pracuje w domu...babcia?niania?help!raz jeszcze!

20.08.04, 22:49
przebrnelam przez 'szukaj:opiekunka', przeczytalam fure tekstow i ciagle sie
zastanawiam........
zaczelam prace od pocz sierpnia na pol etatu. pracuje w domu, z pracownia
kontaktuje sie przez internet, wpadam na godzinke raz w tygodniu (mam 5min
samochodem). na razie pomaga mi mama. zaczelo sie pieknie: entuzjazm, nawet
jeden obiad smile w drugim tygodniu mama przyjezdzala pozniej, bo sie zle czula.
w tym tygodniu byla tylko raz, poprosilam meza o urlop, w przyszlym jej nie
bedzie, bo pojachala do siostry i zapomniala o naszych ustaleniach... no ale
wiadomo, poczatki... choc z drugiej strony wydaje mi sie, ze przegiela na
starcie.
no i przyszla mi na mysl niania. oczywiscie wczesniej bylo: 'nigdy nie oddam
dziecka obcej kobiecie'... w kazdym razie 3 razy w tygodniu od 9.00 do 14.00
mysle. synek w tym czasie spi 1-2h. powiem szczerze, ze chetnie bym ustalila
z niania mala pomoc, ile by dala rade, np. przy prasowaniu, przygotowaniu
obiadu... bo mama w tym czasie czyta, a nie bede jej przeciez prosic o takie
rzeczy, bo place tylko za benzyne.
od czasu jak pracuje, dom z lekka do gory nogami, nie wiem np, po co piore
rzeczy do prasowania, bo stol jadalny caly zawalony lumpami.
no ale pracuje w domu, bede wszystko slyszala i sila rzeczy kontrolowala. a
nie lubia tego opiekunki. pewnie nie wszystkie...
czy moze lepiej nianie? bo to bedzie jasny uklad?
nie jest to moze list z dramatycznym problemem, ale ja sie mooooocno
zastanawiam i potrzebuje porady smile)))
pozdr, monika
    • skarolina Re: pracuje w domu...babcia?niania?help!raz jeszc 21.08.04, 07:54
      Powiem tak - jestem zostawiania dziecka sam na sam z nianią w domu. Ale u
      Ciebie sytuacja jest inna - Ty w tym domu będziesz, tak więc masz gwarancję, że
      nic złego nie wydarzy się pod Twoją nieobecność.
      Skoro Twoja mama podchodzi dość niefrasobliwie do opieki nad dzieckiem (pewnie
      wychodzi z założenia, że skoro pracujesz w domu, to nie robi Ci wielkiej
      różnicy czy przyjdzie czy sobie odpuści), to lepiej poszukaj osoby, której
      będziesz płacić i w związku z tym będziesz mogła wymagać punktualności i
      trzymania się ustaleń.
      • mharrison Re: pracuje w domu...babcia?niania?help!raz jeszc 21.08.04, 08:32
        ja pracuje w domu juz od dluzszego czasu, kontaktuje sie przez internet.
        Obecnie mam dwojke maluchow. Opiekunki nie mam z dwoch powodow:
        - moje dzieci gdy jestem w domu chca bym wszystko ja robila i wtedy okazuje
        sie, ze nawet ukochana babcia "nie umie nalozyc pampersa" i "nie umie karmiec"
        i slysze, skadinad slodkie wyznania mojego syna, ze "mama jest super".
        Opiekunke mialam przez jakis czas jak chodzilam na hiszpanski. Czasami prosilam
        ja by przyszla np. godzine wczesniej, bym mogla cos zrobic ale to nie zdawalo
        egzaminu.
        - co prawda mamy spore mieszkanie ale, oprocz dwoch sypialni, jest to duza
        otwarta przestrzen i chcac nie chcac wszystcy sie dookola "krece". Mysle tez,
        ze codzienna obecnosc opiekunki jednak by mi przeszkadzala i nie czulabym sie
        swobodnie we wlasnym domu.

        jak to rozwiazuje:
        - po 6 rano, po ostatnim karmieniu wstaje i pracuje dopoki sie nie obudza i nie
        obejrza teletubisiow
        - moja mama czesto wychodzi na spacer
        - po powrocie ze spaceru probuje polozyc dzieci spac w tym samym czasie i mam
        kolejne 2 godziny
        - pracuje gdy baraszkuja na podlodze za moimi placami
        - jak musze to pracuje w nocy jak juz spia.

        Mysle, ze wiele zalezy od wieku Twojego dziecka i jego stosunku do innych osob
        w Twojej obecnosci jak i Twojej podzielnej uwagi.

        PS. Do gruntownego sprzatania raz w tygodniu przychodzi pani.

        Pozdrawiam



        -
        a to moja Marysia
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10642547
        • pade Re: pracuje w domu...babcia?niania?help!raz jeszc 21.08.04, 14:17
          Witam
          Wiem, że to nie na temat, ale zaciekawiło mnie to ogromnie. Jaką pracę
          wykonujecie w domu? Gdzie mozna taką znaleźć? Mam dwójkę małych dzieci, nie
          przelewa się więc, przydałoby się , abym i ja coś dołożyła do wspólnej kasy.
          Macie jakieś informację, którymi możecie się podzielić?
          Pozdrawiam
          ewa
    • donatta Re: pracuje w domu...babcia?niania?help!raz jeszc 21.08.04, 14:34
      Ja też pracuję w domu i w tej chwili do pomocy nie mam nikogo. Babcie daleko,
      więc na nie liczyć nie mogę. Generalnie jest tak, że zwykle sobie radzę, uwagę
      mam podzielnąsmile Jeżeli jesdnak szykuje się coś wybitnie pilnego albo bardzo
      angażującego wtedy szukam sobie jakiejś studentki. Zwykle przez znajomych, nie
      z ogłoszenia. Jak na razie ten układ sprawdzał się znakomicie. A czy one czuły
      się skrępowane moją obecnością? Nie wiem. Ale wiedziały od początku jak będzie,
      nikt ich przecież nie zmuszałsmile Ja przy tym też się czuję lepiej, bo słyszę na
      czym ta ich opieka nad moimi dziećmi wygląda.
    • fajka7 Re: pracuje w domu...babcia?niania?help!raz jeszc 21.08.04, 14:52
      od 3 lat korzystam z opiekunek, mimo ze "siedze" w domu - zaczelo sie od tego,
      ze maz wyjechal daleko do pracy i musial ktos byc, zebym chociaz mogla zakupy
      zrobic; zaczynalam od 3 godzin wolnosci dziennie - wysylalam dziecko na spacer,
      troche zabawy, jakies karmienie; potem zaczelam pracowac "z domu", wiec
      potrzebowalam wiecej czasu do pracy i obecnie opiekunka jest 7 godz dziennie,
      czyli prawie etat;
      bardzo sobie chwale ten uklad i nigdy z zadna niania nie bylo problemu, a
      mialam ich kilka, bo na poczatku trudno mi bylo ustalic o jaka wlasciwie osobe
      chodzi; studentki sie u mnie nie sprawdzaly, bo mimo iz byly przemile, zawsze
      mialy w koncu jakies wlasne sprawy (a to sesja, a to wyjazd w gory), ktore
      musialy badz chcialy przedkladac nad prace u mnie;
      od dwoch lat mam jedna nianie, ktora jestem zachwycona i ona wiem, ze tez jest
      zadowolona z pracy;
      nigdy nie zaobserwowalam problemu wynikajacego z faktu, ze jestem w tym czasie
      w domu i mam piecze nad wszystkimi - trzeba chyba dobrac wlasciwa osobe, z
      ktora mozemy oddychac tym samym powietrzem;
      nigdy bym nie weszla w taki staly uklad z nikim z rodziny, bo akurat w mojej
      rodzinie nie daloby sie uzyskac punktualnosci, powaznego podejscia do tematu i
      stworzyc konkretnych wymagan; nie wyobrazam sobie ze moja mama bedzie sie mnie
      sluchac i wykonywac polecenia w stylu: to jest ubranie na spacer albo daj mu to
      jedzenia to i to, bez komentarza;
      a juz tym bardziej gdy mam chwile wolna i siedze w internecie, a mama w drugim
      pokoju bawi sie z dzieckiem nie zwracajac uwagi na to co robie;
      akurat u mnie tak jest, ze tak by sie nie dalo dlugo pociagnac, ale rozne sa
      mamy/babcie oczywiscie
      • katse Re: pracuje w domu...babcia?niania?help!raz jeszc 21.08.04, 17:47
        właśnie tak mam. pisze doktorat, na uczelni warunki kiepskie wiec pracuje w
        domu, najpierw byla mama - super super super. z nikim sie tak nie dogaduje jak
        z nia. ona robi wszystko dokladnie tak jak bym zrobila ja. na poczatku mowialm
        zaloz jej to, daj jej to - nigdy zadnego sprzeciwu. potem stwierdzialam ze nie
        ma sensu mowic, nigdy zadnej wtopy/ ale mama musiala wyjechac do pracy i jes
        niania, mloda dziewczyna. nie wiem czy sie z nia uloze. wykonuje polecania.
        jest ok, ale sa momenty ze jednak nie czuje sie najlepiej ze siedzimy sobie na
        karku, teraz jest lato i niania z nisia sa po 6 godzin na dworze, wiec ok, ale
        jak przyjdzie jesien..zobaczymy wtedy.

        spodobal mi sie sposob mharison, od jutra probuje wstawac rano...tylko ze Niska
        nad ranem spi ze mna...moze uda sie przyzwyczaic ja do lozeczka

        Pozdrawiam

        K
Pełna wersja