Muzułmanie w szkole - powiedzieć?

12.12.13, 11:46
Ale mam dziś problem, zdenerwowałam się. U mojej córki w klasie jest 3 Muzułmańskich dzieci, w ogóle jakoś nie zaczaiłam bo ich rodzice są gdzieś tam z byłej Jugosławi, żadnych chust na głowie nic. Tylko coś kiedyś przy grillu szkolnym było że oni mieli swoje kiełbaski, a na urodzinach w klasie ktoś przynosił haribo bez żelatyny. No i dziś dałam mojej córce do szkoły pudło pierniczków piekłam z przepisu tu na forum. Mają dziś przedstawienie my też idziemy na popołudnie. Dziewczyny przyznać się że tam jest smalec??? Wtedy można karteczkę napisać jak np piszą rodzice że to ciasto jest z orzechami, żeby dzieci uczulone nie jadły albo że bez mleka bo jest ktoś na diecie bez mleka. A tu taka kicha z tymi pierniczkami, aż mi głupio.
    • ichi51e Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 11:49
      Tak. Najwyzej nie zjadza.
      Oapcjonalnie to konca swiata przysiegaj ze zaden smalec tylkona zimno tloczony olek kokosowy...
    • dragica Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 11:49
      Tak. Muzulmanie z bylej Jugoslawii ekstremalni wprawdzie nie sam, chust raczej sie nie nosi, ale fair jest powiedziec rodzicom, ze w piernikach jest swinski smalec.Na pewno Cie zle nie zrozumieja.
      • gazeta_mi_placi Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:11
        To w piernikach jest smalec????
    • maadzik3 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:09
      oczywiscie ze powiedziec.
      • bei Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:20
        Gazeto - nie we wszystkich piernikach jest smalec, zalezy od przepisu.
        • bei Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:20
          Powiedz, albo napisz karteczkę, skoro dla kogoś jest to ważne, to niech wie.....
    • cherry.coke Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:20
      Napisz, pewnie. I muzulmanie i weg(etari)anie sie uciesza z tej informacji.
      • gazeta_mi_placi Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:23
        Nie ucieszą bo pierniczki tak ładnie pachną i by się zjadło a tu przykra niespodzianka. Ja bym nie powiedziała tylko trzeba jeszcze dziecko przestrzec by się nie wygadało, niech jedzą na zdrowie.
        • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:40
          Są tacy ludzie, którzy cenią sobie okazane im względy.
    • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:28
      Oczywiście, powiedzieć.
      Też byś wolała, żeby cie uprzedzono, że te pyszne koreańskie kotleciki są z kota, a ta chińska potrawka ze szczura, prawda?
      • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:28
        Olena, ja bym zjadła wszystko jakbym była głodna, lubię jeść, c po mnie widać
        • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:21
          No i to jest twój wybór, podobnie jak każdego z nas. Natomiast oszukiwanie - co proponują co poniektórzy - uważam za niską złośliwość.
    • kikimora78 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:42
      Powiedzieć. Ja już się tym otrzaskałam, bo u nas są i muzułmanie i buddyści i żydzi - i w takich przypadkach do dania dołącza się po prostu karteczkę ze składem.

