solange123
14.03.14, 00:54
Przychylam się do zdania, iż beatulka nie załatwiła tej sprawy tak jak można było ją załatwic. I to pozostaje poza dyskusją.
Mam tylko pytanie do tych szczekających i plujących jadem na tamtym wątku: czy te z Was, które twierdzą, ze dzieciaka należało zabrac do auta i podwieźć w takich okolicznościach do domu brały kiedykolwiek pod uwagę kwestię odpowiedzialności cywilnej (materialnej) kierowcy za ewentualne uszkodzenie ciała podwożonego obcego dziecka powstałe w wyniku wypadku?
Pod rozwagę dla e-matek.