wszyscy chcą byc nauczycielami

21.04.14, 12:41
Slysze od kazdego, ze nie ma etatow nauczyciela, ze sie staraja, ale ze sie nie udaje. Mnie najbardzije w tej posadzie krecci tyle wolnego ,ze sie udusic mozna, ktortki tydzien pracy i ogolna laba (wiem, bo moja matka jest nauczycielem i oprocz zebrań - nie tych z uczniami, byla ciagle w odmu, pobory 4800 brutto, nagodzinki na godziny wyrównawcze czy jak tam). Ja skonczylam co innego, powiedzmy administracje i siedzenia 8-16 mi sie nie usmiecha, nawet jak lazilam na aplikajce i mailam 1 dizen wolnego to i tak mi sie dluzylo..tongue_out Teraz poluje na etat nauczyciela, co moze byc lepszego, nabardzije uprzywilejowana grupa!
    • andaba Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 12:49
      Wolałabym iść do kamieniołomu, niż być nauczycielem. Mój syn chce zostać, odradzam mu wszelkimi siłami.

      Teraz to jeden z najgorszych zawodów, co z tego, że pieniądze niezłe.



      Szczerze mówiąc to uważam post za prowokację, ale co mi tam...
      • stenimui Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 12:54
        To idz na prawo, potem na aplikacje i siedz po 8 godzin w urzędzie z bolem plecow, w pokoju 5 osbowym, za 1777 netto... . Odechce ci sie.
        Nauczyciel: 5 godznek i do domu, swieta wolne, wakacje, wszystko.. ostatnie 2 dni przed siwetami tez wolne!!!
        • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 12:59
          Nauczyciel: 5 godznek i do domu, swieta wolne, wakacje, wszystko.. ostatnie 2 d
          > ni przed siwetami tez wolne!!!

          I jeszcze jeden po świętach.
          • stenimui Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:01
            W urzędzie musiałam wszystko odrabiać. Jak bylo wolne, to sobota pracująca i jeszcze losowanie - kto wtedy zostaje.



            metro_2033 napisała:

            > Nauczyciel: 5 godznek i do domu, swieta wolne, wakacje, wszystko.. ostatnie 2 d
            > > ni przed siwetami tez wolne!!!
            >
            > I jeszcze jeden po świętach.
            • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:05
              stenimui napisała:

              > W urzędzie musiałam wszystko odrabiać. Jak bylo wolne, to sobota pracują
              > ca i jeszcze losowanie - kto wtedy zostaje.

              Trzeba było głośno krzyczeć, że się przygotowujesz do pracy w domu - jak nauczycielki.
              • beverlyja90210 Mam w rodzinie trzy nauczycielki 21.04.14, 13:14
                Teraz przy okazji świąt usłyszałam od nich najlepszy dowcip

                Kobieta ma 25 lat stazu pracy i na pewno wie co mówi

                "Słuchajcie ja w zeszłym roku przed maturami siedziałam 8!!!godzin w pracy!! kto to widział"

                I to zdanie całkowicie obrazuje tą "ciężką" pracę nauczycielek.

                Przecież normalnie ludzie nie pracują w ciężkich warunkach nie dotyka ich mobbing wyzyskiwanie-darmowe siedzenie po godzinach, straszna tragedia bo dzieciak odpyskuje albo sie nie uczy do sprawdzianu????

                I najbardziej mnie smieszy to ich pracowanie w domu bo wydrukuje coś z netu ułoży pytania na sprawdzian czy sprawdzi kartkówki no strasznie Panie nauczycielki mają strasznie

                Działa mi ta grupa zawodowa na nerwa strasznie i to ich chrzanienie o niedobrych uczniach i ich rodzicach. A pozostała reszta pracodawców to uosobienia dobra.

                Wychowawczyni mojego syna notorycznie mówi "tu pisze" albo inormacja dla rodziców " dzieci powinny wziąść obuwie zmienne"
                • sarah_black38 Re: Mam w rodzinie trzy nauczycielki 21.04.14, 13:33
                  > I najbardziej mnie smieszy to ich pracowanie w domu bo wydrukuje coś z netu uło
                  > ży pytania na sprawdzian czy sprawdzi kartkówki no strasznie Panie nauczycielki
                  > mają strasznie

                  He, he ... pewien uczeń powiedział mi, że do pracy w domu to bardzo przygotowują się kierowcy ... nauczyciel ... phi ... sprawdza te klasówki ... i tylko plusy albo minusy wstawia przy zadaniu big_grin. Łatwizna! Żadna praca!

                  A powiedz mi ile klasówek w życiu sprawdziłaś? Albo ile wypracowań? I jakich ,,mądrości" uczniowskich się naczytałaś? wink

                  A co do drukowania gotowców z netu, to pewnie nie wiesz, ale uczniom te testy są dostępne. Uczniowie przychodzą na klasówkę ze ściągami i bezrefleksyjnie zrzynają z tych ściąg. Dobra klasówka, to klasówka ułożona przez nauczyciela .
                  • mama303 Re: Mam w rodzinie trzy nauczycielki 21.04.14, 18:38
                    sarah_black38 napisała:

                    > A co do drukowania gotowców z netu, to pewnie nie wiesz, ale uczniom te testy s
                    > ą dostępne. Uczniowie przychodzą na klasówkę ze ściągami i bezrefleksyjnie zrzy
                    > nają z tych ściąg. Dobra klasówka, to klasówka ułożona przez nauczyciela .
                    no i raz ułozona może służyć przez lat kilka lub kilkanaście. Sądząc po jakości kopii to napewno.
                    Moje dziecko ostatnio przyniosło taki test, z którego ja nawet nie mogłam rozczytac niektórych poleceń.....
                • metro_2033 Re: Mam w rodzinie trzy nauczycielki 21.04.14, 13:34
                  W szkole mojego dziecka panie wyprodukowały i powiesiły na korytarzu plakat z hasłem: "Słuchajcie muzyke". A z przedszkola pamiętam kartkę: "Prosimy o przynoszenie obówia na zmianę".
                • dlania Re: Mam w rodzinie trzy nauczycielki 22.04.14, 15:27
                  Skoro już się bierzesz za poprawianie:

                  I to zdanie całkowicie obrazuje "ciężką" pracę nauczycielek.
            • andaba Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:07
              Nauczycielstwo to nie urząd, gdzie piszesz, liczysz, załatwiasz, dzwonisz i popijasz kawusię.
              Trzeba jeszcze mieć podejście do dzieci, czy młodzieży, autorytet, umiejętności pedagogiczne, świętą cierpliwość do dzieci i jeszcze większą do rodziców.

              Po twoim wpisie widzę, że zostając nauczycielką dużą krzywdę zrobiłabyś młodemu pokoleniu, zdecydowanie nie te motywacje, co trzeba.
              • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:20
                andaba napisała:

                > Trzeba jeszcze mieć podejście do dzieci, czy młodzieży, autorytet, umiejętności
                > pedagogiczne, świętą cierpliwość do dzieci i jeszcze większą do rodziców.

                Kpisz? Jakie podejście? Jakie umiejętności? Jaki autorytet? Polskie nauczycielki z ich kwalifikacjami i zdolnościami pedagogicznymi porównałabym do ekspedientek z mięsnego albo warzywniaka po pedagogicznym kursie internetowym.
                • andaba Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:26
                  Współczuje doświadczeń, ja i moje dzieci na szczęście nie trafialiśmy na osoby pokroju założycielki wątku.
                • prophetess.pl Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:40
                  Szczera prawda. Jak sie trafi jakis nauczyciel "z powolanem" to szybko mu koledzy z pokoju nauczycielskiego pokaza co sie liczy w tym fachu. Wg moich obserwacji w przewazajacej czesci nauczyciele to niestety matoly. Zlapali sie najlepszej dla siebie opcji, i tego sie trzymaja. A narzekaja, bo jak nie narzekac, kiedy sie jest najglupszym w klasie? Srednio bystry uczen potrafi rozwalic lekcje i co wtedy robic? Panie nie da sie.
              • mama303 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:40
                andaba napisała:

                > Trzeba jeszcze mieć podejście do dzieci, czy młodzieży, autorytet, umiejętności
                > pedagogiczne, świętą cierpliwość do dzieci i jeszcze większą do rodziców.
                wielu dobrze sie trzyma bez tych wszystkich przymiotów i ruszyć ich nie ruszysz niestety.
              • stenimui Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:28
                andaba napisała:

                > Nauczycielstwo to nie urząd, gdzie piszesz, liczysz, załatwiasz, dzwonisz i pop
                > ijasz kawusię.


                ze co? kawusie? ojjj dziewczyno, to nie ten urządtongue_out
        • grave_digger Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:14
          za 1777 netto...
          Jako stażysta będziesz zarabiać w szkole 1000-1200.
          • stenimui Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:31
            Ale nie przez cale zycie, jak w urzedziesmile

            grave_digger napisała:

            > za 1777 netto...
            > Jako stażysta będziesz zarabiać w szkole 1000-1200.
            • iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:17
              Oswiec laskawie, w ktorej szkole nauczyciele zarabiaja 4800 zl ?
              • thea19 jesli jest jednoczesnie dyrektorem 21.04.14, 23:08
                albo pracuje w prywatnej i 2 panstwowych to tyle wyjdzie. ja znam nauczycielstwo od innej strony bo moja tesciowa jest dyrektorem i jak szuka nauczyciela, to w ofertach przebiera jak w ulegalkach bo teraz zdobyc etat (albo kawalek) w szkole to jak wygrac w totka. moja psiapsiolka po studiach nauczycielskich szukala w szkole pracy 2 lata - nie znalazla bo nie miala doswiadczenia poza praktykami. moja kuzynkapostudiach zaczela prace w podstawowce - mieszkala z babcia bo nawet na wynajecie mieszkania by jej pensji nie starczylo.
                jak czasem poslucham nauczycieli, poczytam wypociny (tez sie udzielam w szkole), to za nic na swiecie nie chcialabym uczyc
              • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:08
                iwles napisała:

                > Oswiec laskawie, w ktorej szkole nauczyciele zarabiaja 4800 zl ?


                Spokojnie tyle zarobisz, nawet na rękę ale nie za etat.
                Starszy nauczyciel, który ma 2 etaty, jeden w prywatnej szkole, jakieś kursy po południu, szkoła dla dorosłych w soboty itp. tyle zarobi bez problemu.

