Dodaj do ulubionych

do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie?

14.02.14, 14:03
Chcialabym sprobowac przestac jesc mieso, poradzicie jak sie zabrac do tego? Co czym zastepowac, czego unikac, jak nie wpakowac sie w klopoty typu anemia. Bede wdzieczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:12
      A dlaczego chcesz przestać ?
      • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:17
        Z kilku powodow Guderiankosmile
        1. chce sprawdzic czy bede sie lepiej czula nie jedzac miesa
        2. chce sprawdzic czy mi sie uda, bo ja uwielbiam mieso, tak tez rzucilam palenie - bo chcialam zobaczyc czy mogesmile
        3. sprawa transportu i uboju zwierzat, no ciagle nie daje mi to spokoju....
        • feel_good_inc Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:26
          niutaki napisała:
          > Z kilku powodow Guderiankosmile
          > 1. chce sprawdzic czy bede sie lepiej czula nie jedzac miesa

          Fizycznie - nie będziesz. O ile nie masz jakieś nietolerancji na białko zwierzęce, to efekt jest czysto psychiczny. Błędnie powtarzane dane na temat magicznego wpływu wegetarianizmu na stan zdrowia wynikają z tego, że nie uwzględnia się faktu, że na wegetarianizm zazwyczaj przechodzą osoby świadome stanu swojego organizmu i sposobu odżywiania, a porównuje się je z ogółem zmcdonaldyzowanego społeczeństwa.
          But still, jeżeli sprawi ci przyjemność fakt, że za twój obiad nie zginął żaden indyk, to twoje samopoczucie może być znacznie lepsze.

          > 2. chce sprawdzic czy mi sie uda, bo ja uwielbiam mieso, tak tez rzucilam palen
          > ie - bo chcialam zobaczyc czy mogesmile

          Daj znać, jak będziesz rzucać uzależnienie od pieniędzy. Pomogę ci zutylizować wszelkie nadwyżki wink

          > 3. sprawa transportu i uboju zwierzat, no ciagle nie daje mi to spokoju...

          O, to jest sensowny powód. O ile nie dasz się zwerbować lokalnemu kultowi wegianckiemu wink
          • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:33
            Fizycznie - nie będziesz
            U mnie piąty miesiąc bez mięsa (jem jednak ryby)-żadnych zmian w samopoczuciu, tak jak pisze feel- głowa, glowa, głowa..wink
            • eo_n Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:36
              guderianka napisała:

              > Fizycznie - nie będziesz
              > U mnie piąty miesiąc bez mięsa (jem jednak ryby)-żadnych zmian w samopoczuciu,

              A ja nie tyle się czuję lepiej, gdy nie jem mięsa, co gorzej, kiedy zjem.
              Jak to jest mały kawałek raz w miesiącu (np. u teściowej wink ) to ok, jednak nie wyobrażam sobie jeść codziennie.

          • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:33
            Mam nietolerancje laktozy, ale ja ogolnie mam fizyczne samopoczucie lipne.
            • z_lasu Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:42
              Czyli nabiał odpada w całości? To trochę trudniej będzie na początku. Ja zaczynałam od przejścia na nabiał - to w ogóle nie było trudne. Dopiero potem stopniowo przechodziłam bardziej na strączki.
              • niutaki nabial 14.02.14, 14:47
                Jem ten nabial i chyba wlasnie po nim sie zle czuje? Tak mysle...mam objawy skorne typu swiad, ale mam tez bole brzucha dziwne, mam czasem zgage i takie uczucie gniecenia w zoladku.
                • guderianka Re: nabial 14.02.14, 15:38
                  Po każdym nabiale masz takie sensacje czy tylko po laktozie w mleku ?
                  Mój M ma nietolerancję laktozy ale nie może jogurtów (serki homo), śmietan (podróby śmietan), lodów ( najgorsze lody na rynku na pewno mu nie zaszkodzą), ciast z kremami/bitą śmietaną- normalnie je twaróg, ser żółty, almetkę
                • z_lasu Re: nabial 14.02.14, 15:38
                  To weź najpierw odstaw produkty mleczne i staraj się zastępować je roślinnymi, a nie mięsem. Bo jak odrzucisz najpierw mięso, to jest ryzyko, że zaczniesz jeść więcej nabiału i będziesz się jeszcze gorzej czuła.

                  • niutaki Re: nabial 14.02.14, 15:51
                    tak zrobie, powiedzcie mi tylko czy jaja jecie i maslo?
                    • z_lasu Re: nabial 14.02.14, 15:54
                      Ja jem. Jaja i masło nie kłócą się ani z dietą wegetariańską ani z nietolerancją laktozy.
                    • guderianka Re: nabial 14.02.14, 15:54
                      Ale jakie to ma znaczenie ?
                      ja nie jem mięsa bo mi śmierdzi
                      ryby, jaja, masło-nie śmierdzą
                      Jeśli nie chcesz jeść nabiału z przyczyn ideologicznych-odstaw wszystko, jeśli będzie Ci z tym dobrze psychicznie albo wypośrodkuj i zrezygnuj najpierw z mięsa białego i czerwonego a potem zdecydujesz
                      Najpierw tak jak napisala koleżanka wyżej-powinnaś chyba zacząć od tego, co powoduje dolegliwości
                  • jan.kran Re: nabial 14.02.14, 17:13
                    Niutaki , lecę na zakupy . Oczywiście wegetongue_outPP Jak wrócę to Ci strzelę wypracowanie pt.
                    Moja droga do wegetarianizmusmile)))))
                    Służę też przepisami.
                    • niutaki jan.kran czekam:) n/t 14.02.14, 19:16

                • turzyca Re: nabial 15.02.14, 00:04
                  niutaki napisała:

                  > Jem ten nabial i chyba wlasnie po nim sie zle czuje? Tak mysle...mam objawy sko
                  > rne typu swiad, ale mam tez bole brzucha dziwne, mam czasem zgage i takie uczuc
                  > ie gniecenia w zoladku.

