moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :(

11.08.04, 09:00
wiem ze ten temat był już poruszany ale chyba bardziej ogólnie...
ja zawsze twierdziłam że kobieta która pali w ciązy nie nadaje sie na bycie
matką (wiem-surowa opinia) - miłam takie laski za idiotki i tyle!
wczoraj po wielu latach przyjechała do mnie koleżanka - pieknie wygląda - 8
mies. ciąży , sliczna dziewczyna - wszystko byłoby super ale okazało sie że
pali... ja powiedziałam jej co o tym myśle - tzn w miare delikatny sposób...
ale ona w ogóle mojego zdania nie chciała przyjąć , chyba anwet troszke sie
oburzyła za moja krytyke... twierdzi ze nie pali jak kiedyś paczki dziennie
tylko kilka papierosów a poza tym jej dziecko jest zdrowe! byłam w szoku -
naprawde! ja tez paliłam duzo ale jak dowiedziałam sie o dziecku rzuciłam w
momencie i nie było gadaki że to nałóg , ze nie moge... mogłam - dla dziecka
mogłam... wiecie co - starsznie mi przykro że ona pali - ja naprawde nie mam
szacunku dla takich osób , a z drugiej strony bardzo ją lubie! w sumie to jej
zycie , jej dziecko... mimo to chciałabym ja jakoś przekonać... zastanawiałam
sie czy są jakies zdjęcia albo filmy które pokazuja jak zachowuje sie dziecko
kiedy matka pali... może jakby zobaczyła coś takiego przestałaby...
a może w ogóle nie powinnam z nia więcej rozmawiac na ten temat...?
a najgorsze jest to że na poczatku starsznie mnie to dotknęło a później jak
ona uparła sie ze zapali to i ja z nia zapaliłam sad starszne mam wyrzuty z
tego powodu! w pewnym momencie po prostu stwierdziłam - jak chcesz to pal -
twoja sprawa! ale później jak znowu nad zaczełam myślec to wiem że ona
faktycznie mogła ale ja nie musiałam razem z nią - to tak jakbym to popierała
a wcale tak nie jest! głupio zrobiłam...

