Dodaj do ulubionych

Czyszczenie szafek, czyli sakiewki

04.04.14, 07:25
Przedwczoraj robiłam porządki i trochę przeorganizowywałam szafki kuchenne.
Znalazłam w opakowaniu 5 arkuszy papieru ryżowego i trochę cieciorki.
Zrobiłam sakiewki z farszem z cieciorki, czerwonej cebuli i... znalezionego w lodówce 1 opakowania pastelii łososiowej.
Sakiewki posmarowałam olejem i podpiekłam w piekarniku.
Pycha.
Nie spodziewałam się. Raczej podejrzewałam, że wyrzucęwink
Chociaż nienawidzę wyrzucać jedzenia.

Zeschniętą bagietkę dokruszam do sałatek.
Buraki pieczone z barszczu ścieram na sałatkę z chrzanem lub robię carpaccio, albo jakąś inną sałatkę, z serem na przykład.
Farsz do papryk z mięsa mielonego pomidorów itp., który został po nafaszerowaniu przerabiam na zupę na 2 dzień.
Jak mi zostanie zakwas na barszcz czerwony, a już nie może postać to marynuje w nim śledzie.

Jedyne co wyrzucam, bo 1. nie lubię, 2. i tak nie mam pomysłu to białe warzywa z zupy: pietruszka i seler.

Jak wy wykorzystujecie resztki?
Obserwuj wątek
    • naturella Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 07:33
      U mnie z tym słabo, bo mam mało czasu. A nawet zrobienie sałatki z warzyw z rosołu trochę zajmuje, nie mówiąc o tym, ze trzeba dodatkowo zabezpieczyć majonez, ogórki i jajka smile U mnie wyjściem jest kupować tyle, ile trzeba, wtedy niewiele resztek zostaje. Ale takie rzeczy, o których piszesz to ja wyrzucam - nie mam kiedy dokupowac składników dodatkowych, zeby te resztki wykorzystać i nie mam kiedy robić takiego jedzenia.

      Zakupy robimy w weekend, ścisle określone, i juz wtedy wiem, co zrobię w każdy dzień dzieciom na obiad - kupuje wiec dokładnie takie składniki, bo w tygodniu nawet dokupienie śmietany to dla mnie problem.
      • niecierpek_25 Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 08:26
        No ja też mam zaplanowane w weekend co będę robić przez cały tydzień i stąd np. jak w poniedziałek barszcz to we wtorek na przystawkę sałatka z burakami itp. smile

        Zakwas na barszcz robię sama i szkoda mi wylewać swoją własną pracę, a zwykle wyjdzie trochę za dużo, a nie jem w kółko barszczu, więc wolę w nim jeszcze śledzia zamarynować, bo takiego uwielbiam.

        Nie zbieram resztek, wykorzystuję na następny dzień, względnie na kolejny.
    • aquella Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 07:54
      ja nienawidzę resztek, które gdzieś na siłę trzeba wcisnąć byleby tylko nie wyrzucić

      mam uraz, bo jedna osoba w rodzinie miała zwyczaj podpsutą wędlinę podsmażać na patelni i podawać na śniadanie, niedobrze mi na samo wspomnienie

      rzadko jem wędliny, a jeśli już to kupuję taką ilość że zjadamy w ciągu 2dni

      pietruszkę i seler ugotowane w zupie zjadam, to nie resztki tylko składniki zupy , ja robię zupy krem i jedynie ugotowanego gloniastego pora wyrzucam

      farsz jeśli świeży i zostałby to zrobiłabym krokieta/y z niego bo do zupy mi nijak nie pasuje albo zapiekła w cieście francuskim

      a jeśli nie jesz pietruszki z zupy to ( pod warunkiem, że z rosołu a nie pomidorówy wyciągnięta) może być składnikiem sałatki warzywnej z majonezem ( selera bym nie ryzykowała ze wzgl. na intensywny smak)
      • niecierpek_25 Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 08:31
        Ja nie daję rzeczy popsutych, czy nieświeżych, ale buraki, które piekły się w soli i oliwie ponad godzinę w piekarniku, a które uwielbiam mam wyrzucić po ich 10 minutowej bytności w zupie? No bez jajsmile

        Wykorzystuję te rzeczy na następny dzień najczęściej i mam uwzględnione w menu, po prostu planuję.

        Selera i pietruszki nie lubię, ani ja, ani dziecko. Tylko i wyłącznie czasem nadają smak zupie- zwłaszcza pietruszka, bo seler rzadziej.
        Do sałatki warzywnej nie dodaję ani jednego, ani drugiego.

        Jeśli chodzi o farsz to robię z niego taką zupę:
        zchatynakoncuwsi.blogspot.com/2013/11/zupa-meksykanska.html
        Czyli dodaję fasolę z puszki, bulion i już, bo początek tej zupy jest często włąśnie moim farszem do papryk.
        • aquella Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 08:50
          buraki, które piekły się w s
          > oli i oliwie ponad godzinę w piekarniku, a które uwielbiam mam wyrzucić po ich
          > 10 minutowej bytności w zupie?

          zjeść, skoro ich nie wyrzucasz tylko gdzieś indziej zużywasz znaczy, że smaczne są
          ja nie rozumiem gotowania zupy z wkładem który się potem wyjmuje i szuka innego miejsca dla niego ( wyjątek ten nieszczęsny por - do kosza)

          jeśli piszemy o resztkach to rozumiem przez to małe ilości które albo się wyrzuca albo gdzieś dorzuca, wyraźnie napisałaś, że dorzucasz do zupy więc skojarzyło mi się że to np. pomidorowa może być - kwesta gustu, ja do pomidorowej dodaję szczyptę curry.

          • niecierpek_25 Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 08:56
            No to też je zjadam, tylko nie same a z dodatkiem typu kozi ser, cebula i słonecznik. I już mam sałatkęsmile

            A idea wyjmowania dodatków z zupy?
            Seler i pietruszka mi nie odpowiadają pod względem konsystencji po ugotowaniu.
            A buraki pieczone dodaję do barszczu dla koloru, trudno żeby w tzw czystym barszczu pływały buraki.
            Albo w takim z fasolą i tłuczonymi ziemniakami.
            A w ukraińskim dodaję jeden starty, a te pieczone zawsze daję na 10 minut dla koloru.
            Babcia dodawała surowe, ale moim zdaniem pieczone dają lepszy kolor, poza tym surowe są dla mnie niezjadliwe.
          • niecierpek_25 Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 08:58
            "wyraźnie napisałaś, że dorzucasz do zupy więc skojarzył
            o mi się że to np. pomidorowa może być - kwesta gustu, ja do pomidorowej dodaję
            szczyptę curry."


            To "niewyraźnie" wink przeczytałaś, bo napisałam:

            Farsz do papryk z mięsa mielonego pomidorów itp., który został po nafaszerowaniu przerabiam na zupę na 2 dzień.

            Między przerobić, a dorzucić jest duuuża różnica.
            • aquella Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 09:06
              tak, masz rację, nie przeczytałam dokładnie, ale podejrzewam, że po prostu robisz większą ilość farszu, z którego wyjdzie nadziewana papryka i zupka meksykańska, hm? suspicious

              a zapomniałam jeszcze dopisać o suchej bułce/ chlebie - super składniki na wdrabiankę plus gorące mleko i cukier/miód - uwielbiam od dzieciństwa
      • bazylea1 Re: Czyszczenie szafek, czyli sakiewki 04.04.14, 08:35
        aquella napisała:


        > pietruszkę i seler ugotowane w zupie zjadam, to nie resztki tylko składniki zu
        > py , ja robię zupy krem i jedynie ugotowanego gloniastego pora wyrzucam

        ja też miksuję warzywa i dodaję do zupy, a pora wyciągam i zjadam na zimno polanego winegretem - mniam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka