przepraszam że piszę

26.11.13, 09:10
Zbliżają sie swięta. Ja jestem załamana, nie wiem czy te święta wyprawię.
Pracuje ja i mąz, mamy dziecko. Jest nam cięzko. Wszystkie pieniadze idą na opłaty, kredyt.
Czy można skorzystac z jakiejś pomocy jednorazowej? mając dochody? juz pytałam wszedzie, jestem załamana.
    • gretchen184 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:13
      tu napisz,coś ci doradzą:
      forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html
    • scarlett.o-hara Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:14
      Jeśli macie w pracy fundusz socjalny, napiszcie oboje prośbę o zapomogę. Uzasadnijcie swoją trudną sytuację finansową. Nic innego nie przychodzi mi do głowy, bo mając jakiś dochód pewnie i tak nie załapiecie się na żadną pomoc z opieki.
    • kruche_ciacho Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:16
      co to znaczy "wyprawic swieta"? Swieta sie obchodzi. I wszystko co sie z tym wiaze na tyle na ile Cie stac.
      Ugotuj barszcz, nalep pierogow, kup oplatek. W swietach chyba chodzi o celebrowanie wydarzenia, bycie razem z rodzina a nie o "wyprawianie"?

      • gryzelda71 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:19
        Jednak bycie w skromnych warunkach, bez prezentu i smakołyków jakoś mizerniejsze jednak.Zwłaszcza jak sie je spędza w tym samym składzie w jakim sie jest na co dzień.
        • kruche_ciacho Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:59
          logiczne ale i do przezycia
          w nastepnym roku moze byc lepiej
          jednak np zapozyczanie sie bo "zastaw sie a postaw sie" to tez nie najlepszy pomysl
          • gryzelda71 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:01
            No z tego ci pisze autorka to chyba chodzi o to,zeby było cokolwiek do jedzenia.
            • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:05
              gryzelda71 napisała:

              > No z tego ci pisze autorka to chyba chodzi o to,zeby było cokolwiek do jedzenia
              >
              pisżac to napwet mi przez mysl nie przeszło że ja miałabym ciasta robic, owoce kupowac, jakies prezenty.
              Mówie tu o podstawowych rzeczach. niestety nie jest lekko.
            • zdzisnadzis Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:38
              Gdyby napisała, ze oboje z męzem nie mają pracy to jeszcze jestem w stanie zrozumiec ale juz nie tego ze oboje pracujący, skoro ktos dał im kredyt na mieszkanie to raczej zarobki mizerne nie są. Nie wierze, ze nie sa w stanie zrobic nawet skromnych świat a juz na pewno z nie maja co do buzi włożyc. Chyba, ze rzeczywiscie autorce chodzi o zastaw sie a postaw sie. Tak wiem, jestem wredna.
              • asia_i_p Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:57
                Moja kuzynka pod koniec każdego miesiąca dzieli się w pracy kanapkami ze swoim kolegą. Kolega ma całkiem niezłą pracę w dobrej firmie, jego żona też. Są tak zakredytowani, że w tych ostatnich kilku dniach mają wybór - albo jedzenie i pieluchy dla dziecka, albo jedzenie dla nich i wybór ten rozstrzygają w sposób oczywisty. Są więc ludźmi w ładnym mieszkaniu, dobrych ciuchach, którzy autentycznie przez kilka dni w miesiącu głodują.
                • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:02
                  asia_i_p napisała:

                  > Moja kuzynka pod koniec każdego miesiąca dzieli się w pracy kanapkami ze swoim
                  > kolegą. Kolega ma całkiem niezłą pracę w dobrej firmie, jego żona też. Są tak z
                  > akredytowani, że w tych ostatnich kilku dniach mają wybór - albo jedzenie i pie
                  > luchy dla dziecka, albo jedzenie dla nich i wybór ten rozstrzygają w sposób ocz
                  > ywisty. Są więc ludźmi w ładnym mieszkaniu, dobrych ciuchach, którzy autentyczn
                  > ie przez kilka dni w miesiącu głodują.


                  wierze bo mamy podobnie, jest cieżko, ale nie jestesmy zamożni, mieszkanie czyste, schludne, ale nie mamy wyposażenia za dużo, w każym dniu miesiąca coś brakuje. Ja nawet z pewnej rzeczy zrezygnowałam(nie moge napisac z czego) ale czegos kto ma kazdy bo to podstawa życia i jednak mam te pare groszy w kieszeni na jedne zakupy.
                • aurita Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:15
                  nie rozumiem? i wybieraja pieluchy (skoro sie musza dzielic kanapkami) a dlaczego nie zainwestowali w tetre?
                  • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 14:35
                    Albo nie sprzedali części swoich dobrych ciuchów choćby na Tablica.pl? Małolatki sprzedają tam ciuszki jak nie starcza im kieszonkowego na bieżące wydatki a oni nie mogą? Nawet zamożna Shellerka wystawiała swoje ciuchy na Allegro (np. analną sukienkę z Zary).
                    Widać nie tak biedni, wolą sępić na być może w gorszej sytuacji ogólnej znajomych, żenujące...
                • asiarol Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 19:03
                  Są więc ludźmi w ładnym mieszkaniu, dobrych ciuchach, którzy autentyczn
                  > ie przez kilka dni w miesiącu głodują.


                  daj spokój, na drogie szmaty jest kasa, a na pożywkę nie ma, że az głodować muszą i notorycznie innych objadać-zenada, ciuchy( tym bardziej drogie mozna częsciowo wyprzedac, podobnie jak jakieś sprzęty z disajnerskiego domu)
                  • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 19:33
                    >daj spokój, na drogie szmaty jest kasa, a na pożywkę nie ma, że az głodować muszą i notorycznie innych objadać-zenada, ciuchy( tym bardziej drogie mozna częsciowo wyprzedac, podobnie jak jakieś sprzęty z disajnerskiego domu)

                    100% racji.
                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 20:10
                      ojp i to ja jestem nazywana trollem
                      what a shame
                      tyle miłości bliźniego od głównie wierzących i praktykujących katoliczek
                      wstyd
                • memphis90 Re: przepraszam że piszę 12.12.13, 20:08
                  Są więc ludźmi w ładnym mieszkaniu, dobrych ciuchach, którzy autentyczn
                  > ie przez kilka dni w miesiącu głodują.
                  Jak ja nie miałam forsy na przeżycie, to nie kupowałam "dobrych ciuchów". Po prostu. Ale jak widać też po lekturze tego forum niektórzy jojczą "nie mam kasy na nic", ale przedszkolak koniecznie musi żywić się kaszką bobovita.
          • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:04
            kruche_ciacho napisała:

            > logiczne ale i do przezycia
            > w nastepnym roku moze byc lepiej
            > jednak np zapozyczanie sie bo "zastaw sie a postaw sie" to tez nie najlepszy po
            > mysl

            ale ja tu nie mówie o swiętach żeby wyprawić nie wiadomo dla kogo.
            Ja myslałam o pomocy w kościele, ale oni nie dają osobom które nie należą do mopsu.
            Chodzi mi o pomoc jednorazową, bo ja niestety w pracy nie moge liczyć na nic, juz wszystkie źródła sprawdzałam. Zapytałam co można zrobić, może doradzicie, do mopsu to nie mam po co?
            • kruche_ciacho Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:11
              ale na co konkretnie potrzebujesz?
              na swiateczna kolacje? na prezenty?
            • dziennik-niecodziennik Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:33
              > Zapytałam co można zrobić, może doradzicie, do
              > mopsu to nie mam po co?

              dlaczego nie?
              • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:35
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > > Zapytałam co można zrobić, może doradzicie, do
                > > mopsu to nie mam po co?
                >
                > dlaczego nie?


                bo wiem że tam trzeba miec na osobe 350 zł, ale moze coś jeszcze gdzieś można załatwić
                • dziennik-niecodziennik Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:10
                  ale to na stały zasilek, a na jednorazową zapomogę moze są inne warunki (o ile jest taka opcja).
                  • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:12
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > ale to na stały zasilek, a na jednorazową zapomogę moze są inne warunki (o ile
                    > jest taka opcja).
                    > zadzwonię zapytam
                    • misterni Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:33
                      MOja siostra jest dyrektorem mopsu i mówiła mi kiedyś, że klientem mopsu można się stać np korzystając tylko z porady prawnej. Jeżeli w parafii do otrzymania pomocy wymagają jakiegoś zaświadczenia z mopsu, to może ci się ta informacja przyda.
    • a1ma Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:38
      Ale na co konkretnie ta zapomoga miałaby być?
      • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:42
        zapomoga na jedzenie. Opłaty nas zżerają dosłownie.
        Ah smutne to wszystko.
        • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:47
          Może Szlachetna Paczka?
        • mx3_sp Bardzo wylewna jesteś 26.11.13, 09:53
          z opisie swojej sytuacji, piszesz, że chcesz pieniędzy i nic. Nick też jakiś nowy.
          • 0zalamana Re: Bardzo wylewna jesteś 26.11.13, 09:55
            mx3_sp napisała:

            > z opisie swojej sytuacji, piszesz, że chcesz pieniędzy i nic. Nick też jakiś no
            > wy.
            gdzie to napisałam, nic takiego nie napisałam.
    • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:54
      Ja sobie zdaję z tego sprawę, że ludzie mają gorzej. Ale załamuje mnie to że nawet cokolwiek ugotowac to potrzeba pieniędzy. Ja już tak zaciskam pasa od miesięcy, nic mnei nie cieszy, pracujemy i to nie pomaga. Załamana jestem rozglądam się zapracą lepiej płatną i nic, cięzko jest. Bardzo skromnie żyjemy.Przez opłaty, które pochłaniają wszystkie pieniadze to jemy albo najtansze produkty, albo nic ciepłego przez kilka dni. Ja już głowy nie ma do tego wszystkiego.
      • mx3_sp Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:58
        no żeby zupę ugotować (ciepłą) nie trzeba wiele.
        • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 09:59
          mx3_sp napisała:

          > no żeby zupę ugotować (ciepłą) nie trzeba wiele.
          to ugotuje zupe, a Ciebie pozdrawiam
        • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:01
          Ziemniaczanka jest tania i smaczna.
          Tak samo pomidorówka.
      • ichi51e Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:05
        Idz na forum oszczedzanie - tam sie dowiesz jak tanio zupe ugotowac. Na net macie a na zupe wam nie starcza?!!
        • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:06
          Możemy zrobić ściepę na forum na zupę, ja mogę zaoferować cztery marchewki i cebulę, ktoś niech dołoży kilo ziemniaków, ktoś inny pietruszkę i seler, a jeszcze ktoś inny kostki rosołowe.
          • mx3_sp Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:08
            jeśli pokryje koszty przesyłki to ja kucharka dorzucę. Nie takiego zwykłego, ale cały kg.
          • ichi51e Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:08
            Ja moge dac kostki i troche miesa. Po przejsciu na wege zostal nam zamrazalnik trupow. Dawaj adres!
            • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:17
              Ale jak prześlesz mrożonki? Celowo nie piszę o mięsie bo wiem, że ciężko w dobrym stanie przesłać.
        • mx3_sp Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:06
          oboje pracują, mają jedno dziecko, kredyt (na coś i na jakiejś podstawie dostali), a na zupę nie stać. Niech nie ściemnia.
          • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:11
            mx3_sp napisała:

            > oboje pracują, mają jedno dziecko, kredyt (na coś i na jakiejś podstawie dostal
            > i), a na zupę nie stać. Niech nie ściemnia.


            prosże cie nie wtrącaj się, nie napisałam ze na zupe mnie nie stac, tylko że swieta będę ciężkie.
            Nie wymyślaj juz w moim imieniu.
            • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:12
              Dlaczego mają być ciężkie? Ktoś Wam zmarł w tym roku?
        • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:09
          ichi51e napisała:

          > Idz na forum oszczedzanie - tam sie dowiesz jak tanio zupe ugotowac. Na net mac
          > ie a na zupe wam nie starcza?!!
          korzystam w pracy, a w domu mam osiedlowe wifii, to normalne ze teraz net jest za darmo.
          • mx3_sp Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:10
            smartfon, tablet, czy zwykły laptop obsługuje ten darmowy wifi?
            • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:12
              mx3_sp napisała:

              > smartfon, tablet, czy zwykły laptop obsługuje ten darmowy wifi?
              wszystko zapewne, zapytaj na forum bo ja nie bede odpwiadac na twoje głupie pytania
              Ja nie chce nic od ciebie to sie odczep, dośc mam głowę zawaloną tym wszystkim
              • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:14
                Ja akurat jest zainteresowana tym osiedlowym darmowym internetem bo mieszkałam w sumie na trzech osiedlach i na żadnym nie było takiego cudu jak darmowy internet a też bym chciała mieć za darmo (w mieszkaniu, nie w kawiarni czy hotelu).
                Może powiedzieć jaka to firma?
                • anna.1112 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:16
                  W Rzeszowie prawie całe miasto ma darmowy internet- Resman się zwiewink Kiepski bo kiepski, ale jak się nie ma co się lubi...wink
                  • anna.1112 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:18
                    I jeszcze jakiś Aero jest- ale to chyba na tablecie da się obsługiwać. I kosztuje kilka złotych za przesłanie karty. Podobno nie jest najgorszy.
                • ivaz Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:28
                  Ja mam darmowy internet Aero 2
              • attiya Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:39
                no sory, liczysz na pomoc i pyszczysz? trochę więcej pokory
                • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:53
                  attiya napisała:

                  > no sory, liczysz na pomoc i pyszczysz? trochę więcej pokory

                  sory ale na pomoc Waszą nie licze nic nie dostałam i nie zarzucaj mi, nie musże sie tobie tłumaczyć, nie pisz najlepiej, bo ja nie potrzebuje dobijania.
                • misterni Jasna, jasne, niech się posypie popiołem 26.11.13, 13:52
                  może wtedy ematka poczuje się usatysfakcjonowana.
                  Niedobrze mi od tego wątku.
            • misterni Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:38
              Rany, a co to za problem żeby normalny laptop obsłużył internet bezprzewodowy?
              Już nie wiecie co wymyślić, żeby się przyczepić.
          • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:11
            Ciekawe, ja mieszkam na osiedlu i nie mam netu za darmo, jest kilka sieci, ale wszystkie są zaszyfrowane, więc nie ma możliwości podłączenia się pod nie, nawet w kawiarniach z darmowym wi-fi już kilka metrów poza nie ma zasięgu, a co dopiero na innym piętrze np. w mieszkaniu prywatnym.
            Nieładnie kłamać.
            • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:13
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Ciekawe, ja mieszkam na osiedlu i nie mam netu za darmo, jest kilka sieci, ale
              > wszystkie są zaszyfrowane, więc nie ma możliwości podłączenia się pod nie, nawe
              > t w kawiarniach z darmowym wi-fi już kilka metrów poza nie ma zasięgu, a co dop
              > iero na innym piętrze np. w mieszkaniu prywatnym.
              > Nieładnie kłamać.


              ale dlaczego mi wmawiasz ze kłamię. Nie bede już do Was pisać, poprostu nie mam siły do życia i nie chce jeszcze byc dobijana.pozdrawiam
              • mx3_sp Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:15
                eee to ja Ci pomogę, daj Ci lajka na fejsie, chcesz?
              • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:16
                A dlaczego nam wmawiasz, że w mieszkaniu prywatnym można legalnie mieć darmowy internet? Gdyby tak było nikt by nie podpisywał umów na 70 zł co miesiąc (też kawał pieniądza) żeby mieć internet.
                Nam też się nie przelewa, powiedz co to za firma która ma darmowy internet i udostępnia go osiedlom? Ja i wiele innych osób też by chciało zaoszczędzić na opłatach np. internetowych.
                • misterni Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:40
                  To że ty czegoś nie masz, nie oznacza że to niemożliwe.
                • czerwony_nos_rudolfa_2013 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:59
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > A dlaczego nam wmawiasz, że w mieszkaniu prywatnym można legalnie mieć darmowy
                  > internet?
                  Aero... Albo coś takiego (mi mąż podłączył i działa).
                • rhaenyra Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 14:17
                  ja placilam za net 17 zl a od sierpnia place 10
                • ghrtth Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 22:28
                  Jak można tak chamsko zarzucać komuś kłamstwo? Mieszkałaś na trzech osiedlach więc wiesz wszystko o całym świecie, gratulacje.
            • mx3_sp Pinokio!! n/t 26.11.13, 10:14
            • ichi51e Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:17
              Jak mieszka w centrum wwy to faktycznie jest darmowy i internet :p
              • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:18
                Aby mieszkać w centrum Warszawy trzeba mieć dużo pieniędzy, widziałam tamtejsze ceny za metr kwadratowy mieszkania.
                • motyllica Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:24
                  w niektórych miastach jest darmowy internet np. w moim i to wcale nie W-wa.
                  jest b. wolny ale jest.

                  wcale nie musi więc kłamać
                  • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:30
                    motyllica napisała:

                    > w niektórych miastach jest darmowy internet np. w moim i to wcale nie W-wa.
                    > jest b. wolny ale jest.
                    >
                    > wcale nie musi więc kłamać


                    ja nie będę się tlumaczyć bo nie mam z czego i komu, jak nie wierzą to ich problem. Z czym mogłabym kłamać? Ja korzystam w pracy w tej chwili, a tak w domu też mamy, ale jest b.wolny i nie korzystam za wiele, ale jest darmowy.
                • peggy1 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:32
                  JAki jest ten darmowy net w mieszkaniach w centrum Wawy ?
                  • ichi51e Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:12
                    Jakis jest bo ostatnio jak bylam na starym miescie to mi sie wlaczylo cos w rodzaju warszawa free cos tam cos tam. Trzeba bylo zgodzic sie z warunkami i bylo. Rozlaczalo sie co prawda po jakims czasie.
            • pierwsze-wolne Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 13:47
              Aero2, wioska pod Sierpcem. Dom całkowicie prywatny wink
      • marychna31 0załamana 26.11.13, 10:09
        Zadzwoń albo przejdz się do MOPS-u po zasiłek celowy. Do jednorazowa wypłata np na jedzenie, opał etc. Niewielka ale rozumiem, że w Twojej sytuacji tez sie przyda. spiesz sie bo oni mają jakies swoje procedury i to jakiś czas trwa.
        • oteczka Re: 0załamana 26.11.13, 10:23
          poszukaj jakiegoś sprzątania ,albo popytaj po sąsiadkach może ciasto by chciały na święta albo jakieś uszka domowe jak tak zawsze dorabiam przed świętami ,dopiero listopad a ja już mam parę zamówień na ciasta i nie dziw się komentarzom nikt nie da własnych pieniędzy nieznanej osobie,napisz na forum pomocne tam po przedstawieniu dokumentów możesz dostać drobną pomoc.
          • 0zalamana Re: 0załamana 26.11.13, 10:28
            oteczka napisała:

            > poszukaj jakiegoś sprzątania ,albo popytaj po sąsiadkach może ciasto by chciały
            > na święta albo jakieś uszka domowe jak tak zawsze dorabiam przed świętami ,dop
            > iero listopad a ja już mam parę zamówień na ciasta i nie dziw się komentarzom n
            > ikt nie da własnych pieniędzy nieznanej osobie,napisz na forum pomocne tam po p
            > rzedstawieniu dokumentów możesz dostać drobną pomoc.

            dziękuje za dobre słowo. Ja szukam sprzatania, i nawet miałam dzis po pracy pojechac na rozmowę, ale to chyba złosliwośc losu, bo dziecko sie rozchorowało, musze szybko wracac bo ma gorączkę.
            Mam w domu pozostałości po niedawnym leczeniu to jakos bedzie. A tak nawet nie mam po co iśc do lekarza, bo znow wydatki.
          • mx3_sp Re: 0załamana 26.11.13, 10:29
            tak, tam ją choćby za sposób rozmowy wywalą. Widać od razu, że ściemnia.
            • 0zalamana Re: 0załamana 26.11.13, 10:34
              dziewczyny do niczego ta rozmowa nie prowadzi, leca pomówienia w moją stronę nie wiem o co Wam chodzi.Jakbyscie mnie sponsorowały i pytały na co wydaje pieniądze, po co mam internet itp.
              Ale ja od Was nic nie dostałam. Napisalam ze mam złą sytuację, że swięta będa cięzkie, gdzie można zgłosić się o jednorazową pomoc.I tyle.pozdrawiam
    • jagienka75 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:35
      dziewczyno, gdzieś Ty przyszła...
      to jest "ematka". tutaj przesiaduje elita.
      gdzie się pchasz z tą swoją biedą. one z biedą miały do czynienia hamerykańskich filmach.
      • mx3_sp Przecież wszędzie już pytałaś 26.11.13, 10:42
        chyba coś Ci odpowiedzieli? Większość ludzi idzie do jakiegoś providenta jeśli chce zrobić święta wystawniejsze niż ma za co. Potem spłacają, ale Ty chcesz dostać za free i zapomnieć?
        • mamako2216 Re: Przecież wszędzie już pytałaś 26.11.13, 21:41
          mx3_sp napisała:

          > chyba coś Ci odpowiedzieli? Większość ludzi idzie do jakiegoś providenta jeśli
          > chce zrobić święta wystawniejsze niż ma za co. Potem spłacają,
          >
          No ,ale jej poradziłaś,nie ma co ,najlepiej niech sobie dołozy do tego wszystkiego jeszcze raty z prowidenta.BRAWO
          • 0zalamana Re: Przecież wszędzie już pytałaś 27.11.13, 08:58
            mamako2216 napisała:

            > mx3_sp napisała:
            >
            > > chyba coś Ci odpowiedzieli? Większość ludzi idzie do jakiegoś providenta
            > jeśli
            > > chce zrobić święta wystawniejsze niż ma za co. Potem spłacają,
            > >
            > No ,ale jej poradziłaś,nie ma co ,najlepiej niech sobie dołozy do tego wszystki
            > ego jeszcze raty z prowidenta.BRAWO


            ja bym miała zdolnośc nastepnej pożyczki i co , a za miesiąc to już pewnie mieszkanie komornik by zlicytował. Nastepne pożyczki pogrążą mnie doszczętnie.
      • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:46
        No właśnie nie przesiaduje elita, a jak ktoś musi jak np. ja oglądać każde 10 zł z namaszczeniem to nie będzie je rozdawał na prawo i lewo bez konkretów, a tu konkrety jakieś takie jakby rozmyte.
        • jagienka75 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 10:55
          kobita dostała już po łbie, więc jaki sens mają jej zwierzenia przed obcymi ludzmi?
          jeśli ich sytuacja jet rzeczywiście ciężka, powinna przejść się do MOPSU.
          nie wiem, jakie tam są kryteria, ale spróbować nie zaszkodzi.

          ja się nie śmieję, bo nie ma z czego.
          na dniach przyszła do mnie sąsiadka , której zachorowało dziecko. pytała, czy nie mam lekarstw na kaszel, bo jej nie stać na wykup lekarstw z recepty, które przepisał dziecku pediatra. miała w portfelu raptem 20 zł.
          kiedyś powodziło im się lepiej. teraz klepią biedę.
          tak wiem, powinnam wyśmiać, ale ja tak nie potrafię.
          • mx3_sp Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:00
            nikt tu nie wyśmiewa jej biedy. Takie posty jak autorki uwłaczają ludziom naprawdę potrzebującym. Nie widzisz, że ściemnia? Nie odpowiada na pytania, wymyśla stale. Wstyd.
            • jagienka75 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:10
              ale nie znasz kobiety, nic o niej nie wiesz, czy pisze prawdę/nieprawdę.
              w realu często biedni ludzie wolą grzebać po śmietnikach/zbierać puszki, niż poprosić o pomoc, ze wstydu właśnie.
              znam osobiście rodzinę, która puszki/butelki zbierała, bo nie mieli na chleb. w takiej biedzie żyli i trochę to trwało, nim odbili się od dna.
              ja sama nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji.
              i po co te podśmiechujki?
              myślałam, że jesteś trochę mądrzejsza od większości przesiadujących tu ematek.
              z mojej strony to tyle, bo nie chce mi się brać udziału w kilometrowych pyskówkach. nie mam na to czasu.
              • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:22
                My mamy szósty zmysł odnośnie ściemniaczy i osób faktycznie potrzebujących, i mój gazeciany szósty zmysł mówi mi, że coś tu jest nie halo i tyle.
                • kroliczyca80 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:11
                  Gazet, aż dziwne że Cię u nas na pomocnych nie mabig_grin
                  • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:17
                    Bywałam, ale zwykle byłam niemile widziana, nawet konkretna pomoc finansowa była odrzucana (finansowanie antykoncepcji).
                • misterni Nie bądźcie śmiesznie gazeto z tym 26.11.13, 13:44
                  szóstym zmysłem. Zwłaszcza wy.
                • wegatka Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 16:15
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > My mamy szósty zmysł odnośnie ściemniaczy

                  Dziwne, że sama siebie jeszcze nie wyczaiłaś.
              • barbibarbi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:21
                no faktycznie wstyd. Ale wstyd powinno być tym co robią podśmiechujki. Ściemnia, nie ściemnia, kto to wie? Może faktycznie załamana kobieta, to na wszelki wypadek wypadałoby chociaż nie załamywać jej dalej. Ja nie wiem po co to się logować, tylko po to żeby komuś dokopać?
    • niunia19851 Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 10:52
      Pracujecie oboje z mężem (nawet niech będzie, że na najniższej krajowej) i macie 1 dziecko wiec jakim to sposobem jest aż tak źle? Razem macie do dyspozycji ok. 2500 (ja tylko tak obstawiam) niech opłaty wyniosą 1000 to na czysto zostaje 1500 - nie jest to zawrotna kwota no ale też bez przesady .... święta da radę zrobić .. no chyba, że sie mylę ale to mnie oświeć wink ...
      • fajnyrobal Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:01
        Pisała, ze jeszcze spłacają kredyt, wtedy nawet tych 1500 nie ma...
        • niunia19851 Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:09
          Po pierwsze autorka wątku nie napisała ile mają tych opłat i jaki kredyt (kredyt może być 100 zł/c a moze być i 500 zł/mcznie). Zresztą jeżeli brała w normalnym banku kredyt to musiała mieć zdolność kredytową - jeżeli ją miała a nie straciła pracy lub maż to była nieodpowiedzialna zaciągając taki kredyt.
          • 0zalamana Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:15
            niunia19851 napisała:

            > Po pierwsze autorka wątku nie napisała ile mają tych opłat i jaki kredyt (kredy
            > t może być 100 zł/c a moze być i 500 zł/mcznie). Zresztą jeżeli brała w normaln
            > ym banku kredyt to musiała mieć zdolność kredytową - jeżeli ją miała a nie stra
            > ciła pracy lub maż to była nieodpowiedzialna zaciągając taki kredyt.


            wiem ze byłam nie odpowiedzialna, ale jak nie ma sie dachu nad głową a bank daje kredyt z małą zdolnością to braliśmy. Dodam że kredyt braliśmy na dochód męża. Ja nie pracowałam. Jeśli dali to kuiliśmy, spłacamy. Ja poszłam do pracy. Ale wszystkie ceny sie pozmieniały i jest cięzej nam.
            • kolteta Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:38
              Jeśli kredyt braliście mając jedną pensję a teraz macie dwie to jakim cudem jest aż tak ciężko? Bez przesady, że ceny zmieniły się aż tak bardzo.
      • 0zalamana Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:11
        opłaty 1000 zł powiem Ci że ma babcia która sama mieszka. Ja mam opłat 2800 tyś, a zarabiamy 3400.
        I nie ma z czego zrezygnować, zaciskam pasa, nic nie kupuje już, oplaty robię tylko żeby mieć ciepło, prąd i zaplacic za mieszkanie, żeby mieszkać czynsz i kredyt. zapłcacic trzeba za szkołę, coś zjeśc (przewaznie na suchym jesteśmy-tylko dziecku wykupuję obiad jedno danie bo mnie na wiecej nie stac).Ale dziecko jest głodne, bo obiady w szkole sa mizerne i małe porcje).
        Wiem że to przecież dużo niby takie dochody, ale w dużym miescie to cieżko za to wyżyć. Szukam pracy już długo, nic za większe pieniądze nie moge znaleźć.
        Rodzina zwraca się do mnie o pomoc też. pomagałam ale nie mam z czego, sama potrzebuje ale nie ma od rodzny pomocy, niestety.
        Mąż był w pracy zapytac o pomoc finansową, powiedzieli że nie ma funduszu żadnego a jak mu nie pasuje taki zarobek to moga mu obniżyc pensje jeszcze. Ja wczoraj kompletnie się załamałam tym, dobiło mnei to. Nie jestesmy specjalistami w zadnej dziedzinie i nie mozemy lepszej pracy znaleźć.Pracujemy żeby jakoś żyć, bo nie ma wyjścia.Ale nie da się za te pieniędze i nie wiem juz co robic.
        • przystanek_tramwajowy Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:15
          Ale, jak to - płacić za szkołę? Możesz wystąpić o darmowe posiłki. I dlaczego nie jecie obiadów - to w sumie wyjdzie taniej niż fura kanapek dla wszystkich. Opłaty na Radę Rodziców też ci darują, jak napiszesz, że cię nie stać. Wydaje mi się, że twój największy problem to nieumiejętność gospodarowania pieniędzmi. Sorry.

          ---
          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
          • 0zalamana Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:18
            przystanek_tramwajowy napisał:

            > Ale, jak to - płacić za szkołę? Możesz wystąpić o darmowe posiłki. I dlaczego n
            > ie jecie obiadów - to w sumie wyjdzie taniej niż fura kanapek dla wszystkich. O
            > płaty na Radę Rodziców też ci darują, jak napiszesz, że cię nie stać. Wydaje mi
            > się, że twój największy problem to nieumiejętność gospodarowania pieniędzmi. S
            > orry.
            >

            no ale jak przy tych dochodach wystąpić o posiłki? nawet ksiązek nie chcieli sfinansować.
            za dużo zarabiamy. Powiedz mi z 600 zł co ja mogę przyrzadzić na cały miesiąc?
            jak mnie samo pieczywo kosztuje ze 100 zł. Masło, ser, czy pasztet kolejne 100zł na miesiac i co z reszty gotowac? nieraz trafia sie recepta, czy cos innego...Nie ma na nic poprostu.
            > ---
            > Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu
            > , to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają o
            > gromne uśmiechy (by upartamama.
            • kochamruskieileniwe Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 15:23
              podejrzewam, ze to suche jedzenie więcej kosztuje niż przemyślane ciepłe...
              na forum oszczedzamy było dużo wątków - jak przezyc za .....miesięcznie. Z gotowymi przepisami na TANIE posiłki.
              Była taki wątek Tanie obiady dla skkrajnie biednej rodziny....(forum Kuchnia lub oszczedzamy)
              Kopalnia pomysłów. Cudów nie ma za 600 zł miesięcznie, ale moze coś Ci to pomoże....

              na marginesie - krupnik na indyczej szyjce z kaszą i ziemniakami - taniej wyjdzie niż kanapki...
        • oteczka Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:17
          Porozmawiaj w szkole z Panią pedagog ,przedstaw sytuację jest szansa że dziecko dostanie darmowe obiady .
          • mamaemmy Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 12:40
            oteczka napisała:

            > Porozmawiaj w szkole z Panią pedagog ,przedstaw sytuację jest szansa że dzieck
            > o dostanie darmowe obiady .
            Dokładnie tak.Szkoła ma pewną pulę dla takich przypadków,które nie podchodzą pod mops-czasem przez KILKA ZŁOTYCH,ale tak czy siak obiady się w takiej sytuacji darmowe dziecku należą. Wiem to od dziewczyny która pracowała kiedyś w Kuratorium.
            Co do jedzenia -na forum oszczędzanie jest kopalnia pomysłów,u nas np sprawdził się system kupowania raz na tydzień większej ilości jedzenia w Lidlu czy w Tesco i wyszło nam dużo taniej,niż jak jezdzilismy do sklepu codziennie.
        • mx3_sp Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:17
          skąd takie wysokie opłaty?
        • niunia19851 Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:32
          Ojj coś ściemniasz ... to jaki kredyt braliście i ile zarabiał mąż ?? Ja rozumiem, że wszystko idzie w górę ale bez przesady u męża chyba zarobki nie zmalały a Ty też poszłaś do pracy to dodatkowy dochód .... a 1000 zł opłat to ja na dzień dzisiejszy właśnie mam (na stanie mieszkanie 60m2 - nie moje lecz komunalne) mieszkamy w 4 (ja, mąż i obecnie już 2 dzieci).
          • 0zalamana Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:36
            niunia19851 napisała:

            > Ojj coś ściemniasz ... to jaki kredyt braliście i ile zarabiał mąż ?? Ja rozum
            > iem, że wszystko idzie w górę ale bez przesady u męża chyba zarobki nie zmalały
            > a Ty też poszłaś do pracy to dodatkowy dochód .... a 1000 zł opłat to ja na dz
            > ień dzisiejszy właśnie mam (na stanie mieszkanie 60m2 - nie moje lecz komunalne
            > ) mieszkamy w 4 (ja, mąż i obecnie już 2 dzieci).


            to dolicz kredyt 1200 zł do opłat swoich
            • kolteta Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:43
              Za co płacisz pozostałe 1600 PLN?
              • peggy1 Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:52
                ..zostaje jej 600, a nie 1600....
                • kolteta Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:53
                  Mówi, że ma samych opłat 2800. Kredyt to 1200 to pozostałe 1600 to za co płaci? tyle jej wychodzi czynsz + rachunki?
                • 0zalamana Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:54
                  peggy1 napisała:

                  > ..zostaje jej 600, a nie 1600....

                  w tym miesiącu to ja nie wiem czy mi zostało nawet 400
            • julka-4 Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:56
              0zalamana napisała:
              > to dolicz kredyt 1200 zł do opłat swoich
              Nie żartuj sobie że przy dochodach tylko męża dostaliście kredyt z taką rata.
              • 0zalamana Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 11:58
                julka-4 napisała:

                > 0zalamana napisała:
                > > to dolicz kredyt 1200 zł do opłat swoich
                > Nie żartuj sobie że przy dochodach tylko męża dostaliście kredyt z taką rata.


                tak
                • mx3_sp w którym banku? ile lat temu? 26.11.13, 11:59
                • julka-4 Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 12:00
                  Błagam napisz mi jaki to bankbig_grin
              • asia_i_p Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 13:07
                Julka, ja 5 lat temu dostałam kredyt z ratą 1200, kiedy zarabiał oficjalnie tylko mąż, około 2000 zł. Bank wiedział, że jest nas trójka, tylko nie wiedział, że ja wracam do pracy, nie przeszkadzało mu to jakoś.
                Tak kiedyś dawali kredyty - dla nas świetna sytuacja, dla niektórych niestety niebezpieczna pokusa.
                • 0zalamana Re: Nie wierzę ... nie jest tak źle .. 26.11.13, 13:13
                  asia_i_p napisała:

                  > Julka, ja 5 lat temu dostałam kredyt z ratą 1200, kiedy zarabiał oficjalnie tyl
                  > ko mąż, około 2000 zł. Bank wiedział, że jest nas trójka, tylko nie wiedział, ż
                  > e ja wracam do pracy, nie przeszkadzało mu to jakoś.
                  > Tak kiedyś dawali kredyty - dla nas świetna sytuacja, dla niektórych niestety n
                  > iebezpieczna pokusa.

                  asia, ale niczym nie ryzykowaliśmy, bo za te pieniędze co kupilismy ja bez problemu sprzedam to mieszkanie jeśli nie bedzie mnei stac dlaej płacic. NIC nie straciliśmy biorąc kredyt.
                  Ja nie pracowałam mąz zarabiał tyle samo, ale czynsz kosztował 150 zł, urósł przez lata, gaz, prąd, bilety wszystko wzrosło o połowe. Jak poszlam do pracy to było dobrze przez rok, dwa, do kolejnych podwyżek. Ja juz nawet mam przygotowane ogłoszenie sprzedazy mieszkania, mąz jest załamany, bo gdzie pójdziemy? ale ja juz nie mam siły, byłam w ciągu tego roku po podwyżkę 10 razy- naprawdę!
    • pruszynkaaa Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:16
      0zalamana - kryterium dochodowe na członka rodziny to 456 zł, a nie 300coś tam jak pisałaś - byłaś w ogóle w MOPS-ie? Tam powinnaś skierować swoje pierwsze kroki i wypytać o wszystko - jak nie osobiście, to chociaż na strone zajrzyj, zwykle tam są wypisane kryteria i na co można liczyć.
      • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:20
        pruszynkaaa napisała:

        > 0zalamana - kryterium dochodowe na członka rodziny to 456 zł, a nie 300coś tam
        > jak pisałaś - byłaś w ogóle w MOPS-ie? Tam powinnaś skierować swoje pierwsze kr
        > oki i wypytać o wszystko - jak nie osobiście, to chociaż na strone zajrzyj, zwy
        > kle tam są wypisane kryteria i na co można liczyć.


        ja słyszałam, nie byłam więc nie wiem. Ale sadze ze przy tych dochodach nie mam szans, dzwoniłam o dodatek mieskzaniowy ale tez nie ma szans....ja juz duzo pytalam.
        • pruszynkaaa Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:25
          O dodatek mieszkaniowy moze byc problem, ale jeśli nie przekraczacie kryterium dochodowego to mozecie dostać zasiłek - i nie wierz ludziom na słowo, bo mi mówili, że na polu u sąsiada ufo wylądowało... tak to zwykle się kończy. Poczytaj na stronie swojego mopsu z rejonu/dzielnicy - tam na prawdę będziesz miała wszystko opisane - kryteria jakie musisz spełnić by coś dostać. Bądź Panią swojego losu!
      • mx3_sp Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 11:20
        mieszkaniowy z takimi dochodami i bez zabezpieczenia (wkładu własnego)! Co to za bank?
        • 0zalamana Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 11:26
          mx3_sp napisała:

          > mieszkaniowy z takimi dochodami i bez zabezpieczenia (wkładu własnego)! Co to
          > za bank?


          wiesz co, ty jestes nie z tego świata chyba. dostalismy kredyt kilka lat temu. Bank udzielił, wzięliśmy. To jedyna szansa byłs na zakup mieszkania, bo wynajem był droższy. Zaryzykowaliśmy tym, że jak się nie uda, to sprzedamy i tyle. I będziemy w tym samym miejscu co byliśmy. niczym nie ryzykowaliśmy.W wynajętym mieszkaniu więcej bysmy placili.
          • mx3_sp Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 11:31
            Zdecydowanie nie z tego na którym Ty żyjesz? Dostaliście kredyt na mieszkanie z dochodami 2 tys z kawałkiem ( Ty nie pracowałaś i liczę, że masz najniższą) .Ile wzięliście? Jaki to bank?
            • caroninka Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 12:14
              Tez jestem bardzo ciekawa.
              • gretchen184 Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 12:28
                caroninka napisała:

                > Tez jestem bardzo ciekawa.

                to ja ci napiszę- dostaliśmy kredyt 8 lat temu w ge money, na 30 lat, przy ówczesnych dochodach na rodzinę 2+1 ok.2.500 brutto, we frankach
                • 0zalamana Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 12:35
                  gretchen184 napisała:

                  > caroninka napisała:
                  >
                  > > Tez jestem bardzo ciekawa.
                  >
                  > to ja ci napiszę- dostaliśmy kredyt 8 lat temu w ge money, na 30 lat, przy ówcz
                  > esnych dochodach na rodzinę 2+1 ok.2.500 brutto, we frankach


                  mąz zarabiał 1700 netto to też 2500 brutto. w millenium
                  • mx3_sp 1700 netto na 400 tys? 26.11.13, 12:40
                    przy niepracującej żonie i dziecku, bez wkładu własnego?
                    • 0zalamana Re: 1700 netto na 400 tys? 26.11.13, 12:54
                      mx3_sp napisała:

                      > przy niepracującej żonie i dziecku, bez wkładu własnego?

                      wiesz co nie zgaduj, nie 400 tys ale ile to juz nie wazne. Ja już duzo szczegółów podałM I NEI WIEM PO CO W OGÓLE.
                      • mx3_sp Re: 1700 netto na 400 tys? 26.11.13, 12:55
                        tyle średnio kosztuje mieszkanie w centrum dużego miasta.
                        • 0zalamana Re: 1700 netto na 400 tys? 26.11.13, 13:03
                          mx3_sp napisała:

                          > tyle średnio kosztuje mieszkanie w centrum dużego miasta.
                          to fajnie, cieszy mnie to, jak ceny znasz na dzien dzisiejszy.
                          a teraz sprawdz ceny tych samych mieszkan 10 lat wstecz.pozdrawiam
                          • marianna72 Re: 1700 netto na 400 tys? 26.11.13, 14:29
                            Ale chcesz powiedziec ze byly wyzsze czy nizsze.Ja 10 lat temu kupilam kawalerke w warszawie wtedy byla warta 115 tys teraz mysle z 250 tys albo i wiecej ostatnio nie sprawdzam cen
                            • 0zalamana Re: 1700 netto na 400 tys? 26.11.13, 14:32
                              marianna72 napisała:

                              > Ale chcesz powiedziec ze byly wyzsze czy nizsze.Ja 10 lat temu kupilam kawalerk
                              > e w warszawie wtedy byla warta 115 tys teraz mysle z 250 tys albo i wiecej osta
                              > tnio nie sprawdzam cen


                              teraz sa ceny wyższe, teraz kredytu niktby nam nie udzielił, bo po pierwsze zdolnośc liczona inaczej, mieszkania droższe, raty wyższe tym samym. Kupilismy tansze mieszkanie niz teraz byśmy kupili.
                        • gretchen184 Re: 1700 netto na 400 tys? 26.11.13, 13:49
                          mx3_sp napisała:

                          > tyle średnio kosztuje mieszkanie w centrum dużego miasta.

                          nie każdy mieszka w dużym mieście
                          zresztą- w moim mieście, niemałym, byłym wojewódzkim mieszkanie 3-pokojowe,średni standart,w normalnej,nie ekskluzywnej okolicy kupisz z palcem w tyłku za 140.000 zł.
            • mamaemmy Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 12:43
              Ja,ja zgadnę co to za bank!
              Mam dwie znajome rodziny które przy naprawdę śmieszynch dochodac pana ,w rodzinie 2+2 dostały kredyt mieszkaniowy w jednym banku,który chyba już zmienił nazwę.Teraz -po kilku latach -oboje pracują,więc nie ma problemu,ale początki były kiepskie.
              • kolteta Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 12:46
                No patrz, a u nich, jak ona poszła do pracy to się bieda zrobiła. Cuda panie, cuda!
              • stacie_o Mamoemmy, napisz :) 26.11.13, 12:54
                może kredycik se walnę smile
                • mamaemmy Re: Mamoemmy, napisz :) 26.11.13, 13:29
                  Niestety-a może i stety to byly dawne czasy.
                  To Polbank.
                  żałuje ze mojego pierwszego męza nie przekonałam wtedy do kredytu,bo duże mieszkanie na Starowiślnej kosztowało wtedy 140 000,chyba 3pokojowe,rata wychodziła malutka,zdolnośc była.I potem ,po tym boomie to samo mieszkanie było juz za chyba 400 tysiecy o ile sie nie myle uncertain
        • asia_i_p Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 13:10
          Nie jaki bank, tylko kiedy to było.
          5 lat temu z kawałkiem dostaliśmy, jak już wyżej pisałam, kredyt z ratą około 1200 (zmienna, frankowska), przy oficjalnych zarobkach męża około 2000 zł, ze mną oficjalnie bez zarobków (wychowawczy) i z małym dzieckiem. My wiedzieliśmy, że ja mam zapewniony powrót do pracy z pensją, która starczy na kredyt i opiekę nad dzieckiem, oraz że mężowi pensja będzie systematycznie wzrastać, bank nawet o to nie pytał.
          • 0zalamana Re: Nie pisz, że dostaliście kredyt 26.11.13, 13:16
            asia_i_p napisała:

            > Nie jaki bank, tylko kiedy to było.
            > 5 lat temu z kawałkiem dostaliśmy, jak już wyżej pisałam, kredyt z ratą około 1
            > 200 (zmienna, frankowska), przy oficjalnych zarobkach męża około 2000 zł, ze mn
            > ą oficjalnie bez zarobków (wychowawczy) i z małym dzieckiem. My wiedzieliśmy, ż
            > e ja mam zapewniony powrót do pracy z pensją, która starczy na kredyt i opiekę
            > nad dzieckiem, oraz że mężowi pensja będzie systematycznie wzrastać, bank nawet
            > o to nie pytał.

            ja 8 lat temu, i też miałam zamiar wrócic do pracy ale nie tak szybko. To były inne czasy, wszystko było połowe tansze.
    • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:21
      0zalamana napisała:

      > Zbliżają sie swięta. Ja jestem załamana, nie wiem czy te święta wyprawię.
      > Pracuje ja i mąz, mamy dziecko. Jest nam cięzko. Wszystkie pieniadze idą na opł
      > aty, kredyt.
      > Czy można skorzystac z jakiejś pomocy jednorazowej? mając dochody? juz pytałam
      > wszedzie, jestem załamana.


      teraz mikołajki w szkole no to z tych groszy które mam, powinnam opłacić wyjście dzieci do kina. do tego buty mam kupić zimowe, kurtkę, to się tylko tak mówi. Ja gospodarować umiem ale nie ma czym.
      • edelstein Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:25

        Jak,sie nie ma to kurtki i buty kupuje sie w second handach albo na wyprzedazach Rok wczesniej,a nie w pelni sezonu gdy ceny sa horrendalne.We wrzesniu jeszcze sklepy wyprzedawaly jeszcze to co co ostalo z zeszlej zimowej wyprzedazy.Kupilam synowi,skorzane buty zimowe za 15€.
      • mx3_sp teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:28
        W szczycie sezonu kiedy ceny są najwyższe? Nie można było pół roku temu, na wyprzedaży?
        • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:31
          mx3_sp napisała:

          > W szczycie sezonu kiedy ceny są najwyższe? Nie można było pół roku temu, na wy
          > przedaży?


          a sa w czerwcu buty zimowe w sprzedaży?
          a skąd ja moge wiedziec jaką noge moje dziecko bedzie miało? noga rośnie. Zresztą dres kupiłam na wyprzedazy rok temu, był za duży a teraz bluzy nie dopnę, za mały. Oddalam sasiadce w zamian za proszek do prania.
          • mx3_sp Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:33
            Ale jesteś nieporadna. Dziecku zawsze kupuje się odzież sezonową z zapasem.
            • dziennik-niecodziennik Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:46
              no, jak sie dziecku dzisiaj podrze kurtka albo jak wyrośnie z butów to pamietaj, powinnaś była to przewidziec pól roku temu i kupic na wyprzedazach!!...
              • przystanek_tramwajowy Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:53
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > no, jak sie dziecku dzisiaj podrze kurtka albo jak wyrośnie z butów to pamietaj
                > , powinnaś była to przewidziec pól roku temu i kupic na wyprzedazach!!...

                Nie, no jasne. Jak dziecko kurtkę podrze, to idzie do szkoły w zimie w sweterku, a ty latasz po sklepach za nową. Jakoś ja potrafię przewidzieć, jaka kurtka będzie potrzebna za pół roku. Więcej - zazwyczaj trafiam też z butami.

                ---
                Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:56
                  przystanek_tramwajowy napisał:

                  > dziennik-niecodziennik napisała:
                  >
                  > > no, jak sie dziecku dzisiaj podrze kurtka albo jak wyrośnie z butów to pa
                  > mietaj
                  > > , powinnaś była to przewidziec pól roku temu i kupic na wyprzedazach!!...
                  >
                  > Nie, no jasne. Jak dziecko kurtkę podrze, to idzie do szkoły w zimie w sweterku
                  > , a ty latasz po sklepach za nową. Jakoś ja potrafię przewidzieć, jaka kurtka b
                  > ędzie potrzebna za pół roku. Więcej - zazwyczaj trafiam też z butami.
                  >
                  ale moje dziecko nosiło 34 jeszcze w marcu a teraz ma 36 buty i co jak miałam to przewidziec? i to numeracja z tego samego sklepu.
                • kannama Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 19:11
                  różnie dzieci rosną...ja mojemu synowi mogę spokojnie przewidzieć ubrania....natomiast mój brat rósł skokowo...nawet dał radę wyrosnąć z garnituru na komunie, specjalnie na Oniegin szytego....
              • mx3_sp Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:55
                jeśli nie ma się co do gara włożyć to można kurtkę zszyć, prawda? dziecko z dnia na dzień nie wyrasta z butów, no chyba, że rodzic nie zwraca na to uwagi i budzi się jak już jest po fakcie. Wiele matek jednak przewiduje, że dziecko wyrośnie z ubrań. Ja również.
                • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:57
                  mx3_sp napisała:

                  > jeśli nie ma się co do gara włożyć to można kurtkę zszyć, prawda? dziecko z dn
                  > ia na dzień nie wyrasta z butów, no chyba, że rodzic nie zwraca na to uwagi i b
                  > udzi się jak już jest po fakcie. Wiele matek jednak przewiduje, że dziecko wyro
                  > śnie z ubrań. Ja również.



                  to jak teraz nie mam pieniędzy na buty to pójde kupić na drugi rok....pomyśl, odkąd mamy kredyt jest cięzko i nie mysle o nastepnym sezonie tylko wiąże koniec z końcem
                • dziennik-niecodziennik Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:18
                  nie zawsze sie da zszyc.
                  a moj bratanek zeszłej zimy przeszedł przez trzy rozmiary butów. dwóch sie bratowa spodziewała, trzeciego nie.
                  pewnych rzeczy nie przewidzisz.
                  • memphis90 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 12.12.13, 20:26

                    > nie zawsze sie da zszyc.
                    Znasz dzieci, które się czołgają przez zasieki z drutu kolczastego- bo ja nie... O ile dziecko nie potnie kurtki na paski- to zawsze da się ją naprawić.
                    • przystanek_tramwajowy Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 12.12.13, 20:42
                      Obojętne, czy ona faktycznie pomocy potrzebuje czy nie, nikt nie ma prawa bawić się jej kosztem jak zrobiła to Jola Kotka. Nie pierwszy zresztą raz - takie zabawy to chore hobby tej forumki. Sorry, ale nikt normalny tak nie postępuje. Nie chcę, to nie pomagam. A nie - naobiecuję, pozoruję jakieś działania a potem jeszcze focha strzelę na forum i pogrożę prawnikiem i ujawnieniem treści prywatnych SMS-ów.

                      ---
                      Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
              • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:55
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > no, jak sie dziecku dzisiaj podrze kurtka albo jak wyrośnie z butów to pamietaj
                > , powinnaś była to przewidziec pól roku temu i kupic na wyprzedazach!!...
                >


                ja kupiłam nieraz na wyprzedażach i nigdy nie było dobre, straciłam dwa razy na to co sie nie przydało i na nowe.
                • kolteta Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:57
                  Podpisuję się pod tym, co ktoś już powiedział - jesteś bardzo nieporadna.
                  • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:59
                    kolteta napisała:

                    > Podpisuję się pod tym, co ktoś już powiedział - jesteś bardzo nieporadna.
                    to trudno, skoro Ty bys sie obkupiła za 400 zł i zjadła z rodziną to wspólczuje
                    • kolteta Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:02
                      Czego mi współczujesz? Zaradności, umiejętności zadbania o podstawowe potrzeby? Umiejętności radzenia sobie w życiu? Powiedz proszę, bo nie kapuję czego mi współczujesz?
                      • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:06
                        kolteta napisała:

                        > Czego mi współczujesz? Zaradności, umiejętności zadbania o podstawowe potrzeby?
                        > Umiejętności radzenia sobie w życiu? Powiedz proszę, bo nie kapuję czego mi ws
                        > półczujesz?
                        to że umiesz za 400 zł ugotowac na cały miesiąc, dla rodziny, obkupić się, no poprostu wszystko, bo mówisz ze ja nie gospodarna.
                        • julka-4 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:08
                          0zalamana napisała:

                          > kolteta napisała:
                          >
                          > > Czego mi współczujesz? Zaradności, umiejętności zadbania o podstawowe pot
                          > rzeby?
                          > > Umiejętności radzenia sobie w życiu? Powiedz proszę, bo nie kapuję czego
                          > mi ws
                          > > półczujesz?
                          > to że umiesz za 400 zł ugotowac na cały miesiąc, dla rodziny, obkupić się, no p
                          > oprostu wszystko, bo mówisz ze ja nie gospodarna.
                          Ty chyba zazdrościć powinnaś ,a nie współczućwink
                      • gryzelda71 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:11
                        Pomijając założycielkę wątku, to łatwo pokrzykiwać ze jest się zaradnym, jak się po prostu ma kasę. No bo się ją ma, skoro latem można obkupić dzieciaka i siebie na wyprzedażach. Wiem,wiem zarobiona i te sprawy,zawsze racę można zmienic itp.
                        • kolteta Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:16
                          Wcale nie łatwo, bo bywałam w życiu w trudniejszych sytuacjach niż założycielka wątku. Mówienie, że nie je ciepłych obiadów bo za drogie to jakis kosmos. Naprawdę tak trudno kupić porcję rosołową i ugotować z tego gar rosołu na 3 dni? Jak się znudzi to 3 dnia można dodać koncentrat i mieć pomidorówkę. Do tego tylko makaron kupić, czy samemu zrobić. Ciężko nalepić pierogów, kopytek, czy nawet zwykłe kotlety ziemniaczane, placki ziemniaczane. Taki obiad może znów być na 3 dni. Z mięsa z zupy można zrobić potrawkę z kurczaka, tylko marchewki dorzucić i ziemniaki do tego ugotować, czy ryż. Trzeba tylko chcieć a nie biadolić, że się nie ma.
                          • gryzelda71 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:18
                            Jak się nie ma kasy na bieżące życie, trudno na wyprzedażach obkupic rodzinę,żeby zaoszczędzić,czyż nie? Tego się czepnęłam.
                            • kolteta Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:24
                              Ale pisze, że w lecie mniej płaci za gaz, to można to albo oszczędzić, albo kupić kurtkę zimową nie za 200 pln, ale za 70. To chyba jest różnica? Do tego spokojnie dokupi jeszcze ciepłe zimowe spodnie i buty. Naprawdę kupę lat tak z mężem żyliśmy, że się kupowało tylko na wyprzedażach, albo w ciuchlandach, często na zapas, jak wiedziałam, że jakiś rachunek będzie mniejszy, albo to się odkładało na konkretny cel. To nie jest tak, że ja to sobie z palca wyssałam.
                              • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:25
                                kolteta napisała:

                                > Ale pisze, że w lecie mniej płaci za gaz, to można to albo oszczędzić, albo kup
                                > ić kurtkę zimową nie za 200 pln, ale za 70. To chyba jest różnica? Do tego spok
                                > ojnie dokupi jeszcze ciepłe zimowe spodnie i buty. Naprawdę kupę lat tak z męże
                                > m żyliśmy, że się kupowało tylko na wyprzedażach, albo w ciuchlandach, często n
                                > a zapas, jak wiedziałam, że jakiś rachunek będzie mniejszy, albo to się odkłada
                                > ło na konkretny cel. To nie jest tak, że ja to sobie z palca wyssałam.


                                tak jeśli w lato zapłace mniej to zamkne sie w opłatach 2800. A jak w zime więcej to nie zmieszcze się w 3000 tys. Teraz jest najgorzej zimą.
                              • gryzelda71 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:29
                                Tak, tak zapomniałam,ze to ematka. Gorzej jak nie masz z czego odłożyć, bo rachunek mniejszy , ale i pensja też.No ale wiem, to się nie zdarza.
                                • gazeta_mi_placi Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:30
                                  Zatem pomóż dziewczynie, wpłać jej coś na konto, a nie tylko pytluj ozorem.
                                  • gryzelda71 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:33
                                    Nie mam nr konta,ale twojego nie chcę.
                          • toxicity1 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 15:22
                            kolteta napisała:

                            Naprawdę tak trudno kupić porcję rosołową i ugotować z tego gar rosołu na 3 dni?

                            Proszę? Z porcji rosołowej 6 (9) talerzy rosołu???
                            Chyba tłustawej wody...

                            Jak się znudzi to 3 dnia można dodać koncentrat i mieć pomidorówkę.


                            Tia...

                            Z mięsa z zupy można zrobić potrawkę z kurczaka, tylko marchewki dorzucić
                            i ziemniaki do tego ugotować, czy ryż.

                            Z "mięsa" z porcji rosołowej???
                            Chyba ze skór i kosciuncertain
                          • mamako2216 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 22:24
                            Gar rosołu na porcji rosołowej>Chyba żartujesz? i jeszcze potrawka do tego na drugie danie,weż,ale mnie rozbawiłaś.
                          • jola-kotka Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 27.11.13, 03:31
                            Ja gotować nie umiem,ale ile ty tego rosolu na tej porcji chcesz ugotować, bo to z dziesięć litrów trzeba,to jaki to będzie rosół a potem jeszcze pomidorowa na kolejne trzy dni,matko a potem z tej porcji rosołowej tygodniowej jeszcze potrawka. Ty się walnij w głowę. Mój mąż twierdzi że jeszcze kości można wykorzystać. Może to też dobry pomysł. Porcją rosołową cały tydzień obskoczy. Zenada.
                • eliza_b Re: 0zalamana 26.11.13, 13:00
                  0zalamana w jakim wieku masz dziecko, czy to córka? sory, może nie doczytałam, bo większości komentarzy są prymitywnie irytujące.
                  • 0zalamana Re: 0zalamana 12.12.13, 16:12
                    Mialam nie pisac ale jestem wstrzasnieta jak ludzie bawia sie czyjas krzywda. Jolu zbywalas mnie 2 tyg, a to kurier we wtorek a to czwartek a to sobota. Zaangazowala siostre,obydwie kłamliwe osoby. Napisalam bo zwalnialam sie na kuriera z pracy, mam teraz klopo y przez to o malo mnie nie zwolnili. Mi juz nerwy puscily z twojego klamstwa. Nie chce juz nic dat mi spokoj bo mnie wyp...ola z pracy, co za ludzie
                    • 0zalamana Re: 0zalamana 12.12.13, 16:14
                      Mam swieta z glowy bo nie wiem czy nie wylece za to z pracy, daj sobie spokoj,.nie drecz mnie
                      • 0zalamana Re: 0zalamana 12.12.13, 16:22
                        Czlowiek naiwny zal mi tej naiwnosci, jak sie inni bawia czyjas krzywda, jak napisalam ci smsa ze napisze na forum to szantazujesz mnie ze moje smsy pokazesz. Prosze pisz, ja twoje ujawnie i siostry jak mnie nazywacie bezczelną. Bo po kolejnym dniu oczekiwaniu na kuriera i nastepnym dniu klamstwa zapytalam kiedy bedzie bo ja sie tak zwalniac nie moge, po co mi to
                        • gazeta_mi_placi Re: 0zalamana 12.12.13, 16:24
                          Jola-kotka Cię tak załatwiła? Pisałam wcześniej (ale nie wiem czy akurat na tym wątku) żeby uważać na tę kanalię bo nie wiadomo do czego wykorzystuje dane osobowe które wyłudza pod pozorem "pomocy" sad
                          • 0zalamana Re: 0zalamana 12.12.13, 16:27
                            gazeta_mi_placi napisała:

                            > Jola-kotka Cię tak załatwiła? Pisałam wcześniej (ale nie wiem czy akurat na tym
                            > wątku) żeby uważać na tę kanalię bo nie wiadomo do czego wykorzystuje dane oso
                            > bowe które wyłudza pod pozorem "pomocy" sad
                            No tak, plakac mi sie chce, swinstwo, bo teraz to w pracy sobie klopotow narobilam, chamstwo, swinstwo
                          • jola-kotka Re: 0zalamana 12.12.13, 16:44
                            Całe dane,które ta pani mi przekazała to imię nazwisko i adres,pani ozałamanej chodziło o pomoc na święta a jedzenie to nie buty nie poleży,a ja nie wiedziałam że chodzi o utrzymanie przez cały miesiąc,chyba że ta pani ma inny cel na spożytkowanie tego co dostanie.
                            Pani w smsach pisze,że nie będzie czekać,podobno zwalnia się z pracy ale o 21 nie odbierze zakupów bo musi już spać,tak powiedziała mojej siostrze podczas rozmowy telefonicznej.
                            Osoba,która nie ma co jeść i liczy na pomoc tak się nie zachowuje no ale jak widać można.
                            • 0zalamana Re: 0zalamana 12.12.13, 18:50
                              Ja nie powiedzialam ze bede spac, tylko ze 21,22 to jest za pozno, skoro jest inna wczesniejsza godzina tez dostepna. Jola, wiesz co, wychodzi na to ze to moja wina, ze wszystko przeze mnie. Nie napisalam ze sie zwalniam z pracy, ale caly tydz kombinowalam w pracy wczesniejszymi wyjsciami bo codziennie mialbyc kurier! A go nie bylo. Narobilam sobie klopotow, bo mialam zostac innego dnia za poprzedni dzien ale znow mialbyc kurier! Kilka razy mnie zrobilas w konia, a pozniej piszesz ze ja odebrac nie chce. Ze mi nie pasuje. Ile razy w bambuko mnie zrobilas? Po co? Po co to cale zamieszanie?
                              • przystanek_tramwajowy Re: 0zalamana 12.12.13, 19:05
                                Współczuję, ale ostrzegałyśmy. Jesteś kolejną osobą, którą J-K wystawiła. Gdyby paczka została wysłana, to na pewno podałaby ci numer. Nie ma numeru przesyłki - znaczy to był kit. I ta siostra, o której nigdy jakoś wcześniej nie pisała. Możesz jej tylko życzyć w duchu, żeby się świątecznym żarciem struła, do których to życzeń inne forumki na pewno się przyłączą.

                                ---
                                Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                                • misterni Jola, weź się dezaktywuj, bo mnóstwo szkody z 12.12.13, 20:01
                                  twojej działalności "dobroczynnej", a korzyści żadnej.
                                  Tak się składa, że od kilku lat wysyłam z różnych okazji pewnej rodzinie i kasę, i bony żywnościowe, i ubrania, i prezenty dla dzieci, i przez te lata ani jedna paczka/list/przelew nie utknął. A tobie bidulo ciągle się to zdarza. I jak tu nie myśleć o tobie żeś szuja?
                              • barbibarbi Re: 0zalamana 12.12.13, 19:32
                                o matko! Jeśli to prawda wszystko jak opisujesz, to aż w głowie się nie mieści. Jak ktoś chce przesłać coś kurierem, to nie jest to przecież problem. A jak nie dotarło, to znaczy że nie było wysłane. Jak można tak z człowieka idiotę zrobić?

                                Nie załamuj się, nie wszyscy na świecie są świniami, fortuna kołem się toczy, jeszcze się odbijesz od dna. A ta kotka może sama biedą przymiera, a na forum magnatkę zgrywa, psycholi nie brakuje.

                                Tak jak ci pisałam, napisz do małych firm, na pewno ktoś się znajdzie kto zechce pomóc, chociaż ubrania albo buty dla dziecka dostaniesz.
                      • jola-kotka Re: 0zalamana 12.12.13, 16:31
                        Poprosiłaś o pomoc na święta. Ja na zakupach jedzeniowych się nie znam,poprosiłam swoją siostrę mieszka w wawie,wszystko załatwiła z tego co wiem domówiła pierogi o które prosiłaś nawet. Koszt zamówienia 524zł, Sklep poinformował ją o brakujących produktach,ponieważ zamówienie jest opłacone nie może im powiedzieć aby dostarczyli bez nich.Poprosiła o dostawę w innym terminie kompletu. Żle bo ty codziennie nękasz jesteś chamska i bardzo roszczeniowa.
                        Prezent dla twojego syna fifa 14 został zamówiony wystarczy poczekać.
                        Ani ja ani Ania wiemy,że do świąt są jeszcze dwa tygodnie i się nie pali.
                        Dostałam od ani meila potwierdzającego dokonanie tych zakupów niestety go tu nie wstawie bo są w nim adresy zarówno twój jak i Ani.
                        Moim zdaniem to był błąd pomoc tobie,ale już za póżno,kasa zainwestowana.
                        • 0zalamana Re: 0zalamana 12.12.13, 16:39
                          Wiesz co jest mi przykro bo postepujesz po swinsku ja w to nie wierze, bo kurier jedzie juz drugi tydz, daj mi juz spokoj, pytalam siostre o numer zamowienia to pisala ze nie pamieta, nie wie ktory sklep nawet, chcialam zadzwonic osobiscie zapytac kiedy bo ja sie zwalnialam caly tydzien. Nie mam ochoty juz na swieta i nie bede robic nic, nic nie chce!!!
                          • jola-kotka Re: 0zalamana 12.12.13, 16:53
                            Ja swoje zrobiłam terminy dostaw nie są zależne odemnie,po otrzymaniu ich jeśli mnie tutaj nie przeprosisz porozmawiamy za pośrednictwem prawnika.Koniec tematu.
                            • jagienka75 Re: 0zalamana 12.12.13, 20:56
                              jola-kotka napisał(a):

                              > Ja swoje zrobiłam terminy dostaw nie są zależne odemnie,po otrzymaniu ich jeśli
                              > mnie tutaj nie przeprosisz porozmawiamy za pośrednictwem prawnika.Koniec temat
                              > u.


                              jesteś normalna?
                        • 0zalamana Re: 0zalamana 12.12.13, 16:42
                          Tutaj chodzi o to ze kurier codziennie byl umowiony, jak mozna sie nie wkurzyc jak idiote robia
                          • hugo43 Re: 0zalamana 13.12.13, 12:05
                            Zalamana,prosze cie,napisz na pomocne emamy,potwierdz swa sytuacje u moderatorki,a ja zrobie ci zakupy spozywcze,nie tak wypasione jak jola co prawdasmile
                            • 0zalamana Re: 0zalamana 13.12.13, 20:43
                              dziewczyny dziekuje za dobre słowa. Ja od niej nic nie chce bo i tak obiecywała na pusto.
                              Kurier drugi tydzien jedzie. Zostałam zwyzywana, ja tez napisałam jej kilka slów bo mnie tak zdenerwowała, oszukiwała że kurier jedzie ja jak głupia leciałam.
                              Nie będę pisac już nigdzie, miałam nie zagladać, tutaj więcej, ale zajrzałam co ma jola do powiedzenia, ale widze że nic. Jej siostra tez nie oszczedzała w słowach pisząc. Ja dizękuję za to wszystko, mam takie nerwy, problemy w pracy, gorzej niż zanim napisałam ten post. Ah....wczoraj to się popłakałam przez nią. Dziewczyny dziękuję, pozdr
                              • przystanek_tramwajowy Re: 0zalamana 13.12.13, 20:51
                                Ale Rafa Koralowa ma dla ciebie bony od Kubkawkropki. Była wielka akcja! Zajrzyj do tego wątku koniecznie i skontaktuj się z Rafą:

                                forum.gazeta.pl/forum/w,567,148523290,148523290,Dlaczego_na_osla_lawke_wyslano_post_o_j_k_.html
                                A Joli napluj wirtualnie na głowę, bo na nic więcej nie zasługuje.

                                ---
                                Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
              • gazeta_mi_placi Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 11:56
                Można też kupić używane, ale w dobrym stanie na Allegro.
              • memphis90 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 12.12.13, 20:25
                Jak kurtka się podrze, to można ją zacerować... Łatę albo naszywkę naszyć. Trzeba od razu nówkę kupować?
          • edelstein Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:24

            Wyprzedaze da rowniez pod koniec wrzesnia,w tym roku wlasnie wtedy kupilam synowi buty.Nie zdazyl wyrosnac do teraz.
            • 0zalamana Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:26
              edelstein napisała:

              >
              > Wyprzedaze da rowniez pod koniec wrzesnia,w tym roku wlasnie wtedy kupilam syno
              > wi buty.Nie zdazyl wyrosnac do teraz.
              ja kupiłam we wrzęsniu tez na wyprzedaży buty ale nie zimowe, bo nie było jeszcze w sprzedazy tylko na jesień i chodzi dalej w nich, sa lekkie i moze dlatego się przeziębia.
              • kolteta Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:29
                A ja na wyprzedaży kupiłam zimową kurtę, spodnie i buty. Za wszystko zapłaciłam jakieś 180 PLN. Trochę musiałam pochodzić, ale zależało mi, to znalazłam.
                • gryzelda71 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 12:40
                  Czyli miałaś 180 zł luzem.A gdybyś nie miała, też byś kupiła?
                  • agni71 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 26.11.13, 18:16
                    jak by nie miała, to teraz, jak autorka wątku, zapłaciłaby 300 zł. Taniej wyjdzie uncertain
          • memphis90 Re: teraz kupujesz zimowe ubrania? 12.12.13, 20:23
            Ja kupiłam dzieciom śniegowce na all za 30zł. W ccc i podobnych jesienią były za 40-50zł. Jak się nie ma forsy, to trudno się sadzić na bartka i ecco.
    • edelstein Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:22

      Interesujace,macie na kredyt,czyli zdolnosc mieliscie i twierdzisz,ze przez Pare dni nie jestes w stanie ugotowac cieplego posilku?Nie wiem jakie sa ceny w Pl.Kilogram cebuli kosztuje tutaj Euro,makaron 50centow,pelnoziarnisty Euro,twarog 1.30 plus kawalki szynki,kielbasy czy czegos co sie wala po lodowce.Z tego mozna zrobic makaron z twarogiem.U mnie jada sie to chetnie.
      Pierogi na swieta,troche kapusty,troche pieczarrk,Maka,woda sol,pieprz.Miliony normalnie.Ten sam przrepis na uszka plus barszcz i tak powinien byc jarski,wiec nawet na mieso nie trzeba sie wykosztowywac.Akurat potrawy na wigilie wychodza tanio.Nie rozumiem zastawiania sie z powodu swiat.
      Moze byc ciezko,ale bez przesady.Jakbym nie miala kasy to dalabym rade wyprodukowac syta kolacje wigilijna za ca.50€ bez luksusow,ale dobra.Swieta nie sa nagle.
      Na Forum zakupy dziewczyny,ktorym sie nie przelewa albo wola oszczedzic,prezenty dla dzieci kupuja w ciagu roku gdy trafia sie promocje,kupony itd.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:28
        edelstein napisała:

        >
        > Interesujace,macie na kredyt,czyli zdolnosc mieliscie i twierdzisz,ze przez Par
        > e dni nie jestes w stanie ugotowac cieplego posilku?Nie wiem jakie sa ceny w Pl
        > .Kilogram cebuli kosztuje tutaj Euro,makaron 50centow,pelnoziarnisty Euro,twaro
        > g 1.30 plus kawalki szynki,kielbasy czy czegos co sie wala po lodowce.Z tego mo
        > zna zrobic makaron z twarogiem.

        wiesz co moja lodówka jest wyłączona, poważnie, nic w niej nie mam, żyjemy z dnia nia dzień. Naprawde jest kiepsko.Ja juz naprawdę robię co mogę, nawet debet mam, ale nie moge się pogrążać, bo mieszkanie nam zabiorą.Więc zyjemy skromnie już dłuższy czas.
        • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:32
          Czemu nie napiszesz na forum Pomocne E-mamy? Mam nadzieję, że nie dlatego, że wymagane tam jest przesłane kopii dokumentów poświadczających sytuację finansową?
          Jeżeli piszesz prawdę Panie na tamtym forum Ci pomogą.
      • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:30
        Cebula, ziemniaki, pietruszka, seler - groszowe sprawy.
        Olej z Biedronki i się jedzie spokojnie.
        • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:34
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Cebula, ziemniaki, pietruszka, seler - groszowe sprawy.
          > Olej z Biedronki i się jedzie spokojnie.

          a ty myślisz ze ja po delikatesach kupuję? jednie biedronkaw moim życiu, ale tez drogo sie zrobiło. Zreszta w tym miesiącu pensję mam niższą o 100zł bo zabrali mi premię i mamy mniej na wydanie
          • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:37
            Tu jest forum o którym wspomniałam:

            forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html?podpowiedzi
            Wszelkie skany dokumentów związane z Waszą sytuacją materialną wysyłasz moderatorce tamtejszego forum, jej nick to bj32.
            Potem zakładasz wątek i dziewczyny naprawdę pomagają ile mogą.
          • mx3_sp Córka już zdrowa? Miałaś szybko jechać do niej.n/t 26.11.13, 11:41
      • charlottesometimes1 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:42
        Załamana, napisz na forum oszczędzamy, zrobią ci dziewczyny (i pewnie nie tylko dziewczyny) analizę budżetu. Te 2800 to jakaś katastrofa przy waszych dochodach, może uda się coś wymyślić.
        Z MOPS-em masz rację, raczej odpuść. Przy tych dochodach bez szans, nikt nie odliczy kredytu, czy stałych opłat.
        • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:52
          charlottesometimes1 napisała:

          > Załamana, napisz na forum oszczędzamy, zrobią ci dziewczyny (i pewnie nie tylko
          > dziewczyny) analizę budżetu. Te 2800 to jakaś katastrofa przy waszych dochodac
          > h, może uda się coś wymyślić.
          > Z MOPS-em masz rację, raczej odpuść. Przy tych dochodach bez szans, nikt nie od
          > liczy kredytu, czy stałych opłat.


          kredyt mam 1200 plus ubezpieczenie ok 80 zł nieruchomosci i na zycie 30 zł.
          Czynsz mam 400 zł, prąd ok 200/2 miesiące, ogrzewanie gazowe, kapiel na gaz, gotowanie na gaz - tutaj róznie, oszczędzamy bardzo ale rachunki sa i tak dość duże od 350-700 co drugi miesiąc w zalezności czy zima czy lato, reszta to bilety miesieczne po 185 zł x3, szkoła- obiady 5 zł za dzien-jedno danie, 7zł dwa dania.
          • kolteta Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:56
            Bilet dziecka też kosztuje 185?
            • przystanek_tramwajowy Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 11:59
              Bilet miesięczny za 185 zł? W jakim mieście? Autorko wątku - ściemniać trzeba umieć.

              ---
              Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
            • mx3_sp Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:00
              oj, pewnie ma jakąś zniżkę, ale Ona nie wie.
              • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:07
                zakończmy ten watek, poprosze o wykasowanie bo zrobiła się z tego jakas afera, jakbyście mnie utrzymywały i teraz mam sie tłumaczyc. Chore to. Ja juz więcej nie ma nic do poweidzenia.
                • zottarella Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:10
                  A czego się spodziewałaś? Że napiszesz, że Ci ciężko i wszyscy poproszą Cię o numer konta, żeby Ci przelać kasę?
                • niunia19851 Re: Autorka wątku pogubiła sie w zeznaniach ;) 26.11.13, 12:16
                  dlatego prosi o zakończenie wątku wink żaden normalny bank nie udzieli takiego dużego kredytu przy takich zarobkach! Mój ojciec był górnikiem gdzie górnicy na tamte czasy (koniec lat 90 i pocz. 2000 -2002 r) zarabiali całkiem nieźle - starał się o kredyt na budowę domu i jak się starał o 400 tys. to sie okazało że jest niewypłacalny i ŻADEN bank mu nie dał takiego kredytu ... ja mówię o normalnych typu PKO, ING BANK ZACHODNI a nie o Providentach itp. więc jakim sposobem autorka wątku dostała?
                  Ściemniać trzeba umieć - to tak na przyszłość wink
                  • 0zalamana Re: Autorka wątku pogubiła sie w zeznaniach ;) 26.11.13, 12:24
                    Podglad Wyslij
                    Odpowiadasz na:
                    niunia19851 napisała:

                    > dlatego prosi o zakończenie wątku wink żaden normalny bank nie udzieli takiego du
                    > żego kredytu przy takich zarobkach! Mój ojciec był górnikiem gdzie górnicy na t
                    > amte czasy (koniec lat 90 i pocz. 2000 -2002 r) zarabiali całkiem nieźle - star
                    > ał się o kredyt na budowę domu i jak się starał o 400 tys. to sie okazało że je
                    > st niewypłacalny i ŻADEN bank mu nie dał takiego kredytu ... ja mówię o normaln
                    > ych typu PKO, ING BANK ZACHODNI a nie o Providentach itp. więc jakim sposobem
                    > autorka wątku dostała?
                    > Ściemniać trzeba umieć - to tak na przyszłość wink

                    miałam juz nie pisać ale jestes mało doinformowana i chciałam ci poweidziec ze kredyt dostalismy, mielismy dziecko , więc zdolnośc jeszcze niższa. A jednak. Znajomi tez dostali bo prawie każdy dostała kto złożył i miał jakies dochody.Teraz to niktby nie udzielił ale w CHF każdemu dawali.
                    • mx3_sp Srata tata 26.11.13, 12:32
                      dwója z fantazji.
                    • zottarella Re: Autorka wątku pogubiła sie w zeznaniach ;) 26.11.13, 12:38
                      A dlaczego nie chcesz napisać jaki to bank?
                      • 0zalamana Re: Autorka wątku pogubiła sie w zeznaniach ;) 26.11.13, 12:55
                        zottarella napisała:

                        > A dlaczego nie chcesz napisać jaki to bank?


                        JUZ PODAWAŁAM
                • kroliczyca80 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:18
                  Chodź do nas na pomocne, jeszcze nikogo dziś nie zjadłyśmy i nam głodno tongue_out
                  • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:28
                    Ok, na początek zaoferuję modlitwę, żeby tak nie z pustymi rękami .
                    • kroliczyca80 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 15:09
                      ja nie do Ciebie gazet, tylko do załamanej. Ale ty też chodź, a cotongue_out
      • hiacynta333 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:25
        50 euro to ponad 2 stówy i to ma być tania kolacja ?
        A u nas ceny są zachodnioeuropejskie.

        Ale dziewczyny mają rację, że gotowanie w domu wychodzi najtaniej, także nie rozumiem idei robienia codziennych zakupów. A przy wyłączonej lodówce zakupy trzeba robić codziennie.
      • kotobala Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 00:43
        edelstein napisała:

        > Pierogi na swieta,troche kapusty,troche pieczarrk,Maka,woda sol,pieprz.

        Pierogi z pieczarkami??? Coś ci sie pomyliło. Jezuu, pierogi z kapustą i grzybami(własnorecznie zebranymi) TY masz czelnośc porównywać do pierogów z PIECZARKAMI????

        WTF? Na łeb upadłaś?
        • jola-kotka Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 00:56
          Yhy jak nie własnoręcznie zebrane to się nie nadają dobre,przekaże babci,która całe życie robi pierogi z grzybów kupionych albo tych które dostanie od kogoś.
          Jak nie ma się kasy na grzyby bo są drogie kupowałam w sobotę to wiem 400 zł kosztuje kilogram suszonych to chyba można zastąpić je pieczarkami. Lepsze to niż totalny brak pierogów na wigilię.
        • ichi51e Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 09:05
          W zyciu bym nawet psu nie dala wlasnirecznie zebranych grzybow. Zwlaszcza nie na Wilie kiedy jest duza szansa ze wszyscy beda jedli.
        • edelstein Re: przepraszam że piszę 12.12.13, 21:01

          Nie jadamy wlasnorecznie zebranych grzybow,bo mieszkamy w miescie.Ja wole pieczarki,a skoro komus kto nie Ma kasy nawet pieczarki nie wystarcza,to znak,ze on wcale biedny nie jest.
    • jotde3 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:11
      jesteście niegospodarni, trzeba oszczędzać poza sezonem grzewczym ale z jak sie ubraliście w taki kredyt przy takich zarobkach to faktyczne już trudne . kredyt na mieszkanie w starym bydownictwie ? lepiej może było wynajmować ?
      • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:31
        jotde3 napisał:

        > jesteście niegospodarni, trzeba oszczędzać poza sezonem grzewczym ale z jak sie
        > ubraliście w taki kredyt przy takich zarobkach to faktyczne już trudne . kredy
        > t na mieszkanie w starym bydownictwie ? lepiej może było wynajmować ?


        tak stare budownictwo, do tego jeszcze cały czas w remoncie, nie da sie odrazu wszystkiego. W każdej dziedzinie zaległości mamy poprzez tak mizerne zarobki.
        najgrzej ubrania dziecięce bo szybko rośnie, buty. Ale to sie to zepsuje, to tamto. A tu znów rachunek.
        Ja zupe ugotuję, bo mnie jeszcze na to stac. Ale moje dziecko lubi jedna tylko zupe, z makaronem. Innych nie lubi, wiec i te obiady w szkole tez dlatego jednodaniowe wykupuje bo i tak nie zje zupy. no ale cżłowiek glodny na zupie jest. czasem wole zjeść coś suchego bo bardziej się najjem, mąz też woli cos suchego pożywniejszego.
        • barbibarbi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:02
          napisz do sklepów internetowych z ciuchami (mniejszych, nie sieciówek), do sprzedawców na allegro (także do tych z używaną odzieżą i butami) - opisz krótko swoją sytuację, podaj rozmiar i poproś jeśli mają coś co im się trudno sprzedaje, albo zalega, to może okażą serce i wyślą komuś kto potrzebuje.

          Do mojej firmy czasami piszą ludzie (niestety nie jestem z branży odzieżowej), raz napisał młody chłopak z jakiejś wsi, że rodzice nie mają pieniędzy żeby mu kupić, a on tak bardzo chce - zapakowałam, wysłałam, on ładnie podziękował. Spróbuj tak zrobić z ubraniami i butami, 10 osób zignoruje, ale może jedenasta pomoże.
          • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:04
            barbibarbi napisała:

            > napisz do sklepów internetowych z ciuchami (mniejszych, nie sieciówek), do sprz
            > edawców na allegro (także do tych z używaną odzieżą i butami) - opisz krótko sw
            > oją sytuację, podaj rozmiar i poproś jeśli mają coś co im się trudno sprzedaje,
            > albo zalega, to może okażą serce i wyślą komuś kto potrzebuje.
            >
            > Do mojej firmy czasami piszą ludzie (niestety nie jestem z branży odzieżowej),
            > raz napisał młody chłopak z jakiejś wsi, że rodzice nie mają pieniędzy żeby mu
            > kupić, a on tak bardzo chce - zapakowałam, wysłałam, on ładnie podziękował. Spr
            > óbuj tak zrobić z ubraniami i butami, 10 osób zignoruje, ale może jedenasta pom
            > oże.


            a wiesz nie myslałam nigdy o tym...
          • oteczka Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:16
            barbibarbi napisała:

            > napisz do sklepów internetowych z ciuchami (mniejszych, nie sieciówek), do sprz
            > edawców na allegro (także do tych z używaną odzieżą i butami) - opisz krótko sw
            > oją sytuację, podaj rozmiar i poproś jeśli mają coś co im się trudno sprzedaje,
            > albo zalega, to może okażą serce i wyślą komuś kto potrzebuje.
            >
            > Do mojej firmy czasami piszą ludzie (niestety nie jestem z branży odzieżowej),
            > raz napisał młody chłopak z jakiejś wsi, że rodzice nie mają pieniędzy żeby mu
            > kupić, a on tak bardzo chce - zapakowałam, wysłałam, on ładnie podziękował. Spr
            > óbuj tak zrobić z ubraniami i butami, 10 osób zignoruje, ale może jedenasta pom
            > oże.
            Wiesz to akurat nie jest dobry pomysł takie żebranie w internecie ,sprzedaję na allegro i ciągle ktoś pisze jestem biedna może mi Pani podarować ubranka czy zabawki ,mam uczulenie na takie prośby odkąd znalazłam podarowane przez siebie ubranka na allegro,2 dni temu kobitka też napisała że taka biedna nie ma w co dzieci ubrać wchodzę na jej konto a tam komentarze tylko od sprzedających i raczej same drogie rzeczy ,perfumy ,zestaw garów ,części do samochodu ,ale co tam napisze do paru osób i 10 nic nie wyśle bo sprawdzi a 11 ulituje się i pomoże naciągaczce.
            • mx3_sp od tego są pomocne 26.11.13, 13:19
              dlaczego tam nie napisze?
        • oteczka Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:08


          > Ja zupe ugotuję, bo mnie jeszcze na to stac. Ale moje dziecko lubi jedna tylko
          > zupe, z makaronem. Innych nie lubi, wiec i te obiady w szkole tez dlatego jedno
          > daniowe wykupuje bo i tak nie zje zupy. no ale cżłowiek glodny na zupie jest. c
          > zasem wole zjeść coś suchego bo bardziej się najjem, mąz też woli cos suchego p
          > ożywniejszego.

          nie wymyślaj że człowiek bardziej się suchym naje ,kup ziemniaki nawet worek u mnie 25 kg to 20 zł ,wiesz ile potraw można zrobić ,placki ziemniaczane ze śmietaną lub z duszonymi pieczarkami i co chłop się tym nie naje ?kopytka ze skwarkami lub jakiś sos i surówka z kapusty ,i sto tysięcy wszelakich zapiekanek i innych potraw a koszt takiego sytego posiłku będzie dużo tańszy niż chleb i coś do chleba.
          • paszczakowna1 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 15:14
            > nie wymyślaj że człowiek bardziej się suchym naje ,kup ziemniaki nawet worek u
            > mnie 25 kg to 20 zł ,wiesz ile potraw można zrobić ,placki ziemniaczane ze śmi
            > etaną lub z duszonymi pieczarkami i co chłop się tym nie naje ?kopytka ze skwar
            > kami lub jakiś sos i surówka z kapusty ,i sto tysięcy wszelakich zapiekanek i i
            > nnych potraw a koszt takiego sytego posiłku będzie dużo tańszy niż chleb i coś
            > do chleba.

            Masz rację. "Chleb i coś do chleba" to pułapka przy tak ograniczonym budżecie. Nie dość, że ryzykuje się awitaminozę, to jeszcze to wcale nie jest najtańsza opcja. Oprzeć się na ziemniakach (ewentualnie od czasu do czasu kaszy i makaronie) i mące (pierogi z ziemniakami, z kapustą, z soczewicą). Jak już musi się czasem pieczywo, piec samemu (postne bułki drożdżowe z rodzynkami można jeść bez dodatków).
      • pina_colada88 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:34
        Ale zaraz, gdzie autorka napisała, że chce od Was pieniędzy?
        Ona tylko prosiła o radę gdzie się udać...
        Weryfikacja swoją drogą...
        • kolteta Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:38
          To przecież dostała rady. Wiele z nas powiedziało jak sobie radzić, co zrobić, żeby było taniej. Tymczasem okazuje się, że ona albo nie chce, albo nie umie z tych rad skorzystać, bo jak na razie wszystko jest na nie.
          • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:56
            kolteta napisała:

            > To przecież dostała rady. Wiele z nas powiedziało jak sobie radzić, co zrobić,
            > żeby było taniej. Tymczasem okazuje się, że ona albo nie chce, albo nie umie z
            > tych rad skorzystać, bo jak na razie wszystko jest na nie.


            jakie rady? ze ja mam umiec rządzić! to jest rada?? jak narazie to do mopsu mnie wysłaliscie, ale tam nic nie dostane.
            A jakieś fundacje czy cos jest?
            • kolteta Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:59
              I tylko tyle wyczytałaś z tych postów? A te pomysły dotyczące świąt i ewentualnych prezentów już nie? Pomysły dotyczące gotowania tak w ogóle, kupowania taniej tez Ci umknęły? Wygląda na to, że czytałaś przynajmniej większość postów, ale nie zrozumiałaś z nich nic.
              • gryzelda71 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:02
                Rada,że powinna zakupić ubrania i obuwie kilka miesięcy wcześniej, jest jakby nie na czasie?
                • kolteta Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:05
                  Nie tylko takie rady były. Były także rady, żeby kupowała w ciuchlandzie, czy na allegro. Ktoś teraz dopisał też fajny post odnośnie ubrań.
                  • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:06
                    kolteta napisała:

                    > Nie tylko takie rady były. Były także rady, żeby kupowała w ciuchlandzie, czy n
                    > a allegro. Ktoś teraz dopisał też fajny post odnośnie ubrań.
                    no tak.....a ja chciałam rady gdzie otrzymam zapomoge czy cos typu caritas(odpada bo byłam, musZe należec do mopsu i wtedy kierują) albo jakas fundacja czy coś, o to mi chodzi....
                    a nie gdzie mam kupować, to to ja wiem jak bedzie kasa to kupie.
                  • gryzelda71 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 13:44
                    Wszystkie rady są dobre, dotyczą ograniczenie wydatków.Wszystkie zakładają,że jest jakaś kasa,tylko trzeba jej wydać mniej. Ale najwyrażniej nie ma tej kasy.
                    • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 14:45
                      To jej pomóż, najlepiej swoim portfelem.
            • mx3_sp hola hola 26.11.13, 13:11
              Ty zawsze masz taki refleks? Zacznij kombinować choćby z tymi ziemniakami, a nie szukasz gdzie można coś wyrwać bezzwrotnie. Chcesz tylko coś dostać, bez własnego wkładu.
      • edelstein Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:43

        Co sie dziwicie,czas przedswiateczny,kombinatorzy licza na jeleni.
        Historia sie kupy nie trzyma,byla zdolnosc Jak ona nie pracowala,tzn.ze starczalo im na kredyt i zycie,teraz gdy pracuje nie starcza.Cuda.Nie wiem Jak pracuje mam wiecej kasy,niz Jak nie pracuje,no ale.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • attiya Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 12:31
      chyba usmażenie jakiejś tańszej ryby, kupienie kilku płatów śledziowych i przygotowanie ich z cebulką, ugotowanie barszczu z uszkami/grzybowego, po kilka pierogów i usmażenie racuchów to nie jest wielki koszt
      plus jakieś mięso i boczek upieczone na dzień następny albo skrzydełka pikantne czy w innym smaku jakim lubicie
      nie musisz balu robić
      z prezentami tez nie musisz szaleć
      masz all, możesz tam poszukać coś tańszego dla męża czy też dziecka/dzieci
      poza tym ja prezenty zaczynam kupowac około przełomu wrzesień/październik, wtedy jest wszystko tańsze i kupowanie dwóch drobiazgów na miesiąc to nie jest obciążający koszt
      • anielka5 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 18:20
        Pomijająć już cały wątek, czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę jakie są teraz ceny żywności i ile kosztowałyby takie zakupy? Boczek, mięso, ryby,grzyby? Znasz cenę grzybów? Jakiś olej, cebula, buraki, marchewka, pietruszka,przyprawy; na racuchu mąka, jajka, jabłka, cukier, mleko; kapusta do pierogów.Pominę już prezenty. Opanuj się koleżanko. Takie zakupy to min 150 - 200 zł a ona na 400 na cały miesiąc.
    • lucky-this-time PROSZĘ BARDZO 26.11.13, 12:44
      Co to znaczy "wyprawiać święta". Uginający się stół pod potrawami? Cierpiące karpie? Nadmiar cukru przez kilka dni? Świętujcie mając siebie. Po co prezenty, tony zakupów, świecidełka.
      • 0zalamana co? 26.11.13, 12:58
        lucky-this-time napisał:

        > Co to znaczy "wyprawiać święta". Uginający się stół pod potrawami? Cierpiące ka
        > rpie? Nadmiar cukru przez kilka dni? Świętujcie mając siebie. Po co prezenty, t
        > ony zakupów, świecidełka.
        wyprawić dla ciebie to znaczy własnie po twojemu, dla mnie znaczy żeby ugotowac potrawy świąteczne, coś świątecznego. Masz rację mamy siebie, dziecko, będziemy sie w oczy przyglądac i jakoś swięta zlecą. Chore to. dobra kończe bo nie ma sensu.
        • kolteta Re: co? 26.11.13, 13:00
          Nalep uszek, zrób pierogi, ugotuj barszcz, kup kilka płatów śledzia i zrób. Już Ci dziewczyny pisały kilka razy, a Ty dalej jęczysz.
          • mx3_sp Re: co? 26.11.13, 13:13
            bo Ona nie chce coś robić, Ona chce dostać. Jakbyśmy jej tak nie wypytywały to by napisała co.
            • 0zalamana Re: co? 26.11.13, 13:20
              mx3_sp napisała:

              > bo Ona nie chce coś robić, Ona chce dostać. Jakbyśmy jej tak nie wypytywały to
              > by napisała co.


              tak jak każdy chciałby dostawać nie ja pierwsza i nie ostatnia. zachowujesz się jak gó...ara, co ja dostałam, co mam dostać? od kogo? lecz się>?
              ktos mi zaoferował coś?
              najeżdżacie na mnie jakbym wasza kase przebalowała. Pozdrawiam temat skńczony, dość mam zycia i tłumaczenia na forum
              • mx3_sp Re: co? 26.11.13, 13:23
                a jak córka? zdrowa chyba skoro jeszcze tu siedzisz. Dodatkowa praca więc pewnie wypali.
              • oteczka Re: co? 26.11.13, 13:23
                Dlatego jakbyś napisała na pomocnych to ,prędzej byś coś dostała ale tam trzeba odpowiadać konkretnie a nie ściemniać.
          • charlottesometimes1 Re: co? 26.11.13, 13:27
            Kolteta, nie ma to jak się powymądrzać - ciekawa jestem jak ty byłabyś zaradna, mając max. 20 zł. (!) na dzień na 3 osoby. Na wszystko, nie tylko jedzenie - leki, odzież, buty, przybory szkolne, klasowe składki itp. Najprościej dokopać, no nie?
            Załamana, to co przychodzi mi do głowy, to zrobić coś z kredytem - może da się wydłużyć okres kredytowania? No i prawie na pewno masz możliwość jeden raz w roku zawiesić spłatę jednej raty - bez kosztów, bez żadnych kłopotów. Tym sposobem raz w roku macie wolne 1200 zł. Poza tym spłacasz kredyt frankowy w złotówkach, ze spreadem czy bezpośrednio we frankach? Jest taka możliwość, żeby bezpośrednio we frankach. Aneks jest bezpłatny, a kupno w kantorze internetowym banalnie proste i opłacalne (kilkadziesiąt zł. oszczędności).
            • kolteta Re: co? 26.11.13, 13:30
              Pisałam już kilka razy, że i w takich sytuacjach w życiu byłam. Jakoś sobie musiałam radzić. Nikt się nie wymądrza, tylko radzi, żeby zaczęła mądrzej gospodarować pieniędzmi. Jedzenie kanapek codziennie nie jest tańsze niż ugotowanie obiadu, a za 20 PLN można spokojnie obiad na 3 dni ugotować dla 3 osób.
              • 0zalamana Re: co? 26.11.13, 13:51
                kolteta napisała:

                > Pisałam już kilka razy, że i w takich sytuacjach w życiu byłam. Jakoś sobie mus
                > iałam radzić. Nikt się nie wymądrza, tylko radzi, żeby zaczęła mądrzej gospodar
                > ować pieniędzmi. Jedzenie kanapek codziennie nie jest tańsze niż ugotowanie obi
                > adu, a za 20 PLN można spokojnie obiad na 3 dni ugotować dla 3 osób.


                t oja ci zapalce ugotuj mi, jeśłi wychodzi 20/3 6,5 za dniówkę to ja wycofuje obiady ze szkoły dziecku a ty mi te obiady ugotuj plus za gaz dolicz, płace 10 zł za dniówke i mi wtedy spokojnie starczy kasy.
                • kolteta Re: co? 26.11.13, 14:19
                  A Ty nie wiesz jak to zrobić, czy Ci się nie chce? Bo to naprawdę nie jest jakaś tajemna sztuka i wiedza posiadana tylko przez nielicznych.
                • 1matka-polka Re: co? 12.12.13, 17:15
                  0zalamana napisała:

                  > kolteta napisała:
                  >
                  > > Pisałam już kilka razy, że i w takich sytuacjach w życiu byłam. Jakoś sob
                  > ie mus
                  > > iałam radzić. Nikt się nie wymądrza, tylko radzi, żeby zaczęła mądrzej go
                  > spodar
                  > > ować pieniędzmi. Jedzenie kanapek codziennie nie jest tańsze niż ugotowan
                  > ie obi
                  > > adu, a za 20 PLN można spokojnie obiad na 3 dni ugotować dla 3 osób.
                  >
                  >
                  > t oja ci zapalce ugotuj mi, jeśłi wychodzi 20/3 6,5 za dniówkę to ja wycofuje o
                  > biady ze szkoły dziecku a ty mi te obiady ugotuj plus za gaz dolicz, płace 10 z
                  > ł za dniówke i mi wtedy spokojnie starczy kasy.

                  A ile kosztują: 3 marchewki, ćwiartka selera, 1/3 pora, ćwiartka kapusty włoskiej, 2 garście soczewicy/fasoli/cieciorki, 4 ziemniaki, pół szklanki kaszy, szyja z indyka/jakieś podroby???
                  Na brak gotówki nie narzekam ale ciągle jemy takie zupy, bo są zdrowe.
              • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 14:45
                za 20 PLN można spokojnie obiad na 3 dni ugotować dla 3 osób.

                czyli za 20 zł 9 obiadów.Pod wrażeniem.A gdzie kolacje, śniadania.Każdy jakiś okres cięższy bardziej lub mnie przechodził,ale po co jak chuda lata minęły pokrzykiwać na tych co w nie wkroczyli?Szybciej z nich wyjdą?
                • kolteta Re: co? 26.11.13, 14:48
                  na nikogo nie pokrzykuję. Radzę - tego autorka ponoć oczekiwała. A może nie, może jednak oczekiwała, że ktoś jej da?
                  • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 14:50
                    Nie daj i nie łaj,coś takiego na wschodzi mówią.Warto zastosować.

                    • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 15:07
                      A czemu to nie chcesz dać?
                      • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 15:26
                        A gdzie napisałam,ze nie chcę dać?Zalinkujesz?wink
                        • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 15:30
                          A chcesz dać?
                          • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 15:35
                            A co przekażesz?
                            • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 15:43
                              Czemu ja? Przekaż coś autorce zamiast szczekać jak Burek na łańcuchu, jak przychodzi do konkretów to Cię nie ma.
                              • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 15:45
                                Ale jak ma przekażac?Na gazetowego maila hehehehe
                                • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 15:52
                                  Na przykład.
                                  • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 15:56
                                    Jak si,e wysyła kasę na maila?
                                    • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 16:12
                                      Pisze maila z prośbą o podanie nr konta, przesyłasz pieniądze na podany nr konta.
                                      Albo po prostu bezproduktywnie bijesz pianę na forum, w żaden sposób nie pomagając autorce.
                                      • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 16:32
                                        Ja bije piane?
                                        Od... się i sam śliJ maile z prośbą. DAJ PRZYKŁADbig_grin
                                        • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 16:38
                                          Czemu ja?
                                          • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 16:41
                                            Jak nie chcesz pomóc nie bij pianybig_grin
                                      • jola-kotka Re: co? 27.11.13, 03:54
                                        Ale czemu kasę,wystarczy kupić co trzeba i wysłać,konkretne rzeczy.
                • ichi51e Re: co? 26.11.13, 14:58
                  forum.gazeta.pl/forum/w,20012,121875774,,Pomysly_na_obiady_za_5_zl.html?v=2
                  • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 15:27
                    Tak tak te rarytasu za piątaka.
                    Owszem jako awaryjny ale nie 365 dni w roku.
                    • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 15:53
                      Ludzie przeżywali kilka lat Oświęcimia za jedną czwartą tego.
                      • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 15:57
                        A ilu nie przeżyło?
                        • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 16:11
                          Należy być optymistą.
                          Ci co przeżyli z reguły żyli w dobrym zdrowiu do 90 - tki i później, sama znam taką osobę, zdrowia mogłaby jej pozazdrościć niejedna dużo młodsza osoba.
                          • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 16:33
                            To zastosuj taka dietę u siebie może kubek w sygnaturce ruszy z kopyta.
                            • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 16:37
                              Dziękuję, mam zbyt duży apetyt. A może Ty przejdziesz na tą dietkę?
                              • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 16:41
                                Po co?
                                • gazeta_mi_placi Re: co? 26.11.13, 17:31
                                  A czemu nie?
                                  • gryzelda71 Re: co? 26.11.13, 17:42
                                    Zaraz po tobiebig_grin
                                    • gazeta_mi_placi Re: co? 27.11.13, 09:52
                                      Ty pierwsza, starsi mają pierwszeństwo, tak mnie uczyli w dzieciństwie smile
                  • mdro Re: co? 26.11.13, 15:47
                    Za ok. 5 zł/osobę (dokładniej ok. 20 zł/4 osoby) to ja robię obiady (fakt, jednodaniowe) dla czterech dorosłych osób (w tym trzech facetów) bynajmniej na jedzeniu nie oszczędzając i nie kombinując, gdzie taniej. Jak zaczęłam zapisywać wydatki, to aż się zadziwiłam, że tak mało wychodzi, mimo uczciwego wpisywania w rubrykę "obiad" wszystkiego do obiadu kupowanego, łącznie z przyprawami. Oczywiście, że jednego dnia to będzie to sporo więcej, ale innego będzie np. jakaś treściwa zupa, a następnego coś z mięsem z tej zupy z poprzedniego dnia albo jakieś danie głównie warzywne i się wyrówna.
                    • guderianka Re: co? 26.11.13, 16:11
                      20zł -na obiad-to sporo
                      ale 20zł na jedzenie na dzień-śniadanie, obiad, kolacja-to już nie bardzo
                      • mdro Re: co? 26.11.13, 16:40
                        Ja się odnosiłam tylko do zalinkowanego wątku "obiady za 5 zł", a nie do kwestii, ile wątkodawczyni może przeznaczyć na jedzenie. Choć też jestem zdania, że taniej (i zdrowiej zapewne) wyjdzie gotowanie obiadów/obiadokolacji niż jedzenie "suchego". Oczywiście, że podstawą będą ziemniaki/kasza i tanie warzywa, ale za 6,50/3 osoby da się zrobić lepszy obiad niż można za to zjeść chleba i taniej wędliny.
                        • guderianka Re: co? 26.11.13, 17:47
                          zgadzam się!
                          ja zrozumiałam, że ona ma 20zl na dzień,nie na obiad
                          Skoro na obiad-to możliwości naprawdę sporo
                • lillam Re: co? 27.11.13, 11:19
                  hmmm
                  9 obiadow za 20 zł raczej sie nie ugotuje, ale juz za 3 zl dwudaniowy obiad raczej tak
                  tyle kosztuje obiad w szkole mojej corki, a tu przykładowy jadłospis (z ubieglego tygodnia, bo ktos zapomnial uaktualnic smile ) mozna podejrzec pomysly na tanie obiady i zaplanowac zakupy na caly tydzien
                  sp63.wroc.pl/obiady/jadospis
            • 0zalamana Re: co? 26.11.13, 13:49
              charlottesometimes1 napisała:

              > Kolteta, nie ma to jak się powymądrzać - ciekawa jestem jak ty byłabyś zaradna,
              > mając max. 20 zł. (!) na dzień na 3 osoby. Na wszystko, nie tylko jedzenie - l
              > eki, odzież, buty, przybory szkolne, klasowe składki itp. Najprościej dokopać,
              > no nie?
              > Załamana, to co przychodzi mi do głowy, to zrobić coś z kredytem - może da się
              > wydłużyć okres kredytowania? No i prawie na pewno masz możliwość jeden raz w ro
              > ku zawiesić spłatę jednej raty - bez kosztów, bez żadnych kłopotów. Tym sposobe
              > m raz w roku macie wolne 1200 zł. Poza tym spłacasz kredyt frankowy w złotówkac
              > h, ze spreadem czy bezpośrednio we frankach? Jest taka możliwość, żeby bezpośr
              > ednio we frankach. Aneks jest bezpłatny, a kupno w kantorze internetowym banaln
              > ie proste i opłacalne (kilkadziesiąt zł. oszczędności).

              tak spłacam kupując walute sama. ok 50 zł mam taniej, płaciłabym więcej 1250..
              U mnei w banku mozesz zawiesić rate a w nastepnym musisz dwie na raz. To nie daje mi nic. Tylko bardziej bym sie denerwowała.
              Ja musże zmienić pracę, nic nie pomoze jak nie zmiana.Mam dość, ja wypowiedzenie dosłownie składam codziennie (mam ochote wkońcu złozyć) bo za te pieniędze sie nie da. Ale ne mam nic innego....Wkurza mnie to już okropnie, nie pamiętam kiedy dziecko mnie widziało uśmiechniętą.Smuci się tak samo jak ja.
              • charlottesometimes1 Re: co? 26.11.13, 13:55
                "U mnei w banku mozesz zawiesić rate a w nastepnym musisz dwie na raz."
                Dowiedz się czy na pewno tak to właśnie działa, bo z tego, co wiem, to "zawieszoną" ratę wrzuca się w pozostałe do spłaty miesiące kredytu, tzn. do końca okresu kredytowania. W zasadzie tych kliku franków więcej do raty się nie zauważa, bo zazwyczaj tych miesięcy do końca kredytu jest duuużo. Oczywiście to tylko pomysł prowizoryczny, nie rozwiązujący za wiele, a tylko coś ułatwiający.
                • 0zalamana Re: co? 26.11.13, 13:56
                  charlottesometimes1 napisała:

                  > "U mnei w banku mozesz zawiesić rate a w nastepnym musisz dwie na raz."
                  > Dowiedz się czy na pewno tak to właśnie działa, bo z tego, co wiem, to "zawiesz
                  > oną" ratę wrzuca się w pozostałe do spłaty miesiące kredytu, tzn. do końca okre
                  > su kredytowania. W zasadzie tych kliku franków więcej do raty się nie zauważa,
                  > bo zazwyczaj tych miesięcy do końca kredytu jest duuużo. Oczywiście to tylko po
                  > mysł prowizoryczny, nie rozwiązujący za wiele, a tylko coś ułatwiający.


                  tak pytałam już jakis czas temu.Ja już wiele szukałam wyjść.
                  • oteczka Re: co? 26.11.13, 14:23
                    A ja ci ugotuję obiad za 6,50 i gwarantuję że najecie się do wypęku we troje ,niestety gotować też raczej nie potrafisz ,tobie żadne rady nie są potrzebne i tak ich nie słuchasz.
                    • mx3_sp Re: co? 26.11.13, 14:34
                      bo nie rad oczekuje, ale adresu co by dostać coś za free.
              • guderianka Re: kredyt 26.11.13, 15:23
                Jeśli masz kredyt w walucie-mniemam że we franku -to nieprawdą jest, że gdybyś sprzedała teraz mieszkanie to nic byś nie straciła. Straciłabyś dużo bo nieruchomości poszły w dół, franek się waha, a Ty przez te lata nie zaczęłaś pewnie nawet spłacać kredytu bo płaciłaś odsetki tylko
                20zł dziennie na trzy osoby- to 620zł - tyle masz rzekomo na jedzenie, kredyt to 1200zł-
                to ile zarabiacie ? Niemożliwe jest byście mieli dochód poniżej 3 tys-bo bank nie dałby Wam kredytu, nie mielibyście zdolności kredytowej (?). Jeśli macie dochód 3 tys to skoro na kredyt i i jedzenie idzie 1820zł to gdzie jest pozostałe 1200zł ?
                • gryzelda71 Re: kredyt 26.11.13, 15:28
                  Opłaty może?
                  • guderianka Re: kredyt 26.11.13, 15:34
                    Jakie opłaty ?
                    Pisała że czynsz był 150zł-ile mogł wzrosnąć ?Max do 300zł ? Do tego prąd i gaz-co drugi miesiąc ok.200zł, kablówka-net-telefon-100zł. Wychodzi600zł. Gdzie jest drugie tyle ?
                    • kolteta Re: kredyt 26.11.13, 15:35
                      Może w jej wyobraźni?
                    • julka-4 Re: kredyt 26.11.13, 15:37
                      <kredyt mam 1200 plus ubezpieczenie ok 80 zł nieruchomosci i na zycie 30 zł.
                      Czynsz mam 400 zł, prąd ok 200/2 miesiące, ogrzewanie gazowe, kapiel na gaz, gotowanie na gaz - tutaj róznie, oszczędzamy bardzo ale rachunki sa i tak dość duże od 350-700 co drugi miesiąc w zalezności czy zima czy lato, reszta to bilety miesieczne po 185 zł x3, szkoła- obiady 5 zł za dzien-jedno danie, 7zł dwa dania.>
                      • julka-4 Re: kredyt 26.11.13, 15:40
                        Mnie ciągle zastanawiają 3 bilety miesięczne po 185 zeta ,bo dziecko takiego drogiego nie ma?No i 1200 rata kredytu przy zarobkach 1700 netto na 3 osoby.wink
                        • guderianka Re: kredyt 26.11.13, 15:44
                          no dokładnie
                      • guderianka Re: kredyt 26.11.13, 15:42
                        to prąd czy gaz
                        prąd 200zł/2 m-ce ? Ja przy 5 os. płacę ok 150zł/2 m-ce, mieszkanie 4 pokoje
                        gaz-350-700zł- lato albo zima- latem koszt kąpieli i gotowania to 350zl a zimą gdy dochodzi ogrzewanie to 700 ?-coś nie wydaje mi się
                        bilety 3x185zł- taka droga sieciówka na miesiąc-w jakim mieście, na ile linii ? Dla dziecka tez tyle?
                        • przystanek_tramwajowy Re: kredyt 26.11.13, 15:44
                          Ja teraz doczytałam, że oni miesięcznie na pieczywo wydają 100 zł. U nas za taką kwotę można kupić 50 bochenków chleba. Dla mnie trochę dużo jak na 3-osobową rodzinę z małym dzieckiem.

                          ---
                          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                          • gryzelda71 Re: kredyt 26.11.13, 15:46
                            No ale pisała,ze wola kanapki, zamiast czegos na ciepłowink
                            • 0zalamana Re: kredyt 26.11.13, 18:45
                              gryzelda71 napisała:

                              > No ale pisała,ze wola kanapki, zamiast czegos na ciepłowink
                              wolę bo nie stac mnie na obiady codziennie
                              • a1ma Re: kredyt 26.11.13, 18:49
                                0zalamana napisała:

                                > gryzelda71 napisała:
                                >
                                > > No ale pisała,ze wola kanapki, zamiast czegos na ciepłowink
                                > wolę bo nie stac mnie na obiady codziennie

                                Ciepła, gęsta zupa kosztuje mniej i jest bardziej pożywna, niż kanapki.
                                • gazeta_mi_placi Re: kredyt 26.11.13, 19:01
                                  Na przykład ziemniaczana albo barszcz biały lub czerwony z ziemniakami, do tego może być jajko na twardo.
                                  • haydut Re: kredyt 26.11.13, 19:48
                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                    > Na przykład ziemniaczana albo barszcz biały lub czerwony z ziemniakami, do tego
                                    > może być jajko na twardo.

                                    ...i zasmazka!
                                    i tak przez kilka miesiecy ! ? uncertain
                                    • ichi51e Re: kredyt 26.11.13, 19:54
                                      Mialam kolege ktory byl z tak biednej rodziny ze jedli tylko makaron z olejem pierogi i kanapki z dzemem. Latami. Obecnie nie rusza zadnej z tych rzeczy.
                                    • agni71 Re: kredyt 26.11.13, 22:13
                                      > ...i zasmazka!
                                      > i tak przez kilka miesiecy ! ? uncertain


                                      No tak, bo zdrowiej i smaczniej jeść suchy chleb przez kilka miesięcy?
                              • 1matka-polka Re: kredyt 12.12.13, 17:23
                                0zalamana napisała:

                                > gryzelda71 napisała:
                                >
                                > > No ale pisała,ze wola kanapki, zamiast czegos na ciepłowink
                                > wolę bo nie stac mnie na obiady codziennie

                                Przecież zdrowa, pożywna zupa na mięsie kosztuje o wiele mniej niż kanapki. Jesteś trollem i tyle.
                          • guderianka Re: kredyt 26.11.13, 15:46
                            U nas-siadła nam maszyna do pieczenia chleba-koszt pieczywa na jeden dzień to ok.4zł. Czyli 120zł w miesiącu (5 osób)
                            • przystanek_tramwajowy Re: kredyt 26.11.13, 15:49
                              guderianka napisała:

                              > U nas-siadła nam maszyna do pieczenia chleba-koszt pieczywa na jeden dzień to o
                              > k.4zł. Czyli 120zł w miesiącu (5 osób)

                              2 bochenki dziennie? O matko!

                              ---
                              Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                              • guderianka Re: kredyt 26.11.13, 16:09
                                Nie dwa. 1,5 -dla ścisłości- ciemny 2,79zł i jasny 2,79 zł -ale ciemnego zostaje jeszcze na drugi dzień na śniadanie (przed i do szkoły)
                              • julka-4 Re: kredyt 26.11.13, 16:18
                                przystanek_tramwajowy napisał:

                                > guderianka napisała:
                                >
                                > > U nas-siadła nam maszyna do pieczenia chleba-koszt pieczywa na jeden dzie
                                > ń to o
                                > > k.4zł. Czyli 120zł w miesiącu (5 osób)
                                >
                                > 2 bochenki dziennie? O matko!
                                Gdzie ten chleb po 2 zł (nie licząc hipermarketów).U mnie mały 3,50 a duży 6wink
                                • guderianka Re: kredyt 26.11.13, 16:21
                                  Napisałam
                                  2,79zł jasny
                                  2,79 zł ciemny (ze słonecznikiem)
                                  Netto
                                  (jasny w piekarni 2,50zł,)
                                • przystanek_tramwajowy Re: kredyt 26.11.13, 16:24
                                  W Warszawie, w sklepie firmowym piekarni - mały czyli 450 g za 1,96 zł. O taki:

                                  lubaszka.pl/czytaj/653
                                  ---
                                  Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                                  • julka-4 Re: kredyt 26.11.13, 16:39
                                    No to zazdroszczę u mnie w jedynej piekarni mały(500gr) -3,50.wink
                          • agni71 Re: kredyt 26.11.13, 18:42
                            Dla mnie trochę dużo jak na 3-osobową
                            > rodzinę z małym dzieckiem.

                            To małe dziecko ponoć przeskoczyło ostatnio 2 rozmiary w numeracji butów i nosi teraz 36. Przedszkolakiem raczej nie jest wink
                          • 0zalamana Re: kredyt 26.11.13, 18:43
                            przystanek_tramwajowy napisał:

                            > Ja teraz doczytałam, że oni miesięcznie na pieczywo wydają 100 zł. U nas za tak
                            > ą kwotę można kupić 50 bochenków chleba. Dla mnie trochę dużo jak na 3-osobową
                            > rodzinę z małym dzieckiem.
                            >
                            ale jak pisałam wczesniej my jemy suchego b.dużo czyms trzeba sie zapchac, jak nie obiadem


                            > ---
                            > Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu
                            > , to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają o
                            > gromne uśmiechy (by upartamama.
                          • 0zalamana Re: kredyt 26.11.13, 18:44
                            przystanek_tramwajowy napisał:

                            > Ja teraz doczytałam, że oni miesięcznie na pieczywo wydają 100 zł. U nas za tak
                            > ą kwotę można kupić 50 bochenków chleba. Dla mnie trochę dużo jak na 3-osobową
                            > rodzinę z małym dzieckiem.
                            >


                            ja nawet więcej wydaje na pieczywo bo u nas po 2 zł nie ma chleba tylko 2,5
                            > ---
                            > Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu
                            > , to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają o
                            > gromne uśmiechy (by upartamama.
                        • 0zalamana Re: kredyt 26.11.13, 18:41
                          guderianka napisała:

                          > to prąd czy gaz
                          > prąd 200zł/2 m-ce ? Ja przy 5 os. płacę ok 150zł/2 m-ce, mieszkanie 4 pokoje
                          > gaz-350-700zł- lato albo zima- latem koszt kąpieli i gotowania to 350zl a zimą
                          > gdy dochodzi ogrzewanie to 700 ?-coś nie wydaje mi się
                          > bilety 3x185zł- taka droga sieciówka na miesiąc-w jakim mieście, na ile linii ?
                          > Dla dziecka tez tyle?


                          prąd płace 200/2 miesiące
                          wiesz dlaczego taki prąd drogi?
                          bo ja mam piec gazowy i on jest włączony na prąd 24/dobe do mycia sie do ogrzewania.
                          • memphis90 Re: kredyt 12.12.13, 20:45
                            > bo ja mam piec gazowy i on jest włączony na prąd 24/dobe do mycia sie do ogrzew
                            > ania.
                            No przecież każdy piec gazowy wymaga podłączenia wtyczki do gniazdka... uncertain
                            • marychna31 Re: kredyt 12.12.13, 20:55
                              Ja mam piec gazowy i on nie działa jesli nie ma prądu. Ostatnio w okolicy była awaria prądu i nie miałam ogrzewania. Na prąd jest pompka rozprowadzająca wodę.
                    • gryzelda71 Re: kredyt 26.11.13, 15:37
                      Skoro ma ogrzewanie na gaz to niemożliwością jest płacenie za gaz i prąd 100 miesięcznie prawda?
                      Gdzieś wyżej napisał ile za co płaci.
                      • opium74 Re: kredyt 26.11.13, 20:11
                        Mieszkanie w kamienicy. 50m2. Ogrzewanie na gaz, woda ciepła na gaz. Opłaty: 220 czynsz, 100prad, 300-360 raz na 2 miesiące gaz. / stała opłata niezależnie od pory roku/ w mieszkaniu 3 osoby dorosłe, normalne gotowanie i kąpiele ogrzewanie używane intensywnie.
                        700 pln za gaz??? 200m2 ogrzewasz??
                        • barbibarbi Re: kredyt 26.11.13, 21:02
                          opium74 napisała:
                          > 0 czynsz, 100prad, 300-360 raz na 2 miesiące gaz. / stała opłata niezależnie od
                          > pory roku/ w mieszkaniu 3 osoby dorosłe, normalne gotowanie i kąpiele ogrzewan
                          > ie używane intensywnie.
                          > 700 pln za gaz??? 200m2 ogrzewasz??

                          ja za 90 m2 płacę za gaz 360 zł raz na 2 mce - gotowanie, mycie, ogrzewanie. Prąd ok 100 zł na miesiąc. To 700 zł to faktycznie dużo.

                          • 0zalamana Re: kredyt 26.11.13, 21:07
                            barbibarbi napisała:

                            > opium74 napisała:
                            > > 0 czynsz, 100prad, 300-360 raz na 2 miesiące gaz. / stała opłata niezależ
                            > nie od
                            > > pory roku/ w mieszkaniu 3 osoby dorosłe, normalne gotowanie i kąpiele ogr
                            > zewan
                            > > ie używane intensywnie.
                            > > 700 pln za gaz??? 200m2 ogrzewasz??
                            >
                            > ja za 90 m2 płacę za gaz 360 zł raz na 2 mce - gotowanie, mycie, ogrzewanie. Pr
                            > ąd ok 100 zł na miesiąc. To 700 zł to faktycznie dużo.
                            >


                            350-700 na dwa miesiące, ja nie wiem czy faktycznie dużo, ale zależy moze jaką masz taryfe i abonament, zalezy czy tylko ogrzewasz, czy do kąpieli czy gotowanie.Są rózne taryfy ja mam abonament 150 zl na dwa miesiące.plus zużycie. Wiesz jak moja sąsiadka nie mieszka to zmieniła na taryfe ze zużyciem do 120m3 bodajze i abonament ma 15-25 zł. nastepna taryfa ok 60 zł abonamnet, później moja 150 a dalej 250 dla domków, coś takiego nie mam cennika, ale na oko podaję
                            • jolinka102 Re: kredyt 26.11.13, 21:15
                              Ja Ci wierze, ze oplaty za gaz jak sie ogrzewa slabo docieplone mieszkanie moga wynosic 700 zl za 2 miesiace. Znam pare rodzin, ktore placa za gaz podobnie jak Ty, a w mieszkaniu mimo wszystko jest zimno. O ile sie nie myle otrzymalas od jednej forumki oferte jednarozowej pomocy. Skorzystaj i pomoz sprawic radosc swojemu dziecku choc w ten jeden dzien.
                              • 0zalamana Re: kredyt 27.11.13, 08:56
                                jolinka102 napisała:

                                > Ja Ci wierze, ze oplaty za gaz jak sie ogrzewa slabo docieplone mieszkanie moga
                                > wynosic 700 zl za 2 miesiace. Znam pare rodzin, ktore placa za gaz podobnie ja
                                > k Ty, a w mieszkaniu mimo wszystko jest zimno. O ile sie nie myle otrzymalas od
                                > jednej forumki oferte jednarozowej pomocy. Skorzystaj i pomoz sprawic radosc s
                                > wojemu dziecku choc w ten jeden dzien.

                                od kogo mialam otrzymac pomoc? nierozumiem
                                • kai_30 Re: kredyt 27.11.13, 09:18
                                  > od kogo mialam otrzymac pomoc? nierozumiem

                                  Od joli-kotki:

                                  jola-kotka 26.11.13, 16:01 Odpowiedz
                                  Ja mam dług wobec forum,to go splace tylko zaznaczam że kasy nie daje,ale dostarczą ci na mój koszt catering z najlepszej restauracji jaką tam macie na 24 grudnia. Mogę wedle życzenia kupić prezenty dla dzieci. Wysłać co tam najbardziej potrzebujesz. A ty w zamian w tym wątku napiszesz, że obietnice spełniłam,dług spłaciłam. Dziękować nie musisz.
                                  • 0zalamana Re: kredyt 27.11.13, 13:58
                                    kai_30 napisała:

                                    > > od kogo mialam otrzymac pomoc? nierozumiem
                                    >
                                    > Od joli-kotki:
                                    >
                                    > jola-kotka 26.11.13, 16:01 Odpowiedz
                                    > Ja mam dług wobec forum,to go splace tylko zaznaczam że kasy nie daje,ale dosta
                                    > rczą ci na mój koszt catering z najlepszej restauracji jaką tam macie na 24 gru
                                    > dnia. Mogę wedle życzenia kupić prezenty dla dzieci. Wysłać co tam najbardziej
                                    > potrzebujesz. A ty w zamian w tym wątku napiszesz, że obietnice spełniłam,dług
                                    > spłaciłam. Dziękować nie musisz.


                                    wydawało mi sie że to żart
                                    • przystanek_tramwajowy Re: kredyt 27.11.13, 14:01
                                      To nie był żart. Jeśli faktycznie potrzebujesz pomocy, to skorzystaj i napisz o tym na forum. Przestaną wtedy Joli wypominać, że raz coś obiecała i nie dotrzymała.

                                      ---
                                      Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                                      • jola-kotka Re: kredyt 27.11.13, 15:30
                                        Mili01@onet.pl-autorko napisz do mnie
                                    • paul_ina Re: kredyt 27.11.13, 14:06
                                      Jola-kotka to prawdziwa osoba, a to nie żart.
                            • barbibarbi Re: kredyt 26.11.13, 21:20
                              używam do ogrzewania, gotowania i mycia - 3 osoby. Rocznie ok 1000 m3, to jest koszt ok 2000 zł - to wychodzi 360 zł na 2 mce. 700 zł to niewyobrażalna kwota, coś jest nie tak, albo piec, albo metoda korzystania z niego, albo dostawca.
                              • barbibarbi Re: kredyt 26.11.13, 22:01
                                jeszcze o tym nieszczęsnym gazie, bo naprawdę dużo płacicie.

                                Może da się zmniejszyć zużycie sposobem grzania, jak masz dużą temperaturę na piecu i robisz duże przerwy - to nie jest ekonomicznie, są duże straty na kominie wtedy. Najlepiej grzać najniższą możliwą temp. dopasowaną do pogody na zewnątrz, i grzać stale nie robić przerw ( my w cieplejsze dni wyłączamy jednak piec na noc, jak gdzieś na dłużej wychodzimy też), niech sobie grzejniki będą cały czas ledwo ciepłe. Najgorzej jest grzać grzejniki do czerwoności, potem robić przerwy 2 godziny wychładzać mieszkanie, a potem znowu do czerwoności - my tak robiliśmy na początku, rachunki były większe, komfort mniejszy (gorąco, gorąco, zimno, zimno).

                                No chyba że budynek jest słabo ocieplony, to wtedy niewiele pomoże, niestety.
                                • opium74 Re: kredyt 26.11.13, 22:08
                                  To mieszkanie które opisywalam jest w starej poniemieckiej nieocieplonej kamienicy. Na dodatek tak zwane szczytowe czy tez skrajne.
                                  700 pln to mógłby być rachunek gdyby latem nic nie nadpłacać ale wtedy latem rachunek wychodziłby 60-80 pln raz na 2 miesiące przy normalnym w miarę gotowaniu i prysznicach 3 dorosłych osób.
                                • 0zalamana Re: kredyt 27.11.13, 08:59
                                  barbibarbi napisała:

                                  > jeszcze o tym nieszczęsnym gazie, bo naprawdę dużo płacicie.
                                  >
                                  > Może da się zmniejszyć zużycie sposobem grzania, jak masz dużą temperaturę na p
                                  > iecu i robisz duże przerwy - to nie jest ekonomicznie, są duże straty na komini
                                  > e wtedy. Najlepiej grzać najniższą możliwą temp. dopasowaną do pogody na zewnąt
                                  > rz, i grzać stale nie robić przerw ( my w cieplejsze dni wyłączamy jednak piec
                                  > na noc, jak gdzieś na dłużej wychodzimy też), niech sobie grzejniki będą cały c
                                  > zas ledwo ciepłe. Najgorzej jest grzać grzejniki do czerwoności, potem robić pr
                                  > zerwy 2 godziny wychładzać mieszkanie, a potem znowu do czerwoności - my tak ro
                                  > biliśmy na początku, rachunki były większe, komfort mniejszy (gorąco, gorąco, z
                                  > imno, zimno).
                                  >
                                  > No chyba że budynek jest słabo ocieplony, to wtedy niewiele pomoże, niestety.



                                  Ja mam sam abonament wysoki, zużycie nie jest duże. Połowe rachunku, albo 1/3 to abonamnet.
                                  • kolteta Re: kredyt 27.11.13, 10:10
                                    To zmień abonament na niższy. Zaoszczędzisz na tym trochę.
                                    • 0zalamana Re: kredyt 27.11.13, 10:21
                                      kolteta napisała:

                                      > To zmień abonament na niższy. Zaoszczędzisz na tym trochę.


                                      boże...człowieku, jak ja moge zmniejszyc abonament, nóż sie otwiera w kieszeni. Podam Ci numer do gazowni i załatwi mi obnizenie abonamentu....Co ty gadasz w ogóle? Nóż się otwiera w kieszeni. Zrobiła sie z jednego wpisu zadyma, ja więcej nie chce juz dyskutowac.

                                      A ja Ci proponuje żebyś poszal do spółdzielni czy gdzie tam płacisz czynsz i poweidz zeby Ci zmniejszyli, bo za dużo płacisz, ok?
                                      • barbibarbi Re: kredyt 27.11.13, 12:11
                                        Nie ma co się denerwować, tylko sprawdzić jakie są alternatywy. Można zmienić dostawcę gazu. Ja mam gaz w pgnig, taryfa w-2.1, taryfa zależy od wielkości zużycia, jak masz poniżej 1200 m3 rocznie, to będzie właśnie ta taryfa. Jeśli zużywasz ok 1000 m3 rocznie to zapłacisz tyle co ja, czyli 360 zł na 2 mce/ stała opłata przez cały rok. No chyba jest różnica między 360/2 mce a 350-700/2 mce? A jeśli zużywasz więcej niż te 1000 m3 rocznie to coś jest nie tak z piecem/metodą/ociepleniem/ - bo ja tyle zużywam przy trzech osobach i 90 m2 i nie oszczędzamy.

                                        W takiej sytuacji jak twoja trzeba szukać wszędzie oszczędności, sprawdź czy da się coś zrobić w tym temacie.
                                      • kolteta Re: kredyt 27.11.13, 12:40
                                        Tak trudno poszukać tańszego dostawcy? Tylko biadolić umiesz? Tyle rad dostałaś gdzie szukać oszczędności i wszystkie odrzucasz. Chyba nie chce ci się nawet tego sprawdzić.
                          • lubie_miauczec Re: kredyt 27.11.13, 17:21
                            Baribarbi, możesz napisać czy to stare czy nowe budownictwo? U nas wychodziło sporo drożej za podobny metraż.
                            • barbibarbi Re: kredyt 27.11.13, 17:46
                              budynek ma kilkanaście lat, piec ma ze trzy lata, nowsze są bardziej ekonomiczne. Ważne jest dopasowanie mocy pieca do powierzchni, ilość kaloryferów, szybkość obiegu wody i jej ilość, metoda grzania, ocieplenie budynku, szczelny dach itp
                • asia_i_p Re: kredyt 26.11.13, 20:29
                  Niemożliwe jest byście mieli dochód poniżej 3 tys-bo bank n
                  > ie dałby Wam kredytu, nie mielibyście zdolności kredytowej (?).
                  Teraz by nie dał. 5 lat temu dostaliśmy z mężem kredyt z ratą około 1200 po przeliczeniu na polskie złote (pierwsze raty, z ubezpieczeniem, nawet wyższe) przy oficjalnych dochodach około 2000 na trójkę. To jest nie do uwierzenia w tej chwili, ale to były czasy, kiedy wtryniało się kredyty wszystkim, jak leci.
                  • przystanek_tramwajowy Re: kredyt 26.11.13, 20:34
                    To, że banki wtryniały kredyty ludziom bez faktycznej zdolności kredytowej to jedno. Ale, że trzeba było być totalnym bezmózgiem, żeby taki kredyt wziąć to drugie.

                    ---
                    Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                    • 0zalamana Re: kredyt 26.11.13, 21:02
                      przystanek_tramwajowy napisał:

                      > To, że banki wtryniały kredyty ludziom bez faktycznej zdolności kredytowej to j
                      > edno. Ale, że trzeba było być totalnym bezmózgiem, żeby taki kredyt wziąć to dr
                      > ugie.
                      >

                      bezmozgiem to moze Ty jesteś, bo ja mam na ten kredyt, płacę go, ani razu nie zawaliłam. Wzrosły opłaty, jedzenie, paliwo, wszystko - a pensja stoi w miejscu.
                      Wolę nie jeść ale na kredyt znajdę w pierwszej kolejności pieniądze - ja musze miec dach nad głową nikt mi nie dał za darmo mieszkania-jak zapewne Tobie. I jeszcze to jest naprawde szczęscie że my dostaliśmy ten kredyt przy tych zarobkach, to tylko można sie cieszyc ze nie włócze się po wynajmach.
                      • przystanek_tramwajowy Re: kredyt 26.11.13, 21:11
                        Ja mam mieszkanie nie obciążone kredytem. W ogóle nie mam żadnych kredytów. I nie, nikt mi nic nie dał. Mojemu mężowi też nie. To, co mamy, to efekt naszej pracy i zdrowego rozsądku. Czego i tobie z okazji zbliżających się świąt życzę. smile Wypiję za twoje zdrowie solidną porcję barszczyku i zagryzę uszkami oraz makowcem. smile

                        ---
                        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                        • 0zalamana Re: kredyt 26.11.13, 21:13
                          przystanek_tramwajowy napisał:

                          > Ja mam mieszkanie nie obciążone kredytem. W ogóle nie mam żadnych kredytów. I n
                          > ie, nikt mi nic nie dał. Mojemu mężowi też nie. To, co mamy, to efekt naszej pr
                          > acy i zdrowego rozsądku. Czego i tobie z okazji zbliżających się świąt życzę. :
                          > -) Wypiję za twoje zdrowie solidną porcję barszczyku i zagryzę uszkami oraz mak
                          > owcem. smile

                          smacznego, nigdy bym w życiu nikomu tak nie napisała, ale to o tobie świadczy, mam nadzieję ze na zdrowie ci to wyjdzie
                          >
                          > ---
                          > Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu
                          > , to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają o
                          > gromne uśmiechy (by upartamama.
                        • paul_ina Re: kredyt 27.11.13, 14:15
                          > Ja mam mieszkanie nie obciążone kredytem. W ogóle nie mam żadnych kredytów. I n
                          > ie, nikt mi nic nie dał. Mojemu mężowi też nie. To, co mamy, to efekt naszej pr
                          > acy i zdrowego rozsądku. Czego i tobie z okazji zbliżających się świąt życzę. :
                          > -) Wypiję za twoje zdrowie solidną porcję barszczyku i zagryzę uszkami oraz mak
                          > owcem. smile

                          Przystanek, wrócą do Ciebie kiedyś te słowa, zobaczysz.
                          • przystanek_tramwajowy Re: kredyt 27.11.13, 14:19
                            > Przystanek, wrócą do Ciebie kiedyś te słowa, zobaczysz.

                            Spoko, spoko! Nieraz już byłam w tzw. głębokiej czarnej dupie i jakoś dałam radę. A ty się tak nad trollem nie rozczulaj.

                            ---
                            Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                      • julka-4 Re: kredyt 26.11.13, 22:04
                        0zalamana napisała:
                        > bezmozgiem to moze Ty jesteś, bo ja mam na ten kredyt, płacę go, ani razu nie z
                        > awaliłam. Wzrosły opłaty, jedzenie, paliwo, wszystko - a pensja stoi w miejscu.
                        Jak masz ,kiedy właśnie piszesz że nie masz?
                      • kolteta Re: kredyt 26.11.13, 22:15
                        Aha. Z głodu umrę, ale za to we własnym mieszkaniu.
                        • 0zalamana Re: kredyt 27.11.13, 09:01
                          kolteta napisała:

                          > Aha. Z głodu umrę, ale za to we własnym mieszkaniu.


                          mam jeszcze z czego schudnąc, jednak wolę mieszkanie mimo to.
                          • mx3_sp Re: kredyt 27.11.13, 10:04
                            a dziecko też ma zapasy tłuszczu?
    • kadfael Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 15:53
      Obawiam się, że jesteście za "bogaci" na jakąkolwiek pomoc od samorządu czy państwa. Pozostają organizacje pozarządowe, które wydają żywność, np. banki żywności, Caritas. I Im większe miasto tym łatwiej coś znaleźć. Zgłoś się może do takiego w swoim mieście. Przed świętami zawsze jest więcej żywności.
      A na pewno musisz usiąść i zrobić bilans swoich zarobków i wydatków - może się okazać, że różne rzeczy da się oszczędzić, a każdy grosz się liczy.
      Zastanawiają mnie te potwornie drogie bilety miesięczne. 185 zł to kosztuje miesięczny normalny na wszystkie strefy w Poznaniu. A Poznań jest wyjątkowo drogi pod tym względem. Ale i tu to jest cena za bilet normalny - dla dziecka kosztuje 92,50. A może np. warto zmienić przewoźnika? Z mojego miasteczka do Poznania ceny biletów cząstkowych potrafią różnić się o 1/3.
    • jola-kotka Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 16:01
      Ja mam dług wobec forum,to go splace tylko zaznaczam że kasy nie daje,ale dostarczą ci na mój koszt catering z najlepszej restauracji jaką tam macie na 24 grudnia. Mogę wedle życzenia kupić prezenty dla dzieci. Wysłać co tam najbardziej potrzebujesz. A ty w zamian w tym wątku napiszesz, że obietnice spełniłam,dług spłaciłam. Dziękować nie musisz.
      • cherry.coke Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 16:08
        Dobra z ciebie kotka, jolu.
        • guderianka Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 16:10
          to jest realna pomoc- co Ty na to ?
      • mamaemmy Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 16:34
        jola-kotka napisał(a):

        > Ja mam dług wobec forum,to go splace tylko zaznaczam że kasy nie daje,ale dosta
        > rczą ci na mój koszt catering z najlepszej restauracji jaką tam macie na 24 gru
        > dnia. Mogę wedle życzenia kupić prezenty dla dzieci. Wysłać co tam najbardziej
        > potrzebujesz. A ty w zamian w tym wątku napiszesz, że obietnice spełniłam,dług
        > spłaciłam. Dziękować nie musisz.


        Pomożesz tak jak Aniasi?.. sad
        • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 16:37
          Tak jak Jola-kotka Aniasi to i ja mogę każdemu pomóc big_grin
        • naomi19 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 22:28
          smażoną piranie w cieście zamów Jola wink
          • jola-kotka Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 22:32
            Nie mogę,autorka nie wyraziła chęci przyjęcia odemnie kolacji wigilijnejsmile
            • gazeta_mi_placi Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 09:45
              Poznała się, żeś paskudny troll.
    • kerri31 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 16:44
      Zgłoś się do szlachetnej paczki.
    • premeda a nie da się renegocjować kredytu 26.11.13, 17:13
      zgłoś się do jakiegoś doradcy to może wskaże wam jakieś wyjście. Ja mam kredyt złotówkowy w BGŻ i obniżyli mi ratę, ze względu na ostatnią obniżkę stóp procentowych. Na pewno jest jakieś wyjście. Na pewno pomyśl o zmianie sposobu żywienia, bo kanapki kosztują znacznie więcej od taniego obiadu typu pierogi, kopytka, pyzy, łazanki czy co tam jeszcze. O zupach nie wspominając.
    • inguszetia_2006 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 19:31
      Witam
      Bardzo ci współczuję. Nie wiem, czy da się skorzystać z jakiejś formy zapomogi bezzwrotnej "mopsowej", bo o to ci chodzi, prawda? A myślałaś o tym, żeby opisać swoją historię, zrobić skany dokumentów, umów o pracę, umów kredytowych etc. i uderzyć do jakiejś fundacji? Wiele nie dostaniesz, ale może choć przez miesiąc, dwa zapłacą czynsz w mieszkaniu, rachunki za ogrzewanie, prąd etc. Ktoś mi o czymś takim opowiadał, tylko nie wiem, czy to nie była fundacja wspierająca samotne matki, ale poszperaj, nie dawaj za wygraną. Stanęłabyś trochę na nogi. Nawet jak głowa twoja odpocznie tylko przez miesiąc to i tak zawsze coś. Tylko późno się za to zabierasz. Ale rozumiem, że cię wyssało, nie masz czym oddychać, działania są spowolnione. Porady w stylu "na nodze od kurczaku ugotuj zupę dla trzech osób na trzy dni" pomiń grzecznym milczeniem. Nie wdawaj się w pyskówki na forum, bo ci tylko zaszkodzą, nie tłumacz się nikomu. 700 złotych za ogrzewanie gazem to nie jest dużo. 200 za prąd za dwa miesiące to mistrzostwo oszczędności. Niektórzy chcieli by, żebyś siedziała po ciemku, w chłodzie (a wilki wyją za oknemtongue_out) i jadła codziennie gar makaronu, ale ich też olej. Powiedzą ci, że masz co chciałaś. Znikaj stąd, bo stracisz godność. Tak będzie lepiej dla twojego ducha na dziś dzień. Wróć z tarczą;-D
      Pzdr.
      Ing
      • mamaemmy Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 19:52
        Dlatego uwielbiam Inguszetie.Zawsze ma jakieś ciepłe słowo dla każdego.I zawsze napisze coś mądrego.
      • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 21:11
        inguszetia_2006 napisała:


        dziękuję za dobre słowo, nie wiem po co w ogóle sie tłumaczę.Pozdr
      • chocolatemonster Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 21:41
        Przywracasz wiarę w Ludzi!

        Do autorki wątku: właściwie mogę się podpisać pod Inguszetią.Współczuję i trzymam kciuki aby te święta (i każde następne) były ciepłe i radosne (żebyś otrzymała pomoc).
      • naomi19 Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 22:30
        Inguszetia, jesteś bardzo ciepłą osobą, aż by się chciało przytulić...
      • mearuless Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 22:39
        pieknie napisalas.
        podpisuje sie.
        • eliza_b Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 22:57
          inguszetia_2006 BRAWO!!!

          0zalamana napisz na mojego maila: elizab@onet.eu czy masz córeczkę czy synka, w jakim wieku. Może coś bym mogła Ci podesłać po moich dzieciach. Pomysłów innych niestety nie mam.
          Ciepło pozdrawiam!
      • bafraga Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 23:25
        ufff...jak dobrze, że tu inguszetio napisałaś, bo ja czytając ten wątek zaczęłam tracić wiarę w ludzi. Przykro, bardzo przykro.
        Tobie autorko, z całego serca życzę powodzenia. Mam nadzieję, że twój los się odwróci i staniesz na nogi, a święta będziesz mieć radosne i szczęsliwe. Nie poddawaj się, pukaj do drzwi, może trafisz na dobrych ludzi...
        Jeśli chodzi o rady, to nie będę się wymądrzać, bo nie mam pojęcia co tu można zrobić w tak trudnej sytuacji sad Chyba tylko jakaś praca dorywcza....ale i tu może nie być łatwo, bo przecież masz dziecko. Nie wiem....współczuję sad
      • lady-z-gaga Re: przepraszam że piszę 26.11.13, 23:41
        Wszystko pięknie, poza tym:
        200 za prąd za dwa miesiące to mistrzostwo oszczędności.
        to już przesada, bo ja płacąc 250 - 270 (przy 3 osobach) mogę uczciwie przyznac, że nie oszczędzam na niczym, przeciwnie - bardzo rozrzutnie gospodaruję energią
        gdybym była w złej sytuacji materialnej, obniżyłabym rachunki o połowę
        • ponis1990 Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 00:12
          No ale pisała, że ten piec gazowy ma też na prąd włączony. ja też płacę stówę za prąd na miesiąc a nic mi ,,nie lata'' specjalnego na tym. taryfa jednostrefowa
        • gryzelda71 Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 08:38
          Jak obnizyłabys o polowę?To bardzo interesujące, chętnie skorzystam.
          • haidi0111 Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 09:36
            Nie czytałam całego wątku - przy drugiej setce odpadłam... Nie wiem czy ktoś już to radził - przede wszystkim droga autorko powinnaś iść do banku!!! Renegocjować kredyt - poprosić o zmniejszenie raty, przeliczenie go od nowa, zawieszenie na jakiś czas! A w skrajnym przypadku iść do innego banku, który weźmie ten kredyt do siebie i przeliczy go z niższą ratą - może ogólnie do zapłacenia będzie więcej, ale na tą chwilę Wam to pomoże. jak nie pójdziesz i sie nie zorientujesz to bank sam z taką propozycja nie wyjdzie!!!
            BTW - poczciwe ziemniaki to naprawdę dobry materiał na syte i tanie potrawy...
            • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 09:44
              haidi0111 napisała:

              > Nie czytałam całego wątku - przy drugiej setce odpadłam... Nie wiem czy ktoś ju
              > ż to radził - przede wszystkim droga autorko powinnaś iść do banku!!! Renegocjo
              > wać kredyt - poprosić o zmniejszenie raty, przeliczenie go od nowa, zawieszenie
              > na jakiś czas! A w skrajnym przypadku iść do innego banku, który weźmie ten kr
              > edyt do siebie i przeliczy go z niższą ratą - może ogólnie do zapłacenia będzie
              > więcej, ale na tą chwilę Wam to pomoże. jak nie pójdziesz i sie nie zorientuje
              > sz to bank sam z taką propozycja nie wyjdzie!!!
              > BTW - poczciwe ziemniaki to naprawdę dobry materiał na syte i tanie potrawy...

              Odnosnie kredytu - nie możemy zmniejszyc raty bo jestesmy w takim wieku że nie można juz wydłuzyc powyżej 35 lat. Mamy na 35 i więcej bank nie da na 40 czy 50 lat.
              Przenieść teraz ja bym sie nie zgodZiła bo frank jest droższy o 1zł, dlatego mam kredyt wyższy b.dużo. Jedyna szansa czekać aż spadnie. Jeśli nie to trudno, teraz to bym wykopała sobie sama glębszy dołek orznosząc kredyt, dostałabym w złotówkach ratę 2 tyś lekko.
              Ja juz wszystkie możliwości wykorzystała, pytałam, robiłam co w mojej mocy.
              • mx3_sp a sprzedaż mieszkania wchodzi w grę? 27.11.13, 10:03
                • jagienka75 Re: a potem co? pod most??? 27.11.13, 11:25
                  czy przygarniesz jej rodzinę pod swój dach???
                  • mx3_sp Re: a potem co? pod most??? 27.11.13, 11:32
                    słyszałam o ludziach, którzy w sytuacji pustych brzuchów (zwlaszcza dziecięcych) w pierwszej kolejności pozbywali się kuli u nogi. Nie, nie przygarnę.
                    • jagienka75 Re: a potem co? pod most??? 27.11.13, 11:39
                      ta kula u nogi to dach nad głową.
                      ten wątek powinna przeczytać babka, która przed kilkoma dniami żaliła się, że mąż nie chce zamienić mieszkania na większe( czyt nie chce zaciągnąć kredytu).
                      no teraz się nie dziwię. po co mu kula u nogi?
                      dziwię się autorce, że jeszcze czyta te Wasze głupoty i się przed Wami tłumaczy.
                    • mag1982 Re: a potem co? pod most??? 27.11.13, 11:44
                      Wynajem z dzieckiem, nawet jednego pokoju, wcale nie jest łatwy. My szukaliśmy większego mieszkania jak byłam w ciąży i często zdarzało się, że po tej wiadomości wynajmujący się wycofywał. W końcu nam się udało i przez dwa lata (czyli cały okres gdy wynajmowaliśmy to mieszkanie) wszyscy byliśmy zadowoleni. Na pożegnanie właścicielka powiedziała, że ma nadzieję, że tylko na takich jak my będzie trafiać, ale podejrzewam, że wcześniej niejeden ją przed nami ostrzegał. Ludzie zwyczajnie się boją wynajmować rodzinom z dziećmi. Moim zdaniem dla autorki i męża tylko szukać jakichś prac dodatkowych i czekać aż frank stanieje, bo kiedyś chyba musi, prawda?
                      • edelstein Re: a potem co? pod most??? 27.11.13, 12:06

                        Wzieli kredyt na mieszkanie przy jednej pensji,mieszkanie,ktore generuje koszty Jak Dom,w ktorym mieszkam,a on ma prawie 200metrow kwadratowych.Niech ktos mu wytlumaczy sens pakowania sie w masakryczny kredyt dla takiego mieszkania?
                        Staropolskie zastaw sie a postaw sie.W Niemczech ludzie zyja na wynajmowanych Cale zycie szczegolnie gdy na kredyt nie Maja,albo wiedza,ze bedzie b.ciezko.
                        Pozostaje sprzedanie mieszkania i kupienie mniejszego z mniejszymi kosztami,albo glodowanie.

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                        • mag1982 Re: a potem co? pod most??? 27.11.13, 12:16
                          Ja mam mieszkanie i takich opłat jak oni nie mam, to prawda, jednak w PL naprawdę wynajem w porównaniu do kupna tanio nie wychodzi. Wiem, bo przez wiele lat wynajmowałam i za ostanie mieszkanie płaciłam tyle co teraz z kredytem za prawie dwa razy większe. Poza tym jak pisałam, chętnych na wynajem rodzinie z dziećmi wielu nie ba bo ludzie się boją, że się lokatorów nie pozbędą, gdy ci przestaną płacić. Z tym sprzedaniem i kupnem innego może być różnie, bo jak kupowali na górce to teraz mogą na tym bardzo dużo stracić. Może się okazać, że po sprzedaży nawet im na spłatę całego kredytu nie starczy, czyli poza tym, ze będą musieli gdzieś mieszkać (wynająć, wziąć następny kredyt na mniejsze) to poza tym będą musieli jeszcze spłacać resztki poprzedniego kredytu.
              • nerwowamatka Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 12:07
                Jeśli jesteś z Warszawy,lub okolic, to możemy się umówić i zaopatrzę Ci lodówkę na święta smile pozdrawiam i współczuję sytuacji!
              • monique_alt Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 13:22
                Kilka pomysłów - mozliwe że nie do zrealizowania ale warto zastanowienia.

                Przy takim dużym czynszu i opłatach domyślam się że to mieszkanie nie jest kawalerką. A może wynajęlibyście jeden pokój studentom? Wiem że ciśnięcie się z dzieckiem w jednym pokoju nie jest przyjemne, ale czego się nie robi gdy głód zagląda w oczy.

                Drugi pomysł - macie bardzo duże opłaty. Może wynajęlibyście komuś wasze mieszkanie, a sami wynajęlibyście mniejsze z mniejszymi opłatami. Róznicę w wynajmie i opłatach macie w kieszeni.

                Trzeci pomysł - może spróbować się z kimś zamienić na mieszkania - na przykład na kawalerkę z mniejszymi opłatami plus wy dostajecie dopłatę do róznicy wartości mieszkań - tylko nie wiem czy tak się da zrobić w przypadku posiadania hipoteki w banku.

                Czwarty pomysł - za 200 zł można kupić na allegro dobry używany rower. Może któreś z Was (mąż lub ty) moglibyście jeździć rowerem do pracy - i nie mów że zimą się nie da bo to nieprawda sama jeździłam.

                Piąta sprawa - jak rozumiem dziecko masz w wieku szkolnym. Nie rozumiem potrzeby kupowania dla niego biletu miesięcznego. Dziecko zapisać do najbliższej szkoły rejonowej, jeśli takowa jest w odległości wiekszej niż 3 km gmina ma obowiązek zapewnić wam bezpłatny dojazd (wiem mieszkam na wsi i tutaj dużo dzieci tak dojeżdża).
                • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 13:46
                  monique_alt napisała:

                  > Kilka pomysłów - mozliwe że nie do zrealizowania ale warto zastanowienia.
                  >
                  > Przy takim dużym czynszu i opłatach domyślam się że to mieszkanie nie jest kawa
                  > lerką. A może wynajęlibyście jeden pokój studentom? Wiem że ciśnięcie się z dzi
                  > eckiem w jednym pokoju nie jest przyjemne, ale czego się nie robi gdy głód zagl
                  > ąda w oczy.

                  myślałam już o wynajęciu kiedyś ale nie wiem czy to dobry pomysł, bo mam przejściowe pokoje i nie czułabym sie dobrze.
                  >
                  > Drugi pomysł - macie bardzo duże opłaty. Może wynajęlibyście komuś wasze mieszk
                  > anie, a sami wynajęlibyście mniejsze z mniejszymi opłatami. Róznicę w wynajmie
                  > i opłatach macie w kieszeni.
                  >

                  > Trzeci pomysł - może spróbować się z kimś zamienić na mieszkania - na przykład
                  > na kawalerkę z mniejszymi opłatami plus wy dostajecie dopłatę do róznicy wartoś
                  > ci mieszkań - tylko nie wiem czy tak się da zrobić w przypadku posiadania hipot
                  > eki w banku.
                  >

                  też o to pytałam i myslimy o tym nawet, ale w banku wtedy podnosza marżę. Rata by wyniosła ze 300-400 zł więcej. Myslałam żeby sprzedać mieszkanie ale nic bym nie kupiła w tej cenie, tylko takie same.
                  > Czwarty pomysł - za 200 zł można kupić na allegro dobry używany rower. Może któ
                  > reś z Was (mąż lub ty) moglibyście jeździć rowerem do pracy - i nie mów że zimą
                  > się nie da bo to nieprawda sama jeździłam.

                  niestety ja mieszkam poza miastem i dojeżdżamy do miasta, dlatego tylko bilet miesięczny.
                  samochodem pewnie wyszłoby taniej w 3 osoby.
                  >
                  > Piąta sprawa - jak rozumiem dziecko masz w wieku szkolnym. Nie rozumiem potrzeb
                  > y kupowania dla niego biletu miesięcznego. Dziecko zapisać do najbliższej szkoł
                  > y rejonowej, jeśli takowa jest w odległości wiekszej niż 3 km gmina ma obowiąze
                  > k zapewnić wam bezpłatny dojazd (wiem mieszkam na wsi i tutaj dużo dzieci tak d
                  > ojeżdża).

                  j.w

                  uwierz mi ja juz wszystko przeanalizowałam, naprawdę, jedyne wyjście zmiana pracy - szczególnie mojej.
                  Już tyle razy drąże temat w pracy o podwyżce i nic. Nie pozostaje mi nic innego jak szukać. Szukam na bierząco, męzowi też wysyłam CV. Można powiedziec ze juz drugi rok szukam. nie zaproponowali mi więcej niż mam, można się załamać..
                  • monique_alt Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 14:00
                    Nadal upieram się przy tym że dziecko nie potrzebuje biletu miesięcznego - tutaj musisz zadziałać - gmina musi ci zapewnić bezpłatny dojazd dla dziecka.

                    • monique_alt Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 14:06
                      I jeszcze jedno co do dojazdów rowerem.
                      Też mieszkam pod miastem (mam 18 km do pracy) i spokojnie rowerem latem dojechałam w 1,15 minut. Na codzień tak nie mogę jeździć bo muszę dzieci zawozic do szkoły, ale gdybym była w Twojej sytacji pomyślałabym nad tym. Byłoby i oszczędniej i dla zdrowia.

                      I niestety dochodzę do wniosku, że jednak jestes trollem. W miejscowościach podmiejskich standardem jest gimbus dla dzieci dowożący do szkoły jeżeli w miejscowości danej nie ma szkoły. Jest to finansowane przez gminę i nie ma za to żadnych opłat. Więc tutaj jesteś niestety niewiarygodna.
                  • anaspa Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 14:06
                    Te 700 pln za gaz zimą - uwierzę. Nasze wcześniejsze mieszkanie w starym budownictwie na parterze miało 50 m2 i płaciliśmy zimą od 700 - 900 pln za gaz. Dlatego też zdecydowaliśmy się je sprzedać i kupić większe.
                    Wam sprzedaż nie odpowiada, bo w sumie racja jak kupiliście na zwyżce to za kasę ze sprzedaży mieszkania to nawet kredytu całego nie spłacicie.
                    A może mąż pojechałby do pracy gdzieś ? Może to niezbyt fajne ale skoro jesteście w takiej d..pie że nie macie na jedzenie to jest to jakaś opcja. Zawsze jakby się mąż ustawił moglibyście się do niego przenieść, a to mieszkanie wynajmować.
                    No i zupy zacznij gotować. Naprawdę lepsze niż kanapki.
                    • mx3_sp Chyba jedyna możliwa rada, z której skorzystasz: 27.11.13, 14:11
                      https://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/36829-nic-nie-rob.jpg
                    • przystanek_tramwajowy Re: przepraszam że piszę 27.11.13, 14:12
                      Mieszkasz w starej kamienicy kilkanaście kilometrów poza miastem? Usiłuję sobie przypomnieć, gdzie ja widziałam pod miastem stare kamienice i jakoś nie mogę.

                      ---
                      Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
    • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 28.11.13, 07:56
      dziękuję za słowa wsparcia, osobom, które mnie zgnębiły nie odpisuje bo nie ma sensu.
      napisałam maila, do emam, ale podaję swój gdyby nie doszło.
      0zalamana@gazeta.pl
      dziękuję
    • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 29.11.13, 09:07
      napisalam na pocze do Was
    • jola-kotka Re: przepraszam że piszę 30.11.13, 02:36
      Autorko daj znać czy dostałaś wiadomość odemnie.
      • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 30.11.13, 07:40
        Jolu nic nie dostalam, zadnej wiadomosci, napisz 0zalamana@gazeta.pl
    • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 30.11.13, 19:50
      niestety nic do mnie nie dochodzi
      • jola-kotka Re: przepraszam że piszę 30.11.13, 20:17
        Sprawdź teraz bo moja poczta coś szaleje
    • 0zalamana Re: przepraszam że piszę 30.11.13, 20:35
      jolu nic nie dochodzi, a moja poczta doszła?
      dwa razy próbowałam
      • jola-kotka Re: przepraszam że piszę 30.11.13, 21:46
        Tak,rano wyśle jeszcze raz może będzie ok
    • kosc_ksiezyca Pomocne emamy 30.11.13, 20:54
      forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html?podpowiedzi
      Nie wiem, dlaczego wciąż się tam nie zgłosiłaś. To jest naprawdę najlepsza opcja w ramach forum gazeta.pl, jaką masz.
      • przystanek_tramwajowy Re: Pomocne emamy 30.11.13, 21:38
        Tam trzeba przedstawić dokumenty. Autorka postu z jakiegoś powodu nie chce tego zrobić.

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • kosc_ksiezyca Re: Pomocne emamy 01.12.13, 03:17
          Tak też myślałam, ale nie chcę być wredną ematkową jędzą smile
Pełna wersja