Dodaj do ulubionych

czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola?

30.12.13, 20:44
Jest tu tyle specjalistek od otylosci, ktore powinny to przeczytac.

wyborcza.pl/duzyformat/1,133684,14429069,Idz_i_jedz_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Duzy_Format
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 30.12.13, 21:39
      Ale ten sam lekarz przyznał, że do pewnego momentu ta kontrola jest.
      Dojście do wagi 200kg zajmuje lata. Można było nie przekraczać tej granicy, można było się leczyć przy mniejszej nadwadze, więc to jest niejako z ich winy. Tak samo jak alkoholik też jest sobie winny, bo nikt mu wódy siłą nie wlewał, zanim przekroczył granicę uzależnienia.

      Tak samo laska dostała swoją szansę, refundowaną operację żeby nie było, schudła do 60 kilo, a potem dla zdrowia dożerała bitą śmietankę i utuczyła się do 130 kg. Jakoś takie rzewne artykuły pod publiczkę do mnie nie przemawiają.

      I owszem nałogowe obżarstwo jest chorobą, tak samo jak narkomania i alkoholizm, ale zapada się na nie z własnej winy.
      • aurita Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 30.12.13, 21:53
        Ten lekarz mowi, ze nie wiadomo skad sie bierze otylosc (czyli nie z wlasnej winy) i ze est to choroba.

        I pomoc lekarska jest zachwycajaca: ostatnio uslyszalam pol godzinny wyklad lekarza, ktory tlumaczyl mi, ze otylosc nie bierze sie od kaloryfera (doslownie)..... zadnych badan natomiast nie zlecil
      • kk345 Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 30.12.13, 21:57
        > I owszem nałogowe obżarstwo jest chorobą, tak samo jak narkomania i alkoholizm,
        > ale zapada się na nie z własnej winy.

        Wymieniłaś uzależnienia,nie widząc między nimi podstawowej różnicy-w leczeniu alkoholizmu czy narkomanii odwyk zakłada całkowite,rygorystyczne odstawienie przedmiotu uzaleznienia-do końca zycia uzależniony nie może mieć kontaktu z alkoholem czy narkotykiem. A jak odstawić jedzenie? Na tym polega ogromna trudność w leczeniu otyłości- stały kontakt pacjenta z pokusami,nie można ich usunac...
        • cherry.coke Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 30.12.13, 22:32
          kk345 napisała:

          > Wymieniłaś uzależnienia,nie widząc między nimi podstawowej różnicy-w leczeniu a
          > lkoholizmu czy narkomanii odwyk zakłada całkowite,rygorystyczne odstawienie prz
          > edmiotu uzaleznienia-do końca zycia uzależniony nie może mieć kontaktu z alkoh
          > olem czy narkotykiem. A jak odstawić jedzenie? Na tym polega ogromna trudność w
          > leczeniu otyłości- stały kontakt pacjenta z pokusami,nie można ich usunac...

          To jest popularny i nieprawdziwy poglad - o ile czlowiek nie jest odludkiem, to alkohol jest wszedzie i jest ogromna czescia zycia spolecznego. Jestem prawie abstynentka i widze to wyraznie - ile razy musze odmawiac. A jedzenie jedzeniu tez nierowne.

          Jesli alkoholik i ochudzajacy sie pojda na wesele, to alkoholik zobaczy przed soba butelke wodki, i wtedy powinien nalac sobie soku. A odchudzajacy sie zobaczy przed soba talerz paczkow, i wtedy powinien nalozyc sobie salatki. Obaj maja pod gorke.
            • bi_scotti Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 16:31
              aurita napisała:

              > ale co jest nieprawdziwe??? ze mozna obejsc sie od alkoholu (np abstynenci) a n
              > ie mozna zupelnie przestac jesc?
              >
              > i zapewniam cie , ze mozna jesc salatki i nie chudnac...

              Zalezy ile jesz tych salatek i jakie np. z jakimi warzywami, z majonezem?, z jakimi owocami. Mozna przestac jesc bardzo duzo produktow, ktore powoduja u okreslonych ludzi tycie. Mozna (i czasem trzeba) ograniczyc sie do bardzo skromnych porcji kazdego dnia tak zeby zapewnic organizmowi wylacznie (!!!) to, co potrzebne do przezycia wyliczajac super dokladnie kalorie, ilosc gramow protein i innych skladnikow a przy tym dbac o ruch i odpowiednia ilosc snu. I nikt nie mowi, ze to jest latwe albo ze to jest fun, ale niektorzy maja pecha i urodzili sie z takim a nie innym metabolizmem. I de facto wybor maja prosty: albo tyc "od szklanki wody" i w wieku 30 lat miec wysokie cisnienie, diabetes, potrzebe zoperowania kolan etc. etc. etc., albo CALE ZYCIE kontrolowac kazdy kes i zwyczajnie pilnowac kazdego grama czegokolwiek wkladanego do buzi. Not fair? Ano nie jest to fair i ludziom z kiepskim metabolizmem mozna bardzo wspolczuc ale jednoczesnie oni i tak sa lucky, bo moga (moga!!!) kontrolowac te food intakes wiec porownywanie ich sytuacji z rakiem, ktory potrafi wielu dopasc kompletnie bez uzasadnienia jest jednak sporym naduzyciem.
              • kk345 Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 16:42
                A przeczytalaś zalinkowany artykul? Bo wypowiedź o raku i o tym,ze nie znamy przyczyny otylosci i to choroba taka, jakrak pochodzą z ust lekarza pracującego z otyłymi. Czyżby specjalista nie wiedział, ze wystarczy,by mniej jedli???Czy może raczej mowi o tym,ze jego pacjenci nie potrafią mniej jesć i to jest własnie ich choroba?nie mowimy o ludziach z nadwagą,tylko o chorobliwej otyłości, nie mieszaj tych pojec.
                • bi_scotti Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 16:59
                  kk345 napisała:

                  > Czyżby specjalista nie wiedział, ze wystarczy,by mniej jedli???Czy mo
                  > że raczej mowi o tym,ze jego pacjenci nie potrafią mniej jesć i to jest własnie
                  > ich choroba?nie mowimy o ludziach z nadwagą,tylko o chorobliwej otyłości, nie
                  > mieszaj tych pojec.

                  Jak ktos juz slusznie zaznaczyl wyzej, otylosc nie zaczyna sie z dnia na dzien - to jest proces i pacjent swiadomy, ze jest w tym procesie ofiara (jak opisana Magda) ma w sumie dwa wyjscia: poddac sie procesowi bez walki albo walczyc. Life. I nie jest tak, ze wygrac sie nie da, bo sa tysiace ludzi z problemami metabolizmu, ktorzy zmieniajac styl zycia, diete, rutyne dnia etc. etc. sa w stanie latami kontrolowac swoja wage przynajmniej w takim zakresie, ze nie wymagaja powtarzajacych sie ingerencji chirurgicznych.
                  Tez znam takich, ktorzy mimo np. diagnozy raka pluc wciaz pala - to tez jest jakas decyzja, czesto po prostu rozpacz ale to nie jest postawa, ktora mozna z czystym sumieniem popierac czy propagowac. Podobnie z kims, kto jest (chorobliwie!) otyly i nie robi NIC zeby sobie pomoc a czesto wrecz robi wiele zeby sobie jeszcze bardziej zaszkodzic. Nie o to chodzi zeby dolowac i dokopywac ludziom z kiepskim metabolizmem ale samo uznanie, ze "to jest choroba" i zalamanie rak, ze "nie wiemy skad sie bierze" tych zbednych kg z nich nie zdejmie ani zycia im nie ulatwi. (Wylacznie) sila woli chorob sie nie leczy ale brakiem sily woli wiele chorob mozna uczynic po prostu smiertelnymi uncertain
                  • cherry.coke Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 17:11
                    bi_scotti napisała:

                    > Nie o to chodzi zeby dolowac i dokopywac ludziom z
                    > kiepskim metabolizmem ale samo uznanie, ze "to jest choroba" i zalamanie rak, z
                    > e "nie wiemy skad sie bierze" tych zbednych kg z nich nie zdejmie ani zycia im
                    > nie ulatwi. (Wylacznie) sila woli chorob sie nie leczy ale brakiem sily woli wi
                    > ele chorob mozna uczynic po prostu smiertelnymi uncertain

                    Mam w rodzinie osobe, ktora od zawsze miala nadwage, ktora przeszla w otylosc. W duzej mierze zepsulo jej to dziecinstwo i mlodosc. Miala badania od malego, cos tam wychodzilo nie tak z hormonami, leczenie nic nie dawalo, ona tylko rosla. Az po trzydziestce zaczela sie zmieniac - i waga zaczela spadac, i humor poprawiac. Jak juz bylo widac, ze to staly trend, zapytalam ja, co dokladnie zadzialalo. I powiedziala, ze jak dlugo myslala o sobie jako o chorej, uzaleznionej, pokrzywdzonej, to nie byla w stanie nic zrobic. Ale poszla kiedys na jakis warsztat, na ktorym powiedziala sama sobie w twarz "ja po prostu lubie pocieszac sie jedzeniem, a zwlaszcza pieczywem". I to sie okazalo prosta prawda, ktora byla w stanie wziac pod kontrole i powoli opanowac. A hormony nadal ma nie w porzadku.
                  • kk345 Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 17:48
                    Wciąż się nie rozumiemy-ten lekarz w gruncie rzeczy zwraca uwagę,ze jest sporo ludzi z nadwagą- za dużo jedzą,tyją, ale jeśli mniejszą porcje, chudną i juz. Natomiast z jakiegoś powodu niektórzy nie tyją do 90-100 kg, tylko do 150-180 kg i własnie o nich mowa. Coś nie pozwala im wdrozyć mechanizmu "zryj mniej", czego doskonałym przykładem jest bohaterka artykułu- po zniejszeniu żołądka schudła, a potem zaczęła się napychać bitą smietaną...To chyba nie jest zwyczajne zachowanie, ani po prostu słaba wola, tylko raczej czesć większego problemu?
                    • bi_scotti Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 21:19
                      kk345 napisała:

                      > To chyba nie jest zwycza
                      > jne zachowanie, ani po prostu słaba wola, tylko raczej czesć większego problemu
                      > ?

                      Nikt nie kwestionuje, ze waga u wielu ludzi (u wiekszosci?) jest bardzo zwiazana z ich stanem ducha, poziomem mental health, ogolnym zadowoleniem (lub jego brakiem!) z zycia etc. etc. etc. Polaczenie psyche i soma jest oczywiste. Ale rowniez dlatego nie da sie po prostu "olac" kwestii woli. Przy czym kazdy wie, ze nikt nie jest superman/superwoman - kazdy zalicza i zaliczac bedzie w zyciu iles tam "brakow silnej woli" a pozniej konsekwencje tychze brakow. Nie mozna jednak zakladac, ze skoro niektore przypadki osobnikow morbidly obese sa trudne do jednoznacznego zdiagnozowania/opisania/leczenia, to kwestia old-fashion "silnej woli" jest kompletnie nieistotna. Wole, jak wiele innych spraw "dusznych" mozna i nalezy cwiczyc, ksztaltowac, analizowac. Niezaleznie od chorob na jakie sie cierpi.
                      Jak u Wyspianskiego ... zeby sie tylko chcialo chciec ...
                      • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 22:04
                        Ale widzisz, to JEST choroba glowy i jak wszelkie psychiczne choroby najpierw chory musi sobie uzmyslowic, ze JEST problem, a ze czesto jest to chory, ktory ma dodatkowo np. depresje, nawet wieku dzieciecego do lekarza "sie nie posle sam", kolko sie zamyka i bedzie uciekal w jedzenie.
                        Dziwie sie, szczerze mowiac, ze majac do czynienia z ludzmi tak jak Ty masz, nie rozumiesz tej zaleznosci.

                        Widzisz jaka warstwa spoleczna w krajach tzw rozwinietych jest najciezsza, sa to Ci na dole drabiny socjo-ekonomicznej.
                        • bi_scotti Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 22:13
                          myelegans napisała:

                          > Widzisz jaka warstwa spoleczna w krajach tzw rozwinietych jest najciezsza, sa t
                          > o Ci na dole drabiny socjo-ekonomicznej.

                          I tak, i nie. Nie znam otylego custodian a obese principals co najmniej kilku a proporcje dochodow sa jak 1:3. Stats da sie interpretowac w kazda strone.
                          • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 22:39
                            I to samo plemie Indianskie rozdzielone granica po stronie meksykanskiej jest szczuple, po stronie amerykanskiej otyle i z nalogami. po stronie meksykanskiej zyja na swoim stanowiac o wlasnym zyciu, uprawiajac ziemie itd. , po drugiej stronie zyja w rezerwacie na food stamps.
                            • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 12:40
                              myelegans napisała:
                              > I to samo plemie Indianskie rozdzielone granica po stronie meksykanskiej jest s
                              > zczuple, po stronie amerykanskiej otyle i z nalogami. po stronie meksykanskiej
                              > zyja na swoim stanowiac o wlasnym zyciu, uprawiajac ziemie itd. , po drugiej st
                              > ronie zyja w rezerwacie na food stamps.

                              Ale to co piszesz właśnie udowadnia, że otyłość nie jest wrodzoną czy genetyczną chorobą 'znikąd' tylko bierze się konkretnie z tego co jemy. Wpie..rzasz kiepskie żarcie w dużej ilości = tyjesz.
                              • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 15:11
                                A gdzie ja napisalam, ze etiologia jest genetyka. Nie, to swiadzcy, ze jest choroba duszy, glowy spowodowane srodowiskiem, depresja prowadzi do otylosci. Depresje sie leczy, anxiety sie leczy, bo to sa choroby, otylosc jest ich pochdna.
                                Uwarunkowana genetyczne to bardzo maly promil otylosci, srodowiskowe czynniki graja wieksza role, tak jak z rakiem,
                                • lisek.chytrusek Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:03
                                  Depresje sie leczy, anxiety sie leczy, bo to sa choroby, otylosc jest ich pochdna.

                                  Leczy się i od tego też tyje. Przez rok brania doxepiny i amitryptilyny w połączeniu z lekami przeciwpadaczkowymi utyłam z rozmiaru 38 do 42. Nie obżerałam się, przeciwnie, jadłam bardzo mało, bo w depresji zanika mi łaknienie. Ot, metabolizm zwariował.
                                  Na innym zestawie leków schudłam nie wiedzieć kiedy. Poznałam osoby, które tyły 20 kg od brania litu, a musiały go brać. Niestety, nie wszystko jest takie ładne i proste.
                                  • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:34
                                    Leczylam depresje przez lata, nie przytylam wcale, wrecz przeciwnie, chudlam .i czego to dowodzi, ano tego, ze te sama chorobe mozna roznie leczyc i moze miec rozne skutki uboczne.

                                    Mialas zle dobrane leki, terapie, nieodpowiednie prowadzenie (moze), JA nie tylam, Ty tylas, wiec lekarz powinien to zauwazyc i zmienic terapie.
                                    • bri Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:46
                                      Przez lata? Czemu się po prostu nie wzięłaś w garść i nie wyzdrowiałaś w miesiąc? A po pierwsze czemu doprowadziłaś się do takiego stanu, że zachorowałaś na depresję? Ja nigdy nie zachorowałam, a to dzięki sile woli i zdrowym nawykom. Nie wiem jak można nie zauważyć, że coś się złego z Tobą dzieje i zareagować natychmiast, zanim Twój stan się pogorszy.

                                      Każdego chorego można spunktować tak samo jak otyłych, po fakcie każdy jest mądry, każdy ma siłę żeby zwalczać nie swoje demony itd.
                                      • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:54
                                        10/10

                                        dlaczego nie odeszlas od meza przemocowca/alkoholika/ nie wyprowadzilas sie, nie stalas samotna matka, przeciez widzialas przez lata jaki jest? No przeciez wszyscy Ci mowili, 'wez sie w garsc, rzuc go w cholere, odejdz, zacznij nowe zycie" przeciez to takie proste.

                                        Dlaczego po urodzeniu dziecka nie wzielas sie w garsc, nie poszlas do fryzjera, kosmetyczki, jakas poporodowa depresja, to bzdura, macierzynstwo jest najpiekniejsza rzecza dla kobiety. Ubierz sie, wyjdz z domu, idz na fitness, kosmetyczki, wez sie w garsc..
                                      • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 17:09
                                        NO wlasnie dokladnie o tym mowie...... Sorry, celowo chcialam sprowokowac reakcje poprzednim postem i zareagowalas....

                                        Jestes chora, choroba psychiczna, na lekach, wybierasz mniejsze zlo, trzymania sie przy zyciu i utrzymania "normalnosci" Tyjesz, a ktos z boku po prostu patrzac na ciebie widzi osobe, ktora sie obzera, jest leniwa, nie chce jej sie, gruba swinia/maciora/grubas itd. bo ..... oczywiscie zresz, nie jesz i jestes leniwa.
                                        NO wez sie za siebie i schudnij.....
          • kk345 Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 30.12.13, 23:22
            > To jest popularny i nieprawdziwy poglad - o ile czlowiek nie jest odludkiem, to
            > alkohol jest wszedzie

            Ale nigdy nie jest tak,ze MUSISZ się napić jakiegoś alkoholu trzy razy dziennie, by przezyć,a z jedzeniem właśnie tak jest... To tak,jakby alkoholik miał wytrzeźwieć, pijąc codziennie trzy kieliszki wina/szklanki piwa-to byłaby masakra dla silnej woli trzeźwiejącego- widzisz ten problem?
    • e_r_i_n Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 30.12.13, 22:21
      Byłam otyła. Wyleczyłam tę otyłość silną wolą i konsekwencją. A doprowadziłam do otyłości bezmyślnym jedzeniem. I tyle w temacie.
      Magdę znam (sprzed drugiej operacji) i raczej nie było po niej widać przejmowania się wagą i tym, z czego się ona bierze.
    • bri Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 12:17
      Niezależnie od przyczyn otyłości, możliwości wyleczenia itp. niezaprzeczalnym faktem jest, że masa ludzi uważa, że ma prawo osoby otyłe szykanować, przezywać, wyśmiewać, karcić, itd. W dodatku wydaje im się, że tym sposobem robią im przysługę. Zachowują się tak nawet w stosunku do dzieci.

      Masę ludzi pakuje się w kłopoty z powodu przeróżnych swoich słabości - tracą pracę, partnerów, rozum, mają długi, nałogi, chore płuca, nerki, wątrobę, dnę moczanową, wredny charakter, kradną, niszczą kolegów w pracy itp. Większość z nich nigdy nie dozna nawet jednej czwartej przykrości, które dotykają osoby otyłe, a to tylko dlatego, że tego co z nimi nie tak nie widać na pierwszy rzut oka.
      • kota_marcowa Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 13:15
        A wy myślicie, że szczupli są szczupli mimo, że radośnie wpieprzają wszystko jak leci?
        Otóż takich ludzi można policzyć na palcach jednej ręki. Zdecydowana większość, w tym ja, musi się pilnować, bo gdyby żarli wszystko na co mają ochotę, nie zmieściliby się w drzwiach.
        To jest kwestia pewnych wyrzeczeń, nie brać dokładki mimo, że ma się ochotę, ograniczyć słodycze. Żarcie bitej śmietany, po udanej operacji zmniejszenia żołądka i to w takiej ilości, że tyje się 70kg, znaczy, że temu człowiekowi po prostu nie zależy.
        Więc tak, wejście w uzależnienie, to brak motywacji i silnej woli. Po części na pewno też lenistwo, bo łatwiej i smaczniej zjeść fast fooda, niż ugotować wartościowy posiłek.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 15:00
              No właśnie. Głodzą się biedaczki, gula im rośnie, gdy zobaczą, że ktoś inny je normalnie i próbują przelać swoje frustracje na osobę, która głodzić się nie chce. Człowiek głodny to człowiek zły.

              Jestem szczupła, ale jem normalnie, nieraz byłam pytana: ZJESZ TYLE??? MASAKRA!!!
              (tyle oznacza normalną, przeciętną porcję- nie listek sałatki) i odczułam frustrację i próbę wyżywania się głodnych na swoje własne życzenie osób. Pomijam fakt, że głodzące się osoby rozwalają sobie metabolizm.

              Byłam kiedyś gruba, przez chwilę, za sprawą mojej matki plus ciężkiej postaci przewlekłej alergii skórnej- po wyleczeniu i odstawieniu leków (sterydów) schudłam niewyobrażalnie bez żadnego wysiłku- ale również sporo przytyłam w czasie brania sterydów, jadłam tyle samo, ćwiczyłam tyle samo, gdybym słuchała głupich koleżanek, żeby się głodzić przytyłabym nie dwadzieścia parę a pięćdziesiąt, rozwaliłabym sobie metabolizm i jedyną nadzieją pewnie byłaby dla mnie operacja żołądka.
        • antychreza Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 02.01.14, 13:21
          Akurat żadna moja zasługa w tym, że jestem szczupła. Zwyczajnie mam takie cudo, że jak jestem najedzona, to nie jem dalej. Natomiast połówek musi się pilnować - nie ma takiego mechanizmu i jadłby aż zje wszystko, co na stole i w lodówce. Podziwiam go trochę że umie powiedzieć stop. Ja bym pewnie nie umiała i dlatego nie mi śmiać się z otyłych.
    • guderianka Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 15:56
      Ja w tym artykule widzę konsekwencje niehigienicznych zachowań w wieku niemowlęcym

      Magdy łóżkiem, placem zabaw i kuchnią jest szeroki stół z materacem i rzemieniami. Magda ma zwichnięte stawy biodrowe i do tego stołu zostaje przymocowana na dwa lata. Dostaje dużo miłości i dużo jedzenia.
      Dzieciak od małego był TUCZONY i nie miał ruchu. Idealne warunku do rozwoju otyłości począwszy od wzrostu adipocytów, które już NIGDY nie znikają, obciążenia układu krwionośnego, stawów, osłabienia układu mięśniowego, wydolnościowego, rozepchania żołądka, rozleniwienia jelit, osłabienia metabolizmu
      Dlaczego ?
      Moje dziecko tez miało zwichnięte stawy biodrowe, operacje, szpitale, rehabilitacje. I nie byłu usadzone w łóżku na 2lata. Miłość okazywałam poprzez żmudne ćwiczenia, pracę, godziny spędzane na basenie, na sali , na masażach. A gdy po raz kolejny dzieciak upadał byłam nazywana wyrodną matką, bo czekałam aż wstanie.

