Pomogłybyście teściowej? :)

08.05.14, 18:32
Dawałybyście teściowej 300 zł miesięcznie na życie, bo mało w życiu lat przepracowała i ma małą emeryturę, jest sama i mieszka w dużym mieszkaniu, gdzie płaci wielki czynsz? Załóżmy że macie 2 dzieci, oboje pracujecie
    • gryzelda71 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:36
      Maz jest jedynakiem?
    • arwena_11 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:36
      Namówiłabym przede wszystkim na zamianę mieszkania na mniejsze. Reszta na konto i odsetki dokładane do życia. Dołożyłabym naprawdę w ekstremalnej sytuacji.
      • czar_bajry Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:47
        Namówiłabym przede wszystkim na zamianę mieszkania na mniejsze.

        big_grin
        serio?
        pozbawiłabyś swoje dzieci dużego mieszkania?
        • arwena_11 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:50
          zdecydowanie tak. Jakby mnie nie było stać na dokładanie, a tak to wynika z postu autorki, to zamiana mieszkania na mniejsze byłaby podstawą. A jeżeli teściowa by nie chciała to musiałaby radzić sobie sama.
          • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:31
            Oczywiście pogodziłabyś się lekko z tym, że w takiej sytuacji teściowa zgodziłaby się oddać mieszkanie po śmierci instytucji która za czasów jej życia dokładała do jej emerytury, prawda?
            • arwena_11 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:05
              a w jakim sensie? Jeśli o odwróconą hipotekę ci chodzi, to dla mnie jest to jeden wielki przekręt.
              Mnie bardziej chodziło o sprzedaż, kupno mniejszego, a pozostałą kasę włożyć do banku na konto i dokładać z odsetek do życia.
              Jeżeli zaś teściowa oddałaby komuś mieszkanie za opiekę, to nie ma sprawy. Ja miałabym kłopot z głowy. Nie wtrącam się co ktoś robi z własnymi pieniędzmi. Ale jak najbardziej interesuje mnie czy ktoś nie sięga po moje.
              • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 21:10
                Mężowe to nie Twoje, ja bym pogoniła ścierę która by żałowała na moją matkę, żona czy konkubina dostałaby kopa w dupsko, żonę można mieć niejedną, matkę ma się tylko jedną.
                • arwena_11 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 21:24
                  Jak najbardziej moje. Mamy wspólnotę, nie było rozdzielności. I skoro moje dochody z wynajmu panieńskiego mieszkania wchodzą do wspólnoty, to męża również. O budżecie decydujemy oboje na równych prawach. Mamy dużo wydatków, więc każdy nieprzewidziany trzeba omówić.
                  W tym przypadku co u autorki, to utrzymywanie dużego mieszkania to sztuka dla sztuki, i do tego bym nie dokładała. Co innego, gdyby teściowa miała pokój z kuchnią i nie miała na jedzenie. Fanaberii posiadania dużego mieszkania, na które kogoś nie stać nie rozumiem.
                  • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:09
                    Jasne, po co staremu człowiekowi coś więcej niż klitka z kuchnią? Mam nadzieję (to znaczy nie mam bo raczej Cię lubię), że na stare late Twoje potrzeby też będą kwestionowane przez małżonków Twoich dzieci.
                    • arwena_11 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 17:29
                      wiesz Gazetko, moi rodzice mieszkają w tej chwili w 100 metrach. Jeszcze pracują i prowadzą firmę w domu, ale już wiem, że jeżeli przestaną pracować, to sprzedadzą mieszkanie i albo kupią dwa pokoje ( zamiast 4 ) a reszta na lokaty, albo wyniosą się na działkę a mieszkanie wynajmą i sprzedadzą i będą mieli z czego żyć. I to jest ich decyzja, mnie tylko o niej poinformowali.
                      • klamkas Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:06
                        No i fajnie, jeśli twoi rodzice tego chcą i będzie im dobrze ze zmianą. Moi np. gdyby musieli, to by tak zrobili, ale wiem, że byłoby im ciężko, bo ten dom zbudowali własnymi (dosłownie) rękoma, przez lata dopieścili, na futrynie w kuchni nadal są zaznaczone nasze przyrosty wzrostu, w ogródku rośnie drzewko poświęcone każdemu bliskiemu, który umarł itp. itd. Serce by mi pękło, jakby musieli opuścić ten dom, im tym bardziej.
                        • arwena_11 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:12
                          No ale jakby nie było cię stać na pomoc im, a oni nie mieli kasy na jedzenie, bo utrzymanie domu pochłaniałoby wszystkie ich fundusze, to co? Zęby w ścianę w imię sentymentów?.
                          Bo mam wrażenie że u wątkodajki to jest ta kwestia. Albo przyszłość dzieci i rodziny ( nauka zajęcia dod. itd ) albo pomoc teściowej. Tu nie ma opcji i to i to.
                          • klamkas Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:14
                            Napisałam, że jakby musieli, to by sprzedali dom, na szczęście nie muszą, a w razie co mają nas (mnie i brata).

                            A w przypadku autorki coś mi się wydaje, że nawet jakby miała, to by nie dała, bo nie. Bo jej niechęć do teściowej bije na kilometr wink.
                            • misterni Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:18
                              klamkas napisała:

                              A w przypadku autorki coś mi się wydaje, że nawet jakby miała, to by nie dała, bo nie. Bo jej niechęć do teściowej bije na kilometr wink.

                              A to są już twoje domysły, które wcale nie muszą być prawdziwe.
                              • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:56
                                Nie domysły, ale prawda. Osobie którą lubimy o wiele więcej wybaczymy, nawet pracę tylko na pół etatu.
                        • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 20:36
                          i co? kredyt wzięłabyś, żeby tylko w tym domu zostali i nadal mieszkali?
                          sentymenty sentymentami ale proza życia jakby trochę inaczej wygląda
                          • klamkas Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 20:51
                            Nie wiem, na szczęście stać mnie na to, żeby im pomóc jakby coś, a gdyby nie? Podejrzewam, że w razie dramatu brat zgarnąłby rodzinę i przeniósł się do rodziców (dom i tak będzie jego). Ale nie o mnie jest wątek... wink

                            Poza tym autorka nie napisała, że jej nie stać, tylko, że woli sobie tą kasę odłożyć, a to co innego niż odejmować dzieciom od ust.
                      • lola211 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 21:17
                        Moja matka wlasnie sprzedala 4 pokojowe i kupila 2 pokojowe.Roznica w cenie- 30 000 zł.Po oplatach, odswiezeniu nowego zostało jej- uwaga- 5 000 zł.Fakt- czymsz o cale 200 zł nizszy, he he.
    • joana.mz Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:39
      Tak. Tak samo teściowi czy mojej mamie jakby tego potrzebowali. Ale ja mam (miałam) z nimi wszystkimi poprawne stosunki.
    • mia_siochi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:44
      Dokładam się swojej mamie, nie dlatego że mało pracowała, ale dlatego że ciężko harowała na mnie i siostrę, a była na własnej działalności. Mojemu pseudo mężowi nic do tego.

      Gdy mój pseudo mąż zażyczy sobie dokładać rodzicom- nic mi do tego.
      • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:58
        Teściowa przepracowała 15 lat na 1/2 etatu
        • mia_siochi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:03
          Trudno. Jeśli jej dziecko zechce jej pomagać- nie widzę przeciwskazań.
          • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:14
            Dziecko chce pomagać ale nie dawać 300 zł.

            Teściowa nie chce mieszkać w mieszkaniu 1 pokojowym. Teraz ma 70m

            Dziecko musiało iść po maturze do pracy bo teściowa była już na rencie i nie stać jej było na utrzymanie 2 dzieci (mąż już nie żył) na studiach. Studiowało zaocznie i pracowało w wieku 19 lat.
            • capa_negra Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:30
              > Dziecko chce pomagać ale nie dawać 300 zł.

              Aż???
            • ichi51e Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 23:13
              Te 70m to wielkie mieszkanie?
              • wuika Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:04
                Na jedną osobę, której na to nie stać? Tak, to jest aż 70m.
                • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 11:53
                  Zależy.
                  Jeśli chodzi o samą teściową - dla niej to nawet 40 metrów byłoby za dużo.
                  Ale dla naszych dzieci? 70 metrów? Noooo, od wielkiej biedy ujdzie taki mały metraż.
                  • iwles Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 13:15
                    gazeta_mi_placi napisała:


                    > Ale dla naszych dzieci? 70 metrów? Noooo, od wielkiej biedy ujdzie taki mały me
                    > traż.

                    gazeta nie wiedziałam, gratulacje !
                    kiedy pociechy przyszły na świat ?
                • liisa.valo Re: Pomogłybyście teściowej? :) 14.05.14, 15:37
                  A jaka byłaby różnica w czynszu?
      • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:27
        Kto to jest pseudo mąż?
    • ichi51e Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:46
      Jesli mam wolna kase to oczywiscie. Jak mam malo wolnej albo musze sie lekko (!) przycisnac tez. Mojej wlasnej tesciowej zaproponowalabym tez wspolne mieszkanie dla ciecia kosztow ale moja wyjatkowa.
      • czar_bajry Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:48
        Tak pomogłabym zarówno teściowej jaki mamie.
        • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:56
          Mąż ma siostrę a siostra męża i 4 dzieci
          • czar_bajry Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:20
            w takim wypadku pomoc powinna być rozłożona na obie rodziny- w przyszłości mieszkanie też będą dziedziczyć wspólnie.
            Jeśli drugie z rodzeństwa by się wypięło to w takim wypadku zastosowałabym radę arweny.
            • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:26
              Rodzina to nie lekcja matematyki sad
              • czar_bajry Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:35
                różnie to bywa, jeśli pomagać to wspólnie tym bardziej że żadnej ze stron się nie przelewa.
            • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:15
              Siostra nie chce pomagać oprócz dania 100 zł raz na pół roku choć ma z czego.
              Mieszka daleko i odwiedza matkę raz na rok. Matka do niej nie jeździ (jest zdrowa).
          • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:02
            jeśli siostra nie chce się dokładać, to niech mąż pogada z matka, żeby większa część mieszkania została mu w przyszłości przekazana za obecną pomoc
            • aneta-skarpeta Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 05:31
              a jakby matka nie miała mieszkania, to by jej wcale nie pomagał, bo nie miałaby czego mu przepisać za pomoc?
              • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 11:55
                Życia nie znasz czy jak? big_grin Przecież to oczywiste, że im bogatszy dziadek/babcia tym więcej pomocnych i uczynnych osób się kręci.
            • jacek226315 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 11:34
              attiya napisała:

              > jeśli siostra nie chce się dokładać, to niech mąż pogada z matka, żeby większa
              > część mieszkania została mu w przyszłości przekazana za obecną pomoc
              >
              pogadac to malo trzeba miec to na papierze
              • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 11:38
                Jednorazowa wizyta u notariusza.
      • sko.wrona Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:48
        Ja też zaproponowałabym wspólne mieszkanie. Teściową zaliczam do najbiższej rodziny. Chociaż nasze początki też były trudnewink

        Mam nadzieję, że moje dzieci nie będą mnie tak rozliczać jak robi to autorka. Pretensje do teściowej, że została wdową i była na rencie? Rodziców, których nie stać było żeby opłacić dzieciom studia, trzeba na starość karać??
    • rosapulchra-0 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:55
      Normalnie jakbyś o nas napisała. Mojej tfuteściowej jeszcze na początku XXI wieku co miesiąc dawaliśmy po 300 - 500 zł, bo dokładnie była w takiej samej sytuacji. Po dwóch latach wpadła na pomysł sprzedania dużego mieszkania i kupienia mniejszego. A potem.. ehh.. za dużo by opowiadać.
      • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 18:56
        mów
        • rosapulchra-0 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:58
          Nie. Zbyt wiele tego, a nie chcę psuć wątku.
          • slawekopty Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 00:19
            rosapulchra-0 napisała:

            > Nie. Zbyt wiele tego, a nie chcę psuć wątku.

            To załóż nowy wink jesteś w tym dobra!!
    • mayaalex Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:04
      zalezy od tego, co o calej sytuacji sadzilby maz - ale raczej tak, chyba ze to 300 PLN byloby dla mnie naprawde duza kwota (i np przez taka comiesieczna doplate nie mielibysmy pieniedzy na wakacje dla calej rodziny czy zajecia pozaszkolne dla dzieci), wtedy trzeba pokombinowac z mieszkaniem tesciowej.
    • mamma_2012 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:09
      Są rozwiązania prawne, które pozwalają "pomagać" i odzyskać pieniądze po śmierci osoby obdarowanej.
      Jeśli jest dwójka dzieci i po równo pomagają matce (żakladamy, ze żyją na podobnym poziomie), to sprawa jest prosta. Jeśli jedno nie chce/ nie może pomagać, potrzebny jest odpowiedni zapis w testamencie.
      • jacek226315 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 11:49
        mamma_2012 napisała:

        > Są rozwiązania prawne, które pozwalają "pomagać" i odzyskać pieniądze po śmierc
        > i osoby obdarowanej.
        > Jeśli jest dwójka dzieci i po równo pomagają matce (żakladamy, ze żyją na podob
        > nym poziomie), to sprawa jest prosta. Jeśli jedno nie chce/ nie może pomagać, p
        > otrzebny jest odpowiedni zapis w testamencie.
        wlasnie odpowiedni zapis w tetamencie. Mam bliska kolezanke mieszkamy nie daleko siebie w NJ ,ona opiekowala sie sparalizowana matka przez okolo 10 lat,opieka ta odbywala sie kosztem jej(kolezanki)meza,jakie bylo jej zdziwienie kiedy po smierci matki z tetamentu dowiedziala sie,ze caly dom z zawartoscia matka przepisala drugiej corce mieszkajacej w Kaliforni i odwiedzajacej matke raz na pare lat.Szczescie,ze siostra okazala sie wiecej niz "fair" i zrzekla sie domu na jej korzysc.Tym bardziej ,ze jest bardzo bogata.W pierwszym odruchu po zapoznaniu sie z testamentem powiedziala do mnie "Jacek gdzybym wiedziala,ze matka tak mnie potraktuje do bym ja sama udusila wslanymi rekoma" No ale po jakims czasie ochlonela
        • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 16:15
          Ciekawe jakby się skończyła kwestia opieki nad matką gdyby owa matka nie miała żadnej wartościowej nieruchomości ani znaczących oszczędności itp. i owa córka o tym by z góry wiedziała.
          Chyba też skończyłoby się uduszeniem big_grin
    • niktmadry Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:13
      Tak. Pomogłabym i wiem, że gdybym potrzebowała pomocy teściowie także by mi pomogli.
    • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:15
      Jak najbardziej, chyba że nie byłoby nas stać, ale jak byłoby nas stać to jak najbardziej. Nie rozumiem dylematu.
    • blond_suflerka Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:31
      A te 300zł to bez szkody dla budżetu? Bo jak bez to jasne, że tak.
      • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:46
        blond_suflerka napisała:

        > A te 300zł to bez szkody dla budżetu? Bo jak bez to jasne, że tak.


        A jak ja stracę pracę a mąż zachoruje to kto mi pomoże? Te 300 zł odkładam sobie po prostu, pracuję dodatkowo oprócz etatu. Teściowa mało pracowała, nie odkładała.
        • aneta-skarpeta Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 05:33
          to idzcie i jej powiedzcie
          mamo, nie pomożemy, bo musimy sobie odkładać, a ty sobie nie odkłądałaś, pracowałaś tylko 15 lat więc się teraz martw

          i po kłopocie będzie
    • menodo Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:35
      Tak.
      Chyba że ten comiesięczny stały koszt oznaczałby dla mnie konieczność rezygnacji z ważnych dla mnie spraw, np. zajęć dodatkowych dla dzieci/ wyjazdu wakacyjnego/prywatnej opieki lekarskiej/ remontu mieszkania itp.
      Spoko mogłabym zrezygnować z wielu innych rzeczy (kolacyjek na mieście na przykład) , aby teściowa mogła sobie mieszkać gdzie mieszka, nawet jeśli "mało lat przepracowała".

    • joa66 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:47
      Dawaliśmy 600-700 miesięcznie przez kilka ładnych lat, do jej śmierci. Cóż, żałuję, że nie możemy już dawać.
      • menodo Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:30
        My też wspieramy - nadal - dzięki bogu - mamy taką możliwość.
    • jematkajakichmalo Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:48
      To zalezy od kilku czynnikow:
      - kontakt i uklad z tesciowa, stosunki rodzinne
      - z czego wynikalo to jej niepracowanie: czy z sytuacji na rynku pracy, stanu zdrowia czy dlatego, ze jej sie nie chcialo
      - moliwosci zamiany/sprzedazy duzego mieszkania na mniejsze itp.

      Ktos pisal, ze pomaga mamie i mezowi nic do tego i odwrotnie... to nie do konca tak. Mysle, ze to moze sprawdzic sie tylko w sytuacji gdy oddawana kwota w zaden sposob nie ma wplywu na pozostaly budzet domowy.
      • raczek47 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:57
        Ja nie pomogłabym, mam podobną syt. z mamą.Po śmierci taty została sama w 74 m mieszkaniu-czynsz 450 zł+media.Emerytura mamy- niecałe 1200.Jest możliwość sprzedaży mieszkania i zakupu mniejszego z czynszem 150 zł/miesięcznie.Mama nie chce, bo ma tysiąc różnych ale.
        Tłumaczyłam,prosiłam, namawiałam-nie, bo....(powodów1001). No to nie.Klepie biedę,ale właściwie na własne życzenie,już trzeci rok. Mieszkanie ma 4 duże pokoje,mama siedzi tylko w jednym, w reszcie pomieszczeń stoją puste szafy i komody, nierozkładane od kilku lat tapczany.Nie pomagam, bo nie będę wspierać chorego uporu.
        • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:43
          raczek47 napisała:

          > Ja nie pomogłabym, mam podobną syt. z mamą.Po śmierci taty została sama w 74 m
          > mieszkaniu-czynsz 450 zł+media.Emerytura mamy- niecałe 1200.Jest możliwość sprz
          > edaży mieszkania i zakupu mniejszego z czynszem 150 zł/miesięcznie.Mama nie chc
          > e, bo ma tysiąc różnych ale.


          To samo tylko 18 lat
      • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:18
        jematkajakichmalo napisała:

        > To zalezy od kilku czynnikow:
        > - kontakt i uklad z tesciowa, stosunki rodzinne
        > - z czego wynikalo to jej niepracowanie: czy z sytuacji na rynku pracy, stanu z
        > drowia czy dlatego, ze jej sie nie chcialo
        > - moliwosci zamiany/sprzedazy duzego mieszkania na mniejsze itp.


        kontakt poprawny
        nie pracowała z lenistwa, jest i była zdrowa
        nie chce sprzedać mieszkania i mieszkać w małym
        • jematkajakichmalo Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:28
          No to odpowiedz z mojej strony brzmialaby niestet NIE.
        • pipi43 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:57
          beatrycja.30 napisała:


          nie pracowała z lenistwa, jest i była zdrowa

          Wspomniałaś, że była na rencie...
          • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 11:00
            Pracowała 15 lat a potem była na rencie, potem na emeryturze
            • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 11:57
              Ale w sumie co to zmienia? Jakby pracowała całe życie ciężko, ale częściowo na czarno albo za najniższą pensję i miała tak samo niską emeryturę to byś dała jej te 300 zł bez żadnego "ale"?
              • klamkas Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 12:03
                Pewnie, że nie, bo wtedy byłby argument, że teściowa była głupia, że tak pracowała, a czemu autorka ma płacić za czyjąś głupotę?
            • pipi43 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:34
              beatrycja.30 napisała:

              Pracowała 15 lat a potem była na rencie, potem na emeryturze

              Podkreślałaś, że jest i była zdrowa, więc skąd ta renta.
              Dodatkowa sprawa - przecież dzieci pewnie miały rentę po ojcu.
              • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:53
                Dokładnie, zwłaszcza, że w Polsce jest bardzo trudno o rentę, zdarza się, że odmawiają jej osobie z nowotworem itp.
                Na co teściowa miała rentę? Może wcześniej też przewlekle chorowała stąd "lenistwo" i praca na część etatu?
                • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 20:36
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Dokładnie, zwłaszcza, że w Polsce jest bardzo trudno o rentę, zdarza się, że od
                  > mawiają jej osobie z nowotworem itp.

                  teraz tak ale to było 27 lat temu
              • misterni Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 20:08
                pipi43 napisała:

                Podkreślałaś, że jest i była zdrowa, więc skąd ta renta.

                Kiedyś nie było problemu dostać rentę na byle co i bezterminowo.
              • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 20:34
                Dzieci przez 3 albo 4 lata miały rentę po ojcu, niską. Potem były pełnoletnie i zakończyły naukę. Renta na dziecko to było około 500 zł na dzisiejsze.
                Kiedyś bez problemu można było dostać rentę.
                Nie wiem na co dostała ją w wieku 50 lat ale mogła potem dorabiać 7 godzin tygodniowo i robiła to jakiś czas.
                Od lat 20 do 50 przepracowała 15 lat na 1/2 etatu. Była zmęczona pracą powyżej 4 godzin tygodniowo. Wtedy była zupełnie zdrowa. W wieku 50 lat miała jakiś problem zdrowotny i dostała rentę, najniższą bo nie było dużego problemu zdrowotnego ale co to nie wiem.
              • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 20:37
                domyślam się, że chodzi o rentę rodzinną - czyli po śmierci męża najprawdopodobniej takową dostała
            • jagienka75 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 22:09
              beatrycja.30 napisała:

              > Pracowała 15 lat a potem była na rencie, potem na emeryturze


              a na rentę przeszła BO???
              • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 22:14
                Nie wiem bo co, to było 27 lat temu. Coś chyba było ze zdrowiem. Wtedy miała 50 lat. Przez poprzednie 30 lat za wiele nie pracowała, tylko na 1/2 etatu 15 lat. Po 50 rozumiem, że miała rentę i tylko dorabiała kilka godzin, więcej nie była w stanie bo gorzej było ze zdrowiem ale co konkretnie to nie wiem, wygląda na zdrową, nie bierze leków. Moja mama jest bardziej chora ale nadal w wieku 64 lat pracuje (bo chce) i zawsze pracowała. Teściową po 50 rozumiem ale do 50 była całkowicie zdrowa.
                • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 22:16
                  17 lat temu
                  nie umiem liczyć wink

                  ma 67 lat
                • jagienka75 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 22:51
                  no widzisz, zarzucasz kobiecie lenistwo a tymczasem sama dokładnie nie wiesz/nie chcesz powiedzieć, na co była chora.
                  • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 08:17
                    bo jeszcze 15-20 lat temu można było zachorować na chorobę "niechcemisiępracować" albo "mamznajomości" albo"ziutapracujewzus" i iść na rentę - znam kilka takich osób
                    albo zwyczajnie zwichnąć nogę, nie chodzić na rehabilitację a potem iść na rentę - tym bardziej, że skoro teraz nie leczy się, nie bierze żadnych leków, to oznacza, że jest zdrowa
                    a skoro sama synowej mówiła, że nie chce jej się wstawać do pracy na 8, więc nie pracowała, to chyba daje jednoznaczny obraz owej pani i jej podejścia do pracy
                    • naomi19 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 09:26
                      że skoro teraz nie leczy się, nie bierze żadnych leków, to oznacza, że jest zdrowa
                      a skoro sama synowej mówiła, że nie chce jej się wstawać do pracy na 8, więc ni

                      to jest u Ciebie norma, że do wyrobienia sobie zdania potrzebujesz opinii tylko 1 ze stron?
                      Na pewno dostała rentę na katar. Tak. Bo Ziuta pracowała w Zusie... Na pewno.
                      • zolla78 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 10:01
                        Owszem, wtedy dostawało się renty na ,,katar,,. Nie wiem czy pamiętasz, ale był nakaz pracy, a pracy nie było aż tyle. Zatem puszczali na renty z drobnymi urazami czy chrobami, z którymi gdybyś dziś się zgłosiła po rentę to by cię wyśmiali. Moja też dość leniwa jeżeli chodzi normalną pracę babcia dostała rentę na nerki, które chwilę potem wyleczyła, ale renty nie cofnęli, a potem przeszła też właśnie od razu na świadczenie po mężu. Wtedy tak po prostu można było.
                        • nangaparbat3 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 10:14
                          To prawda - z tym ze nie mamy pojęcia, jak bylo w tym konkretnym przypadku; co wiecej, Autorka watku też nie ma pojecia, ale pozwala sobie na osądzanie.
                      • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 12:41
                        a u ciebie jest to norma, że od razu zakładasz, że autor wypowiedzi nie ma racji bo potrzebujesz opinii drugiej ze stron?
                        jak szwagier leje 7 dni w tygodniu twoją siostrę, która średnio raz w tygodniu ląduje w szpitalu, to potrzebujesz opinii drugiej ze stron, żeby uwierzyć siostrze?
          • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 15:15
            ale na rencie można dorabiać
            • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 19:54
              Ty byś nawet chromego niedowidzącego bez nóg i rąk wysłała do pracy, pod warunkiem że nie byłby to Twój bachor.
              • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 22:17
                ty gazeta pracujesz?
                komuś pomagasz?
                dajesz 300 zł co miesiąc?
                masz dzieci na utrzymaniu?
                • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 22:19
                  Utrzymuję ze swoich podatków cudze dzieci, ich żłobki i przedszkola, ciążowe L4 na którym siedziałaś w ciąży, Twój poród w państwowym szpitalu, wszystko to za moje.
                  • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 22:21
                    ha ha

                    ile ty zarabiasz że mnie utrzymujesz i inne ematki też?

                    nie miałam L4 w ciąży

                    sama płace podatki
                  • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 08:14
                    a ja ze swoich utrzymuję bezdzietnych leni, posłów, ich wybryki, gazetęmipłaci i innych, którym się wydaje, że z ich 200 czy 300 z miesięcznego podatku utrzymują bóg wie co tam jeszcze
                    • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 11:43
                      Mnie nie utrzymujesz, nie mam bachorów, nie byłam na chorobowym w ciąży ani na macierzyńskim, nie chodzę do państwowych lekarzy i przychodni, nie korzystam z państwowych darmowych badań.
                      • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 12:43
                        zawsze się korzysta z jakiś form usług publicznych i zawsze się znajdzie taka, z której korzystałeś, więc nie chrzań bez potrzeby
                        • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 16:18
                          Racja, ale dużo mniej niż Wy - odpadają bowiem państwowe żłobki, przedszkola i szkoły za moje, L4 w ciąży, macierzyńskie za moje, poród w państwowym szpitalu za moje, często też pobyty okołociążowe i poporodowe w szpitalu.
                    • jacek226315 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 12:06
                      attiya napisała:

                      > a ja ze swoich utrzymuję bezdzietnych leni, posłów, ich wybryki, gazetęmipłaci
                      > i innych, którym się wydaje, że z ich 200 czy 300 z miesięcznego podatku utrzym
                      > ują bóg wie co tam jeszcze
                      zapomnialas powiedziec ze kosciol tez
                      • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 12:44
                        fakt, sory big_grin
                        i powinnam ów kościół na pierwszym miejscu umieścić big_grin
                    • nangaparbat3 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 12:46
                      attiya napisała:

                      > a ja ze swoich utrzymuję bezdzietnych leni, posłów, ich wybryki, gazetęmipłaci
                      > i innych, którym się wydaje, że z ich 200 czy 300 z miesięcznego podatku utrzym
                      > ują bóg wie co tam jeszcze

                      pewien biznesmen, uczciwy i cięzko pracujacy, placący kilkutysieczne podatki (co miesiąc oczywiscie), wyłozyl mi kiedyś, jak funkcjonuje jego branża, i zakończyl: i tak to dziala, a ja w tym gownie tkwie po uszy.
                      No ale zdecydowanie przyjemniej tkwić w przeswiadczeniu, ze ktos, kto malo zarabia, to leń, w dodatku zyjacych z moich podatkow.
                    • jacek226315 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 18:38
                      attiya napisała:

                      > a ja ze swoich utrzymuję bezdzietnych leni, posłów, ich wybryki, gazetęmipłaci
                      > i innych, którym się wydaje, że z ich 200 czy 300 z miesięcznego podatku utrzym
                      > ują bóg wie co tam jeszcze
                      Otoz to USA 10razy wieksze ludnosciowo i ze 40razy wieksze obrzarowo od Polski ma tyle samo poslow w Kongresie co polski sejm
                      • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 19:14
                        tak, też mnie to kilka razy zastanawiało uncertain ale widocznie może tu chodzi o poczucie wartości przełożonej na liczbę posłów i senatorów w sejmie - czym więcej, tym czują się ważniejsi suspicious
                        • jacek226315 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 20:15
                          attiya napisała:

                          > tak, też mnie to kilka razy zastanawiało uncertain ale widocznie może tu chodzi o poc
                          > zucie wartości przełożonej na liczbę posłów i senatorów w sejmie - czym więcej
                          > , tym czują się ważniejsi suspicious
                          co najgorsze iz jest to nie do odwrocenia bo ktoz dobrowolnie zrezygnuje z mamony za robienie nic
                  • rosapulchra-0 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 12.05.14, 14:44
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Utrzymuję ze swoich podatków cudze dzieci, ich żłobki i przedszkola, ciążowe L4
                    > na którym siedziałaś w ciąży, Twój poród w państwowym szpitalu, wszystko to za
                    > moje.

                    Siatatrata! Nigdzie nie pracujesz, podatków żadnych nie płacisz, siedzisz w domu i nic nie robisz poza pisaniem głupot na forum, gazeciarz. To podatnicy cię utrzymują, a nie ty podatników.
          • jacek226315 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 11:59
            pipi43 napisała:

            > beatrycja.30 napisała:
            >
            >
            > nie pracowała z lenistwa, jest i była zdrowa
            >
            > Wspomniałaś, że była na rencie...
            Moja ciotka w wieku 35lat poszla na rente a zdrowsza byla i jest od swych dwu corek
    • misterni Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:49
      A teściowa nie może wymienić mieszkania na mniejsze?
      • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:54
        Gorzej, teściowa może się umówić z bankiem, że bez łaski dzieci i ich żon będzie dostawała dodatkowe 800 zł do emerytury, zaś po jej śmierci jej pięknym dużym mieszkaniem zaopiekuje się bank, a nie wnuczęta od skąpej synowej.
        • misterni Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 00:05
          Przy mieszkaniu 70 m2 w budownictwie z lat 80' z ubiegłego wieku? W życiu. Dostanie co najwyżej połowę z tego, jak nie mniej.
          • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:14
            Starych drzew się nie przesadza, tak wiem...
            To forum stosunkowo młodych kobiet z dziećmi i bardzo mało na nim empatii dla ludzi starych i ich potrzeb.
            Ja pamiętam jak moja babcia płakała gdy musiała iść do szpitala (ze względu na podejrzenie pewnego schorzenia) bo "chce umrzeć na własnych śmieciach", świnie straszne z niektórych tutaj wychodzą na tym forum.
            Zwykłe świnie myślące tylko o sobie i swoim potomstwie, rodzic męża niech nie ma żadnych potrzeb, stary już jest, po co mu mieszkanie 60 metrowe?
            Wypchać do klitki z kuchnią, oczywiście dopilnować aby paskudny staruch/a przepisał co należy wnusiowi.
            • black_halo Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 12:34
              > Zwykłe świnie myślące tylko o sobie i swoim potomstwie, rodzic męża niech nie m
              > a żadnych potrzeb, stary już jest, po co mu mieszkanie 60 metrowe?
              > Wypchać do klitki z kuchnią, oczywiście dopilnować aby paskudny staruch/a przep
              > isał co należy wnusiowi.

              A najlepiej zeby sie przeniosl na tamten swiat to raz dwa mieszkanie bedzie wolne.

              Pamietam jak dziadkowie plakali bo musieli sprzedac dom na wsi, bez wygod zadnych, bez lazienki. Zycie zmusilo bo sami juz nie dawali rady a dzieci czyli moi rodzice i ciotka z wujkiem nie dawali rady dojezdzac 2-3 razy w tygodniu 60 i 160 km zeby pomagac.

              Nie wyobrazam sobie zeby nie pomagac rodzic bez wzgledu na to jakie bledy zyciowe popelnili. Moja mama nie pracowala przez 15 lat, dopoki najmlodsze z rodzenstwa nie poszlo do szkoly. Bedzie miala zapewne niska emeryture. Mam jej nie pomagac? Ojciec pare lat temu wpakowal sie w klopoty na wlasne zyczenie, tez pomoglam chociaz moglam sie wypiac i jestem pewna, ze 99% forum przyznaloby mi racje. W zyciu bywa roznie, ja na rodzicow moge liczyc wiec i oni na mnie tez. Podobnie siostra. Nie mam dzieci ale jak pomagalam rodzicom przez klopoty ojca to przez dwa lata nie wyjechalam chocby na weekend i musialam ostro oszczedzac, zeby zaplacic za swoja podyplomowke co wiazalo sie z rezygnacja z wielu rzeczy.
              • attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 12:47
                nie wiem ale to jest łatwe do zapamiętania, że powinno się pomagać mądrze i tym, którzy chcą, żeby im pomagać - oczywiscie zawsze są wyjątki - ale jeśli ktoś sam mieszka w 70 m i nie godzi się na to, i na to, i na tamto, to naprawdę trudno jest komuś takiemu pomóc
              • pade Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 13:05
                Nie masz dzieci. To wiele wyjaśnia.
                • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 16:21
                  Rodząc dzieci pozbywacie się resztek empatii do kogokolwiek oprócz własnego dziecka? Może być i tak.
      • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:37
        Nie chce. Od 18 lat mieszka w dużym mieszkaniu sama. Dużo płaci bo jest to mieszkanie z lat 80 tych w bloku i ogrzewanie dużo kosztuje. Kiedyś ją namawialiśmy ale absolutnie nie chciała. Teraz mam to gdzieś. Jeśli sprzeda i kupi małe to czynsz w tych blokach nadal jest duży. Lepiej by było kupić za to małe i nowe mieszkanie bezczynszowe, wtedy są małe opłaty a nie 500 zł czynszu przy 1 osobie jak teraz. Nie chce. Kiedyś powiedziała że może by się zgodziła ale to małe 37m nowe kosztuje tyle samo co jej stare 70m. Czynsz będzie mały ale nic jej nie zostanie ze sprzedaży. Nie o to chodzi. Raz powiedziała że może by się wyniosła ale byśmy musieli jej to nowe urządzić. Ja w tym nie mam żadnego interesu. To nie mnie brakuje.
        • sko.wrona Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:55
          Ja sobie w takich sytuacjach powtarzam, kto wie jak nam odbije na starość.
        • misterni A mąż co na to wszystko? 09.05.14, 00:03

        • ruda_owca Re: Pomogłybyście teściowej? :) 12.05.14, 14:51
          Ogrzewanie centralne miejskie w bloku dużo kosztuje?
          Aż strach spytać jakie ogrzewanie w takim razie "kosztuje normalnie"...
    • haneke_29 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:50
      Jeśli te 300 zł miesięcznie nie wyrwałoby mi dziury w budżecie, to tak pomogłabym. Nie mówię, że biegusiem i z uśmiechem na twarzy wink
    • joanna29 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:51
      Mimo tego, że miałam z teściowa na pieńku, relacje mamy kulturalne, to budujemy dom z osobnym mieszkaniem dla naszych rodziców, a więc nie wykluczone teściowej, aby łatwiej było mam się nimi na starość opiekować. Tak pomogę teściowej.
    • memphis90 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 19:55
      Gdybym miała, to bym dała. Gdyby dla mnie oznaczało to zaciskanie pasa i problemy z budżetem, to nie.
      • beatrycja.30 Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 08.05.14, 20:19
        to co?

        Dać teściowej czy na zajęcia dla dziecka?
        • misterni Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 09.05.14, 00:07
          To oczywiście, że to drugie. Pierwszym obowiązkiem jest zapewnienie dziecku dobrego startu w przyszłość.
          • baltycki Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 09.05.14, 01:13
            Nie wierze wlasnym oczom...
            • misterni Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 09.05.14, 01:34
              Ale że co? Tu nie chodzi o matkę głodującą, bo wtedy sprawa jest oczywista i wiadomo, że trzeba pomóc, ale o sytuację gdy ta matka nie chce ustąpić ani o milimetr, chociaż może.
              • gazeta_mi_placi Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 09.05.14, 10:19
                Masz rację, stary człowiek powinien mieć tylko na żarcie i leki, wszystko co powyżej to zbędna fanaberia, a te zarezerwowane są tylko dla osób młodych, ewentualnie jeszcze w średnim wieku.
                • misterni Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 09.05.14, 12:53
                  Ja czegoś takiego nie powiedziałam. Więc się nie wydurniaj.
                • arwena_11 Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 09.05.14, 21:18
                  Gazeta, ale może mieć fanaberie, jak się za nie płaci. Mnie się marzy dom z ogrodem, ale nie mam chętnych, którzy dołożą kasę do moich fanaberię.
                • ruda_owca Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 12.05.14, 14:56
                  Nie świruj, większość ludzi w tym kraju mieszka na powierzchni znacznie mniejszej niż 70m, w tym rodziny kilkuosobowe.
              • nangaparbat3 Re: Gdyby trzeba było odjąć dziecku? 09.05.14, 23:22
                jesli ma rente 1200 to tak, chodzi o glodujacą.
    • lucerka Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:34
      Ja bym dawala pod koniec miesiaca czesc tego co wam po prostu zostalo, po zaplaceniu zajec dla dziecka i innych.
      • lucerka Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:34
        I w zyiu nie zgodzilabym sie na jakas konkretna sume. Nigdy nie wiadomo czy moja rodzina nie bedzie tej kasy potrzebowac.
        • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:41
          Pod koniec miesiąca coś mi zostaje ale zbieram to na wypadek choroby lub utraty pracy
        • a1ma Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 23:04
          lucerka napisała:

          > I w zyiu nie zgodzilabym sie na jakas konkretna sume. Nigdy nie wiadomo czy moj
          > a rodzina nie bedzie tej kasy potrzebowac.

          Teściowa to nie rodzina?
          Twoja matka tez nie jest dla Ciebie rodzina, jak rozumiem?
    • neffi79 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:37
      jesli macie dobre zarobki to czemu nie/
      • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:40
        nie mamy
        mamy kredyt i 2 dzieci
        ja dodatkowo pracuję oprócz 40 godzinnego etatu
        • triss_merigold6 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:35
          Absolutnie bym nie dała w takim układzie.
          • misterni Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 00:14
            Zwłaszcza, że teściowa nie przejawia chęci współpracy. Ma duże mieszkanie, to jest jakaś możliwość manewru, np zamian na mniejsze, lub wynajęcie pokoju. Nie wyobrażam sobie, żeby w takiej sytuacji wisieć na dzieciach, które ledwie wiążą koniec z końcem.
        • karola1008 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 08:23
          No to jak nie macie, to niech teściowa zmienia mieszkanie na mniejsze. To nie jest sytuacja podbramkowa, typu: 20 m2, a po opłaceniu czynszu nie starcza na życie. To jest jeszcze możliwość innego manewru.
    • fituq Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:41
      mając duże mieszkanie teściowa spokojnie może wynająć dwa pokoje po 600zł każdy.
      dlaczego chcesz dokładać jej kasę do utrzymywania pustostanów? niech wykorzysta możliwości dużego mieszkania.
      • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:49
        Kiedyś nawet przez 2 lata wynajmowała pokój ale była tak upierdliwa że studentka wyniosła się. Potem nie chciała wynajmować. Woli nie jeść sad
        • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 20:51
          Ma słaby kontakt z córką i 4 wnukami. Wnuki nie chcą jej odwiedzać.
          • czar_bajry Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:36
            ale do dziedziczenia mieszkania wszyscy będą chętni...
            • arwena_11 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:41
              Dlatego mówię zamienić na mniejsze i różnice w kasie teściowa może wydawać do woli
            • misterni Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 00:17
              czar_bajry napisała:

              ale do dziedziczenia mieszkania wszyscy będą chętni...

              Wiesz co, ja wolałbym nie dziedziczyć, nie dokładać do fanaberii mieszkaniowej matki/teściowej kosztem wykształcenia dzieci (bo o tym mówi autorka)
              • beatrycja.30 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:10
                misterni napisała:


                > Wiesz co, ja wolałbym nie dziedziczyć, nie dokładać do fanaberii mieszkaniowej
                > matki/teściowej kosztem wykształcenia dzieci (bo o tym mówi autorka)


                Ja niczego od niej nie chcę, moje dzieci sobie poradzą bez niej i jej mieszkania, zresztą ma 6 wnuków i 2 dzieci a mieszkanie warte 250 000. Mam gdzieś jej mieszkanie.
            • fituq Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:18
              czar_bajry napisała:

              > ale do dziedziczenia mieszkania wszyscy będą chętni...


              Dlatego dokładac nalezy albo na jasnych warunkach (np w zamian za większy udział w dziedziczeniu) albo wtedy, gdy te pieniądze są dla ofiarodawców drobiazgiem (dużo zarabiają).
              Bo może się okazać, że oni dokładali teściowej przez 15 lat a ona w testamencie mieszkanie w całości da dziecku które mieszka daleko i jedyne co to przysyła kartki na święta..
              • a1ma Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:26
                fituq napisała:

                > czar_bajry napisała:
                >
                > > ale do dziedziczenia mieszkania wszyscy będą chętni...
                >
                >
                > Dlatego dokładac nalezy albo na jasnych warunkach (np w zamian za większy udzia
                > ł w dziedziczeniu) albo wtedy, gdy te pieniądze są dla ofiarodawców drobiazgiem
                > (dużo zarabiają).
                > Bo może się okazać, że oni dokładali teściowej przez 15 lat a ona w testamencie
                > mieszkanie w całości da dziecku które mieszka daleko i jedyne co to przysyła k
                > artki na święta..

                Ojp.
                Matka tez powinna była synowi dupę podcierać tylko w zamian za zobowiązanie, ze na starość on podetrze jej??
                Kto tu pierwszy zaciągnął "dług", komu należy sie wdzięczność?
                • fituq Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 11:24
                  Sorry, ale jeśli urodziłas sobie dzieci wyłącznie po to, żeby ci tyłek na starość podcierały i będziesz im do końca życia ich "dług" wobec ciebie wypominać - to ja szczerze tym twoim dzieciom współczuję. Zapewne będą wolaly od takiej mamuśki zwiać na antypody.
              • jacek226315 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 10.05.14, 21:10
                fituq napisała:

                > czar_bajry napisała:
                >
                > > ale do dziedziczenia mieszkania wszyscy będą chętni...
                >
                >
                > Dlatego dokładac nalezy albo na jasnych warunkach (np w zamian za większy udzia
                > ł w dziedziczeniu) albo wtedy, gdy te pieniądze są dla ofiarodawców drobiazgiem
                > (dużo zarabiają).
                > Bo może się okazać, że oni dokładali teściowej przez 15 lat a ona w testamencie
                > mieszkanie w całości da dziecku które mieszka daleko i jedyne co to przysyła k
                > artki na święta..
                tak najczesciej bywa
            • pade Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 10:38
              Chwileczkę, czy z racji wieku i bycia wdową tej Pani należy się pomoc bez względu na wszystko?
              Teściowa mogłaby:
              -pomóc córce lub synowi w opiece nad dziećmi, na pewno by się odwdzięczyli
              -zadbać o lokatorkę-studentkę a nie ją zniechęcać
              -poszukać jakiejś pracy chałupniczej
              -wykazać się jakąkolwiek inicjatywą
              Skoro kobieta jest w miarę zdrowa i sprawna (o chorobach nie doczytałam), to chyba może jeszcze o siebie zadbać? W końcu jest dorosła.
              Przypomnijcie sobie, co się pisze na forum o studentach albo młodych mężatkach na dorobku: jesteś pełnoletni, to sobie radź, założyłaś rodzinę-dorośnij!
    • kota_marcowa Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:47
      Pytanie jest kompletnie do bani, bo to zależy od wielu czynników. Wiadomo, że inną odpowiedź da ci forumka, która zarabia krocie, a teściowa traktuje ją jak córkę, a zupełnie inną da ta, która żyje z jednej minimalnej pensji, a teściowa jej nienawidzi i vice versa.

    • slonko1335 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 22:51
      Tak pomogłabym jeśli by mnie było stać oczywiście,teściowie taż nam pomagali jak była taka potrzeba.
      • kota_marcowa Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 23:00
        teściowie taż nam pomagali ja
        > k była taka potrzeba.

        No i właśnie dlatego twierdzę, że pytanie od czapy. Mam w rodzinie kobietę, której teściowa życzyła żeby urodziła martwe dziecko, wątpię by ta jej chciała pomagać.

        Generalnie w sytuacji autorki wątku postawiłabym jakieś warunki, a jak nie, to nie, niech sobie radzi sama.
        • slonko1335 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 09.05.14, 08:23
          > No i właśnie dlatego twierdzę, że pytanie od czapy.
          w zasadzie to się zgadzam. Odpowiadam wyłącznie w odniesieniu do sytuacji naszej rodziny i stosunków jakie w niej panują ale to raczej trudno przekładać na większość...
    • a1ma Re: Pomogłybyście teściowej? :) 08.05.14, 23:01
      Tak. Nawet wiecej, jesli trzeba.
      (choc faktycznie pod warunkiem, ze mieszkanie jest dostosowane do potrzeb, na ogrzewanie 300-metrowej willi tylko dla jednej osoby nie widzę sensu płacić)
Pełna wersja