Zdenerwowałam się.

19.10.13, 13:52
Na bratową.
Bardzo często zajmuję się bratankiem. Fajny 4letni dzieciak, uwielbiam go.
Ale dzisiaj wieczorem nie mogę- mam plany, których nie zamierzam zmieniać. I nastąpiła wielka obraza majestatu. Pomijam fakt, że dowiedziałam się dzisiaj o planach bratowej- podobno informowała moją matkę, ale tak naprawdę, co mnie to obchodzi? W czasach komórek tak trudno zadzwonić czy smsa wysłać z zapytaniem?
Moja dawno, dawno niewidziana dobra koleżanka (mieszka na innym kontynencie) wróciła do Polski na dwa tygodnie i zamierzamy dzisiaj się świetnie bawić ze znajomymi.
No i tu dowiedziałam się, że jestem nieempatyczną egoistką, bo z koleżanką możemy równie dobrze jutro pobalować, zresztą bez przerwy gdzieś wychodzę (taa), a oni jeden jedyny raz chcą wyjść w sobotę (to akurat prawda) i od razu rzucam im kłody pod nogi.
Generalnie nikt inny nie może zostać z małym (w rodzinie szwagierki ważna impreza rodzinna, moi rodzice wczoraj wyjechali do cioci na kilka dni).
Przed chwilą zadzwoniła do mnie moja osobista matka z pretensjami: "Zobaczysz, kiedy sama będziesz miała dzieci" i dalej w ten deseń.
Czy tylko ja dostrzegam absurd tej sytuacji? Ugięłybyście się?
    • gaga-sie Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 13:58
      Żartujesz chyba. Jasno i krótko przekaż swoje argumenty, żeby nie było niedomówień i baw się dobrze.
      • gretchen184 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:03
        nie ugięłabym się za żadne skarby.
    • clio_1 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:04
      Nie, nie ugiełabym się. Masz własne plany, szwagierka nawet nie zapytała Cię czy mozesz zostać z dzieckiem, tylko cos sobie zaplanowała zakładając ze nie masz nic innego do roboty. Sorry, ja sie nie obrażam i nie strzelam focha jezeli mój rodzice czy teściowie mówią że nie zajmą się moimi dziećmi, bo sami chcą gdzieś wyjść. Jezeli wyjście szwagierki jest bardzo ważne to niech idzie sama, a brat zostanie z dzieckiem.
      • nisar Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:10
        Impreza rodzinna to nie jest hasło, które pachnie mi balowaniem do rana. Nie możecie się jakoś podzielić? Np. Ty do 23, oni wracają, Ty idziesz balować?
        Z zaznaczeniem oczywiście że to absolutnie wyjątkowo, na przyszłość niech dzwonią do Ciebie, a nie załatwiają poza Tobą. Ale w rodzinie czasem można się troszkę nagiąć.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:34
          To jest jakaś suto zakrapiana impreza rodzinna dla dorosłych, bez dzieci, ma trwać do rana.
          No w rodzinie czasem można się trochę nagiąć, ja się nie raz, nie dwa naginałam, dziś nie zamierzam, denerwuje mnie załatwianie spraw za moimi plecami.
          • morekac Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:09
            Normalnie takie prośby artykułuje się z odpowiednim wyprzedzeniem. To nie jest sytuacja nagła i niespodziewana typu nagła choroba itp. Podejrzewam, że impreza była zaplanowana wcześniej. Się nie daj, zapewne i tak do opieki nad własnym potomstwem szwagierką się nie posłużysz...
            • morekac Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:14
              No i przede wszystkim - omawia się szczegóły nie tylko z wyprzedzeniem, ale z osobą, która ma się tego podjąć.
              • aneta-skarpeta Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 18:31
                no wlasnie

                oni sie szybko przyzwyczają ze siostrunia ma zawsze czas
                cos bąkną mamie to sie samo załatwi

                dla samej zasady bym sie nie zgodzila- zeby na drugi raz pomysleli
            • claudel6 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 23:58
              w ogóle ja sobie nie wyobrażam jak można zaplanowac wyjście, nie rozmawiając osobiście z osobą, która ma zostać z naszym dzieckiem.
      • jola-kotka Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:14
        Nie,ale jeśli dla twojej mamy to takie istotne,że dzwoni do ciebie z pretensjami to może niech sama zmieni plany i zostanie z dzieckiem?
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:37
          Matka w innym województwie u ciotki, normalnie nie byłoby problemu, bo zostałaby matka.
          • claudel6 Re: Zdenerwowałam się. 20.10.13, 00:02
            ja pi..ę, jeszcze Ci guilt tripy fundują. nie daj się, dla zasady.
    • vre-sna Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:09
      Nie, nie ugięłabym się.
      Dziwi mnie tylko, że masz z tym problem (tj. z ustanowieniem granic) - czytając Twoje wypowiedzi na miejscu bratowej wiedziałabym, że jesteś z tych ostatnich desek ratunku w kwestií pomocy. Twoja bytność na forum jasno mówi: mam prawo, obowiązki wybieram.
      • pelagia_pela Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:12
        JA gdybym miala szwagierke, ktora zostaje mi z dzieckiem czasem to bym ja po rekach calowala, a nie strzelala fochy, ze raz nie moze... Nie uginaj sie, mogla cie wczesniej poprosic, masz tez swoje zycie i plany.
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:32
        > Dziwi mnie tylko, że masz z tym problem (tj. z ustanowieniem granic) - czytając
        > Twoje wypowiedzi na miejscu bratowej wiedziałabym, że jesteś z tych ostatnich
        > desek ratunku w kwestií pomocy. Twoja bytność na forum jasno mówi: mam prawo, o
        > bowiązki wybieram.

        To akurat w tym konkretnym wypadku nie jest prawdą- bratanka uwielbiam, nigdy nie byłam traktowana jako ostatnia deska ratunku w kwestii pomocy-wręcz prawie zawsze jako pierwsza.
        • minerallna Re: Zdenerwowałam się. 20.10.13, 03:33
          To wszystko wyjaśnia.
          Absolutne NIE dla bratowej!
    • adorra0 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:11
      Ta Twoja bratowa to mądra, rozsądna babka? Da się z nią tak normalnie, rzeczowo pogadać i przedstawić swoje racje?
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:35
        > Ta Twoja bratowa to mądra, rozsądna babka? Da się z nią tak normalnie, rzeczowo
        > pogadać i przedstawić swoje racje?

        Do dzisiaj tak myślałam, po dzisiejszym to już nie wiem...
        • adorra0 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:45
          Sytuacja jest trudna. W pierwszej chwili większość ludzi "postawiłaby" i poszła na spotkanie ze znajomymi, tylko co potem? Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy zwazone relacje w rodzinie są warte postawienia na swoim. Jednak gdybym ja zdecydowała się zostać z bratankiem to warunkiem byłaby wcześniejsza rozmowa z bratowa, najlepiej w obecności brata, na temat tego, ze postawiła Cię w bardzo niekomfortowej sytuacji i ustalenia granic na przyszłość.To ważne, żeby ta rozmowa odbyła się przed przejęciem opieki nie po.
          • ichi51e Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:14
            Nic potem. Gdzie sobie druga zaufana darmowa nianke znajda na zawolanie. Nigdzie. Wiec foch nawet jak bedzie to potrwa tylko do czasu jak bedzie opieka potrzebna.
            • adorra0 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:18
              Obyś miała racjęsmile
    • ziarenko-piasku Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:14
      Powiem Ci, a raczej napiszę tyle - baw się dobrze do białego rana!
      Pozwól, że temat zachowania bratowej przemilczę!!!
    • srubokretka Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:17
      A ja bym zostala z dzieckiem. bawic sie dobrze nie bedziesz, bo beda cie gryzly wyrzuty. Masz dobre relacje ze szwagierka, a to nie jest takie czeste. Z kolezanka rzeczywiscie mozesz innego dnia dobrze spedzic czas. Chyba , ze jest inaczej. Nie lubisz jej, to wtedy milej zabawy.
      • jola-kotka Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:24
        Raz się ugnie a potem będzie to musiała robić zawsze bo wyczują,że fochem wszystko załatwią bo foch denerwuje,martwi autorkę i ustąpi dla spokoju w rodzinie i własnego sumienia,takie zachowanie ludzie wyczuwają i traktują jak furtkę na przyszłość.
      • attiya Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:59
        Tobie też polecam ścianę big_grin
        • jola-kotka Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:17
          attiya napisała:

          > Tobie też polecam ścianę big_grin


          O co ci chodzi?
    • majenkir Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:28
      A co takiego maja w planach rodzice malego?
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:38
        Brat bratowej robi imprezę rodzinną + paru znajomych dla dorosłych.
        • attiya Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:01
          a bratowa do wykorzystywania ma tylko ciebie - tak na marginesie zapewne za free to robisz?
          rozumiem, że to zupełna sierota co to ani matki ani ojca ani rodzeństwa ani nikogo nie ma, tylko ty jedna jesteś?
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:26
            Generalnie ma, tylko wszyscy będą na imprezie rodzinnej.
            Bratowa tak naprawdę histeryzuje, jej brat i bratowa zostawiają dzieci z mamą bratowej bratowej (ha, jak to brzmi tongue_out), więc mały też mógłby tam zostać (mama bratowej bratowej zajęła się z dwa razy małym, gdy bratowa miała coś do załatwienia, ja byłam w pracy, a moja matka nie mogła ), ale po co, skoro ja powinnam zmienić plany, bo mały mnie najbardziej lubi.
            Generalnie o ile wcześniej odmówiłam, ale jeszcze się zastanawiałam, to po informacji brata (zadzwonił do mnie i powiedział, żebym absolutnie się nie przejmowała, bo oni mają z kim dziecko zostawić) totalnie mam już brzydko mówiąc wy...ne na bratową. Tym bardziej, że mały będzie miał tam towarzystwo kuzynów.
            Do tej pory uważałam bratową za świetną babkę, ale dziś totalnie totalnie przegięła. Ktoś tu ładnie napisał, przyzwyczaisz ludzi do pomocy, a później będą ją uważać jako coś oczywistego.
    • ichi51e Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:36
      Nie. I nie musisz sie tlumaczyc.
    • m_incubo Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:38
      Nie, nie ugięłybyśmy się. Bratowej nie ma co tłumaczyć, że zachowuje się niedorzecznie, bo wątpię czy dotrze, mamie nie tłumaczyć w ogóle niczego, bo niby z jakiej paki? Krótko zakomunikować swoją decyzję i cześć.
    • mayaalex Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:49
      Gdyby bratowa powiadomila CIEBIE o swoich planach a nie Twoja mame, to bys sie pewnie umowila z kolezanka inaczej - powiedz to bratowej bo takie zalatwianie opieki przez kogos innego jest malo eleganckie. Ja sie ostatnio wkurzylam bo okazalo sie, ze moja siostra skladuje swoje meble na strychu w moim malutkim mieszkaniu (z ktorego korzystam tylko kiedy jestem w PL) - ale wkurzyly mnie nie same meble no bo te dwa tygodnie jakos wytrzymalam mimo gratow tylko to, ze nie zapytala o to mnie a uzgodnila sprawe z moja mama.
      A bratowa jeszcze sie rzuca i nazywa Cie egoistka - moze jednak troche ja rozpuscilas? I mysli, ze skoro lubisz spedzac czas z bratankiem to w gruncie rzeczy robia Ci (biednej, bezdzietnej singielce wink uprzejmosc?
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:03
        Bardzo zdenerwowało mnie załatwianie rzeczy za moimi plecami (tym bardziej z moją matką z którą relacje z jej winy miałam i mam złe). Tak samo zdenerwowałabym się na Twoim miejscu w sytuacji z meblami.

        > A bratowa jeszcze sie rzuca i nazywa Cie egoistka - moze jednak troche ja rozpu
        > scilas? I mysli, ze skoro lubisz spedzac czas z bratankiem to w gruncie rzeczy
        > robia Ci (biednej, bezdzietnej singielce wink uprzejmosc?
        Nie wiem, być może. tongue_out
    • rosapulchra-0 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:51
      A brat ma coś do powiedzenia w tej sprawie?

      Osobiście, mając już zaplanowany wieczór, nie byłabym szczęśliwa takim wciśnięciem mi dziecięcia. I w zależności jakie stosunki by mnie łączyły z bratową, to są dwie możliwości wyboru:
      1. nie zgadzam się i robię swoje
      2. zgadzam, ale po spełnieniu przez nich moich warunków

      Osobiście mój mąż posiadał taką bratową, że za nic w świecie nie chcieliśmy mieć z nią cokolwiek wspólnego.
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:59
        Nie wiem, co na to brat, gdyż ze względu na intensywną pracę zawodową (8-20 pn-pt, 8-17,18 sb) nie ustosunkował się jeszcze do całej sytuacji.
        Decyzję podjęłam, "egoistyczną", idę na imprezę, bratową poinformowałam smsowo (bo nie chce mi się z nią gadać), że małym zająć się mogę do 21.00 (odpowiedziała: bez łaski).
        Do tej pory wydawało mi się, że nasze relacje są dobre, ale chyba jednak nie.
        • m_incubo Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:05
          Twoja bratowa może i jest fajną babką, tyle że w doopie się jej poprzewracało i tyle.
        • mayaalex Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:13
          Bez laski? To jest przeciez dziecinada, ona naprawde nie jest powazna sad
        • attiya Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:07
          wow!
          jakby ktoś mi taki tekst walnął po tym jak się jej/jego dzieckiem zajmowałam, to pewnie zerwałabym z kimś takim kontakty
          nie łam się, nie pisz, że może do tej czy tamtej godziny popilnujesz dziecka - ma ono rodziców, którzy widzę chcą się zabawić zapewne i tyle - a dziecko pewnie ma u ciebie być całą noc i pół jutrzejszego dnia, coby rodzice doszli do siebie?
        • agaja5b Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 22:08
          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

          > Nie wiem, co na to brat, gdyż ze względu na intensywną pracę zawodową (8-20 pn-
          > pt, 8-17,18 sb) nie ustosunkował się jeszcze do całej sytuacji.
          > Decyzję podjęłam, "egoistyczną", idę na imprezę, bratową poinformowałam smsowo
          > (bo nie chce mi się z nią gadać), że małym zająć się mogę do 21.00 (odpowiedzia
          > ła: bez łaski).
          OJP, no niezła jest, naprawdę.
          > Do tej pory wydawało mi się, że nasze relacje są dobre, ale chyba jednak nie.
          No to jakie są właśnie widzisz, bo albo juz ci wlazła na głowe albo właśnie próbuje, sposoby ma wyrafinowane, przede wszystkim wykorzystuje twoja matkę(matka pewnie z misją bycia niewtrącajacą sie, super tesciową). Jak juz emocje bratowej opadna radzę jasno ustalić granice, ze owszem pomożesz ale po wczesnijszym ustaleniu kwestii z toba osobiście. Aha i lapiej ukrywaj przed nimi sympatię do ich dziecka,(przed dzieckiem oczywiscie nie) bo mama moze to sprytnie wykorzystać.
          • agaja5b Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 22:10
            A po takim sms to właściwie wzruszenie ramionami byłoby najwłaściwsza odpowiedzią. Alez cię ukarałasmile
        • misterni Re: Zdenerwowałam się. 20.10.13, 00:08
          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

          Decyzję podjęłam, "egoistyczną", idę na imprezę, bratową poinformowałam smsowo (bo nie chce mi się z nią gadać), że małym zająć się mogę do 21.00 (odpowiedziała: bez łaski).

          Bezczelne babsko.

          Do tej pory wydawało mi się, że nasze relacje są dobre, ale chyba jednak nie.

          BO latałaś na każde skinienie to były dobre.
        • claudel6 Re: Zdenerwowałam się. 20.10.13, 00:10
          odpowiedziała Ci "bez łaski"? żartujesz? mną by zagotowało.
    • koralik12 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:51
      Ja bym się nie ugięła, nie została ale potem źle bawiła z koleżanką i na koniec pewnie stwierdziła że mogłam zostać z tym bratankiem zwłaszcza że brat, bratowa i mama obrażeni (chociaz to bez sensu ale na pewno sie obrażą). Jak mam doradzic to radzę zebys jednak z łaską została z tym bratankiem smile
    • alexa0000 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 14:51
      Czy naprawdę dziś po raz pierwszy usłyszałaś, ze masz z nim zostać? Nigdy wcześniej nie było przebąkiwane, że coś się kluje w tym terminie? Nic zupełnie?
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:08
        > Czy naprawdę dziś po raz pierwszy usłyszałaś, ze masz z nim zostać? Nigdy wcześ
        > niej nie było przebąkiwane, że coś się kluje w tym terminie? Nic zupełnie?

        Tak, dziś usłyszałam po raz pierwszy, w dodatku nie tyle pytanie, co komunikat pt. "To małego podrzucę Ci o 18.00, tak jak było to umówione?".
        Być może było przebąkiwane, zresztą na pewno wręcz ustalone, ale z moją matką.
        Ja nic wcześniej nie słyszałam, ale w dni powszednie dojeżdżam do pracy i z, pracuję na etacie, po pracy spotykam się z przyjaciółmi albo oddaję się innym aktywnościom, w domu w zasadzie tylko nocuję i uskuteczniam higienę, no czasem może się również żywię.
        • alexa0000 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:14
          Zatem wina ewidentnie leży po stronie Mamy. Kuzynka miala prawo liczyć na obiecaną opiekę, ale że nie wyszło, skanalizowała sobie złość na tobie, zamiast na winnej osobie. Moze pogadasz z bratową i jej to wyjaśnisz? Jak złość opadnie...
          A twoja mama to zawsze tak działa z partyzanta, nie pytając cię?
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:23
            O mojej matce wypowiedziałam się przed chwilą w innym wątku, wolałabym nie powtarzać tego niemiłego doświadczenia.
            • alexa0000 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:28
              Przeczytałam, juz rozumiem.
              Wygląda na to,że jesteś chłopcem do bicia. Mama zapewne nastawia bratową negatywnie do ciebie- nie wiem, czy swiadomie, czy nie, ale bratowa pozwala sobie na zrzucanie złości na ciebie.

              Trudno, absolutnie nie twoja wina w tej sytuacji, miej w d^&*pie, chociaz i tak wiem, że mieć zapewne nie będziesz. Przykro mi.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:47
                Boję się, że bratowa powie bratankowi, że nie chciałam z nim zostać. 4letnie dziecko nie musi rozumieć, że ciocia ma inne plany, zapewne pomyśli, że ciocia ma go dość czy coś tam jeszcze... sad
                • ichi51e Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:59
                  No to moze byc problem - ale taki maluch ci tego raczej nie zapamieta smile jak chcesz zostac z dzieckiem to tez nie masz sie co honerem unosic. A matce powiedz ze w planach mialas randke z milionerem potencjalnym przyszlym mezem - niestety przyjaciolka sie zakrecila i to ona zostanie pania milionerowa. Ale spoko nie masz jej za zle ze ci zycie zlamala.
                • lady-z-gaga Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:01
                  Prędzej dziecko zrozumie, niz Ty wyzwolisz się z poczucia winy.
                  Strasznie zostałas wychowana, jesli uważasz, że tylko poprzez robienie czegos dla innych zasługujesz na sympatię.
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:32
                    > Prędzej dziecko zrozumie, niz Ty wyzwolisz się z poczucia winy.
                    > Strasznie zostałas wychowana, jesli uważasz, że tylko poprzez robienie czegos d
                    > la innych zasługujesz na sympatię.

                    Nie, nie, nie. Ja ogólnie mam gdzieś, co rodzina o mnie myśli, czy mnie lubi itp., uchodzę za nieempatyczną (bo nie rozmieniam empatii na drobne i uważam, że za głupotę się prawie zawsze płaci), ale zależy mi na bratanku-to mały człowiek, nie wiem, czy zrozumie, że ciocia nie chciała się nim zająć, nie wiadomo czy bratowa nie powie mu, że ciocia go nie lubi czy nie chce spędzać z nim czasu.
                    • zolla78 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:42
                      wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):
                      <ale zależy mi na bratanku-to mały człowiek, nie wiem, czy zrozumie, że ciocia nie chciała się nim zająć, nie wiadomo czy bratowa nie powie mu, że ciocia go nie lubi czy nie chce spędzać z nim czasu.>

                      Może na wyrost się przejmujesz. Brat przecież chyba jak rozumiem ogarnął sytuację prawidłowo, skoro zadzwonił i jak rozumiem uciął temat, czyim problemem do ogranięcia jest opieka nad dzieckiem, to może i żonie powie kilka słów, na temat tego, że przegięła i nie pozwoli dziecka nastawiać przeciwko tobie.
        • asia_i_p Re: Zdenerwowałam się. 20.10.13, 18:40
          Czyli to tak naprawdę matka zrobiła cię w konia.
          Jak bratowej pierwsza złość przejdzie, to do niej dotrze, że obie zostałyście postawione w durnej sytuacji przez twoją matkę i będzie jej głupio.

          Podejrzewam, że twoja matka naplotła jej, że ty obiecałaś.
    • lady-z-gaga Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:12
      > Przed chwilą zadzwoniła do mnie moja osobista matka z pretensjami: "Zobaczysz,
      > kiedy sama będziesz miała dzieci" i dalej w ten deseń.

      Twoja mama wiedziała o sprawie wczesniej ( tak piszesz), więc mogła zmienic plany i nie wyjeżdżać. Najwyraźniej uznała z góry, że Ty - bez względu na sytuację - nie odmówisz.
      To nie fair.
      Nie Twoje dziecko, nie Ty musisz ponosić konsekwencje niedomówień, zbieżnych terminów i pechowych zbiegów okoliczności.
    • mamagapka Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:39
      Gdybym mogła się umówic z kolezanką na inny dzień- umówiłabym się i została z dzieckiem. Gdybym nie mogła- powiedziałabym o tym bratowej i poszła na swoje spotkanie. W obu przypadkach rozmawiałabym z bratową przed a nie po na temat tego, że jest to jednorazowa sytuacja, i następnym razem jeśli się nie umówimy (nie : jesli mnie nie uprzedzą, tylko- jeśli się nie umówimy, bo to róznica) to z dzieckiem nie zostanę. A w 4 oczy po wszystkim porozmawiałabym jeszcze z bratem- że zalezy mi na dobrych stosunkach z jego żoną i że uwelbiam bratanka, i że zawsze chętnie z nim zostanę tylko musimy się wcześniej umówić. Ize radzę mu z siostrzanej dobroci, że jeśli chce żebyśmy pozostawali w dobrych stosunkach, żeby nie mieszał w nasze sprawy matki. A matce następnym razem powiedziałabym że zawsze może wrócić z innego województwa i żeby nie urządzała mi zycia. Uff... Tak właśnie bym zrobiła jeśli bratowa rokuje. Jeśli nie rokuje, powiedziałabym- bardzo mi przykro ale mam inne plany.
      • lady-z-gaga Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:55
        Bratowej nie należy skreślać, na pewno rokuje, nawet jesli teraz zareagowała emocjonalniesmile
        wystarczy wytłumaczyc jej (jak wszyscy ochłoną) że obraza byłaby poparciem sytuacji, w ktorej Wyznawczyni jest traktowana jak dziecko, a jej potrzeby - lekceważone.
        Ewidentnie zawiniła matka. Bratową należy poprosic, aby zwracała się bezpośrednio do osoby, do ktorej ma interes - tak powinno się to odbywać miedzy dorosłymi ludźmi. I tylko wtedy, kiedy ta osoba jej coś obieca, ma prawo liczyć na przysługę.
    • attiya Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:58
      w życiu big_grin
      bratowa powinna wręcz rozpędzić się i dobrze walnąć głową w scianę, to ją trochę otrzeźwiłoby big_grin
    • messa-lina Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 15:59
      Nie wiem czy bym się ugięła. Gdybym była w takiej sytuacji jak Ty, to najpierw ustaliłabym, co jest dla mnie w danym momencie ważniejsze i na to bym się zdecydowała.
      Masz prawo do spędzenia wieczoru ze znajomymi, bez tłumaczenia się komukolwiek. Nie masz obowiązku pilnowania bratanka, ale masz prawo podjąć się nad nim opieki, na prośbę bratowej, jeśli uznasz, że jest to naprawdę dla Ciebie w jakiś sposób ważne.
      Decyzja należy do Ciebie! big_grin
      • zuzi.1 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:03
        Nie ugięłabym się. Zaproponuj bratowej zatrudnienie odpłatnej opiekunki na jeden wieczór lub wyjscie w ndz, zamiast w sb. Może poszukaj jakiejs chętnej kolezanki, która odpłatnie zajmie się dzieckiem- to w ramach uprzejmosci wobec bratowej.
        • marzeka1 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:07
          Nie ugięłabym się, chociażby z powodu załatwienia sprawy przez matkę,a nie w rozmowie z Tobą.
          • bei Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:14
            Ugniesz się to potwierdzisz, ze to one mają rację smile
            Będziesz miała dziecko, to zapłacisz niani za swoj wolny wieczor, bo to będzie Twoje dziecko a nie całej rodziny.
            Nie rozumiem fenomenu wciskania dzieci dziadkom czy innym członkom rodziny.
    • owianka Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:44
      Był kiedyś taki bardzo fajny wątek o pomaganiu - że jak regularnie komuś pomagasz, to on uznaje tę pomoc za oczywistość, która mu się należy, i dochodzi potem do tego typu sytuacji. Znam to z autopsji. Może któraś zalinkuje ten wątek, bo jest bardzo na temat.

      Absolutnie się nie uginaj, bo nie będziesz miała potem sama do siebie szacunku, i inni do Ciebie też nie. Odmowę wyjaśnij rzeczowo i bez histerii czy obrazy.
    • poecia1 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 16:51
      Nigdy nie zrozumiem dlaczego dorośli ludzie mają tendencje do robienia głuchego telefonu w rodzinie. Ja do dzisiaj mam przez takie zachowanie kwasy z kuzynką, a sprawa miała miejsce parę ładnych lat temu.
      Nie rozumiem też dlaczego niektóre radzą tak, jakby z bratową trzeba było obchodzić się jak z jajkiem. Na razie to właśnie ona ma interes w tym by utrzymywać dobre stosunki z autorką nie odwrotnie. I nie tylko matka zawiniła, bratowa również, bo jak rozumiem telefon do autorki ma, a tak to obie chciały za jej plecami zarządzać jej wolnym czasem.
    • guderianka Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:20
      a to flądra, nie cierpię takich postaw
      a już ten tekst "Zobaczysz,
      > kiedy sama będziesz miała dzieci" i
      całkiem mnie rozwala
      wiesz, chyba powinnas być zajęta jeszcze jutro, pojutrze i za tydzień
      goowniarskie zachowanie osoby, która nie liczy się z czasem innych i myśli tylko o sobie
      pfff
      • dorotek83 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:28
        Akurat osoby, które rzucają takie teksty:
        "Zobaczysz, kiedy sama będziesz miała dzieci"
        Rzadko kiedy pomagają w przypadku pojawienia rzeczonych dzieci.
        I podobnie jak guderianka, mam alergię na takie uwagi.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:38
          Też tak uważam. Akurat moja matka nie ma prawa rzucać takich uwag, pomijam, że w wielkim stopniu zajmował się nami również pracujący zawodowo ojciec, matka miała ogromną pomoc ze strony babci-swojej matki, która gotowała dla naszej rodziny obiady, zajmowała się nami, a także ze strony tabunu dzietnych i bezdzietnych sióstr i braci (moi rodzice mają liczne rodzeństwo).
          • czar_bajry Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 22:32
            Przecież nic nie stało na przeszkodzie aby mamusia wróciła i zajęła się wnukiem.
            • guderianka Re: Zdenerwowałam się. 20.10.13, 09:31
              wink trochę mi to przypomina moją mamę która mówi "a widzisz jak to jest ", a gdy powiedziałam jej że mnie 3 m-c oddała na 9 m-cy na wychowanie swojej matce a ta miała 58 lat to wytłumaczyła, że babcia miała siłę się mna zajmować bo nie pracowała zawodowa a ona jest zmęczona bo pracuje (tyle że babcia miała cukrzycę, zerwane ścięgna i była po 12 porodach big_grin)
              tak samo nieraz mama ma pretensje (mój wątek z wakacji) że ja sądzę ,że ona nie potrafi zając się dziećmi. Oburzenie. No nie potrafi-bo sama wychowała/odchowała (byłam corczka tatusia) tylko jedno a nie TROJE>
              wink
              wyznawczyni -ODDECH i ODDECH-trudna decyzja przed Tobą ze względu na bratanka ale z drugiej strony to taki szantaż emocjonalny, który może być stosowany w przyszłości. Może winko i wieczór z bratową i szczera do bólu rozmowa? może być tak, że matka twoja jej nagadała bzdur i ona przyjęła pewne rzeczy za pewnik co nie zmienia faktu, że czas chyba przepracować tez relacje z matką, która wydaje się Tobą rozporządzać /próbuje to robić poza Twoją wiedza
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:29
        Generalnie jestem egoistyczna, więc chętnie byłabym zajęta jeszcze przez miesiąc, ale naprawdę uwielbiam bratanka (jest świetnym, bardzo sympatycznym, mądrym i wesołym dzieckiem) z wzajemnością zresztą, bratowa wie, że ubodzie mnie brak kontaktu z małym, zobaczymy...
        • attiya Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 20:13
          ale kochana, przecież jest jeszcze ojciec dziecka a twój brat i sądząc z wcześniejszej wypowiedzi w miarę porzadny facet
          i wyobraź sobie scenkę gdy chciałabyś trochę z nim czasu spędzić, bratowa ma focha i mówi "nie" a brat jej odpowiada, że on tez ma coś w tej sprawie do powiedzenia i nie widzi przeciwskazań aby synka zawieźć do swojej siostry - oj, utrze jej tym nosa tongue_out
    • martishia7 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:53
      Też mam bratanków, odpowiednio 4 i 2 lata. Byłam pomocna jeszcze jak starszy był kilkumiesięcznym jedynakiem wink Ale takie sprawy, kiedy jest to coś planowanego jak wesele, wyjazd służbowy, wizyta u lekarza, to załatwiają ze mną z najmarniej dwutygodniowym wyprzedzeniem, a czasem większym. Gdyby sytuacja była nagła i nieprzewidywalna - typu jedno z nich ląduje w szpitalu, to pewnie rozważyłabym zmianę planów. W sytuacji kiedy jest to impreza dawno planowana - no sorry. Nie wyobrażam sobie. I może na przyszłość załatwiaj takie sprawy via brat. Rozumiem, że masz dobre stosunki z bratową - ja też mam. Ale właśnie z tego względu bratu raczej łatwiej powiedzieć "No chyba cię pogięło".
    • kol.3 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 17:55
      Jeśli rodzina robi takie numery, że bratowa załatwia sprawy opieki przez mamę a Tobie się
      o z n a j m i a, że dziecko będzie podrzucone o 18. to jest to dzwonek alarmowy, że niestety ich rozwydrzyłaś i czas postawić granice. Kobieto, nie proponuj w takiej sytuacji opieki do 21 nie rób z siebie wycieraczki. Bratową masz chamówę, matka jest niewiele lepsza, obie mają Cię za nic. Poślij je na drzewo, a może lepiej na kursy dobrego wychowania.
    • aneta-skarpeta Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 18:29
      powiedziałabym- jakbys zadzwoniła do mnie wczesniej to nie byloby problemu

      niestety zadzwonilas za pozno i mam juz plany

      obrazi sie na chwilę i jej przejdzie, a na drugi raz pomysli- chyba ze głupia

      przerabiałam temat tylko na szczęscie mialam wsparcie osob postronnych
    • 18lipcowa3 Re: Zdenerwowałam się. 19.10.13, 18:53
      Nie, nie ugiełabym się. Masz rację i tyle.
Pełna wersja