choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem

11.01.14, 16:36
moja corke(3,5) czeka kolejna operacja ( ch.hirschprunga, zespol ladda) powoli wysiadam psychiczne... jak sobie radzic z tak ogromnym stresem bo nie wydalam juz niestety. Leki?
    • marzeka1 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 11.01.14, 16:39
      Tak, chociażby leki- w listopadzie mój mąż miał operację, która trwała 12 godzin, do tego było to mocno stresujący miesiąc- zwyczajnie by dać radę funkcjonować, nie dygotać wewnętrznie i spać- mój rodzinny zapisał mi leki uspokajające, bardzo mi pomogły, brałam przez 1,5 miesiąca, spełniły swoją rolę.
    • sanciasancia Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 11.01.14, 16:45
      W wielu szpitalach jest psycholog, którego zadaniem jest wspieranie rodziców. Może w waszym też jest?
    • solejrolia Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 11.01.14, 16:57
      pomaga pomoc specjalisty, psychoterapeutki,
      i kontakt z mądrymi rodzicami, którzy mają podobne problemy z dziećmi.

      być może lekarz doradzi ci leki, które postawią cię do pionu, dadzą siłę, ale pamietaj,że te leki nie rozwiążą twoich problemów. trochę jedynie je zagłuszą.
      (ja akurat unikam (unikałam) leków, ponieważ wtedy gdy powinnam być rozsądna i "trzeźwo"myśląca, byłam totalnie otumaniona, i bezwolna. kiedy się zorientowałam, że tak na mnie leki działają, ze nie ejstem sobą, natychmiast odstawiłam, i od tej pory wszystko co przeżywam w życiu, wszelkie stresy, sytuacje trudne, czy bolesne przeżywam świadomie, i do końca.
    • friends11 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 11.01.14, 21:20
      Ja zyje w takim stresie juz 3 lata-córka ma 6,5lat, choruje przewlekle. Też sobie często nie radzę, nie łykam tabletek,ale pełno rodziców tak robi.
      Ja ryczę -to mi pomaga,ale najbardziej rozmowa z innymi rodzicami chorych dzieci.
      Chociaż stresu sie nie pozbędziesz i cały czas zyję w napięciu
    • pade Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 11.01.14, 21:54
      dać sobie pozwolenie na odpuszczenie wszystkiego co mniej ważne
      uznanie, że jest ciężko, źle
      poszukanie wsparcia u innych osób, wygadanie się
      wypłakanie się
      techniki relaksacyjne (opisy dostępne w necie)
      leki, jeśli nie chcesz takich na receptę, polecam te, które mają w składzie melisę, kozłek lekarski, tylko trzeba je łykać długo i systematycznie, nerwosol też nie zaszkodzi
      zmiana nastawienia: będzie dobrze, córka ma kompetentnych lekarzy, wszystko dobrze się ułoży, będzie zdrowsza

      moja córa miała podejrzenie choroby Hirschprunga, biopsje, krwotok z zagrozeniem życia, powikłania, domyślam się co czujesz
      współczuję i przytulam, trzymaj się mocno!
      wszystko dobrze się skończy, uwierz w to
    • mruwa9 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 00:18
      racjonalizacja: dziecku w szpitalu potrzebne jest wsparcie zrownowazonego i spokojnego rodzica, a nie rozhisteryzowanej , spanikowanej matki, dodatkowo nakrecajacej dziecko w strachu.
      Jestem spokojna- dla dziecka. Bo tak trzeba.
      Dla mnie nie stanowi to problemu.
      • mvszka Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 10:23
        och jak to łatwo powiedzieć,
        matka na zewnątrz może byś spokojna i uśmiechnięta ale w środku po prostu jest inaczej, bo jest człowiekiem a nie cyborgiem
        ja bym skorzystała z pomocy fachowej, przyjacielskiej, mężowskiej, rodzinnej
        z leków ziołowych uspokajających też nie zaszkodzi skorzystać
      • solejrolia Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 10:31
        rewelacja. rada w stylu: weź się w garść!
        uncertain
        • angela10086 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 10:39
          mruwa tylko tu nie o katar chodzi wink
          wiem co sie działo z dzieckiem po wczesniejszej operacji dlatego moj stres jest ogromny, we wtorek zbiera sie konsylium, tak sie denerwuje ze spac w nocy nie moge.
          • mruwa9 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 10:49
            moje dziecko bylo wielokrotnie w stanie zagrozenia zycia.Na OIOMie niedlugo dostaniemy karte stalego klienta. Kiedy bedzie nastepny raz, to tyko kwestia czasu. Pytanie nawet nie brzmi: czy, ale: kiedy. Moze to mnie zaszczepilo.
            • angela10086 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 11:04
              byc moze, ja az tak odporna nie jestem...
            • verdana Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 11:05
              No tak, ale to nie jest rada ani wykonalna dla wszystkich, ani taka znowu dobra.
              Problem w tym, ze wielu takich "silnych ludzi", którzy sami sobie radzą ze stresem, ukrywają go , bo trzeba - po tym, jak nie musza już być silni zaczynają sie sypać. I psychicznie i co gorsza fizycznie. Takie "bycie w pionie" przez długi czas może być poważnym zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia.
              • mruwa9 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 11:34
                a jaki mam wybor? Poddac sie histerii i pociagnac za soba bliskich,z glownym zainteresowanym na czele, czy jednak starac sie stanowic wsparcie dla dziecka, zwlaszcza w tych trudnych momentach? Bo ono tego wsparcia zwlaszcza wtedy potrzebuje?
                Takie jest moje zycie, to moja codziennosc. Nie uciekne od niej, czy mi sie to podoba, czy nie.
                I ta swiadomosc pomaga zapanowac nad soba.
                • angela10086 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 13:01
                  nie mowie tutaj o histerii... corka jest po usunieciu jelita i kilkunastu zabiegach. Nie jest to pierwszy wiekszy stres z nia zwiazany. Chodzi o ten straszny wewnetrzny niepokoj ktory nie daje ci spac, wpedza w stany depresyjne i powoduje rewoluje zoładkowe. Nie odczaruje tego i nie wiem jak sobie z tym sama poradzic.
                  • friends11 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 13:25
                    Doskonale Cię rozumiem, ja tracę zainteresowanie wszystkim dokoła, tak jakby cała energia była władowana w chorobę, żeby trzymać się, myśleć racjonalnie!!, podejmować decyzje, przewidywac, rozplanowac.
                    Grzeje mnie reszta
                  • pade Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 14:44
                    Miej świadomość, że napięcie, stłumione emocje kumulują się w organizmie. Jeśli nie będziesz się "resetować" na bieżąco, za jakiś czas córka będzie zdrowa, a Ty będziesz miała w najlepszym razie nerwicę lękową.
                    Idź do psychologa, choć na dwie -trzy wizyty.
                    Trzy razy dziennie bierz Tabletki uspokajające z labofarmu na przykład, albo parz sobie melisę.
                    Pół godziny dziennie spaceruj szybkim tempem, jesli nie możesz chociaż 15 minut intensywnych ćwiczeń w domu.
                    Trening relaksacyjny Jacobsona jest w necie, ściągnij i wykonuj np. w łóżku przed spaniem
                    I nie mów, że się nie da, bo da się.
                    Wiesz dlaczego musisz o siebie zadbać? Bo córka będzie Ciebie potrzebować jeszcze kilkanaście-dziesiąt lat, będzie potrzebować zdrowej, stabilnej psychicznie matki. A zresztą, przede wszystkim zrób to dla siebie.
                    • friends11 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 15:05
                      Na ten moment choroba córki jest niewyleczalna-to dodatkowo obciąża psychikę-nie da sie powiedziec, że jeszcze rok dwa i będzie po wszystkim
                      Stłumione emocje uchodzą wraz z płaczem, ale masz rację z tą nerwicą- wybucham o byle bzdury, nie wiadomo kiedy; wybucham, gdy nie ma przy mnie córki
                      To nie tak, że zawsze są doły, czasem mam plany, marzenia, powera, jakbym próbowała sie wyrwać z tego stanu,ale to jest bardzo krótkotrwałe.
                      Myslę, że ruch, sport dobrze mi zrobią, kiedyś ćwiczyłam i czułam się swietnie. Pomaga mi tez jeżdzenie autem, bez wsciekłych prędkości, zwyczajnie z muzyką i jak wspomniałam wcześniej najbardziej rozmowa z innymi rodzicami chorych dzieci

                      • angela10086 friends 12.01.14, 16:34
                        widze ze jedziemy na tym samym wozku, niestety. U nas jest to najgorsze ze niedojrze ten wstretny hirschprung, to kilka dni temu wyszla dodatkowa wada układu pokarmowego( zespol ladda). Juz bylo lepiej, nauczylam sie zyc z choroba corki podnioslam sie troche- a tu buch dostalam obuchem w głowe znow. Nienawidze tego szpitala, nienawidze sal operacyjnych, oczekiwania pod blokiem z scisnietym gardłem, oiom-u i innych atrakcji. Czemu to spotyka moja corke? Czym to malutkie dziecko sobie zasłuzyło na tyle cierpienia.. nie wiem...
                        • friends11 Re: friends 12.01.14, 16:49
                          Ja dopiero w szpitalu zauważyłam ile dzieci jest chorych!!!
                          My jeździmy cyklicznie co 4 tyg na pare dni -i mam ten komfort jakkolwiek niedorzecznie to brzmi, że spotykam te same dzieci, tych samych rodziców, oczywiście ciągle nowi dochodzą. Ale ci rodzice stali sie naszymi dobrymi znajomymi, odwiedzamy sie wzajemnie, dzwonimy do siebie, nasze dzieci się przyjaźnią i to jest dla mnie jak terapia. I to, że moja córkę prowadzi doskonały lekarz.
                          Nie odpowiem na Twoje pytania,bo sama sobie je ciągle zadaję, ale bardzo bardzo dobrze Cię rozumiem. JA też czasem myśle tak jak ty, że wyszłam na prostą a tu buch i coś nowego dochodzi
                          • friends11 Re: friends 12.01.14, 16:54
                            A z przyziemnych rzeczy pomagają mi jeszcze gierki na kompie smile, relaksuje sie wtedy i resetuje
                            • angela10086 Re: friends 12.01.14, 16:58
                              moge sie zapytac na co choruje twoja corka? jesli to zbyt osobiste to nie odpisuj
                              • friends11 Re: friends 12.01.14, 17:14
                                Napisz na priv dobrze?, koncowka gazetowa
                                • angela10086 Re: friends 12.01.14, 17:26
                                  ok
                      • pade Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 19:47
                        To, co pisałam wyżej było do autorkismile
      • atena12345 mruwa9 12.01.14, 15:37
        aleś pomogła...uncertain
    • mamakacperka11 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 11:16
      Ja sobie radze tak-że sobie nie radzę niestety. Są ludzie bardzo opanowani, stres potrafiący zdusić w sobie.Ja niestety nie należę do nich.Najczęściej pomaga mi rozmowa z rodzicami dzieci zmagających się z autyzmem, popłakanie sobie w samotności, słuchanie muzyki i przypominanie sobie fajnych chwil.Myślę,że jeśli nie potrafisz już tego wszystkiego znieść, jesteś kłębkiem nerwów powinnaś wesprzeć się farmakologicznie.Najlepiej przetestować na sobie działanie- a nóż pomoże. Trzymaj się i dużo zdrowia dla córki!
    • inguszetia_2006 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 11:26
      Witam
      Jak wysiadasz psychicznie, to musisz podążać drogą farmakologii. Oczywiście, że leki będą najlepsze. Zagłuszysz lęk i zyskasz spokój. Nie chodzi o to, żebyś się nie bała, bo będziesz się bała, co jest naturalne i każda matka by się bała, ale lęk przestanie tobą rządzić. O to chodzi.
      Pzdr.
      Ing


      • marzeka1 Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 14:59
        ". Nie chodzi o to, żebyś się nie bała, bo będziesz się bała, co jest naturalne i każda matka by się bała, ale lęk przestanie tobą rządzić. O to chodzi. "
        - dokładnie o to chodzi smile - długo leków nie brałam, ale na ten czas, kiedy nie dawałam rady, kiedy "lęk mną rządził"- pomogły.
    • galela Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 15:01
      Tak na pierwszy rzut, to kup sobie tabletki uspokajające labofarm. Można je brać do 8 tabletek dziennie. Nie są to psychotropy, nie uzależniają (przetestowane). Można po nich prowadzić. Trzeba na sobie przetestować. Ja mogę brać końską dawkę i senna nie będę, ale ktoś inny może być, wtedy prowadzić nie wolno albo zmniejszyć dawkę - najlepiej przeczytać ulotkę. Po kilku dniach stosowania dają rewelacyjne rezultaty. Docelowo to zależy od przypadku - psychoterapia, grupa wsparcia ale leki psychotropowe w ostateczności, lepiej wcale chyba ze poważna depresja.
      • paliwodaj Re: choroba dziecka-jak sobie radzic ze stresem 12.01.14, 15:33
        trudno jest cokolwiek doradzic, bo kazdy z nas jest inny i inaczej reaguje na stress.
        Moj syn mial w sierpniu 2013 roku operacje mozgu. Pewnie 10 lat temu na sama mysl "operacja mozgu u mojego dziecka"zamdlalabym albo i umarla.
        Ta operacja byla dla nas wielka szansa na jego jepsze zycie i nasze tez. Wbijalalam sobie to do glowy ,ze to po to aby bylo lepiej, ze jest w swietnym szpitalu i musi sie udac. Jakos mi sie udalo. W dniu opreracji do szpitala pojechal z nim maz, ja wiedzialam ze sie zaleje lzami i wcale mu nie pomoge. To byla dobra decyzja.
        Ja dojechalam z mlodszymi dziecmi gdy juz bylo po operacji. Dziecko 4 dni spalo, dostajac tony lekow, wiedzialam ze zyje bo byl podlaczony do aparatury, ton aparatury i cieply.
        Ale wiedzialam i wierzylam ze to pomoglo, Ta wiara w lepsze jutro mnie trzymala, naprawde nie bylo to takie straszne. Mimo saczkow z glowie, zszywek, wygolonej glowki ja po prostu wiedzialam ze to trzeba bylo zrobic zeby bylo lepiej. No i jest lepiej.
        Lekow zadnych nie bralam, musialam zajmowac sie mlodszymi dziecmi, jezdzic 1 godz w jedna strone do szpitala czasami 2 razy dziennie. Dzieci tez dzielni sie zachowywaly widzac brata z zaschnieta krwia w uszku, ze szwami na glowie, Super te moje dzieci, jeszcze mnie pocieszaly
    • majenkir Re: 12.01.14, 15:32
      IMO swoje musisz wyplakac, niestety. A potem to sie czlowiek przyzwyczaja, ludzie maja zdolnosc adaptacji nawet do najgorszego.
      • friends11 Re: 12.01.14, 15:37
        Tak przyzwyczaja się, ale pamięta jak było przed, pamięta beztroskę, ma porównanie jakości życia.
        • majenkir Re: 12.01.14, 15:50
          Ale to nie mozna tak rozmyslac I rozpamietywac "co by bylo gdyby".
          Jest "nowe" I trzeba z tym zyc po prostu.
          • friends11 Re: 12.01.14, 16:08
            Wiem i żyje się smile
            To nie tyle rozpamiętywanie, ale obrazy, które pojawiają się same. Kiedy zamiast torta przynosisz biszkopt ze swieczką wetkniętą w galaretkę, bo tylko tyle może zjeśc, kiedy święta spedzasz w szpitalu, a rok temu dekorowałyście koszyk wielkanocny, kiedy rezygnujesz z ukochanego basenu, żeby nie złapało jakiś infekcji - życie z tyloma różnymi ograniczeniami.
            Smętnie to brzmi i nie jest tak zawsze, to jest tylko we mnie, bo moje dziecko jest radosne, mądre i pogodne.
            • pade Re: 12.01.14, 19:50
              współczuję bardzo
            • majenkir Re: 13.01.14, 00:56
              Rok to bardzo krotko.... potrzeba wiecej czasu....
              Moge zapytac, co jest Twojemu dziecku?
Pełna wersja