyscy dotychczasowi partnerzy uważali, że wyglądam pięknie w makijażu i bez. Mój ojciec chyba miał to w nosie, ale, że ma bardzo dobry gust, krytykował jak coś się mu nie podobało i przeważnie miał rację. Nieskromnie stwierdzę, że bozia obdarzyła mnie na tyle ładną cerą, że wyglądam dobrze i tak i tak, ale maluję się od 14-15 r.ż. bo bardzo to lubię. Tak samo jak lubię się stroić i ładnie pachnieć. A najlepsze jest to, że taki konserwatywny pan nie ma najczęściej obiekcji żeby puknąć taką atrakcyjną umalowaną, ba, nie raz rzucają żonę dla takiej. Jesuu a my tu się feminizmem przejmujemy, czy taki, czy śmaki, podczas gdy obok żyją ludzie średniowiecza Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra a w ogole to dzieki andaba :) 26.09.13, 23:42 jest to zdecydowanie jeden z najciekawszych watkow na ematce i tak sie glosno zastanawiam kto ma wieksze jaja i jest bardziej wolna babka ktora sie nie maluje dla swietego spokoju, a meza " trzyma " zeby kase przynosil i w piecu palil czy babki ktore gros czasu spedzaja na odchudzaniu, pacykowaniu sie, ubrania i buty wybieraja pod faceta i drzace na mysl ze chlop je zostawi jak odkryje wlosek na cipcie ... Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 00:26 A pomiędzy to już nic nie ma? Ja współczuję i jednym i drugim. > i tak sie glosno zastanawiam kto ma wieksze jaja i jest bardziej wolna > babka ktora sie nie maluje dla swietego spokoju, a meza " trzyma " zeby kase pr > zynosil i w piecu palil Jeżeli, to uważasz, za wolność, to i tobie współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 00:31 tyle ze te po srodku nie rzucily sie na autorke najbardziej przezywaja te ktore o wiele wiecej robia pod dyktando meza ( oczywiscie upierajac sie ze same chca ) niz andaba Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 01:54 To o czym piszesz, to identyczne zachowania, tylko w druga stronę po prostu. Jak tak sobie rzuciłam okiem po nickach w tym wątku, to myślę, że większość umiałaby kopnąć pana w 4 litery jak by przyszło co do czego. Z wrażenia użyłam wyszukiwarki i poczytałam wypowiedzi andaby. To co pisze o swoim małżeństwie, roli kobiety, wychowaniu dzieci jest bardzo smutne. To, że "trzyma" męża, po to, żeby napalił w piecu i zarobił na żarcie, to, że musi znosić upokorzenia, że się nie "stawia", tylko robi co pan każe, to, że jak piszą dziewczyny pisała gdzieś, że woli żeby mąż znalazł sobie kochankę, jest jeszcze bardziej smutne. Moim zdaniem wciela się w rolę, jakiej oczekuje od niej mąż, rodzice, najbliższe otoczenie, racjonalizuje ja sobie, żeby w tym swoim środowisku życ bez zgrzytów, a nawet jak ma jakies głupie myśli zdusza je w zarodku. Szkoda, że z tego co pisze jej synowie rosną na podobnych do ojca szowinistów. Ciekawe co zrobi ojciec, jeżeli się zdarzy, że ich córka jednak będzie się malować, zafarbuje włosy, będzie mieć chłopaków, wyrzeknie się? Pewnie do takiej sytuacji nie dojdzie, bo założę się, że córki też mają wpojony już jedyny i słuszny model. Jak bym malowała rzęsy i m by mnie zapytał, czy idę się q**wić, to chyba by mnie na ładnych parę minut zatkało. To jest dla mnie straszne, że w XXI w. kobieta nie może się malować, chodzić na szpilkach, fryzura tylko warkocz i to bez farbowania oczywiście, depilują tez się tylko prostytutki, bo pan i władca nie pozwala. Co innego jak robi/nie robi czegoś bo sama chce. Straszne. W ogóle straszne jest to, że pisze z pozycji poddańczej, pan nie pozwoli, to nie zrobię/pójdę, jak w ogóle można dorosłej osobie czegoś zabronić. Naprawdę, jak czytam niektóre wątki, to mam ochotę wycałować swojego faceta, za to, że jest ideałem Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 07:52 Co Ty nie powiesz? Że pojadę klasykiem: a czytać potrafi czy nie potrafi? (ta Rhaenyra) Bo ja to właśnie ta pośrodku. Maluję się co drugi- trzeci dzień i nie dla męża? I co tera? Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 08:57 najbardziej przezywaja te ktore o wiele wiecej robia pod dyktando meza ( oczywi > scie upierajac sie ze same chca ) niz andaba Miałam podobne wnioski po postach o "podawaniu pieroga". Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 09:38 Cos podobnego tu kiedyś pisałam, ale cóż, "feministki" górą forum.gazeta.pl/forum/w,567,137017888,137019587,Re_depilacja_nog_u_11_letniej_panny.html Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 10:11 Ale tekst Twojego męża o tym malowaniu rzęs to też przegięcie Nawet nie chodzi o ten nieszczęsny makijaż tylko o całokształt, że jak ktoś się maluje(farbuje włosy?nosi szpilki?krótkie spódniczki?ma pomalowane paznokcie?), to jest prostytutką albo puszczalską i o to że mąż decyduje jak masz wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 08:15 No bez przesady, znów cudowne skrajności, nie ma nic po środku? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: a w ogole to dzieki andaba :) 27.09.13, 09:32 Ale co to za wolnosc i co to za zycie bez radosci z seksu.... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 06:38 mam dokladnie na odwrot wg mojego meza kobieta zrobiona i seksowna to styl tzw rosyjski czyli bardzo kobiecy, wrecz wyzywajacy i takie babki mu sie podobaja wiem na pewno wysoka szpilka bardzo krotka spodnica ogromny dekolt czerwone paznokcie i podkreslone usta a ja tak nie lubie wiec wg niego czesto jestem niezrobiona co mi zreszta w niczym nie przeszkadza, pogada i przestanie a ja i tak nosze ulubione dzinsy a makijaz tzw bez makijazu (ale codziennie) jedynie przy wiekszych wyjsciach mamy sparingi o dlugosc sukienki np ze zawsze za dluga - co jest bzdura, bo ja mini uwielbiam na szczescie wokol raczej takich dziewczyn nie ma, a mlode pokolenie ktore mogloby sobie pozwolic raczej juz nie ma warunkow, wiec spie spokojnie Неyдaчнaя пoпыткa метaтеля мoлoтa из Пoльши прервaлa yдaчнyю пoпыткy прыгyнa из Кении. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 08:59 naprawde, kobiety, naprawde? takie jestescie tolerancyjne, ze trzeba po Andabie pojezdzic za poglady jej meza, ktore, jakkolwiek dziwne dla Was moglyby byc, to zakaldam, ze nikogo nie krzywdza? (a jak krzywdza, to nic nam o tym nie wiadomo) autor nowoczesnej tolerancji godzil sie nawet umrzec za moznosc gloszenia przez innych pogladow, ktore byly totalnie rozne od jego, a Wy robicie nagonke o "idiotyczny" makijaz. pamietam, ze na forum niektore osoby przyznawaly sie jawnie i do rasizmu i do homofobii i nie zebraly nawet ulamka tej zrypki, ktora robicie Andabie wstyd, wedlug mnie. a co do dziwowania sie pogladom... moze i ta konkretna Andaba jest wirtualnym tworem, ale jestem pewna, ze takie kobiety i tacy mezczyzni istnieja. coz Was tak dziwi??? spotkalam sie z duzo bardziej "oryginalnymi" i nie-do-pojecia pogladami nie raz i nie dwa. tak samo jak dziwi mnie ta postawa, tak samo dziwi mnie postawa wyrazona w watku (jakis czas temu) o obowiazkowym makijazu na rozmowe kwalifikacyjna. bo inaczej pracy sie na pewno nie dostanie! i nie, nie mowimy o higienie, schludnym wygladzie dobranym do okazcji, o zadbaniu, a o makijazu. aaa, zapomnialam, brak makijazu to zaniedbanie! i te paskudne dowalanki - o goleniu, zyciu seksualnym i inne kurcze, Andaba jest ponoc zniewolona przez poglady meza, a te wszystkie osoby ktore MUSZA sie golic, malowac, "wygladac odpowiednio" bo to jest spoleczna NORMA nie sa niby zniewolone przez spoleczenstwo?! no dajciez spokoj... szczerze gratuluje Andabie, ze nie stracila cierpliwosci i odpowiadala nie znizajac sie do poziomu niektorych dyskutantow. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 09:23 Nie konfabuluj, o rasizmie i ksenofobii bywały tu takie jatki że hej. Wcale mnie nie dziwi szok dziewczyn. O ile rasistowskie teksty czy ksenofobiczne teksty słyszy się dość często, to tekst "wymalowana dziwka spod latarni" to przyznam szczerze - słyszę po raz pierwszy A że norma społeczna? Cóż, nie jesteś chyba na tyle naiwna by wierzyć, że można żadnym nie podlegać? Andaba akurat podlega normie swojego małego, hermetycznego środowiska, co niby sprawia, że jej postawa jest taka szlachetna i szczera, a nasza taka zniewolona i ogłupiająca? Śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:15 > Wcale mnie nie dziwi szok dziewczyn. O ile rasistowskie teksty czy ksenofobiczne teksty > słyszy się dość często, to tekst "wymalowana dziwka spod latarni" to przyznam s > zczerze - słyszę po raz pierwszy tak, tak, nie dziwi Cie szok, z ktorym sie identyfikujesz, a jak inni sie szokuja (ale Ty na ten akurat temat nie), to oczywiscie Ty jestes szokiem zszokowana i watki o szoku zakladasz... czy kazdy nie powinien miec prawa do wlasnego szoku?... poa tym bycie zszokowanym, a obrazanie "szokujacej" to zupelnie inne sprawy. w tym watku pare nickow wrecz pastwi sie nad Andaba, co uwazam za bardzo nieladne. w dodatku pastwi sie nad nia za poglady jej meza... a zdaje sie tolerancja to zgoda innych an wyrazanie swoich pogladow? i blagam, nie porownujcie pogladow meza Andaby do chocby nasizmu (czy czegos podobnego), bo tak naprawde to bardzo malo o nim wiemy. > Andaba akurat podlega normie swojego małego, hermetyczneg > o środowiska, co niby sprawia, że jej postawa jest taka szlachetna i szczera, a > nasza taka zniewolona i ogłupiająca? Śmieszne. no smieszne. jak rowniez uwazanie, ze podleganie "Waszej" normie spolecznej to bycie taka szlachetna i szczera, a podleganie "normie Andaby" to bycie zniewolona i oglupiona... dziala w obie strony, czyz nie? ja nie wartosciowalam w swoim posice tych norm, a juz zwlaszcza osob, ktore im podlegaja badz nie. a w tym watku robi sie to na okraglo - oceniajac bardzo negatywnie Andabe i "jej" normy. dlaczego by nie odwrocic sytuacji? jak to bylo? zyj i daj zyc innym? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:21 Hm, no ale przypomnę, że to andaba zaczęła swoim zadziwieniem i panienkami spod latarni, potem jeszcze doszło kuriozalne "blednięcie otynkowanej twarzy", wcale mnie nie dziwi żywiołowa reakcja dziewczyn. I to nie są tylko "poglądy jej męża", przecież ona je przyjmuje i akceptuje, nie wygląda na stłamszoną niebogę. Wykalkulowała sobie - co sama przyznaje - że w sumie tak jest jej wygodnie, więc w czym problem? Ona może się pocieszyć naszymi pobladłymi i wyblakłymi twarzami pod makijażem, my się możemy pośmiać z dziewiętnastowiecznej enklawy, która się nam tu nagle objawiła, nie rób z niej znowu takiej ofiary. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:23 > poa tym bycie zszokowanym, a obrazanie "szokujacej" to zupelnie inne sprawy. > w tym watku pare nickow wrecz pastwi sie nad Andaba, co uwazam za bardzo nielad > ne. > w dodatku pastwi sie nad nia za poglady jej meza... no dokladnie i ni huhu tego nie potrafie zrozumiec andaba nie wchodzi na kazdy watek o makijazu czy butach i nie wyzywa nikogo od dziwek wiec o co do cholery sie jej czepiac a tak nawiasem mowiac panie od " dbania o siebie" potrafia nie raz i nie dwa wlazic na watki ich niedotytczace i zaczac sie czepiac kogos o "brzydkie i niekobiece buty" i pytac co na gto maz Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:26 prawda, to działa w obie strony. ale jeśli ktoś w dyspucie rzuca tekst, że kobieta robi to i owo tylko po to, żeby zadowolić samca, to troszkę sieje wiatr, prawda? nie chodzi o to, że makijaż i depilacja to jakieś normy społeczne, bo żadne z nich normy. natomiast sprowadzanie ich do roli prostackich wabików na mężczyznę jest zwyczajnie niesłuszne. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 09:59 wiesz co? To że jej, jako żonie, odpowiadają takie teksty (których nota bene, nie wyobrażam sobie, zeby mój facet powiedział kiedykolwiek do mnie), to mały pikus, ona go znała już przed slubem, więc widziały gały co brały, i umiała się dostosować (a czy widzi w tym swoje szczęście to inna inszość). Ale żeby ojciec takie teksty serwował nastoletniej córce - to dostałby ode mnie taką ...., że popamiętałby chyba do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:19 > Ale żeby ojciec takie teksty serwował nastoletniej córce - to dostałby ode mnie > taką ...., że popamiętałby chyba do końca życia. a wiemy, ze serwuje? i jak Andaba na to reaguje? na podstawie jednej krotkiej wypowiedzi dopowiadamy sobie mnostwo rzeczy i tak naprawde nie rozmawiamy o konkretach, tylko o naszej wizji rzeczywistosci Andaby... gdybysmy wiedzieli, co i jak maz mowi do corek, to moglibysmy z tym polemizowac. z TYM konkretnie, a nie z faktem, czy Andaba goli okolice bikini, czy nie i czy ma przyjemnosc z seksu (ona i maz), czy nie... wedlug mnie ten watek kompletnie wymknal sie spod kontroli niektorych osob. jestem nim zniesmaczona. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:22 O bikini pisała chyb atylko jedna kkalipso i ja się po tym nie podpisuję, dziewczyny ją zjechały, więc nie rób z tego jakiegoś ogólnoforumowego trendu. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:53 Przeciez Andaba napisala, ze przyjemnoci z seksu nie ma, ostatecznie seks nie boli wiec nie ma nic przeciwko A za to ma kto kase przyniesc i w piecu napalic. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:15 swoja droga ten wpis andaby zostal tak ostro zaatakowany a wpis innej forumki sprzed chyba roku o tym ze jej maz musi codziennie chociaz jej to juz bokiem wychodzi obyl sie bez echa Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:22 Jesteś na forum od wczoraj? To, że jakiś temat zrobi się "gorący" nie zależy tylko do tematyki, tylko od całej reszty wypowiadających się, ogólnego nastroju, to, jaki jest post założycielski (od tego zależy bardzo wiele), jak się toczy dyskusja i last but not least od samej założycielki, znaczy co to za nick. Chyba nie jesteś tak naiwna, żeby sądzić że sam chwytliwy temat wystarczy, żeby zrobić flejma i dziwić się, że rok temu był taki ciekawy i kontrowersyjny temat i czemuż ach czemuż to autorka nie została zjechana. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:02 Naprawdę. Zadałam Andabie konkretnie pytanie o korelację między malowaniem się a statusem pani spod latarni- i nie odpowiedziała konkretnie, tylko: to jej mąż tak uważa. No to zadałam kolejne pytanie, czy naprawdę TYLKO jej mąż- odpowiedzi już brak. Otóż, czynienie takiej korelacji jest obraźliwe. I społecznie niebezpieczne, bo potęguje nagonkę patriarchalną- a ten w Polsce jeszcze się trzyma, jak widać. I uważam, że Andaba manipuluje. Niby to och tylko jej mąż....otóż nie tylko jej mąż, ona sama też. Co wybija pośrednio- tak, tak, takie pisanie "między wierszami" to też pisanie. To o tapecie na twarzy to już kompletny odlot z jej strony. Tu nie ma czego bronić. To są CHORE obraźliwe poglądy. I o tym tu dyskutujemy. Andaba raczej nie odpowie wprost. Bo woli manipulować. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:07 pisaniu miedzy wierszami ? problem raczej w tym ze niektore z tych "miedzywierszy" wyczytuja cos czego tam nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:21 Naprawdę? To przeciw czemu początkowo protestowałaś? Bo protestowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:25 ty serio masz jakis problem ze zrozumieniem ja protestowalam przeciwko napadaniu na andabe czego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:15 vilez napisała: > Naprawdę. Zadałam Andabie konkretnie pytanie o korelację między malowaniem się > a statusem pani spod latarni- i nie odpowiedziała konkretnie, tylko: to jej mą > ż tak uważa. No to zadałam kolejne pytanie, czy naprawdę TYLKO jej mąż- odpowie > dzi już brak. A skąd ja mam wiedzieć, czy tylko mój mąż? Przecież sama zadałam to pytanie w tytule wątku. Nie znam innych mężczyzn, więc mie mam pojęcia jakie mają poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:19 Nie udawaj Andaba, pytam Cię konkretnie o to, czy to także TWOJE poglądy. Nie odniosłaś się też do tego, ŻE to są obraźliwe poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:24 A, o to chodzi. Wybacz, nie brałam pod uwage tego, ze nie umiesz czytać, bo na to pytanie odpowiedziałam jakieś 220 postów temu. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:38 Nie zaszkodzi Ci powtórzyć, mnie nie potrafiącej czytać. Zatem ślicznie proszę o ustosunkowanie się do obu kwestii: 1. Czy to także Twoje poglądy. 2. Czy widzisz, ze takie stanowisko jest obraźliwe dla wielu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:40 1. Nie 2. To sie obraźcie na mojego męża, proszę bardzo. Będzie załamany Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:49 Dzięki. A czemu Ty się nie obrażasz na Twojego męża? Przecież tez jesteś kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:25 Widzisz,sama to pisałaś, tabuny umalowanych kobiet i pytasz,czy ich faceci sądzą ze tylko ku... się malują?Nie żartuj. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:23 no cóż, sam tytuł wątku mówi sam za siebie, że owe poglądy są wyrażane wobec żon i córek. Nie chce mi się czytać od nowa wszystkich postów, ale było w którymś i o córce (w kontekście, że przecież to ojciec, więc ma prawo i ona nie będzie się wtrącać). Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:34 O córce było, że córka raczej nie ma prawa się bunować przeciwko ojcu, prawda? ja bym nie śmiała, jak jeszcze córką byłam. I co wtedy, jak ojciec zabroni? Choć akurat w przypadku mojego męża chyba bardziej denerwuje mój makijaż niz ewentualny córki. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:53 Akurat córka ma prawo buntować się przeciw pewnym zasadom rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 12:03 ojciec ma prawo coś nakazać/zakazać, a córka ma prawo się buntować. A jeszcze i matka ma prawo wyrazić swoje zdanie. A i tak najwazniejsza jest forma, w jakiej te zakazy się przedstawia, włącznie z rzeczową (a nie obrażającą) argumentacją. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 12:07 Mój mąż oraz ojciec mojej starszej córki, nie buntowali się przeciwko jej makijażowi (jej ojciec kupował nawet jakieś błyszczyk i cienie, maż nie, bo się nie zna, ale niejednokrotnie dawał jej kasę na ten cel ), ale gdyby zrobili to w ten sposób, jak mężczyźni z Twojego otoczenia, dostaliby ode mnie po łbie. U nas nie ma miejsca na takie teksty wobec jakiejkolwiek kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 16:05 Jeśli córeczka do 25-tki męża nie znajdzie to jeszcze sam ją umaluje Odpowiedz Link Zgłoś
littlerabbit Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 09:18 Moim zdaniem faceci bardzo lubią makijaż u kobiet, nawet go oczekują, ale to musi być makijaż dostosowany do sytuacji, do rodzaju wyjścia. Wiadomo, że wulgarny makijaż do wyjścia na letni spacerek to coś co irytuje. Myślę, że jednak większość facetów makijaż u kobiety traktuje jak golenie się u facetów. Coś co trzeba zrobić, by dobrze wyglądać. Myślę, że makijaż u kobiety daje taki sygnał o niej, że dba o swój wygląd i o siebie. Niestety nieuczesana i nieumalowana kobieta mijana w korytarzu czy w windzie rano daje obraz zaniedbanej baby. To zdanie usłyszałam kiedyś od znajomego w pracy. Są też kobiety, które kiedyś codziennie robiły sobie makijaż, a po ślubie zaprzestały, bo już mają męża i nic im się nie chce. Dochodzą inne zaniedbania.... po co się stroić, po co się hamować z jedzeniem itd. A później jest płacz, że mąż znalazł sobie inną. Na prawdę to częste zjawisko i jak ktoś się przyjrzy sprawie to ta "inna" jest zadbana, ładnie się ubiera, robi sobie makijaż, maluje paznokcie itd. Po prostu widać, że zależy jej na swoim wyglądzie. Może to tak trochę off-top ale to się często tak właśnie zaczyna. Piszecie, że faceci nie lubią makijażu, a ja takich nie znam, nie znam takich którym przeszkadza, że kobieta o siebie dba i chce wyglądać ładnie. Piszecie też o jakiejś skrajności o mocnych wulgarnych makijażach. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że dorosła kobieta idąc do pracy robi sobie taki makijaż. U młodzieży to się zdarza i faktycznie razi po oczach, myślę, że to okres przejściowy. Taka małolata za jakiś czas będzie widziała różnicę w wyjściu z psem na spacer, a w wyjściu na imprezę czy dyskotekę. Są zakręcone tym co odkryły, że mogą w tak łatwy sposób zmienić swój wygląd, dodać sobie lat itd. To samo dotyczy ubrań. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 10:30 na ogół stosuję delikatny makijaż, którego mąż nie zauważa. na miejscu wypacykowanych pań, nie łudziłabym się tym, że panowie sie nimi zachwycają. szkoda, że nie słyszą "komentarzy" na swółj temat od takich ogląających się za nimi panów a są często chamskie. to samo tyczy się wysokich obcasów ( a już nie daj boże, jak pani w takich chodzić nie umie), tipsów, krzywych nóg, solarium itd... panowie są większymi plotkarzami od pań i potrafią bardziej obrobić tyłek, niż największe osiedlowe plotkary. jak już zaczną się z takiej pani nabijać, końca nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:11 A ty jesteś przedstawicielem tych panów, że tak zajadle krytykujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:21 nie krytykuje, ani przedsawicielem nie jestem. chcecie, to sie malujcie, nie to sie nie malujcie, ale posmiechujki ze strony panów pod adresem zbyt wymakijażowanych/odpicowanych pań były/są/będą. i jeszcze coś. zawsze byłam zdania, że jak ktoś jest paszczur, żądna tapeta nie pomożę, więc co niektóre mogą sobie darować. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:29 zawsze byłam zdania, że jak ktoś jest paszczur, żądna tapeta nie pomożę, więc c > o niektóre mogą sobie darować. Maja sobie darować przyjemność bo jakaś jagienka i jej towarzycho bekę ma z nich? Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:33 Pomiędzy zbyt umalowaną a nieumalowaną jest głeboka przepaść. Coś mi się wydaje kochana, że się pocieszasz tak, bo ani w szpilkach chodzić nie umiesz, ani porządnego makijażu zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:36 to niech Ci się dalej "wydaje" Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:45 serio, wszyscy faceci z kobiet dbających o siebie mają polewkę ? no to leją chyba non stop, tylko współczuć. I tobie przy okazji też, że musi tego słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:48 nie musisz mi współczuć, bo ze mnie mąż nie leje. ale mimo wszystko, dziękuję żadna z Was nie rozumie, tego, co czyta. Polska język, trudna język. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:51 Jagienka, warto trzymać się jednak wyjściowego postawienia sprawy, bo tematy mają skłonność do rozłażenia się. Otóż, Andaba nie pisała o wymalowanych jak pisanki, ale o wymalowanych w ogóle. To budzi kontrowersje, i słusznie. Bo tylko jełop może tak sądzić. Mąż Andaby to jełop. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:51 Na szczęście ty rozumiesz własny przekaz. I małżonek rzecz jasna, co to mu sie ładne nogi w szpilkach nie podobają Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 11:56 lilly, ale ja nic pisałam tutaj niczego o swoim małżónku ani o tym, co mu się podoba. nie podoba. POLSKA JĘZYK, TRUDNA JĘZYK. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 12:01 czyli on nie należy do grupy smieszków? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 12:13 jagienka75 napisała: i jeszcze coś. zawsze byłam zdania, że jak ktoś jest paszczur, żądna tapeta nie pomożę, więc c o niektóre mogą sobie darować. O jak przyjemnie. Zrównałaś tym tekstem do panów z otoczenia Andaby. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 15:32 My tu nie o zbyt wymakijażowanych, tylko o podmalowanych. Mąż Andaby wysyła pod latarnię kobiety z umalowanymi rzesami li tylko. A paszczurowi tapeta oczywiście nie pomoze, ale stosowny makijaz już tak. Zawsze będzie mniej paszczurowaty. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 15:45 Watek powoli zmierza w kierunku innego jakże wdzięcznego wątku, który został pięknie nazwany: sandałowym dżihadem Niemniej czytam ciągle z opadem szczęki. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 16:00 Nie znam ani jednego mężczyzny który lubiłby makijaż u kobiety. Sama sie maluje delikatnie. Uwielbienie dla makijażu u mężczyzny jest dla mnie rodzajem lekkiej fiksacji fetyszowej Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 16:01 W związku z tym zachwyt ojca moim malowaniem peszyłby mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 16:13 Patrz, a moi najbliżsi faceci lubili się przyglądać samej czynności malowania i innym takim kobiecym fidrygałkowym czynnościom. Ja np. też lubiłam patrzeć, jak ojciec się golił (golił się brzytwą, heh, to było coś ). A i ojciec kupił mi pierwszy osprzęt do manicure i pilnował, bym używała. Kupował mi biżuterię i takie tam. Jakoś mi się wydaje, że nie był fetyszystą Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi blade nie otynkowane 27.09.13, 16:44 Coś w tym jest. Kosmetyki kolorowe zawsze mają filtry. Więc kobiety je stosujące się nie opalają, w przeciwieństwie do nie tynkowanych mężczyzn kwestia sporna, kto na tym lepiej wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: blade nie otynkowane 27.09.13, 16:51 No ale kremy na dzień też mają filtry Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: blade nie otynkowane 27.09.13, 20:14 No ale autorka wątku porównuje otynkowane z ogorzałymi facetami. Co kremu na dzień nie używają chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Faceci, a makijaż żon i córek 27.09.13, 21:46 Mąż reaguje obojętnie bądź umiarkowanie pozytywnie na korektor, krem BB, róż. Zdecydowanie odrzucają go kosmetyki tłuste - nie tak, że patrzeć nie może, ale zapowiedział, że ze szminką nie pocałuje. Odpowiedz Link Zgłoś