Liberalizm-ciekawe

22.03.14, 10:17
wyborcza.pl/magazyn/1,136823,15666006,Nie_zarabiasz__Zdechnij.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
"...Kiedy w życiu powinie wam się noga, bo każdemu może, i będziecie przymierać głodem, to w tej Polsce, którą zbudowaliście, zawsze znajdzie się jakiś senior inżynier w firmie Genesys albo innym rynkowym potentacie produkującym gwoździe, który powie: ''Trzeba się było bardziej starać albo wybrać inny zawód''. Ale ja wtedy zawsze zagłosuję za tym, żeby państwo wam wypłaciło zasiłek, bo wiem, że wasza wiara w sprawiedliwość rynku była szkodliwą iluzją. Może się jeszcze z niej wyleczycie...."
moglabym to samo napisac, ale podejrzewam, ze na tym forum dominuje postawa - nie zarabiasz - zdychaj
    • helufpi Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 10:26
      Zawsze warto jednak pamiętać, że zwiększenie hojności zasiłków li i jedynie z tytułu powinięcia nogi powoduje zwiększenie liczby pozorowanych powinięć nogi oraz że pieniądze na zasiłki biorą się od ludzi, którym się noga nie powinęła, a jak się powinęła to wstają i idą dalej (czasem kulejąc).
      • eo_n Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 10:30
        helufpi, tyle że to problem związany z (nie)zamożnością państwa.
        Jedno to realne możliwości (z próżnego i Salomon... wiadomo), a drugie butna postawa, bo ktoś akurat teraz ma i czuje się paniskiem.
        Może byłabym wyrozumiała, gdyby takie skrajnie liberalne poglądy głosił ktoś, kto się wykaraskał po złych przejściach - sam bez pomocy otoczenia (utopia?). Jednak zbyt często głoszą je osoby, na których sukces wpłynęło środowisko (dom rodzinny) i zwykłe szczęście, a ich zasługą jest jedynie to, że tego kapitału nie zmarnowali.
    • eo_n Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 10:27
      Ja tam nie wiem, co dominuje na forum, ale się z Tobą zgadzam (z autorem linkowanego tekstu właściwie wink )
      • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 16:36
        Nikt, kto kiedykolwiek doswiadczyl 'biedy' nie poprze 'nie zarabiasz-zdychaj'. Czesto jest tak, ze ci, dla ktorych los byl laskawy nie rozumieja,ze mozna miec 'pod gorke'.
    • mayaalex Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 10:45
      Niestety sie zgadzam. I owszem, dostrzegam owa slynna "roszczeniowosc" ale raczej u mojej swietnie wyedukowanej mlodszej siostry, ktora przez cale studia nie musiala pracowac i wysmiewala sie z nieszczesnych humanistow a teraz oczekuje, ze na starcie bedzie zarabiac kilka tysiecy niz u ludzi, ktorzy jakos staraja sie sobie radzic w trudnych warunkach.
    • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 10:56
      aagnes napisał:
      > ja wtedy zawsze zagłosuję za tym, żeby państwo wam wypłaciło zasiłek,

      Państwo daj! Kolejny debil, który nie rozumie:
      https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash2/t1.0-9/388734_540101229340970_606204397_n.jpg
      • eo_n Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 11:07
        No normalne... Rozumiem, że liberałowie nie wspierają nikogo poza sobą? Smutna postawa - przynajmniej z mojego punktu widzenia.
        • lech.boleslaw.w Liberalizm jest egoistycznych bogaczy. 22.03.14, 14:37
          Którzy chcą dawać możliwie najmniej swoim pracownikom i społeczeństwu.
          • lech.boleslaw.w Liberalizm jest dla egoistycznych bogaczy. 22.03.14, 14:41
            lech.boleslaw.w napisał:

            > Którzy chcą dawać możliwie najmniej swoim pracownikom i społeczeństwu.

            Liberalizm jest dla egoistycznych bogaczy.
      • mayaalex Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 11:07
        Ale za to rozumie, czym jest spoleczenstwo... Wszyscy daja troche swoich pieniedzy bo wszyscy potem z nich korzystaja - z drog, szkol, szpitali, z zasilku jak zachoruja albo straca prace. I swietnie podsumowuja to ostatnie zdania tego artykulu. Ale wlasnie zawsze znajdzie sie ktos, kto uwaza, ze tylko daje a "roszczeniowe darmozjady" wyciagaja rece po pieniadze.
        No ale zdaje sie, ze to juz Pilsudski mowil, ze Polacy sa wielkim narodem ale spoleczenstwem zadnym.
        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 11:17
          mayaalex napisała:
          > Ale za to rozumie, czym jest spoleczenstwo...

          No właśnie nie rozumie. On nie pisze 'zagłosuję za tym, żeby społeczeństwo czyli INNI LUDZIE wam zasiłek wypłacili'. On pisze o mitycznym 'państwie' - to taka zasłona dymna, wyświechtany frazes dobry na wszytko. 'Państwo powinno', 'państwo daj'!

          Czemu pan nie pisze 'zagłosuję, żebym JA płacił wyższe podatki, żebyście WY mogli dostać zasiłek'? Jak dochodzi do tego to śpiewka jest zwykle też 'złe Państwo podatki bierze'.
          • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:53
            Chyba masz zbyt zapuszczony mózg komunizmem w Polsce, jeśli sądzisz, że tylko mityczne państwo jest w stanie płacić zasiłki ludziom, którzy aktualnie ich potrzebują.
          • claudel6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 01:30
            ale czemu wyższe podatki? wystarczy te, co już są, inaczej rozdysponować.
      • najma78 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 11:15
        Araceli alez ocsywiscie ze panstwo dysponuje pieniedzmy z podatkow i chyba nawet slabo rozgarnieta osoba to wie. Jednak oanstwo to ludzie a ludzie sa rozni, starzy, chorzy, mniej zaradni, slabiej wyksztalceni oraz sytuacja gospodarcza bywa rozna i nowoczesne spoleczenstwa organizuja sie tak aby pomagac slabszym jednostkom gdy potrzeba. Oczywiscie systemy sa rozne, nie ma doskonalego, sa ludzie ktorzy zawsze sprobuja wykorzystac system ale to jest wliczone w koszta. Zasade nie pracujesz zdychaj mozna zastosowac tez do jeses chory np na raka a to kosztowne leczenie wiec nie masz pieniedzy zdychaj. W koncu z tego tez kasa idzie od panstwa czyli z podatkow.
        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 11:22
          najma78 napisała:
          > Zas
          > ade nie pracujesz zdychaj mozna zastosowac tez do jeses chory np na raka a to k
          > osztowne leczenie wiec nie masz pieniedzy zdychaj. W koncu z tego tez kasa idzi
          > e od panstwa czyli z podatkow

          I Ci, którzy podatki płacą są ubezpieczeni. Czyż nie?

          Nie jestem przeciw zasiłkom ale nie da się ukryć, że momentami czuję się jak frajerka bo w pierwszej kolejności zawsze liczę na siebie i rodzinę. Był okres jak nie miałam pracy i nie zdechłam bo miałam oszczędności. Tak - człowiek myśli o taki rzeczach i się ubezpiecza. Tak samo jak mam ubezpieczenie mieszkania ale w sumie po co - jak się spali to przecież 'państwo' powinno dać nie? Itd.
          • najma78 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 12:20
            araceli napisała:


            > I Ci, którzy podatki płacą są ubezpieczeni. Czyż nie?

            A ci ktorzy podatkow nie placa, bo nie pracuja? Tez sa ubezpieczeni czyz nie? To moze nie powinno sie ich ubezpeczac skoro nie placa podatkow?

            > Nie jestem przeciw zasiłkom ale nie da się ukryć, że momentami czuję się jak fr
            > ajerka bo w pierwszej kolejności zawsze liczę na siebie i rodzinę. Był okres ja
            > k nie miałam pracy i nie zdechłam bo miałam oszczędności. Tak - człowiek myśli
            > o taki rzeczach i się ubezpiecza. Tak samo jak mam ubezpieczenie mieszkania ale
            > w sumie po co - jak się spali to przecież 'państwo' powinno dać nie? Itd.

            Twoje oszczednosci to wielkie goowno w przypadku gdybys pracy nie miala albo jeszcze zachorowala ciezko, nie wystarczyloby ci na leczenie. Rodzina sama moze miec na styk, nie kazdy ma rodzine itd. Co to wogole za pomysl liczenie na rodzine? Ubezpieczenia na bezrobocie? Hmm, ciekawe na jak dlugo i jakie skladki trzeba placic aby wyplacalo odpowiednie pieniadze tak dlugo az sie znajdzie nowa prace? Podobnie z zasilkami chorobowymi z ubezpieczenia itp. Takie pier...lenie. Nie ma co porownywac ubezpieczenia domu do ubezpieczenia w przypadku utraty pracy lub choroby.
            • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 13:18
              najma78 napisała:
              > A ci ktorzy podatkow nie placa, bo nie pracuja? Tez sa ubezpieczeni czyz nie? T
              > o moze nie powinno sie ich ubezpeczac skoro nie placa podatkow?

              'Się ich ubezpieczać'. Samo 'się' zrobi big_grin

              > Twoje oszczednosci to wielkie goowno w przypadku gdybys pracy nie miala

              A jednak starczyły.

              > Co to wogole za pomysl liczenie na rodzine?

              Ależ lepiej sięgać do kieszeni obcych ludzi!! BŁAHAHAHAHA!
              • iwles Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 13:22
                > 'Się ich ubezpieczać'. Samo 'się' zrobi big_grin
                > oszczednosci ...> A jednak starczyły.

                byłaś w tym czasie chora? może leżalaś w szpitalu ? albo miałas operację, albo dziecko rodziłaś ?
                Płaciłas za te usługi ze swoich oszczędności ?
                • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 13:28
                  iwles napisała:
                  > byłaś w tym czasie chora? może leżalaś w szpitalu ? albo miałas operację, albo
                  > dziecko rodziłaś ?
                  > Płaciłas za te usługi ze swoich oszczędności ?

                  Płaciłam składkę NFZ z własnej kieszeni.
                  • iwles Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 13:54

                    czyli pracę miałaś, tylko dochodu nie było, tak ?
                    • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 13:59
                      Nie - jak już pisałam - miałam oszczędności i rodzinę.
                      • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 16:02
                        Tyle że składka to tylko kilkaset PLN. Przeszczep wątroby to minimum dwieście tysięcy. Nie licząc rehabilitacji i tego ze przez długi czas niczego nie zarobisz. Jakoś nie słyszałem o prywatnych przeszczepach. Nawet milionerzy szybciutko idą do publicznej służby zdrowia z zagrożeniem życia. A przecież mogłoby być tak fajnie - lekarz mówi ci: ma pani nowotwór mózgu. Został pani tydzień życia. Ale spokojnie, wytniemy go. Operacja kosztuje milion. Płatne oczywiście przed zabiegiem. Proszę przygotować kartę kredytową. Czy wiesz dlaczego amerykańska służba zdrowia tyle kosztuje a ludzie i tak umierają na ulicy na przepuklinę? Bo każdy szpital to odrębna firma. Jeśli odeśle klienta/pacjenta do innej firmy/szpitala to straci kasę. Czyli że każdy szpital musi mieć pełen zakres usług. Plus dziesięć tomografów. I gdy dr House zamawia dla pacjenta ze złamanym palcem badanie tomografem za dziesięć tysięcy dolców to w ameryce nikt z tego się nie śmieje.
                        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 17:42
                          antyk-acap napisał:
                          > Tyle że składka to tylko kilkaset PLN. Przeszczep wątroby to minimum dwieście t
                          > ysięcy. Nie licząc rehabilitacji i tego ze przez długi czas niczego nie zarobis
                          > z. Jakoś nie słyszałem o prywatnych przeszczepach. Nawet milionerzy szybciutko
                          > idą do publicznej służby zdrowia z zagrożeniem życia.

                          A czy ty przeczytałaś, że ja pisałam o ubezpieczeniu NFZ?
                          • crises Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 11:21
                            Znaczy twierdzisz, że płaciłaś se jakieś prywatne ubezpieczenie zdrowotne i łudziłaś się, że pokryje Ci coś więcej niż leczenie kataru? O, santa simplicitas.
                            • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:09
                              crises napisała:
                              > Znaczy twierdzisz, że płaciłaś se jakieś prywatne ubezpieczenie zdrowotne i łud
                              > ziłaś się, że pokryje Ci coś więcej niż leczenie kataru? O, santa simplicitas.

                              O matko! Czy naprawdę tak ciężko jest przeczytać 3 literki NFZ?

                              Z NFZ można podpisać umowę ubezpieczenia indywidualnie - płaci się składkę jak przedsiębiorcy - od średniej krajowej. Mogą się w ten sposób ubezpieczyć bezrobotni albo osoby pracujące np. na umowach o dzieło.
                              • iwles Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:08
                                A ty myslisz, ze starczyloby twoich skladek na leczenie?
                                Sluzba zdrowia dotowana jest w wiekszosci przez panstwo, a ty zdaje sie, w tym czasie podatku nie odprowadzalas.
                                Zgodnie z twoja wlasna teoria bylas w tym czasie spolecznym pasozytem.
                                • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:09
                                  iwles napisała:
                                  > A ty myslisz, ze starczyloby twoich skladek na leczenie?

                                  Tak działa ubezpieczenie.
                                  • iwles Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:27
                                    Oczywiscie ze tak dziala, jak i na inne sposoby, tak bardzo przez ciebie wysmiewane i dyskredytowane, jak np. ubezpieczenie wspolmalzonka, czy bezrobotnego.
                                    Wiec nie wywyzszaj sie, bo tak dziala system, z ktorego i tobie dane bylo skorzystac.
                                    • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:23
                                      iwles napisała:

                                      > Oczywiscie ze tak dziala, jak i na inne sposoby, tak bardzo przez ciebie wysmie
                                      > wane i dyskredytowane, jak np. ubezpieczenie wspolmalzonka, czy bezrobotnego.
                                      > Wiec nie wywyzszaj sie, bo tak dziala system, z ktorego i tobie dane bylo skorz
                                      > ystac.
                                      >
                                      Z którego, z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, skorzystała, ale teraz się przeca nie przyzna, żeby nie wyjść na (według jej własnych słów) oszustkę big_grin
                                  • murwa.kac Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:38
                                    araceli napisała:

                                    Cytat Tak działa ubezpieczenie.

                                    tak.
                                    w przypadku kataru, grypy czy wyrostka.

                                    ale powazne choroby musisz finansowac ze swojej kieszeni i mozesz sie zżymać, ze masz ubezpieczenie. myslisz, ze Ci wszyscy ludzie, ktorzy naleza do fundacji wszelkiej masci i prosza o 1%, zeby zycie uratowac, nie maja ubezpieczenia?
                                    naprawde jestes taka naiwna?
                                    • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:42
                                      murwa.kac napisała:
                                      > e masz ubezpieczenie. myslisz, ze Ci wszyscy ludzie, ktorzy naleza do fundacji
                                      > wszelkiej masci i prosza o 1%, zeby zycie uratowac, nie maja ubezpieczenia?
                                      > naprawde jestes taka naiwna?

                                      I jeszcze raz bo chyba kompletnie nie łapiesz. Wg. Ciebie to do fundacji na 1% zgłaszają się tylko niepracujący?
                                      • murwa.kac Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:01
                                        nie tylko.
                                        ale jaki ma to zwiazek z tym, ze posiadanie ubezpieczenia w nfz NIE WYSTARCZA w przypadku powaznych chorob?
                                        ze bedac na bezrobociu, majac oszczednosci nagle trafi Cie rak - z dnia na dzien zostajesz bez kasy, bez ubezpieczenia. wtedy tez jak mniemam jestes nierobem, wyciagajacym łapy do obcych?
                                        boszzzzz....
                              • murwa.kac Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:36
                                araceli napisała:

                                Cytat Z NFZ można podpisać umowę ubezpieczenia indywidualnie - płaci się składkę jak przedsiębiorcy - od średniej krajowej.

                                owszem, mozna.
                                tylko ciekawe skad bezrobotny ma brac kilka setek miesiecznie na oplacenie skladki.
                                oszczednosci? prosze Cie! widac porzadnego kopa w odwlok jeszcze nie dostalas, skoro sie ludzisz, ze oszczednosci starcza na dostatnie zycie n bezrobociu i oplacenie skladek.
                                a jak do tego trafi Ci sie rak czy inn parszywa choroba, ktora wykonczy Twoje oszczednosci w kilka miesiecy - inaczej bedziesz spiewac.
                                • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:41
                                  murwa.kac napisała:
                                  > owszem, mozna.
                                  > tylko ciekawe skad bezrobotny ma brac kilka setek miesiecznie na oplacenie skla
                                  > dki.
                                  > oszczednosci? prosze Cie!

                                  Pewnie - lepiej nie mieć oszczędności i liczyć na obcych. Pewnie jesteś jedną z tych co chciałyby zasiłku w wysokości średniej krajowej smile

                                  > a jak do tego trafi Ci sie rak czy inn parszywa choroba, ktora wykonczy Twoje o
                                  > szczednosci w kilka miesiecy - inaczej bedziesz spiewac.

                                  A jaka jest różnica w tym przypadku między pracującym a niepracującym ubezpieczonym?
                                  • murwa.kac Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:59
                                    araceli napisała:

                                    CytatPewnie - lepiej nie mieć oszczędności i liczyć na obcych. Pewnie jesteś jedną z tych co chciałyby zasiłku w wysokości średniej krajowej smile

                                    a gdzie napisalam, ze lepiej nie miec oszczednosci?
                                    nigdzie.
                                    tylko tyle, ze oszczednosci na bezrobociu kurcza sie niesamowicie szybko. i nigdy nie masz gwarancji ile to bezrobocie bedzie trwalo. i juz widze jak lecisz, pedzisz dokladac kolejne kilka stów miesiecznie na samodzielne ubezpieczenie w nfz, kiedy mozesz po prostu sie zarejestrowac w UP i to ubezpieczenie miec.

                                    Cytat A jaka jest różnica w tym przypadku między pracującym a niepracującym ubezpieczonym?

                                    zadna.
                                    bo i ten i ten blyskawicznie straci oszczednosci.
                                    a jak je stracisz na bezrobociu to z czego bedziesz placic te swoje prywatne uzbezpieczenia z nfz? nawet paracetamolu Ci w szpitalu nie dadza. wtedy juz nie bedziesz tak głośno piac o patologii wyciagajacej rece do obcych poprzez ubezpieczenie i zasilki. pierwsza w kolejce po to stac bedziesz.
                                • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 15:55
                                  Murwa. Ja Cię bardzo podziwiam, że masz cierpliwość do dyskusji (i naprawdę mądre, logiczne argumenty stoją za Tobą) ale mam wrażenie, że 'nie przegadasz'. Są ludzie tak bardzo wierzący w swą niebywałą zaradność i mądrość rz/życiową (co samo w sobie przywarą nie jest), że ciężko im pojąć, iż los bywa okrutny a na wszelkie okoliczności przygotowany jest tylko Bruce Willis i Bear Grylls.
                                  • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 16:07
                                    Murwa, jak chce, to potrafi i mądrze pisać i cierpliwie tłumaczyć.
                                  • murwa.kac Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:02
                                    e tam, przegadac nie mam zamiaru w sumie, bo i po co?
                                    ktos, kogo zycie rozpieszczalo i nie musial sie zastanawiac czy kupic chleb i pasztet czy moze dwa chleby, bo starczy na dluzej - nigdy tego nie zrozumie i bedzie wierzyl, ze zaradnosc pozwoli mu sie ze wszystkiego wywinac.
                                    raczej punkt widzenia inny probuje przedstawic. ze ta zaradnosc to mozna sobie w buty wsadzic jak sie rzyga z bolu czy od lekarstw przez pol roku i nie ma szans na pojscie do jakiejkolwiek pracy.
                                    • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:20
                                      No i jakoś żadna zaradna w 'playspent' nie pogra ale raczej napiszą, że to 'hamerykańska' gra i do polskich realiów nijak nie pasuje. Tyle, że żadnej laluni do główki nie zaświta, że życie (nawet najbardziej zaradnym) potrafi się koncertowo spieprzyć i w Polsce i w USA. I wtedy obywatel 'ludzkiego' państwa przeżyje i będzie miał szansę podnieść się z bagna a obywatel 'biednyś-zdychaj' zginie.
                                      • murwa.kac Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:28
                                        chocolatemonster napisał(a):

                                        CytatNo i jakoś żadna zaradna w 'playspent' nie pogra ale raczej napiszą, że to 'hamerykańska' gra i do polskich realiów nijak nie pasuje.