                  To ustal tak konkretnie. Jesli tylko nietolerancja laktozy - jest laktaza w tabletkach, sa produkty bezlaktozowe. Niektore sa bezlaktozowe z natury, sery zolte i plesniowe praktycznie nie maja jej w ogole.
                  Ale mozesz byc uczulona na bialka mleka, a wtedy odpada wszystko co od krowy. Mozesz sprawdzic produkty kozie i owcze.

                  Bez nabialu jest trudniej przejsc na wegetarianizm, szczegolnie w naszej kulturze, gdzie ser kupic latwo a seitan wrecz przeciwnie, ale tez sie da.
          • z_lasu Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:40
            > Fizycznie - nie będziesz.

            Nie zgodzę się. Tzn. nie ma oczywiście takiej magicznej zależności "przechodzę na wege => będę się czuć lepiej", ale zmiana diety może spowodować ustąpienie różnych dotychczasowych dolegliwości. Od kiedy przestałam jeść mięso przestałam mieć objawy nadkwasoty i choroby wrzodowej żołądka. I wcale nie dlatego, że zaczęłam się odżywiać zdrowiej - wręcz przeciwnie. Wcześniej to bezpieczne dla mnie było tylko "niemowlęce" - gotowane, nie przyprawione. Dopiero od kiedy przestałam jeść mięso mogłam jeść wszystko: smażone, kwaszone, surowe, ostro przyprawione itp. bez ryzyka, że wyląduję znowu na kleiku.
            • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:42
              Ale to kwestia osobnicza-a nie reguła dla wszystkich
              • z_lasu Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:43
                Co napisałam na wstępie big_grin
        • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:31
          Pytam-bo wszystko jest w głowie. Jeśli masz silną wolę i silne przekonanie-to nie powinnaś mieć problemu z odstawieniem mięsa. Ale sytuacja przedstawia się kiepsko bo lubisz mięso więc nie wiem czy głowa sobie z tym poradzi. Na mój gust powinnaś się coachingować na tyle skutecznie, by nie czuc pociągu do mięsa.
          Kurde, masochistka jesteś jakaś-czuć zapach kotlecika czy sosiku kiełbaski pieczonej na grillu i jej nie zjeść suspicious
          • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:35
            palic tez lubiewink uwielbiam wrecz, a rzucilam w najtrudniejszym momencie takze tegowink i bez zadnych wspomagaczy - twardym trza byc, nie mietkimbig_grin
            • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:38
              no wiesz, palenie jednak łatwiej zracjonalizować bo zwyczajnie szkodzi
              mięso nie dość że nie szkodzi to jeszcze ma wartości odżywcze, nie śmierdzą Ci dłonie i ubrania nie żółkną zęby i nie szarzeje cera. Aspektu finansowego celowo nie poruszam-bo to kwestie indywidalnych palaczy/jedzących mięso. U mnie odkąd nie jem mięsa idzie więcej kasy na jedzenie (ryby są droższe)
              • larrisa Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 15:21
                guderianka napisała:

                > no wiesz, palenie jednak łatwiej zracjonalizować bo zwyczajnie szkodzi

                Racjonalizować możesz, ale nikotyna to jedna z najbardziej uzależniających substancji, uzależnia w ten sam sposób co narkotyki.
                • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 15:39
                  Nie wiem jak to jest z uzależnieniem od narkotyków ale palenie rzuciłam z dnia na dzień. Po prostu.
                  Kwestia motywacji
    • ichi51e Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:19
      Ja przestalam z dnia na dzien i doksztalcam sie na bierzaco. Ale nigdy nie jadlam super zdrowo wiec nie pomoge :p mleko zastapilam sojowym maslo olejem a wedline hummusem. Z tym ze jem ryby wiec u mnie to co bylo miesne jest rybne/fasolowe.
      • ichi51e Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:22
        Biezaco od biegac big_grin

        A anemie mialam tez jedzac mieso - teraz bawet cos jakby lepiej big_grin
      • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:26
        No ja bym tez ryby jadla, chcialabym odstawic mieso, wedlin nie jem i tak. A maslo i jaja? Jesc?
        • eo_n Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:30
          Mięsa nie jadłam kilka lat, teraz jem sporadycznie (rodzina...) Anemia? No co Ty smile To nie jest aż taka filozofia. Nie odmierzam, nie planuję menu. Jem dużo strączkowych, buraki, zieleniny jak najwięcej - bo lubię. Rodzynki... Pokrzywę (herbatka, a wiosną świeża). Latem mnóstwo owoców, pomidorów, ogórków... Dla mnie to normalne pożywienie. Nie szaleję z tabelami wartości odżywczych wink
          • best_bej Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:37
            eo_n jak z tą pokrzywą? Odczaruj ja mi proszę bo mam cały karton, ale czytam że np podczas meisiączki nei wolno / nie powinno?
            • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:39
              skąd masz cały karton ? ja piję codziennie-jedną szklankę
              widzę po kilku miesiącach że mam ładniejsze włosy wink
              • rhaenyra Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:54
                a rosna szybciej ?
                ja chce wlosy do pasa miec tongue_out
                • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 15:40
                  nie wiem czy się nie nakręcam ale wydaje mi się , że rosną szybko (nie wiem czy szybciej)
                  • latarnia_umarlych Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 22:33
                    Dlaczego za każdym razem czytam Twoją sygnaturkę jako "gołąb srający w gachy..."?
                    • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 16.02.14, 08:22
                      Nie wiem , może trzeba szukać odpowiedzi u Freuda ? wink
              • best_bej Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 19:20
                Mama nazbierała i nasuszyłasmile
                Mam też lipę, miętę i melisęsmile
                • guderianka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 19:48
                  zazdroszczę!!
                  moja babcia zbierała zioła (mieszkała w tej okolicy klik więc te kilkanaście lat temu tereny były niemalże dziewicze), suszyła je na płachtach na strychu.
            • eo_n Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:39
              Przyznam, że ja nie słyszałam nic, że nie wolno... Po prostu pije, kiedy mam ochotę. Myślę, że żadne przegięcie w diecie nie jest wskazane. Jak byś piła 3x dziennie, to chyba rzeczywiście by mogła zaszkodzić. A tak? Nawet codziennie przez ograniczony czas, jeśli akurat nachodzi ochota smile
              • ichi51e Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 15:17
                Listek pokrzywy genialnie zupe dyniowa doprawia...
              • best_bej Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 19:23
                Coś mi się pomigdaliło ale byłam blisko
                W przypadku cyst, nowotworu macicy i krwotoków spowodowanych polipami nie należy przyjmować pod żadną postacią pokrzywy.
        • nangaparbat3 Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 19:49
          jesli jesz ryby, to w ogole nie masz sie czym przejmować - maja wszystkie zalety miesa ssakow a chyba zadnych wad
          • zielona.limonka Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 14:16
            Mają jedną, wielką wadę - już praktycznie wszystkie są bardzo zanieczyszczone metalami ciężkimi, w związku z czym dietetycy zmienili front i już przy rybach nie piszą, że jeść jak najczęściej, tylko przeciwnie - że możliwie jak najrzadziej.
            • misiu-1 Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 16:10
              zielona.limonka napisała:

              > Mają jedną, wielką wadę - już praktycznie wszystkie są bardzo zanieczyszczone metalami
              > ciężkimi, w związku z czym dietetycy zmienili front i już przy rybach nie piszą, że jeść jak
              > najczęściej, tylko przeciwnie - że możliwie jak najrzadziej.

              A którzy to dietetycy tak zmienili front, bo musiałem przeoczyć? Czasem nie ci, którzy przeszli na wegetariaństwo? Przypominasz sobie niedawną, finansowaną ze środków unijnych kampanię "Ryba wpływa na wszystko", z przesłaniem "jedz ryby codziennie"?
              Nie wszystkie ryby zawierają metale ciężkie w ilościach, w jakich miałoby to znaczenie zdrowotne. Unikać należy tylko dużych, długo żyjących ryb drapieżnych.
    • ciastko_z_kota Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:38
      Ja tak mało mięsa jadłam na co dzień, że praktycznie nie zauwazyłam różnicy. Źródlami białka są dla mnie strączki i nabiał. Jem jajka, mleko, sery.
      W ogóle nie widzę problemu w gotowaniu po wegetariańsku. Jem to co zwykle, ani to droższe, ani bardziej skomplikowane od kuchni mięsnej.
      Po prostu przestań jeść mięso i siłą rzeczy wdrożysz się w takie funkcjonowanie. Poszukaj przepisów w internecie jeżeli brakuje Ci pomysłów.
      • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:42
        A zupy na czym gotujesz Ciastko? Na warzywach samych?
        • eo_n Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:43
          Ja nie Ciastko, ale gotuję na warzywach + olej dodaję.
          U mnie łatwo, bo w domu też nie było zup na mięsie. Jako dobrze dorosła dowiedziałam się dopiero, że tak jest polska norma. Nie lubię zup na mięsie...
          • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 14:53
            Bede probowac, zobaczymy czy sie uda. Bo ja mam slaba silna wolewink i lubie sobie czasem cos udowodnicsmile
            • ciastko_z_kota Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 18:13
              tak, ten sam zestaw co do zup na miesie, tylko ubozszy o nie smile dodaje tez maslo lub oliwe.
        • olena.s Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 18:14
          Gdzieś, kiedyś widziałam przepis z bulioem z warzyw, które zostały wcześniej upieczone w piecu - ale nie próbowałam.
        • claudel6 Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 22:50
          ja dodaję kostkę bulionową dla smaku (najczęściej warzywną), nie ma problemu z kostkami, bo nie jestem ortorektyczką. nigdy, w swojej 20-letniej "karierze" gotowania nie ugotowalam zupy na mięsie. a gotuję średnio jedną na tydzień.
          • niutaki jaka kostke? 14.02.14, 23:08
            taka np knorr?
        • turzyca Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 00:11
          Wywar z warzyw na baze do zupy jest prosty. Trudniej jest zrobic rosol, przeprobowalam sie przez iles przepisow (bo ja od pewnego czasu jestem taka troche oszukana wege, nie mam miesa w domu, a poza domem wybieram opcje wege, chyba ze mi szkodzi) i teraz czaje sie na ten, bo przepisy z tego bloga, jak do tej pory sie sprawdzaly:
          www.jadlonomia.com/2014/02/wegetarianski-roso-poprosze.html
    • loola_kr Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 15:47
      Przestaliśmy jeść mięso z dnia na dzień.
      Ale my ogólnie jedliśmy mało mięsa więc praktycznie nie musiałam zmieniać diety. Jemy ryby (rzadko bardzo) i owoce morza.
      Mąż niestety nie dał rady i je czasem (u rodziców czy wrestauracji bo ja nie robię dań miesnych - tylko dla dzieci). Ja też parę razy zjadłam jak byłam "w gościach" ...
    • ada1214 Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 16:06
      NA pewno bedziesz sie musiala suplementowac- B12, D, omega.
      • czarciaryska Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 16:52
        ?? ja od 12 lat nie jem miesa ijakos sie nie suplementuje. Wyniki w normie. Nie jem tez nabialu od jakiegos czasu ze wzgledow zarowno zdrowotnych jak i etycznych i cera oraz samopoczucie cudne. Fasola, ciecierzyca, duuuuzo warzyw, kup sobie sokowirowke, krec soki, koktajle owocowe zageszczone awokado i bananem a nie mlekiem - zobaczysz roznice w samopoczuciu i wiecej energii napewno. Gwarantuje !
        • ada1214 Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 17:29
          B12 nawet miesozercy moga miec braki, roslinozercy tym bardziej.
          Z sokowirowaniem bym radzila uwazac- tylko organiczne. Odwirowanie pulpy w nieekologicznych powoduje, ze ew metale ciezkie, ktore zostalyby odprowadzone z blonnikiem gdyby owoc,warzywo zostalo zjedzone w calosci , zostaja wchloniete.
      • ichi51e Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 16:59
        Omega akurat w rybie i oleju jest. d tez po choine? Witaminy z grupy B - moze. Suplementowac powinni weganie - a ona chce jesc ryby i nabial o ile dobrze rozumiem uncertain
        • czarciaryska Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 17:24
          ja jestem weganka praktycznie od lat i naprawde nic nie suplementuje ale moze jestem wyjatkiem .
        • ciastko_z_kota Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 18:17
          tez czytalam, ze sublementacja b12 wskazana jest u wegan. z drugiej jednak strony co do zasady weganie i wegetatianie maja mniejsze deficyty witamin bo bardziej zwracaja uwage na to co jedza (statystycznie) niz miesozercy.
          • jan.kran Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 19:29
            Jestem wege 100 % od dwóch lat. Droga byla powolna i spokojna bo redukowałam mięso nie powodów jakichś przemyślanych tylko mi coraz mniej smakowało. Jakość mięsa w Norwegii jest tak fatalna że nie miałam problemu ograniczyć jego spożywania.
            Od wielu lat mogłam jeść mięso tylko z przewagą warzyw , żadne kotlety , pieczenie i inn etcetery.
            Tak że u mnie powody organoleptyczne przeważyły , jetem roślinożerna z natury i mięsa nie lubię, smaku i zapachu.
            Powody ekologiczne i etyczne idą za tym. Co do ekologii nie jestem do końca pewna czy świat się zmieni jak nie zjem steku co do etyki czyli tego co sie dzieje ze zwierzętami które są nam serwowane na talerz zanim na niego trafią nie mam wątpliwości. że robię dobrze rezygnujac z mięsa.
            Ja Niutaki zaczęłabym od dwóch dni bezmięsnych , to już jest jakiś początek.
            Zdaję sobie sprawę że sa osoby ktore nie sa w stanie zrezygnować z miesa i to akceptuję.
            Ja z kolei nie pisze się na weganizm choć według wegan spotkanych na forum jestem Hitlerem niewinnych kur i krów bo jem jajka i piję mlekotongue_outPP
            Dodam że zrezygnowałam z większości serów w tym cottage i parmeznu ...buuuu ...
            ze wzgędu na podpuszczke zwirezęcą , żelatyny też nie tknę.
            Ale ostatnio wyczytałam że weganie nie tacy święci bo przy uprawie roslin cierpią myszki i insekty . Jedne z powodu pułapek , inne przez pescytydy.
            Acha i mam buty skórzane ... ale za to torbę filcowątongue_outPP
            Nie daje się zwariować. Popieram tych co chcą ograniczyc lub zrezygnować z mięsa ale nie uważam że nalezy dzialać na siłę.
            Co suplementów to mój syn i ja mamy super wyniki krwi , ja trenuję dwie - trzy godziny w tygodniu , on kilkanaście.
            Wielu znanych sportowców to wege smile))
            Syn owszem używa napoje proteinowe , ja czesem baton z proteinami, oboje niekiedy magnez z powodu zakwasyów Ale ja mam 54 lat i sporą nadwagę i mimo bycia wege nie mam niedoborów a syn jest okazem zdrowia na tej soi i zielonymsmile)
            • jan.kran Re:Najczestsze mity. 14.02.14, 19:36
              I warto wiedzieć ze wegetarianie nie jedzą ryb ale nabial tak , natomiast weganie nie spożywają nabiału.
              • jan.kran Re:Najczestsze mity. 14.02.14, 19:45
                Moja córka ma od lat anemię. Jadła mieso czy nie tak samo. Mogla wsuwać tone mięsa a i tak tylko lekarstwa pomagały.
                Ja powiem szczerze że zawsze uważaliśmy na to co jemy , w DE kupowaliśmy mięso ze znanych źródeł , dobrej jakości i warzywa eko.
                Norwegia jak chodzi o poziom , jakośc i wybór jedzenia to porażka więc jakoś nam to ograniczenie mięsa wspólgra z tym że tu cięzko o jedzenie naprawdę eko.
                Niutaki , ja powtarzam , nic na siłę , jak spróbujesz troche ograniczyć mięso to już coś.
                Przepisów mam sporo , chętnie słuzesmile
                • niutaki Re:Najczestsze mity. 14.02.14, 20:08
                  Jan.kran moze na gazetowa mi podrzucisz cos ciekawego? bede wdziecznasmile ja nie musze byc wegeterianka czy tam weganka, nie odrozniam zreszta tegowink chcialabym zrezygnowac z miesa, jesc ryby i jaja. No i oczywiscie warzywabig_grin
                  • jan.kran Re:Najczestsze mity. 14.02.14, 20:15
                    Ja kiedy zrezygnowałam z mięsa jeszcze jakis czas jadłam sushi ktore uwielbiam . a po pewnym czasie sushi przestalo mi smakować. Tzn. jadam czasem sushi wege.
                    Naipierw zrezygnowalam z mięsa innego jak kurczak i jadłam ryby a dopiero po jakims czsie pzrestałam jeśc w ogóle mięsoi ryby.
                    Przepisy mam w sieci chętnie sie dzielę , wszystkie wypróbowanesmile
                    • jan.kran Re:Przepisy. 14.02.14, 20:19

                      ### Oberzyna i kuskus:

                      Dwie oberżyny przeciąć wzdłuż na pół.
                      Naciąć , posolić , polać oliwą z oliwek i włożyć do piekarnika nacięciem do góry
                      na pół godziny.
                      Przygotować kuskus . Ja wrzucam na dwie osoby na oko 200 gram na suchą
                      patelnię, kiedy lekko zbrązowieje zalewam szklanką wody z sosem sojowym.
                      Podszmażam czerwoną cebulę, czosnek , dwie kolorowe papryki ,ze dwie - trzy
                      garście pokrojonych pieczarek , dwie nieduże cukinie , puszkę pelati , dodaje
                      chili , trochę cukru , sól , pieprz , kolendrę i duszę do miękkości .
                      Mieszam z kuskus i pokrojoną w kostkę oberżyną , duszę calość na wolnym ogniu z
                      dziesięć miut i następnie spożywam z apetytemsmile


                      ###Ravioli / Tortelini:


                      Junior zrobil wczoraj zapiekanke z ravioli wg przepisu Mlodej.
                      Mozna uzyc gotowe ravioli lub tortelini, te ostatnie odpadly bo byly z kurczakiem lub szynka.
                      Kupilam wiec ravioli z serem , dwa opakowania.
                      Nalezy je ugotowac wg przepisu na opakowaniu . Nastepnie pokroic drobno cebule, najlepiej biala lub czerwona i czosnek. Podsmazyc. Dodac dwie puszki pomidorow, pelati , sol , pieprz cukier , czarne oliwki , oregano , bazylie , do smaku.
                      W forme do zapiekania wlac na dno pomidory , warstwe ravioli \ tortelini , ser zolty utarty , tortelini \ ravioli , pomidory , ser.
                      Zapiec w piekarniku , 200 stopni , 20 minut.
                      Smacznego !!!



                      ### ***Pappardelle pół opakowania (grube wstążki)
                      2-3 pory
                      ricotta 1 opakowanie

                      ząbek czosnku
                      olowa z oliwek
                      sól, pieprz

                      Pory pokroić w ukośne cienkie plasterki, czosnek drobno posiekać.
                      W
                      rondlu (lub na głebokiej patelni) dodac oliwe wrzucić
                      pory z czosnkiem, lekko osolić i dusić pod przykryciem na malutkim
                      ogniu do miękkości ok. 5 - 10 minut (uwaga - nie rumienić).
                      Następnie dodać ricottę i doprawić solą i pieprzem. Jak masa jest za
                      gęsta dodać trochę wody z gotującego się makaronu. Połączyć masę z
                      ugotowanym makaronem .


                      ### Baklazan:

                      Dwa bakłażany przekroić wzdłuż , naciąć , posolić , podlać oliwą z oliwy i
                      wlożyć na pół godziny do piekarnika nacięciam do góry.
                      W garnku z grubym dnem rozgrzać ghi , może być ewentualnie masło.
                      Wrzucić garść drobno pokrojonego świeżego imbiru , curry , kolendrę i garam
                      massala.
                      Dodać bakłażany pokrojone w grubą kostkę, szpinak < ja dodaję
                      mrożony , około osiemset gram > i puszkę pelati oraz łyżeczkę cukru.
                      Dodaję dwie puszki ciecierzycy , trochę śmietany , sól , pieprz i gotuję
                      kilkanaście minut.


                      ### OMDLENIE IMAMA.

                      Cztery małe , wydłużone bakłażany.
                      Dwie średnie czerwone cebule.
                      Dwa ząbki czosnku , puszka pomidorow w zalewie , trzy czubate łyżki zielonej
                      pietruszki.
                      Po łyżeczce tymianku i oregano oraz dwie kopiaste łyżki płatków migdałowych.
                      Płaska łyżeczka cukru , sól i pieprz.
                      Oliwa z oliwek.

                      1. Przekroić bakłażany wzdłuż . Nakroić najpierw wzdłuż a potem w poprzek.
                      Posolić i położyć nacięciami do dołu .
                      Poczekać dwie godziny.

                      2.Lekko odcisnąć bakłażany, wyłuskać z wnętrza każdego nieco miąższu.
                      Obsmażyć bakłażany na patelni i odsączyć na bibule.

                      3. Nadzienie : drobno usiekana cebula , takoż pietruszka dodać czosnek ,
                      tymianek i oregano. Pomidory z puszki , płatki migdałowe , sól , pieprz, cukier.
                      Wszystko podsmażyć na ostrym ogniu , mieszając. Ja używam w tym celu wok.

                      4. Nadzieniem wypełnić połówki bakłażanów , ułożyć w naczyniu do zapiekania ,
                      pokropić oliwą z oliwek zapiekać w gorącym piekarniku ca. pół godziny.


                      ###Gnocchi:

                      1.Sos pomidorowy:
                      W duzym garnku udusic cebule. Dodac czosnek i oregano oraz biale
                      wino. Wrzucic pomidory < z puszki lub swieze > , sos ma sie gotowac
                      jakies 10 minut az zgestnieje.

                      2. Ugotowac gnocchi i odcedzic.
                      3. Wymieszac gnocchi z sosem pomidorowym.
                      4. Szpinak: kilo swiezego wrzucic na kilka minut do garnka ,
                      odrobina wody , sol , pieprz galka muszkatolowa.

                      W formie zaaroopornej polozyc warstwe szpinaku na to gnocchi z sosem
                      pomidorowym. Na wierzch dwie pokrojone wplastry mozarelle.

                      6.Zapiekac ok 20 minut < w zaleznosci od pieca >.
                      Kran
                      • ghrtth Re:Przepisy. 15.02.14, 11:16
                        Dzięki, świetne przepisy!
                        • jan.kran Re:Przepisy. 15.02.14, 13:43
                          ghrtth napisała:

                          > Dzięki, świetne przepisy!

                          To jeszcze dorzucę smile

                          ### Curry z ciecierzycą.

                          Ja robie na oko , poniewaz uwielbiam ciecierzyce wiec stosunek ziemniaki ciecierzyca jest 1:1 ale mozna sobie zmienicsmile
                          Dwie spore czerwone cebule kroje w plastry i podsmazam w garnku o grubym dnie , krotko bo prawie rownoczesnie dodaje ze cztery - piec sporych ziemniakow pokrojonych w gruba
                          kostke . Jak ziemiaki sa prawie miekkie dodaje puszke pelati czyli pomidorow z puszki . Lamie ich smak plaska lyzeczka cukru , dodaje czubate lyzke przyprawy curry i dwie puszki ciecierzycy.
                          Proste ale trzeba troche poprobowac , ja na poczatku mialam problemy zeby trafic czasowo z ciecierzyca tak zeby ziemniaki nie byly twardawe ale teraz to robie z zamknietymi oczamismile

                          ### Makaron z brokułami.

                          Ugotowac brokuly , najlepiej mrozone , maja byc miekkie ale sie nie
                          moga rozpadac.

                          Ugotowac makaron tagliatelle . Na suchej patelni podsmazyc orzeszki
                          pinii.

                          Makaron ostroznie wymieszac z brokulami , dodac pesto oraz
                          podgrzana fasolke z puszki.

                          My za kazdynm razem robimy eksperymenty fasolowe , kupujemy rozne
                          fasole , male , duze czerwone , czarne , biale.
                          Wazne zeby fasolki byly tylko w wodzie , nie przyprawiane.

                          Mozna makaron , pesto , pinie i fasolki wymieszac w garnku.
                          Mozna tez kazdy skladnik podac osobno na stol a kazdy sobie miesza
                          jak mu pasujesmile


                          ### Bakłażan.

                          Dwa bakłażany przekroić wzdłuż , naciąć , posolić , podlać oliwą z oliwy i
                          wlożyć na pół godziny do piekarnika nacięciam do góry.
                          W garnku z grubym dnem rozgrzać ghi , może być ewentualnie masło.
                          Wrzucić garść drobno pokrojonego świeżego imbiru , curry , kolendrę i garam
                          massala.
                          Dodać bakłażany pokrojone w grubą kostkę, szpinak < ja dodaję
                          mrożony , około osiemset gram > i puszkę pelati oraz łyżeczkę cukru.
                          Dodaję dwie puszki ciecierzycy , trochę śmietany , sól , pieprz i gotuję
                          kilkanaście minut.

                          ### Tofu po nepalsku.
                          Tofu usmazyc w woku i odlozyc na talerz.
                          Do woka wrzucic pokrojene dwie papryki, peczek dymki, kilka marchewek, jeden
                          koper wloski, sok z jednej limetki , dwa listki bobkowe , dwa zabki czosnku,
                          jedno chili .
                          Udosic , dodac curry.
                          Mozna uzyc gotowa mieszanke albo zrobic samemu < galka muszkatolowa , swiezy
                          imbir, gozdziki , kmin , ziarna kolendry , kozieradka , kurkuma , chili >.
                          Zreszta kazdy moze robic curry al gusto, ja tam wrzucam rozne przyprawy na okosmile

                          Do warzyw dodac tofu , sol , pieprz , wlac 250 ml mleka kokosowego , zagotowac.
                          Podawac posypane swieza kolendra z ryzem





                  • claudel6 Re:Najczestsze mity. 14.02.14, 23:01
                    nie no, to jest proste, warto jednak odrózniać. wegeterainin nie je istot żywych, wiec równiez ryb ani owoców morza. weganin nie je produktów pochodzenia zwierzęcego, wiec również nabiału (jaj, ser, mleka, masła itd.). ktoś kto nie je mięsa, a je ryby to peskarianin.
          • myelegans Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 02:51
            weganie suplementuja B12 drozdzami spozywczymi... mozna dosypywac do smoothie, salatek, kasz itp
    • na_pustyni Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 21:21
      ja mam podejrzenie nietolerancji laktozy - najwieksze sensacje mam po jogurcie, kefirze, mleku, prawdziwym twarogu (nie serku do smarowania chleba)
      jem maslo, jajka, mleko do kawy i zolty ser
      moze najpierw sprobuj wykluczyc te nabialowe?
      • hermenegilda_zenia Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 14.02.14, 23:06
        W tej chwili można kupic w Polsce nabiał bez laktozy - w Lidlu sprzedają mleko, jest polska firma Robico, która produkuje sery żółte bez laktozy, w necie jeden ze sklepów internetowych sprzedaje fetę bez laktozy, także da się znaleźć coś nawet przy nietolerancji.
    • myelegans Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 03:14
      Ja jestem wegetarianka, z mocnym odchylem w kierunku weganizmu. w dodatku biegam dlugodystansowo i daje rady. wyniki mam jak niemowle (zdrowe niemowle smile Mnie po prostu mieso przestalo smakowac, zapach, konsystencja, smak itd. najpiew w odstawke poszla wolowina, pozniej wieprzowina, na koncu drob. Teraz jak jem kurczaka, to smierdzi mi chemia, oprocz kurczakow mojej kuzynki, ktore chodza i grzebia po podworku. Wszystkie inne nawet z tych "organic' mi smierdza i juz.

      Ja jem w ilosciach wagonowych warzywa. Tygodniowo przerabiam okolo 1km jarmuzu, ktory spozywam najczesciej na surowo w postaci salatek.

      Moja typowa salata na lunch to duuuuuza micha:
      jarmuz (pokropiony oliwa i cytryna i pomasowany)
      awokado
      pieczony czerwony albo zolty burak
      kielki rozne rzezucha, i inne
      orzechy (zawsze prazone, najczesciej obtoczone oliwa brazowym cukrem i czerwonym pieprzem i chilli w proszku)
      gruszka
      Oliwki
      suszone pomidory
      suszone zurawiny
      ser plesniowy albo owczy
      nasiona slonecznika
      bialko: tofu, jajko na twardo, czasami tunczyka z wody
      czasami jakas fasole albo zielony groszek
      na sos. oliwa i vinegret (sp?)
      No co mi sie nawinie

      jak taka salate wsune, to trzyma mnie dlugo.

      ja zupy lubie i robie czesto, przewaznie zaczynam od podsmazenia na oliwie cebulki, selera naciowego, marchewki, i roznej wloszczyzny, na tym robie wywar. Warzywa wywalam i na tym robie zupe wlasciwa. W zimie roznego rodzaju fasole, wielokolorowe, jamy, slodkie ziemniaki, brokuly, kalafiory. Moje zupy sa bajecznie kolorowe i warzywa nierozgotowane i lekko chrupiace (oprocz fasoli rzecz jasna). Na talerzu do goracej zupy wrzucam zawsze garsc szpinaku, albo jarmuzu, czasami dodam parmezanu, czasami gestej, kwasnej smietany. Zalezy od dnia i smaku, i ja eksperymentuje ze smakami.

      w zimie lubie tez robic pieczone warzywa korzeniowe: male ziemniaczki (biale i czerwone), dynia, marchewka, seler, pietruszka, papryka pokrojona na grubo, male cebulki, wszystko to skropione oliwa, i doprawione ziolami, i do piekarnika na 200C, zeby je szybko chwycilo.

      poza tym rozne kasze z dodatkami warzywnymi

      warzywa troche podduszone na oliwie, do tego bulion jak mam (domowy nie torebkowy) doprowadzic do wrzenia, wrzucic kuskus, zakrecic, odstawic, poczekac, doprawic jakims gruyere, albo parmesano-reggiano

      o i jeszcze wszelkiego rodzaju smoothie. Ja robie na bazie mleka migdalowego, albo sojowego, albo ryzowego i wrzucam tam wszystko mrozone, a na koniec jarmuz albo szpinak, i nawet maslo orzechowe, zalezy od dnia.
      • jan.kran Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 09:34
        myelegans napisała:

        ### Ja jestem wegetarianka, z mocnym odchylem w kierunku weganizmu. w dodatku biegam dlugodystansowo i daje rady. wyniki mam jak niemowle (zdrowe niemowle smile Mnie po prostu mieso przestalo smakowac, zapach, konsystencja, smak itd. najpiew w odstawke poszla wolowina, pozniej wieprzowina, na koncu drob. Teraz jak jem kurczaka, to smierdzi mi chemia, oprocz kurczakow mojej kuzynki, ktore chodza i grzebia po podworku. Wszystkie inne nawet z tych "organic' mi smierdza i juz.

        ------------------> Mogę sie pod tym podpisać Wołowinę odrzuciłam dawno temu , potem wieprzowinę. Kurczaka i ryby jadłam kilka lat ale w towarzystwie ogromnej ilości warzyw. Stopniowo wprowadzalam quorn , seitan , tofu i tempeh. Jednak kiedy przestalam jeść w ogóle mięso dwa pierwsze produkty za bardzo przypominały mi konsystencją i wyglądem mięso i zrezygnowałam. Tempeh lubię ale jest ciężko nabyć w Oslo , tofu jemy sporo.
        Mięso mi generalnie śmierdzi obecnie ale nie robię z tego tragedii i nie mówię o tym . W sklepie omijam stoiska z mięaem , jka ktoś w środkach komunikacji usąadzie obok mnie z czymś co śmierdzi przesiadam się bez komentarza.
        W pracy podaję moim Podopiecznym mięso bez dyskusji.
        Nie przekonywuję nikogo do zostania wege.
        Myślę o weganiźmie ale o ile mogę ogranuczyc sery i to robię , mleko mogę odpuścić to z jąjek mi trudno zrezygnować.
        Trenuję dwa razy w tygodniu intensywnie , cel mój to trzy godziny zajęć tygodniowo.
        Do tej pory wyniki krwi miałam idealne ,bez suplementów , w poniedziłek idę do lekarza , mam problem zdrowotny nie związany zbyciem wege ale zbadam krew przy okazji bo sama ciekawa jestem wynikówsmile

        • myelegans Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 20:55
          Tempeh u nas do dostania nawet w supermarketach, musze sie w koncu wziac i sprobowac, jak na razie to tylko w restauracjach jadam.

          ja sie obracam w towarzystwie biegaczy i wiekszosc z nich przeszla lub przechodzi na wegetarianizm/weganizm. Kolezanka-biegaczka, szczupla, wysportowana itd. a cisnienie wysokie, taka genetyka. Na lekach od lat. Postanowila przejsc na weganizm, po roku zeszla z lekow, chociaz kardiolog byl sceptyczny. Dzieki diecie utrzymuje cisnienie w normie i nie laduje w siebie chemii. To jest potezna motywacja.
          Wymieniamy sie przepisami, na imprezy skladkowe kazdy przynosi cos wege, od przystawek po desery, ciasta, ciastka i lody i to wszystko jest pyszne.

          Mnie najtrudniej jest zrezygnowac z serow, bo je lubie, te niebieskie, smierdzace, plesniowe i te twarde. Jajka moge tylko jesc z prawdziwej fermy, bo tez mi chemia smierdza, nawet jak kupie te organic w sklepie ze zdrowa zywnoscia. Musze takie od kury co chodzi po podworku i grzebie w ziemi. I mam taka ferme, ale nie pod reka, wiec jajka choc lubie jem z doskoku, ale wtedy moge 3 codziennie, przez 2 tygodnie.
          O i rybe albo inne omulki czy homary, ktore w sezonie sa u nas tansze niz kurczaki, tez kupujemy i w domu robimy, a to trzeba z maslem, nie ma upros big_grin
          • przeciwcialo Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 16.02.14, 13:58
            Ja sery żólte porzuciłam na rzecz koziej fety, owczego sera dojrzewającego , mniam.
            Jajka kupuje od kur grzebiacych ale jem może 1 na tydzień.
    • joanna51 Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 11:18
      Dlaczego chcesz przestac jest mieso? Nie smakuje Ci, zle je trawisz, z powodow tzw.humanitarnych?
      Joanna
      • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 14:25
        pisalam powyzej:
        1. chce sprawdzic czy bede sie lepiej czula nie jedzac miesa
        2. chce sprawdzic czy mi sie uda, bo ja uwielbiam mieso, tak tez rzucilam palenie - bo chcialam zobaczyc czy mogesmile
        3. sprawa transportu i uboju zwierzat, no ciagle nie daje mi to spokoju....
        • bei Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 15:45
          Nie przepadamy za mięsem, jem je rzadko, zazwyczaj to, na co się zdecyduję smakuje mi.
          Uwielbiam ryby, nabiał, więc nie jestem wege.
          Pytałas o zupy - wywar z warzyw plus lyżka masla, lub oliwy.
          Wychodzą delikatnesmile
          Niedawno szukałam przepisów do diety bezpurynowej ( teściowa ma atak dny)
          Okazało się, ze zupy kremy z warzyw z tą lyżeczką masla ( lyzeczka na małą ilość) są idealne.
          Ty lubisz ryby, więc na początek polecam zupę krem ziemniaczany, lub ziemniaczano selerowy z kawalkiem lososia wędzonego , zabielony smietanką lub jogurtem.
          Zupy warzywne mozna jeść też na kolacjesmile
          Zazwyczaj gdy robię potrawę latwo jest wyeliminowac mięsko i zastąpic samymi warzywami, kotlety mielone mozna zrobic z wielu warzyw, to samo z farszami do lasagne czy canneloni,
          Sprobuj, sprobować zawsze można smile
          • niutaki Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 15:52
            bardzo wszystkim dziekuje za rady i przepisysmile bede probowacsmile
    • lonely.stoner Re: do osob, ktore nie jedza miesa - pomozecie? 15.02.14, 20:02
      najlepsza dla mnie jest soczewica- jak mieszkasz poza granicami PL gdzie w Europie Zachodniej to w ogole masz wybor wspanialy- u nas jednak wegetarianizm jest malo popularny i ciezej byc na diecie vege= troche trzeba poglowkowac zeby wyjsc poza schemat kanapka z szynka i kotlet na obiad smile ja tak jak wspomnialam - uwielbiam soczewice, ale takze fasolki, soje, nabial rowniez- chociaz staram sie zupelnie zrezygnowac z produktow zwierzecych (w Polsce to naprawde ciezkie).
      soczewice mozesz albo przerabiac na typowo miesne dania np. kotelciki, pulpeciki, lasagne, burgery albo po prostu jadac z curry, wyszukiac nowe mniej oczywiste przepisy. Jest tego od groma w necie!
      • jan.kran Re: Soczewica:) 15.02.14, 20:11
        Ja mogę w ilościach przemysłowych. Właśnie przezornie ugotowalam gar bo robię curry dal i paprykę nadziewaną ryżem z soczewicą , oberżyną , pieczarkami , portobello ale cichcem wyjadam soczewicę przed zastosowaniem w zaplanpwanych daniach.
        Tym razem kupiłam brązową ale jest w wielu kolorach i odmianach.
        • myelegans Re: Soczewica:) 15.02.14, 20:45
          O tak soczewica. W sklepach hinduskich mozna kupic wielokolorowa. Ja robie zupe z czerwonej albo zoltej z dodatkiem curry i zabielam mlekiem kokosowym, pelny wege. I tak pol garnka na jedno posiedzenie moge wessac.
          Kotleciki, pulpeciki, na nadziania wszystkiego od pomidorow, przez baklazany, papryke.

          O i jeszcze gulasz warzywny, glownie na bazie dyni.

          I kasze rozne, tez na zupy i tez z dodatkami warzywnymi i kuskus izraelski takie male kulki, gotuje z tumeric i ma taki ladny kolor, na tym robie salatke z dodatkiem pomaranczy, suszonych zurawin, prazonych orzeszkow, zielonej cebulki, ogorka, sos na oliwie z sokiem pomaranczowym, pieprz, sol, troche jakis ziol.
        • przeciwcialo Re: Soczewica:) 16.02.14, 13:59
          O, jutro zrobie papryke faszerowana ryżem , soczewica i grzybami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka