Dodaj do ulubionych

Ci wstrętni emogranci!

17.01.14, 22:39
Poczytuję forum od dwóch miesięcy i ciągle widzę pełno nienawiści i agresji skierowanej w stronę emigrantów. Zastanawia mnie czemu szczęśliwi,spełnieni ludzie,z dobrze płatną pracą,udanym życiem i pożyciem plują na ludzi,którzy zdecydowali się na wyjazd z kraju?

Jestem emigrantką- typ,na który najwięcej 'plujecie'. Pracuję w fabryce,mój mąż też. Wyjechałam bo po śmierci rodziców ( z długami do spłacenia i dużo młodszym rodzeństwem do wychowania) musiałam przerwać studia i ostro zakasać rękawy żeby nie wylądować pod mostem. Nikt mi nigdy niczego nie dał,nie zapewnił mieszkania,nie załatwił pracy. Mąż też z niebogatej rodziny. Typowe szaraczki z typowymi szaraczkowymi marzeniami. Facebooka nie wymyśliliśmy, w wąskich dziedzinach też słabo (mąż piecze superowego makowca a ja rewelacyjnie 'palę' kawały ale 'byznesu' na tym nijak nie dało się zrobić). Gdybyśmy zostali szarpalibyśmy się z niezapłaconymi rachunkami,zadłużonym mieszkaniem i wiecznym odkładaniem decyzji o posiadaniu potomstwa (bo kto mądry by się w takiej sytuacji decydował na dziecko?).
Postanowiliśmy zaryzykować (bo przecież tylko nieudacznicy siedzą z założonymi rękami i narzekają,że im źle). Pracujemy ciężko,nigdy żadne z nas nie było na zasiłku. Mamy śliczną córeczkę,wspólnie wychowaliśmy moje rodzeństwo. Mamy dom,bezpieczeństwo finansowe. Nigdy i nigdzie nie mówiliśmy źle o ojczyźnie. Często jeździmy do Polski (tęsknota za rodziną,przyjaciółmi i naszymi,pięknymi górami).
Nie rozumiem dlaczego tacy,jak my nie zasługują na odrobinę szacunku ze strony rodaków. Ok,szacunek to może zbyt wielkie słowo ale na prawdę nie rozumiem tej agresji,jadu,niechęci. Było mi źle,postanowiłam zrobić coś aby było lepiej. Proste? Nigdy nikogo nie obraziłam; żyjemy spokojnie i nikomu nie wadzimy.
Nie,nie tłumaczę się nikomu tylko chciałabym aby się czasem 'jeden z drugim' zastanowił (jeśli to tylko nie przekracza możliwości intelektualnych) zanim zacznie pluć na ludzi,których różne okoliczności 'zmusiły' do opuszczenia (i to z bardzo ciężkim sercem) swojej ojczyzny.
Dodam tylko,że dziwi mnie brak szacunku dla 'zwykłych' ludzi. Po lekturze forum rozumiem,że tylko paniom/panom 'na stanowiskach' ,z grubą kasą i czterema willami należy się święty spokój od nienawistnych komentarzy?
Obserwuj wątek
      • myelegans Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 22:49
        No nie, en masse, tu sie nie pluje na emigracje. Jest tylko jeden marny, internetowy byt o nieokreslonej plci, pelen frustracji,agresji, ktora gdzies musi wyladowac. Sam nieudolny do potegi, na zasilku dla bezrobotnych i stalymi wizytami w UP, zyjacy na koszt panstwa czyli innych obywateli Polski, ktory w przeciwienstwie do Ciebie rekawow nie zawinal, i nie zmienil zycia, NIC z wlasnym zyciem nie robi, poza pasozytowaniem, tylko z uporem maniaka tarza sie w tej swojej nieudolnosci, wysupluje co moze i gdzie moze na temat emigrantowi imigrantow i sie podnieca.

        Gratulacje i powodzenia. Tacy ludzie jak TY i Twoj maz pchaja ten swiat do przodu.

        Pozdrawiam rowniez z emigracji juz ponad 20-letniej.
    • kk345 Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 22:54
      > Nigdy i nigdzie nie mówiliśmy źle o ojczyźnie. Często
      > jeździmy do Polski (tęsknota za rodziną,przyjaciółmi i naszymi,pięknymi górami)

      I chwała Ci za to- bo często,jak widać na forum- emigracja automatycznie oznacza koniecznosć zaczynania zdań od:
      "co to za kraj", "bo w Polsce to nigdy...", "bo w Polsce to zawsze..."
      Żyjmy i dajmy żyć innymsmile Życzę Wam powodzenia i dobrego życia-czy to w kraju,czy za granicąsmile
    • barbibarbi Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 22:56
      No i tak trzymać. Większość jednak nic złego nie myśli o emigrantach, prawie każdy ma w rodzinie kogoś kto wyjechał, więc wiedzą jak to jest. A ci co piszą źle, to po prostu są bardziej widoczni, bo to kontrowersyjny temat, mają czas, bo roboty w Polsce nie ma, to piszą. Znam taką jedną, która miała zdanie, że za granicę do pracy to wstyd - do czasu kiedy jej dzieci wyjechały i nie chcą wracać, zdanie zmieniła diametralnie w bardzo krótkim czasie.
      • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 23:03
        Araceli, tu nawet nie chodzi o te bajki, bo idę o zakład, że duża część osób piszących na forum trochę sobie dopowiada wink

        Tu chodzi głownie o to, co ktoś już wyżej napisał. Wyciąganie negatywnie napisanych artykułów, jakichś afer (które na tym mitycznym zachodzie też się zdarzają) i w każdym poście zaznaczanie "bo w tej Polsce to takii shit" - wiadomo, że jak komuś tu żyje się dobrze i coś takiego czyta, to zakłada, że pisał to nieudacznik, któremu w kraju się nie udało i zarabia lepiej na zmywaku brytyjskim niż polskim.
        • barbibarbi Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 23:20
          A nie przyszło wam do głowy, że jak ktoś odwiedza Polskę po latach, to naturalne że porównuje i komentuje? Często ludzie odwykli od polskiej rzeczywistości nie mogą zrozumieć, po co i dlaczego w Polsce tak komplikuje się ludziom życie (np biurokracja), dlaczego np w USA prawo jazdy robi się prawie za darmo z palcem w nosie, a w Polsce to droga przez mękę? itd, itp, dla tubylców to normalka nie widzą w tym nic złego, a dla emigranta to szok kulturowy, i on nie komentuje tego złośliwie i nie naśmiewa się - to raczej odruch serca i współczucia. Jak się siedzi całe życie w jednym miejscu, to zatraca się możliwość oceny rzeczywistości z szerszej perspektywy, trzeba na chwilę odejść, wyjechać żeby nabrać dystansu - wtedy po powrocie widać jak na dłoni wszystkie słabostki i bolączki, ale też dobre rzeczy - może właśnie dlatego warto posłuchać czasami co mają do powiedzenia emigranci. Może warto posłuchać, jak można coś zorganizować aby było lepiej, praktyczniej, bardziej przystępnie dla ludzi, może to będzie jakiś mały krok do zmian na lepsze?
          • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 23:44
            Moim zdaniem to nie o to chodzi. Bo to co piszesz, czyli teksty typu "bo u nas" pisane przez emigrantów, ale i przez Polaków odwiedzających obce kraje jest normalne. Bo w jednym kraju jedno jest lepsze w drugim drugie.

            Chodzi o regularne plucie niektórych emigrantek na Polskę. Według niektórych wszystko jest tu złe, trawniki, biurokracja, bieda, socjal, sklepy, ludzie, dosłownie wszystko. Chodzi o wywlekanie artykułów z bulwarówek, oczywiście tych najgorszych, tak, jakby złe rzeczy w innych krajach nigdy się nie działy. A przecież te inne kraje też mają problemy, z socjalem, bezdomnymi, bezrobociem. Moim zdaniem, żaden sukces, szczycić się, że się komuś dobrze żyje na obcym socjalu.

            A to, co piszą niektóre osoby, nie jest prawdą. Nie wiem czym to jest spowodowane, myślę, że kompleksami, że im się nie udało im usieli wyjechać. Jest masa ludzi, którym się tu naprawdę dobrze żyje. Narzekają przeważnie osoby wykonujące prace nie wymagające jakichkolwiek kwalifikacji.
            • chocolatemonster Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 00:07
              Ale też nikt nie twierdzi,że w Polsce WSZYSTKIM żyje się źle.
              Poza tym pani na kasie w markecie,sprzątaczka,zwykły,pogardzany przez Ciebie 'robol' też ma prawo do godnego życia (jakkolwiek utopijnie by to nie brzmiało). My TU pracujemy fizycznie i finansowo powodzi nam się nieźle.

              Co złego jest w byciu 'przeciętnym'? Czy każdy musi być prezesem KGHM?
              Zauważcie też,że wyemigrowało wiele świetnie wykształconych,młodych ludzi, którzy w Polsce pracy znaleźć nie mogli (wszyscy to nieudacznicy?).

              Powtarzam raz jeszcze: normą jest ogół a nie margines a według mnie 'wredni',kalający własne gniazdo emigranci to tylko niewielki procent od tej masy ludzi,którzy wyjechali. Tak jest 'w moim świecie'.


              • princesswhitewolf Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 17:42
                Co złego jest w byciu 'przeciętnym'? Czy każdy musi być prezesem KGHM?

                nic zlego. Prezes niejednokrotnie nie mial skrupulow w wyscigu szczurow.
                Nie przejmuj sie. wszyscy jemy sikamy spimy i umieramy a to ze w miedzyczasie ktos chodzil z teczka a inny bez niewiele zmienia. Czasem prosty czlowiek potrafi zrobic wiecej pozytecznych rzeczy niz dyrektor figurant.
              • burina Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 10:22
                No właśnie! I do tego jeszcze nie zapytają, jak to jest za tą granicą, tylko z góry zakładają, że zupełnie inaczej niż 'w tym kraju'. Tym w Polsce, to bardziej powinni przeszkadzać ci, którzy pod pretekstem 'bo wiadomo, jak to jest w Polsce' wręczają łapówki, łamią przepisy, oszukują z podatkami.

                Ponadto, jakby energię skanalizować w poprawianie tego, co wytykają ludzie, którzy widzieli gdzieś jakieś lepsze, dobrze funkcjonujące rozwiązania, to trzeba było się wziąć za konkretną robotę a nie usiąść smętnie i uprawiać martyrologię. To już lepiej na tych emigrantów psy wieszać.
          • kk345 Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 23:49
            > może właśnie dlatego warto posłuchać czasami co mają do po
            > wiedzenia emigranci.

            OK- tylko z jakiegoś tajemniczego powodu często mają do przekazania wyłącznie pogardliwe zdumienie, ze w "tej Polsce" to czy tamto...
            • barbibarbi Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 11:39
              No typowe, dla kogoś kto nie widział jak łatwo, lekko, tanio i przyjemnie można zdać egzamin. To dlaczego młodzi górale wyjeżdżają na krótko do USA żeby tam odwiedzić rodzinę, a przy okazji zrobić łatwo prawo jazdy? Nawet wliczając cenę biletu w obie strony i tak im się to opłaca. NIe dziwne? W Polsce takie to proste, to czemu oni tak kombinują? Jak myślisz?
              • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 11:41
                barbibarbi napisała:
                > No typowe, dla kogoś kto nie widział jak łatwo, lekko, tanio i przyjemnie można
                > zdać egzamin.

                Egzamin na prawo jazdy nie jest po to, żeby było łatwo i przyjemnie. W IE możesz na ulice wyjechać bez egzaminu ale moim zdaniem to wcale nie jest dobrze.
                  • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 12:05
                    cherry.coke napisała:
                    > Nie no, teoretyczny trzeba zdac. I jezdzic z pelnym kierowca.

                    Z 'pełnym' kierowcą owszem ale zwykłym samochodem, w którym ten 'pełen' kierowca nie ma szans np. wyhamować jak instruktor. Nie ma też żadnego sprawdzenia czy człowiek w ogóle potrafi ruszyć z miejsca.
                      • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 12:10
                        cherry.coke napisała:
                        > Ten pelny kierowca (tzw. sponsor) ma sie tym zajac

                        Taaa.... jassssssne! W razie czego będzie drzeć się 'hamuj!!' i modlić się, że osoba za kierownicą nie pomyli hamulca z gazem smile Ale oczywiście za granicą jest lepiej! Z definicji suspicious
                        • cherry.coke Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 12:15
                          No ale mowie ci, ze jest kurs i ze sponsorem sie jezdzi rownolegle jako cwiczenie, a nie zamiast. Miasto jest chyba drugie w Unii pod wzgledem bezpieczenstwa na drogach, tak sie chwalili ostatnio, wiec osobiscie nie narzekam smile
                    • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 19:55
                      araceli napisała:

                      > Z 'pełnym' kierowcą owszem ale zwykłym samochodem, w którym ten 'pełen' kierowc
                      > a nie ma szans np. wyhamować jak instruktor. Nie ma też żadnego sprawdzenia czy
                      > człowiek w ogóle potrafi ruszyć z miejsca.
                      >
                      No po prostu uwielbiam, gdy wypowiada się ktoś na temat, o którym ma, delikatnie mówiąc, żadne pojęcie. Moja córka w zeszłym roku uczyła się jeździć. Z instruktorem, oznakowanym samochodem, naszym również mogła jeździć, ale musiała mieć wykupione dodatkowe ubezpieczenie tylko dla uczących się kierowców, a nasz samochód musiał być oznakowany. A warunkiem dopuszczenia za kierownicę był zdany egzamin teoretyczny.
                      • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:07
                        rosapulchra-0 napisała:
                        > No po prostu uwielbiam, gdy wypowiada się ktoś na temat, o którym ma, delikatni
                        > e mówiąc, żadne pojęcie. Moja córka w zeszłym roku uczyła się jeździć.

                        A ja uwielbiam osoby popisujące się nieumiejętnością czytania. Nie pisałam o UK.

                        > naszym również mogła jeździć, ale musiała mieć
                        > wykupione dodatkowe ubezpieczenie tylko dla uczących się kierowców, a nasz samo
                        > chód musiał być oznakowany.

                        I oznakowanie samochodu wybroni ją przed wypadkiem? Dodatkowe ubezpieczenie spowoduje, że nikogo nie zabije?

                        > A warunkiem dopuszczenia za kierownicę był zdany
                        > egzamin teoretyczny.

                        TEORETYCZNY! WOW!
                        • najma78 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:16
                          araceli napisała:


                          > I oznakowanie samochodu wybroni ją przed wypadkiem? Dodatkowe ubezpieczenie spo
                          > woduje, że nikogo nie zabije?

                          Dodatkowo takie osoby nie moga jezdzic na drogach szybkiego ruchu autostradach a na zwyklych nie szybciej niz 30 mil/h - to warunek. Gdyby notowano wypadki z winy takich kierowcow to juz dawno zabroniono by takich praktyk, jednak tak nie jest. Najwiecej wypadkow powoduja kierowcy pijani i popisujacy sie brawura uncertain
                          > > A warunkiem dopuszczenia za kierownicę był zdany
                          > > egzamin teoretyczny.
                          >
                          > TEORETYCZNY! WOW!

                          a w Polscr to po zdanym egzaminie praktycznym sami wytrawni kierowcy wow. Umiejetnosci zdobywa sie praktyka, a nie tylko zdanym egzaminem po np 30 godzinach jazdy z instruktorem.
                          • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:30
                            najma78 napisała:
                            > Dodatkowo takie osoby nie moga jezdzic na drogach szybkiego ruchu autostradach
                            > a na zwyklych nie szybciej niz 30 mil/h - to warunek.

                            I to ma uchronić przed wypadkiem np. w mieście?

                            > a w Polscr to po zdanym egzaminie praktycznym sami wytrawni kierowcy wow.

                            Jest różnica między wyjechaniem na ulice po teorii a po praktyce z instruktorem i zdaniu egzaminu.
                            • najma78 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:40
                              araceli napisała:

                              > I to ma uchronić przed wypadkiem np. w mieście?

                              Owszem bo im mniejsza oredkosc tym krotsza droga hamowania, latwiej zapanowac nad pojazdem, zauwazyc co sie dzieje na drodze. Stad tez ograniczenia lredkosci na drogach sie biora. Juz ci napisalam ze gdyby takie praktyki byly niebezpieczne zabroniono by ich.


                              > Jest różnica między wyjechaniem na ulice po teorii a po praktyce z instruktorem
                              > i zdaniu egzaminu.

                              Ale w pl wyjezdza sie zdaje sie bez egzaminu teoretycznego i nawet bez kursu bo w trakcie jego trwania w dodatku kursant nie ma mozliwosci praktykowac bez asekuracji a to nie zdany egzamin p czyni dobregi kierowce a praktyka. Widze nie pojmujesz. Trudno. W kazdym razie ty w uk nie mieszkasz wiec nie masz sie czym martwic.
                              • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:12
                                najma78 napisała:
                                > Ale w pl wyjezdza sie zdaje sie bez egzaminu teoretycznego i nawet bez kursu

                                OJP! Wyjeżdża na drogę z INSTRUKTOREM!

                                Oczywiście emigranteczki będą dowodzić, że lepiej wyjechać na drogę na żywca, bez przygotowania niż uczyć się pod okiem instruktora w bezpiecznym samochodzie. Kretynizm do potęgi ale już się przyzwyczaiłam, że dla Was zawsze za granicą lepsze - nie ważne czy głupie - wystarczy, że zagraniczne.
                                • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:25
                                  araceli napisała:

                                  > OJP! Wyjeżdża na drogę z INSTRUKTOREM!
                                  >
                                  > Oczywiście emigranteczki będą dowodzić, że lepiej wyjechać na drogę na żywca, b
                                  > ez przygotowania niż uczyć się pod okiem instruktora w bezpiecznym samochodzie.
                                  > Kretynizm do potęgi ale już się przyzwyczaiłam, że dla Was zawsze za granicą l
                                  > epsze - nie ważne czy głupie - wystarczy, że zagraniczne.
                                  >
                                  A czytać ze zrozumieniem potrafisz? Bez nastawienia, kto pisze? Bo ja widzę, że szukasz dziury w całym. Zapewniam cię - nie znajdziesz.
                            • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:23
                              Idź i sprawdź statystyki, a potem się pochwal, na którym miejscu są kraje, w których doszło na największej liczby wypadków drogowych. BTW, sprawdź w UK wypadkowość uczących się kierowców. A potem paplaj te swoje bzdurki.
                              Tu masz pierwszy link. Lektura bardzo ciekawa i nijak się zgadza z tym, co ty twierdzisz.
                • black_halo Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 12:16
                  W Belgii masz trzy opcje: kurs 20 godzin, dostajesz prawo jazdy tymczasowe i mozesz jezdzic sama lub z pasazerem po 25 roku zycia. Ograniczenie - nie mozesz jezdzic w weekend miedzy 22 a 6 rano. Ale jesli akurat masz 18 lat i dorabiasz w nocnym na ochronie to policja przymknie na to oko. Najwczesniej po 3 a najpozniej po 18 miesiacach zdajesz egzamin. Zdawalnosc na poziomie 80% a zdarza sie to tylko dlatego, ze czesc osob korzysta z dwoch innych opcji czyli: 6 godzin z instruktorem, pol roku z kims kto ma prawko minimum 10 lat i potem egzamin albo opcja calkiem darmowa - 9 miesiecy z kims. Wszystkie opcje wymagaja zdania egzaminu teoretycznego. Wypadkow na drogach znacznie mniej.
                • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 19:51
                  araceli napisała:

                  >
                  > Egzamin na prawo jazdy nie jest po to, żeby było łatwo i przyjemnie. W IE możes
                  > z na ulice wyjechać bez egzaminu ale moim zdaniem to wcale nie jest dobrze.
                  >
                  Na szczęście mądrzejsi od ciebie ludzie mają inne zdanie w tej kwestii. To raz, dwa - a jak kursanci wyjeżdżają na ulice w Polsce? Również bez prawa jazdy. Idąc twoim tokiem myślenia, "to wcale nie jest dobrze".
                  • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:08
                    rosapulchra-0 napisała:
                    > Na szczęście mądrzejsi od ciebie ludzie mają inne zdanie w tej kwestii. To raz,
                    > dwa - a jak kursanci wyjeżdżają na ulice w Polsce? Również bez prawa jazdy. Id
                    > ąc twoim tokiem myślenia, "to wcale nie jest dobrze".

                    Wyjeżdżają z instruktorem, specjalnym samochodem, w którym np. instruktor ma dodatkowy hamulec. Ale oczywiście lepiej jak bez prawda? Bo na wyspach zawsze jest lepiej nie zależnie co - nawet kretynizm jest lepszy.
                    • najma78 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:24
                      araceli napisała:

                      >
                      >
                      > Wyjeżdżają z instruktorem, specjalnym samochodem, w którym np. instruktor ma do
                      > datkowy hamulec. Ale oczywiście lepiej jak bez prawda? Bo na wyspach zawsze jes
                      > t lepiej nie zależnie co - nawet kretynizm jest lepszy.

                      Juz ci wyzej napisalam na ten temat ale dodam jeszcze ze w pl wyjezdza sie na drogi bez zdanegi egzaminu teoretycznego (no chyba ze teraz zanim sie wyjedzie trzeba go zdac?) ale za to secjalnym autem co powoduje ze kierujacy nie bierze do konca odpowiedzialnosci bo ma asekuracje ktora zareaguje za niego. W uk jest mozliwosc pelnej praktyki czyli zwyklym autem z ograniczoniami predkosci i to sprawdza sie bardzo dobrze. W czym wiec twoj problem?
                      • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:34
                        najma78 napisała:
                        > trzeba go zdac?) ale za to secjalnym autem co powoduje ze kierujacy nie bierze
                        > do konca odpowiedzialnosci bo ma asekuracje ktora zareaguje za niego.

                        Dziecko będziesz uczyć pływać też rzucając na głęboką wodę - albo popłynie albo się utopi? Bez asekuracji bo na wyspach trzeba 'brać odpowiedzialność'???

                        Bycie odpowiedzialnym nie chroni przed wypadkiem spowodowanym brakiem podstawowych umiejętności prowadzenia pojazdu.
                        • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:45
                          Z całym szacunkiem, bo nie jestem ekspertką w dziedzinie nauczania i zdawania egzaminu na prawo jazdy, ale czy ja sie mylę, czy też w GB jest sporo mniej poważnych wypadków niż w PL? Zgonów zdaje się 2,5 raza więcej w Polsce w przeliczeniu na 100 000 aut?
                          Bo jeżeli tak, to nie ma co się krzywić na inne metody nauki, prawda?
                          • najma78 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:47
                            olena.s napisała:

                            > Z całym szacunkiem, bo nie jestem ekspertką w dziedzinie nauczania i zdawania e
                            > gzaminu na prawo jazdy, ale czy ja sie mylę, czy też w GB jest sporo mniej powa
                            > żnych wypadków niż w PL? Zgonów zdaje się 2,5 raza więcej w Polsce w przelicze
                            > niu na 100 000 aut?
                            > Bo jeżeli tak, to nie ma co się krzywić na inne metody nauki, prawda?

                            prawda, ale araceli bedzie sie pyszczyc dla zasady.
                          • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:07
                            olena.s napisała:
                            > Z całym szacunkiem, bo nie jestem ekspertką w dziedzinie nauczania i zdawania e
                            > gzaminu na prawo jazdy, ale czy ja sie mylę, czy też w GB jest sporo mniej powa
                            > żnych wypadków niż w PL? Zgonów zdaje się 2,5 raza więcej w Polsce w przelicze
                            > niu na 100 000 aut?
                            > Bo jeżeli tak, to nie ma co się krzywić na inne metody nauki, prawda?

                            Wiesz jaka jest ilość wypadków na drogach w Polsce spowodowanych przez samochody nauki jazdy vs. ilość wypadków w UK spowodowanych przez samochody uczących się na żywca? Wiesz? Znasz statystyki?
                            • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:19
                              Nie mam najbledszego pojęcia, ale bardzo wątpię, aby w którymkolwiek z tych krajów była to znaczna liczba, podejrzewam, że gdyby gdzieś kursanci kosili inych użytkowników dróg w odsetku znacząco wyższym, niż w innych państwach, to odnośne władze by na to zareagowały - akurat takie zmiany są dość proste do wprowadzenia.
                              Natomiast jeżeli ze statystyk wynika, że gdzieś jest mniej trupów na drodze, a gdzieś indziej parokrotnie więcej, to uznałabym, że tam, gdzie mniej, coś lepiej działa. Może szkolenia, a może internalizacja zasad, a może kontrola, a może prawo. Coś z tego funkcjonuje efektywniej.
                            • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:55
                              Zapodałam jej linka do artykułu, w którym porównuje się liczby wypadków w Polsce i innych krajach Europy. Jestem pewna, że nawet nie kliknęła w ten link, żeby nie psuć sobie nastroju antyemigranckiego i dowiedzieć się, że nie ma racji.

                              Podaję zatem jeszcze raz:
                              www.eurorap.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=84%3Astatystyki-wypadkow-drogowych-w-europie&catid=47%3Adla-kierowcow&Itemid=86
                            • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:56
                              araceli napisała:
                              >
                              > Wiesz jaka jest ilość wypadków na drogach w Polsce spowodowanych przez samochod
                              > y nauki jazdy vs. ilość wypadków w UK spowodowanych przez samochody uczących si
                              > ę na żywca? Wiesz? Znasz statystyki?
                              >
                              www.eurorap.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=84%3Astatystyki-wypadkow-drogowych-w-europie&catid=47%3Adla-kierowcow&Itemid=86
                              • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:10
                                rosapulchra-0 napisała:

                                > araceli napisała:
                                > >
                                > > Wiesz jaka jest ilość wypadków na drogach w Polsce spowodowanych przez sa
                                > mochod
                                > > y nauki jazdy vs. ilość wypadków w UK spowodowanych przez samochody ucząc
                                > ych si
                                > > ę na żywca? Wiesz? Znasz statystyki?
                                > >
                                > rel="nofollow">www.eurorap.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=84%3Astatystyki-wypadkow-drogowych-w-europie&catid=47%3Adla-kierowcow&Itemid=86


                                W linku nie ma informacji, o którą pytała ale trzeba umieć czytać, żeby to wiedzieć.
                        • najma78 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 20:46
                          araceli napisała:

                          > Dziecko będziesz uczyć pływać też rzucając na głęboką wodę - albo popłynie albo
                          > się utopi? Bez asekuracji bo na wyspach trzeba 'brać odpowiedzialność'???

                          A jaka asekuracje ma uczacy sie plywac? deske? Coz jesli nigdy jej nie wypusci z rak to sie nie nauczy plywac i zadnych stopni z plywania nie osiagnie.


                          > Bycie odpowiedzialnym nie chroni przed wypadkiem spowodowanym brakiem podstawow
                          > ych umiejętności prowadzenia pojazdu.
                          >
                          Hmmm, no ja jezdze autem po angielskich drogach codziennie i jakos nie zauwazylam zagrozen ktore powoduja tacy kierowcy, widac statystyki tez nie potwierdzaja wiec prawo na to pozwala. Poza tym osoby kierujace takimi pojazdami posiadaja podstawowe umiejetnosci prowadzenia auta.
                          • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:09
                            najma78 napisała:
                            > A jaka asekuracje ma uczacy sie plywac? deske? Coz jesli nigdy jej nie wypusci
                            > z rak to sie nie nauczy plywac i zadnych stopni z plywania nie osiagnie.

                            Na przykład INSTRUKTORA. I tak - lepiej najpierw pływać z deską i będąc gotowym się jej puścić niż być rzuconym na głęboką wodę i się utopić. Emigranteczki będą do upadłego tego dowodzić.
                            • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:00
                              Póki co, araceli, to ty z uporem maniaka chrzanisz takie głupoty, że aż oczy bolą od ich czytania Mało tego, zupełnie lekceważysz argumenty strony przeciwnej. NIe wiem, co tobą kieruje, widać lubisz kreować się na skompromitowanego trolla.
                              • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:12
                                rosapulchra-0 napisała:
                                > Mało tego, zupełnie lekceważysz argumenty strony przeciwnej.

                                Argument emigrantki Najmy: Lepiej jechać na żywca niż uczyć się pod opieką instruktora bo trzeba 'bez asekuracji'. Przyjmuję, że wierzycie w tę bzdurę. Jak w wiele innych bo zagraniczne zawsze będzie lepsze. Zawsze - z definicji.
                                • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:21
                                  Osobiście przyjmuję założenie, że jeżeli gdzieś na ulicy pada znacząco mniej trupów, niż gdzieś indziej, to nie nalezy upierać się przy tezie, że uczą tam gorzej jeździć, i należy ich w obronie własnej natychmiast przestawć na tryb nauki z kraju, gdzie trupów jest parokrotnie więcej.
                                  Ostatecznie to właśnie ta liczba trupów na 100 000 aut, czy na ileś tam autokilometrów się liczy, prawda?
                                  • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:28
                                    olena.s napisała:
                                    > Osobiście przyjmuję założenie, że jeżeli gdzieś na ulicy pada znacząco mniej tr
                                    > upów, niż gdzieś indziej, to nie nalezy upierać się przy tezie, że uczą tam gor
                                    > zej jeździć, i należy ich w obronie własnej natychmiast przestawć na tryb nauki
                                    > z kraju, gdzie trupów jest parokrotnie więcej.

                                    No to z logiką ciężko. Jeżeli na dane zjawisko ma wpływ wiele czynników to parę z nich może być kiepskich a ogólny efekt i tak będzie dobry. Tak więc wypuszczanie na ulice ludzi bez sprawdzenia umiejętności prowadzenia przez nich pojazdu jest akurat tym kiepskim.

                                    I sama ponoć twierdziłaś (broniąc emigrantek), że należy zwracać uwagę na to, co jest złe. Wg. Ciebie ponoć należy się wymieniać doświadczeniami itd. Jak widać - tylko w jedną stronę. Tylko jeżeli krytykuje się Polskę. Innych krajów nie bo zaraz d.pościsk i horda emigranteczek udowadniających, że czarne jest białe a białe jest czarne.
                                    • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:44
                                      Wybacz, ale dyskusja z tobą to marnotrawienie mojego cennego czasu. Nic już nie przebije twojej ignorancji, uporu osła i głupoty, którą wykazujesz w temacie ci zupełnie obcym.
                                      Chcesz kompromitować dalej? Proszę bardzo! Ale mnie w to nie mieszaj.
                                    • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 19.01.14, 10:29
                                      Nie bardzo chce mi się rozmawiać z kimś, kto używa sformułowań obraźliwych i uwłaczających. Niemniej, jak najbardziej: jezeli ty dysponujesz twardym danymi świadczącymi o wyższości polskiego trybu szkolenia kierowców nad trybem brytyjskim, to jak najbardziej podziel się nimi z nami.
                                • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:26
                                  Płyta ci się zacięła z tą lepszą emigracją czy ke? suspicious
                                  Jeszcze raz ci powtarzam, moja córka uczyła się w zeszłym roku jeździć. Jeździła zawsze z instruktorem, po osiedlowych uliczkach i czasem głównych. Da naszego auta wsiadła, ale nie od razu, ale wtedy, gdy nabrała doświadczenia prowadzenia samochodu. Do tego musieliśmy wykupić jej dodatkowe ubezpieczenie (drogie ścierwo), a na samochodzie przykleiliśmy duże naklejki z literą L.
                                  A w Polsce kursant musi zaliczyć obowiązkowych godzin 20, co jest stanowczo za mało. A jeśli zda z teorii i manewry, to może ruszać w trasę! PO DWUDZIESTU godzinach! Czyli jest to bardzo niedoświadczony kierowca, który jest potencjalnym sprawcą wypadku. A w UK kursant jeździ do skutku, aż się nauczy wykonywać wszystkie manewry i ogólnie bezpiecznie jeździć. Nie ma tak, jak ty twierdzisz, że początkujący kierowca jest rzucony na głęboką wodę. Dotarło?
                                  • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:32
                                    rosapulchra-0 napisała:
                                    > Do tego musieliśmy wykupić jej dodatkowe ubezpieczenie (drogie ścierwo),

                                    I to jest najlepszy dowód na to, że nie jest to dobre rozwiązanie. Ubezpieczyciel kalkuluje stawkę w oparciu o ryzyko wyrażone w statystykach. Widocznie taki uczeń na żywca stanowi ogromne zagrożenie więc trzeba zapłacić duuuuużo więcej. CND.

                                    > A w Polsce kursant musi zaliczyć obowiązkowych godzin 20,
                                    > A jeśli zda z teorii i manewry, to może ruszać w trasę!

                                    Oczywiście emigranteczka zatrzymała się w wiedzy 20lat temu i pie..oli głupoty.
                                • cherry.coke Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:28
                                  araceli napisała:

                                  > Argument emigrantki Najmy: Lepiej jechać na żywca niż uczyć się pod opieką inst
                                  > ruktora bo trzeba 'bez asekuracji'. Przyjmuję, że wierzycie w tę bzdurę. Jak w
                                  > wiele innych bo zagraniczne zawsze będzie lepsze. Zawsze - z definicji.

                                  Musze powiedziec, ze wybranie sobie akurat bezpieczenstwa na drogach do powodu wytrzasania sie nad emigracja jest ekscentryczne. Prawdziwy z ciebie kamikaze smile
                                  • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:30
                                    Zawsze się można powytrząsać nad moją Zatoką. Albo nad Tajlandią, Wenezuelą - no, parę adresów lepszych niż GB by się znalazło. On trochę niefortunnie obrał cel geograficzny,
                                  • najma78 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 22:31
                                    cherry.coke napisała:

                                    > araceli napisała:
                                    >
                                    > > Argument emigrantki Najmy: Lepiej jechać na żywca niż uczyć się pod opiek
                                    > ą inst
                                    > > ruktora bo trzeba 'bez asekuracji'. Przyjmuję, że wierzycie w tę bzdurę.
                                    > Jak w
                                    > > wiele innych bo zagraniczne zawsze będzie lepsze. Zawsze - z definicji.
                                    >
                                    > Musze powiedziec, ze wybranie sobie akurat bezpieczenstwa na drogach do powodu
                                    > wytrzasania sie nad emigracja jest ekscentryczne. Prawdziwy z ciebie kamikaze :
                                    > )

                                    On juz nawet nie wie o czym belkocze big_grinbig_grinbig_grin
                        • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:52
                          Ty czegoś zdecydowanie nie chcesz przyjąć do wiadomości - każdy kursant ma obowiązek jeździć z instruktorem, a do zwykłego auta może wsiąść i pojechać, ale ma duże ograniczenia, bo tylko do 30 mph, nie może wyjeżdżać na drogi szybkiego ruchu, zwykłym samochodem musi jeździć z doświadczonym kierowcą, samochód musi być oznakowany, tak żeby inni kierowcy widzieli, że w aucie siedzi początkujący kierowca, który przed wyjechaniem na ulicę musi mieć wykupione dodatkowe ubezpieczenie. A egzamin teoretyczny jest konieczny, choćby po to, aby znać znaki drogowe i zdawać sobie sprawę z różnego rodzaju zagrożeń na drodze.
                    • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:46
                      Ty naprawdę nie czytasz tego, co się do ciebie pisze. I chrzanisz te swoje głupoty aż do znudzenia. Zmartwię cię, ale one nie robią na mnie najmniejszego wrażenia, tym bardziej że nie wmówisz mi, że białe jest czarne i na odwrót.
    • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 22:58
      Ja nie pluję na emigrantów, wiadomo, każdy idzie gdzie mu lepiej.

      Mi jest w Polsce dobrze mamy dobra pracę, mieszkanie bez kredytu, rodzina tak samo. Robiąc zakupy w marketach i patrząc na wypchane wózki, kryzysu nie widzę, choć nie neguję tego, że są osoby niezaradne, które cienko przędą.

      Ale bardzo wkurza mnie plucie na ojczyznę. Według niektórych, za granicą trawa jest zieleńsza, wszystko lepsze i w ogóle nie ma żadnych problemów. A to nie prawda. Już pomijając, że państwa, które mają taki rozdmuchany socjal albo zaczynają popadać w kryzys finansowy albo mają bardzo wysokie podatki (choćby kraje skandynawskie).

      Nie uważam, żeby w Polsce było tak źle jak niektóre emigrantki twierdzą.
      • chocolatemonster Re: Ci wstrętni emogranci! 17.01.14, 23:53
        Super,że Tobie i Twojej rodzinie się powodzi,oby tak dalej. Ja nigdy i nigdzie nie pisałam niczego złego o Polsce (znajomi z Polski ,z którymi pracuje również nie 'plują' na ojczyznę). Nie zgodzę się tym,że 'niezaradni cienko przędą'- łatwo jest tak mówić/pisać gdy się wiele rzeczy miało 'podane na tacy' (nie twierdzę,ze tak jest w Twoim przypadku). Są ludzie,którzy 'na starcie' są na poziomie '-10' w stosunku do innych,którym życie nie rzucało kłód pod nogi.
        • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 00:05
          Ja nie mam na prawdę nic do emigrantów jeżeli nie szkalują Polski.

          Zaczynałam od najniższej krajowej, żeby gdzieś się zaczepić i zdobyć doświadczenie, w między czasie douczałam się, szkoliłam, bywał czas, że całymi dniami nie było mnie w domu. Opłacało się. Teraz pracuję na kierowniczym stanowisku, z dobrą pensją, wygodnym czasem pracy, ale zapracowałam sobie na to.
          • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 00:08
            I dodam jeszcze, ile jest osób, co widać choćby na tym forum, które do pracy za 1500 nie pójdą, bo im się nie opłaca. No przepraszam, ale pensji 10 koła nikt z marszu nie dostaje. Niestety ale trzeba przejść jakąś tam drogę żeby lepiej zarabiać.
            Na tych najniższych pensjach pozostają tylko pracownicy niewykwalifikowani.
            • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 00:45
              Ależ rozumiem, sama znam ludzi, którzy wyjechali, ale jednocześnie nie twierdzą, że Polska to najgorsze zło. Ba nawet tęsknią za krajem.

              Ludziom się różnie układa. Jedni wyjeżdżają inni nie. Ale pisanie o jakimkolwiek kraju, że jest totalnym shitem, jest niesprawiedliwe i krzywdzące (no chyba, że o Białorusi, czy Korei Północnej).
              Znam rodzinę, ludzie plują na Polskę, najgorsze rzeczy opowiadają, ale regularnie przyjeżdżają do kraju się leczyć, bo leczenie w USA, gdzie mieszkają, im się zupełnie nie opłaca. Bardziej im się opłaca kupić bilet do Polski i leczyć na nasz NFZ.
              Przyznaję, że brzydko im odpowiedziałam, jak przyjechali i zaczęli brzydko złorzeczyć, że Polska to taka i owaka.
              • chocolatemonster Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 00:55
                To się nie dziwię. Też tego nie lubię choć muszę przyznać,że w moim gronie nie ma wielu 'narzekaczy' na Polskę. Leczę się tutaj,tu korzystam ze wszelkich usług (drożej niż w Polsce;to prawda). Wielu 'tubylcom' zarekomendowałam nasz kraj (turystycznie i 'usługowo).
                • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 01:01
                  No właśnie, bo rzadko się spotyka skrajności w obie strony. Każdy żyje tak, jak mu się lepiej układa. Mam sporo znajomych obcokrajowców, zachwyconych Polską, przyjeżdżają do nas, jak im się tylko okazja nadarzy, znam sporo Polaków na emigracji, tęskniących za krajem.

                  Opinię psują ludzie, którym tak naprawdę nie dogodzi. To się tyczy nie tylko naszych rodaków.
      • ira_07 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 11:16
        > Mi jest w Polsce dobrze mamy dobra pracę, mieszkanie bez kredytu, rodzina tak s
        > amo. Robiąc zakupy w marketach i patrząc na wypchane wózki, kryzysu nie widzę,
        > choć nie neguję tego, że są osoby niezaradne, które cienko przędą.

        Uwielbiam takie kfjatki. A nie pomyślałaś, że masa ludzi wózków nie ma za co wypchać? Że ich w tym markecie nie ma, bo mieszkają gdzieś na zadupiu i kupują na kreskę u pani Zosi? Cięko przędą osoby niezaradne? Wynikałoby z tego, że większość świata jest niezaradna, ale po przekroczeniu granic starej UE czy USA jakoś nagle dostają +100 do zaradności.
        • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 11:30
          ira_07 napisała:
          > Uwielbiam takie kfjatki. A nie pomyślałaś, że masa ludzi wózków nie ma za co wy
          > pchać?

          Oczywiście tylko w PL nie mają czego wpychać! Tylko!

          Pisanie 'mi się dobrze żyje w PL' to zbrodnia bo TRZEBA myśleć o tych, którym nie żyje się dobrze ale piszący 'mi się żyje dobrze w UK' już o biedzie tam myśleć nie musi. RZYG!
          • kota_marcowa Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 13:31
            10/10

            Tak jakby w krajach, w których trawa jest zieleńsza, a niebo bardziej niebieskie, żyli sami bogacze, a korzystający z pomocy społecznej nie istnieli.

            ale piszący 'mi się żyje dobrze w UK' już o biedzie tam myśl
            > eć nie musi. RZYG!
            >
          • ira_07 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 13:46
            > Oczywiście tylko w PL nie mają czego wpychać! Tylko!

            A napisałam tak? Nie. No to po co się rzucasz? Nie tylko. Ale jednakowoż więcej do swojego wózka wepchnie robotnik z UK niż robotnik z Polski.

            > Pisanie 'mi się dobrze żyje w PL' to zbrodnia bo TRZEBA myśleć o tych, którym n
            > ie żyje się dobrze ale piszący 'mi się żyje dobrze w UK' już o biedzie tam myśl
            > eć nie musi. RZYG!

            Nie, po prostu pisanie: "w Polce biedy nie ma, bo tłumy w galeriach" jest zakłamywaniem rzeczywistości. Tłumy w galeriach, ale i tłumy na ciuchowych bazarach. W Polsce nie ma takiej biedy, jaką chcieliby widzieć niektórzy, ale nie ma też takiego dobrobytu, jaki chcieliby widzieć inni.

            Widzę Polskę taką, jaka jest. Nie jako trzeci świat, bo ci, którzy sądzą, że jest trzecim światem, po tygodniu życia w Somalii, w podskokach by wracali i całowali ojczystą ziemię. Ale też nie jako kraj dobrobytu jak UK czy Francja.
    • piepe Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 00:24
      Masz super nick, co na gazecie nie jest łatwe, a piszesz posta z brakiem spacji po przecinku? Tego nie usprawiedliwia nawet emigrancka amnezja językowa.
      No nie wiem, pachnie mi trollem, bo kto by się przejmował jakimś netowym hejtem? Tymbardziej na ematce, 90% to emigrantki, a hejtuje tylko gazeta. Śmierdzi na kilometrtongue_out
    • yuka12 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 01:32
      Ha! ja na poczatku, zaraz po wyjezdzie, boczylam sie na ojczyzne, bo jednak zycie mi troche dopieklo przed wyjazdem. Tez nie bylam waska specjalista, zarabialam jedynie srednia krajowa i pomimo dzielnej walki, szukania lepszej pracy itp. ledwo (przy pomocy rodzicow) dalo sie wiazac koniec z koncem. A tu biologia krzyczala, drugie dziecko mialo sie pojawic na swiecie, trzeba bylo cos przedsiewziac. Moglam zostac w PL i po 4 mies. macierzyskiego wrocic do pracy oraz widywac tym razem dwojke swoich dzieci jakies 3 godziny dziennie w tygodniu (godzine rano i dwie godziny po powrocie z pracy zanim zasna) i wydajac polowe pensji na opiekunke (lista do najblizszego zlobka oddalonego o 10 km od domu liczyla 30 osob na liscie rezerwowej- jedno z najwiekszych miast w PL), podobnie maz, albo wyjechac. Na emigracji zajmowalam sie dziecmi przez kilka lat, w konsekwencji wyladowalam jako pracownik fizyczny, kiedy maz przez prace i studia osiagnac porzadny zawod. Ale moze i do mnie sie kiedys usmiechnie los, dzieci podrosna i cos znajde bardziej zgodnego z moimi kwalifikacjami. Jednakze moje dzieci widuja mnie wiecej niz 3 godziny dziennie, mam z nimi KONTAKT i ich rozwoj mi nie umyka, jak wtedy gdy po pierwszym dziecku wrocilam w Polsce do pracy na cale dnie.
      W kazdym badz razie z czasem i doswiadczeniem dostrzegam wszelkie pozytywy i bolaczki zycia emigranta i codziennosci kraju, w ktorym przyszlo mi mieszkac. Teraz juz nikogo nie namawiam na wyjazd, nie kresle swietlistej przyszlosci i zielenszej trawy; kazde panstwo ma swoje problemy, ba kazda miejscowosc i wioseczka, i roznie mozna trafic. Niestety nie wszystko zalezy od pracy, dazen, duza role odgrywaja ludzie, na ktorych sie trafi, okolicznosci i zwykly lut szczescia. Dla mnie przede wszystkim najwazniejsze jest, ze dzieci sa szczesliwe, ze lubia byc z nami, rodzicami i ze nas kochaja i z nami rozmawiaja na rozne tematy. Wiem, ze ciezej byloby to osiagnac prawie w ogole nie widujac sie z nimi na codzien i majac do dyspozycji tylko weekendy. Do tego nie musze sie martwic, ze na kolacje mamy tylko smalec do chleba, co zdazalo mi sie w ojczyznie. Czym wobec tego jest slabszy kontakt z reszta rodziny, ktora i przed wyjazdem widywalam tylko kilka razy do roku? A Polska zawsze byla i bedzie moja Ojczyzna, tego tez ucze dzieci.
      • chocolatemonster Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 01:43
        smile Jaki superowy post! Jeszcze lepiej wyraziłaś to,co i ja czujęsmileJa również mam w planach studia (właściwie to dostałam się tu na podyplomówkę ale wtedy okazało się,że jestem w ciąży i dopóki Mała nie podrośnie nie zacznę się dokształcać). Nigdy nikogo nie namawiałam na wyjazd bo jest to cholernie ciężka decyzja do podjęcia i tak,jak piszesz,nie jest różowo,pieniądze nie spadają z nieba. Z drugiej strony, mam stabilność ,o której mogłabym tylko pomarzyć i szanse na to,że moje dziecko będzie miało lepszy start w życie niż ja. Życzę Tobie z całego serca aby wszystkie Twoje/Wasze plany i zamierzenia się powiodły. Pozdrawiam serdecznie!
        • rosapulchra-0 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:11
          Otóż to! Przyszłość moich dzieci była jednym z głównych powodów wyjazdu z Polski. Nie ma się co oszukiwać - żaden najlepszy uniwersytet w Polsce nie dwa im takich możliwości zawodowych na świecie jak ukończona, nawet średnia, uczelnia w UK. Bo że możliwości finansowe są o niebo lepsze, to nie trzeba tego udowadniać. I stabilizacja - nie ma harowania po godzinach, ślęczenia w robocie w łykedy, a dziećmi zajmuje się w tym czasie obca osoba, której oddaje się ponad połowę swoich zarobków. Miałam w Polsce niańki do dzieci, a że pracowałam przede wszystkim popołudniami (prywatne lekcje w domu ucznia) i całe łykędy (lekcje zaczynałam o 8 rano, kończyłam o 22, do domu zjeżdżałam przed 23), w wakacje nie dało się nadrobić całorocznych zaległości. Polska nie dała mi większego wyboru. Dlatego jestem tu, gdzie jestem. Ale ja kocham moją Polskę, uwielbiam moją Warszawę, czasem oglądam zdjęcia i płaczę z tęsknoty, nie tak za ludźmi, co za moimi miejscami przede wszystkim. Szczęśliwie się złożyło tak, że moje dzieciństwo i młodość przeżyłam w tym samym miejscu, co moje dzieci i czasem rodzinnie sobie oglądamy fotografie starej i nowej Warszawy i opowiadamy o różnych przygodach w tych miejscach, czy nawet zdarzeniach publicznych, czy historycznych.

          W szkole, jako że moje dzieci pochodzą z byłego kraju komunistycznego, często robią prezentacje i tłumaczą, jakie są różnice w codziennym życiu między Polską a UK. To bardzo ciekawy temat zarówno dla dzieciaków, które zadają milion pytań, jak i dla nauczycieli.
          W zeszłym tygodniu moja najmłodsza córka miała operację oczu, spóźniłyśmy się kilka minut, bo korki były okrutne, więc nasz doktor zaczął nas szukać i nie mógł sobie przypomnieć jak parking po polsku, bo się okazało, że ten starszy pan, w ramach hobby postanowił nauczyć się polskiego. Wymowę ma prześmieszną, ale porozumieć się z nim można bez większych przeszkód.

          W poprzednim mieście mieliśmy takiego mechanika samochodowego, on też się uczył polskiego i tylko polskich pracowników zatrudniał. Sam powiedział, że lepszych fachowców jak Polskich, to on nigdzie nie znajdzie. Ja myślałam, że on tego polskiego uczy się, bo Polkę żonę, ale nie! On po prostu chciał mówić po polsku. I mówi, płynnie, bez zająknięcia, czasem popełnia błędy, ale kto ich nie popełnia? Teraz za punkt honoru postanowił się nauczyć pisać po polsku, bo mówienie i czytanie ma opanowane w stopniu bardzo dobrym.

          Polacy, ci którzy chcą oczywiście, szybko integrują się z tubylcami, powstają sympatie, wzajemne zaproszenia na grilla lub wspólna wycieczkę nad jezioro.

          Ale są też Polacy, którzy za cholerę nie chcą się uczyć angielskiego, choć kursy angielskiego dla osób z spoza UK najczęściej są za darmo, lub płaci się śmieszne pieniądze, np. 30 funtów za semestr. Do angielskiego lekarza nie pójdą, bo według nich to konowały, bo przeca Polak wie lepiej od lekarza, jak ma być leczony i przy lekkim katarku żądają antybiotyków. A i tak z Polski przywożą sobie leki, na zaś, żeby tylko nie pójść do GP i mimo tego, że mogą spokojnie zamówić sobie tłumacza. Ciekawostką jest również fakt, że polskie sklepy proponują załatwianie leków na receptę i najczęściej są to antybiotyki. To samo w urzędach - też mogą otrzymać tłumacza i też za darmo. Tacy Polacy przynoszą wstyd tej części emigracji, która się zintegrowała z tubylcami, znalazła dobrą pracę, bo co tydzień chleją do upadłego, hałasują i syf po sobie zostawiają, bo nie ma komu tego posprzątać. Tworzą swoje, zamknięte enklawy,
          Ci Polacy są pierwsi są robienia awantur, oczywiście między sobą. Wielu Polaków, którzy tu przyjechali, mają zaoczne wyroki (okradają domy, dokonują napadów lub kradną w sklepach co się da), także alimenciarze uchylający się od płacenia na dzieci w Polsce, więc ludzie z niezbyt dobrą opinią. Poza tym, co bardzo przykre, nie ma wśród polskich emigrantów społecznej solidarności. Bardzo chętnie na siebie donoszą, a to do pracodawcy, a to do leadera zmiany, potrafią wygryźć z pracy jeden drugiego. Inne nacje trzymają się razem, Litwini i Łotysze, czy Słowacy - polscy emigranci mogą się od innych nacji wiele nauczyć, ale nie chcą. Po i po co? - według nich ofkors.
            • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 21:56
              No jednak nie jest cyba taka odważna.
              Zarówno biegły język angielski jak i dyplom zauważalnej uczelni brytyjskiej dają obecnie lepsze perspektywy przeciętnemu absolwentowi niż dyplom UW. A już na pewno światowo szersze.
              Zapewne mogą być wyjątki - nie wiem, podobno mamy znakomitych programistów, na przykład. Albo być może ktoś wychowany przez jakiegoś krajowego guru archeologicznego ma na wejściu w naukę światową punkty dodatkowe - ale ogólnie jak sądzę Rospulchra ma słuszność.
                • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 19.01.14, 10:33
                  No i super, ale nie mówiliśmy o czymś z czego Polacy byliby lepsi niż każdy inny zewsząd inąd, tylko o tym, czy teza Rosy (dla perspektyw zawodowych lepiej jest skonczyć przeciętną uczelnię w UK niż państwową w PL) jest zasadniczo do obrony. Hindusi z Indii w to nie wchodzą, teza wydaje mi się ogólnie słuszna (chocby ze względu na język wykładowy oraz większą rozpoznawalność uczelni brytyjskich na świecie), acz dopuszczam wyjątki, i sądzę, że takim wyjątkiem może być informatyka.
                  • baltycki Re: Ci wstrętni emogranci! 19.01.14, 14:11
                    olena.s napisała:

                    > czy teza Rosy (dla perspektyw zawodowych lepiej je
                    > st skonczyć przeciętną uczelnię w UK niż państwową w PL) jest zasadniczo do obr
                    > ony.
                    Teza Rosy
                    "dla perspektyw zawodowych lepiej jest skonczyć przeciętną uczelnię w UK niż najlepszą w PL"
                    Nie manipuluj!
                        • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 19.01.14, 15:51
                          Jeżeli już, to jedną z najlepszych, ta kolejność rotuje.
                          W Polsce spokojnie bym powiedziała, że skończyłam dzienne studia na państwowej uczelni i podejrzewam, że zrozumiano by to zgodnie z zamirzeniem. Za granicą bym musiała to wyjaśnić, of kors.
                          I wracając do meritum, podtrzymuję moją tezę.
                          • baltycki Re: Ci wstrętni emogranci! 19.01.14, 16:56
                            olena.s napisała:

                            > I wracając do meritum, podtrzymuję moją tezę.

                            Uniwersytetow w UK 124 (sredni, to miejsca 40-80)
                            www.thecompleteuniversityguide.co.uk/league-tables/rankings

                            Przed UW znajduje sie na pewno tylko 21 brytyjskich
                            www.shanghairanking.com/ARWU2013.html



                            • olena.s Re: Ci wstrętni emogranci! 19.01.14, 17:34
                              Moja teza nie odnosiła się do porównywania uniwersystetów, do czego nie mam ani powołania, ani wiedzy, ani też średniego profesjonalnego poziomu absolwentów. Odnosiła się do możliwości życiowych przeciętnego świeżego absolwenta.
                              Oceniam, że średni absolwent brytyjskiej średniej uczelni - anglistyki, geografii, mikrobiologii, medycyny, mechaniki, nauczania początkowego, psychologii - ma większe możliwości niż przeciętny absolwent PW czy UW z dwóch prostych powodów. Po pierwsze, biegle posługuje się lingua franca, po drugie ma dyplom uczelni, która jest lepiej znana przeciętnemu światowemu pracodawcy niż uczelnie polskie. Czyli w odbiorze brytyjskiego, amerykańskiego, dubajskiego pracodawcy po pierwsze kandydat sie dobrze i precyzyjnie dogada, a po drugie jest skądś. Polski absolwent dogada się albo nie, ale średnio dogada się gorzej, i będzie postrzegany jako ktoś znikąd.
                              Podejrzewam że do zmiany tego stanu rzeczy potrzebny jest czas, względnie krótszy czas i jakieś wielkie sukcesy - np. gdyby polski grafen zawojował świat, to z pewnością błyskawicznie zwiększyłoby to rozpoznawalność odnośnych uczelni.
    • jagienka75 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 01:39
      czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś chyba pierwszą osobą, która przyznaje się do pracy w fabryce na emigracji?
      bo wiesz, pracować w fabryce w PL i przyznać się do tego na ematce, to wstydwink
      gdybyś napisała, że oboje z mężem pracujesz na zmywaku, dopiero by Ci się dostało.
      • chocolatemonster Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 01:46
        A jaki w tym wstyd,że codziennie idę na 8 godzin do fabryki (która produkuje sprzęt medyczny btw)? Nie jestem Hawkingiem ani Gates'em. Nie każda jednostka musi być wybitna;'robole' też są potrzebni. Uczciwie pracuję,zarabiam,dorabiam się. Jak każdy (czy tu czy w Polsce).
        • jagienka75 Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 01:50
          mam podobne zdanie, ale przesiadujące tu specjalistki w wąskich dziedzinach nie są w stanie tego ogarnąć.
          i tak, zgadza się. "robole" też są potrzebni.
          w przeciwnym wypadku tonelibyśmy w brudzie,smrodzie i nie byłoby niczego, jak to mawiał Kononowiczsmile
              • araceli Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 11:43
                pade napisała:
                > A pytam, bo ten aspekt się często pomijasmile
                > W GB jest tak, jak u nas, czyli umów na czas nieokreślony jest jak na lekarstwo
                > . A to nie daje poczucia bezpieczeństwa.

                A co ciekawe - bardzo często emigrantki piszą z pogardą o 'pracy na śmieciówkach' w PL. Jakoś za granicą to już nie jest złe...
                • asia_i_p Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 13:50
                  Ale kontrakt czasowy to nie śmieciówka (czyli zlecenie czy o dzieło), tylko czasowa umowa o pracę. Czyli nie zabiera prawa do urlopu, nie zmusza do osobnego odprowadzania składek na emeryturę.

                  Za granicą pewnie nie jest to złe, bo jest dużo bardziej popularne. Nie sprawdzałam, jak jest, ale podejrzewam, że w kraju, w którym stały kontrakt na uniwersytecie dostaje się dopiero będąc uznanym autorytetem naukowym, a wcześniej jest się na pięcioletnich, odnawialnych kontraktach, stała umowa nie jest warunkiem otrzymania kredytu hipotecznego, na przykład.

                  Poza tym, jak twierdzi mój ojciec, nie należy unikać zatłoczonych parkingów, bo właśnie tam jest największy ruch i łatwo znaleźć kogoś, kto właśnie wyjeżdża.

                  W Polsce jest problem polegający na tym, że istnieje klasa uprzywilejowanych - stałe umowy, oraz klasa dyskryminowanych - śmieciówki, a między nimi klasa tych pośrednich - umowy czasowe. I podczas gdy umowy czasowe powinny być jak najnormalniejszym stanem, w Polsce zasady w bankach i cała mentalność ludzi jest niedostosowana do umów czasowych.
              • black_halo Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 12:22
                pade napisała:

                > A pytam, bo ten aspekt się często pomijasmile
                > W GB jest tak, jak u nas, czyli umów na czas nieokreślony jest jak na lekarstwo
                > . A to nie daje poczucia bezpieczeństwa.

                To zalezy jaka kto ma prace. Informatyk, ktory ma stawke 300-500 euro dziennie raczej nie placze tylko szuka nowego projektu. Na normalnej umowie o prace zaplacilby 50% podatku a tak czesto rejestruje firme w Polsce.

                Biura pracy tymczasowej daja rozne umowy, na 1 dzien, na tydzien, na miesiac i faktycznie nie jest to takie rozowe ale z drugiej strony duzo osob po okresie probnym dostaje umowy na stale.

                To co daje poczucie bezpieczenstwa to fakt, ze nawet jak czlowiekowi sie noga powinie to jest zapewniona jakas pomoc panstwa.
                • pade Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 14:06
                  W Polsce dobrzy informatycy też nie płacząsmile I gdy robią projekty mniejsze podatki płacą.
                  Ja nie twierdzę, że w Polsce jest lepiej, tylko porównywać należałoby dziedziny a nie całokształt.
              • madi138 Re: Ci wstrętni emogranci! 19.01.14, 16:01
                a to ciekawe. zwykle, dostaje sie umowe probna na 3 miesiace, a potem dostaje umowe na stale. chyba, ze chodzi o prace wybitnie sezonowe. tyle lat tu mieszkam i tego prooblemu jakos nie zauwazylam...
        • melancho_lia Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 11:54
          Wiesz, po ostatnich zajściach w mojej pracy chętnie poszłabym pracować do jakiejś fabryki. Przynajmniej nie użerałabym się tak jak teraz się użeram.
          Żadna praca nie hańbi. Hańbi lenistwo i czekanie aż coś z nieba spadnie.
    • ichi51e Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 09:09
      To cos w zasadzie podobne do jechania na Warszawiakow ;p wystarczy ze palniesz zupelnie niewinnie "bo u nas w... " to od razu niektorym cisnienie skacze ze na ich gniazdeczko ukochane plwasz ;p
    • vilez Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 09:10
      > Poczytuję forum od dwóch miesięcy i ciągle widzę pełno nienawiści i agresji sk
      > ierowanej w stronę emigrantów. Zastanawia mnie czemu szczęśliwi,spełnieni ludzi
      > e,z dobrze płatną pracą,udanym życiem i pożyciem plują na ludzi,którzy zdecydow
      > ali się na wyjazd z kraju?

      Odpowiedź brzmi: plują, bo są nienawistnikami. Nie pluliby na emigrantów, to pluliby na innych.
    • lady-z-gaga Re: Ci wstrętni emogranci! 18.01.14, 10:18
      Zastanawia mnie czemu szczęśliwi,spełnieni ludzi
      > e,z dobrze płatną pracą,udanym życiem i pożyciem plują na ludzi,którzy zdecydow
      > ali się na wyjazd z kraju?

      Pewnie z tych samych, dla ktorych szczęsliwi emigranci, z dobrą pracą, świetnym mieszkaniem, lepszą opieką medyczną, życzliwymi sąsiadami i udanym bzykaniem kilka razy na dobę, plują na Polskę i Polaków przy każdej możliwej okazji.smile