      Wszystkie późniejsze problemy wynikają z tego pierwszego okresu życia. Kobieta została okaleczona fizycznie i emocjonalnie. Nie dziwi mnie to, co spotkało ją poniej, wpadła w lawinę która zmierza w jednym kierunku, w którym tusza powoduje ranienie duszy, a zranienie duszy odbija się na ciele.
      • szarsz Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 18:43
        guderianka napisała:
        > Dzieciak od małego był TUCZONY i nie miał ruchu. Idealne warunku do rozwoju oty
        > łości począwszy od wzrostu adipocytów, które już NIGDY nie znikają, obciążenia
        > układu krwionośnego, stawów, osłabienia układu mięśniowego, wydolnościowego, ro
        > zepchania żołądka, rozleniwienia jelit, osłabienia metabolizmu
        > Dlaczego ?

        A dlaczego rodzice w ogóle tuczą dzieci? Dlaczego jak przychodzą po dziecko do przedszkola, to z batonikiem, bułeczką czy soczkiem? Dlaczego jak przychodzą w gości, to z czekoladą albo ptasim mleczkiem czy półkilową paczką ciastek? I to młodzi rodzice, około 30 aktualnie, którzy nie pamiętają słodyczy na kartki?
        • bi_scotti Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 21:27
          szarsz napisała:

          > A dlaczego rodzice w ogóle tuczą dzieci? Dlaczego jak przychodzą po dziecko do
          > przedszkola, to z batonikiem, bułeczką czy soczkiem? Dlaczego jak przychodzą w
          > gości, to z czekoladą albo ptasim mleczkiem czy półkilową paczką ciastek? I to
          > młodzi rodzice, około 30 aktualnie, którzy nie pamiętają słodyczy na kartki?

          Bo milosc (milosc?) wszedzie na swiecie najlatwiej pokazac na talerzu. Jeszcze nie poznalam nacji, narodu, spolecznosci, w ktorej archetyp matki-karmicielki nie przekladalby sie na niegraniczone nakladanie wszystkim "ukochanym" na talerze. Nawet te niby szczuple, eleganckie Francuzki tez laduja gosciom (tak samo jak ukochanym dzieciom i wnukom!) ile sie da z dokladnie takimi samymi haslami jak Matki-Polki, Matki-Wloszki, Matki-Arabki, Matki-Zydowki, Matki-Latino, Matki-Rosjanki, Matki-Hinduski, Matki-Niemki, Matki-Nigeryjki, Matki-Somalijki, Matki-Koreanki, Matki-Chinki ... "specjalnie dla ciebie upieklam/ugotowalam/zrobilam twoja ulubiona zupe/szarlotke/salatke" ...
          Przez zoladek do serca, nie jest tak? tongue_out
      • bi_scotti Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 22:08
        myelegans napisała:

        > Obesity Is Now A Disea
        > se
        cles/262226.php
        >
        > Tak uznali lekarze z American Medical Association,

        Podobnie jak przez lata uznawali homoseksualizm za chorobe. Spoleczenstwo amerykanskie ma problem ale nazwanie go "disease" to wylacznie kwestia ukladu z insurance companies. Life.
        • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 31.12.13, 22:43
          Tak, lekarze wszakze nie maja racji, bo to jest sprawa semantyczna. To JEST choroba, bo spelnia warunki, zeby choroba zostalo nazwane, na stan nauki i wiedzy na dzisiaj, moze za 30-50 lat bedzie nazwane inaczej. Na dzisiaj jest choroba, choroba glowy, choroba duszy i tego sie trzymajmy.
          30 lat temu autyzm rowniez nie istnial, byly dzieci zwane popularnie "mentally retarded" i traktowane takoz, z duza dla nich szkoda.
          • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 12:36
            myelegans napisała:
            > Tak, lekarze wszakze nie maja racji, bo to jest sprawa semantyczna. To JEST cho
            > roba, bo spelnia warunki, zeby choroba zostalo nazwane, na stan nauki i wiedzy
            > na dzisiaj, moze za 30-50 lat bedzie nazwane inaczej. Na dzisiaj jest choroba,
            > choroba glowy, choroba duszy i tego sie trzymajmy.

            Tak samo jak alkoholizm jest. Czy ktoś rozczula się nad alkoholikami?
            • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:38
              [quote] Tak samo jak alkoholizm jest. Czy ktoś rozczula się nad alkoholikami? [/qoute] nie trzeba sie rozczulac, wystarczy leczyc, jezeli spelnione sa ku temu warunki, glownie to, ze chory sam wyraza zgode na leczenie.
              To jest doskonaly przyklad, kiedy leczenie jest malo skuteczne, z nawrotami, podobnie z otyloscia, nikt nie zaprzecza, ze alkoholizm to choroba, tak samo otylosc jest choroba.
              Chemia mozgu otylego czlowieka, jest inna, niz szczuplego, a to mozg jest nadrzednym organem, ktory ksztaltuje nasza osobowosc, reakcje, impulsy, fizjologie i reszte biologii....
              • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:45
                myelegans napisała:
                > Chemia mozgu otylego czlowieka, jest inna, niz szczuplego, a to mozg jest nadrz
                > ednym organem, ktory ksztaltuje nasza osobowosc, reakcje, impulsy, fizjologie i
                > reszte biologii....

                No ale ta chemia jest inna na własne życzenie alkoholika/otyłego. Masz wątek obok o pijanej kobiecie w ciąży, która zginęła potrącona przez samochód. Czy ktoś tam pisze 'oj jaka biedna ona chora na duszę była, inną chemię w mózgu miała'??
                • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 17:01
                  Cytat o ale ta chemia jest inna na własne życzenie alkoholika/otyłego. kuzwa, nie jest na wlasne zyczenie i TO jest wlasne clou, ktore jakos szanowne grono rozmiaru 34/36 odrzuca.

                  Uwaga, skupiam sie i mowie wlasnego mozgowi "wydzielaj wiecej endorfin, stop wydzielania CRH, stop wydzielania kortykosterydow, stop z ta adrenalina, wiecej endorfin prosze i serotoniny jeszcze prosze dolozyc" Prosze natychmiast przystopowac wydzielanie leptyny i wielu innych czynnikow, o ktorych nauka jeszcze nie wie"

                  Zakladacie tu wszystkie, ze mamy absolutna kontrole na nadrzednymi funkcjami mozgu, otoz nie mamy, leczenie wszelkiego rodzaju "eating disorder" jest koszmarem, ktory dotyka i wyniszcza cala rodzine.
                  Bliska przyjaciolka zmaga sie z anoreksja 12 letniej corki, przeciez mozna posadzic przy talerzu, przykuc do krzesla i kazac jesc dopoki talerz nie jest pusty. Dziewczynka zaczela sie ciac, ma mysli samobojcze. Czy w tym przypadku tez powiesz "na wlasne zyczenie, wez sie za siebie, wez sie w garsc" Mozna sie zaglodzic i mozna zajesc na smierc, na tym polega istota choroby psychicznej.
                  Comprende?
                  • bi_scotti Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 17:20
                    myelegans napisała:

                    > Zakladacie tu wszystkie, ze mamy absolutna kontrole na nadrzednymi funkcjami mo
                    > zgu, otoz nie mamy, leczenie wszelkiego rodzaju "eating disorder" jest koszmare
                    > m, ktory dotyka i wyniszcza cala rodzine.

                    Ej, nie popadaj w demagogie. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze Ty zakladasz, ze skoro cos jest nazwane choroba to osoba na nia cierpiaca jest kompletnie bezwolna i nic tylko polozyc sie i umrzec albo czekac na cudowny quick fix od wielkiej i wszechmocnej Pharma. C'mon, to przeciez nie jest tak w zadnej sprawie i z zadna choroba, wliczajac w to owe dyskutowane tu "choroby duszy". Tak dlugo jak nie jestesmy w vegetative state albo nie mamy IQ na poziomie ameby, wolna wola mozna wiele. Pewnie, ze nie wszystko i nie zawsze ale zalozenie, ze nie da sie nic, bo "chemia w mozgu inna" jest w sumie bardziej krzywdzace niz stawianie sobie i innym pokrzywdzonym przez los okreslonych wymagan w kontekscie samodyscypliny czy chocby filozofii malych krokow.

                    > Bliska przyjaciolka zmaga sie z anoreksja 12 letniej corki, przeciez mozna posa
                    > dzic przy talerzu, przykuc do krzesla i kazac jesc dopoki talerz nie jest pusty
                    > . Dziewczynka zaczela sie ciac, ma mysli samobojcze. Czy w tym przypadku tez po
                    > wiesz "na wlasne zyczenie, wez sie za siebie, wez sie w garsc" Mozna sie zaglod
                    > zic i mozna zajesc na smierc, na tym polega istota choroby psychicznej.
                    > Comprende?

                    Problem kontroli. Bardzo typowe. Rodzina sie bardzo kocha i zyc bez siebie nie moze? Czy na odwrot? Leczyc, niestety, trzeba uklad a to zawsze trudne, bo dorosli bywaja oporni w kwestii zmian zachowan i myslenia wink Ale jak wspomnialam typowe, 11-12 lat to standard w okreslonych ukladach rodzinnych. Paradoksalnie, im wiecej milosci/im bardziej zwiazana uczuciowo rodzina, tym trudniej pomoc i wychodzenie z dolka trwa dluzej niz w ukladach gdzie wszystko wszystim wisi.
                    • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 18:44
                      Nie popadam w demagogie, tylko tutaj wszystko w barwach czarno-bialych 'grube, znaczy za duzo zre, i jest leniwe bo nic z tym nie chce zrobic". Dobrze wiesz, ze bialo-czarne to jest bardzo rzadko.
                      Czesto wystarczy zyciowy zakret, albo kilka, i wpada sie w spirale i kopie coraz wiekszy dolek, z ktorego coraz trudniej sie wykopac. Gdyby wszyscy byli piekni, bogaci i szczesliwi, to nie byloby co 4 obywatela otylego, ale nie sa. Zreszta jeszcze raz dziwie sie, ze prowadza z Toba te dyskusjce, osoba ktora pracuje z ludzmi i ma obraz socjo-ekono przekrojowo. Ja sie obracam wsrod typowej upper middle-class i zjawisko otylosci jest szczatkowe.
                      • black_halo Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:21
                        Glowny problem polega na tym, ze czesc ludzi daje sobie prawo do obrazania innych bo odbiegaja od standardu. Tymczasem obiektywne warunki na modelke ma jakies 3-5% kobiet na swiecie tzn. odpowiedni rozmiar. Sredni rozmiar europejki to zdaje sie 42 a to podobno kwalifukuje sie juz do otylosci. A tymczasem do otylosci czyli BMI powyzej 30 kwalifikuje sie juz ponad 30% spoleczenstwa.
                        • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:23
                          black_halo napisała:
                          > Glowny problem polega na tym, ze czesc ludzi daje sobie prawo do obrazania inny
                          > ch bo odbiegaja od standardu.
                          (...)
                          > A tymczasem do otylosc
                          > i czyli BMI powyzej 30 kwalifikuje sie juz ponad 30% spoleczenstwa.

                          Czyli mamy mówić, że wszystko ok bo społeczeństwa tyje na potęgę? Godzić się na powszechne kalectwo?
                          • black_halo Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:44
                            > Czyli mamy mówić, że wszystko ok bo społeczeństwa tyje na potęgę? Godzić się na
                            > powszechne kalectwo?

                            60% polskiego spoleczenstwa nie przeczytalo w ciagu ostatniego roku ani jednej ksiazki. Czy powszechny upadek intelektualny cie nie martwi?

                            Zreszta nagonka na otylych powoduje odwrotne skutki. Na swoim przykladzie widze, ze gdyby wlasna rodzina dala mi spoko kiedy nosilam rozmiar 40 to nigdy w zyciu nie zaczelabym stosowac diet cud i w efekcie nie utylabym kilkudziesieciu kilo. Smiem twierdzic, ze przez to samo przeszlo tysiace innych otylych - bo nie miescily sie w rozmiarze 36 wiec trzeba bylo je zgnoic.
                            • bri Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:57
                              U większości osób chęć, siła i możliwość zmiany na lepsze pojawiają się w atmosferze akceptacji i życzliwości. Złośliwe z gruntu uwagi sprawiają najwyżej, że osoba która pociesza się jedzeniem ma dodatkowy powód, żeby czuć się źle. To po prostu jest przeciwskuteczne. Należy informować, promować zdrowy tryb życia i zachęcać wszystkich do dbania o zdrowie. Komentowanie czyjejś wagi to po prostu niska rozrywka, a nie żadna pomoc.
                            • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 20:06
                              black_halo napisała:
                              > 60% polskiego spoleczenstwa nie przeczytalo w ciagu ostatniego roku ani jednej
                              > ksiazki. Czy powszechny upadek intelektualny cie nie martwi?

                              A jaki % nie przeczytał książki 20-30-40 lat temu, że piszesz o 'upadku'?

                              > Zreszta nagonka na otylych powoduje odwrotne skutki. Na swoim przykladzie widze
                              > , ze gdyby wlasna rodzina dala mi spoko kiedy nosilam rozmiar 40 to nigdy w zyc
                              > iu nie zaczelabym stosowac diet cud i w efekcie nie utylabym kilkudziesieciu ki
                              > lo. Smiem twierdzic, ze przez to samo przeszlo tysiace innych otylych - bo nie
                              > miescily sie w rozmiarze 36 wiec trzeba bylo je zgnoic

                              A może to przewrażliwienie? Jak zwykle winni są Ci 'inni' - nawet lata później nie można wziąć odpowiedzialności za własne ciało?
                              • black_halo Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 20:25
                                > A jaki % nie przeczytał książki 20-30-40 lat temu, że piszesz o 'upadku'?

                                Nie chce mi sie szukac ale wez pod uwage nastepujaca rzecz - osiedlowe bibliteki sa zamykane, ludzie musza coraz czesciej pracowac po godzinach albo jeszcze na 2 etacie, ksiazki sa coraz drozsze. To nie UK, ze mozna sobie kupic ksiazke w kiosku za dwa funty.

                                > A może to przewrażliwienie? Jak zwykle winni są Ci 'inni' - nawet lata później
                                > nie można wziąć odpowiedzialności za własne ciało?

                                Powiedz dlaczego nie mozesz wziasc odpowiedzialnosci za wlasne zycie i zajac sie nim, zamiast zwalac wine na grubasy, ktore sie prosza o zlosliwe komentarze. Bo przeciez jakos sie trzeba dowartosciowac, prawda? Kiedy maz ma kochanke, dzieci opuszczaja sie w szkole, zawalilismy termin w pracy - nic tak nie poprawi ci humoru jak uswiadomienie sobie, ze ktos inny jest gruby a twoje nieudacznictwo zyciowe to przy tym pikus.
                                • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 20:49
                                  black_halo napisała:
                                  > To nie UK, ze mozna sobie kupic ksiazke wkiosku za dwa funty.

                                  Taaa... głupawe romansidło, które na peeewno podniesie poziom intelektu big_grin

                                  > Powiedz dlaczego nie mozesz wziasc odpowiedzialnosci za wlasne zycie i zajac si
                                  > e nim, zamiast zwalac wine na grubasy, ktore sie prosza o zlosliwe komentarze.

                                  A za co niby ja zwalam winę? Ja założyłam ten wątek? Ja szukając usprawiedliwienia porównuję otyłość do raka?
                  • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:16
                    myelegans napisała:
                    > Cytat o ale ta chemia jest inna na własne życzenie alkoholika/otyłego.
                    > kuzwa, nie jest na wlasne zyczenie i TO jest wlasne clou, ktore jakos szanow
                    > ne grono rozmiaru 34/36 odrzuca.

                    Ależ jest! nawet w tym zalinkowanym artykule o tym piszą - ludzie przegapili moment, gdzie ich organizm przyzwyczaił się do nadmiernych ilości jedzenia dostarczanego 'niewinnym' nadmiernym pojadaniem. Alkoholizm TEŻ zaczyna się od jednego kieliszka, potem są kolejne aż pojawia się uzależnienie.

                    Nie należę do grona 34/36 tylkoj 38/40. Nie lubię sportu (w dużym stopniu zaniedbania z dzieciństwa) ale nie zwalam tego na jakąś tajemniczą chemię mózgu czy kurka wodna wie jakie choroby. Tak - gdybym uprawiała regularnie jakiś sport to bym spokojnie nosiła 36 ale nie robię tego więc nie noszę. Skutek mojego działania. Bez wymówek.
                    • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:24
                      Wiesz, co wszyscy maja doskonaly wzrok patrzac wstecz. "przegapili moment' a ten moment objawial sie czym? fioletowymi kropkami na calym ciele, czy niebieskimi wlosami. Wszyscy sa madrzy po i maja wiele doskonalych rad co trzeba bylo zrobic WTEDY.

                      Twoje zaniedbania z dziecinstwa skonczyly sie na 38/40, przy innej strukturze molekularno-genetyczno-srodowiskowej moglo byc 58-60. Prawda, zwlaszcza z niechecia do ruchu i stagnacyjnym trybie zycia.
                      Wszystko jeszcze przed Toba. Jak biedziesz miala 70 lat, nadcisnienie tetnicze, wysoki poziom cholesterolu, cukrzyce insulinoodporna, wtedy tez powiesz sobie, ze przegapilas ten moment kiedy mialas 40 lat, rozmiar 40 i niechec do ruchu bo trzeba bylo, a.... b.... c....
                      • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:33
                        myelegans napisała:

                        > Wiesz, co wszyscy maja doskonaly wzrok patrzac wstecz. "przegapili moment' a te
                        > n moment objawial sie czym? fioletowymi kropkami na calym ciele, czy niebieskim
                        > i wlosami. Wszyscy sa madrzy po i maja wiele doskonalych rad co trzeba bylo zro
                        > bic WTEDY.

                        No i? to jednak wciąż uzależnienie spowodowane własnymi zaniedbaniami a nie wynika choroby czy 'chemii' mózgu.

                        > Twoje zaniedbania z dziecinstwa skonczyly sie na 38/40, przy innej strukturze m
                        > olekularno-genetyczno-srodowiskowej moglo byc 58-60. Prawda, zwlaszcza z nieche
                        > cia do ruchu i stagnacyjnym trybie zycia.

                        Owszem. Zaniedbania mogą być nie tylko w dziedzinie żywienia. Ja walczę tylko z tymi, które mi przeszkadzają i waga to nie jest. z innymi walka jest ciężka ale naprawdę nie zwalam na tajemnicze uwarunkowania 'środowiskowe', choroby itd. nie użalam się też nad sobą.

                        > Wszystko jeszcze przed Toba. Jak biedziesz miala 70 lat, nadcisnienie tetnicze,
                        > wysoki poziom cholesterolu, cukrzyce insulinoodporna, wtedy tez powiesz sobie,
                        > ze przegapilas ten moment kiedy mialas 40 lat, rozmiar 40 i niechec do ruchu b
                        > o trzeba bylo, a.... b.... c....

                        Owszem - wtedy powiem 'przegapiłam moment' a nie będę usprawiedliwiać się tajemniczą chorobą.
                        • bri Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:43
                          Nie usprawiedliwiasz się, bo nikt Cię nie atakuje i nie wyśmiewa, więc po prostu nie masz takiej potrzeby. Nie czujesz na sobie karcącego wzroku wszystkich dookoła, kiedy jesz cokolwiek czy odpoczywasz, nie przeżywasz upokorzenia za każdym razem kiedy kupujesz sobie ubranie, nie musisz znosić "troskliwych" pytań i rad udzielanych przez osoby nie mające bladego pojęcia z czym się zmagasz, itd.
                          • araceli Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 20:09
                            bri napisała:
                            > Nie usprawiedliwiasz się, bo nikt Cię nie atakuje i nie wyśmiewa, więc po prost
                            > u nie masz takiej potrzeby. Nie czujesz na sobie karcącego wzroku wszystkich do
                            > okoła, kiedy jesz cokolwiek czy odpoczywasz, nie przeżywasz upokorzenia za każ
                            > dym razem kiedy kupujesz sobie ubranie, nie musisz znosić "troskliwych" pytań i
                            > rad udzielanych przez osoby nie mające bladego pojęcia z czym się zmagasz, itd

                            Ile z tego 'karcącego wzroku' czy 'upokorzeń' to rzeczywistość a ile przewrażliwienie?
                            • bri Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 20:24
                              Nie, raczej uczuciowa tępota tych, którym się wydaje, że to fajnie i dobrze pouczać osoby z nadwagą.

                              Jesteś na tym forum i czytasz wątki o odchudzaniu - naprawdę nie dostrzegasz tego, co się w nich pisze? W jednym dla ilustracji zlinkowano filmik przedstawiający kopulujące słonie. To miał być koronny dowód na to, że osoby otyłe nie powinny nawet marzyć o seksie. Przewrażliwienie?
                    • antychreza Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 02.01.14, 13:43
                      > Ależ jest! nawet w tym zalinkowanym artykule o tym piszą - ludzie przegapili mo
                      > ment, gdzie ich organizm przyzwyczaił się do nadmiernych ilości jedzenia dostar
                      > czanego 'niewinnym' nadmiernym pojadaniem.

                      hola, hola, nie tyle przegapili, co rodzice (chyba) zlali lekarza, który mówił, że z wagą ośmiolatki jest nie halo.
      • ada1214 Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:19
        myelegans napisała:

        > Obesity Is Now A Disea
        > se
        cles/262226.php
        >
        > Tak uznali lekarze z American Medical Association,

        a jak uznali? przez glosowanie moze , tak jak to robi towarzystwo psychiatryczne podczas definiowania chorob psychicznych?

        Otylosc nazwalabym raczej zaburzeniem albo dokladniej skutkiem zaburzen metabolicznych. Jest objawem towarzyszacym. Osobna kategorie stanowi otyloscna skutek farmakologii. Taka jest moja definicja.
        • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 16:45
          Poczytaj sobie na stronie Center for Disease Control jak cie to interesuje, ja nie mam zamiaru wkladac nikomu do glowy, jak glowa ciasna i sie nie chce wyjsc poza forumowe wiadomosci.
          Odsylam rowniez do medycznej bazy danych pubmed.org tam jest wiele zrodlowych tekstow.
          Poczytaj, wiedza nie gryzie....
          • ada1214 Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 17:28
            myelegans napisała:


            > nie mam zamiaru wkladac nikomu do glowy, jak glowa ciasna i sie nie chce wyjsc
            > poza forumowe wiadomosci.
            > Poczytaj, wiedza nie gryzie....

            Poza forumowe wiadomosci wyszlam juz dawno. Tematyka zdrowego odzywiania oraz zaburzen metabolicznych (nie ograniczajacych sie tylko do otylosci) to moj konik od przynajmniej 5 lat. Nie chce mi sie czytac co powiazane siateczka polityczna i ekonomiczna glowy powymyslaly (jak to slusznie zauwazyla bi scotti) ale jedno Ci powiem: jako spoleczenstwo, czy spoleczenstwa odzywiamy sie fatalnie. Skutki tego sa rozne: choroby krazenia, cukrzyca, udar, zawal, alergie, candida, rak i wreszcie otylosc- to wszystko jest skutek majacy jedna i ta sama przyczyne. Co komu przypadnie w udziale to kwestia predyspozycji, jednemu rak, innemu zawal a trzeciemu otylosc.

            Natomiast nazywanie otylosci choroba bedzie tylko poglebialo zjawisko tycia. Mamy zakodowane: leczeniem chorob zajmuje sie lekarz. W zwiazku z tym to lekarz jest odpowiedzialny za to, zebym schudl.
            • majenkir Ada 01.01.14, 18:41
              ada1214 napisała:
              > no Ci powiem: jako spoleczenstwo, czy spoleczenstwa odzywiamy sie fatalnie. Sku
              > tki tego sa rozne: choroby krazenia, cukrzyca, udar, zawal, alergie, candida, r
              > ak i wreszcie otylosc- to wszystko jest skutek majacy jedna i ta sama przyczyne
              > . Co komu przypadnie w udziale to kwestia predyspozycji, jednemu rak, innemu za
              > wal a trzeciemu otylosc.


              Oby zycie nie zweryfikowalo Ci Twoich dziecinno naiwnych pogladow....
            • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 18:49
              Cytat Poza forumowe wiadomosci wyszlam juz dawno. Tematyka zdrowego odzywiania oraz zaburzen metabolicznych (nie ograniczajacych sie tylko do otylosci) to moj konik
              od przynajmniej 5 lat
              czy wazylas kiedykolwiek 120kg i probowalas sama zrzucic wage? Jezeli nie, to rzeczywiscie, jest to tylko konik. Jest tu forumowa kolezanka, ktora w waga zmaga sie od lat pod kontrola dietetykow i im mniej je tym wiecej przybywa na wadze od kilku dekad. No i co konic na to?

              Cytat Natomiast nazywanie otylosci choroba bedzie tylko poglebialo zjawisko tycia. Mamy zakodowane: leczeniem chorob zajmuje sie lekarz. NIe, nie bedzie poglebialo bo odstygmatyzuje, ze tyja Ci co duzo zra i sie nie ruszaja....
              owszem zajmuje sie lekarz, ale niekoniecznie farmakologicznie i lekarz i nie tylko lekarz, ale terapeuci, dietetycy itd.
              • guderianka Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 18:55
                jedno proste pytanie
                na czym polega choroba kobiety z artykułu ?
                ja widzę problemy żywieniowe w dzieciństwie a potem nałożone na to problemy psychiczne-według mnie tu tkwi praprzyczyna
                Powstało zaniedbanie->doprowadziło do nadwagi->nadwaga do problemów emocjonalnych i psychicznych-> a te do otyłości =ergo osoba jest chora.
                • myelegans Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:19
                  Nie bardzo rozumiem Twoja wypowiedz. Zadalas pytanie i logicznie na nie odpowiedzialas. Tak, przyczyny sa srodowiskowe, tkwia w dziecinstwie i przeszly do okresu nastolatkowego i doroslego.
                  Dziecko samo sobie z otyloscia nie poradzi, nastolatka rowniez, tu potrzeba pomocy medycznej, wsparcia rodziny i jej samej i tzw. rozwiazan systemowych, terapii calej rodziny, ktora jest dluga, praco-czaso-finansowo chlonna.
                  Ja jestem w stanie wyobrazic sobie wiele scenariuszy dlaczego, ktos jest gruby. Ja sama w okresie dojrzewania kiedy zaczely zaznaczac sie biodra uslyszalam od kuzyna 'ale Ci dupa urosla" i to wystarczylo, ze..... zaczelam sobie odmawiac jedzenie, karac sie na jakies wyimaigonowane grzechy i przewinienia, a srodkiem kary bylo jedzenie, albo odmawianie sobie go, albo jedzenie do stanu wymiotow. Nikt jakos specjalnie sie tym nie przejmowal, a ja w glowie mialam mysli samobojcze. Dobra uczennica, ze stabilnego domu, dlatego daleka jestem od myslenia zero-jedynkowego i stawiania prostych rozwiazan "przestan tyle jesc"
                  • guderianka Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 02.01.14, 07:49
                    Tak, przyczyny sa srodowiskowe, tkwia w dziecinstwie i przeszly do okr
                    > esu nastolatkowego i doroslego


                    Czyli zewnętrzne-a nie wewnętrzne. Choroba to coś niezależnego od człowieka, coś co przychodzi bez przyczyny

                    Ja sama w okresie dojrzewania kiedy zaczely zaznaczac sie biodra uslyszalam od
                    > kuzyna 'ale Ci dupa urosla

                    to normalnie w wieku dojrzewania u dziewcząt

                    jedzenie, karac sie na jakies wyimaigonowane grzechy i przewinienia, a srodkiem
                    > kary bylo jedzenie, albo odmawianie sobie go, albo jedzenie do stanu wymiotow.
                    > Nikt jakos specjalnie sie tym nie przejmowal, a ja w glowie mialam mysli samob
                    > ojcze. Dobra uczennica, ze stabilnego domu, dlatego daleka jestem od myslenia z
                    > ero-jedynkowego i stawiania prostych rozwiazan "przestan tyle jesc


                    i wg Ciebie to była choroba ?
                    • bri Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 02.01.14, 08:44
                      Serio? Choroba to coś niezależnego od człowieka co przychodzi bez przyczyny? Przecież jest masa chorób, które sami sobie fundujemy, a przynajmniej mamy znaczny wpływ na ich wystąpienie i przebieg. Nawet chorób zakaźnych można uniknąć, jeśli się będzie żyć w izolacji, a co dopiero cywilizacyjnych.
                      • guderianka Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 04.01.14, 07:54
                        myeg, sancia- sięgnęłam do definicji medycznej

                        Choroba jest takim stanem organizmu, kiedy to czujemy się źle, a owego złego samopoczucia nie można jednak powiązać z krótkotrwałym, przejściowym uwarunkowaniem psychologicznym lub bytowym, lecz z dolegliwościami wywołanymi przez zmiany strukturalne lub zmienioną czynność organizmu. Przez dolegliwości rozumiemy przy tym doznania, które są przejawem nieprawidłowych zmian struktury organizmu lub zaburzeń regulacji funkcji narządów.
                        W definicji tej jest mowa o zmianach struktury organizmu wynikających z:
                        błędów w zapisie genetycznym na wzorzec organizmu;
                        programie na rozwój embrionalny organizmu, przekazywanym także genetycznie;
                        zaprogramowanych mechanizmach reakcji na ingerencję zewnętrzną, co dotyczy w szczególności reakcji układu immunologicznego;
                        ekspozycji na szkodliwe czynniki zewnętrzne tak znaczne, iż przekraczają zdolności adaptacyjne ustroju.

                        Bez przyczyny -w sensie :nie zaplanowania, nie celowego działania itd.
                        Alkoholizm (wg definicji) i otyłość- nie są dla mnie takimi chorobami jak rak, sepsa itd.-bo cechują je inne działania wpływające na powstanie. Alkoholizm spowodowany NADUŻYWANIEM alkoholu, otyłość spodowana NADUŻYWANIEM jedzenie zaczyna się od przesadzonego sięgania po produkty wywołujące negatywny wpływ na organizm. O ile z alkoholem sprawa jest jasna, o tyle o tyle samo jedzenie nie szkodzi zdrowiu. Jednakże otyłość "wyszukiwania


                        Otyłość
                        obesitas

                        ICD-10 E66
                        E66.0 Otyłość spowodowana nadmierną podażą energii
                        E66.1 Otyłość polekowa
                        E66.2 Ciężka otyłość z hipowentylacją pęcherzykową
                        E66.8 Inne postacie otyłości
                        E66.9 Otyłość, nie określona






                        Porównanie sylwetek osób: o prawidłowej masie ciała, z nadwagą i otyłej




                        Otyłość u mężczyzny
                        Otyłość (łac. obesitas) – patologiczne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, przekraczające jego fizjologiczne potrzeby i możliwości adaptacyjne, mogące prowadzić do niekorzystnych skutków dla zdrowia[1]. Za otyłość uważa się stan, w którym tkanka tłuszczowa stanowi więcej niż 20% całkowitej masy ciała u mężczyzn oraz 25% u kobiet
                        " nie powstaje od zwykłego spożywania produktów.

                        p.s. pomijam przykłady gdy otyłość jest WYNIKIEM choroby
                • szarsz Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 02.01.14, 13:53
                  guderianka napisała:
                  > Powstało zaniedbanie->doprowadziło do nadwagi->nadwaga do problemów emo
                  > cjonalnych i psychicznych-> a te do otyłości =ergo osoba jest chora.

                  do problemów emocjonalnych i psychicznych należy dodać problemy somatyczne - nadwaga i przekarmianie destabilizują trzustkę.
              • ada1214 Re: czy nowotwor mozna wyleczyc silna wola? 01.01.14, 19:17
                Jest tu forumo
                > wa kolezanka, ktora w waga zmaga sie od lat pod kontrola dietetykow i im mniej
                > je tym wiecej przybywa na wadze od kilku dekad. No i co konic na to?

                Konik na to, ze trzebaby sie przyjrzec dietetykowi. Sa tacy, ktorzy do dzis forsuja przestarzale teorie, ze pieczywo pelnoziarniste jest zdrowe, a tluszcz sprzyja tyciu.
                Generalnie nie mam zaufania do klasycznych dietetykow.
                JA mam rowniez problem z odzywianiem, ale w przeciwnym kierunku. Walcze z niedowaga, i jeszcze kilka innych problemow. Ale do dietetyka nie poszlam na wizyte, bo po wstepnej konsultacji telefonicznej uznalam ze pani dietetyk mowi bzdury.
                Od pol roku mam specjaliste innej kategorii i WRESZCIE moja waga zaczela isc w gore. Poprawila sie odpornosc. Ucze sie, jak i co jesc, zeby organizm bral z pozywienia to, czego akurat potrzebuje. Nie wszystko da sie ustalic podczas rozmowy- potrzebne sa czesto rozne testy, ktorych zwykly dietetyk nie ogarnie. Byly rozne testy, probki wysylane do DE i do Stanow, na podstawie mojego typu metabolicznego dobrano mi suplementy ktorych MOJ organizm potzrebuje. NIE MA czegos takiego jak uniwersalna dieta dla wszystkich, bo organizm jest tak skomplikowana maszyna, ze wszystko wplywa na wszystko.
                Tak jak mowie, w koncu nabralam upragnionych kilka kilogramow.
                Ale, niestety, jakoc kosztuje. Ja na terapie wydalam juz, lekko liczac, 10 tysiecy. Wierze ednak, ze sa to swietnie zainwestowane pieniadze, bo wyregulowany organizm odwdzieczy mi sie zdrowiem.

                Reasumujac i odpowiadajac na Twoje zaczepne pytanie: zwykly dietetyk jest zwykle za cienki. Nie ta polka jakosciowa/specjalistyczna.
                  • ada1214 Myelegans 02.01.14, 20:11
                    Myslalam sobie o tym przypadku Twojej kolezanki, ktora wazy 120 kg i nie moze schudnac mimo diety. Zajrzalam do moich materialow ,przyczyna zwolnionej przemiany materii moze byc
                    1. niedoczynnosc tarczycy (najbardziej oczywiste) i niedoczynnosc nadnerczy
                    2. Problemy z trawieniem- niedostaeczna absorpcja skladnikow odzywczych powoduje zwolnienie produkcji energii na poziomie komorkowym co powoduje zwolnienie metabolizmu. Zwolniony metabolizm z kolei powoduje ze proces trawienia jeszcze sie pogarsza i w ten sposob tworzy sie bledne kolo z coraz to gorsza przemiana materii.
                    3. infekcje wirusowe

                    W takich wypadkach rzeczywiscie mozna jesc sama salate a waga stoi w miejscu albo idzie w gore. Nie jestem rzecz jasna terapeuta, ale mozna chyba z duza doza pewnosc stwierdzic, ze jesli ktos wazy 120 kg i nie moze schudnac, to ma rozwalona gospodarke hormonalna i tym nalezaloby sie zajac w pierwszej kolejnosci. Jak widac powyzej, nie tylko tarczyca, bo rowniez nadnercza i trawienie. A zeby nie bylo za prosto, to przykladowo zbyt wysoki stosunek wapnia do potasu w organizmie powoduje zwolnienie przemiany materii. Mozna wiec sobie nieswiadomie szkodzic i poglebiac problemy biorac suplementy w ciemno. jak mowilam, tego zwykly dietetyk nie ogarnie, bo nie ma do tego narzedzi ani , jak przypuszczam, wiedzy.
                    Podalam tylko kilka mozliwych powodow, moze sa jeszcze inne, nie wiem.
            • capa_negra Trafia mnie 01.01.14, 20:02
              za każdym razem, gdy wchodzę na forum i widzę tytuł tego wątku.
              Tylko ktoś kto nigdy nie miał doczynienia z nowotworem mógł go wpleść w tytuł wątku o otyłości
              Pytam się po co?
              --
              A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
                • capa_negra Re: Trafia mnie 01.01.14, 20:40
                  No nie przeczytałamsmile, ale raczej nie był na onkologiczne tematy skoro 150 wpisów jest o otyłości.
                  Dla mnie nowotwór to ciągle drażliwy temat i jeszcze długo taki będzie.
                  • guderianka Re: Trafia mnie 02.01.14, 07:51
                    capa- no widzisz, i bez czytania całego wątku dostrzegłaś samo sedno tak naprawdę
                    otyłość próbuje się sprowadzić do choroby
                    a chorobą ona nie jest
                    (w moim odczuciu)
                  • rosapulchra-0 Re: Trafia mnie 02.01.14, 14:48
                    To ci podpowiem. Rozwój otyłości został przyrównany do rozwoju raka. A w zasadzie niekontrolowany rozwój komórek tłuszczowych został porównany do rozwoju niekontrolowanego komórek rakowych. I tu i tu człowiek przegrywa, ze swoją silną wolą ofkors. To tak w bardzo dużym skrócie.
                    • d.o.s.i.a Re: Trafia mnie 02.01.14, 16:10
                      > I tu i tu człowiek przegrywa, ze swoją silną wo
                      > lą ofkors.

                      Jezeli teraz kazdy przypadek niemoznosci zapanowania nad silna wola bedziemy nazywac choroba, to co nam zostaje? Typowe choroby bogatych spoleczenstw: narkomania, alkoholizm, obzarstwo. A wszystkiemu winna pelna lodowka, bo przeciez nie czlowiek, on sie nie moze opanowac zuczek maly.
                      Jak to w ogole mozna przyrownywac do raka???