ichi51e
12.05.14, 11:17
20 lat temu. Wczasy wagonowe. Ja kuzynka i ciotka w wagonie sypialnym w pociagu ktory 2 tygodnie jezdzil w okolicach Wisly (miasta) z wioski do wioski - czasem nocowalo sie na dworcu (tzn pociag nial nocny postoj) mozna sie wtedy bylo wymyc na dworcu (nie mylic z wykapac) Jedyny jasny punkt tej wycieczki to byl wtedy kiedy udalam ze jestem chora i nie moge isc na wycieczke po Wisle (dlatego pamietam miasto) i zostawiono mnie (l 10) z dwojka 5latkow pod opieka - gralismy w kierki w najlepsze (nigdy nie zapomne tego 5latka ktory do siostry jak zle wyszla mowil "jak jedziesz babo?!") kiedy pociag odjechal. Reszta wycieczki odbyla przymusowy spacer wzdluz torow w poszukiwaniu pociagu