goodnightmoon Re: Wigilia firmowa-pytanie 01.12.14, 10:28 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Jakie jest Wasze zdanie? Moje zdanie jest takie, ze to pracodawca decyduje, czy nakrywa stol dla samych pracownikow, czy rowniez dla ich rodzin. Teraz bede miala "pracowa" Wigilie, w tym przypadku zapraszani sa pracownicy z osobami towarzyszacymi. Ja sie z tym spotkalam po raz pierwszy - w poprzednich firmach byla to uroczystosc tylko dla pracownikow. Mysle, ze zwyczajnie zalezy od wielkosci firmy Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wigilia firmowa-pytanie 01.12.14, 11:45 Ja się nie dziwię urażonej pani. Integracje tego typu powodują patologiczne sytuacje i dlatego lepiej być z kimś bliskim, niż być samemu, a potem obudzić się z mega kacem moralnym. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wigilia firmowa-pytanie 19.12.14, 16:07 Wystarczy nie robić rzeczy powodujących kaca moralnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kernel.panic Re: Wigilia firmowa-pytanie 19.12.14, 23:03 rosapulchra-0 napisała: > Ja się nie dziwię urażonej pani. Integracje tego typu powodują patologiczne syt > uacje i dlatego lepiej być z kimś bliskim, niż być samemu, a potem obudzić się > z mega kacem moralnym. Co za baba! Mindblown. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Wigilia firmowa-pytanie 19.12.14, 13:52 Co kraj to obyczaj. Ja bym się wynudziła gdybym miała iść jako "żona męża" na pracowe party. Ludzie się znają, gadają o pracy, a osoby towarzyszące siedzą jak kołki. Jeśli z kimś z pracy zaprzyjaźniam się bardziej, to spotykam się na neutralnym gruncie poza pracą, poznaję ewentualnych mężów, żony itp. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wigilia firmowa-pytanie 19.12.14, 18:58 Moje zdanie jest takie, że firma nie ma żadnego obowiązku fundowania imprezy rodzinom pracowników. Może zafundować, ale żądanie tego to objaw problemow z percepcją rzeczywistości. Przy uwzględnieniu żony- będą oczekiwania co do uwzględnienia dzieci ("co mam z nimi zrobić?!"). Przy uwzględnieniu dzieci- będą wąty bezdzietnych którzy chcieli mieć spokój. Uwzględnione żony nie zawsze sa miłe dla pracowych koleżanek. Single trzeźwo zapytają, że skoro nie biorą żony/męża, to czy mogą zabrać kogoś innego. Będzie bałagan, zamieszanie, pretensje i 3 x wyższe koszty. A za rok firma będzie mądrzejsza i nie zrobi NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Wigilia firmowa-pytanie 19.12.14, 21:26 nie, w życiu, żadnej rodziny. wystraczy, że mój stary zobaczył mnie jak wróciłam w nocy z wigilii firmowej, już miał niezły ubaw. lepiej żeby nie widział więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Wigilia firmowa-pytanie 19.12.14, 22:08 Mamy co roku wigilię pracową, pod koniec dnia, we wspólnym gronie. Nikt nigdy nie wpadł na pomysł po pracy, w knajpie i takie tam. To by nie przeszło,bo to duży zespół i nie jesteśmy aż tak zgrani. A już na pewno nie tak bardzo, by zapraszać rodzinę. Sorry, ale praca to praca, pracy do domu nie wnoszę, tak jak gruntu rodzinnego nie wnoszę do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wigilia firmowa-pytanie 20.12.14, 09:59 Moja firma poprawna politycznie i wigilii pracowniczej nie mamy. Jaka oszczędność i jak widzę dzięki takiemu podejściu można uniknąć tylu problemów Odpowiedz Link Zgłoś