Grudniowe dzieci

24.02.14, 23:22
Która z Was ma grudniowe dziecko? Albo może obserwujecie w otoczeniu. A może same jesteście Grudniaczkami? Czy widzicie różnicę w rozwoju, dojrzałości takich dzieci na etapie zerówki, szkoły podstawowej? Czy to się później wyrównuje czy ciągnie za człowiekiem? Czy uważacie ,że takie dzieci mają gorszy start w życie? Pytam bo na forum dla starających się przeczytałam ,że dziewczyny celowo nie starają się w marcu, aby dziecko nie urodziło się w grudniu.
    • mika_p Re: Grudniowe dzieci 24.02.14, 23:34
      Takie gadu gadu, depresyjnie zawsze na mnie działało, trzy tygodnie po urodzinach podawało, że jestem o rok starsza.

      Urodzić sie na początku grudnia to pół biedy, ale w święta? w sylwestra? Straszne, moim zdaniem, ani cukierków do szkoły przynieść, ani skupić na sobie uwagę rodziny w dniu urodzin. Na szczęście ja z początku grudnia, ale bliźnim współczułam. Koleżankę Ewę miałam, urodzoną 23 grudnia.
      Cztery lata chodziłyśmy do jednej klasy w podstawówce, ciągle w ścisłej czołówce najlepszych uczniów.
      • to_ja_tola Re: Grudniowe dzieci 26.02.14, 11:40
        Nie narzekam na to ze moje ur przypadaja w swieta...przynoszenie czy nie,cukierkow do szkoly nie swiadczy o tym ze urodzeni w swieta czuja sie gorsi.
        Powiem ci ze przez to iz urodzilam sie w swieto to przynajmniej kazdy pamieta.Co roku jest wspominane jak to bylo jak ja sie rodziłam.
    • kkalipso Re: Grudniowe dzieci 24.02.14, 23:34
      Jestem grudniowa, w sumie żadnych ulg nigdy z tego powodu nie miałam ani problemów.

      Jedynie czasem mnie drażni jak zaraz po nowym roku "lat" mi dodają bo przecież rocznikiem się patrzy.
    • biotka Re: Grudniowe dzieci 24.02.14, 23:43
      Mam siostrę urodzoną 1 grudnia. Różnica między nią a resztą klasy była widoczna w pierwszej klasie podstawówki na początku, potem się wyrównało.
    • kitek87 Re: Grudniowe dzieci 24.02.14, 23:55
      Starania były w kwietniu, a dziecko postanowiło być z grudnia i to z Wigilii, co mu zrobię :p
      • czar_bajry Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 00:07
        Ja grudniowa i córka też,zawsze miałam rok do tyłu a teraz jestem z tego bardzo zadowolonabig_grin
        • micha11 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 00:16
          Tez wydaje mi się, że lepiej tak do tego podchodzić . Że się jest rok młodszym od reszty a nie liczyć rocznikowo. I zawsze się jest rok młodszym od swojego rocznika. To mega optymistyczne w pewnym wieku smile
    • zurekgirl Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 00:46
      Najlepszy uczen w mojej podstawowce urodzil sie w Sylwestra. Ja jestem z listopada, do szkoly doroslam w trzeciej klasie, wczesniej traktowalam ja jako niezobowiazujaca zabawe ku rozpaczy swojej matki i wielkiemu rozbawieniu ojca. W starszych klasach, w liceum, na studiach i teraz w pracy bardzo sie ciesze, ze jestem ta mlodsza i mam jeszcze prawie rok mniej.
      • 3-mamuska Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 00:53
        Moj jest z 2 grudnia, jest najlepszy w klasie, ma 6 lat pisze pełnymi zdaniami .

        Ale fakt wolałabym zeby urodził sie rok pózniej czyli 1 stycznia. A termin miałam na 26.12.

        W rodzinie mamy dziecko ktore zamiast 26.12. urodziło sie 01.01.2000 poczekałosmile))
        • ichi51e Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:24
          Lol. Co to znaczy pisze pelnymi zdaniami? A inne dzieci to co? Rownowaznikami? suspicious
    • jo-asiunka Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 01:04
      Oj tam, moja jedna jest ze stycznia i taka wyrośnięta biedna z młodszymi ciągle...
      Druga za to z sierpnia i nikogo nie ma w mieście, jak ma urodziny wink
      • naturella Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 06:28
        Moj syn jest z końca listopada, i od początku przedszkola widziałam różnice miedzy dziecmi z początku roku - Maks jest średniakiem, jeśli chodzi o wzrost i wagę, a przy dzieciakach ze stycznia, lutego wyglądał na rzeczywiście młodszego. Tym bardziej, ze niektóre dzieci sa ogólnie bardzo duże. Teraz w klasie niektóre dziewczynki sa od niego o pół głowy wyższe - no ale Maks z końcem roku skończył 8 lat, a po sylwestrze był zapraszany na 9 urodziny do koleżanek i kolegówsmile Ale rozwojowo różnic nie było.
    • nanuk24 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 06:38
      W Polsce nie mieszkam i w tutejszym szkolnictwie jest zasada, ze dzieci, ktore nie ukonczyly 5 lat przed 1 wrzesnia szkole zaczynaja rok pozniej. Moj syn akurat jest z ostyatniego lipca iz alapal sie na szkole wczesniej, w klasie wiekszosc 2/3 dzieci byla starsza od niego i musze przyznac, ze w pierwszym semstrze mial trudnosci, pozniej nauczycielka wziela go tak w obroty, ze kilka razy przeniesiono go do klasy wyzszej z matematyki.
      • butterfly_33 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 07:40
        moj syn jest z polowy grudnia. We wrzesniu idzie do zerowki. Roznice widzialam i widze porownujac jego czy dzieci z poczatku roku. Mysle, ze z czasem to sie zatrze.
    • asiek_79 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 07:57
      Ja jestem z końca grudnia, ale z nauką w szkole (od pierwszej klasy) nigdy nie miałam kłopotów, wręcz przeciwnie. Natomiast zawsze byłam najmniejsza, ale akurat tutaj miesiąc urodzenia raczej nie miał znaczenia, moja koleżanka, tez z grudnia była jedną z najwyższych w klasie. Ja zaczęłam rosnąć potem.
    • princy-mincy Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 08:21
      Moja corka urodziła sie 21 grudnia, choc planowo miała sie urodzić dopiero w styczniu.
      Chodzi do przedszkola, za rok pójdzie do szkoły, nie bedzie miec wtedy jeszcze 6 lat.
      Martwiłam sie jakis czas temu Czy sobie poradzi.
      Obecnie sie nie martwię, usłyszałam bowiem od nauczycielki w przedszkolu, ze corka radzi sobie swietnie, choc jest najmłodsza w grupie i ze gdyby nauczycielka nie wiedziała, ze to dziecko z grudnia, nigdy by nie powiedziała, bo nie odstaje niczym w porównaniu do dzieci z początku roku.
      Wierze, ze da sobie radę smile
    • ira_07 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 08:36
      Ja jestem grudniowa. Jedyne co mi doskwierało to to, że nie mogłam urodzin w ogródku robić. Polecę typowo ematkowo, ale trudno - nic nie musiałam wyrównywać. Zawsze się bardzo dobrze uczyłam, szybko nauczyłam się czytać, w zerówce już czytałam płynnie, pisałam, liczyłam, nigdy nie odstawałam od innych dzieci w żaden sposób, przeciwnie, całą podstawówkę w czołówce. Może wzrostem odstawałam, ale tu dalej odstaję tongue_out Teraz się cieszę, jestem młodsza niż rocznikowe koleżanki wink
    • 18lipcowa3 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 08:39
      Mam obie takie późne, starsza październik, młodsza grudzień.
      O starszą obecnie JUŻ się nie boję , idzie jako 6 latek ale jest super bystra, rozwinięta społecznie, emocjonalnie, pisze, czyta.
      Co do młodszej za wcześnie by mówić ale ewidentnie rozwija się szybciej przy starszej siostrze.
      • 18lipcowa3 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 08:49
        Aha dodam że wcale sie nie przejmuje i nie planowalam ciazy pod kątem miesiaca urodzenia.
        Jestem pewna ze moje madre dzieci poradza sobie zawsze, nie cierpię tych testow ''rok do tyłu'' . Jaki rok??
    • palosdela Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 08:47
      Mam grudniowe i majowe dziecko. Grudniowe prymus w szkole , od małego szybko łapało, majowe już takie nie jest. Grudniowe w ogóle nie choruje, niestety majowe non stop. Te same geny, to samo otoczenie , wydaje mi się, ze grudniowe bardziej odporne
      • ichi51e Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:31
        No wlasnie o to chodzi ze dzieci finiszujace w zimie mialy lepsze jedzenie podczas rozwoju (bo wiosna lato jesien) a letnie czy wiosenne zalapuja sie na okres z gorszym jedzeniem (co dzis w sumie sie zaciera ale i tak ciagle gorzej pod wzgledem warzywno-owocowym) przedwiosnie zima jesien big_grin
    • najma78 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 08:47
      Haha, mam co prawda nie grudniowe ale z 30 listopada i jest jednym ze starszych (miesiacami) w klasie, mam tez drugie z konca lipca i jest jednym z najmlodszych w klasie bo mlodsze sa juz tylko te z sierpnia. Zeby bylo smieszniej do szkoly poszly jako 4-latki, mlodszy miesiac po 4-tych urodzinach wiec teraz jako 6-latek jest w drugiej klasie. Nie, nie zauwazylam roznicy, nauczyl sie wszysgkego tak samo jak rowiesnicy z wrzesnia prawie o rok starsi.
    • aknaszilak Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 08:58
      Mam w otoczeniu kilka "grudniąt"

      Dwoje bardzo dorosłych - po 60, oboje wykonują zawód wymagający ogromnej wiedzy i odpowiedzialności, jedna z tych osób poszła rok wcześniej do szkoły, ale to w czasach kiedy szły dzieci ze skończonymi 7 latami.
      W klasie syna jest 3 dzieci z grudnia, jedno bardzo motorycznie do przodu, edukacyjnie też nieźle, reszta to średniaki.
      Mój syn właściwie prawie styczniowy, więc maksymalny koniec grudnia.
      Był bardziej dziecinny, jeżeli chodzi o wybór bajek i zainteresowań, sam przed 1 klasą czytał tylko krótkie wyrazy, kiedy dzieci w zerówce niektóre już czytały krótkie bajeczki. Niektóre zadania matematyczne robi wolniej, często potrzebuje potwierdzenia, że dobrze robi, ale to chyba kwestia osobowości. Ale tak poza tym nie widzę, żeby jakoś odstawał., przez pół roku pierwszej klasy niesamowicie "skoczył" rozwojowo.
    • motyllica Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:08
      Czy to się później wyrównuje czy
      > ciągnie za człowiekiem?

      mój z końca grudnia - uczy się świetnie, czytał jak miał cztery lata, ma świetną pamięć, ale jest niski i trochę nie umie panować nad emocjami.

      miałam kolegę z klasy, nie dość, że z grudnia, to jeszcze z następnego roku (poszedł wcześniej do szkoły) - bardzo dobrze się uczył, jest teraz lekarzem, ale pamiętam, że był strasznie dziecinny.
      • czarna_kita Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:17
        Syna mam z grudnia i nie widze różnicy co do wcześniejszych dzieci. Nie patrzeliśmy jaki był miesiąc jak go robiliśmy tongue_out Nawet by mi do głowy nie przyszło. Oczywiście pytania były czemu w grudniu,czemu go nie donosiłam do stycznia(!). Pytam sie wtedy czy miałam nogi zaciskać i wpychać go do środka? Syn się urodził 13 grudnia i od kiedy pamiętam cieszył sie z tego i widział to w samych pozytywach. Najpierw Mikołaj,potem urodziny,potem święta tongue_out Cały miesiąc jedzenia słodyczy i prezentów mniejszych lub większych tongue_out
        W szkole nie ma problemów,jest średni. Ani wybitnie uzdolniony ani nie pacan. Ma czwórki i piątki.

        A znajomego mam z 30 grudnia i jak z nim kiedyś o tym rozmawiałam to tez mówił że specjalnie różnicy nie widział w szkole. Tyle że on wczesniak i miał być z lutego smile
        • woi.mi Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:32
          Oj tam, byłam z marca następnego roku.
    • thea19 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:33
      moj syn urodzil sie prawie miesiac przed terminem i zalapal na grudzien. roznice bylo widac jak poszedl do przedszkola. byl najmlodszy, mniej samodzielny, mowa jeszcze taka sobie. wzrostem od dzieci nie odstawal bo urodzil sie spory i szybko rosl. rozwojowo psycholog okreslil go ponad wiek. przedszkolanki traktowaly go ulgowo. od wrzesnia zrobil ogromne postepy, dogonil dzieci styczniowe i jest git.
      • ponis1990 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:52
        Mój tez z grudnia, a miał być w lutym. Teraz zerówka i zobaczymy, jak będzie.
    • asia_i_p Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:45
      Moja siostra jest z grudnia, nie zaobserwowałam, żeby wpływało to poważnie na jej dojrzałość. W szkole radziła sobie nie gorzej niż inne dzieci, miała trochę problemów z nadaktywnością, ale to przez całe życie.
      • afro.ninja Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:49
        asia_i_p napisała:

        > Moja siostra jest z grudnia, nie zaobserwowałam, żeby wpływało to poważnie na j
        > ej dojrzałość. W szkole radziła sobie nie gorzej niż inne dzieci, miała trochę
        > problemów z nadaktywnością, ale to przez całe życie.

        To na pewno dlatego, ze urodzila sie w grudniu NA BANK! wink
    • ichi51e Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 09:48
      Ja sie zamierzam serio intensywnie postarac w marcu. Wigilijny bejbik to moje marzenie. big_grin
      • micha11 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 20:58
        O tak . Zgadzam się . To musi być magia . Tylko jak tu się wstrzelić w Wigilię? Poza tym obawiam się, że personel w szpitalu też wtedy "świętuje" i opieka w taki dzień może pozostawiać wiele do życzenia.
    • mamusia1999 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:06
      17.12 to moje urodziny. zawsze bylam prymuska i nigdy nie wymagalo to wysilku. jedyna kupa: urodziny tydzien przed wigilia. przeszkadza mi to dopiero teraz, bo tu gdzie meiszkam urodziny obchodzi sie z duzym hukiem.
    • puza_666 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:06
      Ja byłam poźno - listopadowym dzieckiem. I rzeczywiscie miałam przestój w zerowce kiedy uczylismy się czytać, nie mogłam kompletnie tego załapać i jako jedyna w grupie nie czytałam a potem pod koniec zerówki nagle klik i w ciagu kilku dosłownie dni nadrobiłam zaległości. To samo było z dzieleniem w zerówce - nie kumałam total i znowu pod koniec przełom. Potem juz absolutnie nie miałam żadnych problemów w szkole.
    • sueellen Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:11
      Moja jest z 25go grudnia. Różnicę widze taką, że w świeta jet pokrzywdzona prezentowo tongue_out
    • mindtriper Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:13
      Ja jestem grudniaczka. Nie wiem czy moja nieśmiałość to cecha dzieci grudniowych, raczej nie. W szkole byłam jedną z lepszych uczennic. Teraz mam niewątpliwy bonus w postaci urodzin rok później od rówieśniczek.
      Moje jedno dziecko jest z grudnia. Różnice były wyraźne na poziomie rocznika (styczeń-luty i moje) tak mniej więcej do 3 klasy. Teraz już nie.
      Dlatego też nadal uważam, że obniżanie wieku obowiązkowej edukacji i, co gorsza, mieszanie dwóch roczników to zbrodnia.
    • demonii.larua Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:19
      Nasz najstarszy jest z końca grudnia. Jedyną zauważalną różnica w przedszkolu i potem w szkole był jego wzrost big_grin Właściwe do końca 1 klasy gimnazjum był najniższy wśród rówieśników.
      Teraz ma skończone 17 lat i 185cm wzrostu. Edukacyjnie trudnością była nauka pisania (czytelnego) i trochę czytania, ale powodem była skrzyżowana lateralizacja a nie fakt, że urodził się w grudniu.
    • ichi51e Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:27
      Wlasnie grudniowe (czy w ogole zimowe dziecko) sa "najlepsze" (przynajmniej gdy zylo sie zgodnie z cyklem natury powinny byc) od marca do grudnia matka miala mase jedzenia warzywa owoce itp. A jak matka zaszla pozna jesienia to listopad grudzien styczen luty marzec - bida i resztki/poczatki.
      • helufpi Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 11:05
        od marca do grudnia matka miala
        > mase jedzenia warzywa owoce itp.
        Wręcz przeciwnie - jeśli bywał głód to właśnie na przednówku, czyli w marcu.
        • ichi51e Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 11:37
          No ale w marcu zauwaz jest sam poczatek- wiec nie potrzebuje tyle co pozniej (zreszta jak jest za malo to nie utrzyma) takie czytalam kiedys wyjasnienie tego ze dzieci zimowe wieksze ;p
Pełna wersja