      A swoją drogą - trochę szkoda mi takich dzieci czasami, jak u mojej małej np. wszyscy dostają parówki w hotdogu a Miriam paluszki rybne - ona ma 2 latka i nie kuma, dlaczego nie może jeść tego co inne dzieci - i przykre to. A rodzice nie zgadzają się na parówki drobiowe, bo się boją, że się panie pomylą i przypadkiem mała dostanie zwykłą - i upierają się przy tych paluszkach...
      • gazeta_mi_placi Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 12:56
        Zawracanie głowy, co innego gdy ktoś ma silną alergię i musi pewnych produktów unikać.
        • vilez Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:02
          Jakiś ty prosty, gazeciarz. Prostszy od pogrzebacza.
          • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:25
            To nie prostota, ani nawet porostactwo. To jest klasyczna małpia złośliwość.
            • gazeta_mi_placi Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 16:10
              Złośliwość by była gdyby już po spożyciu rodzic się przyznał, że był tam dodatek "niedozwolony", jeżeli się nie przyznał gdzie złośliwość? Wszyscy najedzeni, smakowało wszystkim i git.
              • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 18:21
                To nie byłaby złosliwość, to byłaby wredota - ale i brawura, bo można za coś takiego wziąć w dziób.
                Ty zaś proponujesz tchórzliwą małpią złośliwość, taki klasyczny chwyt niewolnika, którego nie stać na otwartą przyłbicę, może tylko chyłkiem nasikać komuś silniejszemu do wina.
              • aka10 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 21:03
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Złośliwość by była gdyby już po spożyciu rodzic się przyznał, że był tam dodate
                > k "niedozwolony", jeżeli się nie przyznał gdzie złośliwość? Wszyscy najedzeni,
                > smakowało wszystkim i git.

                I to jest dokładnie Twoj poziom, facet...Żałosny jesteś. Daj wobec tego prawdziwemu katolikowi schabowego na wigilii i powiedz, ze to kotlet z karpia.
                • minerallna Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 13.12.13, 01:32
                  Prawdziwy katolik? A gdzie istnieje ten "zaginiony lud" ?

                  Teraz podobno można jeść mięsiwa na Wigilię- coś tam KK wykombinował, czyli i schabowy pasuje.
            • rosapulchra-0 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 16:15
              Olena, nie obrażaj małp, ja cię proszę. To naprawdę fajne stworzenia.
      • a1ma Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:40
        Akurat niejedzenie parówek wyjdzie temu dziecku na zdrowie wink
        • kikimora78 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:42
          no nie wiem: zamienić parówkę na paluszki rybne - zamienił styjek siekierkę na kijek tongue_out
    • katiko Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:13
      A ja mysle, ze w tej sytuacji bym nie powiedziala o ile twoje dziecko o tym nie wie. Zjedzenie wieprzowiny nie jest grzechem, gdy zrobilo sie to nieswiadomie. (Mam wsrod znajomym muzlumanow i wiem co mowie) A tak odbierzesz dzieciom frajde.
      No tyle, ze ty - jesli jestes religijna masz grzech za zatajenie prawdy.
      A nastepnym razem badz madrzejsza i uzyj masla, albo jeszcze lepiej oliwy i bedzie tez dla wegan. Albo wogole zrob z maki gryczanej / ryzowej i bedzie tez dla celjakow.
      Albo... wink

      ale problemow mamy w tym dzisiejszym zyciu, co?
      • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:28
        Katiko no ja się kiedyś spotkałam z takimi Muzułmanami co to normalnie alkohol pili i mówili, że w Europie Allach nie patrzy! Masz rację nie jest łatwo tak wśród wszystkich kolorów i języków mieszkać choś u nas i tak klasa prawie cała niemiecka.
        • kamelia04.08.2007 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:32
          abo, to muzulmanie alkoholu nie spozywaja. Tak jak katolicy sa wstrzemiezliwi z seksem do slubu, a po slubie to sie antykoncepcja brzydza.
          • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:24
            Są tacy co piją, są tacy - co nie. Są tacy, co piją za młodu, a potem się kajają. Jak i w innych wyznaniach.
            • minor.revisions Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 14:33
              poznałam kiedyś takich, którzy "dzwonili do Allaha" telefonem i mówili, "Allachu, ja tu mam przed sobą banię do wypicia, jeśli masz coś przeciwko, to oddzwoń i powiedz". Zazwyczaj nie miał.
              • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 15:22
                Ostatnio znajomy z pracy meza, Niemiec po 50 opowiadal jak robil projekt w Maroku podczas ramadanu. Jak wspolpracownicy byli glodni, to szli do knajpy ktora miala specjalna salke ze szczelnie zaklejonymi na czarno oknami. I mowili ze swiatlo dzienne nie dochodzi, wiec jesc juz mozna.
              • kosjanka Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 16:48
                lubię to!
                oj, pomyłka smile
                • kosjanka Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 16:49
                  a to do minor revisions było
              • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 20:49
                Z alkoholem jest jeszcze inaczej niż z wieprzowiną.
                W którejś chronologicznie wcześniejszej surze jest zakaz przychodzenia nawalonym na modły. W późniejszej zaś - zakaz picia w ogólnie.
        • edelstein Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:37

          Jest latwo ,Jak czlowiek nie rzuca sobie sam klod pod nogi.Zakladam,ze w chuscie nie chodzisz mimo,ze czesc muzulmanskich panow uzna to za kuszenie i brak pruderii.Ani nie pytasz gdy jest na miescie czy nikomu nie przeszkadza,ze jest mieso,bo da tacy,ktorzy czuja sie urazeni tym faktem.
      • kamelia04.08.2007 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:38
        a jeszcze odnosnie tej wieprzowiny, to jedna wysoko ksztalcona muzulmanka mowila mi, ze ten zakaz nie jest bezwzgledny. Jesli jest glod i nie ma nic innego do jedzenia, to muzulmanin ma prawo zjesc te wieorzowine, bo nierozsadnym by bylo, gdyby tylko z tego powodu mial umrzec z glodu. Gdy juz okres glodu minie, to taki muzumanin moze powrocic do halal.
        • vilez Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:02
          boszsz....Kamelia, ludzkie mięso też można jeść w czasie ekstremalnego głodu. Ale chyba nei o takich sytuacjach tu mowa.
    • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:26
      No kurde te pierniczki rzeczywiście są przepyszne, a do tego w zeszłym roku kilkoro dzieci już je jadło i teraz jak wyskoczę że nie, nie jedzcie ich to będzie głupio. Tak wiem z masła też można robić ale nie wychodą takie dobre jak na smalcu. W sumie nikt oprócz mnie nie wie że tam jest smalec, moja córka pomagała mi piec ale nie robiła całego ciasta. Innych Polskich dzieci w klasie nie ma.
      • kamelia04.08.2007 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:34
        jaki to przepis ze smalcem. W ogole wez go zapodaj, to sciagne, bo mamzamiar robic pierniczki.
        • ichi51e Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:39
          Na ten smalcowy juz chyba za pozno - to ten pol roku dojrzewajacy torunski przepis...
          • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:43
            Nie trzeba aż pół roku, wystarczy parę tygodni. Jak się wcześniej piecze to trzeba wstawić choć na kilka dni do zamrażarki no i będą trochę większe rosły. Ale to nic, są i tak pyszne.
        • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:42
          Kamelia to jest ten sławny przepis - pierniczki Silije, w wyszukiwarce jest. Najlepsze pierniczki jakie piekłam.
      • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:28
        Nie będzie głupio, kto tam pamięta prezycyjnie pierniczki sprzed roku... Jak jesteś naprawdę super dbała o samopoczucie tych małych Bośniaków, to dorzuć trzy lizaki czy co tam jedzą. Owszem, nie dostaną pysznych pierniczków (sama je uwielbiam) ale jednocześnie też zostaną poczęstowane i przez to włączone w środowisko. ALbo przekręć do rodziców - o ile masz telefon - i zapytaj.
      • misterni A w życiu 13.12.13, 08:10
        Na maśle są 100x lepsze i aromatyczniejsze. Masło podkreśla zapach przypraw korzennych.

        Tak wiem z masła też można robić ale nie wychodą takie dobre jak na smalcu.
    • kamelia04.08.2007 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:28
      ja rozumiem wzgledy zdrowotne, ze alergia, ze celiakia itp., ale o ile nie zalatuje tym smalcem, to bym sobie dala spokoj i nie pisala tej kartki. Po co te dzieci jeszcze bardziej oddzielac od spoleczenstwa. Smalec w takiej ilosci to nie trucizna.

      Sama jak zapraszam do siebie muzulmanki, to nie czestuje ich ciastem ze smalcem, czy z alkoholem, wybieram takie ciasta, by byly akceptowalne, mowie, ze nie ma w skladnikach ani wieprza, ani alkoholu. Dla moich dzieci przygotowuje normalnie, czyli do nalesnikow daje rum. Raz moje dziecko poczestowalo dziewczynke takim nalesnikiem, matce powiedzialam, ze bym rum dodany, a matka jej machnela tylko reka, ze nic sie nie stalo i dodala, ze jak byla dzieckiem, to na szkolnej stolowce nie zawsze bylo jedzenie halal, a mimo to nic sie nie stalo.
      • minerallna Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 13.12.13, 01:46
        kamelia04.08.2007 napisała:
        (...) Dla moich dzieci przygotowuje normalnie, czyli do nalesnikow daje rum. (...)

        Serio? Rum w daniach dla dzieci? Naleśnikach?
        To ja poproszę o ten przepis !
        Zrobię i sami zjemy smile Dorośli.
    • edelstein Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:31

      Napisz karteczke Jak ci zalezy,natomiast nie pojmuje dlaczego ci glupio?w naszej kulturze jada sie swinki,wiec naturalnym jest,ze robimy wszystko tak Jak nasi pra.Przestalam juz dawno temu sie martwic takimi bzdetami,bo doskonale widze,ze my robimy wszystko by nie daj Boze nikogo nie urazic,natomiast oni Maja w wiekszosci w doopie by nie urazic nas.Dodatkowo sa rozczeniowi i mysla,ze skoro przybyli tak tlumnie to wszyscy Maja sie dostosowywac do ich nawykow,a najlepiej nasze tradycje zlikwidowac i przejsc na islam.Co najlepsze z nimi nie utrafisz,jedni nie zjedza nawet z garnka w ktorym wczesniej gotowano swinie,inni zjedza,a jeszcze inni jedza swinki i nic im nie jest.
      Napisz za kartke,als przedtan sie kajac,ze jestes europejka.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • eo_n Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 13:33
      Ja bym nie zjadła, jak bym wiedziała, choć nie jestem muzułmanką. Nie mów smile
      • vilez Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:03
        Ja też wink Brr...
    • majenkir Re: 12.12.13, 13:44
      Jako niejedzaca miesa sama chcialabym wiedziec, ze w piernikach jest smalec (kto by sie spodziewal?!). Ale moze nie mow, niech ida do muzulmanskiego piekla, heheh big_grin
      • eo_n OT 12.12.13, 13:48
        Ten wątek podsuwa mi pewną myśl, czemu ciasta teściowej tak dziwnie (dla mnie) smakują wink
        Do jakich jeszcze wypieków można dać smalec?
        • cherry.coke Re: OT 12.12.13, 14:10
          eo_n napisał:

          > Ten wątek podsuwa mi pewną myśl, czemu ciasta teściowej tak dziwnie (dla mnie)
          > smakują wink
          > Do jakich jeszcze wypieków można dać smalec?

          Kazdych, jesli ktos lubi tlusto. Z lat dzieciecych pamietam pewna pania, ktora piekla na smalcu ciasta typu torty i nasaczala je nalewka na spirytusie.
        • a1ma Re: OT 12.12.13, 14:43
          Np. pączki, te prawdziwe, smaży się koniecznie na smalcu.
        • ailia Re: OT 12.12.13, 14:45
          Smalcu w smaku nie czuć, twoja teściowa może używać starej margaryny.
          • eo_n Re: OT 12.12.13, 20:07
            Dzięki za wyjaśniania smile

            Naprawdę myślisz, że nie czuć? Że ktoś kto nie jada smalcu nie wyczuje, że coś nie gra? Ja nie mówię, że smak smalcu czuć, ale że to ciasto "dziwne" jest. Sama w życiu bym nie wpadła, że to może o smalec chodzić... A ona lubi smalec... Rzeczywiście smile

            A że pączki to wiem smile
            • olena.s Re: OT 12.12.13, 20:21
              Nie wiem, o co podejrzewasz teściową, ale w pierniczkach smalec jest niewyczuwalny. Przeciez nie daje się tam domowego smalcu z cebulką czy jabłkiem, tylko taki bezdodatkowy!
              • eo_n Re: OT 12.12.13, 22:06
                Nie no, domyślam się wink
                To może ja ją zacznę pytać, na czym te słodkości... big_grin
                • eo_n Re: OT 13.12.13, 01:15
                  Mąż mówi, że chyba na smalcu... Matko jedyna! Po co robić w domu ciasto i pakować w nie smalec? Teraz to już deser u teściowej mam z głowy na bank uncertain Nigdy nie byłam fanka jej wypieków, ale coś tam z reguły spróbowałam. jednak z tą nową świadomością smile , to już w ogóle nie da rady... Powiem, że się odchudzam i nie mogę słodkiego... Powinna uwierzyć big_grin
          • black-cat Re: OT 14.12.13, 17:34
            Oczywiście, że czuć. Zapachu smalcu w piernikach i ciastach nie są w stanie zabić nawet przyprawy i sztuczne olejki. Dla mnie takie ciastka po prostu śmierdzą, ale ja węch mam prawie tak dobry jak mój kot (jest nawet podobno na to nazwa: nadwrażliwość).
            • beata985 smalec w pierniczkach.... 19.12.13, 18:00
              no to Wam napszę.....jak co roku piekłam i w tym....
              syn wziął dzisiaj na poczęstunek-klasowa wigilijka-nastolatek-technikum.....
              powiedział mi, że pierniczkami wszyscy byli zachwyceni-chcieli jeszcze-dałam trochętongue_out i wszyscy o przepis pytali.....
              przypuszczam, że dzisiejsza młodzież to za smalcemn ie przepada a już w ciastkach to w ogóle i gdyby cokolwiek wyczuli to ich reakcja nie byłaby ja wyżej opisana tylko zgoła inna.....
    • cherry.coke Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:12
      Ale na czym w ogole ten problem polega? Wystarczy wystawic karteczke i koniec problemu.
      Oczywiscie na ematce nie obedzie sie bez watku, jak oszukac muzulmanina i wegetarianina, i miec z tego kupe radosci...
      • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:47
        Nikt nikogo nie oszukuje, w sumie piszę dlatego że sama zaczęłam rozkminiać co z tym fantem.
        Gdybym to miała w d... to bym nie pisała.
        • jematkajakichmalo Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:51
          No i slusznie, ze nie masz w d... i napisz taka informacje.
          Jakby sie rozchodzilo o dziecko ematki, ktore czegos tam nie moze (nie mowie o alergii, ale o ideologiach typu wege) to by Ci leb urwali...
    • rosapulchra-0 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:26
      Ja bym powiedziała. Z szacunku dla tych ludzi i siebie.
      • ma_dre Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 20:22
        Zgadzam sie w calej rozciaglosci, rosa. Tez bym powiedziala a i wolalabym wiedziec.
        Nie licz na to ze wiecej niz 5% tego forum zrozumie o co ci chodzi z tym szacunkiem...
    • twoj_aniol_stroz Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:38
      Kiedyś moi znajomi przygotowali dla nas przyjęcie i była na tym przyjęciu tona mięsa wszelkiej maści, a to akurat był piątek, więc post. Zeżarliśmy to mięso bez mrugnięcia okiem, bo ponad prawem jest miłość do drugiego człowieka. Ci znajomi napracowali się bardzo by nas uczcić, zapomnieli, że piątek, bo oni niekoniecznie wierzący. Jak byśmy odstawili cyrk pt "dziś piątek mięsa nie jem" to zwyczajnie byłoby im bardzo przykro... zwłaszcza, że ci sami znajomi kiedyś gościli nas w Wielkim Poście i przygotowali jedzenie bezmięsne, bo wiedzieli, że dla nas wiara jest ważna, natomiast nie wiedzieli, że Wielki Post nie dotyczy niejedzenia mięsa smile Fakt faktem, że ta ich troska była dla nas niezmiernie ważna i dlatego ja bym kartkę napisała. Właśnie dlatego by dać tym ludziom wybór, by pokazać, że szanuję ich zwyczaje. To nie jest tak,że muzułmanie bezwzględnie nie jedzą wieprzowiny. Kiedy są w gościach to mają jeść to co na stole się znajdzie, jak są w podróży to również ich nie obowiązuje zakaz jedzenia wieprzowiny. Temat przerabiany przy okazji akurat żywienia czeczeńskiej matki z dziećmi w dsm.
      • hiacynta333 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 14:20
        twoj_aniol_stroz napisała:

        To nie jest tak,że muzułmanie bezwzględnie nie jedzą wieprzowiny. Kiedy są w gościach to mają jeść to co na stole się znajdzie, jak są w podróży to również ich nie obowiązuje zakaz jedzenia wieprzowiny.

        Napisz proszę coś więcej na ten temat. Mój mąż ma szwagra turka, muzułmanina i czasami mam dość goszczenia ich, gotowania bigosu na wołowinie, i ciągle kurczaków. A tan nawet sera żółtego nie ruszy jak na tym samym talerzu co szynka leży.
        • jematkajakichmalo Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 16:16
          Kolezance sie chyba troszke pomylilo. Chodzi o to, ze muzulmaninowi wolno zjesc wieprzowine jakby mial wybor: zjesc ja czy umrzec z glodu (doslownie). Podobnie jakby musial (mowa o ekstremalnych sytuacjach) wypic alkohol, zeby ugasic pragnienie i nie umrzec.

          W podrozy to muzulmanin nie musi poscic (np. w ramadanie), w ogole w sytuacjach gdzie i tak jest jakis czynnik oslabiajacy organizm, np.: ciaza, choroba, dzieci i osoby starsze tez to nie obowiazuje. Tu chodzi o sytuacje ogolnie a nie o wieprzowine.
        • twoj_aniol_stroz Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 19:12
          Taką odpowiedź otrzymałam od zwierzchnika gminy tatarskiej w Polsce.Z tym, że sytuacja była specyficzna, gdyż w dsm mieszkała Czeczenka i był potężny problem z żywieniem, ponieważ w Polsce każda wędlina, nawet drobiowa, zawiera tłuszcz lub żelatynę wieprzową. Podobnie było z obiadami. W tej konkretnej sytuacji uzyskałam właśnie taką odpowiedź.
          • jematkajakichmalo Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 19:26
            Byc moze nie trzymaja sie koranu i maja jakies swoje wewnetrzne odstepstwa, bo normalnie powinni byli powiedziec, ze to nie problem i owa pani powinna zrezygnowac z miesa.
            • twoj_aniol_stroz Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 19:50
              To najpierw tak powiedzieli, rzecz w tym, że pani twierdziła, że jak inni jedzą przy niej kanapkę z wędliną a ona z serem albo dżemem to to jest dyskryminacja.
    • volta2 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:45
      ja się nie przyznałam, że na klasową uroczystość zaserwowałam polski rosół na drobiu i wołowinie.
      po prostu nie zaczaiłam na czas, że wołowinki nie spożywają hindusi.

      klasowe hinduski zjadły ze smakiem i tyle...
      serce mnie bolało, ale nie miałam odwagi się przyznać
      • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:50
        No po fakcie to też bym nie powiedziała.
        Córka wróciła ze szkoły i zrobiła karteczkę ze świnką. Przyczepi do pudełka. I jeszcze narysowała wiewiórkę na drugiej kartce i dopisała że te ciastka są z orzechami, bo drugie ciastka z marcepanem zrobiłam.

        Dziękuję za dyskusję, nie pomyślałam że oporócz Muzułmanów to jeszcze wegetarianie przecież są.Wegetarianie - a jak u was z faworkami robionymi wege ale smażonymi przecież na smalcu?
        • cherry.coke Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:53
          No i super zrobicie. Jak ktos chce, to moze wtedy jesc, to juz jego sumienie smile

          Ja jako wege nie zjadlabym smazonych na smalcu - pomijajac juz kwestie etyczne, to po niejedzeniu miesa od lat podejrzewam, ze smalec mocno by zaszkodzil na zoladek.
        • majenkir Re: 12.12.13, 14:54
          ailia napisała:
          > Córka wróciła ze szkoły i zrobiła karteczkę ze świnką. Przyczepi do pudełka. I jeszcze narysowała wiewiórkę na drugiej kartce i dopisała że te ciastka są z orzechami,


          Juz sie przestraszylam, ze na smalcu wiewiorczym big_grin

          Wegetarianie - a jak u was z faworkami robionymi wege ale smażonymi przecież na smalcu?

          Nie zjadlabym nic smazonego na smalcu
        • black-cat Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 17:36
          Faworki i pączki można usmażyć na oleju. Co wy z tym smalcem? Przecież to śmierdzi okropnie.
      • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 14:53
        No bo jak masz dużą róznorodność to o wpadkę łatwo. Ja kiedyś z dobrego serca poczęstowałam szynką chrześcijańską pomoc domową. Szynka palce lizać, prosto z Polski, no spod serca sobie wydarłam.
        A ona zjadła, zasmakowało jej i pyta co to za mięso?
        No, wieprzowina - wyjaśniam z entuzjazmem.
        A ona, jak była czarna, tak zszarzała na twarzy - okazuje się, chrześcijanie ortodoksyjni w Afryce mają dietę absolutnie starotestamentową. A posty niemal muzułmańskie, więc są przegrani z obu stron.
        Potem mnie pocieszała, że się wyspowiada i będzie dobrze, ale mi było strasznie głupio.
        • jematkajakichmalo Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 20:53
          olena.s napisała:


          > A ona, jak była czarna, tak zszarzała na twarzy - okazuje się, chrześcijanie or
          > todoksyjni w Afryce mają dietę absolutnie starotestamentową.

          Nie tylko ortodoksyjni chrzescijanie z Afryki wink Tu gdzie mieszkam, znam przynajmniej kilka chrzescijanskich rodzin, ktore zyja zgodnie z biblia (cala z ST) i tez nie jedza wiperzowiny.
    • a.nancy Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 16:21
      muzułmanie muzułmanami, ale... smalec w pierniczkach???
      • olena.s Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 18:00
        Spróbuj kiedyś tego przepisu, naprawdę świetnie wychodzą i o ile nie jesteś jakoś szczególnie uczulona, to nie masz szansy wyłapać, że w tych pysznościach jakiś ślad raciczki został.
        • pingwinek4 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 18:10
          Daj sobie spokoj po co będziesz takie rzeczy gadac, oni bardzo często sami się tym nie przejmują co jedza.Latem pomagałam organizować impreze dla dzieci na której wszysko było darmowe.Przyszo bardzo dużo rodzin muzułmańskich i cale rodziny kobiety w chustach na glowach wpiepszaly darmowe kilebaski z grilla.Nie wiem czy dlatego ze były darmowe czy to ze mieszkają w Niemczech pozwolilo im to wszamac tylko dlaczego przyokazji chustek z glow nie zdjely... A ty się jakims tam smalcem przejmujesz he he he w końcu to ich problem nie twój pozatym nie zapomnij ze Allach kazal im tez zabijac niewiernych wink wiec lepiej nie przejmuj się tak bardzo.
    • anika772 Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 21:05
      Przypuszczam, że w takiej sytuacji w ogóle nie "zaczaiłabym" że muzułmanie nie jadają wieprzowiny. Tak więc zjedliby te pierniki w błogiej nieświadomości.
      Co do smalcu- pierniki silije zawsze robiłam ze smalcem, w tym roku jednak zrobiłam z masłem. Nie widzę różnicy w smaku, są tak samo dobre jak zawsze.
    • anorektycznazdzira Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 21:09
      Ja bym dała znać, z karteczką nie jest głupie. Zawierają miód? Są alergicy od miodu, możesz napisać hurtem, że w składzie jest m.in. miód i smalec.
      I kto nie chce ten nie je.
    • ailia Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 21:25
      Było bardzo fajnie, oczywiście musiałam tłumaczyć gdzie świnia w ciastkach się ukryła, haha.
      Ale z tego co zauważyłam to jakoś nie przeszkadzało im jeść pierniczków, to znaczy kilka osób z tych rodzin jadło. Nie wnikam. Przepis jest hitem, Niemcy oczy wybałuszali że to tak można miód ze smalcem, a później na tyle w zimne stawiać. I pół szklanki przypraw. No, ale pyszne, to fakt.
      • cherry.coke Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 12.12.13, 22:21
        No i super, ty sie ladnie zachowalas, a oni mieli pielna informacje smile
        • olewka100procent Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 18:31
          ja pierdziele hahah, wiesz ile oni świni zjedli w swoim życiu w nieświadomości ? mnóstwo , a więc troche smalcu różnicy im nie zrobi
          • black-cat Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 18:44
            Ciekawe, czy Tobie by zrobiło gdybyś się dowiedziała, że pączek, który właśnie zjadłaś był usmażony na smalcu ... z psa.
            • olewka100procent Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 19:22
              musieli by mieć swoje gospodarstwo, z kozami i krowami jeść tylko to , co sami sobie wyprodukują. A tak to niestety, jedzenia świni nie unikną w polsce, bo może ona znaleźć się wszędzie , a producenci żywności nie zawsze umieszczają stosowne informacje na swoich produktach .
              • paliwodaj Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 20:12
                Ha ha ha !
                Glupota jest pisac kartki o zawartosci smalcu w piernikach. Moze to sprawic ze dzieci poczuja sie inaczej, obco, co bardziej wrazliwi moga ci wytknac dyskryminacje religijna, bo specjalnie przynioslas SMALEC w ciastkach. Jezeli rodzice ( nie podejrzewam dzieci) sa bardzo restrykcyjni , sami zapytaja czy w piernikach nie ma nic czego jesc nie moga.

                Wiem dokladnie o czym mowie, mieszkam w panstwie wielo-narodowosciowym, wielo-religijnym. Za wyslanie ciastek do placowki szkolnej z dopiskiem "uwaga swinia, muzulmanie spozywaja na wlasne ryzyko" narobilabym sobie klopotow na dlugie lata,
                Takich rzeczy po prostu sie nie robi, nawet jezeli masz dobre intencje a masz wysylajac cos na poczestunek, nie wytyka sie mniejszosci religijnych czy rasowych palcem, rowniez w przypadku 'serdecznej' uwagi co do skladu piernikow.

                • ma_dre Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 20:24
                  Jesli kiedys przyniesli "swoje" kielbaski na grilla to i tak juz wiedza ze sa inni niz pozostali mieszkancy okolicy. Dzieci przyjmuja ten stan jako naturalny. Znam takie, ktore juz w wieku paru lat dumnie odmawiaja wieprzowiny. Nie odmawiaj im tego prawa. To swinstwo i brak szacunku dla odmiennosci.
                  • gazeta_mi_placi Re: Muzułmanie w szkole - powiedzieć? 14.12.13, 20:43
                    Oj tam, oj tam....
                    To tylko pierniczki.
Pełna wersja