mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich dość.

19.11.13, 09:11
Zdarzyło się Wam kiedyś mieć wszystkiego dość?
Ja bardzo się staram aby nie popaść w jakąś depresję i nie załamać się psychicznie ale powoli brakuje mi sił.
Ciągłe mówienie o pracy i pieniądzach przez mojego męża, teściową i jego rodzinkę doprowadza mnie do skraju wytrzymałości.Kontakty ograniczyłam praktycznie do minimum, no ale teściowa dzwoni a z mężem jestem na co dzień.
Nie mogę dostać pracy - szukam, szukam i nic. Już kilka razy była tuż tuż ale zawsze znalazła się jakaś ciocia czy wujek innej kandydatki i ja odpadałam.
Mąż zamiast mnie wspierać to ciągle tylko dogaduje, nie ma dnia abym nie usłyszała jakiegoś tekstu pro po tego,że nie pracuję zawodowo na etacie.
Cały weekend mi dowalał a wczoraj jeszcze teściowa z nowiną zadzwoniła,że na pewno nie wiem ale w firmie..... potrzebują 6 osób idź i złóż tam podanie.
Normalnie myślałam ,że h... mnie strzeli.
Powiedzcie ile można, no ile ???!!!!
Ja nie wiem - oni myślą,że ja czytać nie potrafię.
Tydzień temu podsunęła mi kartkę którą wyjęła ze skrzynki na liście i mówi do mnie " zobacz, szukają do pracy , poszłabyś tam". Mówię więc do niej, że taką kartkę pokazywała mi już pół roku temu i już wówczas mówiłam jej ,że to akwizycja przez telefon, a poza tym kto w dzisiejszych czasach przy tak dużym bezrobociu szuka pracowników wrzucając oferty do skrzynek na listy.
...mam dość, jeszcze trochę i zwariuję bo nie daję już rady....
Dzięki,że mogłam się wygadać, potrzebowałam wyrzucić to z siebie..
    • naomi19 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:19
      Może ich denerwuje, że nie dość intensywnie szukasz pracy? Ile godzin dziennie na to poświęcasz? Ja uważam, że szukanie pracy to dużo większy wysiłek niż sama praca. Może oni uważają, że tak naprawdę nie chcesz pracować.
      • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:28
        naomi19 napisała:

        > Może ich denerwuje, że nie dość intensywnie szukasz pracy? Ile godzin dziennie
        > na to poświęcasz? Ja uważam, że szukanie pracy to dużo większy wysiłek niż sama
        > praca. Może oni uważają, że tak naprawdę nie chcesz pracować.

        kilka godzin mi na to schodzi, każdy dzień zaczynam od przeglądania ofert na stronach internetowych bo nie oszukujmy się ale to jest główne źródło i obecnie większość pracodawców życzy sobie cv na maila. Zaglądam do Urzędu Pracy, gdy widzę jakąś ofercie na mieście to również zostawiam podanie.
        Nie jestem w stanie nawet zliczyć ile ofert już złożyłam.
        I to nie jest tak,że nigdy nigdzie nie pracowałam bo tak nie jest - tylko szkoda,że męż zawsze miał jakieś "ale" do mojej pracy.
        • hanka20074 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:31
          odi9 napisał(a):


          > I to nie jest tak,że nigdy nigdzie nie pracowałam bo tak nie jest - tylko szkod
          > a,że męż zawsze miał jakieś "ale" do mojej pracy."

          a to nie jest tak że obecnie szukasz pracy pod kątem zadowolenia Twojego męża?
          ciężko Ci będzie
          • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:34
            hanka20074 napisała:

            > odi9 napisał(a):
            >
            >
            > > I to nie jest tak,że nigdy nigdzie nie pracowałam bo tak nie jest - tylko
            > szkod
            > > a,że męż zawsze miał jakieś "ale" do mojej pracy."
            >
            > a to nie jest tak że obecnie szukasz pracy pod kątem zadowolenia Twojego męża?
            > ciężko Ci będzie
            >
            >
            głównie patrzę na to abym to ja była z tej pracy zadowolona - on nigdy nie będzie, no chyba ,że zarabiałabym 5 razy więcej od niego to wtedy tak.
            Do tej pory pracowałam w kilku firmach na różnych umowach od śmieciowych po przez umowę o pracę ale zawsze było to coś co mu nie pasowało, ZAWSZE
        • jagienka75 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:29
          > I to nie jest tak,że nigdy nigdzie nie pracowałam bo tak nie jest - tylko szkod
          > a,że męż zawsze miał jakieś "ale" do mojej pracy.


          a to nie Ty pisałaś, że miałaś swoją DG, z której zrezygnowałaś, bo mąż i na to kręcił nosem a teściówka z tych, co po kątach/szufladach Ci grzebie w domu?
          • odi9 jagienka75 19.11.13, 10:33
            jagienka75 napisała:

            > > I to nie jest tak,że nigdy nigdzie nie pracowałam bo tak nie jest - tylko
            > szkod
            > > a,że męż zawsze miał jakieś "ale" do mojej pracy.
            >
            >
            > a to nie Ty pisałaś, że miałaś swoją DG, z której zrezygnowałaś, bo mąż i na to
            > kręcił nosem a teściówka z tych, co po kątach/szufladach Ci grzebie w domu?

            Pisałam o mężu i teściowej którzy knuli za moimi plecami

            • jagienka75 Re: jagienka75 19.11.13, 10:43
              chyba Cię kojarzę.
              z tego, co wcześniej pisałaś, masz z obojgiem przewalone i już chyba gorzej być nie może.
              co do pracy, na Twoim miejscu brałabym cokolwiek na początek. nawet pracę na produkcji/sprzątanie, jak poniżej poradziła Ci któraś z dziewczyn.
              a że będą gadać? no i co z tego? przecież ciągle gadają i będą gadać, choćbyś na głowie stanęła.
              miałabyś kasę, może wielka by nie była, ale dobre i to.
              oni robią to specjalnie. luibią Cię gnoić( dosłownie) i sprawia im to przyjemność.
              o to im przecież chodzi, żebyś myślała, że do niczego się nie nadajesz a jak sobie w końcu dopną swego i uwierzysz w to, co mówią, będą mogli zrobić z Tobą wszystko.
              wybacz, ale Twój mąż jest gó... wart i zrobiłabym wszystko, żeby uwolnić się od niego i jego popapranej mamuśki/rodzinki.
      • mnb0 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 13:09
        > Może oni uważają, że tak naprawdę nie chcesz pracować.
        No a kogo to?
        • naomi19 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 20.11.13, 19:59
          ciekawe, czy byłabyś równie wyrozumiała, gdyby twój mężuś udawał, że szuka pracy. nie każdy chce mieć utrzymanka, co innego kilka miesięcy, stan przejściowy, a co innego robić męża, żonę
          • odi9 naomi19 - utrzymanka to kochanka , a nie żona 21.11.13, 09:35
            naomi19 napisała:

            > ciekawe, czy byłabyś równie wyrozumiała, gdyby twój mężuś udawał, że szuka prac
            > y. nie każdy chce mieć utrzymanka, co innego kilka miesięcy, stan przejściowy,
            > a co innego robić męża, żonę

            UTRZYMANKĄ to można nazwać kochankę a nie żonę, która zajmuje się wszystkim.
            Zresztą to nie jest tak,że ja nigdy nie pracowałam.
            Łatwo jest się wypowiadać tm co grzeją dupsko na ciepłych posadzkach i tylko mówią ile to ofery pracy jest na rynku a jakby przyszło co do czego to sami byli by w podobnej sytuacji.
    • hanka20074 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:20
      zapisz się między czasie na jakiś kurs żebyś mogła w razie czego zmienić branżę
      trudno teraz o dobrą posadę ale nie można się poddawać
      powodzenia
    • rosapulchra-0 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:33
      Weź cokolwiek na początek, nawet sprzątanie czy pomoc w kuchni lub pracę na produkcji -serio mówię. A jednocześnie szukaj lepszej pracy. Rodzina się odczepi, a ty będziesz mogła na spokojnie znaleźć coś zgodnego z twoimi kwalifikacjami.
      • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:37
        rosapulchra-0 napisała:

        > Weź cokolwiek na początek, nawet sprzątanie czy pomoc w kuchni lub pracę na pro
        > dukcji -serio mówię. A jednocześnie szukaj lepszej pracy. Rodzina się odczepi,
        > a ty będziesz mogła na spokojnie znaleźć coś zgodnego z twoimi kwalifikacjami.

        Powiem Ci,że nie wiem czy psychicznie wytrzymałabym teksty typu:" jaką ty masz pracę, tylko do sprzątania kibli się nadajesz..", ".. co to za praca za h... nie pieniądze", "...umowa zlecenie - to każdy debil może mieć"
        • solejrolia Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:42
          no właśnie ci napisałam, że to jest gorsze, niż niepracowanie: pracowanie, ale nie tak, nie za tyle, nie tam, jak to sobie oni umyślili.
          japierdzielę. współczuję ci ogromnie. nie wiem co można w tej sytuacji zrobić...
          • agaja5b Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 15:16
            solejrolia napisała:

            > no właśnie ci napisałam, że to jest gorsze, niż niepracowanie: pracowanie, ale
            > nie tak, nie za tyle, nie tam, jak to sobie oni umyślili.
            > japierdzielę. współczuję ci ogromnie. nie wiem co można w tej sytuacji zrobić..
            > .
            Powiedzieć "odpie... się" i tak metodą zdartej płyty. Nic innego nie ma sensu, bo i oni nie mają na celu pomocy i wsparcia w szukaniu pracy przez autorkę, ich cel jest jeden: mają ofiare to się pastwią, bo sami mają pewnie wielkie kompleksy, pewnie sami w podobnej sytuacji leżeli by i kwiczeli. Współczuję. Bierz autorko wątku cokolwiek na początek, korki w uszy i kopa w d... takiemu mężowi. Wyjdź do ludzi, zobacz ze inni tak nie myslą, ze się wspieraja mimo niepowodzeń, bo dobrze myslisz że takie kopanie po kostkach nie jest normalne i przestań słuchać debili. Powodzenia
        • burina Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 21.11.13, 06:28
          Wiesz, co my widzimy?
          Na zabawę w 'tak, ale' Ci wystarcza sił, na to, żeby Tobie wyrzucali brak pracy Ci wystarcza sił, ale już na to, żeby mieć gdzieś ich opinie na temat Twojej pracy i pójść sobie za samodzielnie zarobione pieniądze na kawę albo do fryzjera, to Ci nie wystarcza sił.

          Póki co jedyne, czego potrzebujesz, to sobie od czasu do czasu żółci ulać na forum i uzyskać potwierdzenie, że jesteś taka biedna i oni nienormalni.
          • odi9 burina - sens forum 21.11.13, 09:39
            burina napisała:

            > Póki co jedyne, czego potrzebujesz, to sobie od czasu do czasu żółci ulać na fo
            > rum i uzyskać potwierdzenie, że jesteś taka biedna i oni nienormalni.

            Forum jest chyba od tego aby na nim rozmawiać , czyż nie tak???
            Ludzie są jednak dziwni - gdy ktoś na forum pisze, że jest szczęśliwy to zaraz są stwierdzenia, że pewnie coś brał.
            Gdy inna osoba mówi,że jest zadowolona - to zaraz jest stwierdzenie,że pewnie piła i dlatego.
            A gdy ktoś ma problem to znajdują się takie osoby jak Ty które mówią,że wylewam żółć.
            Na co więc jest to forum????????????????????????
            • mx3_sp sens forum 21.11.13, 09:44
              ale sensem rozmowy jest również odpowiadanie na zadane pytania, prawda? Gdzieś zadałam pytanie Tobie, dlaczego unikasz odpowiedzi?
              • odi9 Re: sens forum 21.11.13, 09:58
                mx3_sp napisała:

                > ale sensem rozmowy jest również odpowiadanie na zadane pytania, prawda? Gdzieś
                > zadałam pytanie Tobie, dlaczego unikasz odpowiedzi?

                Odpowiadam na wszystkie pytania które padają w moją stronę - wątpię abym której przeoczyła.
            • burina Re: burina - sens forum 21.11.13, 10:11
              No ale powiedz, co Ci mamy doradzić? Bo z jednej strony narzekasz na to, że rodzina uprzykrza Ci życie, ale jak dostajesz dobre i konstruktywne rady, co w nim zmienić, to się okazuje, że Ty tak naprawdę nie chcesz żadnych zmian.
              Bardzo to nie fair w stosunku do ludzi, którzy ileś tam minut swojego życia poświęcają na to, żeby Ci doradzić.
              Na co forum?
              Na to, żebyć poczytała, co Ci ludzie piszą.
      • mx3_sp Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:39
        no, ale złożyłaś tam do tej firmy, w której potrzebują tych 6 osób?
        • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:50
          mx3_sp napisała:

          > no, ale złożyłaś tam do tej firmy, w której potrzebują tych 6 osób?

          gdy mi powiedziała to ta oferta była już nieaktualna
      • azja001 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:39
        Bierz cokolwiek byle wyjśc z domu. Poczujesz sie sama ze soba lepiej bo myślę że poczucie własnej wartości bardzo ci spadło. A te wcześniejsze prace rzucałaś bo mężowi nie odpowiadały czy z innych powodów?
        • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:52
          azja001 napisała:

          > Bierz cokolwiek byle wyjśc z domu. Poczujesz sie sama ze soba lepiej bo myślę ż
          > e poczucie własnej wartości bardzo ci spadło. A te wcześniejsze prace rzucałaś
          > bo mężowi nie odpowiadały czy z innych powodów?

          w większości umowy mi się kończyły, a w dwóch przypadkach zrezygnowałam bo nie wytrzymałam psychicznie jego całodziennego krytykowania
          • wuika Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:55
            Terapia dla męża lub dla par. W życiu nie zdobędziesz i utrzymasz pracy, która by jaśnie panu pasowała. Jeśli on ma z tym problem, to niech go sobie we własnym zakresie rozwiąże. Matko, co za palant z tego Twojego męża.
            • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:00
              wuika napisała:

              > Terapia dla męża lub dla par. W życiu nie zdobędziesz i utrzymasz pracy, która
              > by jaśnie panu pasowała. Jeśli on ma z tym problem, to niech go sobie we własny
              > m zakresie rozwiąże. Matko, co za palant z tego Twojego męża.

              On jak słyszy słowo depresja lub nerwica (leczyłam się kiedyś ) to wyśmiewa to niesamowicie a jakbym powiedziała terapia to chyba śmiechem by mnie zabił.
              Jak nie mam pracy to źle bo "siedzę i nic nie robię", a jak mam to "za mało zarabiam, mam nieodpowiednią umowę, powinnam jechać autobusem a nie autem skoro mało zarabiam itp "
              • wuika Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:03
                Co za buc. To Ty idź na terapię (są na NFZ też) w celu podbudowania poczucia własnej wartości i umiejętności odparowania panu na takie idiotyczne argumenty.
              • blond_suflerka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:04
                To jeśli Ty nadal jestes w związku z takim mężem to Ty idż na terapię i dowiedz się czemu aż tak siebie nie lubisz, zmień to i wybierz sobie dobrego partnera a nie kogoś kto Ci krzywdę robi.
                • triss_merigold6 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:10
                  Hm... a trochę bardziej realistycznie? Laska nie ma pracy, rodzina nie ma nadmiaru kasy. Jedyną radą jest znalezienie jakiejkolwiek nawet pracy i dopiero wtedy podjęcie próby uniezależniania się emocjonalnego i ekonomicznego.
                  • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:14
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Hm... a trochę bardziej realistycznie? Laska nie ma pracy, rodzina nie ma nadmi
                    > aru kasy. Jedyną radą jest znalezienie jakiejkolwiek nawet pracy i dopiero wted
                    > y podjęcie próby uniezależniania się emocjonalnego i ekonomicznego.

                    idąc do jakiejkolwiek pracy on psychicznie w domu mnie wykończy swoim gadaniem
                    • triss_merigold6 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:17
                      Przestan się nad sobą wzruszać, idź do pracy i wtedy odcinaj się od głupiego gadania męża. Widziały gały co brały, tak możesz mu powiedzieć, nie brał korporacyjnej suczy czy miszczyni biznesu.
                    • jagienka75 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:52
                      > idąc do jakiejkolwiek pracy on psychicznie w domu mnie wykończy swoim gadaniem


                      ale sama widzisz, że teraz też wykańcza Cię gadaniem razem ze swoją durnowatą mamuśką?
                      nie chcę Cię straszyć, ale mam sąsiadkę, którą mąż wraz ze swoją i jej rodziną tak wykańczają. ten proces trwa już od kilku lat. doszło do tego, że dziewczyna co jakiś czas ląduje na oddziale psychiatrycznym, bo już nie daje rady.
                      jeśli nic z tym nie zrobisz, z Tobą może być kiedyś tak samo, więc dobrze się zastanów, czy warto słuchać nic nie wartego mężusia i stukniętej teściowej.
                    • aka10 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 20.11.13, 20:12
                      odi9 napisał(a):

                      > triss_merigold6 napisała:
                      >
                      > > Hm... a trochę bardziej realistycznie? Laska nie ma pracy, rodzina nie ma
                      > nadmi
                      > > aru kasy. Jedyną radą jest znalezienie jakiejkolwiek nawet pracy i dopier
                      > o wted
                      > > y podjęcie próby uniezależniania się emocjonalnego i ekonomicznego.
                      >
                      > idąc do jakiejkolwiek pracy on psychicznie w domu mnie wykończy swoim gadaniem

                      A TY z JEGO pracy jestes zadowolona???
                      • odi9 aka10 21.11.13, 09:42
                        aka10 napisała:

                        > A TY z JEGO pracy jestes zadowolona???
                        >

                        Moje zadowolenie nie ma tu nic do rzeczy - ważne aby on dobrze czuł się w swojej pracy i lubił to co robi.
                        Ma jedno i drugie - robi to co lubi i dobrze się tam czuje.
                  • blond_suflerka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:17
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Hm... a trochę bardziej realistycznie? Laska nie ma pracy, rodzina nie ma nadmi
                    > aru kasy. Jedyną radą jest znalezienie jakiejkolwiek nawet pracy i dopiero wted
                    > y podjęcie próby uniezależniania się emocjonalnego i ekonomicznego.

                    Bardziej realistycznie? Niżej napisałam o przeredagowaniu CV(moja znajoma dostała pracę jak to zrobiła właśnie, moze przypadek a może nie), o szkoleniach(darmowych) zmieniających trochę podejście do rozmów kwalifikacyjnych. Zasugerowalam też darmowe materiały w internecie o asertywności i pewności siebie a forumka powyzej pisze o terapii na nfz.
                    A najbardziej realistyczne jest też to, że jak ktoś ma takie klimaty w domu i tak się czuje jak Autorka to za chwilę nie będzie miał(a) siły szukać tej pracy bo będzie jak ugotowana żaba. I wsparcie w postaci realnego spojrzenia na to co ona słyszy od bliskich osób jest jak najbardziej potrzebną i realną radą na jej kłopoty.
          • mx3_sp sorry, ale infantylna jesteś 19.11.13, 10:06
            nie przedłużali Tobie umowy (dlaczego), sama się zwalniałaś bo miałaś dość presji, winę ewidentnie zwalasz na męża, a on ma może dośc bycia jedynym żywicielem rodziny, bo Ty nie potrafisz utrzymać miejsca pracy. Nie dziwię się teściowej. Wisz co w ogóle chciałabyś robić, gdzie pracować?
            • odi9 mx3_sp - chyba się zagalapowałaś / eś 19.11.13, 10:13
              mx3_sp napisała:

              > nie przedłużali Tobie umowy (dlaczego), sama się zwalniałaś bo miałaś dość pres
              > ji, winę ewidentnie zwalasz na męża, a on ma może dośc bycia jedynym żywicielem
              > rodziny, bo Ty nie potrafisz utrzymać miejsca pracy. Nie dziwię się teściowej.
              > Wisz co w ogóle chciałabyś robić, gdzie pracować?

              w rejonie gdzie mieszkam pracodawcy praktykują zatrudnianie na jakiś czas za głodową stawkę albo na tzw okres próbny a po tym czasie bierze następną osobę. to działa tak jak staż z urzędu pracy - dostajesz pracę w jakiejś firmie, urząd pracy Ci płaci prze te 3 miesiące stażu, a pracodawca i tak nie da Ci umowy bo po co skoro może przyjąć następnego stażystę i tak się to kręci.
              Umowy dają miesięczne, trzecia powinna być umową o pracę której nie dają tylko zatrudniają kolejną osobę.
              Inny przykład praca na czarno - ile można czekać na ubezpieczenie?

              co do mojego zwolnienia z dwóch miejsc to owszem zrezygnowałam bo codzienne dowalanie mi tekstów przez męża jaką to mam do dupy pracę powodowało,że psychicznie nie wytrzymywałam tej presji anie presji pracy.druga rezygnacja to zamknięcie własnej firmy.

              TAK WIEM CO CHCIAŁABYM W ŻYCIU ROBIĆ I GDZIE PRACOWAĆ.
              • mx3_sp dlaczego nie piszesz całej prawdy? 19.11.13, 10:19
                taki pracodawca, który nie zatrudnia pracowników po stażu skreślany jest z listy dotacji. Nie ma później umowy na kolejnych stażystów, musi zatrudnić choć część, dlaczego nie Ciebie? Swoją drogą drogą warto było wspomnieć, że domagasz się kasy od teściowej (inny post). Naprawdę się dziwisz, że wysyłają Ciebie do pracy, jakiejkolwiek?
                • odi9 mx3_sp to jest CAŁA PRAWDA którą przekształcasz Ty 19.11.13, 10:25
                  mx3_sp napisała:

                  > taki pracodawca, który nie zatrudnia pracowników po stażu skreślany jest z list
                  > y dotacji. Nie ma później umowy na kolejnych stażystów, musi zatrudnić choć czę
                  > ść, dlaczego nie Ciebie? Swoją drogą drogą warto było wspomnieć, że domagasz si
                  > ę kasy od teściowej (inny post). Naprawdę się dziwisz, że wysyłają Ciebie do pr
                  > acy, jakiejkolwiek?

                  co do stażu to wcale tak nie jest jak piszesz, ja odbyłam kilka stażów i po mnie przychodziły i odchodziły kolejne osoby - pracodawca sam mi powiedział,że tak bardziej mu się opłaca.

                  co do starego wątku to jakbyś czytała dokładniej a nie między wierszami to dostrzegłabyś to,że ja się nie domagam kasy - TAM CHODZIŁO O ZATAJENIE PRAWDY PRZEDE MNĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE i spiskowanie męża ze swoją mamusią, gdzie po prostu zrobili ze mnie idiotkę i tyle.
                  • mx3_sp Re: mx3_sp to jest CAŁA PRAWDA którą przekształca 19.11.13, 10:29
                    ale chodziło o kasę, która nie należała do Ciebie, prawda?
                    • odi9 Re: mx3_sp to jest CAŁA PRAWDA którą przekształca 19.11.13, 10:31
                      mx3_sp napisała:

                      > ale chodziło o kasę, która nie należała do Ciebie, prawda?

                      wcale nie chodziło o kasę co w tamtym wątku również podkreślałam. chodziło o KŁAMSTWO o nielojalność i nieuczciwe zachowanie męża w stosunku do mnie.Chodziło tylko o to aby powiedział o zaistniałej sytuacji i TYLE.
                • chipsi Re: dlaczego nie piszesz całej prawdy? 19.11.13, 10:43
                  mx3_sp napisała:

                  > taki pracodawca, który nie zatrudnia pracowników po stażu skreślany jest z list
                  > y dotacji. Nie ma później umowy na kolejnych stażystów

                  Wyłącznie w teorii. W praktyce znam niejednego buca, który się dorobił na darmowej sile roboczej, bo dziewczyna zaiwaniała za darmo po godzinach, za zasiłek z UP bo gość obiecał zatrudnienie po czym z dnia na dzień kazał zabierać rzeczy i dostawał nowa stażystkę. A w UP udawali że wszystko ok. Mogę adresy podać jakby ktoś nie wierzył.
                  • wuika Re: dlaczego nie piszesz całej prawdy? 19.11.13, 10:54
                    Znana praktyka, niestety. Nie wiem, jak to jest organizowane, ale tak to wygląda. U mnie w mieście są firmy, przez które stażyści się przewijają non-stop, niemalże nikt nie jest zatrudniany potem na normalną umowę, a 1-2 osoby na rok chyba nie dopełniają tych wymagań.
          • tully.makker Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 11:25
            w dwóch przypadkach zrezygnowałam bo nie
            > wytrzymałam psychicznie jego całodziennego krytykowania

            Ze co???????????? Brak mi slow. Po prostu nie chcemi sie wierzyc.

            Znajdz prace, jakakolwiek i daj panu kopa.
    • solejrolia Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:39
      dobrymi chęciami piekło wybrukowane

      oni w swej naiwności wierzą, że ci tym pomagają, motywują cię do intensywniejszych poszukiwań pracy, no i martwią się przecież...również za ciebietongue_out bo widać bardzo beztrosko do tematu podchodzisztongue_out
      nie no, nie obrażaj się na mnie, bo ja ci współczuję bardzo, i mnie też rodzina wkurza, jak są tacy natrętni, i niepytani wciskają się ze swoimi dobrymi radami itd.
      gorzej może być tylko wtedy, gdy tę pracę już bedziesz mieć, ale ....nie taką jak oni sobie to wymyślili. tongue_out i wtedy to dopiero zacznie się krytykowanie: a co to za praca, e, za tyle to nie warto, i takie tam.
      znam, przeżyłam.

      możesz zrobić tak, że zagrasz w nutę teściowej:
      ach dziękuję mamusi za ulotkę z ogłoszeniem o pracę, sama bym nie dała rady odnaleźć jej w mojej skrzynce na listy tongue_out
      dobra, już lecę wysłać cv, albo nawet pójde osobiście. może będę w tej magicznej 6osób.nie wiem, co bym bez mamy zrobila.
      albo stwierdzić: tak wiem, już tam wysyłałam cv, czekam etraz na odpowiedź.
      może się odczepi.
      (tylko nie zapominaj, ze przez znajomości znacznie się więcej teraz załatwia, i tzw poczta pantoflowa nie jest taka znów zła.)

      najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie masz wsparcia w mężu.
      za przytyki (przez cały wekend?!) chyba bym mu patelnią przyłożyła. jak to jest mozliwe, że widzi ciebie tylko przez pryzmat pracowania/niepracowania, a gdzie szacunek, życzliwość małżeńska? dla mnie to okropne jest...
      współczuję bardzo.
      • mx3_sp Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:41
        może mąż też już ledwo dycha utrzymując całą rodzinę, a Ty tylko szukasz. Może każdy grosz jest na wagę złota.
        • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:54
          mx3_sp napisała:

          > może mąż też już ledwo dycha utrzymując całą rodzinę, a Ty tylko szukasz. Może
          > każdy grosz jest na wagę złota.

          mąż nie pracuje fizycznie, więc zmęczony nie przychodzi z pracy ( tylko żeby zaraz nie było,że nie szanuję czyjejś pracy - po prostu są zawody gdzie facet tyra a później jeszcze w domu coś pomoże, a mój się nie narobi a obowiązki domowe ma w d...)
          • eo_n Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:47
            odi9 napisał(a):

            >
            > mąż nie pracuje fizycznie, więc zmęczony nie przychodzi z pracy
            Żarty czy kpiny?
            Praca niefizyczna to Twoim zdaniem sielanka?
            • premeda Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 11:39
              To zależy czym mąż autorki się zajmuje. Nie każda praca jest zapierdzielem od rana do nocy. Mój M. np. kiedy pracuje to pracuje ale przez resztę czasu łazi po allegro lub gra w WOT-a. Zdarza się całymi dniami, A ematki siedzą tutaj, część przecież w ramach pracy.
            • mnb0 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 13:13
              > Praca niefizyczna to Twoim zdaniem sielanka?
              A skad klikasz? No tak, siedzenie na emamie to faktycznie orka...
            • odi9 eo_n - cytuj całoś , a nie zdanie wyrwane z konte 20.11.13, 12:37
              eo_n napisał:

              > odi9 napisał(a):
              >
              > >
              > > mąż nie pracuje fizycznie, więc zmęczony nie przychodzi z pracy
              > Żarty czy kpiny?
              > Praca niefizyczna to Twoim zdaniem sielanka?

              Nie wycinaj zdania z kontekstu.Dlaczego wkleiłaś tylko kawałek mojej wypowiedzi, a to gdzie napisałam,że nie jest tak iż pracy umysłowej nie uważam za relaks już nie???
              Czytaj pełne zdania i kopiuj pełne , a nie cytuj urywki które robią ze mnie jakąś wredną babę.
              • eo_n Re: eo_n - cytuj całoś , a nie zdanie wyrwane z 20.11.13, 15:25
                odi9 napisał(a):


                > Nie wycinaj zdania z kontekstu.Dlaczego wkleiłaś tylko kawałek mojej wypowiedz
                > i, a to gdzie napisałam,że nie jest tak iż pracy umysłowej nie uważam za relaks
                > już nie???
                > Czytaj pełne zdania i kopiuj pełne , a nie cytuj urywki które robią ze mnie jak
                > ąś wredną babę.

                Skopiowałam całość na wszelki wypadek tongue_out

                Ad rem: Wycięłam to, do czego się odnosiłam. Moim zdaniem tak właśnie się robi.
                A poza tym po Twoich dzisiejszych wpisach (nie tylko do mnie) dochodzę do wniosku, że albo masz problem z agresją, albo jesteś trollem, który najpierw chciał wziąć na litość, a potem zrobić nawalankę.

                W pierwszym przypadku byłoby jasne, czemu masz problemy z mężem, pracą... I tylko terapeuta pomoże. Serio. Jeśli jesteś więc prawdziwa, życzę Ci owocnego poukładania wszystkich Twoich spraw smile
                Jeśli zaś jesteś trollem, cóż... baw się dobrze smile

                PS. Jeśli za całym przekonaniem twierdzisz, że praca umysłowa nie powoduje fizycznego zmęczenia, to znaczy, że nie wykonywałaś nigdy odpowiedzialnej (czyt. mocno stresującej) pracy umysłowej tongue_out
                • odi9 eo_n 21.11.13, 09:45
                  eo_n napisał:


                  > PS. Jeśli za całym przekonaniem twierdzisz, że praca umysłowa nie powoduje fizy
                  > cznego zmęczenia, to znaczy, że nie wykonywałaś nigdy odpowiedzialnej (czyt. mo
                  > cno stresującej) pracy umysłowej tongue_out

                  Zajmowałam wiele odpowiedzialnych stanowisk pracy i jakoś zmęczenia fizycznego nie czułam.
                  Ja potrafię pracować pod presją czasu i z różnymi ludźmi - sprawia mi to przyjemność i nie powoduje zmęczenia.
                  • mx3_sp teraz to fantazjujesz 21.11.13, 10:35
                    presji rodziny i męża nie udźwignęłaś, ale widzisz siebie na stanowisku kontrolera lotów lub maklera? Jakieś to miałaś odpowiedzialne te stanowiska na stażach z UP.
                    • odi9 Re teraz to fantazjujesz. mx3_sp 21.11.13, 11:22
                      mx3_sp napisała:

                      > presji rodziny i męża nie udźwignęłaś, ale widzisz siebie na stanowisku kontrol
                      > era lotów lub maklera? Jakieś to miałaś odpowiedzialne te stanowiska na stażach
                      > z UP.

                      czym innym jest presja w pracy, gdzie idziesz na 8H robisz swoje i wychodzisz, a czym innym presja rodziny z którą żyjesz.
                      Co do odpowiedzialnych stanowisk - nie byłam tylko na stażach z UP ale w jakim celu mam Ci wypisywać gdzie i na jakich stanowiskach pracowałam???
                      Może jeszcze nazwy firm i adresy Ci podać??
                      Powiedz po co skoro i tak cokolwiek nie napiszę to uważasz to za ściemę lub fantazję czy inne zjawiska.
                      • mx3_sp Re: Re teraz to fantazjujesz. mx3_sp 21.11.13, 11:34
                        hmmm praca wymagająca zaangażowania, stresująca, odpowiedzialna naprawdę zamyka się w 8 godzinach? Nie wiem,mój mąż strażak po niektórych sytuacjach stresuje się długo i na gruncie domowym również. Generalnie rzadko wraca do domu po 8/ h i wyluzowany. Może on taki dziwny jest. Co do kariery to stanowiska tylko wystarczą, jeśli to nie było w agendach top secret.
      • odi9 solejrolia 19.11.13, 09:50
        solejrolia napisała:


        > albo stwierdzić: tak wiem, już tam wysyłałam cv, czekam etraz na odpowiedź.
        > może się odczepi.
        > (tylko nie zapominaj, ze przez znajomości znacznie się więcej teraz załatwia, i
        > tzw poczta pantoflowa nie jest taka znów zła.)

        Przez znajomości można bardzo wiele załatwić , tyle tylko ,że w tym i żadnym innym przypadku ona znajomości nie miała tylko usłyszała,że ktoś tam składał podanie to ja też koniecznie powinnam.
        A ja do cholery nie mam kilkunastu lat aby mi mówić gdzie mam cv składać.


        >
        > najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie masz wsparcia w mężu.
        > za przytyki (przez cały wekend?!) chyba bym mu patelnią przyłożyła. jak to jest
        > mozliwe, że widzi ciebie tylko przez pryzmat pracowania/niepracowania, a gdzie
        > szacunek, życzliwość małżeńska? dla mnie to okropne jest...
        > współczuję bardzo.

        wsparcia owszem nie mam w mężu, a kwestia dogadywania na temat pracy to nie tylko ten weekend - on non stop mówi o mojej pracy - każdego dnia usłyszę jakiś tekst. w weekend po prostu było tego jeszcze więcej niż zwykle.
        Jego dogadywanie wcale mi nie pomaga, a nawet mnie demotywuje.
        Jak np piszę list motywacyjny do cv to potrafi nie raz tak komentować,że ach... brak mi słów...
        • hanka20074 odi9 19.11.13, 10:03
          Tobie by się przydały spotkania z psychologiem, serio
          potrzebna Ci wew siła czyt. asertywność bo jak narazie to masz większy problem w domu z M
          współczuję
        • solejrolia Re: solejrolia 19.11.13, 10:55
          > Jak np piszę list motywacyjny do cv to potrafi nie raz tak komentować,że ach...
          > brak mi słów...

          nie pokoazuj mu LM, niech nie ma możliwości zerkania przez tzw. ramię, odetnij go od tych informacji, jak cię krytykuje wprost, to mu również powiedz wprost normalnym, spokojnym głosem: "spie...j", działa jak mało co.
          • odi9 Re: solejrolia 20.11.13, 12:40
            solejrolia napisała:

            > > Jak np piszę list motywacyjny do cv to potrafi nie raz tak komentować,że
            > ach...
            > > brak mi słów...
            >
            > nie pokoazuj mu LM, niech nie ma możliwości zerkania przez tzw. ramię, odetnij
            > go od tych informacji, jak cię krytykuje wprost, to mu również powiedz wprost n
            > ormalnym, spokojnym głosem: "spie...j", działa jak mało co.

            tak też właśnie robię, ale niekiedy jakieś przechwyci , a później głupio docina
      • kariwitch00 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:19
        No tak bo najlepiej jest siąśc i dłubiac w nosie dawać rady i wymagać od innych, przecież każdy wie że znaleść pracę nie zawsze jest łatwo nawet jak się chce,musisz miec troche szczescia i sprzyjających okoliczności, to nie jest chcieć to mieć. Ja bym na twoim miejscu dla równowagi wymysliła zadania i próbowala egzekwowac oraz radzic mężowi i teściowej i nie mys że to bezczelne bo oni sobie wobec ciebie na luzie pozwalają. Wez jej powiedz że powinna ćwiczyć schudnąć przejsc na diete bo w jej wieku nie mozna byc takim otyłym i ją dociskaj pytajac z troską, to samo w stosunku do męża;P
        • odi9 kariwitch00 19.11.13, 10:27
          kariwitch00 napisała:

          > No tak bo najlepiej jest siąśc i dłubiac w nosie dawać rady i wymagać od innyc
          > h, przecież każdy wie że znaleść pracę nie zawsze jest łatwo nawet jak się chce
          > ,musisz miec troche szczescia i sprzyjających okoliczności, to nie jest chcieć
          > to mieć.

          Dokładnie jest tak jak mówisz, łatwo jest wypowiadać się tym osobą które mają swoje posadki od wielu lat i nie wiedzą jak teraz wygląda poszukiwanie pracy, jak traktuje się pracowników i ile się im płaci oraz jaka jest umowa.
          • kariwitch00 Re: kariwitch00 19.11.13, 10:35
            No własnie więc się musisz przyzwyczaic ze tacy są własnie ludzie,punkt widzenia absolutnie zawsze zalezny od punktu siedzenia, malo tego jak ktos z nich straci robote i nagle dostanie gonga w łeb to już nie pamięta co wcześniej myslał na temat szukania pracy, sama znam taka i zlosliwie ogarnai mnie pusty smiech bo z dyktatora stała sie nagle nieporadną myszką ktora ma problem z ogarnieciem zycia zawodowego aj. A wymagac od innych to jest owszem łatwo jak sie jest w komfortowym położeniu, smutne tylko ze empatii brak w rodzinach.
            • odi9 Re: kariwitch00 19.11.13, 10:40
              kariwitch00 napisała:

              > No własnie więc się musisz przyzwyczaic ze tacy są własnie ludzie,punkt widzeni
              > a absolutnie zawsze zalezny od punktu siedzenia, malo tego jak ktos z nich str
              > aci robote i nagle dostanie gonga w łeb to już nie pamięta co wcześniej myslał
              > na temat szukania pracy, sama znam taka i zlosliwie ogarnai mnie pusty smiech b
              > o z dyktatora stała sie nagle nieporadną myszką ktora ma problem z ogarnieciem
              > zycia zawodowego aj. A wymagac od innych to jest owszem łatwo jak sie jest w ko
              > mfortowym położeniu, smutne tylko ze empatii brak w rodzinach.

              pamiętam jak rok temu koleżanka ktora miała racę powiedziała mi że jestem leniem i nie chce mi się pracować a ofert pracy jest wiele i jakbym chciała to bym znalazła.
              Odpowiedziałam jej,że porozmawiamy jak kiedyś sama zacznie szukać pracy.
              Nie trzeba było długo czekać, zwolniła sie ze swojej pracy bo stwierdziła,że znajdzie lepszą.minęło 8 miesięcy a ona pracy nadal nie ma i tylko wydzwania teraz do mnie i żali się jaki to rynek pracy jest okrutny i zły...
              • eo_n Re: kariwitch00 19.11.13, 10:50
                odi9 napisał(a):

                > pamiętam jak rok temu koleżanka ktora miała racę powiedziała mi że jestem lenie
                > m i nie chce mi się pracować a ofert pracy jest wiele i jakbym chciała to bym z
                > nalazła.

                To nie jest Twoja koleżanka sad Spław ją, bo zabiera Ci power, którego bardzo potrzebujesz dla siebie smile

    • thea19 witaj w klubie 19.11.13, 09:41
      tylko, ze ja pracuje, tz mam dg. maz mi nic nie mowi bo ja normalnie zarabiam i przy okazji mam sporo wolnego czasu o tej porze poku. kredytow nie mamy, dlugow zadnych tez nie a ona usilnie mnie wysyla na etat. raz widziala mnie na stanowisku biurwy w urzedzie jakies 70km od mojego miejsca zamieszkania a ostatnio odpalila, ze swietnie sprawdzilabym sie na kasie (wtf???) i mowila calkiem powaznie
      jakos swojej pasozytniczej coreczki na kase nie wysyla, szuka jej posady min dyrektora w jakiejs korpo tylko biedaczka czasu nie ma aby pracowac bo taaaaaaka zajeta no i jakos nikt jej ofert nie przysyla
      olej tesciowa, odgryz sie jak dalej bedzie szczekac i popracuj nad asertwynoscia
      • solejrolia Re: witaj w klubie 19.11.13, 09:45
        Thea, no właśnie, własnie: kłuje te kilka tygodni wolnego w oczy. zawsze pada pytanie wtedy: "i za co wy teraz będziecie żyć" . no niedogodzisztongue_out
        ja też się odgryzam. nie mam wyjścia.
        • mx3_sp Re: witaj w klubie 19.11.13, 09:49
          a może teściowa zna lepiej od Cibie Waszą sytuacje finansową i martwi się zwyczajnie.
          • odi9 Re: witaj w klubie 19.11.13, 09:56
            mx3_sp napisała:

            > a może teściowa zna lepiej od Cibie Waszą sytuacje finansową i martwi się zwycz
            > ajnie.

            finansami jak i całą resztą zajmuję się ja i nie spowiadam się z tego teściowej ponieważ jest fałszywa
            • agaja5b Re: witaj w klubie 19.11.13, 15:32
              odi9 napisał(a):

              > mx3_sp napisała:
              >
              > > a może teściowa zna lepiej od Cibie Waszą sytuacje finansową i martwi się
              > zwycz
              > > ajnie.
              >
              > finansami jak i całą resztą zajmuję się ja i nie spowiadam się z tego teściowej
              > ponieważ jest fałszywa
              ... ponieważ to nie jest jej sprawa. Odi tak powinna brzmieć właściwa odpowiedź.
        • thea19 Re: witaj w klubie 19.11.13, 12:04
          jak nie pracujesz poza domem w godzinach 8-20 tzn, ze nie pracujesz a sie opier....sz
          jak mowie, ze mamy za co zarcie kupic, ze jeszcze na koniec listopada wystawiam przyzwoite faktury to przezywa jakbym miala komornika na glowie. jestem dorosla i potrafie rodzine ogarnac.
          a juz wysylanie mnie na kase to nie wiem jak rozumiec. gdybym glodem przymierala i nic faktycznie nie robila to bym nic nie mowila.
    • blond_suflerka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 09:58
      A moja rada jest taka, żebyś w wolnym czasie, dopóki nie masz pracy(w momentach pomiędzy szukaniem) poszła na kurs albo poczytala w internecie o asertywności i poczuciu własnej wartości.
      Bo mąż, który powinien Cię wspierać, dowala Ci a Ty nie masz siły bo wierzysz w to co on mówi. Na rynku jest trudno i jeśli tak jak piszesz-aktywnie szukasz pracy to nikt nie ma prawa Cię dołować. Jak popracujesz nad pewnością siebie to jego słowa, zupełnie bezpodstawne nie będę aż tak( albo w ogóle) Cię ranić.
      Druga kwestia-czasem pomaga przeredagowanie CV i nabycie pewnych umiejętności potrzebnych do rózmów kwalifikacyjnych. Jesli caly czas jestes zestresowana i tak niepewna siebie to możliwe, że nienajlepiej wypadasz na tych rozmowach.

      I zorganizuj sobie wsparcie w innych osobach, tak, żebyś miała rownowagę pomiędzy tym dołowaniem.
      • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:06
        blond_suflerka napisała:

        > A moja rada jest taka, żebyś w wolnym czasie, dopóki nie masz pracy(w momentach
        > pomiędzy szukaniem) poszła na kurs albo poczytala w internecie o asertywności
        > i poczuciu własnej wartości.
        > Bo mąż, który powinien Cię wspierać, dowala Ci a Ty nie masz siły bo wierzysz w
        > to co on mówi. Na rynku jest trudno i jeśli tak jak piszesz-aktywnie szukasz p
        > racy to nikt nie ma prawa Cię dołować. Jak popracujesz nad pewnością siebie to
        > jego słowa, zupełnie bezpodstawne nie będę aż tak( albo w ogóle) Cię ranić.
        > Druga kwestia-czasem pomaga przeredagowanie CV i nabycie pewnych umiejętności p
        > otrzebnych do rózmów kwalifikacyjnych. Jesli caly czas jestes zestresowana i ta
        > k niepewna siebie to możliwe, że nienajlepiej wypadasz na tych rozmowach.
        >
        > I zorganizuj sobie wsparcie w innych osobach, tak, żebyś miała rownowagę pomięd
        > zy tym dołowaniem.

        w przyszłym miesiącu zaczynam kolejne szkolenie.
        cv przeredagowałam i częściej bywam na rozmowach.
        Ostatnio byłam na prawdę dumna z siebie bo z 70 podań wybrano 5 w których było też moje, przeszłam do trójki ale przyjęli kogoś innego ( zadziałały znajomości ).Byłam jednak zadowolona,że udało mi się dojść tak daleko tym bardziej,że była to super posada i coś co zawsze chciałam robić.Strasznie uderzyło we mnie to,że to nie mnie przyjęli i trochę to przeżywałam, a zamiast usłyszeć jakieś pokrzepiające słowa od męża usłyszałam " ..liczyłaś ,że dostaniesz tą pracę....z takim cv..."
        • blond_suflerka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:13
          Ważna rada-zapamiętaj to sobie. Jeśli ktoś mówi do Ciebie w taki sposob to rozładowuje jedynie na Tobie swoje frustracje i nie należy tych słów traktować poważnie. Jak Ci mowi takie rzeczy to odbieraj je tak samo jakby Ci ktoś mowił, że jesteś dwumetrową brunetką czyli jako kompletny absurd(bo chyba nie jesteś, co?wink
          Normalna krytyka nie jest atakiem mającym na celu zdołować jej adresata. Więc jeśli długo szukasz pracy a ktoś kto chce Ci pomoc-to zasugeruje kursy, szkolenia, inne podejście do szukania a jeśli ktoś chce Ci dowalić to będzie gadał głupoty jak Twoj mąż i teściowie. Tylko wtedy to już wiadomo, że tu już kompletnie nie chodzi o Ciebie tylko o ich potrzebę rozładowania frustracji. Ty jesteś tylko workiem trenigowym.
          To o czym piszesz to zdecydowanie powód do dumy i każdy normalny człowiek by Ci pogratulował i powiedział, że następnym razem będzie lepiej(i tak też Ci mówięwink.

          I pomyśl o terapii, naprawdę. Szkoda się marnować.
          • odi9 blond_suflerka 19.11.13, 10:17
            blond_suflerka napisała:

            > To o czym piszesz to zdecydowanie powód do dumy i każdy normalny człowiek by Ci
            > pogratulował i powiedział, że następnym razem będzie lepiej(i tak też Ci mówię
            > wink.
            zawsze gdy zaproszą mnie na rozmowę idę pełna nadziei, a gdy już jestem bardzo blisko tak jak w przypadku o którym mówiłam to wtedy wiem,że mogę, a jak wracam do domu to czar pryska... i jak tu później motywować się do dalszych działań..
            • blond_suflerka Re: blond_suflerka 19.11.13, 10:22
              odi9 napisał(a):

              > zawsze gdy zaproszą mnie na rozmowę idę pełna nadziei, a gdy już jestem bardzo
              > blisko tak jak w przypadku o którym mówiłam to wtedy wiem,że mogę, a jak wracam
              > do domu to czar pryska... i jak tu później motywować się do dalszych działań..

              Tak się dzieje dlatego, że bierzesz te słowa do siebie. Tak jak pisałam-one nie mają w sobie ani trochę prawdy i tak też je traktuj. Przejęłabys się gdyby ktoś Ci powiedział coś kompletnie absurdalnego na Twój temat? Pewnie nie. Te słowa Cię ranią bo Ty sama nie czujesz się pewnie ze sobą. To się wzajemnie nakręca. Jakbyś była pewna siebie to byś nie siedziała z takim mężem a skoro takiego masz to musi być w Tobie niepewność. On tę niepewność ciągle pogłębia, codziennymi tekstami jaka to jesteś do niczego. Więc Ty jestes jeszcze bardziej niepewna siebie i wtedy te słowa jeszcze bardziej Cię ranią.
              Przerwij to. Normalni ludzie tak nie mówią do drugiego człowieka, szczegolnie do najblizszych. Potraktuj to jako absurd i dowód na męża kłopoty z samym sobą. Ty nie masz z tym nic wspólnego. Co byś nie zrobiła i tak będzie źle, prawda?
              Także konsekwentnie olewaj te słowa. I buduj swoją pewność siebie.
              • odi9 Re: blond_suflerka 19.11.13, 10:29
                blond_suflerka napisała:


                > Ty nie masz z tym nic wspólnego. Co byś nie zrobiła i tak będzie źle, prawda?

                tak by było - zawsze mu coś nie pasowało w mojej pracy
      • eo_n Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:45
        blond_suflerka napisała:

        > A moja rada jest taka, żebyś w wolnym czasie, dopóki nie masz pracy(w momentach
        > pomiędzy szukaniem) poszła na kurs albo poczytala w internecie o asertywności
        > i poczuciu własnej wartości.
        O tym samym pomyślałam po przeczytaniu pierwszego postu (na marginesie - Suflerko, jesteś świetna! smile )

        A jak u Was jest? Finansowo i nie tylko? Sorry, ale wątek się rozrósł tak, że może nie przekopałam się przez wszystko. Znajdziesz odrobinę cierpliwości, by odpowiedzieć?
        Kto wykonuje domowe obowiązki?
        Macie dzieci?
        Czy nie masz wrażenia, że teściowa nadmiernie ingeruje w Wasze życie jako pary?
        • odi9 eo_n - Twoje pytania i odpowiedzi 20.11.13, 12:46
          eo_n napisał:


          > A jak u Was jest?
          > Kto wykonuje domowe obowiązki?
          > Macie dzieci?
          > Czy nie masz wrażenia, że teściowa nadmiernie ingeruje w Wasze życie jako pary?

          Teściową omijam jak tylko mogę bo strasznie mnie denerwuje. Nawet ostatnio się przeprowadziliśmy bo już nie wytrzymywałam jak w tygodniu potrafiła przyjść z 4 razy i siedzieć od 3 do 6 godzin bo miała blisko do siebie.
          Jeśli chodzi o domowe obowiązki i dzieci to wszystko wykonuję ja - dosłownie wszystko więc nawet nie będę wymieniało co robię.Jeśli chodzi o dzieci , szkołę - lekcje i zajęcia dodatkowe to też wszystko ja...
    • melmire Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:03
      Macie dzieci? Bo jesli nie to chyba warto sie zastanowic nad puszczeniem pana kantem. Nie masz w nim zadnego oparcia, gorzej, dowala ci w koalicji z mamusia, problemu w tym nie widzi - lepiej nie bedzie, a ty na dluzsza mete nie wytrzymasz.
      • triss_merigold6 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:07
        Cudowna rada dla bezrobotnej. Zwłaszcza szalenie praktyczna i łatwa do zastosowania.
        • mx3_sp Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:12
          gdzie indziej piszesz, że ledwo Wam starcza, macie debety i jeszcze się dziwisz, że wyganiają Ciebie do pracy?
          • triss_merigold6 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:14
            No dokładnie. Kolejne pseudoszkolenie czy kurs asertywności czy codzienna terapia to strata czasu i działania pozorowane, na miejscu męża dostałabym szału, że laska bawi się w fanaberie zamiast działać na rzecz poprawy rodzinnych finansów.
            • blond_suflerka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:28
              triss_merigold6 napisała:

              > No dokładnie. Kolejne pseudoszkolenie czy kurs asertywności czy codzienna terap
              > ia to strata czasu i działania pozorowane, na miejscu męża dostałabym szału, że
              > laska bawi się w fanaberie zamiast działać na rzecz poprawy rodzinnych finansó
              > w.

              A czytałaś, że ona rzuciła dwie prace bo mąz jej tak dowal, że to beznadziejne miejsca pracy? Naprawde uważasz, ze terapia w tym przypadku to strata czasu? Przecież z takim mężem a także podejściem Autorki do jego słowa ona nie znajdzie żadnej pracy a jak znajdzie to rzuci.
              Bo meżowi nie chodzi o to, żeby ona tę pracę znalazła. Jemu chodzi o to, żeby mieć worek treningowy. Więc jak ona już pracę znalazła to dla odmiany zaczął jej dowalać, ze praca nie taka. On wcale nie chce, żeby ona była partnerką, on chce, żeby ona była nizej i żeby mieć argumenty na swoje wyładowywanie się na niej.
              • mx3_sp Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:30
                oni nie mają kasy, a na NFZ czeka się minimum pół roku i to na spotkania raz w miesiącu po 20 min.
                • wuika Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:31
                  Pewnie zależy od NFZ-tu i lokalnych kolejek. Nie wszędzie tak to wygląda.
                  Co prawda zaraz się dowiemy, że akurat tam nie pół roku, a rok i nie raz na miesiąc, a na dwa suspicious ale cóż.
                • blond_suflerka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:32
                  To niech czyta materiały dostępne w internecie za darmo. Są też darmowi psycholodzy w pewnych oganizacjach kobiecych. Trzeba poszukać.
          • odi9 mx3_sp - zastanów się... 19.11.13, 10:21
            mx3_sp napisała:

            > gdzie indziej piszesz, że ledwo Wam starcza, macie debety i jeszcze się dziwisz
            > , że wyganiają Ciebie do pracy?

            wyganiać to można psa na podwórko.
            Ogarnij emocje - przecież do cholery nie siedzę i nie leżę tylko robię co mogę a w zamian tylko krytykę słyszę od męża
            • mx3_sp Re: mx3_sp - zastanów się... 19.11.13, 10:28
              dlaczego stale wspominasz o mężu? Macie dzieci, fatalną sytuację finansową, że wymuszasz na mężu by teściowa podzieliła się kasą. Sama pracy nie utrzymałaś. Skoro zorientowana jesteś co do okolicznych znajomości to może sobie je wyrób. Może masz za duże oczekiwana w stosunku do tego co masz do zaoferowania. Moim zdaniem zrzucasz winę nie na właściwe osoby.
              • odi9 Re: mx3_sp - zastanów się... 19.11.13, 10:37
                mx3_sp napisała:


                > oże masz za duże oczekiwana w stosunku do tego co masz do zaoferowania. Moim zd
                > aniem zrzucasz winę nie na właściwe osoby.

                tak, jasne....może jeszcze będę przepraszać wszystkich wokół za to,że w ogóle żyję i oddycham
                • mx3_sp Re: mx3_sp - zastanów się... 19.11.13, 10:41
                  Strzel focha, skrzyżuj rączki i tupnij nóżką. Ach ta wredna teściowa.
        • melmire Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:13
          Lepsze to niz wyhodowac sobie depresje i pojsc sie powiesic w lesie po stutysiecznym tekscie pana i zbawcy.
          Nie mowie ze ma wyjsc jak stoi, teraz, zaraz. Pomysl ucieczki z tego kotla moze byc doskonala motywacja do podjecia jakiejkolwiek pracy i przyjmowania uwag z usmiechem, bo w glowie mozna sobie powtarzac "oj zebys ty wiedzial po co mi te pieniadze, zebys ty wiedzial...."
          Poza tym moze ma gdzie isc, chocby tymczasowo do wlasnych rodzicow.
          Bylo nie bylo, ja jestem zyciu ogromnie widzieczna za meza ktory mnie wspiera i ktory swoja mamusie z propozycja 1/15 etatu jako pokojowka splawia grzecznie ale skutecznie smile
          • triss_merigold6 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:16
            Ma dziecko czy dzieci i powinna być odpowiedzialna, dorosła jest. Też cudny pomysł, żeby bezrobotna z fochem zwalała się na głowę rodzicom abotak, bo mąż nie daje rady finansowo i odpowiedzialność jedynego żywiciela go przerasta. Nie dziwię mu się, mnie by przerastała.
            • melmire Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:21
              Ja sie nie dziwie ze przerasta. Ja sie dziwie ze zamiast wspierac zone i cieszyc sie z jakiejkolwiek pracy i pieniedzy ktore przynosi to on jej dowala. I to tak ze dziewczyna ma nie tylko prace do d.... ale dodatkowo pieklo w domu.
              I ze nie widzi w tym problemu. Kazdemu zdarza sie chyba ulac frustracje na kogos bliskiego, ale zazwyczaj zdajemy sobie z tego sprawe, przepraszamy i staramy sie nie robic wiecej. A on znalazl sobie worek treningowy.
            • nisar Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:30
              Wiesz co Szanowna Autorko? Po tym zdaniu:
              mąż nie pracuje fizycznie, więc zmęczony nie przychodzi z pracy
              kopnęłabym cię tak, że nie wiedziałabyś którędy lecisz.

              Odnoszę wrażenie, że nie tyle chcesz podjąc pracę, ile chcesz, żeby się rodzina przestała czepiac że jej nie masz. Z takim nastawieniem - powodzenia.
              • blond_suflerka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:35
                Ależ może tak być. To się nazywa sabotowanie własnych działań. Może Autorka tak bardzo nie wierzy w siebie, że sabotuje swoje własne działania z obawą przed kolejną porażną.
                Znany i czesty mechanizm psychologiczny. Po takich klimatach jakie Autorka ma w domu bardzo prawdopodobny. Dlatego własnie trzeba iśc na terapię.
              • mnb0 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 13:20
                > Wiesz co Szanowna Autorko? Po tym zdaniu:
                > mąż nie pracuje fizycznie, więc zmęczony nie przychodzi z pracy
                > kopnęłabym cię tak, że nie wiedziałabyś którędy lecisz.
                Kolejna styrana calodziennym siedzeniem w pracy na emamie... Ach!
            • madzioreck Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 20.11.13, 13:12
              Też cudny pom
              > ysł, żeby bezrobotna z fochem zwalała się na głowę rodzicom abotak, bo mąż nie
              > daje rady finansowo i odpowiedzialność jedynego żywiciela go przerasta.

              Że jakieś troliszcza tu wypisują, takie mądrości, to już przywykłam, ale że Ty, Triss, czytać nie umiesz, to jestem w szoku.
      • odi9 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:19
        melmire napisała:

        > Macie dzieci? Bo jesli nie to chyba warto sie zastanowic nad puszczeniem pana k
        > antem. Nie masz w nim zadnego oparcia, gorzej, dowala ci w koalicji z mamusia,
        > problemu w tym nie widzi - lepiej nie bedzie, a ty na dluzsza mete nie wytrzyma
        > sz.

        mamy
    • nowi-jka Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:21
      problem z praca moze i duzy ale najwiekszy to ty masz chyba z mezem , porzucenie go chyab doda ci skrzydeł
      co za buc
    • helufpi Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:27
      Masz powoli cechy osoby długotrwale bezrobotnej i bezradnej. Typowe jest szczególnie wynajdywanie tysiąca przeszkód w znalezieniu/utrzymaniu pracy.
      Nie wydaje mi się, żeby twój mąż chciał cię uzależnić ekonomicznie. Raczej chciałby obniżyć swój poziom stresu wynikający z bycia jedynym żywicielem i problemów finansowych. Człowiek zestresowany jest upierdliwy. Przyznaję, że moje współczucie dla ciebie osłabło nieco po wypowiedzi, że on nie pracuje fizycznie, więc nie przychodzi zmęczony. Otóż praca umysłowa w połączeniu ze stresem męczą DUŻO BARDZIEJ niż praca fizyczna.
      Jeszcze raz powtórzę za wieloma już osobami ZNAJDŹ JAKĄKOLWIEK PRACĘ.
      • kropkacom Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:34
        Jak znajdzie jakąkolwiek pracę to męża odciąży jakakolwiek pensją? Ciekawe.
      • premeda Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 11:23
        Człowiek zestresowany ma prawo być upierdliwy ale nie ma prawa być chamem, bo czegoś takiego nic nie usprawiedliwia. Teściową bym sobie odpuściła lub wychodziła w trakcie jej wizyt. Niegrzeczne ale skuteczne. Co do tego zmęczenia męża, może bywa zmęczony może nie ale skoro on nie widzi powodu żeby byc dla niej wyrozumiały to nie ma co liczyć, że ona będzie. Jest akcja i jest reakcja. Ja w ogóle na miejscu autorki zastanowiłabym się nad swoimi uczuciami do męża i postąpiła zgodnie z nimi. Z tym, że ja prawdopodobnie kopnęłabym takiego pana w cztery litery. Zresztą mąż też podjąć decyzje co do zwiazku nikt pod lufą go nie trzyma.
        • helufpi Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 15:08
          zastanowiłabym się nad swoimi uczuciami do męża i postąpi
          > ła zgodnie z nimi. Z tym, że ja prawdopodobnie kopnęłabym takiego pana w cztery
          > litery.
          Pani bezradna nie kopie pana chama w 4 litery. To się nie zdarza w przyrodzie. Mantra: znaleźć pracę.
    • odi9 do rozmowy wrócę wieczorem 19.11.13, 10:42
      do rozmowy wrócę wieczorem, ponieważ właśnie wybieram się na koleje spotkanie w sprawie pracy.
      Mam nadzieję,że dyskusja się rozwinie - na pewno nie zostawię niczego bez komentarza.
      • kropkacom Re: do rozmowy wrócę wieczorem 19.11.13, 10:44
        Jeśli nie jesteś trollem to jesteś masochistką. No cóż, znajdziesz/znalazłaś tu wiele "fanek".
        • eo_n Re: do rozmowy wrócę wieczorem 19.11.13, 10:54
          Ona nie jest trollem IMHO.
          Mnie też podejrzewano o trolling, gdy wyskakiwałam z problemami podobnego kalibru.
          Po prostu niektóre z nas mają niefart urodzić się w mniej fajnych rodzinach, co z kolei pcha je do związków z bucami wszelkiego tylu uncertain
          Takie życie...
          Niektórych "bucy" da się oswoić, z innymi są problemy...
          Tu (choć przyznaję bez bicia - nie przeczytałam 100% odpowiedzi) chyba teściowa też miesza, czyt. relacja syna (męża) i mamuś, wymagałaby może jakiejś tam pracy? Jak sądzisz, Autorko?
          • kropkacom Re: do rozmowy wrócę wieczorem 19.11.13, 11:06
            Nie wiem, wątek jak znalazł aby wywołać z szeregu konkretne nicki. Od razu wiedziałam kto w tym wątku się wpisał i wpisze. Co więcej wiedziałam co napisze.
          • mia_siochi Re: do rozmowy wrócę wieczorem 19.11.13, 14:17
            eo_n napisał:

            > Po prostu niektóre z nas mają niefart urodzić się w mniej fajnych rodzinach, co
            > z kolei pcha je do związków z bucami wszelkiego tylu uncertain

            Pitolisz.
            Mój ojciec był pijakiem, obrzydliwym pijaczyskiem, nie alkoholikiem-bo mówiąc o kimś "alkoholik" masz jakieś resztki szacunku do niego. To był typ, który potrafił zaszlachtować psa, bo mu się znudził. I żywcem zakopać. Wiem, bo pies się odkopał i przyszedł, bez oka.
            Ale jakoś tyle rozumu miałam, żeby nie wiązać się z jakimś ćwokiem i prymitywem...
            • kalia-kalia Re: do rozmowy wrócę wieczorem 19.11.13, 15:34
              Ale ona przecież ma rację. Mechanizm jest dobrze znany i opisany.
              Fajnie, że Tobie się udało, że miałaś tyle rozumu, ale przecież nie każdy jest taki jak Ty.
              • mia_siochi Re: do rozmowy wrócę wieczorem 19.11.13, 19:30
                Skoro ja miałam rozum, a specjalnie lotna nie jestem- to inni też mogą. I nie ma co się usprawiedliwiać.
          • odi9 Re: do rozmowy wrócę wieczorem 20.11.13, 12:53
            eo_n napisał:

            > Ona nie jest trollem IMHO.
            > Mnie też podejrzewano o trolling, gdy wyskakiwałam z problemami podobneg
            > o kalibru.
            > Po prostu niektóre z nas mają niefart urodzić się w mniej fajnych rodzinach, co
            > z kolei pcha je do związków z bucami wszelkiego tylu uncertain
            > Takie życie...
            > Niektórych "bucy" da się oswoić, z innymi są problemy...
            > Tu (choć przyznaję bez bicia - nie przeczytałam 100% odpowiedzi) chyba teściowa
            > też miesza, czyt. relacja syna (męża) i mamuś, wymagałaby może jakiejś tam pra
            > cy? Jak sądzisz, Autorko?

            Nie jestem trolem, chciałam po prostu się wygadać, porozmawiać z innymi aby zobaczyć jakie mają zdanie na ten temat bo powiem Wam ,że czasami mam już tak,że jak mi tak dogryzają za uszami to myślę sobie,że może mają rację,że jestem zła, nieodpowiednia itp.
            Po chwili jednak otrząsam się z tego i wmawiam sobie,że nie dam znów wpędzić się w taką sytuację jak kiedyś,że trzeba było wielu wizyt lekarskich aby wyjść na prostą.
            Rodzicom nie mówię jak jest u mnie - załamali by się.
            Co do teściowej i męża to aby ograniczyć ich spotkania przeprowadziliśmy się.
    • kamelia04.08.2007 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:54
      ten twoj maz to dupek zoledny, a nie maz.
      Zamiast ci pomoc w poszukiwaniu mracy, to ci dowala. Obawiam sie, ze nawet jak znajdziesz prace, to tez bedzie ci dogryzal, facet jest obrzydliwy i z dziwnych powodow ma przyjemnosc, jesli cie ponizy.

      Powinnas znalezc prace i juz, dla siebie, a nie po to, zeby mu sie spodobalo, bo nawet jak znajdziesz lepsza prace niz ma on i do tego lepiej platna, to i tak bedzie ci dogadywal
      • mx3_sp re 19.11.13, 11:00
        takimi komentarzami tylko utwierdzacie autorkę, że Ona jako jedyna jest ok, cała reszta mąż, rodzina, rynek pracy bleee. Wierzycie, że tak jest naprawdę? Nic nie napisała o swoich kompetencjach, doświadczeniu, ale o obrzydliwości męża i teściówki całe elaboraty. Nie wynika, że potrzebuje porady odnośnie poszukiwania skutecznego pracy, ale, że jest najbardziej pokrzywdzona przez wszystkich.
        • blond_suflerka Re: re 19.11.13, 11:09
          mx3_sp napisała:

          > takimi komentarzami tylko utwierdzacie autorkę, że Ona jako jedyna jest ok, cał
          > a reszta mąż, rodzina, rynek pracy bleee. Wierzycie, że tak jest naprawdę? Nic
          > nie napisała o swoich kompetencjach, doświadczeniu, ale o obrzydliwości męża i
          > teściówki całe elaboraty. Nie wynika, że potrzebuje porady odnośnie poszukiwani
          > a skutecznego pracy, ale, że jest najbardziej pokrzywdzona przez wszystkich.

          Kilka osob pisało tu o terapii dla niej a to potwierdza, że te osoby widzą, że Autorka ma problem. Zauważ jak działa osoba, która jest poddawana takiemu mobbingowi. Przestaje w siebie wierzyć, sabotuje swoje działania, niby chce ale jednak robi wszystko, żeby nie działać, itd itd.
          Autorka jest osobą pokrzywdzoną bo z jakichś powodów wyszła za maż za takiego faceta i trwa z nim w małżenstwie. Natomiast faktycznie-głaskanie po głowie i mowienie-tak, tak, masz okropnego meża nic tu nie da. Tu trzeba działać.
          No ale nie można też jej wmawiać, że to jej wina, że ona sobie nie radzi. No taką ma trudną historię, że sobie nie radzi.
          • mx3_sp Re: re 19.11.13, 11:13
            nie wiem dlaczego, ale autorka jest zwyczajnie roszczeniowa i egoistyczna. Wg niej mąż skoro nie tyra na budowie to nie ma prawa być zmęczony. Są siebie warci. Wieczorem zobaczymy, że albo pracę dostała, ale nie - przez męża of kors. (ściema i tam z tą rozmową).
            • blond_suflerka Re: re 19.11.13, 11:15
              Może jest roszczeniowa jak to bywa w roli ofiary. No ale to jest powazny i trudny problem-taka postawa ofiary i ona nie robi tego specjalnie. Taki mechanizm po prostu, tak jest nauczona. Tu najlepsza praca nic nie zmieni. Ale też mowienie z wyższością, że ona sobie nie radzi a inni radzą sobie świetnie też jej nie pomoze.
              • kropkacom Re: re 19.11.13, 11:49
                Chyba nie myślisz, że ktoś tu chce pomóc? big_grin
                • blond_suflerka Re: re 19.11.13, 11:54
                  Chcesz, żebym posądzała innych o negatywne intencje? W wątku obok Bri pisze, ze to jeden z powodów nieszczęsliwościwink
                  • kropkacom Re: re 19.11.13, 11:59
                    Coś w ten deseń...
                    • kropkacom Re: re 19.11.13, 12:01
                      Znaczy jest to moja cecha, która na forum często się we mnie budzi i nie sprawia, ze jestem szczęśliwa. Myślę jednak, ze mam rację przypisując niektórym nickom negatywne intencje.
            • odi9 mx3_sp 20.11.13, 13:02
              mx3_sp napisała:

              > nie wiem dlaczego, ale autorka jest zwyczajnie roszczeniowa i egoistyczna. Wg n
              > iej mąż skoro nie tyra na budowie to nie ma prawa być zmęczony. Są siebie warci
              > . Wieczorem zobaczymy, że albo pracę dostała, ale nie - przez męża of kors. (ś
              > ciema i tam z tą rozmową).

              Nigdzie nie napisałam,że jak mąż nie pracuje fizycznie tylko umysłowo to nie ma prawa być zmęczony, więc nie wyskakuj mi z takimi tekstami w moim kierunku.
              Jednakże uważam,że praca umysłowa jest mniej męcząca niż fizyczna jeśli chodzi oczywiście o zmęczenie fizyczne, bo czym się zmęczysz siedząc przy biurku przez 8 h? bardziej zmęczy się kobieta w biedronce.
              Każdy inaczej odczuwa i odbiera zmęczenie.
              Ja mam wszystkie - dosłownie wszystkie obowiązki domowe, szkolne dzieci na swojej głowie i nikt w niczym mi nie pomaga - nie mam prawa być zmęczona????
              Tylko,że ja nie narzekam , a jestem krytykowana.

              A co rozmowy o pracę - to po co miałabym kłamać??? bez sensu jest Twoje stwierdzenie.
              • mx3_sp i jak wyniki rozmowy? 20.11.13, 13:13
                Oj nie wiem jak sobie poradzisz z tym nawałem obowiązków jak jeszcze pracę dostaniesz. Wszak my aktywne zawodowo kobiety po pracy tylko fiołkami pachniemy.
                • odi9 mx3_sp : i jak wyniki rozmowy? 21.11.13, 09:49
                  mx3_sp napisała:

                  > Oj nie wiem jak sobie poradzisz z tym nawałem obowiązków jak jeszcze pracę dost
                  > aniesz. Wszak my aktywne zawodowo kobiety po pracy tylko fiołkami pachniemy.

                  mx3_sp nie kpij sobie ze mnie w taki sposób.Mówisz do mnie jak do tępej laluni która w życiu nie pracowała.
                  Pracując na etacie byłam mniej zmęczona niż teraz - chciało mi się żyć, z chęcią wstawałam rano odstawiałam dzieci do szkoły i gnałam do pracy więc nie drwij.
                  Co do rozmowy w sprawie pracy - przeszłam do kolejnego etapu - zaprosili mnie na testy merytoryczne.
    • kota_marcowa Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 10:57
      OJP!

      Trzeba było nie rzucać poprzednich posad, to byś teraz nie musiała jęczeć na forum, jacy to wszyscy pracujący dokoła są źli bo mają cię za lenia i jęczybułęuncertain

      • mx3_sp Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 11:01
        a pracę mają po znajomości.
    • solejrolia Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 11:13
      ja ci bardzo współczuję, bo wiem, jak to jest.
      kilka lat temu i przez dłuższy czas moja rodzina fundowała mi takie jazdy, na szczęście mąż stał za mną. a to co paradoksalnie było przedmiotem krytyki mojej mamy, siostry, szwagra i pociotków z mojej rodziny teraz cały czas mogę korzystać z tych doświadczeń.
      nawet praca w najgorszej z firm, z której uciekłam po miesiącu i 18dniach dała mi więcej niż bym mogła przypuszczać- poczułam, gdzie, w jakich warunkach, nie chcę pracować, nie mogę pracować, oraz jak nie należy prowadzić firmy- ta wiedza przydaje mi się do dziś.
      i po drodze nałapałam kontaktów, te warte utrzymania pielęgnuję do dziś, i w dowolnym momencie prowadzenia DG mogę zdzwonić do któregoś z byłych wspołpracownków, czy ...byłych pracodawców.

      Odi 9, osoby które polecają ci kurs asertywności, czy terapię- mają rację.
      jestem po terapii. wiele mi dała.
    • ewcia1980 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 11:15
      szczerze mówiąć nie kojarzę cię z innych watków ale po tym wątku trochę nie dziwię się, że masz problemy ze znalezieniem zatrudnienia.
      jesteś typem wapmira energetycznego ciagle narzekającego - niedobry mąż, niedobra teściowa, niedobrzy pracodawcy zatrudniajacy ludzi po znajomości.

      zrezygnowałaś z 2 prac bo mąż ci marudził???
      masakra!
      na rzucenie pracy mogą sobie pozwolic osoby z dobrym wykształceniem, praktyką i dużą pewnoscią siebie - a nie "szara mysz" bez perspektyw mieszkajaca w rejonie gdzie trudno o prace.

      Nie wiem jakie masz wykształcenie ale może masz zbyt wygórowane aspiracje w stosunku do tego co umiesz i jestes w stanie zaoferować pracodawcy?
      Może warto trochę obnizyć wymagania?

      A może warto zastanowic sie nad sobą bo uwierz mi prace dostaje sie nie tylko po znajomości. To raz.
      A dwa - skoro wiesz, że najłatwiej znaleźć pracę 'po znajomości" to co zrobiłaś w tym kierunku. Może warto zamiast wertowania netu (i forum) popytać trochę wsród znajomych - to nie hańbi.

      Po trzecie - jak ktoś jest dobry w swojej pracy to bywa, że umowa zostanie mu przedłuzona
      (1. moja koleżanka dostała prace na 6 miesięcy na zastępstwo - przedłuzyli jej na czas nieokreślony bo byli z niej zadowoleni
      2. siostra była na okresie próbnym w nowej pracy. pracodawca dowiedział sie, że sadziła sie z poprzednim pracodawcą i zapowiedział, ze nie przedłuzy z nia umowy po okresie próbnym. gdy minął okres próbny nie dość, że przedłuzył umowę na czas nieokreślony to jeszcze dostała sporą podwyżkę)
      więc jak zaczniesz następna prace to może idz właśnie z takim nastawieniem, że wykażesz sie a nie "odbebnisz" swoje bo to praca na krótki okres czasu.



    • mnb0 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 13:08
      Ludzie wrecz u-w-i-e-l-b-i-a-j-a dawac "dobre" rady osobom bezrobotnym, gdyz lepiej sie wtedy czuja. Podobnie jest z dawaniem rad osobom bezdzietnym. "Co? Tyle czasu i nic? Moze zle sie staracie. A probowaliscie X? A moja znajoma byla u Y i myk! zaszla w ciaze".
      Kiedys byl tu watek o znajomej, ktora twierdzi, ze nie moze znalezc pracy, a moglaby przeciez "isc na kucharke albo kelnerke"! Nie wazne ze skonczyla marketing, a nie gastronomik.
      OLEJ!
    • yoma Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 14:02
      Pisz te CV i LM ze słownikiem ortograficznym u boku, zwiększysz sobie szanse. Poważnie.
      • odi9 yoma 20.11.13, 13:08
        yoma napisała:

        > Pisz te CV i LM ze słownikiem ortograficznym u boku, zwiększysz sobie szanse. P
        > oważnie.

        Jestem doskonałą humanistką z wieloma osiągnięciami w dziedzinie polonistyki i nie potrzebuję słownika przy pisaniu CV.
        Twoją wypowiedź natomiast uważam za chamską i prowokującą.
        • wies-baden Re: yoma 20.11.13, 15:13
          Doprawdy? Teraz rozumiem, dlaczego masz kłopoty ze znalezieniem pracy, a sposób w jaki odpowiadasz przedmówczyni świadczy o tym, że jesteś "trudna", popracuj nad sobą.
          • mx3_sp Re: yoma 20.11.13, 15:15
            może gdyby nie była tak zajęta.
          • brzydula_betty Re: yoma 20.11.13, 15:38
            wies-baden napisała:

            > Doprawdy? Teraz rozumiem, dlaczego masz kłopoty ze znalezieniem pracy, a sposób
            > w jaki odpowiadasz przedmówczyni świadczy o tym, że jesteś "trudna", popracuj
            > nad sobą.

            A co ma być łatwa? odpowiedziała przedmówczyni w takim samym tonie cyt.
            "Pisz te CV i LM ze słownikiem ortograficznym u boku, zwiększysz sobie szanse. Poważnie. "
            • wies-baden Re: yoma 20.11.13, 17:05
              Może nie łatwa, ale na pewno nie wulgarna - swoją drogą co to za wyrażenie w ustach kobiety, że ją coś tam strzeli ( patrz post założycielski).
            • odi9 brzydula_betty 21.11.13, 09:52
              brzydula_betty napisała:

              > wies-baden napisała:
              >
              > > Doprawdy? Teraz rozumiem, dlaczego masz kłopoty ze znalezieniem pracy, a
              > sposób
              > > w jaki odpowiadasz przedmówczyni świadczy o tym, że jesteś "trudna", po
              > pracuj
              > > nad sobą.
              >
              > A co ma być łatwa? odpowiedziała przedmówczyni w takim samym tonie cyt.
              > "Pisz te CV i LM ze słownikiem ortograficznym u boku, zwiększysz sobie szanse.
              > Poważnie. "


              Dokładnie tak jak mówisz brzydula_betty - bo niby jak miałam odpowiedzieć na taki chamski tekst na temat słownika ortograficznego.
          • odi9 Re: yoma 21.11.13, 09:53
            wies-baden napisała:

            > Doprawdy? Teraz rozumiem, dlaczego masz kłopoty ze znalezieniem pracy, a sposób
            > w jaki odpowiadasz przedmówczyni świadczy o tym, że jesteś "trudna", popracuj
            > nad sobą.

            Trudno to panować nad emocjami jak ktoś mi wmawia,że ortografii nie znam.
            Ja tam nikogo nie obrażam i oczekuję tego od innych - tego wymaga kultura.
          • odi9 wies-baden 21.11.13, 09:54
            wies-baden napisała:

            > Doprawdy? Teraz rozumiem, dlaczego masz kłopoty ze znalezieniem pracy, a sposób
            > w jaki odpowiadasz przedmówczyni świadczy o tym, że jesteś "trudna", popracuj
            > nad sobą.

            Trudno to panować nad emocjami jak ktoś mi wmawia,że ortografii nie znam.
            Ja tam nikogo nie obrażam i oczekuję tego od innych - tego wymaga kultura.
        • aka10 Re: yoma 20.11.13, 20:21
          odi9 napisał(a):

          > yoma napisała:
          >
          > > Pisz te CV i LM ze słownikiem ortograficznym u boku, zwiększysz sobie sza
          > nse. P
          > > oważnie.
          >
          > Jestem doskonałą humanistką z wieloma osiągnięciami w dziedzinie polonistyki i
          > nie potrzebuję słownika przy pisaniu CV.
          > Twoją wypowiedź natomiast uważam za chamską i prowokującą.

          Skoro tak piszesz, to pozwól, ze zacytuje:
          "Dokładnie jest tak jak mówisz, łatwo jest wypowiadać się tym osobą które mają swoje posadki od wielu lat i nie wiedzą jak teraz wygląda poszukiwanie pracy, jak traktuje się pracowników i ile się im płaci oraz jaka jest umowa. "

          Widzisz błąd?
          • blond_suflerka Re: yoma 20.11.13, 22:14
            A może tutaj po prostu się pomyliła? Każdemu sie zdarza. Wyciąganie tego w takim tonie, że ona potrzebuje słownika to chęć dowalenia, nic innego. Jak ktoś chce pomoc to pisze, żeby zwrocila uwagę na CV, czy na pewno wszystko ok, czy nie ma błędów, itd. Dość łatwo odróżnić radę zyczliwą od traktowania kogoś z wyższością.
    • ledzeppelin3 Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 19.11.13, 15:35
      Czemu ZAWSZE w takich wątkach na zakończenie postu pada zwrot "musiałam się wyżalić"???????

      Powiedz teściowej "fak ju", o ile oczywiście nie ciągniecie od niech kasiory tongue_out

      Musiałam to z siebie wyrzucić.
      • bei Re: mąż, teściowa i cała ich rodzinka - mam ich d 20.11.13, 22:55
        Daj mężowi i teściowej CV , niech sami wysyłają, niech składają do odpowiednich ich zdaniem firm na odpowiednie stanowiska...
Pełna wersja