marzeka1 17.04.14, 20:42 Rozumiecie to? Kurczę, wychodzi na to, ze żadna patola, zamożni ludzie, a dziecko umiera.... z głodu, żadnych lekarzy, szczepień. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
king_of_rats Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 20:46 nie, nie rozumiem tego. nie mieści mi się to w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 20:58 No sorry, ale jeśli zagłodzili dziecko to musiała jednak być patologia. To że mieli pieniądze o niczym jeszcze nie świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 18:06 A ja mam wrażenie, że robili to "w dobrej wierze", zapewne kierując się wskazówkami dietetycznymi i "medycznymi" wszelkiej maści znachorów - otumanieni sekciarze, których celem raczej nie było planowane i świadome zabicie własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 18:11 Nie no k.... proszę cię. Chyba człowiek z inteligencją powyżej 40 winien wiedzieć, że jak się nie je to się umiera. 6 miesięcznemu dziecku naprawdę dużo nie potrzeba do życia, więc oni chyba stosowali oczyszczającą głodówkę przez kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 20:32 > Nie no k.... proszę cię. Chyba człowiek z inteligencją powyżej 40 winien wiedzi > eć, że jak się nie je to się umiera. Tu na forum pisuje pani, która - jak twierdzi - pozwala dziecku jeść to, na co ono ma ochotę, więc 6- czy 7-latek idąc do szkoły zje jakieś jabłko i parę orzechów, zero obiadu, potem nie chce nic na kolację. Proszę nie do mnie z słówkami na "k", ja tego ani nie usprawiedliwiam, ani nie tłumaczę - myślę, że coraz więcej jest ludzi zdrowo popapranych i stosujących jakieś cudaczne metody żywienia czy leczenia w stosunku do siebie i niestety do całej swojej rodziny. Najwyraźniej ich zwoje mózgowe już dawno obumarły. Odpowiedz Link Zgłoś
awesome810 nie jestem w stanie 17.04.14, 20:59 tego pojąć. Już prędzej mogę sobie wyobrazić pijanego konkubenta, który zbił dziecko bo mu w czymś tam przeszkadzało... Ale to? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 20:59 Podobno zwiazani z ruchem New Edge, co mogloby tlumaczyc specyficzne podejscie do pewnych kwestii, ale zagłodzenia na smierc chyba nie psychole Odpowiedz Link Zgłoś
misia-your Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:06 Żałuję, ze to przeczytalam... Odpowiedz Link Zgłoś
natkagatka Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:09 Kiedys czytalam cos w necie, ze sa jacys new age guru, ktorzy twierdza, ze zywia sie tylko energia wszechswiata, nic nie jedza, nicc nie pija. Oczywiscie nabijaja ludzi w butelke, ale glupich niestety nie brakuje. Moze to wlasnie o cos takiego tu chodzilo? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:12 Byc moze. Sami pewnie odzywiali sie normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:26 Dziewczyny a skąd to wiecie, bo z artykułu nic takiego nie wynika. Moja wiara w ludzi zawsze na poczatku podsuwa mi wytłumaczenie typu, ze moze to jakias pomyłka, wypadek, czyjś niezamierzony błąd. Jest więcej informacji o tych rodzicach? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:29 O new age byla informacja na wp Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:37 Ok, znalazlam cos takiego wypowiedź jednego z internautów. cytat: ~anonim - Dzisiaj (13:38) Ludzie... NIE OSĄDZAJCIE innych nie znając całej prawdy!!!!!!! Znam tą sprawę lepiej niż dziennikarz i sytuacja od dawna (niestety) była bardziej skomplikowana i ciężko było znaleźć z niej dobre wyjście... Czytając Wasze komentarze wiem jedno - już nigdy nie spojrzę na informację zawartą w mediach tak płytko jak jest ona opisana... Każda historia ma swoje drugie dno I WIERZCIE MI, że rodzice chcieli dla tego dziecka jak najlepiej!!!!!! Wpisy o szczepionkach są uzasadnione bo nie od dziś wiadomo, że szczepionki mogą spowodować wiele powikłań u dzieci (o czym pewnie część czytelników i komentujących nie wie). Wracając do samego artykułu - dziewczynka urodziła się z atopowym zapaleniem skóry. Rodzice nie ufali lekarzom (dlaczego? To ich prywatna sprawa- po prostu nie ufali, ale z pewnością mieli ku temu powody) i szukali pomocy gdzieś indziej. Trafili do Marka Haslika - słynnego nowosądeckiego znachora/szamana. Do Marka H. każdego dnia przyjeżdżają tłumy ludzi wierzących w jego nadludzkie moce. Dla mnie to człowiek opętany, który pod przykrywką "leczenia wiarą" (bo tak twierdzą odwiedzający go pacjenci) działa w sposób zupełnie sprzeczny z wiarą katolicką. Dla mnie jest to wcielenie szatana i to on jest winny śmierci dziecka... Rodzice ślepo wierzyli, że dzięki niemu ich dziecko wyleczy się z choroby, która jest choroba nieuleczalną (ale można z nią żyć). Najsmutniejsze jest to, że rodzina żyła na poziomie dużo lepszym niż przeciętny polski Kowalski i mogła pozwolić sobie na każde - nawet drogie leczenie, jednak Marek Haslik zabronił. Dziecku załatwiono "papiery", które udowadniały, że jest ono leczone na Słowacji, przez co nie można było w żaden sposób interweniować, bo przecież były dowody na to, że specjaliści się nim zajmują. Ta historia jest dużo bardziej skomplikowana - wierzcie mi... Ale to nie miejsce, żeby to wszystko wyjaśniać. Nie bronię rodziców ale proszę, żeby zastanowić się zanim się coś napisze bo to może spotkać każdego z nas. Uprzedzając wszystkie komentarzy ludzi, którzy twierdzą, że nie dali by się omamić takiemu "Markowi", powiem, że rodzice dziecka byli to wykształceni ludzie i z powodzeniem prowadzili wielka firmę, a jednak ulegli temu co reprezentuje ten człowiek... Dla uzupełnienia dodam, że pan Marek Haslik już raz doprowadził do śmierci dziecka... Było to w 2007 roku. Cytat ze strony opisującej tamto wydarzenie: "Prokuratura w Limanowej postawiła matce zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka przez zaniechanie udzielenia pomocy. Grozi jej do 5 lat więzienia. Znachor nie odpowie za śmierć chłopca, bo to matka dobrowolnie podawała wywary z ziół, które nie pomogły dziecku." NA KONIEC CHCIAŁBYM WSZYSTKICH PRZESTRZEC, ŻEBY UWAŻALI NA SIEBIE BO SZATAN JEST PRZEBIEGŁY I ŁATWO WPAŚĆ W JEGO SIDŁA. To smutne, że to wydarzenie zbiegło się z tak pięknym okresem jak Święta Wielkanocne ale mam nadzieję, że wielu ludzi otworzy oczy i śmierć tego niewinnego dzieciątka pozwoli uchronić innych od podobnego scenariusza, bo tak jak wspomniałem - każdego dnia przed gabinetem znachora ustawiają się kolejki... I nie tylko w Nowym Sączu bo podobnych szamanów na całym świecie jest dużo więcej... Nie bronie rodziców ale moim zdaniem głównym sprawcą śmierci dziewczynki jest znachor - MAREK HASLIK!!! Mam nadzieję, że odpowie za wszystko co złego w życiu uczynił i przestanie wykorzystywać ludzi, którym wmówił, że leczy wiarą bo jest to wcielenie zła!! Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:44 Taaa, zapowiada się ciekawie Rozumiem dziwne, nieskoordynowane, czasem prowadzące na manowce postępowanie rodziców bardzo poważnie i od dłuższego czasu chorych dzieci. Z czasem w głowie się może pomieszać z cierpienia i nadmiaru odpowiedzialności ludziom, na których spada brzemię. Tacy zmęczeni cierpieniem rodzice mogą oddać sie w ręce szamana-idioty i robić idiotyczne rzeczy. Ale nie pojmuje zawierzania szamanom z marszu, dla zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:45 A ruch antyszczepionkowy rozumiesz? No właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:52 Nie, nie rozumiem żadnego oszołomstwa. Jestem praktykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:54 Ja też. Ale wiem, że świat jeste pełen czubków płci obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:59 Teściowie mojej znajomej, gdy wnuk ciągle chorował na zatoki i miał mieć operację przekłuwania bębenków czy czegoś tam.. , zaprowadzili go do "uzdrowiciela" , który wysmarował mu głowę mazidłem o zapachu kokosowym i ponakładał na niego ręce coś tam szepcąc . Teściowie twierdzą, że od tego czasu wnukowi się poprawiło i więcej nie chorował.... Ludzie majętni, wykształceni, a prawie się na mnie obrazili jak śmiałam powątpiewać w zdolności uzdrowiciela... Kolejna ich znajoma, znając tę historię, gdy nastoletniej córce w piersi wykryto włókniaka, stwierdziła że lekarz lekarzem ale do uzdrowiciela też pójdą bo może coś odczyni i się włókniak sam wchłonie.. i mimo, że wtedy miała kiepsko finansowo to 300zł za wizytę "cudotwórcy" dała.. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 21:34 Tu jest cała lista kolejne dwie sprawy Marka H www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Akcje_Interwencji,5789/Akcja,5803/Nie_Zyje_Przez_Znachora,706402/index.html www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Akcje_Interwencji,5789/Akcja,5803/Uwaga_uzdrowiciel,864934/index.html Ale na nic to, ludzie dalej walą drzwiami i oknami i nabijają kabzę bezwzględnemu oszustowi Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:00 Lekarze są źli, bo przepisują antybiotyki i ośmielają się kwestionować wiedzę uzyskaną przez matkę od dr. Google. A szczepionki wywołują autyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:13 no szkoda tylko, że to lekarz wyskoczył z autyzmem po szczepionkach pierwszy a jakoś tego nikt już nie pamięta, to oczywiście matki wariatki na czele z Jenny Mc Carthy rozpętały nagonkę na skojarzone szczepionki Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:05 > no szkoda tylko, że to lekarz wyskoczył z autyzmem po szczepionkach pierwszy Juz nie lekarz. Przyznał się, że kłamał bo chciał wyłudzić pieniądze i odebrali mu tytuł. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:05 Wydaje mi się, ze tylko głebokie zaburzenia psychiczne rodziców, a zwłaszcza matki, mogą byc powodem. Smutne, ale idę o zaklad, ze bedzie takich przypadkow coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:13 Smutne, ale idę o zaklad, ze bedzie takich przypadkow co > raz więcej. Ooo, a dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:26 Niżej napisałam: l;udzie potrzebuja ideolo. I je sobie zapewniają. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:36 Widzę, ale Nanga napisała o zaburzeniach psychicznych rodziców, głównie matki. I interesuje mnie, dlaczego uważa, że tych zaburzeń będzie coraz więcej. Chyba nie o sekciarstwo jej chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:44 Przypuszczam, że dlatego że sporo kobiet ma coraz bardziej naptane w głowach i przeróżne modne teorie łykają jak gęsi kulki. W dodatku mają zerowy kontakt z instynktami i naturalnymi sygnałami wysyłanymi przez ciało. Skoro nie rozumieją własnego ciala i jego potrzeb, to trudno żeby zrozumiały cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:54 Eee, no nei wiem, czy to kwestia ostatnich lat akurat. Naptane w głowach to miały też baby pakujące dzieciaki na trzy zdrowaśki do piekarnika. Myślę, że to "trend" nie nowy. Raczej ciągle obecny i wynikający z pewnej specyfiki umysłowej części ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:03 Wlasnie dzisiaj opowiadala mi mama, jak to nie mogła mnie uspokoić, bo darlam sie jak opetana (jako noworodek), a wystarczalo,że gosposia , stara, prosta kobieta ze wsi, wzięla mnie na rece, i natychmiast sie uspokajalam. Kto teraz zatrudni taka, kiedy ma do wyboru panne z dyplomem pedagogiki? Ale dyplom tego, o czym pisze Triss, nie daje, na odwrot. To znaczy Triss napisala dokladnie to, o czym myślę. Plus obserwacje moje i osob pracujacych w systemie edukacji - przynajmniej w moim miescie liczba dzieci i młodych ludzi z powaznymi problemami emocjonalnymi i w relacjach z innymi, rosnie z roku na rok, i to widac gołym okiem. Jesli będą miec dzieci, to tym dzieciom najpewniej bedzie jeszcze trudniej, niz rodzicom. ------------ "Trzeba raczej wspierać kobiety, a nie zostawiać je z jakąs tam alternatywą wyboru."senator Piecha Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 23:15 > Wlasnie dzisiaj opowiadala mi mama, jak to nie mogła mnie uspokoić, bo darlam s > ie jak opetana (jako noworodek), a wystarczalo,że gosposia , stara, prosta kobi > eta ze wsi, wzięla mnie na rece, i natychmiast sie uspokajalam. Zazdraszczam niani Jako osoba z wiejskimi korzeniami miałam możliwość poznać różnie sprawdzające się w kwestii ochodzenia się z dziećmi "proste kobiety" - od zaklinaczek niemowląt po kobiety, które zdecydowanie nie powinny opiekować się nawet chomikiem. Wieś to życie takie, jak wszędzie, a nie sielanka z owieczką, malowniczą chatką i słodką babuleńką Kto teraz zatru > dni taka, kiedy ma do wyboru panne z dyplomem pedagogiki? Ale dyplom tego, o cz > ym pisze Triss, nie daje, na odwrot. Pewna znana mi rodzina ze starymi i nowymi pieniędzmi zatrudniła do swoich dzieci panią starszą, nie specjalnie kształconą, prostą acz bystrą, która jest "przekazywana" sobie między jednym a drugim małżeństwem, i która wypiastowała już niejedno "pańskie dziecko". Mimo kasy, klasy i wodotrysków niektórzy nie tracą kontaktu z Naturą przynajmniej w moim miescie liczba dzieci i > młodych ludzi z powaznymi problemami emocjonalnymi i w relacjach z innymi, ros > nie z roku na rok, i to widac gołym okiem. Nie mam możliwości czynienia szeroko zakrojonych obserwacji. Ten mały wycinek, z którym mam do czynienia, to całkiem normalne, nie odleciane dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:27 Kiedy one w kierunku kontaktu z ciałem. Naprawdę. Tak to jest podawane. Eko-sreko i inne takie. Siada religia, pojawia sie inna bzdura, tak to działa. Zewnąsterowni potzrebuja ideolo, tak to juz jest. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:31 Będę się upierać, że to nie jest kontakt z ciałem tylko naczytanie się durnot albo kretyńskie próby adaptacji wybranych metod na grunt kulturowy zachodni. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:45 No bo jest. Tak to jest tylko podane. A tak naprawdę to i jedna i druga skrajność jest chora. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 23:48 Masz rację, to jest podawane jako powrót do natury, źródeł, korzeni. Znajoma pozwalała się jakiemuś znachorowi masować w taki sposób, że była cała sina, przy tym trzeba było jeść tylko jabłka przez 10 dni. Dobrze, że mąż zrozumiał, że dzieje się coś złego i ją przywołał jakoś do rozumu. Inna moja koleżanka z kolei ma fazę na chodzenie do wróżek i traktuje to śmiertelnie poważnie, ale ona przynajmniej trafia na względnie odpowiedzialne kobiety, bo przynajmniej nie opowiadają jej głupot i nie namawiają do złego. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:54 Dlatego ze ludziom coraz trudniej o akceptacje wlasnej cielesności i wszystkiego, co się z nią wiąże. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:28 Askont, to odwrotny kierunek. KU. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:37 Może i trudniej o akceptację swojego wyglądu jak się ma sfotoszopowane doskonale ciała przed oczami od rana do nocy, ale z brakiem akceptacji cielesności jako takiej bym nie przesadzała. Kiedyś namiętnie i przy każdej okazji puszczano krew, czym wysłano na tamten świat więcej osób niż uleczono, a nie zaniechano tej praktyki przez kilka stuleci mimo widocznych szkód. Domyślam się, że wielu nieglupich, mających dobry kontakt że swoim ciałem ludzi wyrzucalo z pokoju chorego cyrulikow - ale większość nie protestowała. Gdzie był ich kontakt z własnym ciałem? Zawijanie niemowląt n sztywno (nóżki) w powijaki, ciebie ubrania dzieciaków wiktoriqnskich, strach przed wodą przez wiele stuleci - podcierqnie się liściem, przywyczajenie do powszechnej brzydoty i brudu oraz iskanie z pchel nie generuje automatycznie dobrej relacji ze swoim ciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 23:28 strach przed wodą przez wiele stuleci - Strach był poniekąd uzasadniony - pomyśl sobie, jaką czasami podłą mieli wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:05 Dziewczynka nie miała się nawet jak obronić. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:11 Jakas subkultura "naturalnego żywienia" rozumianego jako "życie praną" czy inne takie, będzie się szerzyć. Ludzie potrzebują ideolo, to sobie znajduja takie, na jakie ich stać. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:13 Nie chcę czytać więc strzelam w ciemno: sekciarze? głęboko zaburzona psychicznie matka? Głodzenie dzieci i zero szczepionek stosuje z upodobaniem jedna z forumek. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:17 Źródło podławe, ale jakiś trop jest: dzieckiem zajmował się .... znachor, nie lekarze, nie pielęgniarki, a znachor, który już jedno dziecko na sumieniu ma Straszne, po prostu straszne: dziecko leczył znachor Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:18 jestem w szoku , bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:25 ~momoi - Dzisiaj (12:01) "To moi sąsiedzi. Zawsze byli w porządku,nic na to nie wskazywało. Starsze, 4 letnie dziecko często było na polu, również normalne. Dziećmi szczerze mówiąc cały czas zajmowała się opiekunka. Naprawdę nie mam pojęcia co się stało, ale tego drugiego dziecka nigdy nie widziałam" www.rmf24.pl/fakty/polska/news-cialo-niemowlecia-na-poddaszu-dziecko-moglo-zostac-zaglodzon,nId,1411184#pst73869884 Starsze żyje i ma się dobrze. Przesadzili z alternatywnymi metodami leczenia dziecka, któremu coś dolegało. Jakiś wpis był o AZS, ale mi się zgubił. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:18 triss_merigold6 napisała: > Nie chcę czytać więc strzelam w ciemno: sekciarze? głęboko zaburzona psychiczni > e matka? > Głodzenie dzieci i zero szczepionek stosuje z upodobaniem jedna z forumek. - o, matko, żartujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:26 Nie żartuję, poszukaj sobie Aleksandry 1357. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 00:06 Któraś z forumek chwaliła się też odchudzaniem dorastającego nastolatka przez ograniczenie mu liczby posiłków. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 23:09 Nastolatek ma większe szanse przeżycia. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zagłodzić dziecko... 30.04.14, 14:00 Alex trollowala a wy lykaliscie jak kaczki Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:42 "Najprawdopodobniej rodzice zamiast korzystać z pomocy lekarzy,udawali się nie wizyty do osób świadczących usługi paramedyczne, tak zwanych znachorów - dodawał podinspektor Ciarka. " Zamozni nie znaczy odporni na ciemnote. A ile tu na forach do szeptunek wysyla albo odczynia uroki... Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:49 A ile tu na forach do szeptunek wysyla > albo odczynia uroki... Dobra, dobra, same uroki jeszcze nikomu nie zaszkodziły - Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek, czyli jajko przelać, różę oddczynić a żreć dziecku dać jak należy. I wszystko gra Odpowiedz Link Zgłoś
