Dodaj do ulubionych

szacunek dla jakich profesji?

03.10.13, 18:24
jakie zawody wg was zasluguja na duzy (nie normalny standardowy) szacunek?

a ktore nie cisza sie waszym szacunkiem- a moze nimi pogardzacie wrecz?

ot, takie badanie socjologiczne- zauważyłam, że pewien typ profesji nie cieszy sie szacunkiem, a ja go uwazam za najtrudnieszym- i maja moj szacun smile
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 18:35
      Chyba nie ma zawodu, ktorym bym pogardzala, a nie przepaszam - prostytucje tu wymienie.

      Na duzy szacunek zasluguja zawody, w ktorych ludzie sa odpowiedzialni na zycie/zdrowie innych. To moze byc lekarz, strazak ale takze pilot czy sedzia (ten w sadzie oczywiscie a nie pilkarski wink )
    • jak_matrioszka Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 18:39
      Nie mam specjalnego szacunku dla zadnej profesji, ani zadna profesja nie pogardzam. Zawod ktorego istnieniu jestem gleboko wdzieczna to zawod sprzatacza. Ja nienawidze sprzatac, wiec istnienie kogos kto to dla mnie (za mnie) robi jest w moich oczach darem niebios, cudem i prawdziwym blogoslawienstwem.
      Kazda profesja do ktorej istnienia sie przyzwyczailismy i z istnienia ktorej kozystamy, jest w jakis sposob wazna. Lekarzom jest stosunkowo latwo uzyskac taki dodatkowy szacunek, bo powierzamy im swoje zycie, ale mysle ze gdyby jakas inna, mniej powazana profesja znikla z dnia na dzien, to wielu bolesnie by odczulo ten brak (i bardziej owa profesje docenilo).
    • jowita771 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 18:47
      Największym szacunkiem ponoć cieszą się strażacy, tak kiedyś czytałam. Taki strażak to i pożar zgasi i kotka uratuje, pewnie dlatego.
      Niesłusznie, moim zdaniem, sporo ludzi nie szanuje osób sprzątających.
      Są też takie zawody, które gdyby nie istniały, ludziom żyłoby się lepiej, np. akwizytor, telemarketer wciskający coś albo sprzedawca kołder/garnków/bógwiczego starszym ludziom. Taki spec od wciskania kitu. Tego ostatniego nie szanuję, u mnie w pracy wynajmują czasem salę i kiedyś całkiem świadomie pozbawiłam ich klientki, uświadamiając starszej pani, że może odwołać zakup i jak to zrobić. Dla pewności dałam jej jeszcze namiary na Rzecznika Praw Konsumenta w naszym mieście. Mam nadzieję, że odkręciła. Pani chciała zadzwonić i poprosić, żeby pozwolili jej odwołać, wydrukowałam jej przepisy, nakładłam do głowy, żeby nie prosiła, tylko zakomunikowała i że ma prawo. Ależ ja ich nie znoszę!
    • asia_i_p Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:02
      Podstawowy szacunek - wszystkie. Mega podziw - przedszkolanki, nauczycielki klas 1-3, pielęgniarki, pracownicy hospicjów, pracownicy domów dziecka.

      Dla pracowników szeroko pojętego marketingu, a zwłaszcza telemarketingu, przyznam, że mam więcej współczucia niż szacunku, znaczy dla tych szeregowych.

      Natomiast dla autorów akcji reklamowych "wciśnijmy garnki za 1000 zł emerytce" i dla bogatych aktorek wciskających "ludziom z problemami finansowymi" taki tajemniczy medalion za jedyną stówę (można znaleźć w tygodnikach telewizyjnych), co to od niego miną wszystkie kłopoty, cienia szacunku nie mam, bo dla mnie to podpada pod kategorię "grzechów wołających o pomstę do nieba" i jest dużo gorsze od prostytucji. W której zresztą od strony teoretycznej nie mogę się dopatrzyć niczego obiektywnie nieetycznego, tylko praktycznie wypada zawsze tak, że te kobiety obrywają, czyli coś jednak musi być nie tak - tylko naprawdę trudno mi złapać co. To znaczy wiem, co z punktu mojego światopoglądu jest nie tak, ale to zastrzeżenia religijne, nie moralne.
      • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:28
        jest dużo gorsze
        > od prostytucji. W której zresztą od strony teoretycznej nie mogę się dopatrzyć
        > niczego obiektywnie nieetycznego, tylko praktycznie wypada zawsze tak, że te k
        > obiety obrywają, czyli coś jednak musi być nie tak - tylko naprawdę trudno mi z
        > łapać co.

        Główne "nie tak" w prostytucji polega na tym, że na głębszym poziomie faceci traktują panie, z których korzystają mocno pogardliwie (niezależnie od tego, jak by się pojedynczy panowie nie zarzekali, jacy to z nich dżentelmeni). Atawizm: facet traktuje z uwagą i szacunkiem kobietę, której potomstwo narodzone w okresie ich pożycia jest z dużą dozą prawdopodobieństwa również jego potomstwem. Reszta to materace i kloaki męskich frustracji seksualnych. Ponieważ zrąb układu społecznego mamy i mieć będziemy na wieki wieków amen patriarchalny, prostytutki (poza wierchuszką w postaci luksusowych kurtyzan) płacić będą za brudy męskiego świata. Fizycznie i psychicznie. Czasem wolnością, zdrowiem i życiem (handel żywym towarem), czasem "tylko" psychicznie.
      • gonabe Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:20
        Darze szacunkiem wszystkie profesje. Nawet prostytutki i złodziei. Jakbym miała wybrać jakąś profesję którą darzę większym szacunkiem będzie to lekarz z powołaniem, pielęgniarka z powołaniem, strażak, ratownik medyczny, policjant z powołaniem smile
        Chociaż największy szacunek to codziennie miałam do swojej sprzątaczki smile ubierając świeżo wyprasowaną koszulę smile
        • asia_i_p Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:28
          Prostytutki szanuję, złodziei nie. I nie bardzo rozumiem nawet, jak można zestawiać te dwa zajęcia.

          Nie szanuję "zawodu", który opiera się na krzywdzeniu kogoś. Zawód złodzieja wypada wdzięcznie w komediach, ale jak się kiedyś zostało okradzionym i czuło naraz żal i wstyd (wiem, że idiotyczne, ale tak to działa), to nie czuje się żadnego szacunku.
          • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:31
            asia_i_p napisała:

            > Prostytutki szanuję, złodziei nie. I nie bardzo rozumiem nawet, jak można zesta
            > wiać te dwa zajęcia.

            No właśnie, dobrze prawisz smile Kilka pań w tym wątku bąknęło coś o marnym szacunku do prostytutek, a żadna o panach żyjących z ich pracy i często je do tej pracy zmuszających. Znamienne, powiedziałabym.
            • asia_i_p Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:53
              To teraz wyjaśnij, co budzi twoją pogardę, kiedy myślisz o prostytutce?

              Uprawia seks za pieniądze - co z tym jest nie tak? Dlaczego udzielanie rad za pieniądze (coachowie, terapeuci), okazywanie troski za pieniądze (nianie, terapeuci, w pewnym zakresie nauczyciele i lekarze) jest OK, a uprawianie seksu nie? Czy uwaga i troska są mniej szacowną częścią miłości i można je sprzedawać, a seks jest tak wyjątkowy, że nie można?

              Zarabia ciałem - aktorka i modelka też.

              Jest pracownikiem wykorzystywanym - to się zdarza w każdym zawodzie.

              Pytam poważnie - bo kiedy rozłożę zawód prostytutki na składniki pierwsze, nie znajduję nic godnego pogardy.
              • basia_400 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:58
                Właśnie to uprawianie seksu jest złe. To poniżanie się na własne życzenie. To zarabianiem dupą, jakby zupełnie innych sposobów na zarabianie pieniędzy nie było. To pójście na łatwiznę. Dupę łatwo dać, gorzej odzyskać potem godność. To dawanie tyłka komu popadnie, bo klienci moga być z różnych środowisk. W taką każdy wejdzie, każdemu da, każdy może z taką zrobić, co mu się podoba, bo przecie od tego dziwka jest.
                To szanujesz? Serio?
                • asia_i_p Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:04
                  Ale ja dalej nie kumam twojej logiki.
                  Leczenie ludzi jest OK, czy robisz to za pieniądze czy za darmo. Opiekowanie się ludźmi jest OK, niezależnie od tego, czy robisz to za pieniądze czy za darmo. Masaż jest OK, czy robisz go za darmo mężowi czy zawodowo za pieniądze.

                  Dlaczego więc właśnie podejście do seksu zmienia się tak radykalnie w zależności od tego, czy jest darmowy czy płatny?
                  • basia_400 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:06
                    Może dlatego, że to dość mocno intymna sfera, której nie powinno się dawać/sprzedać komu popadnie? Rozłożenie nóg i robienie se swojej cip.... wiadra jest pewnie łatwiejsze od zawodu lekarza, ale i pozbawione jakiegokolwiek szacunku do siebie i swojego ciała
                    • asia_i_p Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:10
                      Intymniejsza niż słuchanie najskrytszych zwierzeń (terapeuta), niż opiekowanie się ludźmi w stadium ciężkiej choroby i niepanowania nad swoją fizjologią (pielęgniarki, salowe), niż okazywanie miłości na pograniczu macierzyńskiej (niania)?

                      Jeszcze raz pytam - dlaczego sprzedawanie uwagi, troski, uczucia (od niani, a nawet nauczyciela oczekuje się zaangażowania emocjonalnego) jest OK, a seksu nie?
                      • basia_400 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:13
                        Bo to najłatwiejszy zarobek. Pójście na łatwiznę. Nie musisz nic umieć, nie musisz posiadac dużej (co ja piszę: nie musisz posiadać ŻADNEJ) wiedzy, nie musisz sie uczyć, nie musisz sie kształcić, a zarabiasz.
                        Tylko co z tego? Co z tego, skoro połowa społeczeństwa ma cię za ścierę do której można sie spuszczać,kiedy tylko się chce
                        • asia_i_p Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:19
                          Po pierwsze, to zwyczajnie nieprawda, sporo trzeba umieć. I ciężko pracować.

                          Po drugie, czy tak samo gardzisz innymi niewykwalifikowanymi zawodami - prostymi pracami fizycznymi i opiekuńczymi? Pracowaniem jako modelka, hostessa?

                          Po trzecie, co jest złego w pójściu na łatwiznę - nie powiesz mi chyba, że jeśli byłam dobra z angielskiego, a noga z wf-u, to z przyczyn moralnych powinnam iść na AWF, żeby nie było za łatwo.

                          Gdyby tak naprawdę chodziło ci o pracę i wkład, na top liście pogardzanych byłaby złota młodzież, dzieci celebrytów, które nic nie robią, tylko snują się od imprezy do imprezy i czerpią z kieszeni rodziców.
                          • basia_400 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:22
                            Co trzeba umieć? Poważnie pytam. Co tutaj trzeba umieć? Dobrze robić loda? Bo z wystawieniem dupy czy ci.... chyba problemu nie ma, i i tutaj chyba specjalnie żadnej wiedzy się nie wymaga, nie?

                            Powiem tak - szanuje sprzataczke, szanuje smieciarza (wiadomo, nie tak jak lekarzy itp) - bo gdyby nie oni, zgnilibyśmy w brudzie i śmieciach.

                            Ale, no sorry, do dziwek nigdy szacunku się nie nauczę
                            • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:27
                              >
                              > Powiem tak - szanuje sprzataczke, szanuje smieciarza (wiadomo, nie tak jak lek
                              > arzy itp) - bo gdyby nie oni, zgnilibyśmy w brudzie i śmieciach.

                              To szanuj prostytutki, bo bez nich zgniliby w brudnych emocjach faceci i ich kobiety ze świata, jaki reprezentujesz. Dzięki prostytutkom możecie sobie spokojnie dokonywać projekcji, kanalizować swoją niedojrzałość emocjonalną i seksualną i trwać w tym stanie bez uszczerbku na równowadze psychicznej. Wiwat mechanizmy obronne! wink
                              • gonabe Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 10:05
                                A mi się wydaję, nie wiem czemu... że basia_biore400 nawet jeśli jest trollem to hmm, ma ogromny problem z prostytutkami. Mąż lubi chadzać ? Pytam, bo taką nienawiść to ja kiedyś miałam do czarnowłosych jak mnie mój eks zdradził. Wtedy wszystkie czarne z krótkimi włosami to głupie wredne szmaty... ( oczywiście, przeszło mi)
                                Prostytutka, ma ciężką fizyczną pracę, pytanie jest czy ona " szmaci" się bardziej niż np. ja " płaszcząca" się przed klientami gdy chce podpisać umowę ? Czy np śmiejąc się z żartów żony prezesa na jakiejś imprezie, śmiejąc z żartów które nie są zabawne ? Dla mnie to jest to też swego rodzaju " utrata" godności. Muszę się jednak powstrzymać, od przewracania oczami, czy wyśmiania kogoś.
                                Wreszcie uważam, że będąc w związku z facetem którego ja utrzymywałam, a on mnie na dodatek zdradzał, po tym związku czułam się niżej w hierarchii od prostytutek, bo on chociaż za swój spędzony z "frajerem" czas biorą kasę smile
                                • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 15:43
                                  Wreszcie uważam, że będąc w związku z facetem którego ja utrzymywałam, a on mni
                                  > e na dodatek zdradzał, po tym związku czułam się niżej w hierarchii od prostytu
                                  > tek, bo on chociaż za swój spędzony z "frajerem" czas biorą kasę smile

