noname2002 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 06:52 Wczoraj wieczorem byłam na godzinnym spacerze z psem, cudowna pogoda, mróz i wiatr. Uwielbiam wiatr! Chodzimy głównie po parku i po przylegającym do niego nieużytku. A jak przyjemnie potem się wraca do ciepłego domu i pije ciepłą herbatę! Odpowiedz Link Zgłoś
sonniva Spacer? 20.01.14, 07:04 Raczej nie. Ale właśnie opisałaś idealną pogodę na bieganie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 08:21 Zalezy od psa i czlowieka. moj pies sp w taka pogode by wystawil nos szybko pobieglby zalatwil potrzebe i wrocil do domu ten sam pies w lepszy dzien potrafil sie wylegiwac (nie mylic ze spacerowaniem ) na lace 2 godziny a tesciowa stala nad nim czekajac az mu sie znudzi... Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 08:29 Spacery mnie nudzą, poza tym przez 10 lar tyle sie wyspacerowałam z dzieciami że mi uszami wychodzi. Teraz jedno do szkoły, drugie do przedszkola a ja wkładam adidasy i biegam. Bieganie to jest to! Nic nie dodaje mi tak humoru, energii jak przebieżka 8 kilometrów Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 09:07 To już kolejny wpis o tym, że pies rzekomo nie lubi takiej pogody To co Wy macie za psy, grzywacze chińskie? Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 10:54 Ja miałam kundelka, małe to było, bardzo kudlate, podobne do szpica niemieckiego. Pies nienawidził spacerów, nawet latem, a zimą to już w ogóle musiałam go siłą wyciągać (albo raczej wynosić). Łapy mu marzły, futro mokło - paskudna pogoda dla psa Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 12:29 Buldoga angielskiego. W zimie dodatkowo lapki nie dosc ze marzly to jeszcze sol mu sie wzerala. Trzeba bylo wazelinka smarowac (albo maselkiem shea) Odpowiedz Link Zgłoś
d.d.00 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 08:45 Ja też nie umiałam spacerować. Gdy będąc w ciąży lekarz zalecił spacery to uwierz, nie wiedziałam jak. Mieszkam na wsi i tu zazwyczaj idę do sklepu/rodziny/na pocztę/do kościoła, ale nie umiałam chodzić tak nie mając mety. Z czasem się nauczyłam i teraz z wózkiem potrafię chodzić nawet 2 godz jak pogoda dopisze. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 08:54 uwielbiam spacery. najbardziej - spacery z psem. dwie godziny przy tej pogodzie to może nie ale 1-1,5 h spokojnie mogłam łazić, jeśli tylko miałam czas. bez psa nie umiem, nawet dzieci mnie nie motywują. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 09:03 Wolę jak mam cel ale z psem też chodze 3 razy po 45 min do 1.5 h dziennie. Przy deszczu skracam spacer do 15 min Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 09:06 1,5 h do 2 za złym wilkiem po lesie.krem na twarz plus kominiarka.w lesie aż tak nie wieje. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 09:54 Można napisać, że to mój wtedy jeszcze nie mąż nauczył mnie spacerować. Łaziliśmy godzinami Wczoraj dwie godziny z dzieciakami. Wolę chodzić z celem, ale ten cel to może być poznawanie nowych miejsc, czy robienie zdjęć dobrze znanym już miejscom. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 10:43 Mam podobnie - nienawidzę łażenia bez celu, strasznie mnie to nudzi. W towarzystwie to przyjemne, samotne spacery uprawiam tylko wtedy, gdy mam poważne zmartwienie i muszę w spokoju pomyśleć. Wtedy to jest bardziej marszobieg, bo w ogóle chodzę szybko i męczy mnie chodzenie tempem spacerowym. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 10:49 Uwielbiam spacery, przy każdej pogodzie i nigdy się na nich nie nudzę, pozwalają zebrać i uporządkować myśli. Z psem mogłam łazić i trzy godziny. Teraz psa już nie mam, ale i tak chodzimy na spacery z mężem. Żeby wyjść z domu, poruszać się, pobyć razem... Odpowiedz Link Zgłoś
basia_400 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 11:00 Lubię spacery, z psem jestem w stanie chodzić nawet przez te dwie godziny, albo i lepiej. Zmieniamy w miarę możliwości trasy, wyszukujemy miejsc, gdzie psu można na spokojnie porzucać patyki/zabawki. Ale i takie samo chodzenie, gdzie pies biegnie sobie luzem, a ja idę obok niego mnie nie nudzi. To już taki standard u mnie, i ciezko mi z tego zrezygnować. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 10:59 A mnie jeszcze naszla taka refleksja, że dużo zależy gdzie się mieszka... Ja uwielbiam spacery, ale jak w trakcie remotnu pomieszkiwałam z dziećmi półtora miesiąca u teściów to spacery były torturą - osiedle domków w zabudowie szeregowej, chodniki pozastawiane autami, nierzadko spotykałam puszczone luzem psy, w sąsiedztwie było blokowisko, szkoła-moloch z betonowym boiskiem, lidl i biedronka, oraz jeden jedyny zdewastowany plac zabaw z obsraną piaskownicą i połamanymi huśtawkami. Po kilku dniach olałam spacery, bo ni cholery nie było gdzie chodzić. Ale trzymanie dzieci przez pięć tygodni w tycim ogródku też było nie lada wyzwaniem... Na stałe do niedawna mieszkałam we Wrocławiu, i tam spacerowaliśmy bardzo dużo - czasem w najbliższej okolicy (mieszkałam w centrum - Rynek, Park Staromiejski, Ostrów Tumski i Ogród Botaniczny mieliśmy w zasięgu pieszej wycieczki), a czasem dla odmiany brałam auto i jechałam do Parku Południowego, Parku Szczytnickiego, do Zoo lub do Ogrodu Japońskiego. Ale w porównaniu z naszą aktualną lokalizacją nawet wrocławskie parki wymiękają. Mieszkam w spacerowym raju Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 11:13 Gdy miałam psa (młody samiec, uważał sie za osobnika alfa) to ranny spacer trwał 45-60 min, w ciagu dnia pies był na spacerach ok 3 godzin. Nie przeszkadzała mu właściwie żadna pogoda. Jedynie oberwanie chmury było w stanie sprawić, ze chciał wracać do domu. Ja lubię spacerować. Moze dlatego, ze jako dziecko miałam innego psa i gdy wracalam ze szkoły, szlam z nim na spacer i te pól godziny to był taki reset po szkole. Teraz często chodzę na spacery. Gdy sie urodziła corka, spacerowałam z nią codziennie po min. 1,5h czasami nawet dluźej lub dwa razy dziennie. Odkąd chodzi do przedszkola, uskuteczniamy rodzinne spacery właściwie tylko w weekendy i w czasie wakacji- ona na rowerze czy hulajnodze, my z mężem na piechotę. Za pare dni urodzi sie drugie dziecko- w czasie ciazy starałam sie duzo spacerować (taki szybki marsz, by podnieść ńiskie cisńienie). Po narodzinach dziecka znów beda spacery z wózkiem po 1,5h. Odpowiedz Link Zgłoś
nelamela Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 11:22 Wczoraj zabraliśmy psy właśnie na dwugodzinny spacer do lasu.Pogoda piękna,mrozik,śnieg..Porobiłam nowe fotki,odpoczęłam,lekko zmarzłam.Po powrocie zrobiliśmy grzańca...Super było.Ja uwielbiam spacery i często tak spędzam wolną niedzielę.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 11:21 Ja kiedyś byłam przez kilka tygodni w Alpach, gdzie codziennie spacerowałam z psem trzy razy po godzinie. Praca taka. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 11:35 Jak młoda była niemowlakiem to mogłam i cztery przechodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
asases Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 12:26 To ja jestem tą dziwaczką co z psem skoro świt spaceruje. Ale ja to uwielbiam, w zeszłym roku jeszcze psa nie miałam a spacerowałam nawet przy dwudziestostopniowym mrozie. Ja tak mam, że zrelaksować się mogę jedynie ruchem, żadne tam kawy z przyjaciółkami, internet, kino, knajpy - żeby się odprężyć muszę po prostu porządnie dać sobie w kość. Poza tym mam labradora, w dodatku szczeniaka, te dwie godziny rano to i tak dla niego cienko, dobrze, że mamy duży ogród i dom, gdzie może sobie swobodnie zażywać ruchu niszcząc przy okazji co popadnie Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 14:15 uwielbiam: ofczarki, wichrowe wzgórza i ja niestety, migrena bardzo zredukowała nasze wypady (( Odpowiedz Link Zgłoś
goma82 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 16:05 Dzien bez spaceru to dzien stracony Ale ja mieszkam w miejscu, ktore inni wybieraja sobie za cel urlopowego wedrowania wiec mam mnostwo pieknych, super przygotowanych tras do spacerow, wedrowek - trasy o roznej dlugosci, o roznym stopniu trudnosci, z roznymi pieknymi widokami. Mozna spacerowac przez lasy, wzdluz strumieni, wokol jezior, mozna wspiac sie (nawet z dzieckiem w wozku) na male lub wieksze gorki lub isc podziwiac wodospady. I co wazne pogoda sprzyja. Mamy mnostwo slonca przez caly rok i snieznobialego sniegu zima (bez siarczystych mrozow). Co do samego spacerowania. Aktualnie spaceruje z niemowlakiem w wozku (najczesciej spi). Absolutnie mnie to nie nudzi, a co wiecej sprawia frajde. Najczesciej mam ze soba aparat foto wiec lacze spacery z fotografowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 20:21 Pierwsze me dziecko urodziłam w październiku i trafił mi się taki egzemplarz, który najlepiej spał na dworze i gdy wózek był w ruchu. Więc spacerowałam, całą zimę po 3 godziny dziennie. Tyłek mi przymarzał, ale wytrwale chodziłam. Głównie bocznymi uliczkami, poznając nowe, dopiero powstające 'dzielnice' i drogi wśród niezamieszkanych jeszcze pól. Na szczęście drugie dziecko wystarczyło tylko 'uturlać' w wózku i zostawić w ogródku Lubię łazić bez celu, polnymi drogami, ale pod warunkiem, że jest ciepło. Zimą tylko na chwilę i to też głównie ze względu na dzieci, by się poruszały. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 20:56 Z psem to musi być fajnie, bo szybko, nogi nie marzną, można utrzymać formę, pogadać przez telefon. Ale 2 godziny z dzieckiem bez zimowego kombinezonu w taka pogodę to zabójstwo. dziecko w zaspie posiedzi i pół godziny, a Ty stoisz i czekasz, więc nudno, zimno i nie za fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 20:58 W sumie mogłabym (ciepło ubrana), ale pies by wymiękł. Zmarzłyby mu łapy i zmokło futro, złapałby za smycz i zaczął ciągnąć do domu... Może ten pies to jakiś zaprzęgowy polarny był: one muszą dużo biegać i lubią zimno (aczkolwiek mam wątpliwości co do deszczu). Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 21:04 Kocham spacery. Non stop mnie nosi, jeśli tylko mam wybór (przede wszystkim czas) wolę iść piechotą niż jechać. Kiedys wracałam na piechotę z pracy, teraz muszę się spieszyć, żeby zdążyć do przedszkola Rano spaceruję z psem krócej, ok. 30 godz. Dłużej wieczorami. Ok. godziny. Często zamiast chodzić biegam z psem po parku albo lesie. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 21:38 > Rano spaceruję z psem krócej, ok. 30 godz. Noo, jak 30 godzin to krócej Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 22:31 eeee... 30 godzin w tą czy w tą Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Dwugodzinny spacer?? 20.01.14, 21:07 nieeee. jak wieje to nigdy w życiu. uszy bolą Odpowiedz Link Zgłoś