pozdrawiam
    • maruda13 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 09:15
      Nie wiem mi się wydaje że nikogo raczej nie przekonasz do rzucenia - jak nie
      widzi obecnie żadnych przeciwskazań do palenia to i pewnie żadne filmy jej nie
      przekonają sad Dla mnie niezapomniany był widok dziecka palaczki pokazanego w
      filmie "Pierwszy krzyk" (chyba) Mnie wykańczały kobiety na patologii ciąży,
      czekające na podszycie i notorycznie palące w toalecie - nie rozumiały jeszcze
      że innym ciężarnym może to przeszkadzać (najlepsza był jedna, która zaprosiła do
      toalety na papieroska całą rodzinę - tu nasz zapas tolerancji się wyczerpał -
      była interwencja u położnej). Jeszcze te ich prymitywne argumenty - lekarz nie
      kazał rzucać - bo za duży szok dla organizmu (ja rzuciłam i wszystko ok). Ja nie
      chciałabym być w skórze Twojej koleżanki po porodzie - niemiło jej będzie
      wysłuchiwać komentarzy położnej i lekarza i może wtedy stwierdzi że wytrzymać
      bez fajki te kilka miesięcy to naprawde nic wielkiego.
    • weronikarb Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 09:25
      Widzialam na Septyku dzieci urodzone wczesniej z niedowaga w inkubatorze. Wiesz
      jaki straszny widok! Byla tam jedna kobieta po 40 palila w coazy jak smok
      dziecko urodzila 3 tyg. przed terminem z waga 1300 g. dziecko lezalo takie
      mlautkie w inkubatorku wcale sie nie ruszalo takie bezzbronne, a taka krzywde
      mu juz zrobiono. I na tym jego matka nie skonczyla bo odciagala pokarm i
      karmili dzidzie nim, - a ona nadal palila. Skarzyla mi sie ta matka ez jest tu
      juz pol roku, bo najpierw na podtrzymaniiu a pozniej z dzidzia. Na koncu ona
      wyszla ze szpitala, dziecko zostawili jeszcze.
      Ja sama palilam 10 lat i gdy dowiedzialam sie o ciazy to rzucilam, w 2 m-cu
      popalala tzn pol dziennie nieraz tylko pociagniecie i wyladowalam w szpitalu.
      Obiecalam Bogu, dziecku i sobie ze nie wezme papierosa do ust. I nie wzielam do
      momentu az przestalam karmic. I udalo sie synus zdrowy.
    • mamakaji Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 09:37
      Niektóre palące przyszłe mamy argumentują, że ich znajome, siostry kuzynki itd.
      paliły i dzieci urodziły się zdrowe. To prawda, że palenie to nie wyrok, lecz
      znaczne obniżenie szans na zdrowie i prawidłowy rozwój. A przecież chodzi o to
      aby dać dziecku tę NAJLEPSZĄ SZANSĘ. No i nigdy nie wiadomo, nawet jeśli
      dziecko rodzi się 'na oko' zdrowe, czy jego potencjał walki z chorobami, jego
      potencjał rozwojowy nie został obniżony.
      Poza tym pewna znajoma położna mówiła mi, że w trakcie porodu nawet jeśli
      dziecko rodzi się zdrowe to i tak od razu widać czy kobieta paliła w ciąży, czy
      nie. Jak? Po wyglądzie łożyska.
      • pretty01 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 09:44
        Dziecko może urodzi się i zdrowe... Może bedzie śliczne i różowiutkie... Ale
        pózniej durne matki będą zachodzić w głowę, dlaczego inne dzieci tak świetnie
        się uczą, a mój bąbelek ledwo składa literki w czytance... Przecież to jego
        kochająca mama już w brzuszku podarowała mu taki posag na całe życie...
      • semali Re:wygląd łożyska nie zawsze ozn. palenie w ciąży 11.08.04, 21:42
        mamakaji napisała:


        > Poza tym pewna znajoma położna mówiła mi, że w trakcie porodu nawet jeśli
        > dziecko rodzi się zdrowe to i tak od razu widać czy kobieta paliła w ciąży, czy
        >
        > nie. Jak? Po wyglądzie łożyska.

        Właśnie, ja przy obydwu porodach nasłuchałam się od położnych, bo nie mogły
        uwierzyć, że przez całą ciążę nie zapaliłam papierosa, ani nie przebywałam w
        środowisku palaczy. Ostatniego papierosa zapaliłam jekieś 2-3 lata przed
        zajściem w pierwszą ciążę, zresztą to było zawsze takie palenie "imprezowe" a
        nie nałogowe. Mimo to moje łożysko za każdym razem wyglądało jakbym paliła przez
        całą ciążę. Położna stwierdziła, że widocznie taka jego uroda smile

    • tynia3 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 09:42
      Jestem przeciwna paleniu w ciąży, ale spotkałam się z opinią lekarza, który
      utrzymywał, że nagłe rzucenie przez matkę palenia (z dnia na dzień), jeśli
      wcześniej była nałogową palaczką, ze wzglądu na stres z tym związany, może być
      dla dziecka bardziej szkodliwe, niż ograniczenie liczby papierosów. Może coś w
      tym, jest... . Niemniej jednak polecam niepalanie, zwłaszcza w ciąży.

      pzdr
    • kingaolsz Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 10:10
      Dla mnie palenie w ciazy jest naprawde najwieksza oznaka egoizmu i tez uwazam,
      ze taka matka nie jest dobra matka i koniec, kropka.
      A najgorsze jest to ze jest tyle glupich kobiet co glaszcza po glowie palace
      inne ciezarne ( i siebie), mowiac ze to nie szkodzi, ze to jest dobre i ze inni
      sie nie znaja. No po prostu nosi mnie.... ale co zrobic? nikt jeszcze nie
      ustanowil kary za podtruwanie dzieci przez palenie ( a powinna taka byc, bo to
      tak samo uszkodzic dziecko moze jak bicie, o ile nie gorzej).

      Paranoja. Mamy XXI wiek i takie zacofanie u niektorych ludzi.

      Pozdrawiam niepalace mamy
      Kinga
    • 18lipiec Heh, ja to samo widziałam 11.08.04, 10:15
      Nic nie mów.
      U mnie w pracy jest kolega do którego czasem przychodzi żona - 9 miesiąc.
      I kiedyś tam wchodzę, a tam 5 chłopa, każdy pali że siekierę powiesić i ona
      sobie siedzi. Chciałam opieprzyć facetów że powinni się wstydzić i w ogóle, ale
      potem patrzę, a ona pod firmą też stoi z papierosem, wielki brzuch i papieros.
      Szok! Ponoć całą ciążę tak pali.
      Nie komentowałam tego nigdy tylko spytałam się kolegi czy żona na porodówce też
      będzie z fają w ręku rodziła, zmieszał się...
      Mój R powiedzial że gdybym ja tak robiła to by mnie zdzielił...
      • edytek1 Re: Heh, ja to samo widziałam 11.08.04, 10:22
        Jestem przeciwniczką palenia. Najbardziej dziwi mnie jak pali kobieta w ciązy i
        karmiaca piersią.... a jeśli jest do tego wykształcona to nuż mi się w
        kieszeni otwiera. Więcej wybaczę prostej kobiecie z małej wsi niż
        wykształconej która w celu dobrego stratu dla dziecka zamawia pobranie krwi
        pępowinowej, konsultuje się z poradniami laktacyjnymi jeszcze przed porodem i
        pali ... Czasem jeszcze na sali poporodowej. Dla mnie to niepojęte.
    • mamastasia Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 10:34
      Podzielam Twoje zdanie. To koszmar dla dziecka i szczyt egoizmu matki. Ja nie
      planowałam i nie chciałam mieć dziecka, ale gdy dowiedziałam się o ciąży to nie
      pomyślałam o papierosie (nie paliłam, raczej podpalałam na imprezach), a także o
      kawie w I trymestrze, o ukochanych serach pleśniowych, alkoholu itp. Gdy
      karmiłam odmówiłam sobie mnóstwa rzeczy - alkohol, kawa, czekolada, cytrusy,
      potrawy ciężkostrawne i papierowy wraz z palącym towarzystwem. I wcale nie było
      to wielkie wyrzeczenie, choć kawę i niezdrowe jedzenie kocham najbardziej na
      świecie, zaraz po mojej rodziniesmile.
      I muszę zgodzić się z Tobą w ostatniej kwestii - głupio zrobiłaś, że zapaliłaś z
      nią. Sama to wiesz.
      Pozdrawiam
      Ania
    • milarka Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 11:04
      mnie też załamują kobiety w ciąży i karmiące, które palą. Ale mało tego,
      załamują mnie również rodzice, którzy palą w obecności swoich dzieci. Dom,
      samochód - przesiąknięte papierochami - fuuuuuj. Bierne palenie jest b.b.b.b.b.
      szkodliwe. Nienawidzę dymu papierosowego i serce mi się kraje na myśl o tych
      wszystkich dzieciaczkach.
    • ala_mcota Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 11:25
      Zycze Twojej kolezance jak najlepiej ( oby dzidzius byl zdrowy ), ale w takich
      przypadkach jestem bezlitosna. Gdy tylko urodzi powinnas w prezencie podarowac
      jej papieroski dla dziecka ( jakies slabe, nie znam sie ), niech sobie
      malenstwo popali. Niech matka drastycznie nie oducza dziecka palenia, bo moze
      byc to dla niego wielki stres.
      A generalnie takie przypadki powinny byc notowane, wprowadzane do centralnego
      komputera (!) i w razie jakiejkolwiek choroby dziecka ( te wydumane alergie,
      astmy, wiecznie ogromne migdalki itp. " on mi tak ciagle biedny choruje " ),
      niech mamusia placi za leczenie z wlasnej kieszeni, tak, tak. ( ubezpieczenie w
      takim przypadku nie powinno sie nalezec, tak jak przy jezdzie po pijanemu )
      Ale to sa moje, pewnie dlugo niespelnione, marzenia.
      Ale po co Ty zajaralas razem z nia???? Fajnie bylo?
      • sowa_hu_hu Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 15:57
        co to za pytanie??? czy było fajnie...? chyba juz sie wypowiedziałam na ten
        temat - jak sie czuje z tego powodu - nie doczytałaś czy co?
        wiem ze jak znowu sie zobaczymy na pewno nie będe razem z nia paliła!!!

      • sowa_hu_hu macie dostęp do jakiegoś artykułu na ten temat? 11.08.04, 16:01
        bo wszyscy wiemy jakie to jest szkodliwe - ale ja chciałabym poznać szczegóły -
        dokładnie wiedzieć jakie są tego konsekwencje...

        przypomniałao mi sie że jak byłam w szpitalu widziałam dziewczyne z patologii -
        wielki brzuch a w jednej ręce papieros a w drugiej kawa z automatu - "co za
        s..a" - pomyślałam wtedy... no ale przeciez do koleżanki tak nie powiem... a
        przeciez nie powiem jej że nie będe z nią rozmawiac bo pali...
        jest to dla mnie trudna sytuacja...

        • pretty01 Polecam artykuły w sieci 12.08.04, 10:38
          Zajrzyj na strony (nie umiem zrobić linku, może przy okazji ktoś mnie
          oświeci? smile)
          www.palenie.eskulap.pl i
          www.schering.pl/scheringowka_2002_01_palenie_a_ciaza.php
    • umasumak powinno się odbierać prawa rodzicielskie 11.08.04, 11:51
      Mnie rozkłada na łopatki moja koleżanka, która cztery razy poroniła, teraz jest
      poraz piąty w ciąży i pali. Podobno lekarz jej powiedział, że nie powinna
      rzucać z dnia na dzień, bo się zestresuje. Abasurd jakiś.
      Kiedyś pisałam na forum ciąża odpowiedź na post palącej ciężarnej. Wyraziłam
      tam bardzo kategoryczne zdanie, że matce, która pozwala sobie palić w ciąży
      (czyli świadomie truje swoje dziecko), powinno się odbierac prawa rodzicielskie
      (tak jak tej matce, co maltretuje, głodzi i pije itp). Posypały się na mnie
      gromy, ale zdania nie zmieniłam. Jest tyle rodzin, chcą dziecka i nie mogą go
      mieć. Niech do nich trafiają te biedne dzieciaczki matek - trucicielek.
    • danwik Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 12:12
      No jak widzę w TYM wątku wszystkie emamy są zgodne surprised) (przynajmniej na
      razie surprised).
      Oczywiście i ja się do Was dopisuję wszystkimi czterami kończynami - palenie w
      czasie ciąży czy karmienia nie powinno mieć miejsca i powinno być tępione!!! Ja
      również kiedyś paliłam (no może bardziej podpalałam). Gdy "przygotowywałam" się
      do drugiej ciąży - palenie rzuciłam ... potem byłam w ciąży ... 12 tygodni ...
      załamałam się i paliłam (jak na mnie duużo). Po niespełna roku znowu zaszłam w
      ciąże i oczywiście już wtedy nie paliłam i jak ognia unikałam "darmowego
      palenia" czyli towarzystwa osób palących. Do dziś nie palę a Wiktoria ma 1,5
      roczku. Mam tylko nadzieję i szczerze w to wierzę, że gdy już przestanę karmić
      córeczkę to do dymka nie wrócę surprised))))))
      pzdr. agnieszka
      ps. może trochę odbiegłam od tematu głównego, ale co tam ... chyba mi
      wybaczycie ????
      ps2. sowa - chyba już za późno aby Twoją koleżankę przekonać o skutkach palenia
      w czasie ciąży surprised(
      • madelaine6 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 17:40
        Sa takie jednostki,do ktorych niestety nic nie
        dociera.Moj maz urodzil sie z zamartwica,tesciowa
        w ciazy palila jedengo za drugim (o czym sama
        mowila oswiadczajac jednoczesnie,ze ona i tak
        nie wierzy,ze to ma wplyw na dziecko).Teraz wrecz
        opowiada w kolko o tym,jakie to ona miala straszne
        przezycia,jak chlusnely zielone wody plodowe,
        jak szybko musieli robic cesarke,ile strachu sie
        najadla...Przy czym w ogole nie wiaze z tym palenia
        papierosow...Ba,takie sugestie ja smiesza :0
        Pali zreszta do tej pory,ale nie rzuci,bo ma swoja
        teorie,ze rzucanie palenia po tylu latach bardziej
        zaszkodzi,niz pomoze...
        I badz tu czlowieku madry...

        Ja rowniez palilam,czasem nawet paczke dziennie,
        ale na rok przed planowana ciaza rzucilam (i naprawde
        mialam na wzgledzie glownie dobro dziecka).Ale w to,
        podobnie jak i planowanie ciazy,malo kto mi wierzy.
        I to mnie tez irytuje...
        Na szczescie nie mam zamiaru juz palic,wnerwia mnie
        tylko jak ona dmucha dziecku w nos,ale przeciez to
        na dworze,to nic nie czuc...
        Ech,po co te pety sa na swiecie?
    • mama1974 może jak sie naje wstydu... 11.08.04, 17:54
      Wiecie, ja kiedys paliłam. Jak zaszłam w ciążę pierwszy raz to przestałam.
      Jednak po porodzie, a raczej po urodzeniu łożyska, oglądajacy je lekarz i
      położna komentowali jego wygląd i pytali czy paliłam w czasie ciąży. To
      straszne dla mnie było, bo oni mi nie uwierzyli, że nie paliłam bedąc w ciąży.
      Jednak ślad po papierochach zostaje w naszym organizmie na długo.
      Moja córka urodziła się zdrowa i duża( 4200), ale gdyby przypadkiem była
      drobna, to przy tych komentarzach chyba spaliłabym się ze wstydu.
      Po drugim porodzie, podczas jednego z obchodów lekarz tez mnie spytał czy palę,
      odpowiedziałam że kiedyś jak byłam głupia. wszyscy, łącznie z towarzyszącym mu
      personelem zdziwili sie skąd u niego takie zdolnosci rozpoznawcze. Ja wiem
      skąd - on myslał, że ja paliłam w szpitalu!!! Dlaczego, ano dlatego, że w sali
      odwiedzin smierdziało papierosami, smród przenikał na włosy i bieliznę. ja
      chwilę przed owym obchodem widziałam sie tam z moim mężem.
      Ale tą zagadke rozwiazałam dopiero po kilkunastu minutach głębokich przemysleń.
      mama
    • mirinda11 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 21:19
      akurat tak sie składa że dzisiaj stałam pod przychodnią a obok mnie kobieta w
      ciaży rozmawiała ze swoja kumpelka i oczywiscie papierosek...no matko jedyna
      czy ye kobiety nie myślą??? no i w dodatku klnęła " jak szewc". miałam juz cos
      powiedzieć ale czy to by coś dało????
    • semali Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 11.08.04, 21:34
      Gdy leżałam na patologii, była ze mną w sali babka ok. 20 tyg. ciąży, oczywiście
      zagrożonej. Była to jej piąta ciąża (żadnej nie donosiła) i oczywiście paliła.
      Wiecie co mi powiedziała: że aby jej organizm całkowicie oczyścił się po tylu
      latach palenia to musiałaby rzucić conajmniej pół roku przed zajściem w ciąże,
      więc teraz i tak już za późno, to może dalej palić. Ręce opadają sad
      Pół roku później widziałam ją z wózkiem, więc jednak udało jej się donosić tą ciążę.
    • lideczka_27 a ja się zastanawiam 11.08.04, 21:43
      co z ojcami tych dzieci? Czy ci faceci mają jaja czy to tępe bezmózgowce?
      Jestem wrogiem palenia w ciąży, ale mój M kiedyś powiedział, że gdyby nie daj
      Bóg mi coś takiego strzeliło do głowy, to po prostu by mi tę głowę utrącił.

      Widziałam ciężarne palące w towarzystwie palących mężów. Zgroza.

      Gdy leżałam na patologii, to te płaczące ciężarne, które „drżały” o swoje
      nienarodzone, uskuteczniały wędrówki ludów do kibla, by zajarać. Na sali
      poporodowej to samo. Nie zapomnę obrazka: weszłam do kibla by umyć ręce.
      Minęłam się z babką, która odeszła od okna, bo przy nim paliła. Tylko umyłam
      ręce, wiec zaraz też wyszłam. Stoję na korytarzu w kolejce do telefonu, patrzę
      a ta baba weszła na swoją salę, wyjęła dziecko z kuwetki i tym śmierdzącym po
      pecie paluchem podrażniła sobie brodawkę, posmyrała dziecko bo buźce i wcisnęła
      tego śmierdzącego cycka do jego ust. Wyobrażam sobie jak dobrze było maluchowi,
      dzieci przecież są tak wrażliwe na zapachy, zwłaszcza matki, która stale jest
      blisko…

      I dobija mnie też gdy widzę jak matka trzyma na ręku dziecko i jednocześnie
      smrodzi mu pod nosem. Albo ostatnio taki widok: dzieciak siedzi w spacerówce,
      matka poi go butelką i w tej samej dłoni trzyma palącą się fajkę. Z daleko
      wyglądało to tak, jakby dawała się dziecku zaciągnąć. Spacer mi zepsuła, bo mój
      M tak się oburzył, że pół godziny musiałam wysłuchiwać co to za matka (nie
      zacytuję epitetów) i co on by z nią zrobił...

      pozdrówka
      zniesmaczona lida
    • edytkus Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 12.08.04, 01:51
      Palenie w ciazy obniza IQ dziecka. Nawet jesli bedzie madre to o ile inteligentniejsze byloby gdyby
      mialo madrzejsza matke?!
    • lidek0 Głupota ludzka nie zna granic 12.08.04, 08:44
      Niestety nie przekonasz jej, na matkę zdecydowanie sie nie nadaje. To czy
      dziecko będzie zdrowe okaże sie po porodzie. Teraz żaden lekarz nie da jej 100%
      gwarancji, że dziecku urodzi się zdrowe w terminie. A tyle jest kobiet, które
      nie moga miec dzieci, gotowych poświęcić wiele dla maluszka a taka......nie
      dość, że w ciaży to dziecku krzywdę robi. Jaki ten świat niesprawiedliwy.
      • sowa_hu_hu Re: Głupota ludzka nie zna granic 12.08.04, 08:50
        nie wiem jak sie mam w stosunku do niej zachowywać sad dobrze nam sie rozmawia
        ale ja cały czas mam w głowie to co ona robi - może nie powinnam sie zbytnio
        tym "podniecać" - już tak kiedyś robiłam - na siłe chciałam pomagac i nic
        dobrego mi z tego nie przyszło - tylko same przykrości...
        ale jakbyście widziałay jak ona super mówi o tym dziecku , jak dotyka sie po
        brzuchu , jaki ma album ze zdjęciami z usg... - az trudno uwierzyć...
        jak powiedziałam jej w pewnym momencie - nie pal - to sie oburzyła i
        powiedziała - a weź przestań! więc sie zamknęłam - bo co? miałam sie z nią
        zacząć kłócić? jak próbowałam na spokojnie jej wytłumaczyc nie chciała
        słuchać...
        kurde - czuje sie tak jakbym obrabiała jej tyłek - a wcale tego nie chciałam...


        sad
    • kazia76 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 12.08.04, 09:32
      Dobra przyznam się..w pierwszej ciąży popalałam sobie przez pierwsze 3 miesiące:
      (
      Wcale mnie od papierosów nie odrzuciło ,papieroski smakowały mi i tyle.Ale
      wiedziałam,że zle robię i starałam sie bardzo rzucić.Udało mi się ,choć nie
      było łatwo.za każdym razem ,gdy chciałam zapalić wyobrażałam sobie moje dziecko
      w brzuchu w kłębie dymu,które się dusi.Pomogło.Przestałam palić!!!
      Ktos dociekliwy mógłby się zdziwić,że akurat ja przyznaję się do tego,że w
      ciązy paliłam,dlatego że kiedyś w innym wątku o karmieniu i paleniu wyraziłam
      bardzo ostrą opinię na temat karmiąco-palących matek.Ale skoro mogłam ja rzucić
      i zrobić to dla dziecka,to inne mamuśki pewnie też mogą.
      I jeszcze jedno moje dziecko urodziło sie z wadą wrodzoną układu
      moczowego...nigdy w zyciu nie pozbędę się wyrzutów sumienia,że to może przez
      moje palenie..sad
      • mabrulki Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 12.08.04, 10:27

        A woecie co mi się przypomniało,jak byłam w ciąży i pracowałam,kolezanka z
        pokoju,sporo starsza ode mnie niestety (jakby smarkata była to bym szybko
        zareagowała)paliła przy mnie sad Nie wiedziałam co robić,bo ona była z tych
        obrażalskich i niebezpiecznych,zaraz by z jęzorem poleciała i tak wszystko
        przedstawiła ze to ja bym wyszła na ta złą.Na szczęście krótko z nią siedziałam.

        ---

        "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
        Woody Allen
        • lideczka_27 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 14.08.04, 15:22
          mabrulki napisała:

          >
          > A woecie co mi się przypomniało,jak byłam w ciąży i pracowałam,kolezanka z
          > pokoju,sporo starsza ode mnie niestety (jakby smarkata była to bym szybko
          > zareagowała)paliła przy mnie sad Nie wiedziałam co robić,bo ona była z tych
          > obrażalskich i niebezpiecznych,zaraz by z jęzorem poleciała i tak wszystko
          > przedstawiła ze to ja bym wyszła na ta złą.Na szczęście krótko z nią
          siedziałam
          > .
          >


          Kompletny brak taktu. Ja niegdyś paliłam i nie zdarzyło mi się palić przy
          ciężarnej. Nawet gdy słyszałam "nie wychodź, ja sama palę". Mówiłam, że to jej
          decyzja i sprawa, ale ja się nie będę przyczyniać, w końcu dość sporo wiemy o
          biernym paleniu... Tacy ludzie są po prostu niewychowani. Wyjście na korytarz,
          do palarni czy przed biuro chyba żadnej krzywdy by koleżance nie uczyniło a
          jeszcze mogłaby dotlenić swój mózg (???).

          pozdrawiam
          lidka
    • watermelon01 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 13.08.04, 23:18
      niech jej przy porodzie dadzą pooglądać i powąchać wody płodowe.
      podobno śmierdzą niemożebnie...
      żal dzidzi...
    • malgosiacy Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 14.08.04, 02:04
      Nie wiem, Sowa co masz zrobić. A może zacznij jej jojczyć jeszcze nad głową i
      bądź po prostu upierdliwa w tym temacie. Może przestanie palić dla świętego
      spokoju. Nie słyszałam o żadnych filmach ani zdjeciach dzieci podtruwanych. A
      może tak obrazowo jej wytłumacz, że jeśli dziecku nie daje sie na poczatku
      mięsa, świeżych warzyw, które dla człowieka są generalnie zdrową zywnością, to
      co dopiero mówić o papierosie.

      Myślę, że zrywać znajomości z powodu palenia nie ma co, to byłoby dziecinne.
      Szkoda tylko tego malucha, że ma taką "macochę". Ja Cię krecę, jak niektóre
      kobiety są głupie i egoistyczne.
      • verdana Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 14.08.04, 16:00
        A ja tu jako "advocatus diaboli". Palić w ciąży nie należy. Palić przy
        ciężarnej nie należy. Palić przy dziecku nie należy.
        Ale - bez przesady! Dziewczyna, która nie rzuca palenia w ciąży robi na pewno
        błąd, ale twierdzić, ze sie na matkę nie nadaje - to gruba przesada. W ten
        sposób nikt na matke sie nie nadaje. Bo jeden truje papierosami, drugi daje
        niewłasciwe jedzenie, trzeci dusi troską. Paląca matka może popełnia duży błąd,
        ale moze być doskonałą matką.
        A co zaniepokoiło mnie najbardziej to "stawianie kreski" na dzieciach palących
        matek. Że głupsze, cztac nie będą potrafiły, a IQ im spadnie. To już groźne -
        bo po pierwsze to nieprawda (spytajcie wasze matki ile paliło w ciąży - kiedyś
        nie uwazano tego za groźne), a po drugie klasyfikuje te dzieci w momencie
        narodzin jako "gorsze". Służy to tylko poprawieniu własnego samopoczucia. "Moje
        dziecko jest lepsze bo ja nie palę, a ja jestem lepszą matką niż ta palaca".
        Może tak, a może nie.
        Dla dociekliwych - nie palę i nigdy w zyciu nie paliłam.
    • olkal1 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 14.08.04, 16:27
      Palenie w ciąży to głupota, wszyscy o tym wiedzą, ale jeśli twoja koleżanka ma
      to w nosie to trudno. Siłą jej nie przekonasz. Jej dziecko kiedys jej to
      wypomni, tak jej możesz powiedziec.
      • sowa_hu_hu Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 14.08.04, 19:10
        ja wiem jedno - paląc przy niej postąpiłam wbrew swoim zasadom i wiem że więcej
        tego nie zrobie!!!
        • aniesiam2 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 15.08.04, 23:47
          Hej, mysle,ze gdyby zobaczyła jak wygląda mózg jej dzidzi, to chyba by wymiekla
          od razu. Ja nigdy nie paliłam, ale mam taka piekna ksiazke w domu "wszystko o
          ciązy i porodzie", piekny kolorowy album, i tam na jednej stronie sa 2 zdjecia,
          mozg zdrowego dziecka i takiego po "terapii nikotynowej". Nie bede Wam opisywac
          tutaj szczegółów, w kazdym razie mam zdjecia, jesli komus bardzo zalezy moge
          zeskanowac i wyslac wam. W kazdym razie mozg takiego dziecka jest o wiele mniej
          pofaldowany, jakby dziurawy i prawie siny. Nie ma opisu do zdjecia ile palila
          ta mamusia, ale mi to wystarczy. A Wam?
          ------------
          Pozdrawiamy,
          Aga i Nadia (9-12-2003)
          • larenata Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 16.08.04, 09:20
            A żona mojego kuzyna pije piwo i drinki - oczywiście też jest w ciąży. Na
            reakcję mojej mamy, że chyba nie powinna, odpowiedziała, że przy pierwszym
            dziecku też tak robiła i dziecko jest zdrowe. Koszmar...
    • makami1 Re: moja koleżanka jest w ciąży :) i pali :( 17.08.04, 08:57
      cóż, a ja się zgadzam z Verdaną tym przypadku....

      Dla dociekliwych: kiedyś paliłam (choć raczej mało. Gdy dowiedziałam się, że
      jestem w ciąży, rzuciłam palenie natychmiast i bezpowrotnie...

      Sówko - koleżanki nie przekonasz, zwłaszcza, że jest już w ósmym miesiącu ciąży
      i dalej pali.
      Nie polecam metod ze zdjęciami itp argumentami- możesz jej tylko zafundować
      niezły stres (wcześniejszy poród!) albo depresję. A wtedy dobrą mamą to już na
      pewno zostać jej będzie ciężko.

      Pozdrawiam
      Marzena
Pełna wersja