mamako2216 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 21:51 Straszne.Moim zdaniem rodzice,ktorzy powiezaja zdrowie i zycie swojego dziecka jakiemus znachorowi nie sa normalni.Mamy przeciez XXl wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:05 boo-boo napisała: > Karo śmierci wróć- Widzę, że kara śmierci jest już receptą na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 15:14 A to- to ty sobie już dopowiedziałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:06 Dziecko na dwa tygodnie przed śmiercią nie było już w stanie dawać jakichkolwiek oznak życia. To zdanie mnie poraziło. Biedne, biedne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:23 po porabancach ktorzy zaglodzili swoje dziecko bo zajmowali sie wirtualnym bobasem juz mnie nic nie zdziwi Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:23 Zanim zaczniecie wydawac wyroki poczekajcie na wyniki postepowania. Moj syn tez stal sie dzieckiem niedozywionym na skutek ostrej alergii pokarmowej.Po prostu to co jadl organizm odrzucal.Bylismy pod opieka lekarska.Lekarka nie zauwazyla,ze cos jest nie tak.Dopiero po zmianie lekarza,badaniach w szpitalu wyszlo,ze syn jest na krotko przed skrajnym niedozywieniem.Gdybym wtedy nie sluchala intuicji moze bylabym rowniez zamozna patologia co zaglodzila dziecko wcale nie jest trudno niemowlaka doprowadzic do tego stanu,a objawy sa Malo widoczne.Syn z wygladu przypominal ludzka michelin i mimo to byl niedozywiony.Nie,dziecko nie wyglada jak z Auschwitz. Mlody rowniez z AZS i odroczonymi szczepieniami. Bledem bylo,ze nie chodzili do lekarza,ale Jak widac na moim przykladzie,bycie pod opieka lekarska nie gwarantuje,ze sie jest wlasciwie prowadzonym. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:31 No, ale nie poszłaś z tym do znachora, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:41 No i co mi to dalo Jak trafilam na konowala? W sumie zadna roznica.Tylko ja podazylam za intuicja.Gdyby nie to,mogloby byc podobnie Jak u nich. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:49 Ale mimo wszystko nie ciepnęłas w kąt medycyny, mimo, ze trafiłaś na konowała. Nie poszłas do bioenegoterapeuty (jak nie przymierzając, Jacek Kaczmarski) Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:21 Jak najbardziej szukalam pomocy wsrod zielarzy tylko traktowalam to jako druga opcje nie jedyna.Jeslo widzisz,ze twojemu dziecku cos jest,a lekarze daja ciala to szukasz roznych alternatyw.To nie jest usprawiedliwienie tamtej rodziny.Po prosti chce uczulic,ze niedozywienie nie musi byc skutkiem nie dawania jedzenia.Szczegolnie u niemowlecia gdzie wszystko rozbija sie o mleko.U mojego syna to mleko po prostu przelatywalo przez organizm w stanie niemal nie naruszonym. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zagłodzić dziecko... 30.04.14, 14:05 Tu masz cala story:m.wyborcza.pl/wyborcza/1,130330,15873657,Dziecko_nie_zyje__A_szarlatan_.html?utm_source=m.gazeta.pl&utm_medium=testbox&utm_campaign=maintopic Dzieciak 3.5 kilo wazyl ja tam rodzicow tez nie osadzam - beda za to cale zycie placic. Z art wynika ze pol polski do pana znachora wali - sasiadka sceptyczna dopiero po tym jak w szpitalu wyladowala. Zeby sie w piekle smazyl. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 22:51 Jakoś specjalnie zamożni nie byliśmy, ale gdy moje średnie dziecko W KOŃCU trafiło do Centrum Zdrowia Dziecka, to jako półroczne niemowlę była wielkości trzymiesięcznego, bo.. musiała zmienić dietę. Zamieniliśmy kaszki ryżowe na kukurydziane, bo tak nam podano w liście z CZD, od pierwszego miesiąca życia była rehabilitowana metodą Vojty, z lekarzami spotykaliśmy regularnie, żaden nie widział, że coś złego się z dzieckiem działo, nawet moje uwagi o 12 kupach dziennie nie robiły na nich żadnego wrażenia. Mam tu na myśli zarówno prywatne (rehabilitacja i neurolog), jak państwowe (kontrolne wizyty, szczepienia, ipt.). Gdyby nie mój upór i determinacja, to nie wiem, jakby się to skończyło. Na szczęście dziś to zdrowa, mądra i piękna panna, z której jestem bardzo dumna. Różne są sytuacje, czasem po prostu nie wiemy, jak to naprawdę było, ale być może zbyt szybko oceniamy? Może rodzice dziecka nie korzystali z opieki znachorów, ale liczyli się ze zdaniem tzw. bardziej doświadczonych (czytaj: starszych) osób, a teraz doszło do strasznej tragedii i tylko rodzice poniosą za nią odpowiedzialność. Nie wiem, jestem daleka od oceny teraz. Jeśli się okaże, że matka polegała tylko i wyłącznie na pomocy znachorów (aż trudno mi uwierzyć, że jeszcze istnieją w XXI wieku), albo z innego powodu dziecko zmarło z wycieńczenia, to.. po prostu nie mam słów.. Odpowiedz Link Zgłoś
karla.on Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 23:00 Nie wiem, jestem daleka od oceny teraz. Jeśli się okaże, że matka polegała tylk > o i wyłącznie na pomocy znachorów (aż trudno mi uwierzyć, że jeszcze istnieją w > XXI wieku), albo z innego powodu dziecko zmarło z wycieńczenia, to.. po prostu > nie mam słów.. a ja mam wrazenie, ze teraz wlasnie w 21 wieku jest ich szalona ilosc, wrozek, znachorow, biocostam, reiki costam itp itde wrozek, sruzek a najwiecej internetowych wiadomosci ogolna niechec do lekarzy, szczepienia sa be, wydaje mi sie ze internet czyni duze zlo, bo ludziom sie wydaje, ze jak przeczytali jakis artykulik, czy youtuba obejrzeli z jakims podpisem dr habilitowany i w to wierza i do tego stosuja. Coraz wiecej oszolowmow, nawiedzonych. I edel pisze, jakby to tak latwo bylo zaglodzic dzieciaka, wez no, co Ty mowisz wogole! Rozsadny czlowiek zjezdzi Polske wzdluz i wszerz, jesli jest powazny problem, aby tylko wyleczyc chora osobe, nie mowiac juz o Europie, jesli problem powazny i stac kogos. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 23:37 Tu sie zgodze, oszolomy zawsze byly, ale dzieki internetowi sie zrzeszaja... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 23:46 Nie spotykałam się z żadnymi znachorami, czy biocośtam, tylko z lekarzami. W przychodniach i szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 00:18 karla.on napisała: > a ja mam wrazenie, ze teraz wlasnie w 21 wieku jest ich szalona ilosc, wrozek, > znachorow, biocostam, reiki costam itp itde Daleko szukać nie trzeba, nawet taki geniusz jak Steve Jobs leczył raka piciem ziółek, dietą wegańska i akupunkturą zamiast poddać się operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 09:47 Mialas kiedys dziecko z ostra alergia pokarmowa,ze wypowiadasz sie tak autorytarnie?-AZS i alergii sie nie wyleczy,zalecza sie objawy poprzez unikanie alergenow.W przypadku tak malego dziecka nie jest trudno o niedozywienie,to samo z odwodnieniem.Jak myslisz czemu lekarze uczulaja,by dzieciom podawac podczas choroby b.duzo wody?bo dzieci b.szybko odwadniaja sie i staja sie niedozywione.To nie jest proces paro miesieczny.Wystarcza 2-3tyg. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 23:06 zaniedbanie dziecka ze strony Państwa tez ewidentne , nikt się nim nie interesował ,nie było kontroli mimo zauważalnych nieprawidłowości rodzicielskich jak brak szczepień itd. Jeśli nikt nie ma niczego na sumieniu to nie będzie się burzyć kiedy uprawnieni pracownicy jakiejkolwiek instytucji (pielegnarka, pracownik socj) w trosce o dziecko przyjdzie zobaczyć co tam z maluchem się dzieje, zaś osoby mające za uszami co nie co reagują na to wstrząsem i strajkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 00:15 Nie rozumiem zdania ,,dziecko dwa tygodnie przed śmiercią praktycznie nie dawało oznak życia'' , a rodzice NIC? Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 00:17 Ano właśnie. Mi po dwóch miesiącach od urodzenia małego pielęgniarka środowiskowa do drzwi zapukała, dlaczego dziecko się urodziło a ja jeszcze w przychodni nie byłam... z tym że mały szkopuł, bo syn jeszcze ze szpitala jako wcześniak nie wyszedł Ale zainteresować się zainteresowali. A tu, nic? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.gucia Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 00:37 No bo pewnie standardowo przychodza miesiac- dwa po narodzinach i moze i tam wtedy byly. Tyle, ze to dziecko mialo pol roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.gucia Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 00:34 Szczepienia nie sa juz obowiazkowe, stad brak kontroli. Do mnie pielegniarka przyszla miesiac po porodzie, od tamtej chwili jej nie widzialam. Sadze, ze w wielu miejscach jest tak samo... No a zeby pojawili sie pracownicy socjalni musi byc jakies zgloszenie. W PL nie ma skoordynowanego systemu dotyczacego narodzin dzieci. Nie mialabym nic przeciwko zeby takie sluzby przyszly do mnie po porodzie na wizyte. Tylko, ze nie jest to standardowa procedura. Sluzby nie dostaja info o narodzinach dziecka. Ktos z sasiedztwa musialby zglosic, ze w naszym domu dzieje sie zle. Sytuacja zaglodzenia dziecka jest okropna. Nie rozumiem jak mozna prowadzac dziecko do jakiegos szamana, a nie lekarza. W XXI w smierc glodowa!. To sie w glowie nie miesci. Biedne to malenstwo, musialo tak cierpiec... Odpowiedz Link Zgłoś
natkagatka Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 01:39 Mozna sie sklaniac ku leczeniu altrnatywnym, mozna chodzic do szeptunki, mozna nawet nie szczepic, ALE ...to dziecko ponoc konalo dwa tygodnie! No jak w przypadku kiedy sie widzi, ze dziecko umiera, jak mozna nie zadzwonic po pogotowie. I znalezli je juz sine, czyli troche od smierci pewnie minelo. Nawet jak konalo, nokt przy nim nie czuwal. Kurcze ja jak moje maja zwykla infekcje co chwike sie budze i do nich zagladam. Odpowiedz Link Zgłoś
me-lissa Re: Zagłodzić dziecko... 17.04.14, 23:49 Myślę że jeśli rodzice nie są potworami, a z zalinkowanych artykułów wynika że to raczej głupcy którzy tak dali się omamić idei (a może po prostu temu "znachorowi") że poświęcili dla niej własne dziecko, to kara śmierci byłaby dużo mniej okrutna niż dalsze życie ze świadomością jak bardzo się pomylili i że trwając w tym błędzie przyczynili się do śmierci swojej córki. Mną wstrząsneło to że ojciec zadzwonił w końcu na pogotowie - czyli dopuszczał do siebie myśl że lekarze mogą pomóc. Czemu więc nie szukał tej pomocy kiedy dziecko umierało przez dwa tygodnie (!)? Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 15:17 Ale co ma leczenie u znachora - jeśli już ktoś taki wariant wybiera- do zagłodzenie- nie karmienia dziecka ? Mało to ludzi co starają się leczyć własne dzieci w sposób niekonwencjonalny i samych siebie też- jednak nie przeszkadza im to karmić dziecka i siebie jak należy. "Myślę że jeśli rodzice nie są potworami, a z zalinkowanych artykułów wynika że > to raczej głupcy" Dla mnie są potworami- po głodzonym dziecku widać, że jest głodzone i cierpi- trzeba być chyba upośledzonym umysłowo i to ciężko, żeby czegoś takiego nie widzieć- sami jakoś z głodu nie cierpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
me-lissa Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:39 No z tego co zrozumiałam (choć oczywiście nie wiemy jak wiarygodne sa zalinkowane źródła) to rodzice nie głodzili dziecka za karę czy coś w tym stylu tylko byli pod wpływem jakiegoś znachora który - nie wiem - rozpisał dziecku jakąś dietę, kazał poić ziołami zamiast mlekiem? I oni tak ślepo mu wierzyli że przez dwa tygodnie przyglądali się agonii niemowlaka a na pogotowie zadzwonili kiedy już nie można było go uratować Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 04:40 Nie rozumiem. Rozpłakałam się . Biedna malutka...Jak to możliwie, że nikt w domu nie interesował się, co z dzieckiem? Ono tak sobie po prostu leżało i konało z wycieńczenia? Coś strasznego po prostu. Ja wpadam w panikę, gdy syn nie chce jeść, bo chory, bo zęby bo coś, ale żeby nie dać dziecku nic jeść, to przechodzi ludzkie pojęcie . Mną poruszyła jeszcze ta sprawa rocznego chłopca, który ważył tyle, co mój syn w wieku 6 tygodni ;/. Ale to już była konkretna patologia z alkoholem w tle, a nie takie ....coś. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:09 Jeszcze raz,niedozywienie wcale nie musi byc skutkiem nie dawania jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 23:01 Ale powtarzam jeszcze raz - normalna matka/ojciec, gdy widzą nieprawidłowości - idą do lekarza, jak jeden oleje, to idzie do drugiego, jedzie na pogotowie. Nie leczy dziecka u znachora i nie odstawia szopek w stylu leczę dziecko na Słowacji, więc się odczepcie. Ja zmusiłam w szpitalu położne do zbadania glukozy i bilirubiny, gdy zobaczyłam w drugiej dobie kompletnie żółte i do tego ospałe dziecko. Mogłam uznać, że skoro śpi, to niech śpi a ja sobie odpocznę i poczytam gazetkę, ale wolałam zawołać położną, żeby sprawdziła, co jest z synem i mi pomogła w razie czego. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:01 Tu troche wiecej informacji: krakow.naszemiasto.pl/artykul/co-sprawilo-ze-w-brzeznej-zmarla-6-miesieczna-madzia,2241248,t,id.html "Naturalny sposób wychowywania dzieci" czyli jak bedzie silne to przezyje, jesli nie to nie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:12 Cóż, zamożność nie chroni przed byciem ciemnym debilem, jak widać. Potworne. Kolejny dowód na to, że każda rodzina w której rodzice odmawiają szczepienia dzieci i poddawaniu badanium okresowym (u niemowlaka co miesiąc) powinna być ściśle monitorowana, bo zagraża życiu i zdrowiu dzieci. Z definicji powinni być traktowani jak skrajni patole. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:26 Zgadzam sie, z tym, ze rodziny lepiej sytuowane czesto nie korzystaja zupelnie z panstwowej sluzby zdrowia, lecza i szczepią prywatnie. Moznaby to rozwiazac nakazujac przedstawiac zaswiadczenia, ze to rzeczywiscie ma miejsce. Choc tatus zaglodzonego dziecka i z tym sobie poradzil, bo dostarczyl zdaje sie lewe zaswiadczenie o tym, ze dziecko jej pod opieka lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:13 To sa dalej domysly,a mie fakty.Ciekawym jest,ze zaznaczono,ze Stan dziecka pogorszyl sie po mleku z butelki.Wiec b.mozliwe,ze bylo hak u mnie,dziecko bylo karmione,als organizm nie przyswajal tego jedzenia. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:20 To się jedzie do szpitala, niemowlę odwadnia się błyskawicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:25 Po raz kolejny,po moim dziecku nie bylo widacl niedozywienia.Organizm przepuszczal mleko Jak wode nie pobierajac nic dla siebie.Syn jadl b.duzo i co z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:31 Co to znaczy, że nie było widać? Przecież tego się nie ocenia po wyglądzie, a przynajmniej nie tylko. Niemowlęta się regularnie waży, żeby wiedzieć czy przybierają na wadze. Jeśli przez twoje dziecko wszystko przelatywało to na pewno waga nie rosła i to powinno być alarmujące dla każdego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:34 No i u niemowlaka przy podejrzeniu czegokolwiek robi się podstawowe badania krwi - niedobory wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:44 Ale nie podejrzewano niczego,tlumacze ci przeciez.Dziecko mialo wylacznie problemy ze skora,a to nix dziwnego przy AZS, wygladal Jak ludzik michelin.Na wszystko bym wpadla,ale nie ze grubasek jest niedozywiony szczegolnie,ze jadl b.ladnie. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:40 Niekoniecznie,bo mial wysoka wage urodzeniowa i przez pierwsze trzy miesiace jeszcze przybieral.Tak wiec Jak stanela waga nie bylo to straszne,bo mial b.duza wage i wychodzono z zalozenia,ze organozm osiagnal wage,ktory chcial.Przypominam,ze niedozywienie i odwodnienie u niemowlat to kwestia gora miesiaca.Przy dziecku o duzej masie,brak przyrostu wagi przez miesiac nie budzi podejrzen. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:50 Przy dzie > cku o duzej masie,brak przyrostu wagi przez miesiac nie budzi podejrzen. Jasne, dziecko nie przybiera na wadze, mleko przez nie przelatuje w niezmienionym stanie, ale nikt nie widzi nic podejrzanego aż do momentu skrajnego niedożywienia? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 23:34 Przypomina > m,ze niedozywienie i odwodnienie u niemowlat to kwestia gora miesiaca. Miesiaca!? Cos cie wyobraznia ponosi. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:29 Przez moje również przelatywało, a niejeden lekarz je widział i słyszał moje wątpliwości na temat córki wyglądu i wagi. Jadła wszystko, a potem leciało z niej jak z kranu. Dopiero, gdy trafiła do CZD i zrobiono jej mnóstwo badań (rtg dłoni, czaszki, pobór krwi, moczu, kału i in.), gdzieś po tygodniu przyszedł do nas list, że przede córka musi zmienić dietę i mimo, że brała standardowo zalecaną dawkę wit. D, to należy zwiększyć ją dwukrotnie, za trzy miesiące przyjechać na sprawdzenie. Zmiana w jej wzroście po prostu następowała w oczach! Pamiętam, jak któregoś dnia zakładałam jej jakieś śpioszki, które okazały się być za małe, a to dopiero dwa tygodnie minęły od zastosowania się do zaleceń lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
me-lissa Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:50 Ale to dziecko podobno przez dwa tygodnie nie wykazywało oznak życia... Ja wiem że nie zawsze widać, że odwodnienie to czasem kwestia godzin. Ale tym ludziom niemowlak konał przez dwa tygodnie a oni zadzwonili na pogotowie dopiero kiedy zaczął sinieć! Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:11 To na razie doniesienia nijak nie potwierdzone.Skad ktos na siedziec Jak bylo,ridzice sie zwierzyli,ze nie dawal oznak przez dwa tyg.Uwazam,ze w artykule bazowano na stereotypach.Niedozywiony->wyglada Jak z Auschwitz->nie daje oznak zycia. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:18 Ale w tym przypadku skrajne niedożywienie było widać: na dwa tygodnie przed śmiercią dziecko nie dawało oznak życia. Czyli, ten przypadek ma się zupełnie nijak do przypadku twojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:21 Normalny czlowiek z minimum rozsadku i rozumu szuka w tym wypadku pomocy, jesli nie u jednego lekarza to u innego, a zwlaszcza majac dobra sytuacje finansową- szuka prywatnie, jesli trafi w przychodni na konowała. Szuka do skutku, lekarza, nie znachora, a nie patrzy jak dziecko przez dwa tygodnie umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:32 Po moim dziecku nie bylo widac,jadl ogromne ilosci.Ostatnie na co bym wpadla to to,ze jest niedozywiony,bo urodzil sie b.duzy i wygladam na super odzywionego.Pewnie ematki uznalyby go za grubego. Alergia pokarmowa bywa b.podstepna.Dwoch lekarzy nie zauwazylo,ze cos jest nie tak. Tylko mnie zastanowilo,ze je tak duzo.Na jednym mleku wymiotowal.Ok,mialam podstawy by twierdzic,ze nie przyswaja,als na drugim,nutramigenie nie wymiotowal.Jadl,jadl i jadl,robil kupy i jadl. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:52 No ok, jesli to bylo niedozywienie jakosciowe to od tego sie nie umiera, skutkuje nieprawidlowym rozwojem, co predzej czy pozniej wychodzi, bo pojawiaja sie niepokojace oznaki. Natomiast gdyby Twoje dziecko dostawaloby niewystarczajaca ilosc kalorii spadaloby na wadze czego nie daloby sie nie zauwazyc i nie zareagowac na czas. Dziecko tlusciutkie, zywe i wesolutkie nie umiera nagle z niedozywienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:59 Jego szczesciem i nieszczesciem zarazem bylo,ze urodzil sie duzy,gdyby urodzil sie Maly to szybko by bylo widac.,z drugiej strony gdyby urodzil sie z normalny waga a nie sloniowa to tluszcz,by go nie poratowal.W opini szpitala mam wpisane powazne niedozywienie.Bylo krotko przed skrajnym. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:19 antyideal napisała: > "Naturalny sposób wychowywania dzieci" czyli jak bedzie silne to przezyje, jesl > i nie to nie Z tego artykułu wynika, że to nie matka, ale ojciec mocno zaburzony, a matka podporządkowana. Szkoda, że nie napisali, co z drugim dzieckiem się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:28 Artykuł wydaje się bardzo niewiarygodny. Poza faktem, że zmarło dziecko a rodzice szukali niekonwencjonalnej pomocy niewiele wiadomo. Insynuacje, szukanie sensacji. A potem może się okazać, że tak na serio to szukali pomocy lekarskiej i jej nie uzyskali albo dziecko było terminalnie chore. Za mało danych, by wyciągać wnioski i osądzać. Niech to zrobią ci, którzy z urzędu się sprawą zajmują. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:33 Na hasło naturalnie włącza się czerwona lampa. Na hasło antyszczepionkowcy włącza się halogen, bo to oznacza, że na 100% ludzie są powaleni i niebezpieczni. Wybacz, ale zamożni ludzie gdyby chcieli uzyskać pomoc lekarską, to by ją uzyskali, dziecko nie zmarło nagle. Zaniedbania lekarskie zostawiłyby ślad w postaci wędrówek po przychodniach i szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:45 Na hasło naturalnie włącza się czerwona lampa Akurat niemowlaka nie jest strasznie trudno żywić naturalnie i ekologicznie... Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:46 Może. Patrzę po prostu przez pryzmat doświadczenia. Czasem czytałam w doniesieniach prasowych, że ktoś coś zrobił a potem na biurko w pracy trafiały do mnie jego akta, sam delikwent też się stawiał i sytuacja wyglądała nieco inaczej. Tutaj pewnie coś jest na rzeczy ale czy dziecko nie miało przeciwwskazań do szczepień (moje np. przez dłuższy czas miało), czy pogorszenie stanu następowało faktycznie stopniowo, czy jednak poszło migiem itd? Tu potrzebni są biegli. Dziecka oczywiście żal. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:34 triss_merigold6 napisała: > Na hasło naturalnie włącza się czerwona lampa. Na hasło antyszczepion > kowcy włącza się halogen, bo to oznacza, że na 100% ludzie są powaleni i ni > ebezpieczni. Wiem ze to przykra sprawa ale biorę do sygnaturki bo wyjatkowo sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:24 ja sie nie zgodze ze naturalnie naturalnie to sie polroczniaka karmi na zadanie piersia do wypęku kilkanascie razy dziennie a nie robi czary mary u znachora btw - ktos wie, czy znalezli przyczyne smierci tego 11-dniowego noworodka, ktory zmarl po zmianie pokarmu na inny? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:37 Tez wydaaje mu sie,ze jest b.niewiarygodny,bo sama mialam podobna sytuacje i lekarze nie zauwazyli zadnej nieprawidlowosci.W sumie troje lekarzy,bo jeszcze przy okazji wizyty w Pl poszlam so lekarza.Martwily mnie objawy skorne,nie wpadlam na to,ze przy takiej ilosci jedzenia,ktory pochlanial byl niedozywiony.Lekarze tez na to nie wpadli. Jak juz pisalam,moja intuicja zadzialala w odpowiednim momencie.Krok od skrajnego niedozywienia. Z pomoca dietetyka wyprowadzilam syna na prosta,sprowadzalam leki i jedzenie z Polski,Francji i Szwajcarii.Przetestowalismy jakies 10roznych mieszanek plus mleko z piersi.Dopiero przy neocate zaskoczylo. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:42 Czy Twoje dziecko było ważone i mierzone? Jak można nie zauważyć, że dziecko nie rośnie jeśli jest regularnie ważone i mierzone, a wyniki zapisuje się książeczce zdrowia dziecka? No jak? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:49 Noedozywienie to nie kwestia miesiecy tylko tygodni.Niemowlak nie jest mierzony i wazony codziennie.Bilans jest miedzy3-4 potem 6-7miesiacem,a dalej miedzy 10,-12.W miedzy czasie mozna odwodnic i niedozywic dziecko milion razy.To kwestia tygodni,a nie Jak u doroslego miesiecy. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:53 Dziecko powinno być ważone na każdej wizycie u pediatry. Jeśli widać, że dzieje się coś złego to bywa się u lekarza znacznie częściej niż raz na trzy miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:55 Po raz kolejny,nie bylo nic widac poza AZS,a AZS sam w sobie nie jest laczony z niedozywieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:02 Przy takiej nietolerancji pokarmowej dziecko miało normalne wypróżnienia? Jedząc ogromne ilości czegoś co mu szkodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:07 --Dziecko bralo leki na Azs wiec kupy byly tak czy siak inne. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:13 Czyli dziecku lało się pupy non-stop rzadkim mlekiem, ale wszyscy uznali, że to efekt leków na AZS. Niewiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:21 Nie,lalo mu sie przy jednym mleku,ktore zostalo zmienione. Robil rzadkie kupy,rzadkie kupy robia z reguly niemowlaki,wiec nie jest to jakies odstepstwo od normy.Kupa u dziecka powinna byc luzna. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:25 Organizm roznie reaguje na leki i mieszanki.Gdy byl na juz dobrym mleku,nadal mial kupy inne,ale to mleko bylo wlasciwe.To nie jest takie proste Jak myslisz. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:31 Nie pisałam o rzadkich kupach, ale o sraniu mlekiem, które wedle twoich własnych słów przechodziło przez dziecko w niezmienionym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 13:21 Tak, wychodzą takie serki. Tylko ze przy odpowiednim mleku też mogą wychodzić serki. To jest w cholerę trudne do zaobserwowania i zdiagnozowania. Na laktoterrorystycznych stronkach widuję często, że niemowlak na piersi może robić kupę i raz na 10 dni, albo 10 razy dziennie. U mojego oba stany oznaczały poważną alergię której nikt się nie domyślał bo azs jeszcze nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 14:19 Nie,ja pisalam,ze organizm nie pobieral skladnikow odzywczych,oczywiscie,ze mleko wygladalo inaczej po przejsciu przez zoladek i jelita,als w przypadku dzieci alergicznych to nie jest zadna nowosc,ze kupy jest rzadka. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:48 edelstein napisała: > > Tez wydaaje mu sie,ze jest b.niewiarygodny,bo sama mialam podobna sytuacje i le > karze nie zauwazyli zadnej nieprawidlowosci.W sumie troje lekarzy,bo jeszcze pr > zy okazji wizyty w Pl poszlam so lekarza Ale widzisz różnicę, czy dalej będzie się upierać, że w sumie o co chodzi przecież łatwo pewnych rzeczy nie zauważyć? Ty byłaś 3-krotnie u lekarzy a ta para ANI JEDNEGO RAZU. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:54 Bylam i lekarze nie dopatrzyli sie niczego.Taki sam efekt bylby jakbym nie byla.Z reszta w drugim artykule jest napisane,ze rodzice zrezygnowali z lekarzy w 3miesiacu zycia dziecka.Ja tez zrezygnowalam tylko na rzecz innego. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:15 edelstein napisała: > Bylam i lekarze nie dopatrzyli sie niczego.Taki sam efekt bylby jakbym nie byla Słyszałaś kiedyś o pojęciu "starannego działania"? Nie można stawiać znaku równości pomiędzy tą osobą która szuka pomocy lekarskiej a tej która jej zaniechała. Nawet jeśli efekt jest taki sam. Pomijam już absurdalność założenia, że gdyby poszli do lekarza to dziecko pewnie też by umarło. Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 10:56 PRAWDOPODOBNIE nie byli u lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:06 Na razie to przypuszczenia.Po prostu chce uczulic,ze niedozywienie to niekoniecznie efekt nie dawania jedzenia.Byc moze przeczyta to ktos,kto na wlasnie takiego niemowlaka,grubego,jedzacego,a cos mu mowi,ze jest nie tak Jak powinno byc. Nie chodzi o obrone tych rodzicow,tylko o to,by pokazac,ze niedozywwienie to niekoniecznie efekt nie dawania jedzenia i mpzna wpasc w pulapke myslenia.Je to znaczy,ze zdrowy. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:05 Doczytałam gdzieś, że rodzice zostali TA z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Coś na rzeczy jednak jest. Teraz pewnie czeka ich obserwacja psychiatryczna. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:11 Dostali tez zarzut znecania sie ze szczegolnym okrucienstwem i nie chodzi o doslowne maltretowanie, bicie, tylko pozwolenie na smierc głodową. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:15 Moja kuchnia w tamtym okresie wygladala Jak apteka i laboratorium zarazem.Gdyby nie to,ze sie udalo pewnie powstalby artykulik o testowaniu na dziecku Jak na kroliku lub o sprawianou wrazenia normalnosci i nie dawaniu dziecku jedzenia.Wszystko zalezy Od fantazji piszacych. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:24 Ale to nie dziennikarze ani internauci postawili im te zarzuty... Nie musisz mi o tym pisac, mam dziecko z AZS, ktore nawet majac dwa lata prawie nic nie moglo jeść, a ja stawalam na glowie, zeby przyrzadzic cos z niczego, a jeszcze majac ponad rok bylo niemal wylącznie na piersi, bo nic innego organizm nie tolerowal, jednak nie przyszloby mi do glowy patrzec na to z zalozonymi rekami, nie kontrolowac tego jak rozwija sie jego organizm, badz szukac pomocy u znachorow. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:28 Ja tez nie patrzylam z zalozonymi rekami.Tylko podazalam w zupelnie zlym kierunku.Stad niedozywienie. Chyba nie podejrzewasz,ze z premedytacja dzialalm na niekorzysc dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:38 To bylo pod adresem rodziców zaglodzonego dziecka oczywiscie. Sama pamietam swoja rozpacz, bezsilnosc i desperackie przetrzasanie netu w nadziei, ze uda sie cos wyczytac o czym lekarz nie wie, a co moze pomoc, ale nawet przez chwile nie zaswitala mi w glowie mysl, ze wypne sie na lekarzy, bo wiem lepiej czego mojemu dziecku trzeba. Owszem, wiele moich dzialan bylo intuicyjnych, modyfikujacych, powiedzmy, niektore zalecenia lekarskie, ale to nie bylo oddanie dziecka pod opieke szemranego znachora. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:29 Edek, ja miałam dwójkę z nietolerancja pokarmową, alergiami i AZS. Biegunki, rany na całym ciele. I też lekarze różnie podchodzili. jedni kazali pzrestac karmic piersia i przejśc na mleko dla alergików, inni- przeciwnie. Z tym, że moje akurat nie ubywały na wadze, a przeciwnie- były tłuściochami. Gdyby jednak nie przybywały na wadze, to bym gnała do szpitala na sygnale, jako i pojechałam, gdy biegunka utrzymywała się dłużej. Ważyłam moje dzieci często. Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:24 Skojarzyło mi się z filmem, opartym na faktach, gdzie rodzice chłopca z cukrzycą, będący w jakiejś sekcie, nie podali mu insuliny i liczyli na cudowne uzdrowienie. Z bólem patrzyli na jego agonię ale liczyli, że w końcu ozdrowieje. Dobrzy ludzie, generalnie troskliwi rodzice ale omotani, z wyłączonym racjonalnym myśleniem, pozwolili na taką śmierć. Może tam było podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 14:27 anaj75 napisała: > Skojarzyło mi się z filmem, opartym na faktach, gdzie rodzice chłopca z cukrzycą, będący w jakiejś sekcie, nie podali mu insuliny i liczyli na cudowne uzdrowienie. Pamietasz moze tytul? Pewnie takich historii bylo wiecej, ostatnia "slawna" z 2008, gdzie 11-latka z cukrzyca zmarla .Ciekawy jest ten urywek (tlumaczenie googla ): Dziadek Kary zasugerował dac jej Pedialyte, dodatek stosowany do zwalczania odwodnienia u dzieci, ale Leilani Neumann powiedział, że odejmie to chwałę od Boga. Dale Neumann zeznał, że możliwość śmierci nigdy nie wszedł ich umysły. Po smierci dziewczyny, Leilani Neumann powiedział policji, Bóg wzbudzi Kara z martwych. Jak bardzo trzeba byc pop...nym, zeby wierzyc w takie bzdury? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 15:58 Pamiętam ten film. Siedemdziesiąte lub osiemdziesiąte lata, Środkowy Zachód i oszołomsko-sekciarskie klimaty. Rodzice do ostatniego tchnienia dziecka byli pewni, że ich bóg go uleczy. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 22:40 Jedni sie modla, inni ziolkami chca cukrzyce leczyc forum.gazeta.pl/forum/w,19760,117847429,150418139,Re_Cukrzyca_i_otylosc_u_dzieci.html Pisalam tam kiedys, ale za kazdym razem usuwaja . Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:08 w radiu powiedzieli, że w imię wychowania w zgodzie z naturą nie wiem o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:38 znam ich. trochę. i nie mogę się otrząsnąć. bardzo fajni, normalni ludzie, nie jakieś dziwolągi i oszołomy. z pewnością nie zrobili tego specjalnie. ale nie szczepili dzieci i podobno chodzili do tego znachora. chyba dzięki niemu drugi raz zaszła w ciążę, wierzyli mu. dbali o dzieci. nie osądzajcie ich na podstawie samych doniesień z faktu i plotek. nic nie jest czarne lub białe. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:42 Skoro nie szczepili dzieci, to nie mogli być normalni. Gdyby dbali o dziecko, to nie zmarłoby z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:48 Dokładnie, ludzie sądzą, że jak ktoś zagłodzi własne dziecko to ma dwie głowy i ogon? Nie, on wygląda normalnie, ale normalny nie jest. Jak ma dziwne poglądy niech testuje je na sobie. Statystka stoi zdecydowanie po stronie medycyny i lekarzy, więc tam szukam pomocy nawet jeśli osobiście uważam lekarzy za konowałów. Małe dziecko to nie pole do eksperymentów. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:55 Amen. To, że ktoś mówi dzień dobry, ma posprzatane podwórko i uprzejmie konwersuje o pogodzie, nie oznacza, że jest normalny. Mimo całej programowej nieufności, też uważam że statystyka stoi po stronie medycyny i lekarzy i że któryś lekarz postawi w końcu prawidłową diagnozę, nie zlekceważy, przepisze odpowiednie leki itd. Przy młodszych niemowlakach biegaliśmy do lekarza z każdym katarem i kaszlnięciem + szczepienia + comiesięczne kontrole więc prawie mieszkałam w przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:56 Wielu psychopatów jest fajnych. A co się dzieje w domach takich ludzi jest poza naszym zasięgiem. Pewnie zawsze dzień dobry mówili. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:04 Noo, jak ten gosc ktory spalil rodzine, to byl dopiero mily, porzadny chłop. A jak kochal i dbał o te dzieci.. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:07 No właśnie, zawsze potem jest zdziwienie, że niemożliwe, bo to byli tacy mili ludzie. Żonę leje, niemożliwe, przeciez to szanowany obywatel. Zgwałcił? A zawsze dzień dobry mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:07 to nie są żadni psychopaci! kochali swoje dzieci i dbali o nie! widzieliśmy to. co się stało dokładnie nie wiadomo, więc proszę nie kładźcie ich głów na szafot! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:09 Kobieto, czego nie rozumiesz? Gdyby dbali, to by szczepili i chodzili do lekarza zamiast oszukiwać. Ależ wiadomo: dziecko zmarło z wygłodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 14:27 Kierujesz sie doniesienismi komentarzsmi.B.dobrze moze sie okazac,ze nie szczepili ,bo odroczono.Dla niektorych odroczenie rowna sie niesuczepienie. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 00:54 Ale w którymś artykule było, że to ojciec nie zgodził się na żadne szczepienie dziecka. Sorry, dla mnie ktoś, kto nie szuka pomocy u lekarza, gdy widzi, ze dziecko nie ma siły się ruszyć, czy krzyknąć albo jest kretynem i nie zasługuje na to, by żyć albo chce jego śmierci lub po prostu godzi się na nią. Po niemowlaku widać, że słabnie choćby w ciągu tygodnia, czuć to choćby biorąc go na ręce i widać, czy reaguje na próby nawiązania kontaktu czy po po prostu jest tak słabe, że leje się przez ręce i trzeba szukać pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:12 zupelnie jak ten ktory podpalil dom ze swoja zona i dziecmi w srodku Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:30 motyllica napisała: > co się stało dokładnie nie wiadomo, wiadomo: dziecko zmarło z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:50 Według mnie stała się tragedia. Zarówno lecząc dziecko w systemie, jak i będąc poza nim z przekonania, można dziecko stracić. Ci rodzice prawdopodobnie popełnili fatalny błąd, ufając niekonwencjonalnym metodom. Są też na Ziemi tacy, którzy stracili dziecko, bo zaufali medykom. Z dużym prawdopodobieństwem omawiani rodzice robili, to co robili w dobrej wierze. Już zostali za to ukarani, niezależnie od rozmiaru swojej winy, którą trzeba im dopiero udowodnić. A co do szczepionek, to nie rozumiem jak antyszczepionkowców z marszu można tak źle oceniać. Osoby o obniżonej odporności (co często zdarza się alergikom), nie wytwarzają przeciwciał po szczepieniu, więc szczepienie ich to głupiego robota (info od immunologa z IMiD, prowadzącego moje, swego czasu, niejedzące przez kilka miesięcy dziecko - dziecko tylko piło, dodam). Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:56 anaj75 napisała: > Są też na Ziemi tacy, któr > zy stracili dziecko, bo zaufali medykom. znasz takich co zagłodzili dziecko na skutek konwencjonalnego leczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 20:49 atena12345 napisała: > > znasz takich co zagłodzili dziecko na skutek konwencjonalnego leczenia? Chociaz jestem z opcji proszpitalnej, to znam. Maluch miesięczny, jego matka, siedemnastolatka, od porodu zgłasza, że dziecko chlusta pokarmem. Z porodówki "patolki" pozbyli się szybko, lekarz w rejonie miał sprawę w nosie, jeżdził po niej ostro i robił jej wymówki, że dziecko pewnie za rzadko karmione, nie "odbijane", poszła na IP do szpitala, też ją chcieli olać, ale jak się awanturowała, to dali zagęszczacz do mleka, bo pewnie dzieciak refluks ma. I po tym zagęszczaczu dopiero były fontanny. Dziewczyna poszła do następnego szpitala, tam w końcu dzieckiem się zajęli, zrobili badania, okazało się, że dziecko ma zwężony odźwiernik, pokarm nie ma szansy przejść dalej z żołądka, zagęszczony tym bardziej. W tym drugim szpitalu przebywałyśmy z naszymi dziećmi w jednej sali, dziecko tej dziewczyny to była sama skóra i kości, wyglądało jak maleńki więzień Auschwitz. Przy każdym karmieniu dziecko otwierało buźkę tak mocno, że można było zmieścić mu w ustach cały obwód butelki Avent, tak walczyło o pokarm. Przy mnie ordynatorka przyszła pochwalić dziewczynę, ze gdyby nie jej determinacja, to za kilka dni dziecko mogłoby nie żyć, bo tak było wycieńczone. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 20:54 Kurcze, niewiele brakowało. Ale i tak, jeśli dziecko w końcu przeżyło, to dzięki medycynie konwencjonalnej - znachor tym bardziej by odźwiernika nie naprawił. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 21:09 Dziecko przeżyło, bo miało matkę awanturnicę. Dziewczyna od prawie roku biła się ze wszystkimi dookoła, więc jak ją z jednego szpitala niemal wywalili, to z rozpędu poszła "z mordą" do następnego. Mnie przy tej historii robiło się słabo, bo zadałam sobie sprawę, że ja bym tak nie walczyła. Byłam spokojną "starą pierwiastką", jak już drugi lekarz by powiedział, że z dzieckiem wszystko w porządku, tylko ja popełniam błędy, to pokornie udałabym się do domu i jeszcze przez kilka dni starała się poprawić Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 21:54 mary_lu napisała: > Dziecko przeżyło, bo miało matkę awanturnicę. Dziewczyna od prawie roku biła si > ę ze wszystkimi dookoła, więc jak ją z jednego szpitala niemal wywalili, to z r > ozpędu poszła "z mordą" do następnego. bo to instynkt matki zadziałał. Nie zawierzyła jednemu konowałowi, a już nie mówię znachorowi Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 09:08 Zagłodzić na śmierć to nie. Ale mój syn w wieku około 2 lat przez 2,5 miesiąca nic nie jadł. Tylko pił, najczęściej wodę i mleko. Lekarz wysyłał mnie na drzewo. Wyrzucano mnie jednymi drzwiami, wchodziłam innymi. Okazało się, że ma nietolerancję glutenu i nabiału. O szpitalu nikt nie wspomniał. Drugie dziecko z kolei po każdym szczepieniu, lekarstwie lub wirusie miało regresy. Okazało się autystyczne, ze specyficznie reagującym układem nerwowym. Tak, zdarzyło nam się sięgnąć po medycynę niekonwencjonalną i używać jakichś ziółek niewiadomego pochodzenia. Mogło się to skończyć źle. Może tak jak u tych ludzi? Podając leki, byłam jednak gotowa w każdej chwili jechać do szpitala jakby działo się coś dziwnego. Uznaliśmy w końcu, na szczęście, że to oszołomstwo. Ale przy kolejnym potomku jesteśmy ostrożniejsi i z lekarstwami, i z zabiegami, i ze szczepieniami - szczepimy ale nie na wszystko, najpierw szczepień odmówiliśmy w szpitalu, potem z sensowną lekarką wybieraliśmy szczepionki i terminy, MMR odwlekałam do 4 r.ż., bo był w grupie ryzyka zaburzeń neurologicznych, biorąc nawet szerszy margines niż zalecali lekarze, bo w końcu jakby co, to ja zostanę z niepełnosprawnym dzieckiem a nie lekarz. I to najmłodsze dziecko jest najzdrowsze. Może to przypadek a może nie. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 14:41 > A co do szczepionek, to nie rozumiem jak antyszczepionkowców z marszu można tak > źle oceniać. Osoby o obniżonej odporności (co często zdarza się alergikom), ni > e wytwarzają przeciwciał po szczepieniu, Jeśli faktycznie masz dziecko z przeciwskazaniami do szczepienia z racji obniżonej odporności, to powinnaś antyszczepionkowców ni tylko "źle oceniać", ale nienawidzić jak zarazy. Bo ci ludzie chcą zabić twoje dziecko. Przez nich obniża się poziom wyszczepialności, obniża się odporność grupowa, a to jest jedyne, co dzieciom nie zaszczepionym daje szansę uniknięcia choroby (a taka odra przy obniżonej odporności może skończyć się trwałym kalectwem lub śmiercią). Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 13:07 Dobrze. Jeśli okaże się, że dziecko zmarło na skutek choroby, a nie zagłodzenia odszczekam to. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 14:28 motyllica napisała: >chodzili do tego znachora. chyba dzięki niemu drugi raz zaszła w ciążę Hehe Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 14:30 Zabrzmiało cokolwiek dwuznacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:32 To jest własnie ta szajba ostatnich lat, moda, eko-uduchowienie. Moim zdaniem jest to, niestety, poboczny skutek laicyzacji- do tej pory owego "uduchowienia" dostarczała religia. Niekŧórzy ludzie potzrebuja tego, to zapełniają to miejsce czym tak się da- a moda eko przyszła, to i skutki są. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:36 Przecież dziadek był szafarzem, rodzina katolicka. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:50 To w takim razie jakiś szczególny wypadek. Wysiadam przy takim. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 11:57 Szafarzem był też ten ojciec co rodzinę swoją spalił. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:02 Wniosek: oświecenie duchowe w dowolnej wersji (katolickiej, powrotu do natury) koreluje z chorobami psychicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:21 Przynajmniej sprzyja pewnym patologizacjom mentalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:28 Nazwijmy to dosadnie: rozwija pier...ca. Ja się boję fanatyków i fanów prawd objawionych tak samo jak schizofreników. Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:13 Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktoś załatwi dziecko w imię np. pozostawienia go na 5 zdrowasiek w piecu, czy dlatego, że są new age'owcami, dla mnie to ten sam typ fanatyzmu ubranego po prostu w inne szatki. Wkurza mnie, że dostaną ewentualnie "tylko" 10 lat za znęcanie, a nie za zabójstwo, chociaż dla mnie osobiście to, co zgotowali dziecku było gorsze od bezpośredniego czynu zabójstwa, bo ten - nazwijmy to brutalnie - trwa krótko i "po wszystkim" a to tutaj musiało ciągnąć się tygodniami. Nie mieści mi się to w głowie. Rozumiem, że jedna osoba jest walnięta, ale że drugi rodzic patrzy i obserwuje, bądź też również w tym uczestniczy jest poza moimi możliwościami percepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:23 I co gorsza, nie ma na to ratunku. Statystyka. Zawsze będzie jakis margines tak odlecianych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:35 tego to ja w ogole nie pojmuje skoro sa zarzuty znecania sie ze szczeolnym okrucienstwem i w wyniku tego znecania dziec ko zmarlo to czemu to jest znecanie ze szczegulnym okrucienstwem plus nieumyslne spowodowanie smierci, a nie zabojstwo ze szczegolnym okrucienstwem ? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 13:16 To wstepny etap, zarzuty moga byc zmienione,dopiero sledztwo wykaze, czy takiej intencji nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 15:07 "czy takiej intencji nie było" na pewno nie było. nie chce mi się już na ten temat pisać, bo to jest takie okropne i niewiarygodne... ale oni bardzo chcieli mieć te dzieci, długo się o nie starali, kochali je i bardzo wierzyli temu znachorowi, on kierował całym ich życiem, chyba ich omamił, ale wiele rzeczy mu się sprawdzało niestety i dlatego wierzyli. nie chcieli rozmawiać z innymi na ten temat, bo każdy ich beształ i kłótnia była gotowa a mała podobno miała biegunkę i alergię, przecież to niemożliwe, żeby nie dawali jej jedzenia, nie są debilami. na pewno ich winą jest to, że nie konsultowali tego z lekarzem Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 15:11 > i bardzo wierzyli temu znachorowi, on kierował całym ich życiem, > nie są debilami. ekm... Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:05 Jesli ich zachowania nie jest powodowane glupotą to niestety trzebaby przyjac, ze sa psychopatami lub ludzmi złymi, innego racjonalnego wytlumaczenia doprowadzenia dziecka do stanu wycienczenia z braku pozywienia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zagłodzić dziecko... 30.04.14, 14:31 Mogli mu dawac do jedzenia cos czego organizm dziecka nie przyjmowal. Np amylaza enzym trawiacy zboza zaczyna byc wytwarzany w normalnych ilosciach dopiero jak wyjda zeby trzonowe. Ale niemowlaki dostaja amylaze z mlekiem matki/formula dlatego ich organizmy dobrze toleruja zboze (do tego inaczej je trawia - w innym odcinku jelita) wystarczy ze dzieciak dostawal cos co przez niego przelatywalo i juz. Wg badan fundacji nutricia 90% dzieci do lat 3 jest zle odzywiane - do tego pelno malych grubasow ktore sa faktycznie niedozywione pod wzgledem wartosci odzywczych. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 30.04.14, 14:48 No ale nadal glupotą ( przyjmujac korzystniejszą dla nich wersje, ze to nie psychopaci) jest robienie eksperymentów na tak malutkim organizmie i nie przerywanie ich nawet, gdy dziecko niknie w oczach. Moznaby ewentualnie zrozumiec, gdyby nie bylo sygnalow ostrzegawczych ze strony organizmu, a tu dziecko bylo potwornie wychudzone, bez sił, zapewne byly tez inne objawy. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 12:28 tleniona blondynka dom zpustakow z klimatyzacja odstawia kilkumiesieczne dziecko od piersi gdzie tu natura? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 13:10 Oni nie są logiczni. Prezentują typowe myślenie tunelowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 15:10 ale co to ma wspolnego z natura ? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:07 Tu owa "natura" była treścią tego tunelowego myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:10 ale gdzie tam bylo cokolwiek naturalnego ? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:17 Mnie o to nie pytaj. Ponoć tak oni twierdzili. Tez bym chciała rozumieć tę logikę. Ale nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:20 chodziło chyba o mleko prosto od krowy, ot tyle tej natury nie dorabiajcie ideologii gdzie jej nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:28 Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, ale AZS nie lubi występować przy skazie białkowej? Bo jeśli to dziecko miało skazę i dostawało mleko od krowy... Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 16:36 Chyba nie tylko o to, skoro klasyczna medycyna była dla nich "zła". Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 14:25 Przeginasz i to zdrowo.Moje dziecko na moim mleku chorowalo.Dzieki naturze moje dziecko jest alergikiem,rozumiem,ze nie powinien byc leczony,bo taka jego natura. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 15:06 a ja cokolwiek mowilam do ciebie czy o tobie ? Odpowiedz Link Zgłoś
naplaze Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 13:39 Przypomina mi się, że słyszałam kiedyś socjologa (Czapliński?), który wyjaśniał, że szczególną popularność wszelcy szamani i bioenergoterapeuci uzyskują, gdy chwieje się stabilność państwa oraz gdy rozluźnieniu ulegają struktury i normy społeczne - stąd tak niebywały rozwój sekt w Rosji po rozpadzie ZSRR, popularność seansów spirytystycznych w Polsce podczas okupacji, kariera Rasputina itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 18:30 Tonący brzytwy się chwyta. A odnośnie ważenia, to mojego syna przez pierwsze tygodnie ważyłam codziennie, później co tydzień, następnie co miesiąc, obecnie raz na 2-3 miesiące. Po porodzie moje dziecko spadło z wagi z 3,05 do 2,70 na 3 dzień i ta wiadomość mnie rozwaliła na łopatki. Odpowiedz Link Zgłoś
enatealie Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 19:40 Tonący brzytwy się chwyta? Zauważ, że oni od razu popędzili do znachora. To nie była ich ostatnia deska ratunku, a pierwsza i jedyna. Ciężko oceniać takie sprawy, bo media podają tak naprawdę szczątkowe informacje i na tym buduje się obraz sprawy. Wniosek ogólny po tym wydarzeniu mam taki, że dobrze dla Polski by się stało, gdyby lekarze odzyskali zaufanie wśród społeczeństwa. Nie mówię o zaufaniu bezgranicznym, ale chociaż o braku podejrzliwości, wiecznym narzekaniom, że konowały itd. Ludzie szukają alternatywy i trafiają na dziwny trend życia zgodnie z naturą - bez szczepień, leczeniu u znachora i wyłącznie naturalnymi metodami. Efekt takiej "medycyny" akurat w tym przypadku jest przerażający. Ale jest i grono ludzi, dla których takie leczenie nie kończy się tragicznie i oni żyją w przekonaniu, że robią słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 20:20 mynia_pynia napisała: > Po porodzie moje dziecko spadło z wagi z 3,05 do 2,70 na 3 dzień i ta wiadomość mnie rozwaliła na łopatki. Zamiast zajmować się głupotami w ciąży trzeba było trochę poczytać o pielęgnacji noworodka. Wtedy wiedziałabyś, że taki spadek wagi w 2-3 dobie życia jest naturalny i ta wiadomość nie rozwaliłaby cię na łopatki. Tu mowa o półrocznym dziecku, więc to zupełnie inna bajka. Ruchy antyszczepionkowe, celebrytki promujące eko-sreko-macierzyństwo i mamy pierwszą ofiarę. Zawsze się znajdą nadgorliwi, którzy przesadzą. Na zachodzie czy w USA też umierały niemowlęta, bo rodzice weganie uznali, że mleko to zło i dziecko trzeba karmić sokiem z jabłek. Wnioski z tej sytuacji nasuwają się same i mam nadzieję, że w końcu ktoś zabierze się za dokładniejszą kontrolę antyszczepionkowych oszołomów, czy przy okazji swojego obłędu nie poszli o krok dalej w krzywdzeniu własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 20:37 ktoras celebrytka eko sreko zaglodzila dziecko ? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 22:41 Sluchajcie, ale przeciez ci ludzie nie zyli na bezludnej wyspie w zestawie tylko ta rodzina + znachor. Mieli jakichs znajomych, pewnie jakies babcie, dziadkow, kuzynow ... Nikt nie widzial, ze z dzieckiem dzieje sie zle? Wiem, wiem, po dziecku Edel nie bylo nic widac, ze niedozywione wiec nie wracajmy do tego, please. Z opisu wynika, ze ta akurat dziewuszka byla skrajnie wycienczona juz jakis czas - NIKT tego nie zobaczyl? Ja jestem imigrant bez rodziny a przeciez nawet u nas bywali ludzie (sasiedzi, znajomi) gdy dzieci byly male - popatrzec jak rosna, odwiedzic, pogadac. I ja bywam u roznych mlodych rodzin. Gdybym u kogokolwiek widziala dziecko w niepokojacym stanie a rozmowa z rodzicami sugerowalaby "niekonwencjonalne metody postepowania", nie mialabym zadnych oporow w skontaktowaniu sie z tzw. "sluzbami". Wszystkie dzieci sa nasze, eh ... Okropna historia Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 23:01 Ja jestem imigrant bez rodziny a przecie > z nawet u nas bywali ludzie (sasiedzi, znajomi) gdy dzieci byly male - popatrze > c jak rosna, odwiedzic, pogadac. I ja bywam u roznych mlodych rodzin. Gdybym u > kogokolwiek widziala dziecko w niepokojacym stanie a rozmowa z rodzicami sugero > walaby "niekonwencjonalne metody postepowania", nie mialabym zadnych oporow w s > kontaktowaniu sie z tzw. "sluzbami". Wszystkie dzieci sa nasze, eh ... Okropna > historia "' Okropna historia, ale Ty oczywiście już wiesz lepiej - co się tak naprawdę stało, co nie zadziałało, co można by zrobić lepiej " w tym kraju". Sorry, ale chyba naprawdę masz zły okres w życiu i coś sobie odreagowujesz na tym forum. happy easter Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 23:22 w artykulach bylo ze niedopuszczali do dziecka innych ludzi np babci ktora byla pieleniarka Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 11:59 Bylo tez, ze dwa tygodnie temu zwolnili opiekunke, ktora u nich pracowala, jakby chcieli pozbyc sie swiadka z zewnatrz. Dziwne to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 12:51 > Zamiast zajmować się głupotami w ciąży trzeba było trochę poczytać o pielęgnacj > i noworodka. Wtedy wiedziałabyś, że taki spadek wagi w 2-3 dobie życia jest nat > uralny i ta wiadomość nie rozwaliłaby cię na łopatki. A może zamiast zgrywać mądrą i doświadczoną to sięgnij po kalkulator, bo naturalnym spadkiem, którym nie trzeba się martwić jest do 10% wagi urodzeniowej. U dziecka myni_pyni spadek był powyżej tych 10%. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 18.04.14, 23:54 Po porodzie moje dziecko spadło z wagi z 3,05 do 2,70 na 3 dzień i ta wiadomość mnie rozwaliła na łopatki. OJP,twoj brak wiedzy tez rozwala na lopatki. Odpowiedz Link Zgłoś
piepe Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 00:22 Dziwi minie podkreślanie tego, ze rodzice są zamożni, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Jakby nie istniały biedne rodziny, które z automatu prowadzają dziecko do lekarza i na szczepienia. Ja jestem bardzo cyniczna, ale ten medialny cynizm mnie przeraził. Aczkolwiek, fakt, w Trójce nie mówili nic o tym, ze byli zamożni - trzeba przyznać. Przynajmniej o 6 rano. Pojawiają sie przypuszczenia, ze rodzice nie szukali opieki lekarskiej, tylko zdali się na tzw. niekonwencjonalne metody. To niestety nie tłumaczy, dlaczego dziecko umarło z głodu, nawet doświadczenia tej prawdziwej Niemki piszącej prawie ok po Polsku, o ile za dużo nie wypiła, nie są zbyt przekonujące. Aczkolwiek rzeczywiscie, niezdolność do trawienia pokarmu plus fanatyzm rodziców mogły dać taki efekt, jednak nadal nie rozumiem, dlaczego rodzice byli w stanie obserować, jak ich dziecko umiera - bo tego sie chyba nie da nie zaobserwować, nawet zakładając, ze dziecko było grube. Musiało przeciez non stop wrzeszczeć, albo nie robic nic - co jest jeszcze bardziej niepokojace. Piszę niepokojące, ale to było raczej straszne, a pewnie tak było - dziecko leżało i nie miało nawet siły aby płakać. Nieważne zatem, jak wyglądało, co jadło, czego nie jadło, czy miało azs czy nie, każdy rodzic dostałby schiza, gdyby mu dziecko przez 2 dni nie płakało, zwłaszcza po tym, jak wyło non stop. Jesteście matkami, wiec chyba wiecie o co chodzi. Aczkolwiek przeciętny nastoletak płci męskiej niezwiązany z dzieckiem wyczułby, ze cos z dzieckem jest nie tak, ale to juz na etapie ciągłego ryku. Coś z nimi jest na pewno nie tak, mam swoja teorię. Matka zapracowana, nie wykształciła więzi, to samo ojciec. Oboje słabo siedzą w internecie, to raczej rodzinna firma typu warzywniak, nie mają czasu na bzdety. Prawdopodobna choroba nowotworowa w rodzinie, powodująca maksymalną nieufność wobec lekarzy. Jednoczesnie matka słyszała o Reni Jusis, przeczytała 2 artykuły o zdrowym zywieniu, prawdopodobie jest gruba i się odchudza, koleżanka ma syna z autyzmem "poszczepionkowym", o którym dowiedziała sie z internetu, ale nie przyznaje sie do siedzenia na internecie, bo to złe. "Zamożność" nie wyklucza głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 09:27 Może traktowali dziecko przedmiotowo. Tak długo na nie czekali że stało się przedmiotem a nie podmiotem. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 09:42 Ja nie moge sie nadziwic medialnej manipulacji "na poddaszu znaleziono cialo niemowlecia" jak to brzmi. W oczach staje czlowiekowi jakis opajeczony i nieuzywany strych i porzucone zwloki. A tu sie potem okazuje, ze owo poddasze to pewnie dwa dzieciece pokoiki, zapewne umeblowane i urzadzone, tyle, ze maja "pecha" miescic sie wlasnie na "poddaszu". A mala pewnie i w lozeczku lezala. I nie "znaleziono", tylko wezwal ojciec. Pomijakac makabrycznosc i tragicznosc sytuacji, brzmi to zgola inaczej, prawda? Ale tego smaczku niezdrowej sensacji brak. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 10:44 Ulzylo ci?to,ze,ty chlejesz,nie znaczy,ze inni tez chleja. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Zagłodzić dziecko... 19.04.14, 13:07 Edel, a to do kogo bylo z tym chlaniem? Bo sie pogubilam... Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Zagłodzić dziecko... 30.04.14, 06:45 Ja tez absolutnie nie moge zrozumiec ze oni nie widzieli ze im dziecko umiera. To przeciez nie byly sekundy, ani pewnie nawet dni, tylko tygodnie. Dwa, trzy miesiace przed smiercia wydaje sie ze jeszcze bylo wszystko ok, bo wtedy opiekunke zwolnili i jakby zerwali kontakty z rodzina - taki pisali w artykule. I opiekunka mowila ze wszystko bylo ok, dziewczynka byla drobna ale na pewno nie zaglodzona. A potem.... Dla mnie wstrzasajacy byl ten moment telefonu na pogotowie, ta matka spala z corka i ona prawdopodobnie przy niej umarla... To jest dla mnie nie do pojecia. No i znamienne jest ze matka wspolpracuje z policja, a ojciec tej wspolpracy odmawia. Odpowiedz Link Zgłoś