                                        dokładnie.
                                        i nie łapią, ze o schemat chodzi, ktory niezaleznie od szerokosci geograficznej, jest taki sam.

                                        Cytat życie (nawet najbardziej zaradnym) potrafi się koncertowo spieprzyć i w Polsce i w USA. I wtedy obywatel 'ludzkiego' państwa przeżyje i będzie miał szansę podnieść się z bagna a obywatel 'biednyś-zdychaj' zginie.

                                        no dokładnie.
                                        ale to zrozumie tylko ten, ktory z tego bagna musial sie wygrzebac.
                                        • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:33
                                          murwa.kac napisała:

                                          > no dokładnie.
                                          > ale to zrozumie tylko ten, ktory z tego bagna musial sie wygrzebac.

                                          Cóż za martyrologia, a przy okazji - skąd wiecie kto się z czego wygrzebał?
                                          Może nie każdy się na forum "chwali", niedawno zmarła forumka z tego forum i nikt nawet nie wiedział jak ciężko była chora.

                                          Jeśli w tej chwili w Polsce jedna osoba pracująca utrzymuje 1,60 osób niepracujących to coś chyba nie działa jak powinno, prawda? I wolny rynek w USA ma z tym gucio wspólnego.
                                          • iwles Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:45

                                            > jedna osoba pracująca utrzymuje 1,60 osób niepracujących

                                            nie pomylilaś sie przypadkiem ?
                                          • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:46
                                            Larrisa, ja się podniosłam z takiego bagna. Chorowałam w sumie prawie dwa lata, ciężko chorowałam, pół roku przeleżałam w szpitalach, zanim doszło do upragnionego wyleczenia mnie. Nie mogłam jeszcze wiele miesięcy później pójść do pracy, bo musiałam odzyskać siły po tej chorobie, która jest tak szybka jak samolot, ale wracasz z niej pieszo. I doskonale wiem co to znaczy zdać się na opiekę państwa, na szczęście niepolskiego, bo tam to bym zdechła od razu.
                                            • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:06
                                              rosapulchra-0 napisała:

                                              > Larrisa, ja się podniosłam z takiego bagna. Chorowałam w sumie prawie dwa lata,
                                              > ciężko chorowałam, pół roku przeleżałam w szpitalach, zanim doszło do upragnio
                                              > nego wyleczenia mnie.

                                              Rosa, ale je nie piszę o tobie, o tobie wszyscy wszystko wiedzą, bo relacjonujesz każdą dolegliwość na forum łącznie z wklejaniem zdjęć ze szpitala, opisami opadających powiek, żylaków i ciśnienia.
                                              Ja piszę o dziewczynie, która faktycznie była poważnie chora a nie napisała na ten temat ani słowa. Dopiero jak zmarła ludzie się dowiedzieli, że chorowała i to poważnie.
                                              Więc lepiej nie pisać do innych, że nic ich w życiu nie dotknęło, bo tego po prostu nie wiesz i bardzo się możesz pomylić.
                                              • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:07
                                                Durna jesteś, jeśli uważasz, że półroczny pobyt w szpitalu, schudnięcie kilkudziesięciu kilogramów na skutek choroby i prawie dwuletnie chorowanie to nic poważnego.
                                                • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:09
                                                  No widzisz, jak nie ma sensu wdawać się z tobą w rozmowę. Zrobisz z siebie jak zwykle ofiarę a sensownej rozmowy jak nie było tak nie ma.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:16
                                                    Ze mną? Bo podaje ci fakty, a ty je odrzucasz, bo nie pasują do twoich chorych i chamskich teorii? Ochłoń. Już wcześniej ci to radziłam. To tylko forum. Wyłącz komputer, przewietrz się, bo od wczoraj nie opuszczasz tego wątku i bardzo emocjonalnie podchodzisz do wszystkiego, szczególnie do tego, że ktoś śmie mieć inne zdanie niż ty.
                                    • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:41
                                      murwa.kac napisała:
                                      > raczej punkt widzenia inny probuje przedstawic. ze ta zaradnosc to mozna sobie
                                      > w buty wsadzic jak sie rzyga z bolu czy od lekarstw przez pol roku i nie ma sza
                                      > ns na pojscie do jakiejkolwiek pracy.
                                      >
                                      Osobiście to przeżyłam i doskonale wiem, jak się wtedy bezsilny czuje człowiek.
                            • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:34
                              Zaraztamprywatne big_grin
                              Zarejestrowała się jako bezrobotna UP i miała ubezpieczenie zdrowotne. Za nic nie płaciła, a jako matka ze statusem "samotna" korzystała ze wszystkich możliwych przywilejów. I tak wyszło, jaka to ślachetna i uczciwa była araceli big_grin
                              • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:06
                                rosapulchra-0 napisała:
                                > Zaraztamprywatne big_grin
                                > Zarejestrowała się jako bezrobotna UP i miała ubezpieczenie zdrowotne. Za nic n
                                > ie płaciła, a jako matka ze statusem "samotna" korzystała ze wszystkich możliwy
                                > ch przywilejów. I tak wyszło, jaka to ślachetna i uczciwa była araceli big_grin

                                No cóż - oszustka swoją miarką mierzy.
                                • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:11
                                  Innej odpowiedzi się po tobie nie spodziewałam big_grinbig_grinbig_grin
                                  I nie oszustka, bo piszę przede wszystkim o uczciwych metodach, zaakceptowanych przez państwo, w którym mieszkasz. To żadne oszustwo zarejestrować się jako bezrobotny w UP i otrzymywać zdrowotne ubezpieczenie. Może, zanim jeszcze raz wyzwiesz mnie od oszustek, po prostu sprawdź definicję słowa oszustwo uncertain
                                  Poza tym to ty kłamiesz, nie ja. Opowiadasz jakieś dyrdymały, że sama opłacałaś składkę z NFZ i żyłaś z oszczędności. Jaaaasne..! http://emots.yetihehe.com/1/lol.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/lol.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/lol.gif
                                  • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:14
                                    rosapulchra-0 napisała:
                                    > Poza tym to ty kłamiesz, nie ja. Opowiadasz jakieś dyrdymały, że sama opłacałaś
                                    > składkę z NFZ i żyłaś z oszczędności. Jaaaasne..!

                                    Kłamstwo bo się Tobie w głowie nie mieści? No cóż - dla mnie to tylko komplement wychodzić poza wąskie horyzonty Rosy.
                                    • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:18
                                      Ty naprawdę myślisz, że na forum siedzą niepełnosprytni i nie znają polskich realiów big_grinbig_grinbig_grin
                                      I tu się właśnie grubo mylisz! tongue_out
                                      Poza tym EOT, bo widzę, że plujesz się do upęku, a nic mądrego nie masz do powiedzenia.
                                      • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:22
                                        rosapulchra-0 napisała:
                                        > Ty naprawdę myślisz, że na forum siedzą niepełnosprytni i nie znają polskich re
                                        > aliów big_grinbig_grinbig_grin

                                        Polskie realia czyli co? Naciąganie na socjal jak się da? Tacy specjaliści to do Jukeja pojechali - z Rosą na czele big_grin
                      • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 16:17
                        Rodzina? W czasach kiedy coraz więcej jest rodzin z jednym dzieckiem to dziecko ma liczyć na kogo kiedy nie ma brata, siostry? Rodzice załóżmy, ze spłodzili dziecko po trzydziestce, czy czterdziestce sami będą potrzebować szybko pomocy. Jeśli nie osobistej to finansowej. I jeszcze, kiedy ja pisałam, że jakby co to mam rodzinę notorycznie mnie tutaj "wyśmiewano", a mam sprawnych rodziców i dwie siostry.
                        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 17:44
                          Jest mi bardzo przykro, że Ty czy Najma macie takie stosunki rodzinne, że musicie w razie problemów wyciągać ręce do obcych ludzi i tak wielkim zdumieniem napawa Was w ogóle koncept wsparcia ze strony bliskich.
                          • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:20
                            Nie odniosłaś się w ogóle do tego co napisałam. Za to sobie coś wydumałaś.
                            • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:30
                              kropkacom napisała:
                              > Nie odniosłaś się w ogóle do tego co napisałam. Za to sobie coś wydumałaś.

                              Odniosłam. Nie rozumiecie konceptu pomocy rodzinie to co mam napisać? Zastanówcie się - wyśmiewacie rodzinę a chcecie pomocy od obcych?
                              • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:37
                                Uznaje, że masz problemy z rozumieniem tekstu pisanego.
                                • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:51
                                  Oczywiście! Zdanie takie jak:
                                  'Co to wogole za pomysl liczenie na rodzine?'
                                  czy
                                  'Rodzina?'
                                  są mega ciężkie do zrozumienia!
                                  • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:56
                                    > 'Co to wogole za pomysl liczenie na rodzine?'

                                    Gdzie ja to napisałam? Nie neguje pomocy rodziny. Próbuje ci wytłumaczyć, że pokolenie dzieci ematek nie będzie miało na kogo liczyć.
                                    • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:08
                                      kropkacom napisała:
                                      > Gdzie ja to napisałam? Nie neguje pomocy rodziny. Próbuje ci wytłumaczyć, że
                                      > pokolenie dzieci ematek nie będzie miało na kogo liczyć.

                                      Nie Ty tylko Najma - pod tym samym postem w dokładnie tym samym tonie. Nie ma na kogo liczyć? Ja mogłam liczyć na partnera i swoją zaradność. Wystarczyło. Do pomocy nie trzeba dziesiątki rodzeństwa.
                                      • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:11
                                        Tak, ale trzeba mieć partnera. I proszę, nie wmawiaj mi na drugi raz tego czego nie napisałam. To nawet jak na to forum cienizna.
                                      • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:12
                                        Może ty. Ale pamiętam ostatnio tekst o tym że trzydziestolatkom mieszkającym u rodziców trzeba wystawiać walizki za drzwi. Sam znam przykład koleżanki której rodzice nie pomogli i wylądowała w schronisku. Rodzina pomoże albo nie.
                                        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 21:19
                                          antyk-acap napisał:
                                          > Rodzina pomoże albo nie.

                                          Rodzina nie pomoże a obcy ludzie mają mieć obowiązek?
                                          • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 21:24
                                            Obcy ludzie mieli najwyżej obowiązek zapłacić podatek.
                                            • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:32
                                              kropkacom napisała:
                                              > Obcy ludzie mieli najwyżej obowiązek zapłacić podatek.

                                              'Najwyżej'? WOW smile Dobrze kojarzę, że Ty nie pracujesz więc nie płacisz? Łatwo w takim przypadku pisać 'najwyżej' smile
                                              • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 09:02
                                                Dlaczego uważasz, że łatwo, to raz. Mój mąż pracuje i płaci. Z tej przyczyny fakt płacenia podatków nie nie jest dla mnie abstrakcją, to dwa. Żeby cię główka nie bolała, nie pobieram żadnych zasiłków i zapomóg. Oczywiście znowu nie odniosłaś się do meritum, ale co tam, prawda? Wycieczki osobiste są zabawniejsze.
                                          • joxanna1 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 21:48
                                            To zależy jaki status mają ci "obcy". Jeśli są to po prostu: inne, niezależne i niepowiązane ze mną jednostki, to nie mają żadnych obowiązków i nie mogą niczego ode mnie oczekiwać. Każdy sam walczy i umiera.

                                            Ale jeśli przyjmiemy, że razem z tymi obcymi tworzymy np. "społeczeństwo", albo "państwo" (i politycznym i administracyjnym wyrazem obu jest państwo) to tak, mają wobec siebie zobowiązania, dzięki któremu mają szanse z mniejszym stresem przeżyć więcej lat na tym łez padole.
                                            • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:34
                                              joxanna1 napisała:
                                              > Ale jeśli przyjmiemy, że razem z tymi obcymi tworzymy np. "społeczeństwo", albo
                                              > "państwo" (i politycznym i administracyjnym wyrazem obu jest państwo) to tak,

                                              A kto ma tworzyć zasady tego 'społeczeństwa'? Ci co wyciągają rękę, czy Ci, którzy na tych wyciągających rękę pracują?
                                              • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:42
                                                > A kto ma tworzyć zasady tego 'społeczeństwa'? Ci co wyciągają rękę, czy Ci, któ
                                                > rzy na tych wyciągających rękę pracują?


                                                obywatele w wolnych wyborach?
                                                pamiętaj, że role w społeczeństwie się zmieniają.
                                                • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:53
                                                  minor.revisions napisała:
                                                  > obywatele w wolnych wyborach?
                                                  > pamiętaj, że role w społeczeństwie się zmieniają.

                                                  Zmieniają się czy są narzucane przez takich jak Ty, którzy chcą doić ciężko pracujących ludzi jak tylko się da. Obywatele? Tak tak! Demokracja to ten system gdzie profesor ma dokładnie taki sam głos jak żul spod budki z piwem. Ciesz się!
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:58
                                                    > Zmieniają się czy są narzucane przez takich jak Ty, którzy chcą doić ciężko pra
                                                    > cujących ludzi jak tylko się da

                                                    gdybyś choć raz spróbowała przeczytac, co piszę, dostrzeglabyś, że ja piszę o skutkach gospodarki wolnorynkowej, których efekt jest taki, że bardzo mala grupa dziedziczy oraz mnoży gigantyczne majątki, a mnoży w dużym stopniuy przez to, że swoim pracownikom płaciu poniżej minimum socjalnego. ALbo w ogóle nic - jeśłi jest to firma, robiąca kasę na obrocie danymi użytkowników, które dostaje za free. To tę grupę należy strzyc.

                                                    Ja wiem, tobei się wydaje, że ja chcę strzyc klasę średnią. Nic bardziej mylnego. Po prostu klasa średnia znika. Nie jest to ani mój wybór ani mnei to nei zachwyca.
                                              • joxanna1 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:44
                                                "A kto ma tworzyć zasady tego 'społeczeństwa'?"

                                                No właśnie to jest ciekawe.

                                                Bo były historycznie epoki, kiedy pewna wspólnota doli człowieczej była dorozumiana. I wtedy, nawet stosunkowo niedawno, było jasne dla bogatych, że jeśli nie zapłacą biednym jako pracownikom, to zapłacą im jako bezrobotnym, a będzie o tyle gorzej, że wszyscy z tym się będą źle czuli (jedni poniżeni, a drudzy wykorzystywani), a w dodatku nie będzie rósł rynek.

                                                Ale były i epoki, gdy pewne grupy się zaczynały izolować i już nie chciałby dzielić się (mimo, że zarabiały właśnie na tych biedniejszych od siebie).

                                                Nie wiem, za każdym razem to się jakoś ustalało. A to pokojowo, a to rewolucyjnie. A to się kształtowała demokracja, a to niewolnictwo. Co teraz się ustali? Nie wiem.
                                              • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 09:03
                                                Tworzą ci co tworzą, czyli ci którzy mają prawa wyborcze lub/i są u władzy.
                                                > A kto ma tworzyć zasady tego 'społeczeństwa'?
                                                • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 09:09
                                                  I pytanie powinno brzmieć kto tworzy, a nie kto ma tworzyć. Żyjesz w konkretnej substytucji, w konkretnym kraju.
                                                  • kropkacom Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 10:59
                                                    W konkretnej sytuacji big_grin
                                          • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 21:55
                                            > Rodzina nie pomoże a obcy ludzie mają mieć obowiązek?

                                            rodzina może być martwa, chora lub za daleko.
                                            po to wlaśnie ludzio etworzą społeczeństwa, że żadna rodzina sama z siebie nie ma szansy na przetrwanie w obliczu jakichkolwiek problemów.
                                            nawet, jeśłi uważasz, że jak bylaś chora to se sama dalaś radę - to choćby weź pod uwagę≤ że lekarze byli szkoleni z podatków calego społęczeństwa, na szpitale i ich wyposażenie składał się cały naród, drogi, którymi do lekarzy jechalaś, też były fundowane przez państwo. no weźże get real, araceli.
                                            • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:31
                                              minor.revisions napisała:
                                              > na szpitale i ich wyposażenie składał się cały naród, drogi,

                                              Jest spora różnica między składaniem się na drogę a dorzucaniem do patologicznych w którymś pokoleniu rodzin albo ludzi, którzy nie chcą się skalać pracą.
                                              • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:33
                                                > Jest spora różnica między składaniem się na drogę a dorzucaniem do patologiczny
                                                > ch w którymś pokoleniu rodzin albo ludzi, którzy nie chcą się skalać pracą.
                                                >

                                                tylko bierze pod uwagę, że w miarę rozwoju automatyzacji i cyfryzacji pracy jest najnormalniej coraz mniej. I będzie jeszcze mniej. A ludzi coraz więcej.
                                                • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:35
                                                  minor.revisions napisała:
                                                  > tylko bierze pod uwagę, że w miarę rozwoju automatyzacji i cyfryzacji pracy jes
                                                  > t najnormalniej coraz mniej. I będzie jeszcze mniej. A ludzi coraz więcej.

                                                  Czyli frajerów takich jak ja trzeba doić jeszcze bardziej?
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:41
                                                    > Czyli frajerów takich jak ja trzeba doić jeszcze bardziej?

                                                    a, nie. niekoniecznie. sama możesz zostać bez pracy przy najbliższym skoku technologicznym.
                                                    a jeśli nie, to nie będziesz się uważać za frajera, tylko za szczęściarza i klasę uprzywilejowaną, która ma PRAWO do pracy. Coś, jak w Pianoli Vonnegutta (która powoli zaczyna się stawać rzeczywistoścvią) albo w Limes Inferior. Zajdla.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe | dojenie 22.03.14, 22:48
                                                    > Czyli frajerów takich jak ja trzeba doić jeszcze bardziej?

                                                    gdybyś nie była tak zaślepiona wolnym rynkiem i popatrzyła na statystyki wydajności pracy i zarobków / ostatnie 30 lat, to byś zauważyła, że wydajnośc i produktywność wzrosła kilkakrotnie, a pensje klasy średniej - o jakiś niewielki procent. Gdyby pensje waloryzowano odpowiednio do wzrostu produktywności, to w USA płaca minimalna nie wynosiłaby 7 dolarów za godzinę, tylko ponad 30. Co się dzieje z tą kasą, którą natłukła ta wzmożona produktywność? no poszła na konta bankowe tej ekipy, co to niby taka pracowita i zdolna w stosunku do tych pozostałych 99% leniwych losers.
                                                    Więc niekoniecznie klasę pracującą należy "doić".
                                                  • araceli Re: Liberalizm-ciekawe | dojenie 22.03.14, 22:49
                                                    minor.revisions napisała:
                                                    > płaca minimalna nie wynosiłaby 7 dolarów za godzinę, tylko ponad 30.

                                                    I rozumiem godziłabyś się płacić za wszystko 4 razy drożej?
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe | dojenie 22.03.14, 22:55
                                                    > I rozumiem godziłabyś się płacić za wszystko 4 razy drożej?

                                                    oczywiście, bo zarabiałabym 4 razy więcej.
                                                    obudź się kobieto. To, że rzeczy są tanie po kilkudziesięciu latach gospodarki wolnorynkowej i ścinania kosztów, żewby zadowolic shareholders, oznacza ni mniej, ni więcej to, że ludzie, pracujący przy ich wytworzeniu i sprzedaży nie mają wystarczającej kasy na przeżycie i podatnicy i tak się dokładają do ichutrzymania, Ironicznie, klasa pracująca doklada się więcej, niż beneficjenci tego układu, czyli inwestorzy, bo ci ostatni placą duuuużo mniejszy podatek.
                                                  • araceli Re: Liberalizm-ciekawe | dojenie 22.03.14, 22:59
                                                    minor.revisions napisała:
                                                    > > I rozumiem godziłabyś się płacić za wszystko 4 razy drożej?
                                                    >
                                                    > oczywiście, bo zarabiałabym 4 razy więcej.

                                                    Czyli Twoja sytuacja byłaby DOKŁADNIE TAKA SAMA big_grin Nie dość, że nie zna podstaw ekonomii to jeszcze matematyki big_grin Ośmieszaj się dalej big_grin big_grin big_grin
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe | dojenie 22.03.14, 23:19
                                                    > Czyli Twoja sytuacja byłaby DOKŁADNIE TAKA SAMA big_grin Nie dość, że nie zna podstaw
                                                    > ekonomii to jeszcze matematyki big_grin Ośmieszaj się dalej big_grin big_grin big_grin

                                                    myślisz? a o fabryce Forda kiedyś słyszalaś?
                                                  • minor.revisions o masz araceli, jak na zamówienie 22.03.14, 23:29
                                                    jakoś, kurna, ani słowa o tym, że najbardziej wytrwali, pracowici i utalentowani są najlepiej wynagradzani:


                                                    Przejrzystość przydałaby się tym bardziej, że - jak mówił ostatnio "Wyborczej" Philip Jennings, sekretarz generalny UNI Global Union, federacji związków zawodowych, która zrzesza 900 związków ze 140 krajów - poziom zysków firm w USA jest najwyższy w historii, podczas gdy udział płac w wartości wytwarzanych dóbr jest najniższy w historii. Wynika z tego, że kapitał jest wynagradzany lepiej niż pracownicy, a zyski w większym stopniu przejęli najbogatsi.

                                                    Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,15666064,Banki_sypnely_groszem__Prezesom_spuchly_portfele_.html#ixzz2wjWYpQEE
                                                  • minor.revisions Re: o masz araceli, jak na zamówienie 22.03.14, 23:29
                                                    to tk a propos tego, kogo należy doić, oczywiście.
                                                  • crises Re: o masz araceli, jak na zamówienie 23.03.14, 11:25
                                                    Ale ja już widzę pierwsze jaskółki zwiastujące wiosnę.

                                                    UE się w końcu wzięła za "safe harbour", miejmy nadzieję, że będzie mieć tyle jaj, żeby powiedzieć megakorpom "albo przestrzegacie naszych przepisów o ochronie danych osobowych, albo wy'pdalać".

                                                    W Stanach nieśmiało rusza się sektor produkcyjny - po prostu Chiny są coraz droższe i produkcja pewnych rzeczy stała się znowu opłacalna.

                                                    Teraz jeszcze trzeba się serio wziąć za megakorpy de facto niepłacące podatków, czyli te wszystkie cypryjskie kanapki z emiracką wkładką.
                                                  • crises Re: o masz araceli, jak na zamówienie 25.03.14, 08:24
                                                    No i proszę, zabrali się:

                                                    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15675279,Apple__Google_i_Amazon_zaplaca_wyzsze_podatki_na_Wyspach_.html?biznes=krakow#BoxBizTxt
                                                  • joxanna1 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:55
                                                    Przyjrzyj się kto Cię faktycznie doi. Czy to państwo, czy Twoi klienci, albo twoja firma?

                                                    Ja sobie obserwuję już ponad 10 lat parę biznesów i widzę, jak zarobki spadają. Jak ludzie muszą godzić się na coraz gorsze warunki swoich klientów (to są akurat osoby / firmy pracujące zwykle dla innych firm, zwykle znacznie większych od siebie). Ci, którzy zarabiają dobrze, mają większe firmy sami przyznają, że jak byli na etapie swoich dzisiejszych pracowników np 10 lat temu, to warunki pracy były dużo lepsze.

                                                    Branże nowoczesne, kreatywne itp. Nie wymierające.
                                                • lauren6 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:47
                                                  Też nie do końca. Zmienia się również styl życia i forma zatrudnienia. Potrzeba mniej osób pracujących na taśmie, ale zwiększa się chociażby zapotrzebowanie na pracę w usługach. Potrzeba więcej inżynierów, projektantów, programistów, analityków do oprogramowania i rozwoju nowych technologii. W związku z tym, że jest coraz więcej ludzi, bo ludzie dłużej żyją, potrzeba pracowników do służby zdrowia, zajmowania się osobami starszymi itd.

                                                  Problemem jest, że wiele osób nie potrafi się do tych zmian przystosować i nadal sobie wyobraża, że trzeba szukać pracy biurowej, w której przekłada się papiery i co godzinę ucieka się na ploteczki przy kawie. A takiej pracy jest bardzo, bardzo mało.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:51
                                                    lauren6 napisała:

                                                    > Też nie do końca. Zmienia się również styl życia i forma zatrudnienia. Potrzeba
                                                    > mniej osób pracujących na taśmie, ale zwiększa się chociażby zapotrzebowanie n
                                                    > a pracę w usługach. Potrzeba więcej inżynierów, projektantów, programistów, ana
                                                    > lityków do oprogramowania i rozwoju nowych technologii. W związku z tym, że jes
                                                    > t coraz więcej ludzi, bo ludzie dłużej żyją, potrzeba pracowników do służby zdr
                                                    > owia, zajmowania się osobami starszymi itd.

                                                    tylko w teorii. w praktyce posady znikają, czy to ci się podoba czy nie. a samymi usługami się gospodarki nei napędzi. a pracownicy do opieki nad starszymi? nooczywiście, tylko kto za to zapłaci? dzieci tych staruszków, którzy jednocześnie sami będą utrzymywać siebie i swoje dzieci?
                                                    już tu pisałam kiedyś, potrzebna jest zmiana systemu, w której prace opiekuńcze, również w stosunku do własnej rodziny, byłyby uznawane za pracę jak każda inna i platne - no, owszem, z budźżetu. Już widzę, jak się araceli cieszy.
                                                  • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:56
                                                    minor.revisions napisała:
                                                    > potrzebna jest zmiana systemu, w której prace opiekuńcze,
                                                    > również w stosunku do własnej rodziny, byłyby uznawane za pracę jak każda inn
                                                    > a i platne - no, owszem, z budźżetu.

                                                    OJP! Płacenie z budżetu za podtarcie tyłka własnemu dziecu !??! WOW big_grin Śmiać się czy płakać?
                                                  • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:00
                                                    No to dzieci będą zdychać z głodu bo choćby te dzieci robiło procesory kwantowe to i tak dostaną za to grosze.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:00
                                                    o, cześc araceli.
                                                  • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:02
                                                    Pech. Bo kiedyś byłem znany jako tanebo.
                                                  • crises Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:58
                                                    Przybywa marnie płatnych miejsc McPracy - smażenie hamburgerów, callcenter, zaczepiająca ludzi hostessa banku w centrum handlowym.

                                                    System kształcenia jest kompletnie chory - mamy stada bezrobotnych po marketingu w Wyższej Szkole Kosmetologii i Grillowania, a na hydraulika czeka się tygodniami, bo jest nacisk na wyprodukowanie jak największej liczby osób z wyższym wykształceniem, które się tak zdewaluowało, że jest warte mniej niż przedwojenna mała matura, a szkolnictwo zawodowe praktycznie zlikwidowaliśmy.

                                                    >potrzeba pracowników do służby zdrowia, zajmowania się osobami starszymi itd

                                                    I co z tego, skoro znakomitej większości (samych osób starszych, ich rodzin) nie stać na zapewnienie godziwej opieki, więc owszem, jest praca, ale nie ma na płace.
                                                  • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:02
                                                    Kolejna zwolenniczka kształcenia inżynierów. Tylko powiedz jeszcze kto im zapłaci.
                                                  • crises Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:14
                                                    Nie, inżynierowie też nie są już potrzebni - przynajmniej tak licznie, jak 20 lat temu.
                                                  • lauren6 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:39
                                                    Czyli sama przyznajesz, że dobrze płatna praca jest - choćby sensownie kładąc płytki podłogowe można zarobić bardzo przyzwoitą pensję jak na polskie warunki. I znam osoby po wyższych studiach, które w ten sposób utrzymują się na niezłym poziomie.

                                                    Problemem jest mentalność: ludzie chcą zarobić bez starania się. Nasłuchali się bajek, że wystarczy skończyć byle jakie studia, a praca będzie leżeć na ulicy.

                                                    Regularnie na tym forum pojawiają się wątki: wysyłam 30 cv dziennie i nikt mnie nie chce przyjąć, dlaczego? I po raz kolejny wychodzę na niemiłą osobę na forum pisząc takiej osobie prawdę. W życiu by do czegoś dojść trzeba się napracować. Nie ma nic za darmo i puszczanie bąków w stołek. Znam ludzi w różnym wieku, wykonujących różne zawody. Zarabiają nieźle, łączy ich jedno: cały czas się kształcą. Pracują 8-9h dziennie, a oprócz tego szkolenia, nauka po pracy, pozostawanie na bieżąco z nowinkami z branży. Czy to lekarz, czy prawnik, czy programista, czy terapeuta.

                                                    Studia to nie jest koniec nauki, to dopiero początek. I weź to niektórym przetłumacz. Proste prace biurowe zostały dawno zajęte: pozostają te dla specjalistów oraz wspomniany przez Ciebie MacDonald.
                                                  • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:59
                                                    Jeśli coś jest łatwe do zrobienia to jest to zazwyczaj tanie. Praca nie jest wyjątkiem. Czyli jeśli chcesz mieć Pracę i żyć a nie wegetować to musisz być unikalny. Ale większość ludzi jest przeciętna.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 00:05
                                                    > Jeśli coś jest łatwe do zrobienia to jest to zazwyczaj tanie. Praca nie jest wy
                                                    > jątkiem.

                                                    a nienie, to niekoniecznie tak jest. bo z drugiej strony, są sytuacje, gdy wycenia się czas, jaki ktoś poświęca oraz koszt potrzebny do utrzymania go (i jego następcy, czyli dzieci) przy życiu. jeśli ktoś się zajmuje np. staruszką albo niemowlakiem za pieniądze 24/7, to przecież nie jest tak, że nie dostaje nic, gdy starsza pani śpi, bo wtedy to jest latwo, a pensję dostaje dopiero, gdy pani się pudzi i zaczyna zrzędzić (ale jeśli pani zaczyna opowiadać kawały, to opiekunka wręcz musi doplacać, bo nie dość, że się nei napracowałą, to jeszcze rozrywkę miała).

                                                    Czyli jeśli chcesz mieć Pracę i żyć a nie wegetować to musisz być unik
                                                    > alny. Ale większość ludzi jest przeciętna.

                                                    a system społeczny nie może być skonstruowany tak, że tylko 1% unikalnych ma co jeść. ma zapewnić bezpieczeństwo i byt przeciętnym wlaśnie.
                                                  • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 00:12
                                                    Dokładnie! W pełni się z tobą zgadzam. Choć generalnie jestem liberałem. Pytanie jest banalne - jak utrzymać ludzi którzy nie są w stanie zarobić na własną egzystencję. Nie wiem. Gdybym wiedział to nie marnowałbym tu czasu tylko pojechał odebrać nobla. Może bezwarunkowy dochód podstawowy?
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 00:30
                                                    Pytani
                                                    > e jest banalne - jak utrzymać ludzi którzy nie są w stanie zarobić na własną eg
                                                    > zystencję.

                                                    można im dać te maszyny, które odbierają im pracę tongue_out żeby je wynajmowali za oplatą

                                                    Nie wiem. Gdybym wiedział to nie marnowałbym tu czasu tylko pojechał
                                                    > odebrać nobla.

                                                    Poczytaj Jarona Laniera, on ma pomysły.

                                                    > Może bezwarunkowy dochód podstawowy?

                                                    No co ty, żeby araceli wzięła i się zesrałła?
                                                  • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:07
                                                    antyk-acap napisał:
                                                    > Dokładnie! W pełni się z tobą zgadzam. Choć generalnie jestem liberałem. Pytani
                                                    > e jest banalne - jak utrzymać ludzi którzy nie są w stanie zarobić na własną eg
                                                    > zystencję. Nie wiem. Gdybym wiedział to nie marnowałbym tu czasu tylko pojechał
                                                    > odebrać nobla. Może bezwarunkowy dochód podstawowy?

                                                    A ten dochód podstawowy to z czyich pieniędzy? Znów wracamy do koncepcji, że pracujący tyra na siebie i na kogoś jeszcze. Tak tak - wiem. 'Sprawiedliwość społeczna' big_grin Taki specyficzny rodzaj sprawiedliwości big_grin
                                                  • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:19
                                                    Owszem tyra na siebie i na kogoś innego. Ale za te koszty dostaje jedną bardzo ważną rzecz. Bezpieczeństwo. Gdzie chciałabyś być bogata i żyć? W Szwecji czy Brazylii? Ostatnio czytałem o pewnym polskim milionerze który wybrał życie w Brazylii - interesy w Polsce prowadzi przez Skype. Okradli go już kilka razy. Ale jak on to stwierdził: tu trzeba dawać by żyć. Możemy żyć w państwie i społeczeństwie bezpiecznym i sytym choć trochę to kosztuje. Ale i tak mimo podatków będzie cię stać na duuuużo więcej niż jesteś w stanie połknąć. Możemy też dążyć do społeczeństwa takiego jak w republikach bananowych. Tylko że wtedy i tak będzie cię to kosztować bo ochrona kosztuje. A i tak nie masz pewności że pewnego dnia ochroniarz nie strzeli ci w potylicę bo jemu też się należy.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:35
                                                    antyk-acap napisał:

                                                    > Owszem tyra na siebie i na kogoś innego. Ale za te koszty dostaje jedną bardzo
                                                    > ważną rzecz. Bezpieczeństwo. Gdzie chciałabyś być bogata i żyć? W Szwecji czy B
                                                    > razylii? Ostatnio czytałem o pewnym polskim milionerze który wybrał życie w Bra
                                                    > zylii - interesy w Polsce prowadzi przez Skype. Okradli go już kilka razy. Ale
                                                    > jak on to stwierdził: tu trzeba dawać by żyć. Możemy żyć w państwie i społeczeń
                                                    > stwie bezpiecznym i sytym choć trochę to kosztuje.

                                                    Problem w tym, że w Polsce większość społeczeństwa jest ciągle nasiąknięta myśleniem rodem z PRL-u. Czyli państwo to nie my.
                                                    Ciągle porównujemy się do Zachodniej Europy i Skandynawii zapominając o tym, że tam 20-parę lat temu nie było gospodarki komunistycznej a u nas tak. I nie chodzi tylko o wpływ takiej sytuacji na gospodarkę, ale o mentalność. Tam się wytwarzało społeczeństwo wspólnotowe, a u nas nie. Pokłosiem tego są ogromne ilości osób na rencie, chorujących policjantów czy chorujących kobiet w ciąży od dwóch kresek na teście.
                                                    Do czego zmierzam - ano do tego, że nawet jak się stwarza system wspierających słabszych albo zachęcający do pewnych zachowań automatycznie pojawia się cała rzesza osób, które to wykorzystują - bo państwo to nie my. Wystarczy poczytać jakim oburzeniem pałają e-matki gdy ktoś wspomni o L-4 w ciąży. Wystarczy porównać z tym co na ten temat piszą e-matki mieszkające zagranicą - to jest przepaść w myśleniu.
                                                    Rozróżnimy dwa zagadnienie - korporacje korporacjami, to faktycznie trzeba działać, ale w Polsce rozdawnictwo opiera się wyłącznie na zapieprzających szarakach, których się uwala kolejnymi podatkami i przepisami, tak że w konsekwencji szarak czuje się wyłącznie dojonym jeleniem, któremu ciągle się zabiera by dać nie tylko tym bardziej potrzebującym, ale tym którzy korzystają z przywilejów w sposób nieuczciwy - o, pardon, to nie nieuczciwość, tylko "radzenie sobie".
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:37
                                                    > A ten dochód podstawowy to z czyich pieniędzy? Znów wracamy do koncepcji, że pr
                                                    > acujący tyra na siebie i na kogoś jeszcze.

                                                    już ci dawałam linka na temat tych pięniędzy, CZYTAJ co się do ciebie pisze, zamiast pieprzyć to samo na okrągło. Nie, nie z pieniędzy klasy pracującej, nie przede wszystkim w każdym razie, bo klasa pracująca NIE DOSTAJE wszystkich pieniędzy, które wypracowala.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:47
                                                    minor.revisions napisała:

                                                    > Nie, nie z pieniędzy klasy pracującej, nie p
                                                    > rzede wszystkim w każdym razie, bo klasa pracująca NIE DOSTAJE wszystkich pieni
                                                    > ędzy, które wypracowala.

                                                    A co to jest klasa pracująca?
                                                    Czy jak ciągnę jednoosobową działalność, z której ponad 60% procent oddaję w formie różnych podatków, to jestem klasą pracującą, która nie dostaje (bo więcej musi oddać niż jej samej zostaje) wszystkich wypracowanych pieniędzy?
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:55
                                                    > A co to jest klasa pracująca?
                                                    > Czy jak ciągnę jednoosobową działalność, z której ponad 60% procent oddaję w fo
                                                    > rmie różnych podatków, to jestem klasą pracującą, która nie dostaje (bo więcej
                                                    > musi oddać niż jej samej zostaje) wszystkich wypracowanych pieniędzy?

                                                    nei chce mi sei powtarzać, już pisalam.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:57
                                                    Ok, napisz w takim razie czy jednoosobowa działalność to klasa pracująca - krótkie tak/nie.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:04
                                                    larrisa napisała:

                                                    > Ok, napisz w takim razie czy jednoosobowa działalność to klasa pracująca - krót
                                                    > kie tak/nie.

                                                    w kontekście tego, co poprzednio pisalam? Oczywiście, pod warunkiem, że dochód osiąga ze swojej pracy.
                                                    Bo jeśli ta jednoosobowa dzialalnośc polega na siedzeniu przed kompem i spekulowaniu akcjami, to już nie. I to TAM wlaśnie tonie większość wypracowanej przez klasę pracującą (w tym jednoosobowe dzialalności w rodzaju księgowości czy wytwarzaniu jakichś części) kasy, w kieszeniach inwestorów. Niżej opodatkowana, dodajmy, niż kasa pracujących. I STAMTĄD trzeba ją wyciągnąć (podniesionymi i w końcu egzekwowanymi podatkami), zanim zubożalą reszta się wmurwi i zrobi rewolucję.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:30
                                                    Napisałaś wcześniej

                                                    [> Nie, nie z pieniędzy klasy pracującej, nie przede wszystkim w każdym razie, bo klasa pracująca NIE DOSTAJE >wszystkich pieniędzy, które wypracowala.

                                                    Więc ci oświadczam, jako osoba prowadząca działalność i dostająca wszystkie pieniądze, które wypracowałam, że ponad 60% moich dochodów oddaję w formie różnych podatków, notorycznie słysząc o całych grupach ludzi, których trzeba wspomóc, więc jako przedstawiciel klasa pracującej proszę nie bredź, że się klasie pracującej nie zabiera, a skoro ci się wydaje, że kosztujesz pracodawcę tyle ile masz na pasku do wypłaty to przejdź się kiedyś do działu księgowości i poproś o kwotę brutto twojego wynagrodzenia wraz z narzutami. A jak pogłębisz swoją wiedzę w temacie to wróć na forum i pisz dalej głupoty w rodzaju "to nie z dochodu klasy
                                                    pracującej utrzymuje się całe rzesze potrzebujących".
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:42
                                                    > Więc ci oświadczam, jako osoba prowadząca działalność i dostająca wszystkie pie
                                                    > niądze, które wypracowałam, że ponad 60% moich dochodów oddaję w formie różnych
                                                    > podatków, notorycznie słysząc o całych grupach ludzi, których trzeba wspomóc,
                                                    > więc jako przedstawiciel klasa pracującej proszę nie bredź, że się klasie pracu
                                                    > jącej nie zabiera, a skoro ci się wydaje, że kosztujesz pracodawcę tyle ile mas
                                                    > z na pasku do wypłaty to przejdź się kiedyś do działu księgowości i poproś o kw
                                                    > otę brutto twojego wynagrodzenia wraz z narzutami. A jak pogłębisz swoją wiedz
                                                    > ę w temacie to wróć na forum i pisz dalej głupoty w rodzaju "to nie z dochodu k
                                                    > lasy
                                                    > pracującej utrzymuje się całe rzesze potrzebujących".

                                                    tak bardzo udało ci się przekręcić absolutnie wszystko, co napisalam, że nie mam na to epitetu smile
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:54
                                                    minor.revisions napisała:

                                                    > tak bardzo udało ci się przekręcić absolutnie wszystko, co napisalam, że nie ma
                                                    > m na to epitetu smile

                                                    Nie przekręcam, tylko widzę drugą stronę, której ty nie dostrzegasz.
                                                    Niech zgadnę - całe życie na etacie?
                                                    Jeśli chodzi o epitety to z pewnością coś znajdziesz, jeśli nie, zawsze możesz zrobić "kopiuj-wklej" z jakiejś wypowiedzi edelstein.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 15:04
                                                    1. owszem, przekręcasz.
                                                    2. znów pudło.
                                                    3. kto to jest edelstein?
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 15:26
                                                    minor.revisions napisała:

                                                    > 2. znów pudło.

                                                    Nikt kto prowadzi własny biznes w Polsce nie będzie pisał w ten sposób co ty.
                                                    Za to ci gwarantuję.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 16:05
                                                    larrisa napisała:

                                                    > Nikt kto prowadzi własny biznes w Polsce nie będzie pisał w ten sposób co ty.
                                                    > Za to ci gwarantuję.

                                                    Czym?
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 16:11
                                                    > Nikt kto prowadzi własny biznes w Polsce nie będzie pisał w ten sposób co ty.
                                                    > Za to ci gwarantuję.

                                                    no i co z tego? caly wybór na świecie to jest "siedzę na etacie w Polsce" albo "siedzę na ematce i roszczę sobie pieniędzy polskich podatnikow"?

                                                    napisalam na pozcątku, że nie mówię o obecnej sytuacji w POlsce, tylko o tym, do czego w dłuższej perspektywie prowadzi wolny rynek, o czym USA się wlaśnie przekonuje, a Polska się ma szansę przekonać.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 16:53
                                                    Czyli rozumiem, że nie pracujesz w Polsce i nie piszesz z Polski?
                                                    To parę rzeczy tłumaczy, bo piszesz kompletnie oderwana od realiów
                                                    kraju.
                                                    Artykuł dotyczył Polski a to jest polskie forum.

                                                    Może i to tego prowadzi wolny rynek, tyle że w Polsce na razie nie ma szans się wykształcić
                                                    duszony podatkami na różne potrzebujące i "potrzebujące" grupy społeczne. Już w tej chwili jedna osoba pracująca utrzymuje w Polsce 1,6 niepracujących.
                                                    Liczba osób pobierających świadczenia przekroczyła liczbę osób pracujących. Wolny rynek w Polsce nie istnieje, jak miałby istnieć z pętlą na szyi?

                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 16:56
                                                    Wol
                                                    > ny rynek w Polsce nie istnieje, jak miałby istnieć z pętlą na szyi?

                                                    ale istnieją jego miłośnicy i dlatego pozwalam sobie pisać. tak na wszelki wypadek.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:13
                                                    Ciekawe jakby wyglądały USA gdyby nie było wolnego rynku wcale?
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 03:14
                                                    larrisa napisała:

                                                    > Ciekawe jakby wyglądały USA gdyby nie było wolnego rynku wcale?

                                                    nie wiem i nie o to chodzi, zeby go wcale nie było, tylko żeby go nie uważać za system idealny i bez sentymentów zastąpić go czymś następnym, gdy przestanie się sprawdzać. i nie łudź się, że system amerykanski nie ma wpływu na Polskę - przecież te globalne firmy typu facebook, google, amazon zmnieniają oblicze całej światowej ekonomii. warto to brać pod uwagę, zanim zacznie się sikać w majty z radości, jak niektórzy prominenci, że amazon wchodzi do Polski i stworzy kilka tysięcy miejsc pracy. No kilka tysięcy stworzy, a kilkanaście tysięcy zlikwiduje. Oby nie Twoje.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 11:21
                                                    Ja o kozie ty o wozie.
                                                    Ja nie neguję negatywnego wpływu wielkich korporacji na gospodarkę, to są przecież fakty powszechnie dostępne i znane.
                                                    Ja piszę cały czas, że apelowanie w Polsce do grupy osób pracujących/prowadzących działalność, żeby się jeszcze więcej dzielili w sytuacji gdy jest mnóstwo grup uprzywilejowanych a społeczeństwo solidarne nie istnieje i każdy wyrywa dla siebie, nawet gdy wprowadza się przepis chroniący słabszych (przykładem niech będzie 100% zasiłku chorobowego dla ciężarnych - w tej chwili Polska jest rekordzistą w Europie w liczbie zwolnień chorobowych w czasie ciąży) jest po prostu nieznajomością polskich realiów. Polacy nie żyją na takim poziomie finansowym jak Amerykanie, zarabiają znacznie mniej, do tego mają większe koszty paliwa i wielu innych rzeczy - przykładem znajomi którzy lecą do Stanów z torebką z wracają z kilkoma walizkami.
                                                    Amerykanie mają zupełnie inną mentalność niż Polacy, ukształtowaną przez inną historię niechęć do dzielenia się z innymi wynika tam po prostu z innej mentalności.
                                                    W Polsce ludzie mają coraz częściej dość dzielenia się bo są po prostu biedni. Harują a jakiś cwaniak korzysta z tego, że inny cwaniak wystawi mu L-4 i tak się to kręci. Podobnie z dotacjami unijnymi - w Polsce gro firm które dostaje dotacje upada po wymaganym roku ponieważ z góry było wiadomo, że ta firma powstaje tylko dla pieniędzy z Unii. Kto dostanie dotację - albo znajomy królika, albo ktoś kogo nikt nie zweryfikuje, bo się nikomu nic nie chce. Podobnie z KRUS-em, rentami itd. itd. Wypływają ogromne pieniądze, które nie dostaje ten co potrzebuje, ale ten kto głośniej krzyczy i jest obrotny. Bo w Polsce ten kto kradnie i wyłudza jest obrotny, w Stanach jak nie płacisz podatku nikt ci ręki nie poda, tu cię poklepią po plecach.
                                                    I to są największe problemy Polski, a nie że wchodzi amazon.

                                                    Pracownik zarabiający przeciętną pensję płaci w Polsce ok. 23 800 zł podatków rocznie. Gdy w rodzinie pracują dwie osoby, jedną pensję zabiera państwo. Rzeczywista stopa opodatkowania przeciętnego pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę wynosi 52 proc., z czego płaca jest obciążona 39,5 proc. podatkiem dochodowym i składkami, reszta to VAT, akcyza i inne opłaty na rzecz państwa. Amerykanie w podatkach oddają tylko 23,6 proc. swoich dochodów.

                                                    Gdyby podatnik inwestował samodzielnie w przeciętny prywatny fundusz inwestycyjny tyle, ile zabiera nam ZUS, to - przy założeniu średniej rocznej stopy zwrotu na poziomie 6,6 proc. - przez 47 lat uzbierałby ponad 3 mln złotych.

                                                    Więc schowaj swoje dobre rady bo w Polsce nie koncerny i globalizacja są problemem, ale fiskalizacja, roszczeniowa mentalność społeczna i gigantyczne marnotrawstwo funduszy socjalnych państwa.

                                                  • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 16:57

                                                    'Artykuł dotyczył Polski a to jest polskie forum.' - You don't say?! wink

                                                    A czy to nie ty ostatnio pouczałaś mnie, że na forum publicznym może pisać każdy, kto ma na to ochotę? Zadziwiająca zmiana optykismile

                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:12
                                                    Totalnie nie łapiesz, widzę, że masz jakieś przewrażliwienie na temat emigracji, ja nie piszę, że ktoś z poza Polski ma nie pisać, tylko że dość trudno przełożyć model amerykańskiej gospodarki na gospodarkę polską, jeśli ktoś mieszka w USA i pisze z tamtej perspektywy, to jego przemyślenia i wnioski są zupełnie nieprzekładalne na perspektywę Polski, podobnie jak słynne zdanie Marii Antoniny, która radziła głodnym nie mającym chleba jeść ciastka, nie ze złośliwości, ale z perspektywy osoby, której nigdy jedzenia nie brakowało i dla której niewyobrażalne było nie mieć nic do jedzenia. Artykuł dotyczył sytuacji w Polsce i do tego się odnoszę.
                                                  • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:30
                                                    A ty jestes w stanie zalapac, ze w dobie ogolnodostepnego netu, tv, gazet, radia mozna mieszkac nawet I w Timbuktu I byc na biezaco z aktualna sytuacja polityczna, gospodarcza I spoleczna ojczyzny? I wiesz, ze mozna utrzymywac staly kontakt z rodzina I znajomymi I nawet byc w Polsce pare razy w roku?
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:45
                                                    Laska i znowu kompletnie nie łapiesz. Piszesz jakieś oczywistości jak prawdy objawione.
                                                    Czy ja gdzieś piszę, że nie można być na bieżąco i nie można utrzymywać kontaktu z rodziną?
                                                    O czym ty w ogóle piszesz?
                                                    Przyznaj, że ci się nie chciało czytać wymiany zdań między nami, ale koniecznie chcesz się wtrącić nie mając pojęcia w sumie do czego.

                                                    Czy ty widzisz różnicę między "przenoszeniem" wniosków z jednej odmiennej gospodarki do drugiej? Czy wszystko ci się kojarzy z krytyką emigracji, bo chyba od tego zaczęłaś tu swoją "karierę"?
                                                    To jest tak jakbym ja teraz zaczęła pisać co powinni zrobić ze związkami zawodowymi w Burkina Faso, podczas gdy tam związki zawodowe nie mają szans prawidłowo działać. Owszem, mogę mieć rodzinę w Burkina Faso, mogę nawet tam jeździć, co to ma do rzeczy? Po prostu wnioski jakie mam z Polski nijak się mają do sytuacji w Burkina Faso i do tamtejszych realiów.

                                                    Teraz rozumiesz, czy dalej czujesz się prześladowana?

                                                  • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:19
                                                    larrisa napisała:

                                                    > Przyznaj, że ci się nie chciało czytać wymiany zdań między nami, ale koniecznie
                                                    > chcesz się wtrącić nie mając pojęcia w sumie do czego.
                                                    >
                                                    Ja przeczytałam i jestem głęboko zniesmaczona twoim zachowaniem. Gdy ewidentnie brakowało ci argumentów, to obrażałaś swoją interlokutorkę do tego stopnia, że poleciały twoje posty. Czyż nie? suspicious
                                                  • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:12
                                                    Laska smile To, że ty nie jesteś na tyle inteligentna aby w oparciu o obserwację i uzyskane informacje przeanalizować daną sytuację i wyciągnąć z niej w wnioski (oraz zrobić porównanie), nie znaczy, że inni tego nie potrafią. I naprawdę nie wiem gdzie w moim poście/postach (czy muszę dodać, że chodzi mi o ten wątek ?) cokolwiek 'byciu prześladowaną'. O czym ty, Laseczko, w ogóle piszesz?

                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:29
                                                    Jesteś totalnie głupia czy udajesz?

                                                    Nie chodzi o to, że ktoś nie potrafi wyciągnąć wniosków i zrobić porównania, ale o to, że nie da się przenieść wniosków z kraju o zupełnie innych uwarunkowaniach historycznych i innym modelu społeczno-gospodarczym do zupełnie innego kraju i twierdzić, że będzie tak samo. To jakbyś chciała powiedzieć, matce alergika, że nie ma nic lepszego niż kupno kota dla dziecka, bo ty masz takie doświadczenia. U ciebie kot był super pomysłem, u matki alergika obecność kota może skończyć się u dziecka astmą. Dlaczego? Bo są różne uwarunkowania.
                                                    Ostatni raz tłumaczę, bo to nie jest strasznie trudne do zrozumienia.

                                                    > I naprawdę nie
                                                    > wiem gdzie w moim poście/postach (czy muszę dodać, że chodzi mi o ten wątek ?)
                                                    > cokolwiek 'byciu prześladowaną'. O czym ty, Laseczko, w ogóle piszesz?

                                                    O tym, że widzisz rzeczy, o którym wcale nie piszę, czyli np. że nie pozwalam pisać osobom z emigracji, już większej bzdury nie mogłaś wymyślić.

                                                    Wyraźnie napisałam, zresztą nie do ciebie, że rozmawiamy o dwóch różnych rynkach gospodarczych i że to co w USA się zdarzyło nie musi i nie ma dla Polski przełożenia, bowiem wolny rynek nawet się w Polsce nie wykształcił i powstaje na zupełnie innych zasadach niż w USA, a co gorsza przywileje różnych grup społecznych i podatki go duszą.

                                                    Skoro tak interpretujesz moje słowa, to tego stopnia, że wtrącasz się bez powodu w cudzą wymianę zdań, to znaczy, że masz jakiś problem, co w sumie wraz z twoim debiutem forumowym o niechęci do emigrantów, łączy się w zgrabną całość.
                                                  • pe.tronela Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:49
                                                    > A ty jestes w stanie zalapac, ze w dobie ogolnodostepnego netu, tv, gazet, radi
                                                    > a mozna mieszkac nawet I w Timbuktu I byc na biezaco z aktualna sytuacja polity
                                                    > czna, gospodarcza I spoleczna ojczyzny? I wiesz, ze mozna utrzymywac staly kont
                                                    > akt z rodzina I znajomymi I nawet byc w Polsce pare razy w roku?

                                                    Prawie nie do wykonania. Poza tymi, ktorzy sa w Polsce bardzo czesto, nie na weekend, ale na dluzsze okresy czasu i kontakt z rodzina i znajomymi jest codzienny i wielogodzinny. Natomiast wielu sie wydaje ze znaja sytuacje w Polsce siedzac za granica. Mnie sie tez wydawalo. Zabawne przeswiadczenie.
                                                  • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:12
                                                    Mi się to jednak udaje. Nie każdemu musi- to prawda.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 03:16
                                                    jeśli ktoś mieszka w U
                                                    > SA i pisze z tamtej perspektywy, to jego przemyślenia i wnioski są zupełnie nie
                                                    > przekładalne na perspektywę Polski, podobnie jak słynne zdanie Marii Antoniny,
                                                    > która radziła głodnym nie mającym chleba jeść ciastka, nie ze złośliwości, ale
                                                    > z perspektywy osoby, której nigdy jedzenia nie brakowało

                                                    rzecz w tym, że jestem głęboko przekonana, że to, co się dzieje z ekonomią amerykańską ma większy, niż się wydaje, wpływ na polską. przecież inaczej nie zawracalabym sobie głowy i nie zużywała klawiatury.
                                                  • crises Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 08:31
                                                    Nie "nasłuchali się" tylko im wciśnięto - pod hasłami, że trzeba podnosić poziom ogólny społeczeństwa produkując więcej osób z wyższym wykształceniem.

                                                    Tymczasem on nie ma szans na podniesienie się - krzywa dzwonowa jest jaka jest, osiągnięto tylko dewaluację wyższego wykształcenia.

                                                    Tak, ciągle jeszcze pewne kiepsko obsadzone nisze istnieją, ale po pierwsze - jest problem z kształceniem w tym kierunku, po drugie - o ile prawie każdy może się nauczyć kłaść płytki, to do bycia stolarzem-artystą trzeba mieć jednak talent plastyczny.
                                              • murwa.kac oj araceli 23.03.14, 13:45
                                                szczerze Ci zycze, zebys sie nie musiala przekonywac, jak szybko mozesz potrzebowac pomocy od tych obcych. bardzo bys sie zdziwila jak szybciutko, łatwo mozna sie znalezc w takiej patologii jak to pogardliwie nazywasz.
                                                naiwna strasznie jestes i lekkie zycie mialas. zazdroszcze z calego serca.
                                                • araceli Re: oj araceli 23.03.14, 13:50
                                                  murwa.kac napisała:
                                                  > naiwna strasznie jestes i lekkie zycie mialas. zazdroszcze z calego serca.

                                                  Tak oczywiście - miałam lekkie życie i farta. Bo ciężka praca to przecież NIC dla socjalistów.
                                                  • murwa.kac Re: oj araceli 23.03.14, 14:04
                                                    ciezka praca nie oznacza ciezkiego zycia.

                                                    jezeli dla Ciebie ciezka praca = ciezie zycie - co raz bardziej zazdroszcze lekkiego zycia. nie naznaczonego ciezka choroba, brakiem pracy przez nia, brakiem oszczednosci przez nia, zyciem z dnia na dzien.
                                            • claudel6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 01:38
                                              araceli najlepiej sie jak widać czuje w czasach przedhistorycznych plemiennych - kiedy ludzie-jaskiniowcy mogli liczyć tylko na najbliższą rodzinę, a każdy inny człowiek był wrogiem albo co najmniej konkurentem do ograniczonych zasobów.
                                              teraz też w niektórych miejscach świata panują takie plemienne stosunki, w bardzo "rozwiniętych" państwach, np. w Afganistanie.
                                              • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:03
                                                claudel6 napisała:
                                                > araceli najlepiej sie jak widać czuje w czasach przedhistorycznych plemiennych
                                                > - kiedy ludzie-jaskiniowcy mogli liczyć tylko na najbliższą rodzinę, a każdy in
                                                > ny człowiek był wrogiem albo co najmniej konkurentem do ograniczonych zasobów.

                                                Araceli jest wrogiem sytuacji gdzie tyra na siebie, swoją rodzinę a socjaliści zmuszają ją do utrzymywania obcych ludzi, bo sobie 'nie radzą'. Wielokrotnie (choćby z okazji Szlachetnej Paczki) pokazywany były wielopokoleniowe patologie ubóstwiane jak widać przez socjalistów.
                                                • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:42
                                                  Araceli jest wrogiem sytuacji gdzie tyra na siebie, swoją rodzinę a socjaliści
                                                  > zmuszają ją do utrzymywania obcych ludzi, bo sobie 'nie radzą'. Wielokrotnie (c
                                                  > hoćby z okazji Szlachetnej Paczki) pokazywany były wielopokoleniowe patologie u
                                                  > bóstwiane jak widać przez socjalistów.

                                                  araceli, otworz oczy. w kapitalizmie też takei patologie są. i każda, każda większa korpo przed każdymi świętami robi food drive lub toy drive na paczki dla ubogich. TYle, że ci ubodzy nieraz by woleli, żeby firma w ramach cięcia kosztów (żeby prywatni shareholders mieli większy profit) nie wyrzucała ich z pracy, bo w chinach taniej i sami by sobie kupili to, czego potrzebują. I to TO jest postulat socjalizmu, nie rozdawanie ubogim i bezrobotnym twojej pensji.
                                                  • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:44
                                                    minor.revisions napisała:
                                                    > I to TO jest postulat socjalizmu, nie rozdawanie ubogim i bezrobotnym twojej pensji.

                                                    NAPRAWDĘ??? OH MY! To czemu w pierwszym poście tego wątku jest wyraźnie o ZASIŁKACH??????
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 15:13
                                                    > NAPRAWDĘ??? OH MY! To czemu w pierwszym poście tego wątku jest wyraźnie o ZASIŁ
                                                    > KACH??????
                                                    >

                                                    No bo ktoś napisał. Forum wszystko zniesie, Twoje posty też, co nei znaczy, że to wszystko prawda i/lub ma moc sprawczą. Ale nie ma przy tym poście dodanego, że to jest socjalizm, więc nie wiem, o co ci chodzi. Socjalizm zaklada, że środki produkcji są własnością wszystkich, a nie 1% kapitalistów.

                                                    Zasiłki to nei jest domena socjalizmu. Przecież w socjalistycznej polsce tego nie było w ogóle, pojawiły się za Balcerowicza. I wyobraź sobie, w krajach kapitalistycznych też są wyplacane (nawet - tak a propos tych wizji przekrętów - było niedawno dość zabawnie, bo pewien gubernator zażądał, żeby każdy beneficjent pomocy społecznej poddawał się testom na narkotyki, to miało w założeniu znacznie zredukować food stapms fraud i zaoszczędzić masę kasy podatników. Och, jak się cieszyły różne larrisy i araceli. Dopóki nie wyszło, że stan stracił setki tysięcy dolarów na tych testach, bo gandzię wykryto u jakichś 2% beneficjentów, większość to ludzie zapitalający na kapitalistę, ale zarabiający zbyt mało, by przeżyć. Ale nie, że te pieniądze poszły w nicość: zarobila je, m. in. żona gubernatora, współwłaścicielka laboratoriów robiących testy.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:54
                                                    minor.revisions napisała:

                                                    > nie wyrzucała ich z pracy, b
                                                    > o w chinach taniej i sami by sobie kupili to, czego potrzebują. I to TO jest po
                                                    > stulat socjalizmu, nie rozdawanie ubogim i bezrobotnym twojej pensji.

                                                    No jest jeszcze problem tysięcy upadających drobnych sklepów i rzemieślników,
                                                    ponieważ ludzie wolą kupować tańsze podróbki masła i wędlin w supermarketach
                                                    i nowe chińskie zegarki jednorazowe zamiast naprawiać mechaniczne zegarki u zegarmistrza.
                                                    Pewnie jako konsument też biegasz jak większość tam gdzie taniej - nie tylko w zachłannych korporacjach problem, ale w w ogóle w konsumpcyjnym modelu życiu, ludzie chcą mieć dużo i tanio - jak widać ten model mocno ci się podoba, jedyną wadą jest "niesprawiedliwy" podział zysków.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:56
                                                    > Pewnie jako konsument też biegasz jak większość tam gdzie taniej - nie tylko w
                                                    > zachłannych korporacjach problem, ale w w ogóle w konsumpcyjnym modelu życiu, l
                                                    > udzie chcą mieć dużo i tanio - jak widać ten model mocno ci się podoba, jedyną
                                                    > wadą jest "niesprawiedliwy" podział zysków.

                                                    hahaha.
                                                    założylaś sobie, co robię, i na tej podstawie oceniasz, co mi się podoba. paradne.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:04
                                                    Widzę kolejny unik, byleby tylko nie odpowiedzieć na pytania. Najpierw odwracania kota ogonem na podany przykład osiągnięcia prze Justynę Kowalczyk sukcesu własną pracą a nie cwaniactwem, później unik na pytanie czy klasą pracującą jest osoba prowadząca działalność, a teraz kolejny, że niby oceniam co ci się podoba.
                                                    Dyskutuj nie z rzeczami pobocznymi ale istotnymi. Istotne jest to, że ludzie chcą kupować dużo i tanio, czym doprowadzają do masowych upadłości małych zakładów pracy. To co ty robisz jest tu sprawą drugorzędną, aczkolwiek nie sądzę, byś akurat odbiegała od większości, nawet jeśli to jest to detal, bo byłabyś rzadką jednostką, nie mającą większego wypływu na ogólny trend.
                                                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:06
                                                    nie bredź, odpowiedziałam na wszytskei twoje pytania, na justynę kowalczyk pracuje zaś cały sztab ludzi i pieniądze nas wszystkich. tyle, że to ona zgarnia śmietankę. no sorry, jak jej gratuluję sukcesów, tak nie jest to model dystrybucji środków w społeczeństwie, który może prowadzić do czegokolwiek dobrego.
                                                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:09
                                                    minor.revisions napisała:

                                                    > nie bredź, odpowiedziałam na wszytskei twoje pytania, na justynę kowalczyk prac
                                                    > uje zaś cały sztab ludzi i pieniądze nas wszystkich. tyle, że to ona zgarnia śm
                                                    > ietankę.

                                                    No właśnie, tak myślałam, że to będzie dla ciebie kolejny przykład "cwaniaka, który się znalazł we właściwym miejscu i we właściwym czasie". Nie mam więcej pytań.
                            • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 00:02
                              kropkacom napisała:

                              > Nie odniosłaś się w ogóle do tego co napisałam. Za to sobie coś wydumała
                              > ś.
                              Araceli tak ma. U niej to norma.
                  • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:58
                    araceli napisała:

                    > Płaciłam składkę NFZ z własnej kieszeni.

                    Jasne, zapewne na pracującego męża ubezpieczenie. Możesz bujać, ale nie nas.
                    • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:01
                      rosapulchra-0 napisała:
                      > Jasne, zapewne na pracującego męża ubezpieczenie. Możesz bujać, ale nie nas.

                      Nie mam i nie miałam męża. Może Ty jesteś oszustką ale nie mierz innych swoją miarką.
                      • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:17
                        Poczytaj sobie o ubezpieczeniu zdrowotnym dla niepracujących współmałżonków, zanim nazwiesz to oszustwem, a potem przeproś mnie i wyjdź.
                        Pewnie jesteś tą nieskazitelną ematką, która "sobie sama opłacała" wysoką składkę zdrowotną, ale miała status samotnej matki, więc korzystała z należnych jej korzyści garściami big_grin
                        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:24
                          rosapulchra-0 napisała:
                          > Poczytaj sobie o ubezpieczeniu zdrowotnym dla niepracujących współmałżonków, za
                          > nim nazwiesz to oszustwem, a potem przeproś mnie i wyjdź.

                          Za co przepraszać? Że założyłaś, że korzystałam z ubezpieczenia jako współmałżonka i kłamię na forum?

                          > Pewnie jesteś tą nieskazitelną ematką, która "sobie sama opłacała" wysoką skład
                          > kę zdrowotną, ale miała status samotnej matki, więc korzystała z należnych jej
                          > korzyści garściami big_grin

                          Ze statusu 'samotniej matki' też nigdy nie korzystałam. To byłoby oszustwo (mimo, że w jakiś sposób 'wyrównanie' do sprawiedliwości) a ja oszustką nie jestem.
                          • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:37
                            Jesteś, jesteś. I pultasz się teraz, jakby co najmniej o twoje pieniądze chodziło, bo o honor na pewno nie. Już ci napisałam, bujać to sobie możesz, ale nie nas. Na tym forum, choć pewnie trudno ci w to uwierzyć, idioci nie siedzą i nikt zdroworozsądkowy nie uwierzy w te twoje bajeczki.
                            • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:05
                              rosapulchra-0 napisała:
                              > Jesteś, jesteś. I pultasz się teraz, jakby co najmniej o twoje pieniądze chodzi
                              > ło, bo o honor na pewno nie. Już ci napisałam, bujać to sobie możesz, ale nie n
                              > as. Na tym forum, choć pewnie trudno ci w to uwierzyć, idioci nie siedzą i nikt
                              > zdroworozsądkowy nie uwierzy w te twoje bajeczki.

                              Jak mierzysz innych swoją miarką to tak wychodzi.
                              • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:12
                                Nie pogrążaj się już, bo naprawdę robisz się żałośnie zabawna big_grin
          • madzioreck Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:27
            Był okres ja
            > k nie miałam pracy i nie zdechłam bo miałam oszczędności.

            Ile można zaoszczędzić , zarabiając najniższą krajową, albo choćby 2 tysiaki netto?
            • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:32
              madzioreck napisała:

              > Ile można zaoszczędzić , zarabiając najniższą krajową, albo choćby 2 tysiaki ne
              > tto?

              Oj, Madziorek, ten typ ci nie odpowie, bo nie ma pojęcia. Za to cię pięknie zwyzywa od oszustek, jak nie daj Boże napiszesz, że państwo daje możliwość skorzystania z ubezpieczenia zdrowotnego współmałżonka lub jako zarejestrowany bezrobotny. A sama się nie przyzna przeca do tego, że z tych uprawnień korzystała, bo zburzyłoby to jej obrazek ciężko pracującej na swoją bezrobotną bytność ematki.
        • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:54
          Najma 100/100
      • iwles Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 11:20

        Paradoksalnie - najmniejszy procent ludzi niepracujących byl za czasów komunizmu, mamy wrócić do tego "kochanego" ustroju ?
      • claudel6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 01:29
        a Ty myślisz, ze my jesteśmy debilami, że nie wiemy, ze publiczne pieniądze to nasze podatki? nie mierz nas swoją miarą.
    • araceli Z drugiego końca kija - do przemyślenia 22.03.14, 13:50
      An economics professor at a local college made a statement that he had never failed a single student before, but had recently failed an entire class. That class had insisted that Obama’s socialism worked and that no one would be poor and no one would be rich, a great equalizer.

      The professor then said, “OK, we will have an experiment in this class on Obama’s plan”.. All grades will be averaged and everyone will receive the same grade so no one will fail and no one will receive an A…. (substituting grades for dollars – something closer to home and more readily understood by all).

      After the first test, the grades were averaged and everyone got a B. The students who studied hard were upset and the students who studied little were happy. As the second test rolled around, the students who studied little had studied even less and the ones who studied hard decided they wanted a free ride too so they studied little.

      The second test average was a D! No one was happy. When the 3rd test rolled around, the average was an F. As the tests proceeded, the scores never increased as bickering, blame and name-calling all resulted in hard feelings and no one would study for the benefit of anyone else.

      To their great surprise, ALL FAILED and the professor told them that socialism would also ultimately fail because when the reward is great, the effort to succeed is great, but when government takes all the reward away, no one will try or want to succeed. Could not be any simpler than that.

      These are possibly the 5 best sentences you’ll ever read on this experiment:
      1. You cannot legislate the poor into prosperity by legislating the wealthy out of prosperity.
      2. What one person receives without working for, another person must work for without receiving.
      3. The government cannot give to anybody anything that the government does not first take from somebody else.
      4. You cannot multiply wealth by dividing it!.
      5. When half of the people get the idea that they do not have to work because the other half is going to take care of them, and when the other half gets the idea that it does no good to work because somebody else is going to get what they work for, that is the beginning of the end of any nation.

      www.ijreview.com/2014/01/107990-story-prof-fails-entire-class-illustrate-obamas-socialism-left-furious/
      • soczek_bez_gazu Re: Z drugiego końca kija - do przemyślenia 22.03.14, 16:18
        Tym profesorem był Albert Einstein.
      • minor.revisions ajajajaja. 22.03.14, 17:22
        www.youtube.com/watch?v=CKCvf8E7V1g
      • minor.revisions URBAN LEGEND 22.03.14, 17:26
        www.snopes.com/college/exam/socialism.asp
        • araceli Re: URBAN LEGEND 22.03.14, 17:47
          Urban Legend powiadasz? Przerabiałam to parę razy np. w tzw. 'pracy zespołowej'. Taka już ludzka natura - po co pracować skoro inny może tyrać na Ciebie? Jakiś czas temu w UK była głośna sprawa pary z dzieckiem, której NIE OPŁACAŁO się pracować bo z socjalu mogli żyć całkiem dobrze. SAMO ŻYCIE.
          • minor.revisions Re: URBAN LEGEND 22.03.14, 18:15
            no, USA też to przerabiało. Tyle, że tam pieniądze podatników wyciągnęły z głębi gówna nie najbiedniejszych, tylko najbogatszych, "za wielkich, by upaść" i na tyle wielkich, że mogły bezkarnie kraść. To ja już wolę jakiejś parze z dzieckiem dać.
    • lech.boleslaw.w Neoliberałowie i korwiniści-reprezentacja bogatych 22.03.14, 14:18
      Oni stoją po stronie bogactwo, dużych różnic społecznych, prawa dżungli i wolnoamerykanki wśród pracodawców. Uważają, że nie ma co komu blokować wiejskiego sprytu i cwaniactwa, gdyż jak ktoś jest frajerem to jego wina i nie ma co nikomu blokować dorabiania się na ludzkiej naiwności, czy biedzie.
    • duzeq Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 14:19
      Chryste, jakie bzdety. To jedno zdanie jest dobrym podsumowanie bzdetowania:

      ""Nic więc raczej nie zmieni wiary dobrze zarabiającego prymitywa w to, że zarabia dużo, bo jest zdolny, wartościowy i ''rynek go lepiej wycenia'', a nie dlatego, że dzięki zbiegowi okoliczności zajmuje lepsze miejsce niż pisarka Malanowska w polskim systemie ekonomii politycznej".

      To oznacza, ze ten lewacki autor artykulu uwaza, ze cos, co sie osiagnelo zazwyczaj ciezka praca i wlasnym talentem to jeno zbieg okolicznosci. Ze dobrze zarabiajacy to prymityw, ktoremu sie tylko, na nieszczescie, udalo. Tak z oblokow mu spadlo. A biedna pisarka zostala niedoceniona przez polski system ekonomii. Poziom pisarstwa, zainteresowanie odbiorcow dzialanoscia, sens dzialanosci tej pani nie ma nic do rzeczy. Prymitowi sie udalo, pani pisarce nie - dobre, dobre...

      Jak mozna byc tak gleboko naiwnym, zeby nie powiedziec glupawym?
      • lech.boleslaw.w Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 14:29
        Akurat pisarka to głupi przykład, ale prawdą jest że liberałowie stoją po stronie bogaczy i koncernów. Stąd nie na rękę im prawa pracownicze, koszty pracy oraz związki zawodowe. Koncerny produkują w Chinach itp. nie tylko dlatego, że koszty pracy są niskie, a prawa pracownicze luźne. Na rękę są im też słabe związki. W Azji często działacze związkowi giną w dziwnych okolicznościach.
      • crises Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:49
        Ale on ma po części rację. Do sukcesu potrzebne jest szczęście, jak go nie masz, to prędzej zdefekujesz na niebiesko, niż osiągniesz sukces. Największe sukcesy osiąga się dzięki temu, że się jest we właściwym miejscu o właściwym czasie.

        Malanowska to jednak odrębny przypadek. Nigdy o tej pani ze słyszałam do czasu tej afery, a jakoś nikt nie musi mi mówić, kim jest Miłoszewski. Niszowe książki, zero promocji - ja bym się tam i cieszyła z 6 k.
        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:53
          crises napisała:
          > , to prędzej zdefekujesz na niebiesko, niż osiągniesz sukces. Największe sukces
          > y osiąga się dzięki temu, że się jest we właściwym miejscu o właściwym czasie.

          Tyle, że będąc tym 'właściwym miejscu i czasie' trzeba jeszcze na przykład mieć właściwą wiedzę, właściwe umiejętności, właściwe pomysły. W ogóle d0 znalezienia się we 'właściwym miejscu i czasie' też trzeba się przyłożyć.
          • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:01
            > Tyle, że będąc tym 'właściwym miejscu i czasie' trzeba jeszcze na przykład mie
            > ć właściwą wiedzę, właściwe umiejętności, właściwe pomysły. W ogóle d0 znalezie
            > nia się we 'właściwym miejscu i czasie' też trzeba się przyłożyć.

            obecnie większośc tych, którzy robią wielką kasę, "przyłożyła się" do bycia "we wlaściwym miejscu i czasie" tym, że urodzila się w takiej, a nie innej rodzinie, masz tę świadomość? Mit pucybuta już dawno nie bangla.
            • duzeq Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:10
              A masz swiadomosc, ze my tu mowimy nie o zarabiajacych tysiace/ miliony (?) na zdjeciach w gumiakach z powodu nawiska Hilton tylko o ludziach, ktorym kiedys sie chcialo bardziej niz innym i ktorzy dzieki swojej pracy i talentowi zyja na relatywnie wygodnym poziomie? Sprowadzanie swiata do bogaczy pierdzacych zlotem i Chinczykow zapie...jacych za lyzke ryzu jest idiotyczne.
              • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:16
                a masz świadomość, że klasa średnia znika i rozpływa się jak sen złoty i na razie tendencje są takie, że dzięki pracy i talentowi możesz się nierzadko w dupę pocałowaqć? poguglaj sobei np. o adiuknktach na amerykańskich uczelniach, którzy żyją za coś w rodzaju minimum socjalnego.
                • duzeq Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:28
                  Ale dlaczego adiunkci? Oni nie robia na wlasna reke, oni dostaja kase od uniwerkow.
                  I wiadomo, ze talent plus ciezka praca nie rowna sie od razu sukces, natomiast protestuje przeciwko nazywaniu ludzi, ktorzy dorobili sie dzieki lepszym wyborom na studiach, talentowi i pracy prymitywami, ktorzy nie rozumieja, ze mieli tylko szczescie glupiego. O to mi chodzi.
                  • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:36
                    duzeq napisała:

                    > Ale dlaczego adiunkci?

                    bo są przykładem ludzi, którzy w swoją karierę włożyli sporo czasu, pracy, talentu i forsy, a mimo to są dokładnie w dupie, czyli jest to dokładne zaprzeczenie waszym teoryjkom, że talentem i pracą ludzie się bogacą.

                    > I wiadomo, ze talent plus ciezka praca nie rowna sie od razu sukces, natomiast
                    > protestuje przeciwko nazywaniu ludzi, ktorzy dorobili sie dzieki lepszym wyboro
                    > m na studiach, talentowi i pracy prymitywami, ktorzy nie rozumieja, ze mieli ty
                    > lko szczescie glupiego.

                    tyle, że tych ludzi, którzy się rzeczywiśice mogą dorobić wlasną pracą, bez podkladki w rodzaju pieniędzy tatusia jest jakiś promil promila, to znaczy jeszcze są, ale jest ich coraz mniej. Rewolucja cyfrowa po pierwsze zlikwidowala masę miejsc pracy, po drugie sprawila, że masa dóbr stala się dostępna za free, co sprawia, że ludzie, którzy oferowali pewne usługi czy towary, hcoćby nei wiem, jak ciężko pracowali, zostali w głębokiej dupie.
                    • duzeq Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 20:04
                      bo są przykładem ludzi, którzy w swoją karierę włożyli sporo czasu, pracy, tale
                      > ntu i forsy, a mimo to są dokładnie w dupie, czyli jest to dokładne zaprzeczeni
                      > e waszym teoryjkom, że talentem i pracą ludzie się bogacą.

                      Ale adiunkci tak sobie postanowili, tak? Ze beda siedziec na biednej pensji i starac sie o tenure.
                      Moga miec kopalnie talentu i pracowitosci, ale pracuja w takim systemie, ktory nie zapewnia od samego poczatku wzbogacenia sie.
                      Talentem i praca MOZNA sie wzbogacic, obowiazku nie ma, gwarancji tez nie.

                      A skoro rewolucja cyfrowa spowodowala, ze masa dobr stala sie dostepna za free, prosze, podaj mi jakiegos linka do darmowych butow, ananasow i mebli. A, i lody czekoladowe chetnie za darmo zjem.
                      • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 20:19
                        > Ale adiunkci tak sobie postanowili, tak? Ze beda siedziec na biednej pensji i s
                        > tarac sie o tenure.


                        Postanowili sobie, że będą starać się o tenure. Nie sądzę, żeby sobie postanawiali, że będą jechać na minimalnych śmeiciówkach i zastanawiać się, skąd wytrzasnąc kasę na spłatę gigantycznego student loan.
                      • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 20:21

                        > A skoro rewolucja cyfrowa spowodowala, ze masa dobr stala sie dostepna za free,
                        > prosze, podaj mi jakiegos linka do darmowych butow, ananasow i mebli. A, i lod
                        > y czekoladowe chetnie za darmo zjem.

                        narazasz się na śmieszność.
                        po pierwsze, nei powiedziałam, że wszystkie.
                        po drugie, w tej chwili nie, ale już niedługo tak - za sprawą upowszechnienia druku 3D będę ci mogla podać takiego linka, ku nieszczęściu lokalnych stolarzy i szewcow.
                      • crises Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:02
                        Nie pierdziel, silvuple.

                        Zasadniczo całą rozrywkę i statystycznemu obywatelowi wystarczającą porcję informacji możesz mieć za free. Beatlesi kupowali sobie po rollsie po sukcesie jednego singla. Obecne gwiazdeczki mają - z punktu widzenia szarego obywatela - nadal fxuj kasy, ale na rollsa to se muszą trochę zapitalać.
                        • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 23:10
                          Obecne gwiazdeczki mają - z punktu widzenia szarego obywatela - nad
                          > al fxuj kasy, ale na rollsa to se muszą trochę zapitalać.

                          bardzo niewiele gwiazdeczek ma teraz więcej, niż statystyczny obywatel. większośc przez serwisy typu spotyfy to zarabia nooooo jeśli na waciki, to na jedną paczkę do podziału.
                          nie wspominając już o dziennikarzach, reporterach, fotoreporterach itp, którzy zostali pozwalniani z pracy, bo przecież są frajerzy twitujący newsy za darmom, a redaktorom dano ajfony, żeby robili zdjęcia, bo taniej.
                      • claudel6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 01:56
                        pierwszy przykład z brzega - internet w wielu miejscach jest za darmo. free wi-fi.
                        a z tego internetu - za darmo muzyka i filmy - i niekoniecznie nielegalnie (np. Spotify udostępnia muzykę całkowicie za darmo). albo np. prasa - prasa w internecie jest za darmo.
                        porady na e-matce - też są za darmo (choc ile zdrowia trzeba stracić..)
                        • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 15:25
                          claudel6 napisała:

                          > porady na e-matce - też są za darmo (choc ile zdrowia trzeba stracić..)
                          big_grinbig_grinbig_grin
              • crises Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:44
                Nie chcę martwić, ale wszystko wskazuje na to, że jeszcze za Twojego życia tak będzie: trochę kolesi pierdzących złotem i całą resztę zapitalającą za miskę ryżu. Na naszych oczach właśnie to się dzieje. Prawdopodobieństwo awansu z klasy to klasy społecznej w Stanach jest dziś kilkudziesięciokrotnie mniejsze niż w latach 70. (odsyłam do ostatniej książki Orlińskiego), mit "od pucybuta do milionera" poszedł się walić już dawno temu.

                Pracy, która zapewni Tobie albo komukolwiek innemu jest coraz mniej. Będzie trochę (naprawdę trochę, o dwa rzędy wielkości więcej nieźle opłacanych specjalistów) i mrówki-robotnice - klepanie danych, callcenters, handel, usługi, klasyczna McPraca, za mało by żyć, za dużo by umrzeć, jak pracownicy Wallmartu dziś, którzy dostają zasiłki z opieki społecznej, bo zarabiają tak mało, że się kwalifikują.
          • crises Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:13
            Tylko że nie.

            Jedną z najbardziej spektakularnych karier, przynajmniej chwilowych - takich, które obserwowałam osobiście i z bliska - zrobił koleś, który był kompletnym dupkiem i dyletantem, a awansował, bo pił i chodził na papierosa z właściwymi ludźmi.

            Zanim go z hukiem wywalili, zdążył rozpieprzyć pół firmy (a potem musiał zwiewać do UK na zmywak, bo tu nikt go nie chciał zatrudnić), ale co się nachapał, to jego (jego jedna pensja to była kwota, jakiej nigdy nie miałam w ręce).

            Historia biznesu jest pełna przypadków, kiedy to odnoszący sukces nie wniósł od siebie nic - chyba, że dla Ciebie "właściwie umiejętności" to kradzież cudzego pomysłu i wyrolowanie wspólnika z kasy (zapewne wiesz, o kim mówię).
            • duzeq Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:40
              A ja znam pare osob, ktore z firmy garazowej rozkrecily calkiem fajny biznes. Znam nawet jednego, ktory zrobil ze swojego warsztatu firme miedzynarodowa, lidera w tej branzy, No i o czym to swiadczy? Ano o tym, ze dowody anegdotyczne nic swiezego do dyskusji nie wnosza.
              Sa palanty, ktorzy mieli szczescie picia z wlasciwymi osobami, sa ludzie, ktorzy dorobili sie zapie...jac.
              Ale przeslanie artykulu bylo takie, ze oto w liberalizmie (ktorego w Polsce nie ma) odnoszacy sukcesy mysla, ze to dzieki, hahaha, ich pracy, a wiadomo, ze to dzieki szczesciu/piciu w odpowiednim miejscu, A biedna pani pisarka, ktora tez sie otyrala, nie zarabia. Wstretny liberalizm! W komunistycznym socjalizmie byloby wszak inaczej - wszystkim by nakazano czytac ksiazki pani pisarki, bylby tez nakaz zakupu i nie musialaby liczyc na szczescie.
              • crises Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 22:49
                Ja też mam całkiem fajny biznes dzięki własnemu zapitalaniu.

                Stać mnie tylko na w miarę komfortowe życie na co dzień, fajne wakacje, dom i dobry samochód. Ale przypomnę nieśmiało, że w takim standardzie amerykański (i zachodnioeuropejski) wykwalifikowany robotnik fabryczny żył w latach 60-tych.

                Zaraz, chwila, moment - toż w dodatku on zwykle miał na utrzymaniu niepracującą żonę i rodzinę, a tu mamy sytuację z dwoma pracującymi osobami zarabiającymi dobrze powyżej średniej krajowej. Nadal twierdzisz, że to jest takie fpytę?
            • claudel6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 01:59
              > Historia biznesu jest pełna przypadków, kiedy to odnoszący sukces nie wniósł od
              > siebie nic - chyba, że dla Ciebie "właściwie umiejętności" to kradzież cudzego
              > pomysłu i wyrolowanie wspólnika z kasy (zapewne wiesz, o kim mówię).

              biznesowa historia serwisu Grono jest idealnym tego przykładem.
              • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:23
                claudel6 napisała:

                > > Historia biznesu jest pełna przypadków, kiedy to odnoszący sukces nie wni
                > ósł od
                > > siebie nic - chyba, że dla Ciebie "właściwie umiejętności" to kradzież cu
                > dzego
                > > pomysłu i wyrolowanie wspólnika z kasy (zapewne wiesz, o kim mówię).
                >
                > biznesowa historia serwisu Grono jest idealnym tego przykładem.

                Historia biznesu, jak to w ogóle historia jest pełna różnych przypadków. Także zupełnie odwrotnych czyli przykłady osób, które osiągają sukces dzięki własnym talentom i pracowitości - czy np. Justyna Kowalczyk jest pracowita, ma charakter czy to jednak jest medale to znajomości i cwaniactwo?

                Generalnie zawsze znajdzie się przykład na poparcie jakiejś tezy. Ale właśnie wybór tezy pokazuje bardzo często dlaczego i kto je wygłasza - zazwyczaj ci, którym się nie udało.
                Lepiej cudzy sukces zrzucać na "szczęście" "znajomości" "kradzież" "cwaniactwo" bo wtedy człowiek, który sukcesu nie odniósł czuje się gorszy, taka prosta redukcja dysonansu poznawczego.
                Jestem w 100% pewna, że ludzie, którzy wygłaszają takie tezy, to ci którym nie wyszło.
                • crises Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:46
                  Sportowcy to o tyleż przykład z doopy, że do tego przede wszystkim trzeba mieć talent i odpowiednie warunki (=geny).
                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:48
                    crises napisała:

                    > Sportowcy to o tyleż przykład z doopy, że do tego przede wszystkim trzeba mieć
                    > talent i odpowiednie warunki (=geny).

                    I wszyscy, którzy to mają osiągają sukces w sporcie. Jak sądzisz?
                    • crises Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:02
                      Uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory.

                      Nie wszyscy, którzy to mają, osiągają, ale niemający nie osiągają na pewno, choćby się skręcili i biegali po lesie z oponami 26 godzin na dobę.
                      • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:19
                        Zgadza się, życie jest niesprawiedliwe, jeden ma więcej drugi ma mniej.
                        Ani uroda, ani inteligencja, ani zdolności nie są równo podzielone.
                        Ale jakoś nie przychodzi do głowy protestować gdy z powodu urody ktoś zostaje miss, a przecież wymaga to znacznie mniej wysiłku niż rozkręcenie firmy.
                        Podobnie nie oburza jak ktoś zdobywa tytuł profesora i mało kto uważa, że zdobył go dlatego, że miał znajomości i szczęście, bo urodził się inteligentny.
                        Ale jeśli komuś się uda "zdobyć" pieniądze to wiadomo - wyłącznie dzięki szczęściu, cwaniactwu i złodziejstwu i koniecznie powinien się pieniędzmi z innymi podzielić.
                        • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 17:23
                          Ale gdy jakiś oszust okradający nas w świetle prawa (a to co się stało na Wallstreet było przestępstwem) mówi że nie może upaść bo jest za duży to mam tylko jedno życzenie - by zawisł na strunie od fortepianu. Ja na tym w przeciwieństwie do niego nic nie stracę.
                • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:53
                  Także
                  > zupełnie odwrotnych czyli przykłady osób, które osiągają sukces dzięki własnym
                  > talentom i pracowitości - czy np. Justyna Kowalczyk jest pracowita, ma charakte
                  > r czy to jednak jest medale to znajomości i cwaniactwo?

                  to może być wiele rzeczy, np. łut szczęścia, bo akurat tego dnia na kontrolę dopingu wzięli kogo innego (nie twierdzę, że ona bierze, ale wielu medalistów owszem). Ale nei w tym rzecz. Złoty medalista jest wyłoniony jeden z dziesiątków uczestników, którzy są wyłonieni jako jedyni z dziesiątków kandydatow, którzy są wyłonieni jako najlepsi z setek chętnych. Nosz do kkkkkuuuu...yy nędzy, społeczeństwo nei jest od tego, żeby wspierać dotacjami jedną, najlepszą osobę, społęczeństwo jest od tego, żeby wszyscy się wspierali wzajemnie. Kowalczyk na wyjazd do Sochi dostała od podatników ile, 8 osób do obsługi? I ministerstwo sportu pewnie też jakąś tam pulę na finansowanie jej sukcesu ma. Co podatnicy mają z sukcesu Kowalczyk? Konkrety proszę.
                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:56
                    minor.revisions napisała:

                    > Kowalczyk na wyjaz
                    > d do Sochi dostała od podatników ile, 8 osób do obsługi? I ministerstwo sportu
                    > pewnie też jakąś tam pulę na finansowanie jej sukcesu ma. Co podatnicy mają z s
                    > ukcesu Kowalczyk? Konkrety proszę.

                    Przestaw myślenie z "mieć" na "być" to nie będziesz zadawać takich pytań.
                    • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:57
                      larrisa napisała:

                      > minor.revisions napisała:
                      >
                      > > Kowalczyk na wyjaz
                      > > d do Sochi dostała od podatników ile, 8 osób do obsługi? I ministerstwo s
                      > portu
                      > > pewnie też jakąś tam pulę na finansowanie jej sukcesu ma. Co podatnicy ma
                      > ją z s
                      > > ukcesu Kowalczyk? Konkrety proszę.
                      >
                      > Przestaw myślenie z "mieć" na "być" to nie będziesz zadawać takich pytań.
                      A zapłacę być w sklepie?
                      • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 14:08
                        antyk-acap napisał:

                        > Przestaw myślenie z "mieć" na "być" to nie będziesz zadawać takich pytań.
                        > A zapłacę być w sklepie?

                        Jeśli sądzisz, że biznes opiera się tylko na pieniądzach to nie dziwi się, że część z was ma przekonanie, że sukces osiąga tylko cwaniak. Zresztą doskonale widać, że nie orientujecie się zupełnie w sprawach ekonomicznych, choćby takich jak sponsoring sportowców i ile państwo na tym zarabia.
                        • minor.revisions idiotko 23.03.14, 14:15
                          nie chodzi o to, że sukces osiąga tylko cwaniak albo, że może nie trzeba być cwaniakiem, wystarczy być najbardziej utalentowany, najbardziej pracowitym i mieć jajwięcej pieniędzy.
                          Chodzi o to, że nie można calego społęczeństwa karmić tym, że jedna osoba osiągnęła sukces. Na szczycie jest z założenia miejsce dla JEDNEJ osoby, i to czasowo, zanim nie przyjdzi ektoś lepszy.
                          Tu nie chodzi o to, co trzeba, żeby osiągnąć sukces, tylko o to, że społęczeńśtwo nei może powiedzieć "zdychaj" każdemu, kto się nie dostał na szczyt (czyli wszystkim z wyjątkiem jednej osoby).
                          • lech.boleslaw.w I to jest bardzo mądra myśl! 23.03.14, 14:59
                            Każdy, kto uczciwie pracuje ma prawo do godnego życia!

                            minor.revisions napisała:

                            > nie chodzi o to, że sukces osiąga tylko cwaniak albo, że może nie trzeba być cw
                            > aniakiem, wystarczy być najbardziej utalentowany, najbardziej pracowitym i mieć
                            > jajwięcej pieniędzy.
                            > Chodzi o to, że nie można calego społęczeństwa karmić tym, że jedna osoba osiąg
                            > nęła sukces. Na szczycie jest z założenia miejsce dla JEDNEJ osoby, i to czasow
                            > o, zanim nie przyjdzi ektoś lepszy.
                            > Tu nie chodzi o to, co trzeba, żeby osiągnąć sukces, tylko o to, że społęczeńśt
                            > wo nei może powiedzieć "zdychaj" każdemu, kto się nie dostał na szczyt (czyli w
                            > szystkim z wyjątkiem jednej osoby).
                      • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 15:30
                        antyk-acap napisał:
                        > > Przestaw myślenie z "mieć" na "być" to nie będziesz zadawać takich pytań.
                        > A zapłacę być w sklepie?

                        Otóż to!
                    • crises Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:08
                      Ja chętnie - dochód minimalny dla każdego i już przedstawiam myślenie w minutę sześć.
                • joxanna1 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:46
                  Popraw mnie, jeśli się mylę, ale Justyna Kowalczyk chodziła do publicznej szkoły (finansowanej z podatków) i to takiej specjalistycznej, wymagającej poważniejszego wyposażenia i programu. Prawdopodobnie korzystała z publicznej służby zdrowia, a podejrzewam, że kontuzje zdarzały jej się częściej, niż innym ludziom.

                  Nie mam też pewności, jak jest finansowany sport, ale czy nie istnieje coś takiego jak 'stypendia' z budżetu państwa?

                  Już Bill Gates na to wpadł, kiedy parę lat temu ogłosił, że jego sukces to nie kwestia tylko jego samozaparcia, geniuszu, kontaktów i marketingu. Także tego, że wychował się w uprzywilejowanym środowisku, korzystał z publicznych dróg, z tego, że mieszka we w miarę urządzonym państwie, w którym jest wiele osób wykształconych w państwowym szkolnictwie i które z definicji stały się jego klientami.
        • duzeq Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:01
          Tak, trzeba sie czasem znalezc we wlasciwym miejscu, a czasem we wlasciwym czasie. Ale sama geopozycja bez talentu i zapierdaaaalania niczego nie da. Natomiast pan tutaj lekka reka napisal, ze oto taki zapierdaalajacy prymityw mysli, ze to dzieki ciezkiej pracy osiagnal sukces, a to przeciez nieprawda, to kosmos mu sie u stop polozyl. Bez jaj.
          • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 19:54
            duzeq napisała:

            > Natomias
            > t pan tutaj lekka reka napisal, ze oto taki zapierdaalajacy prymityw mysli, ze
            > to dzieki ciezkiej pracy osiagnal sukces, a to przeciez nieprawda, to kosmos mu
            > sie u stop polozyl. Bez jaj.

            Bo tak po prostu prościej. Łatwiej sobie wytłumaczyć "nie osiągnąłem niczego bo po prostu nie miałem szczęścia/znajomości/układów" niż "nie osiągnąłem niczego bo jestem mniej zdolny czy mniej pracowity".
      • claudel6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 01:51
        Ze dobrze zar
        > abiajacy to prymityw, ktoremu sie tylko, na nieszczescie, udalo.

        znam takich kilku osobiście.
    • lech.boleslaw.w Liberałowie zapomnieli, że bywały rewolucje. 22.03.14, 14:40
      I wtedy kapitalista/arystokrata mógł się cieszyć jak rewolucjonista zostawiał go co prawda w samych skarpetkach, ale darował mu żonie. Bo by było to dobrą wolą rewolucjonisty, który mógł przecież kapitalistę powiesić na szubienicy albo zafundować mu kulkę w tył głowy.
      • krejzimama Re: Liberałowie zapomnieli, że bywały rewolucje. 22.03.14, 14:46
        Leki trzeba było wziąc o 12 czy 14?
        • lech.boleslaw.w Re: Liberałowie zapomnieli, że bywały rewolucje. 22.03.14, 15:05
          A czy ja bronię tutaj Stalina, Lenina, Mao i Pol Pota? Rewolucje były następstwem ucisku społecznego biedniejszych warstwa przez możnych. Polscy chłopi też byli klasą niewolniczą.
          P.S. Liberałowie mają często takie same argumenty jak zwolennicy niewolnictwa z poprzednich wieków. Kiedyś obrońcy pańszczyzny i niewolnictwa mówili takim samym głosem, że pańszczyzny i niewolnictwa znieść nie można, bo szlachcie, przedsiębiorcom i panom na folwarkach przestanie się opłaca prowadzić interesy.
      • lech.boleslaw.w Darował mu życie. 22.03.14, 15:07
        Życie, nie żonie. Coś błędy dzisiaj sadzę nagminnie.
    • woman_in_love znam ludzi w IRL, na socjalu i żyje im się lepiej 22.03.14, 15:34
      niż pracującym. Dziewczyna z dzieckiem, opłacają jej mieszanie (2 pokoje) warte 1000 euro/ miesiąc. Do tego jakieś tam pieniądze na przeżycie. Obok mieszka druga, musi z kimś wynajmować (identyczny standard, nawet meble te same), płaci uczciwie 500/miesiąc sama. W pracy podatek zeżarł jej 40-kilka % pensji.

      Socjalizm pełną gębą. I sprawiedliwość. Jeden nic nie musi robić i świetnie żyje. Drugi żyje w identycznym standardzie i mu 40% zarobków zabierają.
      • lech.boleslaw.w Re: znam ludzi w IRL, na socjalu i żyje im się le 22.03.14, 15:37
        Dlatego musi być zdrowy umiar. Skrajne państwo socjalne i dziki kapitalizm to 2 skrajności. A wszelkie skrajności są szkodliwe i dalekie od zdrowego rozsądku.
        • woman_in_love nie ma ani w UE dzikiego kapitalizmu, ani w PL 22.03.14, 15:41
          Jest za to ogromny socjal: zaczynając od rozbuchanych emerytur po kilka tysięcy, przez darmową i nadal świetną służbę zdrowia, darmowe szkolnictwo i wiele innych rzeczy. Tylko to nie znaczy, że trzeba jeszcze na żarcie ludziom dawać. Każdy dorosły i zdrowy człowiek jest w stanie zarobić sobie na jedzenie, bez przesady.
          • lech.boleslaw.w Re: nie ma ani w UE dzikiego kapitalizmu, ani w P 22.03.14, 15:47
            A dlaczego koncerny mają dawać pracownikom ochłapy, pracownicy żyć poniżej godności człowieka, a prezesi mają mieć biliony dolcóww na koncie? Liberałowie stoją na stanowisku, że jak pracodawca kogoś wyzyskuje to jego sprawa, bo wyzyskiwany widocznie się na to godzi.
            • lech.boleslaw.w Re: nie ma ani w UE dzikiego kapitalizmu, ani w P 22.03.14, 15:49
              W PL nie powiedziałbym o wielkim socjalu. U nas socjal jest śmieszny. Mamy po prostu wysokie podatki i to nie wszystkie. Podobno nasz CIT akurat jest niski względem innych państw europejskich.
              • woman_in_love socjal to nie tylko kasa do ręki 22.03.14, 15:56
                To także właśnie ta opieka medyczna (nadal jedna z lepszych), darmowe/tanie przedszkola (w IRL nie opłaca się dać dziecka do przedszkola takie to jest drogie), darmowe szkoły, emerytury, itd.
                • lech.boleslaw.w Re: socjal to nie tylko kasa do ręki 22.03.14, 16:05
                  A czemu ludzie mieliby być przeciwko temu wszystkiemu, skoro to jest dla nich wygodne?
                  • woman_in_love wygodne są 40% podatki? ale nie dla pracujących... 22.03.14, 16:19



            • woman_in_love nie ma liberalizmu w UE, ani PL 22.03.14, 15:54
              Jest za to neomerkantylizm. Wszystko jest tu przeregulowane i określone prawnie, nawet stawki minimalne. Niestety, nie da się bardziej podnieść stawek minimalnych, bo jak wykazały doświadczenia UE, firmom zaczyna się potem opłacać uciekać gdzie indziej. I faktycznie - koncerny pouciekały z UE do Chin i pracy nagle brak. Liberałowie stoją zatem na stanowisku, że to pracodawca powinien ustalać pensje a nie rząd, bo jak zacznie to robić rząd i tacy działacze jak ty, to może się okazać że tej pracy nie będzie w ogóle.
              • lech.boleslaw.w Re: nie ma liberalizmu w UE, ani PL 22.03.14, 16:10
                Za to jak praca jest do bani, to ludzie wolą siedzieć na zasiłkach i mieć święty spokój, bo małą mają motywację by robić za półdarmo u jakiegoś badylarza, który sam ma dwa porszaki, a pracownika nie stać na coś więcej niż chleb ze smalcem. Poza tym zbyt duże różnice społeczne mogą prowadzić do wzrostu przestępczości, a także nastrojów rewolucyjnych. Ludzie w końcu mieli będą mieli dość i spalą żywcem działaczy, ale dla odmiany tych z Lewiatana. Jak ktoś ma robić za miskę ryży, to będzie wolał socjal (co zaradniejsi wybiorą życie gangstera).
                • woman_in_love doświadczenia chińskie pokazują co innego 22.03.14, 16:15



                  • lech.boleslaw.w Re: doświadczenia chińskie pokazują co innego 22.03.14, 16:20
                    W Chinach jest silny, niedemokratyczny aparat represji który to wszystko trzyma.
                    • woman_in_love nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 16:24
                      (bez służby zdrowia i emerytur), że dopiero reformy liberalno-kapitalistyczne go postawiły na nogi. Więc po co się buntować przeciw lepszemu?
                      Natomiast UE ciągle biednieje a kolejne reformy socjalistyczne tylko ten upadek przyśpieszają.
                      • antyk-acap Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 17:09
                        Propagujesz jakieś kalki umysłowe na temat Unii. Podaj przykład tych socjalistycznych reform Unii Europejskiej?
                      • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 17:20
                        że dopiero reformy liberalno-kapitalistyczne g
                        > o postawiły na nogi. Więc po co się buntować przeciw lepszemu?
                        > Natomiast UE ciągle biednieje a kolejne reformy socjalistyczne tylko ten upade
                        > k przyśpieszają.

                        no, USA też biednieje (to znaczy jest garstka prywatnych osób, które się bogacą, ale one swoje dochody wysyłają do rajow podatkowych), natomiast klasa średnia znika (i zameinai się w ubogą) i już wiadomo, że obecne pokolenia będą biedniejsze od swoich rodziców.
                        Parę książek w temacie napisano, nie jakąś demagogiczną anegdotkę, opartą na bzdurach (gdzie Obama mówił, że należy zrównać dochody?)
                        • araceli Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 17:51
                          minor.revisions napisała:
                          > Parę książek w temacie napisano, nie jakąś demagogiczną anegdotkę, opartą na bz
                          > durach (gdzie Obama mówił, że należy zrównać dochody?)

                          'Anegdotka' jest oparta na znajomości ludzkiej natury. I nie odnosi się do równania dochodów tylko równania świadczeń (zdrowotnych konkretnie) niezależnie od ponoszonej składki - słynna reforma Obamy.
                          • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 18:18
                            ciekawe, jakim cudem kraje skandynawskie sobie w takim razie radzą. Tam ufoludki mieszkają i mają jakąś inną, nieludzką naturę?

                            A o reformie Obamy to chyba słyszałaś tyle, że jest, ale o co w niej chodzi, nie masz bladego pojęcia.
                            • araceli Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 18:28
                              Zdajesz sobie sprawę jakie podatki są w krajach skandynawskich?
                              • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 19:00
                                araceli napisała:

                                > Zdajesz sobie sprawę jakie podatki są w krajach skandynawskich?

                                zdaję, i co z tego? chodzi o to, że mimo tych wysokich podatków i polityki, mającej na celu redukcję rozwarstwienia, te kraje nie padają, poziom życia jest wysoki i ludzie nie usiłują stamtąd emigrować ani nie słyszy się o milionach szwedzkich czy norweskich młodocianych matek na socjalu. Zatem twoja bajeczka o naturze ludzkiej niekoiecznie jest granitowo prawdziwa.
                                • araceli Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 19:05
                                  minor.revisions napisała:
                                  > nie słyszy się o milionach szwe
                                  > dzkich czy norweskich młodocianych matek na socjalu. Zatem twoja bajeczka o nat
                                  > urze ludzkiej niekoiecznie jest granitowo prawdziwa.

                                  A na wyspach już tak. Inna natura ludzka tam? Uwielbiam takie z d.py przykłady - wyjątek uczyniony regułą, która jakoś w reszcie świata nie działa. A szczególnie przykład Norwegii dowodzi braku znajomości tematu - sprawdź sobie skąd Norwegia ma taką kasę i przestań pitolić.
                                  • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 19:11
                                    > A na wyspach już tak. Inna natura ludzka tam?

                                    Nie. Nie inna natura, tylko inny system, natomiast po prostu Twoja diagnoza natury jest błędna.

                                    A szczegól
                                    > nie przykład Norwegii dowodzi braku znajomości tematu - sprawdź sobie skąd Norw
                                    > egia ma taką kasę i przestań pitolić.

                                    ale to nie chodzi o to, skąd kraj ma kasę, tylko jak nią gospodaruje.
                                    • duzeq Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 19:23
                                      To JEST inna natura. Nie mozna porownywac systemu panujacego w danym kraju do reszty swiata, bo dany system/ustroj oparty jest na kulturze, tradycji i historii. To co dziala w dosc hermatycznych protestanckich spoleczenstwach nie jest rozwiazaniem dla calego swiata.

                                      > ale to nie chodzi o to, skąd kraj ma kasę, tylko jak nią gospodaruje.

                                      Co to znaczy nie o to chodzi? Jezeli odkryjesz w swoim kurniku kure znoszaca zlote jajka, to bedziesz kasa zupelnie inaczej gospodarowac niz w przypadku kiedy bedziesz musiala o 5 nad ranem z jajkami na targ zapie...c. To nie sztuka porozdzielac zasileczki i porozdawac roczne urlopy macierzynskie jak sie ma sezam zamiast budzetu.
                                      • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 19:32
                                        duzeq napisała:

                                        > To JEST inna natura. Nie mozna porownywac systemu panujacego w danym kraju do r
                                        > eszty swiata, bo dany system/ustroj oparty jest na kulturze, tradycji i histori
                                        > i

                                        dobrze, przyjmijmy, że różne kraje różnią się między sobą niczym różne planety zamieszkałe przez różne gatunki. Ale w takim razie przykładanie brytyjskiego problemu do Polski, co czyni araceli, też nie ma sensu, bo to jednak też odrębna kultura, tradycja i historia. Nie ma żadnego powodu, dla którego mielibyśmy się powoływać na przyklad UK, a Skandynawię traktować jak obcą planetę. Albo przyjmujemy, że oba systemy są możliwe, albo żaden. Uczciwie proszę.

                                        > Co to znaczy nie o to chodzi? Jezeli odkryjesz w swoim kurniku kure znoszaca zl
                                        > ote jajka, to bedziesz kasa zupelnie inaczej gospodarowac niz w przypadku kiedy
                                        > bedziesz musiala o 5 nad ranem z jajkami na targ zapie...c

                                        oczywiśice.
                                        Ale mając tę kurę znoszącą złote jajka możesz albo zdecydować, że podniesiesz poziom życia całego kurnika, albo, że zostaniesz dyktatorem kurnika, bo żadna kura ci nie podskoczy.
                                    • araceli Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 21:15
                                      minor.revisions napisała:
                                      > Nie. Nie inna natura, tylko inny system

                                      No właśnie system jest ten sam.

                                      > ale to nie chodzi o to, skąd kraj ma kasę, tylko jak nią gospodaruje.

                                      Najpierw w ogóle musi mieć CZYM gospodarować.
                                  • yuka12 Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 23.03.14, 19:44
                                    Bo na Wyspach z kolei jest inny problem. Opieka instytucjonalna nad malymi dziecmi sporo kosztuje, natomiast w wielu rejonach kraju trudno o prace z wieksza niz minimalna stawka. Tymczasem jak dwojka ludzi pracuje na caly etat i przekracza magiczna granice, dostaje minimalne wsparcie od panstwa, natomiast musi wszystkie wydatki oplacic z wlasnej kieszeni. I w sumie taka para z dziecmi zyje na podobnym poziomie, jak sasiednia para beneficjentow systemu. Bo tam pan domu odwali wymagane minimum godzin pracy, ze wzgledu na niskie dochody i ew. bezdomnosc hrabstwo daje im niskoplatne lokum, doplaca do posilkow dla dzieci w szkole, dostaja dodatkowe pieniadze na ich uniformy czy chociazby mleko, zwrot kosztow rejestrowanej opieki + inne benefity. Jednakze rzad UK stopniowo ogranicza to rozdawnictwo i coraz wiecej wymaga zanim cokolwiek da. CAB jest oblegany przez osoby, ktorym do tej pory niezle sie zylo na zasilkach, a teraz musza zaczac myslec jak przezyc.
                                • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 19:09
                                  wiesz, dlaczego teoretycznie może i byś maiła rację, ale w praktyce możesz się ze swoimi teoriami walić?
                                  bo gdyby tak było, że każdy startuje od tego samego punktu i ile sobie wypracuje, tyle będzie miał (to jest mniej więcej sytuacja, którą, jak rozumiem, opisujesz z tych prac zespołowych) - to by to się trzymalo kupy, rzeczywiście nie fair by było, gdyby na 10 osób pracujących 9 było obibokami, a jedna zapieprzała, a potem musiała wykarmić pozostałych.
                                  Ale tak nie jest. Praca nie równa się platna posada, pensja nie równa się dochód.
                                  Ci, którzy dalej wierzą w te bajki z anegdotki, są zupełnie ślepi na fakt, że w tej chwili wszystko wygląda inaczej, że wlaściciele gigantycznych firm wcale nie pracują kilkaset czy kilka tysięcy (a o tego rzędu różnicach mówimy) razy lepiej od swoich szeregowych pracowników, oni zazwyczaj swoją pozycję odziedziczyli. A z tą pozycją mają możliwość dyktowania warunków.
                                  Spróbuj powrótzryć sobie w głowie ten klasowy eksperyment, ale rozdziel role adekwatnie do rzeczywistości.
                                  • babcia.stefa Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 23:11
                                    Jak czytam tę dyskusję, to mam wrażenie, że mamy do czynienia z jakimś desantem, który wylazł tunelem czasowym mający drugi koniec w latach 90.

                                    Kiedy to, owszem, ostro zasuwając, można było sporo osiągnąć, ale to wtedy WTEDY.

                                    Całe to neoliberalne pie...lo serwowane przez Twoich oponentów ostatecznie zdechło wraz z kryzysem w okolicach 2008 - wtedy się okazało, ile to wszystko jest warte. Ponad 5 lat powinno wystarczyć na zauważenie, że się serwuje padlinę w stanie daleko posuniętego rozkładu.
                                    • claudel6 Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 23.03.14, 02:05
                                      10/10
                                    • noname2002 Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 24.03.14, 10:06
                                      10/10
                                • larrisa Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 19:51
                                  minor.revisions napisała:

                                  > zdaję, i co z tego? chodzi o to, że mimo tych wysokich podatków i polityki, maj
                                  > ącej na celu redukcję rozwarstwienia, te kraje nie padają, poziom życia jest wy
                                  > soki i ludzie nie usiłują stamtąd emigrować ani nie słyszy się o milionach szwe
                                  > dzkich czy norweskich młodocianych matek na socjalu.

                                  Ale te kraje mają mało ludności za to ogromne własne bogactwa naturalna jak ropa i rudy żelaza (najlepsza stal na świecie), przemysł drzewny i papierniczy, w dodatku Szwecja korzysta z tego co ich przodkowie wypracowali w kapitaliźmie zachowując neutralność w obu wojnach światowych, mają dzięki temu sporo dobrych globalnych firm, takich jak np: NCC, Ericsson, Skanska, ABB, IKEA, Tetra-Pak.
                                  • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 20:03
                                    > Ale te kraje mają mało ludności za to ogromne własne bogactwa naturalna jak rop
                                    > a i rudy żelaza (najlepsza stal na świecie), przemysł drzewny i papierniczy, w
                                    > dodatku Szwecja korzysta z tego co ich przodkowie wypracowali w kapitaliźmie za
                                    > chowując neutralność w obu wojnach światowych, mają dzięki temu sporo dobrych g
                                    > lobalnych firm, takich jak np: NCC, Ericsson, Skanska, ABB, IKEA, Tetra-Pak

                                    no i co z tego? USA też ma ogromny przemysł, firmy, takei jak Apple, Microsoft, Amazon, cale Hollywood, GM itd itp. Oraz nie zostało rozjechane przez dwie wojny światowe. Jest w tym kraju tyle forsy, żeby nakarmić biednych, wyedukować przyzwoicie dzieci i zapewnić wszystkim przyzwoitą opiekę zdrowotną. TYle, że jakoś tego nie robią, bo pół kraju to takei Araceli, które by się zesrało, gdyby miało zaglosować na to, że ich pieniądze pójdą na edukację dziecka sąsiada.
                                    • larrisa Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 20:21
                                      minor.revisions napisała:

                                      > Jest w tym kraju tyle forsy, żeby nakarmić biednych, wyedukować pr
                                      > zyzwoicie dzieci i zapewnić wszystkim przyzwoitą opiekę zdrowotną.

                                      Może doczytaj o długu publicznym jaki ma USA.
                                      • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 20:28
                                        > Może doczytaj o długu publicznym jaki ma USA.

                                        ten kraj ma wystarczająco dużo forsy. tyle, że pozwala tym, którzy ją traskają na wykorzystywaniu za darmo danych od milirdow ludzi, nie placić takcih podatkow, jakei powinni. Ale nie w tym rzecz. Chodzi po prostu o priorytety. Można sr... złotem i decydować, że całe złoto należy do dupy, która je wysrala, można też sr... złotem i decydować, że to złoto podniesie dobrobyt wszystkich. W linku, który podałam wyżej (youtube) facet (*srający złotem) tłumaczy, że on jednak będzie spał na jednej, góra dwóch poduszkach, ma jajbardziej wypasione Audi, sztuk jedna - no calej fabryki poduszek i samochodow swoimi zakupami nie utrzyma, po prostu. Dlatego filozofia "całe zloto dla dupy" w dłuższej perspektywie jest zabójcze dla ekonomii.
                                      • araceli Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 21:18
                                        larrisa napisała:
                                        > Może doczytaj o długu publicznym jaki ma USA.

                                        Obawiam się że argumenty ekonomiczne nie dotrą. To jest poziom znajomości gospodarki jaki reprezentował śp. Lepper odpowiadający na wszystko 'pieniądze są w bankach' smile
                                        • minor.revisions Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 22.03.14, 21:42
                                          > Obawiam się że argumenty ekonomiczne nie dotrą.

                                          ale jakie argumenty ekonomiczne, bo tu jeszcze żadne nie padły? uprzejmie przypominam, że teorie Friedmana nie sprawdziły się w ŻADNYM kraju. przy czym jeśli ja mówię o priorytetach, a kto inny mi na to porównuje dochody, to uprzejmie zwracam uwagę, że mówimy o dwóch zupełnie różnych rzeczach. bo niezależnie od tego, czy kasy jest mało czy dużo, jakoś priorytety trzeba poustawiać.
                                    • claudel6 Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 23.03.14, 02:07
                                      no, dla nich powszechna opieka zdrowotna na podstawowym poziomie, coś, co Europa ma od 100 lat - jest zamachem na amerykańską wolność. nie wiem, gdzie stała ta ich logika, ale na pewno w jakims innym wszechświecie niż ten co znam.
                                      • noname2002 Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 24.03.14, 10:17
                                        Edukacja na podstawowym poziomie chyba tak samo wygląda, ostatnio zaliczyłam opad szczęki jak przeczytałam opis szkoły podstawowej w jakimś biedniejszym stanie- częściowo składała się z przyczep samochodowych.
                                    • rosapulchra-0 Re: nie, to był za komuznimu tak biedny kraj 23.03.14, 14:03
                                      minor.revisions napisała:

                                      >
                                      > no i co z tego? USA też ma ogromny przemysł, firmy, takei jak Apple, Microsoft,
                                      > Amazon, cale Hollywood, GM itd itp. Oraz nie zostało rozjechane przez dwie woj
                                      > ny światowe. Jest w tym kraju tyle forsy, żeby nakarmić biednych, wyedukować pr
                                      > zyzwoicie dzieci i zapewnić wszystkim przyzwoitą opiekę zdrowotną. TYle, że jak
                                      > oś tego nie robią, bo pół kraju to takei Araceli, które by się zesrało, gdyby m
                                      > iało zaglosować na to, że ich pieniądze pójdą na edukację dziecka sąsiada.

                                      100/100
      • rosapulchra-0 Re: znam ludzi w IRL, na socjalu i żyje im się le 23.03.14, 13:20
        w_i_l, naprawdę myślisz, że ludzie żyjący na socjalu to norma? shock
      • ha-ya Re: znam ludzi w IRL, na socjalu i żyje im się le 23.03.14, 22:17
        Jak placi ponad 40 proc. podatku to spokojnie stac ja na zaplacanie za to mieszkanie.
        Sporo jednak w tym racji, ze najlepiej w irl maja ci z super zarobkami i ci na zasilkach. Najgorzej ci posrodku. Ale i tu nigdy nikt nie kwestionowal pomocy niepelnosprawnym i rodzinom ze zdrowymi dziecmi jesli pomocy potrzebuja. Taka rozmowa jak w watku obok zwyczajnie by Irlandczyka zszokowala ( mowa o roszczeniowych rodzicach dzieci niepelnosprawnych)
        • rosapulchra-0 Re: znam ludzi w IRL, na socjalu i żyje im się le 23.03.14, 22:23
          ha-ya napisała:
          Ale i tu nigdy nikt nie kwestionowal pomocy n
          > iepelnosprawnym i rodzinom ze zdrowymi dziecmi jesli pomocy potrzebuja. Taka ro
          > zmowa jak w watku obok zwyczajnie by Irlandczyka zszokowala ( mowa o roszczenio
          > wych rodzicach dzieci niepelnosprawnych)

          Nie tylko w IRL, w UK również i podejrzewam, że w wielu cywilizowanych krajach Europy również.
    • kozica111 Re: Liberalizm-ciekawe 22.03.14, 18:45
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale na szczęście nie zawsze, o czym świadczy choćby serdeczny odzew na post forumki nie mającej kasy na wakacje dziecka.
      • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:21
        Daj linka, chętnie poczytam.
    • lauren6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 00:32
      Mhm jasne. Jak bedziesz sie rozwodzic poszukasz prawnika z Indii. Dziecku zalatwisz wizyte u lekarza z Bangladeszu online. Programisci to faktycznie najwieksza bieda z nedza: wystarczy wejsc na dowolny portal pracy i zobaczyc jak to nie ma dla nich ofert. Wcaleeeeee!

      Przesadzilas ze swoja alternatywna wizja rzeczywistosci xD
      • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 00:55
        lauren6 napisała:

        > Mhm jasne. Jak bedziesz sie rozwodzic poszukasz prawnika z Indii. Dziecku zalat
        > wisz wizyte u lekarza z Bangladeszu online. Programisci to faktycznie najwieksz
        > a bieda z nedza: wystarczy wejsc na dowolny portal pracy i zobaczyc jak to nie
        > ma dla nich ofert. Wcaleeeeee!

        jeszcze nie dziś i nie jutro, ale kwestia następnych 10 lat, myślę, najdalej. To znaczy na pewno jacyś lekarze i prawnicy zostaną na miejscu, ale po pierwsze pewnie nei więcej, niż 10% tych, którzy się w tym kierunku wyszkolili, po drugie, nie może całę spleczenstwo skladać się z prawników i lekarzy.
      • claudel6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 01:46
        minor, ma rację, już w tej chwili mnóstwo pracy jest outsoursowana w Azji. moja firma ma finanse na Filipinach. to, że kompletnie niczego nie ogarniają i musze kontrolowac wszystko co robią, bo płacenie należności jendego kontrahenta na konto innego, to norma, to insza inszość. de facto powtarzam ich pracę tu na miejscu, bo nie można im powierzyć finansów naszej firmy. no ale są tańsi.
        • lauren6 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 09:38
          Minor nie ma racji, bo po prostu nie każdą pracę da się outsorsować. Nawet pracę informatyka. Dochodzi wiele problemów, w szczególności różnice w strefach czasowych. Spróbuj zorganizować spotkanie biznesowe na odległość, gdy część zespołu zaczyna pracę o 8 lokalnego czasu, część o 19. Najsensowniejsze jest przenoszenie pracy do innych państw w tym samym regionie, ale zazwyczaj mówimy wtedy o podobnych płacach. Konkurentem dla Polski w naszym regionie może być np. Ukraina, ale w obecnej sytuacji politycznej nikt sensownie myślący nie będzie tam przenosił oddziału swojej firmy.
          Outsorsować można najprostsze i najmniej wymagające prace: infolinię, prosty helpdesk, najprostsze prace programistyczne. Większości specjalistów zastąpienie tańszymi zza oceanu nie grozi.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 10:53
            Pierwsze słyszę, żeby praca na infolinii była najprostszą i najmniej wymagającą pracą, uważam, że wręcz przeciwnie (piszę z doświadczenia, przeszłam "ścieżkę rozwoju" od szeregowego pracownika infolinii do objęcia stanowiska kierowniczego w innym dziale).
          • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:32
            lauren6 napisała:

            > Minor nie ma racji, bo po prostu nie każdą pracę da się outsorsować. Nawet prac
            > ę informatyka. Dochodzi wiele problemów, w szczególności różnice w strefach cza
            > sowych. Spróbuj zorganizować spotkanie biznesowe na odległość, gdy część zespoł
            > u zaczyna pracę o 8 lokalnego czasu, część o 19.

            minor sama ma spotkania na odległość, machnięte 3-6 godzin, ma męża, który pracuje na nocną zmianę, bo branża nie ma przerw i korzysta z infolinii, gdzie jak raz zapytala faceta z akcentem, ustalając godzinę jakiejś usługi, usłyszała, że u niego jest jakieś 9 godzin różnicy. I pamięta, jak pracowala w korpo, w którym dział pozwalniał pracowników bynajmniej nei z helpdesku, tłumacząc nam, że "no wiecie, jedno stanowisko tutaj kosztuje nas tyle, co cztery w Chinach".
            A większość specjalistów zostanei zastąpiona aplikacjami. Czyli pójdziesz z dzieckiem do lekarza, którego tam naprawdę nie będzie, albo będzie jeden na stoo osób, dziecko zostanei zbadane (ciśnienie, temperatura, waga itd) przez pielęgniarkę, zostanie wsadzone do jakiejś tam maszyny diagnostycznej, obsługiwanej przez technika - a dane już nie pójdą, jak teraz, do lekarza, który ma stosik EKG przed sobą i interpretuje, tylko pójdą do chmury i to komputerek będzie decydował, co ci jest. A ty sobie diagnozę ściągniesz za pomocą appki za dolara. Ewentualnie z opcją subskrypcji za 4,99 miesięcznie, któr apozwala na support prawdziwego lekarza przez chat. Prawdziwy lekarz może być w Chinach.
            • antyk-acap Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:40
              Ale za to tłuste koty w korpo dostaną tłuste premie bo znowu mają zyski dzięki cięciu kosztów. Ciekawe że Bufett nie płaci pracownikom premii od zysku.
              • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 22:16
                antyk-acap napisał:

                > Ale za to tłuste koty w korpo dostaną tłuste premie bo znowu mają zyski dzięki
                > cięciu kosztów. Ciekawe że Bufett nie płaci pracownikom premii od zysku.

                Nie obrażaj kotów suspicious
                Od wielu, naprawdę wielu lat, prezes pewnego dużego towarzystwa ubezpieczeniowego w Polsce nie tylko nie płaci swoim pracownikom premii od zysków, ale skasował wszelkie możliwe socjale dotyczące dzieci pracowników, typu paczki świąteczne, ubezpieczenie prywatne itp. I to dawno przed kryzysem w 2008 roku. Jakieś 9 lat temu sekretarka przyjęta w tej firmie dostała 1400 zł brutto (wymagania z kosmosu ofkors), dziś zarabia 2100 brutto. Jest odpowiedzialna finansowo za zakupy do oddziału, musi obsługiwać ubezpieczenia grupowe, z których ma dosłownie groszowe ZYSKI. Przez te 9 lat nie dostała nigdy premii, nie że nie zasłużyła - po prostu nikt z pracowników szeregowych nie dostaje. Wielkie ajwaj.
                Nie, to nie jest PZU, ale firma przynosząca co roku bardzo konkretne zyski. Nie muszę dodawać, że na wszelkich wyjazdach czy spotkaniach integracyjnych obecność obowiązkowa, oczywiście bez rodzin uncertain
              • crises Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 07:54
                Och, żeby od razu zyski.

                W mojej eks korpo jeden koleś wpadł na pomysł wyoutsource'owania produkcji. Szybko okazało się, że jest drożej niż robienie tego wewnątrz, które, przez co mizerny zysk spadł jeszcze bardziej, ale koleś został ogłoszony Bohaterem Kwartału i zgarnął sutą premię za zmniejszenie kosztów stałych.
            • ha-ya Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 21:57
              Ha, ja mam ubezpieczenie prywatne i w pakiecie mam konsultacje z lekarzem przez skypa i tel wink. To taniej niz zwrot 50% za wizyte u lekarza pierwszego kontaktu. Nigdy nie korzystalam, ale kto wie czy nie powinnam. Nawet ostatnio sie zastanawial mu palca ze znamieniem nie pokazac big_grin
        • araceli Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:05
          claudel6 napisała:
          > minor, ma rację, już w tej chwili mnóstwo pracy jest outsoursowana w Azji. moja
          > firma ma finanse na Filipinach.

          Tak samo jak jest outsorsowana do Polski. Co rusz powstają nowe SSO/BPO - ludzi szukają non-stop. Tylko języki trzeba znać.
          • crises Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 12:24
            Ojacie, ale powód do dumy - chcą nas do klepania faktur.

            Spoko, już niedługo, za parę lat wyniosą się Rumunii albo innego Bangladeszu.
          • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 13:49
            araceli napisała:

            > Tak samo jak jest outsorsowana do Polski. Co rusz powstają nowe SSO/BPO - ludzi
            > szukają non-stop. Tylko języki trzeba znać.
            >
            no, do pracy typu cyfrowy tayloryzm, w którą to pulapkę wpada cala rzesza ludzi, mająca wykształcenie kierunkowe, tyle, że niewchłonięta przez rynek. (i to samo za 10-20 lat spotka NADMIAROWYCH lekarzy i prawników).
    • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 16:47
      Warto 'zagrać':
      playspent.org/playspent.html
    • volta2 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:03
      A nikt nie zwrócił uwagi na takie dość fajne zdanie
      "gdybyśmy żyli w lepiej urządzonym społeczeństwie to prymitywna pani X(tu araceli)i pan Y musieliby się trochę tego wstydzić" - tego czyli wyznawanej idei nie zarabiasz - zdychaj.

      jak tylko zobaczyłam tytuł - to jakoś od razu araceli mi się zwizualizowała, bo ona strasznie nie lubi jak ktoś nie pracuje(a ponieważ nie pracuję, to wiem, że mnie nie lubi i ją jakoś tam dobrze kojarzę)

      araceli - nie ma obowiązku pracowania, nikt ci tego nie uświadmomił jeszcze?
      zawsze możesz porzucić swą ciężką robotę z której ci odbierają owoce na patologię, położyć się na kanapie i popatrzeć jak czysto pani sprzątaczka wyszorowała ci podłogę. w sumie - fajne uczucie, polecam.
      • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:14
        volta2 napisała:

        > araceli - nie ma obowiązku pracowania, nikt ci tego nie uświadmomił jeszcze?
        > zawsze możesz porzucić swą ciężką robotę z której ci odbierają owoce na patolog
        > ię, położyć się na kanapie i popatrzeć jak czysto pani sprzątaczka wyszorowała
        > ci podłogę. w sumie - fajne uczucie, polecam.

        Jezu, volta, już tak nie epatuj tym, że cię bogaty mąż utrzymuje.
        Pomyśl przez chwilę gdzie byśmy byli gdyby wszyscy ludzie nagle przestali pracować.
        Następuje kompletny paraliż na całym świecie.

        To może się sprawdzić u jednostek, masowo taka postawa jest ogromnie szkodliwa.
        Przekonałabyś się o tym bardzo szybko gdyby pan mąż i pani sprzątaczka położyli się na kanapie obok ciebie i przestali pracować. Żyjesz z pracy innych - fajnie, ciesz się, ale nie promuj takiego sposoby życia dla wszystkich, bo ty najwięcej na tym stracisz.
        • volta2 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:23
          mój mąż nie jest bogaty, gdzie to wyczytałaś?

          artykuł mówi w dużej mierze o tym, że pracujący ludzie zdychają. że bogaci się kapitał a szeregowiec z wallmartu bierze zasiłki, bo nie zarabia na swoje utrzymanie.
          ja również należałam do klasy pracującej za zbyt małe pieniądze -do tego stopnia, że przestało mi się opłacać wychodznie z domu. więc nie wychodzę, gdyby zrobili tak moi wsółtowarzysze płacowej niedoli - to właśnie, mielibyśmy paraliż - albo systemowe, efektywne zmiany.

          a tak - ja się próżnuję a araceli przeżyć nie może, że jeżdżę po drodze przez nią zasponsorowaną i receptę mam na 30% a powinnam mieć na 100%.
          • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:29
            volta2 napisała:

            > a tak - ja się próżnuję a araceli przeżyć nie może, że jeżdżę po drodze przez n
            > ią zasponsorowaną i receptę mam na 30% a powinnam mieć na 100%.

            Bosskie! big_grin
          • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:01
            Na tyle bogaty, że stać go na utrzymanie ciebie i jeszcze sprzątaczki.

            > artykuł mówi w dużej mierze o tym, że pracujący ludzie zdychają

            Pracujący ludzie zdychają również dlatego, że muszą się składać na przywileje niepracujących.
            • minor.revisions Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 06:46
              larrisa napisała:

              > Pracujący ludzie zdychają również dlatego, że muszą się składać na przywileje n
              > iepracujących.

              No rany, larissa, nie całkiem. Owszem, skladają się na przywileje - ja wiem zresztą, czy taki zasilek to "przywilej"? - ale rozwarstwienei, coraz większe, jest nie przez to, tylko przez to, że ci pracujący JESZCZE BARDZIEJ skladają się na KAPITAŁ, będący wlasnością bardzo wąskiej grupy ludzi. POmyśl, samo to, że poświęcasz swój czas na tym forum - ktoś z tego czerpie zysk. Przecież Agora charytatywnie tych serwerów i całego forum nie utrzymuje. Po prostu został zachwiany system wymiany - ludzie dają mediom za darmo informację o sobie/content, a to jest konkretna kasa. Która idzie do kieszeni kogo innego.
              • crises Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 08:07
                No, dokładnie.

                Gdyby potencjalnie ta kasa, którą statystyczny prekariusz zarabia (ale z której nie widzi ani grosza), zostawała mu zabierana na podatki, to istniałby choć cień szansy, że pójdzie to na cokolwiek zwiększającego ogólny dobrostan - kawałek drogi, pensję jakieś przedszkolanki, łóżko w szpitalu. A tak - prekariusz de facto "zarabia" te pieniądze, wypracowując zysk dla swojego pana, ale zgarnia ją koleś, który z niej mógłby kupować sobie jacht co tydzień. Ba, żeby ten jacht kupował, to jeszcze nie byłoby tak źle, ale przeważnie nie kupuje aż tyle, żeby miało to konkretniejszy wpływ na całe społeczeństwo (tych bardzo bogatych kolesi nie jest tak znowu dużo) - kasa jest zużywana po to, żeby ten bogaty koleś był jeszcze bogatszy.
                • joxanna1 Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 10:48
                  tak crises. O to właśnie chodzi.
        • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 18:28
          larrisa napisała:
          > Jezu, volta, już tak nie epatuj tym, że cię bogaty mąż utrzymuje.
          A dlaczego ma nie epatować? Zabronisz jej?

          Żyjesz z pracy innych - fajni
          > e, ciesz się, ale nie promuj takiego sposoby życia dla wszystkich, bo ty najwię
          > cej na tym stracisz.
          W którym miejscu volta promuje swój sposób życia? shock

          Larrisa, ochłoń, bo masz uszkodzone logiczne myślenie od tych emocji i baraniego uporu w tej najswojszej racji suspicious
          • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:04
            rosapulchra-0 napisała:

            > A dlaczego ma nie epatować? Zabronisz jej?

            Kotuś, ty zazwyczaj nigdy nie masz nic sensownego do powiedzenia, a namiętnie wchodzisz w wątkach między wódkę i zakąskę. Nikt cię na adwokata ani na dyrygenta forum nie potrzebuje, więc pozwól, że to będzie mój ostatni post do ciebie w tym watku, bo nie widzę sensu wymiany zdań, bez odbioru, pa smile
            • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:52
              Nie pierwszy raz uciekasz przede mną ze skulonym ogonem. Innym potrafisz naubliżać tak, że twoje posty są wywalane dalej niż stąd do Timbuktu, czego nie dostrzegasz albo nie chcesz dostrzec, bo lepiej robić z siebie idiotkę, prawda? W końcu masz w tym niezłe doświadczenie, nie? Och, żałosna istoto, kiedy zaczniesz logicznie myśleć, kulturalnie się odzywać i z sensem? Nadziei wielkiej to ja nie mam.
              • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:01
                Co ty pleciesz, jakie moje posty są wywalane?
                • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:12
                  larrisa napisała:

                  > Co ty pleciesz, jakie moje posty są wywalane?

                  Prawie wszystkie twoje posty, w których ubliżałaś minor.revisions i pisałaś na jej temat swoje "ojawione" prawdy typu, żeby się za robotę wzięła i nie siedziała całymi dniami na forum. Już zapomniałaś jak napisałaś do niej per "chamska prostaczko"? Mam ci przytoczyć linka, bo treść na pewno znasz suspicious
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,150214524,150229050,Re_Liberalizm_ciekawe.html
                  Kilka innych twojego autorstwa, a skierowanych właśnie do minor.revisions również poleciało w niebyt uncertain
                  • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:15
                    Oj sherlocku, sherlocku, wiesz czemu poleciały moje posty? Bo cytowałam wypowiedzi
                    minor.revisions gdzie używała wulgarnych słów typu "od..l się" "kretynko, "idiotko" itd.

                    Jak widzisz już sobie dorobiłaś całą historię choć nie ma w niej cienia prawdy.
                    • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:18
                      Wiesz co? Przynajmniej nie kłam. Link do postu, który podałam nie zawierał żadnego cytatu minor, za to twoje bluzgi tak.
                      • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:25
                        Jesteś tak śmieszna i żałosna jednocześnie że aż budzisz litość. Wchodzi w wątek jak zwykle, atakujesz na oślep, piszesz rzeczy bezsensowne, dyrygujesz kto ma pisać, co ma pisać, co napisał - kobieto ty masz takie problemy emocjonalne, że aż strach. Poważnie, niepotrzebnie wdałam się z tobą w pyskówkę, bo z ludźmi chorymi się nie dyskutuje.
                        Napisałam do minor, ze jest chamską prostaczką po tym jak napisała do mnie, że jestem kretynką, idiotką i mam się od..ić - to dziwnym trafem przeoczyłaś o pani, która sama non stop dyżurujesz na forum a mnie karzesz się przewietrzyć. Sama minor na moje uwagi wyraźnie przycichła i napisała, że to był eksperyment (jaki - nie wiem? zapytaj jej)
                        Jak dla mnie kompletny EOT, nie dam się wciągnąć w twoje forumowe przepychanki, na pewno ci się trafi ktoś inny - może edel przyjdzie to sobie pogadacie na podobnym poziomie.
                        • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:30
                          Jeśli ja mam problemy problemy psychiczne, to ty jesteś przypadek nieuleczalny. W dodatku jesteś nałogową kłamczuchą. Poleciały twoje obraźliwe posty skierowane do minor. Mało tego, to ty ją zaczęłaś wyzywać i jej ubliżać, bo nie potrafiłaś merytorycznie odpowiedzieć na jej zdroworozsądkowe argumenty. Bliżej ci do trolla niż do forumki. A teraz rzeczywiście zamilcz, bo pogrążasz się coraz bardziej, choćby tym postem skierowanym do mnie, też pełnym obelg i nieprawdy na mój temat.
    • chocolatemonster Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:30
      'Fajnie' się ten wątek łączy z wątkiem o dzieciach niepełnosprawnych: jeśli biednyś- zdychaj, jeśli masz ciężko chore dziecko- radź sobie sam. A od państwa i polityków nie masz prawa niczego wymagać. Żeby nie było, że uogólniam i robię to w sposób nieuprawniony (!) pocieszam się, że 80% ematek ma serce po właściwej stronie i tęgi rozum na dokładkę. Życzę wszystkim miłego wieczoru opuszczając ten wirtualny przybyteksmile
      • larrisa Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:40
        chocolatemonster napisał(a):

        > 'Fajnie' się ten wątek łączy z wątkiem o dzieciach niepełnosprawnych: jeśli bie
        > > o w sposób nieuprawniony (!)

        > pocieszam się, że 80% ematek ma serce po właściwej
        > stronie i tęgi rozum na dokładkę. dnyś- zdychaj, jeśli masz ciężko chore dziecko- radź sobie sam.

        ojej, jakaś ty dobra, też masz w dobrym miejscu serduszko, dlatego zrobiłaś pa, pa a teraz domagasz się od tych co zostali, żeby w tym biednym kraju, gdzie sami sobie ledwie radzą, dzielili się z innymi. Czemu nie zostałaś i się nie podzielisz?

        A na dodatek nie czytasz ani jednego, ani drugiego wątku. Bo gdybyś czytała, to byś wiedziała, że nie większość nie mówi "radź sobie sam" tylko nie podoba im się nazwanie, przez rodziców dzieci niepełnosprawnych pieniędzy, za które niektórzy cały miesiąc pracują "ochłapem".

        Ja wiem, ze najłatwiej wszystko wszystkim dać na forum i robić wrażenie posiadacza "dobrego serduszka" zwłaszcza jak się samemu nie nic dołoży. Od razu jesteś szlachetniejsze a na dodatek nic cie to nie kosztuje. Może wpłać coś na te rodziny, bo od twojego wsparcia na forum w brzuchu im nie przybędzie.

        • rosapulchra-0 Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 20:05
          A larrisa znowu ocenia na podstawie własnej, chorej wyobraźni.
      • pe.tronela Re: Liberalizm-ciekawe 23.03.14, 19:41
        > jeśli bie
        > dnyś- zdychaj,

        Nie za daleko sie ta demagogia posuwa? Nikt w Polsce nie umiera z glodu ani z zimna - ciepla zupe i lozko pod dachem dostanie kazdy, kto sie po to zglosi.
        Ale to jest oczywiscie duuuzo mniej niz "ochlap" prawda?
        • crises Re: Liberalizm-ciekawe 24.03.14, 07:57
          Ale tak to w sumie było już w XIX wieku. Nie sądzisz, że w XXI powinno być nieco lepiej?
Pełna wersja