                                  Święte słowa. Też mi się zdarzyło w życiu czuć się jak szmata, choć dupą nie zarobkowałam. Ale jak się człowiek zapędzi w kozi róg, niepostrzeżenie da się wyru..ać i obudzi się z ręką w nocniku, to poczucie tożsamości sytuuje mu się właśnie w okolicach ściery do podłogi.
                • pinkdot Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 19:27
                  basia_400 napisał(a):

                  > Właśnie to uprawianie seksu jest złe. To poniżanie się na własne życzenie. To z
                  > arabianiem dupą, jakby zupełnie innych sposobów na zarabianie pieniędzy nie był
                  > o. To pójście na łatwiznę. Dupę łatwo dać, gorzej odzyskać potem godność. To da
                  > wanie tyłka komu popadnie, bo klienci moga być z różnych środowisk. W taką każd
                  > y wejdzie, każdemu da, każdy może z taką zrobić, co mu się podoba, bo przecie o
                  > d tego dziwka jest.
                  > To szanujesz? Serio?

                  Tylko kobieta moze drugiej kobiecie tak dowalic...serio, czasem chcialabym byc facetem, bo mam wrazenie, ze oni sa mniej zjadliwi.
                  A swoja droga The Sessions z Helen Hunt ogladalas? O bohaterce mialabys taka sama opinie? W koncu "dupy dawala za pieniadze", ze pozwole sobie zacytowac...
                  • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 19:35

                    > Tylko kobieta moze drugiej kobiecie tak dowalic...serio, czasem chcialabym byc
                    > facetem, bo mam wrazenie, ze oni sa mniej zjadliwi.

                    Tak, słownie wobec prostytutek są mniej zjadliwi. Nie muszą: krzywdzą je bezpośrednio.
              • menodo Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 11:25
                asia_i_p napisała:

                > To teraz wyjaśnij, co budzi twoją pogardę, kiedy myślisz o prostytutce?"

                Pogarda to uczucie, które budzi się w związku z łamaniem przez kogoś ogólnie przyjętych norm społecznych. Może więc w przypadku prostytutek chodzi o cudzołóstwo, uważane w wielu religiach za ciężki grzech?

                Tylko żeby nie było - ja osobiście do prostytutek nic nie mam.
                Moją pogardę budzi wykonywanie pracy opartej na kłamstwie i manipulacji - zwłaszcza w odniesieniu do ludzi słabych, biednych czy chorych.
    • ichi51e Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:24
      Ja gardze taryfiarzami. Normalni ludzie w tym zawodzie to wyjatki.
      A pytanie zle zadane - nalezy zapytac jaki zawod bys sobie marzyla zeby twoje dziecko wykonywalo a jakiego bys mu absolutnie nie zyczyla. I wtedy sie okazuje ze kucharz tak super ale co - moje dziecko do gastronomika?! Mose twoj tuman! (Przyklad tutaj to autentyczny fragment z rozmowy ktora kiedys slyszalam)
      • sumire Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:59
        o, mam zgoła inne doświadczenia w temacie taksówkarzy. ale może to dlatego, że lubię z nimi rozmawiać, a że często jeżdżę nocami, słyszę historie niebywałe. nieliczni faktycznie buraczani, ale większość fajna.
      • bella_roza Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 10:14
        ichi51e napisała:

        > Ja gardze taryfiarzami. Normalni ludzie w tym zawodzie to wyjatki.
        ooo, zgadzam się, niestety też z Warszawy jestem. korzystam z taksówek tylko jak już naprawdę muszę i modlę się żeby się taksówkarz do mnie nie odezwał.
        • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 15:33
          i. Normalni ludzie w tym zawodzie to wyjatki.
          > ooo, zgadzam się, niestety też z Warszawy jestem. korzystam z taksówek tylko ja
          > k już naprawdę muszę i modlę się żeby się taksówkarz do mnie nie odezwał.

          Ojej, to chyba taksówkarze warszawscy jacys inni są od tych z mojego miasta. Jeżdżę często, jedną korporacją (czy jak to się nazywa), wozi mnie w sumie może kilkunastu panów (powtarzają się), wszyscy bardzo uprzejmi i nie objawiający odpałów politycznych (nawet jeśli je mają). Ci gadatliwi niezobowiązująco gadają ze mną o pogodzie, muzyce co radia leci, pieskach, kotkach, stanie dróg w mieście (bez politycznych interpretacji stanu rzeczy), zdrowiu, dzieciach i żonach. Ci milczący milczą. Na każdy temat wink Lubię moich taksówkarzy smile
    • gazeta_mi_placi Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:28
      Do bezrobotnych, nie kradną, nie zabierają nikomu pracy, ciągle zbierają cięgi od tych "robotnych" choćby jedyną zaletą "robotnego" było posiadanie jakiejkolwiek pracy, upokarzani na każdym kroku, poprawiający samopoczucie tym "lepszym" co mają pracę choćby w smażalni ryb lub jako przedstawiciel Amber Golda.
      Trzeba być wyjątkowo odpornym psychicznie by w dzisiejszych czasach być bezrobotnym.
      • basia_400 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:29
        Szanuje lekarzy, a w szczególności: stomatologów, chirurgów, lekarzy medycyny sądowej.
        Szanuje lekarzy weterynarii, którzy każdego swojego pacjenta (nieważne, czy mały, czy duży, czy koń, czy gryzoń) traktują z szacunkiem i na poważnie.
        Szanuje wszystkich ludzi wykonujących zawody związane bezpośrednio z lotnictwem.

        Pogardzam dziwkami (o ile prostytucje w ogóle można nazwać zwodem)
        Pogardzam akwizytorami itp
        • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:34
          >
          > Pogardzam dziwkami (o ile prostytucje w ogóle można nazwać zwodem)

          O, następna nei szanuje prostytutek (ma prawo, czego by nie), a do głowy jej nie przyjdzie, że w skali świata większość prostytutek jest zmuszana do wykonywania swojego zajęcia. Kto temu winien? Alfonsi. O alfonsach cisza, żadnej do głowy nei przyjdzie bąknąć coś i o nich?
            • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:41

              > Na siłę je wyłapują i każą zarabiać dupą?

              Tak, w skali świata właśnei takich jest najwięcej: sprzedanych przez rodziców, porwanych przez handlarzy żywym towarem, zmuszonych skrajną nędzą.

              > Prostytutki, które z własnej woli ida na łatwiznę, i zarabiają dawaniem tyłka t
              > eż szanujesz?

              Szanuję. Natomiast nie szanuję ich klientów. Tych stałych, bezrefleksyjnych, zatwardziałych. Czyli pewnie sporej części facetów.
            • ichi51e Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 16:08
              No wlasnie - pamietam w sumie nieciekawy film Taken (z Liamem Neesonem) i w tym filmie wlasnie mnie uderzylo jak byl dom publiczny pokazany - barak na budowie, "pokoje" oddzielone szmatami, syf kila, dziewczyny tak nacpane ze nie wiedza gdzie sa i kim sa i kolejka panow ktorym to wszystko totalnie nie przeszkadza. I jeszcze za to placa.
              • aandzia43 Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 17:14
                mnie uderzylo jak byl dom publiczny pokazany - barak na budowie
                > , "pokoje" oddzielone szmatami, syf kila, dziewczyny tak nacpane ze nie wiedza
                > gdzie sa i kim sa i kolejka panow ktorym to wszystko totalnie nie przeszkadza.
                > I jeszcze za to placa.

                No burdel, jak burdel. Większość ludzi na świecie żyje paskudnie, to i burdele mają paskudne wink Kultura pożycia klientów naszych panien jagodzianek z jagodziankami to też mentalna nędza.
    • pochodnia_nerona Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 19:44
      Szacunek dla ludzi ciężko, uczciwie pracujących, dla ludzi wykonujących prace niewdzięczne, nielubiane, które wykonują przymuszeni sytuacją życiową. Stąd nie pogardzę nigdy panią sprzątaczką, panem szambiarzem, itp.
      Nie darzę szacunkiem ludzi, którzy w pogoni za kasą nie cofną się przed oszukiwaniem ludzi, wciskaniem im goowna za ciężkie pieniądze: złodziei, oszustów, alfonsów, podejrzanych menedżerów, adwokatów broniących za kasę (tj. nie z urzędu, tylko z wyboru) gwałcicieli, mafiozów i gangsterów, morderców i pedofili. Nie szanuję ludzi, którzy wycwanili się na tyle, żeby utrzymywać pod sobą hierarchię niewolników, pracujących za miskę ryżu, albo 1500 na rękę. Nie szanuję np. projektantów mody i firm którzy szyją w biednych krajach i mimo tego starają się jeszcze maksymalnie obniżyć koszty produkcji (kosztem pracowników właśnie). Nienawidzę bycia pijawką i pasożytem żerującym na innych. Takich za karę odsyłałabym do takich samych firm na najniższy poziom (za michę ryżu).
    • aagnes Re: szacunek dla jakich profesji? 03.10.13, 20:44
      Strazak, lekarz/rka, pielegniarka, nauczyciel/ka, policjant/ka - oczywiscie w wydaniach nieskazitelnych.
      wrecz przeciwnie - pracownicy agencji reklamowych, adwokaci, paparazzi, "dziennikarze" w gazetach typu szoł, party itp,ze nie wspomne o rozlicznych tzw celebrytach
    • joxanna kompletnie w poprzek 04.10.13, 09:06
      nie dzielę mojego szacunku podług zawodów. Ale tego, jaki ludzie mają do tego stosunek.

      Czyli - chirurg. Jeśli jest uczciwy, rzetelny - tak, czuję szacunek. Ale jeśli kombinuje, oszukuje - nie.
      Nauczyciel - jeśli jest cierpliwy, staranny, lubi dzieci - szanuję. Ale jeśli w kółko jęczy, że dzieci są do niczego i że mało zarabia - nie. Po co jest nauczycielem?

      Zasadniczo nie czuję szacunku do oszustów, ludzi stosujących przemoc (ale - jeśli tu policjant pogoni przestępcę, to oczywiście nie).

      Cenię uczciwość, rzetelność i dojrzałość. Taką postawę - wiem, co robię. Lubię, albo sytuacja mnie przymusiła. Trochę marudzęsmile, ale nie wymuszam na państwie np. otworzenia zakładu bednarskiego, bo ja sobie wyobraziłam, że będę bednarzem. Albo sama go otworzę, albo jakoś inaczej sobie poradzę.
    • kikimora78 Sekretarka 04.10.13, 10:05
      A ja bym chciała, żeby mój zawód doczekał się szacunku smile Nawet mój mąż mnie poprawia, jak mówię, że jestem sekretarką, to on poprawia z naciskiem ASYSTENTKĄ. A ostatnio mam nawet oficjalną nazwę stanowiska Office Administrator - bo jestem jedyną osobą zajmującą się funkcjonowaniem biura (czyli sekretarką, asystentką, recepcjonistką, office managerem, zaopatrzeniowcem i takie-tam).

      W każdym razie, ludzie tak się boją słowa "sekretarka", że wynajdują właśnie jakieś dziwne nazwy dla tego stanowiska, żeby tylko uniknąć tego słowa, a ja specjalnie tak się tytułuję i oglądam sobie dziwne miny, jakie ludzie robia na dzwięk tego słowa - a co!
    • dziennik-niecodziennik Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 10:14
      dla wszytkich.
      jedyne "profesje" ktorych nie szanuję z założenia to zawodowi przestępcy (nawet nie mordercy, bo zadnego nie znam big_grin, ale złodzieje, naciągacze, wyłudzacze itd - i nie, nie mam tu na mysli przedstawicieli handlowych - a przynajmniej nie wszystkich, tylko tych ktorzy stosują w swojej pracy powyższe techniki), stręczyciele oraz handlarze narkotyków. Tych ostatnich ZWŁASZCZA nie szanuję, żeby nie ująć tego ostrzej.
    • chipsi Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 10:44
      W każdym zawodzie znajdzie się i jeden, i drugi. Jeden lekarz wzbudzi szacunek bo pomaga, poświęca się a drugim gardzę bo wykorzystuje pozycję, poniża pacjentów itd. I mowa tylko oczywiście o zachowaniach związanych z wykonywanym zawodem. Mam problem z szacunkiem(ale nie gardzę, nie nie) do telemarketerów, akwizytorów i ochroniarzy w tesco. Komornik też niema lekko z poszanowaniem. Mieszane uczucia budzą prezesi niektórych firm - z jednej strony podziw że tyle osiągnął a z drugiej ogromny niesmak gdy wychodzi że się wybił na czyjejś krzywdzie.
    • lelija05 Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 11:30
      Dla każdej, która jest wykonywana uczciwie i bez krzywdy i żerowania na innych.
      Co z tego, że lekarz - skoro bierze łapówki, a bez tego odsyła pacjenta do domu, w którym umiera, co z tego, że strażak, skoro...a nieważne, itd, itd
    • shellerka Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 16:18
      nie ma zawodów, które powinny zaslugiwać wg mnie na jakiś specjalny szacunek, ani na specjalną pogardę. spotkałam już w swoim życiu wyjątkowe mendy wśród lekarzy i prawników, jak i wyjątkowo szlachetną prostytutkę.
      zawód to zawód. tylko część życia. najważniejszy jest charakter.
    • ira_07 Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 17:12
      Zauważyłam, że największym szacunkiem, wyłączając lekarzy, cieszą się ludzie, bez których nasze życie toczyłoby się zupełnie normalnie. No bo wyobraźcie sobie, że z Waszych miast znikają pewnego dnia wszelcy marketingowcy, spece od reklamy, headhunterzy, adwokaci. Zauważacie ich brak? A czy zauważacie brak piekarzy, kasjerek, motorniczych? No właśnie.

      Nie pogardzam nikim jeśli chodzi o pracę, pogardzam leniami i pasożytami. A szacunek większy niż standardowy należy się wg mnie piekarzom (ciężka praca, często po nocach), opiekunom osób starszych i niepełnosprawnych, pielęgniarkom, kasjerkom w wielkich marketach, śmieciarzom - robota niewdzięczna, praca często pogardzana, a z pewnością bardziej pożyteczna niż praca kołczingowca czy dżunior akont menedżera.
      • sumire Re: szacunek dla jakich profesji? 05.10.13, 09:13
        obawiam się, że brak adwokatów zostałby bardzo szybko zauważony - niektórzy wreszcie mogliby wymierzać upragnione samosądy...
        nie ma zawodów mniej lub bardziej pożytecznych; wszyscy, którzy zarabiają i wydają pieniądze, napędzają rynek.
    • ida771 Re: szacunek dla jakich profesji? 04.10.13, 21:09
      Szanuję dentystkę moich dzieci która pracuje jak mrówka, jest uczciwa, tłumaczy co robi, boruje bez znieczulenia a moje nadwrażliwe dziecko wstając z fotela mówi: "Ta pani dentystka jest najlepsza na świecie".
      Szanuję panią dyrektor przedszkola która nie wyciągając kasy od rodziców zmodernizowała w 5 lat całe przedszkole, wciąż wprowadza ulepszenia, ma pomysły, otwartą głowę i potrafi tak zarządzac przedszkolem że wszystko jest zrobione.
      Szanuję moją koleżankę która potrafi i robi wszystko nie oczekując zachwytów. Zatrudniona w 3 miejscach jako sprzatająca ogarnia dużo więcej spraw niż tylko sprzatanie bardzo pomagając nam w pracy.
      Szanuję mojego nauczyciela z liceum - poliglotę, tłumacza kilku języków obcych, znawcę literatury oraz wielu nauk ścisłych (w tym doktorat w jednej z uczelni technicznych), za chęci, ciekawośc świata, otwartą głowę.
      Szanuję moją koleżankę matkę wielodzietną z wciąż nieobecnym mężem, która ogarnia co dzień 2 przedszkolaków, niemowle i ogromnego psa oraz całe gospodarstwo domowe.

      ogólnie szanuję ludzi którym się chce.
      jak widac nie jest to zależne od profesjismile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka