panirogalik Re: Pomogłybyście teściowej? :) 12.05.14, 16:14 To by zależało od relacji w rodzinie, tego, jak się zachowywała wobec mnie, męża a przede wszystkim, jaką jest babcią dla moich dzieci. No i oczywiście od naszej sytuacji finansowej. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyslona2 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 14.05.14, 12:56 panirogalik napisała: > To by zależało od relacji w rodzinie, tego, jak się zachowywała wobec mnie, męż > a a przede wszystkim, jaką jest babcią dla moich dzieci. No i oczywiście od nas > zej sytuacji finansowej. 10/10 dokładnie-kazdemu według zasług, ale z tego co pisze autorka to zasług w tym przypadku nie uświadczysz, a ona jako synowa z zasady nie ma zadnego obowiazku pomagac tesciowej Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Pomogłybyście teściowej? :) 14.05.14, 15:35 Tak. Przy obecnych cenach mieszkań nie opłaca się zamieniać - dajmy na to - 4-pokojowego na 2-pokojowe. Skoro - jak napisał ktoś wyżej - różnica w czynszu bodajże 150-200 zł, a kasy w suchym jakieś 30000, wolałabym potraktować to jak inwestycję i zapis mieszkania w testamencie Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pomogłybyście teściowej? :) 14.05.14, 15:37 czyli spisałabyś umowę z teściową, że wspomagasz ją w zamian za zapisanie mieszkania ? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Pomogłybyście teściowej? :) 14.05.14, 15:44 a dlaczego nie? ty będziesz przez 15 lat miesiąc w miesiąc dawać kasę a teściowa potem zapisze mieszkanie komuś innemu Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pomogłybyście teściowej? :) 14.05.14, 15:47 zdaje się, że to mieszkanie już jest przeznaczone komus innemu. A zresztą chodzi o sytuacje, kiedy dziewczyna nie chce mieszkania teściowej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście teściowej? :) 14.05.14, 18:39 Ale może jej mąż albo jej dzieci nie chcą rezygnować z całkiem przyzwoitej kwoty około 80000 - 100000 zł ze spadku (po odliczeniu innych wnuków)? Ona może sobie rezygnować do woli. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: Pomogłybyście teściowej? :) 23.07.14, 20:29 Zakładając, że nadal jestem z moim ex...szczerze mówiąc nie dałabym złamanego grosza jego matce, choć zapewne bym wojnę o to z nim toczyła. Przez 15 lat życia naszej córki i naszego małżeństwa zajęła się młodą całe 2 razy (podczas wesela mojej siostry, kiedy nikt z mojej rodziny nie był dyspozycyjny i drugi raz w jakiś podobnych okolicznościach). Utrzymywanie ex zakończyła z dniem otrzymania przez niego świadectwa maturalnego. Studia kończył przy pomocy finansowej i organizacyjnej (opieka nad młodą) moich rodziców. W sytuacjach, kiedy miewaliśmy trudności finansowe zawsze słyszałam jak to im ciężko i że nie mogą nam pomóc. Brat ex zawsze mógł liczyć na pomoc teściowej, choć entuzjazmu z jej strony nie widziałam, to fakt. Drugi mieszka z nią i póki była zdrowa skakała naokoło niego, ładując w niego ile mogła - w tym przypadku akurat z entuzjazmem Za to jeśli np. rozliczaliśmy się z nią z jakiś zakupów robionych dla niej w Poznaniu (przy okazji naszych wyjazdów służbowych, czy na studia), w życiu nie zdarzyło się, żeby odpuściła jakąś złotówkę (choćby za fatygę), tylko oddawała nam co do grosza na paragonie Szczerze mówiąc w tej konkretnej sytuacji nie widziałabym ani jednego powodu, żeby pomniejszać swój budżet, by dać jej 200 czy 300 zł, tym bardziej że ma jeszcze dwóch synów. No ale to tylko teoretyczne rozważania, bo temat mnie nie dotyczy. Moim rodzicom nie odmówiłabym pomocy, nawet jeśli miałabym w związku z tym z czegoś zrezygnować. Tyle że oni (a teraz tylko tata) materialnie stali bardzo ok i nie ma takiej konieczności. Za to staram się tacie od czasu do czasu sprawić jakąś przyjemność. A to kupię mu coś co lubi, zawiozę do jego rodziny, albo wyciągnę na jakąś wycieczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pomogłybyście teściowej? :) 23.07.14, 22:02 Nie. Dla mnie 300 to dużo. Uważam, że 70m2 dla jednej osoby to zbytek (i tak nie korzysta). Ew, rozważyłabym pomoc po zapisaniu mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś