anusia_magda Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 09:54 mam małe prównanie bo i byłam nauczycielem i jestem urzędnikiem i nie każda praca w szkole jest fajna ( zależy jakiego przedmiotu uczysz, jaka szkoła) ale dla mnie praca w wiejskiej podstawówce ( naprawde jesczcze w miarę grzeczne dzieci) to była bajka. Wtedy tylko miałam słabą pensje, ale wspominam miło. Teraz tyram , podwyzki nie widziałam pare lat, ciągle stres i poganianie, kręgosłup do wymiany, chętnie wróciłabym do szkoły ale trudno się załapać Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 10:06 Jedni maja to co lubią, inni lubią to co mają Ja zdecydowanie z tej pierwszej grupy - jestem nauczycielem z wyboru i nie żałuję - kocham dzieci i doceniam to, ze mam więcej czasu dla swoich, bo nie wyobrażam sobie, by siedziały w złobku/przedszkolu/ z nianią całymi dniami...to nie dla mnie! Oczywiście zarobki może nie są jakieś super extra, ale nie narzekam Od robienia kasy mam męża, mi ma starczyć z mojej pensji na moje fanaberie Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 10:29 "Oczywiście zarobki może nie są jakieś super extra," zależy, gdzie się mieszka. na warunki warszawskie może nie kokosy, ale na tle całej reszty przyzwoicie. stażysta ma 2265,- brutto czyli ok.1600,- na rękę bez godzin dodatkowych. dyplomowany samej zasadniczej 3109,- brutto plus stażowe, motywacyjne, za wychow. czyli ok. 2700-2800,- na rękę czysty etat bez godzin dod.. za każdą dodatkową godzinę ponadwymiarową czy zastępstwo 41,45 brutto. plus trzynastka za rok poprzedni, świadczenie urlopowe, pomoc finans. i dofinans. wypoczynku dzieci z f. socjalnego, wyrównanie z art. 30KN (różny stopień awansu różnie) czyli chyba nie jest źle? ale w zależności do kogo będziemy się porównywać Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:08 eee. to jeszcze lepiej, czyli nauczyciel stażysta ma za godzinę więcej niz ja po 10 latach na końcowym stanowisku przed tymi kierowniczymi... Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:15 stażysta - 30,20 kontraktowy- 31,08 mianowany- 35,29 dyplomowany- 41,45 brutto za 1 godz. ponadwymiarową Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:22 motyllica napisała: > stażysta - 30,20 > kontraktowy- 31,08 > mianowany- 35,29 > dyplomowany- 41,45 brutto za 1 godz. ponadwymiarową ja mam 16 zł brutto/ godz, chce do szkoly !!!, szkoda ze nie ma miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:30 tak naprawdę mają więcej za godzinę przepracowaną w ramach pensum bo dochodzi jeszcze dod.stażowy i inne np. motywacyjny (jak ktoś ma): 3109,- zasadnicza 310,90 -dod. stażowy 10% 155,45 -dod. motyw. 5% 3575,35 razem Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:35 I nie chodzi o to, że im ktokolwiek zazdrości. Tylko niech u licha przestaną wreszcie pitolić, jak to im ciężko, jaka marna płaca za morderczą pracę itd. Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:42 metro_2033 napisała: > I nie chodzi o to, że im ktokolwiek zazdrości. Tylko niech u licha przestaną wr > eszcie pitolić, jak to im ciężko, jaka marna płaca za morderczą pracę itd. polecam przeczytać sobie post trolla inicjujący całą jałową dyskusję. Nie był to post nauczyciela, któremu ciężko..... Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:36 motyllica napisała: > tak naprawdę mają więcej za godzinę przepracowaną w ramach pensum bo dochodzi j > eszcze dod.stażowy i inne np. motywacyjny (jak ktoś ma): > > 3109,- zasadnicza > 310,90 -dod. stażowy 10% > 155,45 -dod. motyw. 5% > 3575,35 razem tylko ta zasadnicza to jest dyplomowany, a więc po 10 latach pracy ciągiem bez przerwy czyli zapomnij o dziecku i macierzyńskim, bo wówczas nie zrobisz tego dyplomowania, a więc i z tej kasy nici. Te 10% stażowego, czyli wysługi lat, to też po 10 latach, nalicza się 1% za każdy rok pracy po przepracowanych 4 latach, motywacyjny to widzimisię dyrektora i najczęściej jest 0%, więc jak chcesz tak wyszczególniać to zaznacz, że piszesz o nauczycielu po minimum 10 latach pracy i że jest to BRUTTO. Tyle brutto to dostaje się po studiach, a i za taką kwotę często brak chętnych mimo, że oprócz studiów nie mają żadnego doświadczenia, a Ty tu piejesz zachwyty nad zarobkiem osoby lat 35+.... Ubaw! Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:51 wszędzie wyżej pisałam, że to brutto i bez żadnych dodatkowych godzin (w większości nauczyciele mają jednak ponadwymiarowe, zastępstwa czy nauczanie indywidualne). motywacyjnego może być i 15% jak ktoś się wykazuje, ma np. olimpijczyków Tyle brutto to dostaje się po studiach, a i za taką kwotę często brak chętnych > mimo, że oprócz studiów nie mają żadnego doświadczenia, a Ty tu piejesz zachwyt > y nad zarobkiem osoby lat 35+.... a to zależy, gdzie się mieszka. u nas to się biją o pracę nauczyciela Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 13:16 motyllica napisała: > motywacyjnego może być i 15% jak ktoś się wykazuje, ma np. olimpijczyków z moich obserwacji wynika, że to widzimisię dyrektora, nikt nie podważy jego zdania. A olimpijczyków nie ma w każdej szkole i co rok i każdy nauczyciel. > a to zależy, gdzie się mieszka. > u nas to się biją o pracę nauczyciela rzecz jasna, że jak to miasteczko poniżej 5tys mieszkanców, to taka pensja potrafi wkurzyć, bo i godziny krótkie bo zapewne dzieci niewiele i dodatki są np. wiejski. Ale ta sama pensja bez dodatku wiejskiego jest w wielkich miastach typu Warszawa, Kraków, Wrocław, a tu uwierz mi już nie powala i nikt się nie bije. Znam wiele osób, które odeszło ze szkoły i po podjęciu pracy poza szkołą już nie marzą o tym ,aby tam wracać. Aby móc się wypowiedzieć, trzeba trochę w danym zawodzie trzeba popracować. Z zewnątrz bardzo wiele stanowisk wygląda fajnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:32 > Aby móc się wypowiedzieć, trzeba trochę w danym zawodzie trzeba popracować. Z z > ewnątrz bardzo wiele stanowisk wygląda fajnie.... to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:28 A myślisz, że po ilu latach się zastaje dyplomowanym? Po dwóch, trzech? Ja tylko nie rozumiem tego, dlaczego inni ciągle wypowiadają się na temat tego, co robię, czego nie robię i ile za to dostaję. Przecież tego nie wiedzą? Dlaczego nie wypomina się stale zarobków innym grupom zawodowym? Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 13:33 Oj Motylica...nie łap mnie za słówka Masz rację, nie narzekam, ale lepiej zawsze mogło by być Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 10:33 Nie jestem już stricte nauczycielem , ale pracuję pod Kartą Nauczyciela. Dziś na noc idę do pracy, ale fakt- mam wtorek ( do 22 ) wolny. Nigdy nie narzekałam, zwłaszcza na zarobki. I zwlaszcza teraz , gdy mnóstwo ludzi traci pracę i pracuje na śmieciówkach za grosze. Wiem co się o nas mówi, ale już mi to wisi. Przez rok pracowałam w podstawówce- koszmar. Ale mąż pracuje w niej 20 lat i twierdzi, że to jego powołanie. Wkurza się tylko, że coraz więcej czasu przeznacza na biurokrację niż na nauczanie. Ja pracuję z młodzieżą około-maturalną- nie narzekam. Fakt,że nieraz ktoś potrafi mnie wyprowadzić z równowagi- ale to jak w każdej pracy. Urlopy roczne powinni zlikwidować- są niesprawiedliwe i nie wiem dlaczego nauczycielowi przysługują, a pani z Biedronki nie... Nie wiem jak wcześniej-ale parę lat temu skorzystało z tego urlopu mnóstwo ludzi ( ja też) ratując się przed stratą pracy. Z drugiej strony- która z Was, by wtedy z takiej możliwości nie skorzystała? Cieszę się,że mam dużo wolnego - ale czasy, gdy wychodziło się po rozdaniu świadectw, a wracało 30.08 na Radę Pedagogiczną naprawdę dawno minęły. Narzekacie,że wolne, że nie ma co robić z dziećmi. Zapraszam do szkół w sobotę- gdy się odrabia jakieś dni- świecą pustkami. W podstawówkach jeszcze może jakieś lekcje są, ale wyżej już nie.. Przedłużenie roku szkolnego- to już całkowite nieporozumienie- od -/+ 10 czerwca nie ma prawie lekcji- bo nie ma dzieci. W Karcie Nauczyciela najgorsze jest to, że nie da się zwolnić pracownika kiepskiego, który źle uczy, nie lubi dzieci. To jest przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 10:51 i jeszcze a propos tych urlopów zdrowotnych, często idę na nie rodzice - nauczyciele którzy nie chcą posyłac dziecka do żłobka, nagle chorują... z drugiej strony jest to niedporacowane bo nauczyciel który ma łączony etat np. w trzech placówkach a niegdzie nie ma np. pół etatu to nie może pójść na zdrowotncy choćby mu gradło wysiadało a pani z sekretariatu która pracuje w szkole a nauczycielem nie jest a ma ten etat cały w jednym miejscu może sobie na taki urlop pójść...to jest przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 11:00 a pani z sekretariatu która pracuje w szkole a nauczycie > lem nie jest a ma ten etat cały w jednym miejscu może sobie na taki urlop pójść BZDURA. "pani z sekretariatu" nie jest zatrudniona z KN więc nie może iść na urlop dla poratowania zdrowia, a najwięcej korzystały z tego przywileju panie nauczycielki po macierzyńskim, jak nie miały co z dzieckiem zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 11:59 I o to chodzi. Rozumiem korzystanie z przywilejów, ale urlop dla poratowania to często fikcja. Gdzieś w wątku któraś się skarży, że na urlop może jechać tylko w tym jednym okresie - w innych zakładach pracy też bywa specyficznie. Mój znajomy może np. w listopadzie. Fajną ma aurę wówczas, prawda? I to tylko dwa tygodnie, a nie np. wolne do samych świąt BN. Naprawdę uważam, że zawód nauczyciela nie jest łatwy. Ale nawet pracując w domu matki nauczycielki mogą nastawić rosół i przypilnować dzieciaki? Czas i organizacja pracy w tym zawodzie to wielki przywilej. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:07 Gdzieś w wątku któraś się skarży, że na urlop może jechać tylko w tym jednym ok > resie - w innych zakładach pracy też bywa specyficznie. Mój znajomy może np. w > listopadzie. Mój mąż pracował swego czasu w wielkim zakładzie produkcyjnym. Urlop dostawali wszyscy pracownicy w jednym terminie. Zatrzymywano linię produkcyjną i wszyscy jechali na wakacje na 2 tygodnie. O tym, kiedy te 2 tygodnie wypadały, decydowała dyrekcja zakładu. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 24.04.14, 11:53 Zgadza sie - w kazdym zawodzie sa jakies pisane lub niepisane, czyli zwyczajowe przywileje. Słuzba zdrowia - łatwiej o miejsce w szpitalu, skierowanie na zabieg bez długiej kolejki. PKP - znizki i darmowe przejazdy dla pracownika i jego rodziny, różne deputaty itp.Dzieci nauczycieli miały swego czasu taki przywilej, że mogły się dostac łatwiej do szkoły średniej . Przy tych samych wynikach egzaminów - decydował fakt, że rodzic jest nauczycielem. Dziś cos z tego pozostało w tym sensie, że nauczyciele w ramach solidarności zawodowej pomagaja sobie wzajemnie w edukowaniu swych dzieci. Mozna miec sporo ponad 24 godz. tygodniowo zajec w szkole - sposob polega na tym, ze pracuje sie w dwóch lub trzech szkołach. W jednej jest to niemożliwe - przepisy nie pozwalaja. Ale w dwóch, trzech - nikt tego nie sprawdza. A nawet ida na reke, mozna prosic o uwzglednienie w planie faktu, ze pracuje sie w kilku szkolach. Urlop zdrowotny najlepiej brac juz pod koniec kariery nauczycielskiej. Po zakonczeniu urlopu wystepujemy o rente albo przysługuje juz nam emerytura (czemu nie wczesniejsza). Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 24.04.14, 12:39 grrrrw napisała: > Mozna miec sporo ponad 24 godz. tygodniowo zajec w szkole - sposob polega na > tym, ze pracuje sie w dwóch lub trzech szkołach. W jednej jest to niemożliwe - > przepisy nie pozwalaja. Prywatne pozwalają. Państwowe faktycznie nie, ale już w dwóch państwowych można. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 13:44 ale każdy zawód ma jakies przywileje. Np. pracownik sklepu ma dodatkowe zniżki na towar, niejeden pracownik korpo służbowo podróżuje po świecie wielu pracowników ma służbowe samochody, które wykorzystuje również prywatnie możliwość brania urlopu w terminie dowolnym (oczywiście po uzgodnieniu z pracodawcą) itd. itd... Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:01 Ale różnica w przywilejach jest taka, że nauczyciele mają je gwarantowane w ramach ustanowinego prawa, w korporacjach dzieki aktualnemu widzimisíę pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:45 ale masz prawo do zaplanowania sobie urlopu w dogodnym dla siebie terminie, w porozumieniu z pracodawą, a nauczyciel czy chce czy nie, wolne ma tylko wtedy, gdy mu ustawa nakazuje. A jeżeli ci inni pracodawcy prawa nie przestrzegają, to chyba nie wina nauczycieli, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:44 Otóż nie. Bo pracuję w miejscu, gdzie tylko sierpien wchodzi w grę. Mogę zapomnieć o zimowych feriach. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 16:25 A to wina pracodawcy, że tak cię ogranicza i nie potrafi zorganizować zastępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 17:21 Bzdura. Nawet w tej ujowej budżetówce są okresy, gdzie zastępstwo g. pomoże. Ale, tak jak zaczęłam pracować trzy lata temu i byłam strasznie wówczas przybita, tak teraz nabrawszy wprawy o dziwo widzę pozytywy. Stres i poczucie odpowiedzialności już nie są tak dołujące, raczej pozytywnie napędzające. Ale wracając do meritum - niektore procesy mają charakter sekwencyjny i spięcie w całość nie pozwala na urlop. W gorącym okresie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 22:10 w goracym okresie, to nawet nie tyle co urlopu nie da szef, ile wlasne poczucie obowiązku zabroni mi o ten niekonieczny urlop się ubiegać. To dobrze, że lubisz swoją pracę, bo z poprzednich postow wyłanial się obraz wprost przeciwny. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 12:02 ale przepraszam, jak skończyłaś "coś innego" to jak polujesz na posadę nauczyciela? tak z ulicy do nauczania to w dzisiejszych czasach nie biorą.. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 13:35 I kolejny wątek rozwija się w sposób przewidywalny - wpada jakaś pokrzywdzona jednostka i lamentuje, że inni mają lepiej, potem dołączają się inni ciężko pokrzywdzeni tym, że w ich mniemaniu ktoś ma lepiej, następnie nauczyciele próbują pokazać, że ich praca ma też minusy, w związku z czym dowiadują się, że marudzą i kreują się na męczenników. Na koniec wychodzi na jaw, że frustracja sfrustrowanych podyktowana jest niechęcią do organizowania opieki nad dzieckiem w czasie ferii, względnie hodowaną przez wiele lat złością na przedszkolankę. Może coś nowego by się przydało, jakaś odmiana? Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:05 Proszę bardzo. Chciałabym mieć prawo do pełnopłatnego urlopu dla poratowania zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
metro_2033 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:11 I każdy chciałby mieć pewność, że go nie wywalą (a przynajmniej sprawi im to szaloną trudność), choćby był najbardziej gó...anym pracownikiem na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:28 vre-sna napisała: > Chciałabym mieć prawo do pełnopłatnego urlopu dla poratowania zdrowia. Ja też. (pracuję w szkole niepublicznej) Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:59 zuzanna56 napisała: > vre-sna napisała: > > > Chciałabym mieć prawo do pełnopłatnego urlopu dla poratowania zdrowia. > > > Ja też. A ja mam prawo, ale z niego nie skorzystałam przez 26 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:08 I błąd. Bo za chwilę to utną z braku kasy. Mnie irytuje to narzekanie, że tak ciężko. Popracować w innym miejscu, gdzie nic nie spina się z życiem rodzinnym i gdzie pensja jest równie ciulowa, i w dodatku brak innych przywilejów. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza79 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:22 Hm, wiesz jak to jest, kiedy nigdy nie ma Cię na rozpoczęciu i zakończeniu roku własnego dziecka? Kiedy nie masz możliwości pójść na zajęcia otwarte własnego dziecka? Wiem, każdy pracuje, ale ma ten tzw urlop na żądanie, ja tego niestety nie mam. Moje dziecko we wrześniu pójdzie do pierwszej klasy, mnie znów przy nim nie będzie A i nie narzekam, stwierdzam tylko, jak jest. Moje nauczycielskie życie" nie spina się" z życiem rodzinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 16:09 Otóź też można nie móc, pomimo możliwości urlopu na żądanie. Rok temu w dzien rozpoczęcia szkoły miałam zebranie, które odbywa się raz w roku. Pracuję w administracji na wyższej uczelni. I te wszystkie terminy dot. organizacji roku mnie tym bardziej obowiązują. Wiem więc, o czym mowisz, ale ja nie mam dodatkowych dni wolnych i mega długich wakacji. I nie mam prawa do urlopu zdrowotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 16:23 ale prawo do urlopu w dowolnym terminie masz ! a nauczyciel takiego prawa nie ma (to a'propo tego, że wypominasz nauczycielom to, że swoje prawa mają zagwarantowane prawnie). Ty też masz pewne prawa zagwarantowane prawnie, których to praw nie maja nauczyciele. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 17:55 iwles napisała: > > ale prawo do urlopu w dowolnym terminie masz ! Nie, są ustalone plany urlopowe u większości znanych mi pracodawców, tak że dowolnie nie masz prawa tylko jak ci pozwoli pracodawca. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:32 vre-sna napisała: > I błąd. Bo za chwilę to utną z braku kasy. Nie korzystałam, bo nie było takiej potrzeby. Zdrowa jestem > Mnie irytuje to narzekanie, że tak ciężko Dokładnie przeczytaj wszystkie wypowiedzi a doczytasz ,że narzekają i zazdroszczą panie niepracujące w szkole. Moja siostra pracuje jako przedstawiciel medyczny w jednej z największych firm farmaceutycznych ( nie kończyła medycyny, a właśnie jeden z nauczycielskich kierunków). Powiedziała ,że do szkoły nie pójdzie za żadne wakacje i pieniądze. Ma służbowy samochód, laptop, komórkę, wypasione konferencje szkoleniowe w fajnych miejscach, fajną pensję. I mnie namawia na zmianę pracy, ale za stara jestem. Chyba,że mnie zwonią i wtedy nie będę miała wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 19:01 Pewnie też bym nie korzystała, nie wiem, trudno powiedzieć. Moja mama skorzystała. Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 16:38 Moja mama tez skorzystala: musiala skorzystac ... albo zmienic zawod, po 24 latach w zawodzie. Byla nauczycielem muzyki. Zaczely sie po 20 latach problemy z krtania, ciagle zapalenia, antybiotyki jeden za drugim, przestala mowic, bylo podejrzenie raka ... Urlop zdrowotny byl wybawieniem. Gdyby takiej mozliwosci nie miala, pewnie zmuszona by byla zrezygnowac z powodow zdrowotnych z pracy (a przekwalifikowanie sie w wieku ponad 50 lat z nauczyciela na inny zawod jest malo prawdopodobne), bylaby na garnuszku panstwa. A tak po roku wrocila do pracy i pracowala dalej jeszcze ponad 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:41 vre-sna napisała: > Proszę bardzo. > Chciałabym mieć prawo do pełnopłatnego urlopu dla poratowania zdrowia. radzę sobie poczytać jakie kryteria trzeba spełnić. Na wcześniejszą emeryturę w wielu zawodach też można przejść, ale jakoś chętnych niewiele, a ciekawe czemu? Ano, diabeł tkwi w szczegółach, najpierw wczytaj się w drobny druk, a potem pisz, że byś chciała. Będąc na takim zdrowotnym, wielu dostaje wypowiedzenie w maju od kolejnego r. szk. w przypadku braku godzin i żadne mianowanie/dyplomowanie nie pomoże. Nie ma godzin, bo nie dzieci, to nie ma godzin i pa pamela. Kiedyś nauczyciel który był na takim urlopi,e nie mógł owego wypowiedzenia otrzymać, ale to od paru lat uległo zmianie i nie jest to już sposób na uniknięcie straty pracy, więc chętnych też ubyło Mam wrażenie, że wy cały czas piszecie o szkole z czasów komuny. Naprawdę teraz szkoła wygląda zupełnie inaczej. Moim zdaniem jedno z najgorszych miejsc, w których można pracować mając wyższe wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
zakonna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:45 cudowne miejsce pracy w którym 99 procent materiałów potrzebnych do jej wykonania opłaca się z własnej kieszeni. Ja pracuję ponad 10 lat, w lipcu zrobię dyplomowanie. Zarabiać będę około 2400 na rękę. Kokosy. Poza tym to praca emocjonalnie wyciskająca człowieka jak cytrynę. Ma dużo zalet, ale też dużo wad. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:50 Kadra nauczycielska nie ogranicza się tylko do podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 16:39 Popełniasz ten sam błąd, co wszyscy, swoje żądania kierujesz nie tam, gdzie trzeba. Druga sprawa: nie na tym polega zabawa. Napisz mi, jaki wykonujesz zawód, a ja Ci zademonstruję w osobnym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:33 W moim ( i wielu innych) przypadku to prawo jest fikcją. Gdybym skorzystała z urlopu - straciłabym pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:22 Poza tym, przywilejem jest rownież to, że z racji ilości godzin nauczyciele mogą podjąć pracę w innym miejscu. Poza domem. Bo przypomnę - doba ma tylko 24 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:30 Tak, to jest fajny przywilej. Przygotowuję się do zajęć, piszę sprawozdania i sprawdzam wypracowania i sprawdziany na przykład od 17.00 do 20.00 albo w sobotę. W niedzielę pracuję na zaocznych studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:40 a ja znam nauczyciela (i to nie w-fu), który pracuje na dwóch całych etatach w dwóch różnych szkołach i ma jeszcze godziny ponadwymiarowe? jak on to robi? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:47 motyllica napisała: > a ja znam nauczyciela (i to nie w-fu), który pracuje na dwóch całych etatach w > dwóch różnych szkołach i ma jeszcze godziny ponadwymiarowe? jak on to robi? ja też znam no i co? ile ma godzin dydaktycznych? 40? normalnie ma 8 lekcji dziennie sprawdza wszystko przez całą sobotę albo wieczorami pada na pysk jeśli ma 35 osobowe klasy w byle jakim gimnazjum ale jakoś daje radę sama mam praktycznie 2 etaty uczę angielskiego w fajnej szkole, mam niewielu uczniów w grupie do tego pracuję na zaocznych studiach da się choć czasem łepetyna pęka Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:00 Każda nadgodzina jest płatna. I nauczyciel musi wyrazić zgodę na nadgodziny. To są przywileje. Duże. Odpowiedz Link Zgłoś
mirkar1 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 17:33 vre-sna napisała: > nauczyciel musi wyrazić zgodę na nadgodziny. > A podstawa prawna tej zgody to...? Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 13:38 Nie miałabym czasu podjąć dodatkowej pracy - pracuję w domu, jakoś nie wyrabiam się ze sprawdzaniem na przerwach (jak to niektórzy sugerują), tym bardziej, że wprowadziliśmy ocenianie kształtujące, które jest bardzo pracochłonne. Robię również wiele innych rzeczy (przeważnie za darmo), by utrzymać pracę i rozwijać się. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 14:31 kawka74 napisała: > I kolejny wątek rozwija się w sposób przewidywalny - wpada jakaś pokrzywdzona j > ednostka i lamentuje, że inni mają lepiej, potem dołączają się inni ciężko pokr > zywdzeni tym, że w ich mniemaniu ktoś ma lepiej, następnie nauczyciele próbują > pokazać, że ich praca ma też minusy, w związku z czym dowiadują się, że marudzą > i kreują się na męczenników. Na koniec wychodzi na jaw, że frustracja sfrustro > wanych podyktowana jest niechęcią do organizowania opieki nad dzieckiem w czasi > e ferii, względnie hodowaną przez wiele lat złością na przedszkolankę. > Może coś nowego by się przydało, jakaś odmiana? 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
azja001 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:37 Wstawiłabym autorkę na lekcje gdzie 1 uczeń ma zaburzenia zachowania. z pewnościa z utęsknieniem myślałaby o swojej pracy w biurze. No i te zarobki brutto 4800, skąd te kwoty ludzie wyciągacie to nie mam bladego pojęcia. Wszyscy znani mi nauczyciele wyciągaja na etacie niecałe 3 tyś. (mówię o nauczycielu dyplomowanym, którym zostaje sie po ok 8-10 latach pracy) No i ciężko dziś o nadgodziny, nauczyciele cieszą się że mają etat tak zmalała liczba godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 16:21 > Wstawiłabym autorkę na lekcje gdzie 1 uczeń ma zaburzenia zachowania. z pewnoś > cia z utęsknieniem myślałaby o swojej pracy w biurze. I to faktycznie jest argument. Ale nie "o muj borze, nie mogę pójść na rozpoczęcie roku dziecka" albo "muszę jechać na wakacje w lipcu albo sierpniu, tragedia". Odpowiedz Link Zgłoś
zolza79 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 19:15 Nie bardzo wiem, gdzie napisałam "o muj borze, nie mogę pójść na rozpoczęcie roku szkolnego dziecka"?? Zaznaczyłam, że nie narzekam, byłam świadoma, na co się piszę wybierając taki zawód. Napisałam to w kontekście wypowiedzi, że rzekomo moje życie zawodowe spaja się z rodzinnym, a tak nie jest. Mało tego nigdy nie żałowałam, że zostałam nauczycielem. Lubię swój zawód, lubię uczniów, a pracuję w szkole integracyjnej, więc nie zawsze jest łatwo i miło, ale nie zamieniłbym tego co robię na inne zajęcie. Pracuję 11 lat, więc nie jestem pełnym ideałów nowicjuszem. Właśnie przeczytałam, że płace w budżetówce zostają zamrożone do 2017 r. Można nauczycielom pozazdrościć zarobków, które nie zmienią się przez 5 lat. A i jeszcze jedno: Tak, jestem za zniesieniem KN i wszystkich wynikających z niej przywilejów. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 00:21 Myślę, że większość wypowiadających się w tym wątku pracuje w budżetówce. Skoro do 2017 roku nie będzie podwyżek, ale pozostaną przywileje, to chyba in plus na tle innych grup zawodowych zatrudnionych w sektorze publicznym? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 07:02 Ja tam nauczycielom ich przywilejow nie zazdroszcze. Mam porownanie i nie wrocilabym do szkoly tylko dla tych przywilejow. Dla mnie wazniejszym przywilejem w obecnej pracy jest to, ze moge brac urlop w ciagu calego roku, a moja nieobecnosc nie powoduje dezorganizacji pracy innych ludzi (mowie o krotkiej nieobecnosci), czy nawet wyjsc w godzinach i potem odpracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza79 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 08:07 Sama budżetówka powiadasz? Niech Ci będzie. I Ci inni pracownicy budżetówki poza nauczycielami nie mają żądnych przywilejów?? Mnie drażni wrzucanie wszystkich nauczycieli do jednego wora. Nie każdy nauczyciel to zblazowana pani 55+, która uważa, że jej się należy. Ja mam gdzieś przywileje. Mam też świadomość tego, że dopóki będzie KN, w szkolnictwie nic się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 18:57 azja001 napisała: > Wstawiłabym autorkę na lekcje gdzie 1 uczeń ma zaburzenia zachowania. z pewnoś > cia z utęsknieniem myślałaby o swojej pracy w biurze. No i te zarobki brutto 48 > 00, skąd te kwoty ludzie wyciągacie to nie mam bladego pojęcia. Wszyscy znani m > i nauczyciele wyciągaja na etacie niecałe 3 tyś. (mówię o nauczycielu dyplomowa > nym, którym zostaje sie po ok 8-10 latach pracy) No i ciężko dziś o nadgodziny, > nauczyciele cieszą się że mają etat tak zmalała liczba godzin. Dodam tylko że mało kto po 8 latach zostaje dyplomowanym. A od jakiegoś czasu zdaje się że zmieniono to na 20 lat pracy. Dawniej, faktycznie wystarczyło 8-12 lat (były zmiany w przepisach, najpierw bez przerw między stopniami, potem 2 lata przerwy). A tak to się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 21:57 > I kolejny wątek rozwija się w sposób przewidywalny - wpada jakaś pokrzywdzona j > ednostka i lamentuje, że inni mają lepiej, potem dołączają się inni ciężko pokr > zywdzeni tym, że w ich mniemaniu ktoś ma lepiej, następnie nauczyciele próbują > pokazać, że ich praca ma też minusy pozniej pojawia sfrustrowana - anek- ksiegowa szkolna- ktora codziennie ma kontakt z obijajcymi sie i wspaniale oplacanymi nauczycielami i doklada swoje 3 grosze.... Odpowiedz Link Zgłoś
me-lissa Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 22.04.14, 15:46 Ja uważam że to praca idealna, oczywiście pod pewnymi warunkami. Ja pracuję w tzw "dobrym liceum" więc odpadają problemy typu chamskie zachowanie uczniów czy inne kosze na głowie. No i uczę języka więc mam super możliwości dorabiania (20h w szkole plus drugie tyle znacznie lepiej płatne w firmach). Teraz mam dziecko więc pracuję tylko w LO, kasy oczywiście mniej ale nie jest to głodowa pensja a dla dziecka mam mnóstwo czasu - bezcenne. Niania jest u nas ok 5h dziennie, święta, ferie, wakacje itp spędzam z córką. Do lekcji przygotowuję się kiedy mała śpi. No i pewność zatrudnienia, nie miałam np dylematów dotyczących urlopu wychowawczego. Oczywiście trzeba to lubić i trzeba to umieć, ja sobie naprawdę chwale... Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 23.04.14, 09:15 tak jak pisałam, wszystko zalezy od miejsca pracy Np. wiejskiej podstawówce czy dobrym liceum ok, ale w zbiorczym gimnazjum w wielkim mieście - nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
mirkar1 Ach, gdybyś tylko 22.04.14, 17:37 Ach, gdybyś tylko nie była tak durna, rzekłbym "spróbuj". Ale nie powiem, bo szkoda uczniów. stenimui napisała: > Teraz poluje > na etat nauczyciela, Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Ach, gdybyś tylko 23.04.14, 00:32 Jak to mówi moja koleżanka nauczycielka "W szkole by się całkiem miło pracowało gdyby w niej tych dzieci nie było" I myślę, że tak jest - wiele osób chciało by mieć takie godziny pracy jak nauczyciel ale bez użerania się z dzieciakami i bez odpowiedzialności za nie. Odpowiedz Link Zgłoś
coetanee Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 13:35 Jak mama miała takie podejście do swojej pracy jak Ty masz, to lepiej nie idź w jej ślady. Potem mamy zamiast porządnych i wykwalifikowanych nauczycieli kadrę, która rzeczywiście przychodzi do pokoju nauczycielskiego w stanie jak "koń po westernie". Najczęściej już po trzech lekcjach taki delikwent jest przepracowany A kreda do ciężkich nie należy Mama, zarabiając tyle co podałaś musi być już dyplomowana, a Ty będziesz dopiero stażystą z pensją o połowę mniejszą. Doradzę Ci, żebyś nie wpadła jak śliwka w kompot, szukaj pracy w liceum. W szkołach zawodowych, np w której pracuję wakacje mamy tylko w sierpniu przez 3 tygodnie, bo tak się składa, że egzaminy zawodowe są przez lipiec od 8.00 do 18.00 (o zgrozo). P.S a nie myślałaś zostać wykładowcą akademickim? Zobacz... 3 miesiące wakacji, pensum to ok 250godzin rocznie! A każda nadgodzina to ok 32 zł, a mają ich nawet po 400 Zastanów się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 13:45 Nie wyobrażam sobie przeprowadzenia wiecej niz 4 (czterech) lekcji przy tablicy, czyli w ruchu, dziennie, jesli w założeniu miałyby to być lekcje, do których się przygotowałam i które przeprowadziłam tak, że coś w głowie uczniom zostało, udało mi się utrzymać ich uwagę. Po 3-4 lekcjach, jesli nie było miedzy nimi okienka albo lekcji indywidualnej, czułam sie kompletnie wypompowana, potrzebowałam cos przegryżć, wypić gorący płyn, odpocząć. Czyli przepracowana, tak.. Jak słysze, że ktoś ma ponad 24 godziny tygodniowo i "świetnie sobie daje radę" - po prostu nie wierzę. Opier...la się i tyle a nie pracuje ! Odpowiedz Link Zgłoś
coetanee Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:03 Wiesz, tu chyba zależy też od tego czego się uczy Gdybym miała przez 3 godziny nawijać o Mickiewiczu, to zapewne by mnie wynieśli z lekcji Ale ucząc zajęć praktycznych, przedmiotów zawodowych jest trochę inaczej, choć przyznam, ze wolę uczyć teorii niż praktyki. Ale... ja z zamiłowania jestem tym kim jestem i ja się nie męczę w pracy. Nie ważne czy to jest 5 godzin pod rząd tego samego przedmiotu, czy jedna godzina innego. A czy zostaje to w głowie? Trzeba się nieźle nagimnastykować aby zajęcia były ciekawe, ale da się. Przykład: budowę ziarna zboża nie omawiam na przykładzie planszy, ale biorę mikroskop i oglądamy cóż tam jest Takie zajęcia mają sens. Sama robię tzw zeszyty ćwiczeń aby urozmaicić zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:10 Innej aktywnosci umyslowej oczekuje sie od nauczyciela, innej od uczniow. Nie chodzi o to,ze nauczyciel jest aktywny ZA (ZAMIAST) uczniow, czyli 45 min. "nawija" i troska jego jest tylko to, żeby uczniowie słuchali i był spokój. Na przyklad nauczyciel języka - nie powinien duzo gadac, a dac szanse wypowiadania sie uczniom. W pracy nauczyciela wyczerpujace jest stałe napiecie uwagi. Jednoczesnie musiasz czuwac nad tokiem lekcji, tak aby rozbudzic uczniow i nad sprawami zwykłego bezpieczenstwa. Chodzi o głupie uczniowskie kawały, kradzieże itp. Trzeba miec "oczy dookoła głowy" , także na korytarzu . I to jest bardzo wyczerpujące psychicznie i fizycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
coetanee Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:25 To sobie wyobraź moje napięcie, jak zajęcia odbywają się na kuchni a tam tyle noży, tasaków i innych rzeczy, które mogą stanowić zagrożenie dla innych A pomysłowość uczniów nie zna granic! Ale gdybym myślała tylko kategoriami bezpieczeństwa to nie mogłabym pracować. Z tym się trzeba oswoić. Uczeń gdzieś się musi nauczyć kroić cebule, ja mu mogę tylko pokazać jak, ale to on trzyma nóż Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:38 Dlatego napisalam, ze 3-4 godziny lekcyjne takiej pracy wystarczajaco wyczerpuja. Slusznie ustalono, że nie mozna miec wiecej niz konkretna ilosc godzin tygodniowo lekcji. Nawet, gdy zachodzi potrzeba, bo brak nauczyciela, dyrekcja musi znależć kogos innego na te kilka brakujacych godzin. Tymczasem mozna ten przepis łatwo obejść, pracowac nawet okolo 30 godzin tygodniowo zatrudniajac sie w po prostu w innej szkole. Nie potrzeba na to zgody dyrekcji macierzystej szkoly. Czasem trudno ustalic, ktora szkola jest macierzysta jak w jednej i drugiej (a czemu i nie trzeciej ! ) pracuje zblizona ilość godzin. Tym sposobem można rzeczywiście wyciagnąć te 4800, jak pisze załozycielka watku. Ja jednak uważam, że to powino byc zakazane. Nauczyciel tak jak motorniczy, kierowca autokaru czy kasjer w banku ma konkretny potencjał sił i uwagi, jesli pracuje 5-6 godzin lekcyjnych dziennie, to jest nadużycie, narażanie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
coetanee Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:47 Bez przesady. Jajkiem nie jesteśmy żeby się tak cackać z sobą. Zarówno kierowca, motorniczy czy kasjer w banku 8 godzin pracują dziennie mając te pół godziny przerwy i żyją. A co ma lekarz powiedzieć na dyżurze? To jest dopiero odpowiedzialność. Nie uważam, żebym narażała młodzież na cokolwiek pracując 10 godzinę lekcyjną bo i tak się zdarza. Chyba jesteś jednostką słabą psychicznie i wypaloną zawodowo. Ja tam mam jeszcze energię i chęć pracować z młodzieżą. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 15:07 coetanee napisała: > A co ma lekarz powiedzieć na dyżurze? To jest dopiero odpowiedzialność. Zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 19:09 Czas pracy lekarzy powinien byc kontrolowany, tak jak kierowcow autokarow, motorniczych itp. Przepis o dopuszczalnym pensum nie wzial sie z powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 19:56 Są kraje w Europie gdzie pensum wynosi nie 18 a 22-30 godzin. Tak, czas pracy lekarzy też powinien być kontrolowany, były już przypadki tragedii gdy lekarz pracował 3 dni non stop. W szkołach niepublicznych na szczęście nie ma ograniczenia pensum do 20 godzin. W publicznych, gdzie jest brak obecnie etatów, byłoby dziwne gdyby jeden nie miał pracy a drugi miał 1,5 etatu i tu chyba o to chodzi raczej. Zgadzam się że 1,5 czy 2 etaty nauczyciela to bardzo dużo ale da się tak parę lat popracować Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 15:02 plater-2 napisała: > mozna ten przepis łatwo obejść, pracowac nawet okolo 30 godzin tygod > niowo zatrudniajac sie w po prostu w innej szkole. Tym sposobem można rzeczywiście wyciagnąć te 4800, jak pisze załoz > ycielka watku. Tu się zgadzam, zarobisz dużo gdy dużo pracujesz. > Ja jednak uważam, że to powino byc zakazane. Nauczyciel tak jak motorniczy, ki > erowca autokaru czy kasjer w banku ma konkretny potencjał sił i uwagi, jesli > pracuje 5-6 godzin lekcyjnych dziennie, to jest nadużycie, narażanie dzieci. Tu się nie zgodzę i na szczęście mój dyrektor pozwalający nam mieć 30 godzin, też nie. Uczę młodzież angielskiego, pracuję w małej grupie, często lekcja to konwersacja. Często 15 minut wyjaśniania gramatyki a potem tłumaczenia zdań. I inne formy nauki. Na uczelni nauka business English. Nikogo nie narażam oprócz siebie, swojego zdrowia. To jest dużo godzin - zgadzam się w pełni. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:32 plater-2 napisała: > Nie wyobrażam sobie przeprowadzenia wiecej niz 4 (czterech) lekcji przy tabl > icy, czyli w ruchu, dziennie, jesli w założeniu miałyby to być lekcje, do który > ch się przygotowałam i które przeprowadziłam tak, że coś w głowie uczniom zost > ało, udało mi się utrzymać ich uwagę. Wielu znanych mi nauczycieli, którzy mają 18-20 godzin dydaktycznych, ma plan tak ułożony że jednego dnia jest 7 lekcji pod rząd a drugiego 3 z okienkami. I nie mają na to żadnego wpływu. Co zrobić? Zbierają siły i uczą. Ty sobie nie wyobrażasz a oni nie mają wyjścia. To jest dużo, zgadzam się. Ja mam nieraz 8 lekcji bez okienka i jestem wykończona. Wstaję bardzo wcześnie, jadę 35 minut minimum w jedną stronę. Daję radę, nie rozczulam się nad sobą i nie mówie, że sobie nie wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:35 Jak słysze, że ktoś ma ponad 24 godziny tygodniowo i "świetnie sobie daje rad > ę" - po prostu nie wierzę. Opier...la się i tyle a nie pracuje ! Ja mam 35 a bywa więcej (część na uczelni). Nie opie...m się ale ciężko pracuję... Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 14:50 I mnie się zdarzało ciagnąć 27-29 godzin tygodniowo. I jeszcze musiałam nie tylko dojechac rano do tej pierwszej szkoły, ale przemieścic się w okienku do tej drugiej ! Robiłam to, bo mi zależało na bieżących zarobkach i korzyściach przyszłej emerytury. Niestety, robiłam to z mieszanymi uczuciami. Skoro nie jest zakazane... Skoro mnie proszą, bo nie ma nauczyciela... Nie pracowałam na uczelni z dorosłymi ludźmi, którzy sami za swoje bezpieczeństwo odpowiadają, ale z dziecmi w szkole podstawowej i młodzieżą w LO. Zawsze odczuwałam to jako bardzo ciężką, wyczerpującą pracę, wracałam do domu skonana. I nigdy nie osmieliłam sie puscic tekstu "świetnie sobie daję radę". Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 15:05 Plater, chyba każdy nauczyciel mający 30-40 godzin dydaktycznych robi to dla lepszej pensji. Też wracam skonana... Ale nie mam pod opieką małych dzieci tylko licealistów i dorosłych (plus parę godzin w gimnazjum) Prawie wszystkie godziny mam w jednym miejscu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 24.04.14, 19:01 Zależy od powtarzalności lekcji, zależy od grup, jakie uczysz. Są lekcje, po których wychodzisz doładowana, a nie wypompowana - debaty w drugiej i trzeciej matematyczno-fizycznej tak na mnie działały. Odpowiedz Link Zgłoś
yenesey86 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 01.08.14, 12:31 jeśli chcesz uzyskać uprawnienia pedagogiczne dla nauczycieli to najlepiej zrobić kurs. Koszt jest o wiele niższy od studiów podyplomowych a uprawnienia takie same. Ja robiłam kurs w SKK - Studium Kształcenia Kadr. Kurs kosztował 1700 zł a po 4 miesiącach miałam już potrzebne uprawnienia. Ja uczę w liceum, dla ciebie tez będzie odpowiedni. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 03.08.14, 09:32 nie polecam skk. pisza glupoty i do tego nie stac ich na reklame i musza spamowac. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 03.08.14, 09:36 Spamować w wątkach zombie Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 03.08.14, 10:08 > jeśli chcesz uzyskać uprawnienia pedagogiczne dla nauczycieli to najlepiej zrob > ić kurs. Ja robiłam kurs w SKK - Studium Kształcenia Kadr. Kurs kosztował 1700 zł > a po 4 miesiącach miałam już potrzebne uprawnienia Z ustawy: "przygotowanie pedagogiczne - należy przez to rozumieć nabycie wiedzy i umiejętności z zakresu psychologii, pedagogiki i dydaktyki szczegółowej, nauczanych w wymiarze nie mniejszym niż 270 godzin w powiązaniu z kierunkiem (specjalnością) kształcenia oraz pozytywnie ocenioną praktyką pedagogiczną - w wymiarze nie mniejszym niż 150 godzin;;" i to wszystko przez 4 miesiące? Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: wszyscy chcą byc nauczycielami 03.08.14, 09:44 Szykuje sie do zrobienia uprawnien pedagogicznych i nijak nie da sie tego zrobic krócej niż w 3 semestry Odpowiedz Link Zgłoś