                Nie czytam dalej wątku bo słabo mi się robi...
                Jestem nauczycielem angielskiego w liceum od 20 lat, lubię uczyć, lubię moich uczniów, bo są po prostu fajnymi młodymi ludźmi, ale nie znoszę czytać tego typu wątków. Pracuję dużo, bywam zmęczona, ale jest jak jest.
              • mondovi Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:44
                Moja bratowa zarabia około 4000 na rękę - tyle że - pracuje w 4 szkołach + ma godziny w PWSZ. Uczy plastyki. Gdyby uczyła innego przedmiotu, np. polskiego - nie dałaby rady. Moja mama była polonistką w liceum i po owym sławetnym pensum ślęczała drugie tyle w domu nad wypracowaniami. Nie wspomnę o zaangażowaniu emocjonalnym w losy uczniów - pamiętam jak jeździła na wieś, do rodziców wybitnie zdolnej uczennicy, żeby ich przekonać, żeby pozwolili córce podejść do matury i dalszą edukację. Rodzice uważali, że liceum to fanaberia i po co matura, skoro mają gospodarstwo.
        • aga.r.72 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 23:21
          jakoś nie chce mi się wierzyć w matkę-nauczycielkę. Nie plotłabyś takich bzdur. 5 godzinek i 4800 brutto???
          • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 23:29
            A gdzieś ty wyczytała te 5 godzin? Ja ich nie widzę w poście założycielskim.
            • zazou123 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 09:14
              tu:

              stenimui 21.04.14, 12:54 Odpowiedz
              To idz na prawo, potem na aplikacje i siedz po 8 godzin w urzędzie z bolem plecow, w pokoju 5 osbowym, za 1777 netto... . Odechce ci sie.
              Nauczyciel: 5 godznek i do domu, swieta wolne, wakacje, wszystko.. ostatnie 2 dni przed siwetami tez wolne!!!
              • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 09:57
                Faktycznie, nie zauważyłam. I powiem ci, że to 5 godzin dziennie to prawda. Tak pracuje nauczycielka mojego dziecka, które ma 4 lekcje dziennie. A że być może pracuje później w domu? Wszyscy pracują. No może poza chirurgiem, który wątroby pacjenta do domu raczej nie zabierze. Ale już może na przykład czytać w domu rozmaite publikacje naukowe. Moja bratowa, pracująca w dziale prawnym pewnej dużej instytucji, często na weekendy zabierała dokumenty do domu. A kiedyś spotkałam w autobusie jedną znajomą, która jechała z wielką walizą. Myślałam, że na wakacje. Ale okazało się, że nie. Jest sędzią i na weekend zabrała całą walizę dokumentów do domu. Nie wiem, czy im wolno wynosić dokumenty, ale tak właśnie było.
                • mondovi Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:53
                  > Faktycznie, nie zauważyłam. I powiem ci, że to 5 godzin dziennie to prawda. Tak
                  > pracuje nauczycielka mojego dziecka, które ma 4 lekcje dziennie.
                  Tyle że: jeśli pracuje w państwowej szkole, z pewnością nie zarabia 4800.
              • mamma_2012 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 10:00
                Oj, chyba nie uważałas na studiach, a aplikacje zrobiłaś po lebkach, bo moi znajomi po prawie i aplikacji inkasują 1777, ale dziennie, a nie miesięczniesmile
                Chyba jest jakiś powód, ze z tjakimis kwalifikacjami chcą Cie tylko w urzędzie za minimalna stawkę (czyli posada, której 99,99 procent dobrych prawników nie tknie) i skup sie na tym, żeby jakoś sie podciągnąć, wyeliminować braki.
      • asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:00
        Andaba, ale dlaczego? Jeżeli czuje, że będzie w tym dobry, to naprawdę nie jest zły zawód.

        Ja miałam kryzysy, strasznie mnie męczyła na początku niesprawdzalność efektów mojej pracy - że nie da się zastosować obiektywnego testu i stwierdzić, czy robię to dobrze czy nie; męczył fakt, że odpowiadam, a nie do końca mam wpływ, bo nie nauczę się za nich - ale jak się przestawiłam i wyraźnie sobie wyznaczyłam standard, do którego dążę oraz zakres swojej odpowiedzialności - to jest świetnie. Teraz będę miała przerwę na dziecko, ale potem z przyjemnością wrócę.
    • beata7305 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:14
      Powodzeniasmile
      • justa_m1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:39
        Nie zgadzam się ze bycie nauczycielem to taki łatwy zawód. Autorka wątku podkreśliła tylko że mają dużo wolnego. Fakt nauczyciele szkolni tak mają, ale jak każdy zawód i ten ma swoje minusy. Nie będę po raz kolejny ich wymieniać, bo o pracy nauczyciela powiedziano już wiele. Każdego boli że mają tyyyle wolnego, i chyba tylko to. Pieniądze nie są takie duże max to chyba dyplomowany może wziąć 2500 zł, ja z 10 letnim stażem zarabiam 2100 jako mianowany, a pracuję w przedszkolu. Patrząc na nasze wydatki, i normalne życie to nie jest dużo. Lubie prace w przedszkolu, mimo że nie mam tyyyle wolnego, ale już nieraz myślałam że mogłam wybrac inny bardziej płatny zawód.
        • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:50
          Mam koleżankę nauczycielkę. W wiejskiej szkółce (6 uczniów w klasie) zarabia 3 tysiące na rękę. Odwiedziłam jej szkołę i widziałam kadrę. Kadra ta wygląda jak z łapanki urządzonej wśród pań sprzedających kapustę i majtki na miejscowym bazarze.
          • przeciwcialo Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:12
            Może nie wygląd a kwalifikacje sie liczyły wink
          • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 12:41
            Skąd tyle złośliwości. Może zarabia tak w wiejskiej szkole, ma dodatek, wyższy motywacyjny...nie wszyscy tak zarabiają.
            Łapanka na bazarze? Dziś każdy nauczyciel musi mieć wyższe kierunkowe wykształcenie, kurs pedagogiczny, często oprócz tego studia podyplomowe. Żadna szkoła nie może zatrudniać kadry bez kwalifikacji, skąd więc te insynuacje?
    • daga_j Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 13:48
      Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Trzeba mieć kwalifikacje (wykształcenie) i liczyć na cud znalezienia wolnego etatu, bo jak już taki jest to prędzej zatrudnią kogoś już ze stażem, a nie nowego nauczyciela.
      Ja też szukałam i nic, a jestem osobą z pewnością z powołaniem do takiej pracy. Owszem przeliczałam sobie w głowie jak to dobrze mieć tyle wolnego, nie ma kłopotu z własnymi dziećmi w wakacje, ferie itd. ale przede wszystkim lubię pracę z dziećmi, lubię uczyć i czułabym się potrzebna i jak najbardziej na miejscu, w szkole.
      Miałam praktyki i wiem, że to trudna praca, że trzeba być dobrze przygotowanym do lekcji, pewnie dopiero po pełnym roku czy dwóch latach pracy można iść na lekcje bez specjalnego przemyślenia co dziś będę robił z dziećmi, bo ma się to już poukładane w głowie, ale nawet mając doświadczenie ta praca męczy - szczególnie struny głosowe.
      • malgosiek2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:44
        daga_j napisała:

        > Owszem przeliczałam sobie w głowie jak to dobrze mieć tyle wolnego, nie ma kłopotu z własnymi dziećmi w wakacje, ferie

        No, właśnie.
        Nauczyciele NIE mają tego kłopotu, ale zwykła matka ma OGROMNY problem.
        Po ki diabła wolny czwartek i wtorek?
        Wolnego z pracy nie wezmę, a jak bym mogła, to muszę ew.znaleźć zastępstwo na czas mojej nieobecności.
        Dzieci 3 dni siedzą same w domu.
        Nie wspominając o innych beznadziejnych dniach wolnych.
        I gdybym tak miała za każdym razem wolne brać, to by mnie z pracy wyrzucili ot co.
        • aneta-skarpeta Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:27
          to trzeba było zostać nauczycielem, w czym masz problem?
          • malgosiek2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:34
            Tiaa.....wszystkie matki Polki powinny być nauczycielkami big_grin
            Masz rację, nie byłoby wtedy żadnego problemu tongue_out
            • przeciwcialo Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:08
              Wiekszośc dzieci ma tez ojcow wiec opiekę mozna dzielic.
        • daga_j Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:40
          No tak, ale to nie do mnie uwagi. Aktualnie jest tak, że nauczyciele mają wolne wtedy kiedy i dzieci mają wolne (poza kilkoma przypadkami gdy jednak pojawiają się w szkole) - taki zawód. A ogólnie ilość wolnych dni dla dzieci ustala ktoś odgórnie, także to nie zarzut do nauczycieli.
          • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:45
            A ogólnie ilość wolnych dni dla dzieci ustala ktoś
            > odgórnie, także to nie zarzut do nauczycieli.

            I zupełnie przypadkowo ustalił to tak, aby dobrze było nauczycielom, nie dzieciom i ich rodzicom. Jasne! Wiadomo, że lobby nauczycielskie jest ciągle silne. Inaczej Kartę Nauczyciela już dawno by zlikwidowano i nauczyciele musieliby pracować na takich samych zasadach jak wszyscy.
            • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 12:43
              Oczywiście, w całej Europie nauczyciele pracują w sobotę i w wakacje.
          • malgosiek2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:48
            Ogólnie ilość dni wolnych w szkole jest za dużo i czasami pod byle pretekstem.
            Jak ja kończyłam szkoły DEN nie był dniem wolnym, lecz lekcje były skrócone i nie było aż tylu dni wolnych, a jedynie skrócone lekcje.
            Dyrektor dostaje 7-8 dni, które sam ustala, kiedy ma je wykorzystać.
            Akurat sp mojego młodszego dziecka organizuje półkolonie, jednak nie wszystkie szkoły tak robią.
            • iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:27
              Zanim dyrektorzy dostali do dyspozycji te wolne dni, zakonczenie roku bylo w okolicach 20 czerwca. Teraz dzieciaki chodza do samego konca miesiaca.

              A co do wolnych dni w ogole, to i 'zwyklym' pracownikom ostatnio ich przybylo: 6 stycznia, czy dzien wolny za swieto w sobote, wiec nie rozumiem tej zazdrosci w stosunku do nauczycieli.
              • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:30
                Jaka zazdrość? Opanuj się! Chodzi o to, że jutro tysiące rodziców będą miały logistyczną zagwozdkę, jak zaopiekować swoje dzieci, bo panie nauczycielki muszą sobie odpoczywać jeszcze jeden dzień, chociaż wszyscy inni pracują.
                • iza232 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 24.04.14, 17:42
                  metro_2033 napisała:

                  > Jaka zazdrość? Opanuj się! Chodzi o to, że jutro tysiące rodziców będą miały lo
                  > gistyczną zagwozdkę, jak zaopiekować swoje dzieci, bo panie nauczycielki muszą
                  > sobie odpoczywać jeszcze jeden dzień, chociaż wszyscy inni pracują.

                  OMG!!! Ale jad! Panie nauczycielki nie MUSZĄ sobie odpoczywać, tylko odgórnie mają przydzielony dzień wolny. Nie dociera to do ciebie?? Mają gnać do pracy i siedzieć w pustej klasie z twoim dzieckiem, bo ty pracujesz? Pieprzysz jak potłuczona.
              • malgosiek2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:33
                Ależ ja im tego nie zazdroszczę.
                Mam kłopot i tyle w temacie, zresztą nie ja jedna, co począć z dziećmi w tym czasie.
                A kwestia skończenia 20 czy 26 czerwca to naprawdę niewielka różnica.
                No, tak trzeba pozazdrościć pozostałym obywatelom tego 1 dodatkowego wolnego dnia pracy uncertain
                W mojej pracy nie odrabiam dnia wolnego, bo po prostu nie można zamknąć przychodni, bo się należy odrobiony dzień czy w szpitalu.
                • iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:58
                  Na przestrzeni ostatnich kilku/kilkunastu lat Kodeks Pracy tez sie zmienil. Kiedy zaczynalam prace (nie pracuje w szkole), tydzien pracy byl 42 godzinny i obowiazkowo jedna sobota w miesiacu pracujaca, nikt nie przejmowal sie tym, co w tym czasie z dziecmi.
                  Teraz tydzien pracy jest krotszy, 40-godzinny i nie ma pracujacych sobot.
                  Nauczycielom dokladnie w tym samym czasie dolozono godzin tzw karcianych.
                  • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 23:07
                    No to może niech panie nauczycielki napiszą, ile wynosi pensum? 18 godzin? Jak to się ma do 40, które muszą przepracować przedstawiciele innych zawodów? I za te 18 godzin 3 tysiące? I jeszcze marudzenie?
                    • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:11
                      metro_2033 napisała:
                      I jeszcze marudzenie?


                      ale kto marudzi?

                      Ja jestem zadowolona.
                      • daga_j Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:25
                        No właśnie, nikt tu nie marudzi, wątek powstał wręcz z zachwytu nad tym wspaniałym zawodem smile Marudzą (głośno lub cicho) te, które chciałyby pracować jako nauczycielki ale tej pracy nie znalazły...
                    • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 12:46
                      Każdy widzi to co chce. Mogłabym się tłumaczyć co robię i za jakie pieniądze, ale nie warto, bo i tak nie dotrze. Za każdą moją godzinę pracy płacą rodzice, ponieważ pracuję w prywatnej placówce. I robią to z chęcią, wierząc, że inwestują w swoje dziecko. Mimo to, robię i tak wiele rzeczy za darmo.
            • daga_j Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:22
              No tak, jest dużo dni wolnych, ja też nie jestem za tym. Uważam, że ani rekolekcje ani egzamin 6klasistów nie powinien skutkować brakiem lekcji. Też sądzę, że w czasie ferii czy wakacji mogłyby być w każdej szkole półkolonie, na pewno dałoby się to fajnie zorganizować, z cateringiem (zależy czy jest stołówka czy dowożone posiłki, rodzice by wykupywali i dzieci miałyby jedzenie w tym czasie), nauczyciele mogliby podzielić się godzinami aby nie tylko dzieci pilnować ale i by z nimi coś ciekawego porobić. No ale to tak samo można by chcieć aby Domy Kultury robiły półkolonie, a w wielu miastach nie ma takich opcji, poza prywatnymi placówkami.
              • yoka1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:36
                daga_j napisała:

                > No tak, jest dużo dni wolnych, ja też nie jestem za tym. Uważam, że ani rekolek
                > cje ani egzamin 6klasistów nie powinien skutkować brakiem lekcji.

                tylko w czasie takiego egzaminu 6-klasisty, gimnazjalnego czy maturalnego czy wszyscy nauczyciele nie mają wolnego tylko siedzą w komisjach, a że w klasach mieści się 15-16 uczniów (każdy musi siedzieć w oddzielnej ławce), to i cała szkoła zajęta przez owe komisje oraz piszących egzaminy. Gdzie niby te lekcje miałby się odbywać? Jakby się zaczynały od 12ej załóżmy, czyli już po egzaminie 6-klasisty czy gimnazjalnym, to znów byłby lament, co zrobić z dzieckiem od 8-12 i tak w kółko. Nigdy by wszystkim się nie dogodziło.

                Też sądzę, że
                > w czasie ferii czy wakacji mogłyby być w każdej szkole półkolonie, na pewno da
                > łoby się to fajnie zorganizować, z cateringiem (zależy czy jest stołówka czy do
                > wożone posiłki, rodzice by wykupywali i dzieci miałyby jedzenie w tym czasie),
                > nauczyciele mogliby podzielić się godzinami aby nie tylko dzieci pilnować ale i
                > by z nimi coś ciekawego porobić.

                hahaha, porobić ?!!! czyli co? puścić DVD czy dać piłkę aby pograli sobie? Bo co innego szkoła może zaoferować? Aby coś się działo, i aby były wyjścia/wyjazdy, to trzeba mieć fundusze czyli zapłacić. Poza tym, nie ma obowiązku aby nauczyciel musiał mieć uprawnienia wychowawcy kolonijnego, a takowe trzeba mieć ,aby "dać piłkę"
                I powiem Ci, że ja jako jedyna matka w klasie mojego dziecka posyłam dziecko na półkolonie do szkoły. Większość rodziców patrzy na mnie jak na kosmitę i dziwi się, że dziecko chce.
                • daga_j Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 21:16
                  Co do egzaminu np. 6-klasisty to w naszej szkole dzieci pisały na sali gimnastycznej, to ilu nauczycieli potrzeba tam do pilnowania? Reszta szkoły za korytarzem, chyba by jednak aż tak nie przeszkadzali. Ja maturę też pisałam na sali gimn., a wcześniej egzamin na technika w jakiejś takiej sali średniej, pamiętam, że lekcje w szkole były normalnie dla pozostałych. (może mieli skrócone, może niektórzy nauczyciele oczywiście nie mogli prowadzić tych lekcji ale jakoś to było)

                  Nie znam zasad półkolonii bo nasze miasto nie organizuje, ale wiesz, tak sobie "fantazjowałam", że warto aby były. Jeśli chodzi o "coś porobić" to mnie jak zwykle kręciło się w głowie, że pouczyć dzieci wink Tak "cichaczem" mimochodem, "pobawić się" w jakieś zadania matematyczne wplątane np. w podchody, wiecie, zabawa i nauka. Albo zajęcia po angielsku. bez oceniania rzecz jasna, jako zabawa.
                  • yoka1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 21:54
                    Daga

                    no właśnie, to jest fantazjowanie.
                    Poczytaj sobie przepisy mówiące o zasadach przeprowadzania owych egzaminów to się zdziwisz ilu nauczycieli jest potrzebnych. I nie oni sobie to wymyślili, jak i to, że szkoła ma być pusta, aby potem zdający, jego rodzice nie złożyli podanie o unieważnienie egzaminu "bo nie było warunków/bo był hałas" itp. Sami rodzice kręcą sobie na siebie a potem narzekają na szkołę.

                    A z tym angielskim to pojechałaś. Liczysz na darmowe lekcje? Jesteś pewna, że dzieci są tym tak samo zainteresowane? Haha. Takich cudów to nie ma w żadnym, nawet najwspanialszym kraju na świecie.

                    I jeszcze coś, co mi się nasunęło. Że społeczeństwo strasznie dąży do tego, aby nauczyciel też tak, jak oni siedział od 8-16. Nie wiedzą o tym, że nauczyciele marzą o tym od lat, bo to oznacza jedno, że zakończą się zebrania dla rodziców, konsultacje, spotkania, narady itp po 16ej do wieczora. I będzie tak, jak w urzędach - czynne do....i proszę wziąć urlop, aby pogadać sobie z nauczycielem.
                  • iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 21:54
                    big_grin
                    A ty bylabys szczesliwa z takiego urlopu, gdybys wvramach rozrywki dostala wypelnienie kilku przykladowych PITow po angielsku, czy uzupelniala tabelki w excelu? No wiesz, w ramach urozmaicenia czasu np. przy ognisku wink
                    • daga_j Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 11:39
                      Nie no, przyznaję, że myślę "po swojemu" - na zasadzie, że to ci mi wydaje się fajne "powinno" i innym wydawać się fajne wink Moje ulubione przedmioty to właśnie matematyka i angielski, i wydają mi się stworzone do urozmaicania dziecięcych zabaw.
                  • sarah_black38 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 14:31
                    daga_j napisała:

                    > Co do egzaminu np. 6-klasisty to w naszej szkole dzieci pisały na sali gimnasty
                    > cznej, to ilu nauczycieli potrzeba tam do pilnowania

                    Jestem właśnie po pracy w komisji egzaminacyjnej , więc wyjaśnię ,że uczniowie piszący na sali gimnastycznej piszą test standardowy. Są jeszcze dyslektycy z wydłużonym czasem, uczniowie z dysfunkcjami ( niedowidzący, niedosłyszący), z upośledzeniem w stopniu lekkim ... Dla nich potrzeba oddzielnych sal, z oddzielną trzyosobową komisją. Do tego są jeszcze powoływani nauczyciele rezerwowi, gdyby ktoś z komisji zachorował. Teraz podczas egzaminu gimnazjalnego są przerwy między historią i j. polskim ( tak jak dziś, jutro między przyrodniczym a matematyką), ta przerwa trwa godzinę i są potrzebni nauczyciele , którzy pilnują uczniów, bo reszta składa z komisji składa testy wg ścisłej instrukcji do specjalnych kopert. Szkoła ma być w tych dniach pusta, inni uczniowi nie mogą w niej przebywać, bo potem można bardzo łatwo unieważnić egzamin. Procedura przeprowadzania egzaminów jest bardzo rozbudowana i należy się jej ściśle trzymać.

                    Moje dziecko 9-letnie podczas sprawdzianu w podstawówce siedziało samo w domu. Też nie miałam jej z kom zostawić, bo byłam w tym czasie w pracy.
                    • yoka1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 14:43
                      ale Daga właśnie fantazjuje, jakby to było fajnie, gdyby szkoła to lub tamto i po co to, itd itp. Ale niestety to wszystko wynika z przepisów, których nikt tu z plujących jadem lub gdybających nigdy nie sprawdzał. To tak jak owa słynna Karta Nauczyciela. Wielu o niej gada, a ciekawe ilu z nich do niej zajrzało?
              • iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:50

                ale to wszystko zależy od władz miasta/gminy.
                Jeśli znajdą się środki, to i pólkolonie będa organizowane, tyle że nie w szkołach, a w domach kultury, świetlicach środowskowych itp.
                W wiekszości szkół w wakacje/ferie odbywają się remonty, bo to jedyny czas, kiedy odbywac się mogą (malowanie ścian, wymiana podłog, renowacja ławek. wymiana instalacji, okien czy ogrzewania, okablowanie budynku np. przed wprowadzeniem dziennika elektronicznego, naprawa sprzętów gimnastycznych na sali czy na boisku). Naprawdę trudno byłoby organizować bezpieczne zajęcia w szkole, kiedy jednocześnie ekipy remontowe są.
              • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 18:59
                daga_j napisała:

                > No tak, jest dużo dni wolnych


                U mnie akurat mało (2 dni z okazji matur i to koniec)
    • rosapulchra-0 Najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy 21.04.14, 13:50
      NIC nie wiedzą.
    • dantonka Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 14:03
      Steniumi, życzę Ci, byś upolowała sobie wspaniałą posadkę nauczycielską - nie ma lepszej pracy od tej!!!
      • sarah_black38 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 14:14
        stenimui napisała:

        > najbardzije , ktortki ,w odmu, aplikajce , nabardzije

        dantonka napisała:

        > Steniumi, życzę Ci, byś upolowała sobie wspaniałą posadkę nauczycielską - nie m
        > a lepszej pracy od tej!!!

        Może lepiej nie. Z taką pisownią potwierdzi tylko stereotyp nieuka!
    • nangaparbat3 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 14:40
      Powiem Ci tak: zanim poszlam pracować w szkole, pracowalam w bibliotece (naukowa, jedna z wazniejszych w kraju). 8 godzin. Odchodzac z biblioteki do szkoły nasluchałam sie hipotez, czemu robię cos tak glupiego. Okazalo się wowczas, że niemal polowa moich koleżanek i kolegów wlasnie ze szkoły uciekla i nigdy, za nic w swiecie by nie wrociła. Ciekawe dlaczego.
    • sumire Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 15:00
      Przed rozpoczęciem polowania upewnij się, że znasz język polski. Co prawda moja polonistka robiła błędy ortograficzne, ale nie idźmy tą drogą...
    • anika772 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 15:07
      Powodzenia, życzę skutecznego polowania. Dziwię się jednak po co kończyłaś "powiedzmy administrację", mając pod nosem przykład zawodu idealnego, najbardziej uprzywilejowanego?!
    • plater-2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 15:17
      A jakiego przedmiotu uczy mama ?

      Jak długo w zawodzie ? Podejrzewam, ze juz około 30 lat ?

      Jak jej sie udaje zalatwic nadgodziny, skoro kolezanki nie maja godzin do etatu ?

      Jak jej sie udalo utrzymac w zawodzie bez zjadow w weekendy na podyplomowki ?????
      • atena12345 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 15:58
        plater-2 napisała:


        > Jak jej sie udalo utrzymac w zawodzie bez zjadow w weekendy na podyplomowki ??
        > ???

        big_grin
        • sarah_black38 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 17:25
          atena12345 napisała:

          > plater-2 napisała:
          >
          >
          > > Jak jej sie udalo utrzymac w zawodzie bez zjadow w weekendy na podyplomo
          > wki ??
          > > ???
          >
          > big_grin

          Dlaczego jesteś zdziwiona? Dziś, aby utrzymać pracę w szkole trzeba uczyć dwóch, trzech przedmiotów. A dodatkowe kwalifikacje otrzymuje się właśnie kończąc podyplomówkę. Ja mam dwie skończone, myślę o trzeciej .
          • atena12345 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 17:37
            sarah_black38 napisała:


            > Dlaczego jesteś zdziwiona? Dziś, aby utrzymać pracę w szkole trzeba uczyć dwóch
            > , trzech przedmiotów. A dodatkowe kwalifikacje otrzymuje się właśnie kończąc po
            > dyplomówkę. Ja mam dwie skończone, myślę o trzeciej .

            Jestem zdziwiona, bo nauczyciele z mojego otoczenia nie dokształcają się.
            Ja szanuję tę pracę jeśli jest wykonywana z sercem, ale prawdą jest, że ta grupa zawodowa ma wciąż sporo przywilejów.

            • lily-evans01 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:49
              Nauczyciel dyplomowany, czyli ten "nie do ruszenia" musi mieć ukończoną podyplomówkę.
              Tak więc jest to nie tylko pęd ku lepszym kwalifikacjom, ale i konieczność, jeśli nie chcesz dać się wysiudać z roboty.
              • grave_digger Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 23:07
                a ja nie mam skończonej żadnej podyplomówki. wow.
                • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:12
                  ja też nie
                  • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 12:53
                    A ja mam trzy, co z tego wynika?
                    Jak w każdym zawodzie, są tacy, którzy pracują więcej, a także ci pracujący mniej.
            • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 12:51
              Chyba przesadziłaś, w moim miejscu pracy wszyscy się dokształcają, co więcej, żeby zdobyć kolejny stopień awansu, trzeba mieć kursy, studia lub szkolenia. W Twoim otoczeniu sami leniwi stażyści - wuefiści? (ci nie mają chociaż sprawdzania w domu).
    • zolza79 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 15:22
      Nie, nie wierzę! Zarabiająca 4800 mamusia - nauczycielka nie załatwiła Ci ciepłej posadki w szkolnictwie?! Idź, idź cudze dzieci uczyć, byle nie moje.
      • konwalka Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 16:02
        nie, nie wszyscy chcą być, zaręczam ci
        sa tacy, którzy po roku tej sielanki wyrwali ze szkoły na zawsze
        i mają wyebane na wakacje i ferie, byle nie musiec juz kosztowac tego miodu
      • wpak Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 16:04
        Fajny zawód jak nie tafia się do niego z przypadku. Kto wykonuje go z zamiłowaniem nie zamieniłby na nic innegosmile
        • kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:34
          <hehehehe>
          To był ponury rechot.
    • zakonna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 16:05
      kiedyś dostanę wylewu od czytania, że zarabiam/będę zarabiać 4800 brutto. Szlag mnie trafi.
      • vilez Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 16:55
        Oj tam, tak ze dwa razy w roku jest tu taki durny najazd na nauczycieli. Tzw. KO-wiec organizuje tu rozrywkę (i klikalność).
    • solejrolia Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 17:09
      zapewniam, że nie wszyscy chcą być nauczycielami.
      ja nie chcę.
      moje koleżanki również nie chciały.
      wolę w polu orać niż cudze dzieci uczyć.
      swoich też nie uczę, i nigdy nie uczyłam. na szczęście córa zdolna, więc super, że nie muszę z nią nad zeszytami siedzieć, bo by mnie trafiło...nie cierpię tego!
      • nisar Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 17:39
        Po trzech minutach w czasie przerwy w szkole dostaję ataku nerwowego.
        Stanowczo wolę mojego trudnego szefa, roszczeniowych pracowników i kretyńskie przepisy, które nie wiadomo jak stosować żeby było dobrze.
        Tak na marginesie: nie przyszło Wam nigdy do głowy, że gdyby nauczyciele siedzieli po 40 godzin tygodniowo w szkole i nie mieli wakacji, ferii itd. to już dawno 99% z nich by sfiksowała?
        • mama303 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:49
          nisar napisała:

          > Tak na marginesie: nie przyszło Wam nigdy do głowy, że gdyby nauczyciele siedzi
          > eli po 40 godzin tygodniowo w szkole i nie mieli wakacji, ferii itd. to już daw
          > no 99% z nich by sfiksowała?

          Jakos inni nie fiksują a wielu ma dużo cięższą pracę.
          • aneta-skarpeta Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:31
            ale oni nie muszą zajmować się naszymi dziećmi, czaisz różnicę?
          • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 12:55
            Tak Ty uważasz. A jednak, większość nauczycieli w okolicach kwietnia i maja ma syndrom wypalenia. Wakacje pozwalają im się zregenerować. Trudno jednak zrozumieć to komuś, kto nie zna zawodu od podszewki.
            • mama303 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 22:17
              elf1977 napisała:

              > Tak Ty uważasz. A jednak, większość nauczycieli w okolicach kwietnia i maja ma
              > syndrom wypalenia. Wakacje pozwalają im się zregenerować. Trudno jednak zrozumi
              > eć to komuś, kto nie zna zawodu od podszewki.

              Słuchaj syndrom wypalenia zawodowego to jest jest problem jedynie nauczycieli, ten problem dotyka rózne zawody i zatacza coraj większe kręgi, niestety.
      • enatealie Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 17:48
        Też nie widzę pędu do zawodu nauczyciela, bo kasa z tego marna. Znani mi nauczyciele dorabiają korkami, zaczynają robić dodatkowe kursy itd. Wolne to dobra sprawa, ale przy tej pracy to serio konieczne, żeby nie zwariować. Nie każdy ma to szczęście, że trafi na dobrą szkołę, pilnych uczniów i bezproblemowych rodziców. To nie jest biuro, gdzie ta robota jest jednak dość przewidywalna. Wyobraźnia uczniów nie zna granic i czasami takie 3 lekcje wykończą bardziej niż 8-godzinny dzień w pracy. Znam dobrze to środowisko dzięki mamie, która sama pracuje w szkole. Sporo osób nauczycielem zostaje z przypadku lub dlatego, że pedagogika jest zwyczajnie w świecie łatwa, to prawda.
        • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:04
          enatealie napisał(a):

          > Też nie widzę pędu do zawodu nauczyciela, bo kasa z tego marna.

          3 tysiące na rękę to mało? Nie bądź śmieszna! Moja koleżanka nie dorabia korkami i nie robi dodatkowych kursów a tyle właśnie ma. W wiejskiej szkółce pod Olsztynem.
          • enatealie Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:18
            U mnie w mieście ok. 2500 dla nauczyciela dyplomowanego, podkreślam. Na początku zarabia się naprawdę mało, a awans od nauczyciela mianowanego do dyplomowanego zajmuje trochę czasu. Sam goły etat, zero zastępstw nie daje oszołamiającej pensji.
            3000 na rękę i w wiejskiej szkółce to naprawdę nieźle.
            • zolza79 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 11:15
              Przypominam, że nauczyciele szkół wiejskich mają 10% dodatek wiejski ot tak tylko dlatego, że pracują na wsi. Brutto dyplomowanego tzw podstawy to 3100 zł. Rzeczywiście kasa powalającasmile
          • kub-ma Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:33
            3 tysiące w małej wiosce to pewnie dużo, natomiast 2 500 w Warszawie, dla nauczyciela mianowanego, pracującego w szkole, która jest w 10 szkół z najlepszym wynikiem po sprawdzianie - mało satysfakcjonujące.
            • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:36
              To niech ten nauczyciel mianowany, jak mu mało, idzie na kasę do Tesco. Jednakowoż myślę, że większość nauczycieli jest za głupia, żeby tam pracować.
              • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:40
                czyżby zaczęlo argumentów brakować? big_grin
                • kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:08
                  Raczej kasy na psychologa.
                  To już nie jest merytoryczna dyskusja, to już w ogóle nie jest dyskusja, tylko wylewanie jakichś swoich żalów i frustracji, które lepiej neutralizować na innym gruncie.
                  Cóż, nie pierwszy to taki przypadek i nie ostatni.
                  • lily-evans01 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:51
                    Mam wrażenie, że żale na nauczycieli jako na grupę zawodową tak ogólnie najczęściej wylewają te osoby, którym za bardzo w szkole nie szło wink.
                    • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:57
                      Długo nad tym myślałaś?
                • sarah_black38 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 08:48
                  solaris31 napisała:

                  > czyżby zaczęlo argumentów brakować? big_grin

                  Niestety, tam gdzie zaczynają się epitety argumentów brakuje. Koleżanka jest najzwyczajniej w świecie sfrustrowana, kiepsko zarabia, jakie wykształcenie to nie wiem, ale zazdrość ją zżera. Nie pozostaje jej nic innego , jak tylko napisanie CV i szukanie pracy w szkole. W moim kuratorium już od dawna poszukują nauczycieli do szkoły dwujęzycznej ( gimnazjum i liceum z międzynarodową maturą). Nauczyciele oprócz kwalifikacji do nauczania np. geografii i biologii muszą dobrze znać angielski, bo lekcje wykładane są w tym języku. Myślę, że pani Metro_2033 ma spore szanse, bo wakaty wiszą od prawie roku. Podaj kochaniutka swoje namiary, a wyślę link big_grin Dostaniesz robotę od ręki i przestaniesz zazdrościć.
              • kub-ma Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:04
                No tak, po matematyce, ze znajomością języka rzeczywiście jestem za głupia na pracę w kasie.
                Włącz jakiś hamulec w swoich wypowiedziach.
              • anetchen2306 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:08
                Ha: nie znam nikogo, kto pracuje "na kasie" majac skonczone studia ...
                Gdybym chciala pracowac "na kasie", nie zaczynalabym studiow.
                Proste.
                Nauczyciele polscy przez pokolenia byli zle oplacani, tak zle, ze sie do tego ... przyzwyczaili.
                Niestety spoleczenstwo tez sie do tego przyzwyczailo.
                Ze nauczyciel to tylko wlasnie nauczyciel, w zasadzie Taki NIKT.
                Dzieciaki przeciez super-hiper zdolne, ucza sie same z siebie, wiec nauczyciel w szkole zbedny w sumie jest ...
                I po podwyzkach dla nauczycieli (po laaataaach swietlnych) nagle spoleczenstwo doszlo do wniosku, ze tej grupie zawodowej w glowie sie przewraca z dobrobytu.
                Ja zaproponuje na odwrot: temu, kto siedzi "na kasie" i marudzi, ze mu malo placa, niech ten ktos idzie na studia, a potem do szkoly big_grin Bo na nauke wszak nigdy nie jest za pozno.
                • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:14
                  Ale stek bredni. Aż przerażenie ogarnia na myśl, że jesteś nauczycielką. Mam nadzieję, że nie mojego dziecka, choć fakt, że niektóre z jego nauczycielek nie są zbyt rozgarnięte, delikatnie mówiąc.
                  • anetchen2306 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:21
                    Mozesz miec pewnosc: nie pracuje od lat w polskiej szkole, wiec dzieki Opatrznosci z Toba (jako rodzicem) nie bede miec nigdy do czynienia wink
                    Mnie bardziej od twojego przerazenia przeraza fakt, ze niektore dzieci maja tak niezbyt rozgarnietych rodzicow, delikatnie mowiac.
                    • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:31
                      Pani pedagog i takie osobiste wycieczki niskich lotów. A pfe! To nie uchodzi, no nie uchodzi! tongue_out
              • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 16:46
                Jakoś nie nauczyciele na tym forum powalają prostactwem i chamstwem...
            • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:14
              Gdyby pensja dla dyplomowanego z 20 letnim stażem była taka super, to nie miałabym teraz praktycznie 2 etatów i nie pracowała w weekendy. Nie narzekam, pracuję tyle bo chcę i na razie mogę, ale bez przesady z tą wysoką pensją za etat. Jest średnia powiedziałabym.
          • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 12:58
            Dlaczego wyskakujesz ze swoją koleżanką? Czy tak trudno zrozumieć, że nauczyciele zarabiają różnie w różnych szkołach? Ile Twoja koleżanka ma godzin, ile lat uczy? Ma wychowawstwo? Nadgodziny? Jaki ma dodatek motywacyjny? Jaki ma stopień? Pisząc o zarobkach, trzeba to wszystko wziąć pod uwagę. Ale tak jest chyba wszędzie, czy ja coś przeoczyłam?
    • mary_lu Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 17:40
      Bardzo dobry zawód dla kobiety, która chce mieć dzieci i ma bogatego męża. Do tego ma rodzinę w szkołach, która załatwi jej etat.

      Oprócz tego, albo przede wszystkim raczej, trzeba mieć porządny charakter, umiejętność pracy w grupach, pozytywny stosunek do samej siebie i innych ludzi.

      Innym nie polecam.

      Ty też raczej odpadasz suspicious
    • plater-2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 17:55
      serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/740237,ile-zarabiaja-polscy-nauczyciele.html

      do tego doliczyc stazowe.
    • mama303 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:31
      też bym chciała, szczególnie jak wracam po 8 godzinach harówy i nerwów do domu....
    • kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:33
      Nie wszyscy, ja nie chcę - za żadne pieniądze.
    • anetchen2306 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 18:54
      "ktortki tydzien pracy i ogolna laba" ... skoro tak fajnie, to dlaczego nie zostalas nauczycielem??? Studiowac "bzdet" sie nie chcialo?
      Ja proponuje wszystkim tak twierdzacym, by poszli na tylko 2-3 dni popracowac do szkoly, przez 5-6 godzin dziennie ... Zwlaszcza w gimnazjum wink Zareczam, ze po tych 5-6 godzinach, padliby na pysk big_grin A po 8-9 godzinach spedzonych w szkole (na poczatku pracy pracowalam prawie na 2 etaty, by zarobic na dalsze studia) mysleliby tylko o tym, by nigdy wiecej tam nie wrocic wink Za zadne pieniadze. Co Jakis czas mamy w szkole roznych "praktykantow", wolontariuszy, stazystow, ktorzy przychodza tylko na krotki czas i nie zamierzaja wiazac swojej pracy zawodowej ze szkola. I srednio po 2-3 dniach slyszymy: "Matko, jak wy tutaj wytrzymujecie tyle lat?!"
      Ja pracowalam najpierw 7 lat jako nauczyciel, potem 2 lata pracy "za biurkiem", potem wrocilam do nauczycielstwa ... Te 2 lata poza nauczycielstwem (wynikly z przeprowadzki i innych "zawirowan zyciowych") byly jak SPA.
      • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:03
        To niech ci nauczyciele zmienią pracę, jak im tak ciężko. Prawda jest taka, że trzymają się tej posady rękami, nogami i zębami, bo to w obecnych czasach niezła fucha. Więc, drodzy pedagodzy, przestańcie pieprzyć głodne kawałki o wielkim poświęceniu i wkładzie pracy. Pracujecie w szkole dla niezłej kasy i przywilejów, jakie daje wam Karta Nauczyciela. Taka jest prawda.
        • zakonna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:18
          no nie wiedziałam, że te 2 tysie na rękę to taki szał macicy jest. A od września będzie 2200, będę krezusem.
          • vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:41
            Pewnie, że będziesz. Przelicz to na ilość godzin - ile płaci panstwo nauczycielowi za godzinę?
            Popatrz na zawód lekarza np. Też musi mieć jasny, otwarty umysł, też musi się dokształcać i często w trudnych warunkach dorabiac do smiesznej pensji.
            Ile poświęciłabys w miesiącu nocy na dyżury dla uczniów, oprocz oczywiscie pracy dzien w dzien osiem godzin, a nie pensum 20 plus dwie tygodniowo.
            • aneta-skarpeta Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:35
              nie bądź smieszna, nie znam żadnego biednego lekarza, znam za to wielu zajebiscie bogatych- ale to dobrzy lekarze

              kiedys w szpitalu radomskim był strajk lekarzy, że gorszę zarabiają- dyrektorka się wreszcie zdenerwowała i powiedziała ile naprawdę zarabiaą tylko u niej w szpitalu ( a gdzie prywatna praktyka etc) i się... strajk skończył
              • koronka2012 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:36
                aneta-skarpeta napisała:

                > nie bądź smieszna, nie znam żadnego biednego lekarza, znam za to wielu zajebisc
                > ie bogatych- ale to dobrzy lekarze

                I zaraz po studiach, tak z miejsca? bo coś mi się obiło o uszy o jakichś specjalizacjach, do których trudno się dochrapać, i oznaczają parę lat pracy wyrobnika po parenaście godzin?

                > kiedys w szpitalu radomskim był strajk lekarzy, że gorszę zarabiają- dyrektorka
                > się wreszcie zdenerwowała i powiedziała ile naprawdę zarabiaą tylko u niej w s
                > zpitalu ( a gdzie prywatna praktyka etc) i się... strajk skończył

                Zarabiają kontraktowi. Czyli ci lepsi, którzy się cenią. Lekarz na dyżurze w powiatowym szpitalu mówił mi że zarabia 1500 zł. Nie każda specjalizacja daje możliwość prywatnej praktyki. Radiolog niewiele zdziała w gabinecie.

                Znowu - porównaj to z czasem poświęconym pracy. Prywatna praktyka? owszem, przynosi kasę, ale moja dawna ginka przyjmowała od 19-21, po pracy w przychodni i szpitalu. Ja jej nie zazdroszczę tej kasy, która sama z nieba nie spada, na nią trzeba zapracować i to o wiele ciężej niż w szkolnictwie. Zamieniłabyś się?
              • vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:24
                Ty mówisz ze swojego podwórka, ja ze swojego. Koronka ładnie to spięła klamrą w całość - nauczyciele nie chcą przyjąć do wiadomości, że nie tylko ich zawód generuje wysoki poziom stresu, że czas ich pracy to ogromny przywilej i że przeciętny Kowalski (np. też po studiach i ustawicznym dokształcaniu) może pomarzyć sobie o trzech latach, w ciągu całej kariery zawodowej, urlopach zdrowotnych. Liczonych do emerytury, bo pełnopłatnych (i to nie goła pensja, tylko średnia liczona z różnymi dodatkami.
              • milionwminute Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 18:08
                Sądzę, że nauczyciele mają bardzo dobrze, jeśli trafią na ,,dobrą szkołę". Znam taki przypadek nauczycielka pracująca w liceum z 15 letnim stażem. Pracowała 16 godzin tygodniowo klasówki sprawdzała na przerwach) wakacje, ferie, święta w domu.
                Po kilku latach zachodzi w ciążę od początku ciąży bierze L4 (na 9 miesięcy), potem macierzyński (6 miesięcy), ferie, wakacje, urlop i urlop płatny roczny na poratowanie zdrowia 30 miesięcy w domu, pracuje 6 miesięcy w szkole i znowu ciąża 9 miesięcy na L4 potem wychowawczy 6 miesięcy i znowu po 20 miesiącach wraca na 6 miesięcy i tutaj znowu l4 na 9 miesięcy macierzyński 12 miesięcy (wydłużono do roku), a teraz wzięła rok na poratowanie zdrowia !!! i znowu laba 80 % płatne. A jak wiemy nauczyciele mają dodatkowe uprawnienia np. 3 lata na poratowania zdrowia płatne).
                Jaki zawód tak ma??? A ja muszę harować (a tak chciałam zostać nauczycielem, lecz ze względów osobistych nie mogłam) Tylko pozazdrościć, a nauczyciele i tak zawsze narzekająwink
                • mama303 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 19:54
                  najgorsze jest to, że nauczyciele to takie święte krowy, oni kompletnie nie czuja że świadczą pewną usługę dla społeczeństwa, że mozna i nalezy od nich wymagać. Nikt ich nie ocenia, nikt nie rozlicza a spróbuj takiemu uwage zwrócić...obraza majestatu! Czy jest fatalny, przecietny czy bardzo dobry nie ma kompletnie znaczenia, posadka ciepła jest i już.
                  • saphire-2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 08:31
                    mama303 napisała:

                    > najgorsze jest to, że nauczyciele to takie święte krowy, oni kompletnie nie czu
                    > ja że świadczą pewną usługę dla społeczeństwa, że mozna i nalezy od nich wymaga
                    > ć.



                    Taka sama usługa jak praca policjanta czy urzędnika.
                    • mama303 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 22:19
                      saphire-2 napisała:


                      > Taka sama usługa jak praca policjanta czy urzędnika.
                      oczywiscie że taka sama, powiedz to nauczycielom....
                  • iza232 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 24.04.14, 17:51
                    mama303 napisała:

                    > najgorsze jest to, że nauczyciele to takie święte krowy, oni kompletnie nie czu
                    > ja że świadczą pewną usługę dla społeczeństwa, że mozna i nalezy od nich wymaga
                    > ć. Nikt ich nie ocenia, nikt nie rozlicza a spróbuj takiemu uwage zwrócić...obr
                    > aza majestatu!

                    O rajciu! To samo można powiedzieć o dzisiejszych rodzicach. To raczej rodzice teraz to swięte krowy. Wymagają od nauczycieli, ze nauczą wszystkiego ich dzieci a sami co w domu robią, żeby utrwalić wiadomości nabyte w szkole/ przedszkolu? NIC. A zwrócić takiemu uwagę, to obraza majestatu! Bo to PANI POWINNA.....
        • anetchen2306 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:19
          ... a nie pomyslalas o tym, ze te prace, ciezka prace,zwyczajnie lubia??
          Ilez znam innych zawodow, w ktorych ciagle ludzie narzekaja (placa nie taka, narobic sie trza) a jednak zawodu nikt zmieniac nie mysli ...
          "Pracujecie w szkole dla niezłej kasy ..." Tak, dla niezlej kasy, jezeli pracuje sie jako nauczyciel za granica, np. za polska zachodnia (majac jeszcze wiecej przywilejow niz nauczyciel w Polsce, majac czesciej mniej obowiazkow niz nauczyciel w Polsce).
          Po ilu latach pracy w zawodzie (bo stawka uzalezniona jest od stopnia awansu zawodowego, stopni nie mozna sobie przeskoczyc, a staze na mianowanego czy dyplomowanego to bodajze prawie 3 lata trwaja), zaliczeniu ilu stopni awansu mozna zaczac mowic o "niezlej" kasie?
          Bo jak zaczynam prace w szkole to na dzien dobry dostane jakies 1200-1300 zl. I pewnie po 6-8 latach dobrne do 2 tysiecy.
          • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:26
            Koleżanka, o której pisałam, że zarabia 3 tysiące na rękę, zaczęła pracę w szkole jakieś 6-7 lat temu. Jest po dwuletnich podyplomowych studiach pedagogicznych. Studia magisterskie, które kończyła z nauczaniem w szkole nie mają absolutnie nic wspólnego. Praca w szkole to jest naprawdę dobra fucha. Gdyby nie to, że mam lepszą, to kto wie, kto wie... Może sama zostałabym nauczycielką. big_grin
            • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:39
              same studia pedagogiczne/nazywa się to fachowo przygotowanie pedagogiczne/ nie dają kwalifikacji do nauczania w szkole. może tak być, że np. po ekonomii uczy logiki czy matematyki, albo biologii czy chemii po kierunkach nie-nauczycielskich. ilośc podyplomówek nie ma znaczenia, podobnie jak tytuł doktora. ja mam skończone 3 podyplomówki, koleżanka ma doktorat - i zarabiamy tyle samo, co zwykły magister bez innych studiów.

              ale to, że dostaje 3 tys. jest mozliwe tylko w jednym wypadku - albo ma duzo nadgodzin, albo bardzo wysokie dodatki. pensje nauczycieli w całym kraju ustalane są odgórnie, natomiast jak gmina bogata, to można dostać niezły dodatek motywacyjny , nawet 15 %. praktyka mówi, że gminy oszczedzają jak mogą na edukacji, kazda gmina zwykle dopłaca, więc nie bardzo wierzę, że dodatki daje.
            • anetchen2306 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:43
              No skoro masz lepsza, to nie wiem, czego zazdroscisz big_grin
              Wszystkim, ktorzy mi mowia, jak to mi w szkole dobrze odpowiadam, ze nic nie stoi na przeszkodzie, by sami sie w zawodzie sprobowali ... Albo sie pytam, dlaczego nie studiowali.
              3 tys. po studiach, po 7 latach to nie jest szal ...
              3 tys. ma moja bratowa, kosmetyczka (a z "napiwkow" dodatkowy tysiac), po liceum, bez matury.
              2,5- 3 tys. EURO ma nauczyciel w De na starcie ... i malo kto ma wyksztalcenie magisterskie (Master, 5-letnie). Przewaznie to studium nauczycielskie (gdzie w 2-3 lata studiuje sie 2 przedmioty), potem srednio 2 lata "przygotowania do sluzby w oswiacie" (praktyki w szkole). Godziny etatowe porownywalne.
              • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:48
                to fakt,porównując polskiego nauczyciela z nauczycielami zachodnimi - ci dopiero mają złote zycie wink pensja podobna - ale liczona w EURO, a nie w PLN, godziny takie same, do tego szacunek wśród ludzi, rodziców - bo przeciez to oni ucza i wychowują młode pokolenie. mam dwójkę przyjaciół, pracujących w szkole w Niemczech - Polacy, którzy wyjechali na stypedium i zostali. ich stać na dom bez kredytu - mnie nawet na kredyt nie stać smile

                a u nas w Polsce jak zwykle - jatka. ale już chyba przywykłam wink
                • kub-ma Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:57
                  solaris31 napisała:


                  > a u nas w Polsce jak zwykle - jatka. ale już chyba przywykłam wink


                  A ja nie. I chyba nigdy nie przywyknę sad
            • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:17
              metro_2033 napisała:

              > Koleżanka, o której pisałam, że zarabia 3 tysiące na rękę, zaczęła pracę w szko
              > le jakieś 6-7 lat temu. Jest po dwuletnich podyplomowych studiach pedagogicznyc
              > h. Studia magisterskie, które kończyła z nauczaniem w szkole nie mają absolutni
              > e nic wspólnego. Praca w szkole to jest naprawdę dobra fucha. Gdyby nie to, że
              > mam lepszą, to kto wie, kto wie... Może sama zostałabym nauczycielką. big_grin


              To zostań, kto ci broni. Ja jestem z mojego wyboru zawodu zadowolona.
            • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:08
              Może spróbuj, okaże się, ze nauczycielstwo to to, o czym marzyłaś.
        • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:04
          Pracuję w szkole, bo taki zawód wybrałam. Mam takie, a nie inne wykształcenie, które stale uzupełniałam, by być jak najlepsza w swoim zawodzie. Trudno to zrozumieć? Niełatwo się rezygnuje z czegoś, czemu poświęciło się wiele lat pracy.
          O tym komentarzu odnośnie "wielkiego poświęcenia i wkładu pracy" nie warto pisać za wiele. Wiem, co zrobiłam i nie muszę się tym chwalić na forum.
          Karta Nauczyciela akurat mnie nie dotyczy, ale z tego co widać, raczej długo w tym kształcie się nie utrzyma. Jak zniosą te sławetne przywileje, nadal tak będziesz pluć jadem? Coś się znajdzie, nieprawdaż?
        • yogisia Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 22:52
          Nie uogólniaj.
          Niektórzy pracują, bo lubią smile
      • anek130 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 11:55
        ja też proponuję nauczycielom aby choc tydzień popracowali w firmie, będą w podskokach wracać do szkoły z uśmiechem na ustach.

        Ania
    • demonii.larua Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:05
      I po tej powiedzmy administracji chcesz uczyć cudze dzieci?
      DOBRE big_grin
      • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:11
        A co to za problem? Zrobi dwuletnie zaoczne studia pedagogiczne i wystarczy. Ani trudne, ani pracochłonne.
        • demonii.larua Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:04
          No pewnie :F
          oraz na dzień dobry dostanie 4800 big_grin
        • asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:03
          Chyba teraz już nie starczają.
          • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:07
            Moja koleżanka nadal pracuje, więc chyba wystarczają. Nie słyszałam, żeby miała jakiekolwiek trudności.
            • asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:10
              Dawniej nabyte uprawnienia się nie cofają, ale chyba się już nie da nabyć nowych w ten sposób, a autorka wątku chyba ich jeszcze nie ma.
            • iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:44
              Byc moze w tej wiosce jest ogolnie problem ze zdobyciem nauczycieli, bo to jakas pipidowka, miejscowych nauczycieli malo, a zeby jakichkolwiek z odpowiednim wyksztalceniem przyciagnac, wojt od siebie wyplaca wyzsze dodatki, np motywacyjny. Ale uwierz, to raczej wyjatek niz norma.
              A jesli szkola jest mala, to i wisi nad nia niebezpieczenstwo likwidacji.
              • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:52
                Nauczycieli jest nawet za dużo, bo w sąsiedniej wsi zlikwidowano szkołę i zwolniono większość nauczycieli. Uczniów przeniesiono do tej szkoły, w której uczy moja koleżanka. Dzięki temu ma zawrotną liczbę 6 uczniów w klasie.
      • karola1008 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:57
        demonii.larua napisała:

        > I po tej powiedzmy administracji chcesz uczyć cudze dzieci?
        > DOBRE big_grin
        No. Taka z niej będzie nauczycielka, jak jest urzędniczka.
    • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:26
      znowu to samo. nauczyciele są źli, wszyscy inni dobrzy. lekarz na jednym dyżurze nocnym zarabia tyle, co ja prawie w miesiąc. i co? mam się z tego powodu powiesić? zazdrościć? chałupę takiemu darmozjadowi spalić, bo przecież - zwykle w nocy lekarz śpi?

      ludzie, dajcie spokój, są zawody, które sa obarczone taką lub inną specyfiką i koniec tematu. nauczyciel w pracy wcale nie ma łatwo, proponuję iść sobie na przerwę do podstawówki - to jest tragedia. jak poszłam kiedyś po córkę na dużej przerwie, myślałam, że oszaleję. dzieci i rodzice sa coraz bardziej roszczeniowi, pracuje się coraz trudniej, i jest coraz ciężej, naprawdę. pieniądze? czy za etat 40-godzinny nawet te 3 tysiące to jest dużo? /mówiąc nawiasem, mam 18 lat stażu, jestem dyplomowana i magicznej bariery 3 tysięcy to chyba w życiu nie przekroczę - czy przesłać komuś wydruk z poborów? skoro wierzycie w te tabelki z netu, to chyba by się przydało/. niech ktoś się spróbuje utrzymać za te 3 tysiące w duzym mieście. życzę powodzenia. na start dostaje się około 1200 zł na rękę.

      przywileje? jedynym, który pozostał to roczny urlop na ratowanie zdrowia, potrzebny, ale bardzo nadużywany, i to powinno się zmienić absolutnie. w porównaniu do przywilejów, które kiedyś były / znizki na PKP i MKS, darmowe mieszkania nauczycielskie, prawo do gruntów, wcześniejsze emerytury, dodatki za trudną pracę, renty za choroby zawodowe i tak dalej - poczytajcie KN z roku 1982 bez nowelizacji big_grin/, to to, co jest teraz nazywane przywilejem, jest po prostu śmieszne. wakacje to przywilej? ciekawe smile musze jechac na urlop w najtrudniejszym i najdroższym okresie, a z chęcią pojechałabym np. w maju. nie mogę - nie mam urlopu. pamiętać też trzeba, że to, że dziecko ma w szkole wolne, nie oznacza, że nie pracują nauczyciele. od środy sa testy - tak, gimnazjaliści będa miec wolne, a my będziemy normalnie pracować w komisjach. czyli - nie tylko wtedy, jak dzieciaki pisza testy. przed i po także.
      ja idę na urlop około 10 lipca, i jestem w gotowości do pracy po 15 sierpnia. nie mam też urlopu na żądanie, a to wielki przywilej wynikający z kodeksu pracy. jeśli coś się dzieje i nie mogę być w pracy, pozostaje mi tylko urlop bezpłatny.

      nauczyciele są kością w oku, ale rzeczywistych przywilejów sędziów, prokuratorów, policjantów, wojskowych, kolejarzy, posłów , senatorów i wielu innych grup już nikt nie widzi. ciekawe to, bardzo ciekawe big_grin

      reasumując - nie zazdroszczę prokuratorom, sędziom, lekarzom i innym w/w- chociaż pewnie byłoby czego - ale nie znam specyfiki tej pracy i zagrożeń, które z niej wynikają. większość krytykantów pamięta szkołę i nauczycieli ze strony li tylko ławki szkolnej, bo gdyby te osoby spędziłyby w szkole chociaż tydzień, zapewne mówiłby inaczej. a przynajmniej byłyby partnerami do rozmowy, bo wiedziałyby , o czym mówią.

      dlatego ja mam odwagę powiedzieć, że nikomu nie zazdroszczę i nie wypominam - bo każda praca ma swoje wady i zalety, o których nie mam pojęcia, bo nie wykonuję tej pracy. a szczucie jednych na drugich przypomina to, co się dzieje za naszą wschodnią granica, i jakoś skojarzenia mam niezbyt pozytywne.
      • vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:14
        Roczny urlop zdrowotny. Pełnopłatny.
        A nie dwuletni?
        To mało?
        • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:17
          nie, nie dwuletni. urlop jest przyznawany w zależności od tego, jak wnioskuje lekarz, ale nie na dłużej niż rok.

          w stosunku do przywilejów innych grup zawodowych, o których się mało pisze, i w stosunku, co nauczyciele mieli jeszcze 15 lat temu, jest to jedno wielkie nic.
          • kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:21
            W dodatku nauczyciele nie są jedyną grupą zawodową, która ma prawo do urlopu zdrowotnego, ale tylko o nich się mówi.
            • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:33
              o to to!

              dokładnie!

              AMEN!
              • vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:16
                Poza nauczycielami prawo mają np. sędziowie (pół roku), policjanci (do 18 miesięcy w przeciągu całej służby) jak również żołnierze zawodowi.
                Nauczyciele mają prawo do trzech lat urlopu dla poratowania zdrowia (nie od razu, ale do roku na jeden urlop), nauczyciele akademiccy do dwóch lat.
                To mało? Jest wiele innych zawodów, które generują stres na podobnym poziomie oraz powodujących uszczerbek na zdrowiu. I co najwyżej można wtedy leczyć się podczas 180 - dniowego zwolnienia lekarskiego.
        • plater-2 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 08:57
          Urlop zdrowotny przysluguje dopiero po przepracowaniu siedmiu lat. Nie przysluguje z automatu. Przydziela komisja, trzeba miec dokumentacje choroby.
        • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:11
          Nie każdy nauczyciel z niego korzysta.
      • gorzkazchili Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:01
        > znowu to samo. nauczyciele są źli, wszyscy inni dobrzy. lekarz na jednym dyżur
        > ze nocnym zarabia tyle, co ja prawie w miesiąc. i co? mam się z tego powodu p
        > owiesić? zazdrościć? chałupę takiemu darmozjadowi spalić, bo przecież - zwykle
        > w nocy lekarz śpi?
        >

        Co to za brednie...Jestem lekarzem zarabiam oszlamiajaca kwote 2,1tys zł na rezydenturze. Dyzury mam obowiazkowe w trakcie ktore sa naprawde zle i bardzo malo oplacane. Robie spec z pediatrii, ostatnio na dyzurze zatrzymal sie 16miesieczny niemowlak. I czy ja tak duzo zarbiam? na dyzurze jestem w gotowosci. Powli mam tego wszystkiego dosyc i moze sama zmienie zawod. W sumie z przyjemnoscia na nauczyciela ewentualnie kucharza, bo lubie gotowac. Medycyny mam juz doscyc.Naprawde kobieto nie wiesz co mowisz.....
        • grave_digger Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 23:24
          ostatnio na dyzurze zatrzymal sie 16miesiecz
          > ny niemowlak.

          niemowlak to dziecko do 12 m-ca tongue_out idź się jeszcze podszkol tongue_out
        • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:15
          Tak jak ty, pisząc o nauczycielach.
          • gorzkazchili Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 23:27
            Czy ja wiem, nie raz na studiach robiłam kursy pierwszej pomocy w roznych szkołach. Wspominam bardzo miło. Od podstawówki, gimnazjum po liceum. Więc temat nauczania w szkołach nie jest mi obcy. I sm ieszy mnie jak piszecie nauczyciele o stresie, wy nie wiecie co oznacza stres, prawdziwy stres. Moze i mozna sie stresowac halasem dzieci czy tym ze nie przygotowaly sie do kartkowki ale tutaj nie ma co porownywac sie z lekarzami. My powinnismy na etatach zarabiac 5krotnosc przynajmnie 5krotnosc waszych zarobkow. A niestety jak na moim przykladzie widac zarabiamy mniej. Za 8h dziennie, bez zadnych wakacji, intubujac dzieci. Pośpimy na tych dyzurach, ze hej.
            No niestety pensje nauczycielskie i ich przywileje sa krzywdzace w stosunku do innych grup zawodowych.
            • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 24.04.14, 12:37
              gorzkazchili napisała:

              > nie raz na studiach robiłam kursy pierwszej pomocy w roznych szkoł
              > ach. Wspominam bardzo miło. Od podstawówki, gimnazjum po liceum. Więc temat nau
              > czania w szkołach nie jest mi obcy.


              Kurs pierwszej pomocy przeprowadzany kilkakrotnie to nie praca pełnoetatowa w szkole przez 10-30 lat, łącznie z byciem wychowawcą, problemami wychowawczymi (uzależnienia na przykład), wyjazdami i opieką 24 na dobę, przygotowywaniem do matury. Ale zgadzam się że chirurg na przykład przeżywa większy stres, jest odpowiedzialny za życie ludzkie i powinien dobrze zarabiać. Z tym że wszyscy znajomi lekarze po 10-20 latach pracy zarabiają naprawdę bardzo dobrze.
      • anek130 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:00
        to chyba ie znasz Karty Nauczyciela, albo jesteś wykorzystywana przez dyrektora. KN mówi, że nauczycielowi przysługuje urlop począwszy od pierwszej soboty po zakończeniu roku szkolnego do 31 sierpnia, w tym czasie dyrektor moze go wezwać do pracy tylko do 7 dni.
        • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 19:28
          7 dni to prawie 1, 5 tygodnia. złośliwy dyrektor może wezwać na jeden dzien raz w tygodniu - i masz na przykład sierpień z głowy w całości big_grin przepis mówi, że urlop musi być nieprzerwany przez 4 tygodnie. ale w sumie nie o to chodzi.

          siedzę w szkole, bo mam coś do zrobienia, a nie dlatego, że mi dyrektor każe big_grin wiem, wiem, to nietypowe siedzieć w pracy jak się nie musi - no ale ja mam w szkole jakieś obowiązki poza uczeniem, których normalnie w trakcie roku zrobić nie mogę, bo nie mam czasu, albo nie mam klasy. a na wakacjach - cisza i święty spokój.można spokojnie popracować.
    • aagnes Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:50
      Nagonka na nauczycieli juz byla 100 razy, to nudne, ja teraz wybralabym sobie inna prace, nawet najciezsza, byle po 15 latach byc juz na emeryturze, co to za robota to chyba kazdy wie tongue_out
      • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:56
        Gdyby nauczyciele nie robili z siebie męczenników, tyrających za grosze w imię szczytnych ideałów, niosących kaganek oświaty siłaczek, bla bla bla, srata tata, to nagonki by nie było. Prawda jest taka, że jak na polskie warunki za swoją robotę dostają dobre wynagrodzenie.
        • kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 19:58
          > Gdyby nauczyciele nie robili z siebie męczenników,

          A robią?
          • metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:02
            A robią:

            Ja proponuje wszystkim tak twierdzacym, by poszli na tylko 2-3 dni popracowac do szkoly, przez 5-6 godzin dziennie ... Zwlaszcza w gimnazjum wink Zareczam, ze po tych 5-6 godzinach, padliby na pysk big_grin A po 8-9 godzinach spedzonych w szkole (na poczatku pracy pracowalam prawie na 2 etaty, by zarobic na dalsze studia) mysleliby tylko o tym, by nigdy wiecej tam nie wrocic wink Za zadne pieniadze. Co Jakis czas mamy w szkole roznych "praktykantow", wolontariuszy, stazystow, ktorzy przychodza tylko na krotki czas i nie zamierzaja wiazac swojej pracy zawodowej ze szkola. I srednio po 2-3 dniach slyszymy: "Matko, jak wy tutaj wytrzymujecie tyle lat?!"

            • kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:06
              I to jest robienie z siebie męczennika?
              • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:15
                no własnie - czy to jest męczennictwo?

                ja myślę, że po prostu - przedstawienie realnej codzienności, żeby ktoś , kto uważa, że to męczennictwo , zorientował się w tej realnej codzienności. tak wygląda dzień nauczyciela w pracy. dokładnie tak.
            • anetchen2306 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:13
              Meczennictwo?
              Czy ja napisalam, ze to MNIE meczy?
              Ze musze sie poswiecac, umartwiac?
              Gdzie tu mowa o MNIE?
              Ja opisuje rekacje INNYCH grup zawodowych po spedzeniu w szkole pewnego, niedlugiego czasu. big_grin
              Wroc do szkoly, by moc odrozniac semantyke meczennictwa od porownania wink
            • elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:22
              To śmieszne. Czasami emamy piszą o kłopotach z jednym nastoletnim dzieckiem, bo nie mogą sobie poradzić z problemami. Ale okazuje się, że praca z gimnazjalistami to banał. Praca z nastolatkami jest bardzo trudna, często niewdzięczna, a może nawet być niebezpieczna. Między innymi dlatego pracuję w prywatnej szkole - było mi trudno wytrzymać w ogromnym publicznym gimnazjum, w którym agresja i przemoc były na porządku dziennym.
        • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:01
          ja to odbieram raczej jako obronę przed kłamstwami rozpuszczanymi w necie i przez niektórych dziennikarzy niestety też oraz wylewanym niesłusznie wiadrem pomyj. skoro dla Ciebie to męczennictwo, no to trudno. żaden nauczyciel nie robiłby z siebie jak to nazywasz - męczennika, gdyby nie było tej nagonki. a tak - niektórzy mniej, niektórzy bardziej udolnie - chcą pokazać, czym tak naprawdę się zajmują, i jakie obciązenia psychiczne niesie za sobą ten zawód.

          ja uwazam, że zarabiam przywoicie, i że są ludzie, którzy mają ode mnie gorzej. ale ja kocham swoją robotę wink serio i naprawdę. problem w tym, że tej pasji nie przelałabym do garnka, gdybym miała się utrzymać z pensji nauczyciela np. w stolicy. mam szczęscie, że mieszkam w mniejszym mieście - bo tu mi wystarcza.
          • bei Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 20:38
            Taaaaaaak, IDŹ smile- jeśli trafisz do szkoły, w ktorej każdy Twoj uczeń będIe chciał się uczyć, a każdy rodzic będzie chciał wspólnego frontu razem z Tobą wobec dziecka, to będziesz miała przyjemność z kaski, z wolnego.
            Inaczej każda godzina, ktorą będziesz miala spędzić w szkole będzie raczej trudnostrawna.
            Wchodzę do szkoly na chwilę by odebrać swoje dziecko, trafiłam już kolejny raz w historii mojego macierzyństwa na ludzkich nauczycieli i zawsze im współczuję , nie wytrzymałabym tam dlugo....
    • asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 21:57
      Też lubię tę pracę. Niekoniecznie za wolne w trakcie roku, bo raczej te niewyrobione w szkole godziny wyrobię na czym innym, 8-16 w pracy nie siedziałam, ale 8-15 cztery dni w tygodniu już tak, jeden rzeczywiście ostatnio miałam wolniejszy, 8-12, ale już wakacje rzeczywiście są fajne - ale przede wszystkim fajny jest sposób pracowania. Tyle ruchu, ile trzeba, stały kontakt z fajnymi ludźmi (tu już pewnie zależy od szkoły, moi uczniowie są świetni), sporo samodzielności w podejmowaniu decyzji i rzeczywiście niezłe pieniądze po kilkunastu latach (nie wiem, jak brutto, ale na rękę mam w sumie z nadgodzinami około 3000, czasem ponad 3000 - jestem dyplomowana, więcej już nie będzie, ale uważam, że to niezła pensja).

