na serio.

15.10.13, 16:39
wątek w sumie na poważnie.
dopóki mamaemmy opisywała przeboje ze swoją córką, była wielbiona na forum. och ach i takie tam. jak dziecię zdrowe już, a emmymamie się powiodło, zaczęło się wytykanie, że dom to w spadku drugi mąż dostał, że ona tylko kosmetyczka ( a kim ma być? doktorem habilitowanym? czy światowej sławy pianistką?) wyciąganie potknięć forumowych, jakiś niedopowiedzeń, dorabianie ideologii. to samo z paroma innymi nickami. jak są kupką nieszczęścia, to są przytulane, ściskane i całowane na forum. jak tylko krok w przód, natychmiast ściągane są do parteru. bo jak to tak?! ma mieć gorzej i już.

jesteście chore. w dużej skali. już dawno próbowano mi to pokazać, ale dopiero ostatnio dociera do mnie skala tej trawiącej forum choroby. taplanie się w prawdziwym gó nie to wasza ulubiona rozrywka. najlepiej z traumami, przejściami, siniakami i bebechami na wierzchu, a jak któraś zaczyna się odbijać, to łups ją przez łeb po najbardziej odsłoniętych słabych punktach, łups, co się będzie wychylać! równać do poziomu!

rzyg rzyg rzyg.

sądzę, że gdyby okazało się, że mam dziecko chore na białaczkę, zyskałabym tutaj grono "wiernych" przyjaciółek. tylko, nigdy przenigdy nie napisałabym, że mam dziecko chore na białaczkę pod swoim własnym nickiem. NIGDY.

KOŃCZĘ Z TYM FORUM. TO MÓJ OSTATNI TUTAJ POST.
    • heca7 Re: na serio. 15.10.13, 16:43
      Żartujesz?!? Przecież tu zawsze tak było. I to nie jest tylko forumowy trend. Taka jest mentalność ludzka uncertain
      • lafiorka2 Re: na serio. 15.10.13, 21:11
        heca7 napisała:

        > Żartujesz?!? Przecież tu zawsze tak było. I to nie jest tylko forumowy trend. T
        > aka jest mentalność ludzka uncertain



        tylko prawdą jest,że tutaj na tym akurat forum to czasami przechodzi ludzkie pojęcie...Nie wiem jak jest na innych,bo nie "latam" po forach.Czasami gdzieś tam przypadkowo wejdę,ale chamstwa takiego jak tu,to nigdzie nie widziałam.
        No i te słynne bidety,praca "u siebie" i poniewieranie zawodami takimi jak własnie kosmetyczka,fryzjerka,sprzedawaca itp
        Wszak tutaj same wykształcone,rodowite "warszawianki","bo przecie żadna słoikiem nie je"
        O wyżej wspomnianym wątku nie wiem,ale domyślam się wytykania.
        • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 15.10.13, 21:22
          Lafiorka! Prawda jest taka, że mamieemmy nikt zawodu kosmetyczki nie wytykał, dopóki nie wyszła za mąż i nie zaczęła rżnąć pani na włościach - takiego "ą", "ę", "bułka przez bibułkę". Starała się za wszelką cenę wykreować na kogoś pośredniego między jolą a shellerką i zrobiła się kobita śmieszna. Taka jest prawda.

          ---
          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
          • mamaemmy Re: na serio. 15.10.13, 21:29
            Chyba mnie coś ominelo bo nie pamiętam żeby choć raz ktokolwiek mi "wytknął"mój zawód wink no ale może nie śledzę tej emamy az tak dokładnie..smile Do dziś kojarze może kilka nickow -jesli ciekawa sygnaturka rzuci mi się w oczy .
            • m_incubo Re: na serio. 15.10.13, 21:49
              Tak, tak, każda tu kojarzy tylko kilka nicków, albo w ogóle tylko swój własny... logując się całymi latami, rano, wieczorem, w pracy, w sobotę, niedzielę, wigilię... big_grin
              • mamaemmy Re: na serio. 15.10.13, 22:07
                Nie wiem jak inni. Ja mam kiepską pamięć do nickow,nie wiem któ się kiedy loguje i czy ma 1 nick czy 10..Twojego np jutro juz nie będę pamiętać,zresztą nie kojarze go z żadnych dyskusji-pewnie jesteś tu krócej niż ja smile
                • m_incubo Re: na serio. 15.10.13, 22:09
                  Oczywiście smile)
                  • mia_siochi Re: na serio. 16.10.13, 07:13
                    Ale ja np też tak mam. Kilka nicków kojarzę "nick-poglądy/osobowość". Przy kilku, tych bardziej charakterystycznych, kojarzę że istnieją. A z resztą rozmawiam na zasadzie "tu i teraz". Nawet jak się z kimś pokłócę, to za nic nie pamiętam, żeby na przyszłość być bardziej czepliwą tongue_out
                    A nicki typu anusia12, alusia15, abbussia17 zlewają mi się totalnie w 1 całość.
                    • lafiorka2 Re: na serio. 16.10.13, 10:10
                      mia_siochi napisała:

                      > Ale ja np też tak mam. Kilka nicków kojarzę "nick-poglądy/osobowość". Przy kilk
                      > u, tych bardziej charakterystycznych, kojarzę że istnieją. A z resztą rozmawiam
                      > na zasadzie "tu i teraz". Nawet jak się z kimś pokłócę, to za nic nie pamiętam
                      > , żeby na przyszłość być bardziej czepliwą tongue_out
                      > A nicki typu anusia12, alusia15, abbussia17 zlewają mi się totalnie w 1 całość.


                      to dokładnie tak jak ja....
                      chociaż przyznam,że twój nick,jako jedyny big_grin pamiętam sprzed kilku lat,jak wdałam się w nieprzyjemną dyskusję.Ale spoko...nie pamiętam o co poszło,zresztą...nie chcę.

                      Tak więc tez mam tak,że kojarzę ,że są takie a takie nicki,ale rozmawiając z kimś w wątku po jego zakończeniu ni hu hu nie powiem z kim rozmawiałam.
            • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 12:22
              Ominęło
              • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 12:40
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,147321592,,lans_a_kasa_.html?v=2
            • claudel6 Re: na serio. 16.10.13, 23:29
              ja własnie tez tego nie kojarzę, ale shellerka Cię broni, coś musi być na rzeczy wink
              ja zawód kosmetyczki bardzo szanuję, moja własna rodzona była kosmetyczką, teraz już na emeryturze. dobra kosmetyczka jest na wagę zlota.
          • stacie_o Re: na serio. 15.10.13, 21:32
            Ja już nic nie będę pisać. Może tylko to, że oprócz udawania ą i ę, raziła różnica pomiędzy bytem kreowanym a rzeczywistością. A świat jest mały.
            • lafiorka2 Re: na serio. 15.10.13, 22:25
              no ok...możliwe,że z nią tak było.Nie wiem,nie śledzę ,jednak prawdą jest.O! tu w tym wątku wytykanie komuś tam picia,męża ,który na imprezy wychodzi czy depresji.I to niby kobiety wykształcone?
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: na serio. 15.10.13, 22:35
                A od kiedy wykształcenie równa się kulturze osobistej? Ja takowej nie posiadam i potrafię się do tego przyznać. Shellerka, Rosa i reszta to hipokrytki, nieraz widziałam dowalanki z ich strony. Coś o moralności Kalego bym napisała, ale nie chce mi się...
                • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 15.10.13, 22:43
                  To forum potrafi być bardzo współczujące i pomocne. Ale biada tym, co sobie tutaj narobiły osobistych wrogów. Jak przyjdą po pomoc, to zawsze znajdzie się ktoś, komu kiedyś dowaliły i kto teraz z małodusznych ale bardzo ludzkich pobudek odda im kopniaka. Shellerka, Jola-Kotka, Rosa już się o tym przekonały.

                  ---
                  Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                  • triss_merigold6 Re: na serio. 15.10.13, 22:51
                    IMO nie chodzi o wrogów, bardziej o totalny rozjazd wyidealizowanego obrazu z wyskakującą przypadkiem rzeczywistością. Przez resztki litości dla Shellerki nie wspomnę o tym jak bardzo opisy jej psiejsko-czarodziejskiego narzeczonego czy męża (nie jestem na bieżąco) różnią się stanu faktycznego. Panna powinna ograniczyć % i jednak porozmawiać z jakimś przytomnym psychologiem. Szczerze, bez wdzięczenia się, trzepotania, usmiechów i sprzedawania siebie jako takiej wyluzowanej i odpornej.
                  • lafiorka2 Re: na serio. 16.10.13, 09:58
                    ale tutaj chyba nie ma wątku,w którym by 100% współczuło autorce w razie jakiegoś tam problemu.Zawsze! znajdzie się jedna czy dwie czy pięć,które cos tam dowalą,coś tam wyciągną...Tutaj nie można mieć swojego zdania nawet...ba! odmiennego,bo zaraz kogoś od głupka wyzywają(w różnych słowach oczywiście)
                    i próbują wręcz forumkę zgładzić.Zawsze sa to nicki obecne dzień w dzień na forum,najbardziej się udzielające.Nie wiem,jak można tak?
                    I wiem,że wykształcenie nie równa się kulturze osobistej,ale słychać tu zewsząd głosy o poziomie zycia,o tym,że plebsbig_grin tu nie przesiaduje,choć wiem,że mnóstwo forumek się nie przyznaje,bąź dla dobra swojego podnosi bądź ukrywa wykształcenie,pochodzenie czy rodzaj wykonywanej pracy.
                    Zresztą jest tez tak,jak wiatr zawieje,tak forumki piszą.
                • rosapulchra-0 Re: na serio. 15.10.13, 23:15
                  Jeśli ja i Shell oraz inne forumki to hipokrytki, to kim ty jesteś? Nie nazwę po imieniu, nie chcę dostać bana uncertain
            • stacie_o Re: na serio. 16.10.13, 10:48
              Ja akurat pisałam o przywołanej tu, zupełnie nie wiem w jakim celu, mamieemmy. Powiedzmy, że miałam okazję naocznie sprawdzić jak wygląda rozjazd pomiędzy kreacją a rzeczywistością i jej (me) to wytknęłam w paru postach. A shellerka się oburzyła.
            • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 12:24

              stacie_o napisała:

              > Ja już nic nie będę pisać. Może tylko to, że oprócz udawania ą i ę, raziła różn
              > ica pomiędzy bytem kreowanym a rzeczywistością. A świat jest mały


              To ty pisałas że mamaemmy nie ma żadnego gabinetu tak naprawdę. Napisz coś więcej wink
              • stacie_o Re: na serio. 16.10.13, 12:52
                Po prostu podczas pobytu w mieście Gazeci i Wawelu wpadłam do ichniejszej Galerii na zakupy. Zgadnij kto tam uwijał się wśród półek (jako zwykła pracownica)?
                W połączeniu z peanami na swój temat, jak to proszą o dowód bo się młodo wygląda, o zakupach czapek za 200 zł, o ubieraniu córki tylko w metki, o pogardzie dla kremów poniżej 100 zł, wyglądało to...dziwnie. Wiem ile zarabia się w LPP czy innym Redanie i nie ma szans na takie snobowanie.

                Ale może ja dziwna jestem, bo niestety w to, co ktoś piszę na forum brałam za prawdę. A tu okazuje się, że ludzie kręcą, mataczą, kreują się, dodają sobie dzieci, mają 40 lat i nie mają zmarszczek smile terefere kuku, się okazuje.

                Pewnie dlatego w to już nie wierzę, bo gruba i zaniedbana jestem. I na wyprawkę by zara mnie nie stać wink
                • mamaemmy Re: na serio. 16.10.13, 13:03
                  Eee zadnej Ameryki nie odkrylas winkGabinetu swojego nie mam bo musiałam się zająć rehabilitacja Emki...policz ile to lat temu było.A że potem jako samotna matka musiałam sama utrzymać mieszkanie i dziecko -bez alimentów-musialam pracować gdziekolwiek-nigdy tego nie ukrywalam że pracowałam za nedzne grosze i po opłaceniu mieszkania zostawalo niewielewink ale w galerii to chyba nie mnie widzialas bo ja już dawno w Krk nie mieszkam wink
                  • stacie_o Re: na serio. 16.10.13, 13:09
                    Przełom 2011/2012 to dawno.
                    Jak to nie masz? Jeszcze w lipcu 2012 pisałaś, że masz.
                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,137682211,137688538,Re_czy_sa_tu_jakies_biznes_mamy_.html
                    • mamaemmy Re: na serio. 16.10.13, 13:19
                      Marny z Ciebie detektyw smile az się dziwię że nie wyciagnelas tego że zaraz po rozwodzie pracowałam ...no gdzie ? Pisałam o tym nie raz.Ale mnie w dresie na pewno nie widzialas smile
                      • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 16.10.13, 13:26
                        A co ma do rzeczy, gdzie pracowałaś po rozwodzie? Nam raczej chodziło o to, że po tym, jak wyszłaś za mąż to nagle zaczęłaś tworzyć jakąś chorą kreację netową, która właśnie zdechła. Nie przeżyła za 5 tysięcy miesięcznie, bo to zbyt luksusowa kreacja była. big_grin
                        • mamaemmy Re: na serio. 16.10.13, 13:33
                          Oj tam oj tam smile Ale może rzeczywiście nie powinnam pisać gdzie robię zakupy to faktycznie może być źle widziane sad Szczerze mówiąc każda kulturalną krytyka coś daje.Od dziś postaram się nie wymieniać metek itd wink
                          • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 13:38
                            Nadal sobie żartujesz prawda. Jakie metki przy zarobku niecałe 2 tysiące? No proszę cię wink
                            • kobieta306306 Re: na serio. 16.10.13, 13:41
                              saphire-2 napisała:

                              > Nadal sobie żartujesz prawda. Jakie metki przy zarobku niecałe 2 tysiące? No pr
                              > oszę cię wink


                              "made in china" bardzo gryzą i ocierają, więc pewnie je wycina.
                            • gazeta_mi_placi Re: na serio. 16.10.13, 16:43
                              Na Tomeksie za 150 zł odstawisz się jak ta lala i to jeszcze włącznie z torebką i butami.
                          • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 16.10.13, 13:41
                            Coraz bardziej rozpaczliwie wyglądają te twoje próby podtrzymania "imidżu", który sobie stworzyłaś a raczej usiłowałaś stworzyć na tym forum. Czego ty się wstydzisz, kobieto? Że mąż zarabia 3 tysiące, że nie stać cię na drogie ciuchy, że jesz kaszankę a nie kawior? Więcej szacunku i sympatii byś wzbudziła, gdybyś się po prostu przyznała, a nie brnęła dalej w te konfabulacje i fantasmagorie. big_grin

                            ---
                            Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                            • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 13:43
                              przystanek_tramwajowy napisał:

                              > Coraz bardziej rozpaczliwie wyglądają te twoje próby podtrzymania "imidżu", któ
                              > ry sobie stworzyłaś a raczej usiłowałaś stworzyć na tym forum. Czego ty się wst
                              > ydzisz, kobieto? Że mąż zarabia 3 tysiące, że nie stać cię na drogie ciuchy, że
                              > jesz kaszankę a nie kawior? Więcej szacunku i sympatii byś wzbudziła, gdybyś s
                              > ię po prostu przyznała, a nie brnęła dalej w te konfabulacje i fantasmagorie. :
                              > -D
                              >


                              Tak. Lepiej bym tego nie ujęła smile To nie wstyd tyle zarabiać ale wstyd kłamać.
                            • ichi51e Re: na serio. 16.10.13, 13:58
                              Jezuuuu - tego wlasni na tym forum nie lubie. Ch...nia z grzybnia mnie obchodzi czy forumka o takim to a takim pseudo jest krolowa kongo czy sprzataczka. Ale nie daj boze zeby jej bylo lepiej niz nam! A juz nie daj boze jak malo zarabia - no to po prostu nie ma prawa jesc kawioru robic zakupow w almie itp. Ja nie wiem o co chodzi ZAZDROSCICIE czy jak) najlepsze te questy o obiektywna prawde - no smiech na sali... Znalam pare co ledwo wiazala koniec z koncem mieli dlugi rachunkow nie placili itd ale na kawke na miescie i ciuchy zawsze bylo
                              - niektorzy potrafia.
                              • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 16.10.13, 14:02
                                Ichi - sugerujesz, że mamamemmy i jej mąż nie płacą rachunków? To podpada pod pomówienie. Ja bym się nie ośmieliła czegoś takiego sugerować na publicznym forum.
                                A jak nie lubisz naszego forum - to jest tyyyyle innych do wyboru. Miłych, bez jadu, słodkopierdzących - w sam raz dla ciebie. big_grin
                                • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 14:07
                                  No mamoemmy, to jak jest z twoją pracą i gabinetem? I domem?
                                  • morgen_stern Re: na serio. 16.10.13, 14:10
                                    Nie przepadam za mamąemmy, lubię sobie jatki poczytać, ale tu ci muszę powiedzieć, że przeginasz. Już wyszło, że laska lubiła sobie podkolorować rzeczywistość, już wystarczająco ją obśmiałyście, ale obowiązku robienia teraz publicznej samokrytyki nie ma i szczerze mówiąc, to g... cię to obchodzi. Odpuść, bo zaczyna się robić dziwnie.
                                    • ichi51e Re: na serio. 16.10.13, 14:12
                                      O to! To! Jakby tu wszystkie prawde notarialnie poswiadczona pisali...
                                      • ichi51e Re: na serio. 16.10.13, 14:15
                                        *pisaly chcialabym napisac ze palec mi sie omsknal ale to nerwy chyba bardziej
                                    • mamaemmy Re: na serio. 16.10.13, 14:12
                                      Daj spokój.Niech się dobrze bawiąwink
                                      • rosapulchra-0 Re: na serio. 16.10.13, 14:16
                                        Z tym że ja Mamę Emmy lubię smile
                                        • morgen_stern Re: na serio. 16.10.13, 14:18
                                          Bo to jedna z nielicznych, która jeszcze z tobą gada normalnie. Szanuj, bo zostało ci tych "przyjaciółek" raptem 3 na krzyż.
                                          • rosapulchra-0 Re: na serio. 16.10.13, 15:08
                                            morgen, martw się o swoje przyjaciółki. Moje zostaw w spokoju.
                                    • rosapulchra-0 Re: na serio. 16.10.13, 14:15
                                      Jak rzadko, dziś zgadzam się z morgen.
                                      100/100
                                    • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 14:30
                                      morgen_stern napisała:

                                      > Nie przepadam za mamąemmy, lubię sobie jatki poczytać, ale tu ci muszę powiedzi
                                      > eć, że przeginasz. Już wyszło, że laska lubiła sobie podkolorować rzeczywistość
                                      > , już wystarczająco ją obśmiałyście, ale obowiązku robienia teraz publicznej sa
                                      > mokrytyki nie ma i szczerze mówiąc, to g... cię to obchodzi. Odpuść, bo zaczyna
                                      > się robić dziwnie.


                                      Tu się nie przyzna że kłamała ale może w następnych wątkach przestanie.
                                      • rosapulchra-0 Re: na serio. 16.10.13, 15:10
                                        saphire-2 napisała:
                                        >
                                        > Tu się nie przyzna że kłamała ale może w następnych wątkach przestanie.

                                        Takaś święta? Nigdy nie kłamałaś? I może wiatropylna jesteś, albo Duch święty cię od tyłu zaszedł i jako ta dziewica dziecko urodziłaś?
                                        Co za hipokryzja! sciana
                                        • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 15:33
                                          I może wiatropylna jesteś, albo Duch święty c
                                          > ię od tyłu zaszedł i jako ta dziewica dziecko urodziła


                                          ale o co chodzi?
                                          kłamałam tu nieraz wink ale o co chodzi z tą dziewicą?
                                          • rosapulchra-0 Re: na serio. 16.10.13, 15:44
                                            A jednak!
                                            No to jako ta niewinna pierwsza walnij kamieniem, hipokrytko.
                                      • yenna_m Re: na serio. 16.10.13, 16:17
                                        no i kij, że se podkoloryzowała
                                        a jakby całkiem wymyśliła tę postać, to co?

                                        no luz, to tylko forum
                                        nie ma się co ekscytować i wywlekać archiwalnych wpisów, bo naprawdę nic z tego nie wynika
                                        no i co wyniknie dla Kowalskiej czy yennusi, że sobie ktoś tam coś podkolorował?
                                        świat się Kowalskiej czy yennusi zawali, czy jak?
                                        jeśli się zawali - to Kowalska albo yennusia powinny se solidnego baranka o ścianę strzelić, bo widać, że priorytety im się pokiełbasiły wink

                                        ostatecznie dziewczyna jest sympatyczna i nikomu krzywdy nie zrobiła...
                                        więc tym bardziej nie rozumiem nagonki...

                                        natomiast cały mechanizm od lat kwitnie na ematce
                                        rada na to taka, że pisze się o rzeczach, do których nie ma się zbyt osobistego stosunku
                                        wtedy nawet jak spróbują skopać, to jakoś nie specjalnie dotyka, budzi jedynie rozbawienie
                                    • claudel6 Re: na serio. 16.10.13, 23:38
                                      jedno trzeba shellerce przyznać - niektóre laski są tu nieźle popie..olone, i to nie jest mamaemmy.
                                • ichi51e Re: na serio. 16.10.13, 14:10
                                  Przeciez pisze ze znalam - w sensie osobiscie :p po prostu wkurza mnie ten oftopic.jak takie sa ciekawe prawdy niech sie umowia z mamaemmy niech im rachunki pokaze rozliczy sie wytlumaczy a jak beda niscislosci to sie ja publicznie opluje za klamstwo forumowe.... suspicious przeciez to jakas abstrakcja sie robi... Wywlwkanie starych postow... No luuudzie...
                                  • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 16.10.13, 14:15
                                    Mam alergię na dwie rzeczy: głupotę i kłamstwo. A połączenie tych dwóch działa na mnie niczym czerwona płachta na byka. Zaś typ kobiety występujący w przyrodzie pod nazwą "słodka idiotka" budzi we mnie mordercze instynkty.

                                    ---
                                    Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                                    • aneta-skarpeta Re: na serio. 16.10.13, 16:03
                                      ale zlitujcie się

                                      mama emmy ma sie teraz przed wami rozliczac?
                                      nie bądzcie smieszni

                                      moze ma niskie rachunki, nie ma kredytu- no to naprawdę mając nawet 5tys to nie mozna raz na ruski rok kupic sobie czapki np za 200zł?

                                      a moze mama/ciocia/babcia daje jej pare groszy, moze ma nielegalny biznestongue_out, moze nawet nie placi rachunków na czas,- niewybaczalnetongue_out- ale co z tego

                                      nie osmieszajcie się
                                      • yenna_m Re: na serio. 16.10.13, 16:21
                                        aneta, bo zdaniem niektórych, kryterium pisania na tym forum powinno być wywalenie PITów za ostatnie 10 lat w ogólnodostępnym wątku big_grin
                                        • ichi51e Re: na serio. 16.10.13, 16:36
                                          I rachunkow.tez za 10 lat.
                                          • yenna_m Re: na serio. 16.10.13, 16:54
                                            oraz koniecznie świadectw pracy i historii rachunków bankowych - na udokumentowanie wydatków big_grin
                                            • claudel6 Re: na serio. 16.10.13, 23:44
                                              chodzą takie hieny i śledzą człowieka wpisy w pierdyliard lat wstecz i robią za detektywów, jakby w grę wchodziło co najmniej morderstwo. to chyba brak włąsnego życia, bo nie wiem.
                                              • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 16.10.13, 23:45
                                                A nie mogłaś tego wszystkiego napisać w jednym wątku? big_grin
                                      • claudel6 Re: na serio. 16.10.13, 23:42
                                        a moze była dobra z chemii i metaamfę na boku kręci? wink
                                    • claudel6 Re: na serio. 16.10.13, 23:40
                                      to weź w ogole zrezygnuj z internetu, bo cię ta alergia zje.
                                      kłamstwo, wielkie mi kurde kłamstwo. kogoś do więzienia wsadziła przez te ogromne forumowe "kłamstwa"?
                            • rosapulchra-0 Ja pierdziu.. 16.10.13, 14:12
                              Ale z was żmije są shock
                              przystanek łap za widły, kobieta306 przyprowadź taczki, niech któraś jeszcze złapie za jakieś grabie, bejsbole i samosąd zróbcie. Ohyda, rzyg i jeszcze raz ohyda.
                              Modki, jak zwykle, oślepły i promują na kolejną obrzydliwą jatkę forumową uncertain
                              • rosapulchra-0 Re: Ja pierdziu.. 16.10.13, 14:13
                                Oczywiście ta najbardziej niewinna niech pierwsza rzuci kamień suspicious
                              • m_incubo Re: Ja pierdziu.. 17.10.13, 17:13
                                Twoje rzygowiny tolerowały i tolerują do tej pory, czemu mają teraz nagle dla innych robić wyjątki?
                        • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 13:37


                          > po tym, jak wyszłaś za mąż to nagle zaczęłaś tworzyć jakąś chorą kreację netową
                          > , która właśnie zdechła. Nie przeżyła za 5 tysięcy miesięcznie, bo to zbyt luks
                          > usowa kreacja była. big_grin


                          Tak o to chodzi właśnie. Przyznałaś w jakimś wątku na forum oszczędzamy że zarabiacie łącznie 5 tysięcy a mąż jest urzędnikiem. Pisałaś na czym oszczędzacie, co jecie. I ok.
                          Nagle po wyjściu za mąż zrobiłaś się strasznie bogata, masz odziedziczony przez męża dom w Krakowie. Nie w Krakowie jednak? wink
                          Piszesz o jakiś luksusach a pracujesz za marne pieniądze. Mąż też. Nie mówię że to mało ale luksus to nie jest. Ktoś kto tyle ma, nie chwali się tak jak ty bez przerwy. Nie wiem po co to robisz bo poza tym wydajesz się być miłą osobą.
                          Tu okazuje się że zmyślasz. Może dom też nie istnieje jak własny gabinet? Pracujesz jako kosmetyczka czy jako ekspedientka w końcu?
                          • gazeta_mi_placi Re: na serio. 16.10.13, 16:48
                            Żadna praca nie hańbi, choć mam obiekcje co do rzeźników.
                          • claudel6 Re: na serio. 16.10.13, 23:45
                            ale co cie obchodzi jej portfel i konto i kasa? zajmij sie liczeniem swojej, bo jeszcze coś zgubisz.
                • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 14:32
                  stacie_o napisała:

                  > Po prostu podczas pobytu w mieście Gazeci i Wawelu wpadłam do ichniejszej Galer
                  > ii na zakupy. Zgadnij kto tam uwijał się wśród półek (jako zwykła pracownica)?

                  Skąd wiedziałas że to mamaemmy?
                • stacie_o Re: na serio. 17.10.13, 23:07
                  przepraszam mameemmy za pomówienia w tym wątku. okazało się, że osobą którą wzięłam za nią, był ktoś inny, a ja się pomyliłam.
                  Dementuje też po raz kolejny dres, jakoby ona była w dresie. Nie wiem skąd ta pomyłka, ale wyraźnie pisałam że ja byłAM w dresie. Post poważny.

                  Ostatni post w tym wątku. Mr K. Rokodyl pobił wszystko.
          • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 12:23
            przystanek_tramwajowy napisał:

            > Lafiorka! Prawda jest taka, że mamieemmy nikt zawodu kosmetyczki nie wytykał, d
            > opóki nie wyszła za mąż i nie zaczęła rżnąć pani na włościach - takiego "ą", "ę
            > ", "bułka przez bibułkę". Starała się za wszelką cenę wykreować na kogoś pośred
            > niego między jolą a shellerką i zrobiła się kobita śmieszna. Taka jest prawda.


            Taka prawda
    • lelija05 Re: na serio. 15.10.13, 16:44
      Nie zrażaj się z powodu mniejszości.
    • gazeta_mi_placi Re: na serio. 15.10.13, 16:45
      Szkoda, że odchodzisz Shellerko choć na Twoim miejscu bym Ci proponowała zmianę nicka, podłych ludzi na świecie nie brakuje, a jak Ty dla nich nie jesteś anonimowa, a oni dla Ciebie są ( A-ronka ) to niestety będą Ci to wypominać i podszczypywać, zadowoleni że sami anonimowi.
    • kropkacom Re: na serio. 15.10.13, 16:49
      Nie przepadam za tobą, ale zmieniając nick nic nie zmienisz (z forum nikt nie odchodzi). tongue_out Mniej osobistych problemów, więcej problemów sąsiadek, koleżanek i bratowych. Wtedy nawet jak ktoś dowali to nie będzie tak bolało.
      • mid.week Re: na serio. 15.10.13, 20:23
        kropkacom napisała:

        (z forum nikt nie o dchodzi)

        żywy...

    • lady-z-gaga Re: na serio. 15.10.13, 16:51
      za dużo forum, Shellerko, za dużo wink
      marzenia może się spełniają, ale nigdy na forum - tu nie wolno miec żadnych oczekiwań, to i rozczarowania nie będzie
      • marzeka1 Re: na serio. 15.10.13, 16:52
        No weź, proszę, naprawdę tak serio i osobiście traktujesz "forumowanie"?
        To zabawa, trochę pogaduchy, czasem spory magiel- ale i tak lubię tu wpadać.
        • kropkacom Re: na serio. 15.10.13, 16:54
          Bo piszesz nie o swoim życiu.
    • sniyg Re: na serio. 15.10.13, 16:53
      No ale co cię dziwi? Ludzie kierują się w życiu stereotypami.
      Generalnie jest takie przekonanie, że jak kogoś spotyka coś złego należy go wesprzeć.
      Czy twoim zdaniem należy go jeszcze dobić?

      Jak już ma w życiu lepiej nikt się z nim nie cacka. I to chyba też nie jest to złe, bo czasem dobrze usłyszeć szczere opinie, zamiast ciągłych wyrazów współczucia.

      Problem zaczyna się wtedy, gdy ludzie wykorzystują te mechanizmy do manipulacji, nie od dziś wiadomo, że rola ofiary bywa kusząca, bo ofiarom się współczuje i wspiera.
      Problem wtedy również gdy opinie nie są szczere, a wynikają z chęci dokopania, o co na forum nie trudno.
    • lusitania2 Re: na serio. 15.10.13, 16:56
      shellerka napisała:

      > KOŃCZĘ Z TYM FORUM. TO MÓJ OSTATNI TUTAJ POST.

      trzymam za słowo.
    • mamaemmy Re: na serio. 15.10.13, 17:01
      eee-niepotrzebnie sie przejmujesz smile
      Mnie ematka nauczyła totalnego dystansu do siebie-autentycznie nauczyłam się go tutaj smile
      Czy mi sie powiodlo? Bo ja wiem-pewnie jak kazdemu,jedne rzeczy są zajebiste,inne do doopy,dziś rano przez mojego kochanego kota rozwaliłaby sobie nos i niemal spowodowałam u siebie wstrząs mózgu -leżę własnie poobijana..Zapomniałam,że mamy podest i runełam jak długa big_grin
      Kiedys w nieprzyjacielach miałam wpisane chyba 10 osob-nie chciałam sobie przez nich niszczyć nastroju..dziś nie mam na tej liście nikogo smile czytam wszystkich,a już szczególnie krytykę w swoim kierunku-gdyż w większości jest ziarnko prawdy smile
      • vilez Re: na serio. 15.10.13, 17:10
        Ziarenko ziarenkiem, a prymityw prymitywem. Nie bierz się Mamoemmy na takie "prawdy" o ziarenku prawdy.
      • nutka07 Re: na serio. 15.10.13, 17:40
        A gdzie po Tobie jada?
        wink
        • przystanek_tramwajowy Nie na serio 15.10.13, 17:47
          E tam, zaraz jadą. big_grin Shell lubi sobie pogwiazdorzyć. Teraz wszystkie będziecie ją błagać, żeby została i wchodzić jej w tyłek. A ona po 200 postach łaskawie wróci.
        • ichi51e Re: na serio. 15.10.13, 19:34
          Cos tam bylo jakies wyjatkowo czepialskie i bez zwiazku ale niestety nie zapadajace w pamiec uncertain
      • edelstein Re: na serio. 15.10.13, 18:19

        Ja nawet nie wiedzialam,ze masz meza z domem w spadku,ale juz wiem,no to gratuluje,nobig_grin
        Zawsze sie zastanawiam Jak niektorzy rejestruja takie rzeczy,kto z nim,kiedy,w dobra pamiec nie wierzetongue_out
        • vilez Re: na serio. 15.10.13, 18:55
          Edel, sama zarejestrowaś w wątku obok, że Joann miała kiedyś kwiaciarnię i wyciągnęłaś jej historię z podłogą. Mimo że dziewczyna dawno już przyznała, że się wtedy myliła itd. Uderzyło mnie to bardzo.
          Ja Cię bronię, jak Ci dowalają, ale TY sama lubisz też dowalić. Przykre to jest.
          • pederastwa Re: na serio. 15.10.13, 19:07
            No Edel zawsze postrzegałam jako najbardziej agresywną i dowalającą bez powodu osobę na forum.
            • ichi51e Re: na serio. 15.10.13, 19:35
              Nieeee - sa osoby bardziej zawziete - nie. Nie mam na mysli Rosy... suspicious
            • edelstein Re: na serio. 15.10.13, 20:17
              Powinnas stanowczo zmienic okularybig_grin
              Chociaz nie,dobrze pamietasz,Jak dowalam to celnie,wiec ciezko,zapomniec.

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • edelstein Re: na serio. 15.10.13, 20:15

            Watek o bialej podlodze,analu za sukienke,szatanskich hello kitty,alkoholu u triss to forumowa klasyka.
            Prawnika posiadam,nie potrzebuje innego.

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • claudel6 Re: na serio. 16.10.13, 23:47
          chyba mają segregatory z koszulkami, a na każdym nick.
      • azjaodkuchni Re: na serio. 15.10.13, 19:54
        Mamoemmy nie lubię wątków maglujących, ale historię Twojej córeczki (chociaż teraz bardziej córywink znam od początku i może jestem jedyna, ale ja się cieszę, że Twoje życie jest bardzo normalne. Życzę by nadal takiego zostało.
        • mamaemmy Re: na serio. 15.10.13, 20:03
          Dziekuje smile
          • gazeta_mi_placi Re: na serio. 16.10.13, 10:22
            I ja Ci życzę piwo
            • saphire-2 Re: na serio. 16.10.13, 12:27
              Ja też ci życzę wszystkiego dobrego dla córki i dla was. Ale przesadzasz czasami, piszesz jakbyś była nie wiadomo kim, bogata i wykształcona.
    • vilez Re: na serio. 15.10.13, 17:09
      Masz sporo racji. Są tu niestety ludzie, którzy kochają dopieprzyć. Takie prymitywne podlizny. No są.
      Olej, Shel smile Przecież nie oni są wyznacznikiem Twojego świata. Spójrz jak na obrzydliwe robale, spluń, i idź dalej smile
      Rozumiem i przytulam.
      • edelstein Re: na serio. 15.10.13, 18:16

        Kulam sie ze smiechu.Tak jakby Shell to nigdy nikomu nic podlego nie napisala.Hehehe normalnie nagrode jej dac "sprawiedliwego wsrod jematek"czy cusbig_grin

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • vilez Re: na serio. 15.10.13, 18:57
          No to się kulaj. Za jakiś czas sama doświadczysz, jak po Tobie jadą i się na to poskarżysz. Smutne.
          • viviene12 Re: na serio. 15.10.13, 19:15
            ... no tak jakby po Edel nie jechali już wielokrotnie.
            Tak to już jest - wszystko, co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.
            Twoja sprawa, ile napiszesz.
          • edelstein Re: na serio. 15.10.13, 20:21

            Przeciez robia to caly czas,nie zlicze juz ilosci watkow,ktore powstaly na moja czescbig_grin jedna z autorek takiego watku byla Shellerka,chciala pogwiazdorzyc,a zaliczyla upadek na rylobig_grin


            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • bri Re: na serio. 15.10.13, 17:26
      Nie wiem kto Ci tak dopiekł, ale współczuję i przytulam wink Nie należy się tak angażować w żadne forum.
      • ichi51e Re: na serio. 15.10.13, 21:01
        Chyba poszlo o watek o krwotoku z nosa u dziecka w ktorym ktos usluznie sie upieral ze to na pewno bialaczka... uncertain w sumie mam nadzieje ze to nie to bo to jakas kompletna abstrakcja byla...
        • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 15.10.13, 21:07
          Wątek o białaczce lansował troll gazeciarz. No chyba trzeba mieć coś z głową, żeby się tym przejąć i obrażać.
    • nutka07 Re: na serio. 15.10.13, 17:34
      O matko big_grin

      Mam wrazenie ze jestes rozjechana emocjonalnie, albo zaczelas pic wink
    • paul_ina Re: na serio. 15.10.13, 18:09
      Jak ja nie lubię takich bezsensownych, emocjonalnych, personalnych wpisów.

      Kobieto, to jest anonimowe forum internetowe, a nie prawdziwe życie, rozumiesz???
      • sniyg Re: na serio. 15.10.13, 18:35
        paul_ina napisała:

        > Kobieto, to jest anonimowe forum internetowe, a nie prawdziwe życie, rozumiesz?
        > ??

        A gdzie jest prawdziwe życie? W pracy, w szkole, w kościele?

        Może tu ludzie są bardziej prawdziwi bo gdy piszą, nikt ich nie widzi, czują się anonimowi, można wrócić pod innym nickiem, albo pisać z innego komputera, rozmówca nawet gdy się mocno wkurzy z liścia nie uderzy - można znacznie więcej, jest większa bezkarność i wychodzi to co zazwyczaj jest skrupulatnie pochowane w "prawdziwym życiu".
        • madzioreck 10/10 nt 15.10.13, 18:45
          • vilez Re: 10/10 nt 15.10.13, 18:56
            I ja się podpiszę.
        • m_incubo Re: na serio. 15.10.13, 21:45
          No i??
          Trzeba być naprawdę głupim, żeby przeżywać i mielić godzinami co kto napisał na forum, do kogo, w jakim tonie i rozkminiać czy był przy tym całkiem prawdziwy czy jednak nie i czy pisał pod swoim nickiem. Widocznie niektórzy muszą sobie dawkować internet łącznie z relanium, strach pomyśleć, jak dają radę w "prawdziwym życiu".
        • paul_ina Re: na serio. 16.10.13, 10:54
          Prawdziwe życie jest poza forum dyskusyjnym, tu jest tylko forum - tu każdy może napisać cokolwiek, więc imho głupie jest przywiązywanie jakiejkolwiek wagi do wyrażonych tutaj opinii. To ma być rozrywka, jakiś rodzaj 'życia towarzyskiego'. Dziwią mnie babki budujące tutaj swoje 'avatary', opisujące z detalami swoje wybory życiowe, zamieszczające zdjęcia.
          A potem, jak ktoś wyleje wiadro pomyj - dramat.
          • aneta-skarpeta Re: na serio. 16.10.13, 16:07
            a to w sklepie, na imprezie, w pracy nie mozesz udawac kogos innego? nie mozna opowiadac, ze ma sie czysciutko w domu, mąż kochany, dzieci grzeczne- choc to bzdury?
            mowisz tak, jakby ludzie na zywo nie kłamali:d
            • gazeta_mi_placi Re: na serio. 16.10.13, 16:44
              Kłamanie na forum (za wyjątkami typu zbiórka pieniędzy na chore dziecko) nie jest karalne i w sumie nieszkodliwe, co to komu szkodzi?
              • mia_siochi Re: na serio. 17.10.13, 16:56
                Pozwolę sobie zgodzić się z Gazetą wink
                A jak ktoś schizuje z powodu jakiegoś forumowego nicka/wpisu, to pora na specjalistę.
        • aandzia43 Re: na serio. 17.10.13, 21:08
          > A gdzie jest prawdziwe życie? W pracy, w szkole, w kościele?
          >
          > Może tu ludzie są bardziej prawdziwi bo gdy piszą, nikt ich nie widzi, czują si
          > ę anonimowi,

          No, na pewno nie na forum. Owszem, jest to miejsce, gdize mozna sie wywnetrzyc tak, jak w realu czasem nie wypada (a w kazdym razie nie kazdy blizni chce tego sluchac wink). I w tym znaczeniu, jest to miejsce na podzielenie sie kawalkiem prawdziwego zycia. Ale rwniez miejsce, w ktorym wypisuje sie niestworzone historie, daje upust chorym sklonnosciom, knuje i manupuluje (stara, poczciwa Rosa) i, przede wszystkim, ucieka od rzeczywistosci (niektore najaktywniejsze, najbardziej sklonne do wywnetrzen). Zycie na forum to nie jest prawdziwe zycie! Znane mi z reala wielkie aktywistki internetowe (akurat nie z forow gazety) sa mocno nieobecne w swoim zyciu prywatnym. Maja rodziny, dzieci, ale tak naprawde nie uczestnicza. Ich "prawdziwe zycie" toczy sie w itnernecie, a poniewaz prawdziwe zycie nie moze toczyc sie w internecie, wiec te panie go tak naprawde nie maja.
      • rosapulchra-0 Re: na serio. 15.10.13, 19:49
        paul_ina napisała:

        > Jak ja nie lubię takich bezsensownych, emocjonalnych, personalnych wpisów.
        >
        > Kobieto, to jest anonimowe forum internetowe, a nie prawdziwe życie, rozumiesz?
        > ??
        >
        Chyba dość krótko tu jesteś suspicious
        BTW, w którym miejscu wpis Shell jest personalny? uncertain
        • paul_ina Re: na serio. 16.10.13, 10:36
          Na forum gazety ogólnie jestem ponad 10 lat, najbardziej lubię fora eksperckie. Ematkę poczytuję jakiś czas, wypowiadam się raczej oszczędnie.

          Ematka jest specyficzne - zauważyłam tutaj dwa rodzaje forumek: (1) dziewczyny, które lubią pogadać na różne tematy bez zobowiązań i bez emocji oraz (2) grupę pań, która "żyje" tym forum, tworzy sojusze, kadzi sobie lub się wadzi, w każdym razie - angażuje się emocjonalnie.

          Zachowanie tych 2. jest w mojej ocenie żałosne. Czegoś naprawdę ważnego musi im brakować w realu.
          • aandzia43 Re: na serio. 17.10.13, 21:10

            > Zachowanie tych 2. jest w mojej ocenie żałosne. Czegoś naprawdę ważnego musi im
            > brakować w realu.

            Wlasnie o czyms takim napisala w poscie powyzej. Owszem, brakuje paniom: ladu, sensu, prawdziwych emocji i wiezi. A czasem po prostu rownowagi psychicznej.
    • 18lipcowa3 o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 18:10
      taka jesteś oburzona a sama się w tych rzygach tarzałaś. Przypomnieć???????????????
      • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 19:51
        18lipcowa3 napisała:

        > taka jesteś oburzona a sama się w tych rzygach tarzałaś. Przypomnieć???????????
        > ????

        Akurat tobie to nikt nie dorówna.. suspicious
        • morgen_stern Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 19:54
          Roznica jest taka, ze lipcowa nie zgrywa swintej pani moralistki
          • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 20:13
            Nie zauważyłam, żeby Shell kiedykolwiek zgrywała moralistkę.
            Za to ciebie jak najbardziej kojarzę z tej cechy.
            • edelstein Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 20:26

              Do wyrzygu pisala Jak to sie zmienila,ze marki dla niej wazne i nabijala sie z tych kobiet,ktore prezentowala wczesniej dzielnie.


              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
              • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 20:38
                edelstein napisała:

                >
                > Do wyrzygu pisala Jak to sie zmienila,ze marki dla niej wazne i nabijala sie z
                > tych kobiet,ktore prezentowala wczesniej dzielnie.
                >
                Edel, mam bardzo silną depresję, którą będę niedługo farmakologicznie rozpędzać. A dziś Shell dała mi jedną z cenniejszych rad życiowych i spowodowała, że zaczęłam myśleć nie tylko o sobie.
                Nigdy nie wiesz, z której strony nadejdzie pomoc, a ja Shell za jej pomoc jestem bardzo wdzięczna.
                • an_ni Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 20:52
                  do lekarza sie idzie a nie shellerkom forumowym sie zawierza
                  i nie odstawia sie lekow i nie zapija sie ich alkoholem
                  ze ty jeszcze nie dostalas bana za wczorajszy watek trollu
                  • przystanek_tramwajowy Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 20:56
                    A w ogóle, kto uwierzy w twoją depresję Rosa? Przecież ty masz taaaaakie wspaniałe życie! Może nawet chwilami zbyt wspaniałe, aby było prawdziwe i w tym tkwi clou.

                    ---
                    Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                    • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 21:00
                      P-T ić do okulisty, bo widać, że znowu masz problem z wyraźnym widzeniem..
                  • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 20:58
                    O, moje czołowe trollisko się odezwało! kiss
                    Wszystkiego najlepszego! suspicious
                    • 18lipcowa3 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 21:40
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > O, moje czołowe trollisko się odezwało! kiss
                      > Wszystkiego najlepszego! suspicious


                      wez przestan pic
                      razem z shellerka mozecie sobie z problemami psychicznymi, tabsami i wódą reke podać
                      • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 21:44
                        18lipcowa3 napisała:

                        > rosapulchra-0 napisała:

                        > wez przestan pic
                        > razem z shellerka mozecie sobie z problemami psychicznymi, tabsami i wódą reke
                        > podać
                        >

                        Cunt, skarbie, udowodnij mi to swoje imputowanie mi takich rzeczy suspiciousuncertain
                        • triss_merigold6 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 21:46
                          Akurat imputować spokojnie można bez dowodów. tongue_out
                          • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:07
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Akurat imputować spokojnie można bez dowodów. tongue_out

                            Akurat!
                            • agni_me Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:15
                              No akurat!
                              Imputować to pomawiać, posądzać. Pomawiać i posądzać można bez dowodów. Nawet trzeba. Z dowodami to już nie pomówienia.
                              • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:16
                                A tobie co? Próbujesz się pokazać jako inteligentna? big_grin
                                • triss_merigold6 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:20
                                  Nie, pewnie po prostu zna znaczenie tego pojęcia.
                                • agni_me Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:29
                                  Nie. Lubię polszczyznę. I czasami lubię ponieść kaganek. Nie oślepi cię , rosa, nie oślepi.
                                  • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:51
                                    Uważaj, żeby nie zakrztusić się swoją arogancją.
                                    • przystanek_tramwajowy Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:55
                                      rosapulchra-0 napisała:

                                      > Uważaj, żeby nie zakrztusić się swoją arogancją.

                                      Ja się nad tobą pochylam z głęboką troską, a ty mi zarzucasz arogancję? Jesteś niesprawiedliwa. sad
                                      • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:57
                                        Idź w końcu do okulisty. To nie było do ciebie uncertain
                                        • przystanek_tramwajowy Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 16.10.13, 00:02
                                          Niedobra Rosa, krzyczy na biednego Przystanka. A Pfe! Wstydź się Rosa. Bardzo nieładnie. uncertain
                                    • agni_me Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 16.10.13, 00:06
                                      Dziękuję, rosa. Będę uważała. Ty też uważaj na swoją.
                        • 18lipcowa3 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 21:52

                          > Cunt, skarbie, udowodnij mi to swoje imputowanie mi takich rzeczy suspiciousuncertain


                          jak sie za duzo chleje to sie ma tak jak ty i shelerka i jeszcze pare innych forumowiczek
                          • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:18
                            18lipcowa3 napisała:

                            > jak sie za duzo chleje to sie ma tak jak ty i shelerka i jeszcze pare innych fo
                            > rumowiczek
                            >
                            No to jeszcze raz - udowodnij mi chlanie. Udowodnij po prostu.
                            Nie opieraj się na swojej chorej wyobraźni, ale na faktach. I udowodnij.
                            • triss_merigold6 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:21
                              Rosa, skarbie, już zapomniałaś, że w stolicy zostały osoby które znały Cię w realu? Mają co wspominać.
                              • gazeta_mi_placi Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 16.10.13, 10:24
                                A coś więcej Kochana? Dawaj Gazetce na priva, na wymianę mam dwie forumowe plotki z Krakowa.
          • 18lipcowa3 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 21:39
            morgen_stern napisała:

            > Roznica jest taka, ze lipcowa nie zgrywa swintej pani moralistki


            nie, no shellerka to pierwsza sie rzucała do mnie o kazdy mój post jak był za bardzo zadowolony
        • 18lipcowa3 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 21:38

          > Akurat tobie to nikt nie dorówna.. suspicious

          w taplaniu sie w rzygach?
          ty jestes mistrzynią, naprawdę
          • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:20
            18lipcowa3 napisała:

            >
            > > Akurat tobie to nikt nie dorówna.. suspicious
            >
            > w taplaniu sie w rzygach?
            > ty jestes mistrzynią, naprawdę
            >
            Nie dorastam ci do pięt, ani w taplaniu się w rzygach, ani w chamstwie i zarzucaniu innym nieprawdziwych rzeczy suspicious
            • przystanek_tramwajowy Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 15.10.13, 23:21
              Droga Roso, aby pisać takie dyrdymały, jakie ty produkujesz na tym forum trzeba zwariować albo się upić. Co wolisz? big_grin
              • jola-kotka Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 16.10.13, 01:09
                Stare baby,podobno matki dzieciom a poziom rynsztoka.Wstyd.A ty rosa nie dawaj się wkrecać im o to chodzi.Czym bardziej się bronisz tym więcej dajesz znanej starej słynącej z totalnego chamstwa grupce pań na forum,które tylko czekają i wymyślają jak tu którejś dokopać.Nie powiesz mi chyba,że lipcowa to jest odpowiedni poziom do rozmowy dla ciebie.Takie mamusie muszą fajne dzieci wychować,kolejne pokolenie rynsztoka.Gratulacje.
                • rosapulchra-0 Re: o chryste panie niewiniątko !!!! 16.10.13, 08:53
                  100/100

                  Masz rację, Jola.
    • madzioreck Re: na serio. 15.10.13, 18:25
      Nie bardzo rozumiem, czym jesteś taka zdziwiona i to po tylu latach na forum - taka już natura ludzka, a domniemana anonimowość forum jeszcze to uwypukla. Zresztą w realu też takich ludzi nie brakuje, tylko nie spotyka się ich takimi tabunami.
      Poza tym umówmy się, że święty nikt nie jest.
      • riki_i Re: na serio. 15.10.13, 18:45
        Emocji nie rozumiem. A osobiście wolałbym forumową kreację Shell w wersji nierozmnożonej, bo to zdaje się bardzo rozrywkowa kobitka była.
      • vilez Re: na serio. 15.10.13, 19:01
        > Poza tym umówmy się, że święty nikt nie jest.

        Owszem, ale niektórzy przekraczają miarę.
        • madzioreck Re: na serio. 15.10.13, 21:01
          Tak, masz rację. Ja pewnie czasem też komuś pojechałam. Tylko widzisz, ile razy takie płacze na forum wychodzą od kogoś, kto w wątku obok zrobił to samo i tak się to nakręca... temat rzeka.
          Nie mówię, że to dobre i że Shellerka ogólnie nie ma racji, tyle, że po tylu latach na forum jej zdziwienie mnie dziwi wink
    • sanciasancia Re: na serio. 15.10.13, 18:47
      Obiecanki cacanki.
      • jola-kotka Re: na serio. 15.10.13, 21:17
        Laska,ogarnij się,forum to syf,miejsce wirtualnych spotkań,ludzi z różnych środowisk i co cię obchodzi,że jakaś jedna z drugą co w realu złotówki z wózków pod biedronką zbiera coś ci napisały,niech piszą,olej to.Jak mogą pisać dobrze skoro wiedzą,że tobie w życiu jest fajnie,a one
        muszą pięć godzin pod tą biedronką sterczeć żeby na alpagę nazbierać,wiesz trudne czasy nie każdy daje.W bloku wi-fi pod sąsiada,który nie zabezpieczył zdezelowanego lapa podłączą i odreagowują trudy dnia a ty się gryziesz tym.Wieem kiedyś też tak miałam do momentu aż mi mąż właśnie coś podobnego powiedział.Teraz kiedy po długim czasie totalnego wyłączenia z życia jestem tutaj,traktuje to jak syfiastą lekturę,która ma mnie odmóżdzyć dla relaksu.Nie mów mi,że już się nie dowiem czy zrobiłaś sobie cycki.
        • triss_merigold6 Re: na serio. 15.10.13, 21:35
          How sweet.
          Ta irytacja to z niedopicia czy dlatego, że mężuś znów poszedł się zabawić?
          • jola-kotka Re: na serio. 15.10.13, 21:41
            triss_merigold6 napisała:

            > How sweet.
            > Ta irytacja to z niedopicia czy dlatego, że mężuś znów poszedł się zabawić?


            Ulżyło ci? Fajnie cieszę się.Jaka irytacja? Moja? Nie.A co poczułaś się wywołana przed szereg,jak tam pod biedronką było,zysk ok?
            • triss_merigold6 Re: na serio. 15.10.13, 21:44
              Nie, po prostu znienacka zniknął Twój obrazek jako miłej, słodziusiej i wyrozumiałej dla wszystkich istoty i poczułam dyskomfort. Co się stało? Ty przecież nie denerwujesz się na innych i nie narzucasz im swoich potrzeb/oczekiwań/wymagań.
              • jola-kotka Re: na serio. 15.10.13, 22:13
                Nadal jestem miła itd.Tylko dzisiaj dużo silniejsza niż kiedyś,odnowiona i nauczona,że nie wszystko co mówią i piszą trzeba brać do siebie ,że warto się bronić.Trzymam się tego wszędzie poza własnym domem bo w nim nikt mnie nie skrzywdzi dla mojego męża nadal jestem tą słodką Jolusią którą trzeba głaskać,przytulać,karmić itp.Taka jestem taką się czuje,ale okazało się,że wśród obcych mój charakter mnie niszczy i trzeba dostosować się do nich grać tą mniej miłą,bardzo niemiłą a nawet totalną sukę,zeby przetrwać i nie dopuścić kolejny raz do samozniszczenia.
                • triss_merigold6 Re: na serio. 15.10.13, 22:15
                  Próbuj, próbuj, jeszcze z 10 lat na forum i może Ci się uda. big_grin
    • triss_merigold6 Re: na serio. 15.10.13, 18:47
      Może odstaw te wieczorne drinki?
    • yen26 Re: na serio. 15.10.13, 19:11
      ochodzisz? na serio?
      wreszcie
    • morgen_stern Re: na serio. 15.10.13, 19:43
      Zawsze wiedzialam, ze z ciebie hipokrytka i obludnica pelna geba smile juz zapomnialas, jak trudno bylo ci powstrzymac radosc, kiedy napisalam, ze mialam trudny rok? Jejej jaka bylas zadowolona!
      Poza tym nie znikniesz, tylko zmienisz nicka i tyle bedzie twojego moralizowania. Zalosne.
      • rosapulchra-0 Re: na serio. 15.10.13, 20:11
        morgen_stern napisała:

        > Zawsze wiedzialam, ze z ciebie hipokrytka i obludnica pelna geba smile juz zapomni
        > alas, jak trudno bylo ci powstrzymac radosc, kiedy napisalam, ze mialam trudny
        > rok? Jejej jaka bylas zadowolona!
        > Poza tym nie znikniesz, tylko zmienisz nicka i tyle bedzie twojego moralizowani
        > a. Zalosne.

        Oj, biduleńka z ciebie, morgen suspicious Zapomniałaś, jak sama się na innych niejednokrotnie wyżywałaś i traktowałaś ich z buta? uncertain No. Przyganiał kocioł..
        • lilly_about Re: na serio. 15.10.13, 21:07
          Przynajmniej morgen nie robi z siebie teraz sfochowanej pannicy rodem z podstawówki rozalciu.
          • rosapulchra-0 Re: na serio. 15.10.13, 21:36
            I co z tego?
            Atakuje po chamsku. To wystarczy.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: na serio. 15.10.13, 21:38
              Ty mnie też Rosiczko atakowałaś nieraz po chamsku i wzajemnie.
              • rosapulchra-0 Re: na serio. 15.10.13, 23:09
                Wyznawczyni, skarbie, dopóki ty się do mnie nie dowaliłaś, to z mojej strony większej reakcji nie było. No czasem jakieś podśmiechujki, na które łapałaś się jak mucha na krowie łajno.
            • lilly_about Re: na serio. 15.10.13, 21:38
              Ale jaki ma to związek z tym, że shellerka też atakowała a teraz się obraża?
              • rosapulchra-0 Re: na serio. 15.10.13, 23:11
                Nie przypominam sobie, żeby Shell kogoś atakowała. Reagowała - tak, ale nie atakowała.
                • triss_merigold6 Re: na serio. 15.10.13, 23:15
                  Przy Twoim stanie zdrowia, to nawet zrozumiałe, że sobie nie przypominasz.
                  • gazeta_mi_placi Re: na serio. 16.10.13, 16:50
                    big_grin big_grin big_grin
                    • przystanek_tramwajowy Re: na serio. 16.10.13, 16:55
                      Kłamać można, zakazu nie ma. Ale, jak ktoś kłamie nieudolnie i głupio, i jeszcze uważa, że ja w to powinnam wierzyć, to obraża moją inteligencję. big_grin
                      • yenna_m Re: na serio. 16.10.13, 19:57
                        a to na emamie testuje się inteligencję?

                        buchacha big_grin
                        • claudel6 Re: na serio. 17.10.13, 00:04
                          ba, testuje się inteligencję, prawdomówność oraz stan portfela.
    • rosapulchra-0 Shellerko, 15.10.13, 20:12
      nie odchodź. Ja Cię proszę. Nawet nie wiesz, jak bardzo mi dziś pomogłaś. Dziękuję i bardzo proszę - nie odchodź z forum.
      • bsl :D 15.10.13, 20:21
        rosa, weź ty sie nie ośmieszaj z obrona własną piersią kazdego kto ci cos milego napisze
        • rosapulchra-0 Re: :D 15.10.13, 20:39
          bls, weź ty się nie ośmieszaj wtrącaniem między wódkę a zakąskę.
          • bsl Re: :D 15.10.13, 20:46
            big_grin
            • przystanek_tramwajowy Re: :D 15.10.13, 20:51
              Nowy forumowy trend się robi. Najpierw trzeba kogo popadnie opluć, a jak opluci się odgryzają zaserwować jakąś łzawą śpiewkę o ciężkiej chorobie. Wtedy forum pojedzie na tych odpluwających się, zapominając, kto tę jatkę zaczął.
        • empatia0 Re: :D 15.10.13, 21:36
          Tonący brzytwy się chwyta. Rosa stara się chociaż garstkę sojuszników utrzymać.
          • triss_merigold6 Re: :D 15.10.13, 21:38
            IMO trzeba być przynajmniej lekko zaburzonym, żeby to kupić.
          • rosapulchra-0 Re: :D 15.10.13, 23:12
            empatia0 napisała:

            > Tonący brzytwy się chwyta. Rosa stara się chociaż garstkę sojuszników utrzymać.

            Szczęśliwie tak fałszywe istoty jak ty do nich nie należą.
        • kota_marcowa Re: :D 16.10.13, 00:10
          bsl napisała:

          > rosa, weź ty sie nie ośmieszaj z obrona własną piersią kazdego kto ci cos mile
          > go napisze
          >

          Nie bój żabytongue_out Najpierw będzie bronić jak lwica swoich młodych, a parę wątków później zapomni i naubliża jak innymsuspicious
    • lilly_about Re: na serio. 15.10.13, 21:02
      Shell nie rób tego bo nikt tu już rosie nie pozostanie crying miej serce
      • 18lipcowa3 Re: na serio. 15.10.13, 22:13
        Rosa i Shellerka przyjaciółki....buahahaaaaaa
        • morgen_stern Re: na serio. 16.10.13, 09:32
          I jola-kotka do paczki big_grin
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: na serio. 15.10.13, 21:31
      Hłe, hłe, hłe, hłe, hłe.
    • m_incubo Re: na serio. 15.10.13, 21:38
      https://vader.joemonster.org/upload/qgw/1099635e961de9d1.gif

      >taplanie się w praw
      > dziwym gó nie to wasza ulubiona rozrywka.

      Kolejna, która po dekadzie nurzania się w tym g*wnie doznała katharsis i cudownego oświecenia.
    • mama.szyma Re: na serio. 15.10.13, 22:42
      LUBIĘ TO big_grin
    • misterni Aaaaaaa! Kolejny wątek roku :D 16.10.13, 00:14
      Kocham Was dziewczyny! Wszystkie razem i każdą z osobna big_grin
      Tyle radości, tyle rozrywki!
      Obiecuję, że nigdy Was nie opuszczę (najwyżej znowu nicka zmienię big_grin)
      • kremciapciulkowy Re: Aaaaaaa! Kolejny wątek roku :D 16.10.13, 05:51
        Nie wiem, dlaczego niektóre z Was tak serio traktują to forum. A po co? Ja tam czasem celowo piszę głupoty i zaśmiewam się do łez, kiedy mnie zlewają wiadrami g..ien. Dla mnie czytanie i pisanie na forum to czysta rozrywka, oderwana od rzeczywistości. Ciekawe jest to, że wiele wypowiadających się tu osób w realu nigdy nie przyznałoby się do swoich poglądów wyznawanych na forum, ukryłoby pewne reakcje. Tu można zobaczyć prawdziwą twarz niektórych ludzi.
        • ichi51e Re: Aaaaaaa! Kolejny wątek roku :D 16.10.13, 06:22
          No wiem cos o tym - moj nick sie wydal i brat zona zerwali stosunki uncertain
          A z watku robie prtscr i bede czytac jak bedzie mi gorzej. Moze nawet na kwejka wrzuce - nie mozna byc samolubnym suspicious
          • aneta-skarpeta Re: Aaaaaaa! Kolejny wątek roku :D 16.10.13, 16:25
            ale chyba niezle po nich jechałas?
            bo ja nie pamietam, ale w sumie jakbys im w oczy powiedziala to tez by sie obrazili
            • ichi51e Re: Aaaaaaa! Kolejny wątek roku :D 16.10.13, 16:43
              No troche jechalam uncertain ale moge z czystym sumieniem powiedziec ze nie zakladalam watkow zeby pojechac. Raczej jak mi sie cos o ich metodach wychowawczych przypomnialo to dawalam ich jako przyklad negatywny uncertain nic od siebie nie dodajac bo nie bylo po co.
              No i troche zalu wylalam po wizycie u nich ale to bardziej dlatego ze tam gryzlam sie w jezyk.
              Powalilo ich ze mozna miec zle zdanie o ich metodach wychowawczych ale im tego nie powiedziec w twarz a pisac na forum. Albo w sumie nawet tak myslec...uncertain no glupia sprawa
      • rosapulchra-0 Re: Aaaaaaa! Kolejny wątek roku :D 16.10.13, 17:39
        misterni napisała:

        > Kocham Was dziewczyny! Wszystkie razem i każdą z osobna big_grin
        > Tyle radości, tyle rozrywki!
        > Obiecuję, że nigdy Was nie opuszczę (najwyżej znowu nicka zmienię big_grin)

        Nie, to nie jest wątek roku, to jest zbiorowe forumowe chamstwo roku.
        Nie bardo rozumiem, co cię tak cieszy - podobno jesteś z tych, która nagonek nie popiera. Jakoś tego nie widać uncertain
Pełna wersja