spacer? jak to wyglada u was?

11.08.04, 00:08
no wlasnie, jak wygladaja wasze spacery z dzieciaczkami? Odnosi sie to do mam
dzieci niechodzacych jeszcze smile
Ja uwielbiam z Martusia zwiedzac pobliskie osiedla, parki i zakamarki.
Wybieram sobie jakis cel i ide szybkim krokiem.
Lubie czynne spacery.
Nieraz jak mi sie nie chce to ide do parku, siadam na laweczke i czytam
ksiazkki ale jakos nie moge sie nigdy tak do konca skupic przy halasie
rozbrykanych dzieciakow
zreszta MArtusia najlepiej spi jak wozek jedzie bo jak stoimy to sie budzi i
bywa marudna
uwielniam spacerowac sam na sam z corka, spacery z mezem lub mama koncza sie
awantura bo slimak przy nich chodzi szybciej, ja sie wtedy mecze i denerwuje
hihih
pozdrawiam
    • joasiiik25 Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 00:45
      spacerujemy do parku z droga mama,jest zawsze wesolo i nie czuje sie taka
      samotnasmile
    • kalpa Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 01:31
      Ja też jestem mama włóczykij. Pakuję dzieciaki i dalej w plener. Mój trzylatek
      to już wytrawny piechur. jak już padnie, to pakuję go do wozka i jakoś się z
      trzymiesięcznym Mikołajkiem mieszczą i dalej idę, A jak już ja padam, to leżymy
      w cieniu sosny i czekamy na przypływ sił konsumując przysmaki z torby. nie ma
      nas po parę długich godzin.
      i czas leci. Tylko czasem nachodzi mnie refleksja, czy ja aby wychowuje dzieci.
      Bo patrząc z boku, to je głównie włóczę...
      Sama nie wiem.
      Kalpa
    • evee1 Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 02:27
      He, he, z moja sie nie dalo usiasc, tylko trzeba bylo galopowac z wozkiem
      (tak, bo chodzeniem to trudno bylo nazwac!), zeby sie nie darla. Ale jak
      tylko wchodzilysmy do centrum sklepowego, to dziecko zasypialo jak kamien
      na dwie godziny, po to zeby obudzic sie jak juz wychodzilam i ... spowrotem
      galopem do domu. Nic dziwnego, ze w ciagu 5 miesiecy zrzucilam 12 kilo!
      Syn byl spokojniejszy - kilogramy zostaly.
      • ja_sylwia Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 17:45
        evee, u mnie jest dokładnie na odwrót, co prawda przycupnąć na ławce też nie
        mogę, ale jak łaże po dworze jest ok, jak tylko wjadę do marketu, momentalnie
        gały się otwierają, nigdy nie mogę zrobić normalnie zakupów, zawsze mam stresa,
        a przy kasie to już ryk nieziemski i zapomnij, że ktokolwiek mnie kiedyś
        wpuścił do przodu, nawet jak mały dostawał spazmów nikt się nie zlitował.
        Sylwia
    • renik.w Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 08:29
      U nas spacer ostatnio odbywa się w to samo miejsce - na molo - Igorek zaczął
      chodzić (za rączkę na razie) i bardzo lubi wędrować po molo od barierki do
      barierki - sprawdza czy morze jest z każdej strony hehe - czasem też idziemy do
      parku żeby mógł sobie powędrować , a wczoraj poszliśmy aż do hurtoni po
      wózek smilesmile
      pozdrawiamy
    • mama1974 Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 17:58
      A my chodzimy po wsi, a właściwie wokół naszego osiedla. Klnę przy tym na
      przejeżdzające( z rzadka) samochody, wzbijające tumany kurzu.
      Wolę "siedzieć" w swoim ogródku, ale jakos moje córki upodobały sobie owo
      spacerowanie.

      mama
    • mirinda11 Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 21:24
      duzo spaceruje z moja Zuzia i musze powiedziec że najlepiej mi sie chodzi jak
      mam jakiś cel. i musze przyznac że tez nieraz lubie być z nią sam na sam. mam
      tyle czsu na rozmyślanie (oczywiscie jak spi). najbardziej lubimy spacerowac
      nad jeziorem...kiedy w miescie praży słoće to nad jeziorem alejke przesłaniają
      drzewa i jest wtedy cuuudowniesmile
    • agacz2905 Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 22:43
      Ja mam dziecko chodzące i niechodzące i przyznam, że najbardziej lubię
      rozdzielać dzieci między siebie i męża. A już najbardziej na świecie lucbie,
      jak to mnie przypadnie Agatkasmile), z którą chodzę w bardzo różne miejsca
      Rzeszowa, ale nie za daleko, ze względu na moje nienajmocniejsze nogi i
      nadwagęsmile). Lubię, wręcz uwielbiam spędzać z córką czas - to dlatego wzięłam
      pare m-cy wychowawczego, zeby przedłużyć nasze bycie razem. Nie przepadam
      natomiast za spacerkami z dwojgiem dzieci - szymek oczywiście wrzaskliwie
      dopomina się, że będzie pchał wózek i reaguje wrzaskiem, gdy chce mu pomagać w
      prowadzeniu (młody wjeżdża na przechodniów, krawężniki, itp.), Agatka też nie
      jest zbyt szczęsliwa, gdy wozi ją brat. Właściwie spacer rodzinny, czyli ja,
      mąż i dzieci, bądź też ja sama i 2 dzieci - zawsze kończy sie ochrzanianiem
      pierworodnego...Idziemy wszyscy noga za noga, tempem 3,5-latka pchającego spory
      wózek z Agatką... Dla moich chorych bioder taki wolniutki spacer to dosłownie
      męka. Dziś zaś jestem bardzo zadowolona, bo zmęczyłam się "pozytywnie", tj.
      byłam sama z Agą, chodziłam w swoim tempie, w śródmieściu kupiłam kosmetyki
      ulubionej firmy, potem poszłam na bardzo sympatyczny skwerek, spotkałyśmy z Agą
      kilka różnych znajomych nam osób, Aga też sobie "pogadała" i była bardzo
      zadowolona. Takie spacery to dla mnie sama radość! Szkoda, że Szymonek nie jest
      już rozumniejszym chłopcem - wtedy bardziej ceniłabym te nasze wspólne rodzinne
      wyjściasad(
      Pozdrawiam, Agnieszka
    • mamaantka Re: spacer? jak to wyglada u was? 11.08.04, 23:31
      My spacerujemy po osiedlach. Wszędzie naokoło mamy same bloki, prawie żadnych
      drzew. Zimą robiłam z wózkiem kilometry, teraz jak jest ciepło, to siadam i
      czytam książkę (oczywiście jak dziecko śpi, inaczej miałabym ksiązkę w
      strzępach). Znam kilka mam z osiedla i czasami chodzimy razem , wtedy jest
      raźniej. Czasami spaceruję z 80- letnią panią, którą niedawno poznałam, jest
      bardzo miła, a chodzi tak szybko, że niektórzy mogliby mieć problemy żeby za
      nią nadążyć.
Pełna wersja