      Natomiast jeśli ktoś idzie do tej pracy z taką motywacją, jak ty udajesz, że masz (bo zakładam, że to jednak prowokacja), to się jednak rozczaruje. Nie dlatego, że to jakaś szczególnie ciężka harówka, tylko dlatego, że jak ktoś idzie z nastawieniem, żeby się nie narobić, to każda praca mu będzie za ciężka.
    • koronka2012 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:42
      Moja dobra koleżanka jest pedagogiem, a obecnie dyrektorką szkoły. Nie wiem ile zarabia, natomiast ona sama twierdzi, że ta praca poza pensum to mit i mówi to z perspektywy kogoś z branży. Przykładowo - jak prosiła nauczycieli o zorganizowanie pomocy słabszym uczniom po lekcjach to był foch i oburzenie, że oni już pracę skończyli.

      Nie mam podstaw, żeby jej nie wierzyć, szczególnie że moje obserwacje są podobne. Nauczycielka geografii w liceum córki robiła 2 klasówki na półrocze. Niespecjalnie się chyba spociła przy sprawdzaniu (nawet jeśli uczyła w 6 klasach)?
      • asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 23:04
        Nie uczyła w 6 klasach - gdyby uczyła w 6 klasach, musiałaby mieć 3 godziny tygodniowo w każdej z nich.
        U nas jest jedna nauczycielka geografii na liceum (14 klas), tak samo jedna biologii. W klasie niekierunkowej może są dwa sprawdziany na półrocze, ale w kierunkowej już cztery - przeliczałam kiedyś, na sztuki mają więcej sprawdzianów niż ja z angielskiego, chociaż ja robię je niby częściej (ale w małych grupach).
    • lily-evans01 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 21.04.14, 22:44
      A przygotowanie pedagogiczne masz?
      Bo jeśli nie, to z tym polowaniem może być kiepsko wink.
    • black.joanna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 00:26
      Troll
      Z daleka śmierdzi podpuchą.
      Ja 20 lat pracuję w szkole i nigdy takich pieniędzy nie widziałam, nawet z nadgodzinami. 3000 to maks.
      Co do czasu po lekcjach, to też nie jest różowo. Oczywiście zależy od przedmiotu, bo taki wf-ista nie ma klasówek, kartkówek itp. Nie raz trzeba jechać na wycieczkę, choć nie ma się na to ochoty. Traci się mnóstwo czasu, a kto ma się zająć wtedy moimi dziećmi?
      We wtorek nie mamy wolnego - konferencja.
      Ten kto nie spędził ani jednego dnia na takim stanowisku generalnie nie wie o czym mówi i pewnie miałby dość w połowie dnia.
      Na szczęście lubię swoją pracę smile
      • noname2002 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 00:51
        Ja naprawdę rozumiem, że nauczyciel to trudny zawód ale do licha! nie piszcie czegoś takiego
        "Co do czasu po lekcjach, to też nie jest różowo. Oczywiście zależy od przedmiot
        > u, bo taki wf-ista nie ma klasówek, kartkówek itp. Nie raz trzeba jechać na wy
        > cieczkę, choć nie ma się na to ochoty. Traci się mnóstwo czasu, a kto ma się za
        > jąć wtedy moimi dziećmi?
        > We wtorek nie mamy wolnego - konferencja. "
        Faktycznie, praca w kamieniołomach niemalże, macie 2tyg ferii, dwa miesiące wakacji, co chwilę a to rekolekcje a to inne wolne, 4-5 godzin dziennie, przyzwoita pensja. Nie pracujecie po nocach czy w święta, nie macie problemu co zrobić z dziećmi w wakacje i ferie, Wasze dzieci nie muszą siedzieć w przedszkolach czy świetlicach do oporu. Wycieczka szkolna jest na ogół raz w roku i trwa od 1 do 5dni- mnóstwo ludzi ma szkolenia czy delegacje kilka czy kilkanaście razy do roku i nie narzeka. Naprawdę mogę zrozumieć, że dzieci czy młodzież są trudne, zajęcia z nimi są męczące psychicznie, że z rodzicami trzeba się naużerać, ale jak czytam "o muj borze mam tak ciężko, bo mam konferencję, wywiadówkę, wycieczkę, muszę test przygotować" to mnie xuj strzela.
        • maj18-98 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 08:22
          Ja tylko chcialabym zauwazyc ze jest sporo osob zatrudnionych prawie na warunkach nauczyciela, tj z podobna pensja, na karcie, zobowiazanych do podobnej papierokracji, ktore nie maja tych wakacji, ferii, dodatkowo wolnych dni np pracownicy DD, osrodkow wychowawczych i socjoterapeutycznych, maja 35 dni urlopu, moze to autorke pocieszy,
        • asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 08:28
          Jeszcze nie widziałam wątku, który by się zaczął od stwierdzenia nauczyciela, że mu ciężko.

          W tym przypadku rozwiewamy złudzenia kandydatki do zawodu, bo co ma dziewczyna się wypalić w drugim miesiącu pracy. I rozwiewamy mity.

          Teraz już nie pracuję, bo jestem na zwolnieniu lekarskim, ale w tym roku pracowałam 24 godziny tygodniowo, czyli prawie półtora etatu. Praktycznie dawało to w pierwszym półroczu siedzenie w pracy 8-15 przez trzy dni, 8-16 przez dwa (czekałam na swoje dziecko, które chodziło na drugą zmianę, więc spędzało codziennie parę godzin w świetlicy). W drugim półroczu, a właściwie w drugiej jego połowie, kiedy córka wracała do domu samodzielnie, już mniej (8-12 w jednym dniu, 8-15 w pozostałe). Owszem, nie wszystkie godziny w pracy były poświęcone pracy, ale też po powrocie do domu dalej pracowałam. Myślę, że 40 godzin tygodniowo jednak wyrabiałam, nawet jeśli nie co tydzień, to w uśrednieniu na pewno tak, bo bywało więcej.

          Tak więc owszem, mamy przyzwoitą pensję (po zrobieniu najwyższego stopnia awansu dostawałam około 3000-3300 na rękę w zależności od miesiąca) - ale nie opisywane wszędzie sumy; na pewno mniej godzin - wyrabiam 40 godzin tygodniowo przy ponad 1 etacie, a nie przy gołym etacie - ale nie 4/5 godzin dziennie, dłuższe wolne. Ale nie jesteśmy totalnymi nierobami.
          • noname2002 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 09:53
            Jeszcze nie widziałam wątku, który by się zaczął od stwierdzenia nauczyciela, że mu ciężko.

            Nie chodzi o wątki, ale chyba każdy czytał/ słuchał/oglądał w telewizji wypowiedzi nauczycieli o tym jak im źle i jak mało zarabiają.

            Być może jestem uprzedzona, mieliśmy nieco dziwną wychowawczynię w klasie I-III, która się zachowywała jakby żyła na księżycu bo np. potrafiła wzywać wielokrotnie wszystkich rodziców w środku dnia albo oczekiwała, że rodzice przyjdą w środku dnia i ozdobią salę, bo wymyśliła jakąś imprezę dla dzieci. Stąd może mój obraz kogoś kto ma mnóstwo czasu i myśli, że wszyscy tak mają. A, i potrafiła narzekać, że w związku z wycieczką będzie musiała dotrzeć na 7:00 do szkoły- tymczasem wśród rodziców było sporo osób które na przykład pracowały w nocy albo albo bardzo wcześnie rano(dodaję dla tych co zaraz napiszą, że trzeba się było uczyć/studiować- nie byli to wyłącznie ludzie niewykształceni, tylko położna, lekarz itd)
            I jeszcze raz powtórzę- zdaję sobie sprawę, że praca z dziećmi nie jest łatwa, wdzięczna i przyjemna.
          • zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:20
            asia_i_p napisała:

            > Jeszcze nie widziałam wątku, który by się zaczął od stwierdzenia nauczyciela, ż
            > e mu ciężko.


            Ja też nie. Zawód jak każdy inny, są plusy i minusy.
            • asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 19:14
              Dodam, że jak dla mnie znacznie więcej plusów, ale to chyba normalne, skoro wybrałam ten zawód.
        • solaris31 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 19:34
          nie mamy 2 miesięcy wakacji. ale pewnie i tak nie uwierzysz big_grin

          nie macie problemu co zrobić z
          > dziećmi w wakacje i ferie, Wasze dzieci nie muszą siedzieć w przedszkolach czy
          > świetlicach do oporu.

          i tu się bardzo mylisz. o ile w wakacje faktycznie jest ok i generalnie kłopotu zopieką nie ma, tak jest potęzny kłopot z opieką w trakcie roku szkolnego. bo wtedy, kiedy moje dzieci mają wolne, ja jestem w pracy i nawet nie mogę wziąć urlopu na żadanie, żeby np. do lekarza pójść. moje dziecko jako jedno z ostatnich wychodzi z przedszkola, i odbiera je babcia, bo ja kończę pracę nawet o 18.

          Wycieczka szkolna jest na ogół raz w roku i trwa od 1 do
          > 5dni- mnóstwo ludzi ma szkolenia czy delegacje kilka czy kilkanaście razy do r
          > oku i nie narzeka.

          wycieczka szkolna to nie jest delegacja ani szkolenie. to oczy dookoła głowy przez całą dobę i pilnowanie cudzych dzieci, żeby nikomu się nic nie stało , żeby żadno się nie zgubiło, żeby każde zjadło i się porządnie ubrało, nic nie zrobiło ani sobie, ani innym - to odpowiedzialność za 15 obcych dzieci. czujesz różnicę czy próżny trud tłumaczyć?
      • anusia_magda Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 10:56
        black.joanna napisała:

        > Troll
        > Z daleka śmierdzi podpuchą.
        > Ja 20 lat pracuję w szkole i nigdy takich pieniędzy nie widziałam, nawet z nadg
        > odzinami. 3000 to maks.
        ostatnio jak przeliczałam ile dosatej nauczyciel za godzzine pracy, pracujący juz tyle czasu co ja w urzędzie ( porównywalne stanowiska czyli on choćby mianowany, ja mam 10 lat pracy nade mna juz tylko kierownicze stanowiska) to na godzine zarabia o wiele więcej ode mnie...
        >
Pełna wersja