shellerka
15.10.13, 16:39
wątek w sumie na poważnie.
dopóki mamaemmy opisywała przeboje ze swoją córką, była wielbiona na forum. och ach i takie tam. jak dziecię zdrowe już, a emmymamie się powiodło, zaczęło się wytykanie, że dom to w spadku drugi mąż dostał, że ona tylko kosmetyczka ( a kim ma być? doktorem habilitowanym? czy światowej sławy pianistką?) wyciąganie potknięć forumowych, jakiś niedopowiedzeń, dorabianie ideologii. to samo z paroma innymi nickami. jak są kupką nieszczęścia, to są przytulane, ściskane i całowane na forum. jak tylko krok w przód, natychmiast ściągane są do parteru. bo jak to tak?! ma mieć gorzej i już.
jesteście chore. w dużej skali. już dawno próbowano mi to pokazać, ale dopiero ostatnio dociera do mnie skala tej trawiącej forum choroby. taplanie się w prawdziwym gó nie to wasza ulubiona rozrywka. najlepiej z traumami, przejściami, siniakami i bebechami na wierzchu, a jak któraś zaczyna się odbijać, to łups ją przez łeb po najbardziej odsłoniętych słabych punktach, łups, co się będzie wychylać! równać do poziomu!
rzyg rzyg rzyg.
sądzę, że gdyby okazało się, że mam dziecko chore na białaczkę, zyskałabym tutaj grono "wiernych" przyjaciółek. tylko, nigdy przenigdy nie napisałabym, że mam dziecko chore na białaczkę pod swoim własnym nickiem. NIGDY.
KOŃCZĘ Z TYM FORUM. TO MÓJ OSTATNI TUTAJ POST.