Wiecie co ,,,to już przesada.

    • bea.bea Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 09:54
      Przyszło mi jeszcze pare rzeczy do głowy...
      po pierwsze piszą niektóre panie , że krocze przy porodzie jest
      ochydne...ok..piekne nie jest, ale czy normalnie to jakiś cud?
      przeciez nie wstydzicie sie pokazywac go ty samym facetom , w chwilach
      intymnych.
      mnie sie nie podoba naga rozkraczona kobieta.
      po drugie poród to obrzydlistwo...
      a przewijacie swoje dzieci i nie raz rece mamcie umazane w kupie, a czasem nie
      tylko rece i co tego sie nie brzydzicie....
      i nikt nie dyskutuje na temat tych ochydnych czynności...
      niby drobna róznica ...kupa mojego dziecka , albo kupa np. ( wpisz kogo chcesz)

      poczucie estetyki , tak jak wiele innych rzeczy uzaleznione jest od punktu w
      którym aktualnie sie znajdyjemy...

      mozna równiez dyskutowac o zdjęciach zpogrzebów, czy zapitych gości z
      imprez ..też nic ciekawego do oglądania...
      ja wole porody smile
      • wieczna-gosia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 11:12
        po pierwsze piszą niektóre panie , że krocze przy porodzie jest
        > ochydne...ok..piekne nie jest, ale czy normalnie to jakiś cud?

        Pare dni temu ogladalam dokument o obrzezywaniu dziewczynek w Somalii. Otoz
        obrzezuje sie je dlatego ze krocze z lechtaczka jest obrzydliwe.

        A tak poza tym. Nie ogladama tych zdjec bo wiem czego sie spodziwac wink
        Pieknie to to nie jest. Krwawe mieso sterczy fuj. Nie mam potrzeby ogladania
        cudzych porodow, chcociaz jak juz mowilam poprosilam o lustro w czasie porodu,
        macalam pepowne wink ogladalam lozysko itd. Krocza nie ogolilam przeprosze
        meza wink ze narazilam go na tak nieestetyczne widoki wink gola baba, z kroczem,
        cyckami i w ciazy w dodatku i jeszcze porod krew i lozysko wink i tak razy 5 wink

        nie rozumiem az takiego wystawiania swojej intymnosci na widok publiczny, ale z
        drugiej strony- ktos to musi robic wink
        Jesli chodzi o studentow to lezalam na solcu 2 tygodnie i napisze to glosno-
        STUDENCI BYLI WSPANIALI. Starali sie byli opiekunczy, pomocni, domyslni, a
        jednoczesnie dyskretni, nienarzucali sie ze swoim towarzystwem, cud miod.
        Rodzilam ciemna noca w pustej porodowce bbylo super hiper intymnie, ale
        powiedzialam mojemu mezxowi zanim wiedzialam ze bede rodzic ciemna noca itd, ze
        na obecnosc dwojki studentow sie zgodze jesli mnie poprosza i chce zeby on sie
        zgodzil. Czyli w pewnym sensie tez jestem ekshibicjonistka wink na kims sie musza
        nauczyc wink Taki film jest dobrym wstepem wink

        Nie twierdze ze lipiec jak zajdzie w ciaze to zobaczy wink
        byc moze nic nie zobaczy wink
        Ale to ze ona nie zobaczy w tym nic pieknego, to nie znaczy ze ja nie moge w
        tym pikna widziec no nie?
        To chyba fajnie ze sie roznimy wink)
        • ciezarowka1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:14
          Lipiec, powiedz mi drogie dziecko, czy to jest w ogóle normalne, żeby kobieta
          grubsza, bądź starsza, bądź niewydepilowana, z oklapłym biustem, bądź z brakiem
          górnej dwójki miała kogoś, kto ją kocha, kto w życiu jej by nie zamienił na
          żadnego kształtnego wieszaka, który w głowie ma równie puściutko, jak te, którym
          wydaje się, że mają monopol na prawdę, głosząc to na forum.?
          A czy normalne jest, że czasem mój mąż staje na przeciwko mojego nie zawsze
          wydepilowanego krocza? I jakoś brak u niego odruchu wymiotnego, lub problemów z
          potencją?

          Mojej siostrze i dwóm moim przyjaciółkom mężowie, jako osoby im najbliższe
          pomagali swym kobietom dochodzić do siebie po porodzie, masowali, płukali,
          smarowali, wietrzyli ich poranione krocze, które daleko od Twego poczucia
          estetyki odbiegały.
          Czy to normalne?
          Tak się jakoś składa, że dziecko wychodzi na świat przez krocze, które po coś
          obrasta. Jak chce się mieć dziecko na zdjęciu w momencie wyjścia, nie da się
          tego uwiecznić bez krocza.
          Ciągle pytasz po co?
          Takie zbliżenia, no po co?
          No zastanów się po co, bo nie chce mi się powtarzać.
          Nie potrafię Cię zrozumieć, chociaż i tak wiem, ze jest to ostatnia rzecz, na
          której może Ci zależeć gdy wyjeżdżasz z takimi opiniami, broniąc komukolwiek
          mieć własną.

          Myślę, że Twoje dojście do pewnych oczywistości zajmie wiele jeszcze czasu, a
          przebudzenie będzie drastyczne.

          Powiedz jeszcze po co takie wątki na emamie?
          Czy nie ma dla Ciebie miejsca w sieci?
          Nie możesz sobie pogadać wśród bezdzietnych koleżanek, które bez zwątpienia Cię
          zrozumieją?
          Co miałaś na celu proponując taki wątek AKURAT TUTAJ?
          Nie wiesz, że tutaj większość kobiet nie ma pojęcia o co chodzi takiemu lipcowi,
          który widzi zgrozę w naturalnym procesie narodzin, procesie, za który nie jedna
          oddałaby własne życie, a Ty tu z estetyką wychodzisz?
          Żal mi Cię. Do dojrzałości Ci jeszcze bardzo daleko.
          • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:39
            "Lipiec, powiedz mi drogie dziecko, czy to jest w ogóle normalne, żeby kobieta
            grubsza, bądź starsza, bądź niewydepilowana, z oklapłym biustem, bądź z brakiem
            górnej dwójki miała kogoś, kto ją kocha, kto w życiu jej by nie zamienił na
            żadnego kształtnego wieszaka, który w głowie ma równie puściutko, jak te, którym
            wydaje się, że mają monopol na prawdę, głosząc to na forum.?
            A czy normalne jest, że czasem mój mąż staje na przeciwko mojego nie zawsze
            wydepilowanego krocza? I jakoś brak u niego odruchu wymiotnego, lub problemów z
            potencją?"

            Nie chodzi o to czy ta kobieta ma męża i jest dla niego ładna.
            Ale na boga, czy mam rozumieć że skoro mam męża i mi slubował to MUSI widzieć
            moje rodzące krocze, do tego obrośnięte jak gąszcz? Musi ? Nie, nie musi. Ja
            bym nie pokazała. Dla mnie np. nie jest to oczywiste że on musi to oglądac,
            fotografować itp.


            "Mojej siostrze i dwóm moim przyjaciółkom mężowie, jako osoby im najbliższe
            pomagali swym kobietom dochodzić do siebie po porodzie, masowali, płukali,
            smarowali, wietrzyli ich poranione krocze, które daleko od Twego poczucia
            estetyki odbiegały.
            Czy to normalne?
            Tak się jakoś składa, że dziecko wychodzi na świat przez krocze, które po coś
            obrasta. Jak chce się mieć dziecko na zdjęciu w momencie wyjścia, nie da się
            tego uwiecznić bez krocza.
            Ciągle pytasz po co?
            Takie zbliżenia, no po co?
            No zastanów się po co, bo nie chce mi się powtarzać.
            Nie potrafię Cię zrozumieć, chociaż i tak wiem, ze jest to ostatnia rzecz, na
            której może Ci zależeć gdy wyjeżdżasz z takimi opiniami, broniąc komukolwiek
            mieć własną.

            Myślę, że Twoje dojście do pewnych oczywistości zajmie wiele jeszcze czasu, a
            przebudzenie będzie drastyczne.

            Powiedz jeszcze po co takie wątki na emamie?
            Czy nie ma dla Ciebie miejsca w sieci?
            Nie możesz sobie pogadać wśród bezdzietnych koleżanek, które bez zwątpienia Cię
            zrozumieją?
            Co miałaś na celu proponując taki wątek AKURAT TUTAJ?"


            A gdzie go miałam zaproponowac? Głupie pytania powyżej - pomijam.


            "Nie wiesz, że tutaj większość kobiet nie ma pojęcia o co chodzi takiemu
            lipcowi,
            który widzi zgrozę w naturalnym procesie narodzin, procesie, za który nie jedna
            oddałaby własne życie, a Ty tu z estetyką wychodzisz?
            Żal mi Cię. Do dojrzałości Ci jeszcze bardzo daleko."

            Nie musisz mnie żałować.
            Nic żałosnego we mnie nie ma oprócz tego że nie uznaję porodów rodzinnych i
            zbliżeń krocza podczas porodu i nie lubię dzieci. Skoto uważasz to za żałosne-
            Twój problem. Co do mojej dojrzalości- nie dojrzałam to prawda, ale mam jeszcze
            na to czas.
            • adzia_a Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:43
              18lipiec napisała:

              > Ale na boga, czy mam rozumieć że skoro mam męża i mi slubował to MUSI widzieć
              > moje rodzące krocze, do tego obrośnięte jak gąszcz? Musi ? Nie, nie musi. Ja
              > bym nie pokazała. Dla mnie np. nie jest to oczywiste że on musi to oglądac,
              > fotografować itp.

              Po pierwsze, to na jakiego boga, skoro boga nie ma wink))))))))) A po drugie -
              gdzie tu jest powiedziane, że facet cokolwiek MUSI? Czy na tej stronie tak
              piszą (nie wiem, bo nie wchodziłam)? O co CI w ogóle chodzi? Twój facet nie
              chce i git, a jej facet widocznie chciał, czy Ty nie widzisz różnicy między
              musi i może? Ty byś nie pokazała, a ona tak, czy to tak trudno zrozumieć, że są
              na świecie ludzie, którzy robią co innego niż Ty?
              • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:44
                Po pierwsze, to na jakiego boga, skoro boga nie ma wink))))))))) A po drugie -
                gdzie tu jest powiedziane, że facet cokolwiek MUSI? Czy na tej stronie tak
                piszą (nie wiem, bo nie wchodziłam)? O co CI w ogóle chodzi? Twój facet nie
                chce i git, a jej facet widocznie chciał, czy Ty nie widzisz różnicy między
                musi i może? Ty byś nie pokazała, a ona tak, czy to tak trudno zrozumieć, że są
                na świecie ludzie, którzy robią co innego niż Ty?

                Mój facet chce, ale ja nie chcę, dziwna jestem co ?
                • adzia_a Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:47
                  Nie jesteś dziwna, czemu tak uważasz?

                  Ta na filmie też nie jest dziwna.

                  Otwórz umysł trochę szerzej, a zobaczysz, że są na świecie ludzie zyjący
                  inaczej niż Ty, i niekoniecznie oznacza to, że coś Ci narzucają. I że
                  bynajmniej nie jesteś aż takim oryginałem, za jakiego się najwyraźniej
                  uważasz wink))))
                  • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:50
                    Nie uważam się za orygniała, bo poza paroma odrębymi poglądami od większości
                    jestem całkiem normalna.
                    • adzia_a Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:55
                      Lipiec, KAŻDY ma parę poglądów odbiegających od większości, uwierz mi wink)) I
                      nie znaczy to, że jest dziwny, nienormalny, czy oryginalny. ja mam tego na
                      pęczki, od początku istnienia edziecka i jakoś chyba nigdy się z nikim nie
                      pokłóciłam - może to nie kwestia odmiennych poglądów, tylko sposobu ich
                      wyrażania?

                      Aha, wiesz co - taka drobna sugestia, mogłabyś sobie włączyć w profilu, żeby
                      przy cytowaniu pojawiał CI się znaczek >
                      bo nie wiadomo czasem, który tekst jest Twój, a który cytat wink))
                    • melka_x Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 13:06
                      18lipiec napisała:

                      > Nie uważam się za orygniała, bo poza paroma odrębymi poglądami od większości
                      > jestem całkiem normalna.

                      Chyba nie mówisz o poglądach prezentowanych na e-dziecku? Bo ja bym
                      powiedziała, że Twoje posty są reprezentatywne dla całkiem sporej częsci,
                      typowe i przewidywalnesmile)). I nie silę się tu nawet na cień złośliwości, po
                      prostu stwierdzam fakt.
                      • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 13:11
                        No i dobrze.
                • mamania Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 21:18
                  18lipiec napisała:

                  > Mój facet chce, ale ja nie chcę, dziwna jestem co ?
                  >
                  >

                  ty jestes biedactwo chora i z obsesja, a nie dziwna
                  czy ja dobrze zrozumialam, ze ze swieza podrywka roztrzasasz kwestie jego
                  obecnosci przy twoim porodzie? boszzz, ktorego nie ma, czy sprawa golenia
                  twojego krocza byla omawiana na pierwszej czy na drugiej randce?

                  az chce sie napisac ... to jakas przesada

                  smiac sie czy plakac? serio szkoda mi cie
                  • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 07:33
                    ty jestes biedactwo chora i z obsesja, a nie dziwna
                    czy ja dobrze zrozumialam, ze ze swieza podrywka roztrzasasz kwestie jego
                    obecnosci przy twoim porodzie? boszzz, ktorego nie ma, czy sprawa golenia
                    twojego krocza byla omawiana na pierwszej czy na drugiej randce?

                    az chce sie napisac ... to jakas przesada

                    smiac sie czy plakac? serio szkoda mi cie



                    Ach jak Ty nie możesz mnie ścierpieć. Ach!
                    Tak właśnie, rozmawiałam już ze świeżym podrywem o tym.
                    I świeży podryw jest jak najbardziej chętny do zrobienia mi dziecka i
                    wychowywania go ze mną.
                    Co do golenia krocza też się świezy podryw deklaruje, jednak że krocze golę
                    regularnie więc nie sądzę bym obrosła kiedykolwiek jak tamta pani na zdjęciu.
                    • edytkus Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 07:54
                      18lipiec napisała:

                      > krocze golę
                      > regularnie więc nie sądzę bym obrosła kiedykolwiek jak tamta pani na zdjęciu.

                      Oj Lipiec Lipiec, jeszcze tyle doswiadczen przed Toba surprised Bynajmniej nie twierdze ze bedziesz rodzic
                      obrosnieta, ale kto wie? Zrob eksperyment: ogromnego arbuza w calosci umiesc pod biustem (nie
                      wiem przyklej go moze szeroka tasma pod obcislym topem zeby nie wypadl wink) i z takim balastem
                      sprobuj ogolic krocze, albo same nogi smile) Do tego wyobraz sobie ze od stania dluzszego niz dziesiec
                      minut bola Cie nogi, jest srodek upalnego lata i omdlewasz pod prysznicem, a do tego skurcze bola
                      jak ch..., i wlasnie odeszly Ci wody! Tylko nie oszukuj!!! I koniecznie napisz jak Ci poszlo!!!
                      • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 08:16
                        To facet tego nie może zrobić???????
                        • ciezarowka1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 09:51
                          18lipiec napisała:

                          > To facet tego nie może zrobić???????
                          >

                          No chyba żartujesz?
                          Do wygolenia krocza potrzebna jest co najmniej taka od niego odległość, jak przy
                          tych zdjęciach od obiektywu do krocza.
                          I dasz facetowi do obejrzenia obrośniętą?
                          Nosz przecież się pohaftuje!
                          • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 10:23
                            No chyba żartujesz?
                            Do wygolenia krocza potrzebna jest co najmniej taka od niego odległość, jak przy
                            tych zdjęciach od obiektywu do krocza.
                            I dasz facetowi do obejrzenia obrośniętą?
                            Nosz przecież się pohaftuje!


                            Jezu dziewczyno czy tak cięzko pomyśleć że dopóki można samemu to można robić
                            to trzeba regularnie, a potem może robić to facet też regularnie????
                            I w ten sposób nigdy nie będzie obrośnięta!!!!! Wystarczy nie dopuszczać ,a
                            raczej nie zapuszczać gąszczu!
                            Jak można tak o siebie nie zadbać by owłosienie łonowe było tak bujne i
                            zachodziło na strefe bikini i prawie że uda? Możesz mi to wyjasnić?
                            • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 13:50
                              > Jak można tak o siebie nie zadbać by owłosienie łonowe było tak bujne i
                              > zachodziło na strefe bikini i prawie że uda? Możesz mi to wyjasnić?

                              aa, to bardzo proste - nie uzywasz maszynki i pozwalasz włoskom rosnąć.
                              przynajmniej nie wkurwiajom jak odrastajom. i nie wiem czy to jest kwestia
                              zadbania/nie zadbania. niektorzy tak po prostu wolą (powiedzmy ze faceta nie
                              kreci widok łona jak u 10-ciolatki). kwestia osobistych preferencji. a nie
                              zaraz niezadbana
                              • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 13:56
                                Nie mówię tu o całkowitym goleniu ale wybacz...na linii bikini i na udach TO
                                JEST ZANIEDBANIE.
                                • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:12
                                  co to w takim razie jest "bikini"? zaniedbanie? dlaczego? nieogolone łydy to
                                  tez zaniedbanie? a ja wole. tak naturalnie. i facet woli tak. wienc w czym
                                  problem?
                                  • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:17
                                    W niczym. Po prostu ohydztwo.
                                    • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:20
                                      wiesz mi tyłek i krocze ogólnie wydaje sie nie szczególne, ale nie powiem ze
                                      ohydzwto, bo osoba ktorą kocham najbardziej twierdzi ze to jest pikne i potrafi
                                      siedziec i sie zachwycac
                            • slimak13 Re: Do lipiec18 24.08.04, 17:08
                              Wiesz co, lipiec, Ty już sobie dbaj o te swoje włosy na łonie, i zrozum, że
                              ludzie miewają inne priorytety. Niech każdy poświęca się temu, co dla niego
                              najcenniejsze. Jednych zajmuje literatura, innych sport, więc ciebie ma prawo
                              zajmowac własna fryzura na łonie. Każdemu według potrzeb!!!!
            • katarzyna.br Re: nie rozumiem tej dyskusji 23.08.04, 19:13
              Naprawdę nie wiem o co chodzi Paniom, które się oburzają na autorkę wątku,
              która pisała jedynie o estetyce zbyt dokładnych zdjęć. Przecież takim
              stwierdzeniem nie podważa ona tego jakim przeżyciem i wartością dla kobiety
              jest poród. I co to ma do rzeczy że sama nie rodziła i nie lubi dzieci. Każecie
              się innym zachwycać rodzącym kroczem??? No niestety widok nie jest ładny - to
              wszystkie możemy stwierdzić, ale przecież wiemy wszytkie że o nie estetykę w
              tym wszystkim chodzi.

              Pozdrawiam
          • slimak13 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 17:43
            Ciężarówka1, rzuciłas mnie na kolana!!! Brawo!!
        • wieczna-gosia nie to ladne co ladne.... 25.08.04, 07:51
          lecz co sie kumu podoba.
          Ktos ma taka sygnaturke.
          Dolozylabym do tego de gustibus non disputandum wink)))))


          I jakby mnie ktos oswiecil w kwestii po co wchodzic tam gdzie jak byki stoja
          takie ostrzezenia ze tresci sa tam drastyczne (bo wszak nieestetyczne) to bede
          wdzeczna wink)

          A abybusowi nalezy [rzeslac maile ze zamiast ogolnikowego pitu pitu powinien
          napisac UWAGA OBROSNIETE KROCZE

          nieobrosniete krocze w czasie porodu to poezja wink)

          kobiety wy chyba normalnie przestoje w pracy macie bo ja nie mam czasu
          przeczytac tego w calosci wink)))) mam nadzieje ze grzeczne bylyscie i nikt nie
          naklal wink)
    • judytak Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:02
      filmy/zdjęć nie oglądałam

      osobiście traktuję takie zdjęcia / filmy tak: raz kiedyś poogladałam, bo
      chciałam zobaczyć, czego się spodziewać
      a dalej, to mnie nie ciekawią, ja już swoje wiem
      obrzydzenia żadnego nie czuję, zachwytu też nie

      dla mnie dobrze jest, jeśli przy porodzie są obecni ludzie, którzy mają czym
      się zająć, a oni robią swoje, a nie zdjęcia pstrykają...
      w ogóle moim zdaniem robienie zdjęć przez zainteresowanych w momentach, które
      powinny przeżywać, przeszkadza w tym przeżywaniu :o)

      jakoś tego typu pamiątki nie są mi do niczego potrzebne...

      w celach naukowych (do podręcznika itp.) pozwoliłabym sobie zdjęcia robić,
      jeśli robiłby to zawodowy fotograf, który innego zadania przy porodzie nie ma,
      i nie chciałabym być rozpoznawalna na zdjęciach

      pozdrawiam
      Judyta
      • melka_x Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 12:33
        Po przeczytaniu co poniektórych postów byłam przygotowana na "Teksańską masakrę
        piłą mechaniczną na porodówce" a zobaczyłam rozwarcie i głowę rodzącego się
        dziecka. Ładne i wzruszające czy nie, kwestia na ile, kto i kiedy czuje się
        dzieckiem przemysłu kosmetycznego i pewnie doświadczeń (lub braku) z własnego
        porodu, ale na pewno nie szokujące.
    • kubusala Jak dla mnie to "zboczenie" 23.08.04, 12:33
      Jak zwykle dopisuje sie nie wiedząc co dziewczyny wyżej napisały, tyle tych
      postów, że nie wszystkie czytałamsmile)
      Dla mnie byłoby to bardzo żenujące, gdyby ktos ogladał moje krocze w takiej
      chwili. Błagałam męża żeby nie zaglądał tam w trakcie porodu, ale nie musiał,
      bo skończyło się cesarką i wyprosili go z sali.
      Oglądałam na jednej z imprez nagrany poród mojej kolezanki na video i z całym
      szacunkiem dla Niej ale chyba trzeba byc zboczonym,żeby takie seanse znajomym
      puszczać. Mój mąż wyszedł, a reszta oglądała z niesmakiem. Na porodówce
      towarzyszą ogromne emocje związane z przyjsciem dziecka na świat i o niczym
      innym sie nie mysli, ale potem ogladać to w domu i w dodatku ze znajomymi? brrr
      obrzydliwe!
    • ania.freszel Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 13:21
      Chyba troche przesadzili. Porod to nic estetycznego, po co wiec sie z tym obnosic?? Takie zdiecia mozna sobie robic czemu nie? Tylko do domowego archiwum i przy rodzinnym niedzielnym obiedzie sie nimi chwalicwink a nie na publicznym forum. Ciekawe jak sie ta Pani czuje, ktorej za przeproszeniem "psite" widzialy setki osob?! Ja bym sie na jej miejscu nie czula komfortowo
      Aneczka
    • bea.bea Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 14:53
      przyszło mijeszcze do głowy , ze tak naprawde piszemy tu o naszych odczyciach i
      co by powiedział, czy nie powiedział facet gdyby......
      moze warto porozmawiać z facetami, jak oni to widzą,
      przyjaciel mojego męża ...nie młody juz facet powiedział , że jego zona bardzo
      bała sie estetyki porody ( rodzili razem ) on odebrał to jak cos niesamowitego,
      i powiedział , że dla widoku rodzącego sie dziecka ( nie rozwierającego sie
      krocze) mógłby uczestniczyć w wielu porodach.
      Mój mąz, ojciec dorosłych juz dzieci ( nie ze mna) przeżył bardzo ciąże , widok
      dziecka na USG , uczestnictwo w porodzie...powiedziałtylko, ze teraz naprawde
      czuje sie ojcem...
      myslę ze warto zadbac równiez o komfort psychiczny faceta, jeśli chce widzieć
      niech patrzy...przecież to również jego dzieło sie rodzi...jeśli nie chce, po
      co go katować smile
    • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 17:14
      to gorsze niz pornografia,a autorzy takich zdjec to zwykli zboczency. normalny
      czlowiek dba jak moze o zachowanie swojej intymnosci, a porod to sprawa
      wyjatkowo intymna. tymczasem jacys zboczency obnazyli sie przed calym swiatem.
      pomijam juz te gołe rozkraczone pokrwawione cipy,ale w dodatku pokazuja sie tu
      jakies otyle baby ze swoimi tłustymi tyłkami(wybaczcie jesli urazilam kogos
      tęższego). na ich miejscu chowalabym sie przed calym swiatem.
      przepraszam za moj ton,ale po tym co zobaczylam, nie wiem,czy pozwole mezowi na
      zagladanie w tak odrazajace wtedy miejsce. wiem,ze on jest inny niz ja i
      niczego sie nie brzydzi,ale i tak nie chcę.
      • hanka_79 Pomózcie mi to znaleźć!!! 23.08.04, 17:50
        Już wcześniej prosiłam, nie potrafię wejść na tą stronkę. Możecie mi pomóc?
        Weszłam na gółwną str, zalogowałam się i nie wiem gdzie tego szukać.
      • aha44 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 17:50
        Ok życie to szczyt chamstwa ,a widziałyście jak się umiera, to jest jeszcze
        lepsze,na szczęscie nikt normalny tego nie pokazuje ,fajnie jest udawać ,że
        tego nie ma ,dzieci rodzą się od razu roczne ,czyste ,pachnące Chanel ,poprzez
        wygolone ,perfekcyjnie łono , z kolczykiem w łechtaczce.potem piękna ,szczupła
        mamusia tuli maleństwo , i nad głową śpiewają gołąbki,Hej.Prawdziwe piękno ,
        rodem z serialu , prawda w całej okazałości.
        Współczesne piękno ,wyretuszowane .Ciekawe jak rodzi Madonna , może przez
        dzieworództwo.Macie rację dziewczyny , dbajcie o swoje poczucie estetyki ,
        pielęgnujcie dobry gust , nie zapomnijcie przed porodem ogolić nóg,jak będą
        zdjęcia dobrze się ustawcie,no i pedicure , i te kilogramy ,a fee,aż mnie
        mdli . Tylko potem ,kiedy zachorujecie , przyjdzie wam umierać ,albo mąż
        odejdzie do młodszej nie miejcie petensji,nie pasujecie do pięknego świata ,
        pięknych ludzi.
        A propos widziałam kilka porodów , śmierci , jestem lekarzem.Może jako
        ginekolog miałabym dość , w końcu ile można.Ani to piękne ani obrzydliwe .
        Jedno i drugie napewno bardzo wzruszające , bo jest jak jest.Ludzie się rodzą ,
        ludzie umierają,i wiecie co ,to nie jest przesada ,to jest piękne.
        • edytkus Re: do Aha 23.08.04, 19:01
          Bardzo wartosciowa odpowiedz.
        • wieczna-gosia Swieta prawda 24.08.04, 08:06
          Obrosniete krocze uroslo do rangi dramatu wink)))
          Niewazne JAK sie rodzi lipiec wink porod to pod wzgledem estetycznym NIC
          pieknego. a dziecko z cesarki rodzi sie rownie bleee obkrwawione i umazane ta
          syfna mazia plodowa ktorej w dodatku teraz jest tendencja zeby nie zmywac od
          razu bo to swetny kosmetyk dla skory dziecka.
          Tez nie rozumiem tej masochostycznej perwersji z jaka kobiety nie lubiace
          ogladac porodu ogladaja film wink)
          Wlasnego porodu nie trzeba ogladac, po co wiec ogladac cudzy jak ktos nie
          lubi wink))
          Mysle ze na moje poczucie estetyki wplywa rowniec po czesci to co napisala
          achas- przez 2 tygodnie zajmowalam sie babcia- mylam ja itp. I nie bylo to
          obrzydliwe wink bylo raczej wzruszajace ze kiedystam ona myla mnie a teraz ja
          pomagam jej wink)
      • slimak13 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 17:51
        >tymczasem jacys zboczency obnazyli sie przed calym swiatem.
        > pomijam juz te gołe rozkraczone pokrwawione cipy,ale w dodatku pokazuja sie
        tu
        > jakies otyle baby ze swoimi tłustymi tyłkami(wybaczcie jesli urazilam kogos
        > tęższego). na ich miejscu chowalabym sie przed calym swiatem.
        Jesteś idiotką iwcia75, czy tylko próbujesz dorównać lipcowi?
        • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 12:26
          sama jestes slimak, idiotka. nie jestem lekarzem i nie umiem tak latwo dojsc do
          siebie po takich obrazach, nie mialam nawet mozliwosci "odwrazliwic sie " na
          takie widoki, a jedyne co mi pozostalo po tych zdjeciach to wstret, niesmak i
          obrzydzenie, nie mowiac juz o potwornym strachu,ktory mnie dopadl i zupelnie
          paralizuje od kilku dni. dzieki za wasze "mile " slowa pociechy po tym,co
          nieswiadomie obejrzalam. przecenilam siebie,bo myslalam,ze to wytrzymam,ale do
          tej pory nie doszlam do siebie.
          • asiaasia1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 12:47
            Iwcia75 :
            "sama jestes slimak, idiotka. nie jestem lekarzem i nie umiem tak latwo dojsc
            do
            siebie po takich obrazach, nie mialam nawet mozliwosci "odwrazliwic sie " na
            takie widoki, a jedyne co mi pozostalo po tych zdjeciach to wstret, niesmak i
            obrzydzenie, nie mowiac juz o potwornym strachu,ktory mnie dopadl i zupelnie
            paralizuje od kilku dni. dzieki za wasze "mile " slowa pociechy po tym,co
            nieswiadomie obejrzalam. przecenilam siebie,bo myslalam,ze to wytrzymam,ale do
            tej pory nie doszlam do siebie."
            To po jaką cholerę tam wchodziłaś skoro jesteś taka wrażliwa ? Przecież zdjęcia
            są opatrzone komentarzem !!
            Mamusia Ci nie powiedziała którędy rodzą się dzieci w przypadku porodu
            naturalnego ?


            • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 12:57
              asiaaaa1, czytaj ze zrozumieniem, to moze pojmiesz uczucia kogos innego poza
              swoimi, bp ciagle powtarzasz to swoje "po co tam wlazilas" i juz nie bede sie
              powatarzac.
              i zajmij sie swoja "Mamusia", bo yen ton mi sie nie podoba
              • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:02
                czy tak trudno zrozumiec,ze ktos po prostu sie przestraszyl, sam bedac w ciazy?
                lepiej wypisywac teksty typu "po co tam wlazilas" i "Mamusia ci nie
                powiedziala", bo trudno pojac ci asiaaa1 czyjes emocje i strach? widocznie za
                trudno
              • asiaasia1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:14
                każdy miał chyba w szkole podstawowej / średniej lekcje biologii +
                poważne rozmowy z rodzicami pewnie też były ,
                więc , skoro teoretycznie wiemy skąd się biorą dzieci i jak przychodzą na
                świat ,
                powinniśmy też " mierzyć siły na zamiary " oglądając takie zdjęcia / filmy .
                nikt nikogo nie zmusza do fotografowania / filmowania porodów i do oglądania
                potem takich zdjęć / filmów w internecie .
                proste , prawda ??

                mnie między innymi takie zdjęcia bardzo pomogły w ustaleniu moich preferencji ,
                co do sposobu rodzenia .
                ustaliłam z asystującą położną " plan porodu " na kilka tygodni przed tym
                " wydarzeniem ".
                wiedziałam w jakiej pozycji / pozycjach chciałabym rodzić , jakie zabiegi
                preferuję a jakie lepiej nie , co chciałabym robić , a nawet w co być ubrana ,
                jaka muzyka miałaby mi towarzyszyć , jaki chcę kolor ścian w sali porodowej ,z
                czego chciałabym korzystać w trakcie porodu ( wanna itp .) itd . itd . itd.

                tego typu zdjęcia spełniają dużą rolę edukacyjną i są potrzebne .
                nie ma przymusu oglądania ich , podobnie , jak nie ma przymusu wchodzenia na
                strony porno , czy inne strony internetowe , które nas nie interesują .
                • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:21
                  Podsumowując mogę napisać że poród to żaden cud, tylko przerażające bolesne,
                  krwawe przeżycie i nie mam zamiaru rodzić naturalnie.
                  • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:41
                    18lipiec, ja tez tak zawsze myslalam,zeby nie rodzic naturalnie,ale teraz jak
                    jestem w ciazy,to wiem,ze porod naturalny mimo wszystko jest lepszy i
                    bezpieczniejszy niz cesarka. chodzi tylko o to,zeby przezyc to godnie,bez
                    nadmiernej ilosci obserwatorow i miec solidna opieke podczas porodu i jak dla
                    mnie bez zadnych zdjec. mozliwe,ze jak bedziesz juz w ciazy, to tez tak
                    bedziesz myslala,bo na razie to jest tylko takie Twoje gadanie. duzo osob tak
                    mowi,jak cos jest daleko jeszcze przed nim,ale potem rzeczywistosc troche
                    zmienia nasze poglady.
                    pomysl,ze kiedys, dawno temu, te wszystkie kobiety,ktore rodza przez cesarskie
                    ciecie dzisiaj, umarlyby.
                    • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:45
                      Ale teraz medycyna jest o wiele bardziej do przodu i cesarka nie jest
                      niebezpieczna.
                      Nie chcę po prostu nie chcę rodzić w bólach, nie wiadomo czy kilka czy
                      kilkanaśćie czy kilkadziesiąt godzin.
                      • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 15:00
                        Lipiec, nie mysl o tym na razie i lepiej nie ogladaj zdjec w tym temacie. po
                        co? zeby sie zniechecic? jak bedziesz w ciazy, to bedziesz sie zastanawiac i
                        zobaczysz,ze jeszcze sto razy zdanie zmienisz(albo i nie),ale na razie chyba
                        nie ma potrezby o tym rozmyslac. ciaza jest w pewnym sensie piekna sprawa-
                        bardzo zbliza mazlzenstwo, zmienia ludzi,ale porod to bol i cierpienie, nic
                        przyjemnego- jedno co w nim przyjemne, to nagroda,jak sie dostaje po tych
                        mękach,czyli malenstwo.
                      • zaraa Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 20:43
                        lipiec, to ty jesteś pewna że jakiś idiota bedzie chciał miec z tobą dziecko????

                        Bo najpierw jest ciąża, potem poród, chyba że skorzystasz z dawcy nasienia, to
                        nie będzie nic do gadania. A problem rozwiąże się sam.
                      • kingaolsz Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 26.08.04, 16:40
                        18lipiec napisała:

                        > Ale teraz medycyna jest o wiele bardziej do przodu i cesarka nie jest
                        > niebezpieczna.
                        > Nie chcę po prostu nie chcę rodzić w bólach, nie wiadomo czy kilka czy
                        > kilkanaśćie czy kilkadziesiąt godzin.

                        Hehehehe, cesarka nadal jest niebezpieczna i maly procent operacji konczy sie
                        naprawde zle.
                        Wiesz co? Zycze Ci takiej cesarki jaka ja mialam, zebys zobaczyla, ze tez moze
                        byc nieprzyjemnie i dla dziecka niebezpieczne .
                        Poza tym po cesarce ( i w trakcie) mozna wygladac baaaardzo brzydko. A potem ma
                        sie sine wargi ( nie zapomnij wziac pomadki zeby to zakryc).

                        Kinga
                • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:25
                  asiu, ja rozumiem Twoje zdanie i bynajmniej tego nie krytykuje, szanuje to,ze
                  dla Ciebie te zdjecia sa potrezbne i przydatne. dla mnie sa szkodliwe, bo
                  jestem z natury osoba bardzo strachliwa,panikujaca i nieco nadgorliwa. draznia
                  mnie jednak teksty typu "po co tam wlazlas". no dobrze-wiec przez glupote
                  wlasna!!! bo nie okazalam sie tak rozsadna i przewidujaca jak wiekszosc kobiet.
                  nie jestem silna i opanowana kobieta i jesli mam jakies kompleksy, o ktore mnie
                  ktos tu posadzal,to wlasnie one!
      • aga_rn Re: Wiecie co ,,,Do Iwci 23.08.04, 17:55
        iwcia75 napisała:

        > to gorsze niz pornografia,a autorzy takich zdjec to zwykli zboczency.
        normalny
        > czlowiek dba jak moze o zachowanie swojej intymnosci, a porod to sprawa
        > wyjatkowo intymna. tymczasem jacys zboczency obnazyli sie przed calym
        swiatem.
        > pomijam juz te gołe rozkraczone pokrwawione cipy,ale w dodatku pokazuja sie
        tu
        > jakies otyle baby ze swoimi tłustymi tyłkami(wybaczcie jesli urazilam kogos
        > tęższego). na ich miejscu chowalabym sie przed calym swiatem.
        > przepraszam za moj ton,ale po tym co zobaczylam, nie wiem,czy pozwole mezowi
        na
        >
        > zagladanie w tak odrazajace wtedy miejsce. wiem,ze on jest inny niz ja i
        > niczego sie nie brzydzi,ale i tak nie chcę.

        Ponad 100 postow w tym watku dokladnie opisujacyhc czego sie spodziewac po tych
        zdjeciach plus, na tamtym forum admin, pisze do wszystkich jak krowie na rowie -
        "zanim zaczniesz ogladac zdjecia"
        (duzymi czerwonymi literami):

        "Zastanów się czy nie będziesz żałować tego co zobaczyłaś. Prezentowane tu
        materiały pokazują biologiczno-medyczną stronę porodu bez jakiejkoliwek
        cenzury.

        Dlatego jeśli jesteś osobą o dużej wrażliwości i słabych nerwach - opuść tą
        część forum."

        Po cos tam wlazla ? Ktos Cie tam zapraszal ? Cichcem przekierowal Ci strone ?
        Bylas ostrzezona.
        Zboczency ? Przeginasz totalnie. Gratuluje ponadto bardzo kulturalnego
        jezyka sad
        • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,Do Iwci 25.08.04, 12:28
          ty za to, droga Ago, masz "niezwykłe" wyczucie wobec mnie. gratuluje taktu.
      • edytkus Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 19:08
        iwcia75 napisała:

        > to gorsze niz pornografia,a autorzy takich zdjec to zwykli zboczency. normalny
        > czlowiek dba jak moze o zachowanie swojej intymnosci, a porod to sprawa
        > wyjatkowo intymna. tymczasem jacys zboczency obnazyli sie przed calym swiatem.
        > pomijam juz te gołe rozkraczone pokrwawione cipy,ale w dodatku pokazuja sie tu
        > jakies otyle baby ze swoimi tłustymi tyłkami(wybaczcie jesli urazilam kogos
        > tęższego). na ich miejscu chowalabym sie przed calym swiatem.

        Mysle ze nie powinnas czekac do porodu, z takimi "estetycznymi" odczuciami powinnas JUZ sie
        schowac wink)))


        > przepraszam za moj ton,ale po tym co zobaczylam, nie wiem,czy pozwole mezowi na
        >
        > zagladanie w tak odrazajace wtedy miejsce.

        Uwierz mi, jesli TO miejsce nie jest odrazajace teraz to nie bedzie i potem wink Mysle ze masz
        kompleksy, niskie poczucie wartosci, i nie jestes do konca przekonana czy maz Cie kocha za
        caloksztalt czy tylko za wyglad. Wlasciwie moja opinia dotyczy wszystkich kobiet ktore nie chca aby
        maz byl przy porodzie lub zagladal "tam" bo partnerka sobie nie zyczy ze wzgledow "estetycznych."
        • aga_rn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 19:12
          edytkus napisała:


          > Uwierz mi, jesli TO miejsce nie jest odrazajace teraz to nie bedzie i
          potem wink


          Edytkus, buziaki smile))
          Pozdrowka,

          AgaRN
          • bea.bea Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 19:19
            oj oj...czy nie potrzeba koleżance kopiowego ołówka i białej koszuli.....
            ci co ogladali kuśtyczke i pograbka to wiedzą, a ci co nie , to polecam
            obejżeć...nie ma tam scen odrażającychwink
            sa materiały szkoleniowe dla zbyt wstydliwych i obrzydliwych panienek smile))
        • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 23.08.04, 23:08
          > Uwierz mi, jesli TO miejsce nie jest odrazajace teraz to nie bedzie i
          potem wink
          > Mysle ze masz
          > kompleksy, niskie poczucie wartosci, i nie jestes do konca przekonana czy maz
          C
          > ie kocha za
          > caloksztalt czy tylko za wyglad. Wlasciwie moja opinia dotyczy wszystkich
          kobi
          > et ktore nie chca aby
          > maz byl przy porodzie lub zagladal "tam" bo partnerka sobie nie zyczy ze
          wzgled
          > ow "estetycznych."
          ja kompleksy mam, ale niech sobie zagląda, chyba ze mi bedzie "na gorze"
          potrzebny. a pewnie bedzie smile)
          • melka_x mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 10:58
            Mała uwaga techniczna - ginekolodzy odradzają depilowania krocza w ciąży, jeśli
            juz to należy je ograniczyć do bikini, wargi sromowe i wzgórek łonowy
            zostawiając w spokoju. Włosy łonowe (przy zachowaniu odpowiedniej higieny
            oczywiście) są naturalną barierą dla bakterii, a ciąża to okres kiedy organizm
            zdecydowanie gorzej radzi sobie z wszelkiego rodzaju infekcjami. Bez dwóch zdań
            lepiej wygląda wydepilowane krocze i pewnie większość kobiet lepiej się z takim
            czuje, ale czasem są rzeczy ważniejsze.
            • 18lipiec Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 11:00
              Mi się bujne łonowe włosy kojarzą właśnie z siedliskiem bakterii.
              • melka_x Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 11:15
                18lipiec napisała:

                > Mi się bujne łonowe włosy kojarzą właśnie z siedliskiem bakterii.

                Mnie, nie mismile.
                Jako że jesteś osobą przykładająca wielką wagę do własnego rozwoju
                intelektualnego (i słusznie), mam nadzieję, że przyjmiesz tę życzliwą uwagę z
                godnościąwink))

                Przypominam, że mówiłam o zachowaniu higieny.
                Co do tego co się komu wydaje, mając do wyboru zdanie ludzi po 6 latach
                studiów medycznych i kilku następnych przeznaczonych na specjalizację i Twoje,
                wybieram jednak opcję firmowaną przez położnikówsmile

                • adzia_a Estetyka, ech :-))))) 24.08.04, 11:20
                  Haha, fajny się z tego wątek zrobił smile

                  Aż mi się przyjemnie zrobiło, bo ja do drugiego porodu to nawet makijaż miałam
                  i bransoletkę na ręce smile, poza tym wszystko według preferencji szanownych
                  estetek, i nawet koszuli nie poplamiłam.

                  O rany, jest nadzieja, że mnie jednak ten mój chłop nie zostawi wink))))))))))
                • 18lipiec Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 11:20
                  Myślę że to mały szczegół czy sie ma czy nie ma owłosienia w sensie
                  bezpieczenstwa dla dziecka.
                  W kwestii estetyki i higieny oczywista sprawa że lepiej depilowac.
                  • melka_x Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 11:31
                    18lipiec napisała:

                    > Myślę że to mały szczegół czy sie ma czy nie ma owłosienia w sensie
                    > bezpieczenstwa dla dziecka.
                    > W kwestii estetyki i higieny oczywista sprawa że lepiej depilowac.

                    Zgadzam się co do estetyki, wydepilowane krocze wygląda lepiej i nie ma co tu
                    dyskutować (jak dla mnie).
                    Co do higieny - jakie szczęscie, że kwestie estetyki nie wymuszają jeszcze
                    depilacji rzęs (chociaż moda na łysych ziomali sugeruje, że to nic stałegowink)).
                    Gdybyś rzęsy uznała za nieestetyczne, też byś sobie dorobiła ideologię, że to
                    siedlisko bakterii, a nie naturalna ochrona oka?wink))
                    • 18lipiec Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 11:36
                      Chyba nie zaprzeczysz że krocze jest miejsem WYBITNIE wymagającym higieny.
                      • melka_x Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 11:46
                        18lipiec napisała:

                        > Chyba nie zaprzeczysz że krocze jest miejsem WYBITNIE wymagającym higieny.

                        I?
                        • 18lipiec Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 11:48
                          więc nie porównuj tego do oka...

                          Obrośnięte krocze wygląda okropnie. Obojętnie czy u rodzącej czy nie. U każdej
                          kobiety.
                          • melka_x Re: mała uwaga teczniczna dot. depilacji 24.08.04, 12:17
                            A Ty oczu rano, wieczorem i w ciągu dnia przemywając twarz to już nie myjesz?

                            > Obrośnięte krocze wygląda okropnie.

                            Phi, też mi nowinawink))

                            Lipiec od powtarzania w kółko tego samego dyskusja się nie posuwa do przodu,
                            tym bardziej, że nie wiem z kim dyskutujesz, czy ktoś tu twierdzi, że
                            niewydepilowane krocze jest estetyczne?smile)) Ktoś (czyli w tym wypadku ja) tylko
                            twierdzi, że czasem są rzeczy ważniejsze od wrażeń estetycznych i do tych
                            ważniejszych należy poród. Rozpatrywanie porodu wyłącznie pod kątem estetyki
                            świadczy o infantylności i całkowitym braku jakichkolwiek refleksji, to
                            nieumiejętność rozdzielenia najistotniejszych w życiu zdarzeń (narodziny,
                            śmierć, ciąża, ciężka choroba) od tych mniej istotnych (ile włosków na wzgórku
                            łonowym, a ile na nodze, czy koszula nocna modna, a włosy ułożone).
                            To są zdjęcia z porodu, a nie galerie z aktami artystycznymi, więc dostosuj
                            oczekiwania do charakteru zdjęć.

                            p.s. sama miałam starannnie zrobione paznokcie (i u nóg i rąk), wydepilowana
                            też byłam, ale gdyby ktoś widząc mnie wtedy uznał za istotny lakier na
                            paznokciach, czy wydepilowane ciało, pomyślałabym, że ani chybi mam do
                            czynienia ze świremwink))
                            • wieczna-gosia a w kwestii lakieru to kaza zmywac ;)) 25.08.04, 07:44
                              bo nie widac zasinienia paznokci u rodzacej wink

                              Lipiec ty potrafisz czytac ze zrozumieniem?

                              melka napisala o naturalnej barierze dla bakterii. i uzywa argumentu
                              higienicznego. Ty uzywasz tego samego argumentu wink)))) tak sie nie da wink))))

                              A w kwestii higieny to myc sie po prostu trzeba nawet pare razy dziennie wink))
              • ciezarowka1 załozycielko wątku! 24.08.04, 11:28


                >Jak można tak o siebie nie zadbać by owłosienie łonowe było tak bujne i
                >zachodziło na strefe bikini i prawie że uda? Możesz mi to wyjasnić?

                Dyskusja o obrośniętym kroczu rodzącej jest żenująca. To co dla Ciebie jest
                zaniedbaniem dla innych może być np. gwałtem zadanym naturze.
                To nad czym Ty ubolewasz inni mają w dupie.
                Ale wróćmy do początku tego żałosnego tematu, który nie wiedzieć czemu
                podciągam, mimo klikania, by go jednak skasować, (taka mała ekstrawagancja).
                Rozumiem ,że obrośnięte krocze mogłoby Cię razić, gdybyś je znalazła na stronie
                z aktami artystycznymi, nie tego jednak chyba szukałaś na stronie, gdzie są
                zdjęcia z porodów?
                Nie jest to też strona pt."Rodzice zapraszają do obejrzenia pamiatek z porodu,
                wejdź, a nie pożałujesz", jest za to na forum, gdzie moderator niemalże krzyczy,
                o tym, czego się można i należy spodziewać, wiadomo więc, ze nie są to pamiątki,
                co do których celowości zamieszczania też mogłabym mieć wątpliwości. Nie ma być
                pięknie miło i wybiórczo, ma być tak, jak było naprawdę.
                Proponuję, byś napisała do adminów prośbę, by w ostrzeżeniu dodano "UWAGA,
                NIEKTÓRE PANIE NIE MAJĄ WYDEPILOWANEGO ŁONA, INNE NATOMIAST Z PRZYCZYN
                TECHNICZNYCH BYWAJĄ SPOCONE"(fuj)
                Pozdrawiam serdecznie.
                (Ilkeroć będę się "tam" golić, bądź rozpuszczać włosy chemią będę myśleć o
                Tobie.Obiecuję)
        • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 12:37
          edyktus, nie twoja sprawa sa moje kompleksy,a tym bardziej maz i jego uczucia
          do mnie, nie chce,zeby ktokolwiek sie na ten temat wypowiadal. on chcialby
          pewnie zagladac chcocby nie wiem,ile krwi tam bylo i jak strasznie to
          wygladalo,ale ja sobie tego nie zycze i to nie Twoja sprawa, a i on to
          uszanuje. jesli mezczyzna "musi" zobaczyc główke, podczas,gdy kobieta cierpi
          fizycznie i psychicznie, to jest to troche nietaktowne.

          i zebys wiedziala,ze porod to czas,gdy chcialabym sie schowac przezd calym
          swiatem, przezyc to przy jak najmniejszej liczbie tylko niezbednych osob, a maz
          jest mi potrzebny do pomocy i do patrzenia lekarzom na rece,a nie do
          delektowania sie moim kroczem.
          uwazam,ze normalnym odruchem jest,ze kobieta nie chce byc nadmiernie wtedy
          ogladaba!!! tylko tyle ile potrzeba. moj maz sie niczego we mnie nie
          brzydzi,ale ja chce pozostac dla niego ta piekna delikatna kobietka i chce,zeby
          uszanowal moja potrzebe, ktorej wy nie rozumiecie.

          poza tym doprawdy smieszy mnie wasze zgorszenie slowem "cipa". pokazywac je
          calemu swiatu byscie chcialy,ale uzycie nazwy to straszne przestepstwo.
          straszna hipokryzja!
          • asiaasia1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 12:53
            Iwcia75 :"poza tym doprawdy smieszy mnie wasze zgorszenie slowem "cipa".
            pokazywac je
            calemu swiatu byscie chcialy,ale uzycie nazwy to straszne przestepstwo.
            straszna hipokryzja!"

            jasne , jasne ...
            chcemy je pokazywac calemu swaitu ... nawet Papiezowi na audiencji ...
            boszsz

          • slimak13 Do iwci75 25.08.04, 21:05
            iwcia75, dlaczego pozujesz na taka męczennicę? W jednym z postów piszesz, że
            poród to ból i cierpienie. Tutaj też o cierpieniu. Nie demonizuj! Fakt, że
            boli, ale organizm i psychika kobiety są tak skonstruowane, że zaraz po
            przytuleniu dziecka, miniony ból zwykle traci na znaczeniu. Jak by to była taka
            straszna męka i tylko męka, to kobiety nie rodziłyby więcej niż jedno dziecko.
            Rozumiem, że można być człowiekiem wrażliwym, albo nawet nadwrażliwym, ale bez
            przesady! Mam rozumieć, że od poczatku ciaży wymagasz dla siebie współczucia, z
            powodu niezwykle ciężkich przejść, jakie cię czekają? Nie ty pierwsza, nie
            ostatnia.
            A najbardziej mnie wkurza, kiedy ktoś nie ma o czymś zielonego pojęcia, a
            wyroki wydaje bez drgnienia powieki. Na czym opierasz swoje wypowiedzi o
            porodzie? Jeśli dobrze zrozumiałam, to oczekujesz pierwszego dziecka. Więc je
            urodź, a potem nam tu wykładaj, czym tak naprawdę jest poród.
            I się tak strasznie nie obawiaj! Mimo różnicy zdań na "zadany temat", obiecuję
            za ciebie trzymać kciuki. I pewnie połowa pań na tym forum się do mnie dołączy.
            Pozdrawiam.
            • iwcia75 Re: Do iwci75 26.08.04, 18:21
              Slimak, nie tyle nadwrazliwa, co przewrazliwiona i z nadmiernie pracujaca
              wyobraznia. ale pozowanie na meczennice- to chyba tylko tak wyszlo, pozory.
              zreszta mialam kilka ciezkich psychicznie dni,w ktorych zupelnie sie
              rozkleilam - doprowadzilam sie do tego tymi zdjeciami z porodow miedzy innymi
              plus tą cala dyskusja. ale powoli o tym zapominam i mi lepiej. ciesze sie,ze
              chcesz trzymac za mnie kciuki
      • umasumak do iwci75 03.09.04, 09:24
        iwcia75 napisała:

        > to gorsze niz pornografia,a autorzy takich zdjec to zwykli zboczency.
        normalny
        > czlowiek dba jak moze o zachowanie swojej intymnosci, a porod to sprawa
        > wyjatkowo intymna. tymczasem jacys zboczency obnazyli sie przed calym
        swiatem.
        > pomijam juz te gołe rozkraczone pokrwawione cipy,ale w dodatku pokazuja sie
        tu
        > jakies otyle baby ze swoimi tłustymi tyłkami(wybaczcie jesli urazilam kogos
        > tęższego). na ich miejscu chowalabym sie przed calym swiatem.
        > przepraszam za moj ton,ale po tym co zobaczylam, nie wiem,czy pozwole mezowi
        na
        >
        > zagladanie w tak odrazajace wtedy miejsce. wiem,ze on jest inny niz ja i
        > niczego sie nie brzydzi,ale i tak nie chcę.

        No jeśli uważasz, że ktoś kto ma nadwagę powinien chować się przed całym
        światem, to wybacz ale ja uważam, że osoby z niedostateczną ilością zwojów
        mózgowych nie powinny się wypowiadać na forum, bo jest to jak by nie było
        miejsce publiczne.
    • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 13:36
      Na zakończenie tej niezmiernie ciekawej dyskusji stwierdzę że każdy ma prawo
      rodzić jak chce,i może mieć przy tym całą rodzine, znajomych i kolegów z pracy
      niemniej jednak obecność dzieci przy porodzie, robienie zdjęć krocza kobiecie
      podczas porodu uważam na nienormalnie, dla mnie tacy ludzie się - mówiąc
      brzydko- po prostu posrani.
      • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:04
        > niemniej jednak obecność dzieci przy porodzie, robienie zdjęć krocza kobiecie
        > podczas porodu uważam na nienormalnie, dla mnie tacy ludzie się - mówiąc
        > brzydko- po prostu posrani

        mi sie wydaje ze dzieci tam były tylko na chwilke, a fotka jak słuchajom
        brzuszka jest urocza. tez bym tak chciala (posłuchac brzuszka)
      • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:26
        18lipiec napisała:

        > Na zakończenie tej niezmiernie ciekawej dyskusji stwierdzę że każdy ma prawo
        > rodzić jak chce,i może mieć przy tym całą rodzine, znajomych i kolegów z
        pracy

        Zgadzam sie.

        > niemniej jednak obecność dzieci przy porodzie, robienie zdjęć krocza kobiecie
        > podczas porodu uważam na nienormalnie,

        Twoje prawo tak uwazac ich prawo tak robic

        dla mnie tacy ludzie się - mówiąc
        > brzydko- po prostu posrani.

        Sama wystawiasz sobie swiadectwo, bo jezeli z taka namietnoscia ogladasz takich
        posranych ludzi, interesujesz sie tym i komentujesz to jak mozna wyrazic sie o
        Tobie? Posrana?
        • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:33
          Nie oglądam z namiętnością, obejrzałam raz.
          Nic zachwycającego w porodzie nie ma. Żadne to misterium ani cud.Po prostu
          poród.
          • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 14:44
            dodaj do tego "dla mnie" i bedzie calkiem ok
          • kingaolsz Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 17:00
            18lipiec napisała:


            > Nic zachwycającego w porodzie nie ma. Żadne to misterium ani cud.Po prostu
            > poród.

            A dla mnie jest i zachwycajacy i cudowny i jest to swego rodzaju misterium i
            ludzie, ktorzy tego nie rozumieja sa "posrani" i baaardzo plytcy.
            • mamania Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 17:59
              kingaolsz napisała:

              > 18lipiec napisała:
              >
              >
              > > Nic zachwycającego w porodzie nie ma. Żadne to misterium ani cud.Po prost
              > u
              > > poród.
              >
              > A dla mnie jest i zachwycajacy i cudowny i jest to swego rodzaju misterium i
              > ludzie, ktorzy tego nie rozumieja sa "posrani" i baaardzo plytcy.
              >
              za to romantyczne smile))
              na pierwszych randkach rozmawiaja z facetami o goleniu cipy,
              • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 18:30
                Wcale nie na 1 szej. Jeszcze PRZED.
          • slimak13 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 17:40
            Przepraszam, że po raz drugi zamieszczam tę samą odpowiedź, ale za pierwszym
            razem wstawiłam ją nie tam, gdzie chciałam.
            Wiesz co, lipiec, Ty już sobie dbaj o te swoje włosy na łonie, i zrozum, że
            ludzie miewają inne priorytety. Niech każdy poświęca się temu, co dla niego
            najcenniejsze. Jednych zajmuje literatura, innych sport, więc ciebie ma prawo
            zajmowac własna fryzura na łonie. Każdemu według potrzeb!!!!
            • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 18:29
              Spokojnie spokojnie, zauważyłam!
              • asiaasia1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 18:56
                Do wszystkich zniesmaczonych zdjęciami :
                Po jaką cholerę wchodzisz ( - cie ) na strony opatrzone ostrzeżeniem ?
                18lipiec , czego się spodziewałaś , chyba nie bociana z zawiniątkiem ?
                Twoja mama pewnie nie wyglądała lepiej .
                20-kilka lat temu kobiety w PL rodziły na plecach w koszmarnych ,
                niehumanitarnych , PRL-owskich warunkach .
                Pamiętam , kiedy byłam w pierwszej ciąży , oglądałam podobne zdjęcia i marzyłam
                o takim porodzie , jak miała tamta kobieta rodząca pod drzewem . Wtedy
                oglądałam m.in.jej album on-line .

                Każda kobieta może rodzić w taki sposób , jaki jej się podoba .
                Jeśli chcesz , zapłać za cesarkę na życzenie . Twój problem .
                Jeśli inna kobieta chce mieć poród naturalny i całą rodzinę , męża i dzieci
                przy porodzie - jej wybór .
                O co tyle szumu ?!?

                pregnancy.about.com
                Na tej stronie są jeszcze fajniejsze zdjęcia z porodów .



                • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 12:52
                  asiaaaaa1, a nie przyszlo ci do glowy,ze ktos mogl obejrzec z glupiej babskiej
                  ciekawosci,a potem tego zalowac? albo po prostu przecenil swoje nerwy i
                  wytrzymalosc psychiczna?
                  wkurza mnie gadanie typu "po co ogladalas,jak jestes taka wrazliwa". bo nie
                  wiedzialam,ze az taka jestem i nie wiedzialam,co jest na tych zdjeciach. na
                  przyklad.

                  noe chodzi o to,ze ktos jest taki delikatny,ze go gorszy porod. nie! porod
                  wyglada jak wyglada. umieranie tez. kazda operacja wyglada strasznie. takie
                  jest zycie. tylko obnazanie tego w taki sposob jest nie dla kazdego miłe i
                  przedw wszystkim pozyteczne. bo jaki do diabla z tego pozytek? strach, stres.
                  obrzydzenie? naprawde nie wiem. nie kazdy jest lekarzem przyzwyczajonym do
                  takich widokow i mamy prawo sie wystraszyc , przerazic, zgorszyc i obrzydzic. a
                  jesli dla kogos jestem przez to rozpieszczona panienka, to niech bede, ja
                  wiem,jaka jest prawda i neich sobie gadaja.
                  • kingaolsz Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:01
                    iwcia75 napisała:

                    > asiaaaaa1, a nie przyszlo ci do glowy,ze ktos mogl obejrzec z glupiej
                    babskiej
                    > ciekawosci,a potem tego zalowac? albo po prostu przecenil swoje nerwy i
                    > wytrzymalosc psychiczna?
                    > wkurza mnie gadanie typu "po co ogladalas,jak jestes taka wrazliwa". bo nie
                    > wiedzialam,ze az taka jestem i nie wiedzialam,co jest na tych zdjeciach.

                    no tak, trudo sie domyslic skoro sa na forum "zdjecia i filmy z porodow"

                    na
                    > przyklad.
                    >
                    > noe chodzi o to,ze ktos jest taki delikatny,ze go gorszy porod. nie! porod
                    > wyglada jak wyglada. umieranie tez. kazda operacja wyglada strasznie. takie
                    > jest zycie. tylko obnazanie tego w taki sposob jest nie dla kazdego miłe i
                    > przedw wszystkim pozyteczne. bo jaki do diabla z tego pozytek? strach, stres.
                    > obrzydzenie? naprawde nie wiem. nie kazdy jest lekarzem przyzwyczajonym do
                    > takich widokow i mamy prawo sie wystraszyc , przerazic, zgorszyc i obrzydzic.

                    ja nie jestem lekarzem, a mnie to nie brzydzi, mnie sie to podoba
                    a jaki pozytek? ze mam szanse "oswoic" sie z porodem, zobaczyc jak to wyglada,
                    zaspokoic ciekawosc... i na pewno nie zastanawiac sie nad stanem "kosmetycznym"
                    tych kobiet. Ja sie ciesze, ze znalazly sie takie kobiety, ktore sie chcialy
                    tym podzielic. Skoro ja i kilka innych kobiet chca to ogladac, to znaczy, ze
                    jednak byl sens takowe zdjecia robic.
                    A Ty bedziesz wiedziec na przyszlosc, zeby na takie strony nie zagladac.

                    >a jesli dla kogos jestem przez to rozpieszczona panienka, to niech bede, ja
                    > wiem,jaka jest prawda i neich sobie gadaja.

                    noooo, szczegolnie tymi postami wystawiasz sobie opinie

                    Kinga
                    • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 13:05
                      kinga, ciebie nie brzydzi, mnie brzydzi,a ze tych, ktore "nie brzydzi" jest
                      wiecej, to dalej pognebic te,ktore sie boja i sa brzydliwe. bywacie okrutne.
                      myslalam,ze raczej znajde tu wsparcie,a okazuje sie cos calkiem przeciwnego.
                      • ciociacesia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 13:23
                        iwcia, ale to ty rzucasz "ze po co takie zdjęcia, skoro cie brzydzą", to chyba
                        naturalna jest reakcja tych co ich nie brzydzą, a im pomagają. i mi tez pomogły
                        i były przydatne do uswiadomienia mojego niemęża jak to wygląda.
                        nie przejmuj sie tak. nie bedzie tak źle. trzymam kciuki
              • ewulka303 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 19:22
                Lipiec, jednak jesteś żałosna.... Żyj sobie w spokoju i daj żyć innym, którzy
                mają nieco inną skalę wartości i sposób wygolenia krocza nie jest dla nich
                sprawą życia i śmierci.
                • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 20:17
                  ewulka303 napisała:

                  > Lipiec, jednak jesteś żałosna.... Żyj sobie w spokoju i daj żyć innym, którzy
                  > mają nieco inną skalę wartości i sposób wygolenia krocza nie jest dla nich
                  > sprawą życia i śmierci.


                  Sama jesteś żałosna.
                  Sposób wygolenia krocza to nie dla mnie sprawa życiowa tylko kwestia dbałości o
                  siebie czy w ciązy czy nie.
                  • jagienkaa Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 21:07
                    a co jeśli zaczynasz rodzić nagle??? wody odchodzą a ty "chwileczkę pani
                    położna, musze polecieć po maszynke do golenia" big_grin
                    oj lipiec lipiec a ja już myślałam że z Ciebie fajna kobita, a Ty z takimi
                    tekstami wyjeżdżasz o porodach, kroczu itp...
                    • 18lipiec Chwila chwila jagienko. 24.08.04, 21:17
                      jagienkaa napisała:

                      > a co jeśli zaczynasz rodzić nagle??? wody odchodzą a ty "chwileczkę pani
                      > położna, musze polecieć po maszynke do golenia" big_grin
                      > oj lipiec lipiec a ja już myślałam że z Ciebie fajna kobita, a Ty z takimi
                      > tekstami wyjeżdżasz o porodach, kroczu itp...

                      Ja cały czas pisze o tym by do gąszczu w prosty sposób nie dopuścić.
                      Golić się nawet 2 razy w tygodniu a jak juz sie nie moze to niech to mąż robi.
                      Wtedy niespodzianki nie będzie.
                      • aga_rn Re: Chwila chwila jagienko. 24.08.04, 21:23
                        Dalej nie potrafisz zrozumiec ze gaszcz "tam" to preferencja kazdego. No,
                        kazdej ... Czasem - w porozumieniu z partnerem - ktorzy tez potrafia w rozny
                        sposob na decyzje "miec czy nie miec" wplywac smile
                        Higiena - niektorzy do jej utrzymania uzywaja wody i mydla zamiast golarki wink
                        • wertig Re: Chwila chwila jagienko. 24.08.04, 23:14
                          Tak trochę nie w temacie - znam przypadek, że facet prosił żonę o niegolenie
                          się pod pachami. Bo mu się podoba tak, jak jest smile
    • aniacichy Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 20:29
      Tu się z Tobą zgadzam.Poród to rodzinne przeżycie, a nie
      eksponowanie kroczem przed całym światem.
      Ja rodziłam z mężem i też robił zdjęcia, ale kiedy było już po wszystkim.
      Gdybym obejrzała te fotki przed porodem,na pewno bym się bałasmile

      pozdrawiam



      • mamania Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 21:03
        aniacichy napisała:

        > Tu się z Tobą zgadzam.Poród to rodzinne przeżycie, a nie
        > eksponowanie kroczem przed całym światem.
        > Ja rodziłam z mężem i też robił zdjęcia, ale kiedy było już po wszystkim.
        > Gdybym obejrzała te fotki przed porodem,na pewno bym się bałasmile
        >
        > pozdrawiam

        o i prosze
        nowy glupol
        podaj sobie lapke z lipcem i brn macie wiele wspolnego
        i nie mysle tu tylko o tresci, forma sie mie podoba smile
        pozdrawiam
        • dyrgosia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 21:37
          mamania napisała:

          > o i prosze
          > nowy glupol
          > podaj sobie lapke z lipcem i brn macie wiele wspolnego
          > i nie mysle tu tylko o tresci, forma sie mie podoba smile
          > pozdrawiam

          ciekawa umiejętność poszanowania innego zdania
          a Ty z kim sobie podasz łapkę ?
          • 18lipiec Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 07:32
            ja nawet tego nie komentuję bo tak nisko nie umiem zejść, już nie po raz 1
            widzę durne posty mamani czy mamyani i normalnie ręce mi opadają. jak zabraknie
            jej argumentów to wlasnie takimi kwiatkami sypie.
      • aga_rn Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 21:19
        aniacichy napisała:

        > Tu się z Tobą zgadzam.Poród to rodzinne przeżycie, a nie
        > eksponowanie kroczem przed całym światem.
        > Ja rodziłam z mężem i też robił zdjęcia, ale kiedy było już po wszystkim.
        > Gdybym obejrzała te fotki przed porodem,na pewno bym się bałasmile

        Ania, toc przeciez zeby te fotki ogladnac trzeba sie zarejestrowac na baybusie,
        zalogowac, i jeszcze stosowne ostrzezenie rzuca sie w oczy - dwa razy.
        Jakie eksponowanie przed calym swiatem ??? Czy ktos komus kaze tam wlazic ?
        Podsyla podstepem zdjecia na skrzynke, wyskakuja one przy kliknieciu tu i
        owdzie jak to sie zdarza z innymi, niekoniecznie rodzacym, paniami ?
        Gdybys obejrzala te fotki przed porodem i naprawde potem sie bala to moglabys
        miec co najwyzej do siebie pretensje - no bo chyba nie do tych co sobie te
        forki pstrykneli, prawda ?
        • delfly Krocze - jakie krocze? 24.08.04, 22:05
          Ogladnęłam zdjęcia z porodów i filmiki i aż się popłakałam ze wzruszenia.
          Piękne. Nie widziałam jednak krocza, potu i obrazy estetyki, widziałam malutkie
          zmęczone ciałko pchające się główką na świat. Biedne, obciśniete, wymęczone tak
          bardzo się stara do tego życia, jego mama jest taka szczęśliwa, chwila narodzin
          dziecka jest tak wyczekiwana, piękna.

          Z tym, ze ja już sie nie boje porodu, ja do niego tęsknię, żeby znów to
          przeżyć, ten ból, to oczekiwanie i płacz szczęścia. Te zdziwione oczka dziecka,
          ten żal że musiało się namęczyć, żal że urodziło się by umrzeć, a nie jak anioł
          wiecznie trwać.

          Krocze, jakie krocze, to była główka dziecka które właśnie się rodzi, to był
          poród. Tak wyglada. Dziecko rodzi sie przez pochwę, a to co jest owłosione to
          są wargi sromowe,ew. pachwiny, wzgórek łonowy. Krocze jest między pochwą a
          odbytem - taki łącznik ze skóry któego nie widać przy porodzie (biedne
          niedouczone osoby, takie zdjęcia są właśnie dla celów edukacyjnych publikowane).
          • aniacichy MAMANIA-głupolem to możesz być TY 24.08.04, 22:29
            poprostu takie jest moje zdanie i go nie zmienię.
            A ty jeżeli nie umiesz nic więcej tylko nazywać ludzi
            niegodzących się z twoim zdaniem - głupolami
            to chyba nie masz dobrze pod sufitemsmile
            • iwcia75 Re: MAMANIA-głupolem to możesz być TY 25.08.04, 13:08
              aniacichy, chyba niepotrezbnie wyrazilas swoje zdanie. ja tez z tego powodu
              zostalam nazwana idiotka. nie dosyc,ze juz bylam wystraszona, to teraz siedze
              kompletnie zaryczana,ze nawet w ciezarnych nie ma pociechy. w ogole odechciewa
              mi sie ciazy.
              • slimak13 Re: MAMANIA-głupolem to możesz być TY 25.08.04, 21:29
                No to wszystko jasne: hormony szleją. Ryczysz z powodu dyskusji na forum?
                • iwcia75 Re: MAMANIA-głupolem to możesz być TY 26.08.04, 18:23
                  slimak, tak bylo z tym ryczeniem,ale teraz sama widze,jak jestem głupia czy tez
                  mi cos odbilo, nie wiemsmile
    • agusiah Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 23:15
      Lipiec - dziękuję. W życiu bym na tę stronę nie trafiła, a dzięki temu wątkowi
      zobaczyłam te zdjęcia. Wzruszyłam się.
      Żyjemy jednak w plastikowym i sztucznym świecie, skoro tyle osób sprawy
      naturalne i ważne widzi przez pryzmat mody i estetyki.
      Podziwiam odwagę tej pary - ja bym się nie zdecydowała na publikację takich
      zdjęć na pewno, ale jestem im wdzięczna, bo fotki są bardzo ciepłe, rodzinne i
      piękne.

      I te dzieciaki z twarzyczkami pełnymi oczekiwania.

      Co do owłosienia, które nie wiedzieć czemu zdominowało wątek. Mgliście sobie
      przypominam, że bodaj w okresie renesansu panie depilowały sobie włosy znad
      czoła, żeby rzeczone czoło wydawało się jak najwyższe (patrz Dama z łasiczką).
      Tak było ładnie, i tylko tak. Moda i umowa, oto czym jest estetyka tego rodzaju.

      Próbowałam sobie przypomnieć, jak to było z mopim owłosieniem przy porodzie i
      NIE PAMIĘTAM. Serio. Tak bardzo się bałam o to, czy wyjdziemy z tego cało.
    • aluniaaa Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 24.08.04, 23:43
      a ja nie wiem po co w ogole taka dyskusja na tym forum,weszla i nie bylam wcale
      zdegustowana.W koncu zobaczylam jak to wyglada,nie brzydzilo mnie nic,no moze
      przesada bylo to,ze w poblizu byly dzieci,ale reszta moze byc.
      Jednak ja nie zdecydoalabym sie na porod w domu,mimo wszytsko wole szpital.
    • sakada Normalnie... 25.08.04, 11:04
      ... muszę wyrazić opinię. Choć długo nie miałam zamiaru. Ładnieście się tutaj pogryzłysmile No więc uważam - dobrze się stało, że znaleźli się ludzie na tyle odważni by takie filmy kręcić. Widziałam podobny na szkole rodzenia i dzięki temu wiedziałam czego mam się spodziewać. To, co znamy nie wydaje się już tak przerażające. Osobiście nie chciałabym, aby cały świat oglądał mój poród, ale ja w ogóle jestem "wstydzioszek" z naturysmileCo do kwestii estetyki: Poród to nie jajko Faberge, żeby się ładnie prezentował. To akt, cud narodzin, zwykły proces fizjologiczny - niepotrzebne skreślić. A co do kwestii mężczyzny... Mój niemąż widział przy porodzie rodzinnym co nieco i wiem, że nie zrobiło to na nim specjalnego wrażenia. Był za nadto przejęty mną, moim bólem, dzieciątkiem przychodzącym na świat, żeby zastanawiać się nad takimi pierdołami jak wygląd mojego krocza. A kobieta, która pisała gdzieś wyżej, że to wulgarne. Hmmm... Wulgarne to są ciuchy tirówek.

      Pozdrowionkasmile
      • adzia_a Re: Normalnie... 25.08.04, 11:17
        sakada napisała:

        > No więc uważam - dobrze się stało, że znaleźli się ludzie na tyle od
        > ważni by takie filmy kręcić.

        Ano właśnie.
        Tendencje ostatnio w narodzie są takie, żeby wszystko było śliczne i ładne, a
        brzydkie z wielkim tyłkiem i obwisłym biustem ma się schować w mysią norę i nie
        pokazywać śliczenmu wydepilowanemu, wymanikiurowanemu społeczeństwu.

        Ciekawe, czy na akademiach medycznych ludziska mają pretensje, że dany eksponat
        w formalinie brzydko się prezentuje wink A czy w czasie zajęć poglądowych (np.
        na porodówce) komentują figurę babki i stan jej owłosienia. I zgłaszają
        pretensję, że co to ich profesor zabrał na porodówkę z jakąś maszkarą, a mógł
        wybrać fajniejszą laskę.
        • virtual_moth Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:05
          Co te małolaty mają w główkach, to się w mojej biednej głowie nie mieścibig_grinDD
          Młode bezdzietne dziewczę wchodzi na portal dla matron (sorry, dodaję
          dramatyzmuwink i opowiada, że rodząca z owłosionym kroczem jest be. A matrony się
          jeszcze oburzają - no po prostu cyrk na kółkach, buehehehehehbig_grin

          Do 18lipiec - nie przejmuj się, podczas ciąży hormony powodują, że praktycznie
          przestają nam rosnać włosy. Wystarczy, że się wydepilujesz na miesiąc przed
          porodem, nie zdążą odrosnąć. No, chyba że niesmile
          A jeśli chodzi o stopień owłosienia krocza, to dla mnie najbardziej obrzydliwie
          wygląda właśnie takie ledwo co obrastające. Dawać mężowi takie coś do oglądania
          co 3 dni to po prostu perwersja;-D

          Mozna by pójść jeszcze dalej. Ważki problem owłosionego krocza już chyba
          rozwiązałyśmy. A co z brzuchem?! Jak rozwiązać ten problem, aby na porodówce
          nie było go za bardzo widać?big_grin Przecież taki brzuh to brzydki jest. Co z
          ciemną kreską od pępka do łona?! Co z opuchniętymi stopami i kostkami?! Oj,
          oszukujecie się drogie panie myślac, ze wydepilowane ciało i bizuteria (sorry,
          Adziawink ukryją rozstępy i cellulit. Co z cyckami jak donice?! A wstrętne
          położnbe jeszcze karzą koszulę rozchylać i te cyce obrzydliwe pokazywać, bo
          dziecko trzeba przecież na nich położyć. Masakra. Tyle problemów do
          przeanalizowaniasmile
          • virtual_moth Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:14
            Przepraszam za błędy ortograficzne, ale to z przejęcia. Mma poczucie winy, że
            dopuściłam do tego, aby lekarze, położne i pielęgniarki oglądali moje
            zarastające krocze 3 dni po porodzie. O Boże. Przypomniałam sobie o krwawej
            ranie na kroczu - to musiał być dla nich szok!
            Lipiec, jak zamierzasz rozwiązać ten problem? Chyba przez parę dobrych tygodni
            będziesz musiała zrezygnować z depilacji (oj wiem, to będzie dla ciebie
            trudne). No, chyba że zamówisz sobie cesarkę - ale co wtedy z ohydną blizną na
            brzuchu? Jak ty to chłopu pokażesz?!

            No, ale pocieszę cię: po porodzie brzuch wygląda fajnie. Jest taki pofałdowany,
            zwisający i milutki w dotykusmile Jak papiersmile Tylko pępka trochę szkoda, bo
            znika w fałdachwink
          • malwes Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:26
            Virtual - jak najbardziej masz rację! smile)
            Też nie rozumiem tej dyskusji i tego dokąd zaszła.

            Zdjęcia jak zdjęcia - filmy jak filmy. Zapewne połowa z tych, co się tak
            strasznie "zbrzydziły" widokiem porodów nie ma nic przeciwko mocnej sensacji
            np. w tvn, mordobicie, krew się leje, ale to pewnie jest ok.

            Ja nie mogę zrozumieć takiej chorej sensacji zdjęciami czy fimami z
            porodów...poród rzecz ludzka, nagość rzecz ludzka, każdemu rosną włosy
            łonowe...co w tym dziwnego. Wiele takich zdjęć robi się jako dokumentację
            medyczną - mamy fotografie nowotworów, fotografie dentystyczne, fotografie
            maleńskiego płodu w brzuchu...i co? Przecież to jest ludzkie. Ja przed porodem
            byłam bardzo ciekawa jak to wygląda, co się dzieje, starałam się znaleźć osoby,
            które rodziły w innej niż leżąca pozycji. W końcu to moment w ktorym przychodzi
            na świat moje dziecko! Chciałam o tym wiedzieć wszystko.

            Jak oglądałam te zdjęcia to czułąm tylko wzruszenie - i jedyne co mi się nie
            podobało, to obecność starszych dzieci przy tym. Wiem, że za granicą to jest
            popularne ale ja jednak uważam, że dziecko przeszkadzałoby, że ze względów
            zdrowotnych nie dopuściłabym dziecka do porodu, poza tym taki maluch jeszcze
            wielu rzeczy nie rozumie - może go przestraszyć, krzyk, odrobina krwi...może
            się wystraszyć, że mamie coś złego się dzieje - ale oczywiście rozumiem, że
            tamci rodzice podjęli taką decyzję i mieli do tego prawo.

            Dla mnie poród jest czymś pięknym i nie rozpatruję tego w kwestiach estetyki,
            karmienie dziecka jest dla mnie czymś pięknym niezależnie od wyglądu mojego
            biustu. Mogą mnie brzydzić filmy o agresji, o zadawaniu cierpienia...ale poród.
            Jak ktoś twierdzi, że poród jest ohydny, to albo nie skonczył jeszcze 15 lat i
            jego psychika jest rozchwiana albo nadaje się do leczenia. Jak ktoś się brzydzi
            porodu to znaczy, że nie dorósł do macierzyństwa czy ojcowstwa...

            A rzecz najważniejsza to to, że każde zdjecie ma autora i odbiorcę, podobnie
            jak film - jeśli ktoś czegoś nie lubi niech nie ogląda. Oglądanie, a potem
            przeżywanie tego w jakiś chory sposób to dla mnie głupota.

            Pozdrawiam,
            Gosia

            PS. A Misterium Narodzin było piękne!!!
            • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:33
              Malwes, moja przyjaciolka jest pielegniarka,a jej duzo mlodszy brat wiele razy
              ogladal z nia tego typu filmy i zdjecia. to nie jest kwestia wieku, tylko
              ludzkiego charakteru, wyobrazni, ktora potem robi swoje u jednych,a u innych
              nie robi nic, a nawet takie filmy sa dla nich pomocne.
              czuje sie tutaj mniejszoscia, kobieta slaba i rozchwiana, bojazliwa, podczas
              gdy wiekszosc to rzeczywiscie silne kobiety twardo stapajace po ziemi,ktore ze
              wszystkiego potrafia zrobic uzytek. uwierz mi,naprawde wam tego zazdroszcze,bo
              ja sobie zupelnie nie radze.
              • adzia_a Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:38
                iwcia75 napisała:

                > czuje sie tutaj mniejszoscia, kobieta slaba i rozchwiana, bojazliwa,

                Iwciu, przepraszam Cię bardzo, ale Twój pierwszy post i sformułowania, jakich w
                nim użyłaś, nijak nie przystają do tej Twojej opinii o sobie samej. Być może Ty
                widzisz siebie jako delikatną i wrażliwą, ale zaręczam CI, że np. ja - niby ta
                twarda i mocno stapająca po ziemi - nigdy nie wyraziłabym się o drugim
                człowieku i jego ciele w tez sposób, jak to zrobiłaś Ty.
                • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:48
                  no to malo znasz ludzi, adzia. uwazasz,ze silna kobieta okazywalaby w taki
                  sposob emocje, jak ja??
                  nie wyrazilabys sie w taki sposob wlasnie dlatego,ze jestes widac osoba
                  umiejaca nad soba panowac i to wszystko.
                  • adzia_a Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:55
                    iwcia75 napisała:

                    > no to malo znasz ludzi, adzia. uwazasz,ze silna kobieta okazywalaby w taki
                    > sposob emocje, jak ja??

                    No wiesz, ale w ten sposób każda osoba niedelikatnie i niekulturalnie się
                    wyrażająca może sie usprawiedliwiać, że to dlatego, że jest rozchwiana i
                    wrażliwa.
                    • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:02
                      nie mam ochoty Ci sie tłumaczyc ze swoich emocji i tak z Toba nie wygram, nawet
                      nie ma to sensu.
                  • melka_x Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:18
                    iwcia75 napisała:

                    > no to malo znasz ludzi, adzia. uwazasz,ze silna kobieta okazywalaby w taki
                    > sposob emocje, jak ja??
                    > nie wyrazilabys sie w taki sposob wlasnie dlatego,ze jestes widac osoba
                    > umiejaca nad soba panowac i to wszystko.

                    Iwcia sama wystrzeliłaś ze zboczeńcami i obrzydliwymi cipami, poobrażałaś masę
                    osób, a jednocześnie domagasz się poszanowania własnej wrażliwości i
                    odmienności. Nic Ci tu nie zgrzyta?

                    Poza tym delikatna i wrażliwa kobieta - jak siebie sama określasz- raczej mówi
                    innym językiem.

                    I nie usprawiedliwiaj wszystkiego słabością bądź siłą, bo pomijając już fakt,
                    że silne osoby często mówią o tym jakie są słabe i na odwrót, osoby
                    podkreślające swoją siłę częstokroć są bardzo kruche, to należy się jeszcze
                    zwyczajnie starać. Emocje mogą ponieść każdego, ale warto włożyć minimum
                    wysiłku, żeby innych jednak nie obrażać. A jak już się tak stanie, to
                    przynajmniej nie dorabiać do tego ideologii, że te bluzgi to dowód słabości,
                    kruchości i wrażliwości bluzgającego.
                    • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:27
                      melka, kogo obrazilam? jestes na tych zdjeciach?? czy moze je robilas, bo
                      doprawdy nie wiem,w jaki sposob moglam cie obrazic. dobrze wiec, jestem
                      niewrazliwa bezduszna osoba. jestes teraz zadowolona?
                      czy dla ciebie obrazic cie to znaczy powiedziec "zakrwawiona cipa"
                      lub "zboczency robia takie zdjecia"?? gdzie tu cos o tobie jest w tych
                      wyrazeniach. to sa tylko moje silne wrazenia po zdjeciach,a ze akurat sa
                      przeciwne niz wszystkich na forum, to zostalam nazwana idiotka, ktorej "Mamusia
                      czegos tam nie powiedziala". i kto tu kogo obraza?? przeciez to chyba we mnie
                      uderzacie osobiscie. a jak ciebie obraza slowo cipa(ktora i ja mam i ty) albo
                      zboczency, to nie wiem,co cie nie obraza. fakt, jestes bardzo wrazliwa, aja
                      niewrazliwa i podla.
                      • melka_x Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:57
                        > melka, kogo obrazilam? jestes na tych zdjeciach?? czy moze je robilas, bo
                        > doprawdy nie wiem,w jaki sposob moglam cie obrazic.

                        Przypomnę:

                        "to gorsze niz pornografia,a autorzy takich zdjec to zwykli zboczency. normalny
                        czlowiek dba jak moze o zachowanie swojej intymnosci (...). tymczasem jacys
                        zboczency obnazyli sie przed calym swiatem. pomijam juz te gołe rozkraczone
                        pokrwawione cipy,ale w dodatku pokazuja sie tu jakies otyle baby ze swoimi
                        tłustymi tyłkami(wybaczcie jesli urazilam kogos tęższego). na ich miejscu
                        chowalabym sie przed calym swiatem."

                        Nie obraziłaś mnie personalnie (w przeciwieństwie do osób na zdjęciach, które
                        nazwałaś zboczeńcami), natomiast forma Twojego postu jest bardzo obraźliwa.
                        Może na przykładzie - jeśli ktoś w mojej obecności, zaczyna rzucać bluzgami, to
                        nawet jeśli nie są one skierowane bezpośrednio do mnie, to ja mam święte prawo
                        poczuć sie źle. Bo taka forma prowadzenia dyskusji świadczy o braku szacunku w
                        stosunku do pozostałych uczestników dyskusji.


                        • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 15:20
                          melka, takie byly moje pierwsze wrazenia- porno i zboczenie, krew i opuchniete
                          narzady. w tej chwili zaluje,ze tak wyrzucilam to z siebie na forum,bo dostalo
                          mi sie za to w momencie,kiedy wystarczajaco jestem zdołowana i NAPRAWDE
                          przewrazliwiona i rozchwiana. zupelnie inaczej taka rozmowa odbywa sie wsrod
                          bliskich- podobna forma plus placz-oni raczej uspokajaja w stylu "ty tego nie
                          bedziesz widziala, tak musi byc, bo narzad sie powieksza". do mnie do tej pory
                          z trudem dociera,ze ja bede tak strasznie wygladac,jak te panie na zdjeciach. i
                          naprawde wydaje mi sie,ze naturalnym odruchem jest,ze czlowiek chce sie schowac
                          w takiej sytuacji tak intymnej i niezbyt komfortowej-dlatego,jesli ktos sie
                          obnaza(dodatkowo jest tęgi), to w moim odczuciu zakrawa to na zboczenie. dodam-
                          w moim. i nie bede na pewno wiecej na to patrzec,choc niestety, z wlasnej
                          głyupoty juz sie strachu dosyc najadlam
                          • melka_x Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 15:33
                            > zupelnie inaczej taka rozmowa odbywa sie wsrod
                            > bliskich- podobna forma plus placz-oni raczej uspokajaja w stylu "ty tego nie
                            > bedziesz widziala, tak musi byc, bo narzad sie powieksza".

                            Wiesz, ale ja myślę, że nie tylko wśród bliskich jest możliwa taka rozmowa.
                            Gdybyś wybrała inną formę, to i odpowiedzi na forum byłyby inne. Pewnie sporo
                            dziewczyn usiłowałoby Ci dodać otuchy.

                            > naprawde wydaje mi sie,ze naturalnym odruchem jest,ze czlowiek chce sie
                            > schowac w takiej sytuacji tak intymnej i niezbyt komfortowej

                            I takiego zdania nikt nie miałby Ci za złe, przeciwnie - większość
                            wypowiadających się zaznaczała przecież, że nie zdecydowałaby się na takie
                            zdjęcia, a jeśli już to bez udostępnianie ich w necie.

                            > dlatego,jesli ktos sie
                            > obnaza(dodatkowo jest tęgi),

                            No tutaj nadal się nie zgadzamy. Poród to nie konkurs piękności i do
                            macierzyństwa takie samo prawo mają kobiety tęgie, jak szczupłe. Zastanawiać
                            się można, czy warto w ogóle decydować się na zdjęcia, ale odpowiedź na to
                            pytanie nie może być uzaleźniona od tego, czy kobieta jest atrakcyjna, czy nie,
                            bo nie o to przy porodzie i macierzyństwie chodzi.
                            • mharrison Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 16:22
                              Owszem, wyrażenie 'zakrwawiona cipa" zalicza się jak najbardziej do wulgarnych.
                              I czuję się urażona jego uzyciem pomimo, że odnosi się do anonimowych
                              Amerykanek, które bynajmniej nie są bliskie mojemu sercu.
                              Czy idąc do lekarza mówisz mu, że Cię swędzi "cipa?
                              Czy za kilka tygodni opowiadając przyjaciółce o swoim porodzie powiesz, że
                              miałaś "pokrwawioną cipę"?
                              Czy w przyszłości w rozmowie z córką powiesz jej, że bedzie miała "zakrwawioną
                              cipę" co miesiąc, o porodzie nie wspominając?

                              Eh, nawet lipiec18 zna słowo krocze.

                              A forma wypowiedzi, w tym używanie wulgaryzmów, zależy bynajmniej nie od
                              rozmówcy, którym masz do czynienia, lecz Twoją kulturą osobistą. I
                              Twoje "wyszukane" słownictwo znalazło oddzwięk w postach dziewczyn.
                              Parafrazując: Jak Kali krowie...

                              Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania.

                              A sam poród, można go wprawdzie opatrzyć tabliczka "cud narodzin", etc.
                              pozostanie jednak w sferze fizjologii. I rozwiązanie ciąży poprzez cesarskie
                              cięcie bynajmniej nie poprawia jego estetyki. A rodzić zawsze będą i ładne i
                              brzydkie, i szczupłe i grubaski...
                              Jedno jest pewne. Rodzące zawsze mają zakrwawione krocze czy po porodzie sn czy
                              cc. To fizjologia. Niewiele z nich jednak zdecyduje fotografowanie podczas
                              porodu (czy takie zdjęcia znajdą się w albumie rodzinnym czy też w internecie)

                              Magda po dwóch nieestetycznych porodach SN i jeszcze bardziej nieestetycznym
                              CC.
                              • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 26.08.04, 18:30
                                mharison, jesli mam byc szczera, to wole cipa niz krocze a najbardziej lubie
                                cipka, pipka, cipeczka.... oj dobrze,ze nie slyszysz mojej kolezanki-ona uzywa
                                mocniejszych slow smile
                                • mharrison Re: Leżę i kwiczę:-) 26.08.04, 23:47
                                  iwcia75 napisała:

                                  > mharison, jesli mam byc szczera, to wole cipa niz krocze a najbardziej lubie
                                  > cipka, pipka, cipeczka.... oj dobrze,ze nie slyszysz mojej kolezanki-ona
                                  uzywa
                                  > mocniejszych slow smile

                                  Mi też się nie podoba słowo krocze, jednak w przeciwieństwie do użytego przez
                                  Ciebie wyrażnia nie jest ono wulgarne.

                                  Podobają mi się inne okreslenia; nie przekraczaja one jednak progu mojej
                                  sypialni.

                                  A czy osiągnięcia Twojej koleżanki w zakresie używania dosadnych wulgaryzmów są
                                  aż takie chwalebne?

                                  Pozdrawiam i życzę "ciążowego" spokoju.
                            • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 26.08.04, 18:27
                              melka, nie mam na mysli tego,ze ktos sie obnaza po to,zeby urodzic, bo jak
                              wiemy to jest niezbedne i normalne- tak samo musi to zrobic modelka,jak i
                              kobieta przy kosci. tylko jak juz ktos robi zdjecia sobie, to troszeczke nie
                              rozumiem tych osob tęższych,ale moze rzeczywiscie jestem malo tolerancyjna.
                              zreszta kobiety w usa czy na zachodzie europy nie maja w ogole kompleksow - i
                              tego tez za bardzo nie toleruje (moze nie rozumiem, nie wiem)
                              • danik1 Re: Leżę i kwiczę:-) 27.08.04, 09:15
                                iwcia75 napisała:

                                tylko jak juz ktos robi zdjecia sobie, to troszeczke nie
                                > rozumiem tych osob tęższych,ale moze rzeczywiscie jestem malo tolerancyjna.
                                > zreszta kobiety w usa czy na zachodzie europy nie maja w ogole kompleksow - i
                                > tego tez za bardzo nie toleruje (moze nie rozumiem, nie wiem)

                                No pewnie najlepiej, zeby wszystkie kobiety chodzily tak zdolowane jak My
                                Polki!!!! Chociaz nie sadze, zeby ktokolwiek mogl nas w tym przescignac bo
                                chyba zadne inne spoleczenstwo nie jest tak mako tolerancyjne jak wlasnie
                                Nasze!!!!!
                              • ciociacesia Re: Leżę i kwiczę:-) 27.08.04, 13:48
                                > kobieta przy kosci. tylko jak juz ktos robi zdjecia sobie, to troszeczke nie
                                > rozumiem tych osob tęższych,ale moze rzeczywiscie jestem malo tolerancyjna.

                                hmm, osby przy kosci w ogole są niezbyt estetyczne. nie powinny w ogole sobie
                                zdjęc robic tongue_out
                      • slimak13 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 21:35
                        A ja nie mam cipy! Nieważne co mam, ale cipy nie mam.
              • 18lipiec do Iwci 25.08.04, 13:41

                To nie ma znaczenia że jesteś bojaźliwa i słaba.
                Ja jestem odważna, silna, twardo stapam po ziemi ale poród mnie oslabia i juz.
                Nie chcę rodzić naturalnie, boję się bólu. Nie jestem w stanie go sobie
                wyobrazić i nie chce go czuć ani przeżywać. Nic w tym nie ma dla mnie pieknego.
                • iwcia75 Re: do Iwci 25.08.04, 13:53
                  18lipiec, ty jestes raczej zbuntowana osoba, w tym tez moze i Twoja odwaga, bo
                  przeciwstawiasz sie wiekszosci. w dodatku jeszcze nie jestes ciezarna, wiec
                  patrzysz na to wszystko troche z innej strony.
                  ja zawsze balam sie porodu, nawet przed ciaza, i odtracalam od siebie mysli o
                  nim, nie dopuszczalam tego do siebie dosyc dlugo. teraz jest mi ciezko
                  zaakceptowac,ze ja bede musoala to przezyc osobiscie. zawsze myslaalam,ze
                  wszyscy,ale ja nie,ze mnie to jakos ominie. teraz dociera do mnie,ze mnie to
                  nie ominie. czuje sie przez to zupelnie bezradna i wystraszona.
            • 18lipiec Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:38
              Wybacz, ale każdy ma prawo do swoich odczuć, nie musi to oznacza że mam
              myslenie 15 latka albo musze poddac sie leczeniu. Dla mnie bardziej chora jest
              kobieta ktora rodzi w obecności dzieci albo podsuwa krocze po obiektyw aparatu.
              Nie pisałam że mnie brzydzi poród, napisalam że jest dla mnie przerażający i
              krwawy i zapewne i nie chcę w swoim porodzie - a raczej podczas swojego porodu
              uczestniczyć świadomie i już.
          • adzia_a Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:35
            No i antyperspirant, o tym zapomniałaś .Koniecznie.
            • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 13:59
              adzia, troche nie na miejscu jak dla mnie jest Wasze podejscie do 18lipiec, jak
              i do osob,ktore maja inne zdanie niz wiekszosc. a argumenty o slownictwie sa
              ponizej pasa albo raczej obłudne-czujesz sie lepsza,bo Twoje slownictwo jest
              idealne i nie boisz sie porodu? moje slownictwo tez jest idealne,jednak sa
              momenty,w ktorych mnie ponosi,co jednak nie zdarza sie co dzien. nie
              sadze,zebys na tej podstawie mogla oceniac moja wrazliwosc,chociaz niektorzy
              tak robia,ale na ten temat nie chce mi sie dyskutowac
              • adzia_a Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:03
                Iwciu, to nie tak.
                Ja rozumiem wrażliwość.
                Nie rozumiem pogardy dla drugiego człowieka, która wyziera z postów 18lipiec i
                z Twojego pierwszego postu.
                Nie zdobyłabym się na taką pogardę.
                Ja Cię w żaden sposób nie podsumowuję, bo CIę nie znam, ale osoba, która pisze
                o...mniejsza o to, a potem twierdzi, że jest wrażliwa i delikatna, jest dla
                mnie po prostu niewiarygodna.
                • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:16
                  adziu, ja nie wiem,gdzie Ty widzisz pogarde?? co do lipca, dziewczyna jest
                  buntownicza i emocjonalna, wyraza sie czesto w sposob skrajny,w kategoriach "na
                  pewno", "nigdy" lub "nienawidze" albo "kocham",ale nie ma tam pogardy dla
                  drugiego czlowieka. dziwie sie,ze Wy to tak odbieracie. wypowiada ona swoje
                  poglady na temat porodu, ma jakies tam swoje zdanie, inne niz wszyscy,ale nie
                  widze powodu,zeby ja tak gnebic z tego powodu. tez kiedys mowila "ja nigdy nie
                  bede rodzic", "to okropne" itp, ale zadnej pogardy tam nie bylo.

                  a w czym widzisz pogarde w moim poscie? w sformułowaniu "zakrwawiona cipa"??
                  czy "tyłek"?? tak samo bym nazwala soja cipeczke,gdyby byla tak rozrywana i
                  spuchnieta. i mimo urody moich szczuplych(juz niedlugo) posladkow, gdybym
                  zobaczyla swoje wlasne tak wypiete,tez bym je nazwala jakos tam niemilo.
                  faktem jednak jest,ze zgorszenie wywoluje we mnie osobiscie(ale rozumiem,ze
                  ktos moze to akceptowac)obnazanie sie w najbardziej intymnych miejscach,
                  zwlaszcza,gdy ktos jest otyły. napisalam to, po czym dodalam,ze przepraszam
                  osoby tęższe,bo nie zamierzalam ich obrazic. naprawde niektore zdjecia wydaly
                  mi sie pornograficzne. moze dlatego,ze widzialam je po raz pierwszy. jednak
                  nawet moja przyjaciolka pielegniarka opuscila te zdjecia rodzenia tylem,bo tez
                  jejsie zle skojarzyly.
                  • adzia_a Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:28
                    iwcia75 napisała:
                    > a w czym widzisz pogarde w moim poscie? w sformułowaniu "zakrwawiona cipa"??

                    No, szczerze mówiąc własnie w tym wink))
                    I w stwierdzeniu 18lipiec, ze ktoś tam jest posrany.
                    I jeszcze w twierdzeiu kogoś innego (nie pamiętam kogo) że to są zboczeńcy.
                    I generalnie w patrzeniu na drugiego czlowieka przez pryzmat jego cielesnych
                    niedoskonałości. Że jak ma wielki tyłek, to powinien się schować i nie
                    pokazywać. Że taki ktoś jest gorszy od Was, tylko dlatego, że bezinteresownie
                    udostepnił innym po prostu fragment swojego ciała, jako materiał do poglądowej
                    lekcji.

                    Ale wiesz co, w jednym masz rację - chyba się nie dogadamy. Różnimy się w
                    odbiorze pewnych sformułowań.
                    • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:35
                      adzia, a ja widze pogarde i to osobista w zdaniach typu "po cos tam
                      wlazła", "mamusia ci nie powiedziala", "jestes idiotka" i inne tego typu
                      sformułowania osobiste oraz ton wielu waszych wypowiedzi kierowany do
                      konkretnych osob. nie widzisz roznicy w sformulowaniu ogolnym lipca,ze ktos tam
                      jest posrany,a w sformulowaniu "iwcia jestes idiotka"?? to zasadnicza
                      roznica,ale jesli tego nie widzisz,to brak mi atgumantow. dla mnie to obłuda
                      • adzia_a Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:38
                        iwcia75 napisała:

                        > adzia, a ja widze pogarde i to osobista w zdaniach typu "po cos tam
                        > wlazła", "mamusia ci nie powiedziala", "jestes idiotka" i inne tego typu
                        > sformułowania osobiste oraz ton wielu waszych wypowiedzi kierowany do
                        > konkretnych osob. nie widzisz roznicy w sformulowaniu ogolnym lipca,ze ktos
                        tam
                        >
                        > jest posrany,a w sformulowaniu "iwcia jestes idiotka"?? to zasadnicza
                        > roznica,ale jesli tego nie widzisz,to brak mi atgumantow. dla mnie to obłuda

                        Iwcia, żeby była jasność - ja też. I tez mnie to wkurza, ale czemu do mnie te
                        zarzuty? To nie ja użyłam tych sformułowań, nie ja za nie odpowiadam -
                        odpowiadam tylko za swoje własne slowa. Ty też.
                        • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:42
                          zgadza sie, adziu, ty nie uzywasz,wiec przepraszam,ze napisalam to w poscie do
                          ciebie. chcialam Ci tylko wytłumaczyc,ze ja nie mialam zamiaru nikogo obrazac,
                          co nawet bedac w silnych emocjach(pomimo ich)napisalam,ze z gory przepraszam.
                          dodawalam tez,ze rozumiem,ze dla kogos te zdjecia moga byc przydatne, bo
                          szanuje zdanie odmienne od swojego
                      • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:39
                        jeszcze wspomne,jak mamania nazwala aniacichy "głupolem" i dodala kilka ostrych
                        slow tylko dlatego,ze aniacichy napisala,ze balaby sie porodu,gdyby przed nim
                        obejrzala takie zdjecia. i kto tu kogo obraza, kto kogo nie szanuje.
                  • mojave ... 25.08.04, 14:38
                    Nie bywam na tym forum, na watek trafilam ze strony głównej gdzie jest
                    on "reklamowany" i z ciekawości go przeczytalam a także obejrzalam te zdjęcia -
                    pierwszy raz w zyciu widzialam poród z tej strony.
                    Moje zdanie jest takie - na pewno mój mężczyzna nie będzie obecny przy
                    porodzie. Może nalegać, mówić,że go to obrzydza itp. ale naweton nie przewidzi
                    jak zachowa sie potem, czy ten ginekologiczno-połozniczy widok nie utkwi mu w
                    pamięci i bedzie stawał w nieodpowidnich momentach przed oczyma. Może zdaniem
                    niektórych swiadczy to o moich kompleksach ale to juz nie mój problem.
                    A co do tych fimów i zdjęć - nie rozumiem kompletnie tej kobiety, jak może
                    zgodzic sie na upublicznianie tych zdjęć. Dla mnie w tym momencie nie różni sie
                    niczym od gwiazdek porno.
                    • iwcia75 Re: ... 25.08.04, 14:47
                      mojave, ja mam dokladnie takie samo zdanie na temat aktorek i autorow filmow,
                      tylko nie rozumiem,dlaczego czesc osob ponoc obrazilam tym swoim zdaniem
                      • mojave Re: ... 25.08.04, 14:53
                        ja rozumiem, że ktos może miec potrzebę fotografowania lub filmowania takich
                        momentów, i ok, niech to robi. Nie rozumiem jednak jak mozna to upubliczniać.
                        I argument o nauce tu do mnie akurat nie dociera bo jesli ktos chciałby zrobic
                        film pogladowy to wyglądał by on nieco inaczej.
                    • aniacichy Re: ... 25.08.04, 21:25
                      mojave napisała:

                      > Nie bywam na tym forum, na watek trafilam ze strony głównej gdzie jest
                      > on "reklamowany" i z ciekawości go przeczytalam a także obejrzalam te
                      zdjęcia -
                      >
                      > pierwszy raz w zyciu widzialam poród z tej strony.
                      > Moje zdanie jest takie - na pewno mój mężczyzna nie będzie obecny przy
                      > porodzie. Może nalegać, mówić,że go to obrzydza itp. ale naweton nie
                      przewidzi
                      > jak zachowa sie potem, czy ten ginekologiczno-połozniczy widok nie utkwi mu w
                      > pamięci i bedzie stawał w nieodpowidnich momentach przed oczyma. Może zdaniem
                      > niektórych swiadczy to o moich kompleksach ale to juz nie mój problem.
                      > A co do tych fimów i zdjęć - nie rozumiem kompletnie tej kobiety, jak może
                      > zgodzic sie na upublicznianie tych zdjęć. Dla mnie w tym momencie nie różni
                      sie
                      >
                      > niczym od gwiazdek porno.



                      i tu się podpisuję Ania
                      pozdrawiam
                  • melka_x Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:39
                    Ja tam jestem bardziej granatem od pługa oderwana niż rzeczywiście delikatna
                    Adzia, więc powiem wprost.
                    Iwcia jesteś nieodrodną córką Kalego, Kali ukraść stado krów i podpalić
                    stodołę - bardzo dobrze, Kalemu ukraść krowę - oj źle, paskudnie, nieładnie,
                    złodzieje w morde kopani.

                    Domagasz się szacunku - okaż go również innym.
                    Domagasz się prawa do odmiennych opini - takie samo przyznaj innym. Ty wyrażasz
                    odmienną opinię, bo masz oczywiście nienaruszalne prawo do wasnego zdania, ale
                    reszta to już nie wyraża własnego zdania, tylko gnębi, tak? Reszta już tego
                    prawa nie ma?
                    • iwcia75 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 14:45
                      melka, wg mnie nieodrodna corka Kalego jestes raczej Ty, bo ja nikogo nie
                      obrazilam,a piszac,ze cos mi sie nie podoba i ze mam takie zdanie, dodawalam,ze
                      rozumiem inne. moze cos przeoczylas.
                      • melka_x Re: Leżę i zdycham;) 25.08.04, 15:10
                        iwcia75 napisała:

                        > melka, wg mnie nieodrodna corka Kalego jestes raczej Ty, bo ja nikogo nie
                        > obrazilam,a piszac,ze cos mi sie nie podoba i ze mam takie zdanie,
                        dodawalam,ze
                        >
                        > rozumiem inne. moze cos przeoczylas.

                        Po pierwsze owszem obraziłaś.
                        Po drugie szacunek objawia się między innymi formą wypowiedzi. I jak mówisz,
                        że "tłuste baby powinny się chować przed całym światem" i jednocześnie
                        dodajesz, że nie chciałaś obrazić tęższych, to jest to prawdziwy popis
                        hipokryzji. Podobnie jak gdy jednym tchem mówisz, że szanujesz zdanie innych i
                        jednocześnie osoby decydujące się na takie zdjęcia nazywasz zboczeńcami.
                        Mówienie o tłustych babach co sie powinny schować, czy o zboczeńcach z
                        rozkraczonymi cipami to bardzo dziwny, nowy, żeby nie powiedzieć
                        eksperymentalny sposób okazywania szacunku dla ludzkiej odmnienności.
                        • malwes Do melki_x - i też powiem dosadnie. 25.08.04, 16:36
                          Melko - daj spokój...ja jakbym osobiście rozmawiała z osobą Iwci i usłyszała na
                          żywi te słowa to bym ją poprosiła aby zeszła mi z oczu bo przebywanie w
                          towarzystwie tej osoby i wysłuchiwanie tego typu stwierdzeń po prostu jest dla
                          mnie obrażliwe i wręcz poniżej mojej godności. Jakby owa nie zechciała -
                          opuściłabym to miejsce sama.
                          I to bym Ci doradziła. Z pewnymi osobami nie warto dykutować...szkoda słów.
                          I a propos tematu...rozumiem, że dla kogoś oglądanie tych zdjęć może nie być
                          miłe, sle skoro zalogował się na owe forum to równie dobrze może się wylogować
                          i po sprawie. Ale jeśli rozpoczyna się dyskusja na temat porodów i zaczynają w
                          niej padać słowa typu "cipa", "tłusty tyłek", "aktorki porno" - to je się z
                          dyskusji wypisuję - mam wrażenie, że znalazłam się wśród dzieci z podstawówki,
                          niedorosłych i na dodatek o najniższym z możliwych stopniu kultury osobistej.

                          Przeraża mnie myśl, że owe osoby znalazły się na forum emama....

                          Pozdrawiam wszystkie emamy, które cenią kulturę wypowiedzi i dla których
                          posiadanie, rodzenie dziecka nie ma nic wspólnego z obrzydzeniem i filmami
                          porno....
                          Gosia
                      • edytkus Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 19:39
                        iwcia75 napisała:

                        > mojave, ja mam dokladnie takie samo zdanie na temat aktorek i autorow filmow,
                        tylko nie rozumiem,dlaczego czesc osob ponoc obrazilam tym swoim zdaniem (mojave: A co do tych
                        fimów i zdjęć - nie rozumiem kompletnie tej kobiety, jak może
                        zgodzic sie na upublicznianie tych zdjęć. Dla mnie w tym momencie nie różni sie
                        niczym od gwiazdek porno)


                        Wow, hard core porno = porod, kto by pomyslal ;O Ty Iwcia za bardzo sie podniecasz smile))
                      • reszka2 Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 21:05
                        Iwcia, może tak przeczytasz sobie wszystko od początku? Bo jak na razie
                        dziewczyny tłumaczą co i dlaczego, jak - za przeproszeniem - to przysłowie -
                        jak krowie na rowie, a ty cięgiem swoje - biedna, mała, wrażliwa zabłąkana
                        dzieweczka, podstępem zagnana na porno-strony porodowe, która w ramach
                        odreagowywania szoku - pluje dookoła jak lama. Może w końcu przyznasz że się
                        zagalpowowałaś - nie w poglądach - ale w ich przedstawianiu i nazywaniu?
                        Bądź dużą dziewczynką, naprawdę, czas dorosnąć.
                    • aga_rn Re: Leżę i kwiczę:-) 25.08.04, 15:15
                      No i prosze, roznica czasu 6 godzin, i juz nie pozostalo mi nic innego jak
                      podpisac sie pod postami Adzi i Melki.
                      Chociaz ... Nie rozumiem co widzisz niewlasciwego w tym ze ktos (np. ja)
                      napisal "po cos tam wlazla ?" Nie bede powtarzac ostrzezenia ktore jest tam
                      umieszczone, powiem tylko ze zadalas sobie troche trudu zeby tam wejsc
                      (rejestracja, logowanie, itp) - wiec za ewentualny szok miej tylko do siebie
                      pretensje. I nie oczekuj ze ktos zacznie Cie glaskac po glowce i wspolczuc -
                      po kulturze jaka zaprezentowalas w swoim pierwszym poscie.
                      Widzialam troche porodow w swoim zyciu i nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby to
                      co widze okreslic mianem "rozkraczonej ...". Wedlug mnie to uwlacza kazdej
                      kobiecie ktora kiedykolwiek urodzila dziecko, bez wzgledu na to czy sie wtedy
                      fotografowala czy nie. I jeszcze takie cos wychodzi z ust kobiety ktora sama
                      jest w ciazy sad
                      "Zboczency"., "gorsze niz pornografia" - to Twoje slowa. Nie dziw sie ze jest
                      tu tyle ludzi ktorzy zareaguja na takie okreslenia bardzo gwaltownie.
                      Zagalopowalas sie i niestety, poniewaz to forum jest publiczne, uslyszalas pare
                      slow. Nie popieram zadnych pyskowek ale czasem warto sie zastanowic zanim sie
                      kliknie przycisk "wyslij".
    • agghia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 14:56
      Oj, natura aż do obrzydzenia. Mniej więcej w tym stylu jak naturalne jest
      puszczanie bąków ale nie wszyscy robia to bez zahamowań. mania porodó
      naturalnych + całą rodzina+ sasiedzi sięga juz rozmiarów psychozy. Ciekawa
      jestem jak ten Pan sie bedzie potem kochał z tą Panią...
      A jestem do takich widoków i znacznie gorszych estetycznie przyzwyczajona...

      Najbardziej powaliło mnie babranie się w łozysku i zahipnotyzowany wzrok w
      rzeczone małego człowieczka.
      • agaizosia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 19:11
        Jeszce 5 m-cy temu poród jawił mi się jako horror.Bałam się strasznie.Chciałam
        już mieć przy sobie moje dzieciątko a jednocześnie przerażała mnie wizja
        porodu.Jeszcze w szkole rodzenia widziałam filmy pokazujące poród, m.in. krecony
        amatorską kamerą przez same położne przcujące w szpitalu,w którym miałam
        rodzić.Chodziło o przedstawienie różnych wariantów.Byłam jeszce bardziej
        przerażona, nie obylo sie bez koszmarów nocnych wink.Powiem jedno, po tej drugiej
        stronie (czyt. po porodzie) wszystko wygląda inaczej. Nie powiem,że nie
        bolało,były momenty gdy chciałam wstać i wyjść z okrzykiem "przepraszam ale ja
        się wypisuję".Jednak w momencie gdy zobaczyłam moją Zosię zapomniałam o
        wszystkim...Tak, to jest cud...I na takie filmy patrzę już teraz inaczej,bo wiem
        jakie towarzyszą temu wydarzeniu emocje i na nowo to wszystko przeżywam.Nie
        miało dla mnie najmniejszego znaczenia jak wyglądam i kto mnie ogląda. Co prawda
        rodziłam w ciszy, przy delikatnie sączącej się muzyce i w obecności (o zgrozo
        dla niektórych) męża.Dodam, że poprawiło to nasze wzajemne relacje, a w zasadzie
        odrodziło na nowo nasze małżeństwo, więc to następny cud...Poza tym wrażliwym
        polecam poród w wodzie. Jest mniej krwawo i woda lepiej amortyzuje lepiej
        ból.Pozdrawiam wszystkich, którzy doświadczyli tego cudu.A sceptycznie
        nastawionym życzę aby doznali tego samego szczęścia.Agnieszka
        • wieczna-gosia uwaga 25.08.04, 21:15
          Po raz pierwszy sie nie odptaszkuje....
          Albo szanowne panie na hurrra przestaja uzywac slow powszechnie uznanych za
          obrazliwe a opisujacych zenskie narzady plciowe i wzajemnie sie szkalowac albo
          usune.
          na razie nie mam ochoty bo jakies tresci sie tu sieraja ale jak zostana
          glupole, biedne koboetki i to slowo na ciiii to usune

          Komunikat oficjalny.

          Nie wiem przez co wy rodzilyscie (jesli naturalnie) ale ja przez pochwe wink)
          Jesli komus brakuje synonimow wink)
          Niepopekana i niepocieta pochwe w dodatku wink)
          • danik1 Brawo Gosia!!! 25.08.04, 21:25
            Ale ze mnie lizus!!!!!!!!!!!

            A tak na serio to mam nadzieje, ze dziewczyny sie opamietaja bo temat jest
            interesujacy, pomijajac niektore wypowiedzi (oczywiscie te wulgarne!).
            • virtual_moth Poród - strach - estetyka 25.08.04, 21:38
              Nigdy nie pozwoliłabym mojemu mężowi, aby był przy porodzie naszego dziecka.
              No, chyba że trafiłby mi się taki, który by mnie przekonałbig_grin

              Nie chodzi o oglądanie rodzącego krocza, widok łożyska, niedogolonego łona.
              Chodzi o stronę niefiziologiczną porodu. Ból, rozpacz, niejednokrotnie histeria
              (z powodu bólu). Nie chciałabym, aby mój facet, mąż, oglądał mnie rozechwianą,
              klnącą, wrzeszczącą, niepotrafiąca poradzić sobie z bólem, z fizycznością.

              Rodziłam sama i nad wyraz dobrze poradziłam sobie z tym wszystkim. Nie
              krzyczałam, nie wpadłam w histerię mimo bólu. Jednak gdybym miała pod ręką
              bliską osobę, to zabiłabym, naprawdęwink

              Miałam oczywiście wydepilowane krocze. Szkoda, że od razu musiała je zeszpecić
              wstrętna rana, 8 milionów szwówwink
              • adzia_a Re: Poród - strach - estetyka 26.08.04, 13:14
                virtual_moth napisała:

                > Chodzi o stronę niefiziologiczną porodu. Ból, rozpacz, niejednokrotnie
                histeria
                >
                > (z powodu bólu). Nie chciałabym, aby mój facet, mąż, oglądał mnie
                rozechwianą,
                > klnącą, wrzeszczącą, niepotrafiąca poradzić sobie z bólem, z fizycznością.

                Heh, co człowiek, to opinia smile)))

                A mnie się to własnie podobało, to, że zobaczył mnie taką, jaką jestem, to że
                przeżywał razem ze mną te wszystkie uczucia. Tak się w tym razem zatraciliśmy,
                że nawiązała się między nami jakaś strasznie mocna nić porozumienia, prysnęły
                wszelkie zahamowania, staliśmy się wobec siebie bardziej szczerzy...

                No i tak sobie myślę, że skoro na płaszczyźnie uczuciowej można mieć tak różne
                preferencje (to, co Tobie przeszkadzało, dla mnie było fantastycznym
                przeżyciem) to nie widzę przeszkód, dla których nie mielibyśmy reagować inaczej
                również na czystą fizjologię. Dla tamtej pary to, co zrobili było naturalne,
                myślę, że można to uszanować.
            • brn Re: Brawo Gosia!!! 26.08.04, 23:45
              danik1 napisała:

              > Ale ze mnie lizus!!!!!!!!!!!
              >
              > A tak na serio to mam nadzieje, ze dziewczyny sie opamietaja bo temat jest
              > interesujacy, pomijajac niektore wypowiedzi (oczywiscie te wulgarne!).

              "Święta" się odezwała!
              • danik1 Re: Brawo Gosia!!! 27.08.04, 09:19
                brn napisała:

                > danik1 napisała:
                >
                > > Ale ze mnie lizus!!!!!!!!!!!
                > >
                > > A tak na serio to mam nadzieje, ze dziewczyny sie opamietaja bo temat jes
                > t
                > > interesujacy, pomijajac niektore wypowiedzi (oczywiscie te wulgarne!).
                >
                > "Święta" się odezwała!

                Zebys wiedziala!!! Zal Ci, ze Ty sie zagalopowalas i zwymyslalas ludzi?!?!
        • iwcia75 dzieki agaizosia 26.08.04, 18:42
          bo napisalas naprawde cos sensownego, konkretnego o porodzie, jak to wyglada z
          tej drugiej strony i dla osoby przerazonej tym wszystkim to cos pozytywnego w
          tej dyskusji.

          obrzucanie mnie błotem za "pokrwawione cipy" i "madre" wypowiedzi o
          poszanowaniu tych aktorek odbieraja mi ochote na jakakolwiek dyskusje z tymi
          paniami(niektorymi)z forum. nie chcialabym spotkac takich osob w czasie swojego
          pobytu w szpitalu
          • agaizosia Re: dzieki agaizosia 26.08.04, 19:58
            Dziękuję wink.Życzę szybkiego i bezbolesnego porodu.Wkrótce doświadczysz własnego
            cudu, czego Ci z całego serca życzę.
          • ciociacesia Re: dzieki agaizosia 27.08.04, 14:34
            kurcze iwcia, to nie są zadne aktorki (a juz na pewno nie porno) tylko rodzące
            kobiety.
      • slimak13 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 25.08.04, 21:51
        Jak się będzie kochał? Tak jak lubią. Tak jak tysiące mężczyzn ze swoimi
        kobietami, po porodzie rodzinnym. Można na łóżku, krześle, podłodze, stole. W
        różnych pozycjach też można. Będą się kochać tak, jak to robili do tej pory.
        Albo coś urozmaicą. Nie nasz interes w zasadzie. Dlaczego o to pytasz?
      • ewzj Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 26.08.04, 22:23
        Agghia, a czego ty się boisz? Przecież nie bez powodu tak brzydzisz się porodów
        naturalnych. Pewnie jesteś juz słusznego wieku i nie masz dzieci? Boisz się być
        kobietą? Co jest powodem?
        Samo okreslenie "naturalny" ma swoją wartość. Nie chodzi o względy estetyczne,
        ale zdrowotne. Przecież w czasie naturalnego porodu wytwarzają się hormony,
        które potem ułatwiają zycie kobiecie i dziecku - mówiąc w skrócie.

        Agghia, kochana, odblokuj się. Założę się, ze jesteś chudziutka i pewnie masz
        małe piersi. Tak mają często kobiety, które boją się swojej kobiecości i
        wszystkiego, co z tym związane.
      • ewzj Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 26.08.04, 22:25
        agghia napisała:

        > Oj, natura aż do obrzydzenia. Mniej więcej w tym stylu jak naturalne jest
        > puszczanie bąków ale nie wszyscy robia to bez zahamowań. mania porodó
        > naturalnych + całą rodzina+ sasiedzi sięga juz rozmiarów psychozy. Ciekawa
        > jestem jak ten Pan sie bedzie potem kochał z tą Panią...
        > A jestem do takich widoków i znacznie gorszych estetycznie przyzwyczajona...
        >

        Agghia, a czego ty się boisz? Przecież nie bez powodu tak brzydzisz się porodów
        naturalnych. Pewnie jesteś juz słusznego wieku i nie masz dzieci? Boisz się być
        kobietą? Co jest powodem?
        Samo okreslenie "naturalny" ma swoją wartość. Nie chodzi o względy estetyczne,
        ale zdrowotne. Przecież w czasie naturalnego porodu wytwarzają się hormony,
        które potem ułatwiają zycie kobiecie i dziecku - mówiąc w skrócie.

        Agghia, kochana, odblokuj się. Założę się, ze jesteś chudziutka i pewnie masz
        małe piersi. Tak mają często kobiety, które boją się swojej kobiecości i
        wszystkiego, co z tym związane.

        > Najbardziej powaliło mnie babranie się w łozysku i zahipnotyzowany wzrok w
        > rzeczone małego człowieczka.
    • milka_milka Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 26.08.04, 22:59
      Lipiec, poczytałam sobie Twój wątek i Twoje wypowiedzi i zastanawia mnie, co Ty
      tu robisz? Nie lubisz dzieci, nie masz ich i głosujesz na emamie. Jak urodzisz,
      to Twoje wypowiedzi będą coś znaczyć, a tak są warte ZERO. I jeszcze jedno -
      nie wyobrażam sobie, aby mój mąż miał mi golić krocze - ale może Tobie to nie
      przeszkadza, że sama czynność jest bardzo nie atrakcyja.
      • umargos Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 00:32
        milka_milka napisała:

        > Lipiec, poczytałam sobie Twój wątek i Twoje wypowiedzi i zastanawia mnie, co
        > Ty tu robisz?

        Też mnie zastanawia, ale każdemu wolno

        > Nie lubisz dzieci, nie masz ich i głosujesz na emamie. Jak urodzisz,
        > to Twoje wypowiedzi będą coś znaczyć, a tak są warte ZERO.

        Hmm....??????????????

        > I jeszcze jedno - nie wyobrażam sobie, aby mój mąż miał mi golić krocze - ale
        > może Tobie to nie przeszkadza, że sama czynność jest bardzo nie atrakcyja.

        Nie jestem ani fanka lipca, ani zdecydowanie nie podzielam wiekszości jej
        pogladów :o)))))), ale co do tego golenia to mój mąż jest aż nazbyt chętny (tu
        ikonka z rumieńcem)...czyli nie nam wypowiadać sie atrakcyjnosci czynności dla
        drugiej (meskiej) strony...no i potrafie sobie to wyobrazić...
        • katrinko Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 09:37
          Pytałam mojego niemęża jakiś czas przed porodem, żeby mnie ogolił, zanim
          pojedziemy do szpitala, ale przestraszył się ("przecież mógłbym cię zaciąć!")i
          nie chciał. Ogoliłam więc sobie krocze sama , jakieś 3 dni przed porodem, bez
          problemu. Podkreślam, KROCZE, a nie wzgórek łonowy ani okolice bikini i nie ze
          względów estetycznych (bo facet będzie patrzył i lekarze i położne) tylko
          dlatego, że nie chciałam żeby w szpitalu goliła mnie położna (ale i tak mnie
          jeszcze podgoliła), w wielu szpitalach jest to praktykowane wciąż ze względu
          na to, ze łatwiej się lekarzowi potem to krocze zszywa. W moim przypadku się
          przydało, bo miałam duuuużo szwów. Wyobraźcie sobie, jak takie połatane krocze
          musiało nieelegancko wyglądać! Ze względów estetycznych za to wydepilowałam
          nogi i pachy smile))
          • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 09:50
            katrinko napisała:

            nie chciałam żeby w szpitalu goliła mnie położna (ale i tak mnie
            > jeszcze podgoliła), w wielu szpitalach jest to praktykowane wciąż ze względu
            > na to, ze łatwiej się lekarzowi potem to krocze zszywa.

            Mieszkam w Danii, tam tez rodzilam i nikt mnie nigdzie nie golil! Uffff
            • katrinko Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 11:25
              danik1 napisała:

              > katrinko napisała:
              >
              > nie chciałam żeby w szpitalu goliła mnie położna (ale i tak mnie
              > > jeszcze podgoliła), w wielu szpitalach jest to praktykowane wciąż ze wzg
              > lędu
              > > na to, ze łatwiej się lekarzowi potem to krocze zszywa.
              >
              > Mieszkam w Danii, tam tez rodzilam i nikt mnie nigdzie nie golil! Uffff
              Pewnie gdybym się nie zgodziła nie zrobiłaby tego, ale byłam tak przerażona,
              kiedy przyjechałam do szpitala, zgadzałam się na wszystko co mi proponowali!
              Później natomiat byłam tak zmęczona, że też zgadzałam się na wszystko, żeby się
              to tylko wreszcie skończyło.
          • wieczna-gosia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 11:54
            hehe
            ze wzgledow estetycznych to ja lezac na patologii ogolilam sobie nogi wink
            Bylam spuchnieta, z duzym brzuchem i non stop w koszulinie nocnej a ogolilam
            sobie nogi wink))))) pachy zreszta tez wink)))

            To co teraz nasza cywilizacja przewala zaczelo sie w epoce griosetow kiedy
            kobiety prawie nie jadly (bo takie uduchownione istoty przeciez nie jedza) i
            nie bylo kibelkow (bo wydalanie nie istnialo, a kupkalo sie po katach palacow,
            jak sie zakupkalo to mozny z dworem przenosil sie gdzie indziej wink)))

            My teraz kibelki mamy ale wszystko musi byc gladkie, zadbane, pachnace,
            czysciutkie, wymuskane i w ogole cool wink

            Weszlam w koncu i obejrzalam te filmy tak sie wszyscy podniecaja- no NIC tam
            nie ma wink)) kurcze NIC...

            Moje dzieci sa fankami reality TV i programow w stylu little miracles. Tam sie
            dziecko rodzi co 5 minut przed kamera. Stad wiedza juz ze porod troche boli i
            sie troche paprze wink) i ogolnie ze ten dzidzius to wychodzi z brzucha taka
            dziurka co jest obok dziurki do siusiania i dziurki od kupy.... straszne nie?
        • danik1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 09:46
          umargos napisała:

          ale co do tego golenia to mój mąż jest aż nazbyt chętny (tu
          > ikonka z rumieńcem)...czyli nie nam wypowiadać sie atrakcyjnosci czynności
          dla
          > drugiej (meskiej) strony...no i potrafie sobie to wyobrazić...

          To tak jak u mnie, chociaz do porodu szlam (ku zgorszeniu co wrazliwszych)
          zarosnieta. Moze nie wygladalo to zbyt ladnie, ale jak juz ktos tu nadmienil w
          takim momencie dzieje sie zbyt wiele wazniejszych rzeczy, zeby zastanawiac sie
          jeszcze nad zarostem!!! O dziwo moj maz nie doznal szoku, pomimo ze widzial
          moje zarosniete krocze a pozniej jeszcze rozciety brzuszek, gdyz porod
          zakonczyl sie cesarka w ktorej uczestniczyl moj maz.

          Ktos wspomnial, ze cesarka jest mniej drastyczna, wiec dlaczego zdjecia z tej
          operacji sa tak malo wyrazne? Ja wole ogladac porod naturalny niz flaki na
          wierzchu, (przepraszam wrazliwych za okreslenie). Jezeli natomiast ktos
          preferuje cesarke ze wzgledu na strach przed bolem to nie potepiam. Ja sama
          jestem malo wytrzymala. Jednak swoje i tak trzeba przejsc, bo przeciez po
          cesarce tez jest rana i goi sie kilka tygodni!
    • beata985 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 12:33
      a ja nie wiem gdzie ten film,zainstalowałam tego quictime,ale na tej stronie są
      same zdjęcia,może coś robię ni tak.pomózcie
    • ogolone_jajka Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 27.08.04, 14:00
      Hej 18lipiec!!

      Ja filmowałem pierwszy poród mojej żony. Kamera stała na statywie, a ja latałem dookoła z cyfrowym aparatem fotograficznym. Film wyszedł super. Niestety żona zabrania mi go pokazywać (mimo, że nie widać tam żadnych intymnych "szczegółów"). Generalnie na filmie dobrze widać napięcie i cierpienie kobiety oraz moją wielce spokojową postawę smile)

      Drugiego porodu nie filmowałem, bo mały urodził się niespodziewanie i do tego poprzez cięcie i nie chcieli mnie wpuścić na salę operacyjną sad(
      • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 28.08.04, 14:53
        ja oczywiscie rowniez bym nie chciala byc golona przez polozna. spytalam
        meza,czy w razie czego(gdybym nie byla w stanie sama)czy on by to zrobil.
        wystraszyl sie,ze w takich miejscach moglby mnie zranic,ale ostatecznie by to
        zrobil. mam jednak nadzieje,ze sobie poradze sama.
        mąz juz był raz na porodzie i twierdzi,ze to i tak wszystko sie widzi i ze na
        nim nie robi to zadnego wrazenia. jednak z rodzaca wtedy kobieta on nie byl
        potem zwiazany,wiec nie moze ocenic,czy zmienilo sie jego nastawienie do niej.
        dlatego na wszelki wypadek prosze go,zeby zajal sie raczej obserwowaniem
        lekarzy, tego,czy wszystko jest w porzadku(choc nie wiem,czy do tego nie jest
        potrezbne zaglądanie). pewnie i tak wszystko bedzie inaczej niz sobie
        zaplanuje. moja postawa z pewnoscia wynika z kompleksow-boje sie,ze zbrzydne,ze
        mąz przestanie mnie kochac,ze bedzie czul do mnie wstret (slyszalam takie
        opowiesci od mężow na temat swoich zon-z jednym panem dawno temu po tym,co od
        niego uslyszalam, poklocilam sie i do dzis to ja czuję do niego wstret)
        jak na razie dzieje sie na odwrot, bo raczej ładnieje z kazdym miesiacem ciazy,
        mam w koncu wiekszy biust i nie jestem za chuda.

        zgadzam sie z tym,co ktos tutaj napisal,ze nasze spoleczenstwo jest malo
        telerancyjne,a jeszcze bardziej z tym,ze Polki sa bardzo zakompleksionymi
        kobietami. ja do takich rowniez naleze
        • aluniaaa Re: lusterko 28.08.04, 15:47
          a ja sie golilam z lusterkiem w recesmile,oczywiscie maz byl sklony pomoc,ale
          keidys mnei naszlo pod prysznicem i sama to zrobilam.
      • katrinko Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 29.08.04, 12:45
        ogolone_jajka napisał:

        > Hej 18lipiec!!
        >
        > Ja filmowałem pierwszy poród mojej żony. Kamera stała na statywie, a ja
        latałem
        > dookoła z cyfrowym aparatem fotograficznym. Film wyszedł super. Niestety
        żona
        > zabrania mi go pokazywać (mimo, że nie widać tam żadnych
        intymnych "szczegółów"
        > ). Generalnie na filmie dobrze widać napięcie i cierpienie kobiety oraz moją
        wi
        > elce spokojową postawę smile)
        >
        > Drugiego porodu nie filmowałem, bo mały urodził się niespodziewanie i do tego
        p
        > oprzez cięcie i nie chcieli mnie wpuścić na salę operacyjną sad(
        >
        A mnie ogarnął niesmak po przeczytaniu twojego postu. Nie ma to ze sobą
        większego związku, ale nie robi dobrego wrażenia, piszesz o swojej obecności
        przy porodzie, a potem zapraszasz na forum dla znudzonych ,małżeństwem sad((
        • iwcia75 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 29.08.04, 14:41
          Katrinko,
          ogolone jajka jest chyba z tych panow, którzy lubia efekt - "film wyszedł
          super", "widac napięcie i cierpienie kobiety". po prostu artysta.
          ja jednak nie chcialabym zagrac chocby w najlepszym artystycznie filmie,na
          ktorym widac moje napiecie smilezwłaszcza,ze jak ktos zauwazyl,to sie dzieje
          naprawde,a kobiety nie sa tu aktorkami,jak ja sama je nieopatrznie nazwalam.
          • izalia Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 29.08.04, 15:33
            1.Rodziłam dwa razy-bezboleśnie prawie,za żadne skarby nie chciałabym mieć
            cc.Jesli chodzi o golenie miejsc intymnych to nie wiem dlaczego piszecie,że
            wszyscy to robią.Nie kazdej to się podoba,często występują bardzo brzydko
            wyglądające podrażnienia,kłuje,a z higieną można sobie poradzić.
            • evee1 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 30.08.04, 08:35
              Nas to wrecz pouczono w szpitalu na kursach przed, ze teraz sie golenia
              nie praktykuje, bo wiecej z tego szkody niz pozytku. Lekarzom wlosy
              pacjentek nie przeszkadzaja, a przynajmniej jest mniej infekcji od
              zaciec. NO, ale co kraj to obyczaj. A rzowazanie wzgledow estetycznych
              przy porodzie, to juz dla mnie paranoja.
    • nanuk24 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 07.04.13, 22:56
      Hej ho!
      • rhaenyra Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 07.04.13, 22:59
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • zona_mi rhaenyra OT 07.04.13, 23:37
          Ciągle czytam:

          Sąsiad sąsiadowi zakatarzonym nosem.
          smile
      • beverly1985 Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 07.04.13, 23:24
        Nekropostyzm?
        • imasumak Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 07.04.13, 23:35
          Bo ja zejdę dzisiaj big_grin
      • tosterowa Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 12:59
        Bardzo udane wykopalisko smile
    • a.nancy Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 10:06
      > Nie widzę nic normalnego w robieniu zdjęć czy filmowaniu porodu, TYM BARDZIEJ
      > krocza kobiety i drastycznych zbliżeń.

      a ja nie widzę nic normalnego we włażeniu na takie strony i oglądaniu zdjęć kroczy obcych osób.
    • attiya Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 13:13
      dodaj jeszcze do tego gdy podczas porodu facet trzyma głowę niemal przy samym kroczu żony i wpatruję się w to miejsce w maksymalnym napięciem - po kiego grzyba i po kie licho - sama nie wiem -podnieca się tym zakrwawionym miejscem, porozrywanym ciałem? Nie wiem....Jakby nie mógł w tym czasie podtrzymywać kobiety, trzymać ją za rękę, masować plecy itd
    • ashraf Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 13:53
      Mnie kobiece ciało nie obrzydza, ale trudno mi uznać poród jako zjawisko fizjologiczne za piękny. Piękny to może być fakt przychodzenia na świat nowego, wyczekiwanego przez rodziców życia, ale sam przebieg porodu - rozciągnięte krocze, krew, śluz, nierzadko oddawanie stolca w trakcie parcia itd. do estetycznych widoków nie należy i z tego właśnie powodu kompletnie nie rozumiem potrzeby dokumentowania właśnie tych jego elementów na zdjęciach/filmach. Rozumiem zdjęcia z porodu jako takie - mamy, dziecka, ale po co ta kamera między nogami??? Komu takie zdjęcia się pokazuje? A już publikowanie ich w internecie zajeżdża mi niestety ekshibicjonizmem. Na filmach produkowanych na potrzeby medyczne często zakrywa się twarz rodzącej, żeby zapewnić jej anonimowość. Druga sprawa to rola tatusia w trakcie porodu - albo przychodzi jako fotoreporter, albo jako wsparcie rodzącej (i wtedy jego miejsce nie jest między nogami, tylko u głowy partnerki). Przy czym ja osobiście nigdy nie wzięłabym ze sobą męża do porodu sn, sama nie chciałabym oglądać takich widoków, a co dopiero mąż! (Choć on akurat by chciał.). W ogóle poród sn wydaje mi się mocno przereklamowany, szczególnie przy masie obecnych noworodków i w wydaniu współczesnym: na leżąco, po oksy, z nacięciem krocza itd. Dlatego zdecydowałam się na cc i jestem bardzo zadowolona - co nie znaczy, że pozwoliłam mężowi zaglądać za kotarę czy robić mi zdjęcia w trakcie. Na czas zakładania znieczulenia miał wyjść (w końcu został, bo położne go przemyciły), cewnik zakładano już od strony personelu, więc widoki go ominęły.
    • premeda Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 15:48
      Na szczęście przytomnie nie weszłam w linka ale za to jaka dyskusja tu była wink Choć porody widziałam, mnie nie ruszyły.... a nie przepraszam jeden mnie ruszył. Reklamowała się filmem jakaś polska placówka, ot taki modelowy i komfortowy poród, a w tym komforcie były dwie położne(?) stojące w drzwiach i przyglądające się znudzonym wzrokiem całej sytuacji. Zamiast zachęcać filmik odstraszał.
    • olewka100procent Re: Wiecie co ,,,to już przesada. 08.04.13, 16:27
      dajcie linka
    • kerri31 SKĄD te stare watki ??? 08.04.13, 17:20
      Się biorą ??? Kto to wyciąga ? Po co odpisywać? Czy to coś wnosi do sprawy ? Wkurza mnie to.
      • zona_mi Re: SKĄD te stare watki ??? 08.04.13, 21:07
        > Czy to coś wnosi do sprawy ?

        Do jakiej znów sprawy? Wątek jak wątek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja