giokonda.it Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 11:24 Czułabym się jak ostatnia dziadówka idąc całą rodziną z prezentem za 60 zł. Trzeba było tego tysiaka nie wydawać,skoro tak Cię uwierał. Teraz byś oddała. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 11:25 giokonda.it napisała: > Czułabym się jak ostatnia dziadówka idąc całą rodziną z prezentem za 60 zł. Trz > eba było tego tysiaka nie wydawać,skoro tak Cię uwierał. Teraz byś oddała. - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 11:26 Moja corka od chrzestnej dostala medalik, jakiegos misia za gora 20 zl i kartke pamiatkowa. od chrzestnego szkaplerz (ryngraf) i swiece. Maz dal swojej chrzestnicy ikone z Matka Boska, jakas maskotke i tez pamiatkowa kartke. Gdybym ja miala byc chrzetna, to tez bym sie mniej wiecej tak ograniczyla. Aczkolwiek gdyby bylo to u kogos z PL, to dalabym jednak pieniadze w domysle na potrzeby dziecka (szczepionki nierefundowane chocby). W koncu nieco lepiej pod tym wzgledem stoje niz moi kuzyni (nie, nie bede u nich chrzestna, bo wszytskie ich zony maja same siostry ). Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 11:38 Tak na serio, to nie jestem zwolenniczką przesadnie drogich prezentów z okazji chrzcin czy komunii. Niech każdy daje tyle ile może, a jeśli nie może - to niech nie daje, ale będzie z dzieckiem i rodzicami w ważnym dla nich dniu. Jeśli Autorka wątku nie może dać więcej niż to 60 zł - nie ma sprawy, ale chyba nie o to chodzi. Problem polega na tym, że jest po prostu nieżyczliwie nastawiona do rodziny przyszłej chrześniaczki. Może jeszcze się wycofać. No i te 1000 zł swego czasu od brata. Przyjęła, bo bić się nie będzie. Ok. Ale pewnie pieniążki się przydały i nie poszły np. na biedne dzieci do Ochojskiej, Caritasu czy Owsiaka, prawda? Przecież można było załatwić sprawę w ten sposób. "Nie uznaję drogich prezentów na chrzciny, bić się z o to nie chciałam, ale proszę, tu jest dowód wpłaty na konto organizacji charytatywnej." Multum możliwości wybrnięcia z sytuacji. I pokazanie swojej żelaznej konsekwencji w sytuacji ku temu najdogodniejszej. Nie uważam, że zawsze należy rewanżować się dokładnie tym samym, 1000 zł to naprawdę nie jest mało, ale ze zwykłej życzliwości i, nie wiem, sympatii - jeśli nie miłości - do brata, należałoby się wysilić bardziej niż zabawka niemowlęca za 60 zł. Może być np. mata edukacyjna, bardzo przydatna za jakieś 100 zł z kawałkiem Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 21:29 karola1008 napisała: Jeśli Au > torka wątku nie może dać więcej niż to 60 zł - nie ma sprawy, ale chyba nie o t > o chodzi. Problem polega na tym, że jest po prostu nieżyczliwie nastawiona do r > odziny przyszłej chrześniaczki. BINGO !!! Rodzina be, ale kasa cacy. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 11:55 Jak zostalam chrzestna, bylam biedna studentka. Nawet podczas komunii chrzesniaka nie moglam blyskac groszem, bo ledwie utrzymywalam sie z zarobionych pieniedzy. Sila rzeczy moje prezenty byly skromne, ale staralam sie dawac to, co potrzebne i uzgodnione. Rodzina nie miala pretensji. ALE pomagalam w organizacji, zwlaszcza przy komunii. W ten sposob splacilam, w moim odczuciu, ten drozszy prezet, na ktory nie bylo mnie stac. Poza tym nie jestem katoliczka i gubie sie w tych powinnosciach finansowych chrzestnych, bo w moim odczuciu jest to raczej funkcja duchowa i religijna, wsparcie w w wychowaniu etc. Tymczasem slysze, ze sie powinno wspierac finansowo chrzesniakow nawet, gdy sa pelnoletni i samodzielni zyciowo. Mowiac szczerze, naciski tego typu wkurzaja mnie niemozebnie, bo z chrzestnych robi sie skarbonki. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 12:04 ok - i taka postawa chwali cię się już odkładając tę nieszczęśliwą zabawkę na bok, faktycznie, nie musi to być prezent, nie musi to być kasa ale może to być pomoc, wsparcie, upiekę wam tort na chrzest, uszyję szatkę chrzcielną, zawiozę wszystkich do lokalu, zrobię to czy tamto....itd ale autorka generalnie uważa, że ona nie jest od tego, dziecko ma rodziców, oni są jak pewna część ciała od pewnej czynności i niech oni się tą działką zajmują. Ona generalnie robi łaskę, że w ogóle coś kupi - takie coś wymuszone, że po prawdzie byłoby mi chyba niezręcznie i to coś za 60 zł w imieniu dziecka wziąć, bo widzę tu niechęć na maksa ani wsparcia duchowego ani materialnego - jeśli jest możliwość oczywiście. Ani dobrego słowa o rodzinie, generalnie prawie widzę już ze 100 szwów na ciele autorki jak się zapierała przed tysiącem zł, które w końcu z ciężkim sercem wzięła ale z lekkim wydała na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 12:06 Też uważam, że taka postawa jak wyżej dziewczyna opisała- to bardzo dobre rozwiązanie. Też nigdy nie oczekiwałam od chrzestnych nie wiadomo jakich prezentów dla moich dzieci, sama- nie daję takich także ; ALE widzę różnicę: przyjmuję 1000 zł. (i nie zgadzam się , ale przyjmuję), a sama daję - coś za 60 zl. - nawet będąc gościem dalekim nie wystartowałabym z takim prezentem. Odpowiedz Link Zgłoś
amy.28 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 12:17 Bedąc na twoim miejscu postąpiłabym dyplomatycznie. Twój brat ma inną teorię na temat chrztu i powinnaś to uszanować. Ty masz inną i działa to w dwie strony, więc również nie powinien wymagać od ciebie rewanżu w postaci tak dużej gotówki. 60 zł jest też trochę nie halo, bo jednak jak idziesz do lokalu i najesz się i napijesz za parę stów z całą rodziną, więc brat się wykosztuje i nie powinnaś też dawać tak niewielkiej sumy - inną kwestią jest prezent dla dziecka, inną to że jednak wypada jakby "zrzucić" się trochę na taką imprezę w postaci datku adektowatnego do tego co rodzice wydają za lokal. Sytuacja jest patowa bo do lokalu przyjść musisz jako chrzestna, więc jak za was też zapłąci - jakbyś była mniej ważnym gościem, mogłabyś odmówić przyjśćia i brat by na was tyle kasy nie wydawał. Ale wiadomo, być wypada. Jak z tego wybrnąć? Ano tak żeby wszyscy byli zadowoleni. Zbierz od brata np. zdjęcia dziecka i przygotuj taką fajną fotoksiążkę - udekoruj, poozdabiaj ręcznie powycinamymi rzeczami. Upiecz ciasto na imprezę, zaangażuj się w przygotowania albo np. w dniu chrztu idz z dzieckiem na długi spacer aby rodzice mogli się w tym czasie przygotować lub odpocząć. W ten sposób pokazęsz że jesteś zaangażowana w cały proces chrztu, przygotujesz coś dla dziecka (moze taki fajny tort ręcznie dekorowany), dodatkowo zrobisz taki album który będzie piękną pamiątką. Przerwiesz łańcuch nabitych kopert, pokażesz że się zaangażowałaś a jednocześnie pozostawisz coś co jest większa pamiątką niż koperta, ponieważ dziecko będzie mieć super pamiątkę, a rodzicom też się spodoba. Jednocześnie do koperty włożyałabym ok. 200 zł celem pokrycia kosztów imprezy za ciebie i dzieci. Jeśli nie podobałby ci się album albo w ogóle dawanie jakiejkolwiek sumy w ramach prezentu zorganizuj dla dziecka i zapłac za taką profesjonalną sesję fotograficzną dla malucha. Też super pamiątka - rozliczysz się sama, nie będzie kopert a dziecko będzie mieć też pamiątkę. Nie wiem, tak bym z tego wybrnęła na twoim miejscu. A z jeszcze innej strony - to jest chyba ostatni raz jak jesteś chrzestną, dzieciaków po 15 sztuk nie planujecie - więc to taki łańcuch - nie łańcuch, prawdopodobnie ostatnia taka sytuacja i robienie wokół tego afery jest bez sensu skoro sytuacja i tak się nie powtórzy. Co innego jakby to były urodziny i co rok byłyby akcje, ale w tym przypadku możnaby też dać coś w kopertę i mieć święty spokój a nie narażać rodzinę na kłótnie. Także opcji jest sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 14:01 Amy, zle sie podpielas (spojrz na drzewko). Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 12:26 Zdecydowanie uważam że autorka wątku to hipokrytka. Nie uważam że przeznaczenie 60 złotych na prezent komunijny jest szczytem skąpstwa, ale w otoczce którą zaprezentowała autorka - tak jest. Jeżeli autorka wątku nie chce być modna, niech kupi dziecku za tą kwotę PAMIĄTKĘ komunii świętej, a nie komercyjny prezent, zapewne jakąś plastikową tandetę. 1000 złotych to bardzo duża kwota na komunię od kogoś kto nie ma pieniędzy, autorka wiedząc o tym powinna była jej nie przyjmować, ewentyalnie przyjąć kwotę 100 zł. Teraz pod pozotem "ideałów" wykłada kwotę nie stanowiącą nawet zwrotu kosztów posiłku w lokalu. Wstyd i obciach. Nie każdego stać na dawanie 1000 zł. rozumiem to. Gdyby autorka wątku napisała, że stać ją wyłącznie na wyłożenie 100 zł. zrozumiałabym, ale pieprzenie, że nie da kwoty większej niż 100 zł. bo ma takie przekonanie w sytuacji kiedy przyjęła kwotę 10 razy wyższą, od osoby będącej w podobnej sytuacji materialnej uważam za świństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 12:34 > Teraz pod pozotem "ideałów" wykłada kwotę nie stanowiącą nawet zwrotu kosztów p > osiłku w lokalu. Wstyd i obciach. No jeżeli ma zwrócić swój koszt w knajpie to powinna partycypować w ustalanym menu. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 14:04 Pomijajac fakt ze w watku chodzi o chrzest a autorka jest chrzestna ... . Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 19:39 saszanasza napisała: > że stać ją wyłącznie na wyłożenie 100 zł. zrozumiałabym, ale pieprzenie, że ni > e da kwoty większej niż 100 zł. bo ma takie przekonanie w sytuacji kiedy przyję > ła kwotę 10 razy wyższą, od osoby będącej w podobnej sytuacji materialnej uważa > m za świństwo. Jak wielce kulturalnym jest nazywanie cudzych poglądów 'pieprzeniem'. Tak - autorka wątku ma poglądy, że nie daje się drogich prezentów a jej brat ma inne poglądy. Czyje poglądy mają być 'właściwsze' i egzekwowane? Żadna ematka nie pozwoliła nigdy innym osobom (bliskim, dziadkom) na zachowanie wobec swojego dziecka, którego sama nie akceptuje? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 07:38 Widocznie te poglądy nie są dla autorki ważne, skoro w przeszłości wyciągnęła rękę po tysiąc złotych dla swojego dziecka. Brat ma prawo myśleć, że to nie żadna ideologia, tylko krygowanie się, a brak porządnego prezentu dla chrześniaka cała rodzina odbierze jako chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 09:29 lauren6 napisała: > Widocznie te poglądy nie są dla autorki ważne, skoro w przeszłości wyciągnęła r > ękę po tysiąc złotych dla swojego dziecka. Nie przesadzaj. Ona po nic reki nie wyciagala, skoro rodzina uznala za da taki prezent to ich sprawa. Brat ma prawo myśleć, że to nie żadn > a ideologia, tylko krygowanie się, a brak porządnego prezentu dla chrześniaka c > ała rodzina odbierze jako chamstwo. Brat moze pomyslec co chce, rodzina tez. Autorka nie uaza wykosztowywania sie na prezent z okazji chrztu za obowiazkowe i ma do tego prawo. Nie o prezenty wszak chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 10:31 najma78 napisała: > Nie o prezenty wszak chodzi. Głównie wtedy gdy samemu ma się je dać. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 16.03.14, 14:02 > Nie przesadzaj. Ona po nic reki nie wyciagala, skoro rodzina uznala za da taki > prezent to ich sprawa. No tak, ale poglądy są jej, a nie rodziny... Czyli jeśli uważam, że nie wolno kraść, a tu moja złodziejska rodzina wciska mi w kieszeń diamentowy pierścionej zdjęty komuś siłą z palca - to mogę go przyjąć i dalej jestem ok? I moje poglądy są nadal stałe jak skała? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 14:55 lauren6 napisała: > Widocznie te poglądy nie są dla autorki ważne, skoro w przeszłości wyciągnęła r > ękę po tysiąc złotych dla swojego dziecka. A zacytuj fragment opisujący to 'wyciągnięcie ręki'? > Brat ma prawo myśleć, że to nie żadna > ideologia, tylko krygowanie się, No to jest głupi. Do głupoty należy równać? Konformizm na maksa to Twoja życiowa dewiza? Odpowiedz Link Zgłoś
anomalia_pogodowa81 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 12:33 Abstrahując od twoich z tyłka wziętych zasad, których używasz najwyraźniej tylko wtedy, kiedy ci pasuje, mam dwie refleksje: -po co zgodziłaś się być chrzestną dziecka, którego przyjście na świat jest ci całkowicie obojętne (jak wielokrotnie podkreślasz) -zabawka jako prezent z tej konkretnej okazji to słaby pomysł. Zabawka to produkt codziennego i powszechnego użytku, za rok się zdezaktualizuje i pójdzie na śmietnik. Chrzciny to wyjątkowa okazja i jedyna w życiu, więc szarpnij się chociaż na biżuterię albo chociaż pięknie wydaną książkę z odpowiednią dedykacją. Generalnie mam wrażenie po tym poście, że słoma ci z butów wyłazi. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 14:44 Uważam, że cały wątek to jakaś podpucha, ale gdyby tak serio... kilka miesięcy temu po raz kolejny zostałam chrzestną i dałam 1000zł (bo mnie stać )i wbrew opiniom, że w byciu chrzestnym nie chodzi o dawanie kasy, uważam właśnie, że chrzestni są po to żeby pomóc wychowywać, oczywiście przede wszystkim w wierze, ale nie samą wiarą i powietrzem dziecko żyje, ma potrzeby i uważam, że ten obowiązek w jakiejś części także na chrzestnych spoczywa. Gdybym nie czuła, że podołam, to bym się nie zgodziła na bycie chrzestną - proste, zawsze można odmówić. A już fakt przyjęcia jakiegoś tysiaka i danie symbolicznej zabawki - przemilczę Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 15:08 Straszne to. autorka wątku jest MATKĄ chrzestną, a traktuje chrześnice jak obce dziecko. Nawet gdyby chrzestną nie była, to w dalszym ciągu jest to dziecko jej brata, jak mniemam rodzonego. Jej bliska rodzina. Teksty że ona się troszczy o własne dzieci - straszne. Moje dzieci nie mają bogatych chrzestnych, ba - ich chrzestnymi są moi bracia cioteczni i kuzynka. Tylko jedną z nich jest moja siostra rodzona, a bardziej się poczuwają do roli "ojców i matek chrzestnych" niż założycielka wątku. Bardzo się cieszę że moje dzieci nie mają takiej kochanej "ciotuni". Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 15:14 Myślę,że każdy daje prezent na jaki go stać i jaki uważa za słuszny. Natomiast skoro zamierzasz przeznaczyć 60 zł to przemyślałabym, czy zabawka niemowlęca to dobry pomysł? Może, skoro jesteś chrzestną, coś religijnego? Dla dziewczynki, np. ładny srebrny medalik, albo krzyżyk??Taki prezent zostałby jej na dłużej?Ewentualnie Pismo Święte, z dedykacją od chrzestnej? Odpowiedz Link Zgłoś
buzka25 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 16:02 wypowiem sie i ja bo w ost czasie w rodzienie ejst wrecz wysyp malauchów - jesli moge to taknazwac. w zeszłym roku zostałam chrzestna dla bratanka, dałam 500 plus świecacego aniołka, zamiast kwiatka, gdy sie urodził kupiłam jakis ciuszek i grzechote, wiec łacznie licze ok 600zł poszło, w lutym szłam na chrzciny do córki szwagierki dałam 200zł i ok 100 jak mała sie urodziła, 60zł no troche mało, ok gdybys nie miała kasy to z 200 jak nic by wypadało , juz nawet niewspomne tego 1000zł, jego czy od rodziców, niewazne, ja osobiscie nie patrze na to ze dostała "tyle" i tyle musze dac, daje na ile mnie stac, dla chrzesniaka zbierałam od momentu dowiedzenia sie o tym fakcie, wiec da sie nazbierac, 60zł jest jak sie idzie w odwiedziny do nowonarodzeno dzieciątka Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 16:23 Nie daję chrześnicy bo nie widzę powodu dla którego miałabym jak to określiłaś "dać pieniądze z powodu przyjścia dziecka na świat i na dobry start w życiu" Z jakiej racji ja mam za to płacić ? Od tego są rodzice, to oni mają zapewnić mu wszystko, nie ja. Moim dzieciom też ja wszystko zapewniam. Ten Twoj brat to uposledzony, ze cie na chrzestną prosił? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 16.03.14, 14:04 Liczy na zwrot tego tysiaka Odpowiedz Link Zgłoś
ewe-na Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 16:45 Bardzo dobrze. Ja nie dalam nic, bo mnie nie stać i musze oszczedzac. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 16:50 Ja nie uznaję prezentomanii dla swoich dzieci. Rodzina zna nasze zwyczaje i dostosowuje się do nich. Tam, gdzie jesteśmy zapraszani szanujemy zwyczaje innych, i prezenty nosimy tam, gdzie są oczekiwane. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 16:52 Na chrzest kupuje się pamiątki związane z wiarą typu: medalik, biblia w wersji dla dzieci, obrazek o tematyce religijnej itp. Poza tym w zależności od tradycji rodzinnych i uzgodnień chrzczonka. Zabawka tylko na wyraźne życzenie rodziców lub jako dodatek. Czytając twoje wypowiedzi uważam, że nie powinnaś zostać chrzestna tego dziecka. A zabawka za 60 zł? Na chrzest? Kiedy to zostalas chrzestna dziecka? To nie tylko wstyd to brak kultury w dodatku udajesz że takie masz ZASADY. Wiec w imię zasad zwróć tę 1000 zł bratu a chrzesniakowi kup porządny prezent. Mam nadzieję,że trolujesz. Aż przykro czytać tego typu wpisy a jeszcze gorzej myśleć ze tak myślace osoby są wśród nas. To strasznie przykre co chcesz zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
aganiok32 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 17:53 dla mnie 60 zł to szczyt obciachu i buractwa. I jeszcze się tym chwalisz. Może powiedz to bratu, jeszcze zdąży zmienić chrzestną. Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 18:19 60 zl od chrzestnej na chrzciny to przegięcie i sknerstwo. Nikt ci nie kaze dawac 1000 zl bo to już przegięcie. Ale 200 zl byłoby idealnie lub cos kupic za 200 zl. Można zapytać co potrzebują. Moja corka od chrzestnej dostala Biblie za 50 zl. Reszte prezentu miała donieść i nie doniosla. Na 3 urodziny corka nic nie dostala od chrzestnej. Co jak co ale przeginać nie należy w żadna strone. Zabawke za 60 zl to możesz na urodziny kupic ale nie na chrzest. Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 18:20 Dodam ze w sierpniu mój maz był chrzestnym corki brata. Dalismy malej 200 zl. I według mnie był to normalny prezencik. Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 18:28 Ooo albo mam jeszcze inny pomysl. Skoro brat dal ci 1000 zl to ty daj mu 500 zl i bedziecie kwita. Podzielicie się po równo On twojemu 500 i ty jego dziecku 500 Odpowiedz Link Zgłoś
fituq Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 21:16 a jak to wyliczyłaś że jest po równo? brat wykłada 1000zł, ona 500zł . jakim cudem jest po równo? Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 14:06 No jak to jak ? przecież 500 mu odda spowrotem Skoro on dal 1000 to ona mu polowe odda. I wyjdzie tak jakby oboje dostali od rodzicow po 500 Bo skoro rodzice dali ten 1000 zl to jak ona da bratu 500 to się podziela tym 1000 na pol od rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 18:45 a ja nie znosze mody na pier...nie,ze jest sie ponadto,a w rzeczywistosci chetnie zgarnia sie tysiaka. Helau!Helau!Helau! Jeck,lohss Jegge lahns! Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 18:52 Nikt nie twierdzi, że trzeba się rzucać na wielkie kwoty. Na chrzest wypada kupić cenną trwała pamiątkę-symbol dla dziecka na przyszłość. Zabawka to nie jest prezent na tę okazję. Twoją postawę oceniam jako skrajnie egoistyczną. Wzięłaś kasę od biednego faceta, wiedziałaś że nie ma, ale chapnęłaś, bo co to szkodzi skorzystać, a teraz szkoda Ci, żeby się zrewanżować. Reszta jest tylko nieudolnie skleconą ideologią. Jesteś skąpa. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 19:27 Przemyśl stosunek do swojego brata i jego rodziny. Jeśli masz zamiar do końca życia wyliczać bratu co i kiedy dali mu rodzice i roztrząsać każdą złotówkę, którą ma więcej od Was, to daj sobie spokój z byciem chrzestną, po co dziecku taka zawistnica. Może przestać się pieklić i próbować pokrywać kłopoty finansowe ględzeniem o zasadach? Zadzwoń do brata i powiedz "Słuchaj Bronek, jest jeszcze jedna sprawa, o której chciałabym porozmawiać przed chrzcinami... Wiesz, ty dałeś mojemu dziecku tysiaka, a ja naprawdę cienko przędę. Przyjdę z dużo skromniejszym prezentem, nie obrazicie się co?" Bo jak będziesz nabzdyczona i z łachą zarzucisz jakaś zabawką, to możecie od tej pory być z rodziną brata najlepszymi wrogami. Mój chrzestny na mój chrzest pewnie sam nic nie kupił, bo był wtedy studentem na utrzymaniu matki, z komunią nie poszalał bo rodziło mu się wtedy niepełnosprawne dziecko, jak brałam ślub, nie dostałam od niego złotówki, jeszcze mój ojciec bilet mu fundował, bo wujek przeżywał wtedy katastrofę finansową. Ale nikt pretensji nie ma, bo to kochany, życzliwy człowiek. Jeśli wygra w lotto, kupi mi samochód, obiecał A na razie wyjechał za granicę, zarabia już wystarczająco i jak przywozi mojemu synkowi resoraki, to pęka z dumy Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 19:27 wiesz co, spaliłabym się ze wstydu dając prezent za 60zł. CO, JAKĄ PAMIĄTKĘ MOŻNA KUPIĆ ZA TAK OSZAŁAMIAJĄCĄ KWOTĘ??? nie jestem zwolenniczką kopert, wielokrotnie o tym pisałam, kupuję prezenty, takie, żeby obdarowanemu (jak sądzę) mogły sprawić radość, żeby mu służyły. Oczywiście, że 1000zł to kwota dla mnie zbyt wygórowana, tak na chrzciny, jak i nawet wesele chrześniaka- sorry, nie sram pieniędzmi. Nigdy nie kupiłam za taką kwotę prezentu , i nie mam zamiaru w najbliższej, i dalszej również, przyszłości kupować. ale 60zł??? to już jest kpina. takie mam zdanie. Życzę udanej uroczystości! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 19:30 Jak ten wątek pięęęęknie obnaża 'katolicyzm polski' Kasa, kasa, kasa! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 16.03.14, 14:08 Nie kasa, kasa, kasa, tylko wdupiemanie chrześniaka i jego rodziny. Nie chodzi o koszt prezentu, tylko o podejście autorki pt. to nie mój dzieciak, nic mnie nie obchodzi, plus chęć kupowania tendety, byle tylko "odbębnić" prezent. O Piśmie Św. czy obrazku albo medaliku jakoś się nawet nie zająknęła... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 19:45 Zaszalejesz doprawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 20:30 Po pierwsze: czemu prezent ma być za 60 zł akurat-nie za 50, nie za 150, nie za 1500?jak wyliczyłaś, że to akurat odpowiednia kwota, bo mnie to frapuje? Po drugie: jesteś taka z zasadami, a nie wiesz,ze na chrzest nie kupuje się tandetnej chińszczyzny, tylko coś związanego symbolicznie z obrządkiem? Po trzecie: kupno zabawki czy ciuchów z okazji ważnej życiowej uroczystości jest w ogóle idiotyczne, bo dziecko pobawi się parę tygodni i wyrośnie.Nic mu po latach nie przypomni tej uroczystości. Może lepiej zamów mszę w intencji dziecka niż masz mu wręczyć komplet gumowych kaczuszek. Po czwarte: Czy pieniądze od brata wydałaś na potrzeby dziecka?Kupiłaś mu wózek, łózko, cokolowiek? Pewnie tak.Otóż, kobieto z twardymi zasadami, gdybyś naprawdę je miała, wpłaciłabyś je na lokatę, zapomniała o nich i w odpowiedniej chwili oddała.Brat żyje skromnie, skąd wiesz, czy taki tysiąc by mu się teraz nie przydał na potrzeby dziecka? Po piąte: straszne są wasze relacje rodzinne, nie ma cienia miłości i przywiązania do brata i rodziców.Jest tylko dumne ego:ja samodzielna i pracowita, mam zasady.Smutne. Po szóste: udławisz się swoim sknerstwem kiedyś w życiu, zobaczysz, może nieprędko,ale na pewno. Bo powiem ci,że nie jesteś kobietą z zasadami tylko zwykłą tanią hipokrytką i straaaszną sknerą.Znasz "Opowieść wigilijną"?No to, jeśli nie zmienisz zasad będziesz za X lat główną bohaterką podobnej historii. Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 20:31 1000zl na chrzciny to wielka przesada! 60 zl to tez przesada w druga srtone.Jak sie chce byc wiernym idealom to nie lamie sie przy pierwszym otrzymanym tysiacu.Bylo oddac jak na idealistke przystalo. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 20:53 Gdybym (hipotetycznie) została chrzestną (a nie zostanę, bo taka ze mnie katoliczka jak z koziej d trąbka), założylabym chrzesniakowi lokatę długoterminową na którą zobowiązałabym się co miesiac wpłacac niewielką kwotę, chocby 50 zł (niech rodzice wpłacają drugie 50 jesli chcą). Nic by o tym nie wiedział aż do swoich 18 urodzin kiedy dostałby od chrzestnej numer własnego konta w banku a na nim zaoszczędzone grubo ponad 10 tysi. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 14.03.14, 21:10 ch 18 urodzin kiedy dostałby od chrzestnej numer własnego konta w banku a na ni > m zaoszczędzone grubo ponad 10 tysi. Za ktore kupi sobie paczke wacikow... Bo tyle bedzie warta ta zaoszczedzona kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 09:45 yyyy, paczka wacików Powiedz to chrześnicy M. Ma 15 lat i na swym koncie 15000 funtów od chrzestnego. W sam raz na opłacenie collegu za dwa lata - raczej rozsadna dziewczyna, chce iść na studia, a że studia w UK płatne, prezent idealny. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 11:51 Co nie zmienia faktu ze te 15000 15 lat temu byloby warte o wiele wiecej. 15 lat temu wujek mogly za to kupic pol domu. Rozumiesz koncept inflacji? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 14:47 d.o.s.i.a napisała: > Co nie zmienia faktu ze te 15000 15 lat temu byloby warte o wiele wiecej. 15 la > t temu wujek mogly za to kupic pol domu. > Rozumiesz koncept inflacji? Jak już się chwali konceptem inflacji to jeszcze trzeba by poznać koncept odsetek np. od lokat. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 17:07 oh really, myslosz ze nie wzialam tego ppd uwage? to moze przesledzimy jaka byla inflacja w ciagu ostatnich 15 lat vs. zysk z lokat? W samym uk inflacja od 2008 roku byla powyzej 5% rocznie, a odsetki od lokat to raptownie 0.02% jak nie mniej. Nawet nie chce mi sie sprawdzic dokladnie. W ciagu 5 lat 1000 funtow stracilo na wartosci jakies 230. Przy niziutkiej inflacji ok 3% w ciagu 15 lat wartosc 1000 funtow spada do ok 630. Rzeczywiscie interes wyrzucic w bloto 370 funtow. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 20:34 Lepsze to nic nic, ja swojej córce zrobiłam i sumka rośnie ja nic nie odczuwam a jak czasem zajrzę to się dziwię skąd tyle "piniędzy" , dawno już bym rozpuściła gdyby nie ta lokata. Będzie sobie miała za parę lat choćby na głupoty. Co do wątku to wolałabym suchy chleb jeść rok czasu niż do chrześniak iść z zabawką za 60 zeta. Przykro im będzie i wielki smród po sobie zostawi autorka, współczuję rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 07:07 Ja też mogę coś zadeklarować, bo wiem, że mi się powód deklaracji nie przydarzy Mogę? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 08:06 Autorko watku masz racje i zgadzam sie z twoimi pogladami. Nie sa one tez dziawne - uwierz sa calkiem normalne. Mysle ze tam gdzie zyjesz cos sie przebiegunowalo - dawno zapomnieli czym sa rozne wydarzenia religijne. Z jednej strony przed Bozym Narodzeniem na ematce pojawia sie komentarze o komercyjnosci tych swiat a z drugiej gdy przychodzi do chrzcin, komunii ich dzieci uwazaja ze sponsorowanie duzymi kwotami jest ok i bron boze sie wylamac - jak a twojej rodzinie. Tak naprawde preswnty i cala ta oprawa restauracyjna w tym wszystkim to sprawa marginalna - tu chodzi o duchowe/religijne przezycie tego swieta. Twoj brat dal sporo pieniedzy, dal to dal jego sprawa. Ty nie musisz sie rewanzowac bo nie o to w tym chodzi. Prezenty z okazji chrztu czy komunii sa tylko milym dodatkiem i niczym wiecej. Rola chrzestnych nie jest wspomaganie finansowe chrzesniakow. Rola ta jest wspomaganie duchowe w zyciu w wierze. I tylko tyle, albo az tyle. Jesli dasz zabawki za kwote tych 60 zl to mozesz byc pewna ze reakcja rodziny bedzie i to raczej niezbyt mila. Moze powinnas brata uprzedzic, porozmawiac z nimi? Moze nie zechce cie na chrzestna i zmieni zdanie? Tak czy owak najprawdopodobniej bedzisz miala problemy z rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
malowanka06 Re: Sześdziesiąt zł na chrzciny od chrzestnej ? 15.03.14, 12:15 Moim zdaniem, nie powinnaś na chrzest kupować zabawki. Jeśli nie są ważne dla ciebie głupie tradycje itp. powinnaś kupić prezent religijny. Coś co dziecko będzie miało na zawsze od chrzestnej, z okazji religijnego wejścia do wspólnoty. Bo skoro chrzest itp- to jesteście wierzący- więc nie kasa i zabawki a np medalik? pismo święte? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Skoro wbrew swoim zasadom przyjęłaś wtedy tamten 15.03.14, 13:36 tysiąc, to go teraz oddaj, proste I do tego zabawka za 60 zł i bezie wszystko zgodnie z twoimi poglądami Odpowiedz Link Zgłoś