Wieloletnie sponsoretki

    • riki_i Re: Wieloletnie sponsoretki 04.03.14, 22:08
      totorotot stało się! w końcu mnie zdemaskowałaś Oto cały ja Tico tico wink
    • pochodnia_nerona Re: Wieloletnie sponsoretki 04.03.14, 22:23
      Znam przykład małżeństwa - pan zamożny, lekarz, zamknął panią w domu z dziećmi. Miała wszystko, prócz szacunku i wierności małżonka. Facet zresztą bardzo nieciekawy z charakteru. W końcu, kiedy dzieci opuściły gniazdo, pan zostawił panią w cholerę, odchodząc do jakiejś baby. Ona - zero zainteresowań, zero rozeznania w życiu, żyjąca dotychczas życiem rodziny, popadła w alkoholizm. Mało ciekawie wyglądała jej sytuacja, jak jest teraz - nie wiem.
      • iwoniaw Re: Wieloletnie sponsoretki 05.03.14, 10:17
        Wiesz, to oczywiście b. niedobrze, że pan lekarz z twojego przykładu był mężem niewiernym, nie szanującym żony i nieciekawym z charakteru, ale zawsze zdumiewa mnie, gdy czytam, że taka żona "zamknięta" w domu i mająca - w sensie materialnym - "wszystko" ma "zero zainteresowań, zero rozeznania w życiu". Jak to możliwe, żeby zdrowa psychicznie o przeciętnej inteligencji jednostka nie interesowała się niczym i nie radziła sobie z niczym? Zawsze podejrzewam, że albo to jednak gruba przesada, albo w grę wchodzą jakieś choroby psychiczne, co najmniej depresja.
    • tully.makker Re: Wieloletnie sponsoretki 05.03.14, 09:29
      Tak sie zastanawiam, jakim magicznym sposobem po podpisaniu odpowiedniego papierka kurestwo przestaje byc kurestwem i staje sie podzialem obowiazkow?
      • beataj1 Re: Wieloletnie sponsoretki 05.03.14, 09:41
        Bo to taki magiczny papierek. On sprawia że cos co przed podpisaniem papierka jest "dawaniem za darmo" staje się okazaniem miłości w małżeństwie. A marnowanie czasu i wpędzanie w lata staje się rodziną i cudownym związkiem.
        Ot czary...
      • triss_merigold6 Re: Wieloletnie sponsoretki 05.03.14, 10:24
        Ów papierek daje - przynajmniej formalnie - wyłączność na faceta i jego zasoby. Przecież sama wiesz, gdybyś nie była żoną tylko utrzymanką, to po rozstaniu nie mogłabyś dostawać alimentów na siebie.
Pełna wersja