Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie

    • shell.erka Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 06.08.16, 09:07
      Nie bardzo wiem, dlaczego mój post usunięto... No ale napiszę to ponownie. I pisać będę. Niesamowite jest przeczytać post jednej z forumowych gwiazd i mentorek, który jest bardziej żenujący i kompromitujacy niż wszystkie moje posty w 10 lat wstecz wink
      • dziennik-niecodziennik Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 06.08.16, 10:05
        etam
        Tobie wystarczył jeden wątek żeby zyskac niesmiertelnosc forumową wink
    • mozambique Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 06.08.16, 09:42
      taka zapuszczona , z połamanymi paznokciami i tłustymi włosami MOnica Bellucci, Charlize Theron, Sandra Bullock i nasze swojskie Barbara Brylska i,Beata Tyszkiewicz czy Kasia Figura też sie o tym przekonały
    • 31stopniwcieniu Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 06.08.16, 10:20
      Pewnie takie zdrady też są, że zona pasztet, a kochanka miss.
      Natomiast oczywistą oczywistością jest to, że z upływem czasu pożądanie zanika lub wręcz się wypala, a zsynchronizowani życia społecznego z seksualnym w praktyce jest średnio możliwe. Czyli: hajtnęliśmy się jako 25-latkowie i przez następne 50 lat będziemy sypiać tylko ze sobą. Każdy, kto ma jakieś libido i potrzeby seksualne (oraz możliwości, bo są tacy, którzy zaliczą tylko jeśli obiecają związek lub zapłacą profesjonalistce) prędzej czy później to rozumie.
      Mężczyzn dotyczy to bardziej niż kobiet, bo z obserwacji - niestety ciągle wielu kobietom seks potrzebny jest do utrzymania chłopa i zrobienia sobie dzieci, później można przestać udawać, że lubi się ten sport.
      • rosapulchra-0 Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 08.08.16, 11:02
        Przykre masz doświadczenia..
      • riki_i Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 08.08.16, 15:28
        O związkach równolatków było wielokrotnie na tym forum. Jak dla mnie związki typu pierwsza miłość z liceum to zawsze bomba z opóźnionym zapłonem.

        Końcowa uwaga o seksie potrzebnym wyłącznie do utrzymania chłopa i zrobienia sobie dzieci wielce trafna, acz nie licz że na tym forum znajdziesz jej potwierdzenie. Tutaj same jawne i ukryte boginie seksu siedzą wink
      • alexa0000 Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 08.08.16, 17:06
        Cżaden się lubi ten sport,bardzo nawet,ale już nie z mężem akurat.
        • alexa0000 Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 08.08.16, 17:07
          *czasem
      • anorektycznazdzira Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 30.08.16, 20:07
        "Mężczyzn dotyczy to bardziej niż kobiet"
        Uwielbiam takie diagnozy, z których wynika, że panowie częściej zdradzają. Musi, co oni zdradzają jeden z drugim między sobą, skoro kobiet zainteresowanych taką opcją jest przecież oczywiście mniej big_grinbig_grin
    • znowu.to.samo Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 08.08.16, 16:45
      To jest niestety kwestia tego że gdy chłop ma skrzywiony charakter to choćby miał żonę miss - nawet święty Boże nie pomożesz!!! jest grupa facetów których romanse na boku nie interesują, bo nie mają chęci/czasu...
      Mam w pamięci lat temu parę, gdy lokalny taksówkarz mając śliczną zadbaną żonę jak lalka wyjęta z pudełeczka, zdradzął ją z kochanką o wyglądzie totalnej szarej myszy... i woził ją po mieście tą swoją taksówką i wszyscy wiedzieli że zdradza tą śliczną żonę. Aż chciało się zapytać: chłopie gooopi jeden, skoro masz w domu laskę, poco pokątnie gnieciesz jakiegoś przeciętnego babsztyla???
      Kto za chłopem trafi....
    • bywalec.hoteli Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 30.08.16, 18:09
      Historia sie kiedys obróci kołem i ktos ci rogi przyprawi
    • anorektycznazdzira Re: Mit o zapuszczonej, zdradzanej żonie 30.08.16, 20:04
      Nie zaskoczyłaś mnie wcalesmile
      Znam nawet przypadki, kiedy tzw. dbanie o siebie było argumentem... przeciw żonie: a bo ona pusta lala, bo jak chcesz z nią spontanicznie wyjść to najpierw czekasz półtorej godziny aż się oszpachluje, a bo ona jest ładna ale drewno i niemota, a bo ...
      Od setek lat wiadomo, że nie to ładne co ładne, tylko to co się podoba. A podoba się to, co ciekawe. No, i jeszcze dobrze, żeby się na robieniu lodów znało.
Pełna wersja