Grudniowe dzieci

    • aanikaa Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:33
      > Która z Was ma grudniowe dziecko? Albo może obserwujecie w otoczeniu. A może sa
      > me jesteście Grudniaczkami? Czy widzicie różnicę w rozwoju, dojrzałości takich
      > dzieci na etapie zerówki, szkoły podstawowej? Czy to się później wyrównuje czy
      > ciągnie za człowiekiem?

      big_grinDDD
      Haha, tak ciągnie się aż do śmierci.

      Bosh, ludzie zwariowali.
    • joxanna1 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 10:50
      Moja córka jest z 27 grudnia. A mąż z 23, więc my świętujemy w grudniu prawie tydzieńsmile. Poszła do szkoły jako niepełny 6latek i ma się bardzo dobrze. Większość jej koleżanek jest około roku od niej starsza (tak się złożyło) i nie widzę różnicy w jej rozwoju emocjonalnym, czy społecznym. A jak będzie później? Szkoła trwa najmarniej 12 lat - jedyne co da się powiedzieć: będzie różnie. Szkoła będzie się zmieniać, dziecko będzie się zmieniać, inne dzieci będą się zmieniać...

      Mam jeszcze synka ze stycznia i drugiego z lipca, więc będę testować 3 zupełnie różne momenty rozpoczęcia szkołysmile.

    • loola_kr Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 11:36
      Moja córka jest z końca listopada, nigdy nie widziałam żadnych różnic, dlaczego miałaby mieć gorszy strat? Uczy się bardzo dobrze, jest w bardzo dobrym gimnazjum.
      Żałowała tylko, że urodziny nie wypadają w cieplejszym miesiącu ze względu na imprezy.
      Może nie chcą rodzić w grudniu bo jak wypadnie poród w święta to niefajnie być w szpitalu. Mnie było obojętne kiedy się urodzi bylebym tylko miała dziecko smile
    • boo-boo Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 13:33
      Moja z końca listopada jest ale nic na razie nie napiszę bo dopiero 15 m-cy ma. Ja jestem grudniowa- jeśli chodzi o sprawy szkolne to zawsze byłam lepsza niż rówieśnicy z początku roku- jedyna różnica to taka, że byłam najniższa z dziewczyn- teraz jestem jedną z wyższych. Moim zdaniem to w jakim miesiącu się człowiek urodził nie ma znaczenia. Nigdy by mi do głowy nie przyszło nie starać się o dziecko w jakimś miesiącu z takiego powodu o jakim piszesz.
      • szalona_krycha Re: Grudniowe dzieci 26.02.14, 15:52
        boo-boo napisała:

        >Moim zdaniem to w jakim miesiącu się człowi
        > ek urodził nie ma znaczenia. Nigdy by mi do głowy nie przyszło nie starać się o
        > dziecko w jakimś miesiącu z takiego powodu o jakim piszesz.

        Dokładnie, to jakaś głupota jest wink
        • boo-boo Re: Grudniowe dzieci 26.02.14, 17:34
          Dodam tylko jeszcze to, że można chcieć mieć dziecko urodzone latem- bo fajna pogoda albo zima bo coś innego tylko, że planować to sobie można, a rzeczywistość może okazać się inna i po długich staraniach człowiekowi już na prawdę będzie obojętne kiedy to dziecko się urodzi- byle się urodziło.
    • cruzbos Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 14:01
      Moja córka grudniowa ma już 16 lat, jest w 1 klasie bardzo dobrego liceum i radzi sobie dobrze. Zawsze była bardzo dobrą uczennicą w czołówce klasy, nie miała nigdy problemów w nauce. Jest bardzo sprawna fizycznie, lubi sport, chodziła na sksy w szkole. W przedszkolu nie miała problemów adaptacyjnych ani społecznych, wcześniej była w żłobku. Jedyna różnica względem rówieśników (dzieci urodzonych w tym samym roku) taka, że później zaczęła mówić. Żadnych różnic nie widzę w porównaniu z moją drugą córką czerwcową.
    • ewasuwek Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 14:17
      mój syn urodził sie 30 grudnia. W tej chwili jest w 2 klasie podstawowej. Niestety ale widzę różnicę między nim a np. uczniami ze stycznia lub lutego tego samego roku. Myślę że w starszym wieku różnica się na pewno zatrze...
    • miodowa2 Re: Grudniowe dzieci 25.02.14, 21:27
      Syn z kwietnia, ale ma w klasie ( 2 klasa SP) dwóch kolegów z końcówki grudnia, którzy są najmniejsi, ale za to z moim synem, jak to sam nazwał, idą z nauką łeb w łeb. Sportowo również. Chłopak ze stycznia daleko za nimi, i pod względem nauki i pod względem sportu.
    • to_ja_tola Re: Grudniowe dzieci 26.02.14, 11:36
      Dżizas co za głupota...
    • szalona_krycha Re: Grudniowe dzieci 26.02.14, 15:51
      Ja jestem z końcówki listopada, dziecko z początku grudnia. Nawet sie cieszyłam, że będzie 2 strzelec w domu (i podobne jesteśmy do siebie jak nie wiem).
      Zalety docenia się w moim wieku, kiedy wszystkie moje koleżanki świętowały 30tkę, ja ciągle miałam jeszcze 20 plus wink Jakos w ogóle mam wrażenie, że wolniej sie starzeję z okazji późnych urodzin. Mam koleżankę z 5 stycznia, od razu jak zaczyna się rok, stukają jej też urodziny.
      Nigdy nie czułam się jakaś gorsza, moje dziecko też jest intelektualnie w normie, nie odstaje nijak od pozostałych dziewczynek.
    • guderianka Re: Grudniowe dzieci 26.02.14, 16:24
      Znam kilkoro dzieci z grudni-i tak, są różnice w rozwoju-do wieku przedszkolnego na każdym szczeblu, w wieku szkolnym na poziomie emocji.
    • peekaboooo Re: Grudniowe dzieci 26.02.14, 17:34
      Badania statystyczne przytoczone w ksiazce Freakonomia wskazuja, ze zdecydowana wiekoszosc zawodowych futbolistow amerykanskich jest urodzona ze stycznia.

      Nabor do druzyn szkolnych jest prowadzony rocznikowo i te kilka miesiecy robi jak widac roznice w rozwoju fizycznym. A kogo nie ma w druzynie szkolnej, nie bedzie i w uniwersyteckiej, a tym samym nie zinteresuja sie nim kluby.

      jak widac, czasem miesiac urodzina robi wielka roznice smile
Pełna wersja