Wiecie co ,,,to już przesada.

21.08.04, 18:03
Weszłam sobie na stronę gdzie można obejrzeć filmy i zdjęcia z porodów.
Była to strona na której były zdjęcia kobiet rodzących w klinkach, w domach,
w wodzie, w obecności mężów.
Od razu odpowiadam na pytanie DLACZEGO?
A z czystej damskiej ciekawości- jak to wygląda?
I wiecie co?
Nie, nie obrzydza mnie to, mogę sobie przy tym jeść, nie obrzydza mnie widok
krwi, śluzu czy sinego brzydkiego noworodka.
Cesarkę też widziałam,też mnie nie obrzydza.
Jednak były to zdjęcia z porodów rodzinnych i domyślam się że zdjęcia te
robił mąż kobiety.
I co mi się nie podoba?
To że były to zdjęcia krocza w kolosalnym zbliżeniu...
No sorry - ale co to za przyjemność dla faceta fotografować okrwawione,
rozciągnięte krocze swojej żony?
Co to musi być za dyskomfort dla kobiety?
I komu oni będą to potem pokazywać? Rodzinie?
A może sami będą oglądać tylko co to za przyjemność ?
Przecież nadal mają byc dla siebie partnerami w seksie.
Nie widzę nic normalnego w robieniu zdjęć czy filmowaniu porodu, TYM BARDZIEJ
krocza kobiety i drastycznych zbliżeń.
I nigdy nie uwierzę że kobieta ,ta która była akurat na zdjęciach -dość
młoda, ale o okropnie obrośniętym kroczu, z obwisłymi gołymi piersiami może
być piękna.
A mąż robiący zdjęcia z odległości 10 cm od jej krocza ...mądry.
    • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:09
      Ja rozumiem że chce się mieć pamiątkę, ale nie lepiej robić te zdjęcia z boku?
      Czy nie lepiej by to wszystko było mniej drastyczne?
      Czy ludzie nie mają za grosz poczucia estetyki, czy kobiety nie mają prawa do
      jakiejś intymności w czasie porodu?
    • koleandra Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:13
      A możesz podać adres tej strony? Tez bym sobie obejrzała i wtedy mogłabym się
      wypowiedzieć. Z mojego porodu zdjęć nie mam, a jeśli chodzi o te fotki - to
      ograniczyłabym sie do fotografowania dziecka, bądź matki z dzieckiem już po
      porodzie.
      • koleandra Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:15
        Ale cudze zdjęcia chętnie obejrzę, chciałabym zobaczyc jak to wygląda od tej
        drugiej strony.
      • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:19
        Chwilka.
        To jest strona www.baybus.net
        Trzeba sie zarejestrować i potem znaleźć coś takiego jak "zdjęcia i filmy z
        porodów"
        I potem wejść w ostatni "poród naturalny w domu"

        Okropne. I na dodatek teraz zobaczyłam że ona rodząc goła paraduje przy
        starszych dzieciach. No paskudztwo.
        • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 20:34
          > Okropne. I na dodatek teraz zobaczyłam że ona rodząc goła paraduje przy
          > starszych dzieciach. No paskudztwo.

          no - dzieci widzą gołą mamę - paskudztwo. co gorsza mama widziała tez pewnie
          gołe dzieci. zgroza

          tez mi sie te fotki nie podobają, ale moze mamuska chciala zobaczyc włsnie sam
          moment narodzin?, a ze sie fotkami podzieliła z innymi mamami? czytałas chyba
          ostrzezenie przy wejsciu do działu?
    • mika2 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:24
      No takie zbliżenia to już przesada….
      Mąż był przy porodzie i w czasie porodu trzymał mnie za rękę, wspierał – stał
      obok mojej głowy a nie centralnie naprzeciw krocza. Jak synek się urodził, od
      razu położyli mi go na brzuchu. Spodziewałam się pomarszczonego, sinego bobaska
      pokrytego białym śluzem (bo takie widziałam na zdjęciach z porodu) – jednak to
      co zobaczyłam nie miało z tym nic wspólnego – bobasek był różowiutki (no może
      stópki miał trochę sine), był czysty bez żadnego śluzu, tylko na główce (raczej
      czuprynce) miał troszkę krwi. Chciałam mieć zdjęcia „z porodu”. Jak tak synek
      leżał to mąż zrobił nam zdjęcie, na którym nie widać moich piersi, ani krocza.
      Za to mnie z wielkim uśmiechem i naszego cudnego synka. Potem mąż przecinał
      pępowinę i wtedy to ja poprosiłam lekarza o zdjęcie. Zrobił. Tez nie widać na
      nim intymnych miejsc ani piersi. Następne zdjęcie robił mąż – trzymam synka
      owiniętego w pieluszkę w ramionach – na zdjęciu widać nas od góry do ramion.
      Następne zdjęcie robione było w czasie 2 godzinnego oczekiwania na sali
      porodowej – jak karmie synka – ledwo widać kawałek mojej piersi. I to na
      tyle „porodowych” zdjęć. Są dla nas niesamowita pamiątka i często je oglądamy.
      Wzruszają nas one baaardzo! Inaczej się cos pamięta a inaczej wspomina
      oglądając zdjęcia.
      Pobyt męża przy porodzie mojego męża w żaden sposób nie wpłynął na nasze życie
      ani na współżycie, że tak to określę. Sam powiedział, że przy porodzie
      kolejnego dziecka też chce być. No ale to mamy w planach za 3 lata…
      Zdjęcia są przede wszystkim dla nas. Jak ktoś bliski chce to pokazuję, ale do
      netu czy na forum bym ich nie dała nigdy!

      Nie widzę nic nienormalnego w takich (jak nasze) zdjęciach, choć pojęcie
      normalności jest względne, bo co dla jednych normalne (np. sex gadżety) dla
      innych szokujące i nie do przyjęcia.

      Pozdrawiam.
      • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:26
        I takie cos można zrozumieć, ale żeby facet robił żonie zdjęcia centralnie
        blisko, no szok po prostu.
        • mika2 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:29
          Zgadzam sie i pozdrawiamsmile
      • sowa_hu_hu Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 20:17
        na stronie nie byłam ale pewnie zajrze...

        ja bym sobie takich zdjęć nie zrobiła ale skoro oni mieli taką ochote - ich
        sprawa... co do tego ze mąż ogląda krocze żony z zblizeniu to gdy ja rodziłam
        mój facet stał między moimi nogami obok położnej i widział jak dziecko wychodzi
        od momentu kiedy pojawiła sie główka , widział tez inne rzeczy - można
        powiedziec ze krępujące - choć dla mnie wtedy nic kępującego w tym nie było -
        czułam tylko ból i pragnełam już zobaczyć moje dzieciątko! mój niemąż spisał
        sie świetnie! wcale nie obrzydzało go to co zobaczył i w żaden sposób nie
        wpłyneło to na nasze pozycie smile

        pozdrawiam
      • mamusia1999 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 11:40
        zdjec bym sobie robic nie dala, glownie dlatego, ze maz sie mial w czasie porodu zajac mna a nie kadrowaniem. ale ze go interesowalo to fakt, przed cieciem lekarz go ofuknal, zeby sie matka zajal, zamiast mu patrzyc na rece.
    • oluncia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 18:45
      Ogladalam wczoraj i chodz wystraszylam sie ( za kilka tygodni sama bede
      rodzila) to ciesze sie ze sa takie zdjecia, ktos je zrobil a ja mogla zobaczyc
      ( pogladowka ). Oj Lipiec, lipiec ciagnie cie widze do takich tematow coraz
      intensywniejsmile))))- bez urazy potraktuj to stwierdzenie z humoremsmile
      Pozdrawiam
      • maniusza Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 20:24
        ja jestem mamą dwojga dzieci, ale mnie takie zdjęcia brzydzą. sorry ale tak.
        wiem jak to wygląda, w końcu przeżywałam to, drugi poród z mężem, który miał
        aparat, ale tylko po to żeby uwiecznić naszego synka po położeniu go na mnie -
        przecudne zdjęcie. nawet przez myśl by mu nie przeszło fotografować moje krocze
        w czasie porodu. I co? miałabym pokazać synkowi za 20 lat - zobacz Tomku tak
        się rodziłeś???
        moja koleżanka opowiadała mi że jej znajoma z pracy pokazywała jej takie swoje
        zdjęcie (dodam że bliskimi przyjaciółkami nie są, a nawet jakby to...
        • slimak13 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 22:04
          Skoro Wam się nie podoba, to po jakie licho jedna za drugą tam włazicie i
          oglądacie? Czy to jest Wasz problem, że ktoś, gdzieś, komuś fotki robił? Nie
          rozumiem tej dyskusji. Każda miała przy porodzie tak, jak chciała, więc niech
          inni też robią po swojemu.
          Do 18lipiec: Piękne i zgrabne kobiety nie mają monopolu na rodzenie dzieci,
          więc te brzydsze też mogą. Ciekawam, kto w takiej sytuacji i pozycji wygląda
          pięknie? Zresztą nie o to tu chodzi.
      • sowa_hu_hu obejrzałam............. 21.08.04, 20:36
        i ciesze sie ze to zobaczyłam bo zawsze byłam ciekawajak to wygląda - no i w
        końcu wiem smile
    • anek.anek zapytaj na forum "e-tata" 21.08.04, 20:21
      skoro to ojcowie filmują, to oni powinni udzielić odpowiedzi.
    • estusia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 20:33
      hejka !
      oglądnełam sobie te fotki i film, co do filmu to w badziewnym programie co kilka
      sekund robiły się przerwy- nie wiem czyja to wina,ale napewno byl zainstalowany
      dobrze, wkurzyło mnie to niemiłosiernie i odebrało chęci na oglądanie. Co do
      zdjęć, no cóż, poród jak każdy inny, ale małe dzieci przy porodzie i poród
      gdzieś na polu pod drzewem...-wybaczcie, ale jak już miałabym wybrać gdzie mam
      rodzić to wolałabym na sali rodzinnej, miałabym pewnośc że wrazie czego jest
      przy mnie dobry lekarz i dobry sprzęt. Może innych zachywają "inne porody", ja
      wole zostać przy porodzie w dobrym szpitalu, w ostateczności w domu. Pozdrawiam
    • wieczna-gosia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 20:50
      moze po prostu facet byl ciekaw jak to wyglada, a zona tezsmile
      a film pewnie robili dla siebie nie wszystkie filmy sie robi dla rodziny.
      ja np w domu rodzilam z lusrem- ot zwyczajnie bylam ciekawa jak to wglada. moz
      tez ogladal, krzyczal ooo glowka wychodzi i wnikliwie ogladal lozysko smile
      ja mysle lipiec ze w ogole rozpatrywanie macierzynstwa estetycznie jest pewna
      pomylka a juz porodu to w ogole. i sadze ze faceci wberw pozorom nie dzialaja w
      systemie dwojkowym fajna laska- kaszalot i sa w stanie zrozumiec ze piekno i
      niepowtarzalnosc chwili wiaze sie z tym ze rodzi im sie dziecko z lez i potu i
      kobiety a nie z tym ze wisza jej cycki i nie ma makijazu. no wisza. cycki
      ktorymi bedzie karmic ich dziecko. a brzuchc wypycha tez ich dziecko a nie 20
      kg wsunietych ciagutek....
      ja zdec z porodu nie mam zadnych i jedynie CO mnie dziwi w tej stronie to to ze
      ludze do tego stopnia sa w stanie wystawc swoja intymnosc na widok publiczny.
      ja bym nie umiala smile chociaz lazenie gola w czasie porodu praktykowalam jak
      najbardziej i bylo mi z tym cudnie. przy dzieciach nie chcialabym rodzic bo
      bardo sobie cenie misterium narodzin wlasnie dlatego ule rodzilam w domu.
      przema nie moglam nad czym boleje aczkolwiek urodzial\m go ciemna noca na
      pusciutkiej porodowce wiec tez bylo ok smile
      • wieczna-gosia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 20:51
        a z seksem dzekujemy jest ok wink
        • mharrison Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 21:12
          Nie widziałam akurat tej strony ale jakies 2 lata temu trafilam na filmy i
          zdjecia z porodów. Filmy i zdjęcia w zblizeniu obrazujace niezbyt apetyczne
          rodzace. Wszystkie one jednak były Amerykankami. Myślę, że w tym przypadku
          narodowość i przynależny jej styl życia oraz przesunięta granica
          intymności/ekshibicjonizmu tlumaczą pojawienie się takich obrazków w
          internecie.

          Przeciwko kręceniu filmu czy robieniu zdjęć z porodu wyłącznie dla siebie ( no
          bo i komu to później pokazywać?) i za obopólną zgodą rodziców nic nie mam.
        • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 21:13
          Ja tez uwazam robienie takich zdjec za bezsensowne.
          A co do estetyki-moj maz tez wszystko widzial
          podczas porodu-byl ciekawy.Podziwiam go za to,bo mimo tego,
          ze porod mam za soba,to wlasnie zdjecia i widok kobiecego
          krocza "w trakcie" powoduja u mnie gesia skorke
          i "kartofla" w przelyku...Jesli chodzi o seks,to jest nam nawet
          lepiej niz przed,wiec nie mialo to zadnego wplywu.Choc nie wykluczam,
          ze sa faceci,ktorzy sie zniechecaja (byl ostatnio taki
          watek na kobiecie-facet pisal,ze po tym,co zobaczyl podczas porodu
          nie moze nawet lezec z zona w jednym lozku...:0).
          • izams Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 21:32
            Witam - oczywiście obejrzałam ....bo po prostu sama siebie w trakcie porodu nie
            widziałam - a chciałam .
            Ja chciałabym podziękować autorom za odwagę , że zrobili tak dobre zdjecia , bo
            dzięki temu przynajmmniej wiem jak prawdopodobnie wyglądał poród u mnie
            ( strona techniczna).
            Żadna książka nie dała mi takiej wiedzy ( nie mylić z sensacją ).
            Dla mnie o wiele gorsze są zdjęcia z :
            " poród naturalny : zdjęcia czarno-białe ze względu na drastyczność "
            - drastyczność mała - ale za to sama rodząca - bardzo dużej tuszy- i akurat to
            mnie bardziej razi.
            W omawianych, przez " lipiec18" zdjęciach ( filmu nie widziałam ): moim zdaniem
            i rodząca ładniutka i bardzo kobieca i generalnie całość zdjęć bardzo ciepła i
            rodzinna.
            Co do nagiej rodzącej i patrzących na to dzieci - tak jest w paru jeszcze
            wątkach. Ale widzę , ze większość takich zdjeć to Kanada lub USA.
            Co do odbioru estetycznego : odbieram porody moich psów więc może się
            przyzwyczaiłam i raczej negatywnego wrażenia na mnie nie robi.
            Ale z doświadczenia w rodzinie wiem , ze moje 2 kuzynki zdjecia noworodków w
            śluzie i we krwi wyrzuciły do kosza - właśnie odbierały im apetyt smile
            poz,
            iza

            • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 10:17
              W omawianych, przez " lipiec18" zdjęciach ( filmu nie widziałam ): moim zdaniem
              i rodząca ładniutka i bardzo kobieca i generalnie całość zdjęć bardzo ciepła i
              rodzinna.


              Chyba żartujesz?????Przecież ona jest obleśna.
    • josik11 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 21:45
      obejrzalam i ... podziwiam za odwage
      maz uczestniczyl w porodzie ale nie stal na wprost krocza i nie robil zdjec
      bo i po co?
      • sowa_hu_hu Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 21:54
        jak to po co? mój np. chciał zobaczyć jak jego syn przychodzi na świat - w
        szczegółach smile zobaczył - i jest z tego bardzo zadowolony! a ja sie ciesze że
        uczestniczył w porodzie i ze był taki dzielny!
    • edzio_grubas Lipiec, jestem w szoku!!! 21.08.04, 21:53
      No, po raz pierwszy sie calkowicie z Toba zgadzam. Dla mnie widok porodu jest
      drastyczny i nigdy bym sie nie zgodzila, zeby maz byl przy porodzie. A nie
      wspomne juz o filmowaniu. Mojej kolezanki maz robil jej zdjecia podczas porodu
      ich dziecka i potem wszystkim pokazywal fotki z jej popekanym kroczem. Brrr...
      • sowa_hu_hu Re: Lipiec, jestem w szoku!!! 21.08.04, 21:56
        poród drastyczny??? ja rozumiem że pokzaywanie zdjęć z popęknaym kroczem to nie
        najlepszy pomysł ale zeby poród uważac za drastyczny... oczywiście kazdy ma
        prawo do włąsnego zdania ale ja uważam że w porodzie nic drastycznego nie ma -
        to wspaniałe przezycie dla obojga rodziców - choć dla matki cholernie bolesne...
        po prostu cud narodzin! drastyczne to dla mnie są morderstwa i gwałty a nie
        porody...
        • josik11 Re: Lipiec, jestem w szoku!!! 21.08.04, 22:09
          zgadzam sie z toba ze to cud narodzin
          piszac : bo i po co mialam na mysli robienie zdjec
          moj szef robil zdjecia krocza swojej zony tez pracujacej u nas i jak ona byla w
          szpitalu to pokzywal nam te fotki, nie bylo to przyjmne, te zdjecia byly tak
          intymne ze powinni ogladac je tylko oni sami, nawet ja bym ich rodzicom nie
          pokazala...
        • edzio_grubas Do Sowki 21.08.04, 22:13
          Przepraszam sowko, ale po prostu troche napatrzylam sie na porody... i traktuje
          je raczej "zawodowo". Nie chcialam nikogo urazic. Na pewno jest to wspaniale
          przezycie dla rdzicow, ale dla lekarza niekiedy troche mniej...
          • sowa_hu_hu Re: Do Sowki 21.08.04, 23:02
            spoko smile mnie na pewno nie uraziłaś...
            ale dziwi mnie że dla lekarza to jest drastyczne - wydawało mi sie za dla
            lekarza to jest normalka... teraz to dopiero jestem zdziwiona!
          • 18lipiec Re: Do Sowki 22.08.04, 10:19
            Nikt mi nie powie że poród jest piękny.
            Cud narodzin - okej, ale jest to okropny,drastyczny i niestetyczny widok.
            • sowa_hu_hu Re: Do Sowki 22.08.04, 10:21
              może dla ciebie... ja to przezyłam - nie ma dla mnie w tym nic drastycznego ,
              okropnego i nieestetycznego...
              no może poza przeokrutnym bólem...
          • katrinko Re: Do Sowki 25.08.04, 18:50
            Myslę że dla lekarza kolejny i kolejny poród z pewnością nie musi być
            wspaniały, ale żeby drastyczny?? Takie widoki są chyba wpisane w zawód lekarza?
            Podobnie z obecnością ojca przy porodzie: uważam że jeśli chce mieć dzieci,
            powinien przy żonie być. Kobieta nie ma wyboru smileAle ma wybór czy pozwolic
            filmować lub fotografować poród, czy chce to potem oglądać. Ja bym nie chciałasmile
            Mozna to traktować jako miłą, wzruszającą czy jakąbądź pamiątkę po porodzie,
            ale pokazywanie znajomym czy udostępnianie w sieci to już chyba
            ekshibicjonizm uncertain Ten przykład, mąż pokazujący znajomym zdjęcia żony z porodu
            (za jej wiedzą i zgodą czy nie?), brrr. Gdyby ktoś z moich sąsiadów czy kolegów
            z pracy zagadnął mnie: wiesz, widziałem twoje zdjęcia z porodu, fajne... chyba
            zapadłabym sie pod ziemię. A w każdym razie nie byłoby mi miło.
            Mój niemąż był ze mną przy porodzie. Obawiał się tego trochę, bo należy do
            facetów mdlejących na widok krwi, ale zniósł to mężnie smile widział wszystko
            centralnie, niechcący, bo wyszedł na chwilę z sali i kiedy wrócił, akurat
            wychodziła główka...obejrzał więc wszystko, nie zemdlał, był bardzo wzruszony.
            Powiedział mi potem, że wyglądałam jak zdjeta z pala, ale powiedziałto
            serdecznie i ze współczuciem, no i nie nabrał do mnie odrazy! Miał aparat, ale
            ustaliliśmy wcześniej że w trakcie nie będzie robić zdjęć. Pierwsze wspólne
            fotki zrobił, kiedy pierwszy raz karmiłam maluszka, i TO jest dla mnie bardzo
            miła i wzruszająca pamiątka. I nie widać na nich nawet za bardzo, że ja, moja
            koszula, pościel, dziecko - wszystko jest umazane krwią i jakimiś maziami big_grin
            Mój niemąż powiedział mi też, że były to (widok rodzącego się dziecka)
            najpiękniejsze chwile w jego życiu. Wcześniej kłóciliśmy się nieraz, bo
            usłyszał gdzieś i powtarzał, że poród to najpiękniejsza chwila w życiu kobiety
            (żaden mężczyzna nie jest i nigdy nie będzie upoważniony żeby mówić coś
            takiego!!!). Nie potwierdzam. Nie zjedzcie mnie drogie panie za to żywcem smile
            Kiedy on si wzruszał, ja byłam zbyt zmęczona po prostu i uczucie ktore pamiętam
            to ulga że już się skończyło, nawet nie taka wielka, a nie wszechogarniające
            szczęście. Byłam też zdziwiona, że naprawdę mam dziecko smile O wiele szczęśliwsza
            poczułam się później.
            Nie widziałam jeszcze filmu z porodu, widziałam niedawno zdjęcia, i gdybym
            widziała je trochę ponad rok temu, pewnie nie zdecydowalabym się zajść w ciążę,
            poważnie. Teraz nie robią już na mnie wrażenia, bo wiem że to, jak by to
            strasznie nie wyglądało,nie umywa się nawet do tego, jak się kobieta wtedy
            czuje smile)) Żartuję oczywiście, te "krwawe kawałki", najbardziej drastyczne
            momenty w rzeczywistości była to już dla mnie sama przyjemność.
            To mniej więcej wszystko, co przyszło mi do głowy po przejrzeniu wątku,
            pozdrawiam smile
    • mbkow Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 22:07
      nie lubie ogladac zdjec czy filmow z porodu. nie odczuwalam potrezby
      sprawdzania, jak to wyglada. no ale ludzie lubia rozne rzeczy.
      mamy kilka zdjec z sali porodowej, juz ze Stasiem malenkim slicznym i bardzo
      lubie na nie patrzec. natomiast filmu nie mam, bo bym go nie chciala ogladac. a
      napewno nie upublicznilabym go.
      osobiscie w czasie porodu nic nie widzialam, bo musialam zdjac okulary. maz w
      pewnym momencie krzyknal: 'widze glowke', co mi wisialo zupelnie, choc
      wczesniej ustalilam z nim, ze nie spojrzy tam nawet. i w ogole byl niesamowicie
      szczesliwy i caly dziki, jak to mowil. obserwowal caly proces wychodzenia
      synka. ja bylam oczywiscie pozniej przerazona tymi mitami o uprzedzeniu do
      seksu po uczestniczeniu w porodzie. no i jest to 100% mit.
      i gratuluje krytyki owlosienia i piersi. to jest clou porodu. rozumiem, ze
      cindy-twoja-woda to ty smile
      pozdr, monika
    • mamamarka Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 22:58
      My nie nagrywaliśmy, mamy tylko zdjęć kilka z dzidzią można je zobaczyć na
      zobaczcie zapraszam.
      Rafał przyznał się że byłstrasznie ciekawy JAK takie duże cośwychodzi z takiego
      małego i podglądał. Teraz nie czuje obrzydzenia tylko podzi, że teraz mój
      narząd jest znowu taki sam jak przed porodem a był taaaki wielki... Cóż jak
      chciał to zobaczył.
      Ale zgadzam się, że nagrywanie kam,erąjest ochydne. Już nie chodzi mi o
      zbliżenia itp ale kuźwa poród to jakiś pokaz dla ojca albo rodziny jest? Faceta
      zadaniem jest trzymanie kobiety za rękę a nie włażenie jej między nogi...
      Ale amerykanie są porypani (jestem pewna, że te filmiki nagrywali właśnie oni)
      • sowa_hu_hu Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 23:04
        to jakie jest zadanie faceta przy porodzie jest decyzją samego faceta i jego
        kobiety która urodzi mu dziecko!
        • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 21.08.04, 23:13
          >Faceta
          >zadaniem jest trzymanie kobiety za rękę a nie włażenie jej między nogi...

          A o tym to juz kazdy sam niech decyduje.I po co tak wulgarnie o tym pisac?
          • mamamarka Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 10:39
            A nie jest wulgarne to o czym tu piszemy czyli nagrywanie calutkiego porodu z
            wiadomej perspektywy? Dla mnie jest.
            • sowa_hu_hu Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 10:54
              jeśli fil z porodu określamy mainem wulgarnego to jak nazwiemy pornosa z trzema
              panienkami , koniem , psem i węgorzem? smile tak , tak - można znaleźc
              takie "cuda" w necie... - dla mnie to jest własnie wulgarne i obrzydliwe...
              a nie poród! to jest naprawde ciężkie przeżycie ale określanie go taki
              przymiotnikami jest według mnie zupełnie nietrafione... a to że ci ludzie
              nagrali taki film to ich sprawa - przynajmniej wiem jak to wygląda właśnie z
              tej perspektywy... ja bym czegoś takiego nie nakręciła bo to zbyt intymne ale
              sama mam kilka zdjęć zaraz po porodzie , gdzie mój facet przecina pępowine -
              jest wiec krew... ja jestem umazana , spocona , z gołymi cyckami -
              pokzaywaliśmy te zdjęcia znajomym i rodzinie choc na wstępie pytaliśmy czy chcą
              je zobaczyć - wszyscy chcieli smile
    • mamania Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 10:24
      zadziwiasz mnie zaprawde
      bezdzietna nieciezarna nie lubiaca dzieci lazaca po wszystkich forach
      dotyczacych wlasnie tego tematu
      a juz widze ze ciaza i porod to tematy najczesciej przez ciebie tutaj poruszane
      ty masz jakas obsesje, ciekawe czy to przemozna chec posiadania dziecka czy
      moze tokofobia?

      zdjecia obejrzalam i szczerze nic mnie w nich nie oburzylo nawet tak obsmiana
      przez ciebie kłacza pipa, czy twoja nie porasta?

      ja moze nie jestem zwolenniczka porodow w obecnosci malych chlopczykow
      natomiast cala reszta zupelnie naturalna
      chociaz gdybym je ogladala nie majac doswiadczen porodowo-ciazowych to pewnie
      tez bym sie tak oburzala jak ty, tylko jakos mnie ten temat nie krecil, ciebie
      widze az nadto
    • inkaa1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 11:18
      No to i ja sie pokusilam i zerknelam na te zdjecia i zaluje bo byly naprawde
      nieladne. Moj niemaz,ktory byl ze mna przy porodzie i widzial dokladnie co sie
      dzialo jak zobaczyl te zdjecia to powiedzial,ze w porownaniu z tym co widzial u
      mnie to jest jakas masakra. Ja mialam duzo wod plodowych i nie bylo prawie krwi
      a Inka urodzila sie czysciutka i rozowa,wiec pewnie dla meskiego oka jest
      roznica. Moim zdaniem te zdjecia nie sa estetyczne i swiadomie wiecej JA ich
      nie chce ogladac.
      • sowa_hu_hu Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 12:07
        ciekawa jestem co by mówił twój mąz gdybys jednak toneła w kałuży krwi a
        dziecko wyszłoby z ciebie sine i wymaziane śluzem...? a gdybyś np. zrobiła
        kupe smile to chyba by zwymiotował - esteta! tak sie składa ze każda kobieta jest
        inna i ma inny organizm i u każdej poród wygląda inaczej...
        • inkaa1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 15:22
          Z tym wymiotowaniem Sowa to zdecydowanie przesadzilas! Podejzewam,ze gdybym
          tonela w kaluzy krwi to moze jedynie mialby mniej przyjemne wspomnienia z
          porodu, a moze w tej radosnej chwili wcale by tej krwi nie zauwazyl. Wiem
          tylko,ze teraz jest zadowolony,ze wszystko bylo duzo mniej masakryczne.
      • galia29 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 12:09
        Aaaaaaa, widziałam!!Cóż mogę powiedzieć? O MÓJ BOŻE!!!!To straszne, masakra.Mam
        prawie trzydziestkę ale nie jestem na takie widoki odporna.Synka urodziłam
        przez cesarkę i to w pełnym znieczuleniu- zdrowie nas obojga tego wymagało.I
        nigdy nie miałam z tym problemu , nigdy nie żałowałam choć oczywiście szkoda
        mi ,że nie zobaczyłam go od razu (były problemy z dobudzeniem mnie).Ale teraz
        wiem ,że ja się do tego nie nadaję...Ja bym umarła- ze wstydu, gdyby w tym
        stanie oglądało mnie tyle osób ile tam było na niektórych zdjęciach-no impreza
        jakaś.A tego kto by mi zrobił takie zdjęcia i jeszcze opublikował je w
        internecie ciągałabym po sądach do końca życia, chyba że on by mnie ciągał- za
        uszczerbek na zdrowiu jakiego mogłabym się wobec niego dopuścić.Natura widać
        mądra i daje ludzią tyle ile umią znieść.Ja chyba się do porodu nie nadaję.
        • mamania Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 12:45
          galia29 napisała:

          > Aaaaaaa, widziałam!!Cóż mogę powiedzieć? O MÓJ BOŻE!!!!To straszne,
          masakra.Mam
          >
          > prawie trzydziestkę ale nie jestem na takie widoki odporna.Synka urodziłam
          > przez cesarkę i to w pełnym znieczuleniu- zdrowie nas obojga tego wymagało.I
          > nigdy nie miałam z tym problemu , nigdy nie żałowałam choć oczywiście szkoda
          > mi ,że nie zobaczyłam go od razu (były problemy z dobudzeniem mnie).Ale teraz
          > wiem ,że ja się do tego nie nadaję...Ja bym umarła- ze wstydu, gdyby w tym
          > stanie oglądało mnie tyle osób ile tam było na niektórych zdjęciach-no
          impreza
          > jakaś.A tego kto by mi zrobił takie zdjęcia i jeszcze opublikował je w
          > internecie ciągałabym po sądach do końca życia, chyba że on by mnie ciągał-
          za
          > uszczerbek na zdrowiu jakiego mogłabym się wobec niego dopuścić.Natura widać
          > mądra i daje ludzią tyle ile umią znieść.Ja chyba się do porodu nie nadaję.


          ________________________

          oj ty biedactwo wrażliwe, napij sie melisy uspokoj skolatane nerwy
          i pozaluj te gruboskorne maciory, ktore urodzily w ten wlasnie jak piszesz
          potworny masakryczny sposob i o dziwo nie umarly ze wstydu, ze nie byly takie
          sliczne jak ty z pokrojonym brzuszkiem

          uj mimoza, szkoda ze ci tej delikatnosci zabraklo przy wyrazaniu takich
          idiotycznych opinii
        • sowa_hu_hu Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 12:59
          czyli mam rozumieć ze gdybyś jednak miała rodzić naturalnie to bys nie urodziła
          bo wstydziałabyś sie lakrzy i połoznych? to jakbyś urodziła - sama? sama
          odciełabyś pępowine? sama byś sie badała...? nie rozumiem jak dorosła kobieta
          moze mieć az takie obawy... to jest normalne ze każda z nas sie wstydzi - ja
          tez okropnie sie wstydziłam ale jak rodziałam to szczerze mówiąc maiałam
          wszytsko gdzieś! mimo iż przez moją sale porodową przewnineło sie wielu lekarzy
          i położnych... - myslałam tylko o bólu i o tym aby już zobaczyć mojego małego
          chlopczyka - o tym zeby zobaczyć go całego i zdrowego! ciekawa jestem czy twoja
          opinia wynika z niedoświadczenia takiego rodzaju porodu czy z pruderyjności...?
          a te zdjecia robił kobiecie jej mąż i nie wygląda ona na zmuszoną do tego więc
          po co ta wzmianka o sądach bo nie rozumiem...?
          • hanka_79 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 14:21
            Też chcę zobaczyć ten film, ale słabo mi działa net- bardzo długo czekam zanim
            mi się coś otworzy. Czy możecie mi dokładnie powiedzieć gdzie tego szukać? Już
            się zalogowałam i weszłam na główną stronę i co dalej?
            • galia29 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 14:39
              Hej, ale po co te nerwy?Czemu macie nawyk rzucania się z pazurami, na każdego
              kto ma inną opinię.Nie miałam zamiaru nikogo obrazić, wzmainka o sądach była
              żartem- przepraszam jeśli nie udanym.W życiu nie przyszło mi do głowy
              skojarzenie rodzącej z maciorą - to już wasz pomysł.A zdjęcia mnie
              zbulwersowały, bo nie rozumiem idei ich powstania- dziecko tuż po porodzie to
              ogromna pamiątka- krocze w trakcie porodu to chyba nie jest pamiątka????I
              raczej dziecko nie bedzie chciało oglądać mamy od tej strony kiedy dorośnie.A
              wysyłanie tych zdjęć do internetu to już całkowite odarcie tej chwili z
              intymności.
              Poza tym sama się przyznałam ,że ja słabo sobie z tym radzę i że dla mnie
              byłoby to pewnie trudne do zniesienia- nie musicie mnie nazywać mimozą bo
              doskonale sobie zdaję sprawę ,że nią jestem.I co? mam się pociąć? Pytałyście
              czy gdybym musiała urodzić naturalnie to bym nie urodziła? Oczywiście ,że bym
              urodziła- ale prawdobodobnie byłoby to dla mnie dość traumatyczne wydarzenie i
              cieszę się,że mnie to ominęło?Co w tym złego tym bardziej ,że chodziło o życie
              mojego dziecka? Nie każdy ma zadatki na twardziela i dużą odporność na widok
              krwi- ja nie mam.Groziło mi w ciąży poronienie i byłam badana w obecności 12
              studentów.Kiedy jeden z nich wyciągnął jabłko!!!!! to wyrzuciłam ich wszystkich
              a jestem raczej łagodnym stworzeniem a nie nerwusem.I od tego czasu uważam ,że
              mam prawo do intymności i do zachowania godności i nigdy nie zgodzę się na
              asystę 6 osób przy porodzie jak na zdjęciach i na robienie i wysyłanie w świat
              moich ginekologicznych zdjęć.I o to jesteście na mnie takie wściekłe?To ja
              przepraszam
              • sowa_hu_hu hola hola :) 22.08.04, 14:50
                galia ja nie wyskakuje z pazurami - napisałam tylko co mysle o tym co ty
                napisałaś... oczywiście ze masz prawo do własnego zdania którego ja do końca
                nie musze rozumieć smile wydaje mi sie jednak ze gdybyś rodziła to naprawde byłoby
                ci wszystko jedno ile osób jest przy tobie... naprawde ból i emocje sa tak
                wielkie ze sie nie mysli o niczym innym jak o dziecku i o sobie smile a ja też nie
                ejstem jakimś tak "hirołem" smile i równiez panicznie sie bałam!
                co do studentów to zgodze sie z tobą - nie pozwoliłabym aby obległa mnie az
                taka chmara spożywająca w dodatku lunch... tzn. prędzej mój facet by ich
                wykopał smile
                tak ze nie przepraszaj bo nie masz za co! ja tam wsicekła na ciebie nie
                jestem...
                chyba troche popadłyśmy w skrajności smile
            • pretty01 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 14:53
              Kilka z Was samo odpowiedziało sobie na pytanie, po co są takie zdięcia i
              takie filmy- "Nie wiedziałam, jak wygląda poród, to teraz wiem".
              Nie wchodziłam na tą stronę, ale widziałam filmy o przebiegu akcji porodowej
              w Szkole Rodzenia. Dla tych, które nie chodziły do Szkoły, lub nie
              rodziły "naturalnie" (jak ja na przykład)- dobra lekcja poglądowa. Jeżeli
              ogląda się je z, że tak powiem, powodów edukacyjnych, a nie jakichś niezdrowych
              pobudek, żądzy sensacji, to chyba nie robią specjalnego wrażenia.
              Te z nas, które są mamami doskonale wiedzą, że poród nie jest szczytem estetyki
              i tego rodzaju doznań chyba nie powinien nikt się spodziewać. Moje drogie
              estetki, no ale to tylko na kreskówkach dla dzieci dziecko nagle, nie wiadomo
              skąd znajduje się przy mamusi!
              Jako "pamiątka" z porodu- dla mnie odpada, ale nie jestem przekonana, że o to
              właśnie chodziło autorom.
        • galia29 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 14:47
          Jeszcze coś bo się rozgadałam.Sama jestem sobie winna bo je obejrzałam- ale
          widziałam zdjęcia z porodu mojej przyjaciółki.Piękne zdjęcia lekarzy, twarzy
          kobiety z wymalowanym wysiłkiem i cierpieniem i maleństwa w pierwszych
          minutach życia.Wy mnie chyba źle zrozumiałyście ja nie miałam na myśli krytyki
          porodu tylko zdjęć, które zobaczyłam.I nie mówiłam o obecności lekarzy tylko
          cioć, babć i przyjaciółek ze zdjęć.Ewa
          • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 15:13
            mamamarka napisala: 22.08.2004 10:39

            >A nie jest wulgarne to o czym tu piszemy czyli nagrywanie calutkiego porodu z
            >wiadomej perspektywy? Dla mnie jest.

            A dla mnie nie jest,bo przymiotnik 'wulgarny' niesie
            ze soba calkiem inne konotacje.

            --
            • asiaasia1 ,,,to już przesada- nie mam z tym problemu ... 22.08.04, 16:51
              problemu nie mam , zgadzam sie z Wieczna-Gosia co do joty ,
              podobne zdjecia mozna znalezc na stronie :
              www.pregnancy.about.com
              w dziale : childbirth / birth photos zdaje się .
              osobicie , nie publikowalabym zdjec z porodu on-line ani w inny sposob bym ich
              nie rozpowszechniala .
              nie mam jednak problemu z ludzmi , ktorzy to robia ,
              na baybusie jest przeciez ostrzezenie : " czy na pewno chcesz to ogladac "czy
              cos w tym rodzaju , wiec jesli nie chcesz , nie musisz wogole wchodzic na ta
              strone .czego sie spodziewasz wchodzac na strony ze zdjeciami z porodu , ktore
              opatrzone sa ostrzezeniem ?
              • asiaasia1 nie mam z tym problemu - jeszcze jedno ... 22.08.04, 17:05
                po obejrzeniu tych zdjec , jestem przekonana , ze niektore zostaly wziete z
                amerykanskich stron typu :www.pregnancy.about.com / naturalchildbirth.com
                itd.itp.
                kiedy bylam w pierwszej ciazy w Stanach , czesto wchodzilam na tą i inne strony
                i ogladalam m.in. te zdjecia . Teraz je poznaję .
                Naprawde mnie to nie szokowalo , mimo , ze mialam wtedy 21 lat .
                Mysle , ze bylam dzieki temu bardziej swiadoma tego , co moze sie ze mna dziac
                a takze tego , ze moge rodzic w wielu niekonwencjonalnych miejscach i pozycjach
                np . pod drzewem smilei potem zakopac pod tym drzewem lozysko smile))
            • mamamarka Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 19:50
              madelaine6 napisała:

              > mamamarka napisala: 22.08.2004 10:39
              >
              > >A nie jest wulgarne to o czym tu piszemy czyli nagrywanie calutkiego porod
              > u z
              > >wiadomej perspektywy? Dla mnie jest.
              >
              > A dla mnie nie jest,bo przymiotnik 'wulgarny' niesie
              > ze soba calkiem inne konotacje.
              >
              2. «rozumiany, interpretowany powierzchownie, nadmiernie uproszczony, spłycony,
              np. o teorii, systemie naukowym, zwłaszcza filozoficznym»
              Wulgarny epikureizm.

              O słowa nie musimy się kłócić. Chyba wiesz co chciałam powiedzieć.
    • katarzyna.br Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 16:57
      Zgadzam się! A gdzie w tym wszystkim intymność??? Ale jeżeli kobieta się na to
      zgadza - no to widocznie chce tego. Dla mnie osobiście jest to chamskie i
      wulgarne. Gdzie szacunek do kobiety i jej dziecka!

      Pozdrawiam
      • asiaasia1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 17:12
        Kasiu , przecież nie ma nakazu fotografowania się na porodówce , ewentualnie w
        innym miejscu .
        Tobie nikt nie zrobi zdjec / filmu , jesli bedziesz przeciwna .
        Nikt nie opublikuje zdjec , jesli nie bedziesz chciala .
        Są kobiety , ktore chcą miec zdjęcia / film z porodu .
        Są takie , które publikują zdjecia on-line .
        Jesli nie chcesz wchodzic na takie strony , po prostu w nie nie klikaj .
        Tym bardziej , ze sa opatrzone ostrzezeniem .
        • katarzyna.br Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 17:18
          Nigdy nie wchodziłam na te strony, teraz również nie oglądałam tych zdjęć.
          Wystarczył mi opis autorki wątku. Widziałam poród tylko w telewizji w noweli
          dokumentalnej - raz czy dwa razy - jako potencjalna matka chciałam wiedzieć jak
          to wygląda. To mi wystarczyło. A przegladanie setek zdjęć z rodzącymi kobietami
          to już dla mnie niezdrowa ciekawość!

          Pozdrawiam
    • kingaolsz Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 17:08
      Dziewczyny!
      O co ten szum?
      Skoro tylu osobom sie to tak bardzo nie podoba to nie ogladajcie wiecej. Ale
      jak widac nawet z tych postow sa osoby, ktore takie zdjecia interesuja i skoro
      jest ktos kto chce pokazywac i ktos kto chce ogladac , to jaki problem.
      Te "wrazliwe" niech sie nie interesuja poprostu.
      Ja akurat mialam cesarke, z mezem u boku, ktory widzial rozciety brzuch (
      poszedl "na druga strone" jak malego badali) i nie widzial w tym nic zlego. Dla
      niego to bylo tak wazne wydarzenie w kategorii "rodzi sie czlowiek", ze o
      estetyce nie myslal. Zdjecia mamy, ale od strony glowy , maluch fioletowy,
      pomarszczony, obslizgly... i sa piekne.
      Jesli rodzilabym naturalnie tez byly by zdjecia od pasa w gore. Ale i przed
      porodem i teraz jesli mam okazje to ogladam zdjecia "od dugiej" strony, bo cud
      narodzin interesuje mnie w kazdym wzgledzie i nie ogladam ich zeby oceniac czy
      pani byla za gruba czy nieogolona, czy jakakolwiek. Ludzie sa rozni i zawsze
      tak bylo.
      A 18lipiec jesli bedziesz miec dzieci to tez bedziesz to przechodzic i
      pamietaj, ze tez ktos moze ( z "obslugi" na sali) tak Cie komentowac, ze wg.
      niego bylas oblesna...
      A do kogos kto sie cieszyl cesarka bo na sali z 6 osobami by nie rodzila, to
      dla Twojej informacji, przy cesarce tez jest sie golym od pasa w dol i jest tez
      6-7 osob ogladajacych. I tez ( tyle ze o tym nie wiesz) moze sie zdarzyc, ze
      sie "zalatwisz" na stole. Wcale cesarka nie musi byc taka estetyczna.

      Podsumowujac, jesli ktos chce robic zdjecia i sa chetni do ogladania to uwazam
      to za jak najbardziej w porzadku.

      Kinga
      • ciezarowka1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 17:39
        A jak myślisz lipiec18, po co takie zdjęcia są umieszczane na stronach będących
        obiektem zainteresowania kobiet ciężarnych?
        Wg. mnie spełniają rolę edukacyjną, zaspakajają potrzebę by dowiedzieć się jak
        to będzie za te kilka, kilkanaście tygodni.
        Co takim kobietom dałby widok twarzy mamuśki, w pełnym makijażu, poprawianym co
        kilka ujęć? Piersi oczywiście tylko w czarnym, kształtującym staniczku, chyba,
        że rodząca ma "kształtne C". Parę wdechów, wydechów i mamy w kadrze różowego,
        umytego bobaska, najlepiej kilkudniowego, jak już zejdą wszystkie plamki, czyli
        tak, jak pokazuje się poród w serialach i filmach fabularnych, których radzę
        lipcowi18 poszukać i obejrzeć celem dowiedzenia się "jak wygląda poród", bez
        narażania na szok swego poczucia estetyki.
        Krótko mówiąc: tworząc stronę z filmami i zdjęciami pokazującymi poród jakie byś
        wybrała, chcąc dać kobiecie prawdziwy obraz porodu?
        Te z obiektywem "w krocze", czy te na twarz mamuśki?
        A może wybrałabyś tylko te, w których główną rolę gra kobitka z wydepilowaną
        cipką, z opalenizną, no i z kształtnym C?
        To, jakie mają pamiątki z porodu kobiety, które się tu wypowiadają, to ich
        prywatna sprawa, jednak bulwers o widok porodu na stronie, na której spodziewasz
        się widoku porodu, to...wiecie co...to jest właśnie przesada.
        • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 21:45
          No sorry ale chociaż cipsko sobie mogła ogolić , nie paradować z gołymi cyckami
          przed dziećmi no i nie dawać robić sobie takich zbliżeń, bo to wcale piękne nie
          było. Po co komu taka pamiątka? CHyba po to by się pohaftować.
          • wieczna-gosia estetyka porodu ;) 23.08.04, 10:39
            Lipiec ty kompletnie nie bierzesz pod uwage ze ktos moze mieb inne poczucie
            estetyki niz ty co?
            ale sluchaj ja moze glupia jestem ale czym sie rozni porod en masse z wygolonym
            bikini (to sie tak elegancko mowi... bikini...)i w staniku tudziez bluzeczce, a
            bez ogolonego i bez bluzki? Bo dla mnie niczem wink Porod sam w sobie dla osob
            postronnych jest dosyc male estetyczny zreszta dla osob niepostronnych tez jest
            malo, ale u nich inne czynniki dzialaja, dlatego mozna powiedziec- moj porod
            byl piekny. Byl piekny ale nie estetyczny wink
            Wiekszosc porodu domoweo spedzilam w wannie czytajac ksiazke wink jak nadchodzilo
            parcie i z wanny wychodzilam to ostatnia rzecza jaka mi przyszla na mysl bylo
            odzianie czegos wink) W szpitalu rodzilam w koszulce of kors, ale szpitalne
            koszulki maja to do siebie ze obecnie panujaca dlugosc mini to wobec szpilatnej
            maxi wink)
    • koleandra Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 17:20
      To dobrze, że są tekie zdjęcia i filmy. Sama obejrzałam wszystko z
      zainteresowaniem, a jak byłam w ciąży to też chciałam zobaczyć ale nie było
      gdzie... Czasem tylko jakiś program na Discovery.
      Ja osobiście bym sobie takich zrobić nie dała.
    • kingaolsz Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 17:56
      No dobra, obejrzalam zdjecia...i uwazam, ze to cale oburzenie jest smieszne...
      A ciezarowka1 bardzo dobrze wg. mnie opisala oczekiwania lipiec, trzeba robic
      tylko zdjecia modelkom w pelnym rynsztunku makijazu wink))))))))
      Mnie sie podobalo i tyle.

      Kinga
      • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 21:46
        Nigdy w życiue nie zgodziłabym się by mój facet oglądał mnie w takim stanie.
    • bea.bea Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 18:12
      Może moje poczucie piekna jest trochę spaczone, ale jaos nie oburzaja mnie te
      zdjęcia o których piszesz.
      Dla mnie narodziny dziecka, to prawdziwy cud, i patrząc na te zdjęcia widze
      maleństwo które pcha się na ten świat, małą obklejoną , ale cudowną
      istotke...to jakbym przeżywała swój poród jeszcze raz....powiem szczerze nawet
      się wzruszyłam oglądając je...sama śmiałam sie z mojego męża , że miał
      szczęście widzieć jak rodzi się nasze dziecko, bo ja się namęczyłam i
      niewidziłam ...to niesprawiedliwesmile
      myslę że ogladając cos kazdy zobaczy to co będzie chciał, jeden , pełną krwi
      ochydną ceremonie, drugi tak jak ja drzwi do nowego świata...
      mój mąz nie filmował i nie robił zdjęc, nie wiem czy chciałabym mieć takie, ale
      jednego mi żal, że nie mam zdjęcia naszego świeżo narodzonego dziecka, takiego
      nie umytego, takiego zdziwionego z nowego miejsca, takiego mojego......

      nie oburza mnie to że ktoś chce mieć takie zdjęcia jak pokazano, jeśli odczuwa
      taką potrzebę to jego sprawa, nie one wzruszają , i myslę ze to cudowne ze cała
      rodzina uczestniczyła w powitaniu nowego członka rodziny....
      kiedy byłam w ciązy widziałam film o porodach na świecie, i w japoni ludzie
      płacili ogromne pieniądze by cała rodzina w super klinice mogła przywitać
      maluszka....
      jeśli przeanalizowac zycie kazdej z nas to pewnie znajdzie sie milion rzeczy
      które nie bądą sie innym podobały...i co z tegosmile))
      pozdrawiam
      • l.e.a Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 20:10
        A ja będą c w ciąży chcialam bardzo obejrzec takowe filmy lub zdjęcia, nigdzie
        ich nie znalazłam, niestety na baybusie tez mi sie nie otwierają. Jedno co
        wiem, poród to nie spacer w różanym ogrodzie a cierista droga pełna krwi i męki
        i wchodząc na strony gdzie wiem ,że znajduja się zdjecia z porodu mam pewność,
        że nie zobaczę pięknej, umalowanej kobiety, która szczerzy się w kierunku
        aparatu.
        • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 20:46
          l.e.a napisała:

          > A ja będą c w ciąży chcialam bardzo obejrzec takowe filmy lub zdjęcia, nigdzie
          > ich nie znalazłam,

          Dokladnie-ja mialam tak samo.A podczas ogladania "Pierwszego krzyku"
          niegdys w TVp1 bardzo sie wzruszalam...Nie twierdze,ze kazdy ma taki sam poziom wrazliwosci (ze kazdy ma sie wzruszac).Dlatego wlasnie,jak pisala l.e.a:
          >poród to nie spacer w różanym ogrodzie a ciernista droga pełna krwi i męki
          > i wchodząc na strony gdzie wiem ,że znajduja się zdjecia z porodu mam >pewność, że nie zobaczę pięknej, umalowanej kobiety, która szczerzy się w kierunku > aparatu.

          Skoro wiadomo,czego sie mozna spodziewac,to po co ogladac tego rodzaju zdjecia?
          Przeciez wiadomo,ze dzieci tuz po urodzeniu malo przypominaja sliczne,rozowe bobasy (jak to wyglada w filmach),sa czesto w mazi,glowke maja we krwi itp...
          A zblizenia...no coz,widocznie ktos mial taka potrzebe...
          A to,ze ktos je zamiescil w necie,to juz inny temat i sprawa tego kogos.
          Wkurzyly mnie te okreslenia takich ujec jako wulgarne...Dla mnie wulgarne sa pornosy,ludzie uzywajacy przeklenstw a porod to CUD narodzin...Dla mnie niemalze swietosc.I troche mi sie to gryzie i nie pasuje...
          • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 21:10
            Madelaine przypomniala mi o "Pierwszym krzyku". Bardzo lubilam ogladac ten
            program, mimo ze jeszcze wtedy moje dziecko nie bylo jeszcze w planach.
            Ogladalam bo mnie to bardzo interesowalo, jezeli byloby inaczej po co mialabym
            tracic czas na cos co mnie ... obrzydza?!?!
          • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 21:47
            Nie te zdjęcia nie były wulgarne.
            One były po prostu ohydne.
            • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 21:49
              Zawsze byłam za cesarką. A teraz to już jestem pewna że będę ją miała.
              I wolę by facet widział mój pocięty i okrwawiony brzuch niż krocze.
    • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 21:05
      Mnie rowniez nie bulwersuja takie zdjecia czy filmy. Jezeli przypuszczalabym,
      ze moga mnie zniesmaczyc to nie weszlabym na tamta strone bo tak jak juz
      wczesniej dziewczyny pisaly mialam swiadomosc tego co tam zobacze!!! Dla mnie
      jest to cud narodzin!
      • mammamija Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 22:05
        A czego ty się Lipiec spodziewałaś? Poród tak własnie wygląda...
        nie jest to obraz zbyt estetyczny...nigdy nie był. I pewnie też nie będzie...
        Na mnie te zdjęcia nie robią żadnego wrażenia. Co prawda mam za sobą trzy
        porody, więc może dlatego. A poród naturalny uważam za bardziej "estetyczny"
        niż poród przez cc.
        Te zdjecia są tam zamieszczone w celach " edukacyjnych" li i jedynie. Nie po to
        by szukać tam przeżyć estetycznych... Chcesz estetyki to obejrzyj jakiegoś
        amerykańskiego gniota...
        Mammamija
    • poleczka2 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 22:04
      Ja przez poród przeszłam i wspominam to jako bardzo pozytywne przeżycie. Mój
      syn był przepiękny gdy się urodził i wcale nie myślę tak bo zwariowałam na jego
      punkcie.
      Nie przeszkadza mi robienie zdjęć z porodu tylko ogłaszanie tego w necie uważam
      za przesadę. Dla mnie byłoby to w pewnym stopniu pogwałcenie mojej prywatności.
    • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 22:44
      A u mnie takie zdjęcia wywołują mdłości. Naprawdę. I uczucie obrzydzenia.
      Nie ma nic pięknego w widoku krwi, śluzu, bólu. Nie dorabiam sobie do tych
      obrazków żadnej ideologii, że to "cud narodzin", czy inne tego typu "bzdury".
      Wiem, że muszę przez to przejść (czeka mnie to za 3 tygodnie smile ), bo w ten
      sposób rodzą się wszystkie ssaki, w tym człowiek. I tyle.
      Robienie zdjęć krocza w porodzie i pokazywanie ich znajomym i rodzinie uważam
      za szczyt chamstwa.
      • slimak13 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 22:50
        Już wyżej pisałam, ale jeszcze raz powtórzę:
        Skoro Wam się nie podoba, to po jakie licho jedna za drugą tam włazicie i
        oglądacie? Czy to jest Wasz problem, że ktoś, gdzieś, komuś fotki robił? Nie
        rozumiem tej dyskusji. Każda miała przy porodzie tak, jak chciała, więc niech
        inni też robią po swojemu.
        Do 18lipiec: Piękne i zgrabne kobiety nie mają monopolu na rodzenie dzieci,
        więc te brzydsze też mogą. Ciekawam, kto w takiej sytuacji i pozycji wygląda
        pięknie? Zresztą nie o to tu chodzi.
        • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 22.08.04, 23:13
          brn napisala 22.08.2004 22:44 :
          >Nie ma nic pięknego w widoku krwi, śluzu, bólu. Nie dorabiam sobie do tych
          >obrazków żadnej ideologii, że to "cud narodzin", czy inne tego typu "bzdury".
          >Wiem, że muszę przez to przejść (czeka mnie to za 3 tygodnie smile ), bo w ten
          sposób rodzą się wszystkie ssaki, w tym człowiek. I tyle.

          Jak przez to przejdziesz to pogadamy,oki?
          Ciekawi mnie czy jak ujrzysz swoje dziecko i uslyszysz
          jego "pierwszy krzyk" to tez pomyslisz jak to napisalas
          >bo w ten
          >sposób rodzą się wszystkie ssaki, w tym człowiek. I tyle.

          Bo ja podczas swojego porodu przezylam misterium i cud narodzin,
          moj maz tez.Po wielu godzinach bolu i cierpienia przezylam najpiekniejsza
          chwile swojego zycia...Zreszta co ja Ci bede-sama zobaczysz.
          Wszystkim zniesmaczonym i nie tylko
          polecam filmik Misterium narodzin (nieco inne ujecie tematu):

          www.ceti.pl/~mayky/index.php?l=fotografie/galeria&g=akt
          trzeba kliknac na tytul Misterium narodzin (pod tymi aktami) po lewej stronie.
          I radze miec wlaczony glosnik,bo wazna jest muzyka.
          • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 09:10
            Misterium.....boszzz bez przesady.
            • reszka2 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 20:29
              No wiesz, lipiec, to że niektóre sprawy są absolutnie zamknięte dla twojego
              rozum(k)u, to nie znaczy że dla wszystkich...
          • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 09:36
            Madelaine - myślisz, że mi się po porodzie mózg "zlasuje" i przestawi mi się
            poczucie estetyki? Sorry, że tak ostro, ale to, co piszesz przypomina mi
            gadanie starych babć w stylu "poczekaj, jeszcze zobaczysz". Otóż NIE!
            Szanuję Twoje odczucia - ale ja mam swoje.
            Wiesz - z tymi zdjęciami z porodu to tak jak z przedstawieniem miłości: można
            ją pokazać jako parę obejmującą się na tle szumiącego morza, albo tą samą parę
            w akcie seksualnym - ze wszystkimi anatomicznymi szczegółami. Ja wolę to
            pierwsze...
            • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 10:12
              brn napisała:

              > Madelaine - myślisz, że mi się po porodzie mózg "zlasuje" i przestawi mi się
              > poczucie estetyki? Sorry, że tak ostro, ale to, co piszesz przypomina mi
              > gadanie starych babć w stylu "poczekaj, jeszcze zobaczysz".

              Sadze,ze po urodzeniu dziecka zmienisz swoja teorie pt. "spokojnie,
              przeciez tak rodza sie ssaki,zaden cud,metafizyka,wzruszenie,misterium".
              I gwarantuje Ci,ze nie bedziesz miala czasu na mysle nie o walorach esetycznych ego wydarzenia wink A juz na pewno nie przyslonia Ci calej reszty.
              I mimo,ze Cie to wkurza to ja wlasnie jak ta stara babcia po raz kolejny Ci pisze:poczekaj,jeszcze zobaczysz.wink)))
              Zreszta jak bylam mala to mialam byz zakonnica i nie miec dzieci...Teraz mam
              juz jedno i mysle o drugim...Wiele razy w zyciu sie zaperzalam,ale przekonalam sie,ze nie ma co.
              • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 20:09
                Wiesz, podziwiam Cię za tą pewność, z jaką wypowiadasz się na mój temat ani
                trochę mnie nie znając. Zapewniam Cię, że te Twoje teorie to (jak to powiedział
                pewien kamerzysta wink )... zwykłe paplanie.
                P.S. Ludzie nie są tacy sami - przyjmij do wiadomości, że mam inne poglądy niż
                Ty. Rozumiem, że teza, że "ludzie pochodzą od małp" mocno Cię oburza wink, stąd
                to Twoje upatre wmawianie mi, że to, co myślę nie ma miejsca wink.
                • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 13:26
                  Nie rozumiem co jest zlego i co tak bardzo
                  Cie irytuje w stwierdzeniu:poczekaj,jeszcze zobaczysz?

                  > P.S. Ludzie nie są tacy sami - przyjmij do wiadomości, że mam inne poglądy niż
                  > Ty.

                  Mam tylko jedno pytanie:Ja wiem,ze masz inne
                  poglady ode mnie,ale ty za to nie bardzo
                  chcesz przyjac do wiadomosci,ze te poglady moga sie
                  zmienic po urodzeniu wlasnego dziecka.Poza tym pewnosc,
                  z jaka sie wypowiadam nie znajac Ciebie pochodzi stad,
                  ze ja (w przeciwienstwie do Ciebie) wiem,ze tylko krowa
                  nie zmienia pogladow wink)) i probuje dac Ci do zrozumienia to,
                  co sie zawiera w krotkim,ale tresciwym powiedzeniu:nie mow hop
                  dopoki nie przeskoczysz wink))

                  Acha i zeby bylo jasne;nie probuje nikomu wmawiac,ze nagle
                  po urodzeniu dziecka spodobaja mu sie takie zdjecia,ze
                  bedzie na nich widzial cud narodzin itp. Bo mi sie takie
                  zdjecia tez nie podobaja.Sadze jednak,ze podczas porodu
                  pojawiaja sie pewne emocje,uczucia,o ktorych moga sie wypowiadac
                  kobitki,ktore to przezyly.Zakladanie zas z gory,ze nic takiego nie
                  ma przed czasem ("bo tak przychodza na swiat ssaki"to dla mnie
                  zwykle szczeniackie tupanie noga:bo nie i juz!

                  >Rozumiem, że teza, że "ludzie pochodzą od małp" mocno Cię oburza wink,
                  >stąd
                  > to Twoje upatre wmawianie mi, że to, co myślę nie ma miejsca wink.

                  Pudlo.Niestety nie trafilas w swej "domoroslej psychoanalizie" ;0

                  P.S.Gdybys napisala:urodzilam dziecko,nic w tym nie bylo,zadne emocje,
                  wzruszenia,zwykle pojawienie sie kolejnego ssaka na swiecie,to moje
                  wywody wink nie mialyby miejsca.Nie mam w zwyczaju gledzic komus
                  bez sensu.
                  • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 13:41
                    Nie mam w zwyczaju gledzic komus
                    > bez sensu.
                    Czyżby?
                    • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 13:47
                      Za to Ty lubisz bardzo tupac nozka.

                      I tak na koniec posluze sie cytatem z wypowiedzi melki_x,uwazam go
                      za bardzo trafny:
                      >Rozpatrywanie porodu wyłącznie pod kątem estetyki
                      >świadczy o infantylności i całkowitym braku jakichkolwiek refleksji, to
                      >nieumiejętność rozdzielenia najistotniejszych w życiu zdarzeń (narodziny,
                      >śmierć, ciąża, ciężka choroba) od tych mniej istotnych.
                      • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 13:54
                        Bardzo! wink
                        Czy ja rozpatruję poród wyłącznie pod kątem estetyki? Chyba nie pojmujesz o co
                        mi chodzi.
                        Próba obrażenia mnie (oho - jestem "prześladowana za poglądy" wink ) na nic się
                        nie zda, moja droga. Odpuść sobie - to mnie nie rusza.
                        • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:10
                          > Próba obrażenia mnie (oho - jestem "prześladowana za poglądy" wink ) na nic się
                          > nie zda, moja droga. Odpuść sobie - to mnie nie rusza.

                          Cytat odnosil sie a propos tematu,wcale nie chcialam
                          Cie obrazic.

                          >cryingoho - jestem "prześladowana za poglądy" wink ) na nic się
                          > nie zda, moja droga. Odpuść sobie - to mnie nie rusza.

                          A ja odnosze wrazenie,ze wlasnie rusza Cie i to bardzo.
                          I najwieksza hanba byloby Nawet w malym ulamku przyznanie mi
                          racji.I nie dopatruj sie tak za wszelka cene atakow personalnych,
                          bo to forum sluzy wymianie pogladow a nie bombardowaniu sie
                          zlosliwosciami.
                          Acha-nie odpowiedzialas na moje pytanie co Cie tak irytuje
                          w powiedzeniu:poczekaj,jeszcze zobaczysz.
                          • anomalia_pogodowa81 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 14:48
                            Ja ci odpowiem - zadowolona z siebie zarozumiałość.
                      • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:00
                        Madelaine zgadzam sie z Toba. Rowniez odnosze wrazenie, ze brn "tupie nogami"
                        i nie chce sluchac innych prawd poza swoimi a przeciez Ty napisalas jej tylko,
                        aby poczekala do swojego porodu z wyglaszaniem zdan typu "rodzi sie kolejny
                        ssak". Teraz juz napewno brn nie "otworzy oczu" na opinie innych, za bardzo sie
                        zacitrzewila. Mam jednak nadzieje, ze po porodzie nie bedzie traktowala swojego
                        dziecka jako kolejnego ssaka!!! Sama jestem matka i od tych zdjec w inernecie
                        bardziej bulwersuja mnie takie opinie na temat porodu i dzieci.
                        • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:22
                          Pudło Danik.
                          Nie należę do kobiet, które robią maślane oczy do dzieci w wózkach, epatują
                          swoim macierzyństwem i robią z siebie "samice" zdrabniające wszystkie
                          rzeczowniki, wpatrzone w siebie i agresywne w stosunku do wszystkiego i
                          wszystkich, którzy ośmielą się nie widzieć niczego wzniosłego w zupkach,
                          kupkach, fizjologii porodu, itd., itp.
                          Nie jestem zacietrzewioną małolatą. Po prostu irytuje mnie niezmiernie Wasze
                          paplanie. Taaak - "jeszcze jesteś sobą, ale poczekaj, po porodzie też zmienisz
                          się w jedną z nas" - musisz się zmienić, bo inaczej będziesz "wyrodną matką".
                          Chore!
                          Rozmawiałam z pediatrą, która jak ognia unikała słownictwa medycznego i
                          zdrabniała wszystko, co dało się zdrabniać. Na moją uwagę odpowiedziała, że
                          wielokrotnie spotkała się z rodzicami, którzy byli niezmiernie oburzeni, że
                          użyła sformułowania np. "kończyna górna" zamiast rączka. To jest po prostu
                          chore!
                          Tak - moje dziecko będzie ssakiem - a czym miało by być? Fizjologia porodu nie
                          jest niczym wzniosłym. Mogę się wzruszyć tym, że zobaczę dziecko - moje i męża,
                          owoc naszej miłości, ale nie będę się zachwycać fizjologią. Boże, czy to takie
                          trudne? Nie pojmujecie tej "subtelnej" różnicy?
                          • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:42
                            > Nie należę do kobiet, które robią maślane oczy do dzieci w wózkach, epatują
                            > swoim macierzyństwem i robią z siebie "samice" zdrabniające wszystkie
                            > rzeczowniki, wpatrzone w siebie i agresywne w stosunku do wszystkiego i
                            > wszystkich, którzy ośmielą się nie widzieć niczego wzniosłego w zupkach,
                            > kupkach, fizjologii porodu, itd., itp.

                            Taaak?Ja tez nie naleze.Nie wiem ile mam
                            z tego forum widzi cos wznioslego w kupkach,zupkach itp.


                            Natomiast przejmowanie sie kupkami dziecka jest
                            przed Toba,bo tak juz jest,ze wszyscy sie przejmuja i juz.
                            A te Twoje wywody na temat zdrabniania przez lekarzy naprawde mnie
                            rozbawily smile)))Juz widze jak idziesz do lekarza i mowisz:
                            pani doktor,kal mojego dziecka jest zielony a na konczynie
                            dolnej ma dziwne krostki.Sorki,ale dla mnie to jest wlasnie sztuczne
                            jakies.Nie kaze Ci paplac,bo mnie tez taka paplanina i szczebiotanie
                            raza,ale takie napuszanie sie z gory zawsze mnie bawi u ludzi.
                            Skad wiesz jak bardzo zmienisz sie Ty i twoje zycie po przyjsciu
                            dziecka na swiat.Jakie poklady czulosci w Tobie obudzi (a moze nie),na
                            ile sie zmienisz.
                            To wlasnie drazni mnie w Twoich wypowiedziach,ba sa one czystym
                            teoretyzowaniem a sugestie innych dzialaja na Ciebie jak plachta na
                            byka,malo tego,dorabiasz sobie ideologie,ze Cie ktos za poglady
                            przesladuje.Litosci!
                            Brn,powiedz mi kiedy ja Ci napisalam,ze:"jeszcze jesteś sobą, ale poczekaj, po >porodzie też zmienisz
                            > się w jedną z nas" - musisz się zmienić, bo inaczej będziesz
                            "wyrodną matką".
                            I kiedy kazalam zachwycac fizjologia porodu?????Boshe,litosci!
                            Probowalam dac Ci do zrozumienia,ze wlasnie cala ta otoczka fizjologiczna
                            jest najmniej wazna przy porodzie,bo na swiat przychodzi nowy czlowiek
                            i jest to chwila magiczna.
                            Naprawde nie mam juz sily...Pozostaje mi napisac-pogadamy za kilka miesiecy.
                          • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:42
                            wiesz, mi wydaje sie normalne ze rodzice mowią o swoim dziecku ze ma rękę ( a
                            jak jest malutkie to ma rączkę), a nie "kończynę górną", mnie razi takie
                            epatowanie "naukowym slownictwem" kiedy rozmawia sie z rodzicami o sosobie im
                            najblizszej - dziecku... wiadomo ze we wszystkim mozna przegiąć, ale zeby
                            oczekiwac "konczyny gornej"?
                          • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 15:04
                            brn napisała:

                            > Tak - moje dziecko będzie ssakiem - a czym miało by być? Fizjologia porodu
                            nie
                            > jest niczym wzniosłym. Mogę się wzruszyć tym, że zobaczę dziecko - moje i
                            męża,
                            >
                            > owoc naszej miłości, ale nie będę się zachwycać fizjologią. Boże, czy to
                            takie
                            > trudne? Nie pojmujecie tej "subtelnej" różnicy?

                            A widzisz, sama napisalas, ze mozesz sie wzruszyc i najprawdopodobniej tak
                            bedzie, czego ci zycze.
                            Fizjologia porodu nie musi byc dla wszystkich wzniosla chwila, o czym moga
                            swiadczyc depresje poporodowe.
                            Zagladac do innych wozkow i zachwycac sie innymi dziecmi tez nie musisz aby
                            czuc sie idealna matka.
                            Reszte opisala Ci Madelaine i jezeli tylko sprobujesz przeczytac jej posty bez
                            zbednych negatywnych emocji zobaczysz, ze ma racje, bo ona do niczego Cie nie
                            zmusza.
                            Jeszcze co do tych konczyn gornych to mam nadzieje, ze zartowalas. Wyobraz
                            sobie, ze jestes/bedziesz ze swoim dzieckiem na placu zabaw i wolasz je: "Ssaku
                            chodz do mnie i pokaz co zrobiles sobie w gorna konczyne". To tak dla zartu,
                            mam nadzieje, ze Cie troche rozbawil. Nie bierz wszystkiego zbyt powaznie!
                            • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 15:22
                              "Ssaku
                              >
                              > chodz do mnie i pokaz co zrobiles sobie w gorna konczyne".

                              smile)))) Ale sie usmialam!
                              • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 09:40
                                Madelaine, Danik - jesteście żałosne. Bardzo Wam współczuję.
                                • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 09:55
                                  Najprościej jest coś przeinaczyć, ośmieszyć. Cisną mi się na usta mało
                                  cenzuralne słowa pod waszym adresem, ale ciąża nauczyła mnie, że spotkam na
                                  swojej drodze jeszcze wielu "oszołomów". Niektórzy rodzice są tacy prymitywni...
                                  Swoich odczuć, poglądów nie zmienię, bo to oznaczałoby dla mnie zniżenie się do
                                  pewnego poziomu - dla mnie nie do zaakceptowania.
                              • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 10:04
                                Madelaine - twój lekarz pewnie nie mówił ci, gdy byłaś w ciąży, że "płód jest w
                                położeniu podłużnym główkowym", tylko, że "dzieciątko ma główkę odwróconą do
                                dołu brzuszka".
                                • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 10:21
                                  Oj brn...Czy ty nie potrafisz sie usmiechnac?
                                  Mam rozumiec,ze to bluzganie na temat prymitywnych rodzicow
                                  bylo skiero wane do mnie i danik1?
                                  Dziewczyno,wyluzuj!!!!Strasznie jestes spieta i dookola weszysz
                                  spiski.

                                  > Madelaine - twój lekarz pewnie nie mówił ci, gdy byłaś w ciąży, że "płód jest w
                                  >
                                  > położeniu podłużnym główkowym", tylko, że "dzieciątko ma główkę odwróconą do
                                  > dołu brzuszka".

                                  Gwoli scislosci moj lekarz uzywal slow:dzidzius,dziecko.I ja nie widze w tym
                                  nic zlego.
                                  A co Cie razi w zdaniu:"dzieciątko ma główkę odwróconą do
                                  dołu brzuszka".Czy Ty do ojca dziecka mowisz:plod mnie kopnal,pod zebrami mam jego konczyny gorne,czy naprawde
                                  myslisz o swoim dziecku uzywajac terminologii medycznej?
                                  Jesli nawet tak jest,to Twoja sprawa.Nie mam zamiaru linczowac Cie za to,ze myslisz inaczej.
                                  Ale ubawilas mnie swoimi postami.Naprawde.Zwlaszcza Twoja zacieklosc jest
                                  smieszna.I powstrzymaj sie od obelg skierowanych do innych,bo dla wielu
                                  Twoje poglady sa dziwne a nikt Cie tu nie wyzywa.
                                  Zycze Ci wiecej usmiechu.

                                  Rozbawiona wink)) Madelaine.
                                  • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 15:30
                                    Tak Madelaine - to było do Ciebie. Bardzo chciałam, żebyś się od...czepiła i
                                    przestała "naprawiać" innych, a zaczęła od siebie.
                                    Jesteś prymitywna - bardzo chciałaś to usłyszeć, prawda?
                                    Dobrego humoru.
                                    • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 16:55
                                      W Twoim mniemaniu brn to ja i Madelaine jestesmy prymitywne, bo odnosimy sie do
                                      swoich dzieci z czuloscia a nie nazywamy je ssakami tak jak Ty to robisz, no
                                      coz, moge tylko napisac, ze mnie juz nawet nie smieszysz. Zal mi Cie, tak zyc
                                      bez emocji.
                                      • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 26.08.04, 16:14
                                        Bo-że! Danik!
                                        No nie, nad Twoją głupotą nie będę się litować.
                                        Naprawdę myślisz, że do dzieci mówię per "ssaku"? Jesteś blondynką (przepraszam
                                        wszystkie inteligentne blondynki)?
                                        Czy masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
                                        No to ja już wymiękam. Co ja się będę produkować...
                                        • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 08:59
                                          brn napisała:

                                          > Bo-że! Danik!
                                          > No nie, nad Twoją głupotą nie będę się litować.
                                          > Naprawdę myślisz, że do dzieci mówię per "ssaku"? Jesteś blondynką
                                          (przepraszam
                                          >
                                          > wszystkie inteligentne blondynki)?
                                          > Czy masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
                                          > No to ja już wymiękam. Co ja się będę produkować...

                                          O stanie umyslu twojego czy mojego nie bede tu dyskutowac! Nie znize sie do
                                          twojego poziomu!

                                          Tak naprawde mysle, ze mowisz do (i o) dziecku per ssaku. Stac cie na to! Tak
                                          wnioskuje z twoich postow. Gdyz w odroznieniu od ciebie reszta matek mowi, ze
                                          rodza dzieci a nie ssaki!!!

                                          Drastyczne!!! Jezeli jestes wrazliwa nie czytaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                          Ja mowie do mojego i o moim dziecku: Dzieciatko, Syneczku, Skarbeczku...
                                          Co do jego budowy fizjologicznej to ma on: raczki, nozki, brzuszek, glowke...
                                          • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 29.08.04, 10:43
                                            > Tak naprawde mysle, ze mowisz do (i o) dziecku per ssaku. Stac cie na to!
                                            ???
                                            WOW!!!
                                    • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 17:08
                                      Humor nadal mi dopisuje smile)))
                                      Mam sie swietnie smile)))
                                      A z tego,co napisalas wczesniej i teraz
                                      mam niesaaamowity ubaw.Buahahahaha.


                                      Tym razem zycze Ci wiecej kultury osobistej.
                                      Bo masz z nia na bakier.Na tym koncze i nie zamierzam
                                      z toba dyskutowac dalej,bo nie cierpie zalosnych
                                      pyskowek.

                                      P.S.I nadal zycze wiecej humoru,bo straszna z ciebie j e d z a.
                                      • madelaine6 Ups,zapomnialam jeszcze dodac 25.08.04, 17:13
                                        ze to bylo do rozwscieczonej brn hi hi hi

                                        Pozdrawiam,ubawiona po pachy Madelaine.
                                      • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 26.08.04, 16:18
                                        > P.S.I nadal zycze wiecej humoru,bo straszna z ciebie j e d z a.
                                        >
                                        A dziękuję smile. Nota bene - za to mi płacą smile.
                                        I vice versa smile.
                                      • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 26.08.04, 23:53
                                        Madelaine - chciałam ci napisać kilka słów na "good bye".
                                        Otóż ten twój "dobry humor" to nic innego, jak tylko szydzenie z kogoś, kto ma
                                        poglądy inne od twoich.
                                        Nie potrafisz tego zaapkceptować (nie wnikam w powody), więc co robisz? -
                                        uciekasz się do bardzo niskich metod (stąd napisałam, że jesteś prymitywna).
                                        Wiesz, prości ludzie jak czegoś nie rozumieją, to zwykle wyolbrzymiają czyjąś
                                        wypowiedź i po prostu sobie szydzą. Ty to robisz.
                                        I nie zarzucaj mi braku kultury, bo sama kulturą osobistą nie grzeszysz.
                                        Życzę ci dalszego samozadowolenia i... mam nadzieję, że twoje otoczenie ma o
                                        tobie pozytywne zdanie wink.
                                        • madelaine6 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 00:36
                                          Bosheee,jak ty to zrobilas?
                                          Rozgryzlas mnie!A ja sie tak ukrywalam!

                                          Ty za to jestes wybitnie wyedukowana- w swoich ostatnich
                                          kilku postach ciagle na kogos bluzgasz:to ty mnie wyzywalas,
                                          pisalas,zebym sie od...czepila (mimo tych trzech kropek
                                          domyslilam sie jakiego slowa chcialas uzyc wyobraz sobie),
                                          Dlatego tez jestes smieszna i zalosna.Jesli ja-prymitywna i prosta osoba
                                          mam sie wspinac na ten twoj "wysoki poziom" to dziekuje...
                                          Wole zostac tu,gdzie jestem.

                                          Acha-jestes podrecznikowym przykladem analfabetyzmu funkcjonalnego-
                                          -pokaz mi miejsce,w ktorym szydze z twoich pogladow?
                                          Przeanalizuj sobie moje odpowiedzi-te poczatkowe,ktore
                                          cie tak rozwscieczyly.
                                          Tak naprawde to nigdzie nie napisalam jak ciebie oceniam,
                                          jaka matka bedziesz ani nic z tych rzeczy,zachowalam to w swej
                                          prostocie dla siebie.Bo to twoja
                                          sprawa.Zwisa mi to.

                                          A o twoim poziomie (i kulturze osobistej)najlepiej swiadczy
                                          fakt,ze najpierw dowalilas danik na ostatniej stronie-ze "swieta"
                                          sie odezwala (w ogole coz to za gornolotna i wywazona uwaga)-za
                                          zupelnie niewinny zart (no ale ty nie rozumiesz zartow,niestety)
                                          a pozniej rzucasz sie na mnie.

                                          I juz zupelnie na koniec-mam ochote skasowac swoj post,ale zostawie
                                          go jednak-zebys miala czarno na bialym napisane,ze twoje poglady
                                          nie sa przyczyna tej pyskowki (boshe,jak ja tego nienawidze),ale
                                          TWOJA REAKCJA na moje wczesniejsze,spokojne i wywazone odpowiedzi,
                                          majace na celu kulturalna i mila wymiane pogladow.

                                          Mam nadzieje,ze nie wyprodukujesz juz nic nowego,bo juz naprawde
                                          mam dosc...Wspinanie sie na twoj poziom jest meczace.
                                          • brn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 29.08.04, 10:46
                                            na kogoś? na Ciebie...

                                            spokojne i wyważone odpowiedzi? smile

                                            "Wspinanie sie na twoj poziom jest meczace."
                                            Proponowałam Ci, żebyś sobie odpuściła - już kilka postów temu wink.

          • bea.bea Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 10:22
            oj oj...ja juz i tak mam strasznie zdezelowaną klawiature, a ty jeszcze
            powodujesz ze zalewam ją łazami...bo kiedy oglądam takie zdjęcie to strasznie
            sie wzruszam.....
            no cóz mozna pożałować tylko tych pań, które w porodzie widzą krocze, krew,
            itp....ja przeszłam przez to również i mam inne wspomnienia...myślę że właśnie
            ty madelaine6 właśnie to zrozumiesz....pozdrawiam cie cieplutko, piękny film smile)
            • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 10:26
              Mogła się chociaż ogolić...
              • bea.bea Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 10:28
                nie wszystkim...facetom podobają sie ogolone cipki !!
                zapraszam na plaże w trójmieście, tam co niektórym panom wyłażą włosy spod
                koktiumów...to jest ochyda smile
              • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 18:31
                18lipiec napisała:

                > Mogła się chociaż ogolić...

                Ty z pewnoscia zaplanujesz sobie porod co do sekundy, tak wiec na krotko przed
                prysznic, koniecznie depilacja ( nie tylko lona), moze nawet skusisz sie na
                makijaz! A fryzjera bedziesz zalatwiala? O dopiero bedzie porod laski, zleca
                sie chyba wszyscy fotoreporterzy!

                A tak na serio to kobieta ma duuuuuzy brzuch na krotko przed porodem, na pewno
                to wiesz, a z takim balastem raczej trudno sie depilowac miedzy nogami. Jest
                jeszcze maz, ktory oczywiscie moze sluzyc pomoca, tylko po co???
    • evee1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 02:35
      Lipiec napisala:
      > Nigdy w życiue nie zgodziłabym się by mój facet oglądał mnie w takim stanie.
      To znaczy, ze albo nie planujesz porodu naturalnego, albo w ogole twoj facet
      bedzie nieobecny przy porodzie. Nie da sie zaplanowac ladnego porodu. moze
      lepije zaakceptowac, ze nie rozwaza sie tego w takich samych kategoriach
      estetcznych jak Miss Polonia.
      Moj pierwszy porod byl w porzadku, troche wod, troche krwi, ale drugi to byla
      jatka z wszelkimi atrakcjami. Ale tego nigdy PRZED porodem nie jestes w stanie
      przewidziec i planowac sie po prostu nie da.
      • musiaarusia DO MADELAINE6 23.08.04, 08:20
        Łzy lecą mi ciurkiem. Dziękuję kochana za link.
        Aga
        • dyrgosia Re: DO MADELAINE6 23.08.04, 08:37
          To jest PIĘKNE......
          Popłakałam się jak dziecko, a przy porodach pracowałam na codzień. Wszystko
          można pokazać artystycznie, albo "od kuchni".
    • adzia_a Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 08:32
      Je się tam zgadzam ze Slimakiem, nigdy nie mogłam pojąć, po co ludziska wchodzą
      na strony, na których wiedzą, co zobaczą, a mimo to pcha ich tam jakaś
      masochistyczna ciągota wink))

      A tak poza tym, to ja przepraszam, ale chyba każdy ma swoje granice intymności,
      i mnie np. nie odpowiada oglądanie porno z facetem, do czego wiele osób się z
      upodobaniem przyznaje, no i co? Mam zakładać wątki i się publicznie dziwić, po
      co inni to robią, skoro MNIE się to nie podoba?

      Drastyczne, nie drastyczne, ale chyba ta para miała to przemyślane, na ile mogą
      sobie pozwolić i czy ich to nie zniechęci.

      > I nigdy nie uwierzę że kobieta ,ta która była akurat na zdjęciach -dość
      > młoda, ale o okropnie obrośniętym kroczu, z obwisłymi gołymi piersiami może
      > być piękna.
      > A mąż robiący zdjęcia z odległości 10 cm od jej krocza ...mądry.

      A ja uwierzę. Ja też będę miałą kiedyś obwisłe piersi. Ty też. I jeśli wtedy
      Twój facet będzie miał o to pretensje, powie, że nie jesteś juz atrakcyjna - to
      przypomnij sobie Twoje własne słowa.
    • weronikarb Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 09:34
      Nie ogladalam tych zdjec ani nie przeczytalam wszystkich postow, byc moze sie
      powtorze. MOIM zdaniem tez nie widze nic normalnego w tego typu zdjeciach jakie
      opisujesz lipiec. Byc moze jestem dziwolągiem, ale nawet nie prosilam meza aby
      byl ze mna w trakcie porodu (choc wyszla z tego cc) nie wyobrazam sobie aby maz
      mial ogladac mnie w takim stanie. Fakt byl ciekawy jak to jest, jednak mogl
      siegnac do odpowiedniej lektury. Nie czulabym komfortu gdyby uczestniczyl ze
      mna maz smile A tym bardziej jakby byly z tego zdjecia tego typu. Nie mowie o
      zdjeciach matki z dzieckiem juz w ramionach czy przecinanie pepowiny przez ojca
      ale to sa zdjecia bardziej slodkie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja