Dwugodzinny spacer??

19.01.14, 21:13
Czy naprawde tak bardzo kochacie spacery ze jestescie w stanie chodzic z psem przez bite dwie godziny w taki dzien jak dzis?? (-5 stopni, wiatr, deszcz na zmiane ze sniegiem) Ktoras emama napisala ze wlasnie tak zaczela dzisiejszy dzien.

Ja stwierdzam, ze (niestety?) nie umiem spacerowac. Nudza mnie spacery dla samego spacerowania. Przejsc sie z kims zeby pogadac, ok rozumiem. Ale nie wyobrazam sobie zebym miala sama, ubrac sie i wyjsc z domu zeby pochodzic tak bez celu godzine czy dwie. Nuda nie z tej ziemi. A moze jeszcze nie dojrzalam do tych spacerow. Lubicie? Nie nudzi Was takie chodzenie? Idziecie gdzie nogi poniosa czy planujecie trasy?

A swoja droga jak wygladam przez okno, czy jade samochodem to czesto widze PUSTKI na ulicach i jakos nie moge wypatrzec dzikich tlumow milosniczek spacerow.
    • heca7 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:16
      Odpada. Nienawidzę zimna. I nie lubię chodzenia wink Za to mogę jeździć rowerem. Chodzi o to, że ja jestem niecierpliwa i per pedes mi się za wolno świat przed oczami przesuwa big_grin
      Jak jestem zdrowa to idę z wózkiem na zakupy 1km do sklepu i tyle samo z powrotem.
      • z_lasu Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 07:35
        > Chodzi o to, że ja jestem niecierpliwa i per pedes mi się za wolno świat przed
        > oczami przesuwa big_grin

        Ja też jestem niecierpliwa, ale wolę spacer niż rower, bo na rowerze się nudzę! Świat przesuwa się tak szybko, że go w ogóle nie widać smile A na spacerze mogę się delektować światem i wracam pełna wrażeń smile
    • cherry.coke Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:17
      Tak dla siebie to lubie spacery tylko przez miasto, inaczej tez mi nudno. Ale z psem to co innego, z psem jest zabawa smile
    • me-lissa Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:19
      A ja o
      • me-lissa Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:24
        smile A ja przez 1,5 roku codziennie bez wyjątków spacerowałam 2-3 h ponieważ córcia ma drzemkę na spacerze właśnie. Od pól roku tzn od powrotu do pracy to tylko 2/3 dni w tyg, resztę przejął tato i niania. Na szczęście mieszkam pod lasem i uwielbiam spacery
        • snowdust Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:31
          3 godziny ze spiacym w wozku dzieckiem??? codziennie??? Podziwiam. Naprawde nie moja bajka.
          • dziennik-niecodziennik Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:05
            cóż, jak trzeba...
            ja spacerowałam z nieśpiącym smile dzien w dzien, dwa razy po 1,5-2 godziny...
            • skarolina Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 14:35
              Ale z nieśpiącym to bardziej logiczne, potem w domu śpi, a matka ma trochę luzu dla siebie. Marnowanie drzemki dziecka na spacer to zgroza wink
              • dziennik-niecodziennik Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 22:06
                dlatego starałam sie zeby dziecko spało w domu smile
                ale są dzieci ktore spia tylko w wózkach i to tylko wtedy gdy wózek jedzie...
        • daisy Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 10:02
          O Boże, też przez ponad rok dzień w dzień spacerowałam z dzieckiem w środku dnia po 3 godziny. I do tego nie mogłam się zatrzymać, bo zaraz się budziło. Myślałam, że się powieszę. sad
          To naprawdę bywało koszmarne, chociaż chodziliśmy po lesie, ptaszki i te rzeczy...
          • snowdust Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 11:00
            Haha, myslalam ze to tylko ja takie tortury przechodzilam na tych wozkowych spacerach smile
            • me-lissa Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 21:29
              Ale ja naprawdę lubię spacerować, zanim mała się urodziła też dużo łaziłam po lesie, choć rzecz jasna nie po 3h dziennie bo nie miałam tyle czasu. Natomiast faktycznie szkoda że drzemka się marnujesmile
    • rhaenyra Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:19
      > A swoja droga jak wygladam przez okno, czy jade samochodem to czesto widze PUST
      > KI na ulicach i jakos nie moge wypatrzec dzikich tlumow milosniczek spacerow.
      po ulicach maja spacerowac ??
    • dziennik-niecodziennik Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:22
      jedyne co mnie odstrasza od spacerów to deszcz w różnych formach i mocny wiatr. poza tym moge chodzic ile wlezie.

      > A swoja droga jak wygladam przez okno, czy jade samochodem to czesto widze PUST
      > KI na ulicach i jakos nie moge wypatrzec dzikich tlumow milosniczek spacerow.

      no bo na spacery to nie po miescie sie chodzi...
      • snowdust Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:29
        A gdzie? Pewnie po parku napiszesz. Ale typowe polskie miasta troche na bakier z tymi parkami do spacerowania. Po lesie? Podziwiam za odwage. Sama w lesie na spacerze padlabym ze strachu i tez nuda (okropna jestem, wiem). No gdzie jeszcze mozna spacerowac zima?

        • cherry.coke Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:36
          Po terenach zielonych, po plazy (wiem wiem, trzeba miec)... Lasu akurat w poblizu nie mam niestety.
        • dziennik-niecodziennik Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:02
          po parku to musialby to byc dosc duzy park.
          po terenach zielonych, za miastem, po plazy, po lesie owszem, czemu nie. no zalezy co tam jest w okolicy.
          plątać sie po miescie to mozna na zakupy idąc, a nie na spacer. smog, halas, bez sensu.
        • rhaenyra Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:43
          bo w lesie to siedza zue wilki i napadaja na ludzi suspicious
          • z_lasu Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 07:37
            W lesie siedzi gender suspicious
            • aniorek Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 09:36
              z_lasu wie co mowi, bo jest z lasu. wink
        • princy-mincy Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 14:19
          Dlaczego polskie miasta ńiby na bakier z parkami?

          W Poznaniu jest wiele fajnych miejsc do spacerowania, w Warszawie to samo.
          Nie watpię, ze i w innych miastach sie znajdzie fajne parki.
          • dziennik-niecodziennik Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 22:12
            tyle że polskie miasta to nie tylko Poznan i Wrocław wink a dużo mniejszych miast. u mnie park jest taki ze stojąc na jednym końcu bez specjalnego wysiłku widze drugi koniec. owszem, depcząc wolnym krokiem wszystkie alejki w różne strony da sie tam spędzic max pół godziny.
    • mindtriper Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:28
      Ja owszem, chętnie chodzę, ale muszę mieć cel.
      Mogę iść na piechotę do pracy (5 km), mogę iść do odległego sklepu przez lasek, mogę dojść gdziekolwiek, byle wiedzieć dokąd. No i muszę mieć muzykę w słuchawkach.
      • snowdust Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:36
        No jak mam jakis cel to ok, tez mi nie przeszkadza przebieranie nogami. I muzyka tez pomaga. Nawet na spacery z dzieckiem jak bylo niemowlakiem chodzilam zazwyczaj w jakims (czasami nawet troche na sile stworzonym) celu.
        • cherry.coke Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:38
          snowdust napisała:

          > No jak mam jakis cel to ok, tez mi nie przeszkadza przebieranie nogami. I muzyk
          > a tez pomaga. Nawet na spacery z dzieckiem jak bylo niemowlakiem chodzilam zazw
          > yczaj w jakims (czasami nawet troche na sile stworzonym) celu.

          Tez tak w sumie mam... spacer musi byc po cos lub do czegos. No ale wlasnie przyklad z psem jest bardzo "po cos" - pies zapewnia rozrywke smile
          • snowdust Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:51
            Ale az na DWIE godziny? To mi juz po godzinie jakas poezje musialby zaczac recytowac zeby mnie rozerwac smile
            • cherry.coke Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:53
              Pies preferuje gimnastyke artystyczna smile Ale serio, jak to sie laczy z treningiem, to czas szybko mija. Jak sie tylko odwala spacer, zeby rozprostowal nogi, to owszem sie ciagnie smile
            • eo_n Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:03
              Mnie z kolei dziwi, że się można nudzić na spacerze wink
      • dziennik-niecodziennik Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:06
        > Ja owszem, chętnie chodzę, ale muszę mieć cel.

        to masz jak mój mąż wink
        dlatego nie chodzę z mezem na spacery tongue_out
    • eo_n Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:51
      Lubię. Chodzę stałymi trasami - mam takie na 20 min, 40, 1h, 2h... Ile mi się chce. Najczęściej wybieram tę na 1h.
    • kerri31 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 21:54
      Z psem 2 godz?? Jezus, co to za miłośniczka zwierząt?
      2 godz. z dzieckiem -owszem. Idę gdzie mnie nogi poniosą. Sama spaceruję zazwyczaj ze słuchawkami w uszach, słuchając ulubionej muzy. Z psem max 15 min.
      • olena.s Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 08:08
        Może być chart.
        • majenkir Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 15:03
          olena.s napisała:
          > Może być chart.


          Chart ma w du.pie 2-godzinne dreptanie.
    • maggi9 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:03
      Dzisiaj to ja nawet nosa nie wyściubiłam z domu. Pies, tego co wiem, spacerem też zachwycony nie był i szybko zaczął ciągnąć w stronę domu, pod kołderkę wink

      Spacerować sama tez nie lubię, chyba, że gdzieś idę. Bez celu - nie. Za to z psem spaceruje mi się bardzo przyjemnie ale tak z maks godzinę. No i pogoda też musi być odpowiednia. Lubię mróz ale jak jest słońce i czysty, świeży śnieg, lubię też jesienne, słoneczne klimaty. Jak jest zbyt gorąco, deszczowo, smętnie to nie lubię chodzić.
      • joann_80 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:56
        maggi9 napisała:

        > Dzisiaj to ja nawet nosa nie wyściubiłam z domu. Pies, tego co wiem, spacerem t
        > eż zachwycony nie był i szybko zaczął ciągnąć w stronę domu, pod kołderkę wink

        ale swoją czy Twoją? Bo jak Twoją to...fuuuj tongue_out
        Nie wyobrażam sobie swojego psa w łóżku, musiałabym codziennie zmieniać pościel.
        Co do tematu. Spacery w samotności mnie nudzą. Uwielbiałam spacery w pierwszym stadium zakochania. Wtedy nawet nie wiedziałam gdzie i po co idę, nie miało to znaczenia wink
        • maggi9 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 10:54
          Moja kołderka, mój pies. Nie musisz się tym przejmować. Zadbaj o to, żeby Twoja była czysta. Kołdra.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:05
      Oczywiście, że tak.
      Chodzę codziennie z psem 1-2h (dzień pracujący-około godziny, weekend-dwie), czasem biorę towarzystwo (chłopa, przyjaciółkę).
      Ale ja nie mieszkam w mieście, między blokami pewnie by mi się tyle nie chciało, ale obok przepiękny las (jakoś nie boję się po nim chadzać sama z psem), pagórki, łąki, sady. Czasem idę gdzie mnie nogi poniosą, a czasem planuję.
      No i cieszę się jak dziecko, gdy uda mi się wyjść pod jeden trudny pagórek, a później z niego szybciutko zbiec. smile
    • beverly1985 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:05
      Idę zawsze dokądś. Do sklepu, do urzędu, na pocztę itd. Czasem wybieram okrężna drogę. Bez celu nie umiem chodzic.
    • joxanna Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:10
      Dziś byliśmy godzinę na sankach. Okropne.

      Ale muszę przyznać, że jeszcze te 2 lata temu, to nawet w taką pogodę mogłam 2 godziny z wózkiem chodzić. Dziecko dokładnie zamarynowane pod folią, jeśli było trzeba, a ja dla samej przyjemności przebierania nogami i maszerowania do przodu. po ulicach, po parkach, gdzie akurat miałam fantazję. Lubiłam to i to był dla mnie rodzaj sportu.

      Ale prawda jest taka, że jak teraz mam dzieci już za duże na wózek, to one uroku takiego spaceru nie docenią, a ja się rozleniwiłam. Albo odzwyczaiłam - wtedy byłam zahartowana, maszerowałam dzień w dzień. Deszcz, śnieg. Fajnie było.
    • run_away83 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:20
      Psa nie mam, ale codziennie wyrabiam ok 3 godziny spaceru z dziećmi - żeby przewietrzyć niemowlaka i zmęczyć trzylatka, oraz odebrać siedmiolatka ze szkoły.

      Chodzę trochę po osiedlu (urokliwe kręte uliczki, szerokie chodniki i bardzo mały ruch), trochę wokół jeziora (mam rzut beretem od chałupy, dookoła wiedzie trasa spacerowa na ok. 40 minut, w połowie plac zabaw), trochę po terenach rekreacyjnych, które mam w pobliżu (dwa kolejne place zabaw, ścieżki pieszo-rowerowe, ławeczki i takie tam), a trochę przez miasto (do szkoły dziecka mam prawie 2 mile).

      Przy naprawdę parszywej pogodzie (jak leje albo wieje że łeb urywa) olewam spacer i jadę po dziecko do szkoły autem. Ale jak tylko trochę popaduje, to zakładamy kalosze, kurtki i idziemy.
    • jagienka75 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:26
      wolne żarty...
      mój pies po kilku minutach ciągnął mnie do domu i gdy zaczęły marznąć mu łapy, zaczynał utykać. mnie samej też było zimno. w gębę mróz szczypał a tego akurat nie lubię.
      • landora Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 10:48
        Mój się zatrzymywał i żądał, żeby go nieść tongue_out
    • szalona_krycha Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:34
      Ja nie lubię spacerować bez celu. Jednak spacery są zdrowe, więc staram się do nich zmuszać. Zdarza mi się spacerować, ale muszę miec cel np do sklepu (tylko nie ide do najbliższego, ale kawałek dalej). Samej ciężko mi się spaceruje. Spaceruję wiec z dzieckiem np wracamy pieszo ze szkoły, w sumie mogłybyśmy autobusem. Z psem pewnie też bym chodziła (bo to towarzystwo) , choć nie wiem czy 2 godziny przy - 5 bym dala radę
    • wuika Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:37
      Mój brat tak chodzi, dzień w dzień smile Ma taką pracę (sam sobie sterem, blablabla), że w ciągu dnia wyskakuje z roboty i jedzie po psa, żeby go wybiegać, bo się biedaczek nudzi w domu (pies, nie brat).
      A ja tak łaziłam, dzień w dzień (poza pogodą typu -15), jak miałam niemowlaki na stanie. Nawet, jak z nikim nie gadałam i nie miałam dzikiego celu - to sobie wynajdowałam (kupię coś tam w sklepie 2km od domu i przejdę przez park położony gdzieś tam), bo i tak taki spacer to było COŚ w przeciwieństwie do pie...a dostawanego w domu. Poza tym, zima nie była taka tragiczna. Pluchy jesienne bywały gorsze.
    • vilez Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:37
      Takie chodzenie to tylko w górach.
      Z psem często a krótko. Tak, wiem, zła kobieta ze mnie.
      Spacery są nuuudne. Czasem do lasu, raz na jakiś czas, to idzie wytrzymać.
    • myelegans Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:44
      Bez chwalenia, ale przebieglam 20km w padajacym sniegu, po miejscami rozciapanym chodniku, wiatru tez troche bylo, po gorkach. Bieglam niby w grupie, ale sama, 2 godziny, polowy ksiazki wysluchalam.
      Cieply prysznic po i moge uzupelniac kalorie przez reszte wieczoru wink
      • naturella Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:49
        Przez trzy lata spedzalam na spacerach z dzieckiem, a potem z dwójka 3-5 godzin dziennie na spacerach, zawsze któreś było w wózkusmile nudne to było, nie powiem, ale moje dzieci najlepiej spały w wózku na dworze. Starszy był bardzo trudny, jak spał to nie płakał, wiec chodzilabym z wózkiem i cały dzień bez względu na pogodę, zeby tylko był cicho. Ja sie urodziła córka to spacery były warunkiem wybiegania starszego i spokojnego snu młodszej, wiec cóż bylo robić. Deszcz nie deszcz, śnieg czy mróz, na dworze byliśmy.
    • kamelia04.08.2007 Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:47
      przewietrzyc sie musze, a najlepiej jest wyjśc na te 2 z kijami
    • kropkaa Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:48
      Z małymi dziećmi wyrabiałam normę, aż się sama dziś zdziwiłam - spojrzałam za okno i poczułam się szczęśliwa, że nie muszę wózka znosić. No ale to nie było rano. Gdy widzę bladym świtem ludzi z psami wiem, że ta radość z porannego wstawania zdecydowanie nie jest dla mnie. Psa nie miałam, nie chciałam, nie mam i nie będę chciała.
    • kkalipso Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:52
      Dziś spacerowałam 3 godz. z przerwą na pizze , na kawę ( na wynos ) żeby nie było - uwielbiam. Było pięknie idealnie , porobiłam fajne fotki i odpoczęłam psychicznie , kocham takie zachmurzone niebo nad morzem tę melancholię ...
      • vilez Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 22:59
        Łeee, nad morzem to bym też pochodziła. (Dwa razy w roku).
    • ladnyusmiech Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 23:01
      W zasadzie nie spaceruję. A nawet jeśli to należy mnie zapytać: czy coś się stało? wink
      • bei Re: Dwugodzinny spacer?? 19.01.14, 23:09
        Jesli z kims to tak, mogę spacerowac i dwie godziny, ale jeszcze lepiej biegać.
        Najmniej godzinę biegam, teraz już w kazdą pogodę, chyba, ze leje deszcz, to wowczas zostaje orbitrek albo bieżnia- ale to nudniejsze niż spacer sad
    • hamerykanka Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 00:56
      Kiedy mieszkalam na Mazurach, mielsimy dwie dobermanki. Ja bylam nastolatka. Te dwie godziny albo i wiecej robilo sie jak pogoda byla ladna tzn nie wialo i nie padalo-psice w taka pogode same chcialy tylko na siusiu i z powrotem. Ale przy mroziku i sniegu bralo sie psa i sie maszerowalo drogami polnymi czy lasem. W wakacje robilam dziennie z nimi jakies 20-30 km na rowerze.

      Spacer po ulicach, przy ruchu samochodowym to nie to samosad
    • mid.week Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 06:40
      Ja. Jak nie pracowałam to łaziłam z wózkiem całymi dniami. Bez celu nie lubię, więc wymyślałam cele na drugim końcu miasta. Pakowałam mleko, pieluchy i heja.
      Wcześniej chodziłam do szkoł pozarejonowych więc może wyrobiłam sobie wtedy nawyk wink
      Moje ulubione wakacje: święty spokój i długa trasa do przejścia. Np. z szlakiem Karpacza do Szklarskiej.

      > A swoja droga jak wygladam przez okno, czy jade samochodem to czesto widze PUST
      > KI na ulicach i jakos nie moge wypatrzec dzikich tlumow milosniczek spacerow.

      A co to za przyjemność chodzić pod blokami, albo wzdłóż ruchliwych ulic? My psy pakowaliśmy w auto żeby pobiegały za miastem.
      Moja mama, nadal pracująca, łazi ok 8km w jedną stronę. Jadąc do pracy też widzę codziennie sporo ludzi na rowerach, albo idących pieszo. Zazdroszczę. Moje dziecko odmawia jednak stanowczo wycieczek o poranku więc czekam aż podrośnie i wtedy dołaczę do spacerujących zboczeńców. Latem jezdzimy rowerami, zawsze to coś wink
Pełna wersja